Dodaj do ulubionych

Nie brońmy dyktatur

07.04.06, 21:48
timothy, nie zalewaj, w tych wyborach, glosuje albo dolar, albo kalach. Do demokracji i jednym i drugim daleko. Pomyslem stulecia, jest tzw. zarzut falszowania wyborow, ktory podnosi sie do rangi wiekszej niz ludzi przy urnach. Otoz wyglada na to, ze na Bialorusi nikt pod kalachami nie prowadzil do urn, w lokalach wyborczych, glosowanie byl tajne, a wiec mozna bylo swobodnie wybrac, stad wniosek prosty, dolar przegral. Tu i na Ukrainie, jezeli juz kasa zawodzi, zostaje poowienie o falsz, ktorego oczywiscie nikt nie dowodzi i wyprowadza dzieci na ulice. Jezeli tak wyglda przyszla demokracja, ja wysiadam.
Obserwuj wątek
    • eva15 czas przebierańców udających proroków 07.04.06, 23:30
      "słuszne i ważne jest, żeby lewica krytykowała podwójne standardy Zachodu,
      ludzkie skutki neoliberalnej terapii szokowej, nierówności społeczne i obecną
      politykę zagraniczną USA.Ale nie powinno to skłaniać nikogo do pokrętnej
      apologii sowieckiego socjalizmu".
      ______________________

      To dobre dla szkolnych dzieci, najlepiej brytyjskich. Tym którzy znali realny
      socjalizm Pańskie słowa odbijają się czkawką, niczym zjełczałe masło. Prawi Pan
      jak starzy komuniści, tyle, że na odwyrtkę:

      Konstruktywna krytyka - TAK! U nich przed laty - socjalizmu, u Pana dziś -
      kapitalizmu. Są błędy i wypaczenia, a jakże. U nich socjalizmu, u Pana
      kapitalizmu. Piętnować trzeba, ale SYSTEMU z tego powodu
      PODWAZAC NIE NALEZY (!!!)
      Wielki matecznik systemu (u nich ZSRR,u Pana USA) ma czasem potknięcia ale, co
      najważniejsze chce dobrze. Więc znów - krytyka TAK! Ale żadna pokrętna, jak Pan
      mądrze prawi, apologia innego(w domyśle złego) systemu. U tamtych
      personikfikacją ZŁA był kapitalizm, u Pana "sowiecki socjalizm". Schemat tEN
      SAM.
      Są niestety i tacy, co nie rozumieją prawdziwej mądrości jedynie słusznego
      systemu i kalają własne gniazda. Ręce podniesie na nasze wspólne dzieło
      obetniemy - to już jedyne czego brakło w Pańskim przemówienie. Ale i w
      socjaliźmie po śmierci Stalina też już tego zaniechano.

      Miał rację CAMUS - dżuma nie umiera, tylko się PRZENOSI i czeka na stosowny
      moment.. Pan pewnie myśli, że odkrywa nowe, a dla wielu z nas Pańskie wywody
      to odkurzanie dawnej propagandy - déjà vu w odwróconym podszewką do góry
      przebraniu. Taki brytyjski przebieraniec na spóźniony koniec karnawału...
      • slowianska_dusza Różnica 08.04.06, 00:05
        eva15 napisała:

        > Prawi Pan jak starzy komuniści, tyle, że na odwyrtkę:

        Tylko że ten cholerny Zachód nie boi się prawdy i swobodnego wyrażania przez
        ludzi ich opinii. To znaczy jest na tyle silny i stabilny, że tacy krytycy jak
        Ash, czy każdy inny mu nie zaszkodzą. Olewa ich po prostu. A za coś takiego na
        Białorusi, w Chinach, KRLD, na Kubie można dostać w łeb, bo to jest działalność
        antypaństwowa, terroryzm. Czyli, kurcze blade, to państwo "nie-zachodnie" musi
        być strasznie słabe, tak jak PRL, ZSRR, NRD, CSSR, itd..
        I jakoś dziwnie, to otwarcie na różnorodność sprzyja rozwojowi, bo ludzie
        niestety emigrują ze Wschodu na Zachód.
        Mam pytanie do evy15: czy dlatego emigrują że są inteligentniejsi, czy dlatego
        że są głupsi niż ludzie z Zachodu?
        • eva15 Gdzie SENS, gdzie LOGIKA????? 08.04.06, 00:44
          slowianska_dusza napisał:
          > Tylko że ten cholerny Zachód nie boi się prawdy i swobodnego wyrażania przez
          > ludzi ich opinii.

          Przecież wyraźnie piszę, że i system socjalistyczny, jeśli pominąć ponure czasy
          stalinowskie, dopuszcza(ł) "konstruktywną" krytykę. A jakże, wręcz ją w
          kontrolowany sposób hołubi(ł).

          Podobnie jest z Łukaszenką. O ile ciebie, jak sugerujesz, przekonuje wizja
          Łukaszenki - despoty, o tyle stara EU wysłuchując w Brukseli tyrad
          Milinkiewicza na temat ZAKAZU (sic!!)wolności słowa i fizycznych prześladowań
          jego skromnej osoby i może mieć przy tym, niestety, wrażenie jakiegoś
          dziwacznego kabaretu, który na siłę próbuje zrobić z niej durną dojną krowę
          cudzych poronionych rewolucji...

          Milinkiewicz, jeździ po świecie (EU) dyskutuje, krytykuje. Całkiem jak w
          zachodnich demokracjach. Czego chcesz więcej?

          Tak naprawdę krytyki nie dopuszczają jedynie (rzekomo) komunistyczne Chiny z
          którymi USA prowadzą swe największe w historii interesy (sic!!) i od których są
          najbardziej w całej swej historii zależne. To są PRWDZIWI bandziorzy.

          Umiesz mi wyjaśnić, jak to jest, że właśnie ten najbardziej OHYDNY,
          komunistyczny, w najgorszym, stalinowskimm wydaniu, SYSTEM utrzymuje
          kroplówką zakupu obligacji tak światłą i jedynie ponoć słuszną US-
          demokrację???
          • bazyliszek4 Re: Gdzie SENS, gdzie LOGIKA????? 08.04.06, 02:30
            eva15 napisała:

            > Przecież wyraźnie piszę, że i system socjalistyczny, jeśli pominąć ponure >
            > czasystalinowskie, dopuszcza(ł) "konstruktywną" krytykę. A jakże, wręcz ją w
            > kontrolowany sposób hołubi(ł).

            tak, tak. pewnie dlatego dysydenci umierali w łagrach do połowy lat 80...

            > Podobnie jest z Łukaszenką. O ile ciebie, jak sugerujesz, przekonuje wizja
            > Łukaszenki - despoty, o tyle stara EU wysłuchując w Brukseli tyrad
            > Milinkiewicza na temat ZAKAZU (sic!!)wolności słowa i fizycznych prześladowań
            > jego skromnej osoby i może mieć przy tym, niestety, wrażenie jakiegoś
            > dziwacznego kabaretu, który na siłę próbuje zrobić z niej durną dojną krowę
            > cudzych poronionych rewolucji...

            w UE doskonale zdają sobie sprawę ze zbrodni backi - nazwiska zaginionych
            działaczy sa znane. brak zaangażowania czy sankcji wobec Białorusi wynika z
            braku woli politycznej i obojętności. naprawdę myślisz, że brak sankcji UE
            oznacza, że na Zachodzie nie zdaja sobie sprawy z przestępczości reżimu baćki?

            > Milinkiewicz, jeździ po świecie (EU) dyskutuje, krytykuje. Całkiem jak w
            > zachodnich demokracjach. Czego chcesz więcej?

            i w tym sens bystrzacho - Milinkiewicz może wyjechać i wygłosić przemówienie w
            parlamencie europejskim, ale nie może tego zrobić w białoruskim radiu, TV czy
            orasie. to, że "jeździ po świecie (EU) dyskutuje, krytykuje" świadczy o tym, że
            wolność słowa jest w UE, a nie, że takowa istnieje na Białorusi. tam naprawdę
            jest zakaz wolności słowa, bo baćce nie chodzi o kontrolę mediów europejskich,
            lecz białoruskich...
            • slowianska_dusza Re: Gdzie SENS, gdzie LOGIKA????? 08.04.06, 09:53
              bazyliszek4 napisał:

              > eva15 napisała:
              >
              > > Przecież wyraźnie piszę, że i system socjalistyczny, jeśli pominąć ponure
              > >
              > > czasystalinowskie, dopuszcza(ł) "konstruktywną" krytykę. A jakże, wręcz j
              > ą w
              > > kontrolowany sposób hołubi(ł).
              >
              > tak, tak. pewnie dlatego dysydenci umierali w łagrach do połowy lat 80...

              A w Polsce ksiądz Popiełuszko, który występował publicznie, ale nie w mediach
              tylko w kościele i tak miał czelność krytykować władze.



              • slowianska_dusza Poprawka 08.04.06, 09:54
                slowianska_dusza napisał:

                > i tak miał czelność krytykować władze.

                Miało być:

                i tam miał czelność krytykować władze.
                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Oczywistości 08.04.06, 14:16
                  Jeżeli stan świadomości większości Brytyjczyków wymaga, żeby pan Garton Ash
                  tłumaczył im takie oczywistości jak w tym artykule, to... zawiodłam się na
                  rozumności tego narodu.

                  → → → → → → → → → →
                  Odkryjmy Białoruś!
                  odkryjmybialorus.blox.pl
          • slowianska_dusza Re: Gdzie SENS, gdzie LOGIKA????? 08.04.06, 10:17
            eva15 napisała:

            > A jakże, wręcz ją w
            > kontrolowany sposób hołubi(ł).

            Kontrolowali na pewno (teraz dowiadujemy sią jak rozbudowana była agentura) i
            hołubili bardzo, zapewniając im darmowy wikt i opierunek w więzieniach KOR-
            owców: Michnika, Kuronia, Modzelewskiego, Wujca i innych, KPN-owców:
            Moczulskiego i Szeremietiewa. I otoczyli świetną opiekę nad młodzieżą: np. w
            końcu też zaczęli hołubić Bujaka (wpadł cbyba w 1985). I tak samo hołubili
            setki, a nawet tysiące innych ludzi którzy coś napisali w pisemku drukowanym na
            powielaczu.


            >
            > Podobnie jest z Łukaszenką. O ile ciebie, jak sugerujesz, przekonuje wizja
            > Łukaszenki - despoty, o tyle stara EU wysłuchując w Brukseli tyrad
            > Milinkiewicza na temat ZAKAZU (sic!!)wolności słowa i fizycznych prześladowań
            > jego skromnej osoby i może mieć przy tym, niestety, wrażenie jakiegoś
            > dziwacznego kabaretu, który na siłę próbuje zrobić z niej durną dojną krowę
            > cudzych poronionych rewolucji...
            >

            Że wypuścił to rzeczywiscie, jest wielka łaska i oznaka że jest demokratą. Taką
            samą demokrację mieliśmy w Polsce od końca lat pięćdziesiątych XXw. Z tego
            wynika że partia komunistyczna - PZPR - była wspaniała i demokratyczna.


            > Milinkiewicz, jeździ po świecie (EU) dyskutuje, krytykuje. Całkiem jak w
            > zachodnich demokracjach. Czego chcesz więcej?
            >

            Żeby w swoim kraju mógł także być wysłuchany i miał dostęp do ludzi przez
            media. I żeby jego współpracownicy w liczbie 200 nie byli aresztowani tylko za
            to że są z nim.

            > Tak naprawdę krytyki nie dopuszczają jedynie (rzekomo) komunistyczne Chiny z
            > którymi USA prowadzą swe największe w historii interesy (sic!!) i od których

            >
            > najbardziej w całej swej historii zależne. To są PRWDZIWI bandziorzy.
            >

            Amerykanie prowadzą interesy, ale to nie oni traktują tam ludzi jak bydło, bo
            to nie oni rządzą Chinami.

            > Umiesz mi wyjaśnić, jak to jest, że właśnie ten najbardziej OHYDNY,
            > komunistyczny, w najgorszym, stalinowskimm wydaniu, SYSTEM utrzymuje
            > kroplówką zakupu obligacji tak światłą i jedynie ponoć słuszną US-
            > demokrację???

            Nie sądzę, żeby kierowała nimi ideologia. Inwestują pieniądze tam gdzie zyski
            są największe. A poza tym USA to ich największy klient. Gdyby nie amerykańskie
            zamówienia, a nawet gdyby było jakieś zawirowanie z tej strony, nastąpiłby u
            nich załamanie i chaos. Tak więc jest też kroplówka ze strony USA do Chin.
            Jest to obustronny świetny interes.
            Rosjanom jest trudno to zrozumieć, bo oni nigdy się nie kierowali racjonalną
            oceną. I rynek, a ściślej surowce (bo nic innego ciekawego nie mają), także
            traktują jako narzędzie do odbudowania imperium.
          • raffus Eva15 ty to jesteś nieźle popie..na 08.04.06, 13:40
          • manny_ramirez Re: Gdzie SENS, gdzie LOGIKA????? 09.04.06, 02:20
            Ewo, przeciez za komuny opozycjonisci tez mogli jezdzic po swiecie i
            protestowac. Nie mogli jednak robic tego u siebie w domu. Z Milinkiewiczem
            podobnie. Chyba wiec rozumiesz istote sprawy.
            • eva15 Ludzie moje kochane, walnijcie się we łby, błagam 09.04.06, 02:58
              manny_ramirez napisał:

              > Ewo, przeciez za komuny opozycjonisci tez mogli jezdzic po swiecie i
              > protestowac.

              Doprawdy mogli? Powiedz to św.p. Kuroniowi, Mazowieckiemu czy Modzelewskiemu,
              że jeździć mogli. A jak zamiast jeździć, siedzieli LATAMI w więzieniach, to
              widać tak wybrali, to tylko ich wina i głupota. Mądry Milinkiewicz nie siedzi,
              lecz jeździ... Wybrał INACZEJ.

              >Nie mogli jednak robic tego u siebie w domu. Z Milinkiewiczem podobnie. Chyba
              >wiec rozumiesz istote sprawy..

              Podobnie? Hmm, życzyłabym każdemu włącznie nawet i z Michnikiem takiego
              zamordyzmu w trakcie wyborów jaki miał Milinkiewicz i ten drugi koleżka, jak go
              tam zwał... Ja jednak jakoś nie przypominam sobie, by nawet ten urodzony i
              wychowany do 35.r. życia na Zachodzie dość w sumie wielki demokrata Gierek dał
              Michnikowi, Kuroniowi, Mazowieckiemu etc... PRAWO startowania do WYBOROW JAKO
              OPOZYCJA, by dał im przedwyborczy czas antenowy w radio i tv a sam ograniczył
              swoje posłanie do kilku tylko słów.

              Ludzie moje kochane, świat w którym żyjecie jest nieziemski. Opanujcie się więc
              i miejcie litość, przynajmniej nade mną...
              • slowianska_dusza Mazowiecki wyjeżdżał i był w Sejmie w czasach PRL 09.04.06, 10:28
                eva15 napisała:

                > manny_ramirez napisał:
                >
                > > Ewo, przeciez za komuny opozycjonisci tez mogli jezdzic po swiecie i
                > > protestowac.
                >
                > Doprawdy mogli? Powiedz to św.p. Kuroniowi, Mazowieckiemu czy Modzelewskiemu,
                > że jeździć mogli. A jak zamiast jeździć, siedzieli LATAMI w więzieniach, to
                > widać tak wybrali, to tylko ich wina i głupota. Mądry Milinkiewicz nie
                siedzi,
                > lecz jeździ... Wybrał INACZEJ.
                >

                Kuroń, Michnik i Modzelewski siedzieli, Mazowiecki nie siedział. Za granicę ich
                komuna wypuszczała, bo liczyła że tak im wcześniej obrzydziła życie w kraju, że
                nie wrócą.
                Władza mówiła wręcz że jeżeli od razu wyjadą, to wypuści z więzienia.

                > Ja jednak jakoś nie przypominam sobie, by nawet ten urodzony i
                > wychowany do 35.r. życia na Zachodzie dość w sumie wielki demokrata Gierek
                dał
                > Michnikowi, Kuroniowi, Mazowieckiemu etc... PRAWO startowania do WYBOROW
                JAKO
                > OPOZYCJA, by dał im przedwyborczy czas antenowy w radio i tv a sam ograniczył
                > swoje posłanie do kilku tylko słów.
                >

                Niewiele wiesz o Polsce. To u Was w Rosji żadnego opozycjonisty nie było w
                Dumie czy Radzie Najwyższej. Wyobraź sobie, że Mazowiecki z opozycyjnego koła
                Znak był posłem na Sejm w latach 60-tych i 70-tych.

                Ale to Twoje porównanie obecnej Białorusi do Polski za Gierka jest niezłe.
                Jest jeden powód dlaczego Łukaszenko musiał dopuścić inne osoby do wyborów.
                Jest nim rodzaj tych wyborów: prezydenckie. Za komuny były tylko "wybory" do
                parlamentu. W wybory najważniejszej osoby w państwie już się nie bawili. A jak
                nie ma partii komunistycznej, i ideologii że to ona ma rządzić do końca świata,
                to trzeba jakoś inaczej uzasadnić swoje dożywotnie rządy. Stąd ta dodatkowa
                maskarada z udziałem kilku, jak Łukaszenko nazwał i jak Ty uważasz, "idiotów",
                którzy robią trochę zamieszania w uszczęśliwianiu przez baćkę narodu
                białoruskiego.

                P.S. W Polsce za komuny były także dwie opozycyjne (katolickie) uczelnie oraz
                opozycyjna prasa ukazująca się bez przeszkód (Tygodnik Powszechny). Czegoś
                takiego jeszcze teraz na Białorusi nie ma.
                • eva15 Re: Mazowiecki wyjeżdżał i był w Sejmie w czasach 09.04.06, 12:58
                  To, że akurat Mazowiecki nie siedział, to szczegół, siedzieli LATAMI inni
                  opozycjoniści. Mazowiecki jeżdząc nie występował w obcych parlamentach
                  nawołując w nich JAWNIE do obalenia polskiego rządu.

                  Takie "koła opozycyjne" jak ZNAK były sobie w sposób kontrolowany, lecz władzy
                  zmienić nie mogły, bo nawet nie mogły wystawić ZADNEGO własnego kandydata.
                  I u właśnie jest jedna z ROZNIC: w przeciewieństwie do komunistycznej PL
                  Białoruś dopuszcza również innych kandytatów do najwyższego urzędu, daje im
                  czas antenowy, pozwala jeździć za granicę, z tamtąd brać kasę, tam organizować
                  opór, wpuszcza byłych polskich dyplomatów, którzy najzwyczajniej w świecie
                  wtrącają się do wyborów w obcym, suwerennym państwie. Tego wszystkiego w PL za
                  komuny nie było.

                  No ale ty znasz inną PL, w tej nawyraźniej opór i opozycja były równorzędnymi
                  partnerami władzy i mogły robić co chciały. Pytanie tylko, czemu wobec tego tak
                  długo istniał w Polsce komunizm???????????? Widać naród tak chciał.

                  > Niewiele wiesz o Polsce. To u Was w Rosji żadnego opozycjonisty nie było w
                  > Dumie czy Radzie Najwyższej

                  Oooo, wdzę, że na nie byle jakiego bystrzaka trafiłam. Taki to potrafi ludzi w
                  mig rozryźć...
                  • slowianska_dusza Reżim Łukaszenki a reżim Gierka 09.04.06, 14:55
                    eva15 napisała:

                    > nawyraźniej opór i opozycja były równorzędnymi
                    > partnerami władzy i mogły robić co chciały.

                    Mało znaliście Polskę i nadal jej nie znacie i nic a nic nie rozumiecie. Tak
                    samo
                    jest zresztą z demokracją.
                    Za komuny, i to od Gomułki, pewne prawa, w tym kilkuosobową reprezentację w
                    Sejmie, miała część opozycji, związana z Kościołem. Na Białorusi nawet tego nie
                    ma. To że podczas głosowania na Łukaszenkę pozwolili startować Milinkiewiczowi
                    i Kazulinowi, nie ma takiego dużego znaczenia, bo "wybory" się skończyły i
                    dalej, nazwani "idiotami" nic w swoim kraju nie mogą zrobić. Jedynie za granicą
                    mogą coś powiedzieć. W Polsce był reżim, ale nie taki, dzięki czemu były pisma
                    i wydawnictwa opozycyjne w normalnym obiegu. Partyjna prasa je zwalczała, ale
                    one fizycznie były i docierały przynajmniej do kręgów opiniotwórczych.
                    Na Białorusi jest więc gorzej niż było w Polsce za Gierka. I były także
                    uczelnie opozycyjne KUL i ATK, nawet dofinansowywane przez państwo.

                    Ale to sami Białorusini muszą obalić ten reżim. My ich w tym nie wyręczymy. My
                    możemy tylko dostarczać tego co nam Zachód za komuny, czyli pełnej informacji o
                    sytuacji w ich kraju.

                    Łukaszenko jest twoim zdaniem takim demokratą, ale za komuny dziennikarze ani
                    dyplomaci zachodni nie byli w Polsce aresztowani i bici. Żaden też nie zmarł w
                    swoim domu w niewyjaśnionych okolicznościach, jak polski wicekonsul w Grodnie.
              • slowianska_dusza Najkrótsza charakterystyka evy15 09.04.06, 10:48
                eva15 napisała:

                > Powiedz to św.p. Kuroniowi, Mazowieckiemu czy Modzelewskiemu,
                > że jeździć mogli. A jak zamiast jeździć, siedzieli LATAMI w więzieniach, to
                ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                > widać tak wybrali, to tylko ich wina i głupota.
                ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                Wynika z tego, że przez głupiego Kuronia, Michnik, Mazowieckiego i
                Modzelewskiego mamy Wolną Polskę.
                Panie Boże spraw, żeby było więcej takich idealistów, patriotów, narażających
                swoje życie dla tego, żeby naród był wolny, żył godnie i dostatnio.

                • slowianska_dusza eva15: tylko głupi walczą o wolność,mądrzy olewają 09.04.06, 10:51
                  Tak ładnie podkreśliłem, ale się poprzesuwało na portalu.

                  Wyróżniony fragment:

                  A jak zamiast jeździć, siedzieli LATAMI w więzieniach (...) to tylko ich wina
                  i głupota.
                • eva15 Re: Najkrótsza charakterystyka evy15 09.04.06, 12:43
                  sarkazm i ironia to dla ciebie terra incognita
                  • slowianska_dusza evy15 jest przeciwna Łukaszence 09.04.06, 12:49
                    eva15 napisała:

                    > sarkazm i ironia to dla ciebie terra incognita

              • eva15 do manny_ramirez 09.04.06, 13:25
                nie we łby a w głowy, uderzcie a nie walnijcie... Poniosło mnie po nocy, sorry.
        • eva15 Re: Różnica 08.04.06, 01:03
          slowianska_dusza napisał:

          > Mam pytanie do evy15: czy dlatego emigrują że są inteligentniejsi,
          >czy dlatego że są głupsi niż ludzie z Zachodu?

          W sumie ten mechanizm jest b. prosty, Poczytaj trochę o funkcjonowaniu
          imperium, jego jądra i obrzeży. Już w starożytnym Rzymie emigracja co
          inteligentniejszych i sprawniejszych (młodych,zdrowych)z prowincji do centrum
          była jedną z nielicznych szans na karierą i lepsze życie.

          Rzecz bowiem ZAWSZE w tym, że centrum danego imperium wysysa soki ze swych
          prowincji. Ono przez jakiś czas dzięki temu kwitnie, prowincja więdnie, a
          młodzi zdrowi głosują nogami. Aż zostanie przekroczona pewna masa krytyczna.

          Dzięki temu prostemu mechanizmowi ruch w intersie jest wcale nie tylko ze
          Wschodu na Zachód (np. Polacy, Rumuni, Ukraińcy gnający na Zachód Europy do
          łacińskiego centrum) ale także z Zachodu na Wschód(Ukraińcy, Białoriusini do
          Rosji).

          A wszystko to, są to w sumie, pomijając przeróżne ideologie, religie, polityki,
          proste PODSTAWOWE zasady fizyki i naczyń połączonych..
          • slowianska_dusza Re: Różnica 08.04.06, 09:51
            eva15 napisała:

            > emigracja co
            > inteligentniejszych i sprawniejszych (młodych,zdrowych)z prowincji do centrum
            > była jedną z nielicznych szans na karierą i lepsze życie.
            >

            Zgadza się, dlatego emigrują z zapyziałej Białoorusi co lepsi na Zachód, a
            słabsi nawet do Rosji.

            > Rzecz bowiem ZAWSZE w tym, że centrum danego imperium wysysa soki ze swych
            > prowincji. Ono przez jakiś czas dzięki temu kwitnie, prowincja więdnie, a
            > młodzi zdrowi głosują nogami. Aż zostanie przekroczona pewna masa krytyczna.
            >


            Tylko że cholera, tego centrum fizycznie za bardzo nie ma, bo to jest i Ameryka
            i Europa Zachodnia, ale też Izrael, Australia, Nowa Zelandia, Japonia. Duże to
            centrum, obejmuje całą planetę.

            > Dzięki temu prostemu mechanizmowi ruch w intersie jest wcale nie tylko ze
            > Wschodu na Zachód (np. Polacy, Rumuni, Ukraińcy gnający na Zachód Europy do
            > łacińskiego centrum) ale także z Zachodu na Wschód(Ukraińcy, Białoriusini do
            > Rosji).
            >

            Ten przykład ruchu z Zachodu-Białorusi na Wschód jest tak naciągany że
            zabawny.
            Jakoś do Moskiewskiego Centrum Cywilizacji ruch nie jest zbyt duży (chyba że
            tak jak do Warszawy czy do każdego dużego miasta jacyś ludzie związani z
            finansami i mediami) a z tego wschodniego Centrum do innego - ogromny, bo
            Rosjan żyjących na Zachodzie jest mnóstwo.
            Coś słabe to wschodnie Centrum. Jakieś II kategorii.
    • slowianska_dusza Dowód że PRL wygrała z USA (według wasylazlego) 07.04.06, 23:55
      wasylzly napisał:

      > Otoz wygl
      > ada na to, ze na Bialorusi nikt pod kalachami nie prowadzil do urn, w
      lokalach
      > wyborczych, glosowanie byl tajne, a wiec mozna bylo swobodnie wybrac, stad
      wnio
      > sek prosty, dolar przegral.

      W PRL także nikt kałachów podczas wyborów nie używał, a te wybory były tajne. A
      zatem dolar przegrywał w PRL (ale kto go wtedy miał był Bogiem). Aż
      przeprowadzono uczciwe częściowo wolne wybory 4.06.1989...
      • krallik Re: Dowód że PRL wygrała z USA (według wasylazleg 08.04.06, 13:51
        slowianska_dusza napisał:

        > wasylzly napisał:
        >
        > > Otoz wygl
        > > ada na to, ze na Bialorusi nikt pod kalachami nie prowadzil do urn, w
        > lokalach
        > > wyborczych, glosowanie byl tajne, a wiec mozna bylo swobodnie wybrac, sta
        > d
        > wnio
        > > sek prosty, dolar przegral.
        >
        > W PRL także nikt kałachów podczas wyborów nie używał, a te wybory były tajne.
        A
        >
        > zatem dolar przegrywał w PRL (ale kto go wtedy miał był Bogiem). Aż
        > przeprowadzono uczciwe częściowo wolne wybory 4.06.1989...
        I nie możesz sobie tego darować, ubeku POjechany?
      • indris "Uczciwe" wybory 4.06.1989 10.04.06, 17:02
        Coś o tej "uczciwości pisze Andrzej Wielowieyski w dzisiejszej Wyborczej w
        artykule 'Zwycięska powściągliwość "Solidarności"'. Najważniejszy fragment tego
        tekstu to:

        "Między 1987 a 1989 r. wypracowany został konkretny program wprowadzenia
        gospodarki rynkowej. Nie został on w pełni ujawniony ani przy Okrągłym Stole,
        ani w czasie kampanii wyborczej zaraz po nim. Nie można było straszyć
        kapitalizmem aparatu partyjnego ani, co ważniejsze, opinii publicznej".

        Wybory czerwcowe 1989 nie były sfałszowane. Ale NIE mozna powiedzieć, że były
        UCZCIWE, bo ludzie głosujący na OKP głosowali na coś innego niz im zwycięzcy
        szykowali.
        • slowianska_dusza To był plebiscyt przeciwko komunie 10.04.06, 23:40
          Ile Ty masz lat indris? 15 czy 19?
          Straszne głupoty piszesz, chyba nie rozumiesz tego co czytasz.

          Gospodarkę rynkową wprowadzał już Rakowski. Nie wiem czy wiesz że to on,
          jeszcze przed Balcerowiczem wprowadził wymienialność złotego i kantory. Również
          on uwolnił ceny żywności (to było przekroczenie Rubikonu) i kupił Boeingi
          zamiast radzieckich samolotów dla LOT-u.
          A wybory 4.06.1989 były właściwie plebiscytem przeciwko komunie. Pierwszą
          uczciwą możliwością oceny jej przez cały naród. I komuna, czyli system
          sowiecki, została odrzucona całkowicie. Sytuacja była zbyt zła, żeby
          eksperymentować, więc się zdecydowano na skok w rynek według wzorców
          zachodnich. Uważam, że nam się to raczej udało, choć nie wszyscy się odnaleźli.
          Tylko naiwni i głupi ludzie mogli się spodziewać, że nie będzie problemów. Ale
          przy pozostawieniu tego co było tak jak było, doszłoby do wybuchu społecznego,
          byłoby wiele ofiar, tak beznadziejna byłą sytuacja.
          Ciesz się że dojrzewasz w normalniejszym kraju, a nie takim jaki jest pokazany
          w filmach Barei typu "Miś" czy "Alternatywy 4".
          • slowianska_dusza Socjaliści z Solidarności bardzo wtedy naszkodzili 10.04.06, 23:49
            Pomysł indeksacji płac uzgodniony przy Okrągłym Stole był przyczyną
            hiperinflacji. Wielowieyski i Bugaj za nim obstawali, kiedy mniej lewicowi
            ekonomiści np. Święcicki (późniejszy Prezydent Warszawy) po stronie partyjno-
            rządowej przed nim przestrzegali.
    • ksiaze-ciemnogrodu a co my mamy z demokracji? 08.04.06, 13:52
      afery kłótnie awantury rozwydzroną młodocianą chuliganerię ażstrach na ulice
      wyjść po zrmoku bieda bezrobocie grabież i dewastacja majątku narodowego w
      majestacie prawa...
    • wasylzly gdy demokracja zamienia sie dyktature 08.04.06, 21:21
      budzi zrozumiay opor, nie mniejszy niz w w stosunku do komunizmu. Zgadzam sie tutaj z eva15, ze z braku propagandowego laku, znawcy i piewcy demokracji chytajs sie juz kruczkow ala ZSRR. Rozczarowanie walorami demokracji postepuje w sposob gwaltowny i nieodwracalny, jest to skutkiem imperialistycznej polityki usa i kolchozowo-sowieckiej polityki unii. Gdy jedni wprowdzaja demokracje atomem, ci drudzy wprowadzaja wolnosc, rownosc i braterstwo, dla swiatowych koncernow, globalizujacych wszystko i wszystkich. Wolnosc obywatela w takiej demokracji, wyglada mniej wiecej, rob se co chcesz, jestes wolny, ale o wolnosci zapomnij. Nie masz najmniejszych szans w konkurencji z wielkimi koncernami, ktore redukuja obywatela do niewolnika pracujacego dla nich, ktore ogarniaja wszystko i wszystkich w jednej matrycy, nazwanaej globalizaja. Ba w tym raju kapitalistycznym, cos bardzo dziwnego, placa za nie_prodkukcje, ograniczaja produkcje mleka, produktow rolnych, za nierobstwo sa subwencje i ulgi.

      Do czego to wszystko ma prowadzic? czy tak ma wygladac to zycie w demokracji?
      Nie, dlatego nie ma Konstytucji i nie bedzie maila unia, studenci i pracownicy beda milionami strajowac i demnstrowac we Francji, w Niemczech i wszedzie, gdzie juz dosc tego oglupiajacego chlamu, ktory ogarnia wszystko i otepia cale spoleczenstwa. Dosc, wracamy do struktur wewnatrzpanstwowych, z rodzma produkacja, rodzima waluta, z rodzimymi granicami. Bedziemy sie laczyc, gdy beda tego chcialy spoleczenstwa, a nie suto oplacane nieroby w instytucjach ponadpanstwowych.

      Europa jest w dobie przelomu i reorganizacji, Polska wybrala swoja, nowatorska role i razem z Wielka Rosja, Bialorusia, Ukraina, a takze po wyborach na Wegrzech i Czechach, musi zbudowac wlasny model demokracji, demokracji nie tylko dla obych, ale przedewszystkim dla swoich obywateli.
    • aby Marne propagandowe wypracowanie 09.04.06, 03:14
      To wyjątkowo nieuczciwy artykuł.
      O co - i komu - chodziło w pomarańczowej rewolucji obszernie pisał Guardian,
      Independent, i wiele innych gazet. Pan Ash pisze jak prymitywny propagandzista,
      a nie jak analityk, mający choć trochę oleju w głowie i szacunku dla
      czytelników. Jestem zdumiony tym, że poważny, wydawałoby się, publicysta bez
      zażenowania wciska ludziom dorosłym takie dyrdymały.
      Na Białorusi, jakby nie wykręcać kota ogonem, przeważająca większość ludności
      skłonna była poprzeć istniejący tam porządek społeczny i w konsekwencji jego
      gwaranta, Aleksandra Łukaszenkę.
      Na Białorusi nie ma raju, ale nie ma go nigdzie, więc mógłby sobie pan Ash
      darowac tanie szyderstwa. Ludzie w tej części Europy kierują się nie utopijnymi
      wizjami, lecz swoim dobrze pojętym interesem. Z tego punktu widzenia ludności
      Białorusi powodzi się o niebo lepiej niż Gruzji, wdrażającej konsekwentnie
      prozachodnie reformy pod kierunkiem m.in. tak światłych doradców jak prof.Leszek
      Balcerowicz.
      Poza tym, nie ma wyborów i walki politycznej bez straszenia i zastraszania.
      Lukaszenko odwoływał się do obaw, jakie mogli żywić białoruscy wyborcy, co do
      konsekwencji ostrej zmiany polityki i wprowadzenia tzw. "reform"; Polska
      straszyła i straszy Bialorusinów sankcjami i zgubnymi konsekwencjami
      utrzymywania status quo.
      W innych konfiguracjach, ale podobnie, działa, czy też jest wykorzystywany, i to
      nierzadko cynicznie, czynnik strachu w USA, w wyborach we Włoszech, itd. Stąd
      postulat wyborów 'bez strachu' jest albo absurdem albo utopią.
    • maariuss Autorowi powiemy aby stosował się do swych rad 09.04.06, 12:08
      Autor napisał: "O kimś, kto widział dwa morderstwa, ale ściga jedno, bo drugie
      popełnił jego przyjaciel, nie powiemy, że niesłusznie je ściga - powiemy, że
      winien ścigać oba."
      Bardzo ładnie powiedziane.
      A co "mówiliśmy" o posadzeniu Chodorkowskiego?
      Co mówiliśmy o Putinie?
      "O Putinie, który widział przekręty wielu oligarchów, ale posadził jednego, bo
      inni w przeciwieństwie do tego jednego nie gryźli cycka z którygo ssali
      powiemy, że dokonuje zamachu na wolność, a o Chodorkowskim, że jest biznesmenem
      bez skazy, wzorem uczciwości."
      Grunt to stałe zasady.
      • herr7 autor jest zapewne na kilku etatach 09.04.06, 12:17
        rozmaitych "think-tanks", a dopiero to pozwala zrozunmieć "poglądy" tego
        intelektualisty jeżeli wiadomo kto go wynajmuje.
    • matrioszka25 Dwa oblicza demokracji zachodniej 09.04.06, 19:47
      w jednej rece amerykamnski atom, w drugiej rece bezrobocie. Dwei alternatywy sterowane przez swiatowy rzad, sterujacy usa i unie. Ale jest trzecia alternatywa, skonsolidowany i paneuropejski ruch Slowian, ze swoja kultura, obyczajami, tradycja i gospodarnoscia. Slowianie dysponuja w Europie najwieksza iloscia srodkow energetycznych, to oni musza dyktowac, jak demokratycznie zyc we wlasnych panstwach. Polska stoi na weglu, ale zachod kazal zamknac wiekszosc kopalni, bi nierentowne, dla Polakow byly od dzisesiecioleci rentowne, zachod kupowal polksi wegile koksujacy, teraz nierentowne. Tak mowi zachod, a Slowianie w swoim kraju musza sluchac, bo starsza inwestorami, triszetem, balcerowiczem, ze pojda. Idzcie tam gdzie chcecie, zostawcie Polske Slowianom, jak Bialorus, Rosje , Ukraine!
      • eva15 Re: Dwa oblicza demokracji zachodniej 09.04.06, 21:31
        Sorry, ale jedynym söowiańskim krajem, który stał się potęgą jest Rosja. Jednak
        zamiast umiejętnie z tego korzystać, niektóre inne słowiańskie kraje, bardzo to
        Rosji mają za złe. Uważają, że same mają do tego lepsze predyspozycje. No i
        niesnaski gotowe.
        • bazyliszek4 Re: Dwa oblicza demokracji zachodniej 10.04.06, 02:45
          "państwa-potęgi" to są dobre w sporcie, a nie w życiu. państwo jest formą
          organizacji życia społeczeństwa, mającą zapewnić swym obywatelom lepsze życie.
          lepsze, to znaczy dłuższe, bezpieczniejsze, zdrowsze, pozbawione przymusu i
          przemocy poza niezbędnym minimum. Rosja zaś z tego zadania wobec własnych
          obywateli wywiązuje się gorzej niż Polska, Czechy, Słowacja. i żadna to nowość,
          w Rosji bowiem zawsze chodziło właśnie o to by państwo było potęgą, obywatel
          był i jest kłopotliwym dodatkiem. w czasach największej potęgi Rosji, w latach
          70. XX wieku, obywatele ZSRR byli najbardziej upodlonymi i poniżanym ludźmi w
          Europie. co gorsze - potęga Rosji budowana była zawsze na podboju Europy
          Wschodniej i wiązała się z upadkiem innych państw, zapaścią cywilizacyjną i
          niszczeniem odmiennych kultur.
          na dzisiejszej "potędze" Rosji nie da się skorzystać. wzmocnienia rosyjskiej
          biurokracji, ograniczenia demokracji w podmiotach Federacji czy skupienia
          władzy w rękach ludzi związanych z dawnym KGB nijak nie da się wykorzystać dla
          celów politycznych czy finansowych Polski lub innego "państwa słowiańskiego".
          korzyść można odnieść jedynie z wasalizacji, jak Białoruś, która taniej płaci
          za gaz i ropę (ale to bezsensowna i krótkoterminowa operacja).
          a w robieniu zwykłych interesów nawet słabe stosunki polityczne nie
          przeszkadzają. wszak obecnie handel polsko-rosyjski rośnie znakomicie...
    • yellow_tiger Re: Nie brońmy dyktatur 10.04.06, 14:48
      Pewnie panie wasylzly...nic dodac nic ujac...pelna swoboda, uczciwosc i
      przejzystosc. W dwoch slowach PELNA DEMOKRACJA...mucha nie siada!
      Zastanawiam sie tylko czy ty wierzysz w te bzdury ktore wypisujesz??
      I czysbys nie znal motta twojego idola "Nie jest wazne kto i jak glosuje, wazne
      jest KTO liczy glosy", bo zdaje sie dokladnie to bylo przeciwiczone na
      Bialorusi, i bedzie jeszcze raz/wiele razy przeciwiczone w Rosji.
      y.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka