kijwoko
25.07.06, 08:35
"Jednak trudno odmówić Izraelowi prawa do obrony - w końcu to z terytorium
Libanu od lat atakuje go Hezbollah, to stamtąd przyjechali porywacze
izraelskich żołnierzy."
Czy wszyscy musza sluchac tych bzdur?!? To izrael od 1982 roku okupuje ziemie
libanskie - przeciez nikt nie zapomnial i nie zapomni o farmach Szeba wciaz
okupowanych przez syjonistow (mimo rezolucji ONZ nr 425 wzywającej Izrael do
wycofania się z terenu Libanu).
Obrona wlasnej ziemi i chec wyzwolenia jej spod okupacji to jest wlasciwe
prawo do obrony, tak samo jak ataki na okupantow sa czyms normalnym i chwalebnym.