Dodaj do ulubionych

Alienacja czynu

16.03.05, 09:29
Przysłuchiwałem się wczoraj dyskusji w programie Pospieszalskiego na temat
wydarzen roku 80 i Solidarnosci.
Słuchając tych wspaniałych peanów (zaproszono w zasadzie samych byłych
uczestnikow tych wydarzen) na cześć mądrości ówczesnej opozycji nie sposób
nie zauważyć jednak, że rezultaty jakie w końcu osiągnięto nie koniecznie
zgadzały się z ówczesnymi wyobrażeniami ludzi.
Dość powiedzieć że zwycięstwo "Solidarnosci" w 89 wcale nie przyniosło
solidarnosci społecznej a w zasadzie odwrotnie - tryumf egoizmu i
indywidualizmu, zamiast wyzwolenia robotnika po prostu inny, chyba bardziej
rygorystyczny sposób podporządkowania go, zamiast podniesienia rangi kościoła
obecna degradacja jego wpływów moralnych itd..
Ludzie rozpoczęli ruch ale skutek ruchu był dla nich nieprzewidywalny.
Czy jest to los wszystkich rewolucji, że przekraczają wyobrażenia ich
uczestników ?
Obserwuj wątek
    • jaro_ss Re: Alienacja czynu 16.03.05, 10:10
      Taka jest własność działań społecznych....

      A poza tym to ja mam odmienne zdanie - nie widzę wszystkiego poprzez "medialny"
      pbraz afer itp. Jeśli widzę jakieś "egoizmy", to głównie w kontynuacji dawnych
      układów... Wszędzie tam, gdzie wchodzi "zdrowy" kapitalizm otwierają się
      możliwości i w ramach pewnej konkurencji fachowiec ma szansę zdobycia dobrej
      pozycji....

      Mam różne doświadczenia, ale nawet w skostniałych układach, konieczność
      dostosowania się do praw rynku wymusza pewne, czasem komiczne, ale jednak
      zmiany...
      • scand Re: Alienacja czynu 16.03.05, 10:44
        W "egoizmie" nie o to mi chodzi, że można czy nie można zdobyć pozycję.

        Nie żyjemy w kraju solidarnosci społecznej - np. menedzer może zwolnić 100
        ludzi po czym wyjechać w Alpy albo na Wyspy Kanaryjskie odreagować stres z tym
        związany. Oczywiscie sam też może być zwolniony ale biorąc pod uwagę że
        posiada wielokrotnie wyższe zarobki przynajmniej teoretycznie jego sytuacja nie
        jest tak trudna.
        Społeczeństwo stało sie rozwarstwione co z pewnoscią nie sprzyja solidarności,
        sama zaś "solidarność" okazała się bardziej mitem niż realnym celem.
    • jul.s Re: Alienacja czynu 16.03.05, 10:30

      -piszesz -

      .....>tryumf egoizmu i indywidualizmu, zamiast wyzwolenia robotnika

      .....co to znaczy wyzwolenie robotnika ????? - nic takiego nie istnieje !!!

      .....tryumf egoizmu i indywidualizmu to niewątpliwy sukces !!!! - to wejscie na
      drogę obowiązujacą i jedyną z możliwych dajacych rozwój !!!!

      ..julek..



      • scand Re: Alienacja czynu 16.03.05, 10:48
        > .....co to znaczy wyzwolenie robotnika ????? - nic takiego nie istnieje !!!

        Tak, ale o tym w 80 nie wiedzieli - myśleli nawet - naiwni - że robotnicy będą
        współzarządzać przedsiębiorstwami smile))
        Na tym polega alienacja czynu .. czyn ma znaczenie niezależne od głównych
        aktorów.
    • kamfora Re: Alienacja czynu 16.03.05, 21:09
      Czy to alienacja czynu, czy raczej alienacja myśli?

      Piszesz:

      > nie sposób nie zauważyć jednak, że rezultaty jakie w końcu osiągnięto
      > nie koniecznie zgadzały się z ówczesnymi wyobrażeniami ludzi.

      Ja myślę, że te "ówczesne wyobrażenia" niekoniecznie wszyscy ówcześni ludzie
      mieli takie same - i dlatego rezultaty są jakimś mixtem...
      W końcu na te rezultaty wszyscy pracowali wedle swoich (może nieraz
      nie wyartykułowanych albo wręcz skrywanych) wyobrażeń.
      • scand Re: Alienacja czynu 17.03.05, 09:20
        > Ja myślę, że te "ówczesne wyobrażenia" niekoniecznie wszyscy ówcześni ludzie
        > mieli takie same - i dlatego rezultaty są jakimś mixtem...
        > W końcu na te rezultaty wszyscy pracowali wedle swoich (może nieraz
        > nie wyartykułowanych albo wręcz skrywanych) wyobrażeń.


        Rezultaty są dokładnie takie jakie przepowiadała telewizja anciene regime'u -
        obalenie starego ustroju i powiązanie się z kapitalistami wg ich reguł. Nie
        wymyślono nic specjalnie oryginalnego, bo jaka oryginalność tkwi w pomyśle
        gospodarczego podporządkowania się podmiotom zagranicznym ?
        Była spora różnorodność, ale o dziwo - poza niewielką i bez znaczenia grupką
        liberałów - nikt wtedy nie wzywał do przemiany w kapitalizm z jego
        konsekwencjami zarówno dobrymi jak i tymi złymi.
        Innej drogi nie było - ale o tym jeszcze nie wiedzieli uczestnicy zdarzeń 80.
        To nie jest zresztą jedynie specyfika polska - w zasadzie każda europejska
        rewolucja przekraczała w sposób zaskaujący wyobrażenia swoich animatorów.


      • lo_ntek Re: Alienacja czynu 17.03.05, 09:20
        Wyobrażenia ludzi były niewątpliwie różne.Jedni z nienawiści inni z nadziei,
        ale jedni i drudzy muszą oglądać śmierć swoich wyobrażeń.Dopiero ci, którzy nie
        uczestniczyli w rewolucji ani czynem ani wyobrażeniem biorą zastaną sytuację za
        naturalną i albo zajmują się sobą albo mobilizują swoje wyobrażenia do
        następnej rewolucji.
        pozdr zdrapka
        • scand Re: Alienacja czynu 17.03.05, 09:32
          Kto był niezaangażowanym widzem rewolucji to rzadko ma ochotę na następną ...
          • lo_ntek Re: Alienacja czynu 17.03.05, 10:25
            Niezaangażowany nie ma wyjścia(?) …no może jeszcze - wywołać rewolucję.
            No, ale rewolucje (jak ktoś powiedział) rzadko przeżywają swoje zwycięstwo.
            pozdr zdrapka
            • scand Re: Alienacja czynu 17.03.05, 10:38
              Początki rewolucji są jak podpalanie lontu ( zakłada to, że ładunki już są
              przygotowane) ale ten co podpala nie zawsze wie, w którą stronę pójdzie siła
              wybuchu.
            • jul.s Re: Alienacja czynu 17.03.05, 10:45

              .....nie przejmuję się nawet tym ze oświeceni prof.Modzelewski i Kuroń -ma i
              miał - poczucie alienacji czynu -
              .....ja jestem szczęśliwy że żyje w kraju wolnym , w takim gdzie jednak liczą
              się szare komórki i ansolutnie nie czuję alienacji czynu i przypominam że
              elementem inteligencji człowieka jest zdolność do przystosowania się do nowych
              warunków życia .

              ....nic nowego nie piszę ale ..przepraszam emocje !!! pozdrawiam
              • scand Re: Alienacja czynu 17.03.05, 10:56
                Słusznie wspomniałeś Jacka Kuronia w kontekscie alienacji czynu - chyba rzadko,
                kto stworzył więcej koncepcji, które się nie sprawdziły. Pozostała mu więc
                jedynie rola ... dobroczyńcy kapitalizmu.


                ****

                "Te organizmy, które najlepiej się adaptują mają największe szanse przeżycia" smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka