Dodaj do ulubionych

Narodowe nieporozumienia

27.07.06, 03:27

Polacy nie stanowią osobnej grupy etniczno-rasowej, polskość nie jest
zdeterminowana biologicznie, nie można więc być Polakiem z urodzenia, czyli z
natury. Polakiem można się dopiero stać, na podstawie innych, nabytych atrybutów.

********************************

O ile nie nastapiła jakaś mutacja. Wtedy mozna zostać wszechpolakiem.

PS.
Artykuł Majcherka może być bardzo źle odebrany przez forumowych endeków, gdy
skonstatują, że przeciętny Goldbaum może być lepszym Polakiem niż Wierzejski.

Obserwuj wątek
    • sburczymucha Re: Narodowe nieporozumienia 27.07.06, 05:26
      "A z patriotyzmem też trzeba uważać, bo - jak się niegdyś słusznie mawiało - bywa ostatnim
      schronieniem łajdaków"

      Argumenty Majcherka sa nie tylko falszywe, ale i zlosliwe i antypolskie.
      Odnosi sie wrazenie, ze majcherek pala jakas zadziwiajaca nienawiscia do Polakow.
      Jego "Narodowe nieporozumienia" mozna bardziej przypasowac do smiedzacej tureckim
      jedzeniem Germanii niz do Polski. Uwage majcherka laczaca patriotyzm polski z lajdactwem
      jest oczywista obelga. Gdybym znal tego lajdaka osobiscie spluwalbym mijajac go na ulicy.
      • pio.no Re: Narodowe nieporozumienia 27.07.06, 11:22
        tyle, że nie spluniesz, bo Majcherek ulicami pcimia nie paraduje. Poucz się
        chłopcze troszkę, pomyśl. Na początek wykaz kilku lektur niezbędnych
        - Nacjonalizm jako konstrukcja nowoczesna - autorzy: B. Anderson,E. Gellner,
        E. Hobsbawm
        - polskie "głupotki" narodowe( ze świadomością, że istnieją głupotki
        niemieckie, hiszpańskie etc): J.S. Bystroń, W. Gombrowicz i paru innych. Na
        początek starczy. Temat o którym mowa na początku (nacjonalizm za komuny)
        polecam przerobić na podstawie świetnego źródłowo opracowania M. Zaremby
        pt "Komunizm, legitymacja, nacjonalizm" Miłej lektury
        PS. Zeby była jasność, jestem także po dość gruntownej lekturze Dmowskiego,
        Popławskiego a nawet próbach przebrnięcia przez J. Giertycha
        • lejbakogelmogel Rekordy absurdu bije Majcherek w tym artykule 27.07.06, 13:10
          Majcherek, zresztą, był zawsze od partyjno-PZPRowskich zdań.
          Gotów do kazdej akcji według wskazań nieomylnej partii.
          Kto mu teraz wyznacza zadania? Jedynie słuszna Gazeta Wyborcza?
        • janek-007 Sprway zaczynaja byc jasne i oczywiste... 27.07.06, 13:17
          Sprway zaczynaja byc jasne i oczywiste i to nawet bardzo jasne i oczywiste nawet
          dla bardzo slepych i ociemnialych. Z tresci i logiki i artykulu Majcherka i
          wypowiedzi jego obroncow wyplywa wiele ciekawych i olsniewajacych konkluzji:
          1. Solidarnosc i jej dzialacze byli zaprzancami i ludzmi manipulowanymi przez
          ludzi nienawidzacymi Polakow i Polski dazacych do dezintegracji Polski.
          2. KOR to bylo siedlisko zdrajcow i manipulatorow.
          3. Solidarnosc tak naprawde przygotowywala grunt pod piaty rozbior Polski.
          4. Okragly Stol to byla prawdziwa a nie urojona zdrada stanu jak mawiaja co
          bardziej swiatlejsi i w swietle wypowiedzi Majcherka maja 100% racje.
          5. Gen. Jaruzelski, o dziwo, rzeczywiscie bronil Polski wprowadzajac stan wojenny,
          6. Walesa i Jan Pawel II byli i sa bezmyslnymi manipulowanymi frajerami,
          delikatnie mowiac, i prowadzili przyslowiowe 'ciemne owieczki' na rzez. Klania
          sie Urban i Spolka i wielu wielu innych.
          7. Liste mozna pisac i pisac przez nastepne kilka stron.

          Moim, skromnym zdaniem, Majcherek to zaprzaniec i idiota nie majacy zielonego
          pojecia czym Narod jest i jakie procesy do tego prowadza. Ci co go, Majcherka,
          popieraja to nastepna banda wiejskich glupkow ktorzy przyswoili sobie 'autorow'
          wlasnie takich, a jakze by moglo byc inaczej, ktorzy im odpowiadaja czyli
          potwierdzili regula; 'poloz g..no na stole a niebawem muchy sie zleca'.

          Majcherek i Spolka to taka wlasnie chmara much posilajaca sie exkrementami
          watpliwych intelektow.
          • pio.no Re: Sprway zaczynaja byc jasne i oczywiste... 27.07.06, 14:33
            Żeby sobie autorów "wybrać", trzeba najpierw cośkolwiek przeczytać, najlepiej z
            kilku stron. Bezmyślni quasi - patrioci i "banalni" ludowi nacjonaliści są z
            tym na bakier. 'Majcherek pisze o generalnej zasadzie w tym zakresie ( jego
            wywód jest mocno upraszczający ale generalnie prawidłowy), a "nacjonalizm"
            niemców czy anglików nie jest według niego ani trochę prawdziwszy, czego
            zdajesz się nie rozumieć. Dlaczego działalność antysystemowa musiała przybierać
            ojczyźniane szaty ( jedne były taktyczne, inne - szczere), wystarczy troszkę
            pomyśleć. Tego ostatniego życzę wszystkim, nawet muchom lecącym do bezmyślnie
            nacjonalistycznego gówna leżącego na stole.
            • vitabravo Połóż GieWu na stole, a niebawem męty się zlecą 27.07.06, 21:05
              Bardo dobre spostrzezenie . I prawdziwe.
              Gazeta Wyborcza wywołuje cuchnące tematy i zaraz amatorzy padliny
              zabierają się do ucztowania. Ha, ha, ha.
          • michos56 Kochany Janku007. 27.07.06, 16:12
            ZANIM SIE CALKOWICIE ZAPLUJESZ W BEZSILNEJ I BEZROZUMNEJ ZLOSCI, MOZE ZECHCESZ
            LASKAWIE UZYC JAKICHS ARGUMENTOW, ZAMIAST INWEKTYW, PRZY POMOCY KTORYCH
            PRZEKONALBYS MNIE I WIELU INNYCH NIEUSWIADOMIONYCH NACJONALISTYCZNIE, ZE
            MAJCHEREK NIE MA RACJI, A TY I PARU INNYCH NA TYM FORUM, AKURAT MACIE. ZEBY CIE
            WSTEPNIE USPOKOIC, PODAM, ZE JESTEM KATOLIKIEM Z HERBEM, MOJE NAZWISKO KONCZY
            SIE NA SKI. MOJ ROD SZCZYCI SIE POSTACIAMI, KTORYCH IMIONA ZNAJDZIESZ NA
            TABLICZKACH Z NAZWAMI POLSKICH ULIC, A PARU Z NAS MIALO ISTOTNY WKLAD W ROZWOJ
            POLSZCZYZNY. JAK DO TEJ PORY NIE UJETO MI ZADNEGO SKRAWKA CIALA. POZDRAWIAM.M
            Z NAZWAMI ULIC W WIELU POLSKICH MIASTACH. POZDRAWIAM.M
            • janek-007 Artykul majcherka nie jest... 27.07.06, 17:22
              Artykul majcherka nie jest o nacjonalizmie ale o tym;
              1. Co wdlug niego to Narod Polski.
              2. Co to znaczy byc Polakiem i jaka jest tego genaza.
              Majcherek to lewacki cwierc inteligencik nie majacy zielonego pojecia o
              procesach ktore skladaja sie na cos takiego jak narod.

              Dla was lewackie cwierc inteligenciki czekajace tylko na sygnal azeby dokopac
              znienawidzonym Polakom arykul majcherka byl takim wlasnie sygnalem no i lewackie
              ujadanie sie zaczelo. Co jest bardzo ciekawe tekie kretynskie rutynowe
              cwiczenia, typowe w Gazecie Wyborczej, w obrazaniu grupy ludzi wsrod ktorej sie
              mieszka i z ktorej sie zyje jest tylko mozliwe w tolerancyjnej Polsce. W jakims
              innym kraju czy kraiku takich majcherkow inne grupy obdarlyby ze skory zywcem.
              No ale cuz tym jestes czym karmisz swoj umysl, a intelektualne muchy karmaia sie
              ekskrementami innych intelektualnych much, tym sie stajesz.

              PS. do michos56.
              Twoj herb, nazwisko konczace sie na SKI i twoi poporzednicy nie maja w tej czy
              innej dyskusji najmniejszego znaczenia wrecz przeciwnie kompromitujesz sie. W
              dyskusji powolywanie sie na autorytety, tymbardziej rodzinne, to bardzo powazny
              blad graniczacy z hichsztaplerstwem. Skompromitowales sie SKI i dla poprawy
              zdrowia psychicznego powinienes wyjechac z Polski oraz zmienic sobie nazwisko
              tak azaeby juz nie bylo najmniejszych watpliwosci na przyszlosc.
              • michos56 Re: Artykul majcherka nie jest... 27.07.06, 19:00
                Ech, Jasiu, Jasiu. poprosiłem cię tylko, żebyś podał jakieś przekonujące
                argumenty, że to ty a nie Majcherek, masz rację. Nawet byłem gotów dać ci się
                przekonać - do pewnego stopnia. Ale ty znów posługujesz się metodą, która nie
                ma nic wspólnego z inteligentną i kulturalną wymianą poglądów. A do tego, mój
                mały Jasiu, masz problemy z ortografią ojczystego języka, którego powinieneś
                wszak być obrońcą, piewcą i propagatorem. Wypędzasz mnie z mojej ojczyzny? a
                kto dał ci prawo do tego, żeby decydować kto może, a kto nie, mieszkać tu, czy
                tam? wiesz, nawet nie jest mi ciebie żal, bo podejrzewam, że sam jesteś winien
                swojej ułomności umysłowej. I popatrz, z takiej porządnej, czystopolskiej
                rodziny pochodzisz.
                • janek-007 Smieszny cwierc-iteligenciku pedanciku... 27.07.06, 19:36
                  Smieszny cwierc-iteligenciku pedanciku ortograficzny. Gdybys mial zielone,
                  chociazby, pojecie o dyskusji czy o wymianie pogladow nie pisalbys twoich na
                  wpol przetrawionych umyslowych bzdetow. Udowodnic, jak tego zadasz odemnie, ze
                  majcherek nie ma racji to zaden problem ale byloby to niestety troche
                  pracochlonne i czasochlonne z tego chociazby tylko wzgledu ze majcherek i spolka
                  nie maja najmniejszego pojecia jak przedstawic swoje poglady w jakiejs logicznej
                  formie ktora mozna dyskutowac czy poddac logicznej krytyce. Majcherek chcial
                  dokopac i tak to przedstawil nic dodac nic ujac, co tutaj jest do udowadniania,
                  wybacz smieszny czlowieczku.

                  Sa pewne zasady przyjete wsrod inteligentnych i myslacych ludzi jak stawiwc
                  hipotezy i jak je udowadniac, z takim stylem moznaby sie wysilic. Ja nie mam
                  zamiaru tracic czasu i energii na wykazywanie blednego myslenia facetowi ktorego
                  artykol przypomina raczej odchody kogos kto zapadl na nieuleczalna ptasia grype
                  a nie jakis ciag logicznego myslenia. Wiec pedanciku-inteligenciku daj sobie juz
                  spokoj z twoimi zadaniami. Komus kto dostal umyslowego rozwolnienia najpierw
                  nalezy podac cos na zatrzymanie a potem myslec o ewentualnej kuracji.
                  • sentropia leniuch! 27.07.06, 22:35
                    "sa pewne zasady przyjete wsrod inteligentnych i myslacych ludzi jak stawiwc
                    hipotezy i jak je udowadniac, z takim stylem moznaby sie wysilic. Ja nie mam
                    zamiaru tracic czasu i energii na wykazywanie blednego myslenia"

                    Majcherek: "2+2=4"
                    Jasiu: "Nieprawda, 2+2 wcale nie równa się 4, ale nie chce mi się tego udowadniać."

                    Hehe, leniuszek z Ciebie, Jasiu.
              • ready4freddy Re: Artykul majcherka nie jest... 27.07.06, 20:22
                jasiu, a moze tak po poslku i bez bledow, "patryjoto"?
            • vitabravo Nie ujęto mu skrawka ciała...nawet napletka? 27.07.06, 21:19
              Pomimo, że jest katolikiem, i z herbem, i nazwisko na 'ski,
              i tabliczki z nazwami ulic, (Dzierżyński??)
              Jakby tego było komuś mało, to jeszcze "istotny wkład w rozwój polszczyzny".
              >
              A mimo to zgadza się z Machlerkiem. Aj,waj co za dziwo !
          • ready4freddy Re: Sprway zaczynaja byc jasne i oczywiste... 27.07.06, 20:21
            >2. KOR to bylo siedlisko zdrajcow i manipulatorow.
            no, no, jasiu, juz ci sie Antek-policmajster nie podoba?
            • janek-007 Kiedy w koncu pacany takie jak ty... 27.07.06, 20:38
              zaczna czytac ze zrozumieniem. Ja nie pisalem ciemniaku co mi sie podoba a co
              nie. Ja pisalem:
              "Z tresci i logiki i artykulu Majcherka i
              wypowiedzi jego obroncow wyplywa wiele ciekawych i olsniewajacych konkluzji:" to
              sa konkluzje wprawdziee moje ale to tylko konkluzje a nie to co mi sie podoba a
              co nie. To co mi sie podoba a co nie to jest inna sprawa kaloszy i o tym nie
              pisalem na tym watku, kapisz.
          • jjr44 jasio, o czym ty piszesz? 27.07.06, 22:13
            Z logiką to u ciebie na bakier. Nie lubisz GW i Machejka ok ale czemu od razu
            te inwektywy? Mam wrażenie że tekst machejka przekracza twoje możliwości
            poznawcze :-) Co niby znalazłeś takiego bulwersującego w tym artykule?
        • muftiwachocka Nie rozśmieszaj ludzi Hobsmawmem... 27.07.06, 16:26
          To mniej więcej tak, jakby faszysta się kazał ludziom douczać na temat relacji między rasami z Gobineau :P
          Oczytany się znalazł, hehe.
        • sburczymucha Re: Narodowe nieporozumienia 27.07.06, 17:09
          Drogi "a pio.no",

          Na swojej liscie "lektur niezbędnych" pominales klasyczne dzielo
          "Rosyjski podrecznik psychopolityki", autorstwa Lavrentiego Pawłowicza
          Beri, który pouczal w nim, ze: "Psychopolityka jest sztuką i wiedzą o
          ustanowieniu i utrzymywaniu panowania nad myśleniem i postawą
          uległości jednostek, oficerów, urzędów i mas, a przez to zawładnięcia
          wrogim narodem za pomocą (tego rodzaju) 'terapii umysłowej'".

          Wowczas (poczatek XX w) "nacjonalizm" tez byl powaznym
          wypaczeniem, liczyl sie tylko "internacjonalizm" oraz haslo
          "proletariusze wszystkich krajow laczcie sie".

          Czasy sie zmienily, "pelzajaca rewolucje komunistyczna"
          zastapiona zostala przez "pelzajaca rewolucja globalizmu", ale hasla i metodyka
          "Psychopolityki" pozostaly. Zamiast klasykow marksizmu i leninizmu
          mamy teraz neo-bolszewickich politrukow -globalistow typu majcherka,
          ktorzy idac sladami Berii, gardza patriotyzmem w imie globalnego internacjonalizmu
          i daza do "ustanowienia i utrzymywania panowania nad myśleniem
          i postawą uległości jednostek i mas, a przez to zawładnięcia wrogim
          narodem za pomocą odpowiedniej terapii umysłowej'".
          (Nie ma na ziemi i niebie rzeczy, ktore nie snily by sie wczesniej filozofom).

          Organem prasowym "neo-miedzynarodowki", organizujacej nam
          "proletariuszy wszystkich krajow " w ramach
          infrastruktury przemyslowej kapitalu miedzynarodowego,
          i tuba dla jej politrukow-majcherkow jest miedzy innymi GW.

          Pozdrawiam!

          • jjr44 masz obsesję stefku b. 27.07.06, 22:25
            j.w. To samo janek 007. Ciekaw jestem czy dla was tuwim, szulc, leśmian to
            polacy czy też nie. A taki conrad to polak czy nie? A curie-skłodowska, chopin?
            a sprawcy pogromu z kielc? a ci mili sąsiedzi z jedwabnego? pan b. poręba,
            jerzy urban,... i tak długo by wymieniac. machejek, a. michnik...
            No serio tak pytam, odpowiedz bo ciekawy jestem kto dla ciebie jest polakiem.
      • com.bi-nerki Re: Narodowe nieporozumienia 27.07.06, 11:40
        "Argumenty M. są fałszywe, złośliwe i antypolskie". Czy to zerżnięte
        z "Żołnierza Wolności"?, - z tej komunistycznej gadzinówki. Gdzie fałsz? Może
        Wit Stwosz nie pochodził z Norymbergii, a może odkrywca z Fromborga nie był
        Niemcem? Więcej pokory mesjański narodzie. A rasistowska uwaga o śmierdzącym
        tureckim jedzeniu jest identyczna w swojej wymowie co zachodnie opinie o
        wiecznie leniwych, zapijaczonych, brudnych i tępych Polaczkach.
        Plucie na ulicy to chamski zwyczaj, a poza tym można za tę wysoce estetyczną
        czynność w takim miejscu zainkasować mandat.
      • lks17 Re: Narodowe nieporozumienia 27.07.06, 12:20
        Czy oprócz spluwania jeszcze coś potrafisz?
        • kazek100 Re: Narodowe nieporozumienia 27.07.06, 13:06
          coś ty, tacy jak on poza spluwaniem nic nie potrafią...

          Artykuł bardzo dobry, chociaż dla ludzi o elementarnym wykształceniu dość
          oczywisty. Jeżeli się czasu szkoły nie przespało tudzież nie straciło na picie
          piwa w towarzystwie wszechpolaków, to te fakty sa znane od dawna. Teza o
          jakiejś odrębności narodowej jest naciągana i bzdurna. Swoją drogą gdyby komuś
          nawet udało się wygenerować cos takiego jak "polski gen" i sprawdzić
          historyczne postacie pod kątem jego czystości, to obawiam się, że podręczniki
          polskiej historii, historii literatury etc zostałyby okrojone do jakichś 10
          stron (czyli do wstepu tylko).

          najbardziej cenne w tym artykule jest to, że autor przypomniał, iz narodowa
          frazeologia była stałym elementem propagandy komunistycznej. Ja akurat jestem w
          tym wieku, że jeszcze się na to załapałem. Między innymi dlatego po 1989
          wszelkie "narodowe" obsesje tak bardzo budziły moja niechęć. Cieszę się takżę,
          że ktoś znowu wraca do pojęcia "społeczeństwo obywatelskie", bo od 10 lat
          mówiono o nim zdecydowanie zbyt mało, nawet za czasów sld było tylko o narodzie
          i "wartościach", nawet w Gazecie, choć oczywiście nie w tym stopniu, jak gdzie
          indziej. I to jest krok w dobrą stronę. Bo w społeczeństwie obywatelskim ludzie
          żyja obok siebie i się szanują. Jesteś katolikiem? Proszę bardzo, możesz
          chodzić na msze 5 razy dziennie. Jestes gejem? Proszę bardzo, placisz podatki,
          masz wszelkie prawa socjalne. A nasz model "narodu" i "wartości" prowadzi tylko
          do tego, że tu się wszyscy nawzajem nienawidzą.
          • lejbakogelmogel Majcherek to osobnik wynarodowiony już od dawna 27.07.06, 13:20
            Wynarodowiony z chwilą, gdy zaprzedał duszę KomPartii i stał się
            internacjonałem socjalistycznym. Otrzymywał srebrne ruble za swoją
            antypolską postawę i wiodło mu się nieźle, wywnioskował więc, że
            świadomość narodowa jest do życia niepotrzebna.
            Zupełnie jak w hodowli świń. Świniom poczucie przynależności
            narodowej jest całkowicie zbędne.
            • pio.no Re: Majcherek to osobnik wynarodowiony już od daw 27.07.06, 14:51
              Tyle rozumie nasz powiatowy ynteligent. A co z wielkimi przedstawicielami
              panteonu, którzy nie wpadli na to, że przynależą do narodu... Ciekawe, że
              obsesyjne przywiązanie do tej formy tożsamości deklarują najczęściej ci którzy
              zarazem uważają się za konserwartystów. I pojawia się problem, bo nawet
              pobieżna, byle intelektualnie uczciwa analiza materiału źródłowego dowodzi, że
              tożsamość narodowa w kształcie zbliżonym do dzisiejszego to wynalazek ostatnich
              200 lat. To jednak dotyczy "piśmiennych" bo część chłopów swoją "polskość"
              odkryła nawet dopiero za Witosa. Fakt ten nie przeszkadza jednak czynić ich w
              narodowej mitologii "solą" ziemi, no bo przecież inteligent to kosmopolita, a
              jak chłop polakiem, to sprawa robi się taka odwieczna, że aż genetyczna. Co
              ciekawsze, o ile tożsamość narodowa "spóźniła się" o jakieś pokolenie względem
              rzekomych potomków piasta, tgo już jego konstrukcyjność zauważamy. Fajne.
              Jednak najbardziej mnie bawi rozkoszna zbitka myślowa, w świetle której
              przedmiotem szczególnej nienawiści niektórych konserwatystów jest gwałtowna
              industrializacja i powstawanie nowoczesnego społeczeństwa, natomiast
              przedmiotem bezkrytycznego uwielbienia jest jednocześnie wspólnota narodowa,
              czyli organiczny przejaw tych procesów. Dlatego w ustach niedokształconej
              części konserwatystów słyszy się stwierdzenia z których wnioskować wolno, że
              przedstawiciele epoki nie - nowoczesnej byli świniami. Urocze, prawda?
      • 6_wilku Przeciez to czysty bełkot... 27.07.06, 16:43
        >>>Argumenty Majcherka sa nie tylko falszywe, ale i zlosliwe i antypolskie.

        Przeciez on nie używa zadnych argumentów - zrobił jakąś "sieczke" (coś gdzieś
        tam przeczytał, cos mu się wydaje,itd.)aby udowodnić swoją teze (jaką tez trudno
        z tego wywnioskować) :)

        Pierwszy przykład z brzegu:
        "Górale, czyli uczestnicy najwyrazistszej kulturowo grupy regionalnej w Polsce,
        nie są nawet etnicznymi Słowianami (co hitlerowcy próbowali wykorzystać dla
        wyodrębnienia odseparowanego od polskości Goralenvolku )."

        (Pomijąc już bzdurę pod tytułem że nie są Słowianami, a kogóż to uważamy za
        Słowianina? - nie przypadkiem człowieka mówiącego w którymś z języków
        słowiańskich?) Majcherek twierdzi że nie sa nawet etnicznymi (sic!) Słowianami -
        czyli co? - ogólnie nie ma (dla Majcherka) czegoś takiego jak etniczny
        Słowianin (Polak?), ale jednocześnie istnieje jakaś grupa etniczna ( a jakież to
        cechy ją wyrózniają? - pochodzenie? - budowa czaszki? itd?)inna od
        (nie?)etnicznej grupy... zdecydowałby się :lol:
        Dodam jeszcze tylko, że używanie przedwojennych argumentów "nauki" niemieckiej
        (chyba łatwo się domyslić o czym pisze?) jest chyba nie na miejscu...

        ps.
        Mógłby sobie odpuścić także takie rasistowskie kawałki pt:
        "Taka interpretacja jest możliwa tylko w przypadku nielicznych narodów
        wyróżniających się jakimiś cechami biologiczno-rasowymi. W tym sensie można być
        z urodzenia Japończykiem, Turkiem czy Arabem"
        Ajn uważający się za Japończyka jest w błędzie?
        Jakież to szczególne cechy "rasowe" mają Turcy (i różnią się np. od
        indoeuropejskich Kurdów) czy Arabowie, że bez pudła odróżnimy ich od innych
        narodów (szczególnie okolicznych)?

        Jak widzę z nienawiści(?), kompleksów (?) do polskości, można tworzyc różne gnioty.
    • rekontra Majcherek odkłada redaktora 27.07.06, 06:44

      "A z patriotyzmem też trzeba uważać, bo - jak się niegdyś słusznie mawiało -
      bywa ostatnim schronieniem łajdaków."

      to Michnik już nie jest słuszny u Majcherka?
    • toja3003 narodowość powinna być 27.07.06, 09:29
      narodowość powinna być sprawą prywatną,
      podobnie jak religia, bo nie ma już dziś
      nowoczesnych państw wyznaniowych
      i z podobnego powodu nie możliwości
      utrzymania państw narodowych, ponieważ
      społeczeństwo składa się z obywateli
      różnych narodowości.
      • umghhh Re: narodowość powinna być 27.07.06, 16:17
        problem ze wspolnotami co do ktorych czlonkowstwo jest niezalezne od naszej woli
        jest taki ze ani nie mozna sie z nich wylaczyc ani nie mozna sie do nich
        przylaczyc. Do tego istnieje zawsze niebezpieczenstwo ze gorace glowy beda
        usilowaly wprowadzic czystosc organizacyjna danej grupy (narod wiara czy tez
        polityka a wiec rowniez wiara). Doprowadzone do ekstremum powoduje zazwyczaj
        takie efekty uboczne jak powstanie piramid z ludzkich czaszek (Polpot) czy tez
        wzrost produkcji srodkow czystosci grup (cyklon-B).
        Niestety jest to niebezpieczenstwo ciagle ale i nieuniknione. Grupy spoleczne
        ktorych czlonkowie nie maja ze soba nic wspolnego maja tez olbrzymi problem z
        wywolaniem solidarnosci w momencie zagrozenia czy tez kryzysu (np:
        ekonomicznego). Bo niby dlaczego mam pomagac komukolwiek tylko dlatego ze mowi
        moim jezykiem? A jak czyjas mowa budzi moja niechec to co wtedy mam komus
        pomagac tylo dlatego ze tej pomocy potrzebuje? Caly system redystrybucji i
        mechanizmow zapewniajacych np: bezpieczenstwo (policja armia???) wali sie gdy
        poczucia wspolnoty nie ma. Wolny rynek sam nie jest tego w stanie zapewnic.

        Aby wspolnota i zwyrodnienia typu kaczynscy czy mlodzierz wszechpolska nie
        nabraly za duzej mocy potrzeba jest aby wspolnote krzewili rowniez ludzie o
        pogladach nieco mniej radykalno-glupich. Mam na mysli to ze jak wiekszosc tych
        ktorym sie wiedzie koncentruje sie tylko na tym co da sie wciagnac pod siebie to
        w pewnym momencie okazuje sie ze wybory wygrywa PiS a mohery decyduja o tym co
        jest a co nie publicznie dopuszczalne.
        Tak wysokiego plotu aby Kaczynskich i efektow ich dzialanosci nie dalo sie
        odczuc nie da sie zbudowac. nawet jesli sie tak niektorym wlascicielom domow
        umieszczonych za takimi plotami tak wydaje.


        //
        • toja3003 jest sporo racji w twojej wypowiedzi, ważne 28.07.06, 09:38
          żeby pamiętać, iż obywatelstwo to zbiór praw i obowiązków, wynikajacych z
          konstytucji i pochodnego ustawodawstwa, określanych przez dane państwo i
          dotyczących obywateli tegoż państwa. I tylko tyle. Posiadanie określonego
          obywatelstwa nie mówi nic o narodowości obywatela, która jest jego prywatną
          sprawą, podobnie jak religia.

    • evil-potato Ostatnie schronienie szubrawcow 27.07.06, 10:43
      "z patriotyzmem też trzeba uważać, bo - jak się niegdyś słusznie mawiało -
      bywa ostatnim schronieniem łajdaków" - przypomina Autor.
      Tak sie nie "mawialo" tylko "powiedzial". A powiedzial wspanialy XVIII-wieczny
      angielski diarysta Samuel Johnson. Czesto mysle o tym cytacie sluchajac
      Kaczynskich, Giertycha et escortes. Ci szubrawcy nieustanjie szukaja
      schronienia w patriotyzmie i haslach narodowych.
      Dzieki Autorowi za madry artykul, ktory nam przypomina o zagrozeniaich
      takiego "patriotyzmu".
      • micko2 Re: Ostatnie schronienie szubrawcow 27.07.06, 13:20
        nie escortes tylko consortes... :-))
        • muftiwachocka Sami erudyci na tym forum... 27.07.06, 16:34
          ... aż miło poczytać, jak jeden poprawia drugiego ;)
    • evil-potato maruda.r - love you! 27.07.06, 11:14
      Bardzo sluszny czlowiek, maruda.r! ;-)))
    • aplus Re: Czyli: Przypadkowe spoleczenstwo - to tlumaczy 27.07.06, 11:18
      te wszystkie nieporozumienia, klotnie, uprzedzenia, przypadki rasizmu... itd.
      Nawet wybor jednej religii przez Mieszka I nie doprowadzil do integracji.
    • terence Re: Narodowe nieporozumienia 27.07.06, 11:36
      bądźmy przede wszystkim ludźmi a dopiero poźniej narodami!
    • ksaweryl obywatelstwo?? 27.07.06, 12:02
      Az dziwne ze nikt tego nie wytknal: "obywatelstwo, otrzymuje się na podstawie
      urodzenia (z obywateli polskich), ale dopiero po uzyskaniu pełnoletności" ??

      Drogi Panie, czy na pewno dopiero po uzyskaniu pełnoletności? Wczesniej niby co,
      jest sie bezpanstwowcem? Czy niepelnoletni nie moze miec polskiego paszportu??
      Byk i to merytoryczny! :-)
      pozdrawiam...
      • lejbakogelmogel Majcherek! Spróbuj tak napisać o Niemcach. 27.07.06, 13:26
        To Niemcy zetrą cię na proch, a jak bedą mieli możliwość to zastrzelą.
        Nie teraz, oczywiście. Teraz Majcherek jest dla nich pożytecznym
        idiotą, który usiłuje dołować Polaków.

        "...nie można więc być Polakiem z urodzenia, czyli z natury.
        Polakiem można się dopiero stać, na podstawie innych, nabytych
        atrybutów...."
        Spróbuj baranie napisać tak o Niemcach. Popatrzymy co się będzie działo.
        Zatłuką Majcherka drzewcami swoich narodowych flag.


        • andrexp Re: Majcherek! Spróbuj tak napisać o Niemcach. 27.07.06, 14:39
          a mnie Polaka akurat Majcherek podnosi na duchu, ciekawe zatem, kogo ten
          artykul moze dołować, chyba tylko wszechpolaka czyli faszystę udającego
          polskiego patriotę :(((
          • lejbakogelmogel Re: Majcherek! Spróbuj tak napisać o Niemcach. 27.07.06, 15:30
            Ty akurat podszywasz się pod Polaka. Zdradza to twoj tekst.
        • lodyowocowe2 lejba wie tyle o Zydach i o Niemcach, co komar 27.07.06, 17:07
          o przestrzeniach Banacha!
      • hrabia.mileyski Re: obywatelstwo?? 27.07.06, 15:26
        ksaweryl napisał:
        > Drogi Panie, czy na pewno dopiero po uzyskaniu pełnoletności? Wczesniej niby co
        > ,
        > jest sie bezpanstwowcem? Czy niepelnoletni nie moze miec polskiego paszportu??
        > Byk i to merytoryczny! :-)
        > pozdrawiam...

        Biednemu Majcherkowi pomieszały sie pojęcia obywatelstwa ze zdolnością do
        czynności prawnych.
    • lks17 Nie ma genetycznych Polaków? 27.07.06, 12:32
      To straszne co ten Majcherek wygaduje!!!
      Stawiam ruble przeciw orzechom, że gen polski istnieje. Pożytki z niego żadne,
      ale to już inna sprawa.
    • zwispokolana Bełkot godny szechtera. Tak trzymać. 27.07.06, 12:35
      • vitabravo Re: Bełkot godny szechtera. Ozjasza czy Adama ? 27.07.06, 21:20
    • micko2 Re: Narodowe nieporozumienia 27.07.06, 12:45
      Obywatelstwa polskiego nie nabywa się wraz z uzyskaniem pełnoletności. Obie te
      sprawy nie mają nic ze sobą nic wspólnego i niepełnoletni obywatele mają także
      prawo do ochrony swego państwa.
      • allspice Mało przejrzyste... 27.07.06, 12:50
        wywody na temat narodu i obywatelstwa. Wiem co mogę powiedzieć o sobie -
        jestem Polką,Europejką i Obywatelką Świata , a swiat jest wielką,globalną
        wioską:-).
    • bobdywro Re: Narodowe nieporozumienia 27.07.06, 12:57
      Zawoalowana teza artykułu brzmi : "Naród polski nie istnieje , a jeśli nawet istnieje to każdy Polak to łajdak ,antysemita i niewykształcone bydle " . Nie wyjaśnia jednak do końca czy folksdojcz był szmatą i zdrajcą czy też reprezentował pluralistyczne etnicznie i kulturowo społeczeństwo zjednoczonej Europy .
      • dzimbim Re: Narodowe nieporozumienia 27.07.06, 13:13
        bobdywro napisał:

        > Zawoalowana teza artykułu brzmi : "Naród polski nie istnieje , a jeśli nawet
        is
        > tnieje to każdy Polak to łajdak ,antysemita i niewykształcone bydle " . Nie
        wyj
        > aśnia jednak do końca czy folksdojcz był szmatą i zdrajcą czy też
        reprezentował
        > pluralistyczne etnicznie i kulturowo społeczeństwo zjednoczonej Europy .
        --------------------------------------------------------------------------------

        Też tak myślę,i dziw bierze,że red Majcherek jest autorem tak dziwnych
        wypowiedzi na temat narodu,w tym polskiego i obywatelstwa. Jakże łatwiej,w tym
        kontekscie być np 'japończykiem';)))
      • lejbakogelmogel Majcherek, żelazny 'ałtorytet' Gazety Wyborczej 27.07.06, 13:14
        Tekstami Majcherka, to Gazeta Wyborcza może się tylko skompromitować.
        O ile można jeszcze bardziej skompromitować tak skompromitowaną szmatę
        jaką jest Gazeta Wyborcza.
      • andrexp Re: Narodowe nieporozumienia 27.07.06, 14:43
        a kogo reprezentował szmalcownik, kogo AK-owiec lub NSZ-owiec mordujący w
        czasie powstania Żydów, a kogo mieszkaniec Jedwabnego palący w sodole swoich
        sasiadów???
        • maruda.r Re: Narodowe nieporozumienia 27.07.06, 16:50
          andrexp napisał:

          > a kogo reprezentował szmalcownik, kogo AK-owiec lub NSZ-owiec mordujący w
          > czasie powstania Żydów, a kogo mieszkaniec Jedwabnego palący w sodole swoich
          > sasiadów???

          **********************************

          Kwiat narodowo-katolickiego bolszewizmu im. Niewiadomskiego.

          • vitabravo Re: Narodowe niezrozumienia Majcherka 27.07.06, 21:25
            Podobne rozterki i wątpliwości miał agent, beznarodowiec,
            w służbie KGB.
        • ready4freddy Re: Narodowe nieporozumienia 27.07.06, 20:29
          szmalcownik reprezentowal narodowa przedsiebiorczosc, to pewne.
    • mobisek Bardzo dobry artykuł 27.07.06, 13:23
      Miło poczytać coś inteligentnego. Zapisuję sobie ten tekst na twardy dysk.

      Pozdrowienia dla wszystkich oburzonych :o)
      • lejbakogelmogel Re: Dla ciebie dobry artykuł, dla Polaków nie ! 27.07.06, 13:28
        Judeopolonia to byłby dopiero naród, co tam naród polski.
        • andrexp Re: Dla ciebie dobry artykuł, dla Polaków nie ! 27.07.06, 15:04
          właśnie, że dla nas Polakow dobry, a dla ciebie lejbakogelmogel nie !!!
          nie sądzisz chyba, że Polak może być dumny z faktu, że w Polsce jest cos
          takiego jak wszechopacy, bo ci to tylko wstyd Polce przynoszą...
        • lks17 Re: Dla ciebie dobry artykuł, dla Polaków nie ! 27.07.06, 15:08
          Lejbakogelmogel przekonaj mnie, że jesteś lepszym Polakiem niż Majcherek. Pytam
          o argumenty, a nie wrzask i bełkot.
          • lejbakogelmogel Re: Dla ciebie dobry artykuł, dla Polaków nie ! 27.07.06, 15:33
            Nie piszę o sobie, tylko o innych.
            W każdym kraju pogardza się zdrajcami swojego narodu, czyli
            majcherkami.
            • maruda.r Re: Dla ciebie dobry artykuł, dla Polaków nie ! 27.07.06, 16:53
              lejbakogelmogel napisał:

              > Nie piszę o sobie, tylko o innych.
              > W każdym kraju pogardza się zdrajcami swojego narodu, czyli
              > majcherkami.

              ******************************

              Przede wszystkim to w każdym kraju pogardza się odpadkami ludzkości, takimi jak
              endecja.


              • vitabravo Re: Dla ciebie dobry artykuł, dla Polaków nie ! 27.07.06, 20:34
                Ty po prostu marudzisz.
    • thlalock Re: Narodowe nieporozumienia 27.07.06, 13:26
      sama pierwsza teza mówiąca, że termin naród był zastąpiony terminem
      społeczeństwo obywatelskie wydaje mi się bardzo chybiona. W Polsce trzeba było
      budować społeczeństwo obywatelskie, odbudowywać zaufanie wśród ludzi, postawy
      prospołeczne. Polacy jako naród są silni, ale jako świadomi obywatele i
      członkowie społeczeństwa jeszcze raczkują. Dlatego też są tak podatni na
      wszelkie demagogie. Bo idea społeczeństwa obywatelskiego bierze się z idei
      pomocniczości i (także chrześcijańskiego - ale ta odmiana chrześcijaństwa w
      Polsce jest nieznana) przekonania, że jednostka ma wolną wolę i trzeba ją
      jedynie wspierać w jej działaniach. A u nas nadal panuje narod, centralizm,
      strachy i brak wiarę w jednostki. Zamiast zmieniać prawo tak by wzmacniać
      obywateli (w państwie prawa), wzmacnia się państwo (i wmawia sę ludziom, że
      rządzą jednostki a nie przepisy). Gdzie tu miejsce na świadomych obywateli,
      rozwiniętą demokracje i podobieństwo do europy zach...

      Polska wybrała PIS, teraz PIS kształtuje sobie Polske.
      • lejbakogelmogel Wynarodowiony Majcherek pisze jak ślepy o kolorach 27.07.06, 13:33
        Lepiej żeby tacy goście jak Majcherek, zostali wyklęci z narodu polskiego.
        Przecież dla niego bycie Polakiem to zbędny balast. Tego się nauczył
        służąc przez kilkadziesiąt lat Moskalom.
        • lks17 Re: Wynarodowiony Majcherek pisze jak ślepy o kol 27.07.06, 15:14
          KogelMogel - widzę, że sam siebie mianowałeś Wodzem, Sumieniem i Wielkim Manitu
          Polaków. Pytałeś kogokolweiek o zdanie, błaźnie?
          • lejbakogelmogel Wynarodowiony Majcherek pisze jak ślepy o kolorach 27.07.06, 15:36
            Pytałem mędrca Syjonu w synagodze.
            Wracając do tematu, to jak ktoś może pisać o sprawach kompletnie
            mu obcych.
            Na szczęscie majcherków po szkole Marksizmu-Leninizmu jest
            coraz mniej.
      • piotr7777 Re: Narodowe nieporozumienia 27.07.06, 13:33
        Jedyne co mogłoby świadczyć o polskości Kopernika a raczej o lojalności
        względem król polskiego to obrona zamku we Frmobrku przed zakonem krzyżackim.
        Kopernik był jeśli można tak to okreslić obywatelem świata.
        Myślę, że warto by zadedykować artykuł Majcherka głąbom z forum Piłka nożna co
        to ubolewają, że w reprezentacji Francji nie ma etnicznych Francuzów.
    • misiek.s Niewyraźny coś ten artykuł. 27.07.06, 13:34
      Majcherkowi zabrakło ładu i składu. Argumenty w gruncie rzeczy słuszne,
      ale "rozstrzelone" i czasem tylko pobieżnie uzasadnione.
      Oczywiście zaraz tabun "prawdziwych" Polaczków zacznie tu ujadać, że
      antypolskie, że Żyd, że lewak...
    • brunschwick Stek bzdur 27.07.06, 13:56
      Dawno czegoś tak głupiego nie czytałem. Po pierwsze, Majcherek wymienia narody,
      rasowe, wszystkie nieprawdziwe; większość Arabów wcale nie czuje przynalezności
      do "narodu Arabskiego"(w jedynym kraju który odwołuje się do swojej arabskości,
      czyli Arabii Saudyjskiej, nacjonalizm jest praktycznie nieznany), są Egipcjanami
      Syryjczykami Jordańczykami itd. Podobnie jest w wypadki Turków, wszystkie
      państwa azjatyckie byłego ZSRR prócz Gruzji i Armenii są Tureckie a chyba tylko
      w Azerbejdżanie spotyka się jakąś "panturecką" ideologie, z kolei Japończycy
      bynajmniej nie są jednolici rasowo i nie odróżniają się specjalnie od np.
      Koreańczyków. Po drugie pisze że naród Polski powstał stosunkowo późno bo w
      renesansie, to wprawdzie nieprawda, ale nawet zakładając że tak było, jeśli to
      jest późno, to które narody istniały wcześniej? Ja znam takie dwa Anglicy i
      Francuzi, więc nawet jeśli by teza była prawdziwa to i tak nie byłoby to tak
      późno. A wracając do samej tezy To niewątpliwie nie sposób twierdzić o polskiej
      narodowości Galla Anonima, ale co by powiedział autor o takim Wincentym Kadłubku
      którego dzieło jest przesycone ideą narodową? A może słyszał o walce o język
      polski w kościele trwającej przez całe rozbicie dzielnicowe? Albo o polskich
      możnych którzy oferując tron Jagielle zażądali by na stanowiska państwowe
      mianował jedynie Polaków (i wcale nie chodziło o obawy, że ściągnie sobie
      jakichś Litwinów, ale o zniemczonych Piastów Śląskich których chciano się raz na
      zawsze pozbyć)? A może słyszał o niejakim Pawle Włodkowicu, który jeszcze w
      średniowieczu przecież, wymyślił i rozgłosił po europie ideę praw narodów?
      Kopernik nie był Polakiem? A gdyby urodził się w Mongolii to opracowałby swoją
      teorię? Autor słusznie odrzuca etniczną ideę narodu, ale czemu sam się nią
      posługuje gdy idzie o Żydów czy górali. Pisze że Norwid czy Gombrowicz byli
      krytyczni wobec narodu Polskiego. Zgadza się, ale czy byli choć w połowie tak
      krytyczni jak tacy "narodowcy" jak Dmowski, Koneczny, czy J. Giertych?
      Krytyczność wobec narodu nie oznacza zerwania z używaniem tego słowa, ani nie
      oznacza że jest się tego narodu przeciwnikiem. Wreszcie dlaczego niby fakt że
      jakieś słowo ma kilka znaczeń ma być przesłanką do zaprzestania jego używania?
      Trzeba by zrezygnować z 90% słów.
      • kathy83 Re: Stek bzdur 27.07.06, 14:09
        Bardzo dobry post brunschwick. Gdyby spoleczenstwo przedrozbiorowej
        Rzeczypospolitej nie mialo zakorzenionego patriotyzmu i swiadomosci
        narodowej, nie przetrwalibysmy rozbiorow.
      • q_vw Re: Stek bzdur 27.07.06, 14:31
        Sam lekko bajdurzysz...

        Odniosę się tylko do fragmentów... po Jagielle jakos w Koronie bez problemu
        awansowali na najwyższe stanowiska panowie z Wielkiego Księstwa czy ziem
        ukrainnych (po scaleniu z Koroną to już było obojętne, ale wcześniej owszem).
        Nie było ruchu w odwrotną stronę, bo Litwini pilnowali, by "Koroniarze" na
        stanowiska w Wielkim Księstwie na wskakiwali... Ale w sumie to drobiazg...

        Ważniejsze było to, że Polakami nazywano wszystkich mieszkańców
        Rzeczypospolitej Obojga Narodów, a rozróżnienia dotyczyły miejsca urodzenia i
        wyznania, jakkolwiek to nie było wyznacznikiem czegokolwiek.

        Pojęcie nacjonalizmu, a co za tym idzie, dzieijsze rozumienie słowa narodowość
        i obywatelstwo pojawiło się z końcem XIX w.

        Ani jeden polski kronikarz, w tym wymieniony przez Ciebie mistrz Wincenty, nie
        podpisałby się pod dzisiejszą definicją, zwyczajnie wówczas były inne
        okoliczności. Zniemczonego Piasta dzis bylibyśmy skłonni uznawać za Polaka,
        wówczas zdecydowanie nie był nim.

        Arabowie... ależ bajdurzysz... nie znasz pojęcia "arabski nacjonalizm" a
        prezycyjniej "panarabski" ?! Poczytaj, dojdziesz wówczas do tego, jakim cudem
        istniało swego czasu wspólne państwo Egipsko-Syryjskie, skąd partia BAAS była w
        każdym kraju arabskim... nacjonalizm arabski wciąż istnieje, tyle tylko, że
        rządzące reżimy przykrywają to kreowanym sztucznie nacjonalizmem państwowym, bo
        czy można mówić o narodzie egipskim, syryjskim, irackim, palestyńskim ?! Ano
        nie bardzo...

        Podobnie z Turcja, zapewne kpisz albo pytasz o drogę, również z Koreą i
        Japonią... nie za bardzo znasz najwyraźniej historię, albo źle coś rozumiesz...

        Przepraszam, jaki język polski w kościele w czasie rozbicia dzielnicowego ?!
        Łacina !!!

        Naród polski to do końca XIX w szlachta. Ciężko wcześniej, przed rewolucją
        francuską mówić o narodzie francuskim... To wszystko kształtowało się poprzez
        ostatnie 200 lat, a u nas od końca XIX w.

        majcherek nie ma racji, wysuwając tezę, że polski anród to już koniec
        renesansu... może naród szlachecki, ale nie naród w znanym nam dziś pojęciu...

        • brunschwick Re: Stek bzdur 27.07.06, 15:31
          q_vw napisał:

          > Sam lekko bajdurzysz...
          >
          > Odniosę się tylko do fragmentów... po Jagielle jakos w Koronie bez problemu
          > awansowali na najwyższe stanowiska panowie z Wielkiego Księstwa czy ziem
          > ukrainnych (po scaleniu z Koroną to już było obojętne, ale wcześniej owszem).
          > Nie było ruchu w odwrotną stronę, bo Litwini pilnowali, by "Koroniarze" na
          > stanowiska w Wielkim Księstwie na wskakiwali... Ale w sumie to drobiazg...

          No przecież napisałem wyraźnie że nie chodziło o Litwinów tylko o Niemców.

          > Ważniejsze było to, że Polakami nazywano wszystkich mieszkańców
          > Rzeczypospolitej Obojga Narodów, a rozróżnienia dotyczyły miejsca urodzenia i
          > wyznania, jakkolwiek to nie było wyznacznikiem czegokolwiek.
          >
          > Pojęcie nacjonalizmu, a co za tym idzie, dzieijsze rozumienie słowa narodowość
          > i obywatelstwo pojawiło się z końcem XIX w.

          Nacjonaliści nie wymyślili pojęcia naród ani nie stworzyli jego nowej definicji.

          > Ani jeden polski kronikarz, w tym wymieniony przez Ciebie mistrz Wincenty, nie
          > podpisałby się pod dzisiejszą definicją,

          Chyba musimy zacząć od tego, Jaka jest według ciebie dzisiejsza definicja? Bo
          odnoszę wrażenie że mówimy o czym innym.

          zwyczajnie wówczas były inne
          > okoliczności. Zniemczonego Piasta dzis bylibyśmy skłonni uznawać za Polaka,
          > wówczas zdecydowanie nie był nim.
          >
          No widzisz ja dziś uważam zniemczonych Piastów za Niemców.

          > Arabowie... ależ bajdurzysz... nie znasz pojęcia "arabski nacjonalizm" a
          > prezycyjniej "panarabski" ?! Poczytaj, dojdziesz wówczas do tego, jakim cudem
          > istniało swego czasu wspólne państwo Egipsko-Syryjskie,

          No istniało i co i przestało istnieć bo Egipcjanie i Syryjczycy to dwa odrębne
          narody i nie da się ich połączyć w jednym państwie. Ruch panarabski to właśnie
          RUCH, nie świadczy o istnieniu narodu tylko o chęci jego stworzenia przez
          uczestników ruchu. Gdyby ten ruch odniósł sukces to by znaczyło, że ów naród
          może i istniał już przedtem ale jak na razie to widzę same porażki.

          skąd partia BAAS była w
          >
          > każdym kraju arabskim... nacjonalizm arabski wciąż istnieje, tyle tylko, że
          > rządzące reżimy przykrywają to kreowanym sztucznie nacjonalizmem państwowym, bo
          >
          > czy można mówić o narodzie egipskim, syryjskim, irackim, palestyńskim ?! Ano
          > nie bardzo...

          A przyjrzyj się stosunkom Palestyńsko jordańskim i powiedz czy można mówić w tym
          wypadku o jednym narodzie?

          > Podobnie z Turcja, zapewne kpisz albo pytasz o drogę,

          No przepraszam czy chcesz powiedzieć że Kazachstan, Kirgistan, Azerbejdżan i
          Tadżykistan chcą się zjednoczyć z Turcją? Jeśli przytoczysz jakieś dane mówiące
          że choć z 5% społeczności tych krajów popiera taki pomysł to przyznam ci rację.

          również z Koreą i
          > Japonią... nie za bardzo znasz najwyraźniej historię, albo źle coś rozumiesz...

          Może napisz więc co źle rozumiem. Uważam że Koreańczycy i Japończycy są zbliżeni
          rasowo. A wśród samych Japończyków istnieje pewna różnorodność rasowa (wpływ Ainów.)

          >
          > Przepraszam, jaki język polski w kościele w czasie rozbicia dzielnicowego ?!
          > Łacina !!!

          Łacina to język liturgii a kościół to nie tylko liturgia. A nawet i w liturgii
          Kazania były w językach narodowych, a fragmenty Ewangelii były tłumaczone (lub
          co najmniej streszczane.), wreszcie w językach narodowych była spowiedź i w
          językach narodowych odbywała się przynajmniej początkowa edukacja. Przez cały
          okres rozbicia dzielnicowego powtarzają się uchwały synodów Polski narzucające
          księżom obejmującym w Polsce parafie i nauczycielom szkół parafialnych i
          klasztornych, po pierwsze znajomość języka polskiego, a po drugie przyjmowanie
          na naukę i do nowicjatu uczniów znających jedynie język polski ich powtarzanie
          świadczy że spotykały się z oporami. Znamy także zarządzenia Piastów Śląskich
          dyskryminujące Polaków w fundowanych przez nich klasztorach.

          > Naród polski to do końca XIX w szlachta. Ciężko wcześniej, przed rewolucją
          > francuską mówić o narodzie francuskim...

          A Joanna d'Arc to szlachcianka czy nie francuska?

          To wszystko kształtowało się poprzez
          > ostatnie 200 lat, a u nas od końca XIX w.
          > majcherek nie ma racji, wysuwając tezę, że polski anród to już koniec
          > renesansu... może naród szlachecki, ale nie naród w znanym nam dziś pojęciu...
          >

          I znowu jakie jest według ciebie te dzisiejsze pojęcie narodu???
          • q_vw Re: Stek bzdur 27.07.06, 22:23
            W kilku miejscach nie rozumiemy się... należy się doprecyzowanie :)

            Po pierwsze, celowo nie wymieniłem Jordańczyków, monarchię popierają Beduini,
            oni trzymają i armię i wsyzstko, co w państwie najważniejsze. Beduini są
            koczownikami plemienia arabskiego, nazwę wprowadzono dla rozróżnienia od
            ludności miejskiej i wiejskiej. W przypadku Jordanii jest tak, że Palestyńczycy
            nigdy nie byli lojalni wobec haszymidzkiej dynastii, stąd zrzeczenie się
            dzisiejszego Zachodniego Brzegu na rzecz państwa palestyńskiego, bo przecież to
            Palestyńczycy urządzili i bunt i zamachy na króla Jordanii.

            Naród arabski to fakt, tyle tylko, że wobec polityki, zaniku panarabizmu,
            innych preferencji poszczególnych krajów arabskich, zanika.

            Egipt i Syria przestały być wspólnym państwem, bo zarządzanie utrudniała
            geografia, oraz odmienne wizje polityczne Damaszku i Kairu.

            Czy istnieje naród egipski czy syryjski... dyskusyjna teza... wydaje się, że
            strony sporu miałyby rację dla swych argumentów...

            OK, zatem definicja NARODU... język, historia, przynależność etniczna... nie
            zawsze jednak... dochodzi do tego jeszcze religia i kultura... Zapewne sam
            wiesz, że jest to dość płynna definicja. Mozna ją sklasyfikować tak, że narodem
            jest pewna zbiorowość, skupiona wokół języka, terytorium, historii, często
            wyznania.

            Joanna d'Arc... chłopka, mistyczka, zjednoczyła chłopów, mieszczan i szlachtę w
            poparciu dla francuskiej monarchii... ale zauważ, że jednocześnie trudno mówic
            o, wówczas, narodowych elementach, bardziej o monarchii jako zworniku. Diopiero
            znacznie, znacznie później stała się ikoną francuskiej jedności. Jakkolwiek
            monarcha angielski i jego francuski kuzyn nie byli dla siebie obcy, pdoobnie
            ich otoczenie, oboje mieli takie same prawa do tronu... obu tronów :) wszakże
            te prawa były przyczyną wojny...

            Co do Turcji, ja zrozumiałem coś innego, że wskazujesz, iż wymienione przez
            Ciebie państwa patrza się na Turcję, a Ty zrozumiałeś, że ja tak uważam.
            oczywiście, nie jest tak. Chyba już jasna sprawa ?

            Koreańczycy i Japończycy... jak chcesz dostać przez łeb od Koreańczyka, to
            dalej tak uważaj... Japończycy także mają wiele obiekcji co do twej tezy,
            japońska okupacja Korei wyraźnie to pokazuje.

            Wewnętrzne stosunki japońskie zostawmy teraz na boku, bo w życiu nie dojdziemy
            do ładu a inni i tak nie zrozumieją o czym piszemy :) Tak na marginesie,
            interesujesz się dalekim Wschodem, zwłąszcza Japonią ?

            Cóż... do końca XIX w trudno mówić o chłopach jako narodzie, bo sami takiej
            swiadomości nie mieli, jeszcze w latach 30 XX w chłopi na ziemiach polskich
            mówili, że przede wszystkim są "tutejsi" zwłaszcza na wschodzie.

            Ale nie powinno być wątpliwym, że naród, odejmujący wszystkie klasy społeczne
            pojawił się z końcem XIX w , na ziemiach polskich. We Francji po rewolucji, w
            Anglii wcześniej, w Niemczech sprawa skomplikowana :))

            Podyskutować można...

            Sprawa łaciny i języków narodowych... Nie zrozumieliśmy się, teraz jest OK.
            • brunschwick Re: Stek bzdur 28.07.06, 16:12
              q_vw napisał:

              > W kilku miejscach nie rozumiemy się... należy się doprecyzowanie :)
              >
              > Po pierwsze, celowo nie wymieniłem Jordańczyków, monarchię popierają Beduini,
              > oni trzymają i armię i wsyzstko, co w państwie najważniejsze. Beduini są
              > koczownikami plemienia arabskiego, nazwę wprowadzono dla rozróżnienia od
              > ludności miejskiej i wiejskiej. W przypadku Jordanii jest tak, że Palestyńczycy
              >
              > nigdy nie byli lojalni wobec haszymidzkiej dynastii, stąd zrzeczenie się
              > dzisiejszego Zachodniego Brzegu na rzecz państwa palestyńskiego, bo przecież to
              >
              > Palestyńczycy urządzili i bunt i zamachy na króla Jordanii.
              >
              > Naród arabski to fakt, tyle tylko, że wobec polityki, zaniku panarabizmu,
              > innych preferencji poszczególnych krajów arabskich, zanika.
              >
              > Egipt i Syria przestały być wspólnym państwem, bo zarządzanie utrudniała
              > geografia, oraz odmienne wizje polityczne Damaszku i Kairu.
              >
              > Czy istnieje naród egipski czy syryjski... dyskusyjna teza... wydaje się, że
              > strony sporu miałyby rację dla swych argumentów...

              Ja uważam że jedną z najważniejszych cech charakterystycznych narodu jest
              skłonność do życia w jednym (osobnym) państwie i umiejętność doprowadzenia do
              zgody między nie chcącymi tego politykami lub ich likidacji. Oczywiście w wyniku
              porażki militarnej, czy jakiejś katastrofy społecznej może dojść do podziału i
              ta sytuacja może się spodobać niektórym politykom ale naród od tego nie upada,
              tylko spokojnie eliminuje tych polityków i doprowadza do zjednoczenia. U Arabów
              poza owym zjednoczeniem Syrii z Egiptem nie widzę, żadnych poważnych dażeń w tym
              kierunku. rzeczywiści nazywając Syryjczyków i Egipcjan osobnymi narodami może
              posunłem się a daleko, ale z pewnością ta próba pokazała że daleko im do stania
              się jednym narodem.
              >
              > OK, zatem definicja NARODU... język, historia, przynależność etniczna... nie
              > zawsze jednak... dochodzi do tego jeszcze religia i kultura... Zapewne sam
              > wiesz, że jest to dość płynna definicja. Mozna ją sklasyfikować tak, że narodem
              >
              > jest pewna zbiorowość, skupiona wokół języka, terytorium, historii, często
              > wyznania.
              >
              Zatem ja zacznę swoją jak wyżej, od skłonności do życia w jednym państwie.
              Skłonność ta wytwarza się w konkretnych realiach etnicznych (często wspólne
              pochodzenie i język), historycznych i politycznych (powstanie na danym
              terytorium w miarę trwałego państwa i np. wspólny wróg), ale gdy już się
              wytworzy staje się od tych realiów niezależna. Gdy siła polityczna która
              założyła państwo przestaje istnieć lub dziala w kierunku jego rozbicia to naród
              potrafi wytworzyć własną siłe, która ją zastąpi. dlatego uważam ze jeśli jakieś
              państwo przeszło przez rozbicie dzielnicowe i się spowrotem zjednoczyło to mamy
              dowód jego narodowego charakteru. Drugą cechą jest wyniesienie interesu
              narodowego ponad klasowy, czy polityczny, z tym też mamy do czynienia w czasie
              polskiego rozbicia dzielnicowego, patrząc na sprawę politycznie powinniśmy
              podporządkować się Czechom i stworzyć największą potęgę ówczesnej europy,
              potarząc od strony interesów możnych, nic nie powinno się zmienieć. Ale
              najwyraźniej widac to właśnie w owej eliminacji Piastów Śląskich. Polacy
              akceptowali na wysokich stanowiskach Węgrów(do pewnego stopnia) a potem
              litwinów, ale nie aceptowali swoje prastarej dynastii, bo się zniemczyła, a
              Narodowi polskiemu nie groziła "Lituanizacja" czy "Madziarydzacie" ale właśnie
              zniemczenie. Tą groźbę dostrzeżono i by jej zaradzic de facto zrezygnowano z
              połowy terytorium państwa. Po za tym oczywiście cechą narodowa jest jedność
              kulturalna rozumiana w ten sposób, że odwołujemy się przede wszystkim do siebie
              nawzajem i dal siebie nawzajem tworzymy kulturę.

              > Joanna d'Arc... chłopka, mistyczka, zjednoczyła chłopów, mieszczan i szlachtę w
              >
              > poparciu dla francuskiej monarchii... ale zauważ, że jednocześnie trudno mówic
              > o, wówczas, narodowych elementach, bardziej o monarchii jako zworniku.

              Ale to naród jednoczy się wokół monarchy, który sam z siebie jest słabym i
              żałosnym typem, to naród tworzy tu siłę, król jest tylko jego narzędziem.

              Diopiero
              >
              > znacznie, znacznie później stała się ikoną francuskiej jedności. Jakkolwiek
              > monarcha angielski i jego francuski kuzyn nie byli dla siebie obcy, pdoobnie
              > ich otoczenie, oboje mieli takie same prawa do tronu... obu tronów :) wszakże
              > te prawa były przyczyną wojny...


              Prawa do tronów były przyczyną tej wojny ale gdyby nie istniał naród francuski
              to wojna skończyłaby się inaczej. Za Karola VII nikt by nie walczył.

              > Koreańczycy i Japończycy... jak chcesz dostać przez łeb od Koreańczyka, to
              > dalej tak uważaj... Japończycy także mają wiele obiekcji co do twej tezy,
              > japońska okupacja Korei wyraźnie to pokazuje.

              Oczywiście zdaję sobie sprawę z historii ale mówię tu tylko o podobieństwie
              rasowym A z faktu że Japończycy go nie dostrzegali nic nie wynika. Podobnie to
              że niemcy wywołali rasistowską wojnę jako germanie nie zmienia faktu że w
              zdecydowanej większości są słowianami. Po prostu rasa, czy szerzej pochodzenie
              etniczne, powiązania z narodowością

              Wewnętrzne stosunki japońskie zostawmy teraz na boku, bo w życiu nie dojdziemy
              > do ładu a inni i tak nie zrozumieją o czym piszemy :) Tak na marginesie,
              > interesujesz się dalekim Wschodem, zwłąszcza Japonią ?
              >
              > Cóż... do końca XIX w trudno mówić o chłopach jako narodzie, bo sami takiej
              > swiadomości nie mieli, jeszcze w latach 30 XX w chłopi na ziemiach polskich
              > mówili, że przede wszystkim są "tutejsi" zwłaszcza na wschodzie.

              Zgoda co do braku świadomości narodowej ale czy na pewno nie byli narodem? Nie
              ma żadnych danych by ci "tutejsi" chłopi bili bolszewika słabiej niż inni (w
              czasie zaborów mamy co najniej dwie duże akcje dość masowej zdrady sprawy
              narodowej przez chłopstwo, ale to wcale nie gorszy "wynik" niż u tych klas które
              swiadomość narodowa oficjalnie posiadały,)

              >
              > Ale nie powinno być wątpliwym, że naród, odejmujący wszystkie klasy społeczne
              > pojawił się z końcem XIX w , na ziemiach polskich. We Francji po rewolucji, w
              > Anglii wcześniej, w Niemczech sprawa skomplikowana :))

              > Podyskutować można...
              >
              > Sprawa łaciny i języków narodowych... Nie zrozumieliśmy się, teraz jest OK.

              Świadomość narodowa obejmująca wszystkie klasy zgoda, ale narody jednak były
              wcześniej. Chdż w wypadku Polski zgodze się z tobą o tyle że w wiekach
              XVII-XVIII mieliśmy do czynienia z zanikiem tych cech które wymieniłem jako
              charakterystyczne dla narodu, więc można mówic o odbudowaniu narodu w XIX wieku.
              Ale w Anglii czy we Francji takich luk mimo wszystkich zaburzeń i rewolucji nie ma.
            • brunschwick PS 29.07.06, 01:17
              Oczywiście miało być: "Po prostu rasa, czy szerzej pochodzenie
              etniczne, NIE SĄ powiązania z narodowością" pozostałych błędów nie będę
              poprawiał mam nadzieje że nie uttrudniają zrozumienia tezy.
    • stachporaj Forum: gen polskosci jak na dloni, panowie i panie 27.07.06, 14:17
      Czy innym jesli nie "genem polskosci" mozna wytlumaczyc natychmiastowy
      odruchowy antysemityzm na tym forym?
      "Gen polskosci" , wbrew temu co twierdzi Majcherek, owszem istnieje. Polega on
      na niepohamowanym, odruchwymn i natychmiastowym antysemityzmie, przy
      jednoczesnym natychgmiastowym, niepohgamowanym, odruchowym zaprzeczaniu, ze
      Polacy wysysaja antysemityzm z mlekiem matki.
      Ciekawe, ze tego genu nie oddzieldziczylem po swych bardzo antysemickich
      dziadkach z jednej strony i kuzynach z drugiej, i daltego bardzo czesto czuje
      sie w tym kraju cudzoziemcem. Inaczej jak mozna to wytlumaczyc - antysemityzm
      na kazdy temat, zato bez Zydow?
      • andrexp Re: Forum: gen polskosci jak na dloni, panowie i 27.07.06, 15:01
        na gen poskości sklada sie jeszcze kilka cech, np. duma z historycznych porażek
        (np. z przegranych powstań) i vice versa, tzn. deprecjacja historycznych
        sukcesów (np. "okragłego stołu") lub to, co określa sentencja :"miałeś chamie
        złoty róg ostał ci się jeno sznur..."
        btw. szczególną paranoją wydaje mi się to że nauczanie patriotyzmu bazuje na
        gloryfikacji porażek zamiast sukcesów. Interpretuję to w ten sposob, że my nie
        znosimy ludzi sukcesu, więc trudno nam chwalić też efekty ich dzialań, choćby
        miały historyczną skalę - i ta nienawisc do ludzi sukcesu też sklada sie na gen
        polskości...
      • obalmykaczyzm Slusznie, Stachu! "Genem polskisci" jest antyse- 28.07.06, 02:21
        mityzm, ktory ujawnia sie nawet wtedy,kiedy mowimy o hodowli kanarkow. Nam do
        antsemickich rozmow nie potrzebni sa nawet Zydzi. Jak nie ma Zydow, to sie
        uzupelni Polakami. Ot i caly gen polskosci.
    • tees1 Kopernik nie znał polskiego ?? 27.07.06, 14:18
      Majcherek powinien tym znaleziskiem podzielic sie natychmiast z historykami!
      Owszem, zaden z 30 zachowanych dokumentow pisanych przez Kopernika nie jest
      pisany po polsku, ale to oczywiscie nie jest dowod braku znajomosci polskiego
      przez Kopernika. Naukowiec Majcherek widocznie cos odkryl. Bo nie podejrzewamy
      go przeciez o glupote lub manipulacje, prawda?

      • andrexp Re: Kopernik nie znał polskiego ?? 27.07.06, 14:52
        a skąd niby miałby znać? na dworze Piasttów gadało sie po czesku, u Jagiełły
        po rusku, potem po niemiecku albo po francusku, język polski był głównie
        językiem plebsu. Czy na jakimkolwiek dworze w przedrozbiorowej Rzeczypospolitej
        gadało sie w ogole po polsku???
        • brunschwick Re: Kopernik nie znał polskiego ?? 27.07.06, 15:41
          A Kopernik według ciebie był dworzaninem?
        • lejbakogelmogel Re: Majcherek jak najbardziej zdolny do manipulacj 27.07.06, 15:41
          Reprezentuje starą PZPR-owską szkołę internacjonalizmu socjalistycznego.
    • rozbojnik_rumcajs Pan Wolodyjowski 27.07.06, 14:46
      Ketling ?? o ile pamietam czul sie polakiem ??
    • alex-alexander Re: Narodowe nieporozumienia 27.07.06, 14:58
      maruda.r napisał:

      >
      > Polacy nie stanowią osobnej grupy etniczno-rasowej, polskość nie jest
      > zdeterminowana biologicznie, nie można więc być Polakiem z urodzenia, czyli z
      > natury. Polakiem można się dopiero stać, na podstawie innych, nabytych
      atrybutów.

      A JAKIE TO ATRYBUTY? PIJANSTWO, ZLODZIEJSTWO?
    • neiden Re: Narodowe nieporozumienia 27.07.06, 15:24
      dlaczego sa w polsce narodowe nieporuzomienia ? - niewielu w polsce rozumie
      powiazania pomiedzy patryjotyzmem,narodowoscia,nacjonalizmem.autor myli duzo
      faktow.
    • mln79 Eksponenci rządzącego obecnie Polską układu 27.07.06, 15:35
      Eksponenci... trudne słowo. A co ono w ogóle w tym kontekście znaczy? Bo
      słowo "eksponent" kojarzy mi się wyłącznie z matematyką.
      • lejbakogelmogel Nieporozumieniem jest, gdy Majcherek zabiera się.. 27.07.06, 15:39
        ..do pisania o czymś, co znane jest mu tylko ze słyszenia.
        Typowy żydokomunistyczny internacjonalista Majcherek.
        • lks17 KogelMogel, czyli bajzel w głowie 27.07.06, 17:21
          I wszystko jasne!!!
        • vitabravo Re: Nieporozumieniem jest, gdy Majcherek zabiera 27.07.06, 20:38
          > Nieporozumieniem jest, gdy Majcherek zabiera się do pisania o czymś,
          > co znane jest mu tylko ze słyszenia.
          > Typowy żydokomunistyczny internacjonalista Majcherek.
          >
          Do Iks17:
          Ty antysemito! Z Lejby się wyśmiewasz? Radzę ci nie posuwać się w tym
          kierunku, bo pod paragrafy podpadniesz.
    • wojtek2784 Re: Majcherek czy szaberek ? -oto jest pytanie 27.07.06, 16:11
      Polska została rozkradziona i to był największy przekręt czasów nowożytnych.
      Inteligencja polska okazała się "ratlerkiem" szczekającym na zawołanie nowych
      właścicieli. Triumf tych co podporządkowywywali Polskę, zgodnie z
      niepisaną "umową" globalistów okazał się skuteczny.
      Lecz nic nie trwa wiecznie. Idea państwa narodowego okaże się trwalsza.
      • vitabravo Re: Majcherek czy szaberek? - Machlerek proponuję. 27.07.06, 20:54
        wojtek2784 napisał:

        > Polska została rozkradziona i to był największy przekręt czasów nowożytnych.
        > Inteligencja polska okazała się "ratlerkiem" szczekającym na zawołanie nowych
        > właścicieli. Triumf tych co podporządkowywywali Polskę, zgodnie z
        > niepisaną "umową" globalistów okazał się skuteczny.
        > Lecz nic nie trwa wiecznie. Idea państwa narodowego okaże się trwalsza.
    • gekon1979 jeden Narod, jeden Wodz! Hetman oraz Krol!!!!! 27.07.06, 16:28

      • maruda.r Re: jeden Narod, dwa kartofle 27.07.06, 16:56
        • lodyowocowe2 jeden narod, jeden prezydentopremier, 16 wojewodzt 27.07.06, 17:13
          w, 350 powiatów, partia pis no i wszystko!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka