Dodaj do ulubionych

Pentor: 36 proc. Polaków nie wyklucza emigracji

    • greees Skoro wolą zawsze być sprzątaczami powinni jechać 02.05.06, 17:35
      Tak czy siak mimo katastrofalnych rządów dystans miedzy nami a Europą zachodnią
      bedzie z roku na rok mniejszy. Na zachodzie wcale nie ma juz tak rozowo a mity o
      dobrobycie i bogactwie sa juz mocno nieakutalne, co z tego ze sie zarabia 3 tyś
      Euro skoro aby normlanie zyc trzeba wydać prawie całą pensje:)
      Poprostu Europa zachodnia stoi od lat w miejscu a my sie mimo wszystko
      rozwijamy i bogacimy.
      Co do imigracji to prawdopodobnie skonczy sie to tak jak wszedzie czyli ci
      ktorzy zostaną w kraju i zaczekają wyjdą na tym lepiej, swietnym przykładem sa
      np. Irlandczycy czy Portuglczycy. Imigranci muszą sie liczyć z tym ze na
      obczyźnie czeka na nich tylko najgorsza praca i wieczne doły społeczne.
      Imigranci nie powinni tez liczyć ze gdy tu sie zrobi OK to sobie w najlepsze
      wrocą i zajma ciepłe posady, niestety dobra praca bedzie juz wtedy zajęta i znów
      czeka ich brudna i słabo płatna robota:))))
      • soofcia Re: Skoro wolą zawsze być sprzątaczami powinni je 02.05.06, 17:50
        greees napisał:

        > co z tego ze sie zarabia 3 tyś
        > Euro skoro aby normlanie zyc trzeba wydać prawie całą pensje:)

        No ale ta pensja starcza na zycie...
        • malgoska_k JA takze wyjezdzam-prawnik 02.05.06, 19:04
          5 lat studiowalam prawo; pomimo tego,ze przez niemal caly 5 rok bylam na
          praktykach w sadzie,prokuraturze i ponad pol roku w kancelarii radcowskiej,
          jedyne co udalo mi sie dostac to staz absolwencki, na ktorym dostawalam az 450
          zl m-cznie.POtem znow pomimo wielu rozeslanych CV nic. Wreszcie zdalam na
          aplikacje sadowa. Aplikacja okazalo sie, ze przez trzy lata bedzie calkowicie
          za darmo. Na cala grupe ponad 30 osob dali 3 etaty. Chodze wiec za darmo
          codziennie do sadu, pisze po nocach rozne uzasadnienia, wyroki, postanowienia.
          Niedlugo zdaje egzamin sedziowski. Tymczasem okazalo sie, ze TK orzekl o
          niezgodnosci z konstytucja przepisow umozliwiajacych wpisanie mi sie na liste
          adwokatow, a niedlugo to samo bedzie z radcami. Przez caly czas aplikacji
          rowniez poszukiwalam pracy - rozsylajac wiele cv - wszystko na prozno.

          Mam juz dosc tego wyzysku. Niestety nie da sie zyc pracujac za dziekuje.
          W tej chwili mocno pracuje nad jezykiem. Po egzaminie wyjezdzam do Wielkiej
          Brytanii. Nie zostane nawet jesli jakims cudem - choc etatow jest tak malo, ze
          to wrecz niemozliwe - daliby mi tu etat. Ja juz nie chce tu mieszkac.
          Moj chlopak wyjezdza ze mna. I jeszcze jedno - wyjezdzamy na stale. Wladze
          naszego pieknego kraju jeszcze sie mocno przelicza liczac na to, ze wielu z
          wyjezdzajacych tu wroci.
          Pytam do czego mam wracac?
          • malgoska_k Re: JA takze wyjezdzam-prawnik 02.05.06, 19:07
            i jeszcze cos - po egzaminie skladam dokumenty na jeden z brytyjskuch
            uniwersytetow - na kierunek w swojej dziedzinie

            wbrew opiniom przedmowcy nie kazdy kto wyjezdza jedzie sprzatac; a nawet jesli,
            to jesli ktos jedzie na dluzej i zna jezyk, to bedzie potrafilk znalezc lepsza
            prace
            • koko-koko1 Re: JA takze wyjezdzam-prawnik 02.05.06, 19:31
              Maglosiu,takich historii jak twoja sa miliony.Wiekszosc moich znajomych (rowniez
              ja) pokonczyla najlepsze studia w Poslce(dziennie),z dobrymi wynikami.Jednak
              szukanie pracy w zawodzie w Polsce -jesli nie ma znajomosci -jest czesto
              zajeciem beznadziejnym.Wielu osob odbylo nawet dwuletnie(!!!) bezplatne
              praktyki,"pracujac" w taki sposob za darmo.Potem kazda cierpliwosc sie
              konczyla,i wiekszosc z nich wyjechalo.Wiele z nich pracuje obecnie w zawodzie w
              Europie Zachodniej.Najpierw bylo ciezko,ale dali rade,i teraz maja godne zycie
              na ktore dlugo i ciezko pracowali (studiujuac i nie raz pracujac
              jednoczesnie).Wiem,ze kazdej pracowitej i ambitnej osobie uda sie osiagnac
              sukces w swojej dziedzinie i w obcym kraju.Najwazniejsze aby miec cel i dazyc do
              jego osiagniecia.Zmywanie garow w Anglii moze sie okazac zajeciem wylacznie na
              jakis czas(poczatek).Co raz wiecej Polakow pracuje na Zachodzie zgodnie z
              wyksztalceniem kierunkowym.
              • koko-koko1 Re: JA takze wyjezdzam-prawnik 02.05.06, 19:37
                P.S. Ja juz wyjechalam i nie zalowalam ani sekundy o swojej decyzji.
              • greees moja droga kazdy mówi ze zmywa tylko chwilowo 02.05.06, 20:33
                Po czasie zaczyna opowiadać ze juz sie wyrwał, ma swietną prace, odsiągnął
                sukces itp. i trwa to w najlepsze dopóki go ktoś nie złapie ze tak naprawde
                ciągle pracuje ze najgorsze pieniądze- byc moze nawet w zawodzie:)

                Z imigrantami jest tak ze dopiero w drugim pokoleniu udaje sie wyrwać z
                najnizszego poziomu do troche lepszego.

