Dodaj do ulubionych

Nieokrągła rocznica

05.04.06, 14:27
Okrągły stół jest niedoceniany zapewne dlatego, że zabrakło martyrologii. Uniknięto krwi, "Giertychopodobni" nie wsiedli na koń i nie pogalopowali z szabelką.
Porozumienie wg mnie było ogromnym sukcesem - osiągnięto cele poprzez dialog nie zaś przemoc.
Obserwuj wątek
    • macrad Re: Nieokrągła rocznica 05.04.06, 15:32
      Moje życie zaczęło się za Gomułki. Potem, za Gierka, żyłem w Polsce propagandy
      sukcesu, a na studiach najpierw oddychałem świeżym powietrzem "Solidarności"
      roku 80., a potem gazami łzawiącymi stanu wojennego. Przemówienie gen.
      Jaruzelskiego, wprowadzające stan wojenny, oglądałem w wieku dwudziestu lat - w
      tym okresie życia, kiedy człowiekowi wydaje się, że może zmienić cały świat.
      Przez kilka lat swojego najlepszego okresu życia zamiast poznawać świat
      pomykałem chyłkiem ulicami stolicy, by zdążyć do akademika minutę przed godziną
      milicyjną.

      Na ludzi, którzy o okrągłym stole mówią "zdrada naraodowa" patrzę z
      niedowierzaniem, jak na pomylonych albo ogarniętych potężną sklerozą. W tamtych
      czasach, po kilku latach czarnej otchłani polsko-polskiej wojny, a następnie
      wszechobecnego na sklepowych półkach octu, obrady okrągłego stołu były cudem.
      Przy jednym stole usiedli ci, którzy kilka lat wcześniej byli gotowi pozamykać w
      więzieniach wszystkich myślących inaczej, i ci, którzy jeszcze niedawno byli
      traktowani gorzej niż pospolici przestępcy.

      Okrągły stół był nie zdradą, a gigantycznym wręcz sukcesem. I to nie tylko
      sukcesem opozycji, ale równie wielkim sukcesem ówczesnej władzy. I jedni i
      drudzy zdobyli się na to, by rozmawiać, by traktować się wzajemnie jak
      partnerów. By dać zaczątek budowie nowej Polski. A jaka ta Polska miała być -
      ha, nie czarujmy się, tego wtedy nie wiedziała ani jedna, ani druga strona. Bo
      ani jednym ani drugim nawet się nie śniło, że okrągły stół zapoczątkuje
      ostateczne rozstanie z epoką socjalizmu.

      Dziś, kiedy słyszę, że wszystkiemu w Polsce jest winny okrągły stół, chciałbym
      aby dla niektórych czas się cofnął. Aby mogli przez chwilę pożyć w Polsce końca
      lat 80. i aby było im dane zrozumieć, że bez okrągłego stołu mogliby - zamiast w
      niedzielę pójść z dzieckiem lub wnukiem do parku, kina albo choćby wstrętnego
      centrum handlowego - polować w kilometrowej kolejce na kawałek stęchłego żółtego
      sera lub śmierdzącego proszku do prania.
      • skir.dhu Re: Nieokrągła rocznica 05.04.06, 15:55
        Jest naprawde niewiele osiagniec o wymiarze historycznym porownywalnych z
        Okraglym Stolem, z ktorych Polacy moga i winni byc az tak bezwarunkowo dumni.
        Umiejetnosc negocjacji, kompromisu i szukania porozumienia to przyszlosc
        swiata - Polacy znalezli sie w awangardzie oferujac swiatu Okragly Stol jako
        wciaz bardzo trudny przyklad do nasladowania.
        Skir Dhu
        • miraclees Re: Nieokrągła rocznica 05.04.06, 16:56
          Cyprian Kamil Norwid napisal kiedys bardzo madrze ze Polacy "to narod wielki,
          ale spoleczenstwo - zadne". W momencie Okraglego Stolu udalo sie na chwile
          zaprzeczyc tej gorzkiej, ale cholernie prawdziwej ocenie. I z tego mozemy byc
          dumni.

    • me-e okragla 17 rocznica...zdrady 05.04.06, 16:00
      ...terrorysci bolszewicy w jedna noc przepotworzyli sie w
      demokratow...przejeli wladze jako demokracji...i zaczeli rzadzic w polsce...a
      pozniej poszlo z gorki...gruba kreska i lewa noga oraz ludzie honoru zrobily
      swoje...do dzisiaj chodza w glorii jedni u zloba drudzy na slonych
      emeryturach...reszta przymiera glodem...lub pakuje sie do wyjazdu...
      • ar.co Re: okragla 17 rocznica...zdrady 05.04.06, 20:18
        W momencie zawierania porozumień Okrągłego Stołu miałem 15 lat. Jak łatwo
        wywnioskować - u władzy raczej nie byłem, TW też nie (ze względu na wiek nie
        podlegam nawet lustracji), moi rodzice byli zwykłymi robotnikami, więc też nie
        mogłem bazować na ich ewentualnych sukcesach w służbie krwawego reżimu czy
        ohydnego układu. Mimo to obecnie nie przymieram głodem, co więcej - mam bardzo
        interesującą pracę, robię to co lubię i chociaż nie "chodzę w glorii", nie
        jestem również "u żłoba" ani też "na słonych emeryturach". Może dlatego, że
        zamiast wietrzyć wszędzie spiski i obarczać wszystkich i wszystko za swoje
        nieudacznictwo po prostu pracuję.
        A Okrągły Stół - choćby przez najzwyklejsze porównanie tego, co było przed 1989
        i co mógł zauważyć nawet kilkunastoletni smarkacz, a co jest teraz - był jednym
        z największych sukcesów, jakie Polacy osiągnęli w swojej powojennej historii.
        Ale jak słusznie już ktoś zauważył - niektórym po prostu brakuje rozlanej krwi;
        nie brakuje im natomiast odwagi - teraz, kiedy ta odwaga jest taka tania.
        • me-e Re: okragla 17 rocznica...zdrady 05.04.06, 20:57
          ...okragly stol ...sukcesem...a gdzie zwyczajowa sonda przy
          artykule...mee...tez nie nazeka...zarabiam wiecej od prezydenta ...ale niestety
          mniej od naczelnego co mee...boli...i nie o tym mee...pisal...ze jakies piec
          procent w polsce powodzi sie niezle czy wrecz dobrze...a o tym , ze 5 m zyje w
          skrajnej nedzy...ok. 2 m wyjechalo z polski...to tyle co za bolszewi...w polsce
          potrzebne sa zmiany demokratyczne...bo czy uklad z bolszewikami byl ukladem
          demokratycznym...



          ar.co napisała:

          > W momencie zawierania porozumień Okrągłego Stołu miałem 15 lat. Jak łatwo
          > wywnioskować - u władzy raczej nie byłem, TW też nie (ze względu na wiek nie
          > podlegam nawet lustracji), moi rodzice byli zwykłymi robotnikami, więc też
          nie
          > mogłem bazować na ich ewentualnych sukcesach w służbie krwawego reżimu czy
          > ohydnego układu. Mimo to obecnie nie przymieram głodem, co więcej - mam
          bardzo
          > interesującą pracę, robię to co lubię i chociaż nie "chodzę w glorii", nie
          > jestem również "u żłoba" ani też "na słonych emeryturach". Może dlatego, że
          > zamiast wietrzyć wszędzie spiski i obarczać wszystkich i wszystko za swoje
          > nieudacznictwo po prostu pracuję.
          > A Okrągły Stół - choćby przez najzwyklejsze porównanie tego, co było przed
          1989
          >
          > i co mógł zauważyć nawet kilkunastoletni smarkacz, a co jest teraz - był
          jednym
          >
          > z największych sukcesów, jakie Polacy osiągnęli w swojej powojennej historii.
          > Ale jak słusznie już ktoś zauważył - niektórym po prostu brakuje rozlanej
          krwi;
          >
          > nie brakuje im natomiast odwagi - teraz, kiedy ta odwaga jest taka tania.



        • semafor.semafor Re: okragla 17 rocznica...zdrady 06.04.06, 13:12
          Podpisuę się obiema rękami pod tym, co napisał ar.co.

          Wiadomo, po komunistycznym syfie (w gospodarce i w umysłach) będziemy sprzątać
          jeszcze długie dziesięciolecia, ale przynajmniej żyjemy w wolnym kraju.
      • niezalogowany_ranek Re: okragla 17 rocznica...zdrady 06.04.06, 02:28
        Pie..sz, baranie. Lepiej meeecz.
    • verey Stol bez kantow ? 05.04.06, 16:37
      Moze sam "Okragly Stol" jako spotkanie uprzednio przeciwnych sobie stron w celu
      pokojowego rozwiazania konfliktow wewnetrznych byl dobrym pomyslem.Na pewno
      lepszym od strzelania do ludzi i wojny domowej.
      Ale wszytsko inne to juz raczej byla okraglosc ktora miala odwracac uwage od kantow.
      Sama nazwa-"Okragly Stol" zostala zaczerpnieta z arturianskiej mitologii.Miala,
      jak w tamtej legendzie sugerowac konsylium sobie rownych (wszyscy w tej samej
      odleglosci od srodka) i honorowych (jak rycerze, zajmujacy sie przywracaniem
      harmonii w swiecie) osob.
      W rzeczywistosci jednak po jednej stronie (rzadowej) zasiadali komunisci ,
      ktorzy dotad sprawowali wladze z obcego-sowieckiego- nadania i poslugiwali sie w
      tym procedrze sila czolgow i innej broni.Po stronie rzadowej byly wiec osoby bez
      honoru czy elementarnego poczucia przywzwoitosci, ludzie ktorzy sprzedali sie
      wrogom za drobne i poczucie wladzy a takze mlodzi technokraci partyjni,
      odpowiedzialni za pierwsze fazy "prywatyzacji"czyli upartyjnionego zlodziejstwa,
      w Polsce (lata gierkowskie i 80).
      Strona rzadowa nie posiadala wiec zadnej legitymacji do przywracania ladu w
      kraju, jako ze byla problemow kraju glownym powodem i jednoczesnie przeszkoda na
      drodze do zmian.
      Po stronie "opozycyjnej" zasiedli w duzym stopniu byli koledzy partyjni strony
      przeciwnej,tzw "rewizjonisci" z partii komunistycznej wyrzuceni w latach 60 za
      probu zmian, ktore byly proba przejecia wladzy wewnatrz sytemu , a ktora sie
      nie powiodla.Wiekszosc z tych ludzi rozpoczela wiec alternatywna- opozycyjna
      walke o wladze,tworzac tzw demokratyczna opozycje.W 1989 roku byli oni w
      opozycji tak dlugo, ze ich przeszlosc wydawala sie odlegla i nic nie znaczca
      wobec dokonan z lat 1976 do 1989.
      Kompromis, ktory obie strony ukuly przy Okraglym Stole, byl jednak tworem nie
      tylko ze niedoskonalym ale i pokracznie niepelnym.Na oczach narodu komunistyczna
      wladza zlegitymizowala opozycje a opozycja nadala wladzy honorowy status.
      W koncu obie strony zbrataly sie nad politrowka, wzajemnie oglaszajc sie ludzmi
      honoru.
      A wlasnie honoru i uczciwosci zabraklo, wiec powstala pustke wypelniono
      frazesami i odkreslono gruba kreska (ciekawe czy premier Mazowiecki mdlal bo
      uwazal sie za bardzo odwaznego czy tez zdawal sobie sprawe, ze dokonuje
      historycznego i blednego wyboru?).
      Czy dzis jest lepiej?Pod pewnymi wzgledami jest lepiej, glownie w zakresie
      zmiany obcej dyktatury komunistycznej na powierzchowna demokracje sterowana
      kapitalem.
      Kwitnie bezrobocie i korupcja.Przecietni ludzie zarabiaja malo ale za to moga
      wiele kupic, chociaz nie na wiele moga sobie pozwolic.Wyksztalcil sie system
      demokracji na styl afrykanskim-waska elita zyje zyciem globalnym a 30%
      spoleczenstwa zyje ponizej granicy ubostwa.System polityczny jest niestabilny
      ale sytem podatkowy najbardziej skuteczny i uciskajacy w Europie.
      Slowem,Okragly Stol uwolnil Polskie z okowow zideologizowanej ekonomii a za to
      wtracil w system idealnego komunizmu, w ktorym mala wiekszosc kontroluje reszte
      i , wolna od ograniczen frazeologii,moze wreszcie otwarcie korzystac ze swojej
      uprzywilejowanej pozycji, bogacic sie i oplywac w splendory,bez
      odpowiedzialnosci czy dblaosci o interes wspolny.
      Demokracja, taka przez duze D w ktorej dominuje nie tyle sila i przewaga
      ilosciowa ale zrozumienie dla delikatnego balansu pomiedzy prawami jednostki a
      dobrem wspolnym, ma dopiero szanse w przyszlosci doi Polski nadejsc.
      A na razie z tego kapitalistycznego raju mozna bez problemu wyjechac.
      • willie1950 To mi się podoba: 06.04.06, 11:44
        "Po stronie "opozycyjnej" zasiedli w duzym stopniu byli koledzy partyjni strony
        przeciwnej". Panowie Jarosław i Lech Kaczyńscy jako "w dużym stopniu koledzy"
        Kiszczaka, Jaruzela et consortes. No, no.. Ładne. Ciekawe, czy kaczory też się
        za takich mają.
        Ciekawi mnie też to sformułowanie: "powierzchowna demokracja sterowana
        kapitałem". Jaka to według ciebie byłaby "niepowierzchowna"? Ktoś komuś
        zabraniał głosować na kogokolwiek? Wygrały PiSuary - czy to znaczy że wygrały
        sterowane kapitałem? Chętnie bym się dowiedział szczegółów tego sterowania.
        A tak na poważnie: ja akurat pamiętam Okrągły Stół dokładnie i jakoś sobie nie
        przypominam, żeby ktokolwiek przy nim jako argumentów używał "siły czołgów i
        innej broni".
        I wiesz co, verey? Szkoda było twojego wysiłku umysłowego i fizycznego przy
        stukaniu w klawiaturę - wyczerpało cię to tak, że wydaliłeś z siebie kupę...
        bzdur.
        • verey Powierzchowne zrozumienie. 06.04.06, 15:54
          Strona rzadowa miala za soba czolgi i inna bron-to byly w tamtym momencie jedyne
          elementy ich legitymacji do sprawowania wladzy-sila.Pare lat wczesniej
          argumenty te byly w czasie stanu wojennego uzyte przez te same osoby.
          Bracia Kaczynscy faktycznie trzymali sie z dala od komunistow, co jednak dzis
          nie czyni z nich lepszych politykow.Byli jednak w tamtych czasach mniejszoscia w
          otoczeniu takich ludzi, reprezentujacych strone Solidarnosciowa, jak pp.Geremek,
          Kuron, Modzelewski itd, politykow z czerwonym rodowodem.
          Powierzchownosc demokracji ma wiele elementow, jednym z nich jest np
          to, ze kojarzy sie ona, jak Tobie, z wyborami ale juz nie kojarzy sie z
          odpwiedzialnoscia wobec wyborcow za programy wyborcze.Innym elementem jest
          postrzeganie polityki jako walki o wladze dla zapokojenia wlasnych potrzeb,
          finansowych i innych, takich jak popularnosc czy pokazywanie sie czy zadza
          wladzy, ale za to bez zrozumienia, ze udzial w plityce jest to takze, a moze
          przede wszystkim, delegacja od i sluzba dla spoleczenstwa.Sa to stale obecne
          elementy zycia politycznego w kraju, nie roznia sie pod tym wzgledem od siebie
          byli komunisci czy obecni rzadzacy.Demokracja w pelniejszym zrozumieniu jest
          sposobem w ktory potrzeby wszytskich obywateli i dobro calosci spoleczenstwa sa
          brane pod uwage i dazy sie do ich zaspokojenia, z cala pewnoscia nie jest to po
          prostu powszechne prawo wyborcze.Glos obywatela, ktory liczy sie tylko w dniu
          wyborow a nastepnie jest zapomniany jest dowodem na powierzchownosc panujacego
          systemu politycznego.Takze sytuacja, w ktorej waska elita rozkrada wspolne dobro
          poprzez tzw prywatyzacje nie jest demokracja, nosi jedynie jej powierzchowne
          znamiona.
          Innym elementem powierzchownego rozumienia demokracji jest pozbawiony szacunku
          sposob udzialu w dyskusjach (czy w sejmie, czy publicznie w gazetach czy na
          forach) oparty o krytyke innnych ale nie podparta wlasnym zdaniem a takze na
          probach osmieszania czy ponizania innych wypowiadajacych sie poprzez oceny czy
          tez wulgaryzmy.
          Jak w Twoim przypadku.
          Pzdr.v.
    • bernardgui Kto do okrągłego stołu? 05.04.06, 17:55
      Jak myślicie: czy do okrągłego stołu strona rządowa zaprosiła uczciwych
      opozycjonistów czy wolała, aby większość stanowili ich agenci?
      • semafor.semafor Re: Kto do okrągłego stołu? 06.04.06, 13:04
        Myślę, że przy Okrągłym Stole po stronie opozycji siedzieli uczciwi ludzie, a
        nie agenci, Sherlocku.

        Myślę też, że zanim nazwiesz "agentem" kogoś, kogo prawdziwi agenci śledzili,
        nagrywali, zastraszali, prowokowali, bili i wsadzali do pierdla, warto się parę
        razy zastanowić.
    • me-e okragly stol...ostani przekret prl-u 05.04.06, 18:25
      ...do okraglego stolu nie dopuszczono...jak ich wowczas nazywala propaganda
      bolszewicka...skrajnych dzialaczy solidarnosci...wlentynowicz - ktora tworzyla
      solidarnosc ...gwiazdy i wielu innych...zreszta oni i tak by nie wzieli udzialu
      w tej farsie okraglostolowej...system sie walil...w rosji rzadzil gorbaczaw kc
      pzpr ( dzisiejsze kc lsd ) nie mialo z nikad pomocy ani oparcia...nigdy nie
      odwarzyli by sie strzelac byl niemal rok 1990...polska miala po swojej stronie
      prezydenta regana i papieza...i tak zaczela sie balaga z piciem vody zwana
      okraglym stolem...wasz prezydent nasz premier...czas otajnic dokumenty
      okraglostolowe...ich postanowienia ochrony bolszewikow i nie rozliczania ich za
      zbrodnie...przejecia przez nich gospodarki-walesowskie ; pierwszy milion trzeba
      ukrasc bylo zielonym swiatlem dla bolszewikow...kradli nie tylko milion ale
      miliony...czas rozliczyc zdrajcow okraglostolowych...czy tak miala wygladac
      dzisiaj polska solidarna... wlesa...geremek...michnik...mazowiecki z waszymi
      ludzmi honoru terrorystami bolszewickimi , ktorzy wymordowali 100tys polakow i
      wlos im z glowy nie spadl...czy slowo...przepraszam... bolszewika magistra
      zalatwilo sprawe bolszewickich zbrodni...czy prl nie powinien zostac uznany za
      zbrodniczy...wyobrascie sobie bilorus z lukaszenka...walesa nawiazuje z nim
      rozmowy i dochodzi do rozmow okraglesgostolu...tak bylo w polsce...i tu rada
      dla bialorusi ...zadnych ukladow z bolszewikami...demokracja nie zna pojecia
      ukladania sie z terrystami ...demokracja nie zna takze pojecia mniejszego zla
      a...jak ich pokonacie pierwsze co zrobcie to odbiezcie im media...
      • willie1950 Jedenaste: nie meeecz... 06.04.06, 11:49
        "walesa...geremek...michnik...mazowiecki z waszymi ludzmi honoru terrorystami
        bolszewickimi" ... Ty, me-eczący: zapomniałeś o dwóch takich uczestnikach
        Okrągłego Stołu, co to kiedyś tam, jak mówią, Księżyc ukradli ;-)))
        Kaczyzm, jak widać na przykładzie me-e, na mózg się rzuca...
    • paragraf1 A kto o tym dzis pamieta???? 05.04.06, 19:00
      Nie mam stu lat, ani sklerozy, ani amnezji. I bardzo sie dziwie, ze POLSKI RZAD
      cierpi na zbiorowa "pomrocznosc jasna". Ani prezydent, ani premier, ani byli
      przywodcy Solidarnosci. Nikt nic. Ani slowa. Pary z ust. Cisza, spokoj. Za to
      mamy: lepperiade, wojne polsko-jaruzelska (wiadome pokolenie pamieta to
      okreslenie)o order, mity Rokity i Tuska z dziadkiem w grze. Zbiorowa paranoja.
      Tylko: co sie stalo z nasza klasa??? PS. 6 lutego - 5 kwietnia 1989 trwaly
      obrady Okraglego Stolu. KTO O TYM DZIS PAMIETA? Wstyd.
      • me-e Re: A kto o tym dzis pamieta???? 05.04.06, 19:07
        ...towarzystwo rozowo -bolszewickie jest dzisiaj nie do ruszenia...zrobili sie
        kapitalistami z gebami pelnymi wazeliny o demokracji i kontami w
        szwajcarii...)))
    • lodz123 T-A-R-G-O-W-I-C-A okroglostolowa 05.04.06, 19:24
      Zdrajcy i judasze zasiedli za stolem aby przy nim dzielic Polski. Przez ten
      stol ostatnie 17 lat jest kompletnie straconych, lepiej bylo w Polsce za
      Gomulki. Wtedy chociaz fabryki i banki byly Polskie, ludzie mogli za co kupic
      chleb, bezrobocia i bezdomnych nie bylo. Przestepcow karano jak najsurowiej-
      mordercow wieszano, zlodziejow z afery miesnej tez.
      A dzis Polska jest zaloszna kreatora dzieki rzadom buzkow, balcerowiczow,
      kwachow, michnkow i geremkow i targowicy z okroglego stolu.
      Lepsza by byla rewolucja tak jak w Rumunii. Wtedy juz w 1989r bysmy brud
      wysprzatali i zdracow powieszali.
      • ar.co Re: T-A-R-G-O-W-I-C-A okroglostolowa 05.04.06, 20:20
        Taak, zdecydowanie lepiej byłoby tak jak w Rumunii. Pod warunkiem, że ty
        znalazłbyś się wśród ofiar zastrzelonych na ulicach i pochowanych w masowych
        grobach.
      • willie1950 Lodziaczku... doprawdy? 06.04.06, 11:56
        "Zdrajcy i judasze zasiedli za stolem aby przy nim dzielic Polski." Tak z
        czystej ciekawości: Najjaśnieszych Bliźniaków też to tej Targowicy zaliczasz?
        Siedzieli przy okrągłym stole, a jakże. Radzę ci: uważaj. To już może podpadać
        pod paragraf "obraza najwyższych (nie wzrostem... hm..) organów IV Rzplitej.
        Myślisz, że rewolucja rumuńska była lepsza? To pojedź tam i zapytaj Rumunów.
        Ani brud nie wysprzątany ani żyć za bardzo się nie da...
        Jak to niektórym kacza ideologia szkodzi, mój boże...
    • sewa1 Re: Nieokrągła rocznica 05.04.06, 19:37
      Rowniez uwazam, ze obrady Okraglego Stolu to chlubny moment w naszej historii.
      Dzieki temu, ze w owym czasie komunisci oraz opozycja byly w stanie porozumiec
      sie jak Polak z Polakiem dzis jestesmy panstwem Unii Europejskiej o wzglednie
      dzialajacym systemie demoktatycznym. Choc z oporami to jednak w sposob
      nieuchronny Polska otwiera sie na swiat i nie zmienia tego zadne Komisje
      sejmowe, IPN-y ani pseudo-katolickie rozglosnie radiowe.

      Gdybysmy przez pierwsze lata transformacji zajmowali sie wylacznie rozliczeniami
      z komuna (tak jak obecnie), zamiast zabrac sie za reforme gospodarki to dzis byc
      moze bylibysmy na etapie Rumunii albo Ukrainy.
      • verey Znaczenie gestow czyli Kozak wroc! 05.04.06, 22:53
        Ja za to mysle, ze zmiany w kerunku demokracji i czlonkostwa w UE i tak by sie
        wydarzyly i ze nie ma w tym zaslugi post okroaglostolowego establishmentu.Jest
        to oczywiscie niemozliwe do udowdnienia, ale mysle, ze Polska bylaby znacznie
        dalej niz jest w tej chwili, gdyby na starcie rozliczyc komunistow i tym samym
        nie dopuscic do ich tzw uwlaszcenia i prywatyzacji czyli z grubsza rozkradzenia
        splecznego majatku przez bylych aparatczykow.Bez tych kradziezy i przy wolnym
        systemie ekonomicznym bylibysmy prawdopodobnie znacznie dalej gospodarczo niz
        jestesmy dzisiaj- bezrobocie, ubostwo i emigracja zarobkowa nie sa wbrew pozorom
        przypadkiem ani tez powodem do zadowolenia dla bylych ekip rzadzacych.
        Innym efektem okraglostolowego kompromisu jest brak stabilnosci politycznej i
        obecne rzady quasi kalerykalno-faszystowskie.Sa one efektem rozwarstwienia
        spoleczenstwa na majacych i nie majacych, ktorych jest znaczna wiekszosc i
        ktorzy z braku nadzieji sa podatni na populistyczna propagande.
        Niemcy po 2 wojnie w 15 lat dokonali cudu gospodarczego nie dzieki amerykanskiej
        pomocy a poprzez uruchomienie inicjatyw i stworzenie dla niej warunkow dla
        wszystkich obywateli.W Polsce mamy za to ucisk fiskalny , biurokryzm i korupcje
        na niespotykana skale.To wszytsko sa hamulce rozwoju, efekty okraglego stolu w
        takim senssie, ze dopuszczono wtedy do bezkarnosci najgorszych szumowin ktore
        wyprodukowala PRL.Dlaczego wiec w tej chwili mialoby byc inaczej, skoro droga do
        sukcesu jest otwrta dla najgorszych zlodzieji i kretaczy, spolecznego dna spod
        znaku komuny, osob bez zasad i moralnosci?
        Nie da sie robic zmian bez ustalenie minimum warunkow.Nie wszysttko moze byc
        dozwolone a czesc zachowan musi byc karana.Rzad ktory odgrodzil sie gruba kreska
        od przeszlosci tym samym odzrucil odpowiedzialnosc za ksztalt zmian.Gest
        Mazowieckiego byl tchorzostwem ubranym w szatki racjonalnosci i moralnej wyzszosci.
        Znacznie bardziej bylby na miejscu Kozakiewicz i jego gest i odwaga.
    • stareubole_zgw Stół narodowego zaprzaństwa i triumfu UB-ecji 05.04.06, 19:54
      W szkole się powinno uczyc o tym jak o Targowicy albo holokauście, takike samo sk.... .
      • perun1 Re: Stół narodowego zaprzaństwa i triumfu UB-ecji 06.04.06, 11:53
        Smutne to i tragiczne, ze tylu dyskutantow obdarzonych jest kaczo-pisuarowym rozumem i zaslepieniem politycznym.
      • semafor.semafor Re: Stół narodowego zaprzaństwa i triumfu UB-ecji 06.04.06, 13:09
        Tak, masz rację, przed tym całym okrągłym stołem było w Polsce lepiej - wszyscy
        kochaliśmy komunizm, chętnie staliśmy w kolejkach, lubiliśmy puste półki,
        kłamstwa w gazetach i TV, przemówienia ukochanych przywódców i ich gospodarskie
        wizyty w PGR-ach, kolekcjonowanie puszek po piwie i pudełek po papierosach, aż
        tu nagle przyszedł Wałęsa i wbrew nam zafundował Polsce ten straszliwy
        holocaust...

        Podobieństwo z Targowicą też się koledze udało - po konfederacji targowickiej
        do Polski weszły na dobre rosyjskie wojska, a parę lat po Okrągłym Stole
        rosyjskie wojsko Polskę opuściło. Uderzające podobieństwo.
    • janusz1955 Re: Nieokrągła rocznica 06.04.06, 14:37
      Jesteśmy ogarnięci głupotą polityczną. Wreszcie dorwaliśmy się do ulubionego
      polskiego zajęcia - bicie piany i bicie po gębie! Okrągły Stół był najlepszym
      wydarzeniem w polskiej historii! Był jednym z niewielu świadectw mądrości
      politycznej Polaków (od czasów Kazimierza Wlk i Zamojskiego).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka