Dodaj do ulubionych

Wolny rynek to nie patologia

    • tersta Kaczka-prezydent: to jest patologia !!! 16.03.06, 15:28
    • vertigo.seb a co PiS ma wspólnego z prawem i sprawiedliwością? 16.03.06, 16:01
      Poza nazwą - NIC!!!
    • lancer10 Do czego to doszło komunista Balcerowicz, 16.03.06, 17:31
      którego komuna wysyłała za naszą krwawicę po nauki do normalnych krajów ma
      czelność pouczać Polaków co to jest kapitalizm. Ten komunista nigdy nie
      zrozumie wolnego rynku bo on nie miał nigdy możliwości w nim być. Całe życie
      spędził za biurkiem komustycznych urzędów. On nigdy niczego nie wyprodukował,
      bo jak każdy urzędnik jest tylko KOSZTEM. I jeszcze tej jego wypowiedzi nie
      dość ża butne to jeszcze z Vaderowski uuuoooo. Żenujący Pajac.
    • biedronka24 szanowny p. Balcerowicz- sliczne slowka 16.03.06, 17:34
      i piekna odezwa. Bardzo w stylu szkoly dyplomatycznej dawnego SGPiSu. Duzo w nie
      emocji niewatpliwie. Ja panski wklad i prace szanuje. Ale wstyd ze jako
      wykladowca przedmiotu ponoc praktycznego - poza historia - ktora nam Pan
      przywoluje nie jest Pan w stanie odniesc sie do konkretow. Bo ja Panie
      Balcerowicz - jak wiekszosc Polakow jestem konsumentem systemu bankowego. I
      bardzo chcialabym wiedziec co pan mysli o monopolu i jak pan ocenia prace urzedu
      do spraw ochrony konsumentow ktory z przymruzeniem oka patrzy na zjadanie
      kolejnych - calkiem dobrze funkcjonujacych bankow przez molochy w kraju w ktorym
      liczba mieszkancow jest wieksza niz wszystkich nowych czlonkow Unii. Czy
      korzystal pan jako szary klient z uslug takiego ´pozartego banku´ - a takich
      fuzji w ostatnim czasie mialo miejsce kilka i czy jest pan sie w stanie odniesc
      do pogorszenia sie jakosci uslug i kosztow takiego banku.
      Bardzo bym chciala by zanalizowal to pan na podstawie swojej wiedzy bo to jest
      konkretny fakt. W naszym kraju mamy naprawde cala mase monopoli utrudniajacych
      zycie i funkcjonowanie na KAZDYM kroku- nie wspominajac jakichkolwiek
      inwestycji. To sa monopole w zakresie energetyki, lacznosci, bankowosci. A wiec
      kluczowe sprawy w ekonomii. Ba sa to monopole nawet w zakresie informacji.
      I Pan prosze szanownego pana nie ma zadnych watpliwosci co do dzialan urzedu do
      spraw ochrony konsumentow?
      Na calym swiecie walczy sie z monopolami i na calym swiecie prosze pana banki
      narodowe maja w statucie dzialania zabezpieczajace interes wiekszosci obywateli.

      To co tu pisze prosze pana nie ma nic wspolnego z rzadem - ale z konkretami
      dotyczacymi ekonomii konkretami ktore - mnie osobiscie - jako obywatela panstwa
      polskiego i klienta banku a takze platnika podatkow w polskich zlotych dotycza
      osobiscie.
    • simile60 Re: Wolny rynek to nie patologia 16.03.06, 17:50
      To jet wolny rynek według Balcerowicza:
      Stan na 10,02 1992 Stare złote
      Wymagany wkład mieszkaniowy 49,9 metra kw x 396 002 = 197 605 500 zl
      W tym wklad mieszkaniowy 10 % =
      19 760 500
      Dotacja
      30% = 59 281 540
      Kredyt do spłaty długoterminowej 60 % =
      118 563 100

      Tyle kosztowalo moje mieszkanie w tamtym okresie w starych złotych. Na taką
      sumę się zgadzałem i tak powinno być, bo podpisywałem umowę z Bankiem. Chodzi o
      ostatnią pozycję.

      Po reformie Balcerowicza gdzie zrewaloryzowano. Nie pytając mnie o nic
      narzucono mi drakońskie zadłużenie. Którego nie spłacę, a mieszkanie będzie
      drożało. Okaże się że stara rudera kosztuje tyle co nowe mieszkanie.
      Kredyty moje mieszkanie jest zadluzone podaje dane za 2005 żeby Was nie
      zamęczać. Takie rozliczenie dostaje w Polsce około 2 milionow lokatorów.
      Dotyczy mieszkania 50 m kw czyli dwa pokoje w mieście 14 tysięcy, czyli dziurze
      gdzie nie ma miejsc pracy.

