Dodaj do ulubionych

Adam Wajrak: Wierzę, że razem ocalimy Rospudę

04.08.06, 11:57
Mam pytanie (bez obrazy, po prostu nie wiem): kiedy został wytyczony czy
ostatecznie zatwierdzany plan obwodnicy Augustowa przez dolinę i czy był
konsultowany z lokalnym konserwatorem przyrody lub doradcami-ekologami?
Jeśli tak, to po pierwsze raban należy robić na etapie planowania, a nie w
przeddzień budowy, a po drugie winni są nie tylko urzędnicy, ale też
przyrodnicy.
Jeśli nie - to oczywiście tu tkwi największe uchybienie urzędników, a nie w
samym planie czy dążeniu do wykoniania obwodnicy.
Zaangażowni przyrodnicy powinni dbać o sprawy ochrony przyrody nie na etapie
wykonania, ale planowania iwestycji, czyli wtedy gdy o sprawie jest jeszcze
cicho i można ją względnie łatwo załatwić...
Obserwuj wątek
    • dioskorides Re: Adam Wajrak: Wierzę, że razem ocalimy Rospudę 04.08.06, 12:06
      Zapraszam do google tam , mozesz znaleść informacje od jakiego czasu ta sprawa się ciągnie, ekolodzy od początku protestowali przeciw takiemy wariantowi, a nie od niedawna jak sie niektórym wydaje, to drogowcy cały zcas trwaja w taki a nie innym wariancie forsuja go uparcie choć od samego początku wiedzieli jak sprawa wygląda, a teraz za opóźnienia próbują winić ekologów.
    • czerniakowianka Jak nie wiadomo o co chodzi... 04.08.06, 12:30
      ...to chodzić musi o kasę ;( Jak zawsze w tym pięknym kraju!
      • pola_negri Re: Jak nie wiadomo o co chodzi... 04.08.06, 13:07
        najgorsze, że Władza - z różnych powodów - nigdy nie potrafi się przyznać do
        błędu. NIGDY.
        mam nadzieję, że wypracowany zostanie kompromis. obwodnicy TAK, ale kilka
        kilometów dalej...
        • donald_2005 Nie za tej władzy 04.08.06, 18:58
          pola_negri napisała:

          > mam nadzieję, że wypracowany zostanie kompromis. obwodnicy TAK, ale kilka
          > kilometów dalej...

          Nic nie będzie wypracowane za tej władzy. Ona umie tylko do starych problemów
          dodawać nowe - vide amnestia maturalna Giertycha, albo wojna kartoflana z
          Niemcami.
    • devrandom Pare faktow 04.08.06, 13:28
      1. Caly Augustow jest za budowa obwodnicy wg aktualnych planow.
      2. Obwodnica ma przeciac doline Rospudy w miejscu gdzie jest juz ona dosc
      "waska". Tam gdzie sa prawdziwe bagna nikt nie chcial i nie chce jej budowac (po
      za tym byloby to tam dosc trudne do wykonania).
      3. Obwodnica zaproponowana wg ekologow (omijajaca doline zupelnie) bylaby w
      rzeczywistosci nowa droga na Suwalki. Dlugosci 40km. Moze to i lepsze
      rozwiazanie, szkoda ze nierealne.

      Wszytkim "ekologom", nawiedzonym i tym ktorzy "i tak wiedza lepiej" polecam
      wybrac sie na miejsce i sprawdzic. I nie wierzyc na slowo. Sprawdzic.
      • zebonka5 Re: Pare faktow 04.08.06, 14:16
        devrandom napisał:

        > 1. Caly Augustow jest za budowa obwodnicy wg aktualnych planow.
        > 2. Obwodnica ma przeciac doline Rospudy w miejscu gdzie jest juz ona dosc
        > "waska". Tam gdzie sa prawdziwe bagna nikt nie chcial i nie chce jej budowac
        (p
        > o
        > za tym byloby to tam dosc trudne do wykonania).
        > 3. Obwodnica zaproponowana wg ekologow (omijajaca doline zupelnie) bylaby w
        > rzeczywistosci nowa droga na Suwalki. Dlugosci 40km. Moze to i lepsze
        > rozwiazanie, szkoda ze nierealne.
        >
        > Wszytkim "ekologom", nawiedzonym i tym ktorzy "i tak wiedza lepiej" polecam
        > wybrac sie na miejsce i sprawdzic. I nie wierzyc na slowo. Sprawdzic.

        Piszesz takie bzdury bo widocznie nie znasz tematu. Byłam sprawdziłam i śledzę
        sprawę od dawna. To wariant zaproponowany przez ekologów przecina Rospudę w
        najwęższym i nie bagiennym miejscu. Mieszkancom Augustowa nigdy nie dano się
        wypowiedzić na ten temat więc nie pisz, że cały Augustów. Burmistrz i jego
        świta to nie jest cały Augustów.
    • kwak5 Re: Adam Wajrak: Wierzę, że razem ocalimy Rospudę 04.08.06, 13:31
      Cała ta akcja ma na celu wyciągnięcie jak największej ilości pieniędzy na
      prywatne konta lewackich ekologów. Wystarczy, ze inwestor przeznaczy "ekologom"
      kilka milionów i okaże się, że obwodnica wcale tak bardzo nie przeszkada
      przyrodzie.
      • marwlod Re: Adam Wajrak: Wierzę, że razem ocalimy Rospudę 04.08.06, 13:53
        To ciekawe co piszesz Kwak. Jak widzisz pod apelem podpisało się grubo ponad 140
        tysięcy osób. Także inwestor miałby wiele od obdzielenia. Zauważ, że to nie mała
        grupka oszołomów wywołała temat. Ciągnął się już od dawna, wiele organizacji i
        osób było w to zaangażowanych. Temat jest nie do zatrzymania. Poza tym większość
        zaangażowanych, to nie takie typy podatne na wziątki od inwestorów, jak ci z FZ
        w Białymstoku.
        • kwak5 Re: Adam Wajrak: Wierzę, że razem ocalimy Rospudę 04.08.06, 14:13
          Te 150 tys. osób, które się podpisało pod protestem zostało po prostu
          wykorzystane. Przy tak wielkiej inwestycji prostest tylko i wyłącznie członków
          jakis tam organizacji ekologicznych nic by nie dał. Aby akcja odniosła jakiś
          skutek należało nadać jej ogólnopolski wydźwięk, nagłośnić ją w mediach i
          zaangażować w nią naiwniaków z całego kraju. Cel jednak pozostaje cały czas ten
          sam - wydoic od inwestora jak najwięcej pieniędzy.
          • zebonka5 Do kwaka 04.08.06, 14:18
            Te 140 tys się nie liczy bo kwak uważa inaczej. Żałosne to co piszesz.
            • sesimbra Re: Do zebonka 04.08.06, 22:29
              Na zdjeciu 2 - co to tam jest w prawym dolnym rogu? Intrygujacy obiekt jakis...
        • dr_pool Re: Adam Wajrak: Wierzę, że razem ocalimy Rospudę 04.08.06, 14:18
          > Jak widzisz pod apelem podpisało się grubo ponad 140 tysięcy osób.

          nie rozpedzaj się z tymi osobami - mowa o internautach podpisujących czesto za
          kilkadzieścia mniej lub bardziej znajomych osób - cheche...

          > Także inwestor miałby wiele od obdzielenia.

          w związku z powyższym nie sa te 140 (ach czemu nie 144) tysiace kosztem dla
          Inwestora...nachapia sie kręcący

          > Zauważ, że to nie mała
          > grupka oszołomów wywołała temat.

          a kto wywołał?

          > Poza tym większość zaangażowanych, to nie takie typy podatne
          > na wziątki od inwestorów, jak ci z FZ w Białymstoku.

          a skąd wiesz? różowy Bóg Ci to powiedział

          niech no któryś z tych aktywnych podpisywaczy pojedzie do Augostaw z tablicą
          protestacyjną - rozmawiałem właśnie wczoraj z Kolega stamtad - zostanie
          przykuty łańcuchem na środku wrażego ronda - cheche....

          pozdr

          • zebonka5 Re: Adam Wajrak: Wierzę, że razem ocalimy Rospudę 04.08.06, 14:21
            --------------------------------------------------------------------------------
            Inżynier: jeszcze można uniknąć ekologicznej tragedii w Dolinie Rospudy

            Obiektów inżynierskich na gruntach niestabilnych należy za wszelką cenę unikać,
            to zasada, przekazywana studentom politechnik już
            na pierwszym roku studiów – mówi PAP inż. Jan Jakiel, twórca planu
            alternatywnego przebiegu obwodnicy Augustowa, omijającego
            Dolinę Rospudy. Jego zdaniem, wciąż jeszcze można uniknąć ekologicznej tragedii.

            "Prowadzenie drogi przez bagna jest nadzwyczaj kosztowne, zawsze inwazyjne dla
            środowiska i powinno stanowić ostateczność. Jeżeli
            można zrealizować projekt alternatywny, który w równym stopniu spełni potrzeby
            społeczne, nie ma wątpliwości, że należy tak
            właśnie postąpić” - mówi Jakiel.

            Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) chce przeprowadzić przez
            dolinę Rospudy drogę na estakadzie. Oznacza to, że
            w podłoże zostaną wwiercone pale, a na nich umocowane wielkie przęsła,
            połączone dylatacjami. Planowana estakada to element
            autostrady Via Baltica, łączącej Warszawę z Helsinkami.

            "Poddaliśmy analizie przekroje geologiczne w Dolinie Rospudy. Mamy poważne
            obawy, że wskutek drgań zewnętrzne warstwy ziemi będą
            osiadać, a tym samym osiadać może cała estakada. Co więcej, przewiercenie tych
            warstw może spowodować spływanie wód gruntowych do
            warstw niższych. Oznacza to osuszenie chronionych bagien” – twierdzi Jakiel.

            "Szkoda, że sensowne alternatywy zaczęto zauważać dopiero w 2005 roku.
            Wcześniej proponowano utworzenie nasypu, które wymagałoby
            konstrukcji wzmacnianej palami, albo wybudowanie arcydrogiego tunelu drążonego
            tarczami TBM. Tarcze te wykorzystuje się do
            drążenia w skałach i używa ich np. przy budowie metra. Tutaj ich ingerencja
            mogłaby spowodować naruszenie zewnętrznych warstw
            torfu” – mówi inżynier.

            "Zastanawiano się nad technologią, zamiast rozważyć prostą zmianę trasy, która
            rozwiązałaby problem" – konstatuje z żalem.

            "Bez wykazania braku alternatywy nie wolno niczego budować w obszarach Natura
            2000, a w tym właśnie obszarze znajduje się rezerwat
            Rospudy. Organizacje ekologiczne nie protestowały przeciwko samej obwodnicy,
            tylko od 1999 r. domagały się innego jej przebiegu"
            – przypomina Jakiel.

            Jak podkreśla Jakiel, obwodnica Augustowa nie jest jedynym problemem. Kolejny
            stanowi obwodnica Suwałk oraz droga łącząca te dwie
            obwodnice, która także wchodzi w obszar Natura 2000, wymaga dodatkowych
            wyburzeń i nakładów finansowych.

            Wariant alternatywny, łączący obwodnice Augustowa i Suwałk, według wstępnych
            szacunków Jakiela, byłby od 50 do 80 mln zł tańszy
            (tj. około 5-8 proc. wartości inwestycji) od wariantu rozpatrywanego przez
            GDDKiA.

            "Drogi wysokiej klasy technicznej, a więc autostrady i drogi ekspresowe powinny
            być trasowane jako całkowicie nowe elementy sieci
            drogowej. Nie zaleca się modernizacji zwykłych dróg do tych najwyższych klas" –
            mówi Jakiel. Wyjaśnia, że taka modernizacja
            pociąga za sobą dodatkowe koszty. Wiązą się one z wyburzeniami obiektów w pasie
            przewidzianym pod poszerzenie drogi i z
            likwidacją części skrzyżowań, a co za tym idzie koniecznością budowy dróg
            dojazdowych i powiązań terenów po obu stronach drogi.
            Zdaniem Jakiela, dotychczasowe założenie modernizacji 8 km drogi pomiędzy
            obwodnicami Augustowa i Suwałk praktycznie pomija te
            koszty.

            "Co najważniejsze, wariant alternatywny nie wchodzi w obszary Natura 2000, a
            więc może być w dużej części dofinansowany z UE"
            – podkreśla inżynier.

            PAP - Nauka w Polsce, Karolina Olszewska
          • zebonka5 Re: Adam Wajrak: Wierzę, że razem ocalimy Rospudę 04.08.06, 14:29


            W tym co piszesz jest akurat wszystko na odwrót w przypadku obwodnicy
            Augustowa. Zaufaj nam. SISKOM nie prowadziłby dzialań
            oszołomskich, zmierzających do niezbudowania inwestycji.

            My mówimy TAK dla tej obwodnicy, ale POZA Doliną Rospudy. I jesteśmy w stanie
            wykazać, że tak obwodnica powatanie szybciej i
            o wiele taniej.

            Argument 1: Prawo.
            Żadna inwestycja nie powinna powstawac wbrew prawu. Polska nie lezy na
            Księżycu, ale jest w UE. Musimy więc przestrzegać
            prawa UE, a takze Polskiego.
            Inwestycja w obszarach Natura 2000 jest możliwa pod warunkiem, gdy nie ma
            wariantów alternatywnych. W tym przypadku są.
            Unia karze za łamanie prawa i może nakazac nawet rozebranie gotowej trasy pod
            rygorem wysokich kar - około 20 tys. euro
            dziennie.
            GDDKiA nie rozpatrzyła rzetelnie wariantów alternatywnych omijajacych Dolinę
            Rospudy. A tego wymaga prawo. Dopiero w 2005
            roku (po wykonaniu projektu budowlanego obwodnicy Augustowa) zaczęto
            rozpatrywac warianty omijające Naturę 2000. Oczywiście
            wariant alternatywny specjalnie został tak poprowadzony, by było wiele
            wyburzen, trasa była sporo dłużasza i droższa oraz
            powodowała konflikty społeczne.

            Argument 2: Koszty.
            Trasa nie dostanie ani 1 eurocenta z funduszy UE. Cała Polska buduje obwodnicę
            Augustowa?

            Argument 3: Ekonomia
            Zbudowanie trasy z ominieciem Doliny Rospudy wyjdzie taniej o około 80 mln. zł.
            Trasa będzie dłuzsza ledwie o 800 metrów, ale niższe będą koszty utrzymania.
            Nie wiem, czy wiesz, ale estakada nad doliną
            Rospudy ma miec podgrzewaną jezdnię.
            Wyliczony IRR dla trasy omijającej Dolinę Rospudy wychodzi o kilka punktów
            procentowych więcej, niz dla koncepcji GDDKiA.

            Argument 4: Sens
            Zakładając nawet, że Dolina Rospudy nie jest w sieci Natura 2000 i w ogóle jest
            tylko zwykłym mokradłem - jaki widzisz sens
            w budowie trasy przez grunty niestabilne, skoro można zbudoac obok i nie miec z
            tym problemu. W dodatku trasa nie jest wcale
            dłuższa. Pisałem prace dyplomowa na temat prowadzenia tras komunikacyjnych
            przez grunty niestabilne. Podstawową zasadą jaką
            wpoił mi mój promotor, to właśnie szukanie obejścia bagien.

            Argument 5: Czas budowy.
            Jesteśmy w stanie wykazać, że gdyby zacząc teraz wszystko od początku, to cała
            trasa pomiędzy Augustowem, a Suwałkami ma
            szansę powstać za 5 lat.
            Nawet gdyby zaczęto inwestycję wg planów GDDKiA jutro, to obwodnica Augustowa
            będzie gotowa za 6 lat (zakładając, że będa
            fundusze). W obszarze naturowym budowa jest mozliwa tylko poza okresem lęgowym
            i w OOŚ dla obwodnicy i we wszystkich
            decyzjach jest to napisane. Czyli można budowac tylko pomiędzy sierpniem, a
            grudniem. Z 17 km obwodnicy Augustowa, 7 km
            biegnie właśnie przez Natura 2000, w tym jest estakada o długosci 500 m. Czas
            budowy określony na 36 miesiecy należy
            rozumieć jako 6 x 6, a nie 3 x 12.

            Argument 6: atmosfera dla inwestycji.
            Gdyby GDDKiA od razu zadecydowała o budowie trasy poza Doliną Rospudy, to
            budowa już dawno by trwała. Tymczasem dyrektor
            GDDKiA w Białymstoku robi wszystko, by wszystkich skłócić ze wszystkimi.
            Niejasne są koszty inwestycji.
            Raz mówią, że 150 mln. raz, że 200, a ostatnio, że 250.
            Tymczasem w dokumentacji jaką posiadamy stoi, że 297 i to w wersji
            jednojezdniowej (tylko estakada dwujezdniowa). Całkowity
            koszt obwodnicy w wersji dwujezdniowej wynosi 420 mln.
            Gdzieś na tym forum znajdziesz info o obwodnicy Madrytu, gdzie koszt wynoszący
            ponad 3 mld euro podają z dokładnością do 1
            eurocenta.... manipulowanie kosztami przez dyrektora GDDKiA Białystok rodzi
            całkiem słuszne podejrzenia o zwykłe mataczenie.
            Do tego dochodzą próby fałszowania dokumentacji OOŚ.
            Dochodzą sygnaly o niejasnych powiązaniach lokalnych kacyków, politykierstwie,
            handlu ziemią przy obwodnicy.
            Wszystko to rodzi nieufność, która przenosi się i na inne inwestycje w Polsce.
            A Polsce potrzebny jest dobry klimat dla inwestycji drogowych i czyste ręce
            urzedników, którzy o tym decydują.

            Argument 7: ekologia
            Ostatni, ale wcale nie najmniej wazny.
            Byłes tam kiedyś?
            Ja byłem w styczniu br. Piękniejszego miejsca, piękniejszego lasu nigdzie nie
            ma. Dolina powala na kolana. Widzialem
            stuletnie świerki oznaczone kropkami do wycięcia. W normalnym kraju takie
            drzewo byłoby pomnikiem przyrody.
            Widziałem gniazdo orlika krzykliwego posadowione na pierwszym drzewie
            nieprzeznaczonym do wycinki. Prawnie chronione są
            nawet gniazda tego ptaka, a strefa ochronna to 500 metrów.
            O ekologii za wiele nie będe pisał, bo nie czuję się w tym względzie
            kompetentny.

            A teraz złóż to sobie do kupy.
            Budowanie poza Doliną Rospudy wychodzi bez konfliktu z prawem, z UE, z
            ekologami, jest tańsze, może być sfinansowane przez
            UE, inwestycja powstanie szybciej i nie zniszczy pięknego miejsca.
            Jaki wiec jest sens robić to, co ci ludzie robią? By kierowca litewskiego tira
            miał piekne widoki?

            To własnie rozpoczęcie tej inwestycji w tym miejscu odbije się czkawką na
            innych trasach w Polsce.

            I na koniec. Tam droga wcale nie była w planach od dawna. Znalazła się w nich
            dopiero w 2003 roku.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23704&w=45428593&a=45531709
            • sesimbra Re: Adam Wajrak: Wierzę, że razem ocalimy Rospudę 04.08.06, 23:22
              Sa to juz jakies konkretne argumenty. Czekam na odpowiedzi tych, co juz swoje
              dostali za ten plan. Hm... tylko jak oddac jak juz nie ma? Jak poszlo i nie
              przyjdzie? A inwestor zaufal ( widac nie trafil tym razem ). O licho. O laboga!

              Czekam na argumenty tych co dostali za ten dziwny plan, co ma sie odbyc bez
              dofinansowania z Unii, za to kosztem polskich podatnikow ( dadza wiecej zarobic
              podatnicy czy co? ).

              W imieniu podatnikow protestuje - budowanie drozszych sciezek dla tirow moim
              kosztem i innych nie lezy w zakresie moich zainteresowan. Jest za to
              interesujace jesli sciezki dla tirow powstana taniej. Nalegam wiec na zmiane
              tej durnoty i wybudowanie sciezki dla tirow wedlug projektow ludzi rozsadnych (
              nie obdarzonych wzieciem ...wki? ).

              Sczegolnie jesli ma to popsuc przyrode, ktorej jako polski podatnik chce
              chronic przed dewastacja i zaglada.

              Taka dewastacja i zaglada chce byc wbrew nas podatnikow ( nie chcemy sie
              dokladac ), ich ekologow ( maja swoj sluszny cel ), nas jako Unii Europejskiej
              ( wszak beda obiecane pieniadze na wsparcie projektu ktory zachowa polska
              przyrode, tam gdzie jeszcze to mozliwe ) realizowana zgodnie z wytycznymi tych
              co juz wzieli.

              Do tych co juz wzieli: Tak sie po prostu nie stanie. Nie uda sie i tyle.

          • maotsetung2 Re: Adam Wajrak: Wierzę, że razem ocalimy Rospudę 04.08.06, 16:58
            Ja sie podpisalem z pelnym przekonaniem i sadze, ze olbrzymia wiekszosc sposrod
            tych 140 tys zrobila tak samo. Bardzo mozliwe, ze pojade protestowac.
            Przykucie mnie lancuchem w poblizu drogi Augustow - Suwalki mnie nie przeraza
            bo mieszkam w miescie gdzie ten poziom ruchu mam na codzien. Znam troche
            Suwalszczyzne spedzam tam kazde wakacje i sprawa takiego wytyczenia obwodnicy
            jest albo przypadkiem skrajnej glupoty albo dowodem na to, ze ktos na takim
            przebiegu trasy ma zamiar duzo zarobic. Nie wierze w zadnego rozowego Boga ale
            ty wierzysz jak widze wylacznie w Mamone.
      • ko2006 Re: Adam Wajrak: Wierzę, że razem ocalimy Rospudę 04.08.06, 17:47
        lepiej przyznaj sie ile sam bierzesz za swoje posty od inwestora i wladz
        Augustowa
    • zebonka5 Re: Adam Wajrak: Wierzę, że razem ocalimy Rospudę 04.08.06, 14:08
      Ja również wierzę, że nie wszystko jeszcze stracone ;)
      • nen7 Re: Adam Wajrak: Wierzę, że razem ocalimy Rospudę 04.08.06, 14:56
        Nie rozumiem tylko jednego - skoro zawsze chodzi o pieniądze, dlaczego nikogo
        nie poruszył argument dotacji z Unii? Obecna trasa nie dostanie ani grosza,
        natomiast trasa koło Raczek ma bardzo dużą szansę na dotację, zwłaszcza po całym
        zamieszaniu, jakie powstało (na szczęście!) w tym temacie nie tylko w Polsce.

        A co do samej okolicy - jeździłam tam przez wiele lat i jest to naprawdę jedno z
        piękniejszych miejsc, jakie widziałam. Jak dla mnie, to szkoda puszczać
        autostradę również drugą trasą, ale gdzieś trzeba. Nie jestem żadnym nawiedzonym
        ekologiem i jakoś takie tematy nie przyciągały mojej uwagi, ale tę okolicę
        doskonale znam i wiem, że to będzie ogromna strata dla nas wszystkich. A w
        dodatku zupełnie bezsensowna.

        Jeżeli pan Adam pojedzie tam przypiąć się do drzewa, to ja też.
        • ko2006 Re: Adam Wajrak: Wierzę, że razem ocalimy Rospudę 04.08.06, 17:51
          wladze nie sa zainteresowane dotacjami z unii, bo widocznie w projekcie jest za
          duzo przekretow. Projekt by przepadl i wszystko by sie wydalo
    • xioncpb Re: Adam Wajrak: Wierzę, że razem ocalimy Rospudę 04.08.06, 14:49
      "Okazuje się, że my przyjaciele i obrońcy Rospudy to nie grupka ekologów, nie
      margines zielonych ekstremistów, ale tysiące ludzi dla których mała bagienna
      rzeczka, nad którą mieszkają rzadkie ptaki i nie spotykane nigdzie indziej
      storczyki, to symbol tego co piękne i wspólne."

      Mnie się bardziej wydaje, że cała sytuacja pokazała, że chwytliwym hasełkiem
      łatwo omamić nawet sto kilkadziesiąt tysięcy osób. Ciekawe ile z tym osób tak
      chętnie by protestowało, gdyby:

      a) sami mieszkali w augustowie
      b) sprawa dotyczyłaby ich miejscowości i okolicy.
      • nen7 Re: Adam Wajrak: Wierzę, że razem ocalimy Rospudę 04.08.06, 14:59
        > Mnie się bardziej wydaje, że cała sytuacja pokazała, że chwytliwym hasełkiem
        > łatwo omamić nawet sto kilkadziesiąt tysięcy osób. Ciekawe ile z tym osób tak
        > chętnie by protestowało, gdyby:
        >
        > a) sami mieszkali w augustowie
        > b) sprawa dotyczyłaby ich miejscowości i okolicy.

        a) Jaka to różnica dla mieszkańców Augustowa, którą trasą będzie przebiegać
        autostrada? Nikt tutaj nie chce całkowitej likwidacji projektu, tylko
        przesunięcia trasy.

        b) Wiem, że mieszkający w okolicy ludzie protestują między innymi dlatego, że
        tereny gdzie oferowali różne formy turystyki będą teraz zupełnie nieatrakcyjne,
        a oni stracą źródło dochodu.
    • ws21 Śmieszne. 04.08.06, 15:15
      Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że nikt nie chce tej Doliny Rospudy
      zniszczyć. Także wybudowana obwodnica jej nie zaszkodzi.
      Ale nadal uważam, że nie należy uszczęśliwiać ludzi na siłę. Nie chcą
      obwodnicy - nie budować. Jest wystarczająco wiele miast w Polsce tęskniących za
      obwodnicą i nie broniących Dolin X.
    • silesius.monachijski0 Adam Michnik: Wierzę, że razem ocalimy Rozpustę 04.08.06, 15:54
      To juz ci sie udalo
      • ohnedich Re: Adam Michnik: Wierzę, że razem ocalimy Rozpus 04.08.06, 20:50
        hehehehehe ;-) Niezle pojechałeś,Silesius,aż dziw że "pewien układ" bądz
        "łże-elity"jeszcze nie wykasowały twojego posta.
      • sesimbra Re: Adam Michnik: Wierzę, że razem ocalimy Rozpus 04.08.06, 23:51
        Ocal tepa palo swoja kunegunde przed zdrowym rznieciem turka...

        Dopiero mow o czlonkach takich czy innych DOBREGO WZIECIA akcjach.

        A jak ocalisz, nie bierz wszystkiego w do geby co irytuje...

        Mozesz zwymiotowac.
    • ohnedich nowa akcja- Stop Wajrakom drogowym :-) 04.08.06, 16:21
      a raczej ekkoterrorowi.Budowa alternatywnej drogi pociaga za soba wykupienie
      ok.2.000 działek.Odpowiednie organa w panstwie powinny sprawdzic do kogo naleza
      owe działeczki ,kto zgarnie hajs i ile,oraz ile mają z tego"obroncy przyrody"bo
      za free i dla dobra przyrody to tylko moherowe babcie dokarmiają koty pod
      blokiem;-))
      • 1maruti1 Re: nowa akcja- Stop Wajrakom drogowym :-) 04.08.06, 16:31
        Nie wszyscy operuja twoja moralnoscia.
        • zebonka5 Re: nowa akcja- Stop Wajrakom drogowym :-) 04.08.06, 17:38
          Mity wokół obwodnicy


          Jakub Medek 04-08-2006, ostatnia aktualizacja 04-08-2006 11:06

          Za innym przebiegiem obwodnicy Augustowa przemawia nie tylko dobro przyrody


          Argumenty przeciwników zmiany przebiegu obwodnicy Augustowa żerują w większości
          na ludzkich emocjach bądź też opierają się na całym szeregu półprawd i
          przemilczeń. Podstawowym jest kłamstwo, że każdy, kto sprzeciwia się budowie w
          chronionej części doliny Rospudy, w rzeczywistości jest wrogiem mieszkańców
          Augustowa, bo nie chce obwodnicy w ogóle. Tym bardziej że gdyby nie ekolodzy,
          planowana od kilkunastu lat trasa powstałaby lada moment, bo gotowe są już
          wszystkie zezwolenia, a pieniądze tylko czekają na to, żeby je wydać.

          Nie tak szybko panowie

          Tymczasem ani jedno, ani drugie prawdą nie jest. Droga administracyjna, jaka
          dzieli wydane kilka tygodni temu przez ministra środowiska postanowienie od
          formalnego pozwolenia na budowę, jest długa i wyboista. Jej rozstrzygnięcie,
          zakładając, że każdy z kilku etapów zapadających w urzędzie wojewódzkim decyzji
          zostanie oprotestowany, nastąpi nie wcześniej niż na początku przyszłego roku.
          Dopiero wtedy inwestor będzie mógł rozstrzygnąć przetarg. Tyle że na obszarach
          chronionych, a na takich leży mniej więcej jedna trzecia obwodnicy, między
          styczniem a lipcem nic budować nie wolno. Więc wizja pierwszych spychaczy,
          pracujących na sukces kandydujących w jesiennych wyborach samorządowców z
          Augustowa jest nierealna.

          Podobnie ma się sprawa z pieniędzmi. Szef podlaskich drogowców zapewnia, że
          finansowanie obwodnicy to rzecz pewna, a środków z Unii Europejskiej nie
          potrzeba, bo całość ma wyłożyć Krajowy Fundusz Drogowy. Ale według rzecznika
          Generalnej Dyrekcji - Andrzeja Maciejewskiego - w funduszu na tę inwestycję
          przewidziano 197 milionów złotych. W takim wypadku brakuje co najmniej 100
          milionów - według słów dyrektora Tadeusza Topczewskiego obwodnica z estakadą
          kosztować ma 250. A to wyliczenie nie bierze pod uwagę kilkudziesięciu
          milionów, które kosztować będą dwa wymagane przez ministra środowiska przejścia
          dla zwierząt. Zresztą kwestia wartości inwestycji tak naprawdę jest wielką
          niewiadomą - jeszcze w ubiegłym roku projektant oceniał je na prawie trzysta
          milionów. Zaś tego rodzaju budowle mają to do siebie, że w miarę budowy koszty
          rosną. Średnio o 20 procent. Na przykład na budowany przez kilka lat w
          Warszawie wiadukt na Marynarskiej planowano wydać 24 miliony, a wydano 48.

          Skąd drogowcy zamierzają wziąć brakujące pieniądze - nie wiadomo. Pytaliśmy o
          tę kwestię kilkakrotnie, jednak ta instytucja za nic ma prawo prasowe i
          odpowiedzieć nie raczyła.

          Macie krew na rękach

          Krzyczą do apelujących o inny przebieg obwodnicy lokalni samorządowcy wraz z
          drogowcami. Rekord w tej materii pobił dyrektor Topczewski podczas
          ubiegłorocznej tragedii licealistów pod Jeżewem, winiąc za nią organizacje
          ekologiczne. Nie przeszkadzało mu, że stamtąd do Augustowa jest ponad sto
          kilometrów. Podobnie zresztą postąpił kilka tygodni temu minister transportu -
          Jerzy Polaczek - podając liczbę zabitych na drogach numer 8 i 61. Szła ona w
          tysiące, tyle że minister zapomniał dodać, że statystyki te dotyczą w sumie
          kilkuset kilometrów tych obu dróg. Posługiwanie się tego rodzaju demagogiczną
          argumentacją jest dość ryzykowne. To prawda, że droga krajowa numer osiem
          między Augustowem a Białymstokiem jest bardzo niebezpieczna i zupełnie
          nieprzystosowana do takiego obciążenia. Ale wynika ono bezpośrednio z tego, że
          szlak z Augustowa do Łomży najpierw dla tirów zamknięto, a potem zmodernizowano
          w sposób wykluczający jej wykorzystanie w ruch tranzytowym. Więc większość
          tirów jedzie stamtąd na Białystok. A zrobił to nie kto inny, jak Generalna
          Dyrekcja.

          Również burmistrz rozjeżdżanego przez tiry Augustowa zrobił niewiele dla
          doraźnej poprawy bezpieczeństwa mieszkańców swojego miasta. W ciągu ostatnich
          piętnastu lat pod kołami tirów zginęło tam piętnaście osób. W najlepszym
          wypadku obwodnica powstanie za trzy. Ile jeszcze ofiar to za sobą statystycznie
          może pociągnąć - łatwo wyliczyć. Tymczasem w mieście są tylko jedne światła,
          nie ma kładek dla pieszych, fotoradarów ani pochłaniających hałas ekranów. I
          nie ma żadnych planów, żeby to zmienić, bo... mogłoby to spowodować korki. Aż
          chce się zapytać demagogicznie. Kto ważniejszy? Tiry czy ludzie?

          Inaczej się nie da?

          Kiedy dochodzi do kwestii alternatywnego przebiegu obwodnicy przez miejscowość
          Chodorki, zwolennicy wariantu przez Rospudę krzyczą, że to odwlekłoby
          rozpoczęcie budowy o przynajmniej dziesięć lat. Chociażby ze względu na
          konieczność wykupu gigantycznej liczby działek. Termin ten biorą najwyraźniej z
          sufitu. Trudno stwierdzić, ile trzeba by tych działek kupić, bo nikt tego nie
          sprawdzał. Nikt też nie bierze pod uwagę faktu, że zaproponowana przez
          organizacje pozarządowe - zrzeszające również drogowców - trasa biegnie wzdłuż
          linii wysokiego napięcia, co do minimum ogranicza liczbę ewentualnych wyburzeń
          gospodarstw.

          Podlascy drogowcy utrzymują, że ta propozycja to wyłącznie kreska na mapie.
          Zapominają, że to kreska z dokładnie policzoną długością, promieniami zakrętów
          i liczbą koniecznych estakad, mostków i węzłów drogowych. Czyli takie samo
          studium jak te, przy pomocy których drogowcy ponoć najpierw zbadali, a później
          odrzucili kilka innych, niż ten prowadzący przez bagna Rospudy, wariantów.
          Swoją drogą ciekawe, że nie rozpatrywano tego prowadzącego przez Chodorki,
          chociaż narzuca się sam po spojrzeniu na mapę.

          Przewidywanie całej dekady oczekiwania na inny przebieg drogi podważa również
          inna, powstająca aktualnie w Polsce inwestycja - obwodnica Wyszkowa. Chociaż
          biegnie przez chronioną dolinę Bugu, jej zaprojektowanie i wykup gruntów zajęły
          około trzech lat. Kolejne trzy ma potrwać rozpoczęta tej wiosny budowa. W ponad
          osiemdziesięciu procentach finansowana jest z unijnego funduszu. Na całość
          inwestycji, poza dużym mostem i samą obwodnicą, składa się budowa dwujezdniowej
          drogi ekspresowej między Radzyminem i Wyszkowem. W sumie ponad trzydzieści
          kilometrów, czyli niewiele mniej niż proponowany przez ekologów wariant
          połączonych obwodnic Suwałk i Augustowa, prowadzący właśnie przez Chodorki.
          Dlaczego w tym wypadku samo przygotowanie ma trwać prawie dwa razy dłużej niż
          wszystkie prace w okolicach Wyszkowa.

          Dwa w jednym

          W Podlaskiem tiry jadą nie tylko przez Augustów. W analogicznej sytuacji jest
          Łomża, Suchowola, Sztabin czy Suwałki. Tymczasem na życzenie wojewódzkich
          polityków i samorządowców Augustów te pozostałe miejscowości zepchnął w cień, a
          dramat ich mieszkańców przestał się liczyć. A przecież propozycja ekologów
          pozwala również na rozwiązanie problemu Suwałk. Chcieliby oni obie obwodnice i
          łączący je fragment drogi zbudować za jednym zamachem, tak żeby pierwsze
          samochody pojechały nimi nie później niż za pięć, sześć lat.

          Drogowcy zaś zakładają, że za obwodnicę Suwałk i modernizację
          kilkukilometrowego - łączącego obie inwestycje - bardzo niebezpiecznego odcinka
          drogi numer osiem zabiorą się później. Kiedy? Trudno przewidzieć, bo inwestor
          milczy. Biorąc pod uwagę tempo prac nad dotychczasowymi projektami i to, że
          podsuwalski fragment "ósemki" również przebiega przez obszar Natura 2000,
          pewnie nie prędzej niż za kilkanaście lat.

          Są również inne argumenty przemawiające za połączonymi obwodnicami. Po
          pierwsze - w sieci drogowej województwa przybędzie zupełnie nowy szlak
          umożliwiający łatwy wyjazd z Augustowa w kierunku Ełku. No i cała inwestycja
          znalazłaby się poza obszarami Natura 2000. Dzięki temu możliwe byłoby
          skorzystanie z gigantycznego, uruchamianego w przyszłym roku unijnego funduszu
          infrastruktura i środowisko. Na chętnych czeka tam ponad 16 miliardów euro. A
          szacowany koszt połączonej drogi wokół Augustowa i Suwałk to około miliarda
          złotych.

          Żródło Gazeta Wyborcza
          • zebonka5 Re: nowa akcja- Stop Wajrakom drogowym :-) 04.08.06, 17:41
            No i jeszcze link
            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3528180.html
            • sajmon82 TAK 04.08.06, 18:04
              Zastanawiam sie ile osób, ktore podpisalo sie przeciwko budowie obwodnicy
              Augustowa było w tym miescie.
              Tydzien temu mialem okazje byc w tym miescie i doskonale rozumiem jego
              mieszkancow. W ciagu dnia przez Augustow przejezdza chyba wiecej TIRow niz
              samochodow osobowych. W niektorych miesjcach miasta przejscie przez jezdnie to
              walka o przetrwanie i ucieczka przed ciezarowka.
              Jestem zdecydowanie ZA budowa obwodnicy. Kto sie zastanawia czemu - polecam
              wycieczke do Augustowa.
    • ko2006 brudne chwyty drogowcow 04.08.06, 18:48
      jesli jeszcze ktos ma watpliwosci po czyjej stronie sie opowiedziec, polecam
      lekture tego tekstu:

      "Na fali tragedii jakie rozegrały się w ostatnich dniach na drogach Podlasia,
      dyrektor białostockiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad
      (GDDKiA) rozpowszechnia nieprawdziwe informacje. Żeruj?c na nieszczęciu ludzi
      ukrywa zaniedbania swojej instytucji w przygotowaniu inwestycji, a o
      niepowodzenia oskarża ekologów – twierdz? oburzone organizacje pozarz?dowe:
      Bankwatch, Greenpeace, Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków, Pracownia na
      rzecz Wszystkich Istot i WWF.
      "Obarczanie organizacji ekologicznych, domagaj?cych się realizacji inwestycji
      zgodnie z prawem, wypadkami na drogach zasługuje na miano absurdu" – mówi
      Ireneusz Chojnacki, dyrektor WWF Polska. "Przecież to nie ekolodzy s?
      odpowiedzialni na fatalny stan nawierzchni dróg, za niebezpieczne koleiny,
      które s? przyczyn? ogromnej iloci wypadków. Dlaczego pomimo braku jakichkolwiek
      zastrzeżeń i protestów do dzisiaj nie powstały obwodnice miejscowoci wzdłuż
      ruchliwych tras? OdpowiedĽ jest niestety bardzo prosta: przyczyn? jest
      niekompetencja urzędników. Poszukiwanie winnego w postaci organizacji
      ekologicznych, które wytykaj? drogowcom oczywiste błędy w planowaniu, nie jest
      żadnym rozwi?zaniem problemu nadmiernego ruchu i złej jakoci dróg!"

      Zgadza się z tym Robert Cyglicki, reprezentuj?cy organizacje pozarz?dowe w
      Komitecie doradczym Ministra Infrastruktury do spraw funduszy Unii
      Europejskiej. Przebudowa drogi z Warszawy do Białegostoku na
      kilkudziesięciokilometrowym odcinku uzyskała w 2004 roku pozytywne rekomendacje
      Komitetu Steruj?cego dla Funduszu Spójnoci. Nie było żadnych nacisków i
      protestów. Wręcz przeciwnie, zgłoszone uwagi organizacji ekologicznych
      przyczyniły się do lepszego przygotowania inwestycji". Jego zdaniem problemem
      Podlasia, jest nieznajomoć przepisów ochrony rodowiska przez tamtejsze władze i
      nieumiejętne przygotowywanie projektów.

      Przemysław Chylarecki z OTOP przypomina, że GDDKiA zgodnie z rozpowszechnianymi
      informacjami do końca 2005 roku miało otworzyć dla ruchu ciężkiego drogę nr 61
      z Budziska przez Łomżę do Warszawy, tak aby odci?żyć trasę na której doszło do
      pi?tkowego wypadku. Umożliwienie kierowcom ciężarówek korzystania z krótszej,
      wyremontowanej drogi nr 61, pozwoliłoby zmniejszyć iloć wypadków na trasie
      Warszawa – Białystok - Budzisko – zwraca uwagę Chylarecki. Każdy kto ostatnio
      jechał drog? 61 wie jednak, że nie ma szans żeby roboty, które rozpoczęto już
      dobrych kilka lat temu zakończyły się w tym roku. Pewnie znowu będzie trzeba
      znaleĽć jakiego winnego opóĽnień mówi Chylarecki i dodaje: "Nie jestem pewien,
      czy da się ludzi przekonać, że zamknięcie dla tirów krótszej drogi tranzytowej
      przez Łomżę, przerzucenie całego ruchu na drogę przez Białystok, a następnie
      rozpoczęcie remontu tej ostatniej trasy, prowadz?ce do gigantycznych zatorów i
      wypadków - to też wina ekologów"

      Przykładem urzędniczych absurdów na Podlasiu jest także decyzja ogłoszona tuż
      przed wyborami, w wietle kamer, przez Dyrektora GDDKiA w Białymstoku i
      Wojewodę, zezwalaj?ca na budowę obwodnic Augustowa i Wasilkowa. Problem w tym,
      że zezwolenia wydane zostały na podstawie nieaktualnych przepisów i jako takie
      nie będ? mieć mocy prawnej. Prawdopodobnie więc także w tym przypadku
      urzędnicza beztroska doprowadzi do marnowania publicznych pieniędzy, opóĽnień i
      nadwyrężenia cierpliwoci mieszkańców Augustowa i Wasilkowa.

      Dyrektor Topczewski nie przyjmuje jednak tego do wiadomoci i na każdym kroku
      podkrela, że winni s? ekolodzy. Sprawa nabrała szerokiego rozgłosu. We
      wtorkowym wydaniu Kuriera Porannego (dziennik wydawany na Podlasiu) na
      pierwszej stronie opublikowano protest, w którym napisano: "od ekologów ż?damy
      zaprzestania i opóĽniania budowy obwodnic". Greenpeace uważa, że takie
      postawienie sprawy to wynik brudnych chwytów dyrektora Topczewskiego, który w
      obliczu tragedii jaka miała miejsce na trasie z Warszawy do Białegostoku,
      ukrywa fakt, że niewiele zrobiono żeby jej zapobiec. Ekologom zależy na budowie
      bezpiecznych dróg tak samo, jak wszystkim innym. To, przeciwko czemu
      protestuj?, to błędy urzędników, łamanie przepisów i opóĽnianie przez to
      realizacji inwestycji, które maj? zapewnić szybki i bezpieczny dla ludzi i
      rodowiska rozwój sieci komunikacyjnej. Jest wreszcie jawnym nadużyciem wi?zanie
      wypadków spowodowanych ewidentnym nieprzestrzeganiem przepisów drogowych z
      działalnoci? ekologów. Przecież żaden działacz organizacji pozarz?dowych nie
      każe kierowcy wyprzedzać na "trzeciego", ani jechać z nadmiern? prędkoci? przez
      obszar zabudowany.

      Droga nr 8 i korytarz Via Baltica nie może być traktowana przez GDDKiA jako
      poligon dowiadczalny na którym sprawdza się, jak bardzo można naruszyć Prawo
      ochrony rodowiska na oczach Komisji Europejskiej. Domagamy się realizowania
      dalszych inwestycji na trasie nr 8 zgodnie z prawem, co umożliwi dofinansowanie
      ich ze rodków wspólnotowych, a w efekcie poprawę stanu drogi i poprawę
      bezpieczeństwa na niej. Dalszy upór urzędników tej instytucji nie może być
      przyczyn? nadkładania przez kierowców drogi na trasie Warszawa - Budzisko i
      utraty rodków z UE na przebudowę dróg – mówi Jacek Winiarski, rzecznik prasowy
      Greenpeace Polska.

      Ekolodzy chc? jak najszybciej rozwi?zać problem przeci?żonych dróg Podlasia. W
      tym celu uczestnicz? w pracach, które maj? zakończyć spór o przebieg
      międzynarodowego korytarza transportowego dla ciężkiego ruchu tranzytowego do
      krajów bałtyckich. Prace nad analiz? (tzw. strategiczn? ocen? oddziaływania na
      rodowisko) rozpoczęto dopiero w dwa lata po tym, jak po raz pierwszy zapelowały
      o ni? WWF i OTOP. Na podstawie tej kompleksowej oceny Polska mogłaby uzyskać
      rodki inwestycyjne z funduszy Unii Europejskiej. Drogowcy jednak zwlekali z
      tak? decyzj? do momentu kiedy upomniała się o ni? sama Bruksela. GDDKiA w
      Białymstoku wiadomie nie ubiega się o rodki unijne przy realizowanej obecnie
      przebudowie drogi Białystok – Augustów, gdyż zdaje sobie sprawę, że nie może
      liczyć na ich uzyskanie w sytuacji, gdy inwestycja jest realizowana z
      naruszeniem wspólnotowego prawa ochrony przyrody. W takich okolicznociach,
      wskazywanie na ekologów jako winnych wszelkich nieszczęć na drogach Podlasia
      jest żenuj?cym trikiem, który ma na celu zatuszowanie strategicznych błędów
      GDDKiA, które s?dzi, iż w kraju członkowskim UE można łamać prawo, w oparciu o
      rodki z budżetu centralnego, żeruj?c przy tym na ludzkiej tragedii i manipuluj?
      c opinia społeczn? w stylu z poprzedniej epoki. W wyniku ostatnich wydarzeń,
      Bankwatch, międzynarodowa organizacja monitoruj?ca sposób wydatkowania rodków
      Unii Europejskiej, zadeklarował sfinansowanie audytu działań GDDKiA w
      Białymstoku pod k?tem przeciwdziałania wypadkom. Jego wyniki mogłyby pomóc w
      rozwi?zaniu problemu, ale najpierw zgodzić musz? się na to sami drogowcy. Ci
      jednak wydaj? się być niechętni, żeby patrzono im na ręce."
    • legal.legal stop oszołomom. Posce potrzebne są autostrady a ni 04.08.06, 20:40
      pier........enie bez końca o małych bagiennych rzeczkach i storczykach. Tacy
      ludzie jak wy nigdy nic nie stworzą, zawsze będą tylko przeszkadzać innym. Czy
      sens waszego istnienia polega na podkłądaniu nóg tym co coś robią.
      Panowie ekolodzy spójżcie na siebie - ilu z was segreguje śmieci, unika
      plastiku, nie pali, nie urzywa samochodu przynajmniej w dzień bez samochodu.
      Myslę że moze z 10/ CHrońmy świat wokół siebie a nie wrzeszczmy o rzeczkę która
      wcale nie jest zagrożona
      • epime Re: stop dysortografii w postach 05.08.06, 00:20
        "nie urzywa"??? A co to znaczy?
      • sorapis Re: stop oszołomom. Posce potrzebne są autostrady 05.08.06, 00:50

        No właśnie ja tak robię: segreguję śmieci, wrzucam do makulatury nawet bilety
        autobusowe, unikam plastiku, chodzę na targ z jedną, szmacianą reklamówką,
        nie palę, samochód zamieniłem na stałe łącze internetowe, dzięki któremu
        mogę pracować w domu 3-4 dni w tygodniu. Nie mówię, że to dużo.

        Żyjemy w zdegradowanym środowisku właśnie przez błędne przeświadczenie, że
        nic od nas nie zależy. Masz stępioną wrażliwość. Nie chodzi o jakąś rzeczkę,
        chodzi o unikatowy zakątek Polski i 20.000 drzew, które maja być wycięte
        przez urzedasów, którzy wymyślili autostradę przez bagno!!
    • magda_cgl Re: Adam Wajrak: Wierzę, że razem ocalimy Rospudę 04.08.06, 22:30
      Uważam, że należy chronić takie tereny wszelkimi sposobami, bo za parę lat, żeby
      zobaczyć jakiś okaz będziemy musieli jechać do sąsiadów, za granicę.
      Szanujmy to co mamy.......
      Brawo dla Adama Wajraka.
    • 12345z2 Re: Adam Wajrak: Wierzę, że razem ocalimy Rospudę 06.08.06, 12:46
      Panie Adamie, całym sercem jestem za ocaleniem Doliny Rapsudy.Wykonał Pan bardzo dobrą robotę.Mam dwa pytania, niekoniecznie do Pana:
      1.Dlaczego media,z wyjątkiem Gazety Wyborczej,milczą na temat tej doliny ?Dlaczego polskie środki masowego przekazu milczą na temat oceny UE budowy w Polsce systemu Natura 2000. Błachostki w tym kraju nazywane były skandalami, skupiano na nich uwagę Narodu, a w tym przypadku realnego skandalu trwa cisza.
      2.Odnoszę wrażenie,że jesteśmy spostrzegani w Europie jako naród nie potrafiący sobie dać radę z nowoczesnym zarządzaniem i ochroną środowiska.Mam na myśli opinię europejską, ponieważ ja, mieszkaniec tego kraju jestem pewny, że nie dajemy sobie z tym rady.Czy nie jest to już odpowiedni czas,by dla naszej dumy narodowej i poważania międzynarodowego, dokonać skoku do czołówki europejskiej. Przypomina mi się wizja z expose premiera Kaczyńskiego na temat rozwoju energetyki.Nie chcę się wypowiadać na temat słuszności idei przedstawionej przez premiera,ale pytam się, kiedy z takim entuzjazmem zaczniemy myśleć i mówić o naszym środowisku ?
      Z poważaniem
      Stefan Hajda
    • magdalenapajak Re: Adam Wajrak: Wierzę, że razem ocalimy Rospudę 07.08.06, 21:31
      ciesze sie ze sa tacy ludzie jak pan Wajrak. troche optymizmem wieje w tym
      beznadziejnym kraju...tak trzymac
    • dziucha007 Adam Wajrak: Wierzę, że razem ocalimy Rospudę 23.02.07, 19:24
      jestem za ocaleniem doliny to jest taki moj maly glos na nie budowie obwodnicy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka