Dodaj do ulubionych

Kaczyński: podejmujemy ryzyko, żeby prezydent i...

    • altro2611 Re: Kaczyński: podejmujemy ryzyko, żeby prezydent 08.07.06, 16:12
      małpy dostały brzytwy i wymachują nimi - od powietrza, ognia, głodu i kaczyzmu ....
    • gabewa Re: Kaczyński: podejmujemy ryzyko, żeby prezydent 08.07.06, 16:12
      Brawo ! Od dawna nie darzyłam żadnego z polityków takim szacunkiem jak braci
      Kaczyńskich . Jedyny zgrzyt w ich otoczeniu to pan Dorn.
      • wkurzony7 Re: Kaczyński: podejmujemy ryzyko, żeby prezydent 08.07.06, 17:35
        idz do lekarza dziewczynko! Słoneczko ci przygrzało!
    • isa.stern Re: Kaczyński: podejmujemy ryzyko, żeby prezydent 08.07.06, 16:16
      podczas konferencji najbardziej urzekł mnie sposób w jaki Jarosław K.
      wypowiadał słowo "legitymizują"...;))))
      a tak na temat - to zgadzam się ze zdaniem Janiny Parodowskiej, która na gorąco
      komentowała przebieg konferencji - "dużo słów, mało treści"... Jarosław
      niewątpliwie upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu: pozbył się nazbyt
      popularnego polityka, który robił się coraz b. samodzielny i znalazł "pewniaka"
      na prezydenta wawki...;)
      niemniej sposób, w jaki "podziękowano" Marcinkiewiczowi za sprawowanie funkcji
      premiera jest.... haniebny....;)
      • kasebi Re: Kaczyński: podejmujemy ryzyko, żeby prezydent 08.07.06, 16:27
        Obawiam się nowego rządu. Obawiam się dyskusji o sraczce prezydenta jako tematu
        wiodącego polskiej polityki krajowej i zagranicznej. Teraz okaże się, że i
        premier ma różne dolegliwości - może hemoroidy, skoro kręcimy się wokół tyłka.
        Ale rozumiem, że sprawa jest pierwszorzędnej wagi i nie mozna stawiać pod
        znakiem zapytanie orzeczenia lekarskiego, tak robia te sługusy żydokomuny, dawni
        ministrowie spraw zagranicznych.
        Normalnie, nie ma afery, prezydent wysłał L4 do Weimaru.
        • isa.stern Re: Kaczyński: podejmujemy ryzyko, żeby prezydent 08.07.06, 16:47
          wiesz, mocno spłycasz temat... nie wiem po co...
          a to że pis nie szanuje także swoich ludzi najlepiej oddaje, styl (sic!), albo
          raczej jego brak, w sposobie "pożegnania" się z Marcinkiewiczem...
          i najważniejsze - temat dolegliwości ukł. pokarmowego prezydenta nie został
          wymyślony przez media, to prezydent takowy podał, jako przyczynę odwołania
          swojego udziału w spotkaniu TW... mógł wymyśleć inny, bardziej wiarygodny i
          mniej "obciachowy"....;)))
          PeeS gratuluję postu, ten styl, to nazewnictwo....
      • poznan.is.4.lovers Re: Kaczyński: podejmujemy ryzyko, żeby prezydent 08.07.06, 17:42
        Ja myśle, że Marcinkiewicz na tym wygrał. "Pewniakiem" PISu przestał być, a job
        w Warszawie to dobra odskocznie na przyszłośc. Myślę, że ta propozycja, albo
        raczej żądanie wyszło od Marciniewicza.
        • isa.stern Re: Kaczyński: podejmujemy ryzyko, żeby prezydent 08.07.06, 17:56
          akurat sie z Tobą zgadzam... te dziewięć miesięcy w rządzie Marcinkiewicz
          wykorzystal b. skutecznie do promowania swojej osoby... a kiedy w końcu chcial
          coś zrobić (choćby sprawa z Netzlem), nie pozwalał mu na to Kaczyński.. teraz
          zostając prezydentem wawy zapewni sobie dużo większą niezależność
          niemniej, jest to dla premiera policzek i dość duża degradacja...;)
        • pantanal Re: Kaczyński: podejmujemy ryzyko, żeby prezydent 08.07.06, 18:11
          poznan.is.4.lovers napisał:

          > Myślę, że ta propozycja, albo
          > raczej żądanie wyszło od Marciniewicza.

          Gdybys go dzis uwaznie sluchal, wiedzialbys ze nie
          • poznan.is.4.lovers Re: Kaczyński: podejmujemy ryzyko, żeby prezydent 08.07.06, 18:23
            Gadka polityków, że "wytargował" nigdy nei zostanie oficjalnie potwierdzone. Tak
            samo jak zaprzeczył temu co Tusk powiedział po ich spotkaniu, musiał zaprzeczyć,
            a prawdopodobnie tak właśnie ustalili, że Tusk coś opowie. Marcinkiewicz nie
            tylko zasmakował władzy ale dużo się nauczył, chwilowa degradacje jakos przeboli
            i jeszcze o nim usłyszymy.
            • isa.stern Re: Kaczyński: podejmujemy ryzyko, żeby prezydent 08.07.06, 18:40
              teraz nie ustalimy, jak było naprawdę... zwróć uwagę jak rozbierzne info
              dostarczają choćby wicepremierzy - Giertych powiedział, że dymisja
              Marcinkiewicza była z nimi obgadana w środę, a Lepper temu zaprzecza,
              twierdząc, że o niczym nie wiedział....
              co do Marcinkiewicza, gdyby go ogólnie "odstrzelono" mógłby się obrazić i
              postąpiś podobnie do Gilowskiej, czyli za jakiś czas przejść do obozu wroga...
              rzucono mu zatem ochłap, który mimo wszystko nie jest takim najgorszym wyjściem
              z sytuacji...
              Paradowska powiedziała jeszcze jedną ciekawą rzecz... otóż, pis za wszelką cenę
              chce przejąć ratusz, gdyż boi się, że ktoś wyciagnie dowody na to, jak
              nieudolnym prezydentem stolicy był Lech...;)
              • poznan.is.4.lovers Re: Kaczyński: podejmujemy ryzyko, żeby prezydent 08.07.06, 19:02
                Na "obrażonego" Marcinkiewicza nie mógł sobie Kaczyński pozwolić. Kazio ma
                napewno wielu zwolenników w PISie, którzy na razie siedzą cicho. Rozwiązanie
                "warszawskie" to tylko zło konieczne dla Kaczyńskiego, nigdy nie będzie pewny
                czy Marcinkiewicz nie wykorzysta kiedyś tej "wiedzy".
                • isa.stern Re: Kaczyński: podejmujemy ryzyko, żeby prezydent 08.07.06, 19:29
                  oczywiście, że wykorzysta tę wiedzę...;))) i zemści się....;)))... zostanie
                  prezydentem RP...;D

                  sorki za rozbieżne*
    • brynk Zyczę powodzenia ! 08.07.06, 16:17
      • pantanal A komu? 08.07.06, 17:29
    • kaczy_salceson Re: Kaczyński: podejmujemy ryzyko, żeby prezydent 08.07.06, 16:21
      Wiwat Bracia Nieobrzezani, zrodzeni z Ojca Dyrektora i matki Wszechpolki Prawej
      i Sprawiedliwej!
      • niespodzianka62 Re: Kaczyński: podejmujemy ryzyko, żeby prezydent 08.07.06, 16:24
        oj, zdaje sie ze obrzezani..
    • observer_01 PiS 08.07.06, 16:25
      Pajace i Samoluby.
      Toz to szczyt bezczelnosci i zaklamania.
      Prywata i Safandulstwo.
      Posmiewisko i Smutek.
    • xpingus Re: Kaczyński: podejmujemy ryzyko, żeby prezydent 08.07.06, 16:29
      Ryzyko? Qrde przecież to było już zaplanowane w momecie kiedy Marcinkiewicz
      został premierem!!!!! Przecież już wtedy media trąbiły i codziennie się pytały
      Kaczki kiedy będzie Premierem, to wciąż się wymigiwał i gadał że Media go już
      męczą ciągłymi tymi pytaniami, bo nie ma takiej możliwości!!! A jak sprawa
      ucichła to chola ze dwora Marcinkiewiczowi. Tj najbardziej zakłamany rząd od
      powstania tej Pseudo Demokracji....
    • odette Kaczyńscy to 44 !!!Nie widzicie tego? Tylko, kto 08.07.06, 16:33
      Wam powie, co to znaczy? Uboli to nie bierze, a dzieciaczków w szkole nie
      nauczyli komuszy nauczyciele!
      • ready4freddy Re: Kaczyńscy to 44 !!!Nie widzicie tego? Tylko, 08.07.06, 22:34
        jest ich 44? to rzeczywiscie sie rozleza jak karaluchy po kuchni. a moze
        chodzilo ci o 3 po 3, a propos ich wypowiedzi? moze byc jeszcze 5te przez 10te,
        tez pasuje. jasniej, jasnie pani.
      • 1410_tenrok Kaczence= 44, czyli 1 kaczor= 22 08.07.06, 22:37
        a co to jest 22, to ani 69, ani 666, ani 21. To dwie pały! Czy razem cztery
        pały!
        • koniecbanialuki Huraa! Brawo Panie Premierze!Ubole strzeżcie sie! 08.07.06, 22:40

          tenroku, zapytaj się kogoś madrzejszego, o co chodzi z tym 44 !

          1410_tenrok napisał:

          > a co to jest 22, to ani 69, ani 666, ani 21. To dwie pały! Czy razem cztery
          > pały!
    • zaratoostra "Kaczyńscy podziękował Marcinkiewiczowi" 08.07.06, 16:34
      Co za mily Freudanski blad.

      A moze, to rzeczywiscie jest dwoglowy osobnik znany jako 'Kaczynscy'
      • honeyr Re: "Kaczyńscy podziękował Marcinkiewiczowi" 08.07.06, 16:58
        Mitologia grecka wspomina o tym.
        Na początku Kaczyński był jeden.
        Herakles ściął głowę hydrze, a na jej miejsce wyrosły dwie nowe.
    • odette Ciesz się Matko Polsko!!!Kaczyńscy to 44 !!! 08.07.06, 16:36
      Mam nadzieję, ze komuszy nauczyciele chociaż tyle nauczyli w szkole pokolenie
      internautów, i wiecie co znaczy 44.
      • pantanal Re: Ciesz się Matko Polsko!!!Kaczyńscy to 44 !!! 08.07.06, 18:04
        odette napisała:

        > Mam nadzieję, ze komuszy nauczyciele chociaż tyle nauczyli w szkole pokolenie
        > internautów, i wiecie co znaczy 44.

        Wiemy. TO BRACIA KACZYNSCY! ZBAWCY NARODU! My ubole musimy Ich ukrzyzowac!
      • 1410_tenrok A z czego ta matka Polka ma sie cieszyc? 08.07.06, 22:42
        Co bedą je bzykac? Przeciez tylko jedne moze...... Drugi mieszka z mamusią. A
        ta na takie brewerie nie pozwoli!!! Wiec o co ci biega Odetko?

        44: to miały byc juz "pierwszy marszałek Polski Józef Piłsudski". Uważasz, że
        dziadek sie reinkarnował przez kaczory? No, bez jaj moja mała. Dziadek to był
        gość, a to są dwa małe grzdyle!
    • ewka.b zagadka: 08.07.06, 16:37
      - jaki jest dowód na to, że Kaczory wykluły się z jednego jaja ulegajęcego
      podziałowi?

      - bo każdy z nich to PÓŁGŁÓWEK
      • odette Czy ubole w soboty tez pracują na forum ? 08.07.06, 16:46
        • zat4ra Typowa mentalnosc PIS-dzielstwa 08.07.06, 19:06
          Jak ktos zartuje z Kaczynskich, to ubek. Was sie powninno na leczenie skierowac, mania przesladowcza z elementami paranoi to uleczalna farmakologicznie choroba psychiczna.
        • ready4freddy Re: Czy ubole w soboty tez pracują na forum ? 08.07.06, 22:36
          co sie glupio pytasz, przeciez pracujesz?
    • honeyr ►►Parówkowy dyktator w miejsce marionetki ◄φ 08.07.06, 16:52
      Marionetkowicz był tak cacany, że gospodynie wiejskie wielbiły go przed
      telewizorami, zapewniajać PiSuarowi jakie takie poparcie.
      Kaczkodan nie ma to szans, zatem 'pałacowy' zamach stanu to samobójczy początek
      końca kołtunerii w Polsce.
      • odette Stwórz cieniarzu partię choc 5-osobową i liderem 08.07.06, 16:58
        jej zostań, a potem cos powiedz.
        Sam jesteś pewnie dzieckiem robola, bezrobotnego albo ubeka, no nie?
        Jednym z tych. Wiec zapłacz nad swoim losem.


        honeyr napisał:

        > Marionetkowicz był tak cacany, że gospodynie wiejskie wielbiły go przed
        > telewizorami, zapewniajać PiSuarowi jakie takie poparcie.
        > Kaczkodan nie ma to szans, zatem 'pałacowy' zamach stanu to samobójczy
        początek
        > końca kołtunerii w Polsce.
        • honeyr ►►Parówkowy dyktator w miejsce marionetki ◄φ 08.07.06, 17:00
          Zamknij zendeciałą buźkę, bo ci kartofle wypadają na dres.
        • pantanal Czy to ta odette po zawodowce? 08.07.06, 17:28
          • ready4freddy Re: Czy to ta odette po zawodowce? 08.07.06, 22:37
            najwyrazniej. reprezentuje tedy w PiS frakcje intelektualistow. reszta ma tylko
            podstawowe :)
      • nicalek Re: 08.07.06, 18:04
        Przyzwoity facet na miejscu Marcinkiewicza w trakcie konferencji prasowej zapadł
        by się pod ziemię. Ale przyzwoitych facetów w PiSie nie ma. Przyglądajmy się
        uważnie kto Polską rządzi, żeby nie było powtórki z historii. I tylko Polski
        żal.....
    • odette Gaude Mater Polonia!!!Kaczynscy to 44!Nareszcie!!! 08.07.06, 16:52
      Mickiewicz to wyprorokował !
      • pantanal A Slowacki wyprorokowal 08.07.06, 17:33
        "Na debie siedza golebie
        po stawie plywaja Kaczki
        i od czasu do czasu dostaja sraczki"
        • koniecbanialuki Tusk-syn pielęgniarki,Olejniczak-chłopa, Ty-burak 08.07.06, 22:33
          z buraka. A twoja rymowanka kretyna -dokładnie taka jak ty. Dziecko
          proletariatu!
    • hara78 Plan Prezesa najpierw Gilowska potem Marcinkiewicz 08.07.06, 17:07
      Myśle że to było tak.
      Kaczor przetraszył się tandemu gilowska - macinkiewicz. Pamiętajmy że sam kaczor
      ukradł pare osobowości z platformy giliwska lekarz kardiolog i ten trzeci meller.
      Marcinkiewicz podpadł samodzielnością też mi coś k.... to premier jak ma być nie
      samodzielny.
      Kaczor podsunął świnie gilowskiej aby na wszelki wypadek marcinkiewicz nie śmiał
      zrezygnować kiedy go o to poprosił.
      Zdymisjonował Kazimierza.
      Tak to k.... widze.
      Aha i najciekawsze jest nie to co mówią politycy tylko to czego nie mówią.
      Nie mówią dlaczego odszedł. Taką popularność miał. Niczym nie podpadł - no chyba
      ze kaczorowi.
      A teraz ci nikt prawde nie powie.
      Nawet kaziu jak widać ...też kłamać umie.
      • poznan.is.4.lovers Re: Plan Prezesa najpierw Gilowska potem Marcinki 08.07.06, 17:33
        Jedyne logiczne wytłumaczenie to to, że Marcinkiewicz "uprzedził" Kaczora.
        Usunąc albo zneutralizować Kazia można było bardziej elegancko. Co do reszty to
        mas zchyba rację, że Kaczory zaczynają sie powoli bać. Jak się w końcu jako
        osoby sami wykonczą, to Kaziu przynajmniej "uratuje" PIS. W sumie niegłupie...
    • hapej Trzeba to przeciąć!!! 08.07.06, 17:07
      Przydałby się Ktoś, kto mógłby poprowadzić ........... ZAMACH STANU!!!
      Wszechwładza kaczek musi się skończyć, bo jest szkodliwa dla Polski!
      • terence Re: Trzeba to przeciąć!!! 08.07.06, 17:28
        weź nie przesadzaj! Vox populi wybrał w wyobrach a Ty tu takie rzeczy. Trzeba
        było iść na wybory! Przy następnych wyborach można będzie zmienić dopiero.
        • kiwiaczek Re: Trzeba to przeciąć!!! 08.07.06, 18:06
          Chyba, że się sami wykończą, co jest bardzo możliwe
      • janul1 Re: Trzeba to przeciąć i skończyć z żydoubecją 08.07.06, 18:39
    • terence Ja wiedziałem ze tak bedzie 08.07.06, 17:14
      choć myślałem że dopiero po samorządowych wyborach...
      I tak prezio sterował z tylnego fotela...ciekawe czy przyspieszyło to samowaolka
      coraz większa Marcinkiewicza czy jakiaś inna kalkulacja.
      No to mamy Kaczoland. Ale przynajmniej będzie jeszcze bardziej śmiesznie.
    • hara78 Plan prezesa 08.07.06, 17:19
      Myśle że to było tak.
      Kaczor przetraszył się tandemu gilowska macinkiewicz.
      Marcinkiewicz podpadł samodzielnością też mi coś k.... to premier jak ma być nie
      samodzielny.
      Kaczor podsunął świnie gilowskiej aby na wszelki wypadek marcinkiewicz nie śmiał
      zrezygnować kiedy go o to poprosił.
      Zdymisjonował kazimierza.
      Tak to k.... widze.
      Aha i naj ciekawsze jest nie to co mówią politycy tylko to czego nie mówią.
      Nie mówią dlaczego odszedł.
      A teraz ci nikt prawde nie powie.
      Nawet kaziu jak widać ...też kłamać umie.
    • mysza9913 Szelmostwa lisa Witalisa J.Brzechwy 08.07.06, 17:31
      Już wybory rozpoczęte,
      Któż zostanie prezydentem?
      ...........................
      Jeśli dziś otrzymam władzę,
      Daję słowo,że zasadzę
      W ciągu pięciu dni na piasku
      Drzewa mego wynalazku.
      Już nie szyszki , nie żołędzie
      Ale rosnąć na nich będzie
      Schab surowy i pieczony,
      Boczki szynki, salcesony,
      Mortadela i serdelki,
      Mięs przeróżnych wybór wielki,
      Nawet prosię w galarecie,
      Jeśli tylko zapragniecie.
      Wszystkim oczy aż zabłysły:
      -Lis niezgorsze ma pomysły,
      Niech zostanie prezydentem!
      Czy przyjęte?-Tak!Przyjęte!
      Niedźwiedź objął go za szyję
      I zawołał:-Niech nam żyje!
      -Żyj nam Lisie Witalisie!.
      ........................
      • nicknack Re: Szelmostwa lisa Witalisa J.Brzechwy 08.07.06, 18:27
        Lis spryciarzem był bezsprzecznie,
        Więc o głos poprosił grzecznie,
        Wszedł na pień i w słowach kilku
        Tak powiedział:

        - Zacny wilku,
        I wy, wszyscy tu zebrani,
        Tak przeze mnie szanowani,
        Albo mówiąc wprost - zwierzęta!
        Macie wybrać prezydenta.
        Czyż jest ktoś, kto nie pamięta
        Zasług lisa Witalisa?
        W pięciu tomach ich nie spisać!
        Otóż ja przed wielu laty,
        Gdym był młody i bogaty,
        W ciągu jednej tylko wiosny
        Zasadziłem tutaj sosny,
        Buki, dęby - niemal wszystko,
        By zwierzętom dać schronisko!
        Dla was szereg lat z zapałem
        Drób w kurnikach hodowałem,
        Dla was w chlewach tuczę wieprze,
        Byście mieli życie lepsze.
        Jestem waszym dobrodziejem,
        A sam nie śpię, a sam nie jem,
        Tylko myślę dniem i nocą,
        Jak zwierzętom przyjść z pomocą...

        Mruknął niedźwiedź do sąsiada:
        - Co tu gadać - dobrze gada!
        Szepnął borsuk: - Jaka swada,
        Jaka dykcja i wymowa,
        To przynajmniej tęga głowa!
      • nicknack Re: Szelmostwa lisa Witalisa J.Brzechwy 08.07.06, 18:33
        Po wyborach zgodnie z prawem
        Lis od wilka wziął buławę
        I do domu cztery kozły
        Z wielką pompą go zawiozły.

        Kiedy jechał leśną drogą,
        Wpierw widziano jego ogon,
        Co jak ruda chmura zwisa,
        A dopiero potem - lisa.

        Już nazajutrz na polanie
        Zaczął lis urzędowanie.
        Kazał podać sobie korę,
        Wziął do garści pióro spore
        I ustawę za ustawą
        Jął wydawać z wielką wprawą:

        - Zarządzamy, by zwierzęta
        Do użytku prezydenta
        Oddawały, prócz okupu,
        Czwartą część swojego łupu.

        Żeby każdy ptak od maja
        Aż do maja wszystkie jaja
        Niósł dla lisa Witalisa,
        Który żółtka z nich wysysa.
        Żeby kury i kurczęta
        Same szły do prezydenta
        I prosiły go ostrożnie,
        Aby upiekł je na rożnie.

        Nie pamiętam już, niestety,
        Jakie prawa i dekrety
        Wydał jeszcze lis ponadto,
        Lecz zwierzęcy cały świat to,
        Pełen lęku i poddania,
        Wykonywał bez szemrania.

        Upływały dni, tygodnie...
        Lis Witalis żył wygodnie,
        Łupił wszystkich, jak się dało,
        I korzyści miał niemało.

        Przed siedzibą jego zawsze
        Dwa niedźwiedzie co najżwawsze
        Stały sprawnie i wzorowo
        Pełniąc wartę honorową.

        Stały też jelenie cztery,
        By go wozić na spacery.

        A wiewiórki przez dzień cały
        Przy ogonie się krzątały
        I chuchały, i dmuchały,
        I bez przerwy go czesały.

        Nikt spokoju nie miał w lesie:
        Ten przyniesie, ten odniesie,
        Ten usłuży, tamten poda,
        Nawet borsuk - wojewoda,
        Choć to bardzo dumna sztuka,
        Był u lisa za hajduka,
        Więc złościło to borsuka.

        Jadł Witalis za dwudziestu
        I zwierzęta bez protestu
        Napychały mu spiżarnię,
        Chociaż same jadły marnie.

        Nigdy nie chciał z nikim gadać
        Ani nawet odpowiadać
        Na pytania, na podania
        I nie dawał posłuchania.
        Siedział dumny niczym basza,
        Jadł i mówił: - Sprawa wasza
        Dobrze dbać o mój żołądek.
        Taki musi być porządek!
        Jam prezydent, czyli władza,
        A jak komu nie dogadza,
        Niech zabiera się i zmiata,
        Jeśli nie chce wąchać bata!
        • nicknack Re: Szelmostwa lisa Witalisa J.Brzechwy 08.07.06, 18:35
          Gdy już wreszcie lisi nierząd
          Klęską spadł na życie zwierząt,
          Wilk cichaczem, bez hałasu,
          Zwołał wielki wiec do lasu
          I gdy wszyscy się zebrali,
          Rzekł: - Nie może być tak dalej!

          Czeka wszystkich nas zagłada
          I jest na to jedna rada:
          Złapmy lisa lub zastrzelmy -
          Dość już rządów tego szelmy,
          Tego lisa Witalisa,
          Który soki z nas wysysa!

          Padły słowa: - Racja! Brawo!
          - Lis Witalis gwałci prawo!
          - Zniszczył wszystkich nas ze szczętem!
          - Precz! Precz z takim prezydentem!

          I uchwalił wiec zwierzęcy,
          Że nie ścierpi tego więcej,
          Że lis broił co niemiara,
          Więc go musi spotkać kara.

          Lis tymczasem do lusterka
          Niespokojnym okiem zerka;
          Nagle widzi - co to? Rysa!
          Strach obleciał Witalisa.
          A tu rysa rośnie, rośnie,
          Załamuje się ukośnie
          I lusterko całe łamie.
          A Witalis siedząc w jamie
          Zimny pot ociera z czoła.
          - Sprawa jednak niewesoła!

          Machnął raz czy dwa ogonem,
          Po czym smutnie rzekł: - Skończone!
          Co użyłem, to użyłem,
          Dobrze jadłem, dobrze piłem,
          Za to teraz czas mi w drogę.
          Trudno. Zostać tu nie mogę!

          Zapakował parę waliz.
          I chciał umknąć lis Witalis.
          • nicknack Re: Szelmostwa lisa Witalisa J.Brzechwy 08.07.06, 18:36
            Zatrzymały go niedźwiedzie:
            - Po co śpieszyć się, sąsiedzie?
            Nie tak prędko, jeszcze chwilka,
            Wstąpić musisz wpierw do wilka,
            Wilk ma spraw do ciebie kilka.

            - Wilk zaprasza? Rzecz ciekawa!

            - Wilk cię wzywa w imię prawa!

            - Ani myślę. Nie chce mi się!

            - Mamy rozkaz Witalisie,
            Lepiej się nie stawiaj hardo,
            Bo dostaniesz halabardą.

            Tu lisowi ścierpła skóra.
            Widząc, że już nic nie wskóra,
            Ciężko westchnął, spuścił ogon
            I potulnie ruszył drogą.

            Wilk nań czekał w cieniu buka:
            Z prawej strony miał borsuka,
            Z lewej dzika. Nieco dalej
            Delegaci zwierząt stali.

            Lis zatrzymał się w pół drogi,
            Ale wilk, ogromnie srogi,
            Ryknął: - Bliżej! Ruszaj mi się!
            Kara cię nie minie, lisie!
            Brać go!

            Wzięły go dwa rysie,
            Ten za nogi, ów za głowę;
            Wilk zawołał więc: - Gotowe!

            Wtedy wyszły dwie łasiczki;
            Miała każda z nich nożyczki.
            Pochwyciły ogon lisa,
            Co jak ruda chmura zwisał,
            I do pracy się zabrały:
            Cięły, strzygły, przystrzygały,
            Odrzucały rude pęki,
            Podcinały puszek miękki
            Szybko, zwinnie, lecz ostrożnie.
            A lis wił się jak na rożnie,
            Jęczał, szlochał, zrozpaczony:
            - Taki ogon nad ogony
            Ostrzyc... zniszczyć! O zbrodniarze!
            Jakżeż teraz się pokażę?
            Jak pokażę się z ogonem
            Tak nikczemnie ostrzyżonym?!

            Rzeczywiście. Ogon lisa
            Zwisał jak pałeczka łysa,
            A wiatr rudy puch rozwiewał
            I unosił ponad drzewa.

            Wypuściły lisa rysie,
            A wilk ryknął: - Wynoś mi się,
            Zmiataj, lisie Witalisie!

            Lis uciekał, gdzie pieprz rośnie.
            Raz zatrzymał się przy sośnie
            I usłyszał zawstydzony,
            Jak się z niego śmiały wrony,
            Kuny, susły, nawet jeże -
            Każdy ptak i każde zwierzę:

            - Taki ogon zamiast tyczki
            Mógłby być dla ogrodniczki!

            - Toż to sęk, nie żaden ogon!

            - Śmieszny widok, swoją drogą!

            - To ci ogon nad ogony!...

            Lis Witalis, ośmieszony,
            Wyszydzony, uciekł z lasu
            I już nikt od tego czasu
            Nie oglądał Witalisa -
            Nawet ja, com go opisał.
            • sclavus Re: Szelmostwa lisa Witalisa J.Brzechwy 08.07.06, 19:36
              ... i tak to się właśnie skończy.... :))
              Mądrze pan Brzechwa pisał... ponadczasowo... :))
    • honeyr ►Kacza operacja „Spieprzaj Kaziu”- zakończona!◄ 08.07.06, 17:36
    • partiamlodych Przystap do Nowej Inicjatywy Mlodziezowej 08.07.06, 17:36
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40013
    • preemption Czy wytrawny gracz polityczny będzie dobrym premie 08.07.06, 17:40
      Kilka dni temu PiS było skazane na porażkę w wyborach prezydenckich w Warszawie
      w tym roku. Poza tym Marcinkiewicz był w konflikcie z przewodniczącym
      Kaczyńskim oraz nie radził sobie w rządzie z Lepperem i Giertychem.

      Jarosław Kaczyński rozwiązał te problemy jednym posunięciem. Okoliczności
      polityczne nie są sprzyjające dla sukcesu politycznego PiS. Mimo tego Jarosław
      Kaczyński potrafi wyprowadzić swoją formację na prostą.

      Nie ulega żadnej wątpliwości, że prezes Kaczyński jest świetnym graczem
      politycznym. Ciekawe, czy sprawdzi się również jako premier polskiego rządu.
      Minęło osiem miesięcy od utworzenia rządu Marcinkiewicza. PiS koncetrowało się
      w tym czasie głównie na obsadzaniu stanowisk. PiS udowodniło już, że potrafi
      zwyciężać wybory oraz obsadzać stanowiska. Nastał już najwyższy czas na
      realizację programu wyborczego PiS. Poważna partia umie wygrać wybory, obsadzić
      swoimi ludźmi stanowiska polityczne w państwie oraz realizować założenia
      swojego programu. Czy PiS skoncentruje się w końcu na realizacji swojego
      programu czy też przez najbliższe lata czekają nas głównie intrygi polityczne
      na poziomie tasiemców z Ameryki Łacińskiej?
      • pantanal Tere fere ku ku!!! 08.07.06, 17:43
    • pl2512 Duck season open! - horror Stephena Kinga 08.07.06, 17:44
      Mozna byc glupim, brzydkim jak samo gowno, totalnym zerem, a jednak jak sie
      chce to mozna ukrasc nawet ksiezyc. Czyz to nie jest w tym horrorze pocieszajce?
    • scofield Marcinkiewicz szkodził Polsce 08.07.06, 17:53
      Na samym początku był skromny i budził sympatię ze względu na sutuację w jakiej
      się znalazł. Jednak zamiast starać się pracować i rządzić starał się
      wypromować, a gdy udało mu się wypromować i gdy wypracował sobie niezależną
      pozycję, która dała by mu szanse na rozpoczęcie jakiś działań i na to, aby rząd
      nie zajmował się konferencjami prasowymi, to odchodzi. Jaki wniosek - celem
      Marcinkiewicza nie było działanie, prowadzenie jakiejś polityki, wprowadzanie
      reform, ale autoreklama. Tacy ludzie są niestety wciąż zbyt często obecni w
      polskiej polityce, są w polityce tylko i wyłącznie dla siebie, a Marcinkiewicz
      to czysty narcyz. Cóż można powiedzieć, że to najgorsze co może spotkać
      mieszkańców Warszawy, kolejny bubek - lanser.
      Jako mieszkaniec Królewskiego Miasta Krakowa życzę mu wygranej z całego serca.
      • pantanal Ja warszawiakom tego nie zycze 08.07.06, 18:08
        choc takze jestem z Krakowa, nie tylko z tytulu zamieszkania, ale i urodzenia

        scofield napisał:

        > Cóż można powiedzieć, że to najgorsze co może spotkać
        > mieszkańców Warszawy, kolejny bubek - lanser.
        > Jako mieszkaniec Królewskiego Miasta Krakowa życzę mu wygranej z całego serca.
    • wojciech_tomaszewski Jarek jest zawodowcem... 08.07.06, 18:01
      Powiem szczerze, że Jarek mnie zadziwił... naprawdę myślałem,że w PiS'ie coś
      śmierdzi w sensie rozłamu i czystek w stosunku do niepokornych... a Jarek
      dogadał się z Kazikiem... już chyba dawno co do tej rozgrywki i wysyła swojego
      świeżo wykreowanego Asa na stołek do Warszawy... prawy sierpowy dla P.O ...
      Jeżeli chodzi o fakty poza emocjami i preferencjami politycznymi, to powiem
      szczerze jest arcymistrzem... i do tego słyszę w tv, że Zyta wraca bo dogadana
      z Jarkiem... Apeluje do ludzi z P.O jeżeli macie troszkę wyczucia politycznego
      to nie wysuwajcie Hanki na stołek warszawski... bo z Kazikiem przegra...
      Zatrudnijcie dobrego psychologa od wpływu społecznego... może Dolińskiego, a
      wtedy kto wie, kto wie... Pozdrawiam wszystkich... Jarku Ciebie też...
      • pantanal Przedstawiciel Ciemnego Narodu?! 08.07.06, 18:10
        Uwierzyles w te klamstwa?
    • amoremio Czy to juz fakt ? 08.07.06, 18:12
      Od listopada prezydentem Warszawy będzie Kazimierz Marcinkiewicz, co będzie
      korzystne dla miasta i dla Polski - mówił Kaczyński. Wybory samorządowe są
      ważne w dwójnasób. Zwycięstwo naszych kandydatów daje gwarancję, że zmiany będą
      wprowadzane też na poziomie samorządowym.
      --------------------
      A ja myslalem, ze w Warszawie WYBORY beda...........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka