koloratura1
20.06.06, 08:12
Chciałam napisać optymistycznie - Jeszcze Polska nie zginęła, skoro tak wielu
właśnie najmłodszych myśli rozsądnie. Jest, bowiem, szansa, że z
ksenofobicznego "Chrystusa narodów nieledwie", być może już w następnym
pokoleniu zmienimy się w kraj, gdzie ludzie wprawdzie nie pogardzają własną
historią, ale mają do niej rozsądny stosunek, dostrzegają wszystko dobre i
złe, co przeszłe pokolenia zrobiły, a innych traktują bez wzniosłej wyższości,
żądając i wystawiając rachunki... Przecież to właśnie oni, ci w wieku 18 - 24
lata, będą (niektórzy już są) rodzicami następnego pokolenia. Nie pozwolą
żadnym Giertychom zrobić ich dzieciom "patriotycznej wody z mózgu", nauczą je
jak żyć we współczesnym, cywilizowanym świecie.
Cóż z tego, skoro tak wielu będzie to robić, ale - rzeczywiście w
cywilizowanym świecie, o setki lub tysiące kilometrów stąd?