      Stan zadłużenia na 2005
      Stan zadłużenia na 1 stycznia 69 526, 26 Nowe złote
      Stan zadłużenia na 31 grudnia 73 471, 06 Nowe złote

      Czynsz jest płacony czyli kredyt też i ciągle rośnie. Ja nie jestem w stanie
      tego nigdy spłacić. Oczywiście są formy pomocy państwa ale to mydlana lipa bo
      kredyty powinny być przeliczone prawidłowo a nie po zlodziejsku. Za to
      odpowiada Pan Balcerowicz i powinien odejść.
      • dc99 Bo rynek jest wolny a dla kolesiów wolniejszy 16.03.06, 18:13
        > Po reformie Balcerowicza gdzie zrewaloryzowano. Nie pytając mnie o nic
        > narzucono mi drakońskie zadłużenie. Którego nie spłacę,

        Jeżeli wygrzebiesz skądś stare numery "Polityki" z 2001 i 2002 roku będziesz
        mógł sobie poczytać sentymentalne wspominki republiki kolesiów z UD i KLD jak to
        towarzystwo wydzwaniało do siebie po nocach: "szybko spłacaj kredyt bo za chwilę
        nie spłacisz go nigdy". Nawet pożyczali sobie nawzajem na to kasę - na co dzień
        miłośnicy "systemu bankowego".
    • irysiek55 Re: Wolny rynek to nie patologia 16.03.06, 17:59
      Drogi Panie Profesorze! Pamietam Pańskie pierwsze wystąpienie jako wicepremiera
      w pierwszym uczciwym rządzie po wielu zmarnowanych latach. To był bardzo
      pozytywny szok. Okazało się, że można mówić jasno, prosto i z sensem. Że wróg
      nie jest konieczny. Dzięki za tamto doświadczenie. Proszę pamiętać, że nie jest
      Pan sam, i że TKM nie może zwyciężyć.
    • ali47 geniusz 16.03.06, 18:24
      Geniusz czy pilny uczeń?

      Być może jednak Leszek Balcerowicz nie był aż tak genialny i nie odkrył niczego
      nowego. Może po prostu był pilnym uczniem i zastosował sposoby już gdzie
      indziej sprawdzone? Oto fragmenty artykułu Dariusza Witolda Kulczyńskiego,
      inżyniera kanadyjskiego. Opublikowano go w piśmie Nowy Kurier w Kanadzie, na
      przełomie maja i czerwca 1991, pt.

      Nie szukaj mnie w Argentynie, czyli nasza apokalipsa

      W latach siedemdziesiątych w Argentynie rządziła junta militar. Rządy
      pułkowników były gorąco wspierane przez Stany Zjednoczone, rzekomo z powodów
      politycznych tj. aby nie powtórzył się tam jakiś nowy Allende - marksista. Poza
      kilkudziesięcioma lub kilkuset tysiącami "disaparecidos" (tych, którzy zniknęli
      tj. osób zamordowanych w więzieniach politycznych) z Argentyny zniknęło 25
      miliardów dolarów USA - tyle właśnie wynosił dług Argentyny po
      zakończeniu "rządów pułkowników". Mimo wysiłków Alfonsina, a potem Menema, dług
      Argentyny wzrósł do 40 miliardów na skutek hiperinflacji i niemożności
      spłacenia odsetek. Dlaczego Argentyna, w latach pięćdziesiątych jeden z
      zamożniejszych krajów świata, nie była w stanie spłacić długu? Przede wszystkim
      dlatego, że w latach siedemdziesiątych stanęło mnóstwo fabryk i produkcja
      rodzima została zastąpiona importem. Zbankrutowała fabryka argentyńskiego fiata
      125, bo taniej było sprzedawać fordy i mercedesy. Na wolnym rynku wymiany walut
      w Argentynie, na skutek ogromnej podaży, dolar amerykański osiągnął bardzo
      niska cenę. Było to wynikiem bardzo wysokiego procentu bankowego (rzędu 30-40%
      w skali rocznej) na argentyńskie PESO w bankach argentyńskich. Tak wysoki
      procent uniemożliwiał firmom argentyńskim zaciąganie kredytu inwestycyjnego.
      Wysoki procent bankowy, który miał ograniczyć szalejąca inflację zamiast
      normalnej działalności inwestycyjnej i produkcyjnej pobudził zupełnie inny
      rodzaj aktywności gospodarczej. Całymi wagonami (w przenośni, oczywiście)
      przywożono do Argentyny dolary, wymieniano na PESO, wpłacano do banku, po
      pewnym czasie podejmowano wkład i zarobione odsetki, kupowano dolary i wywożono
      z Argentyny. Był to "wspaniały okres". Rynek argentyński był otwarty
      dla "inwestorów" zza granicy. W warunkach silnej recesji każdy, kto chciał
      założyć firmę w Argentynie, był witany jak przysłowiowy król. Powstało więc
      szereg firm, których jedyna działalnością była spekulacja i jej legalizacja.
      Legalizacja polegała na zwolnieniu zysku bankowego od podatku, który i tak był
      niski, oraz załatwieniu transferu zysku za granicę. Często zysk dolarowy był za
      granica wymieniany na towary, których cena wskutek wysokiej inflacji połączonej
      ze stałą wartością dolara, była w Argentynie kilkakrotnie wyższa. Zysk dolarowy
      również "inwestowano" w Argentynie, kupując za dolary nieruchomości od tych,
      którzy wiedzieli, że jak najbardziej wolnorynkowa cena dolara jest sytuacją
      sztuczną, spowodowaną przejściowo wysokim oprocentowaniem Peso. Ludzie ci
      wiedzieli, że kiedy zacznie się obniżać procent bankowy, aby umożliwić
      zaciąganie normalnych kredytów na cele inwestycyjne przez przedsiębiorstwa, to
      spadnie podaż dolara i jego cena gwałtownie wzrośnie, i wszystko się
      sprawdziło. Kiedy obniżono procent bankowy, Argentyna była
      całkowicie "odciągnięta" z dewiz, nastąpił ogromny skok wartości dolara, co w
      gospodarce tak bardzo uzależnionej od importu spowodowało z kolei
      hiperinflację. 40 miliardów dolarów długu przypomina Argentynie do dziś o
      latach siedemdziesiątych. Peso zastąpiono nową walutą Australem (Austral-
      południowy), lecz inflacja postępuje nadal. Warto zauważyć, że
      powyższy "przypadek Argentyny" wydarzył się w normalnej, niegdyś kwitnącej
      gospodarce kapitalistycznej.

      A w Polsce ...?

      Według Planu Balcerowicza cena dolara wynosi od stycznia 1990 około 10 000 zł.
      Procent bankowy wahał się od 40% do 80% rocznie w różnych okresach. Pytania,
      które chcielibyśmy postawić ministrowi finansów;

      l. Ile złotych wypłaciły polskie banki jako procent od stycznia 1990 do chwili
      obecnej? (Suma ta podzielona przez 10 000 wyznaczy górna granicę ilości
      dolarów, które Polska straciła w tym okresie i która odzwierciedli się w
      postaci wzrostu zadłużenia, wzrostu ceny dolara i wzrostu stopy inflacji po
      zakończeniu utrzymywania wysokiego procentu bankowego).

      2. Jaka będzie stopa opodatkowania zysku bankowego? (Wysoka stopa podatkowa na
      dochód bankowy z procentu mogłaby zapobiec "scenariuszowi argentyńskiemu").

      3. Jaka była kontrola graniczna (Która mogłaby ograniczyć wywóz
      dolarów "wprost" przez prymitywnych "drobnych inwestorów" lub "turystów" z
      Zachodu)? Co miało zapobiec potencjalnemu wywozowi pieniędzy? Kto mógł zarobić
      na wysokim procencie bankowym i niskim kursie dolara?

      Odpowiedź brzmi: absolutnie każdy, w praktyce ten, kto miał pieniądze.
      Najbardziej zaś zarobić mogli ci, którzy wiedzieli, że procent w bankach
      polskich w danym okresie pozostanie wysoki. Gdyby na przykład taki pan Jeffrey
      Sachs nie miał skrupułów, to przyjeżdżając do Polski i inwestując na wysoki
      procent w złotówce, a potem realizując zysk w dolarach mógłby stać się
      milionerem. Ja nie mam podstaw, żeby twierdzić, że ktoś o znanym nazwisku
      zarobił w Polsce na spekulacji walutowej, ale pytania do ministra finansów,
      które podałem powyżej pozwolą ustalić rozmiar ewentualnej straty oraz
      mechanizmy, które takiej stracie miały zapobiec.

      Scenariusz argentyński udoskonalony

      Oczywiście, nie możemy podejrzewać, żeby dr Leszek Balcerowicz, uczony z
      Harvardu, i jego jeszcze bardziej uczony kolega, prof. Jeffrey Sachs nie
      wiedzieli o "scenariuszu argentyńskim"! Oni go tylko nieco udoskonalili, aby
      rabunek Polski był szybszy i bardziej efektywny. Jak pisze p. Kulczyński, w
      Argentynie procent bankowy wahał się od 30 - 40%. W znowelizowanej metodzie
      Balcerowicz - Sachs procent ten podniesiono do 80%, a nawet więcej. Nie wiemy
      też niczego o tym, żeby istniała w Argentynie równie "poręczna" instytucja jak
      FOZZ. Dlatego dopóki nie odkryjemy jakiegoś zagranicznego pierwowzoru FOZZ, to
      będziemy uważali, że jest to oryginalny "polski" wkład do znanych gdzie indziej
      technik zorganizowanego ograbiania bezbronnych społeczeństw i krajów. W wolnym
      polskim parlamencie, przy trzecim już naszym niekomunistycznym rządzie, nie
      toczy się debata nad katastrofalnymi skutkami zastosowania Scenariusza
      argentyńskiego w warunkach polskich. Sprawy, które dla zwykłego przechodnia na
      ulicy są widoczne gołym okiem, jakoś umykają uwadze naszych posłów i senatorów.
      Zadajemy sobie pytanie: Wiedza? Zdają sobie sprawę? Czy też zajęci walką o e
      t o s nie maja o niczym pojęcia? Jako prawdziwi humaniści nie maja głowy do
      rachunków?

      Niech nam nie mówią, że nie wiedzieli

    • maria-anna Re: Wolny rynek to nie patologia 16.03.06, 18:43
      Racja,racja,racja...dziękujemy Panie Profesorze. Ja i moi przyjaciele jestesmy
      z Panem.












    • wilmor1 Ta boćwina PISokomuny.. to dno.. 16.03.06, 19:09
    • langston Rynek Polski jest bardziej wolny niz Francji i Wlo 16.03.06, 20:00
      Rynek Polski jest bardziej wolny niz Francji i Wloch!!

      Wg Wall St. Journal i Heritage Found.
      Rynek Polski jest bardziej wolny niz Francji i Wloch
      www.heritage.org/research/features/index/countries.cfm
      • caudillo1 Re: Rynek Polski jest bardziej wolny niz Francji 16.03.06, 20:11
        Niektórzy powariowali z tą paniką. Ucieknie kapitał. Dobre. Ja wam powiem, kto
        ucieknie, do tych waszych tepych, humanistyczno-marketingowych
        móżdżków, "ynteligencji" po zaocznej pedagogice :)

        Jest w Polsce kapitał spekulacyjny - 80% czyli Tesca, i inne g.......wno,
        które "rzeczywiście" są inwestycjami prorozwojowymi :) :)
        Jest też reszta, która chce tu nie tylko wydoić tanim kosztem kasę (tamtym
        szkoda nawet na odśnieżanie dachu), ale też coś konkretnego zrobić,
        zainwestować, ale w nauki ścisłe i przemysł, surowce, żeby był za parę lat
        jakiś eksport. I ten kapitał należy szanować, on nie może się przebić, bo ten
        spekulacyjny wykańcza go poprzez politykę monopolizacji i przejmowania banków.

        Jak Balcerowicza wywalą na zabity pysk, wsadzą do więzenia, czy nawet wprowadzą
        specjalnie dla niego na dwa dni karę śmierci, to ja się rzeczywiście nie
        zdziwię, że spekulanci uciekną. Ale reszta zostanie.

        Mamy też Polonię, która ma kasę i może TU inwestować, mogła już w 1989, ale
        paru doktrynerów kłamało i nadal kłamie w żywe oczy, że Polacy nie mieli
        kapitału.

        BO ONI TYCH POLAKÓW NIGDY NIE UZNAWALI, TO BYLI CI KTÓRZY MUSIELI (WŁAŚNIE
        PRZEZ NICH- NKWD,PZPR) STĄD UCIEC, żeby ich nie wywieźli do lasu, i nie
        wpakowali kulki w łeb.

        A ścierwu komunistycznemu nie ma co wierzyć - czy to Balcerowiczowi czy też mgr
        Kwaśniewskiemu, oni w życiu słowa prawdy nie powiedzili, są tak wiarygodni, jak
        przekupka na targu .
    • stachu44 Patologia jest Balcerowicz - a nie wolny rynek! 16.03.06, 20:21
      GW - kto przeciw Leninowi ten przeciw komunizmowi. Manipulacja.
      Proponuje przeczytac stenogram z 95 posiedzenia III kdadencji sejmu, na ktorym
      wybierano Balcerowicza Prezesem NBP.
    • stachu44 4 kadencja, 3 posiedzenie, 2 dzień (07.11.2001) 16.03.06, 20:29
      Poseł Dariusz Grabowski:

      Nie ulega wątpliwości, że jesteśmy świadomi bankructwa polityki
      balcerowiczowskiej, polityki liberalnej całego dziesięciolecia. I to jest
      główna przyczyna zła. Dramat tylko polega na tym, że ci, którzy przejmowali
      władzę w 1997 r., przejmowali ją w imię prawdy, mądrości, w imię naprawy
      Rzeczypospolitej z pobudek politycznych. Podejmowali decyzje i głosowali: tak,
      niezgodnie z własnym sumieniem doprowadzając do otwartego kryzysu. Jeden z
      moich przedmówców mówił, że robili to dlatego, bo chcieli powstrzymać lewicę
      przed dojściem do władzy. Być może są takie argumenty, mnie one nie przekonują,
      ale jeśli nawet, to trzeba otwarcie powiedzieć, że robili to przez cztery lata.
      Kiedy brali władzę, nikt im nie kazał tak postępować, głosować w ten sposób,
      przyjmować budżet Balcerowicza i Unię Wolności do koalicji, tylko rządzić
      według własnego programu wyborczego i wtedy, być może, melibyśmy inną Polskę. A
      tak? Ci sami ludzie, którzy walczyli z tamtym systemem, doprowadzili do tego,
      że zatoczyliśmy koło i dzisiaj znaleźliśmy się w tym samym punkcie.
    • stachu44 Poseł Dariusz Grabowski: 16.03.06, 20:33
      Czy pan premier Balcerowicz ma autorytet merytoryczny? Otóż w jego
      dokonaniach jest przecież osiągnięcie w postaci likwidacji oszczędności Polaków
      w roku 1990. Jest proces prywatyzacji, w którym w polskich rękach nie zostało
      prawie nic i gospodarkę rynkową będziemy budować bez własności. To jemu m.in.
      zawdzięczamy wysokie bezrobocie i postępujące zubożenie społeczeństwa. To jemu
      zawdzięczamy reformę systemu emerytalnego i to, że za chwilę wystąpi kryzys
      finansów publicznych państwa z powodu braku pieniędzy na wypłaty dla emerytów,
      i wreszcie to, co nas, Koalicję dla Polski, najbardziej boli ­ osłabienie
      państwa. To są dokonania premiera Balcerowicza. I dlatego trzeba zadać pytanie:
      Dlaczego pan prezydent tę kandydaturę zgłosił?
    • stachu44 Poseł Dariusz Grabowski: 16.03.06, 20:34
      Przechodzę do istoty sprawy. Jakiego prezesa Narodowego Banku Polskiego Polska
      dzisiaj potrzebuje? Myślę, że przede wszystkim takiego, który dobrze rozumie
      nazwę tej instytucji ­ jest to polski bank i narodowy bank. To po pierwsze. Po
      drugie, Polska potrzebuje takiego prezesa, który dobrze rozumie polski interes
      gospodarczy, interes obywatela, producenta, rolnika, konsumenta. Po trzecie,
      potrzebuje takiego prezesa, który będzie bezstronny, merytorycznie
      przygotowany, ale jednocześnie będzie wystrzegał się uprzywilejowywania tych,
      którzy mogą Polsce szkodzić.

      I wreszcie takiego, który rzeczywiście jest apolityczny i ma autorytet w
      kwestiach merytorycznych. Czy taką osobą jest pan premier Balcerowicz? Nie
      ulega wątpliwości, że nie. W moim przekonaniu instytucja Narodowy Bank Polski
      nie będzie w jego rękach ani narodowa, ani polska. Będzie reprezentowała
      wyłącznie jego doktrynerskie spojrzenie na procesy gospodarcze ­ to po pierwsze.
      Po drugie, czy będzie on w związku z tym działał w interesie polskiego
      społeczeństwa? Z pewnością nie. Ani przedsiębiorcy dzisiaj nie są sympatykami
      pana premiera Balcerowicza, ani rolnicy, ani konsumenci...

    • stachu44 Poseł Jan Łopuszański: 16.03.06, 20:37
      We współczesnym świecie agresja przeciwko narodom i ich państwom przybiera
      zupełnie nowe formy, inne niż kiedyś. Zamiast wojsk używa się instrumentów
      finansowych, transferu technologii, przejmowania rynków, wrogiego przejmowania
      kapitału, przedsiębiorstw, banków, nieruchomości. Obiektem takiej agresji stała
      się też niestety Polska. Obcy kapitał przejmuje polskie przedsiębiorstwa,
      polskie banki, polski rynek. Ogromna część owoców polskiej gospodarki jest
      wytransferowywana za granicę, a złotówka przygotowywana jest do rozpuszczenia w
      międzynarodowym systemie euro.

      Nie jesteśmy tak naiwni, by sądzić, że tę politykę wymyślono w Polsce. Ta
      polityka oczywiście została Polsce narzucona z zewnątrz. Natomiast nie mogłaby
      taka polityka wyniszczania polskiej substancji gospodarczej być realizowana,
      gdyby nie znalazła ona swoich współpracowników i wykonawców w Polsce. Pan
      Leszek Balcerowicz w opinii ogromnej części narodu stoi w pierwszym szeregu
      wykonawców tej polityki. Porozumienie Polskie nie widzi zatem możliwości
      poparcia takiej kandydatury na prezesa Narodowego Banku Polskiego, bo
      przynajmniej naszym zdaniem Narodowy Bank Polski powinien stać na straży
      polskich interesów gospodarczych.

      Oficjalnym stanowiskiem Akcji Wyborczej Solidarność posłowie Porozumienia
      Polskiego nie są zaskoczeni, może raczej formą jego wyrażenia przez
      przedstawiciela klubu AWS. Od pewnego czasu natomiast po prostu widać, że
      głównym celem AWS jest dotrwanie w Sejmie do konstytucyjnego terminu
      zakończenia kadencji Sejmu. Można to oceniać różnie i dyskutować politycznie
      zasadność z różnych aspektów. Jest natomiast pytanie: Za jaką cenę to
      dotrwanie? Jeżeli w imię tego celu pisze się projekt budżetu pod oczekiwania
      nieobecnej już w rządzie Unii Wolności, oddaje się Unii Wolności prezesurę
      Narodowego Banku Polskiego i jeszcze szereg innych stanowisk, to jest to
      oczywista, niestety po raz kolejny, panowie, utrata poczucia hierarchii
      ważności celów polskich.

      Ilościowy wkład Akcji Wyborczej Solidarność w tworzenie polityki szkodliwej
      dla Polski ­ a to miało miejsce na przestrzeni ostatnich lat ­ jest oczywiście
      niewspółmiernie mniejszy niż wkład pana Leszka Balcerowicza. Jednak w III
      kadencji Sejmu bez poparcia Akcji Wyborczej Solidarność polityka ta po prostu
      nie mogłaby zaistnieć.

      Przy okazji: Czy politycy Akcji Wyborczej Solidarność nie boją się, że Unia
      Wolności, zgodnie ze swoją tradycją, kilka razy potwierdzoną, najpierw dostanie
      prezesurę Narodowego Banku Polskiego dla pana Balcerowicza, a potem koledzy z
      AWS nie dostaną poparcia dla swojego projektu budżetu?
    • romek174 Re: Wolny rynek to nie patologia 16.03.06, 20:44
      Pan profesor ładnie leje wodę jak każdy bez wyjątku(polityk,media,prezes itp"
      Może pan wytłumaczy dlaczego:
      Biedak mając 1000 zł w banku, otrzymuje w przybliżeniu 40 zł rocznie t.j 4%.
      Bogacz mając 100 000 zł lub więcej, procent negociowany (około 8 %) lub więcej.
      Bogaty w odsetkach 2 razy więcej.
      Pożyczki:
      Załatwienie pożyczki 3000 zł wielki kłopot dla banku
      (niewypłacalny,zyrant,zaświadczenia,itp.(Natręt przyszedł).Itp.
      Załatwienie pożyczki większej,( 1000,-10000,-50000,-< zł)prosimy,kawki się pan
      napije,długopisik może kalęndarzyk,mamy promocję plecak pan dostanie,na ile
      procęt pan się zgodzi,mamy bony do ?,itp.











    • glass-moon Re: Wolny rynek to nie patologia 16.03.06, 21:05
      Uważam, ze prof. Balcerowicz, będąc jednym z najważniejszych bohaterów, którzy
      przyczynili się do zmiany ustroju, zasługuje na największy szacunek Polaków.
      Przeżywam bardzo głęboko to, że ten wspaniały człowiek jest obrzucany błotem
      przez małych i strasznych polityków, rządzących dzisiaj naszym krajem.

      Emerytka, której brakuje pieniędzy na wykupienie leków
    • langston Wall St. Journal-- Polska przed Francja i Wlocham 16.03.06, 21:18
      ...a wg. Wall St. Journal Polska jest przed Francja i Wlochami pod wzgledem
      wolnosci gospodarczej

      www.heritage.org/research/features/index/countries.cfm
      "Rynki" guzik saobie robia z gegania takich lumpen-inteligentow jak m.in. Tusio
      czy Rokita (premier)
    • jkd1987 Re: Wolny rynek to nie patologia 16.03.06, 22:32
      Ja mam do was wszystkich nie lubiących Balcerowicza jedno zasadnicze pytanie Komu byście powierzyli swoje pieniądze: profesorowi ekonomii czy facetowi który mieszka z mamusią i chwali się że przez całe życie niczego się nie dorobił????
    • wojtek2784 Re: Patologia to zmiana ideologii od PZPR do .... 16.03.06, 22:51
      Ktoś kto w czasie dorosłego życia zmienia tak radykalnie poglądy jest mało
      wiarygodny. Zagarnięcie banków przez obcy kapitał to oczywiście cios w serce
      Polski. Ten cios zadono jej rękami "przebierańców" z PZPR-u.
      • nick.crestone Doktryner Balcerowicz, uczeń doktrynerów 16.03.06, 23:04
        Obecny doktryner-monetarysta Leszek Balcerowicz zrobił doktorat z ekonomii
        politycznej socjalizmu u znanego doktrynera w tej dziedzinie, profesora
        Pohorille z SGPiS, który dowiódł teoretycznie wyższości centralnego planowania
        nad wolnym rynkiem i był jednym z architektów gospodarczego bankructwa PRL.
        Dalsza kariera zawodowa dr. Balcerowicza polegała na kształceniu podobnych mu
        teoretyków ekonomii socjalistycznej w IPPM-L (Instytut Podstawowych Problemów
        Marksizmu-Leninizmu) przy KC PZPR, aż w ramach przygotowań do tzw. Okrągłego
        Stołu "strona rządowa" wysłała Balcerowicza na kilkumiesięczne szkolenie do
        Harvardu, gdzie Jeffrey Sachs przeszkolił go, jak stosuje sie tzw. "terapię
        szokową" i stabilizuje walutę kosztem likwidacji lokalnej gospodarki, i kto ma
        na tym zyskać.

        Po powrocie z USA Balcerowicz rozpoczął działalność od wprowadzenia sztywnego
        kursu złotówki w stosunku do dolara, z oprocentowaniem w wysokości 36%
        miesiecznie (!!!). Ta ustawiona przez niego pompa wyssała z kraju około 200
        miliardów dolarów w formie odsetek od spekulacyjnego kapitału zagranicznego,
        który jak tsunami naplynąl do Polski z banków kierowanych przez mocodawców
        Jeffreya Sachsa.

        Skąd Balcerowicz, Rosati, Kuczyński etc, wzieli 200 miliardów w biednym
        kraju,żeby wypłacić odsetki? Ano, sprzedali polski majątek narodowy - banki,
        zakłady ubezpieczeniowe, fabryki, przetwornie żywności, telekomunikacje itd., i
        odsetki wypłacili. Mechanizm ten opisał Jerzy Przystawa w artykule napisanym
        kilka lat temu na marginesie procesu FOZZ:
        mazowsze.kraj.com.pl/1068213420,75203,.shtml

        Niedawno temat ten powrócił na krótko podczas procesu Żemka i Chim, ale został
        natychmiast wyciszony przez kontrolowane przez postkomustów media.

        Można sie domyslać, że opisany wyżej mechanizm drenażu polskiego majątku stal
        sie także źródłem fortun Kulczyka i podobnych. Osobiście zresztą uważam, że
        Kulczyk nie ma żadnego własnego majątku, a jest tylko firma-"słupem" firmującym
        majątek post-komunistycznej mafii i służb specjalnych PRL i obecnych, głównie
        WSI.

        Teraz nadchodzi czas rozliczeń, i mafia Balcerowicza, Tuska, Bieleckeigo,
        Olechowskiego i podobnych broni się wszelkimi metodami, przy ujadaniu agentów
        wpływu w mediach i pożytecznych idiotów na sali Sejmu (wystarczy wsłuchać się w
        okrzyki posłów SLD i PO).
      • wet3 do wojtka2784 17.03.06, 01:32
        wojtek2784 napisał:

        > Ktoś kto w czasie dorosłego życia zmienia tak radykalnie poglądy jest mało
        > wiarygodny. Zagarnięcie banków przez obcy kapitał to oczywiście cios w serce
        > Polski. Ten cios zadono jej rękami "przebierańców" z PZPR-u.

        Trafiles w 10-tke!!
      • sajjitarius Re: Patologia to zmiana ideologii od PZPR do .... 09.11.06, 10:31
        Rozumiem wiec, ze czlowiek wiarygodny to ktos taki kto w swoim doroslym zyciu
        nie zmienia swoich pogladow, tak ?
        • ghotir Re: Patologia to zmiana ideologii od PZPR do .... 19.11.06, 04:29
          sajjitarius napisał: "Rozumiem wiec, ze czlowiek wiarygodny to ktos taki kto w
          swoim doroslym zyciu nie zmienia swoich pogladow, tak ?"

          Oferuje malutka ilustracje dla Twojej tezy.
          I zawodowo i rodzinnie zmieniam poglady. Ale i tak moja rodzina i moi
          wspolpracownicy uwazaja mnie za wiarygodnego. Gorzej, w pracy bralem udzial w
          procesie odrzucania kolegi bo nie chcialo mu sie zmienic pogladow. Ja nieczesto
          zmieniam poglady ale bardzo czesto wypracowuje swoje poglady wobec nowych praw
          i regulacji. Tak dlugo jak udaje mi sie wytlumaczyc mojemu otoczeniu moje
          zmieniajace sie perspektywy tak dlugo jestem uwazany za wiarygodnego. Go
          figure.
          Pozdrawian, Sajjitarius.


    • ljab Re: Wolny rynek to nie patologia 16.03.06, 23:43
      Oczywiście podpisałem się pod listem " Balcerowicz musi zostać " chociaż
      jako "kapitalista" od 18 lat nie odniosłem sukcesu. Winię za to okoliczności i
      siebie (tzn mam obsesyjny wstręt do wszelkich szemranych interesów a co za tym
      idzie nikt nie dostał odemnie żadnej "doli", to - z kolei - powodowało że nie
      wygrałem żadnego przetargu mimo że do roku 1993 nie mogłem zaspokoić wszystkich
      zleceń).
      Niestety problem jest zdecydowanie gdzie indziej. Wybory wygrały partie których
      elektorat nie "trawi" pojęcia wolny rynek, wolność gospodarcza, mocny pieniądz,
      Unia Europejska. Ci ludzie często mają rację bo patologie u nas są
      astronomiczne a nazwisko Balcerowicz od 16 lat obija się o uszy. Więc podsycani
      przez lepperopodobnych ekonomistów mają w Balcerowiczu diabła wcielonego.
      Choćby nas (zwolenników Balcerowicza) było 1,2, nawet 3 miliony to i tak za
      mało. Gospodarczy "homo sovieticus" jeszcze długo będzie dominował.
      • janka594 Re: Wolny rynek to nie patologia 17.03.06, 00:55
        Ja powierzylam pieniadze profesorowi Balcerowiczowi i choc moje zarobki sa w
        przedziale sredniej krajowej od czasu do czasu udaje mi sie cos odlozyc i mam
        motywacje aby to robic, bo nie trace wszystkiego przez inflacje. Pamietam
        wczesne lata 80 jak wieloletnie oszczednosci bankowe zjadala szalejaca inflacja.
        A motto PiS to im gorzej-tym lepiej. Trzeba zrobic zadyme wokol Balcerowicza,
        rozhustac rynek aby ludzie zaczeli sie bac, juz nie trzeba sie wysilac aby
        pokierowac taka grupa a jakze latwo pokazywac paluszkiem na innych - to on, to
        on, Balcerowicz. Cala ta akcja jest wyjatkow niesmaczna, przykro ze juz
        przewodzi jej doktor prawa. Zgadzam sie, jak mozna znac sie na ekonmii skoro
        caly czas mieszka sie katem u mamusi, nie jest sie ciekawym swiata, a najdalsza
        podroz odbylo sie do Gdanska.
    • pytajnick Stop Wariatom Parlamentarnym 17.03.06, 00:51

      • japoeta1 Re: Stop Wariatom Parlamentarnym 17.03.06, 17:10
        Stop Wariatom Parlamentarnym
        masz rację ten tusek to jakby lekko sfiksował
    • japoeta1 Wolny rynek to nie patologia ale nie w Ubekistanie 17.03.06, 16:58
      myślę że ta czerwona żydoubecka hołota
      co w załganym herbie ma sierpa i młota
      będzie spie..ć aż na koniec świata
      albo złodziei dopadnie toporzysko kata
    • japoeta1 Wolny rynek w Ubekistanie to patologia 17.03.06, 21:30

    • duk123 Re: Wolny rynek to nie patologia 18.03.06, 21:50
      PODPISZ SIE: Balcerowicz musi zostać! www.balcerowiczmusizostac.pl/index.php?podstr=list
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka