pjpb
28.05.06, 20:09
co za belkot!
1 _nikt_ nie kwestionuje zasadnosci poglebinej integracji. pozostaje tylko
otwarta kwestia, w ktora strone integracja ma podazac - czy w strone otwartego
rynku paneuropejskiego, z prerogatywami brukseli tylko niezbednymi dla
otwarcia granic - czy tez zbiurokratyzowanego kolosa na glinianych nogach,
gdzie dobrze oplacani urzednicy beda normowali wszystko zabijajac jakiekolwiek
przejawy przedsiebiorczosci. poki co wyglada na to ze integracje sie rozumie
przez centralizacje wszystkiego co sie rusza - i rownanie w dol wszystkich.
jak wygladaja proby reform we francji widzielismy juz nie raz - wiec zamiast
reformowac u siebie prosciej narzucic odpowiednie widelki innym
2 sa _konkretne_zasady_ renegocjacji zasad rzadzacych unia. i nie sa one
zasadnami wiekszosci bezwzglednej - i jeden glos na 'nie' znaczy wiecej niz
kilka na 'tak'. tym bardziej jesli jest to glos francji dodam zgryzliwie
3 gratuluje ekwilibrystyki intelektualnej: francuzi nie wiedzieli za czym
glosowali bo traktat odrzucili. tam gdzie zostal on przyjety glosujacy z
zalozenia wiedzieli nad czym glosuja.
coz... 10 lat temu 'gw' bylo gazeta opiniotworcza potem bylo dlugo nic.
dzisiaj coraz powszechniej 'rzeczpospolita' jest okreslana jako opiniotworcza,
a wyborcza - masowa. redaktorzy ktorzy puszczaja teksty jak komentowany, na
poziomie intelektualnym przecietnego licealisty, pracuja ciezko na kontynuacje
deprecjacji roli gazety na rynku medialnym.