Amerykańska wojna z Darwinem

24.03.06, 22:49
wszystkiemu winna jest PO i uklad czterech sil ciemnosci.
    • otawszczyk Poczekajmy jeszcze chwile 24.03.06, 23:15
      a w Polsce bedzie tak samo.
      • znajomy_jennifer_lopez Same kłamstwa a ziemia jest płaska i oparta na 7 k 26.03.06, 13:03
        krokodylach. Wiadomo też ze piramidy pomogli budować kosmici (Daeniken) a pierwsza kobieta powstala z jednego kawałka kości.
        (i tym kawałkiem czasem staje człowiekowi w gardle, ale to juz tak poza tematem, miłej niedzieli)
        • ohmygoodnes Są dwie pewne rzeczy na tym świecie... 26.03.06, 16:53
          Kobiety są mądrzejsze od mężczyzn.... i świat jest płaski (w razie potrzeby
          kobiety można zamienić na mężczyzn)


          newsy z 26 marca 1956:
          Mleko skondensowane pierwszy raz na rynku
          • inzynier2 Jak powstal Bog, ktory nas stworzyl? 26.03.06, 17:31
            Ciekaw jestm jak kreacjonisci wyjasniaja powstanie Boga? Mowia, ze czlowiek oraz
            zycie na Ziemi sa zbyt skomplikowne aby same powstaly poprzez przypadkowe
            reakcje chemiczne i ewolucje. Ale jak powstal superinteligentny Bog - stworca,
            ktory byl w stanie to wszystko zaprojektowac. Bog, ktory wymyslil gwiazdy i
            planety; rosliny, zwierzeta i ludzi; choroby oraz lekarstwa je leczace; niebo i
            pieklo. Czy wczesniej, zanim nasz swiat zostal stworzony, istnial inny
            super-swiat, gdzie super-ludzie stworzyli super-inteligentna istote, ktora
            stworzyla nasz swiat, a na nim kreacjonistow? Przeciez taki Bog nie moglby
            przypadkowo powstac nawet przez setki miliardow lat (nasz swiat istnieje okolo
            14 mld lat).
            • maruda.r Re: Jak powstal Bog, ktory nas stworzyl? 26.03.06, 18:23
              inzynier2 napisał:

              > Ciekaw jestm jak kreacjonisci wyjasniaja powstanie Boga?

              *********************************

              Choc pytanie wydaje się naiwne (przedwieczny, nieskończony), to jego
              konsekwencją jest pułapka, którą zastawiają sami na siebie kreacjoniści. Taką
              samą pułapkę, w którą wpadli bijacy przez dziesięć wieków scholastyczną pianę w
              dociekaniu istoty Boga wyznawcy teorii Ptolomeusza. Poszukiwania istoty Boga w
              bezpośrednio namacalnej rzeczywistości dały jedynie broń do ręki ateistom. W
              pewnym sensie kreacjonistów należy uznac za ludzi mętnej i słabej wiary, skoro
              poszukują dowodu istnienia Boga metodami fizyki i chemii. Ot, ciemne baby ze
              wsi, które modlą się do refleksu świetlnego w wykrzywionym szkle.

              • patman A mnie się już nawet nie chce ich przekonywać 26.03.06, 21:31
                Ja doszedłem do takiego punktu, że nie chce mi się z wierzącymi kłócić co do istnienia boga. Jako istoty ukształtowane przez ewolucję mają silny strach przed śmiercią, więc pragną oszukać nieuniknione. Nie będę odbierał im nadziei. Ale wkurzają mnie wojujący kreacjoniści, którzy robią dzieciom mętlik w głowach swoimi bajkami o dobrym bogu, itd. Wyłuszczałem na tym forum moje poglądy na temat istoty boga. W skrócie - gdyby istniała - musiałaby być to istota całkowicie sprzeczna wewnętrznie. Dla tych, którzy wierzą, że ich bóg jest doskonały -
                religiapokoju.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?3
                (Przypuszczam, że Alkud posiłkował się tu moimi postami, ale to nie szkodzi ;).
                • badjuk Re: A mnie się już nawet nie chce ich przekonywać 26.03.06, 21:42
                  Bóg może być w gruncie rzeczy reakcją obronną naszego mózgu na śmierć.
                  Ale czy dla tego powodu nie doskonali ludzie wymyślili istotę doskonałom.
                  Tak więc istnienie Boga jest uzasadnione i jest logiczne (musiał ktoś to
                  wszystko stworzyć), tylko jego istota jest nielogiczna. To znaczy zastanawisjące
                  jet to gdzie jest początek jego istnienia. Przykładem może być idealnie
                  nakreślony okrąg - który oczywiście ma koniec i początek, ale nie wiemy w którym
                  miejscu.
                  • patman Ajajaj. Mamy paradoksik 26.03.06, 22:13
                    Niestety, okrąg nie może mieć początku ani końca, bo to zbiór punktów określonych przez równanie nieliniowe x^2 + y^2 = r^2. Nie sposób na nim znaleźć jakiegoś specjalnego punktu, np. w przeciwieństwie do wektora definiowanego przez punkt przyłożenia i wartość.

                    Co do istnienia boga przed powstaniem wszechświata, to kwestia podstawowa jest taka - czas nie jest samodzielnym wymiarem, istniejącym niezależnie od pozostałych wymiarów i materii. Więc jakim cudem bóg miałby istnieć wcześniej, skoro nie istniał czas ani przestrzeń? - nie mogło być żadnego przed, stąd pytanie: jak można mówić o nieskończonym czasie istnienia boga? Kolejny paradoksik nie do pokonania.
                    • nick3 Ameryka - światowy sponsor ciemnoty:) 26.03.06, 23:34
                      Mają kasę, a już nie wiedzą na co wydawać (albo - niektórzy - wiedzą:) - think
                      tanki promujące tzw. "Inteligentny Projekt", a co za ty idzie,
                      fundamentalistyczną ideologię uzasadniającą bushowski projekt hegemoniczny.

                      Kołtun się jeży!

                      (Czy zauważyliście, że kampania Kaczora przypominała kopię kampanii Busha?
                      Nawet fizjonomicznie momentami się do hegemona upodobnia:)
                    • natural7 Re: Ajajaj. Mamy paradoksik 27.03.06, 00:03
                      Kto ci powiedził że nasz czas i nasza przestrzeń jest jedyna. Istotą Boga jest
                      to że jest niematerialny. Czyli prawa fizyki się do niego nie stosują.
                      Teoria wielkiego wybuchu też niedługo zostanie poważnie zachwiana he he.
                      • patman Sam się wkopałeś 27.03.06, 09:09
                        natural7 napisał:

                        > Kto ci powiedził że nasz czas i nasza przestrzeń jest jedyna. Istotą Boga jest
                        > to że jest niematerialny. Czyli prawa fizyki się do niego nie stosują.
                        > Teoria wielkiego wybuchu też niedługo zostanie poważnie zachwiana he he.

                        Co do czasu i przestrzeni - kto ci powiedział, że ja twierdzę, że nasza czasoprzestrzeń jest jedyna?
                        Co z tego, że bóg jest niematerialny? Jeśli miał stworzyć wszechświat, to musiał istnieć PRZED nim. Jeśli bóg istniał wcześniej w swoim własnym, choćby nie wiem jak bardzo innym czasie, wówczas oznaczałoby to, że jego CZAS musiał istnieć przed nim. Co oznacza, że on nie był pierwszym zjawiskiem po nicości.
                        Wiesz co jest śmieszne w waszych wynurzeniach na temat boga: że jest on wielką tajemnicą. To teraz ja ci proponuję interes: mam świetny pomysł na biznes, tylko potrzebuję trochę gotówki. Powież mi dorobek całego swojego życia, a ja go zainwestuję - dostaniesz 10000000000% stopy zwrotu. Ale mój biznesplan to tajemnica. Idziesz na taki układ? Na pewno pójdziesz, bo przecież inwestujesz to co masz najcenniejszego - swoje życie - w interes, o którym jeszcze mniej wiesz.
            • jjjnjankowski Re: Jak powstal Bog, ktory nas stworzyl? 26.03.06, 21:48
              jest jeszcze mozliwosc ze swiat storzyl sie sam tak skomplikowana struktura jak swiat powinna byc zdolna do wygenerowania tak skomplikowanej struktury jaka sama jest - zalozmy ze to ze cos jest przedtem a cos potem ma charakter stochastyczny a nie przyczynowy - istnieje wiec prawdopodobienstwo ze wszechswiat istnial choc przez chwile zanim powstal i wtedy sie stworzyl - jg
          • arius5 marnt tworca z tego boga 26.03.06, 22:19
            stworzyl stado polglowkow i szkodnikow
            po co ???
          • viking2 Re: Są dwie pewne rzeczy na tym świecie... 27.03.06, 02:26
            ohmygoodnes napisał:

            > Kobiety są mądrzejsze od mężczyzn.... i świat jest płaski (w razie potrzeby
            > kobiety można zamienić na mężczyzn)

            Ostroznie z tymi zamianami. Na pewno nie bedzie dobrze, jesli okaze sie, ze to
            kobiety sa plaskie...
      • zibi1010 Re: Poczekajmy jeszcze chwile 26.03.06, 14:02
        otawszczyk napisał:

        > a w Polsce bedzie tak samo.

        Chłopie, w Toruniu (a przynajmniej w pewnym radyju!) JUZ TAK JEST!!!
      • piotr782 Re: Poczekajmy jeszcze chwile 26.03.06, 22:44
        uważam, że w dyskusji w USA nie chodzi w gruncie rzeczy, kto ma rację, bo
        szczerze mówiąc, obie teorie mają znaczne luki. Chodzi o coś zupełnie innego. O
        wolność. Wolność do wyznawania poglądów, jakie mi się tylko podobają. Wolność
        do tego, aby uczyć własne dzieci tego czego ja chce żeby się nauczyły, a nie
        tego to chce brutalnie im wpoić większość społeczeństwa. Jeżeli więc PO była
        naprawdę partią liberalną, to nie miałaby nic przeciwko, aby rodzice
        wychowywali dzieci według własnych przekonać i światopoglądu. Niestety nie jest
        jak reszta partii, jest partią socjalistyczną. Należy więc do partii, które
        uzurpują sobie prawo do inżynierii społecznej poprzez odpowiednią edukację w
        szkołach publicznych.
        • rs_gazeta_forum Re: Poczekajmy jeszcze chwile 27.03.06, 04:04
          > bo szczerze mówiąc, obie teorie mają znaczne luki.

          Szczerze, to Ty masz ograniczoną umiejętność rozumienia choćby tego, co czytasz.
          "Teoria inteligentnego projektu" nie jest żadną teorią, a przykrywką poglądu
          religijnego. Teoria ewolucji nosi tę nazwę zaś do tej pory tylko z tego względu,
          że nie jesteśmy w stanie jej "fizycznie udowodnić", bo to wiązało by się z jej
          powtórzeniem, natomiast nawet KK przestał się od niej odżegnywać, uznając siłę
          argumentów na nią stojących.

          Ale co do Twojego postulatu robienia własnym dzieciom wody z mózgu przez
          podobnych Tobie rodziców, to nie jest to, wbrew pozorom, kwestia tylko podejścia
          mniej lub bardziej liberalnego, i to z dwóch, niezależnych przyczyn.
          Omówię je w przypadkowej kolejności.

          1. Otóż istnieje zasada przyjęta we wszystkich społeczeństwach, niezależnie od
          wyznania, stopnia liberalizmu czy czego tam jeszcze, że w wypadku krzywdzenia
          przez rodziców własnych dzieci należy tym dzieciom pomóc, w przypadku
          konieczności nawet separując od nich rodziców. Oczywiście pedofil, któremu
          przeszkadza się w gwałceniu własnej córki, określa społeczeństwo
          socjalistycznym, bo przecież jego córka jest JEGO własnością i może robić z nią
          co chce.
          Nie przyrównuję Cię do pedofila, Boże broń, Ty na pewno własnym dzieciom
          fizycznej krzywdy nie robisz, Ty tylko twierdzisz, że Twoje dziecko nie jest
          człowiekiem, a Twoją własnością i możesz je dowolnie ogłupiać.
          Ale moim obowiązkiem na mocy wymienionej zasady jest okazanie pomocy Twoim
          dzieciom, by nie były traktowane jako czyjaś własność, choćby własnego rodzica,
          a jak ludzie, którzy mogą pełnoprawnie korzystać ze wszystkich osiągnięć całej
          ludzkości.

          2. Jest prawdą, że możesz wyznawać poglądy, jakie Ci się tylko podobają. Ale
          musisz liczyć się z tym, że ja, nie jako socjalista, ale zwykły człowiek, mam
          instynkt samozachowawczy, szczególnie czuły na głupotę. Więc trudno mi zgodzić
          się biernie na jej rozpowszechnianie przez Ciebie, choćby wśród Twoich własnych
          dzieci.
    • mobileinmobili Re: Amerykańska wojna z Darwinem 24.03.06, 23:21
      milczenie jest zlotem. to w zasadzie wszystko,co mozna powiedziec na ten temat, nie wzbudzajac u profanow zbednego zainteresowania. Wszystkie te naukowe dysputy, sa na tyle bzdure, jak podwazanie wladzy kosciola chrzescujanskiego, ktory zbudowal wilka bajke dla ubogich, chociaz powiedzmy szczerze, bajke bardzo ludziom potrzebna i pozyteczna. Kazdy kosciol broni swojej jedynie sluszenej doktryny, bo ona zapewnia mu wladze i beztroskie zycie klanu religijnego. Wystarczy wspomiec, ze ludzie ktorzy sie zajmuja okultyzmem, sa zwiazani swymi myslami ponadczasowo, ponadprzestrzennie, moga zmuscic kazdy rzad, kazdy narod, kazdego czlowieka do rzeczy, ktorych nie wytlumaczy rozumem zaden ziemski profesor. To czego sie szuka u papiezy, jako tzw.cudow, zeby ich uswiecic, kazdy adept odpowiedniego zakonu, jest w stanie wykonac po pierwszych stopiniach wtajemiczenia.

      Swiat naukowy, nie jest jedynym swiatem autorytetow w pewnych sprawach, a w wiekszosci nie maja pojecia o podstwowych prawach natury, chociaz wielu wybitnych ludzi tysicalecia, intuicyjnie wykrzystywali takie swiete nauki jak kabala, system tarota, numerologie, na tej podstwie powstaly najwybitniejsze dziela szuki i przelomowe wynalazki.

      Ta wiedza jest scisle chroniona, nie wolno jej oddac profanom, nawet w najmniejszym zakresie.
      • dziecioroob Re: Amerykańska wojna z Darwinem 25.03.06, 19:07
        > Wszystkie te naukowe dysputy, sa na tyle bzdure
        Ta.. Kopernik, Newton, Einstein są do niczego, tylko jakiś kabałarz posiadł całe
        wtajemniczenie i wszelka wiedzę. Tylko dlaczego nikt nie zna ich rezultatów.
      • bloody_rabbit Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 14:29
        Wiedza naukowa jest szeroko dostępna. Można sobie kupić podręcznik matematyki,
        fizyki, chemii i przeczytać co i jak.
      • pinokkio Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 20:06
        mobileinmobili napisał:

        >... sa na tyle bzdure, jak podwazanie wladzy kosciola chrzescujanskiego, ktory
        > zbudowal wilka bajke dla ubogich ...

        Prawdziwie kabalistyczny tekst... ale co to jest "wilk bajka dla ubogich?... czy Kościół faktycznie takiego wilka zbudował?
        • jjjnjankowski Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 21:39
          sadze ze wielka. pouczajaca. ale nie naukowa. przyczyna obrotow cial niebieskich nie jest wiara ani zasada antropiczna ani gnoza z princeton
      • jjjnjankowski Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 21:58
        swiat naukowy JEST swiatem autorytetow w pewnych sprawach ktorych autorytet nie przenosi sie na inne sprawy. ... mamy tworce teorii naukowej x ktorej prawdziwosc jest uznawana ktory jest osoba wierzaca. jego wiara jest podawana jako dowod na istnienie boga: patrzcie on wierzy! zatem co: bog mialby przestac istniec w momencie falsyfikacji teorii x?
    • bantus Re: Amerykańska wojna z Darwinem 24.03.06, 23:43
      ameryka (k)raj akwizytorów, tym razem idei. konsumenci muszą mieć duży wybór;)
      • matrioszka25 Re: Amerykańska wojna z Darwinem 24.03.06, 23:55
        caly obecny swiat naukowy, to jeden wielki kosciol, jak widac dogamtycy bronia z ogromnymi nakladami finasowymi swoich racji, nie w dyspucie naukowej, ale sadami, chca bronic swojego lobby, bardziej dogmatycznego jak inkwizycja. W sumie dziwne to wszystko w swiecie, ktory rosci sobie prawo do swiata demokratycznego.
        • movo Re: Amerykańska wojna z Darwinem 25.03.06, 00:33
          Nie mozna bronic sie przed narzucaniem kreacjonizmu w dyspucie naukowej, bo
          kreacjonizm nie jest teoria naukowa - kropka.
          • mis22 Prawda i nowo-mowa 26.03.06, 13:08
            movo napisał:
            > Nie mozna bronic sie przed narzucaniem kreacjonizmu w dyspucie naukowej, bo
            > kreacjonizm nie jest teoria naukowa - kropka.

            Piszesz jak ten sedzia, ktory sprzeciwil sie wprowadzeniu kreacjonizmu pod
            postacia inteligentnego projektu do szkol. Ale w walce o wladze nad ludzmi
            gleboko wierzacy probuja kazdej metody. Jedna z nich jest uzywanie slow w nowym
            znaczeniu. Tak robili komunistyczni propagandzisci, tak samo robia religijni
            propagandzisci. Mowia oni, ze religia jest jedyna prawda, nauka, wiedza. W
            czasie rewolucji kulturalnej w Chinach czerwona ksiazeczka z myslami Mao byla
            jedynym zrodlem wiedzy. Podobnie Biblia jest jedynym zrodlem wiedzy dla
            konserwatywych chrzescian (a Koran dla konserwatywnych muzulmanow).
            • rs_gazeta_forum Re: Prawda i nowo-mowa 27.03.06, 17:17
              mis22 napisał:
              > ... Tak robili komunistyczni propagandzisci, tak samo robia religijni
              > propagandzisci. ...

              Napisałeś o nowomowie, ogólnie słusznie, ale czy zwróciłeś uwagę, że i u Ciebie
              wystąpiły pewne elementy relatywizujące?
              Wszak propagandziści komunistyczni to zaledwie piana na morzu propagandy
              religijnej, i na tym polu współczesne totalitaryzmy miały od kogo się uczyć.
          • jjjnjankowski Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 15:25
            mozna bo kreacjonizm nie jest teoria naukowa nie potrafi podac warumkow brzegowych dopokad jest sluszny za to wszechtlumaczy - neodarwinizm jest teoria ewolucji organizmow zywych zamieszkujacyh Ziemie. ewolucja planet np. zajmuje sie inna teoria naukowa
      • colombina Re: Amerykańska wojna z Darwinem 25.03.06, 01:10
        bantus napisał:

        > ameryka (k)raj akwizytorów, tym razem idei. konsumenci muszą mieć duży wybór;)

        Dobre! Gratuluje poczucia humoru ;-)))

    • ksiaze-ciemnogrodu Re: Amerykańska wojna z Darwinem 25.03.06, 00:30
      teoria ewolucji to tylko jedna z wielu hipotez..o wiele bardziej przekonywująca
      dla mnie jest teoria inteligentnego projektu.. co wcale nie musi wykluczać
      teorii Darwina..jedne organizmy mogą ewolulować a inne nie nie mozemy
      automatycznie zakladać że wszędzie procesy zachodzą tak samo i ku temu samemu
      zmierzają
      • codycodycody Re: Amerykańska wojna z Darwinem 25.03.06, 06:18
        bzdura. fakty naukowe sa takie jakie sa i zadne "chciejstwo" tego nie zmieni.
        wiele razy to juz przerabialismy. przykladowo w ZSRR tez byl jeden Lysenko ktory
        zaprzeczal genetyce dlatego ze stala w sprzecznosci z "religia" owczesnych
        rezydentow Kremla. I co? I nic. Lysenko skonczyl w koncu na smietniku nauki.
        Twardych faktow nie da sie oszukac. kreacjonisci tez tak skoncza. trzeba jednak
        przyznac ze kreacjonistom udalo sie niezle sprzedac swoj "produkt". nie ma to
        jak dobry marketing... przypomina mi to "teorie" Danikena. Dla niektorych one
        tez sa bardzo naukowe ale dla kogos kto chociaz troche jest w temacie to zupelny
        belkot. pojawiaja sie tez opinie ze darwinisci nie chca dyskutowac z
        kreacjonistami. ale jak tu prowadzic dyskucje jak jeden przedstawia wyniki badan
        a drugi mowi ze poprostu w to wierzy ale nie ma naukowych faktow na poparcie
        tego co mowi.
        co do Twojej wypowiedzi to tak ja Ty nie widzisz powodu zeby jedne organizmy
        ewaluowaly a inne nie, ja nie widze powodu zebysmy byli pod tym wzgledem jakos
        uprzywilejowania i nie ewaluowali. natura zawsze wybiera najprostsze rozwiazanie
        i nie widze jakiejkolwiek podstawy dla uprzywilejowania homo sapiens. poza tym
        jak dla mnie darwinizm nie przeczy zadnej religii.
        • elibre Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 12:13
          polecam obejrzenie dokumentu mocno zwiazanego z tematem artykulu i dyskusji na
          forum. Roznica polega na tym, ze nie ma tam slowa o polityce i jest niewiele o
          Bogu. Naprawde warto obejrzec, szczegolnie polecam tym, ktorych zaciekawil artykul.

          www.nwcreation.net/videos/a_question_of_origins.html
          Prosze zwrocic uwage na odnosniki do m.in. wersji z POLSKIM LEKTOREM na dole strony.

          • rs_gazeta_forum Re: Amerykańska wojna z Darwinem 27.03.06, 18:56
            elibre napisał:
            > polecam ...

            Zdzierżyłem do połowy. Nie wiem, ile jest tam o Bogu, o stworzeniu mówią cały czas.
            Nie jest problemem, że autorzy są na tyle ograniczeni, że nie są w stanie pojąć
            teorii ewolucji, 2 zasady termodynamiki, itp. itd. Problemem jest, że dla swej
            głupoty żądają równouprawnienia. Nie, nawet nie to jest problemem. Problemem
            jest chyba to, że nasz system nie tylko pozwala się głupcom wypowiedzieć, ale
            także pozwala im przekrzyczeć mądrzejszych.
            Znajduję jednak pociechę dla tej sytuacji, bo gorzej bywało i jakoś z tego
            ludzie wychodzili. Niepokoi mnie tylko to "jakoś". Jakoś nie daje pewności.
            • zxcvb36 Darwinizm to wiedza, nie „jeszcze jedna religia”. 27.03.06, 22:00

              Religie, fragmentem niektorych jest kreacjonizm, naleza do spekulatywnych
              dziedzin poznania. Ewolucjonizm, ktorego fragmentem jest darwinizm, nalezy do
              obserwacyjnych i eksperymentalnych dziedzin poznania.

              Obserwacyjne i eksperymentalne dziedziny poznania maja za soba eksperyment jako
              ostateczny autorytet prawdy lub falszu, sa niezalezne od subjektywnych
              przekonan poszczegolnych ludzi. Spekulatywne pomysly w ogrodnictwie, rolnictwie
              czy hodowli, mozna sprawdzic, np. przez wychodowanie nowych odmian. Nie mozna
              sprawdzic eksperymentalnie na zadna skale zadnego fragmentu kreacjonizmu.

              Spekulatywne myslenie praktykowane jest przez wszystkich ludzi. Wiedza naukowa,
              powstajaca przez odwolywanie sie do eksperymentu przy sprawdzaniu czystego
              myslenia ma podstawowa wartosc uzytkowa, jest wykorzystywana przez ludzi na co
              dzien. Pozwala ona gatunkowi „czlowiek” zamieszkiwac na tym globie w tej
              liczbie i na tym poziomie materialnym jaki mamy obecnie.

              Ludzie religijni ustawiaja sie ze swoimi podstawowymi spekulacjami myslowymi
              tam, gdzie wykraczanie poza spekulacje w kierunku doswiadczenia jest
              niemozliwe.

              Darwinizm jest fragmentem ewolucjonizmu. Ewolucjonizm wyjasnia fragment
              realnego swiata w sposob sprawdzalny doswiadczalnie. Kreacjonizm jest niczym
              nie potwierdzona spekulacja. Szanse, ze sie kreacjonizm kiedykolwiek
              potwierdzi, sa znikome.

              W tej sytuacji odpowiedz na pytanie, czego uczyc w szkolach, jest wedlug mojego
              przekonania oczywista: ewolucjonizmu, czyli tego, co jest najbardziej spojne ze
              wszystkim innym, co wiemy o otaczajacej nas rzeczywistosci, i co wykorzystujemy
              w naszym zyciu codziennym.

              Uczac ewolucjonizmu uczymy kolejne pokolenie jak mozliwie najlepiej rozumiec
              swiat w ktorym zyjemy, aby w tym mozliwie najlepiej rozumianym swiecie wydac
              potomstwo i zapewnic mu byt. Kreacjonizm nic w tym nie pomaga, lecz szkodzi, bo
              uczy myslenia czysto spekulatywnego.
            • elibre Re: Amerykańska wojna z Darwinem 09.04.06, 21:30
              a Ziemia dalej jest centrum wszechświata..

              rs_gazeta_forum, palisz też czarownice na stosie? uważasz za świetny sposobób na
              przeziębienie wsadzenie kogoś do pieca?
              Nie ma to jak klapki na oczach na cokolwiek nowego.
      • 12.2a Re: Amerykańska wojna z Darwinem 25.03.06, 09:28
        to było mniej więcej tak : spojrzał pan na ziemie i widzi że jakoś powoli to
        idzie ,zakasał rękawy stworzył raj, Adama popatrzył- produkt sam prokreować nie
        może, dorobił Ewę . Plota głosi że w/w zostali wywaleni z raju za bara bara co
        wyrażnie sprzeczne jest zlogiką /stworzenie 2 płci/.
        a było tak - patrzy stwórca produkty mu nie wyszły kochać sie kochają rozmnażać
        mogą tyle że strasznie durne jakieś takie -wziął i pogonił.
        Z tej linii pochądzą mochery , lpr-y. pisy zchn-y itp reszta -ta myśląca
        pozostali są produktem ewolucji. Jak móaią nasi bradzia z wschodu -cisze
        jedziesz dalsze budziesz.
        • abhaod Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 17:42
          czyli: jak w pysk nie walniesz,albo pyska nie rozedrzesz to nic nie uzyskasz, a
          po rusku to odwrotnie, cisze budiesz....
        • prostaczek3 Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 23:23
          odoba mi sie ..., bo rosmieszyl mnie Twoj post ...

          Ciut powazniej, to by bylo tak ...:

          Szkola, ktora nie uczy, system, ktory pozwala na takie oto zachowania nauczycieli:
          ... jedno z moich dzieci malo pracowite i niezbyt chetne doo nauki bylo
          zagrozone "0" z matematyki - nic ale to nic z niej nie kapowalo i zostalem
          wezwany do szkoly na rozmowe z nauczycielka ... Wysluchalem co pani pedagog od
          matmy mi klarowala i zgodzilem sie z nia " wa calej rozciaglosci" ... Ona byla
          moja zgoda z jej ocena mojej pociechy ZDUMIONA!!! A zszokowana byla wnioskiem
          jaki z tej oceny wysnulem ... - Otoz zaproponowalem zeby moje dziecko
          (przypominam niezbyt uwanym czytelnikom - glaba co nic nie umie), ucznia co nie
          umie dosc na to zeby zaliczyc, na powtorzenie ostaniej klasy gimnazjum ... A
          niby co mialem zrobic? Jak nic nie umie ... (a wiem, z enie umie bo sie nie
          uczy), to nalezy powtarzac klase i sie nauczyc! Proste i logiczne ...!!!! Ale
          nie! Pani od matmy stawila mi opor ... Odmowila pozostawwinia mojej pociechy na
          drugi rok. I jaj ojciec nie mialem nic do gadania. Tak zakrecila wszystkim, ze
          mogla dac zaliczajace "2" i "wypchnac" z gimnazjum, czyli pozbyc sie klopotu ...
          Mi bylo szkoda czasu, zeby sie dowiedziec, po co w taakim razie naarazila mnie
          na strate kilku godzin czasu, skoro i tak wszystko sama zalatwila ...

          Niby ta historyjka malo ma wspolnego z tematem, ale tylko pozornie. Otoz Ludzie
          tak ksztalceni jak moja w/w pociecha sa wyjatkowo podatni roznego rodzaju bzdury
          i bzdety jesli tylko brzmia "naukowo" i s ajasne i proste i latwo przyswajalne i
          nie wymagaja MYSLENIA zeby pojac o co chciodzi ... i Daja blogie poczucie ze sie
          rozumie ...


          Daje slowo, nie wiem co wie, co rozumie, w co wierzy moja pociecha (moja wina),
          ale wiem, ze z taakim stanem wiedzy, jest w gronie tych co sa podatni na takie
          jasne i proste wytlumaczenia jak kreacjonizm proponuje.

          Wiec ja osobiscie caly ten sukces kreacjonizmu przypisuje "zaslugom" edukacji. W
          USA, u nas i wszedzie indziej ...

          I tylko smutno mi sie robi na mysl, ze nawet z wlasna pociecha nie udalo mi sie
          ... wiec i innych nie probuje reformowac ... Jakos tam mam wrazenie, z eten
          swiat sprzyja debilom ...
      • vivian.darkbloom to nie jest "jedna z wielu hipotez"... 25.03.06, 09:45
        tylko teoria najbardziej prawdopodobna. Zreszta uległa pewnym modyfikacjom,
        rozwinięciu od czasu Darwina - jak każda teoria naukowa.
        teoria inteligentnego projektu nie jest teorią naukową, bo odwołuje się do
        czynników nadprzyrodzonych.
        • brave_hearted Re: to nie jest "jedna z wielu hipotez"... 25.03.06, 10:02
          a co, nauka udowodnila, ze swiat nadprzyrodzony nie istnieje???? poprosze o
          konkrety ...:P
          • vivian.darkbloom Re: to nie jest "jedna z wielu hipotez"... 25.03.06, 13:02
            już chciałam pisac o Popperze, ale widze, za cyberchmura już napomknęła o nim,
            więc zajrzyj. Nie ma dowodow ani na istnienie ani na nieistnienie tego świata,
            więc nauka się nim pp prstu nie zajmuje. Po co ma mnożyc byty ponad potrzebę?
            • cyberchmura Re: to nie jest "jedna z wielu hipotez"... 25.03.06, 22:14
              Miło mi,że choć jedna forumowiczka od razu skojarzyła to z Popperem sory,że Cie
              ubiegłem ale miło,że wspólny pogląd na sprawe.A co do cyberchmury,to jestem
              chłopcem a nie dziewczęciem:)
              • vivian.darkbloom Re: to nie jest "jedna z wielu hipotez"... 26.03.06, 13:25
                sorry za zmianę plci - zasugerowałam sie tym, że chmura jest rodzaju żeńskiego :)
              • mis22 Chmura - rodzaj zenski , obłok męski 26.03.06, 13:30
                cyberchmura napisała:
                > .. jestem chłopcem a nie dziewczęciem

                To nazwij sie cyberobłok. Chociaz w czasach gdy homoseksualisci domagaja sie
                rownych praw z heteroseksualistami roznica miedzy plciami zaczyna sie zacierac.
                • cyberchmura Re: Chmura - rodzaj zenski , obłok męski 27.03.06, 14:28
                  Chmura to moje nazwisko i to stąd dlatego nie jestem cyberobłokiem ;p
          • jjjnjankowski Re: to nie jest "jedna z wielu hipotez"... 26.03.06, 15:44
            nauka (taka jak fizyka ewolucjonizm astronomia) nie zajmuje sie swiatem nadprzyrodzonym tylko istnieniem, nieistnienie badz moznoscia jednego lub drugiego w obrebie swiata przyrodzonego
          • jjjnjankowski Re: to nie jest "jedna z wielu hipotez"... 26.03.06, 21:09
            w sprawie istnienia lub nieistnienia swiata nadprzyrodzonego porad udziela Kanclerz KULu osobiscie, po uprzednim zaawizowaniu w miesiacu nisan, w godzinach urzedowania, w co piata niedziele miesiaca, od porady nie ma odwolania do instancji wyzszej
      • zibi1010 Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 14:06
        ksiaze-ciemnogrodu napisał:

        > teoria ewolucji to tylko jedna z wielu hipotez..o wiele bardziej przekonywująca
        >
        > dla mnie jest teoria inteligentnego projektu..

        A Bozie to kto twoim zdaniem stworzyl??? Jak szalec to szalec...
        • abhaod Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 17:54
          bozi nie ma, w Boga mozna tylko wierzyc
      • jjjnjankowski Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 15:19
        Teoria ewolucji nie rowna sie teorii Darwina, wspolczesny neodarwinizm jest wrecz antydarwinizmem. Jedyne co zostalo z teorii Wallace'a i Darwina przejetej z XIXwiecznych nauk spolecznych to to, ze jezeli wszystko ewoluuje (wg naszej wiedzy i wszechswiat, i materia, i przestrzen, i gwiazdy, i galaktyki i ich uklady, ziemia, morza, gory ...), to dlaczego zycie i czlowiek nie? Bo nie? To zadna odpowiedz (chyba, ze w polskim sejmie). Zas zmiana nie potrzebuje ani Skutku, ani Przyczyny, wystarczy Fluktuacja prawdopodobna w wyniku wielosci zdarzen. No i potem .....ale to juz zupelnie inna historia. Czy wierzycie, ze Wszechmocny stworzyl swiat tak marny, ze wkazdym momencie jest na skraju zaglady i potrzebuje podtrzymywania - gdzie tu miejsce na doskonalosc rzeczy stworzonych jak oko czy skrzydlo?
        • pe1 Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 19:28
          > XIXwiecznych nauk spolecznych to to, ze jezeli wszystko ewoluuje (wg naszej wie
          > dzy i wszechswiat, i materia, i przestrzen, i gwiazdy, i galaktyki i ich uklady
          > , ziemia, morza, gory ...), to dlaczego zycie i czlowiek nie? Bo nie?

          pytanie "dlaczego" zakłada, że stwierdzenie jest prawdziwe, tymczasem jest ono
          kłamstwem. Człowiek jak najbardziej ewoluuje.
          • jjjnjankowski Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 21:12
            bo zaklada
      • jjjnjankowski Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 21:35
        zalozenie jest takie ze te same procesy przebiegaja tak samo jakie mialoby byc kryterium wykluczenia - ze tak mi sie podoba?
      • jjjnjankowski Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 22:07
        ewolucja organizmow zywych jest zalozeniem poznawczym - teoria jest neodarwinizm ktory z darwinizmu zachowal moze dobor
    • brave_hearted babel.ovh.org 25.03.06, 10:01
      Ciekaw jestem tylko, czy nauczanie w szkolach, ze Bog nie mial nic wspolnego z
      powstaniem wszechswiata i czlowieka nie jest motywowane religijnie? Uczeni
      wierza w rozne bajki typu 'wybuch wszystkiego z niczego', ale uparcie twierdza,
      ze Bog nie mial z tym nic wspolnego. Czyz nie jest to religia? Religia ateizmu?
      Ateizm jest zwyklym systemem religijnym, ktory nie wierzy w Boga osobowego, ale
      w slepy przypadek i niewytlumaczone zjawiska. Ateizm przestanie byc religia z
      chwila, gdy ktos udowodni w sposob naukowy ponad wszelka watpliwosc, ze Boga
      nie ma. Einstein przez nauke doszedl do wiary w Boga (co prawda nie osobowego,
      ale inteligentna, przewiduja, planuja i obdarzona moca duchowa sile wyzsza)...
      Wyznawcy ateizmu schowali sie za plaszczykiem nauki, ale w rzeczywistosci sa
      rownie obludni i fanatyczni w swych dzialaniach, co fanatycy religijni.
      • pkierski Re: babel.ovh.org 26.03.06, 12:11
        "Powstanie Wszechświata z niczego" jest uproszczeniem wykorzystywanym przez
        przeciwników nauki, do dowodzenia, że Bóg istnieje. Już padło na tym forum -
        nauka się tym nie zajmuje, a Wszechświat nie "powstał z niczego", a jedynie
        obecne teorie z racji swoich ograniczeń (vide: Goedel) nie mogą rozstrzygać "o
        tym co wcześniej". Skoro nie mogą, to tego nie robią. I czy przed Wielkim
        Wybuchem była czterolistna koniczynka, chaos, Bóg, czy nicość, to z punktu
        widzenia tej teorii jest nieistotne.
        • maruda.r Re: babel.ovh.org 26.03.06, 15:22
          pkierski napisał:

          > "Powstanie Wszechświata z niczego" jest uproszczeniem wykorzystywanym przez
          > przeciwników nauki, do dowodzenia, że Bóg istnieje.

          ************************************

          Następnym krokiem jest scholastyka, a więc błędne koło pseudonauki sprowadzające
          się do prób udowdnienie tego, czego udowodnić sie nie da - istnienia Boga.

      • bloody_rabbit Re: babel.ovh.org 26.03.06, 14:26
        Uczeni nie twierdzą że "Bóg nie miał z tym nic wspólnego", tylko po prostu nie
        wypowiadają się na temat Boga, bo kwestia istnienia Boga nie leży w domenie
        badań naukowych. Jest wielu wierzących naukowców, którzy bardzo mocno
        sprzeciwiają się religijnie motywowanemu grzebaniu w programach nauczania.
      • jjjnjankowski Re: babel.ovh.org 26.03.06, 15:57
        nie jest konieczny
      • jjjnjankowski Re: babel.ovh.org 26.03.06, 21:16
        nie jest poniewaz brzytwa okemowska nie jest zalozeniem religijnym tylko metodologicznym
      • invasive Re: babel.ovh.org 26.03.06, 23:32
        Kolego brave_hearted,

        Nauczanie teorii ewolucji nie ma nic wspolnego z mowieniem, ze Bog nie bral
        udzialu w powstaniu czlowieka. Wsrod ewolucjonistow jest wielu katolikow,
        ptotestanto, muzulmanow i ateistow tez. Przypominam, ze ewolucjonista a zarazem
        wybitnym intelektualista i czlonkiem Komitetu Biologii Ewolucyjnej PAN jest
        biskup Zycinski. Wybitnym kosmologiem (czyli takim gosciem od powstania
        Wszechswiata i od Wielkiego Wybuchu) jest ksiadz profesor Michal Heller. To czy
        uznamy, ze Bog istnieje czy nie w niczym nie zmienia teori ewolucji. W koncu
        jesli wierzymy w Boga, to dlaczego mielibysmy nie wierzyc ze dziala on poprzez
        dobor naturalny, albo poprzez Wielki Wybuch i inflacyjne rozszerzanie sie
        wszechswiata. Dlatego caly ten neokreacjonizm jest zwyklym robieniem ludziom
        wody z mozgu i wmawianiem ze ewolucjonizm=ateizm. Polecam wszystkim ksiazke
        Zycinskiego i Hellera "Dylematy Ewolucji" - to piekna wykladnia tego co kosciol
        sadzi na temat ewolucji.
        Pozdrawiam!
    • aferal.z.partii.demokratycznej polska ciemnota sposnorowna przez amerykańską? 25.03.06, 10:27
      na to wygląda i chyba wreszczie uzyskałem odp. na pytanie skąd tak wielkie
      sukcesy ciemnogrodu w Polsce...przeciętnyu Amerykanin z prowincji jest wypisz
      wymaluj lixniaczo podobny do polskiego dewota dewotki
    • piotrernst61 Re: Amerykańska wojna z Darwinem 25.03.06, 10:55

    • gayboy Człowiek wywodzi się od Kaczki - każdy to wie :-) 25.03.06, 12:08
      Tylko dlaczego Kaczory tak do tej Ameryki chcą? Mhmm... Może trzeba by zmienić
      historię stworzenia świata - i bóg stworzył Kaczora.... LOL
      • dccircle Re: Człowiek wywodzi się od Kaczki - każdy to wie 26.03.06, 14:32
        Zauważcie, w jakich to stanach USA wciska się kreacjonizm - w najuboższych,
        najmniej rozwiniętych intelektualnie, bo głównie tam znajdują pożywkę religie
        chrześcijaństwa wojującego. Zupełnie jak w zacofanej Polsce. Próba naukowego
        wyjaśnienia pochodzenia życia jest przejawem pokory i przyznaniem, że są
        dziedziny nie do końca poznane, a więc wymagające badań, natomiast twierdzenie,
        że posiadło się wiedzę o tym, jak Bóg stworzył świat jest przejawem pychy, co
        jednakże tym "chrześcijanom" nie przeszkadza, bo pycha chrześcijańska jest, jak
        wiadomo, czymś dobrym, a agresja przy "nawracaniu" innych czymś chwalebnym.
        Klasyczna chrześcijańska obłuda.
      • y00rek Re: Człowiek wywodzi się od Kaczki - każdy to wie 26.03.06, 20:03
        gayboy napisał:

        > Tylko dlaczego Kaczory tak do tej Ameryki chcą? Mhmm... Może trzeba by zmienić
        > historię stworzenia świata - i bóg stworzył Kaczora.... LOL

        Oskarż jeszcze Kaczory o to, że wiosna w tym roku późno przyszła. Paradoksalnie
        w Polsce nauce (biologii, neurobiologii, genetyce) równie co chrześcijański
        fundamentalizm (w innych krajach również judaistyczny, islamski) zagraża
        radykalny "zielonizm". Naukowcy z Nenckiego raczej nie obawiają się
        chrześcijańskich fundamentalistów, ale "zielonych terrorystów" - owszem.


        Ale Ty pewnie wiesz lepiej... A może bardziej niż "gay" jesteś po prostu "boy" o
        małym rozumku?

        y.
        (gej, a jakże).
        • jjjnjankowski Re: Człowiek wywodzi się od Kaczki - każdy to wie 26.03.06, 22:16
          a powinni wszak kaczysc i sa po stronie zielonej rewolucji (jednoczesnie tepiac wspolzielonych coz paradox)
      • jjjnjankowski Re: Człowiek wywodzi się od Kaczki - każdy to wie 26.03.06, 22:11
        ale nie kaczke kaczka powstala droga ewolucji
    • cyberchmura Re: Amerykańska wojna z Darwinem 25.03.06, 12:17
      Po pierwsze każda teoria jest zbiorem pewnych hiptez które później są testowane
      empirycznie i jeżeli uda im się przejść tą próbę to wchodzą w kanon nauki,co nie
      znaczy,że za 100 lat ktoś nie wymyśli weryfikacji empirycznej która wskaże na
      taki przypadek/i które z teorią zgodne nie będą i dojdzie bądź do jej odrzucenia
      bądż przeformułowania.jednym z podstawowych kanonów weryfikacji teorii jest
      zasada falsyfikowalności stworzona przez K.Poppera(zaraz forumowicze oczywiście
      napiszą,że Popper to żaden autorytet), więc jeżeli nie uznaje sie kreacjonizmu
      jako teorii naukowej to wynika to z tego,że nie ma zarówno żadnych dowód które
      je potwierdzają jak i nie ma żadnych dowodów które by ją mogły odrzucić.
      Mówienie więc,że się uważa, że kreacjonizm jest bardziej zasadny jest de facto
      wyrazem opini i gustu. Teoria ewolucji w przeciwieństwie do krecjonizmu podaja
      sama siebie w wątpliwość przez różnorakie badania (zarówno biologów jak i
      ostatnio psychologów, nie wspominając o genetykach)poza tym fizycy czy bilogowie
      często powtarzają,że nie wszystko nauka wyjaśnia i moga ingerować jakieś siły
      ale dopóki nie umiem tych sil zmierzyć i zbadac naukowo to jest to kwestia wiary
      i zapatrywań a nie nauki,a jak mawiał B.Malinowski "Nauke się rozumie bądź
      nie,ale nie w nią wierzy".Pozdro
    • scumpi Re: Amerykańska wojna z Darwinem 25.03.06, 15:42
      a propos faktow, czyli tego, co wiadomo na pewno i mozna latwo sprawdzic - ten
      nauczyciel nazywal sie nie scope ale SCOPES
    • plus_minus_zero Rzeczywiscie cienko wypada ta ewolucja w Ameryce ! 25.03.06, 19:56
      Sredniowiecze wypada im na poczatku trzeciego tysiaclecia. Ciekawe kiedy
      wypadnie im Oswiecenie?
    • bigos666 ot cala ameryka i jej problemy... 25.03.06, 21:48
      • movo Re: ot cala ameryka i jej problemy... 25.03.06, 22:33
        Ano problemy... W Arkansas od niedawna nauczyciele nie moga juz uczyc np. ze ta
        formacja skalna powstala 300 milionow lat temu, a tamta 200 milionow lat temu.
        Jedyne co moga powiedziec, to ze jest "bardzo stara". Dlaczego? Bo przy wladzy
        sa fundamentalisci religijni, doslownie odczytujacy Biblie.

        Z drugiej strony, slyszalem tez opinie, ze taka zmiana ma ulatwic uczniom
        zrozumienie materialu:) Bo z konkretnymi liczbami byl o wiele za trudny:) No
        coz, lata chowu wsobnego wreszcie odbily sie na IQ:)
        • tztz3 lol @ USA 26.03.06, 18:04
          ...a w szczególności na ich system nauczania podstawowego... Polskie dziecko po
          6 klasie podstawówki wie więcej niż ich student. Ludzie w USA są fajni i mili,
          ale to generalnie głupole które niewiele wiedzą o świecie - można im wszystko
          wmówić, to że wrzechświat istnieje 6 tysięcy lat, też.
          • jjjnjankowski Re: lol @ USA 26.03.06, 22:22
            ale to oni a nie my dostaja noble naukowe
            • natural7 Re: lol @ USA 27.03.06, 00:36
              Tam system lepiej selekcjonuje zdolne jednostki u nas nie.
          • mitffoch Re: lol @ USA 27.03.06, 01:45
            No to jestes niezlym magikiem zeby komus wmowic ze "wrzechswiat" nie tylko
            istnieje ale i to nawet od 6 tys lat....

            A tak powaznie, to jak sie juz nabijasz z czyjejs glupoty, to wez i sprawdz
            ortografie...bo inaczej to z siebie zrobisz pajaca.




    • rumcays kto jak kto ale ten na pewno pochodzi od małpy 25.03.06, 22:39
      www.bushorchimp.com/
      • plus_minus_zero Dlaczego wszyscy obrazaja takie porzadne 26.03.06, 03:47
        malpiszony? Przeciez one sa duzo bardziej od niego (prezydenta) inteligientne!
      • maruda.r Re: kto jak kto ale ten na pewno pochodzi od małp 26.03.06, 15:26
        rumcays napisał:

        > www.bushorchimp.com/

        ***************************************

        I dlatego popiera kreacjonizm.

    • rkcb Szkodliwość religi 25.03.06, 23:49
      Kolejny dowód na to, że KAŻDA religia przynosi tylko same szkody. Świat byłby o
      wiele lepszym miejscem do życia bez tych religinych bzdur. Uznanie przez ludzi
      prostego faktu - BOGA NIE MA - bo nie ma żadnego dowodu na jego istnienie,
      ocaliło by miliony istnień i uwolniło by zasoby energi ludzkiej, którą można by
      poświęcić na zrobienie czegoś pożytecznego. Konserwację powierzchni płaskich ,
      choiażby, jeżeli wierzący nie są do czego innego zdolni.
      P.S. Od tych co będą sie domagać dowodu na nie istnienie boga, najpierw poproszę
      dowód na nie istnienie krasnoludków, baby jagi, nif, satyrów, faunów, chocieba
      skocznego (wymyśliłem go przed chwilą, ale co z tego?) itd., itp.
      • zxcvb36 Chocieb Skoczny. 26.03.06, 06:48
        rkcb napisał:

        >Kolejny dowód na to, że KAŻDA religia przynosi tylko same szkody. Świat byłby o
        > wiele lepszym miejscem do życia bez tych religinych bzdur.

        Kazda religia byla najlepszym ze sposobow na wyjasnienie swiata w czasach i w
        miejscach, kiedy nie bylo lepszych na to sposobow. Do dzisiaj wielu ludzi
        uznaje religijne wyjasnienia za lepsze niz nieregijne.

        Czy swiat bylby lepszym bez religii? Zle postawione pytanie, podobnie jak
        pytanie czy Bog jest, albo w drugiej jego wersji: czy Boga nie ma. Agnostycy
        (T.H.Huxley, 1825-95, B. Russel 1872-1970), glosili, ze wiedza jest niemozliwa
        w wielu dziedzinach pokrywanych przez religijne i filozoficzne spekulacje.

        >Uznanie przez ludzi prostego faktu - BOGA NIE MA - bo nie ma żadnego dowodu na
        jego istnienie,...

        Brak dowodu na istnienie Boga nie jest dowodem na jego nieistnienie.

        > ...ocaliło by miliony istnień i uwolniło by zasoby energi ludzkiej, którą
        można by
        > poświęcić na zrobienie czegoś pożytecznego.

        To jest wywod typu "Co by bylo gdyby bylo". Nie wiadomo co by bylo, gdyby w
        przeszlosci ludzie rozwijali sie nie przybrawszy na pewnym etapie swojego
        rozwoju takich czy innych koncepcji Boga osobowego, lub bogow. Postaci te byly
        wykorzystywane, (i nadal sa), w bardzo szerokim zakresie, np. do wyjasniania
        zjawisk przyrody, jako autorytety do rozpowszechniania systemow moralnych,
        jako zrodlo nadziei na cos lepszego, itd.

        Byly i sa grupy ludzi, ktorych religie nie maja koncepcji osobowego Boga (np.
        konfucjanizm, panteizm, buddyzm, dzinizm. Buddyzm to trzecia co do liczebnosci
        religia swiata, ktora po okresie przesladowan przezywa okres rozkwitu. Dzinizm
        przeczy istnieniu niesmiertelnego Boga, ale zaklada istnienie smiertelnych
        bogow).

        >Konserwację powierzchni płaskich choiażby, jeżeli wierzący nie są do czego
        innego zdolni.

        ?

        > P.S. Od tych co będą sie domagać dowodu na nie istnienie boga, najpierw
        >poproszę dowód na nie istnienie krasnoludków, baby jagi, nimf, satyrów,
        >faunów, chocieba skocznego (wymyśliłem go przed chwilą, ale co z tego?) itd.,
        >itp.

        Chocieb Skoczny, (oczywiscie pisze sie go z duzych liter)-jest. Ostatnio pisuje
        do Forum pod roznymi nickami. rkcb nie ma podstaw przypisywac sobie, ze
        wymyslil kogos, kto jest, zyje i dziala od wielu pokolen. Charakteryzuje sie
        tym, ze w roznych czasach i przez roznych ludzi jest roznie nazywany. Przeczyli
        istnieniu Chocieba Skocznego jedynie realisci.

        Wielokrotnie sluchalem Chocieba Skocznego przemawiajacego przez ludzi ktorych
        nawiedzil. Jego nie przekonasz.
        • rkcb Re: Chocieb Skoczny. 26.03.06, 12:26
          "Do dzisiaj wielu ludzi uznaje religijne wyjasnienia za lepsze niz nieregijne."
          Co nie dowadzi, że mają racje! Religia odbiera możliwości racjonalnego
          wyjaśnienia świata i ogranicza swobode myślenia

          "Brak dowodu na istnienie Boga nie jest dowodem na jego nieistnienie."
          Wyjaśnienie róznych zjawisk metodą naukową jest pośrednim dowodem na
          nieistnienie bogów i innych nadprzyrodzonych zjawisk. Zasada brzytwy Ockhama się
          kłania pl.wikipedia.org/wiki/Brzytwa_Ockhama

          "Konserwację powierzchni płaskich choiażby, jeżeli wierzący nie są do czego
          innego zdolni.
          ? "
          Zamiast chodzić na msze można by posprzątać - wyjrzyj za okno :-)
        • jjjnjankowski Re: Chocieb Skoczny. 26.03.06, 15:55
          czlowie ma prawo do namyslu religijnego jak i naukowego; efekty jednego i drugiego prowadza lub moga prowadzic do wnioskow sprzecznych w obrebie jednego podmiotu myslacego; sprzecznosc jest dobra bo prowadzi do rozwoju; sprzecznosc jest zla bo prowadzi do manii przesladowczej
        • chocieb.skoczny Wypraszam sobie! 26.03.06, 20:25
          Wypraszam sobie wycieranie mym imieniem gąb pieniackich!

          Chocieb S.
      • pkierski Re: Szkodliwość religi 26.03.06, 12:20
        Ależ ja od Ciebie nie chcę dowodu na nieistnienie. Ale brak dowodu na istnienie
        nie jest dowodem nieistnienia. Jest tylko poszlaką, hipotezą. Dowodem, jest
        logiczny ciąg rozumowania, który prowadzi do stwierdzenia "wśród wszystkich
        bytów nie stwierdzono istnienia takiego, którego cechy odpowiadają istocie
        boskiej". Po prostu zarówno Bóg, jaki i cały szereg wymienionych przez Ciebie
        bytów należy do sfery wiary, ponieważ ich istnienie czy nieistnienie nie jest
        weryfikowalne.
        Natomiast łatwo podważyć stwierdzienie: "KAŻDA religia przynosi tylko same
        szkody.". Wystarczy jeden pożyteczny uczynek motywowany religijnie i już 8-)
        • rkcb Re: Szkodliwość religi 26.03.06, 12:31
          "Ale brak dowodu na istnienie nie jest dowodem nieistnienia. Jest tylko
          poszlaką, hipotezą"
          Ale zgodnie z metodologią naukową odżuca się wyjaśnienia mnożące byty ponad
          potrzebę. Brzytwa Ockhama się kłania pl.wikipedia.org/wiki/Brzytwa_Ockhama

          "Natomiast łatwo podważyć stwierdzienie: "KAŻDA religia przynosi tylko same
          szkody.". Wystarczy jeden pożyteczny uczynek motywowany religijnie i już 8-)"
          Słusznie - powinienem napisać: Każda religia przynosi więcej szkód niż pożytku!
      • himhith Re: Szkodliwość religi 26.03.06, 13:37
        Z tym sie pozwole nie zgodzic. Szkodliwa nie jest religia (wiara), ale FANATYZM
        religilny. Czlowiek jest istota, ktora potrzebuje wypelnienia sfery sacrum, co
        dobitnie pokazuje tzw. kultura new age. Ludzie deklaruja, ze nie wierza w boga,
        a jednoczesnie wierza we wrozby, czyli jednak wierza w istnienie jakis sil
        wyzszych. Zreszta znanych wspolczesnych fizykow, astronomow, genetykow itp. to
        LUDZIE WIERZACY, a ich odkrycia te wiare poglebiaja.
    • piwosz8 przeciez dzieci znajduje się w kapuście...... 26.03.06, 11:26
    • k.a.zakrzewski Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 12:37
      ta tylko dlaczego jako jedyne zwierze ma swiadomosc..kreacjonisci ani
      darwinisci jakos nie moga dojsc do wniosku prostego jak but...bogiem ludzkim
      byl jakis naukowiec ktory biorac jakies zwierze z ziemi dodal mu swojego geny
      wcelu experymentu albo przetrwania...a potem sie juz potoczyla ludzkosc, jak
      bakterie na szkielku u laboranta sie ewoluujemy rozmnazamay i inkubujemy,,az
      wroci zapowaidany bóg, i sobie nami znowu porzadzi albo uzyje jak my inne
      bydelko do experymentow..co nie wyklucza innego boga takiego niematerialnego
      oraz energii wiecznie krazacej we wszechswiecie ktora tylko dzieki przejscie w
      stan materialny moze zmieniac swoje wartosci i odczuwajac doswiadczajac
      dochodzi coraz blizej idealu czy tez jakiegos tam nieba...swiadowmosc jest
      tylko tu na ziemi taka jakimi genami jestesmy obciazeni, nie ma moralności, nie
      ma uniwerslanej wartości dobra...ludzie stworzyli ja sami gubiac sie w naiwnym
      cudzie narodzin
      • mis22 Ile gatunkow istot zywych ma swiadomosc? 26.03.06, 12:58
        k.a.zakrzewski napisał:
        > ta tylko dlaczego jako jedyne zwierze ma swiadomosc.

        Skad ta pewnosc, ze tylko czlowiek ma swiadomosc? Moze malpy lub delfiny lub
        inne zwierzeta tez maja swiadomosc? Moze jest Bog lub bogowie, ktorzy maja
        swiadomosc? Przypuszczam, ze kiedys ludzie zbuduja komputer, ktory bedzie mial
        swiadomosc.
        • jjjnjankowski Re: Ile gatunkow istot zywych ma swiadomosc? 26.03.06, 22:30
          szympansy: maja swiadomosc samoswiadomosc mysla abstrakcyjnie dziedzicza kulture i maja swiadomosc ograniczenia swojego istnienia
      • himhith Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 13:43
        Masz stare informacje. Zostalo udowodnione, ze ssaki naczelne _maja_ swiadomosc
        swoje istnienia. Potrafia rozpoznac swoje odbicie w lustrze (jako jedyne
        zwierzeta oprocz ludzi), czyli rozrozniaja siebie jako jenostke, rozna od
        innych jednostek ze stada, czyli mozna powiedziec, ze maja swiadomosc swojego
        bytu. Prawdopodobnie taka swiadomosc maja tez ssaki morskie (delfiny,
        wieloryby), ale w ich wypadku badania z lustrem sa sila rzeczy utrudnione.
    • soulworm jak widac jelopow nie tylko u nas pod dostatkiem 26.03.06, 12:43

    • pkal Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 12:45
      Mam nadzieję, że w Polsce do tego nie dojdzie. Nie wolno nauki zastępować
      pseudonauką.
      W obrębie teorii ewolucji jest wiele kontrowersji, ale kwestionowanie jej
      podstaw nie ma sensu. A "teoria inteligentnego projektu" to w ogóle nie jest
      teoria naukowa.
      • jjjnjankowski Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 16:08
        jezeli kaczor zadecyduje ze to przesad grupy medrcow (nowa obelga) to mozna
    • qweta0 Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 13:14
      oczywiscie powinno być zaznaczane, ze teoria ewolucji, jest tylko teorią i
      powinny być podawane w podręcznikach dowody popierające tą teorię, a także
      powinno być wspominane, ze wielu ludzi wiezy w kreacjonizm, na który niestety
      nie ma żadnych dowodów oprócz judeo-chrześcijańskich tekstów mistyczno-
      religijnych
      • maruda.r Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 15:33
        qweta0 napisał:

        > oczywiscie powinno być zaznaczane, ze teoria ewolucji, jest tylko teorią i
        > powinny być podawane w podręcznikach dowody popierające tą teorię

        *************************************

        Teoria, w odróżnieniu od hipotezy, jest wiedza usystemtyzowaną, udowodnioną i
        odnoszącą się do konkretnej rzeczywistości.

        • qweta0 Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 20:12
          maruda.r napisał:

          > Teoria, w odróżnieniu od hipotezy, jest wiedza usystemtyzowaną, udowodnioną i
          > odnoszącą się do konkretnej rzeczywistości.



          aha i jak rozumiem ten ogólnik ma podwarzyć, w sumie już fakt, że ewolucjonizm
          jest teorią?
    • himhith Re: Amerykańska wojna z rozumem 26.03.06, 13:29
      Amerykańska wojna z rozumem - tak powinien brzmiec tytul. A ze Polacy
      bezkrytycznie przymuja amerykanskie mody (zwlaszcza te najglupsze), mozna sie
      spodziewac, ze pojawia sie rzesze kreacjonistow, ktorzy beda walczyc o
      usuniecie Darwina z podrecznikow szkolnych.
      • ekumeniczny Test dla potomka malpy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 15:12
        Udowodnij ze wierzysz iz jestes potomkiem malpy. Pokaz sie przez tydzien w
        miejscu publicznym z kartka na piersi i plecach:
        "JESTEM POTOMKIEM MALPY"

        OSWIEC MALPE BLASKIEM PRAWDY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • ekumeniczny Re: Test dla potomka malpy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 15:16
          Katolicy codziennie demonstruja ze zostali stworzenie przez BOGA i nie wstydza
          sie tego. Powiedz potomku szympansa gdzie mieszkasz zeby ludzie mogli zobaczyc
          twoja odwage w demonstrowaniu malpiego rodowodu.

          OSWIEC MALPE BLASKIEM PRAWDY
          • ekumeniczny Re: Test dla potomka malpy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 15:22
            One day the zoo-keeper noticed that the orang-utan was reading two books - the
            Bible and Darwin's The Origin of Species. In surprise he asked the ape, "Why
            are you reading both those books"?
            "Well," said the orang-utang, "I just wanted to know if I was my brother's
            keeper or my keeper's brother."
            • soulworm ty akurat pochodzisz od wszy. 26.03.06, 15:31

              • ekumeniczny Re: ty akurat pochodzisz od wszy. 26.03.06, 15:36
                Zmieniles pseudonim ???? He he he nic ci to nie pomoze. Oto cytat ktory
                dedykowalem ci wielokrotnie:

                Homoseksualizm to slepa uliczka ewolucji
                K. Darwin

                :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                :-OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO
                • rafvonthorn Re: ty akurat pochodzisz od wszy. 26.03.06, 16:29
                  Homoseksualizm to sposób, w jaki Bóg mówi ludziom, że jest ich za dużo...
                  • ekumeniczny Bog a homoseksualizm !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 16:32
                    Bog wyrazil swoja opinie na temat homoseksualizmu w Sodomie i Gomorze.
                    • maruda.r Re: Bog a homoseksualizm !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 17:54
                      ekumeniczny napisał:

                      > Bog wyrazil swoja opinie na temat homoseksualizmu w Sodomie i Gomorze.

                      *********************************

                      Cóż więc robi homoseksualizm wśród zwierząt?


                      • jjjnjankowski Re: Bog a homoseksualizm !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.03.06, 01:15
                        przeczy obiegowym opiniom
                      • y00rek Re: Bog a homoseksualizm !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.03.06, 01:18
                        maruda.r napisał:
                        > ekumeniczny napisał:
                        >
                        > > Bog wyrazil swoja opinie na temat homoseksualizmu w Sodomie i Gomorze.
                        >
                        > Cóż więc robi homoseksualizm wśród zwierząt?
                        >

                        Ej, no nie wiesz? Widocznie zwierzęta nie zostały jeszcze zaopiniowane. Druga
                        możliwość jest taka, że po prostu nic, co robią zwierzęta, nie może być złe: bo
                        przecież napisano, że "Były dobre". I po kłopocie ontologicznym. Poza tym nie
                        zapominajmy, że ludzie to nie zwierzęta: np. w odróżnieniu od zwierząt
                        rozmnażamy się przez pędy i urwistki. Nie? No to może na przekór zwierzętom
                        produkujemy tlen w procesie fotosyntezy. Też nie? Ch0lercia, to ja już nie mam
                        argumentów... Kto pomoże?
          • maruda.r Re: Test dla potomka malpy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 15:48
            ekumeniczny napisał:

            > Katolicy codziennie demonstruja ze zostali stworzenie przez BOGA i nie wstydza
            > sie tego. Powiedz potomku szympansa gdzie mieszkasz zeby ludzie mogli zobaczyc
            >
            > twoja odwage w demonstrowaniu malpiego rodowodu.

            **********************************

            Pochodzenie od małpy jest pewnym skrótem myślowym, drogie dziecko. Wystarczy
            porównanie DNA, zeby stwierdzić istnienie wspólnego przodka. Ale zawieszę sobie
            na szyi komórkę, żeby zademonstrować, że człowiek pochodzi od jednokomórkowców.



            • ekumeniczny Re: Test dla potomka malpy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 16:02
              Obawiam sie ze zawieszenie komorki na szyi bedzie dowodem na to ze posiadacz
              posiada tylko jedna (szara) komorke

              ;-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
              • maruda.r Re: Test dla potomka malpy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 17:53
                ekumeniczny napisał:

                > Obawiam sie ze zawieszenie komorki na szyi bedzie dowodem na to ze posiadacz
                > posiada tylko jedna (szara) komorke

                *******************************

                Niekoniecznie, dziś juz posiadacze komórek i sposobów ich noszenia nie wzbudzaja
                większej sensacji.



            • jjjnjankowski Re: Test dla potomka malpy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 22:47
              wspolny przodek byl malpa
            • jjjnjankowski Re: Test dla potomka malpy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 22:53
              a bog ten mial jedna glowe jedna brode dwoje rak i nog i byl facetem?
          • jjjnjankowski Re: Test dla potomka malpy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 22:59
            nie oswiecaj malpy bo ja oslepisz lepiej zostaw jej choc troche lasu na mieszkanie
        • himhith Re: Test dla potomka malpy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 16:33
          Bog by nie stworzyl czego takiego jak ty. Musisz byc wybrykiem natury.
          • ekumeniczny Rzucanie Perel przed ..... himhith !!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 20:58
            Czy mozna dyskutowac z istota ktora twierdzi ze jego dziadek byl gibbonem?
            Hmmmm ;-D pewnie tak jesli jest sie psychiatra. Mam nadzieje himhith ze oprocz
            teorii uczono w waszym zoo angielskiego ;-DDDDDDDDDDDDD

            Does life arise spontaneously by chance, as evolution teaches? No! The basic
            axiom of all biology is biogenesis: Life only arises from life; it does not
            come from nonliving matter

            What about the fossil record? Darwin said that if evolution were to be true we
            would find the evidence in the fossil records by finding millions of
            transitional forms or, "missing links." What we find, in fact, is everything
            appearing fully formed after its own kind in the fossil record with no evidence
            of transitions!

            Cytaty:
            "My attempts to demonstrate evolution by an experiment carried on for more than
            40 years have completely failed.....It is not even possible to make a
            caricature of an evolution out of paleobiological facts...The idea of an
            evolution rests on pure belief."
            (Dr. Nils Heribert-Nilsson, noted Swedish botanist and geneticist, of Lund
            University)


            "Many have a feeling that somehow intelligence must have been involved in the
            laws of the universe."
            (Charles Townes, 1964 Nobel Prize winner in physics, "Science Finds God,"
            Newsweek, 20 July, 1998)


            "The only competing explanation for the order we all see in the biological
            world is the notion of special creation."
            (Dr. Colin Patterson, evolutionist and senior Paleontologist at the British
            Museum of Natural History, which houses 60 million fossils


            himhith czy jestes pewien ze pochodzisz od malpy nie od kukulki???
            ku-ku, ku-ku, ku-ku
            :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
            ;-OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO
            • himhith Re: Rzucanie Perel przed ..... himhith !!!!!!!!!! 26.03.06, 22:09
              Jestes po prosoru za glupi aby zrozumiec najprostsze rzeczy. CIebie zapewne
              ulepiono z gliny, oprocz mozgu, bo ten masz z g..na. ;D
            • jjjnjankowski Rzucanie... 26.03.06, 23:24
              gibbon nie jest przodkiem czlowieka ... komorka od komorki pochodzi oprocz pierwszej trza odrozniac teorie pochodzenia zycia od teorii samorodztwa ... jest mnostwo FUNKCJONALNYCH form przejsciowych kopalnych i kilka zyjacych od pelikozaurow do ssakow ... i mnostwo dziur (wszak bylo to kilkaset milionow lat) ... najwazniejsze dowody jednak nosimy ze soba w kazdej komorce ... nikt tez eksperymentalnie nie stworzyl Himalajow aby udowodnic orogeneze. Nie pochodze tez od qqlki ale to iwo mam pewnie wspolne podobnie jak mam wspolne hormony z karaluchem ... a moje czlowieczenstwo nie uniewaznia mojej malpiosci
            • plus_minus_zero W moim ZOO nie zaslonilbym sie takim cytatem 27.03.06, 03:32
              'What we find, in fact, is everything
              appearing fully formed after its own kind in the fossil record with no evidence
              of transitions' ...
              Tlumaczac, 'To co znajdujemy - w rzeczywistosci wydaje sie byc calkowicie
              uformowane w swoim rodzaju w skamienilinach bez dowodu na faze przejsciowa'
              Proces ewolucji najczesciej zachodzi niepostrzezenie. Obok siebie zyja ci ktorzy
              juz jakas faze przeszli i ci ktorzy jeszcze nie. Wymiana genow wczesniej czy
              pozniej spowoduje calkowita przemiane gatunku.
              Jezeli chcesz fazy przejsciowe to chociazby ostatnie:
              www.livescience.com/humanbiology/060325_ap_ethiopia_herectus.html
              www.newscientist.com/channel/being-human/dn8812.html
              www.newscientist.com/channel/life/mg18925394.700.html'

        • pkal Re: Test dla potomka malpy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 17:02
          > Udowodnij ze wierzysz iz jestes potomkiem malpy. Pokaz sie przez tydzien w
          > miejscu publicznym z kartka na piersi i plecach:
          > "JESTEM POTOMKIEM MALPY"

          Moimi przodkami są bakterie. Jestem spokrewniony z szympansem. Ty też.
          I się tego nie wstydzę. Można dostrzec piękno Stworzenia, obserwując naturę i
          jej niesamowity mechanizm, który umożliwia powstawanie nowych gatunków.

          I proszę Was, nie walczcie z nauką, bo to jedno z największych osiągnięć ludzkości.
          Miłego dnia.
          • ekumeniczny To nie Nauka to Teoria !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 20:19
            Zwroc uwage ze teoria darwina TO TEORIA nie nauka.
            "Nalukowcy" ktorzy tak malo wiedza a tak duzo mowia ciagle jej nie UDOWODNILI
            • jjjnjankowski Re: To nie Nauka to Teoria !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 23:43
              teoria to nauka!
            • plus_minus_zero Cala nauka opiera sie na teoriach i jakos dziala.. 27.03.06, 00:14
        • vivian.darkbloom o co chodzi z małpą 26.03.06, 18:30
          stwierdzenie "człowiek pochodzi od małpy" nie moze być traktwane dosłownie - to
          jest pewna przenośnia, skrót myślowy. ono nie oznacza, że człowiek wyewoluował
          ze wspołczesnie żyjacych goryli, szympansów itd. tylko, że miał z tymi becnie
          żyjacymi małpami człekokształtnymi wspólnego przodka.
        • jjjnjankowski Re: Test dla potomka malpy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 22:44
          a nie musze miec napisane: "Chodze na dwoch nogach"? Nie mam tez napisane: Wszelka wladza od ludu pochodzi/wolnosc obywatela konczy sie tam gdzie zaczyna sie wolnosc innego obywatela/ziemia sie kreci/rodzajow wladzy jest 3: egzekutywa legislatywa i wladza sadownicza/ggdzienie ma dobego prawa tam nie ma prawdziwej wolnosci/pochodze od metanobakterii/pochodze od pantofelka/pochodze od australopiteka
        • plus_minus_zero Z przyjemnoscia to zrobie, ale jeden warunek... 26.03.06, 23:59
          Ty staniesz obok mnie, bedziesz stal tak przez tydzien z kartka na piersi i plecach:
          "JESTEM POTOMKIEM BOGA"
          • plus_minus_zero Gwoli scislosci - Na moich kartkach bedzie : 27.03.06, 00:16
            "JA I MALPA MAMY WSPOLNEGO PRZODKA"
            • jjjnjankowski Re: Gwoli scislosci - Na moich kartkach bedzie : 27.03.06, 00:18
              KTORY BYL MALPA
              • plus_minus_zero Przodek malpy nie byl malpa 27.03.06, 00:40
                - jezeli przodek malpy byl malpa, to przodek czlowieka byl czlowiekiem a nie
                bogiem!
        • patman Re: Test dla potomka boga !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.03.06, 13:31
          ekumeniczny napisał:

          > Udowodnij ze wierzysz iz jestes potomkiem malpy. Pokaz sie przez tydzien w
          > miejscu publicznym z kartka na piersi i plecach:
          > "JESTEM POTOMKIEM MALPY"
          >
          > OSWIEC MALPE BLASKIEM PRAWDY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          Ja się tego nie wstydzę, że jestem potomkiem małpy. Lepiej być potomkiem tego miłego zwierzątka, niż wytworem boga, który mógł uczynić człowieka dobrym, a stworzył to co stworzył. Szerzej na ten temat:
          religiapokoju.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?3
          Kiedy argumentacja wierzących przechodzi na wolną wolę, pozostaje mi to tylko skwitować pustym śmiechem. Czytaj moją sygnaturę:
    • polemista_x Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 13:43
      Biblia nigdy nie była i nie będzie aksjomatem powstania życia ponieważ jest
      tendencyjna, a naukowcy też nie potrafią wyciągnąć logicznych wniosków
      powstania człowieka. Do naukowców nie dociera szerszy aspekt powstania życia co
      lobbing zawsze będzie wykorzystywał. Trzeba umysł mieć szerzej otwarty i nie
      opierać ewidentnym śladom życia na ziemi. Żeby człowiek rozwijał się normalnie
      jak zaplanowano musi sam dojść jak korzystać 97% niewykorzystanego mózgu,
      dlatego człowiek jest ułomny i za głupi bo zaprzecza licznym śladom powstania
      życia na ziemi. A ludzie nauki poddawani są lobbingowej presji w swoim życiu co
      powoduje u nich wypaczenie poglądów na wiele problemów naukowych(cukier krzepi)
      • jjjnjankowski Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 23:46
        gdyby wykorzystywal pozostale 97% mozgu to by mu sie przegrzal a glowa eksplodowala czlowiek to ford sierra a nie ferrari f1
    • xx23 Teoria Darwina to nic pewnego 26.03.06, 13:52
      Przeczytajcie ksiazki Michaela Cremo , paleontologa .
      "Zakazana archeologia" i "Dewolucja czlowieka".

      Wedyjska alternatywa dla teorii Darwina.

      Kim jest czlowiek?

      Myslace malpy czy upadle anioly?

      • bloody_rabbit Re: Teoria Darwina to nic pewnego 26.03.06, 14:27
        Sam sugerujesz odpowiedź: "bezmyślne małpy".
      • jjjnjankowski Re: Teoria Darwina to nic pewnego 26.03.06, 23:40
        dolacz do tych bzdur daenikena
    • planitnyk wydawalo mi sie ze w nauce stosuje sie raczej 26.03.06, 13:55
      zasade upraszczania anie wymyslania najdziwniejszych teorii zeby tylko pasowaly do swiatopogladu.

      jesli cos gdacze jak kura i wyglada jak kura to co to jest ?? no wedlug kreacjonistow moze to byc szatan ktorego Bog stracil i ubral w piorka....

      no moze glupi przyklad ale zawsze sie powinno najprostsze wyjasnienie faktow przyjmowac jesli teoria jest spojna przy tym a nie wymyslac niestworzone historie.

      to tak jak z astronomia epicyklami itp ... jakos sie uproscil ruch planet kiedy pewnien czlowiek wpadl na pomysl ze to niepotrzebne.
      • freedomwarrior Nauka nie jest w stanie orzec, że za ewolucją nic 26.03.06, 22:08
        Nauka nie jest w stanie orzec, czy za ewolucją kryje się BÓg, czy też Nic. Po
        prostu. Skąd niby miałaby to wiedzieć? Dlatego takie łopatologiczne
        przypominanie na każdym kroku, że za ewolucją nic nie ma jest tak samo naiwne,
        jak kreacjonistyczne nagminne wpychanie adeptom do mózgów, że ewolucji nie ma.
        Ewolucja jest, lecz czy ktoś za nią stoi, czy też nie, jest sprawą
        światopoglądową. Tutaj trzeba po prostu wstrzymać się od oceny, bo "to, o czym
        dyskutować się nie da, trzeba zmilczeć". Jest to mieszanie dw óch porządków:
        naukowego i światopoglądowego. Jeśli naukowcy twierdzą, że za ewolucją nic nie
        ma, niech to udowodnią. Jeśli ewolucjoniści twierdzą, że ewolucji nie ma, niech
        to udowodnią.
        • jjjnjankowski Re: Nauka nie jest w stanie orzec, że za ewolucją 27.03.06, 00:11
          nauka nie zajmuje sie orzekaniem w sprawach spoza domeny nauki zas ani bog ani celowosc nie sa konieczne dla ewolucji
    • diabelek_x Re: Amerykańska wojna z Darwinem 26.03.06, 14:21
      Przecietny obywatel nie ma zielonego pojecia o szczegolach teorii ewolucji,
      i o dowodach na tej teorii poparcie.
      Ewolucjonisci wskazuja tylko pewne niescislosci i paradoksy, chcac zwrocic uwage
      na fakt , ze istnienie zycia jest faktem unikalnum, organizmy zywe
      sa "mechanizmem" bardzo skomplikowanym i tweirdza, ze powstanie zycia na ziemi
      nie moglo byc dzielem przypadku. Organizmy zywe na poziomie komorki, DNA RNA
      mechanizm krzepniecia krwi, itp. sa wg. kreacjonalistow zbyt skomplikowane aby
      ich powstanie bylo przypadkowe. Uwazaja, ze u genezy powstania zycia na ziemi
      stoi inteligencja, ktorej natury ludzkosc jeszcze nie poznala.
      • diabelek_x Re: Amerykańska wojna z Darwinem (errata) 26.03.06, 14:23
        W drugim zdaniu zamiast "Ewolucjonisci" powinno byc :Kreacjonisci wskazuja
        tylko pewne niescislosci i paradoksy ...
      • nurnii Ale PiS`owcy na pewno pochodzą od małpy... 26.03.06, 14:48
        • diabelek_x Re: Ale PiS`owcy na pewno pochodzą od małpy... 26.03.06, 15:04
          Nikt nie twierdzi, ze czlowiek pochodzi od malpy. Nawet publikujacy swoje
          teorie Darwinisci nic takiego nie twierdza. Uwazaja oni natomiast, ze czlowiek
          i malpa musieli miec wspolnego przodka.
        • maruda.r PiS`owcy pochodzą od kaczki 26.03.06, 15:51
        • jjjnjankowski Re: Ale PiS`owcy na pewno pochodzą od małpy... 26.03.06, 21:02
          jako i ty
      • jjjnjankowski Re: Amerykańska wojna z Darwinem 27.03.06, 00:08
        to blad logiczny twiedzic ze przyczyna jest cos czego istnienie nalezy udowodnic. PODSTAWOWY!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja