pjpb
10.08.06, 14:15
niestety, p. blazejowska tylko dowodzi slusznosci tekstu na ktory odpowiada.
glownym zarzutem krytykow inicjatym anty-giertychowskich jest ich wtornosc,
nieoryginalnosc. autorka zarzuca, ze nie fotografowano jej i jej podobnych
tylko raczej czlonkowie [brudni czy nie] inicjatywy uczniowskiej. problem
tylko w tym ze protesty nie byly spontaniczna reakcja uczniowska -
zorganizowala je [przy de facto aktywnym wsparciu wielu nauczycieli -
zwolnienia z lekcji itp itd] inicjatywa uczniowska, powstala na platformie
organizacji anarchistycznych i wlasnie lewackich. czy to sie wiec p.
blazejowskiej podoba czy nie swym uczestnictwem uwiarygadnia i wspiera hasla
przez te organizacje gloszone. w ten sposob mlodzi ludzie chcacy zmian nie
wpisuja sie w nurt zmian ani nie tworza takowego - staja sie tylko szarym
tlumem miesa armatniego w rozgrywkach starszych pokolen. w tekscie jest
zdanie, ze 'naiwnosc ma granice'. wierze. ale nie widze.