Dodaj do ulubionych

Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskiej

01.07.06, 13:57
A Wildstein dzwonił ? To jest fachowiec od lustracji.
Obserwuj wątek
    • gieroy_asfalta Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskiej. 01.07.06, 13:59
      mówił Marcinkiewicz w Witnicy, gdzie uczestniczył m.in. w otwarciu obwodnicy
      miasta"
      Te socjalistyczne gamonie z Pisu bezmyslnie kopiują swych poprzedników z
      PZPR. Dróg nie budują, więc jak sie coś trafi, jakiś tyci odcinek,
      obwodniczka, to robią z tego wielkie halo. Żenada.....
      • lustratorzysko Ja też czekam 01.07.06, 14:33
        W międzyczasie robię jednak coś więcej niż szczerzenie się do kamer.
        • ofellia Re: Ja też czekam 01.07.06, 14:38
          lustratorzysko napisał:

          > W międzyczasie robię jednak coś więcej niż szczerzenie się do kamer.

          Na więcej mu pan prezes Kaczyński nie pozwala.
          • isa.stern Re: Ja też czekam 01.07.06, 14:50
            a zwróciliście uwagę, że Marcinkiewicz coraz b. upodabnia się do Leppera...
            mają prawie identyczną karnacje.. z tym, że Lepper korzysta z solarki a
            Marcinkiewicz chyba smaruje się samoopalaczem... i to nierówno...;))))
            • stopnienawisci argumentacja godna nororodka. 01.07.06, 15:15

              pan prezydent jest maly i gruby, jego zona tez, a do tego brzydka. obaj
              bracia kaczynscy maja kiepska dykcje. ergo - musza byc zupelnie glupi.

              zastanawiajace. nieprawdopodobnie wysoki poziom argumentacji.. gratuluje.

              isa.stern napisała:

              > a zwróciliście uwagę, że Marcinkiewicz coraz b. upodabnia się do Leppera...
              > mają prawie identyczną karnacje.. z tym, że Lepper korzysta z solarki a
              > Marcinkiewicz chyba smaruje się samoopalaczem... i to nierówno...;))))
              • vertigo.seb manpipulacja godna członka PiS-u 01.07.06, 16:18
                stopnienawisci napisał:
                > pan prezydent jest maly i gruby, jego zona tez, a do tego brzydka. obaj
                > bracia kaczynscy maja kiepska dykcje. ergo - musza byc zupelnie glupi.
                >
                > zastanawiajace. nieprawdopodobnie wysoki poziom argumentacji.. gratuluje.
                >
                > isa.stern napisała:
                >
                > > a zwróciliście uwagę, że Marcinkiewicz coraz b. upodabnia się do Leppera.
                > ..
                > > mają prawie identyczną karnacje.. z tym, że Lepper korzysta z solarki a
                > > Marcinkiewicz chyba smaruje się samoopalaczem... i to nierówno...;))))

                Pozostaje pytanie, czemu tak inteligentny człowiek podejmuje próbuję rozmowy
                z "nororodkiem"?!
                • stopnienawisci Re: manpipulacja godna członka PiS-u 01.07.06, 16:22
                  vertigo.seb napisał:

                  > Pozostaje pytanie, czemu tak inteligentny człowiek podejmuje próbuję rozmowy
                  > z "nororodkiem"?!

                  oj literowki sie czepiasz? ;) meczy mnie sluchanie, jak jest zle, skoro
                  wcale nie jest. co wiecej - nie tylko mi sie tak wydaje. trza szerzyc
                  wiare wsrod narodu. optymizm i zaangazowanie. tylko skad tu wziac motywacje?
                  myslisz, ze im wiecej plujemy na kaczynskich, tym bardziej ludziom "chce
                  sie"? ja mysle, ze nie.
                  • vertigo.seb Re: manpipulacja godna członka PiS-u 01.07.06, 16:28
                    To czemu czepiasz się dzieci?!


                    stopnienawisci napisał:
                    > myslisz, ze im wiecej plujemy na kaczynskich

                    Myślę, że dozwolony poziom agresji w rozmowie, wypowiedzi, jako pierwszy
                    przekroczył pan Jarosław Kaczyński. Teraz zbieramy tego konsekwencje. Proszę
                    także zwrócić uwagę, kto na tym forum zaniża poziom dyskusji.
                    • stopnienawisci Re: manpipulacja godna członka PiS-u 01.07.06, 16:32
                      Mozesz mi wierzyc, ze zwracam. Od dawna. I mam na ten temat swoje zdanie.
                      Plucie jest w modzie, a licytowanie sie, kto pierwszy zaczal, nie daje
                      odpowiedzi na pytanie "jak skonczyc". Albo "co z ta polska" ;)
                      takie pytania mnie nie interesuja, bo sa niekonstruktywne. mozna tak
                      w nieskonczonosc sie kopac.
                      troche optymizmu i rzeczowej rozmowy, zamiast charkania i podpierania
                      sie autorytetem michnika - i wszystko bedzie dobrze.



                      vertigo.seb napisał:

                      > To czemu czepiasz się dzieci?!
                      >
                      >
                      > stopnienawisci napisał:
                      > > myslisz, ze im wiecej plujemy na kaczynskich
                      >
                      > Myślę, że dozwolony poziom agresji w rozmowie, wypowiedzi, jako pierwszy
                      > przekroczył pan Jarosław Kaczyński. Teraz zbieramy tego konsekwencje. Proszę
                      > także zwrócić uwagę, kto na tym forum zaniża poziom dyskusji.
                      • vertigo.seb Re: manpipulacja godna członka PiS-u 01.07.06, 16:40
                        Widzę, że posiadł Pan także zdolność odpowiadania obok tematu.
                        Mogę Pana zapewnić, że mój poziom optymizmu nie zakłócają politycy PiS. Jeśli
                        się kompromitują, to na własny rachunek. Chociaż nie ma się z czego cieszyć,
                        skoro partia braci Kaczyńskich uczyniła wicepremierem pospolitego -
                        wielokrotnie skazanego - przestępcę. Kilka dni temu Lepper ponownie został
                        skazany prawomocnym wyrokiem. To interesujące, że mimo tego Panu poziom
                        zadowolenia z obecnego rządu nie spada, ale rośnie!!!
                        • stopnienawisci Re: manpipulacja godna członka PiS-u 01.07.06, 16:47
                          vertigo.seb napisał:

                          > Widzę, że posiadł Pan także zdolność odpowiadania obok tematu.
                          Myslalem, ze z wypowiedzi wynika to jasno. przepraszam: ujadanie i inwektywy
                          rozpoczela swolocz GW i michnika. wystarczy jako przyklad liczba obrazliwych
                          sformuowan na PiS i ich zwolennikow. czy mam przytoczyc?

                          > Mogę Pana zapewnić, że mój poziom optymizmu nie zakłócają politycy PiS. Jeśli
                          > się kompromitują, to na własny rachunek.

                          Otoz to. Ale nie wszyscy dobrze funkcjonuja w srodowisku, gdzie kierowca
                          autobusu, zamiast poczekac na biegnaca staruszke, z premedytacja zamyka
                          jej drzwi przed nosem. (znowu dygresja)

                          > Chociaż nie ma się z czego cieszyć,
                          > skoro partia braci Kaczyńskich uczyniła wicepremierem pospolitego -
                          > wielokrotnie skazanego - przestępcę. Kilka dni temu Lepper ponownie został
                          > skazany prawomocnym wyrokiem. To interesujące, że mimo tego Panu poziom
                          > zadowolenia z obecnego rządu nie spada, ale rośnie!!!

                          Niestety - zle sie stalo. Lepper, prawdopodobnie wypromowany przez SLD,
                          w kazdym razie zupelnie czerwony, nie powinien byc w rzadzie. Tym bardziej
                          Giertych. Ale.. no wlasnie. Jaki mieli wybor? Prosze nie mowic o koalicji
                          z PO - szybko bylo widac, ze sie nie da (znowu wina Kaczynskich? :).

                          Kaczynscy, oprocz tego, ze sa uczciwi, maja ceche, ktora jest niezbedna
                          politykom - cynizm. Leppera traktuja jak k..we. I dosc dobrze trzymaja
                          go za morde. zeby se nie myslal.
                          • vertigo.seb Re: manpipulacja godna członka PiS-u 01.07.06, 16:58
                            stopnienawisci napisał:
                            > Kaczynscy,
                            , maja ceche, ktora jest niezbedna
                            > politykom - cynizm. Leppera traktuja jak k..we. I dosc dobrze trzymaja
                            > go za morde. zeby se nie myslal.

                            Lepper gra swoją grę i jak na razie najwięcej na całej sytuacji korzysta. Jest
                            spokojny i grzeczny. Ale moze zbiera siły, aby zaatakować?! Warto nad tym
                            pomyśleć. O ile Lepper, jak na razie nie sprawie większych problemów, o tyle
                            LPR skutecznie kompromituje PiS. Sprawy: Farfały, ministra Wiecheckiego i
                            samego Giertycha. Przy okazji była sprawa panów Marca i Netzla oraz Wildstaina,
                            który został powołany na stanowisko poza konkursem.
                            • stopnienawisci Re: manpipulacja godna członka PiS-u 01.07.06, 17:01
                              vertigo.seb napisał:

                              > Lepper gra swoją grę i jak na razie najwięcej na całej sytuacji korzysta. Jest
                              > spokojny i grzeczny. Ale moze zbiera siły, aby zaatakować?! Warto nad tym
                              > pomyśleć.

                              Tego drania nalezy usunac jak najszybciej. To dopiero demoralizacja..

                              > O ile Lepper, jak na razie nie sprawie większych problemów, o tyle
                              > LPR skutecznie kompromituje PiS. Sprawy: Farfały, ministra Wiecheckiego i
                              > samego Giertycha.

                              Niestety - masz calkowita racje. Co zrobic.. LPR i SO to kompromitacja.
                              Szkoda, ze tak sie stalo.

                              > Przy okazji była sprawa panów Marca i Netzla oraz Wildstaina,
                              > który został powołany na stanowisko poza konkursem.

                              Co do Wildstaina - super. Mi tam konkurs niepotrzebny. Co do pozostalych
                              panow, wydaje mi sie, ze ich szybko usuneli..
                              • vertigo.seb Re: manpipulacja godna członka PiS-u 01.07.06, 17:13
                                Nie mam nic przeciwko Wildstainowi, ale prawo zostało złamane i nie ma nic na
                                jego obronę. Dlatego jako hipokryzję odebrałem wypowiedzi Wildsteina, który
                                oburzał się na próby Leppera obsadzenia swoimi ludzmi pozostałych stanowisk w
                                tvp.
                                Pozdrawiam, mam dosyć na dziś.
                                • stopnienawisci Re: manpipulacja godna członka PiS-u 01.07.06, 17:18
                                  vertigo.seb napisał:

                                  > Nie mam nic przeciwko Wildstainowi, ale prawo zostało złamane i nie ma nic na
                                  > jego obronę. Dlatego jako hipokryzję odebrałem wypowiedzi Wildsteina, który
                                  > oburzał się na próby Leppera obsadzenia swoimi ludzmi pozostałych stanowisk w
                                  > tvp.
                                  > Pozdrawiam, mam dosyć na dziś.

                                  pozdrawiam rowniez :)
              • apoplaws O! Silesius! 01.07.06, 18:12

                • almagus Re: O! Silesius! Pociągnę dalej, jeśli pozwolisz! 01.07.06, 19:58
                  Mieliśmy bogaty w wydarzenia tydzień.

                  Ekonomia polityczna bez jaj.

                  Tak swój talent polubiłem
                  jajca w kwasie rozpuściłem.
                  I nie miejcie mnie za głupka
                  rozpuściła się skorupka.
                  Pozostała tylko błonka,
                  a PiSiORom oddam członka.
                  Niech mu potencjometr wkręci,
                  niech w burdelu on się kręci.

                  Tak swój talent „polubiałem,”
                  robię eksperyment z kałem
                  I nie miejcie mnie za głupka,
                  to nie mała taka kupka.
                  Sięga prawie po podbrzusze,
                  dla PiSiORków oddać musze.
                  Niech PiSiORek talent ćwiczy
                  będzie więcej gnojowicy.
                  • mniammniam3 Re: O! Silesius! Pociągnę dalej, jeśli pozwolisz! 01.07.06, 21:01
                    Zgłaszam almagusa do literackiej nagrody hopla
                    • almagus Re: O! Silesius! Pociągnę dalej, jeśli pozwolisz! 01.07.06, 23:19
                      Skoro tak, to poprawiłem tekst.


                      Mieliśmy bogaty w wydarzenia tydzień.
                      Polityku poeksperymentuj!

                      Ekonomia polityczna bez jaj.

                      Tak swój talent polubiłem,
                      jajca w kwasie rozpuściłem.
                      I nie miejcie mnie za głupka,
                      rozpuściła się skorupka.
                      Pozostała tylko błonka,
                      a PiSiORom oddam członka.
                      Niech mu potencjometr wkręci,
                      niech w burdelu on się kręci.

                      Tak swój talent „polubiałem,”
                      robię eksperyment z kałem.
                      I nie miejcie mnie za głupka,
                      to nie mała taka kupka.
                      Sięga prawie po podbrzusze,
                      dla PiSiORków oddać „musze”.
                      Niech PiSiORek talent ćwiczy,
                      będzie więcej gnojowicy.

                      • almagus Re: O! Silesius! Pociągnę dalej, jeśli pozwolisz! 02.07.06, 08:27


                        Więcej dopisze eSBek niewyżyty z okazji afery Zyty!
          • aplus Re: czekaj ... czekaj .. zebys sie nie zdziwil 01.07.06, 20:25
        • roger45 podaje nr. 601000007 01.07.06, 16:06
          do p premiera
          • vertigo.seb Re: podaje nr. 601000007 01.07.06, 16:20
            Może block_custer skorzysta. We wszystkich postach pisze o gejach. Zapewne
            szuka partnera. Ale akurat premier, to zły adres.
        • rorbeck Re: Ja też czekam 01.07.06, 16:56
          Ale w TV nie pokazywali takich pokrak jak np. Gosiewski.
    • wodoglowiegertycha Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 13:59
      No kazik cos ty bo wyjdziemy.
    • tadjan Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 14:02
      Pajac!
    • skubi6 Co on bierze, że Zytę usuwa i zaraz przywraca ? 01.07.06, 14:04
      Jak premier nie był pewien, co zrobić, to nie mógł po prostu poczekać
      parę dni, zanim przyjął lub odrzucił dymisję ?

      Przy okazji: gdyby parę dni poczekał z przyjęciem dymisji, to sąd by
      się sprawą zajął, bo Zyta byłaby jeszcze osobą publiczną.

      Czy Polska nia mogłaby mieć jakichś bardziej sensownych ludzi w rządzie ?
      Czy musimy mieć premiera, co raz kogoś wywala, zaraz potem przywraca ?
      Czy musimy mieć Zytę, która tak o wszystkim papla do żony ubeka, że aż
      jest podejrzana o kapowanie, a jak wylatuje z jednej partii za nepotyzm
      to zaraz przystępuje do drugiej ? To nie jest poziom na bycie premierem.


      • stopnienawisci Re: Co on bierze, że Zytę usuwa i zaraz przywraca 01.07.06, 15:13
        szanowny skubi6. czytamy artykul, potem mowimy. Twoje zachowanie dosc dobrze
        obrazuje ogolne trendy zwolennikow tzw. najmniejszeli linii oporu. artykul
        wyjasnia, dlaczego Marcinkiewicz odwolal pania premier szybko. Zajrzyj i
        przeczytaj, a moze zobaczysz.

        Czy Polska nie moglaby miec jakichs bardziej sensownych obywateli??
        • skubi6 Re: Co on bierze, że Zytę usuwa i zaraz przywraca 01.07.06, 15:33
          > artykul
          > wyjasnia, dlaczego Marcinkiewicz odwolal pania premier szybko. Zajrzyj i
          > przeczytaj, a moze zobaczysz.

          Przeczytałem, ale nie do każdej bzdury trzeba się odnosić. A uzasadnienie
          podane przez Marcinkiewicza jest bzdurne. To, że rynki
          finansowe rosną lub spadają o pare procent w ciągu dnia zdarza się
          często (w ostatnim miesiącu chyba ze 3 razy).
          I co ? I nic. Takie jest życie. To może wynikać z dymisji Zyty,
          ze wzrostu stóp w USA, z nowego sposobu liczenia ryzyka narzuconego
          bankom (co zmusza banki z wycofania się z jakichś inwestycji), z
          nieuzasadnionej (albo uzasadnionej) paniki.

          Sensowny premier podejmuje właściwe decyzje, z właściwą szybkością, a nie
          daje się ponieść jakiejś panice w stylu "co na to rynki" albo "jak zostawie
          Zyte w rządzie, to mi sondaże spadną".

          Wygląda zupełnie na to, że Marcinkiewicz reaguje na sondaże: na początku
          myślał, że ciemny lud uzna Zytę za kapusia i będzie żądał jej głowy. A
          teraz inaczej: widzi, że ciemny lud nie uznaje Zyty za winną, więc chce
          się z Zytą znów pokumać.

          I nie zapomnijmy o tym, jak obłudna jest ostatnia propozycja premiera:
          przywraca Zytę, ale nie na stanowisko, którego ona chce: Zyta nie odzyskuje
          ministerstwa finansów, a ona właśnie na tym się zna. Chodzi o to, aby
          niby-była prestiżowa propozycja powrotu na zasadzie "ja przecież jej
          chciałem, w końcu to ona nie chciała". Dupokryjka dla Marcinkiewicza.

          • stopnienawisci Re: Co on bierze, że Zytę usuwa i zaraz przywraca 01.07.06, 15:42
            skubi6 napisał:

            > Przeczytałem, ale nie do każdej bzdury trzeba się odnosić.

            Kultura rozmowy. Nie atakuj mowiac, ze cos nie zostalo
            powiedziane, skoro zostalo. Jak juz dyskutujesz, to odnos sie
            do przytoczonych argumentow. Inaczej to propaganda jest, a nie
            dyskusja.

            > A uzasadnienie podane przez Marcinkiewicza jest bzdurne.

            Nie wiem - nie jestem ekonomista klasy Balcerowicza. W kazdym razie mnie
            to przekonalo. Na naszym poziomie wiedzy jest to raczej kwestia wiary,
            a nie wiedzy, wiec nie udawajmy, ze dokladnie rozumiemy, co by sie stalo
            w kazdym mozliwym przypadku.

