piwi77 14.05.06, 16:15 Charakterystyczne, w Kosciele Katolickim, ze im dalej od pewnych wydarzen, tym wiecej na ich temat wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ylemai Jakość cudów 14.05.06, 16:16 Nic cudownego nie ma w przeżyciu postrzału w brzuch ze słabej broni (rewolwer .357). Miliony w czasie wojen przeżywało gorsze rany, i to nie mając doskonałej opieki medycznej udzielonej niemal natychmiast. B16 mówi o tym tak, jakby Matka Boska zakrzywiła czasoprzestrzeń dookoła JP2, by pocisk Go ominął, albo jakby przeżył trafienie z półcalowego karabinu snajperskiego. To jest przykład magicznego, życzeniowego myślenia. Dorosły, cywilizowany człowiek, wykształcony racjonalny teolog... a takie bajki o cudach opowiada. :( Odpowiedz Link Zgłoś
vontomke Re: Jakość cudów 14.05.06, 16:28 Katolicyzm przez 2000 lat bazuje na "cudach", gdyby ta religia miała cokolwiek wartościowego do dania, nie potrzebowałaby "cudów". Bogosławieni którzy nie widzieli, a uwierzyli. Odpowiedz Link Zgłoś
katolik_polski1 [...] 14.05.06, 17:26 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
wroxi Oto poziom umyslowy polskiej inteligencji ... 14.05.06, 20:09 Oto poziom umyslowy polskiej inteligencji na poczatku 21-go wieku: W oficjalnych "Wiadomosciach" panstwowej Telewizji Polskiej spikerka przekonuje telewidzow, ze zamach na Jana Pawla II mial miejsce dokladnie o tej samej godzinie, co tzw. "cudowne objawienie sie Matki Boskiej w Fatimie". To bylo przyczyna tego, ze papiez nie zostal zabity od kuli zamachowca. To samo "rozumowanie" w tej audycji powtarza jeszcze inna pani wygladajaca na jakas bardzo "uczona" inteligentke. Nigdy bym ja z wygladu nie skojarzyl z moherowym beretem. Ludzie, czy Polska jest jeszcze w Europie 21-go wieku, czy juz calkowicie cofnela sie do wczesnego sredniowiecza? Co za ciemnota i wstecznictwo ! Odpowiedz Link Zgłoś
4man4 Re: Zydkow i ateistow wezmiemy w obcegi ! 14.05.06, 20:29 Ty durny masturbancie!Między jednym a drugim aktem samogwałtu trochę pomyśl! Odpowiedz Link Zgłoś
wardog1 Re: Jakość cudów 14.05.06, 20:13 > Nic cudownego nie ma w przeżyciu postrzału w brzuch ze słabej broni (rewolwer > .357). Ein Geschoss aus einer Browning Parabellum, Kaliber 9, dringt in den Bauchraum des Papstes ein und verletzt das Sakralvenensystem. Nur um Millimeter verfehlt es dabei die Hauptschlagader. Hätte es diese getroffen, wäre der Papst nach wenigen Minuten gestorben. Sofort rast der päpstliche Wagen durch die Straßen Roms in die nahegelegene Gemelli-Klinik. Immer wieder spricht Johannes Paul II. die Worte: "Maria, meine Mutter. .. Jesus Barmherzigkeit!" Dann verliert er das Bewusstsein. A pozatym .357 to jeden z mocniejszych kalibrów. :) Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 Re: Jakość cudów @wardog1 14.05.06, 21:12 Nikt nie watpi ze postrzaly czy tez nawet dzianiecia ostrym przedmiotem w aorte brzuszna sa smiertelne. Smieszne i zatrwazajace jest jedynie iz Sily Nadprzyrodzone aby JP2 ocalic czekaly na ostatni ulamek sekundy aby pocisk o milimetry przemiescic nadludzkim wysilkiem. Jesli X jest wszechpotezny to zamiast 'cudu' przy ktorym jeszcze musieli napracowac sie chirurdzy wystarczyloby powalic Ali Agce porannym atakiem sraczki w hotelu/zamknac mu lewe oko kiedy zstepowal na schodach omijajac skorke banana itp. JP2 wyszedl by byl bez dziury w brzuchu i zaszczepionej w szpitalu mononukleozy, byc moze kontynujac swoje jakze podobajace sie X dzielo rok lub dwa dluzej, albo chociaz w lepszej formie. Jakos diablo nie-ekonomiczne te 'cuda'... Odpowiedz Link Zgłoś
wardog1 Re: Jakość cudów @wardog1 14.05.06, 23:50 Do scept89 Nie chodziło mi o taki czy owaki cud, a jedynie o sprostowaniu uwagi o rodzaju użytej broni, oraz o "słabości" kal. .357 Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_czarnych Re: Benedykt XVI o Fatimie i zamachu na Jana Pawł 14.05.06, 16:23 "Benedykt XVI przypomniał, że jego poprzednik był przekonany, iż 13 maja 1981 uniknął pewnej śmierci dzięki macierzyńskiej pomocy Matki Bożej". Pociesza sie, ze to juz sie zdarzylo! Ciekawe dlaczego Matka Boza nie zadbala o uniemozliwienie poprzednich przepowiedni? Odpowiedz Link Zgłoś
misiek.s Człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi, a jego Żona.. 14.05.06, 17:05 .. robi mu takie psikusy?! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pc486 Re: Benedykt XVI o Fatimie i zamachu na Jana Pawł 14.05.06, 18:15 gdyby nie poprawnosc polityczna JPII zapisal by sie do demokratow.pl Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.kolczynski Religia to społecznie akceptowana forma paranoi! 14.05.06, 19:04 TYTUŁ: MIEJSCE CZAROWNIKÓW JEST W ŚWIĘTYCH GAJACH NA ODDZIAŁACH ZAMKNIĘTYCH ! MOTTO: "Bóg to nie potwierdzona hipoteza" - Napoleon za Voltaire’m (Wolterem). "Są tacy, do których Bóg przemówił - Ci są święci. Są tacy, do których białe myszki przemówiły - ci są szaleni. ...A Smurfy śmieją się nie wiadomo z czego." - moje własne, onegdaj przyszło mi do głowy ...z tym, że dobre. Różnica między szamanem a kapłanem polega, moim zdaniem, na tym, że NASZ czarownik jest godnym szacunku kapłanem a ICH czarownik jest zwykłym łże- szamanem. Podobnie NASZE Dobre Mzimu jest Bogiem Wszechmogącym, a przez Niego wszystko się stało, natomiast ICH Dobre Mzimu jest bożkiem-bałwanem. Religia jest odrażająca intelektualnie! Nie należy, tak uważam, traktować jej poważnie. Jest zabytkiem z minionej epoki intelektualno-emocjonalnej. Religię dziś należałoby określić jako społecznie akceptowaną formę paranoi. Jest chroniona bo to gigantyczny business i narzędzie władzy. Większość ludzi jest jak ciecz - przyjmują kształt naczynia, w którym znajdują się. Dla ludzi kształt naczynia wynika z kontekstu historycznego, kulturowego, politycznego, społecznego, ekonomicznego, edukacyjnego, środowiskowego, rodzinnego ...itd. Niezależność intelektualna i emocjonalna jest im obca i budzi ich obawy. Prawie wszyscy - jak patrzą, to patrzą. Ci - którzy jak patrzą, to widzą - traktowani są jako zagrożenie burzące poczucie rozumienia świata i bycia podmiotem a nie przedmiotem. Nikt nie lubi przyznać się do tego, że jest zerem intelektualnym z zaburzeniami emocji. Wykorzystuje to kościół. Wszyscy jesteśmy automatami biologicznymi. Hardware (ciało), którym dysponujemy jest, praktycznie rzecz biorąc, identyczny. Różnimy się tylko softwarem. Od najwcześniejszych lat naszego życia jesteśmy poddawani procesowi, który można określić na wiele sposobów: jako robienie H2O z mózgu, tresurę, wychowanie, programowanie społeczne, pranie mózgu, przysposobienie do życia w społeczeństwie, kształtowanie światopoglądu ...itp. Czy wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę? Przypuszczam, że wątpię. Czarownicy chcą programować nas od najwcześniejszych lat szkolnych a nawet przedszkolnych. Czy muszę wyjaśniać dlaczego? Dealerzy też początkowo potrafią dawać towar za darmo. Tak bardzo współczuję wszystkim nawiedzonym. To biedni ludzie. Andrzej Kołczyński Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Religia to społecznie akceptowana forma paran 14.05.06, 19:10 Spróbuj to przekazać "katolikowipolskiemujeden"... zakładam się, że ci się nie uda pomimo, że masz po tysiąckroć rację :)) Odpowiedz Link Zgłoś
siekiera77 Re: A gdybym Cie nazwal ch..., to byloby w porzad 14.05.06, 23:56 ty juz jeteś? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Religia to społecznie akceptowana forma paran 14.05.06, 21:51 andrzej.kolczynski napisał: > Wszyscy jesteśmy automatami biologicznymi. Hardware (ciało), którym > dysponujemy jest, praktycznie rzecz biorąc, identyczny... Chyba nie, i chyba o ten hardware właśnie chodzi. Matka natura wymyśliła sobie nakaz krzyżowania się w obrębie własnej grupy, aby przyspieszyć poprzez dobór naturalny powstawanie nowych gatunków. Software służy jako wyróżnik, sposób na rozpoznanie kto nasz, a kto obcy. Może dlatego wszystkie religie są tak pogmatwane, a jednocześnie operują tak prostymi symbolami. Tego nie da się łatwo nauczyć czy podrobić. Różnica jest jak nie przymierzając, między pudlem a buldogiem. Jeden pies.... Ale krzyżować nie należy. Chyba, że okoliczności są takie, że trzeba. Wtedy kundel może mieć większe szanse niż buldog i powstanie nowa rasa. Taka biało-czarno-żółto-czerwona, dożarta i gwałtownie szukająca tożsamości religijnej. Odtworzenie softwere'u to kwestia kilku, góra kilkunastu pokoleń. Odpowiedz Link Zgłoś