Dodaj do ulubionych

Michalkiewicz rzuca linę

02.04.06, 21:29
Pomarzyć zawsze można ;)
Obserwuj wątek
    • otis_tarda A co z antyperuwianizmem? 03.04.06, 01:27
      Gdyby p. Michalkiewicz powiedział, że "od tyłu zachodzą nas andzianie", że GW to
      "jest osobliwym przykładem peruwiańskiej V kolumny w Polsce" a MERCOSUR rządzi
      światem - skwitowalibyśmy to, zupełnie zresztą słusznie, wzruszeniem ramion.

      Ale, zdaje się, że u niektórych istnieje mechanizm jak u psów Pawłowa: słowo
      "żyd", w dowolnym zresztą kontekscie, wywołuje zupełnie irracjonalne reakcje.
      Tyczy się to zresztą tych "postępowych" i "reakcyjnych", "moherowych" i
      "aksamitnych".

      Głupie toto. Głupie i już. Albo mamy wolność słowa, i tolerujemy (tolerujemy...
      chłechłechłe) niemądre wypowiedzi - albo tropimy antyperuwianizm i
      antypapupasizm w takim samym stopniu jak antysemityzm. Inaczej, ktoś może dojść
      do wniosku, że narody dzielą się na lepsze i gorsze.
      • koloratura1 Jestem za! 03.04.06, 10:49
        otis_tarda napisał:

        >
        > Głupie toto. Głupie i już. Albo mamy wolność słowa, i tolerujemy (tolerujemy...
        > chłechłechłe) niemądre wypowiedzi - albo tropimy antyperuwianizm i
        > antypapupasizm w takim samym stopniu jak antysemityzm. Inaczej, ktoś może dojść
        > do wniosku, że narody dzielą się na lepsze i gorsze.

        Oczywiście, że trzeba tropić i karać także i "antyperuwianizm" oraz "antypapuasizm"!

        Jeśli znasz tego przykłady, natychmiast zgłoś do prokuratury!
        • otis_tarda To ja jeszcze ponudzę... 03.04.06, 12:20
          Skoro mamy karać za antyperuwianizm i antypapuasizm - to może, konsekwentnie,
          karzmy za antyamerykanizm i antypolonizm? Co Ty na to?
          • indris To ja może przypomnę... 03.04.06, 12:31
            ...że antysemityzm NIE jest karalny. Inne anty... również. Karalne
            jest "wzywanie do nienawiści" a także "znieważanie grup narodowościowych", czy
            coś w tym rodzaju. To ostatnie jest zresztą mętne niejasne głupie i
            antykonstytucyjne, bo art. 54 Konstytucji RP zapewnia wolność rozpowszechniania
            opinii. Najmądrzej byłoby te artykuły o znieważaniu po prostu z kodeksów
            wyrzucić.
            Amerykanie czegoś takiego nie mają i mieć nie mogą, bo wszelkich ograniczeń
            wolności słowa zakazuje tam wprost słynna Pierwsza Poprawka do ich konstytucji
            i od 200 lat mają spokój.
            • otis_tarda To ja se bonmota rzucę. 03.04.06, 14:21
              Antysemityzm może nie jest karalny - ale może być karany. Do czego właśnie
              namawia Żakowski KRRiT (cały ustęp tekstu zaczynający się od "po drugie").

              Poza tym, całkiem możliwe, że politpoprawni chcą podciągnąć wypowiedź
              Michalkiewicza pod "znieważanie grup narodowościowych".
              • vivian.darkbloom absolutna wolność słowa 03.04.06, 15:33
                nie wiem jak jest w Twoim przypadku, ale bardzo często ci, których oburza
                karanie wypowiedzi antysemickich jako "zamach na wolność słowa" przyklaskują
                karaniu wypowiedzi antykatolickich czy obrażających uczucia religijne... jesli
                jesteś konsekwentny i sprzeciwiasz się choćby horrendalnej karze nałozonej na
                Polsat czy oskarżaniu Urbana z powodu jego felietonu na temat papieża to szanuje
                Twoje stanowisko. Niestety wiele osob jest w kwesti wolności słowa hipokrytami -
                popiera ją tylko wtedy gdy im pasuje.
                • otis_tarda Uśmiejesz się. 05.04.06, 15:36
                  Sprzeciwiam się. Co nie zmienia faktu, że powinni ponieść odpowiedzialność z
                  kodeksu cywilnego, jeśli oczywiście ktoś chciałby wytoczyć im proces a sad
                  uznał racje powoda.
                  Wolność słowa traktuję bardzo serio. Ze szczególnym uwzględnieniem krytyki osób
                  publicznych.
            • fajka2 Re: To ja może przypomnę... 05.04.06, 18:13
              indris napisał:

              > ...że antysemityzm NIE jest karalny. Inne anty... również. Karalne
              > jest "wzywanie do nienawiści" a także "znieważanie grup narodowościowych", czy
              > coś w tym rodzaju. To ostatnie jest zresztą mętne niejasne głupie i
              > antykonstytucyjne, bo art. 54 Konstytucji RP zapewnia wolność rozpowszechniania
              >
              > opinii. Najmądrzej byłoby te artykuły o znieważaniu po prostu z kodeksów
              > wyrzucić.
              > Amerykanie czegoś takiego nie mają i mieć nie mogą, bo wszelkich ograniczeń
              > wolności słowa zakazuje tam wprost słynna Pierwsza Poprawka do ich konstytucji
              > i od 200 lat mają spokój.
              ------------------------------------------------------------------------------------

              No to spróbuj W USA publicznie powiedzieć, że czarnuchy to debile i cuchną lub
              coś innego w tym guście. Zobaczysz ten swój spokój
            • herr7 wzywanie do nienawiści? 12.04.06, 15:23
              Jeżeli wiesz co piszesz to wówczas nikt niczego nie może Michalkiewiczowi
              zarzucić. Chyba, że owo określenie ma tak szerokie zastosowanie, że oznacza
              praktycznie każdą krytykę poczynań Izraela, organizacji żydowskich czy
              poszczególnych Żydów? Michalkiewicz zwraca uwagę, że owe wyczulenie dotyczy
              jedynie tego narodu, ale już nie innych nacji, które mozna dość swobodnie
              krytykować, obrażać itp. Jeżeli się chce podejść do tego problemu poważnie to
              nie należy definiować antysemityzmu jako wszelkiej krytyki Żydów i ich poczynań.
              Lepiej przyjąć definicję węższą, ale za to stosować ją do wszelakiej narodowej
              nietolerancji, która dotyka także nie-Zydów.
      • fajka2 Re: A co z antyperuwianizmem? 05.04.06, 18:10
        Wolność słowa nie oznacza, że każdemu wolno mówić wszystko. KRRit Solarza
        ukarała,a kpiny ze sposobu mówienia jakiejś jękliwej dewotkisą są niczym w
        porównaniu z wyczynami tej gnidy Michalkiewicza.
      • starozakonny_rycerz_konny Re: A co z antyperuwianizmem? 13.04.06, 05:39
        Panie Otis_Tarda, Pan nie jest w kursie nowych tabu!!!!
        Chyba jest Pan jedynym ktory nie wie, ze "o zydach wolno dobrze albo nic!".
        Podobnie, jak o umarlych. To daje (zydom) niezla przewage. Moga robic co chca,
        w kazdym przypadku pochwaleni lub w najgorszym razie wstydliwie przemilczani...
    • indris Michalkiewicz rzuca linę - sprostowanie 03.04.06, 11:31
      Wspomniany felieton został wyemitowany nie w poniedziałek 27 marca, ale w środę
      29 z powtórzeniem w czwartek o 12.20
      Nie jest to pierwszy antysemicki felieton Michałkiewicza. Jeszcze bardziej
      antysemicki był felieton tego samego autora z 1 marca br. Z tym, że był to
      tzw "antysemityzm bezalkoholowy" - analogicznie do słynnych kiedyś reklam piwa
      bezalkoholowego. Ten felieton jest równiez do odsłuchania lub ściągnięcia ze
      strony Radia Maryja.

      Mało sensowne jest jednak apelownie do prokuratury. Wbrew stwierdzeniom
      Żakowskiego szeroko pojęty antysemityzm w Polsce NIE jest karalny. KArane jest
      jedynie "wzywanie do nienawiści" lub "poniżanie" (czy coś w tym rodzaju) ze
      względu na narodowość. A wszelkie represjonowanie karne za wypowiadane poglądy
      ryzykuje popadnięcie w sprzeczność z art. 54 Konstytucji RP i w ogóle wygląda
      fatalnie.
      Sensowny byłby natomiast apel do Radia Maryja a raczej do jego kościelnych
      zwierzchników. Michałkiewicz nie powinien być za swoje teksty represjonowany
      przez państwo, ale nie powinne one być rozpowszechniane pod szyldem kościelnym.
      • r.maszkowski lina za liną 03.04.06, 12:58
        indris napisał:
        > Wspomniany felieton został wyemitowany nie w poniedziałek 27 marca, ale w środę
        > 29 z powtórzeniem w czwartek o 12.20

        Powtórzony był również w czwartek o 03:50 w programie retransmitowanym przez
        nadajniki lokalne w kilku miastach w USA i Kanadzie.

        > Nie jest to pierwszy antysemicki felieton Michałkiewicza. Jeszcze bardziej
        > antysemicki był felieton tego samego autora z 1 marca br. Z tym, że był to
        > tzw "antysemityzm bezalkoholowy" - analogicznie do słynnych kiedyś reklam piwa
        > bezalkoholowego. Ten felieton jest równiez do odsłuchania lub ściągnięcia ze
        > strony Radia Maryja.

        Tak, Michalkiewicz rzuca liny od lat, i nie tylko on w Radiu Maryja, tylko
        poprzednia KRRiT te rzuty konsekwentnie ignorowała.

        www.radiomaryja.pl.eu.org/nagrania/20040630-michalkiewicz/20040630-michalkiewicz.html
        www.radiomaryja.pl.eu.org/nagrania/20040915-bender-dyrek/20040915-bender-dyrek.html
        www.radiomaryja.pl.eu.org/nagrania/20051221-michalkiewicz/20051221-michalkiewicz.html
        > Mało sensowne jest jednak apelownie do prokuratury. Wbrew stwierdzeniom
        > Żakowskiego szeroko pojęty antysemityzm w Polsce NIE jest karalny. KArane jest
        > jedynie "wzywanie do nienawiści" lub "poniżanie" (czy coś w tym rodzaju) ze
        > względu na narodowość. A wszelkie represjonowanie karne za wypowiadane poglądy
        > ryzykuje popadnięcie w sprzeczność z art. 54 Konstytucji RP i w ogóle wygląda
        > fatalnie.

        Pytanie jak bardzo obraźliwy dla jakiejś narodowości musi być tekst żeby uznać
        to za wzywanie i poniżanie. Praktyka prokuratur i sądów jest taka, że chyba
        dopiero wezwanie do mordu, potem osobiście zrealizowane przez autora, mogłoby
        zostać zaskarżone z odpowiednich paragrafów kk - zob. analizy w
        or.org.pl/druki/broszura.pdf . Wg mnie jednak stwierdzenie, że "GW" jest
        "żydowską V kolumną" do tych paragrafów pasuje wystarczająco. Niezależnie od
        tego czy w "GW" pracuje 0, 10 czy 100% Żydów.

        > Sensowny byłby natomiast apel do Radia Maryja a raczej do jego kościelnych
        > zwierzchników. Michałkiewicz nie powinien być za swoje teksty represjonowany
        > przez państwo, ale nie powinne one być rozpowszechniane pod szyldem kościelnym.

        Kościołowi Katolickiemu przeszkadza tylko brak podporządkowania się władzy
        kościelnej. Antysemityzm i inne kłamstwa nie jest przez hierarchów krytykowany.
    • stareubole_zgw Lewacki slugus łże-elYty - brednie gwarantowane 03.04.06, 18:03
      Towarzysz Jacek nie zawodzi na ideologicznej linii frontu.
    • tigerizi może wypowie się Berliner Zeitung 03.04.06, 19:13
      który jest za prostotą klasycystyczego nazewnictwa a nie za jakąś industrialną
      nowomową?
    • jkmjanusz Re: Michalkiewicz rzuca linę 03.04.06, 23:19
      Mam kilka pytań: A) Jakie zdanie Michalkiewicza jest "anty-semickie"? B)
      Dlaczego wolno wygłaszać poglądy anty-rosyjskie a nie można antysemickich? c)
      dlaczego p. Żakowski twierdzący, że kary są nieskuteczne w walce np. z
      przestepstwami seksualnymi, uważa, że są skuteczne w walce z poglądami
      JKM
      • sam_sob Re: Michalkiewicz rzuca linę 04.04.06, 08:46
        Te pytania są niedopuszczalne, bo ośmieszają Żakowskiego, który jest nietykalny
        tak jak Paradowska i Polityka z powodu tradycji narodowej!
    • skin-pl Re: Michalkiewicz rzuca linę 04.04.06, 00:01
      rozumiem ze GW chce by KRRiTV dzialala pod jej dyktando ale to se ne wrati...
      KRRiTV zostala już wyzwolona spod ich wplywów (tj spod wplywu Agor)
    • skin-pl Re: Michalkiewicz rzuca linę 04.04.06, 00:04
      Agorze by ta się na niej powiesila
    • baltazarus Artykuł Michalkiewicza nie był antysemicki 12.04.06, 14:43
      Michalkiewicz sprzeciwia się bezprawnym żądaniom amerykańskich organizacji
      żydowskich, broni interesu Państwa Polskiego. Niestety wszyscy zagłuszają treść
      jego artykułu zarzutami o antysemityzm.
      • afik42 A co tu jest bezprawne? 12.04.06, 15:17
        Kazdy ma prawo wystapic do sadu z pozwem o cos tam. A potem sad, a nie pan
        Michalkiewicz, decyduje czy takie roszczenie jest uzasadnione lub nie
        (czyli "prawne" albo - bezprawne.

        Jak do tej pory, sad amerykanski oddalil powodztwo amerykanskich organizacji
        zydowskich poniewaz uznal sie za niewlasciwy do orzekania w sprawach ktore
        mialy miejsce poza granicami USA. Nic natomiast nie powiedzial w kwestii
        zasadnosci samych zadan.

        A te dotycza zwrotu (albo odszkodowania) mienia odebranego po 1.IX.1939
        prawowitym wlascicielom, ktore to mienie (albo jego resztki) ostatecznie
        wyladowalo w rekach wladz polskich. Faktem pozostaje, ze ta sprawa jest do dzis
        niezalatwiona, zatem pan Michalkiewicz powinien powstrzymac sie od odgornego
        dekretowania o rzekomej bezprawnosci i plecenia bzdur na temat jakiegos
        "interesu panstwa polskiego" - poniewaz interes panstwa NIE JEST tu (ani
        nigdzie) kategoria nadrzedna.

        Panu Michalkiewiczowi (i innym podobnie myslacym) nalezy przypomniec, ze to
        miedzy innymi komunisci wynosili interes panstwa (albo Partii) PONAD prawo
        wlasnosci.

        Ktos komus cos sila zabral i ten ktos (albo jego spadkobiercy) tego do dzis nie
        odzyskal a to cos, tak sie sklada, znajduje sie na terytorium dzisiejszej
        Polski.

        Nie przecze, ze sprawa jest trudna, skomplikowana ale - pora sie za rozwiazanie
        tej sprawy na serio zabrac i nie zaslaniac jakims "interesem".
        • m_q A gdzie tu prawo własności? 12.04.06, 16:21

          > A te dotycza zwrotu (albo odszkodowania) mienia odebranego po 1.IX.1939
          > prawowitym wlascicielom, ktore to mienie (albo jego resztki) ostatecznie
          > wyladowalo w rekach wladz polskich.

          A dlaczego mienie obywateli polskich zamordowanych przez obywateli niemieckich
          przy braku spadkobierców zamiast zgodnie z prawem przejść na własność państwa
          polskiego ma być przekazane państwu Izrael lub prywatnym organizacjom obywateli
          amerykańskich niespokrewnionych ze zmarłymi właścicielami?
          • afik42 Re: A gdzie tu prawo własności? 12.04.06, 17:07
            Rzezc w tym, ze bywaja spadkobiercy.
            • starozakonny_rycerz_konny Re: A gdzie tu prawo własności? 13.04.06, 05:25
              Szanowny Panie Afik42!
              "Rzecz w tym, ze bywaja spadkobiercy" raczyl Pan napisac. Otoz spadkobiercy
              zydowscy, ktorzy wykaza sie interesem prawnym do mienia zydowskiego, odzyskuja
              je W TRYBIE NATYCHMIASTOWYM. Malo tego...
              Magistraty Krakowa i Warszawy wrecz natarczywie poszukuja bylych wlascicieli
              lub ich nastepcow prawnych, aby ich natychmiast obdarzyc mieniem, ktorym
              magistraty administrowaly. Co wiecej, do momentu odnalezienia wlascicieli,
              mienie to bylo remontowane na koszt polskiego podatnika (co zasadniczo jest
              sluszne). Sam slyszalem kilka lat temu, w lokalnej rozglosni radiowej,
              biadolenie przedstawiciela magistratu krakowskiego, ze spadkobiercy zydowscy
              czekaja, az miasto wylozy niebagatelne pieniadze na remont mienia...i wtedy sie
              pilnie po nie zglaszaja...

              Tymczasem jak sie ma sprawa z rdzennymi Polakami, ktorym panstwo w okresie
              powojennych odebralo mienie, powolujac sie na tzw. dekrety bierutowsko-
              stalinowskie??
              Ano ma sie nijak, rdzenni Polacy walcza po kilkadziesiat lat w sadach o zwrot
              swojego mienia i bezskutecznie.
              Jak idzie o mienie odebrane zgodnie z litera bandyckiego prawa-dekrety bieruta-
              stalina, to mami sie wlascicieli ustawa reprywatyzacyjna.
              Ale co powiedziec o sytuacji, ktora ma miejsce w moim przypadku, GDY MIENIE
              ZOSTALO WYWLASZCZONE Z WIELOKROTNYM CIEZKIM NARUSZENIEM dekretow bieruta-
              stalina, na mocy ktorych organ wywlaszczajacy odebral mienie wlascicielom???
              Opisze krotko moja sytuacje. Walcze o zwrot mienia odebranego czesciowo 61 lat
              temu, a pelnym wywlaszczeniem 54 lata temu. Od konca 1945r. sprawa toczyla sie
              tez przed sadem cywilnym, mimo tego panstwo wywlaszczylo mienie. Mienie nie
              mialo znaczenia gospodarczego ani wojskowego, tylko materialne (malownicze
              polozenie).
              Organ wywlaszczajacy powolal sie na dekret z kwietnia 1946r. o wywlaszczaniu
              nieruchomosci zajetych (i uzytkowanych) w okresie wojny 1.09.1939-9.05.1945r,
              na cele uzytecznosci publicznej. Tymczasem, w okresie wymaganym przez dekret
              nie mialo miejsca jakiekolwiek zajecie mienia, oprocz zajecia malutkiej czesci,
              jednej niecalej dzialeczki przez jednostke niemieckiej policji SS, uznanej
              przez Miedzynarodowy Trybunal za organizacje przestepcza.
              Ta jednostka policji wslawila sie "w slubie publicznej tym, ze zarzynala
              (doslownie) zydow w krakowskim getcie na Kazimierzu, krew ludzka plynela ulica
              strumykiem, starsi ludzie jeszcze to pamietaja...
              I oto po kilkudziesieciu latach walki o mienie, przed "polskimi sadami i
              urzedami", po wielu pozytywnych i negatywnych decyzjach, w 2003r., NACZELNY SAD
              ADMINISTRACYJNY UZNAL (w komentarzu do negatywnej decyzji) JEDNOSTKE POLICJI
              NIEMIECKIEJ SS ZA PODMIOT UZYTECZNOSCI PUBLICZNEJ W POLSCE. BYLO TO W ROKU 2003
              (to nie pomylka). Nie byla to decyzja ostateczna (zeby przypadkiem sprawa nie
              poszla do Strasburga, gdzie wymagaja decyzji ostatecznej...). Sprawa toczy sie
              dalej w centralnych urzedach i sadach. Ostatnio, pol roku temu, sad
              administracyjny w Warszawie orzekl, ze skarga na negatywna decyzje urzedu
              centralnego wydana w 2005r., zostala wyslana po wymaganym 30-dniowym terminie.
              A TO NIE MIALO MIEJSCA. To nieprawda, stemple na dokumentach wyraznie pokazuja,
              ze termin zostal dotrzymany... ALE ZA TO JEST NASTEPNE OPOZNIENIE SPRAWY O
              KILKA LAT, GDY RZECZ ROZPATRZY NACZELNY SAD ADMINISTRACYJNY, SPRAWA WROCI Z
              POWROTEM DO SADU OKREGOWEGO. Prosta sprawa, nie maja juz jak zablokowac, to
              wydaja werdykt, ze pismo zostalo wyslane z rzekomym przekroczeniem terminu!!
              Takich jak wyzej przykladow dzialania "polskich sadow i urzedow" w sprawie
              zwrotu mienia mojej rodzinie, moge podac mnostwo. Zawsze sie "myla" na nasza
              niekorzysc. Dziesiatki, setki pomylek urzedniczych i sadowych...
              Pytam: czy to jest konstytucyjne przestrzeganie rownosci wobec prawa (ludzie
              pochodzenia zydowskiego odzzyskuja wszystko, byle wylegitymowali sie interesem
              prawnym do wlasnosci). Nam, polskim wlascicielom, nie pomagaja dziesiatki
              autentycznych dokumentow archiwalnych, polskich i niemieckich, ktore
              dokumentuja nasza wlasnosc bezprawnie odebranego mienia...
        • baltazarus Re: A co tu jest bezprawne? 12.04.06, 17:09
          Prawowici właściciele i spadkobiercy zwracają się do polskich sądów,
          organizacje, które nie mają do majątku żadnych praw szantażują polski rząd -
          widzisz teraz o co chodzi Michalkiewiczowi?
          • afik42 Re: A co tu jest bezprawne? 12.04.06, 19:05
            Nie przesadzajmy tam z tym szantazowaniem. To jest calkiem normalne w polityce,
            ze podejmuje sie rozne formy nacisku politycznego aby sklonic badz nawet zmusic
            dany rzad do podjecia okreslonej decyzji. W tym wypadku, jak czytam, Polska
            jest jedynym panstwem w Europie, ktore do tej pory w pelni nie uregulowalo w
            drodze ustawowej sprawy zwrotu mienia utraconego w rezultacie II Wojny.

            Wniesienie pozwu zbiorowego do sadu w stanie Nowy Jork bylo posunieciem z gory
            skazanym na niepowodzenie i w tym prawnym sensie - bez sensu; z politycznego
            punktu widzenia mialo swoja wymowe wlasnie jako forma presji na rzad polski. A
            ze byla to presja - "so be it"; smieszy mnie to rozdzieranie szat i emocjonalna
            pompa, ze nasz "szantazuja". Taki los wolnego kraju. Wole tego typu "szantaze",
            anizeli moskiewski dyktat sprzed pol wieku - chociaz wtedy o zadnych
            odszkodowaniach nie bylo mowy.

            A co do tego zwracania sie do polskich sadow to, jak slysze i czytam, roznie z
            tym bywa.

      • roro68 Re: Artykuł Michalkiewicza nie był antysemicki 12.04.06, 15:27
        Oczywiście, że nie był antysemicki. Michalkiewicz atakował konkretną
        organizację a nawet wskazał z imienia i nazwiska dwóch działaczy tejże. Ani
        razu nie zastosował ujemnej oceny tych ludzi ze względu na ich żydowskosć.
        Skrytykował uzurpatorstwo i stosowanie szantażu. To nie miało nic wspólnego z
        antysemityzmem pojmowanym jako odmiana rasizmu.
    • moher75 Od samego początku brak kontekstu... 12.04.06, 15:09
      ...felietonu Michalkiewicza.

      Czy na tym polega obiektywizm GW że manipuluje powszechnie rozumianą opinią
      publiczną oblepiając bełkotem zdania wyrwane z kontekstu ?
      To prawie jak "chodzenie na dziewczyny" Jarosława K.
    • t-800 Re: Michalkiewicz rzuca linę 12.04.06, 15:12
      Czemu tam wstawili do artykułu fotkę Dzierżyńskiego?
    • leotrot Re: Michalkiewicz rzuca linę 12.04.06, 15:27
      Radze przeczytac "The Holocaust Industry" napisana przez Normana G Finkelsteina.
      Do lat 1960 byla mowa tylko o "Final Solution". Dopiero wtedy (lata 60-te) w
      Nowym Jorku zaczeto uzywac slowo (holocaust) ale tylko w odniesieniu do Zydow,
      ktorzy stanowili ~10% ofiar a otrzymali > 90% odszkodawan za szkody w 2-giej
      Wojnie i jeszcze chca wiecej.
    • yanuss Re: Michalkiewicz rzuca linę 12.04.06, 16:53
      Dawno nie czytalem tak stronniczego i zmanipulowanego tekstu. Gdzie ten
      Zakowski sie tego uczyl ? U Urbana ? Pierwszy moj zarzut to brak odniesienia do
      meritum sprawy. Latwizna, gadac o "judajczykach" ale dlaczego nie zajac sie
      problemem wymuszanych odszkodowan na horrendalnie wysokie sumy. Tu cos odwagi
      panu dziennikarzynie nie starczylo. Nie wiem co znacza slowa: "prokuratura,
      która jest oskarżana o permanentną stronniczość na rzecz tych, którzy rządzą" ,
      szkoda, ze redaktorek nie napisal kto oskarza i za co, ja nie spotkalem nigdzie
      takich zarzutow. Caly ten felieton jest tak zbudowany, stawia sie chora teze a
      potem probuje dopasowac wnioski."Otwarcie antysemicki głos Michalkiewicza" - to
      zdanie nie ma zadnego uzasadnienia. Jesli sie chce to kazdy sad mozna sobie w
      ten sposob oceniac. Nie slyszalem by p. Zakowski protestowal gdy Ziemkiewicz
      pisal o "Polactwie". Najbardziej rozczula fakt, ze Michalkiewicz uzyl
      sformulowan stworzonych przez Zydow, Tuwima i Finkelsteina. Czyzby to wzbudzilo
      taki atak ? Wciaz pozostaje pytanie: jak to jest naprawde z tymi zadaniami,
      czemu nikt nie chce o tym napisac.
      • herr7 zgadzam się, że Żakowski pisze brednie 12.04.06, 17:00
        ale który za szanownych redaktorów zechciałby się odnieść do żądań organizacji
        żydowskich, zabużan, b. ziemian i kamieniczników, czy kleru którzy wykorzystują
        sytuację? Zdaje się, że w kręgach rządowych nikt sobie tymi roszzceniami nie
        zaprząta głowy jakby chodziło o drobne sumy. Polski nie stać na wypłacanie
        odszkodowań "za drugą wojnę światową", chyba że liczymy na odszkodowania
        niemieckie, ruskie czy amerykańskie?
    • t-800 Re: Michalkiewicz rzuca linę 12.04.06, 19:33
      > Dzięki Michalkiewiczowi Rada może łatwo dowieść swoich racji, traktując
      stację Ryzyka równie rygorystycznie, jak wcześniej potraktowała stację Zygmunta
      Solarza.

      Kto to jest Zygmunt Solarz?
    • t-800 Re: Michalkiewicz rzuca linę 12.04.06, 19:41
      > Dzięki Stanisławowi Michalkiewiczowi i Radzie Etyki Mediów może się nareszcie
      wyjaśnić kilka ciągnących się od lat niejasności. Michalkiewicz - jeden z
      liderów ultraprawicowej opinii skupionych wokół koncernu Rydzyka

      "Ultraprawicowy" to w "gazetce" bardzo pojemne pojęcie. Niedawno "gazetka"
      pisała, że "ultraprawicowymi" są Skiewciński (który był m.in. za wejściem
      Polski do UE), Lisicki - kandydat na szefa "Rzeczpospolitej" i były dziennikarz
      tej gazety. (Takich przykładów znalazłoby się więcej).

      Skoro to są "ultraprawicowcy" to ciekawe, jak red. Żakowski i reszta tej jego
      ultrademokratycznej nieomylnej bandy z "gazetki" by zaszeregowali np. Bolesława
      Tejkowskiego?
    • szczypiorkowski Michalkiewicz mówi tylko prawdę 12.04.06, 23:21
      Nikt (a już zwłaszcza GW) nie odnosi się merytorycznie do prawdziwych tez
      Michalkiewicza, a zamiast tego podnoszone są jakieś kwestie o antysemityźmie,
      nienawiści itp.
      Michalkiewicz jest po prostu bystrym obserwatorem i wyciąga wnioski. Czy za
      wyciąganie wniosków z realnej rzeczywistości można karać?
    • starozakonny_rycerz_konny Re: Michalkiewicz rzuca linę 13.04.06, 04:37
      My Polacy mamy bardzo wiele do zawdzieczenia p.red.Stanislawowi
      Michalkiewiczowi!!
      OBECNIE NAWET NAJGLUPSI POLACY DOWIEDZIELI SIE Z CALA PEWNOSCIE, ZE NIEKTORE
      ORGANIZACJE ZYDOWSKIE PRAGNA (ZA ZGODA NAWET OBECNEGO RZADU PIS-u !!!!!)
      WYLUDZIC OD POLSKIEGO SPOLECZENSTWA DOPROWADZONEGO DO POTWORNEJ NEDZY (PRZEZ
      LICHWIARSKA POLITYKE KOLEJNYCH RZADOW Z UDZIALEM WIELCE DOSTOJNEGO
      P.BALCEROWICZA) "MARNE" 65 MILIARDOW DOLAROW ZA "SZKODY ZYDOWSKIE" Z CZASOW II
      WOJNY SWIATOWEJ. Z tych pieniedzy ani zlamany cent nie ma trafic do
      rzeczywistych ofiar holokaustu lub ich spadkobiercow. Podobnie jak
      odszkodowania za holokaust ktore juz dawno temu Niemcy wyplacily Izraelowi nie
      trafily do ofiar przesladowan anich ich nastepcow prawnych...

      KROTKO MOWIAC, NIEKTORE ORGANIZACJE ZYDOWSKIE UPORCZYWIE PRAGNA NASZEGO DOBRA!!!
      (a my tego dobra mamy tak przerazliwie malo...)
      Wielkie dzieki dla wszystkich wysokich stron merdialnych (przez "r" to takie
      nawiazanie do pewnego francuskiego zwrotu) i innych wysokich, ze kamienuja
      obecnie tego najlepszego polskiego felietoniste!!! To dzieki wspanialej,
      bohaterskiej postawie Gazety Wyborczej (ktora roztrabila sprawe na caly
      swiat!!!!!) i innych wysokich stron uzaleznionych od "GW", CALY SWIAT
      DOWIEDZIAL SIE (w tym najglupsi nawet Polacy tez...), CO NAM PRZYGOTOWUJA
      NIEKTORE SRODOWISKA ZYDOWSKIE. TO DZIEKI WYJATKOWEJ, BOHATERSKIEJ PASJI Z JAKA
      GAZETA WYBORCZA ROZTRABILA TE SPRAWE:

      1) BYC MOZE UDA SIE POWSTRZYMAC OBECNY RZAD(i przyszle) OD WYRYWANIA ZA POMOCA
      NIELUDZKICH PODATKOW PIENIEDZY OD POLSKICH BIEDAKOW I WYSYLANIA ICH
      ORGANIZACJOM ZYDOWSKIM (niektorym)
      2) WIELKIE BRAWA ZA BOHATERSKA I UPORCZYWA (oraz calkowicie darmowa) REKLAME
      JEDYNEGO WOLNEGO MEDIUM W POLSCE (ktorego wlascicielem tak naprawde sa... jego
      sluchacze, ktorzy je utrzymuja finansowo...)

      WESOLYCH SWIAT

      PS.My obserwatorzy polskiej sceny medialnej i merdialnej spodziewamy sie w
      najblizszym czasie "naukowego", "kompetentnego", "pozytywnego"
      i "obiektywnego", odniesienia sie na lamach Gazety Wyborczej do tzw. "sprawy
      Apostola Judasza" (wielkiego odkrycia naukowego (nieznanych nigdy :)) skryptow,
      ktore przed wiekami zostaly potepione przez Sobor Kosciola Katolickiego...)
      przez wspolpracujacych scisle z Gazeta Wyborcza: wielce wielebnego red.nacz.
      Tygodnika Powszechnego X.Bonieckiego, wielce arcywielebnego JE Abp
      Goclowskiego, wielce wielebnego biskupa Pieronka, wielce arcywielebnego Abp
      Zycinskiego i Jerzyka Owsiaka (bardzo pozadane wsparcie innych najwiekszych
      polskich autorytetow w tej sprawie, czyli: wielce dostojnego p.premiera
      Tadeusza Mazowieckiego, wielce dostojnego p.Geremka oraz wielce dostojnego
      kawalera dr hc, bylego prezydenta p. Walesy).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka