junkier
02.06.06, 10:00
J. Kaczyński nie może być stawiany na równi z kapusiami, których w Kościele
niestety było całkiem niemało, nie rozumiesz tego?
Jak można porównywać niesłychanie szkodliwego "agenta wpływu" Czajkowskiego,
który cały czas wysuwał brudne insynuacje pod adresem Kościoła i polskiej
tradycji, z J. Kaczyńskim, który polskiego patriotyzmu i polskiej tradycji
zawsze bronił, niech wspomnę tylko znakomite przemówienie sejmowe w trakcie
debaty o ludobójstwie Polaków na Wołyniu??
Za uczciwością Kaczyńskiego świadczy nie tylko stałość antykomunistycznych
poglądów, ale także piętno prawdy wewnętrznej inwigilowanego nie tylko w
czasie PRL, ale także przez służby "wolnej" III RP.
Prawdy nie da się zakłamać, z białego zrobić czarne też nie.