ylemai
13.05.06, 09:59
Wolność obyczajowa dla p. Kingi Dunin nie dotyczy oczywiście jak rozumiem
pornografii, machizmu, niepoprawnych modeli homoseksualizmu (tylko grzeczne
pary gejowsko lesbijskie) oraz swobodnego dostępu do środków zmieniających
psychikę?
Czy jednak dotyczy? Bowiem feministki zazwyczaj pod względem swego
konserwatyzmu obyczajowego (ha: w końcu to mimo wszystko kobiety, a kobiety są
zapleczem wszystkich faszyzujących ruchów) mogą spokojnie przybijać piątki
Ojcom Dyrektorom.