            > Sensowny premier podejmuje właściwe decyzje, z właściwą szybkością, a nie
            > daje się ponieść jakiejś panice w stylu "co na to rynki" albo "jak zostawie
            > Zyte w rządzie, to mi sondaże spadną".

            jw. Mnie to przekonalo. To, ze srodowiska rzadowe uwazaly Zyte za niewinna
            mowiono juz od poczatku zdarzenia, a nie dopiero od dzis. Wiec nie chodzi o
            sondaze i badanie spoleczenstwa. Zdania trzymaja sie konsekwentnie

            > A teraz inaczej: widzi, że ciemny lud nie uznaje Zyty za winną, więc chce
            > się z Zytą znów pokumać.

            Nie sadze, zeby sie kiedykolwiek poklocili.

            > I nie zapomnijmy o tym, jak obłudna jest ostatnia propozycja premiera:
            > przywraca Zytę, ale nie na stanowisko, którego ona chce: Zyta nie odzyskuje
            > ministerstwa finansów, a ona właśnie na tym się zna. Chodzi o to, aby
            > niby-była prestiżowa propozycja powrotu na zasadzie "ja przecież jej
            > chciałem, w końcu to ona nie chciała". Dupokryjka dla Marcinkiewicza.

            Nie. Wiadomo, ze teraz nie moze jej zaproponowac pozycji ministra finansow.
            to by dopiero bylo glupie. Moze natomiast wyrazic dla niej swoje poparcie
            i zaufanie, co tez robi, a po wyjasnieniu kwestii lustracyjnej prowokacji
            bedzie mial dalej swietnego i zaufanego ministra finansow. Czemu patrzysz
            na wszystko tak czarno?
            • koloratura1 Coś to wszystko takie jakieś pokrętne,... 01.07.06, 23:01
              ...żeby nie powiedzieć - całkiem porąbane...

              stopnienawisci napisał:

              >
              > Wiadomo, ze teraz nie moze jej zaproponowac pozycji ministra finansow.
              > to by dopiero bylo glupie.

              Nic nie będzie głupsze, niż miotanie panią ex-minister finansów w te i nazad.

              > Moze natomiast wyrazic dla niej swoje poparcie
              > i zaufanie, co tez robi,

              ...dostawiając jej krzesełko wiceministra gdzieś tam (nawet nie pamiętam, w
              jakim ministerstwie). Dodatkowo - wszystko to w ramach taniego państwa, oczywiście.

              > a po wyjasnieniu kwestii lustracyjnej prowokacji
              > bedzie mial dalej swietnego i zaufanego ministra finansow.

              A co z tamtym, co to go właśnie ministrem finansów zrobił? Wywali go? Przeniesie
              gdzieś na, powiedzmy, wiceministra (np. na miejsce Zyty, na to dostawione
              krzesełko?)? A może będzie ich dwoje (ministrów finansów)?

              >Czemu patrzysz
              > na wszystko tak czarno?

              Jeśli o mnie chodzi, to ja już wogóle nie wiem, w jakim kolorze mam na ten
              taniec świętego Wita patrzeć...
        • vertigo.seb Re: Co on bierze, że Zytę usuwa i zaraz przywraca 01.07.06, 16:23
          stopnienawisci napisał:

          > Czy Polska nie moglaby miec jakichs bardziej sensownych obywateli??

          Ty, kolego, wystarczasz za cały ciemny lud Kurskiego.
          • stopnienawisci Re: Co on bierze, że Zytę usuwa i zaraz przywraca 01.07.06, 16:25

            no tak. nie lubie tego pana. kurski to prostak. ale dzieki, ze sie starales.

            vertigo.seb napisał:

            > stopnienawisci napisał:
            >
            > > Czy Polska nie moglaby miec jakichs bardziej sensownych obywateli??
            >
            > Ty, kolego, wystarczasz za cały ciemny lud Kurskiego.
            • vertigo.seb Re: Co on bierze, że Zytę usuwa i zaraz przywraca 01.07.06, 16:30
              stopnienawisci napisał:
              > no tak. nie lubie tego pana. kurski to prostak. ale dzieki, ze sie starales.


              O Kurskim można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest prostakiem. Jak
              Pan chce - niech Pan spróbuje jeszcze raz.
        • koloratura1 Dwja vu, czy cóś?! 01.07.06, 22:36
          stopnienawisci napisał:

          >
          > Czy Polska nie moglaby miec jakichs bardziej sensownych obywateli??

          Nie wiem, czy pamiętasz, ale kiedyś, dokładnie - w stanie wojennym, pewnemu
          bardzo ważnemu politykowi proponowano, w ramach rozwiązywania krajowych
          problemów, cyt.: "Panie Generale! Odwołać naród!"
          Zauważyłam, że od pewnego czasu przerabiamy historię PRL od jej początków, ale
          żeby w aż takim tempie?
          To świetnie: niedługo dojdziemy do okrągłego stołu!
    • nikita.nika Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 14:15
      Ojeju Kaziu musi powrozyc z kwiatka..zadzwoni,nie zadzwoni,zadzwoni,nie
      zadzwoni............;))))Jest weekend wiec siedzi u kolezanki i opowiada o tym
      kto co i dla czego;))Nie martw sie Kaziu ja moge zadzwonic do Ciebie tylko
      podaj mi nr tel:))))
    • michr Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 14:34
      Ta propozycja Marcinkiewicza jest obrazą dla Zyty ona nie jest manekinem
      którego można przestawiać. Czyżby w PiSie zmieniły się pryncypia? Pani Gilowska
      w dalszym ciągu jest pod zarzutem współpracy z SB. Gdyby skorzystała z tej
      propozycji Rzecznik prześle do sądu te same papiery, no i można jeszcze ją
      zdymisjonować
      • skubi6 Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 14:42
        > w dalszym ciągu jest pod zarzutem współpracy z SB. Gdyby skorzystała z tej
        > propozycji Rzecznik prześle do sądu te same papiery, no i można jeszcze ją
        > zdymisjonować

        Marcinkiewicz, nauczyciel fizyki, robi pokaz oscylatora:

        sprawa w sądzie -> dymisja -> umorzenie w sądzie -> przywrócenie do pracy ->
        sprawa w sądzie -> dymisja -> umorzenie w sądzie -> przywrócenie do pracy ->
        sprawa w sądzie -> dymisja -> umorzenie w sądzie -> przywrócenie do pracy ->
        sprawa w sądzie -> dymisja -> umorzenie w sądzie -> przywrócenie do pracy ->
        sprawa w sądzie -> dymisja -> umorzenie w sądzie -> przywrócenie do pracy ->
        sprawa w sądzie -> dymisja -> umorzenie w sądzie -> przywrócenie do pracy ->
        sprawa w sądzie -> dymisja -> umorzenie w sądzie -> przywrócenie do pracy ->
        sprawa w sądzie -> dymisja -> umorzenie w sądzie -> przywrócenie do pracy ->
        sprawa w sądzie -> dymisja -> umorzenie w sądzie -> przywrócenie do pracy ->
        sprawa w sądzie -> dymisja -> umorzenie w sądzie -> przywrócenie do pracy ->
        sprawa w sądzie -> dymisja -> umorzenie w sądzie -> przywrócenie do pracy ->
        sprawa w sądzie -> dymisja -> umorzenie w sądzie -> przywrócenie do pracy ->
        sprawa w sądzie -> dymisja -> umorzenie w sądzie -> przywrócenie do pracy ->
        sprawa w sądzie -> dymisja -> umorzenie w sądzie -> przywrócenie do pracy ->
        sprawa w sądzie -> dymisja -> umorzenie w sądzie -> przywrócenie do pracy ->
        sprawa w sądzie -> dymisja -> umorzenie w sądzie -> przywrócenie do pracy ->
        sprawa w sądzie -> dymisja -> umorzenie w sądzie -> przywrócenie do pracy ->
        sprawa w sądzie -> dymisja -> umorzenie w sądzie -> przywrócenie do pracy ->
        w końcu dymisja Marcinkiewicza (koniec oscylatora)
      • stopnienawisci jest roznica 01.07.06, 15:25
        tym razem roznica polega na tym, ze nie bedzie zajmowac poprzedniego
        stanowiska. ergo - jej obecnosc w rzadzie dodatkowo moze go wzmocnic w
        oczach inwestorow, bo jest ekspertem, a nie oslabic, jak mialo to miejsce, gdy
        spekulacje dotknely jej, gdy zajmowala stanowisko ministra finansow.

        wlasciwie jak sie zastanowic, to cala sytuacja byla rozegrana dosc dobrze.
        zlotowka dalej silna (chociaz tak wszyscy sie boja za kazdym razem, jak cos
        sie dzieje), gielda trzyma sie bez mrugniecia okiem - super. a ze
        propaganda ujada - czy to wazne? liczy sie stan kraju.

        michr napisał:

        > Ta propozycja Marcinkiewicza jest obrazą dla Zyty ona nie jest manekinem
        > którego można przestawiać. Czyżby w PiSie zmieniły się pryncypia? Pani Gilowska
        >
        > w dalszym ciągu jest pod zarzutem współpracy z SB. Gdyby skorzystała z tej
        > propozycji Rzecznik prześle do sądu te same papiery, no i można jeszcze ją
        > zdymisjonować
        • vertigo.seb Re: jest roznica 01.07.06, 16:34
          stopnienawisci napisał:
          > tym razem roznica polega na tym, ze nie bedzie zajmowac poprzedniego
          > stanowiska.

          Niektórzy liczyli, że PiS w końcu zacznie realizować plan "tanie państwo".
          Ciągle tylko tanie dranie, którzy albo obrzucają inwektywami, albo za cel
          obierają sobie dzieci.
          Czemu PiS nie zmierzył się z górnikami?!
          • stopnienawisci Re: jest roznica 01.07.06, 16:41
            vertigo.seb napisał:

            > Niektórzy liczyli, że PiS w końcu zacznie realizować plan "tanie państwo".

            tez na to ciagle licze. ale - tak przynajmniej mi wyglada, najpierw musza
            zmierzyc sie z tymi wszystkimi, ktorzy im nogi podkladaja. a tych jest wielu
            i to dosc dobrze widac (przyklad gilowska). jesli nie zaczna reformy
            finansow - kraj nam zbankrutuje. wiec tez licze na to, ze sie z tym uporaja.

            > Ciągle tylko tanie dranie, którzy albo obrzucają inwektywami, albo za cel
            > obierają sobie dzieci.
            > Czemu PiS nie zmierzył się z górnikami?!

            nie wiem. ja bym ich wszystkich pozwalnial i tyle. ale moze zobowiazania
            poprzednich rzadow Millera i reszty tej choloty nie pozwalaja na to - to
            prawdopodobne. poza tym polacy nie zgodziliby sie raczej na ogolnopanstwowy
            paraliz (strajk PKP przy koniecznych zwolnieniach, czy terroryzm w stolicy
            przy strajkach gornikow) - wszyscy psioczyli w takich wypadkach, ze rzad
            sobie nie radzi. nie jestesmy gotowi na takie wyrzeczenia w imie 'zasad'.
            lubimy sobie pokrzyczec.
            • vertigo.seb Re: jest roznica 01.07.06, 16:52
              stopnienawisci napisał:
              > zmierzyc sie z tymi wszystkimi, ktorzy im nogi podkladaja.

              Najciekawsze w PiS-ie jest to, że zamiast dogadać sią z naturalnym partnerem
              PO - uczynił z niego głównego wroga. Więcej podpisał koalicję z partiami
              antysolidarnościowymi (SO i LPR), a ponoć PiS najwięcej czerpie z etosu
              Solidarności. A wróg, który powinien być dla PiS-u wrogiem naturalnym czyli
              SLD, jest traktowany pobłażliwie. PiS sprzeniewierzył się wszystkim swoim
              ideałom. Zachodzę w głowę, jak ktoś w miarę inteligentny, moze tego nie
              dostrzegać?!
              • stopnienawisci Re: jest roznica 01.07.06, 16:58
                vertigo.seb napisał:

                > stopnienawisci napisał:
                > > zmierzyc sie z tymi wszystkimi, ktorzy im nogi podkladaja.
                >
                > Najciekawsze w PiS-ie jest to, że zamiast dogadać sią z naturalnym partnerem
                > PO - uczynił z niego głównego wroga. Więcej podpisał koalicję z partiami
                > antysolidarnościowymi (SO i LPR), a ponoć PiS najwięcej czerpie z etosu
                > Solidarności. A wróg, który powinien być dla PiS-u wrogiem naturalnym czyli
                > SLD, jest traktowany pobłażliwie. PiS sprzeniewierzył się wszystkim swoim
                > ideałom. Zachodzę w głowę, jak ktoś w miarę inteligentny, moze tego nie
                > dostrzegać?!

                Wielu rzeczy w polityce nie da sie wyjasnic ;) Kaczynski sam krzyczal na Leppera
                w sejmie poprzedniej kadencji, a teraz prosze. Tak to juz jest i bedzie,
                warto sie z tym pogodzic. To jest akurat malo istotne. Ich rola ma polegac na
                tym, ze po raz pierwszy od 89 maja stworzyc szanse na oczyszczenie struktur
                panstwowych. jesli sie z tego wycofaja - beda jak wszyscy inni, tzn. jak
                michnik, ktory mowil, ze "wladze trzeba brac". Jak na razie nie sa..

                I niby czemu nalezy oczyscic panstwo? to akurat jest bardzo proste. Prawa
                nalezy przestrzegac. Cham musi widziec, ze jak kradnie, to idzie siedziec,
                a jak pracuje uczciwie, to dostaje nagrode. Wybaczanie zbrodniarzom komunistom
                to postawienie spoleczenstwa w niezrecznej sytuacji - sprawiedliwosci nie ma.
                lepiej ma ten, co kradnie lepiej.. jakie wnioski moze wyciagnac cham? i
                jak moze postepowac?
                • vertigo.seb Re: jest roznica 01.07.06, 17:08
                  stopnienawisci napisał:
                  >
                  > Wielu rzeczy w polityce nie da sie wyjasnic ;) Kaczynski sam krzyczal na
                  Lepper
                  > a
                  > w sejmie poprzedniej kadencji, a teraz prosze. Tak to juz jest i bedzie,
                  > warto sie z tym pogodzic. To jest akurat malo istotne. Ich rola ma polegac na
                  > tym, ze po raz pierwszy od 89 maja stworzyc szanse na oczyszczenie struktur
                  > panstwowych. jesli sie z tego wycofaja - beda jak wszyscy inni, tzn. jak
                  > michnik, ktory mowil, ze "wladze trzeba brac". Jak na razie nie sa..


                  Nie, drogi Panie, nie moze być przyzwolenia, aby jakokolwiek partia, a tym
                  bardziej partia, która ma w nazwie prawo i sprawiedliwość, wynosiło zwykłago
                  kryminalistę na fotel wicepremiera! Przypominam także, że za poprzedniej
                  kadencji sejmu bracia Kaczyńscy zapowiadali zmiany, które uniemożliwią
                  kandydowanie do parlamentu i samorządów przestępcom i cóż?! Nie dość, że PiS
                  nie zamierza czego kolwiek robić w tym temacie, to jeszcze nie poparło
                  ostatniej inicjatywy partii Borowskiego .


                  >
                  > I niby czemu nalezy oczyscic panstwo? to akurat jest bardzo proste. Prawa
                  > nalezy przestrzegac. Cham musi widziec, ze jak kradnie, to idzie siedziec,
                  > a jak pracuje uczciwie, to dostaje nagrode. Wybaczanie zbrodniarzom komunistom
                  > to postawienie spoleczenstwa w niezrecznej sytuacji - sprawiedliwosci nie ma.
                  > lepiej ma ten, co kradnie lepiej.. jakie wnioski moze wyciagnac cham? i
                  > jak moze postepowac?


                  Cham - w domyśle Lepper i jemu podobni - wyciagają wnioski, że tak, jak mają za
                  PiS-u, to lepiej mieć nie będą. No chyba, że po plecach lub po trupach PiS-u
                  zajdą jeszcze wyżej.
                  • stopnienawisci Re: jest roznica 01.07.06, 17:12
                    vertigo.seb napisał:

                    > Nie, drogi Panie, nie moze być przyzwolenia, aby jakokolwiek partia, a tym
                    > bardziej partia, która ma w nazwie prawo i sprawiedliwość, wynosiło zwykłago
                    > kryminalistę na fotel wicepremiera!

                    No przecie mowie, ze zle sie stalo. A i tak ciagle mam nadzieje, ze
                    beda robic to, co obiecali. i tyle.

                    > Cham - w domyśle Lepper i jemu podobni - wyciagają wnioski, że tak, jak mają za
                    >
                    > PiS-u, to lepiej mieć nie będą. No chyba, że po plecach lub po trupach PiS-u
                    > zajdą jeszcze wyżej.

                    Lepiej mieli przez 50 lat komuny - tam takich premiowali. A lepper zostal
                    (niestety) demokratycznie wybrany przez cholote. I w sejmie jest - taki jest
                    smutny fakt. Nie ma sie co zrzymac.
        • michr Re: jest roznica 01.07.06, 18:09
          Zasadą Pis-u jest niepowoływanie na stanowiska w rządzie osób do których
          istnieją podejrzenia współpracy z SB.Przesłanką jest przesłanie dowodów przez
          Rzecznika do sądu lustracyjnego. Marcinkiewicz proponuje pani Gilowskiej
          stanowisko wicepremiera i ministra gospodarki.Czy to nie jest stanowisko w
          rządzie? Powołanie Zyty Gilowskiej na stanowisko wicepremiera byłoby złamaniem
          zasad PiS-u. Ta zasada była przyczyną jej zdymisjonowania. I tak w kółko.
          Rzeczywiście oscylator.
    • jankbh Marcinkiewicz: Panstwo to Ja 01.07.06, 14:37
      "I wszyscy, którzy chcieli wykorzystać tę informację przeciwko rządowi,
      przeciwko podejmowanym przez nas reformom, poniosą odpowiedzialność"

      Kiedys niemal poetycko brzmialo to "panstwo to Ja", a dzis zwyczajne "Teraz Qwa
      My". Proponuje ucinac rece, co sie podnosza przeciwko "reformom". A za
      dwadziescia lat wystawic pomnik ofiarom PiS.
      • stopnienawisci Re: Marcinkiewicz: Panstwo to Ja 01.07.06, 15:20

        ?? nikt nie zginal i nie zginie. ciekawe czego i dlaczego sie o to obawiasz.
        ludzie ponosili smierc za PZPR, teraz mamy wolnosc. wiec nie pekaj.

        jankbh napisał:

        > Kiedys niemal poetycko brzmialo to "panstwo to Ja", a dzis zwyczajne "Teraz Qwa
        > My". Proponuje ucinac rece, co sie podnosza przeciwko "reformom". A za
        > dwadziescia lat wystawic pomnik ofiarom PiS.
        • vertigo.seb Re: Marcinkiewicz: Panstwo to Ja 01.07.06, 16:45
          stopnienawisci napisał:

          >
          > ?? nikt nie zginal i nie zginie. ciekawe czego i dlaczego sie o to obawiasz.
          > ludzie ponosili smierc za PZPR, teraz mamy wolnosc. wiec nie pekaj.
          > jankbh napisał:
          >
          > > Kiedys niemal poetycko brzmialo to "panstwo to Ja", a dzis zwyczajne "Ter
          > az Qwa
          > > My". Proponuje ucinac rece, co sie podnosza przeciwko "reformom". A za
          > > dwadziescia lat wystawic pomnik ofiarom PiS.

          Słyszał Pan o metaforze tudzież przenośni?! W takich kategoriach należałoby
          odczytać słowo "ofiary". Zresztą trudno powiedzieć, jak zakończą się rządy PiS-
          u.
    • isa.stern Marcinkiewicz chce spopularyzować zabawę 01.07.06, 14:47
      w głuchy telefon...;)
      • katolik_polski1 +++ Iza Stern to kabala ++++ 01.07.06, 15:03
        Wymysl GW !
        • block_custer isa.stern to gej 01.07.06, 15:22
    • luvski Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 15:07
      Kazimierz Łonder Marcinkiewicz powinien jej zaspiewac "I just call to say i love you Zyta". Na pewno by wróciła..., chociaż niestety piszą dzisiaj w Dzienniku, że coś jest na rzeczy. Gdyby była jednak tą TW, to przecież byłby niesamowity paradoks, że fajna i kompetetna babka musi usunąć się z życia publiczego z powody swojej przeszłości. Cały dorobek jej ostatnich lat idzie na marne. Ja nie widzę w tym sprawiedliwości. Zachowanie Marcinkiewicza, jak zwykle, na granicy zażenowania odbiorcy. Próbuje odrabiać wizerunkowe straty albo im przeciwdziałać, ale przez dymisje tego ministra, udowodnil po raz n-ty, ze jest esencją PiSuaru. Zero lojalności i słoma w butach.
      • stopnienawisci lojalnosc wobec kraju, nie partii 01.07.06, 15:19

        tym wlasnie rozni sie Pis od poprzednikow z PZPR/SLD/UW/AWS.
        wazni nie sa koledzy z lawki, ale dobro kraju. Zyta to swietny przyklad.
        nie krytykujmy za wszystko i wszedzie, nawet, gdy robia dobrze.
        uspokojenie rynkow finansowych zamiast robienia kolejnej szopki i
        skandalu na poziomie ministerialnym to dobry wybor.

        luvski napisała:
        > Próbuje odrabiać wizerunkowe straty albo im przeciwdziała
        > ć, ale przez dymisje tego ministra, udowodnil po raz n-ty, ze jest esencją PiS
        > uaru. Zero lojalności i słoma w butach.
        • luvski Re: lojalnosc wobec kraju, nie partii 01.07.06, 15:29
          stopnienawisci napisał:

          >
          > tym wlasnie rozni sie Pis od poprzednikow z PZPR/SLD/UW/AWS.
          > wazni nie sa koledzy z lawki, ale dobro kraju. Zyta to swietny przyklad.
          > nie krytykujmy za wszystko i wszedzie, nawet, gdy robia dobrze.
          > uspokojenie rynkow finansowych zamiast robienia kolejnej szopki i
          > skandalu na poziomie ministerialnym to dobry wybor.
          >
          > luvski napisała:
          > > Próbuje odrabiać wizerunkowe straty albo im przeciwdziała
          > > ć, ale przez dymisje tego ministra, udowodnil po raz n-ty, ze jest esenc
          > ją PiS
          > > uaru. Zero lojalności i słoma w butach.

          Chyba żartujesz, kiedy piszesz, że nie są ważni dla nich koledzy z ławki. To jest lejtmotyw ich działalności.
          Po za tym nikt rozsądny nie przyjąłby decyzji o jej nie dymisjonowaniu w kategoriach, które próbujesz ty temu wydarzeniu narzucić. W tej sytuacji bylibyśmy bardzo daleko od bronienia kolegów z ławki.
          • stopnienawisci Re: lojalnosc wobec kraju, nie partii 01.07.06, 15:34
            > Chyba żartujesz, kiedy piszesz, że nie są ważni dla nich koledzy z ławki. To je
            > st lejtmotyw ich działalności.

            wyjasnij, bo nie rozumiem. gdzie? tzn. gdzie dokladnie widzisz kolesiostwo PiS?

            > Po za tym nikt rozsądny nie przyjąłby decyzji o jej nie dymisjonowaniu w katego
            > riach, które próbujesz ty temu wydarzeniu narzucić. W tej sytuacji bylibyśmy ba
            > rdzo daleko od bronienia kolegów z ławki.

            No nie wiem. O tym moznaby sie przekonac dopiero, gdy to by sie stalo. jakos nie
            moge sie oprzec wrazeniu, ze cale forum GW mowiloby o kolesiostwie, zasadach,
            ktore tycza sie innych, ale nie nas... zdecydowanie lepiej, ze zrobili tak,
            jak zrobili. takie jest moje zdanie.
        • polonus3 Re: lojalnosc wobec kraju, nie partii 01.07.06, 15:38
          "Chcac Polakom zrobic na zlosc to pozwolic im sie rzadzic"
          Bismarck
          "Polacy nie sa zdolni do posiadania wlasnego panstwa"
          Marks
          "Ja juz mam dosc tych Polakow"
          Churchill
          • stopnienawisci Re: lojalnosc wobec kraju, nie partii 01.07.06, 15:46

            niestety. bo jak juz maja swoj, niezalezny rzad i panstwo, to zamiast
            wyrazic choc odrobine optymizmu i poparcia - ujadaja, krzycza, podkladaja
            nogi. bo im sie dykcja prezydenta nie podoba. albo ze za niski.
            Ludzie - to demokracja jest. Pis wygral i rzadzi. Po co im przeszkadzac,
            skoro mozna pomoc, zeby cos sie moze wreszcie udalo. pogodzcie sie wreszcie,
            ze beda rzadzic jeszcze 3 lata i... DO ROBOTY. ta spirala sie nigdy
            nie skonczy..

            polonus3 napisał:

            > "Chcac Polakom zrobic na zlosc to pozwolic im sie rzadzic"
            > Bismarck
            > "Polacy nie sa zdolni do posiadania wlasnego panstwa"
            > Marks
            > "Ja juz mam dosc tych Polakow"
            > Churchill
            • zaciekawiony4 Re: lojalnosc wobec kraju, nie partii 01.07.06, 15:49
              PiS psuje wszystko czego się dotknie. Minęło prawie 10 miesięcy od wyborów i ten
              żałosny rząd nie robi niczego poza trwaniem. Nie złożono projektu żadnej ustawy
              związanej z gospodarką. Za to całymi stadami wprowadza się na stołki
              niekompetentnych osłów lub podejrzanych typów. Niech więc PiS się nie dziwi że
              wszyscy na niego plują, miało być super uczciwie a wyszło gorzej niż za SLD.
              • stopnienawisci znowu musze sie nie zgodzic.. 01.07.06, 15:58
                zaciekawiony4 napisał:

                > PiS psuje wszystko czego się dotknie. Minęło prawie 10 miesięcy od wyborów i
                > ten żałosny rząd nie robi niczego poza trwaniem.

                Gwoli przypomnienia - 9 miesiecy zajelo rzadowi premiera Mazowieckiego
                zniesienie cenzury w niepodleglej IIIRP po roku '89.
                Nie zauwazylem, zeby PiS cos popsul. Co na przyklad?

                > Nie złożono projektu żadnej ustawy
                > związanej z gospodarką.

                I dobrze - lepiej niech sie dobrze przygotuja do tych niepopularnych
                reform, ktore maja wprowadzic. bo sie larum odezwie, ze kiepskie ustawy
                wprowadzaja. Zyta podobno wlasnie konczyla ustawe o reformie finansow panstwa.
                cierpliwosci - moze bedzie sensowna.

                > Za to całymi stadami wprowadza się na stołki
                > niekompetentnych osłów lub podejrzanych typów.

                Co do kompetencji - faktycznie bywa roznie. Wezmy jednak pod uwage fakt, ze
                prawica od 50 lat nie istniala, nie miala zadnej inteligencji i kompetentnych
                ludzi. 15 lat po obaleniu komunizmu sytuacja niewiele sie zmienila, bo rzadzili
                na zmiane komunisci i UW. Skad niby ma sie wziac taka liczba kompetentnych,
                uczciwych ludzi, w dodatku o prawicowych pogladach, ktore wsrod 'inteligencji'
                wyroslej na michniku to kwintesencja ciemnogrodu? Nie kazdy patriota to
                faszysta - to chyba oczywiste.

                Polsce bardzo potrzebna jest powazna, dobrze funkcjonujaca partia prawicowa.
                nie ma takiej i nie bylo - a to przeciez jest warunek podstawowy demokracji.
                czy chcemy zyc w kraju, gdzie jedyna opcja sa partie od skrajnie lewicowych
                po centro-lewicowe? chyba nie o to chodzi..

                nie spieszmy sie z ocena PiS. duzo czasu nie mieli - w przeciwienstwie do tego,
                co sie slyszy wokol.

                > Niech więc PiS się nie dziwi że
                > wszyscy na niego plują,
                > miało być super uczciwie a wyszło gorzej niż za SLD.

                Prosze cie - sensownie. SLD to komunisci. kolesie od 50 z gora lat.
                chyba cie troche ponioslo - tu nie ma plaszczyzny porownania.
                • zaciekawiony4 Re: znowu musze sie nie zgodzic.. 01.07.06, 16:02
                  PiS nie jest żadną prawicą. To typowo lewacka partia, która ma najwyżej
                  prawicowe podejście do kościoła i historii. Gospodarczo to typowa lewica, z jej
                  rozdawnictwem państwowej kasy, obsadzaniem stołków kumplami i poziomem afer.
                  Problemem jest to że w Polsce nie ma poza UPR prawdziwie prawicowej partii. A
                  znowóż oni obracają się w oparach śmieszności więc się nie liczą.
                  • stopnienawisci Re: znowu musze sie nie zgodzic.. 01.07.06, 16:10
                    No wlasnie. nie ma prawicowej partii. PiS jest prawicowy w innym jeszcze sensie.
                    Jest partia zdecydowanie bardziej patriotyczna, niz cala nasza lewica.
                    Nie boja sie uzywac slowa 'Polska' - cala lewica zgodnie krzyczy 'Europa'.
                    Polska jest bardzo wstydliwa przypadloscia wspolczesnego 'swiatlego' i
                    'otwartego' czlowieka. To smutne.

                    Natomiast jesli chodzi o stolki - przyjrzyjmy sie stanom. To przyklad
                    demokracji. Nie lubie ich, ale w tym przypadku maja sprawe opanowana.
                    Po zmianie opcji zmienia sie caly aparat. Czy to dziwne? Chyba nie.
                    Jak mialby wspolpracowac _skutecznie_ czlowiek z PiS z czlowiekiem z SLD.
                    Przeciez to sie nie da. Alarm, ze pis obsadza swoimi ludzmi uwazam za
                    nieuzasadniony calkowicie, wrecz absurdalny. Robia to. I co z tego?
                    to wlasnie mieli zrobic. mieli wyczyscic polske z pozostalosci tego,
                    co tam zasiadlo niczym na tronie po 89 roku i zejsc nijak nie chce.
                    Brawo. niech tak zrobia. w czym problem??

                    i jakie afery? Pis raczej nie ma afer. przynajmniej nic mi nie wiadomo
                    o takowych. Jak sie cos znajdzie, to delikwent wylatuje z klubu i partii
                    i juz. to chyba dobrze. Czy sugerujesz, ze caly pis knuje i robi afery?
                    jak w przypadku SLD. Moim zdaniem to raczej pojedyncze przypadki.


                    zaciekawiony4 napisał:

                    > PiS nie jest żadną prawicą. To typowo lewacka partia, która ma najwyżej
                    > prawicowe podejście do kościoła i historii. Gospodarczo to typowa lewica, z jej
                    > rozdawnictwem państwowej kasy, obsadzaniem stołków kumplami i poziomem afer.
                    > Problemem jest to że w Polsce nie ma poza UPR prawdziwie prawicowej partii. A
                    > znowóż oni obracają się w oparach śmieszności więc się nie liczą.
                • l005 Budujemy nowy dom, jeszcze jeden nowy dom... 01.07.06, 16:29
                  stopnienawisci napisał:
                  >Co do kompetencji - faktycznie bywa roznie. Wezmy jednak pod uwage fakt, ze
                  prawica od 50 lat nie istniala, nie miala zadnej inteligencji i kompetentnych
                  ludzi. 15 lat po obaleniu komunizmu sytuacja niewiele sie zmienila, bo rzadzili
                  na zmiane komunisci i UW. Skad niby ma sie wziac taka liczba kompetentnych,...
                  -----------------------------------
                  Wipisz, wymaluj .... takie same byly argumenty wladzy komunistycznej ktorymi
                  usprawiedliwiano bledy i wypaczenia i uzasadniano potrzebe ciaglej rewolucji
                  aby stworzyc nowa klase ktora nie istniala. Jak nie ma ludzi kompetentnych
                  wsrod rzadzacej partii to najlepiej oddac wladze kompetentnym z innej parti.
                  Tak dla dobra kraju .... ale czy to sie liczy?
                  • stopnienawisci niby tak... 01.07.06, 16:36
                    l005 napisał:

                    > Wipisz, wymaluj .... takie same byly argumenty wladzy komunistycznej ktorymi
                    > usprawiedliwiano bledy i wypaczenia i uzasadniano potrzebe ciaglej rewolucji
                    > aby stworzyc nowa klase ktora nie istniala. Jak nie ma ludzi kompetentnych
                    > wsrod rzadzacej partii to najlepiej oddac wladze kompetentnym z innej parti.
                    > Tak dla dobra kraju .... ale czy to sie liczy?

                    niby tak, ale niby tez nie. to jest nie argument PiS, bo nie moga go uzyc,
                    tylko moje prywatne odczucia i jedna z przyczyn, dla ktorych jestem gotow
                    dac im kredyt zaufania - na jakis czas. a elity zarowno lewicowe, jak i
                    prawicowe kazdemu spoleczenstwu potrzebne sa jak woda.

                    poza tym Stalin mordowal, zeby zapewnic, ze zadna zupelnie elita nie zostanie,
                    a rzadzic bedzie chamstwo, prostactwo i kolesiostwo.
                    My tu musimy tworzyc. Chyba przyznasz, ze jest roznica? nie porownuj prosze
                    Pis do Stalina - brak punktow stycznych.
                    • l005 Re: niby tak... 01.07.06, 17:06
                      stopnienawisci napisał:
                      >.... poza tym Stalin mordowal, ....
                      ------------
                      Ciekawe ze piszesz o Stalinie choc ja tego nie wspominalem. Nowy system
                      budowano za Stalina i po Stalinie.

                      Natomiast pzypomniales mi wypowiedz Kaczynskiego ktory akurat cytowal Stalina
                      praktki jako wzor postepowania.
                      "Kaczynski:
                      ....Zasada Stalina ''Ufaj, ale sprawdzaj'' musi tu być stosowana - podkreśla....
                      To sprawdzanie kosztowalo jakies paredziesiat milionow istnien ludzkich.
                      Jak wodz nie wie co mowi to mozna podejrzewac ze nie wie tez co robi.
                      Sam artykul z ta wypowiedzia jest juz niedostepny ale podaje link do dyskusji.
                      Moze uda Ci sie znalezc w archiwach
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=36411860&a=36411860
                      • stopnienawisci Re: niby tak... 01.07.06, 17:29
                        l005 napisał:

                        > Ciekawe ze piszesz o Stalinie choc ja tego nie wspominalem. Nowy system
                        > budowano za Stalina i po Stalinie.

                        stalin zbudowal zasady, ktorych potem, przy budowaniu PRL, przestrzegano
                        bardzo pilnie. jesli cos mowi sie o PRLu i komunistach, to jednoczesnie
                        mowi sie tez o towarzyszu stalinie. jedno bez drugiego nie istnialo.

                        > Natomiast pzypomniales mi wypowiedz Kaczynskiego ktory akurat cytowal Stalina
                        > praktki jako wzor postepowania.
                        > "Kaczynski:
                        > ....Zasada Stalina ''Ufaj, ale sprawdzaj'' musi tu być stosowana - podkreśla...

                        Tego nie widzialem. Przydalby sie kontekst.

                        > To sprawdzanie kosztowalo jakies paredziesiat milionow istnien ludzkich.

                        ponad 100 milionow. wiecej, niz hitler.

      • skubi6 Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 16:03
        > Gdyby była jednak tą TW, to przecież byłby niesamowity
        > paradoks, że fajna i kompetetna babka musi usunąć się z życia publiczego z po
        > wody swojej przeszłości.

        To nie jest fajna i kompetentna babka. Pewnie zna się na finansach, ale
        absolutnie nie nadaje się do polityki.

        - Paplała do żony ubeka o tym, co się dzieje na KULu, a wszyscy wiedzą,
        jak bardzo SB interesowało się KULem. Takie paplanie zapewne nie jest
        kapusiowaniem w rozumieniu deklaracji lustracyjnej, ale w moich
        oczach jest dowodem głupoty, która dyskwalifikuje polityka.

        - Wyleciała z PO za nepotyzm: za uporczywe promowanie synalka na pierwsze
        miejsce listy wyborczej; porządny polityk czegoś takiego by nie robił.

        - Chciała przyciąć ulgi twórcom i profesorom. Te ulgi są rzeczywiście dziwne,
        ale w Polsce zarobki uniwersyteckie są po prostu skandaliczne. Nie można
        dobijać ludzi, którzy są często bardzo kompetentni, a zarabiają skandalicznie
        mało. Te ulgi możnaby zlikwidować tylko przy okazji porządnej podwyżki pensji,
        nie na zasadzie "teraz będziecie mieli mniej pieniędzy", tylko na zasadzie
        "teraz wasze rozliczenia będą bardziej sensowne, ale w sumie dostaniecie
        więcej, bo zarabiacie skandalicznie mało".

        - Sztywna jest: uznała, że trzeba likwidować gospodarstwa pomocnicze, to
        zabrała się za likwidowanie wszystkich, za wlewanie bezpośrednio do budżetu
        absolutnie wszystkich pieniędzy państwowych. Świat nie jest taki prosty,
        to nie prawda, że absolutnie wszystkie gospodarstwa pomocnicze są złe.
        Tak samo jak nie można mówić, że wolny rynek ma wszystko regulować
        (jak we wsi rodzice za biedni, by zapłacić nauczycielowi, to ma nie być
        szkoły ?) Wolny rynek jest dobry, jednolitość budżetu jest dobra,
        likwidowanie dziwnych ulg jest dobre, ale porządny polityk powinien wiedzieć,
        w jakich przypakach i pod jakimi warunkami to jest dobre, nie wszystko na hura.

        - Nie realizuje swojego programu: chciała być liberalnym ministrem finansów
        3x15, nie wyszło, to została ministrem socjalistycznym bez obniżania
        podatków. Normalni politycy tak nie robią. Jak Rokicie nie udało się zostać
        premierem PO z Krakowa, to nie przemienił się w pomagiera premiera z Gorzowa.
        A Zyta się przemieniła w pomagierkę PiS, wygląda, że nie ma żadnych
        własnych poglądów.

        • nessie-jp skubi6 = głos rozsądku 01.07.06, 16:47
          Podpisuję się.

          Nb. w głowie się nie mieści, że kobieta, która za PRL przyjaźniła się blisko z
          milicjantem i szeptała mu do uszka plotki o swoich kolegach, teraz uważa się za
          kryształowo czystą i "bo ja nie wiedziałam, że to ubek". A milicja to święta
          była, tak?
          • stopnienawisci Re: skubi6 = głos rozsądku 01.07.06, 16:53
            stosujmy argumenty przynalezne swojej frakcji politycznej :) przeciez
            to michnik mowil, ze nie wiadomo, kto dobry, a kto byl zly. ze to
            kapusie cierpieli najbardziej za PRLu, bo tyle musieli wycierpiec kapujac,
            tyle ich to kosztowalo.

            wiec jesli uwaza Pani, ze milicja nie bylo ok, to moze nalezaloby - aby
            byc konsekwentnym - wszystkich ich pozamykac, albo przynajmniej ograniczyc
            mozliwosci pelnienia funkcji publicznych? Uzywa Pani argumentu Pis.

            nessie-jp napisała:

            > Podpisuję się.
            >
            > Nb. w głowie się nie mieści, że kobieta, która za PRL przyjaźniła się blisko z
            > milicjantem i szeptała mu do uszka plotki o swoich kolegach, teraz uważa się za
            > kryształowo czystą i "bo ja nie wiedziałam, że to ubek". A milicja to święta
            > była, tak?
            >
            • skubi6 Re: skubi6 = głos rozsądku 01.07.06, 19:00
              > stosujmy argumenty przynalezne swojej frakcji politycznej :)

              W PRL był kartki na mięso i na buty, czy Ty chcesz wprowadzić kartki na
              argumenty?

              Jestem z PO, proszę o kartkę na argument "podatki są za wysokie".
              Jestem z LPR, proszę o kartkę na argument "eurofederaści nas zniszczą".
              Jestem z SLD, proszę o kartkę na argument "skończyć z lustracją".
              Jestem z PiS, proszę o kartkę na argument "układ".

              :-)
        • luvski Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 21:04
          Piszesz nie na temat telefonu Marcinkiewicza, ale podejdż z wiekszym realizmem do tego, co było mozliwe do przeprowadzenia w tym układzie. Zdaje mi się, że według twoich surowych kryteriów nikt nie jest uprawniony do bycia politykiem, a gilowska to ekonomiczny potwór. Chyba przesadziłeś.
          • skubi6 Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 23:22
            > podejdż z wiekszym realizmem
            > do tego, co było mozliwe do przeprowadzenia w tym układzie.

            Zasady uczciwej polityki są takie, że polityk ma jakieś przekonania,
            do rządu wchodzi po to, by realizować te przekonania, program zgodny
            z tymi przekonaniami. Mówię tu o uczciwej polityce, wielu już nie wierzy,
            że w ogóle taka jest, ale ja wierzę.

            Minister firmuje politykę rządu swoim nazwiskiem. Gilowska w rządzie z
            Lepperem, to znaczy, że dla Gilowskiej Lepper w rządzie nie jest hańbą:
            nie musi go lubić, nie musi się cieszyć, że on w rządzie, ale gdyby rząd
            z Lepperem uznała za hańbę, to powinna się podać do dymisji jak Meller.

            Na przykład: jestem bardzo stanowczo przeciw aborcji, a więc bym nie
            wszedł do rządu, który proponuje zalegalizować aborcję i pracuje nad
            takim projektem, nawet gdybym był np. ministrem poczty (absolutnie nie
            kandyduję na ministra pocty, to tylko taki teoretyczny przykład). Tak samo
            jak Meller, który odszedł z rządu Leppera mimo tego, że jego ministerstwo
            nie miało nic wspólnego z Lepperem, mimo że Lepper nie przeszkadzał
            Mellerowi w pracy.

            Różnica między programem finansów PO a obecnym programem finansów PiS
            jest tak duża, że Zyta, główna autorka programu PO, nie może firmować
            programu PiS.

            Gdyby Zyta była przywiązana do jakichkolwiek standardów, to
            jej warunkiem by było "mogę być w rządzie, ale nie z vice-premierem
            przestępcą". Gdyby Zyta naprawdę uważała, że 3x15 jest dobrym programem,
            to jej warunkiem byłoby "mogę być w rządzie, ale w celu choć częściowej
            realizacji programu 3x15, czyli w celu znacznego obniżenia podatków".

            Ona nie postawiła żadnego z tych warunków. I dlatego ja widzę w jej
            działalności gonitwę za stołkami, a nie dobrą politykę.

            > Zdaje mi się, że we
            > dług twoich surowych kryteriów nikt nie jest uprawniony do bycia politykiem

            Nie każdy polityk jest dobry, ale są tacy. Głosowałem na Piterę, mam
            wrażenie, że ona spełnia kryteria sensownego polityka, a Gilowska ich nie
            spełnia.

            > gilowska to ekonomiczny potwór. Chyba przesadziłeś.

            Aż potwór to nie, ale:

            Gilowska była mózgiem PO. Co było dobre w programie PO: byli przyjażni
            przedsiębiorcom, rozumieli potrzeby gospodarki. Co było złe: brak niuansów,
            brak dopracowania (naczelny przykład: szczegółowy program Rokity opublikowano
            dopiero po wyborach).

            Przechodząc z PO do Marcinkiewicza, Zyta zrezygnowała z dobrej części swego
            programu (popieranie przedsiębiorczości, zmniejszanie podatków), ale w pełni
            chce realizować tę część, która jest zła (gwałtowne zmiany, niedopracowane i
            bez niuansów) i zgodna z linią PiS (szkodzić inteligentom, ale nie górnikom
            czy rolnikom).


    • red.a.michnik Lustroza 01.07.06, 15:39
      Użytkownicy Internetu stanowią wypadkową poziomu kultury i inteligencji społeczeństwa. Są więc w Internecie zarówno osoby poważne, reprezentujące sobą pewien poziom, jak i idioci, zakompleksieni gó..arze pełni prostackich pomysłów i chamstwa. Aby się wystrzec publikowanych przez nich treści wszystkie serwisy umożliwiające zamieszczanie komentarzy stosują jeden z licznych mechanizmów cenzury
    • jodlo Kaziu! Opamiętaj się. Cienką granicę śmieszności 01.07.06, 15:42
      już przekroczyłeś.
    • rs_gazeta_forum Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 15:47
      Biedny Kazio, sytuacja go przerosła i miota się biedaczek z kąta w kąt.
      Nie śmiejmy się z pajacyka, w końcu kto inny ciągnie za sznurki.
    • l005 Czy Pani Zyta zostanie Cyrankiewiczem IV RP? 01.07.06, 16:09
      Wedlug mnie, cala hece zrobiono aby Pania Zyte wyprowadzic z pozycji Ministra.
      Jestem przekonany ze Marcinkiewicz i Kaczynscy dobrze wiedzieli co robia.
      Odnosze jednak wrazenie ze zrobi ona wszystko aby w jakimkolwiek gabinecie sie
      znalezc nawet jesli bedzie tylko tuba i fasada. Nie zmienia to jednak faktu
      ze "lustracja" jest swinstwem jakie Pania Zyte spotkalo i na pewno spotka
      jeszcze wielu innych.
      • wet3 do 1005 01.07.06, 17:31
        l005 napisał:

        > Czy Pani Zyta zostanie Cyrankiewiczem IV RP? Wedlug mnie, cala hece zrobiono
        aby Pania Zyte wyprowadzic z pozycji Ministra.
        > Jestem przekonany ze Marcinkiewicz i Kaczynscy dobrze wiedzieli co robia.
        > Odnosze jednak wrazenie ze zrobi ona wszystko aby w jakimkolwiek gabinecie
        sie
        > znalezc nawet jesli bedzie tylko tuba i fasada. Nie zmienia to jednak faktu
        > ze "lustracja" jest swinstwem jakie Pania Zyte spotkalo i na pewno spotka
        > jeszcze wielu innych.

        Nie rozumiem czemu porownujes Gilowska do czerwonego zbira, ktory w 1956 r.
        powiedzial demonstrujacym w Poznaniu, ze "reka podniesiona na Polske Ludowa
        bedzie odcieta"! A niby co wspolnego ma z nim p. Zyta? Moze to wyjasnisz?!
        Wyrzucenie p.Zyty z rzadu spowodowali lewacy, ktorzy wspolnie z eurentuzjastami
        za wszelka cene daza do destabilizacji prawicowego rzadu. Olszewski dostal
        przeciez soja ciepla posadke od LSD i teraz za te przysluge odwdziecza sie.
        Zanim cos napiszesz to najpierw pomysl, bo po co kompromitowac sie!
        • l005 Re: do 1005 01.07.06, 17:40
          Nie chodzilo mi o to co Cyrankiewicz mowil ale o jego zdolnosc przetrwania w
          administracji. Byl obliczem administracji nie zaleznie jaka ona byla.

          Co do wyrzucenia Pani Zyty to ani PiS ani tym bardziej koalicjanci byli nia
          zachwyceni a jej obecnosc w rzadzie byla konieczna do pokazania "poprawnego
          oblicza" na poczatek. Teraz kolej na Pania Zyte aby swe oblicze dopasowala do
          obecnych potrzeb koalicji i moim zdaniem to zrobi.
          • wet3 Re: do 1005 01.07.06, 18:31
            l005 napisał:

            > Nie chodzilo mi o to co Cyrankiewicz mowil ale o jego zdolnosc przetrwania w
            > administracji. Byl obliczem administracji nie zaleznie jaka ona byla.
            >
            > Co do wyrzucenia Pani Zyty to ani PiS ani tym bardziej koalicjanci byli nia
            > zachwyceni a jej obecnosc w rzadzie byla konieczna do pokazania "poprawnego
            > oblicza" na poczatek. Teraz kolej na Pania Zyte aby swe oblicze dopasowala do
            > obecnych potrzeb koalicji i moim zdaniem to zrobi.

            Dziekuje za odpowiedz. Osobiscie wydaje mi sie, ze p.Zyta, oraz p.Religa (oboje
            z PO) powolani zostali do rzadu, bo rzad uwazal (a Ty czy tez ja mamy prawo
            zgadzac sie z tym lub nie), ze sa doskonalymi fachowcami w swoich dziedzinach.
            Nie przeszkadzalo rzadowi, ze oboje sa czlonkami PO. Dzieki intrygom lewicy
            Gilowska musiala (pocieszam sie, ze czasowo) odejsc z rzadu. Jestem przekonany,
            ze o ile sa w rzadzie tacy, ktorzy znajduja sie w podobnej sytuacji jak p.Zyta,
            to takich przypadkow dywersji mozemy miec wiecej. Cyrankiewicz byl bardzo
            dobrym plywakiem, a poza tym zawsze spadal jak kot na 4 lapy i udalo mu sie
            przezyc w rzadzie oraz byc osoba wielce wplywowa az do 1986r (czyli ponad 45
            lat). Pozdrawiam.
    • heartpumper Jest 16:56 - jeszcze czeka? 01.07.06, 16:57
      Zagladnijcie no, tow. Galba!!!!
      • heartpumper No dobra 17:11 Czy ktows wie czy ... 01.07.06, 17:12
        pani premier skrocila cierpienia pana premiera??
        • heartpumper Dal jej jakis deadline, ktos wie?? 01.07.06, 17:12
          • heartpumper Jest juz 17:28 Czy Zyta oglada mecz?? 01.07.06, 17:28
          • l005 Dal jej jakis deadline, ktos wie?? moze po meczu 01.07.06, 17:29
            Anglia : Portugalia. Teraz jest 29 minuta i 0:0.
          • l005 Przerwa w meczu, ciagle 0:0 moze teraz ??? 01.07.06, 17:51
            ... male siusiu i telefon??
    • apoplaws Telenoweli ciag dalszy... 01.07.06, 17:46
      Zyta, Kazek, dajcie juz spokoj bo to nudne i niesmaczne sie robi bardzo. Robcie
      sobie co tam lubicie nawzajem, przez telefon czy osobiscie, ale przestancie
      jeczec w kazdym medium w tym nieszczesnym kraju.
    • honkers Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 17:58
      Głupie bezsensowne prawo. Nie rozumiem dlaczego nie można sprawdzać osoby ktora
      zrezygnowała czy została wywołana do tablicy przez rzecznika i została odwołana
      przez kolegów. To że zatrudniała rodzinę świadczy o tym iż pani ta nie jest
      kryształem a dodatkowe oskarżenie o wspołpracę może świadczyć o tym iż pani
      profesor powinna zająć się sprzedażą marchewki a nie pracą z młodzieżą. Za dużo
      w tym kłamstw i niedomówień.
      • silesius.monachijskio A konkretnie to kto tu klamal i w jakim temacie? 01.07.06, 18:03
        • heartpumper Czy wciaz telefon milczy? Kaiziu, wiesz co? 01.07.06, 18:16
          Ona chyba juz dzisiaj nie zadzwoni:( Parafrazujac... jak kocha, to zadzwoni!
          • heartpumper She's not a hooker, You know Casimir? 01.07.06, 18:30
        • heartpumper Re: A konkretnie to kto tu klamal i w jakim temac 01.07.06, 18:31
          Wystarczy ze zlozy wniosek o autolustracje.Hmmm dziwne, ze na to nie wpadla :))
    • earlyyears Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 18:35
      zyta jest tak "wpieniona", ze nie pamieta numeru telefonu do jakiegos
      marcinkiewicza. i ja to rozumie.
    • tom-jan Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 19:42
      podstawa to bys bezczelnym palantem :) kaziu tak trzymaj!!!
    • uu1 Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 19:54
      "Ze względu na działania zastępcy Rzecznika Interesu Publicznego, dziwne
      działania, a także ze względu na decyzję Sądu Lustracyjnego - dla mnie
      niespodziewaną, bo ja w ustawie znajduję miejsce, z którego sąd mógł skorzystać,
      by tę sprawę wyjaśnić do końca - zaproponowałem pani wicepremier stanowisko
      wicepremiera w rządzie, przy dalszej obecności ministra finansów Pawła
      Wojciechowskiego na swoim miejscu" - powiedział premier.
      Czy pan premier nie powinien zacząć kontrolować tego co mówi?
    • pethate Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 20:31
      Cezar czekal dlugo na telefon od Brutusa.Bardzo dlugo.Pare miszczostw swiata
      w pilce noznej minely zanim pogadali sobie w niebie uzywajac polaczen "O" two.
      • jantar18 Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 20:46
        panie premierze zmian w rządzie nie uzgadnia sie przez telewizor
        -szczególnie wówczas gdy sie owe zmiany spowodowało
    • dzakarta Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 20:47
      Ty Marciniewicz weź się wreszcie do roboty! Dość ściemniania i opie..nia!
    • plech2 Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 20:48
      Dajcie już spokój z tą Ziutą.
    • uu1 Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 20:58
      Jeden czeka na telefon, inny na Godota. Ja czekam kiedy skończą się obiecanki -
      PiSanki i rząd podejmie realizację programu, który PiS prezentował
      przedwyborami. Chyba, że był to kit "dla ciemnej masy". Wtedy należy to
      powiedzieć otwartym tekstem.
      ----
      • apoplaws Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 21:11
        Umowmy sie. Rzad ma trudne zadanie. Musi udawac, ze cos robi, ale tak, zeby nie
        popsuc tego na co zapracowaly poprzednie rzady. Musi kreowac a nastepnie tropic
        uklady, ale znowu jw.. Musi promowac oblakancze idee swojego wodza JK, ale co mu
        sie wymsknie, to trzeba chowac, tuszowac stwarzac zaslony dymne, wysylac blaznow
        jak Cymanski i lichych tupeciarzy jak Zawisza czy Gosiewski do mediow, zeby
        wszyscy zapomnieli co za bzdury wodzunio powiedzial. Musi kombinowac, za czyje
        pieniadze by tu kupic troche poparcia - stad rosnace podatki. Musi splacic dlugi
        wobec swoich koalicjantow, ale po cichu, ze by naga prawda o rozdawnictwie
        synekur faszystom i kryminalistom nie dostawala sie do prasy czy telewizji. Musi
        zuzywac tony wazeliny, zeby przypodobac sie katolickim fundamentalistom z RM, bo
        to stala i pewna baza wyborcza, bez ktorej stanie sie nikim.
        Tak, to ciezko zapracowany rzad.
        Reasumujac: glowna energia tego rzadu skierowana jest na teatrzyk medialny. Ach
        i bylbym zapomnial: modlitwe o utrzymanie koniunktury w Europie bo na razie na
        tym jedzie.
        • uu1 Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 21:19
          Czyli brakuje (jeden z czynników) czasu. Doba ma tylko 24 godziny - manipulacja
          układu. Ale gdyby zaczynali godzinę wcześniej, mogliby pracować 25h/dobę. I tę
          godzinę poświęcić np. na naukę śpiewu. Aby nie śpiewać cienko jak przyjdą
          wybory. Może to jest jakiś pomysł?
          • apoplaws Oooo. Gdyby Marcinkiewicz 01.07.06, 21:24
            pracowal 25 godzine, to by powaznie zachwialo swiatowym rynkiem kawy...
            • uu1 Re: Oooo. Gdyby Marcinkiewicz 01.07.06, 21:37
              Zbudowane zostałyby autostrady aby tę kawę dowieźć. Tak jak autostrada do Torunia.
    • piwko_3 Re: Marcinkiewicz: czekam na telefon od Gilowskie 01.07.06, 20:58
      a czekaj dalej... - tyle tylko, że ja już na pewno nie zapłacę rachunku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka