antyklerykal 24.07.06, 07:39 Roman już wie, że TO KONIEC LPR! Próbuje zmienić swój wizerunek, aby znaleźć się na dobrej pozycji w PiS. MARSZ PRZECIWKO KLERYKALIZACJI I FASZYZACJI Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
capitalissimus Jak Giertych naraził się Lidze 24.07.06, 07:43 Romkowi gotuje sie pod czaszka stad te paniczne ruchy. Nie lubie PiS ale za jedno ich cenie - wysla ta podla kreature tam gdzie jej miejsce - na smietnik historii. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Jak Giertych naraził się Lidze 24.07.06, 08:24 capitalissimus napisał: > Nie lubie PiS ale za jedno ich cenie - wysla ta podla kreature tam gdzie jej > na smietnik miejsce historii. Ministerstwo Edukacjii - to śmietnik? Gratuluję właściwej oceny sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
capitalissimus Re: Jak Giertych naraził się Lidze 24.07.06, 08:54 pisałem w czasie przyszłym - to ostatnia kadencja tego żałosnego indywiduum w parlamencie. Odpowiedz Link Zgłoś
koszalek_opalek1 Re: Jak Giertych naraził się Lidze 24.07.06, 09:02 A ja myślałem, że Giertych=LPR, LPR=Giertych. Ale okazuje się, że to Lotniczne Pogotowie Ratunkowe :P Odpowiedz Link Zgłoś
krasnov No proszę… 24.07.06, 09:12 Choćby Romek nie wiadomo jak pozował i tak wyłazi prawdziwe oblicze LPRu. Ciemne, ograniczone, zacofane, fanatyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
rujawi Re: No proszę… 24.07.06, 09:49 "Poseł Robert Strąk: - Ja się z tezami tego wywiadu nie zgadzam. Uważam się za kontynuatora myśli Dmowskiego, uważam, że jest aktualna. Nie zgadzam na porównywanie książki Dmowskiego z książką Michnika. Dmowski nie wykorzystywał Kościoła, wreszcie - był wierzący." to prawie jak LPR oni też Kościoła nie wykorzystują:P ___ www.nasznocnik.prv.pl Odpowiedz Link Zgłoś
cokebottle Re: No proszę… 24.07.06, 12:08 Choćby nie wiadomo jak wyznawcy GWnianej gazety pozowali to i tak wyłazi z nich zacofany lewacki fanatyzm i kosmopolityzm. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia19765 Romek - i zamki na piasku 24.07.06, 15:54 Przecietnemu obywatelowi w tej chwili LPR kojarzy sie z neofaszystanmi i dewotkami. Ani jednych ani drugich wiekszosz spoleczenstwa nie lubi. Trudno teraz byloby zmieniac image. Wiec jakikolwiek wywiad Romana na nic sie zda. Odpowiedz Link Zgłoś
phun Kapitalistyczny Dzihad = Dzihad religijny - !!! 24.07.06, 18:21 Globalny dżihad kapitału Wokół książki Arjuna Appaduraia Czy warto zajmować się książkami zawierającymi tezy błędne i irytujące? Czasem warto. Najlepszym tego przykładem jest „Nowoczesność bez granic” wybitnego hinduskiego antropologa Arjuna Appaduraia. Książka ta należy już do kanonu postmodernistycznej teorii społecznej. Ma zatem wszystkie ograniczenia i błędy ponowoczesnej perspektywy – jest hermetyczna, abstrakcyjna, ahistoryczna, czy też ściślej posthistoryczna, absolutyzuje partykularne tożsamości grupowe i zjawiska powierzchowne, a wreszcie ignoruje strukturalne współzależności poszczególnych instancji życia społecznego. A jednak, mimo wszystkich tych wad, jest to praca, która zasługuje na uwagę nie tylko wśród specjalistów. Jej autor przygląda się bowiem jednemu z najważniejszych fenomenów naszych czasów. Analizowane przezeń zjawisko należy zarazem do największych paradoksów współczesności. Dzięki temu „Nowoczesność bez granic” świetnie nadaje się do roli punktu wyjścia do bardzo istotnej debaty, i to zarówno naukowej, jak i politycznej. Appadurai zauważa mianowicie, że globalizacja wcale nie przyczynia się do zjednoczenia świata. Wbrew obietnicom składanym przez jej rzeczników z politycznego i ekonomicznego establishmentu, proces ten wcale nie doprowadził do wygaszenia czy choćby tylko zmniejszenia intensywności nacjonalizmu, rasizmu i szowinizmu plemiennego. Jest wręcz przeciwnie. Odkąd w roku 1989 upadek Bloku Wschodniego umożliwił kapitalizmowi niepowstrzymaną ekspansję w skali globalnej, etniczne konflikty zaczęły gwałtownie przybierać na sile. Przez całe lata 90. dało się zaobserwować następującą prawidłowość – im większe były postępy globalizacji, tym silniej dawały o sobie znać etno-kulturowe separatyzmy i religijne fundamentalizmy. Im gwałtowniejsza ofensywa ekonomicznego neoliberalizmu, tym więcej konfliktów rasowych, tym więcej wspólnotowych partykularyzmów wkraczało na tradycyjną demokratyczną scenę polityczną, zmieniając jej kształt i charakter. Procesy te ogarnęły nie tylko tyleż ogromne, co biedne obszary Trzeciego Świata, ale wkroczyły także do Europy. Po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej Stary Kontynent stał się terenem wojen, czystek etnicznych i działań ludobójczych, które miały miejsce podczas wojny domowej (a właściwie całej serii wojen) w Jugosławii. Co więcej, wbrew popularnym przesądom świat zamerykanizowanej kultury masowej (słynny McŚwiat Benjamina Barbera) nie przeciwstawiał się wcale światu tradycyjnych wartości i kultur lokalnych (czyli temu, co Barber nazwał dżihadem). Przykład jugosłowiański może tu dać wiele do myślenia, albowiem rozbicie tego kraju byłoby niemożliwe, a przynajmniej nieporównanie mniej tragiczne, gdyby nie rola, jaką w tym konflikcie odegrały kraje zachodnie, w których ulokowane są ponadnarodowe kapitały spełniające rolę lokomotyw globalizacji. Książka Appaduraia jest próbą zrozumienia zarysowanego wyżej paradoksu globalizacji. Rozwiązania zaproponowane przez autora wydają się z dzisiejszej perspektywy zupełnie niezadowalające. Zgodnie z postmodernistycznym założeniem, że świat jest tylko tekstem kulturowym, ogranicza on analizę do sfery symbolicznej, absolutyzując nowe sieci kreowania szowinistycznych wyobrażeń (etnoobrazów). W ten sposób uznaje, że za wzrost konfliktów o charakterze etnicznym i religijnym odpowiadają mass media, technologia wideo, kasety oraz Internet. Rozpowszechniają one symbole i idee przynależności wspólnotowej nie tylko w granicach tradycyjnych państw narodowych, ale także w diasporach imigranckich, które pod koniec XX wieku rozrastają się na niespotykaną wcześniej skalę. Skala tego zjawiska wydaje się rzeczywiście bezprecedensowa, ale autor wyciąga z tego zbyt daleko idące wnioski, pozwalając sobie na ignorowanie zupełnie podstawowych poziomów i sił współczesnego świata. Na przykład w ogóle nie zastanawia się, dlaczego współczesne transformacje obalają granice przed kapitałem, a jednocześnie wznoszą je przed ludźmi. Aby to zrobić, musiałby uwzględnić kontekst społeczno-ekonomiczny opisywanych zjawisk. Mówiąc prościej: musiałby postawić w centrum swej analizy kwestię kapitalizmu i jego obecnych przekształceń, nazywanych potocznie globalizacją neoliberalną, a nie ograniczać się do kulturowego wymiaru imigracji. Ujęcie takie znajdujemy dziś w pracach Jonathana Friedmanna, Elizabeth Raty, Samira Amina, Etienne Balibara, Immanuela Wallersteina (co ważne, niektóre z nich są już dostępne w języku polskim). Odpowiedź, jaką proponują ci badacze, ma dwa poziomy: polityczny i teoretyczny. Na poziomie politycznym (a ściślej, na poziomie ekonomii politycznej) musimy zwrócić uwagę, że współczesny kapitalizm z turbodoładowaniem oraz ruchy fundamentalistyczne wyrastają z tego samego podłoża i mają tego samego wroga. Obydwie te siły rozwinęły się wskutek kryzysu nowoczesnego państwa narodowego. Obydwie też dążą do zniszczenia przestrzeni polityki demokratycznej, która ukształtowała się w minionym dwustuleciu w ramach owego państwa. Uformowała się ona w toku dziesięcioleci walk emancypacyjnych prowadzonych przez klasy ludowe. W wyniku oddolnych nacisków wyłoniły się różne postacie kontroli władzy i kapitału, które stanowiły realną przeszkodę dla ekspansji wielkich korporacji, ale też dla wpływów religijnych guru, kacyków plemiennych i nacjonalistycznych wodzów. Ta realna treść nowoczesnej demokracji, którą nazwać można kulturą demokratyczną (albo, za francuskim myślicielem Jacques’em Ranczerem, cywilizacją demokratyczną), stanowi poważne zagrożenie dla partykularyzmów politycznych, etnicznych i ekonomicznych. Okazuje się zatem, że rozbicie nowoczesnych i demokratycznych form życia społecznego jest na rękę zarówno dżihadowi, jak i Mcświatu. Kapitał globalny wręcz potrzebuje pomocy fundamentalistów w tym dziele. Dlaczego? Po pierwsze, ponieważ są oni wrogami wszelkich ruchów lewicowych i pracowniczych, a zatem tych, które formułują swe polityczne projekty na bazie podstawowego konfliktu społeczeństwa kapitalistycznego, konfliktu między pracą a kapitałem. Etniczno-narodowa prawica dostrzega społeczne skutki antagonizmu klasowego, ale nie jest zdolna do identyfikacji ich strukturalnych przyczyn. Dlatego jej przedstawiciele uważają, że bieda i przemoc bierze się z jakiegoś nieokreślonego zła lub działań złych ludzi prowadzących do upadku kultury. A więc ich krytyka panujących stosunków realizowana jest w języku moralnych potępień, apeli oraz odwołań do metafizycznych modeli słusznego ładu społecznego (jego podstawą może być, w zależności od wyznawanej przez nich religii, szariat lub prawo naturalne). Klasycznym przykładem takiego myślenia jest mentalność liderów PiS-u, którzy sądzą, że wystarczy usunąć aferzystów i przestępców z polityki i spółek Skarbu Państwa, a problemy Polski zostaną rozwiązane. Do tej samej kategorii należy zaliczyć skrajną europejską prawicę lansującą tezę, że przyczyną problemów gospodarczych jest napływ obcych na teren starej Unii. Błędnie definiując przyczyny kryzysu społecznego we współczesnym świecie, fundamentaliści wcale nie zamykają drzwi przed ponadgranicznymi cyrkulacjami finansowymi. Czynią to jedynie przed ofiarami owych cyrkulacji, a zatem przed cyrkulacjami ludzi. Tymczasem to właśnie owe ponadgraniczne migracje między Północą a Południem, Wschodem i Zachodem stanowią główne zagrożenie dla rentowności dominujących sektorów globalnego kapitału. Przepływ ludzi może sprawić, że kapitał nie będzie już mógł korzystać z różnic w cenie siły roboczej między poszczególnymi obszarami światowego systemu. Działanie zglobalizowanego prawa wartości, które jest przyczyną pogłębiającej się polaryzacji, zostanie w ten sposób sparaliżowane. Zniknie też podstawa ekonomiczna delokalizacji, czyli przenoszenia produkcji do krajów, w których siła robocza poddana jest drakońskiemu wyzyskowi Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: No proszę… 24.07.06, 17:47 cokebottle napisał: > Choćby nie wiadomo jak wyznawcy GWnianej gazety pozowali to i tak wyłazi z > nich zacofany lewacki fanatyzm i kosmopolityzm. Zawsze to lepsze niż TRWANIE w tym samym zapyziałym i nigdy nie wietrzonym grajdole Odpowiedz Link Zgłoś
pulldog Re: Jak Giertych naraził się Lidze 24.07.06, 17:06 Jak fajnie by bylo gdybysmy mieli dwie partie w kraju: konserwatywna PIS(+LPR) i liberalna PO(+SLD,PD). Dzis PO stroni od SLD bardziej dla wlasnego bezpieczenstwa niz z powodow ideowych, mogliby ich wziac za mordy tak samo jak PIS wzial LPR. Nie wiem tylko gdzie wcisnac pierwszego mulata, bo zwykly koniunkturalista i wszedzie mu dobrze. Moze SO powinna sie zbratac z PSLem i utworzyc trzecia partie - nurt chlopski? Nie wiem jaka konfiguracja bylaby najlepsza, ale wiem, ze przydalaby sie nam globalizacja w polityce. Za duzo jest tych wszystkich pajacow, ktorzy obrazaja sie na cos i zakladaja wlasne partie. Odpowiedz Link Zgłoś
fraglesi67 Pis wysysa LPR.. 24.07.06, 08:21 Kolejny etap to kongres zjednoczeniowy z Samoobroną - powstanie nowa silna zjednoczona partia SamoPiS. Odpowiedz Link Zgłoś
wkurzon Lidze już dziękujemy 24.07.06, 08:47 Wice-Roman stanowczo powinien pójść krok dalej, i ogłosić wyprowadzenie sztandaru, a majątek oddać papie Rydzykowi na kupno nowego Maybacha - wszak przywódca narodu musi jeździć niezłą furą ... Odpowiedz Link Zgłoś
1309alek Re: Jak Giertych naraził się Lidze 24.07.06, 08:50 Kto to jest Roman,to normalnie nieudacznik,chory z urojenia czlowiek,podejmuje decyzje ponizej pasa,podoba mu sie wladza i on niedlugo sprzeda swojego ojca,to taki typ czlowieka,ale Kaczynski ma go juz powyzej dziurek w nosie i Roman lada dzien wyleci z hukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Jak Giertych naraził się Lidze 24.07.06, 11:29 1309alek napisał: > Kto to jest Roman,to normalnie nieudacznik,chory z urojenia czlowiek,podejmuje > decyzje ponizej pasa,podoba mu sie wladza i on niedlugo sprzeda swojego ojca,to > > taki typ czlowieka,ale Kaczynski ma go juz powyzej dziurek w nosie i Roman lada > > dzien wyleci z hukiem. A kto wleci na jego miejsce, żeby zapewnić Kaczyńskiemu możliwość budowania PRL-bis, zwanej dla zmyłki RP IV, tj. przegłosowywania różnych bolszewickich ustaw? Odpowiedz Link Zgłoś
cadyk_z_sedesu Kiedy obrzezanie Romka? 24.07.06, 09:05 Jeśli ewolucja poglądów R. Giertycha będzie toczyła tak szybko, to niebawem zaprosi nas na swoje uroczyste obrzezanie. Ale będzie fajnie - "Kuń w mycce". Odpowiedz Link Zgłoś
hehenio To był całkiem ciekawy wywiad... 24.07.06, 09:09 Rzadko czytuję pana wicepremiera, ale tym razem muszę przyznać, że czytało się całkiem przyjemnie. To inteligentny człowiek. Może Romuś jest grzeczny, tylko źli koledzy go zwodzą? A widać i LPR jest beton partyjny - jak kiedyś w PZPR. Czyżby obowiązywała też zasada "centralizmu demokratycznego"? Odpowiedz Link Zgłoś
dvoryanin Dla wielu ten wywiad był szokiem nie potrafili 24.07.06, 11:31 zrozumiec powiedzianych tam rzeczy oczywistych, ale szok minie i zrozumieją. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Panie Ministrze Giertych - to, że Pan 24.07.06, 09:13 daje zdecydowany odpór skrajnej prawicy uważam za pozytywne i popieram Pana wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
dvoryanin Giertych powiedział poprostu prawde, szkoda, że 24.07.06, 11:33 wielu jej nie zrozumiało. Mam nadzieje, że zroumieją. Najlepszy komentarz dał nieoceniony poseł Wierzejski: "Tez Giertycha broni Wierzejski: - Są w LPR doktrynerzy, którzy idą do antykwariatu, kupują Dmowskiego dzieła wszystkie, uczą się ich na pamięć i mają przygotowany cytat na każdą okazję: o Chinach, Rosji, polskich interesach... a wszystko sprzed 80 lat. A od Dmowskiego trzeba się uczyć czegoś innego. Realpolitik, czyli nieuleganie żadnym sentymentom, i konieczności dbania o interes narodu. Metody są zmienne, trzeba się dostosowywać do warunków, połamać stereotypy. To był cel tego wywiadu." Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 myślę, że można to 24.07.06, 11:51 policzyć za sukces Pana Ministra Romana Giertycha, że został dopuszczony na łamy Gazety Wyborczej. Odpowiedz Link Zgłoś
poki442003 Bez Giertych nie będzie LPR 24.07.06, 09:15 To Giertych sprawił że partia ta osiągnęła to co osiągnęła, gdyby stało się tak, że Giertych musiałby odejść od kierowania partią, to notowania Ligi spadną niżej niż Unii Wolności. Odpowiedz Link Zgłoś
krawiec6661 Nowy lepszy Roman 24.07.06, 09:15 nauczyl sie usmiechac, pojechal do Jedwabnego! Moze jeszcze zdjecie z "odmiencem-gejem" sobie zrobi?! Ale go to wszystko musi biedaka kosztowac! Odpowiedz Link Zgłoś
bio.mum Jędrzej się w grobie przewraca:)) 24.07.06, 09:27 Moze niech Romek się od razu do PiS przeniesie. Oczywiście ze swoją gwardią przyboczną. W LPR zostanie tylko Strąk I Maciej Giertych:))) Odpowiedz Link Zgłoś
dvoryanin PiS to piłsudczycy ... to są właśnie doktrynerzy 24.07.06, 11:29 vide polityka wschodnia ... Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Re: Jak Giertych naraził się Lidze 24.07.06, 09:42 Biedny Gertych, gotów się odciąć od korzeni i wyprzeć ideologii byle tylko zostać na rządowym stołku Odpowiedz Link Zgłoś
konikoni A moze Giertych jest inny niz reszta debili z LPR 24.07.06, 09:57 na powaznie pisze, jest zwyklym karierowiczem ktory mówił i pisał to co chciał jego elektorat a tak naprawde to prawdziwy kosmopolita Odpowiedz Link Zgłoś
kerry1 Re: Jak Giertych naraził się Lidze 24.07.06, 10:02 Roman, zaszczep tolerancje reszcie LPR. Odpowiedz Link Zgłoś
dvoryanin Tu nie chodzi o tzw. tolerancje, tu chodzi o to, 24.07.06, 11:28 że wiele osób tego wywiadu nie zrozumiało. A jego celem było to co powiedział Wojciech Wierzejski: "Tez Giertycha broni Wierzejski: - Są w LPR doktrynerzy, którzy idą do antykwariatu, kupują Dmowskiego dzieła wszystkie, uczą się ich na pamięć i mają przygotowany cytat na każdą okazję: o Chinach, Rosji, polskich interesach... a wszystko sprzed 80 lat. A od Dmowskiego trzeba się uczyć czegoś innego. Realpolitik, czyli nieuleganie żadnym sentymentom, i konieczności dbania o interes narodu. Metody są zmienne, trzeba się dostosowywać do warunków, połamać stereotypy. To był cel tego wywiadu." Odpowiedz Link Zgłoś
vrx1 Re: Jak Giertych naraził się Lidze 24.07.06, 10:03 Dmowski była kobietą !!! Romuś jest już prawie kobietą !!! Odpowiedz Link Zgłoś
red.a.michnik Roman złóż samokrytykę! Słyszsysz?! 24.07.06, 10:06 Roman złóż samokrytykę! Słyszsysz?! Odpowiedz Link Zgłoś
kaza40 Re: Jak Giertych naraził się Lidze 24.07.06, 10:20 co to jest dobra pozycja w PiS tam się nikogo nie szanuje, chyba że bez przerwy macha ogonkiem jak Kurski Odpowiedz Link Zgłoś
szymiasty Re: Jak Giertych naraził się Lidze 24.07.06, 10:48 kaza40 napisała: > co to jest dobra pozycja w PiS tam się nikogo nie szanuje, chyba że bez przerwy > > macha ogonkiem jak Kurski albo jak piesek Rokita z suczką Niesiołowskim !!! Odpowiedz Link Zgłoś
szymiasty Re: Jak Giertych naraził się Lidze 24.07.06, 10:47 Roman-chorągiewka ! Już niżej panie "ministrze" dla stołka rządowego nie mozna było upasc ? Odcinac się od własnych idei, korzeni dla wygodnej posadki... to już koniec pana kariery - na szczeście!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dvoryanin Gdzie w tym wywiadzie było odcięcie sie od 24.07.06, 11:25 korzeni. To anlepszy komentarz do tego wywiadu: Tez Giertycha broni Wierzejski: - Są w LPR doktrynerzy, którzy idą do antykwariatu, kupują Dmowskiego dzieła wszystkie, uczą się ich na pamięć i mają przygotowany cytat na każdą okazję: o Chinach, Rosji, polskich interesach... a wszystko sprzed 80 lat. A od Dmowskiego trzeba się uczyć czegoś innego. Realpolitik, czyli nieuleganie żadnym sentymentom, i konieczności dbania o interes narodu. Metody są zmienne, trzeba się dostosowywać do warunków, połamać stereotypy. To był cel tego wywiadu. Odpowiedz Link Zgłoś
ozzy10 Re: Jak Giertych naraził się Lidze 24.07.06, 10:47 Troglodyci nie dadzą sie koniowi ucywilizować hehe:DDDDDDD!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dvoryanin Zgadzam się z wypowiedzą posła Wojciecha 24.07.06, 11:23 Wierzejskiego, ona wystarcza, za najlepszy komentarz do całej sprawy: "Tez Giertycha broni Wierzejski: - Są w LPR doktrynerzy, którzy idą do antykwariatu, kupują Dmowskiego dzieła wszystkie, uczą się ich na pamięć i mają przygotowany cytat na każdą okazję: o Chinach, Rosji, polskich interesach... a wszystko sprzed 80 lat. A od Dmowskiego trzeba się uczyć czegoś innego. Realpolitik, czyli nieuleganie żadnym sentymentom, i konieczności dbania o interes narodu. Metody są zmienne, trzeba się dostosowywać do warunków, połamać stereotypy. To był cel tego wywiadu." Odpowiedz Link Zgłoś
minixl Re: Zgadzam się z wypowiedzą posła Wojciecha 24.07.06, 11:30 Realpolityk w wykonaniu Wierzjskiego to picie "czaru PGR-u", kiedy w pobliżu nie ma innej alpagi. Stołki, stołki i jeszcze raz stołki. Nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Zgadzam się z wypowiedzą posła Wojciecha 24.07.06, 13:18 wy tu tak oficjalnie, ze tak powiem, spamujecie, po linii propagandy, czy to taka spontaniczna akcja, tow. dvoryanin? Odpowiedz Link Zgłoś
piezo1 Ojcze Dyrektorze, ratuj LPR! 24.07.06, 11:37 Hitler miał swojego wiernego Himmlera. Giertych ma Wierzejskiego. On należy do topniejącej grupy ideologów LPR-u, którzy uważają, że LPR to Giertych. Nikt z LPR-u nie powinien krytykować Giertycha, a nawet nie zgadzać się z nim. LPR oddalił się od Radyja i żelazna dyscyplina odeszła w niepamięć... LPR umiera. Zdycha? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ojcze Dyrektorze, ratuj LPR! 24.07.06, 13:04 W przypadku Himmlera ta wierność nie dotrwała do końca. Jak będzie w obecnym przypadku? Odpowiedz Link Zgłoś
liber444 Apel do MW-burków z padającego LPR-u 24.07.06, 11:57 Czy moglibyście pójść spamować na forum "naszego Dziennika". Mało kogo tutaj obchodzą wypociny świńskiego blondynka. Odpowiedz Link Zgłoś
michalparadowski Re: Jak Giertych naraził się Lidze 24.07.06, 12:18 Koalicjanci zaczynają odreagowywać konieczność podporządkowania się PIS- owi.Długo nie wytrzymają tego podporządkowania, więc zacznie się niebawem cyrk! Czekamy na kolejne występy, także i p.Leppera-wicepremiera, który chyba już też zaczął proces odreagowywania. Oszołomy z LPR, chyba nie wiedzą, że ujawniane publicznie wewnętrzne spory w ich partii, tylko przyśpieszają już rozpoczęty prze PIS, proces ich "trawienia". Zostanie więc z LPR, po zakończeniu ww.procesu trawienia wielka kupa. Kupa frajerów, co gorsza bezrobotnych! Autor: Oserwator - baczny Odpowiedz Link Zgłoś
jotelbe Notowania ligii już pod psem, trzeba szubciutko 24.07.06, 12:35 zmienić "orientację"-oczywiście na PIS i załapać się na następną kadencję. A co na to pisowcy, przecież to ich kosztem chcą "byli giertychowcy" wczołgać się do Sejmu. Odpowiedz Link Zgłoś