Dodaj do ulubionych

W telewizji pokazali - Jak Kościół ma sobie rad...

27.05.06, 07:37
Komisja "Pamięc i Troska" od razu zapowiedziała się, że zajmie się nie aktami
IPN, ale ... rozważaniami teologicznymi. Dalszy komentarz jest zbyteczny.
Obserwuj wątek
    • maruda.r Re: W telewizji pokazali - Jak Kościół ma sobie r 27.05.06, 09:32

      Ale ks. Zaleski na pytanie nie odpowiedział.

      *********************************

      "Kto jest bez grzechu, niechaj pierwszy rzuci kamień"

      W czym donosicielstwo Zaleskiego ma byc lepsze od donosicielstwa tamtych księży?
      Bo staje się przydupasem tej, a nie tamtej władzy?

      Czemu dopiero teraz? Z obaw o stanowisko śp. JPII w tej sprawie?

      • sarmata Rozliczyc kapusiow w sutannie 27.05.06, 09:41
        Po pierwsze na wlasnej skorze odczul skutki dzialalnosci kapusiow w sutannach.
        Ma prawo domagac sie sprawiedliwosci i rozliczenia skur...synow ktorzy za
        perspektywe kariery i marne srebrniki potrafili nawet przez 24 lata robic za
        agentow SB tak jak ks. Czajkowski czy O.Hejmo. POPIERAM DZIKA LUSTRACJE JESLI
        NIE MOZNA SIE DOPROSIC LUSTRACJI NORMALNEJ.
        • maruda.r Re: Rozliczyc kapusiow w sutannie 27.05.06, 10:45
          sarmata napisał:

          > Po pierwsze na wlasnej skorze odczul skutki dzialalnosci kapusiow w sutannach.

          ***********************************

          Zakładam, że Zaleski dokładnie opisze, w jaki sposób działalność ksieży z listy
          wpłynęła na jego życie.

        • sumer55 jak sarmata: głupi i chory z nienawiści i tacy 28.05.06, 13:58
          niedacznicy są zakałą tego społeczeństwa i każdego innego i dlatego należy
          takich należy "eliminować".
      • tales0 Re: W telewizji pokazali - Jak Kościół ma sobie r 27.05.06, 09:46
        Nie chodzi o rzucanie kamieniami! Marię Magdalenę przyłapano na cudzołóstwie
        (niejako na gorącym uczynku) i nie zaprzeczała faktom, ale zdała się na osąd
        Jezusa! Przecież Czajkowskiemu jego ofiary też mogą przebaczyć, ale musi być
        wyznanie winy! Bo inaczej cóż mają mu przebaczyć, by był to akt świadomy? Tylko
        najdziwniejsze jest to, że "upadłe autorytety" do końca się wypierają i
        zaprzeczają swej "działalności" , a więc nie zależy im na przebaczeniu i
        oczyszczeniu się z win! Nie mówię już o tym, że to oni od lat głoszą ideę walki
        z lustracją (ich argumenty: co to da? komu przyniesie to korzyść? tyle już lat
        przecież upłynęło!)Cwaniackie tłumaczenia w stylu Skalskiego i Maleszki!
        • maruda.r Re: W telewizji pokazali - Jak Kościół ma sobie r 27.05.06, 10:44
          tales0 napisał:

          > Nie chodzi o rzucanie kamieniami! Marię Magdalenę przyłapano na cudzołóstwie
          > (niejako na gorącym uczynku) i nie zaprzeczała faktom, ale zdała się na osąd
          > Jezusa!

          ***************************************

          Ale Jezusa nie ma w PiS-ie. Sa tylko faryzeusze, którzy chcą kamienować.

          • tales0 [...] 27.05.06, 15:03
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • tales0 Adminie, kasujesz niepoprawne politycznie posty? 27.05.06, 15:07
              Udowodnij, że napisałem coś bardziej obraźliwego niż moi poprzednicy!
          • basia Re: W telewizji pokazali - Jak Kościół ma sobie r 27.05.06, 19:49
            maruda.r napisał:

            >Ale Jezusa nie ma w PiS-ie. Sa tylko faryzeusze, którzy chcą kamienować

            jakbym slyszala swist jakiegos lecacego kamienia....
            • maruda.r Re: W telewizji pokazali - Jak Kościół ma sobie r 27.05.06, 23:06

              Odpowiadasz na :

              basia napisała:

              > maruda.r napisał:
              >
              > >Ale Jezusa nie ma w PiS-ie. Sa tylko faryzeusze, którzy chcą kamienować
              >
              > jakbym slyszala swist jakiegos lecacego kamienia....

              ************************************

              Mam zamiar kogoś kamienować?

        • janspruce Bracia Kaczynscy kreuja sie na wielkich bojownikow 27.05.06, 19:21
          a nawet nie mieli teczek zalozonych przez SB. Podobnie ich wspolpracownicy: np.
          o Kuchcinskim nikt w latach osiemdzisiatych w Przemyslu nie slyszal. Jedyna
          jego zasluga bylo wyprzedzenie starych i znanych dzialaczy ktorzy byli
          internowani lub siedzieli w wiezieniach w ponownej rejestracji Solidarnosci.
          Wasserman byl prokoratorem a Ziobro koszle w zebach nosil. Znalezli sie teraz
          wielce qu.. poszkodowani
    • tales0 Boniecki miał dziwnie rozbiegane oczy! Strach? 27.05.06, 09:37
      Był facet zupełnie nieprzekonujący! Lisowi też głos drżał jak osika! Szukał
      wsparcia u Gowina, a tu...nic! Kołnierzyk zaczął go w końcu uwierać! A co czuć
      musiał oglądajacy "Co z tą Polską?" red. Jacuś Żakowski z "Polityki", wieczny
      kontestator idei lustracji (podobnie jak Maleszka i Skalski z GW), broniący
      bardziej donosicieli niż ich ofiary! Hipokryzja czy nieczyste sumienie?
      Poczekamy, zobaczymy...
      • maruda.r Re: Boniecki miał dziwnie rozbiegane oczy! Strach 27.05.06, 10:53
        tales0 napisał:

        > Był facet zupełnie nieprzekonujący! Lisowi też głos drżał jak osika! Szukał
        > wsparcia u Gowina, a tu...nic! Kołnierzyk zaczął go w końcu uwierać! A co czuć
        > musiał oglądajacy "Co z tą Polską?" red. Jacuś Żakowski z "Polityki", wieczny
        > kontestator idei lustracji (podobnie jak Maleszka i Skalski z GW), broniący
        > bardziej donosicieli niż ich ofiary! Hipokryzja czy nieczyste sumienie?
        > Poczekamy, zobaczymy...

        **********************************

        Albo spreparujemy, bo przecież nie godzi się bronić, gdy się nie ma w tym
        interesu. Jaki interes miał Jezus broniąc Marii Magdaleny i zachodząc w dom
        Szawła celnika? Był z nimi w układzie?



        • tales0 Re: Boniecki miał dziwnie rozbiegane oczy! Strach 27.05.06, 15:55
          Jasne, wg ciebie Maleszka to taki Gazetowybiórczy "Jezus", co? Biedaczyna,
          walczący z lustracyjnym "układem"?! Problemy z moralnością to wy macie ogromne!
          • maruda.r Re: Boniecki miał dziwnie rozbiegane oczy! Strach 27.05.06, 23:04

            tales0 napisał:

            > Jasne, wg ciebie Maleszka to taki Gazetowybiórczy "Jezus", co?

            ************************************

            A gdzies napisałem, że Maleszka to Jezus? Opanuj się, synku. Zwyczajnie dałeś
            się zapędzić w kozi róg i próbujesz wmawiać innym coś, czego nigdy nie powiedzieli.

            • tales0 Re: Boniecki miał dziwnie rozbiegane oczy! Strach 28.05.06, 01:17
              Masz bardzo ubogi zestaw środków stylistycznych, chłopcze! Nie wiesz, co to
              porównania, parafrazy itp. Nie ma szans na jakiś dialog z tobą i logiczny
              przekaz myśli! Przy zdaniach złożonych masz problemy z ich zrozumieniem.
              Musiałbym sie posługiwać chyba tylko równoważnikami zdań, a na takie obniżanie
              lotów nie mam najmniejszej ochoty! Więc, marudo, zwyczajnie sobie nie pogadamy,
              a ja poczekam na nieco bardziej rozgarniętego rozmówcę (jeśli się tu w ogóle
              tacy znajdą!)
    • gw_ubecja1 Wspaniały ks. Zaleski bohaterem - dziękujemy 27.05.06, 11:03
      a żyudoubecja z GW i TP juz nie ochroni agentury i kanalii z SB, w co tak moco
      angazowala sie przez tyle lat.
      • indeed4 Proporcje. 28.05.06, 15:51
        Ile księży współpracuje ( współpracowało ) ze środowiskiem GW & TP i ile z nich
        było TW.
        Czy wszyscy ?
    • pierot6 a, co z Rydzykiem?.. co porabiał, w stanie wojenn 27.05.06, 11:36
      w stanie wojennym?.. dlaczego, prosty zakonnik,posiadał stały paszport?..nie
      do pomyślenia dla opozycji!... czym zajmował sie "ten zacny"..zakonik,np. w
      NRF? może histrycy z IPN-u,zbadali przeszłość Rydzyka?
    • zgodnik1 co z tą teczką?..pytanie do Jarosława K..... 27.05.06, 11:47
      cieżko wydobyć tę wiedzę, od władz IPN i PIS!!!
      • maruda.r Re: co z tą teczką?..pytanie do Jarosława K..... 27.05.06, 11:53
        zgodnik1 napisał:

        > cieżko wydobyć tę wiedzę, od władz IPN i PIS!!!

        *************************************

        Nie bądź naiwny. Po to jest ta cała farsa w rodzaju "Bij Żyda!" i "Łapaj
        złodzieja!", żeby nikt sie nie połapał i przypadkiem nie zapytał.

        • tales0 A coście tacy ciekawi, chłopaczki-podglądaczki! 27.05.06, 15:58
          Pogrzebać w "cudzym" chcecie i lubicie? Poczekajcie na swoją kolej! Żaryn,
          Witkowski i inni zaczynają od ujawnienia "najwiekszych autorytetów moralnych"
          III RP!
          • pierot6 tales00..{kibel}..ciekawi, chcemy wiedzieć! 27.05.06, 20:25
            o Rydzyku, jego wspópracy z SB...też!
            • tales0 Ciekawość,chłopcze, to pierwszy stopień do piekła! 28.05.06, 01:20
              Warto o tym pamiętać i próbować poskromić tę "esbecką" przywarę!
              • indeed4 Aha. 28.05.06, 15:48
                No, to już wiemy, dlaczego Kaczyński tak sie wzdraga przed ujawnieniem swej
                teczki.
          • maruda.r Re: A coście tacy ciekawi, chłopaczki-podglądaczk 27.05.06, 23:02
            tales0 napisał:

            > Pogrzebać w "cudzym" chcecie i lubicie?

            *****************************************

            Skoro wy możecie?

            • tales0 Re: A coście tacy ciekawi, chłopaczki-podglądaczk 28.05.06, 01:22
              Nie dla psa k...! Do tego trzeba mieć rozum, a na to to jeszcze musisz trochę
              lat poczekać!
    • niemiec.niemiec Re: W telewizji pokazali - Jak Kościół ma sobie r 27.05.06, 12:21
      Naprawde postawa Wyborczej staje sie juz calkowicie absurdalana - wszelkie
      chwyty sa dozwolone, azeby z kapusi zrobic ludzi poszkodowanych.
      Ale to odwracanie kocura ogonem sie za niedlugo skonczy, kiedy zacznie sie
      lustracja dziennikarzy. Wtedy poznamy kto tak naprawde wyznawal swoje poglady, a
      kto byl marionetka w rekach policji politycznej.
      • besserwisser prawda jest całością 27.05.06, 13:00
        czy poznamy także akta dziennikarzy,byłych agentów UB/SB
        i późniejszych/obecnych agentów UOP/ABW (czy jak to się teraz nazywa)?
        czy poznamy tylko teczki płotek,które nie załapały się do nowych służb?
      • koloratura1 Re: W telewizji pokazali - Jak Kościół ma sobie r 28.05.06, 10:32
        niemiec.niemiec napisał:

        >
        > Ale to odwracanie kocura ogonem sie za niedlugo skonczy, kiedy zacznie sie
        > lustracja dziennikarzy. Wtedy poznamy kto tak naprawde wyznawal swoje poglady,
        > a kto byl marionetka w rekach policji politycznej.

        Guzik poznasz, a nie - prawdę.
        Poznasz taką "prawdę", jaka dla aktualnej władzy jest wygodna.
    • almagus Re:Przecież już nie palili na stosach, mordowali k 27.05.06, 12:41
      W PRLU przecież już nie palili na stosach, mordowali komuniści!
      Zbrodnia ich polega na tym, że mieli dostęp do rodzin, które zrobiły b. dużo,
      aby nic od nich do komuny nie przeciekło!
      Wolną Polskę upatrywały te rodziny jedynie w kościele, kiedy na 1-go maja
      śpiewali Boże coś Polskę...!
      Te rodziny szczególnie w małych miejscowościach poszły na ekonomiczną zagładę.
      Zero awansów, 300% trudności w uzyskaniu w urzędzie czegokolwiek.
      Ojciec do więzienia, rewizja z zaborem wszystkiego co cenne.
      To jest drugie oblicze PRLu i tak powstało drugie oblicze Solidarności, które
      zgotowało jej nadziejom zagładę i powołało głupotę!

      Czysta rydzykomoheroina!

      „Wystarczy wam tylko religia w szkole,
      bez biblioteki, bo książkowe mole
      zbyt racjonalnie nas weryfikują,
      dziewictwo Maryji wciąż kwestionują.”

      W unijnej demokracji
      za przyczyną dewiacji
      arbuz służy awiacji!

      Jak w katolickim radiu Marii wieść niesie,
      kobiety wypoczywają sikając na sedesie,
      my chłopy mamy obowiązki stojące,
      oprócz sikania, dziewictwu cnotek zagrażające!


      Nauka czy wiara, prawda stara!
      • poet Re:Przecież już nie palili na stosach, mordowali 27.05.06, 13:20
        marny ten wierszyk, wszak chodzi jedynie o to, aby ci, którym tłumy ludzi
        zawierzają swoje bóle, grzeszki wszelakie, nie wykorzystywali je w sposób
        szpiegowski. Okazuje się, że człowiek, nawet w habicie, jest ułomny. Jeśli
        zatem, wierzymy głęboko, wierzymy też, że nie przeniesie niczego dalej, musimy
        umieć mu i przebaczyć. To nasz wybór i nasza wolność ... lub nie.
        • almagus Re:Problem w tym, ze ta ułomność dopuki dotyczyła 27.05.06, 13:41
          Problem w tym, że ta ułomność dopóki dotyczyła Solidarności, to istniało wiele
          innych związków, pluralizm.
          Pozorny pluralizm, bo SDRP, potem SLD z obrotowym PSL.
          Teraz ta ułomność przenosi się na cały naród z jego własnej głupoty i też z
          wyczucia koniunktury ludzi wykorzystujących kościelną władzę dusz, ludzi bez
          skrupułów, którzy cytowali Lenina zamiast choćby zamilknąć.

          Ludzi na drugim etapie zawłaszczania przestrzeni wolności.

          Mieli POPiSzczeć, a tylko myszy kościelne PiSzczą!

          Kaczorki, osiołki, baranki, wierni, niemiłosierni!

          Rosną buraki,
          wzlatują anioły,
          a napęd moherkowy !

          Etyka, radio i telewizja,
          jedynej prawdy i wiary wizja.
          Moherowe stado tryka,
          owieczki Ojca Rydyka,
          żeby oddali się hosannie,
          rodakom beczą zarannie,
          całodobowo nachalnie
          beczą, beczą nienormalnie
          o liberałach, homolkach,
          komuchach no i o Bolkach.
          Beczą o polskojęzycznych,
          obywatelach plastycznych,
          co są chciwymi żydami,
          libertynami, masonami,
          takimi niby Polakami
          i zawsze udawanymi.
          Polakami prawdziwymiiiiiiiiiiii,
          owieczkami namaszczonymi
          do wskazywania kierunku,
          oceny twego wizerunku,
          jesteśmy my wybrani,
          aby ciebie do bani
          pouczyć jak żyć masz,
          tak aż staniesz się nasz!
          Czy ty Boga w sobie masz,
          czy ty nasze konto znasz?

          Nowe wybory, więc czinownik z czynownikiem
          robi sobie i nam kampanię z męczennikiem.
          Skoro przykład męczeństwa idzie z góry,
          no od tego co to wanny, z gazem rury
          i przynosi to jemu, i nam efekty,
          więc co w tym złego Boże Święty?

          Bóg jest w nich.
          Bóg jest ich.
          Bóg wskazuje wiele dróg.
          Jak nie wyjdzie, tak chciał Bóg.
          To nasz wspólnik , a nie wróg,
          no bo ukraść to nasz Bóg!

          Podajmy sobie ręce my jądro narodu,
          my sól tej ziemi postraszymy z za grobu.

          Patrzę i odnawiam oblicze tej ziemi,
          kocham Was, lecz kropię łzami swojemi.


          Wadzy, wadzy, wadzy dajcie, jak coś chcecie, to spieprzajcie , dziady, dziady,
          dziady damy liche wam obiady, won, won, won sokoły , a matoły na cokoły,
          obiecamy wam tu raj, mamy w dapie cały Kraj, wadzy, wadzy, wadzy daj ...!!

          Hej sokoły ze stodoły...

          "Kiedy będzie lepiej ? Już jest Leppiej” i jest Gar z Tych, Kacza Zupa – taka
          burleska, będzie lepszy odbiór medialny rządu, gorzej z prawdą, ale ten ciemny
          moher się nie pozna.

          Pieprzysz dziennikarzu! Idź do nieba. Spieprzaj bezradny Polaku! Zostanie
          więcej na kapliczki! Czekaj na mieszkanie! Zamknij gębę!
          W skrócie PiSzcz Polaku!


          Aby zrozumieć, trzeba ćwiczyć rozum!
    • basia Ks.Boniecki umie sobie radzic 27.05.06, 19:45
      "Ks. Boniecki miał jednak wątpliwości. - Rozumiem, że można płakać, ale czy ksiądz z tymi księżmi rozmawiał? To też są wersje, które ściskają za gardło, ten obraz nie jest taki czarny mimo okropności tych donosów."
      (..)
      "Jest cała gama możliwości. Np. ksiądz który chciał kupić cement, więc powiedział esbekom, że ks. Dziwisz będzie przejeżdżał przez takie czy inne przejście graniczne. Inny faktycznie donosił - tłumaczył ks. Boniecki."

      No rzeczywiscie, sciska gardlo, ten brak cementu... Ks. Boniecki, bardzo wrazliwy jest.
      • maruda.r Re: Ks.Boniecki umie sobie radzic 27.05.06, 23:30
        basia napisała:

        > "Ks. Boniecki miał jednak wątpliwości. - Rozumiem, że można płakać, ale czy ksi
        > ądz z tymi księżmi rozmawiał? To też są wersje, które ściskają za gardło, ten o
        > braz nie jest taki czarny mimo okropności tych donosów."
        > (..)
        > "Jest cała gama możliwości. Np. ksiądz który chciał kupić cement, więc powiedzi
        > ał esbekom, że ks. Dziwisz będzie przejeżdżał przez takie czy inne przejście gr
        > aniczne. Inny faktycznie donosił - tłumaczył ks. Boniecki."
        >
        > No rzeczywiscie, sciska gardlo, ten brak cementu... Ks. Boniecki, bardzo wrazli
        > wy jest.

        *********************************

        Młoda jesteś, to nie pamietasz. Cement, kiełbasa i papa nie leżały na półkach ot
        tak sobie. Budowanie kościóła w tamtych czasach było nielichym wyzwaniem. Samo
        uzyskanie pozwolenia trwało latami. Każda rozbudowa wiązała się z urzędniczym
        korowodem. Jeżeli w tamtych czasach legalny wyjazd za granicę wiązał się się z
        otarciem o SB, to co powiedzieć o takich przedsięwzięciach, jak budowa kościoła.
        Każdy aktywny proboszcz musiał mieć akta w SB, szczególnie gdy parafia
        znajdowała się w niepewnym politycznie mieście.





    • patriotajaipoeta W telewizji pokazali - Jak GW ma sobie radzić z " 27.05.06, 21:08
      Ks.prof.Michał Czajkowski jeden z czołowych autorytetów moralnych i
      współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów, przez 24 lata był tajnym
      współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa i to wysokiej rangi, skoro jego oficerem
      prowadzącym był sam płk Adam Pietruszka z MSW. Ks.Czajkowski oczywiście
      wszystkiemu zaprzeczył, a środowisko autorytetów moralnych natychmiast
      pospieszyło z odporem. JE ks bp Tadeusz Pieronek oskarżył doktora Witkowskiego,
      że ujawniając materiały o ks.Czajkowskim, popełnił "czyn nieetyczny", zaś JE abp
      Józef Życiński dał do zrozumienia, że postępek dr.Witkowskiego podważa
      fundamenty europejskiej cywilizacji ufundowanej na domniemaniu niewinności.
      Tymczasem dr Witkowski kieruje się zasadą "posądzenia o zdradę", za co
      Ekscelencja nie szczędzi mu słów pełnych goryczy, nadmieniając także, że ten
      pogląd podziela "większość" członków Zespołu Ocen Etycznych "Sumienie i Pamięć",
      powołanego przez Ekscelencję po ujawnieniu faktu współpracy z SB prof.Jerzego
      Kłoczowskiego. Po takich etycznych egzortach dr Witkowski powinien natychmiast
      udać się na pielgrzymkę przebłagalną do jakiejś Canossy, ale wygląda na to, że
      ks.Czajkowski zaczął pękać. Zamiast konsekwentnie iść w zaparte, jak robią to
      inne osobistości z towarzystwa, nie tylko zrezygnował z funkcji asystenta
      kościelnego "Więzi", ale nawet wyraził "ubolewanie" z powodu "braku roztropności
      w przeszłości". No i co teraz będzie? Czy wskutek tego nie ucierpi aby sławny
      dialog z judaizmem? Znalezienie na współprzewodniczącego po stronie
      chrześcijańskiej konfidenta tak wysokiej rangi może być trudne, a nominacja
      kogoś pośledniejszego może przez drugą stronę zostać odebrana jako lekceważenie.
      I tak źle, i tak niedobrze, i dopiero na tym tle możemy docenić troskę rządu
      izraelskiego o właściwą politykę personalną w Polsce. No i co teraz zrobi
      "większość" Zespołu Ocen Etycznych "Sumienie i Pamięć"?
    • t-800 Kościół św. Judasza i Czajkowskiego atakuje /bt. 27.05.06, 21:14

      • indeed4 A może coś n/t " Kościoła agenta Kobylańskiego" ? 27.05.06, 21:21
        Ks. Czajkowski to nie Kościół, współpracę z SB podjęło jedynie 10 - 15 % księży.
        • patriotajaipoeta A może coś n/t " Św. Judasz? 27.05.06, 21:35
          indeed4 napisał:
          >Ks. Czajkowski to nie Kościół, współpracę z SB podjęło jedynie 10 - 15 % księży.

          Kampania pomówień, obelg i kłamstw
          O wielomiesięcznej kampanii zniesławiania i znieważania Jana Kobylańskiego,
          którą największe media rozpoczęły w 2004 roku, wypadałoby napisać grubą książkę,
          a nie taki jak ten, stosunkowo niewielki artykuł. “Bestia”, “zbrodniarz”,
          “szmalcownik”, “denuncjator”, “fałszerz”, “bandyta”, “watażka”, “oszust”,
          “morderca”, “hitlerowski kolaborant”, “dr Jekyll” – takie słowa wielokrotnie
          powtarzano w prasie, radio i telewizji pod adresem ponad 80-letniego prezesa
          Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich w Ameryce Łacińskiej (USOPAŁ).
          Przypisywano mu czyny i cechy tak straszne, że gdyby tylko niewielka część tych
          zarzutów miała coś wspólnego z prawdą, to określenie go mianem “zbrodniarza”
          wcale nie byłoby zbyt surowe. Tyle, że zarzuty były nieprawdziwe. Powtarzający
          je autorzy przez ponad rok współuczestniczyli w tej zniesławiającej kampanii
          medialnej, uciekając się do bogatego zestawu mniej lub bardziej niegodziwych
          metod i środków.
          Nie była to salonowa pykanina z damskich pistolecików trzeciorzędnych pomówień.
          “Gazeta Wyborcza” i “Rzeczpospolita” (a w ślad za nimi, powtarzając ich
          kalumnie, “Polityka”, “Newsweek”, TVP, PR, Radio Zet i inne) użyły najcięższej
          artylerii najgrubszych kłamstw.
          Dwa spośród najpopularniejszych dzienników, dwa z najczęściej kupowanych
          opiniotwórczych tygodników i dwie z najważniejszych stacji radiowych przez wiele
          miesięcy dość często (a w Wielkim Tygodniu 2005 roku niemal codziennie)
          zniesławiały i znieważały twórcę i prezesa USOPAŁ, obrzucając go najbardziej
          obelżywymi słowami. W kampanię zaangażowali się też, lub pozwolili się w niej
          użyć, ludzie pełniący ważne funkcje państwowe, niekiedy także osoby cieszące się
          pewnym moralnym autorytetem. Kto z nich czynił to świadomie, a kto w charakterze
          “pożytecznego idioty”, tego ocenić nie potrafię.
          Prowadzenie skutecznej obrony przed tak zmasowanym atakiem nie było łatwe.
          Masowe powtarzanie zniesławiających kłamstw niemal zawsze zostawia brudne ślady
          na opinii zniesławianego. Trudno było spodziewać się, że czytelnicy “Wyborczej”
          i “Rzeczpospolitej” odrzucą tezy przedstawiane przez ich ulubione gazety (i
          powtarzane przez ich ulubione stacje radiowe i telewizyjne) a uwierzą w to, co o
          swej własnej przeszłości mówi ten, którego dziennikarze i byli dyplomaci zgodnie
          nazywali “mrocznym” “zbrodniarzem-milionerem”, “denuncjatorem Żydów”,
          “geszefciarzem”, “hochsztaplerem” i “kacykiem”.
          W oczernianie Jana Kobylańskiego zaangażowano imponujące środki i godną uznania
          – gdyby jej użyć w dobrej sprawie – energię. Tyle, że efektem tej
          reportersko-publicystycznej akcji było podanie do publicznej wiadomości
          informacji z gruntu nieprawdziwych, dezawuując przy tym dorobek pracy polonijnej
          bohatera artykułów. Reporterzy pomijali milczeniem wiele, jeśli wręcz nie
          wszystkie dowody, wskazujące na nieprawdziwość lub absurdalność stawianych
          Janowi Kobylańskiemu zarzutów. Czy w działaniach reporterów i redakcji więcej
          było leniwej niesumienności, czy umyślnego manipulowania zebranymi materiałami i
          wymyślonymi interpretacjami – to rzecz niełatwa do ustalenia.
          Z Europy za Ocean
          Mikołaj Lizut z “Gazety Wyborczej” był w latach 2004-2005 autorem lub
          współautorem największej liczby artykułów na temat Jana Kobylańskiego. Jego
          reportaże i komentarze rozpoczęły całą tę kampanię.
          To on pojechał za Ocean, by “tropić” tam Jana Kobylańskiego, by już w pierwszym
          artykule przedstawić go jako byłego współpracownika hitlerowców, który wspiera
          dziś ojca Tadeusza Rydzyka i prezesa Andrzeja Leppera...
          “Nie ma na to dowodów” – pisał red. Lizut – “ale wszystko wskazuje” na to, że...
          Po czym insynuował, że Kobylański współpracował z hitlerowcami, twierdząc, że
          tzw. siatka OdeSSa (tajna hitlerowska organizacja chroniąca zbrodniarzy
          wojennych przed wymiarem sprawiedliwości i umożliwiająca im ucieczki z Europy do
          Ameryki Południowej) mogła ułatwić Kobylańskiemu po wojnie wyjazd z Europy do
          Ameryki. Także Daniel Passent w “Polityce” bez cienia dowodów wyrazi
          przypuszczenie, że Jan Kobylański trafił do Paragwaju tą samą drogą, co dwaj z
          najbardziej znanych hitlerowskich zbrodniarzy: Adolf Eichmann i Josef Mengele.
          Reporter “Gazety Wyborczej” zapewniał, że Kobylański przyjechał w 1952 roku do
          Paragwaju, rządzonego przez “krwawego dyktatora generała Alfredo Stroessnera” i
          wszystko to (łącznie z niemieckim brzmieniem nazwiska generała) układałoby się
          we wcale zgrabną całość, gdyby sprzeczne z tą wersją - jakże obelżywą dla Jana
          Kobylańskiego, byłego więźnia hitlerowskich obozów koncentracyjnych - fakty.
          Najpierw wypada sprostować, że w 1952 roku prezydentem Paragwaju nie był Alfredo
          Stroessner, lecz Federico Chavez.
          Następnie należy podkreślić, że Jan Kobylański przyjechał do Paragwaju na
          zaproszenie ministra doktora Roberta Petita. Rząd Paragwaju przyjął w 1952 roku
          rozporządzenie “O włączeniu w życie gospodarcze kraju włoskich firm
          rolno-przemysłowych”, a program ten dotyczył m.in. imigracji 18.000 rodzin z
          Europy. Z tej liczby 70% przybyło z Włoch, gdzie wówczas prowadził interesy Jan
          Kobylański.
          Co do powodów jego wyjazdu z Europy, to on sam nie tylko zawsze powtarzał, że
          był tylko jeden taki powód - korzystny kontrakt w Paragwaju na dostawę sprzętu
          gospodarstwa domowego - ale chętnie pokazywał liczne potwierdzające to
          dokumenty. Obala to powieściowo-sensacyjną wersję o ucieczce z Europy z pomocą
          agentów siatki OdeSSa.
          Ten i większość pozostałych zarzutów – nieprawdziwych, a często także
          gołosłownie przedstawianych i wzmacnianych obelżywymi epitetami - grupa
          kilkunastu dziennikarzy i trzech byłych dyplomatów przez ponad rok wielokrotnie
          powtarzała w artykułach, wywiadach i wypowiedziach radiowych lub telewizyjnych.
          To nie były pojedyncze, izolowane obelgi lub pomówienia. To była prawdziwie
          oszczercza kampania medialna.
          W niemieckich obozach
          Już w pierwszym, rozpoczynającym kampanię artykule red. Lizut sceptycznie
          wyrażał się na temat informacji o pobycie Jana Kobylańskiego w obozach w
          Mauthausen, Gusen i Dachau. Napisał, że próżno szukać w obozowej dokumentacji
          potwierdzenia tych faktów. Wniosek narzucał się sam: Kobylański to oszust bez
          czci i wiary, skoro twierdzi, że był w obozach, choć - jak twierdzi red. Lizut –
          nie był. Tyle, że byłby to wniosek fałszywy. Nieprawdziwe było bowiem
          stwierdzenie redaktora “Gazety Wyborczej” o braku dokumentów na temat pobytu
          Jana Kobylańskiego w obozach. Wystarczająco wiele tych danych zachowało się w
          archiwach - i są dziś one powszechnie dostępne.
          Red. Lizut rozpisywał się o tym, z jakim wysiłkiem tropił Jana Kobylańskiego w
          dalekiej Ameryce, ale nie zadał sobie trudu lub nie umiał sprawdzić w
          europejskich archiwach prawdziwości informacji na temat obozowego rozdziału
          biografii bohatera artykułu. Nietrudno uwierzyć, że mógł znać prawdę, lecz
          świadomie zataił ją przed czytelnikami – bo nie byłaby to największa
          dziennikarska niegodziwość w jego wykonaniu.
          Człowieka ciężko doświadczonego przez hitlerowski system przemocy przedstawił
          jako oszusta i kłamcę.
          • maruda.r Re: A może coś n/t " Św. Judasz? 27.05.06, 23:39
            patriotajaipoeta napisał:

            Kampania pomówień, obelg i kłamstw
            O wielomiesięcznej kampanii zniesławiania i znieważania Jana Kobylańskiego,
            którą największe media rozpoczęły w 2004 roku, wypadałoby napisać grubą książkę,
            a nie taki jak ten, stosunkowo niewielki artykuł.

            ***************************************

            Skoro Kobylański taki święty, to zapraszamy do kraju.



          • indeed4 Re: A może coś n/t " Św. Judasz? 28.05.06, 15:41
            Zamiast wklejać cały art. z ND nie prościej podać link ?
        • t-800 Re: A może coś n/t " Kościoła agenta Kobylańskieg 27.05.06, 22:51
          Proszę bardzo nt. Kobylańskiego:

          Janusz Kurtyka poinformował, że wkrótce do USA wyjedzie delegacja IPN, by w
          tzw. archiwum smoleńskim szukać ewentualnych dowodów zbrodni katyńskiej
          (partyjne archiwum Smoleńska zdobyli w czasie wojny Niemcy, od których przejęli
          je Amerykanie - PAP). Szef pionu śledczego IPN Witold Kulesza poinformował, że
          dotychczas nie znaleziono dowodów, by prezes Unii Stowarzyszeń i Organizacji
          Polskich w Ameryce Łacińskiej Jan Kobylański istotnie zadenuncjował w czasie
          wojny Niemcom małżeństwo Żydów. Nadal trwają czynności sprawdzające IPN wobec
          tego polonijnego biznesmena z Urugwaju, uchodzącego za sponsora Radia Maryja.
          Kurtyka dodał, że wkrótce ruszą prace, przy szerokim udziale IPN, nad
          opracowaniem indeksu Polaków, którzy w czasie wojny zginęli za pomaganie Żydom.
          Serwis PAP 20.04.2006 r.

          www.ipn.gov.pl/wp_przeglad_210406.html
          • maruda.r Re: A może coś n/t " Kościoła agenta Kobylańskieg 27.05.06, 23:36
            t-800 napisał:

            Szef pionu śledczego IPN Witold Kulesza poinformował, że
            > dotychczas nie znaleziono dowodów, by prezes Unii Stowarzyszeń i Organizacji
            > Polskich w Ameryce Łacińskiej Jan Kobylański istotnie zadenuncjował w czasie
            > wojny Niemcom małżeństwo Żydów.

            ******************************************

            Ale znaleziono niezbite dowody, że Kobylanski sfałszował zaświadczenie o swoim
            rzekomym pobycie w Auschwitz.

          • indeed4 Re: A może coś n/t " Kościoła agenta Kobylańskieg 28.05.06, 15:36
            Uprzejmie dziękuję.

            www.forum-znak.org.pl/index.php?t=przeglad&id=2503

            A jak skomentujesz powyższe informacje.
            • t-800 Re: A może coś n/t " Kościoła agenta Kobylańskieg 28.05.06, 16:35
              Są dwie opcje:

              1. Burdel w IPN,
              2. "Gazeta Wyborcza" kłamie.
              • indeed4 Re: A może coś n/t " Kościoła agenta Kobylańskieg 28.05.06, 16:49
                www.forum-znak.org.pl/index.php?t=wydarzenia&id=2705

                .. no to i TV kłamie, zapewne.

                i "Rzepa" :

                www.forum-znak.org.pl/index.php?t=przeglad&id=2496

                Jeśli 10 osób mówi ci, że pleciesz bzdury ... to może należałoby się
                zastanowić, czy czasem nie mają racji ? ( jak w dowcipie )

                Pozdr.
    • mlody.wyksztalcony.gej Re: W telewizji pokazali - Jak Kościół ma sobie r 27.05.06, 22:06
      inczpes napisał:

      > Komisja "Pamięc i Troska" od razu zapowiedziała się, że zajmie się nie aktami
      > IPN, ale ... rozważaniami teologicznymi. Dalszy komentarz jest zbyteczny.

      Faszyści z tzw. kościułka zaraz wezmą się za to, na czym się znają najlepiej, czyli za eksterminacje gejów
      i lesbijek. Z pomocą nowego papy, który odbył swuj staż w Hitlerjugend.
      • tales0 Młody gej to ty może jesteś, ale na pewno nie wyks 27.05.06, 22:41
        ztałcony! I stracha masz wielkiego w tylnej części swego ciała, którą nie raz,
        nie dwa wystawiałeś zapewne na większe niebezpieczeństwa! Czego się lękasz, że
        Polacy nagle pukną się w głowy i odzyskają zdrową świadomość, że gejostwo to
        żadna normalność?
        • koloratura1 Re: Młody gej to ty może jesteś, ale na pewno nie 28.05.06, 10:42
          tales0 napisał:

          >
          > Polacy nagle pukną się w głowy i odzyskają zdrową świadomość, że gejostwo to
          > żadna normalność?

          Taką "zdrową świadomość" to "Polacy" - w odróżnieniu od przedstawicieli
          cywilizowanych narodów - mają, niestety, w genach, nie muszą jej "odzyskiwać".
        • tles01 tales0.. piszesz z wychodka Rydzyka? 28.05.06, 11:54
          taki smród, czy wy z sekty, nie myjecie sie?
          • tales0 Jesteś nie tylko znerwicowany ale i niekulturalny! 28.05.06, 12:44
            Nie dość, że podszywasz się pod innych (chcąc pewnie zyskać renomę, której sam
            nie potrafisz zdobyć), to jeszcze ich obrażasz! Dziwne z ciebie indywiduum,
            bardzo dziwne!
            • tles01 tales0..ty chamie!..śmiesz mówić o kulturze? 28.05.06, 12:51
              twoje posty,to jeden ściek brudów!.. ty i twój idol Rydzyk,jesteście wyrazem
              zła,brudu i wszelkiego tałatajstwa!
              • tales0 No, widzisz? Szybko potwierdziłeś moje słowa, synu 28.05.06, 13:30
      • patriotajaipoeta W telewizji pokazali - jak zczeńcy pedałowali 28.05.06, 07:26
        mlody.wyksztalcony.gej napisał:
        >Faszyści z tzw. kościułka zaraz wezmą się za to, na czym się znają najlepiej, c
        > zyli za eksterminacje gejów i lesbijek. Z pomocą nowego papy, który
        odbył swuj staż w Hitlerjugend.

        ta pedalska ciota już włączyła fabrykę pomyj
        ciemiaku idź zboczeńcu i się najpierw podmyj
      • seawolfie Re: W telewizji pokazali - Jak Kościół ma sobie r 28.05.06, 08:52
        czy wykształcony gej napisałby "swuj"?
    • seawolfie Re: W telewizji pokazali - Jak Kościół ma sobie r 28.05.06, 08:50
      Nie mogę wyjść ze zdumienia, jak silna jest obsesja Wyborczej na temat
      lustracji. Przede wszystkim, większość "pozawyborczych" komentatorów nie jest
      pewna, do czego odnosi sie wypowiedż Papieża, prawdopodobnie do głośnego sporu
      z JPII na temat ekspiacji Kościoła, do czego skłania odniesienie się do
      przeszłych pokoleń, a przecież lustracja dotyczy jak najbardziej naszego
      pokolenia. Ale , oczywiście, jak temu Jasiowi wszystko kojarzyło sie z d...,
      Wyborczej wszystko kojarzy się z lustracją. No, dobrze, niech będzie. W takim
      razie, czy słowa o niemieszaniu się księzy do polityki nie dotyczą także, a
      może przede wszystkim biskupów Życińskiego i Pieronka, "Tygodnika
      Powszechnego"? Czyż nie mówił o potrzebie prawdy? Czy wreszcie sprzeciwiał sie
      lustracji? Nie- mówił jedynie o dowodach. Oczywiście, tu jest pełna zgoda. A
      czy ktoś został pomówiony bez dowodów? Kto, konkretnie? Jedno nazwisko, proszę!
      Ks. Czajkowski zrobił swoim histerycznym obrońcom "za wszelką cenę i wbrew
      faktom" głupi dowcip, de facto przyznając się, bo czymże innym jest
      przeproszenie "za nieroztropność w przeszłości"? Zresztą, zawodowi podpisywacze
      zatroskanych listów w obronie szarganych autorytetów maja ten problem dość
      często- bronieni przyznaja się do winy jeszcze w trakcie zbierania podpisów.
      • koloratura1 Re: W telewizji pokazali - Jak Kościół ma sobie r 28.05.06, 11:19
        Bynajmniej nie jestem zwolenniczką dzikiej lustracji i doskonale rozumiem
        różnicę, między księdzem-donosicielem z własnej, albo - prawie -własnej
        inicjatywy, dla jakichś prywatnych korzyści, a - powiedzmy - budowniczym
        kościoła, ktory wręcz w imię wyższych racji, jak choćby zdobycie papy na
        pokrycie dachu (bez ironii, proszę, zwłaszcza tych, którzy są zbyt młodzi, żeby
        pamiętać tamte czasy), udzielał SB "super istotnych" informacji, typu: co ksiądz
        biskup jada na śniadanie. I mam nadzieję, że taka czy inna komisja skutecznie
        pomoże tym ostatnim "donosicielom".

        Nurtuje mnie inna myśl, a mianowicie: kto pomoże - powiedzmy - dyrektorowi
        szkoły w jakiejś dziurze, który uparł się, że - wraz z mieszkańcami - dobuduje
        do tej szkoły salę gimnastyczną dla dzieciaków i też potrzebna mu była papa? Czy
        jego - ewentualne - "donosy", równie "istotne", co donosy wyżej wspomnianego
        księdza, zdyskredytują go na zawsze w oczach opinii publicznej?
        Zwłaszcza, że nowa ustawa likwiduje stanowisko rzecznika publicznego i sąd
        lustracyjny.
        Czy komuś takiemu wystarczy siły (i - wręcz - życia), żeby obronić własne dobre
        imię w normalnym sądzie?
        • tales0 Re: W telewizji pokazali - Jak Kościół ma sobie r 28.05.06, 13:59
          Piszesz koloraturko:
          "Bynajmniej nie jestem zwolenniczką dzikiej lustracji i doskonale rozumiem
          różnicę, między księdzem-donosicielem z własnej, albo - prawie -własnej
          inicjatywy, dla jakichś prywatnych korzyści, a - powiedzmy - budowniczym
          kościoła, ktory wręcz w imię wyższych racji, jak choćby zdobycie papy na
          pokrycie dachu (bez ironii, proszę, zwłaszcza tych, którzy są zbyt młodzi, żeby
          pamiętać tamte czasy), udzielał SB "super istotnych" informacji, typu: co ksiądz
          biskup jada na śniadanie. I mam nadzieję, że taka czy inna komisja skutecznie
          pomoże tym ostatnim "donosicielom".

          Zwolenniczką lustracji (nie tylko dzikiej) to ty zapewne nie jesteś! Masz rację!
          Zaliczenie "zdobycia papy na pokrycie dachu [kościoła]" do "racji wyższych"
          jest tak śmieszne i naiwne, że szkoda tego komentować! To ma niby tłumaczyć
          zachowania donosicieli w sutannach (jak chciałby ks. Boniecki)? Taqkie właśnie
          wyższe racje? Nie obrażaj, koloraturko, naszej (a przy okazji i swojej)
          inteligencji!
          PS
          I nie martw się tak bardzo dyrektorami-donosicielami, bo im się nikt nie
          spowiadał ze swoich grzechów, a księżom - tak! A jeśli łamali tajemnicę
          spowiedzi w imię tych twoich "racji wyższych"?
          • koloratura1 Tales... 28.05.06, 15:43
            ... jeśli już musisz ze mną dyskutować (ja - z Tobą nie będę; są na forum osoby,
            z którymi dyskutowanie jest poniżej molel godności osobistej), to żądam
            kategorycznie, żebyś używał mego nicku bez protekcjonalnych zdrobnień.

            Chamstwo ma, przecież, jakieś granice.
            • tales0 Re: Koloraturo... 28.05.06, 16:48
              Kontrargumentów brak? Świadomość miałkości własnych? Tylko co ma do tego twoje
              irracjonalne oburzenie, KOLORATURO! Co jest tego rzeczywistym powodem?
              Odpowiedz sobie sama!
              Dlaczego moje niewinne zdrobnienie uważasz za coś protekcjonalnego (a jak
              mówisz do swojej mamy mamusiu, to też jesteś protekcjonalna?) a nie jako wyraz
              np. dobrego serca i pozytywnego nastawienia do adwersarza? A już uważanie to za
              chamstwo jest zupełnie nieuprawnione i po prostu...głupie albo (co przemawia do
              mnie bardziej) jest wyrazem...bezsilności i bezradności! Spytaj o to swojej
              mamusi, a na pewno się ze mną zgodzi! Tym bardziej, że nie użyłem w stosunku do
              ciebie ani jednego obraźliwego słowa czy określenia!
    • tales0 Nie chodziło o LUSTRAcję! Pobożne życzenia? 28.05.06, 14:05
      Jak cudownie prosto niektórzy tłumaczą sobie słowa papieża, że chodziło mu o
      lustrację w Polsce (a nawet może o jej zaoprzestanie?!). Przeczytajcie, co na
      ten temat sądzi Vittorio Messori, jeden z najlepszych znawców Watykanu!!!
      Link: wiadomosci.onet.pl/pielgrzymka/0,0,1330243,item.html
      • indeed4 Dwa linki n/t 28.05.06, 15:39

        wiadomosci.gazeta.pl/benedyktxvi/1,73346,3377210.html

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53621,3375982.html
        • tales0 Re: Dwa linki n/t 28.05.06, 17:00
          Dwa linki GW? I jeszcze pochwała polskiej prasy, a z kontekstu wynika, że
          najbardziej chyba znowu GW, hi, hi, hi!
          "Chwali jednocześnie prasę polską, która bezbłędnie odczytała słowa Papieża,
          skierowane m. in. do Radia Maryja i nawiązujące do "bolesnej i aktualnej
          kwestii księży-donosicieli... i lustracji". "Dotknął najgłębszych strun Polski,
          jak to potrafił jego poprzednik. A mea culpa powinni wyznać ci wszyscy, którzy
          w spektakularny sposób opacznie zrozumieli jasne przemówienie Papieża" - kończy
          wysłannik dziennika "Avvenire".
          Ten wysłannik, to pewnie sam...Duch św., bo nie ma najmniejszego problemu z
          odczytaniem słów papieża, podczas, gdy najtęższe umysły łamią sobie nad tym
          głowy! Nieźle! A przecież papieżowi chodziło "tylko" o ... skarcenie Radia
          Maryja i idei lustracji! Rzeczywiście, papież przyjechał tylko po to - tak by
          chciała zapewne redakcja GW!
          • indeed4 Do t-800 i Ciebie. 28.05.06, 17:03

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=42543677&a=42603601
    • arian3 Re: W telewizji pokazali - Jak Kościół ma sobie r 28.05.06, 15:18
      sposób w jaki kościół próbuje lawirując uniknąć lustracji,budzić może nieufnośc
      nie tylko w stosunku do winnych współpracy z SB,ale niestety do wszystkich
      księży,oraz do wiary katolickiej.Jak można ufać księżom spowiadającym,dopóki
      się nie wyjaśni sprawy donosicielstwa wrogowi?Zwłaszcza,że kościoły naszych
      sąsiadów te problemy rozwiązały.arian3
      • indeed4 Sam sobie szkodzi. 28.05.06, 17:11
        Kryjąc TW i pedofilów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka