dontworry
29.05.06, 16:45
Czy można wolność słowa poświęcić na ołtarzu politycznej poprawności?
Przecież prawda obroni się sama.
Niech pan nie płacze, że prezydent Iranu (zresztą azjatyckiego odpowiednika
Polski) może przyjechać do EU i "kibicować".
Wiem, że to sztuczne, że to na pokaz. Istotnie, ale o ileż to lepsze dla
świata, niż konwencjonalne zabiegi dyplomatyczne, tudzież straszenie się czy
interwencja zbrojna.