                Sukcesy o jakich ty tu piszesz odnoszą juz ludzie nie potrafiący nawet mówic w
                jezyku swoich dziadków lub pradziadków:))))

                • malgoska_k Re: moja droga kazdy mówi ze zmywa tylko chwilowo 02.05.06, 20:41
                  znam osoby, ktore robia w ten sposob, o ktorym piszesz

                  ale znam tez i takie, ktore studiuja np na wyspach, albo skonczyli juz studia,
                  bardzo dobrze wladaja jezykiem i pracuje w zawodzie zgdodnym ze swoim
                  wyksztalceniem osiagajac zarobki, ktorych w Polsce nie mieliby szansy uzyskac
                  znam tez osobe, ktora sie doktoryzuje w Irlandii

                  wszystko zalezy od tego czy zna sie jezyk, czy chce sie tam cos robic wiecej,
                  bo rzeczywiscie niektorym odpowiada praca fizyczna, choc studia skonczyli, ale
                  przynajmniej Ci ktorych ja znam nie podjeli zadnych dzialan, azeby zdobyc tam
                  jakies wyksztalcenie, badz wyzsze kwalifikacje, a czesto w dodatku nie znaja
                  jezyka
          • greees Nikt cie nie trzyma:))) 02.05.06, 20:38
            Być moze nawet wskazana ci jest taka porządna poniewierka abyś zrozumiała ze sam
            dyplom nie ma najmniejszej wartości jesli ty tak naprawde sie do danego zawodu
            nie nadajesz:))))) Bo najwyraźniej chyba sie do niczego nie nadajesz skoro nie
            potrafisz tutaj zarabiać:)
            No chyba ze mamy do czynienia z jakimś leniem patentowanym o wybujałych
            ambicjach i ego ktory by chciał albo wygodny etat albo duze pieniądze bez
            jakiego kolwiek wysiłku:)))

            • malgoska_k Gratuluje trafnej diagnozy 02.05.06, 20:49
              Tak, nie nadaje sie, nie jestem z rodziny prawniczej i nie wyssalam wiedzy i
              praktyki z mlekiem matki, tak jak to inni uczynili; nie mam tez zadnych
              znajomosci, co rzeczywiscie znow mnie dyskwalifikuje w pracy

              tak, chce tej poniewierki, gdzie po skonczeniu studiow dostane kilka razy taka
              pensje, ktora tuttaj dostaje moj patron w sadzie i 20 leetnim stazem pracy;
              chce tej poniewierki do kraju, w ktorym o przyjeciu na dane stanbowisko nie
              decyduja znajomosci, lecz umiejetnosci; juz nie moge sie jej doczekac

              troche wiecej pokory, bo juz niedlugo bedziecie prosic tych co wyjechali, zeby
              wrocili i zainwestowali tu swoje pieniadze; a niedlugo tez bedziesz miec
              problem z otrzymaniem swojej emerytury, bo wiekszosc mlodych osob w wieku
              produkcyjnym badz juz wyjechala, badz jest na walizkach

              raz jeszcze gratuluje trafnej diagnozy; jak czytam takie opinie to tym bardziej
              utwierdzam sie w przekonaniu,ze slusznie zrobie opuszczajac ten kraj
              • greees zainwestowali pieniądze:))) 02.05.06, 21:03
                ledwo im tam na zycie zostaje a ty tu o inwestycjach:))Ale Jestem w stanie cię
                zrozumieć bo swego czasu gazety opisywały jak to niby emigranci po jakimś czasie
                inwestują w swoim kraju to co zarobili na obczyznie:)))

                Ile zainwestowała w Polsce Polonia Amerykanska? Ile Niemiecka? i teraz zestaw to
                z inwestycjami Polaków ktorzy sie tutaj dorobili oraz z inwestyjcami
                zagranicznego kapitału nie majacego nic wspolnego z polonią.

                Nikt na was czekał nie bedzie i nikt was nie bedzie prosił o nic tak jak nikt
                nie czeka na starych imigrantów ktorzy wyjechali dawno temu, co najwyzej TV
                wyemituje o was jakis program tak jak swego czasu emitowała o biednych polakach
                z Chciago:)) Czy naprawde nie masz w rodzinie starych emigrantów z ktorych sie
                cała rodzina smieje? W kazdej rodzinie takich ludzmi mozna spotkac:))

                Dodam tez na zakonczenie ze jestem zdecydowanym przeciwniekiem korporacji
                prawniczych:)

                • malgoska_k A jednak mozna odniesc sukces 02.05.06, 21:18
                  moj kolega po studiach informatyczna z bardzo dobra znajomoscia jezyka
                  angielskiego dostal na poczatek 4 500 funtow miesiecznie (po podliczeniu
                  tygodniowek. do tego sluzbowy samochod i laptop.
                  zarobki pozostalych inzynierow, ktorych znam oscyluja w podobnych kwotach
                  nawet osoby, ktory pracuja fizycznie zarabiaja znacznie wiecej niz zarabialyby
                  w Polsce; wbrew temu co piszesz to wielka strata dla POlski,ze nie wroca do
                  tego kraju i nie zainwestuja w nim, a zrobia to na obczyznie, na ktorej
                  zamierzaja pozostac - bo to o tych mi chodzi, ktorzy moze i chcieliby wrocic, a
                  nie tych, ktorzy zostaja na stale

                  widzisz - to,ze nie znasz osob, ktore sobie ulozyly zycie na zachodzie, nie
                  dowodzi tego, ze takich osob nie ma, lecz swiadczy tylko o tym, ze takich osob
                  nie znasz badz nie slyszalas o takowych

                  wystarczy siegnac do gazet, ktore niedawno wiele pisaly o naszych rodakach w
                  Irlandii

                  i jeszcze tak dla wyjasnienia - ja nie oczekuje, ze ktos tu na mnie bedzie
                  czekal, ja juz od tego kraju nic nie chce; wybralam sobie inna droge, a moj
                  pobyt tutaj jest tymczasowy

                  nieporozumieniem jest porownywanie emigrantow, ktorzy wyjezdzaja do USA -
                  czesto pracujacych tam na czarno do tych, ktorzy wyjechali do krajow unijnych i
                  ktorzy korzystaja z takich samych praw jak obywatele tych krjow - po otwarciu
                  ich rynkow pracy

                  nie, nie znam nikogo, kto wyjechal i kto narzekalby na swoja sytuacje finansowa
                  dotyczy to tak tych, ktorzy pracuja fizycznie, jak i tych, ktorzy maja lepsza
                  prace
                  • greees 4500 funtów = ok 25000 zł 02.05.06, 21:31
                    i teraz weźmy pod uwage to ze on tam musi zyć:))) Skoro ma dobra prace nie moze
                    chodzić zapuszczony i niedozywiony tak jak ci przy zmywakach lub na budowach.
                    Ile mu zostaje? ile odłozy przez powiedzmy 10 lat?
                    Mineły czasy gdy inwestycja paru gorszy oznaczała miliony:)))

                    Wprawdzie uwazam ze znowu zmyslasz lub potwarzasz bajeczki innych( w innym
                    wypadku bys to wczesniej napisała) ale policz sobie.

                    i oczywiscie jeszcze piszesz WYSTARCZY SIEGNĄC DO GAZET, wiesz gazety tez piszą
                    ze np. hodowla strusi jest bardzo opłacalna a tak naprawde to ci hodowcy nie
                    mają ich za bardzo gdzie sprzedać:) Jedynymi ktorzy zarabiają są sprzedawcy
                    piskląt:)
                    Napisałem ci to porownanie aby pokazac ile jest warta informacja z gazet:)

                    ps. Powiedz mi jeszcze ze Polacy mieszkajacy w Niemczech, Francji czy Wielkiej
                    Brytani od 20-30 lat ciagle sa na czarno:)
                    • malgoska_k Re: 4500 funtów = ok 25000 zł plus pensja zony 02.05.06, 21:43
                      czyli ok 3 000 funtow m/cznie - to sa zarobki, ktore im zaproponowano na
                      poczatku

                      nie ma co porownywac do polskich zarobkow, o mozliwosciach oszczednosci, czy
                      zdolnosciach kredytowych nie wspominajac

                      no tak, to plotka, ktora potwierdzij jeden z najlepszych irlandzkich
                      uniwerytetow, ze doktorantem tam jest polak; pewnie perfidna prowokacja,zeby
                      wyciagnac z kraju mlekiem i miodem plynacego naiwnych; w rzeczywistosci ten
                      majacy byc doktorantem pewnie zmywa gary

                      a tak na marginesie to zdziwilbys sie jak tam Ci ktorzy zmywaja gary lub
                      pracuja na budowach sa zadowoleni ze swoich zarobkow

                      Polacy, ktorych znam, a ktorzy sa emigrantami nie narzekaja na poziom swojego
                      zycia; wielu z nich miala okazje osobiscie odwiedzic i sama chcialabym moc zyc
                      na takim poziomie

                      • greees Dyskusja z tobą jest bezsensowna 02.05.06, 22:01
                        Zachowejsz sie jakbyś nie znała realnego zycia.
                        Jesli pracuje za duze pieniądze to firma wymaga od niego pewnego poziomu.
                        Ty tutaj zestawiłas cene pokoju u pakistanczyka , dołozyłas artykuły spozywczo
                        podobne( tanie jedzenie skłądające sie głownie z chemikaliów), zrobiłaś z niego
                        niezwykle oszczednego i wstawiłas takiego pana na wysoko płatne stanowisko.
                        Wyobraź sobie ze wyjscie w sobote wieczorem na impreze mnie jako turyste swego
                        czasu kosztowało ponad 200 funtów, dodam ze wcale nie szalałem i wrociłem trzeźwy.
                        Piszesz tez coś o kredytach a czy wiesz ze tam wszystko jest o wiele droższe?
                        Czy myslisz ze tam mieszkanie kosztuje 300 tyś złotych? No chyba ze wsord
                        Pakistanczyków zamierzasz kupic:)

                        O i znowu przewija sie wykształcenie:))) Słuchaj ja mam dyplom ale naprawde ty
                        przesadzasz, zachowujesz sie jakbyś miała jakis kompleks pochodzenia.

                        • malgoska_k Ty chcesz mi narzucic swoje poglady,nie dyskutowac 02.05.06, 22:13
                          dyskusja nie polega na tym,zeby kogos przekonac do swoich pogladow, lecz na
                          tym, zeby je przedstawic - taka subtelna acz istotna kwestia

                          znam realne zycie, latek mam juz calkiem sporo; nie zamierzam nikogo
                          przekonywac do wyjazdu, przedstawila tylko swoj poglad

                          nie zgodze sie z tym, ze na zachodzie nie mozna nic osiagnac - bo takie
                          wrazenie odnosze z Twoich postow - ze tak wlasnie sadzisz- ze Polacy sa skazani
                          na mycie garow;

                          widzisz mi caly ogolniak mowiono, ze nie mam szans dostac sie na prawo - a
                          jednak sie dostalam
                          cale studia mi trabili, ze nie mozna sie dostac na aplikacje , a jednak sie
                          dostalam i to za I razem i bez znajomosci
                          a teraz mam taki plan, zeby zdobyc uprawnienia na wyspach i to zrobie pomimo
                          takich jak wczesniej glosow

                          wiem ile kosztuja mieszkania na wyspach i na zachodzie w ogole - tu
                          rzeczywiscie jest spory koszt z tym zwiazany; to jest jedyna rzecz znacznie
                          drozsza niz u nas, choc nie az tak, jakby mozna sadzic przy porownaniu naszych
                          zarobkow i mozliwosci uzyskania kredytu na dogodnych warunkach
                          • greees Ja własnie odpieram cały czas 02.05.06, 22:27
                            twoje proby narzucenia mi pewnego zdania ze POLAK po studiach jest skazany na
                            sukces za granicą przez to tylko ze jest tani.
                            Ja znam ludzi ktorzy wyjechali, wykształceni wydwać by sie mogło zaradni.
                            Opowiadali mi jak im sie tam wiedzie i co sie okazało? Kałmali:)
                            Np. okazało sie to ze moje dalekie kuzynki ktore są po studiach pracują jako
                            prostytutki a niby miały pracować w biurze nieruchomości:(

                            • malgoska_k Wiec uszanuj to, ze ja mam inny niz Ty poglad 02.05.06, 22:35
                              przeczytaj uwaznie moje wczesniejsze posty

                              pisalam sa Polacy, ktorzy pracuja na wyspach fizycznie - choc z tych ktorych ja
                              znam - wszyscy sa zadowoleni z zycia - kazdy ma swoja miare sukcesu

                              sa tez i tacy, ktorzy jada tam , moze i poczatkowo pracuja fizycznie, ale
                              podejmuja tam starania w celu zdobycia lepszego wyksztalcenia, a po jego
                              uzyskaniu otrzymuja znacznie lepsza prace; nie jest ich wcale tak malo jak
                              sugerujesz

                              ja pisze o tych osobach, ktore w wiekszosci znam i ktore odwiedzilam i mialam
                              okazje sie przekonac na jakim poziomie tam zycja
      • heartpumper Re: Skoro wolą zawsze być sprzątaczami powinni je 02.05.06, 19:24
        greees napisał:

        > Tak czy siak mimo katastrofalnych rządów dystans miedzy nami a Europą zachodnią
        > bedzie z roku na rok mniejszy. Na zachodzie wcale nie ma juz tak rozowo a mity
        > o
        > dobrobycie i bogactwie sa juz mocno nieakutalne, co z tego ze sie zarabia 3 tyś
        > Euro skoro aby normlanie zyc trzeba wydać prawie całą pensje:)
        > Poprostu Europa zachodnia stoi od lat w miejscu a my sie mimo wszystko
        > rozwijamy i bogacimy.
        > Co do imigracji to prawdopodobnie skonczy sie to tak jak wszedzie czyli ci
        > ktorzy zostaną w kraju i zaczekają wyjdą na tym lepiej, swietnym przykładem sa
        > np. Irlandczycy czy Portuglczycy. Imigranci muszą sie liczyć z tym ze na
        > obczyźnie czeka na nich tylko najgorsza praca i wieczne doły społeczne.
        > Imigranci nie powinni tez liczyć ze gdy tu sie zrobi OK to sobie w najlepsze
        > wrocą i zajma ciepłe posady, niestety dobra praca bedzie juz wtedy zajęta i znó
        > w
        > czeka ich brudna i słabo płatna robota:))))

        Brawo za wnikliwa analize powodow emigracji! Ty pewnie nalezysz do tej 'kadry'
        ktora pracuje, niezle zarabia i musi placic na bezrobonych. Ciekawe dlaczego sie
        nie cieszysz gdy takowych ubywa - powinienes mniej przeciez placic, nie?
        Ciekawe tylko dlaczego tak nie jest?
        A ja mimo wszystko podziwiam ludzi ktorzy wyjezdzaja, ktorzy maja odwage
        wyjechac z tego smierdzacego grajdola, bo jak byc niewolnikiem to lepiej u kogos
        a nie w swoim 'wlasnym' kraju.

        • greees tak czy siak mi zabiora wiec mi to zwisa czy jadą 02.05.06, 20:48
          czy tez zostają.
          Ja tylko pisze na trzeźwo co tych ludzi czeka i ze w ostatecznym rozrachunku to
          oni bedą przegranymi.
          Wiesz jak zyje Portugalczyk w Portugali i Portugalczyk np. w Anglii lub Francji?
          Czy wiesz ze ten zyjacy w Portugali jest uwazany za zachodniego EUROPEJCZYKA
          zyjącego w dość bogatym panstwie a ten z Anglii lub Francji za tanią siłe
          roboczą z najgorszych dzielnic i do tego jeszcze utożsamia sie go z imigrantami
          z Afryki.
          Chciałbyś aby ciebie tak traktowano za powiedzmy 15-20 lat?
          • malgoska_k Re: tak czy siak mi zabiora wiec mi to zwisa czy 02.05.06, 21:00
            wiem jak zyje wiele osob - prawnikow - polakow, ktorzy wykonuja zawod na
            wyspach,; zaden z nich nie nalezy do tzw nizin spolecznych

            wszystko zalezy od tychze osob kim beda i co beda robily; otwarcie unii stwarza
            Polakom duze mozliwosci jesli chodzi o zdobywanie w innych krajach unijnych
            wyksztalcenia, praktyk, badz pracy; Jesli chodzi o wyspy to jest to jeden z
            bardziej otwartych krajow, wielonarodowy; podczas swoich wizyt tam, ani tez z
            opinii osob tam pracujacych nie wynika,azeby spotykalby sie z takim
            traktowaniem o jakim mowisz

            nikt nie bedzie traktowal polskiego dobrze wyksztalconego pracownika jako tania
            sile robocza; wyobraz sobie, ze nie wszyscy, ktorzy tam jada sprzataja i nie
            wszyscy ktorzy zaczynaja od sprzatania na tym koncza

            czy polscy dentysci, lekarze, informatycy, inzynierowie dobrze znajacy
            angielski sa traktowani jako tania sila robocza?

            polecam nieco szersze spojrzenie na te kwestie
            • greees słuchaj czy ty masz jakieś kompleksy? 02.05.06, 21:17
              co ty dziewczyno mi chcesz udowodnić? To co ty tutaj podajesz to informacje
              "przeczytane" lub raczej "wyczytane" bez zrozumienia z pierwszej lepszej gazety:)
              Wiadomo ze sie jednemu na 100 uda ale niestety na tego 1 wygranego przypada 100
              albo i lepiej przegranych!!!
              Oczywiscie trafiają sie ludzie bardzo zdolni i radzący sobie wszedzie ale ich
              jest mało i to w kazdym społeczenstwie tak Polskim jak i Brytyjskim czy
              Amerykanskim. Przecietny inzynier na obczyznie nie ma najmniejszych szans, nawet
              jesli jest lepszy i tanszy od miejscowych. Czas zrozumiec ze dyplom nie wystarczy.

              Porównaj jeszcze zarobki oraz klientele polskiego dentysty i angielskieo dentysty:))
              Nie bądz poprawna politycznie i powiedz sobie szczerze kogo byś przyjeła na
              lepiej płatne stanowisko w polsce - Polaka czy np. ubogiego Ukrainca:)))))
              • malgoska_k to pytanie pod niewlasciwy adres 02.05.06, 21:26
                bylam wna wyspach brytyjskich i widzialem jak tam zyja Ci uwazani przez Ciebie
                za przegranych Polacy

                moja kolezanka jest kelnerka, a jej maz kelnerem w Manchesterze. Maz w Polsce
                skonczyl prawo, proponowanu mu tu prace po studiach za 800 zł, a ona nie mogla
                dostac zadnej. Po polrocznym pobycie tam stac ich bylo na wynajecie mieszkania
                w centrum miasta, kupno 5-letniego samochodu, laptopa, telewizora w Polsce
                kosztujacego okolo 7tys zl, oplacenie mieszkania i jeszcze im zostawalo. Jej
                maz w tym roku sklada dokumenty na jeden z uniwersytetow, zeby uzupelnic swoje
                wyksztalcenie.

                Rozumiem, ze wedlug Ciebie zycie z rodzicami w Polsce, ghdzie ona bylaby
                bezrobotna, a on dostawalby super kase 800 zl, zaden bank nie dalby im kredytu
                na mieszkanie - byloby wygrana. A to obecne to wielka porazka.

                Ja wole poniesc taka porazke jak i oni.
                • greees czy wiesz ze taki sam wóz w anglii kosztuje 02.05.06, 21:36
                  sednio 2-3 razy mniej niz w Polsce?
                  Wiedziałaś o tym czy nie? Tam samochody są tanie bo kierownica uniemozliwa ich
                  sprzedaż do np. Polski:)

                  W kołeczko piszesz o tym wykształceniu i widze ze jesteś tak bezrozumna ze chyba
                  nie zrozumiesz ze sam dyplom nie wystarczy. Słyszałas o czymś takim jak talnet
                  lub przebojowość?

                  • malgoska_k A co z innymi krajami UE 02.05.06, 21:50
                    hehehehe, ale sie ubawilam
                    samochody na wyspach sa tak tanie, bo kierownica uniemozliwia ich sprzedaz np
                    do Polski; a co z tymi a Niemiec, Holandii, czy Francji?A co ze sprzetem
                    elektronicznym, ubraniami i jedzeniem, ktore nie jest wiele drozsze od tych w
                    Polsce? Moze angielski remote control jest tez dla leworecznych i stad taka
                    niska cena telewizorow

                    oja bezrozumna, gratuluje niedoscignionego dla mnie poziomu kultury dyskusji;
                    ja niestety az tak przebojowa nie jestem

                    a czymze sa talent i przebojowosc bez wyksztalcenia, w tym znajomosci jezyka?
                    akurat na wyspach te ostatnie sie licza bardzo - do tego oczywiscie referencje
                    najlepiej od brytyjskich pracodawcow
                    • koko-koko1 Re: A co z innymi krajami UE 02.05.06, 21:56
                      Malgoska_k! Nie zrazaj sie takimi komentarzami.Napewno poradzisz sobie w
                      Wielkiej Brytanii,i jestem przekonana,ze kiedys bedziesz miala swoja kancelarie
                      prawnicza w Londynie.Pozdrawiam,Koko
                      • malgoska_k JUZ to przerabialam 02.05.06, 22:30
                        Nie zrazam sie

                        bylam w ogolniaku to zewszad slyszalam - nie zdasz na prawo - ale ja zdalam

                        bylam na studiach to wszyscy mowili na plikacje nie zdasz - wiekoszosc z nich
                        nawet nie podeszla do egzaminu - a ja zdalam

                        teraz moj adwersarz pisze- bedziesz tam zmywac gary do konca swych dni i zyc w
                        nedzy - a ja skoncze tam studia, zdobede uprawnienia w zawodzie i bede sobie
                        spokojnie i szczesliwie zyla

                        jestem wytrwala i potrafie konsekwentnie dazyc do zalozonego sobie celu; wiem,
                        ze moje marzenia moga sie spelnic i zrobie wszystko, zeby tak sie wlasnie stalo

                        dziekuje koko-koko1 za slowa otuchy
                    • greees Albo jesteś głupia albo jesteś prowokatorem 02.05.06, 22:09
                      To ty nawet widze nie wiesz w jakich panstwach samochody mają po ktorej stronie
                      kierownice.Poucze cię.
                      W niemczech mają po tej stronie co i u nas wiec mozna zarejstrować, auto z
                      anglii musisz najpierw PRZEROBIĆ aby zarejstrować a przeróbka kosztuje.
                      Jedzenie nie jest drogie?:))))))) Gdybys chodz troszke podrózowała to byś
                      wiedziałą ze jedzenie jest droższe.
                      A słyszałaś o czymś takim jak np. usługi? bo wiesz korzystanie z nich tez jest
                      do norlanego funkcjonowania potrzebne.
                      • malgoska_k Tak uwielbiam prowokowac ;) 02.05.06, 22:25
                        od 17 roku zycia mam prawo jazdy i zjezdzilam wiele krajow europy, wiec wiem
                        jak jest w roznych krajach

                        moze zacznij uwazniej czytac moje posty - pisalam w tym sensie, ze wlasnie w
                        pozostalych krajach UE samochody tez sa bardzo tanie, choc maja kierownice z
                        prawej strony

                        znam takie restauracje w Polsce, ktore sa znacznie drozsze niz spora czesc
                        brytyjskich; wszystko zalezy od lokalu do ktorego sie udaje; w domu zreszta tez
                        mozna sobie drozsze potrwy niz tam przygotowac;

                        widzisz Ty podrozujesz, ale pieniadze zarabiasz w Polsce; tam sie zarabia
                        znacznie wiecej - wiec porownuja ceny jedzenia do zarobkow nie sadze, azeby
                        byly one drozsze

                        a swoja droga sie tak zastanawiam - skoro tak tam jak piwszesz jest tak zle, to
                        do czego Ci emigranci z calego niemal swiata ciagna na te wyspy? hmmm
                        • greees Re: Tak uwielbiam prowokowac ;) 02.05.06, 22:29
                          Samochód w niemczech jest duzo droższy niz w anglii.

                          Reszty nie komentuje , chyba sama rozumeisz ze głupotą było by komentowanie cen
                          w restauracjach czy tez pisanie ze mozna samemu cały czas gotować.
                          • malgoska_k Re: Tak uwielbiam prowokowac ;) 02.05.06, 22:43
                            ja tam uwazam, ze nikt mi nie dogodzi tak jak ja sobie sama potrafie, ale nie
                            pisalam nic o tym, ze mozna sobie caly czas samemu gotowac;
                            nie sposob porownywac tamtejszych cen z punktu widzenia naszych zarobkow;
                            wiekszosc produktow jest dosc tania - poza nieruchomosciami, ale w miare
                            zdobywania lepszego wyksztalcenia i to nie stanowi problemu

                            co do samochodow to jest to tylko ogolnikowe twierdzenie, choc potwierdza to,
                            ze nie sa takie drogie - a wez pod uwage, ze znaczna czesc Polakow zostaje tam
                            na stale, wiec nie potrzebuje przerobek, a nizsze ceny - jesli takowe sa - moga
                            ich tylko cieszyc
                            • greees "zdobywania lepszego wyksztalcenia " 02.05.06, 22:54
                              ty masz chyba analfabetyczne korzenie:)

                              I własnie o tym pisze tamtych cieszą stare uzywane samochody i wieczne bycie i
                              dołach . Ci ktorzy zostaną za pare lat bez zmywania garów bedą mieli nowe
                              samochody i ie bedą obywateami bog wie ktorej kategorii.

                              Słuchaj ale nudzi mnie juz to wykształcnie , trzymaj sie i znajdz sobie inne
                              słuchacza o wykształcniu.
                              • malgoska_k Re: "zdobywania lepszego wyksztalcenia " 02.05.06, 23:00
                                oj nie sadze, zeby doscigniecie przez Polske zachodu nastapilo w ciagu paru lat;
                                jak pokazuje przyklad poprzednich krajow - bedacych w dacie wchodzenia do UE w
                                podobnym stanie rozwoju jak my - zblizenie do poziomu tych najlepszych
                                nastepowalo po okolo 20 latach, wiec jeszcze troche to potrwa

                                poza tym jak juz pisalam - ocenianie innych swoja miary chyba nie jest dobre w
                                tym przypadku - jesli ktos kto zmywa garki na wyspach i dostaje za to godziwa
                                zaplate jest zadowolony to chyba o to chodzi, zeby tak wlasnie bylo
                                kazdy ma swoja - inna miare sukcesu

                                wyksztalcenie to podstawa i jezyk - bez tego ani rusz - czy to sie komus podoba
                                czy nie
                                • greees faceci to chyba od ciebie uciekają szybko co? 02.05.06, 23:14
                                  Na randce tez gadasz cały casz o wykształceniu i podkreslasz to w kółko?

                                  Nie dziwie sie ze pozostały ci gary w londynie bo przeciez normalany facet by
                                  zwiał po 3 minutach o bogatym nie wspominając.
                                  Sadze ze albo skonczysz z jakimś fraglesem ktory tez potrafi tylko o tym gadac
                                  albo z frustracji związasz sie z arabem:)
                                  • malgoska_k Masz racje faceci boja sie strakcyjnych kobiet,a 02.05.06, 23:46
                                  • malgoska_k a pudlo 02.05.06, 23:53
                                    nie bardzo rozumiem kontekstu Twojej wypowiedzi o randkach.
                                    czym innym jest randka a czym innym rozmowa kwalifikacyjna w sprawie pracy

                                    a tak na marginesie - jakos nie narzekam na brak powodzenia, a moje
                                    wyksztalcenie bylo i jest moim atutem; tak sie jednak sklada,ze mam chlopaka i
                                    to od ponad 5 lat

                                    pomylka - nie jade do Londynu i nie jade na wyspy zmywac gary - jade do WLk.Br.
                                    kontynuowac studia - taka drobna roznica
                  • koko-koko1 Re: czy wiesz ze taki sam wóz w anglii kosztuje 02.05.06, 21:50
                    Grees,czlowieku, ale ciebie nie da sie sluchac!Tryskac jakas zloscia a moze to
                    zazdrosc Cie zzera, ze ktos wyjedzie i bedzie mial szanse na godne zycie.A ty
                    zostaniesz tutaj,bedziesz tyral za grosze, placil wysokie podatki, obudzisz sie
                    po kilkadziesieciu latach i dostaniesz mizerna emeryture.Ty nigdzie nie
                    wyjezdzasz,poniewaz -mozliwe- nie masz nawet szans w Anglii nawet na prace przy
                    garach,bo angielskiego pewnie nie znasz! Co sie przyczepiles do tego
                    wyksztalcenia??? Czyzbys mial kompleks z tego powodu,bo Ci sie nie udalo go zdobyc?
                    kazdy wie,ze posiadanie tytulu magistra to tylko potwierdzenie uzyskanie pewnej
                    wiedzy w okreslonym zawodzie.I wiele bardzo wiele trzeba sie w pracy sie uczyc i
                    zdobywac doswiadczenie!Ale bez owego dyplomu nawet na praktyke Cie nie przyjma!
                    • greees o odrazu zazdrość 02.05.06, 22:18
                      Czy myslisz ze kazdy Polak jest tak beznadzieny ze musi myć gary w anglii?
                      A dlaczego sądzisz ze ja gdzieś tyram? Ja nie jestem etatowcem, ja pracuje na
                      własny rachunek tak jak wszyscy w mojej rodzinie. Garów myć nie musze i napewno
                      bym tego nie polecił osobie na ktore by mi zalezało.

                      Ja tylko pisze co mysle i co widze, to ze was to boli to nie moja sprawa. Mam
                      prawo miec swoje zdanie i nikt mnie nie zmusi abym ściemniał po to tylko aby
                      ktoś sie nie dołował.

                      To wy macie jakąs obsesje na punkcie wykrztałcenia, sam mam dyplom ale nie
                      przyszło by mi do głowy aby cały czas to podkreslać. To jest poprostu załosne.
                      Ukonczyłem AGH ponoć swietną uczelnie i wiem doskonale jacy ludzie tam konczyli
                      studia i jaka jest ich faktyczna wiedza.
                      • malgoska_k Re: o odrazu zazdrość 02.05.06, 22:46
                        my tak nie myslimy - wrecz przeciwnie Polacy moga wykonywac na wyspach znacznie
                        lepsze zawody - przeciez to Ty caly czas o zmywaniu garow piszesz - nie
                        doceniajac swoich rodakow

                        a co do obsesji to byc moze i ja mamy ale nie na punkcie wykrztalcenia lecz
                        wyksztalcenia; niestety bez niego chocbys nie wiem jak przebojowym byl nie
                        dostaniesz dobrej pracy nigdzie
                        • greees ilez radochy moze sprawić literówka:) 02.05.06, 22:55
                          Zdziwiłabyś sie z tą przebojowościa.
                          Sprawdzi sobie wykształcenie najbogatszych tego swiata i sprawdz czy byli
                          dobrymi studentami... acha ale ty szukasz etatu i ubezpiecznia:)))))))))))
                          czesć
                          • malgoska_k nwcale mnie nie cieszy brak znajomosci ortografii 02.05.06, 23:03
                            chcialabym bardzo zobaczyc jak wpadasz do jakiegos anglika na rozmowe
                            kwalifikacyjna i po polsku nawijasz mu i przekonujesz go jaki to z Ciebie bylby
                            swietny pracownik

                            problem polega na tym, ze nie dlabys mu szansy sie przekonac, bo nie
                            zrozumialby ani slowa
                            • greees Re: nwcale mnie nie cieszy brak znajomosci ortogr 02.05.06, 23:15
                              to moze niech on sie nauczy Polskiego co?
                              Wiesz ja nie mam kompleksów i nie jestem jakimś zerem aby błagać angola o prace:)
                              • malgoska_k Re: nwcale mnie nie cieszy brak znajomosci ortogr 02.05.06, 23:59
                                heh jak sie wyjezdza do danego kraju, w ktorym sie chce zamieszkac i znalezc
                                prace to nalezy sie nauczyc wczesniej jezyka tego kraju, a nie oczekiwac, ze
                                tamtejsi pracodawcy beda sie uczyc naszego jezyka

                                nie nazwalabym wysylania CV i chodzenia na rozmowy w sprawie pracy blaganiem o
                                nia;
                                poza tym jesli juz w tej chwili to predzej w Polsce sie blaga o prace - bo tu
                                jest bezrobocie ponad 20% - najwieksze w calej UE, a na wyspach jest ok. 5%

                                nadto nie sposob sie zgodzic z ocena, ze ktos kto poszukuje pracy jest zerem,
                                bez wzgledu na to w jakim kraju czyni takowe starania
    • wreszcie ...a ile powinno/ 02.05.06, 17:57
    • wreszcie a ile powinno wyjechac, aby pozostalym, zylo sie 02.05.06, 17:58
      dobrze i dostatnie w tym kraju. Takie badania proponuje przeprowadzic.
      • heartpumper Re: a ile powinno wyjechac, aby pozostalym, zylo 02.05.06, 19:31
        wreszcie napisał:

        > dobrze i dostatnie w tym kraju. Takie badania proponuje przeprowadzic.
        Stary, pomysl ile wyjedzie ludzi w wieku prodykcyjnym (z ktorych mozna sciagac
        podatki) ilu jest emerytow,rencistow,bezrobotnych,samotne matki itp(na ktorych
        trzeba lozyc z tych podatkow)>Pomysl jaki jest przyrost naturalny tego kraju.
        Zrob sobie bilans i zobacz kiedy ten caly system sie zawali ;)
    • xax Re: Pentor: 36 proc. Polaków nie wyklucza emigrac 02.05.06, 18:12
      Wyjżdżajcie!! Tylko nieudacznicy tutaj pozostaną a wraz znimi moherowcy i
      reszta bandy z Czeperm na czele. HEJ !!!!!
    • 5t3f4n Czy ktoś naprawdę wierzy że 02.05.06, 18:37
      1/3 Polaków wyjedzie za granicę ? Jeśli tak , to radzę zaprzestać brania
      tabletek.
    • adalberto3 Jak najgorsze świadectwo o dotychczas ... 02.05.06, 18:38
      .. rządzącej polskiej klasie politycznej. Idiotyczne jest to wiązanie Unii z
      ewentualnym wyjazdem. O przyjęciu ewentualnego emigranta decyduje wyłącznie
      kraj, który go przyjmuje. Tak było i tak będzie. Zupełnie niezależnie od Unii.
    • heartpumper Re: Pentor: 36 proc. Polaków nie wyklucza emigrac 02.05.06, 19:18
      block-buster napisał:

      > Jeszcze z rok kaczory i bedzie chcialo wyjechac 50 procent Polakow.Malo kto
      > chce uczestniczyc w grach i zabawach oszolomow...


      rat.bzzz.net/rat/20/londyn2.jpg
    • grali1 Re: Pentor: 36 proc. Polaków nie wyklucza emigrac 02.05.06, 19:19
      Aborcja jest złem, ale przyczynianie się do wyjazdu młodych z Polski jest
      porównywalnym złem - jest to wynarodawianie, gorzej - wyjeżdżają najbardziej
      wartościowi, a pozostają ci żądający dalszych i wyższych rekompensat
      socjalnych, powoduje to nakręcanie spirali roszczeń, zwiększenia kosztów pracy
      i sprzężenie ujemne potężnieje. I wszyscy którzy przyczyniają się do tego, że
      nie są tworzone miejsca pracy w naszym kraju i z tego powodu młodzi wyjeżdżają
      są wrogami Polaków mimi słodkich słówek i obietnic. Zwiększając koszty pracy
      poprzez wysokie podatki zmniejsza się szanse wszystkich. Żadne becikowe,
      senioralne itp głupoty nic nie zmienią na lepsze. Wszystkie partie obiecujące
      wydatki z budżetu na cele socjalne są nieodpowiedzialne i wrogo nastawione do
      naszego kraju.
      • heartpumper Re: Pentor: 36 proc. Polaków nie wyklucza emigrac 02.05.06, 19:27
        grali1 napisał:

        > Aborcja jest złem, ale przyczynianie się do wyjazdu młodych z Polski jest
        > porównywalnym złem - jest to wynarodawianie, gorzej - wyjeżdżają najbardziej
        > wartościowi, a pozostają ci żądający dalszych i wyższych rekompensat
        > socjalnych, powoduje to nakręcanie spirali roszczeń, zwiększenia kosztów pracy
        > i sprzężenie ujemne potężnieje. I wszyscy którzy przyczyniają się do tego, że
        > nie są tworzone miejsca pracy w naszym kraju i z tego powodu młodzi wyjeżdżają
        > są wrogami Polaków mimi słodkich słówek i obietnic. Zwiększając koszty pracy
        > poprzez wysokie podatki zmniejsza się szanse wszystkich. Żadne becikowe,
        > senioralne itp głupoty nic nie zmienią na lepsze. Wszystkie partie obiecujące
        > wydatki z budżetu na cele socjalne są nieodpowiedzialne i wrogo nastawione do
        > naszego kraju.


        Dokladnie tak!!! A premier rzadu, ktory niezdrowo sie ekscytuje gdy nowe kraje
        otwieraja swoje rynki pracy i zacheca do wyjazdu - dziala tak na prawde
        przeciwko obywatelom. Jest antypolski!!
    • claudio1 Re: Pentor: 36 proc. Polaków nie wyklucza emigrac 02.05.06, 20:47
      doslownie jak e DDR
    • lena65 99,99% Żydów opuszcza Izrael !!! 02.05.06, 21:05
      Część z nich chce osiedlić się w Polsce, będzie ciekawie.
      • lmblmb Re: 99,99% Żydów opuszcza Izrael !!! 02.05.06, 22:48
        lena65 napisała:

        > Część z nich chce osiedlić się w Polsce, będzie ciekawie.

        Zapraszamy. Może wtedy będzie normalnie.
    • niki211 Re: Pentor: 36 proc. Polaków nie wyklucza emigrac 02.05.06, 21:12
      jak tu niewjechać z kraju, ci co pracują! to naco, na nędzną emeryturę.
      • mniklas5 Re:moj komentarz 02.05.06, 21:53
        wyjechalem z Polski do USA 20 lat temu i to byla najlepsza decyzja mojego zycia,
        tutaj jestem obywatelem normalnego kraju, Polska zawsze byla dla mnie
        przejsciowym krajem , gdzie sie jednak urodzilem i skonczylem studia ekonomiczne
        ktore oczywiscie byly zupelnie nieprzydatne. Nie jestem z tego dumny ze jestem z
        pochodzenia Polakiem, utozsamiam sie z moim krajem USA, dlatego ze jestem tu
        obywatelem pierwszej kategorii z ktorym kazdy sie liczy i szanuje, przeciwnie do
        Polski, pierwszy przyklad z brzegu , jestes po 40 ce nie dostaniesz pracy bo
        jestes za stary , i jestes obywatelem kraju od urodzenia z dziada pradziada etc ,
        drugi przyklad, 800 tys ludzi pracuje legalnie za granica poniewa nie moga
        znalezcz pracy za godne zycie> Dlatego nie szanuje tego kraju poniewaz ten kraj
        ie szanuje swoich obywateli,.Amen
    • panzwarszawy 81% o 21.43 02.05.06, 21:46
      Według ankiety na stronie GW.
      19% CHCIAŁOBY ZOSTAĆ W KRAJU = 6270000 OBYWATELI!!!
      Czy Ci, co chcieliby zostać, to wyłącznie ludzie w podeszłym wieku + 5% dobrze
      zarabiających ?
    • cichutek Re: Pentor: 36 proc. Polaków nie wyklucza emigrac 02.05.06, 22:22
      taaa sami chętni... jak widać kretynów którym się wydaje że ktoś na nich czeka
      za granicą nie brakuje... tyle że po miesiącu pobytu na obczyźnie... zdani na
      samych siebie - 90% jęczałoby że chcą wrócić...
      ech pajace...
    • 1europejczyk W skrocie: mamy tak jak sobie poslalismy 02.05.06, 22:24
      z wladza wlacznie: mamy taka na jaka sobie zasluzylismy.
      Nie kto inny tylko my sami zaczelismy od katastrofalnego wyboru LW.
      LW wygral wybory prezydenckie wiekszoscia 56 %.
      Wsrod tych co dzisiaj pomstuja wokol mnie, polowa w ogole nie poszla na wybory,
      a druga byla dumna jak paw z wyboru LW, a pozniej z rzadow A. Kwasniewskiego i
      jego sldowskiej "paczki".
      Pozniej juz byly tylko "kosmetyczne" poprawki pozostawiajace polskie zycie
      polityczne caly czas na poziomie "mniej niz zero" z kuluminacyjnym przesileniem
      podczas Nocnej zmiany.
      O pOSLACH nie wspomne: ostatnie przeciaganie kadencji Sejmu
      dla paru sldowskich zlodziejskich diet przyczynilo sie
      rowniez do obecnej sytuacji.
      Prezydenckie szukanie przyjaciol wsrod kryminalnych przestepcow pospolitych
      (LW) a pozniej wsrod tych, ktorych skazano za dzialania antypanstwowe podczas
      piastowania wysokich urzedow panstwowych (A. Kwasniewski) a wyrazajace sie w
      zdumiewajacych i oburzajacych amnestiach pod koniec prezydentury tak jednego
      jak i drugiego przypieczetowalo wyborczy "sukces" Kaczynskich, ktory w
      rzeczywistosci byl niczym wiecej tylko przytlaczajaca porazka "konkurentow".
    • shoovar Re: Pentor: 36 proc. Polaków nie wyklucza emigrac 03.05.06, 01:48
      pieprzenie w bambuc panie socjolog....ciekawe, ze w innych "bylych
      zamknietyach" krajach bloku wschodniego procent chcacych wyjechac jest duzo
      nizszy niz w Polsce


      Polska przez wiele lat była krajem zamkniętym, z naszego kraju się nie
      wyjeżdżało, tylko uciekało. I teraz chcemy nadrobić zaległości.
    • magdateclaw Wśród wyjeżdzaujących będę ja. Ostani rok na UW 03.05.06, 02:18
      i adio.

      Jeśli tylko nadarzy sie okazja chcę również zmienić obywatelstwo.
      Na brytyjskie, lub amerykańskie.

      Ja nie chce tyrać na kler i coraz młodszych katolickich emerytów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka