Dodaj do ulubionych

Łukaszenko jak Miloszević

22.03.06, 21:18
Bajki wyborczej....
Obecne realia są takie iż jeśli Łukaszenka odejdzie zastapi go polityk
całkowicie prorosyjski być może gotów do realnego zjednoczenia tych 2 państw.

Prozachodnia opozycja ma na Białorusi niewielkie wpływy
Obserwuj wątek
    • slowianska_dusza Re: Łukaszenko jak Miloszević 23.03.06, 00:15
      Może być i prorosyjski, żeby tylko był demokratą.
      Tylko że to niestety jest niemożliwe, przynajmniej w tej chwili.
      Moskwa sztucznie utrzymuje przy życiu reżim Łukaszenki, sprzedając Białorusi za
      grosze ropę i gaz i pozwalając na ich przetwarzanie, wykorzystywanie w
      przemyśle i reeksport.
      Co do zjednoczenia tych państw, to o ile tożsamość i świadomość narodowa
      Białorusinów może być słaba, to może być silna chęć podtrzymania przez
      mieszkańców Mińska europejskiej rangi ich miasta. Bo w Rosji to Mińsk byłby co
      najwyżej jakąś stolicą obłasti, czyli zadupiem. I wydaje się także, że elity
      białoruskie, szczególnie przyszłe - studenci - chcą być jednak w Unii
      Europejskiej. To są ludzie myślący, którzy w odróżnieniu od kołchoźników
      widzieli trochę świata i nie mają wątpliwości co jest lepsze (choć UE idealna
      nie jest, ale nic idealne nie jest). Z tym pokoleniem Baćka się nie dogada, ono
      jest dla niego stracone.
    • skin.polski Ręce precz od Łukaszenki ! 23.03.06, 00:24
      Aleksander Łukaszenka to wielki bialoruski mąż stanu. Uratował swój kraj
      przed
      eksperymentami gospodarczymi przed złodziejstwem na szczytach władzy
      prywatyzacją oraz niszceniem i wyprzedażą majątku narodowego w obce ręce a
      tym
      samym przed bezrobociem i jeszcze większą biedą.. uratował Bialorusinów przed
      takimi specami jak u nas Balcerowicz...
    • matrioszka25 Trend odwrotny 23.03.06, 00:28
      raczej nalezy sie spodziewac w nastepnych latach eksportu wartosci rosyjskich i bialoruskich na wschod. trendy juz widac, polska, ukraina. Zwyciestwo Lukaszenki jest dowodem porazki calej doktryny demokratyzacji euro-azji srodkowej.
    • eva15 Co to jest Miloszević? Wojciechowski Polak mały? 23.03.06, 00:59
      bardzo mały???
    • eva15 Milinkiewicz do Afganistanu 23.03.06, 01:01
      Łukaszenko opływa krwią jak Miłoszewicz?

      Najwyższy czas by USA i jego Białoruś zbombardowały i sprzedały broń dzielnym
      powstańcom... A następnie wysłały Milinkiewicza i jego trupę do Afganistanu,
      tak jak to zrobiły ze wspieranymi przez siebie Kosowarami albańskimi. Teraz
      giną w podziące za USA u talibów...
      • yellow_tiger Re: Milinkiewicz do Afganistanu 23.03.06, 10:54
        Czesc,
        eva juz kilka razy ci mowilem cobys nie pisala glupot. Konkretnie jakie oddzialy
        z kosowa sluza w Afganistanie??? Prosze cie bardzo o szczegolowa liste i o
        poinformowanie o tym dowodztwa NATO bo chybo nie wiedzo ze maja do dyspozycji
        wojska z kosowa...
        A to lista krajow uczestniczacych w ISAF (jakbys nie wiedziala to operacja NATO
        w Afganistanie):
        Albania
        Austria
        Azerbaijan
        Belgium
        Bulgaria
        Canada
        Croatia
        Czech Republic
        Denmark
        Estonia
        Finland
        France
        Former Yugoslav Republic of Macedonia*
        Germany
        Greece
        Hungary
        Iceland
        Ireland
        Italy
        Latvia
        Lithuania
        Luxembourg
        Netherlands
        New Zealand
        Norway
        Poland
        Portugal
        Romania
        Slovakia
        Slovenia
        Spain
        Sweden
        Switzerland
        Turkey
        United Kingdom
        United States of America
        wziete z: www.afnorth.nato.int/ISAF/structure/structure_structure.htm
        Prosze cie nie pie... glupot!
        ciao,
        yellow
    • scibor3 Re: Łukaszenko jak Miloszević 23.03.06, 10:22
      Ciekawe, że 97% uzyskane przez Saakaszwilego nie dziwią jakoś redakcji a 82%
      uzyskane przez Łukaszenkę nadzwyczaj bulwersują. Jak to leciało? My wiemy, ze to
      jest sukinsyn - ale to jest nasz sukinsyn? A w tym artykule skąd się wzieła
      sugestia możliwości drugiej tury? Najniższe notowania Łukaszenki według
      Instytutu Gallupa dawały mu 55-60%. tak więc, druga tura była by możliwa
      wyłącznie w przypadku gdyby Gazeta pomogła by "liczyć" głosy.
      • kpix 55% to byly notowania z polowy stycznia 23.03.06, 10:54
        Zas wlasnie przez ostatnie 2 miesiace opozycja zdolala zwolywac
        spotkania na kilka tysiecy ludzi.

        Sondaz instytutu Lewady w Moskwie dawal Lukaszence 47%.

        Poza tym, wyniki sondazy bylyby zupelnie inne, gdyby opozycja
        miala rowny z rezimem dostep do mediow.
        • scibor3 Re: 55% to byly notowania z polowy stycznia 23.03.06, 13:57
          Ale sondaż Instytutu Gallupa jest dla mnie miarodajny w odróżnieniu od tego
          robionego przez jakiś Instytut Lewandy. Ja też mogę przytoczyć wyniki robione
          prezez instytucje niezależne od rządu które dawały Łukszence ponad 70%.
          Mówisz, że wyniki byłyby inne gdyby opozycja miała dostęp do środków masowego
          przekazu. Otóż miała. 3 godziny na główkę to jest całkiem dużo. Ponadto albo
          przeceniasz wpływ tych środków albo masz ludzi za głupków - coś w rodzaju Maryn
          z "Chłopów" która wierzyła w smoki bo tak w książce jest napisane. Gdyby wpływ
          środków masowego przekazu był tak wielki to "Solidarność" nigdy by nie powstała.
          Powód jest zupełnie inny. Białorusini posmakowali już liberałów i "demokratów"
          przed Łukaszenką. I wyszło im bokiem. Produkt krajowy spadający 50 % rocznie,
          pustki na półkach, niewypłacane pensje i emerytury, początki prywatyzowania się
          na majątku państwowym - ogólna rozpacz i degrengolada. Porównaj to z tym co się
          dzieje teraz. Stabilny i wzrost gospodarczy który się w dodatku (w odróżnieniu
          od np. Polski) przekłada się na wzrost uposażeń przeciętnego człowieka a nie
          tylko wąskiej elity. Co tu dużo gadać. W odróżnieniu od wielu tu się
          wypowiadających ja mam kontakt z Białorusinami z racji współpracy naukowej. Nie
          są to osobu zaangażowne politycznie, więc przyjmuję ich poglądy jako w miarę
          obiektywne. I dlatego wierzę w te 60 czy 70% poparcia. Bo co mają jako
          alternatywę: oligarchiczną pseudodemokrację jak na sąsiedniej Ukrainie i
          bezrobocie sięgające 40% po końskiej kuracji pod dyktando MFW, biorąc pod uwagę
          izolacyjną gospodarkę kraju? Tego im naprawdę życzysz?
          • kpix Re: 55% to byly notowania z polowy stycznia 23.03.06, 14:47
            Mam wrazenie, ze jezeli piszesz ze to instytut "Lewandy" to
            chyba nie masz pojecia, o co chodzi. To jest jeden z
            nielicznych niezaleznych instytutow badania opinii publicznej
            w Rosji.

            >3 godziny na główkę to jest całkiem dużo.
            To bylo 2x30 minut na glowke. Bylo wyemitowane w godzinach
            b. malej ogladalnosci. Z drugiego 30 minut Kazulina
            wycieli 7 minut i zostawili 23. Sondaze w okolicach konca lutego
            pokazywaly, ze tylko 40% Bialorusinow twierdzi, ze kojarzy
            wizualnie innych kandydatow, niz Luka.

            > Gdyby wpływ środków masowego przekazu był tak wielki
            > to "Solidarność" nigdy by nie powstała
            Polska to jest kompletnie inny rozdzial. Nie mozesz tego
            porownywac. W Polsce mielismy tradycje walki z zaborem,
            walki z Hitlerem (w tym powstanie warszawskie!), Polska
            miala "swojego" papieza ktory dodatkowo przyjezdzal co
            4 lata na tydzien i gromadzil po milion wiernych co dzien.
            Polska ma widoczna odrebnosc narodowa od Rosji - opozycja
            formulujac przekaz do "zwyklych, prostych" ludzi mogla
            oprzec sie na prostych haslach, ktore byly zrozumiale dla
            wiekszosci spoleczenstwa. Dodatkowo, my porownywalismy sie
            do Zachodu, ktoremu bezwzglednie sie gospodarczo udalo.
            Propaganda bialoruska porownuje ich zas do Polski,
            ktora jest dopiero nn poczatku sciezki doganiania zachodu,
            ale to sie nie liczy. Haslo "w Polsce bezrobocie 20%"
            wystarczy zeby ludzie zaczeli sie bac jakichkolwiek zmian.

            To, co Bialorusini posmakowali (tak zreszta, jak Ukraincy)
            to nie byla zadna porzadna transformacja ustroju w strone
            gospodarki rynkowej. To byl pierwszy poczateczek (przypominam
            Ci, ze w Polsce z poczatku PKB tez sie pogarszal) i to
            dokonywany powolutku i przy przejmowaniu panstwowego przez
            osoby z okolic dawnego establishmentu. W tym sensie rzeczywiscie,
            Bialorus nie byla mentalnie przygotowana na zmiany. Ale te
            zmiany nadejsc kiedys musza. To wynika z logiki socjalizmu,
            ze prawdziwy postep jest nie do utrzymania.

            >Tego im naprawdę życzysz?
            Ja im sie do ustroju nie wpycham. Oni sobie sami musza go wybrac.
            Ja im zycze MOZLIWOSCI wyboru.
            • scibor3 Re: 55% to byly notowania z polowy stycznia 23.03.06, 16:24
              > Mam wrazenie, ze jezeli piszesz ze to instytut "Lewandy" to
              > chyba nie masz pojecia, o co chodzi. To jest jeden z
              > nielicznych niezaleznych instytutow badania opinii publicznej
              > w Rosji.
              Wbrew pozorom mam pojęcie. Ja im nie zaprzeczam niezależności. Niezależność nie
              gwarantuje w żadnej mierze prawdziwości wyników. Oprócz niezależności potrzebna
              jest jescze odpowiednia metodologia pomiaru i dostatecznie duża próba.
              Spełnienie tych warunków zapewnia mi instytut gallupa.

              > To bylo 2x30 minut na glowke. Bylo wyemitowane w godzinach
              > b. malej ogladalnosci. Z drugiego 30 minut Kazulina
              > wycieli 7 minut i zostawili 23. Sondaze w okolicach konca lutego
              > pokazywaly, ze tylko 40% Bialorusinow twierdzi, ze kojarzy
              > wizualnie innych kandydatow, niz Luka

              Ja słyszałem o 3.5 h na materiały wyborcze. BTW kiedy to się objawił
              Milinkiewicz? Co się dziwisz, że mało go kto zna?

              > Polska to jest kompletnie inny rozdzial. Nie mozesz tego
              > porownywac. W Polsce mielismy tradycje walki z zaborem,
              > walki z Hitlerem (w tym powstanie warszawskie!), Polska
              > miala "swojego" papieza ktory dodatkowo przyjezdzal co
              > 4 lata na tydzien i gromadzil po milion wiernych co dzien.
              > Polska ma widoczna odrebnosc narodowa od Rosji - opozycja
              > formulujac przekaz do "zwyklych, prostych" ludzi mogla
              > oprzec sie na prostych haslach, ktore byly zrozumiale dla
              > wiekszosci spoleczenstwa.

              Chcesz powiedzieć, że Białorusini nie walczyli z Hitlerem. Lepiej wypluj to
              słowo. Wiez dlaczego straty ludnościowe Białorusinbyły takie wysokie w II WŚ?
              jak nie wiesz to poczytaj. Co do związków z Rosją. Zgoda. Białorusini mają
              bardzio silne związki z Rosją nie tylko językowe i polityczne ale zwyczajne -
              rodzinne. Tylko jak to się ma do powstania Solidarności? Otóż nijak.
              Solidarnośc powstała jako społeczny ruch rosczeniowy a hasła "wolnościowe"
              dołączono później w miarę narastania konfliktu z władzą.
              > Dodatkowo, my porownywalismy sie
              > do Zachodu, ktoremu bezwzglednie sie gospodarczo udalo.
              .
              Wyjaśnijmy sobie mit, że zachodowi się coś udało. Nic nie musiało mu się udawać.
              Jemu na wiele lat przed PRL się udało. PKB na głowę mieszkańca w 1938 był
              3-krotnie niższy w II RP niż w Niemczech 3,5 razy niż w Szwecji i Francji i aż
              5.5 razy mniejszy niż w Anglii. jako zadanie domowe - porównaj te dane z danymi
              z 1989. Tylko za podstawę weź siłę nabywczą pieniądza a nie jakieś kursy
              czarnorynkowe.
              > Propaganda bialoruska porownuje ich zas do Polski,
              > ktora jest dopiero nn poczatku sciezki doganiania zachodu,
              > ale to sie nie liczy. Haslo "w Polsce bezrobocie 20%"
              > wystarczy zeby ludzie zaczeli sie bac jakichkolwiek zmian.
              Z czym zaś ma porównywać ich ta propaganda? Chyba z tymi co byli na podobnym
              poziomie i wybrali inną drogę. To chyba logiczne? I uczciwiej było by nawet
              porównywać do Ukrainy. Demoludy też nie były monolitem. I doganiania w czym? W
              demograficznej drodze donikąd? Bo w gospodarczej jakoś nie widzę tego
              doganiania. Sredni wzrost PKB w latach 1950-1989 mierzony parytwem siły
              nabywczej to jakieś 3% rocznie a w latach 1989-2005 to 2%. Pomijając już tą
              drobną złośliwość przyrównania z PRL pod wzgędem realnie tworzonego dochodu (bo
              tak naprawdę w głównej mierze to "doganianie" obecnie polega na zrównywaniu siły
              nabywczej z kursem walutowym) to jak widzisz 2% to nie za wiele. aby ten zachód
              dogonić.

              > To, co Bialorusini posmakowali (tak zreszta, jak Ukraincy)
              > to nie byla zadna porzadna transformacja ustroju w strone
              > gospodarki rynkowej.

              Tylko w stronę komunizmu? :->>>

              > To byl pierwszy poczateczek (przypominam
              > Ci, ze w Polsce z poczatku PKB tez sie pogarszal) i to
              > dokonywany powolutku i przy przejmowaniu panstwowego przez
              > osoby z okolic dawnego establishmentu.

              I nowego również. Daleki jestem od terorii spiskowej ale z tego co moje oczy
              widziały to i nowy i stary estabilishment konkurowały w wydzieraniu sobie
              synekur w myśl otwarcie (sic!) propagowanego przez KLD hasła : "Pierwszy milion
              trzeba ukraść" (a następne nie zaszkodzi - to już mój dopisek)

              > W tym sensie rzeczywiscie,
              > Bialorus nie byla mentalnie przygotowana na zmiany. Ale te
              > zmiany nadejsc kiedys musza. To wynika z logiki socjalizmu,
              > ze prawdziwy postep jest nie do utrzymania.

              Z jakiej logiki socjalizmu to wynika? Z tego co widzę to nie wynika. Czytałem
              wypowiedż przedstawiciela banku światowego na Białorusi, że chcą być takim małym
              gwożdziem w bucie Łukaszenki. Z tego co widzę jest zupełnie odwrotnie. To
              Łukaszenko jest tym gwoździem w bucie BŚ i to nie małym. Nie dość, że ma w nosie
              rady MFW i BŚ to jeszcze na tym dobrze wychodzi. Sama Białoruś to jeszcze
              pryszcz. Co będzie jak okolice się nad tym zastanowią?

              > Ja im sie do ustroju nie wpycham. Oni sobie sami musza go wybrac.
              > Ja im zycze MOZLIWOSCI wyboru.

              Coś mi się zdaje, że dajesz im wybór jak u Forda. Mogą sobie wybrać dowolny
              samochód (ustrój) pod warunkiem, że to będzie kolor czarny (kapitalizm) jeżeli
              wybiorą inaczej to znak, że wybory są sfałszowane.
              • naf-naf Re: 55% to byly notowania z polowy stycznia 23.03.06, 18:32
                Tyle ze instytut Lewady juz wielokrotnie zaprzeczal temu, ze robil jakiekolwiek
                exit polls w Bialorusi.Powolujac sie na nie Milinkiewicz podwaza wlasna
                wiarygodnosc.
              • kpix Re: 55% to byly notowania z polowy stycznia 24.03.06, 00:08
                > Spełnienie tych warunków zapewnia mi instytut gallupa.
                I swietnie! Mi to tez gwarantuje. Tylko zauwaz, ze w polowie
                stycznia Milinkiewicz byl na etapie jezdzenia od drzwi do drzwi:
                zero ogolnokrajowej informacji za wyjatkiem strony internetowej.
                Od polowy stycznia wszystko sie zmienilo. Dlatego sondaz Gallupa,
                bedac jak najprawdziwszy, probkowal jednak stan inny, niz
                prawdopodobnie byl w dniu 19 III.

                > Ja słyszałem o 3.5 h na materiały wyborcze.
                Ale jakkolwiek slyszales, bylo 2x30 minut w TV na czlowieka.
                Kazulin za drugim razem mial 23 minuty, bo 7 mu wycieli, zreszta
                Milinkiewiczowi tez wycieli. To sa fakty.

                > BTW kiedy to się objawił Milinkiewicz? Co się dziwisz, że
                > mało go kto zna?
                Milinkiewicz to o ile wiem byly burmistrz Grodna sprzed Lukaszenki.
                Pozniej dzialal caly czas w organizacjach opozycyjnych. Zostal
                wyloniony w wyniku przejrzystego glosowania przez cala opozycje.
                Ja sie nie dziwie, ze nikt go nie znal: jest totalna blokada
                czegokolwiek.

                > Chcesz powiedzieć, że Białorusini nie walczyli z Hitlerem. Lepiej wypluj to
                > słowo. Wiez dlaczego straty ludnościowe Białorusinbyły takie wysokie w II WŚ?
                Wszystko racja. Ale u nas dzialalo cale panstwo podziemne - mielismy
                tradycje organizowania sie przeciw okupantowi.

                > jak nie wiesz to poczytaj. Co do związków z Rosją. Zgoda. Białorusini mają
                > bardzio silne związki z Rosją nie tylko językowe i polityczne ale zwyczajne -
                > rodzinne. Tylko jak to się ma do powstania Solidarności? Otóż nijak.
                > Solidarnośc powstała jako społeczny ruch rosczeniowy a hasła "wolnościowe"
                > dołączono później w miarę narastania konfliktu z władzą.
                Zdaje sie, ze sie zdrowo roznimy w pogladach na temat tego,
                czemu powstala Solidarnosc. Solidarnosc powstala po '56, po '68,
                po '70, po '76 i po powstaniu Wolnych Zwiazkow Zawodowych w '78
                jako pierwszy przyklad polaczenia roszczen ekonomicznych z
                wolnosciowymi. Przeczytaj sobie postulaty sierpniowe.
                Wladza obiecywala spelnienie wszystkich postulatow ekonomicznych,
                ale to nie wystarczalo. Dopiero spelnienie postulatow politycznych
                sprawilo, ze podpisano porozumienia.
                Reasumujac, tosmy mieli: tradycje zorganizowanej ale (podkreslam:)
                oddolnej walki zarowno z okupantem, jak i z obca wladza. Tradycje
                te trwaly przez dziesiatki lat. Dodam, ze podtrzymywal je kosciol,
                czego rowniez na Bialorusi nie ma. A zatem Scibor, Polska to nie
                Bialorus.

                > Jemu na wiele lat przed PRL się udało. PKB na głowę mieszkańca w 1938 był
                > 3-krotnie niższy w II RP niż w Niemczech 3,5 razy niż w Szwecji i Francji
                > i aż 5.5 razy mniejszy niż w Anglii. jako zadanie domowe - porównaj te
                > dane z danymi z 1989. Tylko za podstawę weź siłę nabywczą pieniądza a
                > nie jakieś kursy czarnorynkowe.
                Przepraszam, nie jestem ekonomista, ale trudno mi uwierzyc w to, ze
                przez 50 lat koszyk do pomiarow PKB/ppp sie nie zmienila na tyle, zeby
                mozna bylo wysnuwac takie porownania. Jakie by jednak one nie byly,
                to rowniez pamietaj, ze W 1946 roku PKB Polski byl rowny PKB Hiszpanii,
                zas w 1989 mozesz sobie zerknac do liczb. Podobne rzeczy dzialy sie
                z Dania i Finlandia, ktore byly bardzo biedne i wystrzelily dopiero
                potem.

                > Z czym zaś ma porównywać ich ta propaganda? Chyba z tymi co byli na podobnym
                > poziomie i wybrali inną drogę. To chyba logiczne? I uczciwiej było by nawet
                > porównywać do Ukrainy.
                Po pierwsze chyba nie zrozumialem, co mialem na mysli.Mowilem Ci to w
                kontekscie, ze opozycja dla prostych ludzi miec proste hasla (bo niestety
                sami prosci ludzie potrzebuja jedynie prostych hasel...)
                Po drugie, najuczciwiej porownac jest Bialorus do pribaltiki. W czasach
                wprost po ZSRR Bialorus miala PKB nawet wyzszy niz te 3 kraje. Tymczasem
                teraz wszystkie 3 maja PKB wyzej od Polski, a Bialorus ma PKB/ppp/capita
                okolo 7500$ o ile pamietam. Nie mozesz rowniez porownywac do Ukrainy,
                poniewaz stan Ukrainy byl gorszy od Bialorusi juz za czasow ZSRR.
                Pytasz: z czym to porownac. Otoz chodzi mi o to, ze na takiej Litwie,
                Lotwie i Estonii bezrobocie jest najwyzej 1/2 tego, co w Polsce,
                ale to sie nie liczy. Liczy sie: wynalezc jeden slaby punkt dowolnej z
                gospodarek i twierdzic, ze na 100% transformacja Bialorusi do gospodarki
                rynkowej zniszczy Bialorus. To wlasnie jest propaganda.

                > Bo w gospodarczej jakoś nie widzę tego doganiania. Sredni wzrost PKB
                > w latach 1950-1989 mierzony parytwem siły nabywczej to jakieś 3%
                > rocznie a w latach 1989-2005 to 2%
                Tylko po pierwsze na czym polegal w demoludach ten wzrost: na wzroscie
                strefy militarnej? Po drugie mijasz sie z prawda, Scibor, piszac ze
                sredni wzrost z 1989-2005 to 2%. Zaczelo sie od spadku o kolejno 9 i 7%
                w 1990 i 91, pozostawionego przez socreal. Wobec 1989 jest do dzisiaj
                wzrost o okolo 40%. Liczac spadek w 90 i 91, masz wzrost realnie o 56%.
                Przez okres 1992-2005, czyli 16, masz sredni wzrost 4%. 2 lata temu byl
                5.5%, rok temu 3.8%, teraz bedzie w okolicach 4%. I to 4% to jest w
                sile nabywczej, nie w zadnych tam dolarach. W dolarach lepiej w ogole
                nie wspominac tematu, a to ze stac mnie dzis na hotel w Hiszpanii, to
                sie sie Scibor tez liczy.


                > Tylko w stronę komunizmu? :->>>
                w strone oligarchii


                > I nowego również. Daleki jestem od terorii spiskowej ale z tego co moje oczy
                > widziały to i nowy i stary estabilishment konkurowały w wydzieraniu sobie
                > synekur w myśl otwarcie (sic!) propagowanego przez KLD hasła : "Pierwszy
                > milion trzeba ukraść" (a następne nie zaszkodzi - to już mój dopisek)
                chodzilo o Bialorus. Ale Polski niestety to tez dotyczylo.
                Tyle, ze nie wymyslono jeszcze takiego sposobu oddania wladzy
                przez zaden rezim, ktory bylby a) bezkrwawy b) nic establishmentowi
                rezimowemu nie pozostawial. Takie sa smutne realia.


                > Z jakiej logiki socjalizmu to wynika?
                Scibor, wez sobie dowolna ksiazke z podstaw makroekonomii.
                Socjalizm to brak impulsow do konkurencji, to produkcja niedopasowana
                do potrzeb i brak impulsow do rzetelnego monitorowania sie firm
                nawzajem. Czy ja, nie-ekonomista, mam Ci przypominac o Beggu czy
                Samuelsonie? Come on...

                > Nie dość, że ma w nosie rady MFW i BŚ to jeszcze na tym dobrze wychodzi
                Dobrze? ty mowisz o tym 7.8% wzroscie PKB w tym roku? Chyba
                nie zamierzasz mowic, ze to jego zasluga - mozesz sam sobie
                policzyc, ile PKB daje roznica miedzy europejska cena gazu
                (230$/1000m3) a rosyjska cena gazu (46$/1000m3). I nie mow mi,
                ze wlasnie zwrocenie sie w strone Rosji to sukces: to jest
                forma uzaleznienia sie (przypominam, ze gazociagi na Bialorusi
                sa juz rosyjskie) ktore jest grozne jak cholera. Wystarczy, ze
                w Rosji skonczy sie hossa na surowce albo z dowolnego powodu
                Putin machnie reka na Bialorus - przeciez niedawno w rosyjskiej
                prasie byly artykuly na temat tego, co by Gazprom zyskal, gdyby
                poparl ploszcze i po zmianie wladzy podniosl cene do europejskiej...


                > Coś mi się zdaje, że dajesz im wybór jak u Forda. Mogą sobie wybrać dowolny
                > samochód (ustrój) pod warunkiem, że to będzie kolor czarny (kapitalizm) jeżeli
                > wybiorą inaczej to znak, że wybory są sfałszowane.
                To ci sie zdaje. Nie ukrywam tego, ze nie cierpie myslenia socjalistycznego.
                Ale nie przeszkadza mi to, gdy w wolnych wyborach spoleczenstwo wybiera
                socjalizm. Przeszkadza mi to, ze jedna ekipa zawlaszczyla sobie cale
                panstwo i stosuje terroryzm panstwowy na miare Orwella.
                • scibor3 Re: 55% to byly notowania z polowy stycznia 24.03.06, 17:43
                  > > Spełnienie tych warunków zapewnia mi instytut gallupa.
                  > I swietnie! Mi to tez gwarantuje. Tylko zauwaz, ze w polowie
                  > stycznia Milinkiewicz byl na etapie jezdzenia od drzwi do drzwi:
                  > zero ogolnokrajowej informacji za wyjatkiem strony internetowej.
                  > Od polowy stycznia wszystko sie zmienilo. Dlatego sondaz Gallupa,
                  > bedac jak najprawdziwszy, probkowal jednak stan inny, niz
                  > prawdopodobnie byl w dniu 19 III.

                  Wątpię. Jak ktoś był za Ł to pewnie pozostał. Mógł jedynie skupić głosy które w
                  innym wypadku zostałyby oddane na innego kandydata. Z resztą. To bez znaczenia.
                  Milinkiewicz zwyczajnie łgał co do wyników tego sondażu. Za rzepą: "Nadal trwają
                  spory o dane z badań przeprowadzonych w dniu wyborów, tzw. exit polls. Opozycja
                  powołuje się na wyniki rosyjskiego Centrum im. Lewady, zgodnie z którymi
                  Łukaszenko miał otrzymać poniżej 50 proc. głosów. Tymczasem okazało się, że
                  centrum w ogóle nie przeprowadziło sondażu. Później mówiono o innym ośrodku
                  rosyjskim, który ogłosił, że 43 proc. Białorusinów głosowało na urzędującego
                  prezydenta, a 32 proc. na lidera opozycji." Trochę łyso. Nie? Marna rekomendacja
                  dla tego kandydata.
                  >
                  > > Ja słyszałem o 3.5 h na materiały wyborcze.
                  > Ale jakkolwiek slyszales, bylo 2x30 minut w TV na czlowieka.
                  > Kazulin za drugim razem mial 23 minuty, bo 7 mu wycieli, zreszta
                  > Milinkiewiczowi tez wycieli. To sa fakty.

                  Nie będę się kłócił. Na tyle nie obserwuję wyborów. Ale jeżeli twoje informacje
                  są od pana M. to radziłbym sprawdzić.
                  >
                  > > BTW kiedy to się objawił Milinkiewicz? Co się dziwisz, że
                  > > mało go kto zna?
                  > Milinkiewicz to o ile wiem byly burmistrz Grodna sprzed Lukaszenki.
                  > Pozniej dzialal caly czas w organizacjach opozycyjnych. Zostal
                  > wyloniony w wyniku przejrzystego glosowania przez cala opozycje.

                  Przez całą? Nie przesadzaj. Parę kanapowych partyjek o niewiadomym poparciu go
                  desygnowało.

                  > Ja sie nie dziwie, ze nikt go nie znal: jest totalna blokada
                  > czegokolwiek.

                  Tak to jest jak się za 5 dwunasta zaczyna coś robić. Może uważasz, że Ł.
                  powinien im tego kandydaa wskazać? ;-)
                  >
                  > > Chcesz powiedzieć, że Białorusini nie walczyli z Hitlerem. Lepiej wypluj
                  > to
                  > > słowo. Wiez dlaczego straty ludnościowe Białorusinbyły takie wysokie w II
                  > WŚ?
                  > Wszystko racja. Ale u nas dzialalo cale panstwo podziemne - mielismy
                  > tradycje organizowania sie przeciw okupantowi.

                  A oni realnie i aktywnie walczyli a nie się głównie organizowali.
                  >
                  > > jak nie wiesz to poczytaj. Co do związków z Rosją. Zgoda. Białorusini maj
                  > ą
                  > > bardzio silne związki z Rosją nie tylko językowe i polityczne ale zwyczaj
                  > ne -
                  > > rodzinne. Tylko jak to się ma do powstania Solidarności? Otóż nijak.
                  > > Solidarnośc powstała jako społeczny ruch rosczeniowy a hasła "wolnościowe
                  > "
                  > > dołączono później w miarę narastania konfliktu z władzą.
                  > Zdaje sie, ze sie zdrowo roznimy w pogladach na temat tego,
                  > czemu powstala Solidarnosc. Solidarnosc powstala po '56, po '68,
                  > po '70, po '76 i po powstaniu Wolnych Zwiazkow Zawodowych w '78
                  > jako pierwszy przyklad polaczenia roszczen ekonomicznych z
                  > wolnosciowymi. Przeczytaj sobie postulaty sierpniowe.

                  Czytałem. Gdzie te postulaty wolnościowe? Ekonomiczno-socjalne + wolne związki
                  aby realizacji poprzednich dopilnować. Konkretnie - który punkt(y).
                  > Wladza obiecywala spelnienie wszystkich postulatow ekonomicznych,
                  > ale to nie wystarczalo. Dopiero spelnienie postulatow politycznych
                  > sprawilo, ze podpisano porozumienia.
                  > Reasumujac, tosmy mieli: tradycje zorganizowanej ale (podkreslam:)
                  > oddolnej walki zarowno z okupantem, jak i z obca wladza. Tradycje
                  > te trwaly przez dziesiatki lat. Dodam, ze podtrzymywal je kosciol,
                  > czego rowniez na Bialorusi nie ma. A zatem Scibor, Polska to nie
                  > Bialorus.

                  Każdy kraj jest inny. Tylko co tym chcesz dowieść?
                  >
                  > > Jemu na wiele lat przed PRL się udało. PKB na głowę mieszkańca w 1938 był
                  > > 3-krotnie niższy w II RP niż w Niemczech 3,5 razy niż w Szwecji i Francji
                  > > i aż 5.5 razy mniejszy niż w Anglii. jako zadanie domowe - porównaj te
                  > > dane z danymi z 1989. Tylko za podstawę weź siłę nabywczą pieniądza a
                  > > nie jakieś kursy czarnorynkowe.
                  > Przepraszam, nie jestem ekonomista, ale trudno mi uwierzyc w to, ze
                  > przez 50 lat koszyk do pomiarow PKB/ppp sie nie zmienila na tyle, zeby
                  > mozna bylo wysnuwac takie porownania.

                  oczywiście, że koszyk się zmienia, ale wszystko jakoś przeliczyć na wartość
                  inaczej jakiekolwiek porównania nie miałyby sensu.

                  > Jakie by jednak one nie byly,
                  > to rowniez pamietaj, ze W 1946 roku PKB Polski byl rowny PKB Hiszpanii,
                  > zas w 1989 mozesz sobie zerknac do liczb.

                  Podejrzewam, że w 1946 roku nie był równy. Jeżeli tak twierdzisz to podaj link.
                  Wątpię nawet aby w chaosie powojennej Polski mógł ktoś podać jakiekolwiek
                  wiarygodne dane. Przecież wojna skończyła się niecały rok przedtem. Ponadto w
                  nas nikt nie pompował funduszy więc porównywanie ma się nijak.

                  > Podobne rzeczy dzialy sie
                  > z Dania i Finlandia, ktore byly bardzo biedne i wystrzelily dopiero
                  > potem.
                  >
                  Dania nie była biedna i Finlandia takoż.

                  na resztę odpowiem z domu
                  • kpix No,czekalem na ciag dalszy. 26.03.06, 10:00
                    Wiec na razie tez przesle Ci czesc swoich odpowiedzi.

                    >Wątpię. Jak ktoś był za Ł to pewnie pozostał. Mógł jedynie skupić głosy które w
                    >innym wypadku zostałyby oddane na innego kandydata. Z resztą. To bez znaczenia.
                    Ta kwestia ma kolosalne znaczenie. Przypomnij sobie na podstawie ostatnich
                    wynikow wyborow prezydenckich w Polsce: wynikow I tury versus II tury,
                    co moze oznaczac glupie 2 tygodnie.
                    Z ta wiedza, moge Ci tylko przypomniec, ze wystapienie Kazulina, ktore bylo
                    pierwszym od chyba 10 lat przypadkiem zlajania Lukaszenki w panstwowej TV,
                    mialo miejsce juz po sondazu Gallupa. Tak samo, jak i inne przemowienia w TV,
                    i tak samo, jak kilkutysieczne spotkania z kandydatami opozycyjnymi. Byloby
                    mi niezwykle trudno uwierzyc, ze to nie spowodowaloby odplywu elektoratu Luki.
                    Zwlaszcza, ze Kozulin byl kandydatem promoskiewskim, co przy naglosnieniu
                    tej kandydatury u typowych wyborcow Lukaszenki mogloby rowniez spowodowac
                    dryf.

                    >Milinkiewicz zwyczajnie łgał co do wyników tego sondażu. Za rzepą: "Nadal trwają
                    >spory o dane z badań przeprowadzonych w dniu wyborów, tzw. exit polls. Opozycja
                    >powołuje się na wyniki rosyjskiego Centrum im. Lewady, zgodnie z którymi
                    >Łukaszenko miał otrzymać poniżej 50 proc. głosów. Tymczasem okazało się, że
                    >centrum w ogóle nie przeprowadziło sondażu. Później mówiono o innym ośrodku
                    >rosyjskim, który ogłosił, że 43 proc. Białorusinów głosowało na urzędującego
                    >prezydenta, a 32 proc. na lidera opozycji." Trochę łyso. Nie? Marna rekomendacja
                    >dla tego kandydata.
                    1. Masz racje jesli chodzi o instytut Lewady. Sprawdzilem na ich
                    stronie i faktycznie-starali sie przeprowadzic sondaz i 30%
                    respondentow odmowilo im odpowiedzi,dlatego uznali ze wynik bedzie
                    niereprezntatywny i zawiesili sondaz.
                    2. Nie slyszalem, zeby opozycja mowila o innym osrodku rosyjskim,
                    ktory by w tym roku przeprowadzil badania. O ile pamietam,
                    rzeczywiscie byl kiedys wynik 43%, ale to ok. 3 lata temu.
                    3. Musisz sobie jednak zdac sprawe z tego, ze nie mozna oczekiwac
                    pelnej uczciwosci od opozycji w sytuacji, gdy drugi gracz opanowal
                    niemal caly "matrix". Niestety, to jest rezim i utrzymuje on ludzi
                    w strachu. Milinkiewicz byl w pelni swiadomy, ze przegra - zreszta
                    kazdy rozumujacy logicznie bylby tego swiadomy. Traktowal raczej
                    kampanie wyborcza jako mozliwosc dotarcia do ludzi i poinformowania
                    ich o tym, co z nimi robi wladza i ze istnieje alternatywa.

                    >> > Ja słyszałem o 3.5 h na materiały wyborcze.
                    >> Ale jakkolwiek slyszales, bylo 2x30 minut w TV na czlowieka.
                    >> Kazulin za drugim razem mial 23 minuty, bo 7 mu wycieli, zreszta
                    >> Milinkiewiczowi tez wycieli. To sa fakty.
                    >Nie będę się kłócił. Na tyle nie obserwuję wyborów. Ale jeżeli twoje
                    >informacje są od pana M. to radziłbym sprawdzić.
                    To nie sa informacje od pana M, tylko z prasy. To byly bardzo glosne
                    wydarzenia - dziwie sie, ze Ci umknely. Byc moze doliczyles jakis
                    czas antenowy w radiu.

                    >> Zostal wyloniony w wyniku przejrzystego glosowania przez cala opozycje.
                    >Przez całą? Nie przesadzaj. Parę kanapowych partyjek o niewiadomym
                    >poparciu go desygnowało.
                    Wiesz, nie interesuje mnie twoje zdanie na temat tego, czy to sa
                    partyjki kanapowe, czy nie. Odbyl sie kongres opozycji, gdzie wybrano
                    jednego kandydata. Jedynym innym kandydatem, socjaldemokratycznym,
                    byl Kozulin. Wczesniej nie bylo takiego przypadku.

                    >Tak to jest jak się za 5 dwunasta zaczyna coś robić. Może uważasz, że
                    >Ł. powinien im tego kandydaa wskazać? ;-)
                    Mam wrazenie, ze jestes nieco naiwny. Ł przesunal date wyborow z
                    6 miesiecy przed na 3 miesiace przed, ustawiajac zegar na za
                    5 dwunasta bez konsultacji.

                    >A oni realnie i aktywnie walczyli a nie się głównie organizowali.
                    Alez jeszcze raz mowie, ze nie chodzi mi o to, czy walczyli, czy nie.
                    Oni walczyli w ramach Armii Czerwonej, ktora byla NIE-przez-nich
                    zorganizowana. Mi chodzi o to, ze w Polsce sa tradycje
                    SAMOorganizacji i to wlasnie oddolnej.

                    > Zdaje sie, ze sie zdrowo roznimy w pogladach na temat tego,
                    > czemu powstala Solidarnosc. Solidarnosc powstala po '56, po '68,
                    > po '70, po '76 i po powstaniu Wolnych Zwiazkow Zawodowych w '78
                    > jako pierwszy przyklad polaczenia roszczen ekonomicznych z
                    > wolnosciowymi. Przeczytaj sobie postulaty sierpniowe.

                    >Czytałem. Gdzie te postulaty wolnościowe? Ekonomiczno-socjalne + wolne związki
                    >aby realizacji poprzednich dopilnować. Konkretnie - który punkt(y).
                    Scibor. Sorry, ale _nie_ czytales. Wez sie porzadnie zapoznaj, chocby tu:
                    polskaludowa.com/opozycja/dokumentacja/21_postulatow.htm
                    Rowniez wolne zwiazki nie byly celem stricte ekonomiczno-socjalnym.
                    Celem byla w duzej mierze cel walka z machina, realizowana pod pretekstem
                    zwiazku zawodowego.

                    >> A zatem Scibor, Polska to nie Bialorus.
                    >Każdy kraj jest inny. Tylko co tym chcesz dowieść?
                    To Ty chciales dowiesc. Cytuje: ". Gdyby wpływ środków masowego
                    przekazu był tak wielki to "Solidarność" nigdy by nie powstała."
                    - stworzyles paralele do Polski, a ja Ci chcialem pokazac, ze
                    takiej paraleli stosowac nie mozna, bo gleba w Polsce jest po
                    prostu inna, bardziej zadajaca wlasnej godnosci.
      • bazyliszek4 Instytut Gallupa 24.03.06, 02:09
        w lipcu 2005 roku bałtycki oddział Instytut Gallupa opublikował badania
        białoruskiej opini publicznej. 48% Białorusinów opowiadało się za tym, by
        Alaksandr Łukaszenka został ponownie wybrany na prezydenta, a 38% chciało na
        tym stanowisku kogoś innego. a było to zanim jeszcze pojawił się konkretny
        kandydat opozycji. krótko mówiąc - niecałe 50% było za baćką, a prawie 40% za
        kimkolwiek, byle nie baćką...

        ps. wśród ludzi do 29 roku życia za ponownym wyborem Łukaszenki opowiedziało
        się tylko 22% respondentów, przeciw - 64%.
    • witomir VII rocznica agresji NATO na Jugosławię 23.03.06, 12:17
      Nie ma i nie było żadnego usprawiedliwienia dla agresji NATO na Jugosławię.
      Rozpoczęła się niespełna 7 lat temu, 24 marca 1999 roku o godzinie 20.oo. Bomby
      spadły na obiekty cywilne co oznaczało pogwałcenie prawa wojennego oraz
      konwencji genewskich o szczególnej ochronie osób cywilnych w czasie działań
      wojennych. Przeciwko cywilom użyto broni, zakazanych konwencjami międzynarodowymi...

      Za bezgraniczne poparcie tych akcji Pan prezydent Aleksander Kwaśniewski
      otrzymał trzykrotne, pisemne podziękowania od Billa Clintona... Agresorzy
      starali się usprawiedliwić napaść koniecznością obrony etnicznych Albańczyków,
      których rzekomo władze jugosłowiańskie wypędzały z Kosowa. Fakty mówią co innego.

      Przez minione 30 lat na terenie tej południowej prowincji Serbii
      przybywało Albańczyków ( około 500 tysięcy) i ubywało Serbów, Czarnogórców,
      Romów, przedstawicieli innych grup etnicznych; terrorem zmuszanych do ucieczki,
      zwłaszcza w latach 1987 - 1998.

      Po rozpoczęciu bombardowań pojawiła się wielka fala uchodźców.
      Lotnictwo NATO równało bowiem Kosowo z ziemią w nadziei, że zniszczy okopaną
      tam, oczekującą na inwazję lądową, III Armię Wojsk Jugosławii, liczącą ponad 135
      tysięcy żołnierzy, doskonale przygotowanych do wojny obronnej na własnym terytorium.

      Część ludności, głównie ze strefy nadgranicznej, sąsiadującej z Albanią usunęło
      wojsko, by cywile nie stanowili ,,żywej tarczy" dla terrorystów z tzw.:
      ,,Wyzwoleńczej Armii Kosowa" oraz armii albańskiej, która przy wsparciu
      lotniczym NATO próbowała wedrzeć się na terytorium Jugosławii.

      Przez ponad 10 lat ( 1988 - 1998) jugosłowiańskie wojsko i policja
      przeciwstawiały się zmasowanym atakom międzynarodowych grup terrorystycznych w
      Kosowie. Ze szczególnym okrucieństwem działali w nich członkowie Al - Kaidy,
      Talibowie Osamy bin Ladena i zbieranina mudżacheddinów z wielu państw
      islamskich. W potyczkach z wojskiem jugosłowiańskim ginęli obywatele; Arabii
      Saudyjskiej, Jemenu, Maroka, Algierii... Osama bin Laden tworzył i dwukrotnie
      wizytował obozy szkoleniowe WAK w północnej Albanii.

      Tymczasem politycy NATO pod przywództwem amerykańskim i niemieckim,
      walkę Jugosławii z islamskim terroryzmem przedstawiali jako łamanie praw
      człowieka. W tym wypadku bin Ladena potraktowali instrumentalnie. Był potrzebny
      do realizacji ważnych planów strategicznych USA podobnie, jak kiedyś w
      Afganistanie...

      NATO posunęło się do prowokacji. Najsłynniejszą z nich, w
      miejscowości Raćak, prasa niemiecka porównała do hitlerowskiej prowokacji
      gliwickiej z 1939 roku!

      Podobna sytuacja; "przebieranka" - tym razem na ciała poległych w walce
      terrorystów z WAK - naciągnięto cywilne ubrania. Mieli być "cywilnymi ofiarami
      serbskich oprawców" Zdumienie fińskich lekarzy, dokonujących w Raćaku ekshumacji
      wywołał fakt, że na cywilnych ubraniach - albo nie było przestrzelin, albo ich
      ślady nie odpowiadały ranom, odniesionym w walce, widocznym na ciałach zabitych...

      Autorem prowokacji był William Walker, szef misji obserwacyjnej OBWE, działający
      z upoważnienia... Bronisława Geremka, ówczesnego przewodniczącego OBWE w imieniu
      Polski !!! Tak więc i na nasz kraj spada odium jednej z najbardziej haniebnych
      prowokacji, mających usprawiedliwić agresję na suwerenne państwo...

      Większość polskich mediów bezkrytycznie powielała wiadomości o "stu
      tysiącach ofiar serbskiego ludobójstwa" w Kosowie! Mroziły krew w żyłach
      informacje o ,,zniknięciu" miliona mężczyzn narodowości albańskiej... 70 tysięcy
      kobiet albańskich miało być zgwałconych przez żołnierzy jugosłowiańskich, bo
      jakiś ,,dużurny biolog" obliczył, że tyle nadawało się do zgwałcenia...

      Opinię publiczną elektryzowały zdjęcia satelitarne ,,nowych masowych
      grobów , do których minionej nocy Serbowie zwieźli tysiące ciał"... Te
      ,,zdjęcia" okazały się kompilacjami komputerowymi, sfabrykowanymi w kwaterze
      NATO w Brukseli...

      Telewizja stymulowała aktywność polskich polityków. Tak było m.in. z
      rzekomym zabójstwem profesora Ibrachima Rugowy - kosowskiego polityka
      narodowości albańskiej. W świat poszła wiadomość o jego śmierci, bo zabójstwo
      było zaplanowane dla celów propagandowych. Udaremniła je policja jugosłowiańska!
      A w naszym kraju panowie; prezydent, ówczesny premier i minister spraw
      zagranicznych wydali wspólne oświadczenie, potępiające mord. Nie było
      sprostowania gdy telewizja serbska RTS pokazała zdjęcia ze spotkania
      ,,nieboszczyka" z prezydentem Miloszeviciem... Wmawiano nam wtedy, że te zdjęcia
      pochodzą sprzed 2 lat. RTS pokazała następnego dnia, jak pan Rugowa cały i
      zdrowy wystąpił na konferencji prasowej. Została za to zbombardowana. Zginęło 16
      pracowników. W polskich stacjach telewizyjnych nazwano to ,,niszczeniem machiny
      propagandowej Miloszevicia"...

      Po wpuszczeniu do Kosowa sił KFOR okazało się, że w grobach leży
      2118 ciał, z których większość - to ofiary islamskiego terroru !!! Zabitych
      Albańczyków doliczono się około 900. W tym; 300 pochowanych w mundurach WAK, z
      głowami w kierunku Mekki, w indywidualnych mogiłach. Pozostali
      najprawdopodobniej zginęli od bomb, zrzuconych przez NATO (przez 78 dni i nocy
      spadło ich na Jugosławię więcej, niż hitlerowska III Rzesza zrzuciła przez 6 lat
      na wszystkich frontach II Wojny Światowej). W więzieniu koło Prisztiny zginęło
      od bomb prawie 180 ,,pensjonariuszy", a w ataku lotniczym na kolumnę uchodźców
      albańskich, na trasie Prizren - Dżakowica spłonęło żywcem 75 cywilów, w
      większości kobiet i dzieci ...

      Wejście KFOR do Kosowa nie powstrzymało albańskiego terroru. Na
      oczach żołnierzy amerykańskich, którzy przyszli chronić przed czystkami,
      albańska banda torturowała na ulicy w Prisztinie żonę i córkę znanego serbskiego
      profesora, orędownika pokoju i pojednania, zmuszonego opuścić rodzinne miasto.
      Na zakończenie linczu samego profesora zabito strzałem w głowę na oczach żony i
      córki. W pogrzebie tego człowieka wzięło udział pół Belgradu. Nie przypominam
      sobie, by panowie; Aleksander Kwaśniewski, Jerzy Buzek, Bronisław Geremek czy
      inny z polityków najwyższego szczebla wydał oświadczenie, potępiające faktyczny,
      bestialski mord, dokonany na intelektualiście...

      Agresja na suwerenne państwo, planowe zabijanie cywilów; stały się
      dniem powszednim w TVP. Oto prezenterka rozpoczynała wieczorne ,,Wiadomości",
      pytając kolegę z Brukseli zatroskanym głosem; ,,Jacku, czy wojskowi dowódcy NATO
      są zadowoleni z nalotów"?... W tym czasie radio jugosłowiańskie informowało

      o dziesiątkach śmiertelnych ofiar wśród ludności cywilnej, o zniszczonych
      szpitalach, szkołach, mostach, osiedlach mieszkaniowych, fabrykach chemicznych,
      elektrowniach...

      O dziesiątkach ofiar , spalonych żywcem w bombardowanych pociągach i autobusach.
      Inna dziennikarka, w tym samym programie, zachwycała się możliwościami
      szturmowych śmigłowców Apache... Jej - kobiety - głęboki podziw budziła
      technika, służąca do zabijania...

      Znany, wielokrotnie nagradzany reporter TVP pojawił się przy jakichś
      krzakach. Albańczyk (anonimowy) wskazał je jako miejsce mordu kobiet i dzieci,
      dokonanego ,,przed ośmioma miesiącami przez Serbów" Reporter, dla wzmocnienia
      efektu, pokazał stare kości i mignął na ułamki sekundy kolorową, dziecięcą
      sukieneczką... Ani trochę nie zakurzoną! Ten ośmieszający TVP przypadek opisano
      w kilku gazetach. Ale autor prymitywnego chwytu propagandowego został
      ,,dziennikarzem roku" nagrodzonym odpowiednią kwotą...

      Wszystkie stacje TV powieliły materiał nadany z Brukseli, w którym
      rzekomy dezerter z armii jugosłowiańskiej pokazywał swą ,,książeczkę wojskową".
      Tymczasem był to dokument opisany cyrylicą jako ,,liczna karta" czyli... Dowód
      osobisty!

      TVP pokazała starą kobietę w czerni, płaczącą nad mogiłą
      najbliższych. Wspomniany już ,,wybitny reporter" grobowym głosem powiedział, że
      to stara
      • witomir Re: VII rocznica agresji NATO na Jugosławię 23.03.06, 12:18
        muzułmanka, której ,,serbskie bandy paramilitarne, włóczące się po Kosowie
        wymordowały całą rodzinę"... Horror! Tymczasem każde dziecko na Bałkanach wie,

        że muzułmanka nigdy nie włoży czarnej chusty nad mogiłą... A ile osób w Polsce
        o tym wiedziało? Ilu ludzi zorientowało się, że są bezczelnie okłamywani, bo
        zdjęcia pokazują serbską staruszkę?...

        Polskie Radio też ma swoje ,,zasługi" w odczłowieczaniu Serbów i
        sianiu nienawiści do Nich. Oto korespondent z Belgradu opowiadał w programie

        ,,Z pierwszej ręki" jak wielotysięczne tłumy mieszkańców nie opuszczają
        najpiękniejszych mostów jugosłowiańskiej stolicy, by uchronić je przed
        zniszczeniem, tworząc ,,żywą tarczę". Prowadzący program ze studia w Warszawie
        przerwał tę relację pytaniem; ,,a nie dotarły do was słuchy o masakrach w
        Kosowie"? Korespondent odpowiedział, że nie. Na to prowadzący z Warszawy; ,,no
        to dziękujemy, połączymy się później"... Nie połączyli się. A prowadzący ciągle
        nadaje ,,z pierwszej ręki"...

        Inny radiowiec, lotny korespondent ( raz z Zurichu, raz z Bangkoku)
        wołał przez telefon ze stolicy Kosowa - Prisztiny :,,Miasto po nalotach
        przypomina Hiroszimę! Boimy się wyjść z naszego ukrycia! I od razu jednym tchem
        - odpowiadając na ,,zapotrzebowanie": ,,Te naloty muszą być zbawienne dla
        ludności Kosowa !?"

        Kiedy Carla del Ponte umieściła w swoim akcie oskarżenia liczbę
        zabitych Albańczyków kosowskich mniejszą od tysiąca - Polska Agencja Prasowa -
        już po tym fakcie - upowszechniła w serwisie z 19 lutego 2002 wiadomość o
        ,,kilku tysiącach zabitych Albańczyków"!...

        Waldemar Łysiak celnie rzecz ujął w znakomitym tekście pt.:
        ,,aNATOmia kłamstwa": ,,Oni nie przestaną nigdy kłamać. Bo gdyby przestali -
        stanie się oczywiste, że są kłamcami"...

        W III RP nie ma cenzury. Ale jest "GW" !

        Dziennikarz TVP, który ośmielił się podczas bombardowań umieścić

        w ,,Panoramie" krótką wypowiedź Serba, mieszkającego od ponad 20 lat w Polsce,
        cierpiącego ,,wraz ze swym narodem", został poniżony przez Gazetę Wyborczą

        i w konsekwencji na półtora roku odsunięty od czynności redakcyjnych...

        A co mamy w Kosowie po siedmiu latach ?...

        Siły KFOR nie zrealizowały ani jednego punktu rezolucji 1244 Rady
        Bezpieczeństwa ONZ :

        Miały zapobiegać czystkom etnicznym; podczas ich obecności z Kosowa
        wygnano około 350 tysięcy nie-Albańczyków !

        Miały chronić granice zewnętrzne; do Kosowa napłynęło około 250
        tysięcy Albańczyków z Albanii i Turcji !

        Miały zapewnić bezpieczeństwo; wg danych MSZ Serbii i Czarnogóry z
        10 marca 2004 - liczba Serbów zamordowanych w Kosowie od chwili wejścia KFOR
        przekroczyła 1200 osób. Około 1000 zostało w tym czasie porwanych dla okupu...

        Dziennikarze amerykańscy wymyślili określenie dla obecnej
        rzeczywistości Kosowa; ,,b a n d o k r a c j a"...

        Współodpowiedzialność za to, co dzieje się w Kosowie ponosi Wojsko
        Polskie, uwikłane w sytuację na mocy decyzji Prezydenta RP.

        Pan Prezydent, strażnik Konstytucji, nie zauważył ani razu, że
        Polska angażując się politycznie i materialnie po stronie agresora złamała prawo
        międzynarodowe, które Konstytucja nakazuje przestrzegać. Polska pogwałciła też
        statut NATO, gdyż poparła napaść na państwo, które nie zaatakowało żadnego z
        państw sojuszniczych!

        Pan prezydent Kwaśniewski udekorował najwyższymi odznaczeniami III RP
        zbrodniarzy wojennych; J. Solanę i W. Clarka...

        W tej wojnie zwyciężyło kłamstwo.

        Nie chcę, by coś podobnego powtórzyło się w przyszłości.

        Nie chcę, by politycy z racji przystępowania do nowych układów
        polityczno - militarnych, ( zwłaszcza, gdy muszą się ,,wykazać" bo walczą z
        cieniem własnej przeszłości ) czarne nazywali białym a zbrodnie wojenne - obroną
        praw człowieka.

        Nie chcę, by z przyczyn politycznych kazano mi ,,z wtorku na środę"
        przyjaciół potraktować jak wrogów.

        Nie chcę, by w najwyższych gremiach państwowych kłamstwa zastępowały
        politykę! A w mediach polityka wyręczała prawdę...
      • majkas11 witomor - masz rację - nic dodać 23.03.06, 15:42
        no możnaby jeszcze wspomniec o tych którzy zgineli od bombardowań NATO w Serbii
        na terenach gdzie o wojnie tylko słyszano - zbombardowano szpital połozniczy,
        autobus z dziecmi itd itd, niedawno, w rocznicę nalotów, jedyna ocalała
        dziewczynka(będąca niemowlakiem w tym szpitalu) złożyła kwiaty na grobach
        ofiar.To tylko takie pojedyńcze "drobne" fakty!!!!
        • witomir Re: witomor - masz rację - nic dodać 23.03.06, 17:52
          polecam Ci świetną publikację internetową Piotra Beina na temat Natowskiego
          bandytyzmu na Bałkanach www.gavagai.pl/nato/
          • mobileinmobili Re: witomor - masz rację - nic dodać 23.03.06, 21:34
            witmor, masz ciekawe linki, jak masz jeszcze wiecej, takich ciekawych spraw, prosze prymajluj mi je na adres w GW.
            Dziekuje
    • matrioszka25 Meczennik, otruty w kazamatach 23.03.06, 12:59
      oprawcow demokracji i wolnego swiata.
      pl.wikipedia.org/wiki/Slobodan_Miloszewicz
      Czesc jego pamieci, Slbo nie zapomimy nigdy!!!
      • matrioszka25 Wybitni Europejczycy - Jugoslawia 23.03.06, 13:12
        nigdy nie poddali sie hitlerowi, stalinowi, swiatowej bolszewii:
        pl.wikipedia.org/wiki/Josip_Broz_Tito
        pl.wikipedia.org/wiki/Slobodan_Miloszewicz
        czesc ich pamieci, niech pozostana w sercach ludzi kochajacych swoja Ojczyzne, pokoj i demokracje.
        • tommix Bandyta Miloszevic 23.03.06, 22:00
          Na szczescie bandyte zra juz robale. Boza sprawiedliwosc!
    • majkas11 To bzdura - Jugosławia była bogata i jest piękna ! 23.03.06, 15:34
      ludzie tam sa południowi, mili, uczynni choć to prawda spontaniczni!
      Miloszewicz był przeciwko rozbiciu własnego kraju (wtedy było to jedno państwo)
      a w byłej Jugosłąwii gospodarka była prozachodnia i swietnie rozwijała się.Jak
      mozna porównywać te dwa kraje !!! Chyba autor nie widział na oczy Białorusi a
      tym bardziej Jugosłąwii czy teraz Serbii!!!
      • 5xx Re: To bzdura - Jugosławia była bogata i jest pię 23.03.06, 17:28
        Autor robi dokładnie to co od długiego czasu robi GW. Obrzydza się czytelnikom
        wszystko to, co serbskie. Za głównego speca od tych spraw " robi " niejaki
        Dawid Warszawski, choć winien nazywać sie raczej Tirański. Skąd wzięła się w
        Gazecie Wyborczej taka nienawiść do Jugosławii i do Serbii ?
    • lysykon Jugoslawia to nie byla Bialorus 25.03.06, 17:47
      Ci propagandysci z GW zeruja na ignorancji czytelnikow. Porownywanie obroncow
      Jugoslawii do kolchozowego satrapy Lukaszenki to robienie ludziom wody z mozgu.

      Wielka idea jednosci poludniowych Slowian powstala w 19 wieku przy wspoludziale
      Polakow, m.in. Ks. Adama Czartoryskiego. Jej podstawa bylo sluszne przekonanie,
      ze tylko jednosc uchroni te narody przed niewola, zwasaleniem, czy wrecz
      likwidacja. To, co dzieje sie teraz na gruzach Jugoslawii dowodzi, ze to
      prawda. Jugoslawia byla panstwem szanowanym na swiecie. Przewodzila ruchowi
      niezaangazowanych, organizowala igrzyska olimpijske, szachowe mistrzostwa.
      Dzis W Chorwacji glownym powodem do dumy jest, ze jakas kurewka zostala
      sfotografowana w Playboyu. Bosnia jest zwykla kolonia, gdzie rzad tubylcow jest
      mianowany i zatwierdzany przez namiestnika kolonizatorow (jakis Anglik i
      Niemiec, na przemian). W Czarnogorze prezydent jest zamieszany w przemyt
      papierosow do Wloch. Serbia jest rzadzona przez facetow, ktorzy wydali
      prezydenta swojego panstwa pod obcy sad, ktory skonczyl sie jego tajemnicza
      smiercia. Macedonia to kolonia, gdzie ambasadorowie obcych panstw dyktuja sklad
      rzadu. Kosowo to panstwo mafiosow. Zaiste, wspanialy postep.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka