galba 23.03.06, 07:08 Tusk! Nie graj Benedyktem XVI tylko powiedz szczerze o co ci chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dzieciatko_o_dyrektora Re: PO: ordynacja mieszana i wybory jesienią. PiS 23.03.06, 07:20 PIS wie dobrze ze do jesieni beda mieli poparcie na poziomie bledu statystycznego . Dlatego wybory maja byc teraz , albo wcale . Odpowiedz Link Zgłoś
wan4 Re: PO: ordynacja mieszana i wybory jesienią. PiS 23.03.06, 07:57 PiSiory muszą rządzić do końca, do całkowitej kompromitacji. Podpalili wszystkie fronty, nic już więcej nie zostało, więc teraz chcą, by PO gasiła pożary a Kaczor będzie po nich jeździł jak po łysej kobyle. W interesie 1 posła 4RP jest nim pozostać, ale przede wszystkim w posłem w ogóle. A przy ordynacji _większościowej_ i wyborach jesienią nie jest to wcale takie pewne... Odpowiedz Link Zgłoś
kronopio77 JOW (do poczytania, dla PiSiaków i nie tylko) 23.03.06, 08:42 Przyczyny, dla których posłowie na Sejm RP obawiają się wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW) są już dzisiaj dla każdego zrozumiałe i oczywiste: wybory w JOW to konkurs, w jakim ich szanse stanięcia na podium są przeraźliwie małe. Praktyka wyborów w JOW w innych krajach świata pokazuje, że aby wygrać trzeba zdobyć minimum ok. 30% głosów wyborców w okręgu wyborczym. Tymczasem nawet Jarosław Kaczyński, który uzyskał w ostatnich wyborach rekordowe poparcie 171129 wyborców nie może spać spokojnie. Gigantyczny okręg wyborczy, Warszawa I, jest równy 19 JOW. Jeśli podzielimy 171129 przez 19 wypadnie nam 9006. Na taki JOW przypada ok. 65700 wyborców, a więc wynik Jarosława Kaczyńskiego to zaledwie 13,7%. Nawet, jeśli weźmiemy pod uwagę niską frekwencję wyborczą to wynik lidera PiS ląduje w okolicach 30%. A przecież był to rekord. Jeśli weźmiemy wynik wyborczy, startującego w tym samym okręgu, tak wybitnego polityka PiS jak Mariusz Kamiński, to uzyskane przez niego po parcie 9142 głosów, podzielone przez 19 daje 481, czyli 0,7% uprawnionych do głosowania. I tak dalej. 297 posłów obecnego składu sejmowego nie przekroczyło 1% głosów w ich (wielkich) okręgach wyborczych. Gdyby więc Jarosław Kaczyński, jak emfatycznie głosi, rzeczywiście chciał się odwołać do tego najbardziej demokratycznego rozstrzygnięcia, jakim są uczciwe wybory, to z pewnością nasza scena polityczna wyglądałaby inaczej. Z tego powodu politycy polscy wolą zajmować się wyborami na Białorusi niż zadbaniem o to, żeby wybory do Sejmu w Polsce były rzeczywiście demokratyczne, a więc równe, bezpośrednie, a nawet proporcjonalne i gwarantowały obywatelom RP ich konstytucyjne bierne prawo wyborcze. Aby ukryć przed opinią publiczną prawdziwe powody strachu przed uczciwym konkursem wyborczym, nasi politycy zasłaniają się Konstytucją i twierdzą, że zapisy konstytucyjne zabraniają wprowadzenia JOW. Ten sam argument powtarzają uparcie wszyscy komentatorzy telewizyjni i radiowy. Wspiera ich w tym Jarosław Kaczyński, który twierdzi, że wprowadzenie JOW jest niemożliwe, bo do tego potrzeba zgody co najmniej 307 posłów. Jest ciekawe, że wcale mu to nie przeszkadza, żeby nawoływać do samorozwiązania Sejmu, gdzie także potrzeba poparcia 2/3 Sejmu. Więc jak to jest: poważny polityk nawołuje do czegoś, o czym wie, że PO tego nie przyjmie, natomiast nie widzi możliwości wprowadzenia czegoś, do czego ta sama PO nawołuje? Nie jest prawdą, że zapisy konstytucyjne uniemożliwiają wprowadzenie JOW. W rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie: to wybory takie, jakie nam się od roku 1989 urządza są jak najbardziej sprzeczne nie tylko z zasadami ujętymi w Konstytucji, ale nawet w Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela. W interesie UE, OBWE, USA itd. jest obalenie Łukaszenki i urządzenie tam kolejnego majdanu, wszyscy więc niezależni obserwatorzy głoszą, że tam narusza się prawa człowieka, fałszuje wybory itp. Nie jestem takim wielkim altruistą, żeby przejmować się nadmiernie losem Białorusi i nie będę się z nimi spierał. Mnie interesuje Polska i to, co się w niej dziej, a kiedy w Polsce gwałci się prawa obywatelskie, to hipokryzją jest rozdzieranie szat nad Białorusią. Gdyby rzeczywiście niezależni obserwatorzy zechcieli przyjrzeć się wyborom w Polsce, to właśnie tutaj powinni podnosić larum. Tak jednak się nie dzieje, ponieważ od roku 1989 ustalono, że Polska będzie czempionem demokracji, a więc inni m ogą się od nas co najwyżej uczyć, a w żadnym wypadku nie można nas krytykować. Żeby zrozumieć, że wybory w Polsce systematycznie gwałcą konstytucyjne zasady równości i proporcjonalności, nie potrzeba ani być wybitnym prawnikiem, ani kończyć studiów wyższych. Wystarczy przeanalizować wyniki. Na przykład: w roku 1993 Katolicki Komitet Wyborczy „Ojczyzna” zdobył ponad 878 tysięcy głosów poparcia i nie uzyskał ani jednego mandatu poselskiego. W tych samych wyborach Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem uzyskał tylko 746 tysiące głosów i wprowadził do Sejmu 16 posłów. Komitet Mniejszości Niemieckiej zdobył niecałe 50 tysięcy i dostał w nagrodę 2 mandaty. Inny przykład: w roku 2001 AWS zdobyła ok. 730 tysięcy głosów i ani jednego mandatu, Mniejszość Niemiecka, podobnie jak poprzednio, mniej niż 50 tysięcy i 2 mandaty. O jakiej równości albo proporcjonalności można tu mówić? Z pomocą przychodzą tu Bracia Kaczyńscy, Ludwik Dorn i inni. Czując pismo nosem i obawiając się, że czeka ich wyeliminowanie z parlamentu, składają (w kwietniu 2001) wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o uznanie ordynacji za sprzecznej z Konstytucją! Szczęśliwie Aleksander Kwaśniewski godzi się na zmianę metody rozdziału mandatów i PiS wprowadza 44 posłów. Skarga konstytucyjna ląduje w koszu. Polscy wyborcy, przede wszystkimi polscy inteligenci, którzy bez przerwy martwią się problemem zgodności ordynacji wyborczej z konstytucją, powinni zrozumieć kilka prostych faktów. Po pierwsze: nie istnieje żadna definicja prawna pojęcia proporcjonalnych wyborów. Jest to więc wyłącznie sprawa INTERPRETACJI. Jak tego dowodzi praktyka pięciu już kadencji Sejmu i pięciu różnych ordynacji wyborczych, politycy cały czas interpretują to pojęcie, tak jak im się podoba, zależnie od chwilowej konstelacji politycznej i wyników sondaży. Po drugie: istnienie tzw. klauzul zaporowych, a więc progów wyborczych, powoduje, że słowo proporcjonalne traci sens. Politolodzy na świecie (ale także w Polsce) piszą o indeksie dysproporcjonalności i, obliczając wartości tego indeksu dla różnych wyborów, porównują wyniki ze sobą. Wtedy wybory są jedynie mniej albo bardziej proporcjonalne. Przy porównaniach tego rodzaju okazuje się, że wybory w JOW wcale nie muszą być mniej proporcjonalne od wyborów w Polsce. Przeciwnie, i na tym właśnie argumencie opierała się skarga konstytucyjna Dorna i S-ki z 2001 roku. Wymieniali tam szereg krajów z JOW, w których ten indeks dysproporcjonalności był znacznie mniejszy niż dla wyborów proporcjonalnych w Polsce. Podczas konferencji międzynarodowej 15 Lat Praktyki Konstytucyjnej w Krajach Europy Środkowo-Wschodnie, jaka odbyła się na Zamku Królewskim w Warszawie w listopadzie 2004, politolodzy zachodni mówili o tym, że pojęcie wybory proporcjonalne należy rozumieć, jako zachowanie odpowiedniej normy przedstawicielskiej, a więc przydział mandatów poszczególnym regionom w proporcji do liczby wyborców. W tym sensie np. wybory do Kongresu USA mogą być uważane za proporcjonalne, bo każdy stan wybiera tylu kongresmenów ilu wynika z proporcjonalnego podziału, a na przykład wybory do Senatu USA nie są proporcjonalne, ponieważ każdy stan, bez względu na liczbę mieszkańców, wybiera 2 senatorów. I tak np. dwu przedstawicieli w Senacie ma stan Wyoming, który zamieszkuje ok. 300000 mieszkańców, i dwu senatorów ma stan Kalifornia, gdzie mieszka ponad 60 milionów. Aby wprowadzić w Polsce wybory w 460 JOW, przy zachowaniu warunku, że okręgi wyborcze będą w dobrym przybliżeniu równe (ok. 62 tysiące wyborców), nie potrzeba zmieniać konstytucji. Wyniki takich wyborów będą w podobny sposób jak do tej pory odbiegać od proporcjonalności, a indeks dysproporcjonalności będzie raz mniejszy, a raz większy, w zależności od mnóstwa czynników. Konstytucję trzeba by zmieniać, gdyby się chciało zmniejszyć liczbę posłów, np. do 230 jak proponowała Platforma Obywatelska, albowiem w Konstytucji zapisano, że Sejm liczy 460 posłów. Problemy z konstytucyjnymi zasadami mają wszystkie ordynacje, jakie obowiązywały w Polsce od 1989 roku. Jest rzeczą godną najwyższego ubolewania, że polscy miłośnicy demokracji na to się godzą i przeciwko temu nie wychodzą protestować na majdany. Ufam, że jest to tylko kwestia niewiedzy i niezrozumienia. Gdy Polacy wreszcie zrozumieją, że od 17 lat są ofiarami oszustwa wyborczego, to – jak wieszczył Juliusz Słowacki – składek zbi Odpowiedz Link Zgłoś
kronopio77 JOW - dokończenie 23.03.06, 08:43 Problemy z konstytucyjnymi zasadami mają wszystkie ordynacje, jakie obowiązywały w Polsce od 1989 roku. Jest rzeczą godną najwyższego ubolewania, że polscy miłośnicy demokracji na to się godzą i przeciwko temu nie wychodzą protestować na majdany. Ufam, że jest to tylko kwestia niewiedzy i niezrozumienia. Gdy Polacy wreszcie zrozumieją, że od 17 lat są ofiarami oszustwa wyborczego, to – jak wieszczył Juliusz Słowacki – składek zbierać nie będą narody... prof. Jerzy Przystawa Odpowiedz Link Zgłoś
sternsternhard Re: JOW - dokończenie 23.03.06, 09:45 Fajny tekst z jednym błędem. Konstytucja mówi, że wybory do sejmu są proporcjalne. IMO proponowana przez PiS ordynacja jest sprzeczna z konstytucją, PO mówiła wcześniej o zmianie konstytucji w tym miejscu, ale zdaje się, że w tej chwili obie partie rozgrywają teatrzyk przed ciemną masą narodową. Odpowiedz Link Zgłoś
roman_bralski PO ma Pierdla Przed 3-cią Klęską !!!!!!!!!!!! 23.03.06, 13:25 Platfusy panicznie boją się wyborów !!! Łżesondaże kłamią we łżmediach o nibypoparciu Polaków dla PO ale prawda z rzetelnych sondaży robionych cichcem jest dla nich tragiczna ! Odpowiedz Link Zgłoś
sylwek_s Re: PO ma Pierdla Przed 3-cią Klęską !!!!!!!!!!!! 23.03.06, 14:01 Roman, a mozesz wskazac te prawdziwe sondaze, czy sa one tylko dla wybranych. Chetnie sie z nimi zapoznam. Dziekuje, Sylwester roman_bralski napisał: > Platfusy panicznie boją się wyborów !!! > > Łżesondaże kłamią we łżmediach > o nibypoparciu Polaków dla PO > > ale prawda z rzetelnych sondaży > robionych cichcem > jest dla nich tragiczna ! Odpowiedz Link Zgłoś
leszek-wroblewski Łżemedia Lansują Mafijne PO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.03.06, 16:02 Żydokomuchoszwabskie Łżemedia uprawiają już jesienną kampanię wyborczą na rzecz mafinego po Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 Wstyd, ze Kaczynski dolaczyl do Łżemedia 23.03.06, 16:19 ...ze swoja ugoda z diablem ups! Rokita w sprawie przekretu JOW Odpowiedz Link Zgłoś
alistair-p Jedyny słuszny sondaż !!! 23.03.06, 14:07 roman_bralski napisał: > Platfusy panicznie boją się wyborów !!! > > Łżesondaże kłamią we łżmediach > o nibypoparciu Polaków dla PO > > ale prawda z rzetelnych sondaży > robionych cichcem Cóż....Nie wszyscy słuchają tylko jednego słusznego radyja.PiS wygrał jak 6 w LOTTO i teraz nie wie co sobie kupić :smoczek,pieluszki a może sznurowadła dla Jareczka.Ten dylemat doprowadził ich do rezygnacji z wygranej.Zastanowią się,a potem może znowu sie wygra? > jest dla nich tragiczna ! Odpowiedz Link Zgłoś
pandada JOWy zmierzają do systemu dwupartyjnego 23.03.06, 14:26 oligarchizacji parlamentu i rozbieżności woli społeczeństwa i składu parlamentu. Ubożsi bylibyśmy, gdy chodzi o liczbę politycznych propozycji jak i o ilość kandydatów z ulubionej partii (kierownictwo wybierze za nas - ostanie się jeden). Poza tym zaczną się harce geograficzne. Lepiej ustawieni członkowie partii będą startować z okręgów , gdzie ich partia jest bardziej popularna. Ci słabiej ustawieni, będą mieli jak demokraci w Teksasie, z góry skazani na porażkę. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 JOW w koncu doprowadzi do systemu jednopartyjnego 23.03.06, 16:10 JOW gwarantuje niszczenie pluralizmu ideologicznego. Jak przyznal Tusk, JOW jest jemu potrzebny do manipulowania wynikiem wyborow. Wiec czym sie rozni Tusk od Lukaszenki ? W Kanadzie przy JOW oprocz seperatystow w Quebec inne partie niczym od siebie sie nie roznia. Zmieniaja sie przy wladzy jak jedna z nich wystarczajaco nakradnie. Ale wyboru programow nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
kiks11 PO nie daj się ograć!!! 23.03.06, 07:36 Pisory przegłosuja nową ordynację, rozwiązą parlament, a potem ze względu na niekonstytucyjność ordynacja zostanie uchylona przez TK (tym razem będzie dobry i prawomyślny dla kaczek) i wybory polecą po starej ordynacji, bo na nic nie bedzie czasu, a sejmu juz nie będzie. Nie dajcie sie wybzykać na sucho. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Przegrana PO , to szczęśliwe zrządzenie losu 23.03.06, 07:38 Nie dziwię sie PiSowi Przy braku chęci dzielenia sie władzą (z Lepperem,do którego czuja obrzydzenie) jedynym dla nich rozwiązaniem jest jazda na całośc.Nawet przegrana ich ustawia, bo nie ma to jak być w opozycji i niech inni sie martwią. Przegraną PO w jesiennych wyborach odbieram jako zrządzenie losu i liderzy nie powinni tej szansy zmarnować.Gdyby to PiS był w opozycji , to miałby szerokie pole do swoich populistycznych popisów, szykując się do wcześniejszych wyborów, które i tak byłyby nieuniknione, a PO spalałoby się próbujac coskolwiek sklecic, tak jak teraz PiS. W obecnej sytuacji cięzko będzie grać populizmem.Jeszcze na krótką metę , tak do maja może takie akcje by przeszły, ale nie na dłuższą metę.Mamienie wyborcy do jesieni się nie uda, ponieważ mając rząd będą musieli coś w tym kierunku robić.Inaczej stracą wiarygodność, a zrobić za wiele się nie da, bo nie wytrzyma tego budżet. Moim zdaniem PO powinno zgodzić się na zmianę ordynacji wyborczej,której zresztą chciało, ale nie powinno odstapić od terminu jesiennego. A. Odpowiedz Link Zgłoś
kiks11 Re: PO: ordynacja mieszana i wybory jesienią. PiS 23.03.06, 07:41 jak to o co? Proste o wykazanie, że idioci i parnoicy nie mogą rządzić, a tylko knuć i jątrzyć. PO była zła, LPR nie lojalny i wredny, SO uległa, ale "mało reprezentacyjna". A tak naprawdę, to chłopcy nie maja pomysłu na rządzenie. Gdzie te fajerwerki ekoniczno-gospodarcze, gdzie ten układ, gdzie papiery na stolik? Fabrykuje się dopiero? A może trzeba mieć trochę oleju i wiedzy, żeby rzdzic państwem? nie wystarczy mówić o "całkowitej nieprawdzie", układzie, złodziejach, sprzedawczykach? Może warto zastanowić się, dlaczego nie stać prezesa dużej partii na nowe buty lub choćby na paste i szmatę? Może to zwykła nieudolnośc i strach przed ogromem prawdziwej odpowiedzialności za 36mln ludzi? Może poprostu treba powiedzieć, że sie nie potrafi? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg zwolennicy PiSu wielce zdziwieni 23.03.06, 07:45 > Gdzie te fajerwerki ekoniczno-gospodarcze, gdzie ten układ, gdzie papiery na > stolik? Fabrykuje się dopiero? że mimo tak wielkiego zagrożenia PO nie chce 'oddawanej na talerzu władzy' A. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: zwolennicy PiSu wielce zdziwieni 23.03.06, 08:31 andrzejg napisał: > > że mimo tak wielkiego zagrożenia PO nie chce 'oddawanej na talerzu władzy' Kpisz, czy o drogę pytasz? Jakiej "władzy"? +/- 35% PO : 30%Pis? I co by to dało? Władzę, to Platforma przejmie dopiero na jesieni, jak PiS się zdąży zbłaźnić do końca. Wystarczy spokonie poczekać. > Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg kpię 23.03.06, 08:38 koloratura1 napisała: > andrzejg napisał: > > > > > że mimo tak wielkiego zagrożenia PO nie chce 'oddawanej na talerzu władzy > ' > > Kpisz, czy o drogę pytasz? Jakiej "władzy"? +/- 35% PO : 30%Pis? I co by to dało? Władzę, to Platforma przejmie dopiero na jesieni, jak PiS się zdąży zbłaźnić do końca. Wystarczy spokonie poczekać. > > O dawaniu władzy na talerzu usłyszałem na forum od zwolenników PiS A. Odpowiedz Link Zgłoś
insite Byle nie kompromis z PiS. Tylko jesienia i tylko 23.03.06, 08:31 jednomandatowe. Koniec z listami Frontu Jednosci narodu. Koniec z ciagnieciem za uszy miernych ale wiernych. Odpowiedz Link Zgłoś
karwica Re: PO: ordynacja mieszana i wybory jesienią. PiS 23.03.06, 08:34 wybory po wyborach ,wybory po wyborach,wybory po wyborach i tak dalej lepper na prezydenta PO do kamieniolomow Odpowiedz Link Zgłoś
q_vw Re: PO: ordynacja mieszana i wybory jesienią. PiS 23.03.06, 09:24 Galba, nie rozumiesz co czytasz i czego słuchasz ?! A może w instruktażu agitpropu Bielan z Kamińskim tematu nie ujęli ?! Benedyktem XVI to zagrał Jarosław Kaczyński. A ponadto warto poczekać, niech się PiS bardziej kompromituje, żeby Polacy mieli podany łopatologicznie dowód na to, że zakompleksieni frustraci Polską rządzić nie powinni. Kolejne... mam gdzieś Prezydenta, który nie rozumie, że reprezentuje nas wszystkich, a nie tylko swego brata i jego piss-partię... Odpowiedz Link Zgłoś
ddb2 Re: PO: ordynacja mieszana i wybory jesienią. PiS 23.03.06, 09:35 A czy moge sie dowiedziec, jakich zmian oczekuja pisowcy w wyborach wiosennych? Wg. mnie, dalej bedzie ten sam patowy uklad co teraz, niezaleznie czy wygra PiS, czy PO. Tylko beda ogromne koszty, ktore poniesiemy wszyscy, a nic sie nie zmieni. Dalej bedzie sie dzial ten sam cyrk. Uwazam, ze trzeba poczekac, az wyklaruje sie zdecydowana przewaga jednej partii ( nawet, jesli mialaby to byc przewaga PiSu, niestety). Odpowiedz Link Zgłoś
sternsternhard Re: PO: ordynacja mieszana i wybory jesienią. PiS 23.03.06, 09:52 > Dalej bedzie sie dzial ten sam cyrk. Uwazam, ze trzeba poczekac, az wyklaruje > sie zdecydowana przewaga jednej partii ( nawet, jesli mialaby to byc przewaga > PiSu, niestety). W sumie Hiszpania od maja otwiera rynek pracy. O Portugalii nie wspomnę, więc masz rację, można spokojnie czekać do maja :) Odpowiedz Link Zgłoś
vic21 Re: PO: ordynacja mieszana i wybory jesienią. PiS 23.03.06, 10:23 Jezeli PiS ma dobre intencje [w co b.watpie]to niech odda wladze absolutnie bezwarunkowo ,a nie czekac az sie ich sila usunie . Odpowiedz Link Zgłoś
noiklops Standard: PO - logiczne argumenty, PiS - wyciera 23.03.06, 10:32 sobię gębę jakimiś utartymi, populistycznymi sloganami. Odpowiedz Link Zgłoś
fajka2 Re: PO: ordynacja mieszana i wybory jesienią. PiS 23.03.06, 10:34 Tuskowi chodzi o to,że po majowych wyborach będzie w sejmie podobny układ sił i taki sam pat. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof3 Jestem inteligentny POwiec ale za PiSowym pomysłem 23.03.06, 11:36 szkoda Polski na podkręcanie spirali nienawiści pomiędzy nami tylko dlatego, że dwóch zakompleksionych facetów nie umie 1) umówić się na wódkę, albo 2)dsć sobie po mordzie, albo 3) wyp... z polityki dla dobra RP Odpowiedz Link Zgłoś
roman_bralski Inteligentny i POwiec To Sprzeczność !!!!!!!!!!!! 23.03.06, 13:30 Jesteś z pewnością PISowcem chociaż jeszcze nie wieszo tym !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kostka.s A na kiedy wiezniow politycznych zaplanowaliscie w 23.03.06, 13:34 wsadzac - z wyrokow (i bez) o obraze moralnosci, porzadku publicznego oraz uczuc. Takie geniusze jak Kaczki i to musza miec zaplanowane - w koncu nie w ciemno popiera ich Kosciol. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwek_s Re: PO: ordynacja mieszana i wybory jesienią. PiS 23.03.06, 13:59 Przeciez jak wol jest napisane: chodzi o to, zeby ludzie zobaczyli, ze PiS nie potrafi rzadzic, a na to trzeba czasu. Jak wzrosnie cena gazu, nie spadna podatki i Lepper zostanie wice-premierem, to wtedy na pewno ta czesc elektoratu PiS, ktora liczyla na skuteczne oczyszczenie panstwa odejdzie zawiedzona i bedzie juz wolala PO niz kolejne "burze na gorze" i w szklance wody wywolywane przez braci K. Zaluje tylko, ze sam nie potrafiles tego wyczytac. Proponuje "wy-google-ac" pojecie "wtorny analfabetyzm". Pozdrawiam, Sylwester Odpowiedz Link Zgłoś