Dodaj do ulubionych

Amerykańscy dyplomaci nie znają obcych języków

11.08.06, 20:31
Kolejny przykład głupoty i niedouczenia Hamerykanów, a potem się dziwić, że
tak durną polityke na Bliskim Wschodzie prowadzą ...
Obserwuj wątek
    • dvoryanin W Polsce taka sytacja byłaby nie do pomyślenia ... 11.08.06, 20:32

      • aplus Re: Zastanow sie co piszesz ! W Polsce jest nawet 11.08.06, 20:57
        gorzej poniewaz prawie nikt nie mowi po angielsku.
        Porownaj ilu Polakow zna angielski a ilu Amerykanow.
        W Polsce czesto zdarza sie ze nie sposob zamowic taksowki, obiadu w
        restauracji, biletu do kina ...
        Gdy idziesz do urzedu z jakimis dokumentami to musisz je miec przetlumaczone na
        polski - natomiast w Ameryce wystarcza same oryginaly !
        Niedawno bylem w Karpaczu i tam prawie wszystkie napisy sa po niemiecku a po
        angielsku nic. Nie ma co sie dziwic ze nikt nie chce do nich jezdzic.



        • titta Re: Zastanow sie co piszesz ! W Polsce jest nawet 11.08.06, 21:01
          No masz racje, biarac pod uwage ilu Amerykanow (zUS) NIE ZNA angielskiego w
          wystarczajacym zakresie, to jest to dziwne, ze angielskie dokumenty w urzedach
          nie musza byc tlumaczone.
          • dvoryanin Bo one są pisane w najprostszy możliwy sposób 11.08.06, 21:06
            zresztą co tu dużo mówić, po zasiłek jak sie idzie można się te pare słów
            nauczyć pisać i troche mówić
          • aplus Re: Zastanow sie co piszesz ! W Polsce jest nawet 11.08.06, 21:16
            titta napisała:

            > No masz racje, biarac pod uwage ilu Amerykanow (zUS) NIE ZNA angielskiego w
            > wystarczajacym zakresie, to jest to dziwne, ze angielskie dokumenty w
            urzedach
            > nie musza byc tlumaczone.

            Mysle ze twoje stwierdzenie wynika bardziej z nieznajomosci zasad logiki a nie
            jezyka. Sama sobie przeczysz: nie musza byc tlumaczone bo Amerykanie znaja
            angielski.
            • dem-leftist Re: Zastanow sie co piszesz ! W Polsce jest nawet 11.08.06, 21:19
              hehehehe czytam to co napisales i dochodze do wniosku,ze MUSISZ byc
              amerykaninem...
              • dvoryanin On nim jest, poczytaj pozostałe jego posty :-) 11.08.06, 21:20

                • aplus Re: On nim jest, poczytaj pozostałe jego posty :- 11.08.06, 21:22
                  Nastepny z problemami z logika.
                  Gdybym byl ... czy znalbym polski ?
                  • dvoryanin tak, dużo Polaków jest w USA (10 mln) wielu z nich 11.08.06, 21:23
                    zna polski
                    • aplus Re: tak, dużo Polaków jest w USA (10 mln) wielu z 11.08.06, 21:25
                      Ale ty twierdziles ze jestem Amerykaninem
                    • posampas Kaczor Walski mowi po polsku hahahahahahahahahaha 11.08.06, 23:39
                      Zerknijcie na siebie...ciemna maso...ciemny narodzie !!!!
                      • tenfour Re: Kaczor Walski mowi po polsku hahahahahahahaha 11.08.06, 23:43
                        Nie. On mowi po wolsku. Ale ciemna masa go rozumie.
                        • mis22 Etyka i moralnosc wazniejsza niz jezyk 12.08.06, 00:37
                          Mysle, ze dobrze byloby aby rzadzacy Stanami podniesli poziom swojej etyki
                          powyzej Kalego. Kali w "W pustyni i w puszczy" mial proste zasady "Dobry
                          uczynek gdy Kali ukradnie krowe. Zly uczynek gdy Kalemu ukradna krowe."

                          Bush jr uwaza, ze zlym uczynkiem bylo gdy Saddam Hussain wyslal swoje wojska
                          aby zajely pola naftowe w Kuwejcie. Natomiast dobrym uczynkiem jest gdy Bush jr
                          wyslal swoje wojska i zajal pola naftowe w Iraku.

                          Dopoki najsilniejszy militarnie krajem na swiecie beda rzadzili ludzie o takiej
                          moralnosci, znajomosc obcych jezykow przez dyplomatow bedzie miala niewielkie
                          znaczenie.
        • dvoryanin A wiesz, może iż dla Hamerykanina angielski to 11.08.06, 21:03
          język ojczysty, zresztą i tak w nim mówić nie potrafi ... Więc Polacy informuje
          mają znać POLSKI a nie angielskie. Uczmy się od Francuzów ...Trzeba się
          szanować ...
          Co do strasznego faktu czego to w Polsce bo łangielsku zamówić nie można to tez
          uprzejmie informuje iż w Polsce mówi się w języku polskim i w tym się tu ludzie
          komunikują. Podobnie we Francji po francusku a za angielki możesz dostac stare
          żarcie w lokalu ...
          To samo urzędy informuje iż w Polsce j,. urzędowy to polski a nie angielski
          więc dokumnety mają być po polsku. Nic dziwnego że w Ameryce mają dokumenty po
          angielsku to ich język.
          • aplus Re: Jaki ty jestes zasciankowy - jak wiekszosc spo 11.08.06, 21:07
            leczenstwa zreszta.
            Jak nie podoba sie angielski to wkuwaj esperanto, zaloz kolko z podobnymi sobie
            dziwakami: "Nazywam sie dvoryanin i mowie w esperanto"
            • simpson.50 Re: Jaki ty jestes zasciankowy - jak wiekszosc sp 11.08.06, 21:11
              tak, nam sie wciska langielski od malego, a oni ucieszeni, ze ich kochany belkot
              jest jedynym slusznym belkotem na swiecie

              a jest tylke innych piekniejszych jezykow

              to, ze ich przodkowie wytlukli indian, kolonizaowali swiat i z australii zrobili
              lagier, nie upowaznia ich do narzucania innym nauki ich jezyka
              • dvoryanin Zgadzam się. Zwłaszcza prymitywnego i ubogiego 11.08.06, 21:18
                języka, jak już jakiś znać to francuksi i rosyski przynajmniej piękne.
                • d_arek_d Re: Zgadzam się. Zwłaszcza prymitywnego i ubogieg 12.08.06, 00:57
                  dvoryanin napisał:

                  > języka, jak już jakiś znać to francuksi i rosyski przynajmniej piękne.

                  A cóż to za języki wymieniłeś? Gdzie takich się używa i w jakim języku powyższy
                  post napisałeś?
              • aplus Re: Jaki ty jestes zasciankowy - jak wiekszosc sp 11.08.06, 21:20
                No ale teraz nikt nie narzuca - Chiny tez kolonizowali twoim zdaniem ?
                W koncu co za roznica jaki jezyk bedzie swiatowym ?
                Angielski jest latwiejszy, dobrze sprawdza sie w informatyce, ma ladne
                brzmienie, itd itp.
                Posluchaj sobie np. opery po niemiecku ...
                • dvoryanin Francuski jest ładniejszy. Rosyjski ... 11.08.06, 21:22

              • posampas Simpson50...chcialbys do lagra dzadu !!! 11.08.06, 23:44
                Marzy ci sie Australia...co ????? siedz w polskim dobrobycie i nie podskakuj
                pchelko nadmuchana polska glupota
            • dvoryanin Wole francuski ... niż prymitywny angielskie i 11.08.06, 21:16
              dodatkowo nie lubie Hameryki. Ale to za jakiś czas narazie ucze się rosyjskiego.
        • slavik222 Zastanow sie,kazdy dyplomata powiniem znac jezyk.. 11.08.06, 21:22
          ...kraju do ktorego jedzie.Powinna obowjazywac zasada wzajemnosci.
          Nie wyobrazam sobie aby do USA czy GB jechali dyplomaci lub pracownicy placowek
          nie znajacy j.angielskiego.Ale nasze wladze powinny postawic warunek znajomosci
          j.polskiego dyplomatom przyjezdzajacym do nas.
          • dvoryanin Popieram. 11.08.06, 21:23

        • posampas Karol z Wadowic byl lingvista hahahahahahahahahaha 11.08.06, 23:21
          Przykladem moze byc slynny Karol z Wadowic ktory prtzed kada podroza uczyl sie
          kilku slow i cos tam mamrotal pod nosem hue hue hue
          Glupi, niedouczony polaczku ...nie ublizaj innym....zerknij na swoje zabagnione
          podworko !!! ciemna maso..w kraju macie brud, smrod a szukacie u innych tego
          co u was jest tak powszechne...Wasza powierzchowna edukacja z waszym przypalem -
          ministrem edukacji.... nadaje sie psu na bude.... a podskakujecie jak pchly na
          Giertychu !!

      • wiktoriaka Re: W Polsce taka sytacja byłaby nie do pomyśleni 11.08.06, 21:01
        Hihihihi, Kolego co Ty opowiadasz!!! U nas nawet prezydent nie zna obcych jezyków!!!
        • dvoryanin Zna Polski to wsytarczy. We Francji politycy 11.08.06, 21:04
          znają zasadniczo francuski, oraz rozpoznają angielki aby go zwalczać i tępić w
          mowi plebsu ... A nasz prezydent zan jeszcze rosyjski to tak jak ja.
          • wiktoriaka Re: Zna Polski to wsytarczy. We Francji politycy 11.08.06, 21:12
            OK, bardzo dobrze, że znasz rosyjski, to głupota lekceważyć ten język. Jeżeli
            jednak kiedyś chciałbys poruszać się po swiecie, to ucz się angielskiego. Trzeba
            patrzeć realnie. Jezyk polski jest piękny i ważny dla nas (to kompromitujące, że
            wielu Polaków nie umie się swobodnie i poprawnie wypowiadać po polsku), ale po
            angielsku porozumiesz się np. w Holandii nawet z kierowcą autobusu, a po polsku
            raczej nie.
            • dvoryanin O takie stanowisko popieram :-). Chciałbym się w 11.08.06, 21:20
              sumie jeszcze nauczyć francuskiego, uważam go za bogatszy język niż angielski.
              Ale angielski fakt podstawy znać się powinno w sumie do celów podróże dużo
              umieć nie trzeba.
              • wiktoriaka Re: O takie stanowisko popieram :-). Chciałbym si 11.08.06, 21:29
                Rzeczywiście, francuski jest piękny, warto go znać, ale w dzisiejszych czasach
                angielski jest jezykiem międzynarodowym czy nam się to podoba czy nie. Kiedyś
                była to greka, potem łacina, francuski, a teraz jest to angielski.
                • dvoryanin Niestety, ale mnie wkurza jak jakiś burak z Teksas 11.08.06, 21:34
                  myśli sobie, że wszyscy mają znać jego język bo tak i juz. Nawet jakby do
                  danego kraju przyjechał jako dyplomata lub robić interesy ... to tak delikatnie
                  mówią chamstwo ... bo przynajmniej podstawowych zwrotów można by się nauczyć ...

                  Gdzieś jadą dobrze jest nauczyć się przynajmniej pdostawowych zwrotów ...zawsze
                  to miejscowych ucieszy. Gdy np: turysta powie "dziękuje" "dzien dobry" itp.
                  • wiktoriaka Re: Niestety, ale mnie wkurza jak jakiś burak z T 11.08.06, 21:44
                    Róznie to bywa, nie można generalizowac. Pewnie nie miałeś okazji zbyt czesto
                    spotykac się z obcokrajowcami. Ja spotykam ich bardzo czesto. Zdziwiłbyś się
                    widząc jak wielu z nich interesuje się Polską i stara się nam sprawić
                    przyjemność ucząc choć kilku podstawowych zwrotów. Oczywiście mówie o tych,
                    któży zostają przynajmniej miesiac lub dwa. Jeżeli przyjeżdżają na tydzień, to
                    nie ma na to czasu.
                    • wiktoriaka Re: Niestety, ale mnie wkurza jak jakiś burak z T 11.08.06, 21:49
                      hihihi,chyba muszę iść spac którzy oczywiście
                    • dvoryanin Wilu nie spotkałem, ze względu na wiek mam jeszcze 11.08.06, 21:55
                      sporo czasu. Acz ostatnio jadąc do Kilec spotkałem sporą grupe Hiszpanów (8
                      osób) i trzeba powiedzieć znali podstawowe polskie zwroty, w tym pytanie ile
                      jeszcze do Kilec :-). Było to miłe zaskoczenie.
                      • wiktoriaka Re: Wilu nie spotkałem, ze względu na wiek mam je 11.08.06, 22:06
                        Oczywiście, że masz jeszcze sporo czasu. Ja miałam go aż za wiele, by nabyć
                        doświadczenia. To doświadczenie mówi mi, że nie wolno się uprzedzać do ludzi.
                        Jeżeli potraktujemy ich życzliwie, to najczęściej odpowiedzą tym samym. Bywa też
                        tak, że spotyka się wyjątkowo zadufanego w sobie buca, ale czyż wśród Polaków
                        tak się nie zdarza?
                        • dvoryanin Zdarza się, oczywiscie, że się zdarza. 11.08.06, 22:23

                      • adalbert57 Re: Wilu nie spotkałem, ze względu na wiek mam je 11.08.06, 23:08
                        dvoryanin napisał:

                        > sporo czasu. Acz ostatnio jadąc do Kilec spotkałem sporą grupe Hiszpanów (8
                        > osób) i trzeba powiedzieć znali podstawowe polskie zwroty, w tym pytanie ile
                        > jeszcze do Kilec :-). Było to miłe zaskoczenie.
                        >

                        Kilec??? a tej miejscowosci nie znam qwiu >>> za to znam wolbrom..cos ci to mówi?
                      • d_arek_d Re: Wilu nie spotkałem, ze względu na wiek mam je 12.08.06, 01:07
                        dvoryanin napisał:

                        > sporo czasu. Acz ostatnio jadąc do Kilec spotkałem sporą grupe Hiszpanów (8
                        > osób) i trzeba powiedzieć znali podstawowe polskie zwroty, w tym pytanie ile
                        > jeszcze do Kilec :-). Było to miłe zaskoczenie.

                        Za to Ty zaskakujesz niemile. W każdym Twym poście roi się od dziwolągów i
                        błędów. O jakich Kilecach piszesz? Powtarzasz tę nazwę 2 razy, więc nie może to
                        być tylko przeoczenie. Czy Ty jesteś Polakiem? Jeśli tak, to powinieneś się
                        wstydzić; ja widziałem nie-Polaków posługujących się naszym językiem lepiej od
                        Ciebie. Skoro tak wychwalasz (słusznie zresztą) nasz język, powinieneś jego
                        przede wszystkim nauczyć się, a dopiero potem brać się za rosyjski.
              • posampas Wasz Giertych potrafi gadac.. hahahahahahahahahaha 11.08.06, 23:28
                Oj capki , capki...idzcie na szczaw z wasza wysmiewnoscia..... dlatego nikt was
                nie lubi.... Bufony z nad Wisly !!! Sami macie Giertychow jako ministra
                edukacji..a Kaczora "Wolskiego" jako Prezydenta..... i edukacje ktora nawet w
                Albani nie jest uznawana.... a podskakujecie jak phcelki.... do szkoly
                nieuki... do pracy lenie, do lazni brudasy.... Anglicy juz placza-ryby
                zezarte...Irlandczycy rwa wlosy z glowy-labedzie upieczone i wszystko przez
                wszystkozernych polaczkow... Jak ja was nie cierpie... wszawa raso !!
    • irini Amerykańscy dyplomaci nie znają obcych języków 11.08.06, 20:33
      A ja myślałam, że to tylko u nas tak jest.
      • dvoryanin My właśnie nie wiem po co uczymy się j. obcych 11.08.06, 20:55
        niech inni uczą się naszych, trzeba się zacząć szanować, tak smao jak to robią
        Francuzi bo oni z rozmysłem się nie uczą. A Hamerykanie bo są za głupi
        • presentation1 Re: My właśnie nie wiem po co uczymy się j. obcyc 11.08.06, 21:07
          Francuzi znaja mase jezykow ale wstydza sie mowic gdyz uwazaja ze umia za
          malo.Moj syn ma 16 lat.Mowi po angielsku,francusku,polsku ale to nie
          koniec.Zdziwiby sie nie jeden ze umie troche po rosyjsku i chinsku.A wiesz
          dlaczego ?Bo najlepszy warez to rosyjski.Plus chodzi na kulturystyke.To jest
          Europa.
          • presentation1 Re: My właśnie nie wiem po co uczymy się j. obcyc 11.08.06, 21:07
            Zapomialem dodac hiszpanski.sorry
          • dvoryanin Ja znam rosyjski, nawet mature teraz z niego 11.08.06, 21:21
            pisałem, postawiłem na dość jeszcze niepopularny język w Polsce
          • milionzapalek Re: My właśnie nie wiem po co uczymy się j. obcyc 11.08.06, 22:23
            presentation1 napisał:

            >(...) uwazaja ze umia za malo. (...)
            Syn taki zdolny a tu takie błędy w ojczystym języku.

        • rangheros Dvoryanin 11.08.06, 22:11
          Dvoryanin, Ty palancie, czy wiesz kto wynalazl Internet..? - zgadnij...czy
          wiesz kto wynalazl telefon,,? I setki, tysiace innych rzeczy..tia durni
          Amerykanie. Ktorzy maja, tez ok 5 % bezrobocia...Poza tym gratuluje wspanialych
          stwierdzen Pt. "Uwazam jez francuski za znacznie bogatszy niz ang." - jakos tak
          Ci sie wymamrotalo... - oczywiscie nie znasz zadnego.
          Czy to nowy debil forumowy?
          • zbychuk Re: Dvoryanin 12.08.06, 00:26
            Nie, po prostu mlody czlowiek, ktory mysli ze juz wszystko wie - z wiekiem mu
            przejdzie :D
            A co do Twoich przykladow, to troche nietrafione - Internet (jak go znamy)
            stworzono w Szwajcarii (CERN) a telefon w Wloszech lub Wegrzech (nie pamietam,
            ale nie byl to Graham Bell jak sie powszechnie sadzi). Ale oczywiscie co do
            pryncypiow to masz racje USA przoduje w nauce
    • fyrlok Re: Amerykańscy dyplomaci nie znają obcych językó 11.08.06, 20:40
      Moge Was uspokoic: nie jest tak zle
      - wiekszosc z nich potrafi, mniej lub lepiej, po hebrajsku,
      a sporo tez po niemiecku, polsku i rosyjsku........ :)
    • presentation1 Co umie malpa? 11.08.06, 20:50
      Machac lapkami.USA nie rozumie ze na swiecie jest...tyle jezykow.Ale co malpa
      umie?Domaga sie banana.Nawet Polacy zapominaja polskiego a nie umieja po
      angielsku..On poszedl pracy, on chce woda.W tym kraju kazdy glupieje
      • dvoryanin Zgadzam się. Czas wziąść przykład z Francji co do 11.08.06, 20:57
        kwesti nauczania i roli j. obcych w społeczeństwie. A roli j. polskiego :-)
    • dobry11 Re: Amerykańscy dyplomaci nie znają obcych językó 11.08.06, 20:51
      dvoryanin napisał:

      > Kolejny przykład głupoty i niedouczenia Hamerykanów, a potem się dziwić, że
      > tak durną polityke na Bliskim Wschodzie prowadzą ...

      Chyba Wy koledzy nie rozumiecie USA. Dyplomaci i funkcjonariusze panstwowi to nie sa szczyty
      spoleczenstwa w Stanach. Najzdolniejsi ludzie ida na prawo lub medycyne i robia duze pieniadze. Na
      sluzbe spoleczna (lub na nauczyciela it p itd) ida mniej zdolni. Prawda jest taka, ze Partia
      Demokratyczna blokuje jakiekolwiek proby placenia uczciwej pensji roznym kategoriom i dlatego place
      w sektorze publicznym sa smieszne w porownaniu z prywatnym. Byle trener futbolu amerykanskiego
      zarabia miliony rocznie, a kongresmeni pewnie ze 140 tysiace. To prowadzi do korupcji (dosc malej w
      USA, ale zawsze). Tak to jest, gdy socjalisci chca wladzy z pobudek ideowych i atakuja produktywna
      czesc spoleczenstwa starajac sie o glosy nieukow.
      • ylemai Re: Amerykańscy dyplomaci nie znają obcych językó 11.08.06, 20:56
        najzdolniejsi na prawo? myślałem że najzdolniejsi studiują matematykę, fizykę,
        inżynierię czy filozofię... ale PRAWO???
        • dvoryanin Ja będę studiowac prawo juz od 1.10 :-) 11.08.06, 20:59
          A co do tego co napisałeś różnie jest, z mojej klasy ja dostałem się na prawo i
          koleżanka na biotechnologie ... oboje bylismy najlepsi w klasie
          • sasanka2411 Re: Ja będę studiowac prawo juz od 1.10 :-) 11.08.06, 21:10
            Skoro Polacy i polscy urządnicy znaja jezyki,dlaczego kazdy dokument do Urzędu
            Skarbowego, do ZUS u itd musi być pretlumaczony i poswiadczony przez tlumacza
            przysiegłego
            Tłumacze i tak zyja na niezlym poziomie,wiec dodatkowej roboty im nie potrzeba
            • simpson.50 Re: Ja będę studiowac prawo juz od 1.10 :-) 11.08.06, 21:14
              sasanka2411 napisała:

              > Skoro Polacy i polscy urządnicy znaja jezyki,dlaczego kazdy dokument do Urzędu
              > Skarbowego, do ZUS u itd musi być pretlumaczony i poswiadczony przez tlumacza
              > przysiegłego
              > Tłumacze i tak zyja na niezlym poziomie,wiec dodatkowej roboty im nie potrzeba


              no, leniwstwo zobowiazuje, tak wiec tlumacze, zamiast uczciwie siedziec w sejmie
              i tlumaczyc dokumenty (czy w innym urzedzie), ZA 10 TYS./MIESIAC wola brac 40
              zeta/strone i byc ok

              sprawe przymusu nauki jezyka rozwiazaloby przymuszenie tlumaczy do pracy w
              urzedach. za 1500/miesiac, jeszcze nikomu korona z d.py nie spadla
            • dvoryanin Bo musi, mało kto zna język w zakresie słownictwa 11.08.06, 21:24
              branżowego np: prawniczego
          • jarus16 Re: Ja będę studiowac prawo juz od 1.10 :-) 11.08.06, 21:16
            dvoryanin napisał:

            > A co do tego co napisałeś różnie jest, z mojej klasy ja dostałem się na prawo i
            >
            > koleżanka na biotechnologie ... oboje bylismy najlepsi w klasie

            --Współczuję Polakom , że będą mieli takiego jak Ty prawnika na poziomie lampy
            naftowej.
            • wiktoriaka Re: Ja będę studiowac prawo juz od 1.10 :-) 11.08.06, 21:22
              jarus16 napisał:

              > dvoryanin napisał:
              >
              > > A co do tego co napisałeś różnie jest, z mojej klasy ja dostałem się na p
              > rawo i
              > >
              > > koleżanka na biotechnologie ... oboje bylismy najlepsi w klasie
              >
              > --Współczuję Polakom , że będą mieli takiego jak Ty prawnika na poziomie lampy
              > naftowej.

              Dlaczego go obrażasz. Co jego poglady polityczne będą miały do jego wiedzy
              prawniczej? Jeżeli będzie uczciwym prawnikiem i bedzie uczciwie stosował prawo
              to poglądy może miec jakie chce.
              • dvoryanin Może on inaczej nie potrafi. A poglądy polityczne 11.08.06, 21:26
                raczej się w zawodach prawniczych nie zdradzają ... chyba, że prawnik idzie do
                polityki ...
          • milionzapalek Re: Ja będę studiowac prawo juz od 1.10 :-) 11.08.06, 22:26
            na prawo to idą najbardziej pazerni.
          • mickey.mouse Re: Ja będę studiowac prawo juz od 1.10 :-) 11.08.06, 22:45
            Dobrze Ci radze, w Twoim wlasnym interesie - polskie wydzialy prawa, to
            inkubatory bezrobotnych
        • himhith Re: Amerykańscy dyplomaci nie znają obcych językó 11.08.06, 23:12
          ylemai napisał:

          > najzdolniejsi na prawo? myślałem że najzdolniejsi studiują matematykę, fizykę,
          > inżynierię czy filozofię...

          Moze za komuny. Teraz na matme, fizyke, inzynierie (i tym podobne kierunki) ida
          odpadki, ktorym zabraklo punktow, aby dostac sie na prawo.
          • josemir Re: Amerykańscy dyplomaci nie znają obcych językó 12.08.06, 01:16
            himhith głupoty piszesz, bo na prawo jest potrzebny zupełnie inny zestaw
            przedmiotów (historia, WOS, język obcy), niż na kierunki ścisłe. A "odpadki" z
            rekrutacji na prawo na studia inżynierskie nie idą, bo nikt bez potrzeby nie
            zdawałby na maturze matematyki lub fizyki, poza tym kierunki ścisłe są trudne i
            łatwiutko odpaść już na początku...
      • presentation1 Re: Amerykańscy dyplomaci nie znają obcych językó 11.08.06, 21:01
        Co tlumaczysz?Kraj idiotow?Masz racje.Napisz ile przecietny amerykanin wydaje
        na zycie w stosunku do poprzedniego roku?A ile przelewow Western Union jest w
        strone USA?Bieda i rozpacz.Ostatnio musialem pomoc bratu(mieszka ponad 30 lat)
        zeby splacil ostatni rachunek za dom.Gdyby nie splacil 30 lat splat na
        kibel.Dom zajalby bank.Nie pisz o USA pozytywnie , poprzegladaj posty na
        amerykanskich forach.
        • mickey.mouse Re: Amerykańscy dyplomaci nie znają obcych językó 11.08.06, 21:23
          To swiadczy tylko o Twoim bracie, nie o Stanach
        • d_arek_d Re: Amerykańscy dyplomaci nie znają obcych językó 12.08.06, 01:44
          presentation1 napisał:

          > Ostatnio musialem pomoc bratu(mieszka ponad 30 lat)
          > zeby splacil ostatni rachunek za dom.Gdyby nie splacil 30 lat splat na
          > kibel.Dom zajalby bank.

          Ty to dla jaj piszesz, prawda? Bo mam nadzieję, że nie dałeś się nabrać na
          historyjkę, że dom spłacany przez 30 lat, na który sama końcówka kredytu nie
          może być spłacona przechodzi w całości na bank, "na kibel", jak to pięknie
          ująłeś. Na całym świecie banki w takich przypadkach zwracają dużą część
          kredytu, w zależności od tego, jak zmieniły się ceny nieruchomości przez okres
          spłat, odejmują opłaty manipulacyjne itp. W zasadzie odzyskuje się prawie
          wszystko, a bank i tak jest do przodu po sprzedaniu na aukcji, po dzisiejszych
          cenach, danej nieruchomości. Jednak zazwyczj osoba mająca problemy w trakcie
          spłat kresytu na nieruchomość ma inne, o wiele korzystniejsze możliwości. Może
          negocjować z bankiem, może przefinansowywać itp.

          Oj, coś mi się zdaje, że Twój brat nie jest bynajmniej biedny, tylko CWANY, a
          to robi różnicę.
      • wojswiat Re: Amerykańscy dyplomaci nie znają obcych językó 12.08.06, 00:07
        Staralem sie powstrzymac od komentarzy bo to co tu poczytalem - z ciekawosci -
        ma malo wspolnego z logika. Ale przy tym tekscie wymieklem. Sklada sie tak, ze
        pare lat juz tu (w USA) zyje i z prawdziwym zaciekawieniem przeczytalem zestaw
        bzdur na temat tzw. demokratow nazwanych tu socjalistami, o dziwo nie
        komunistami. Nie zdziwilbym sie gdyby to ktorys z Amerykanow ochrzcil
        demokratow socjalistami, oni w zyciu nie widzieli prawdziwego socjalisty, o
        komuniscie nie wspomne. To co tu nawytwarzales to czysta forma absurdu. Jestem
        naprawde bardzo ciekaw w jaki to sposob "socjalisci"-demokraci "blokuja
        jakiekolwiek proby placenia uczciwej pensji roznym kategoriom i dlatego place
        w sektorze publicznym sa smieszne w porownaniu z prywatnym". O ile dobrze
        rozumiem co sie w tym kraju dzieje, to widze, ze to republikanie, ktorzy wciaz
        dysponuja przewaga w obu izbach kongresu i maja super krzak-prezydenta,robia
        wszystko by ameryka z kraju rzadzonego przez wielki biznes/korporacje stala sie
        krajem jeszcze bardziej rzadzonym przez wielki biznes i korporacje. Komu naleza
        sie ciecia podatkowe - oczywiscie najbogatszym. To oni - wielcy goscie z nafty
        i zbrojeniowki - stanowia o wyborczych sukcesach republikanow. Szacunki
        pokazuja, ze jakies 40 milionow Amerykanow nie stac by pokryc ubezpieczenie
        zdrowotne w ciagu roku. Zacznij sie tu czlowieku leczyc, troche powazniej niz
        walczyc z grypa, a rachunki wywlka ci oczy na wierzch. Tabletka ibuprofenu w
        szpitalnym rachunku to pare dolarow. Za ta sama sume gwarantuje kupisz
        opakowanie 100 pigulek w sklepie. Wielki biznes wlada tym krajem i za nic ma
        zwyklych, szarych obywateli. Popularna dieta zalecana Amerykanom ostatnio to
        CABR. Jej skladniki sa proste: NO Cheney, No Ashcroft, No Bush, No Rumsfeld.
        To tak w sprawie obsesji wielu Polakow mieszkajacych w stanach odnosnie
        demokratow.
        Jesli chodzi o jezyki, to widze w postach pewien brak wzajemnego zrozumienia.
        Nie chodzi o to czy warto uczyc sie jesykow, bo o tym chyba nie trzeba
        przekonywac, moze z wyjatkiem Amerykanow, idzie raczej o pytanie, czy dyplomata
        czy pracownik placowki dyplomatycznej powienien dysponowac znajomoscia
        lokalnego jezyka. Moim zdaniem tak. Zreszta nie jest to az tak trudne. Mieszkam
        w Utah, krainie Mormonow, ktorzy jak wiemy rozsylaja swoje golabki po swiecie w
        celu krzewienia swoich przekonan. Poznalem przypadkowokilka golabkow, ktore
        swietnie po polsku cwierkaja. I nie ma to zbyt duzo wspolnego z poziomem
        wyksztalcenia/zawodem. Sklada sie tak, ze pracuje w szkole medycznej i znam
        sporo lekarzy badz studentow. Naprawde wyjatkow mozna spotkac kogos kto biegle
        mowi w innym jezyku.
        Ale jak wspomnialem zasadnicze pytanie brzmi, goscie z placowek dyplomatycznych
        winni znac jezyki.
        Amen
    • jarus16 Re: Amerykańscy dyplomaci nie znają obcych językó 11.08.06, 21:11
      dvoryanin napisał:

      > Kolejny przykład głupoty i niedouczenia Hamerykanów, a potem się dziwić, że
      > tak durną polityke na Bliskim Wschodzie prowadzą ...


      ----Polacy są bardzo douczeni i mądrzy.Amerykanie durni,wystarczy zwiedzić USA i
      Polskę.W Polsce wszystko błyszczy tam zacofanie, bieda, smród.
    • enlightened Buahahahahhahahahahahahah!!!!!!!! !!!!! 11.08.06, 21:12
      Fajne sa te opinie obywateli kraju, ktory wniosl do nauki wynalazek lampy
      naftowej i .... nic wiecej. Polacy sobie dyskutuja nad nieznajomoscia jezykow
      Amerykanow tak jakby wczoraj wyslali kolejny wahadlowiec na orbite. Jak Polska
      stanie sie mocarstwem militarny, naukowym, i ekonomicznym, to moze Amerykanie
      zaczna sie uczyc Polskiego. Jak na razie to jest na odwrot (a z socjalistami u
      wladzy w Polsce szybko sie to nie zmieni...)
      • sasanka2411 Re: Buahahahahhahahahahahahah!!!!!!!! !!!!! 11.08.06, 21:37
        Super
        Moze obuzą sie Ci wielcy uczeni co tak krytykuja ciemnote
        Amerykanó
        • dvoryanin Ignorancja i niewiedza Amerykanów w wielu sprawach 11.08.06, 21:58
          jest wręcz przysłowiowa ... odtyczy to wiedzy o historii, geografii, wiedzy o
          innych religiach czy kulturach ... czego popisy daje sam prezydent Bush ...
          I wszyscy wiedzą, że poziom większości amerykańskich szkół jest niski ...o
          wiele niższy od poziomu szkół polskich ... Oczywiście istnieją szkoły elitarne,
          ale ja mówie o publicznych
          • enlightened Re: Ignorancja i niewiedza Amerykanów w wielu spr 11.08.06, 22:07
            Dlatego studenci z zagranicy pchaja sie tu drzwiami i oknami, zeby miec dyplom
            szkoly wyzszej ze Stanow Zjednoczonych...
            • dvoryanin Ja nie mówie o renomowanych uczelniach 11.08.06, 22:24

              • mickey.mouse Wiec co sugerujesz? 11.08.06, 22:26
                Ze niedouczone tluki z publicznych collage-ow daja sobie rade na renomowalnych
                uczelniach?
                • dvoryanin niedouczone tłuki do nich nie idą ... 11.08.06, 22:31

                  • mickey.mouse Re: niedouczone tłuki do nich nie idą ... 11.08.06, 22:35
                    I tu sie mylisz - w lidze bluszczowej, czyli w tej czolowce amerykanskich
                    uniwersytetow, jest wielu undergraduated w szkolach publicznych.
            • josemir Re: Ignorancja i niewiedza Amerykanów w wielu spr 12.08.06, 01:28
              Przeciętny Amerykanin to tępa pała, która angielski zna gorzej niż przeciętny
              holenderski nastolatek. Elitę intelektualną stanowią zaś najzdolniejsi naukowcy
              z całego świata, bo co jak co ale w USA to warunki do prowadzenia działalności
              naukowej są najlepsze.
          • mickey.mouse Re: Ignorancja i niewiedza Amerykanów w wielu spr 11.08.06, 22:07
            To tak jakbys porownywal tramwaj do pociagu. Polskie szkoly sa nastawione na
            wtlaczanie wiedzy ogolnej, a amerykanskie na specjalizacje w wybranych przez
            uczniow kierunkach.
            • enlightened Re: Ignorancja i niewiedza Amerykanów w wielu spr 11.08.06, 22:09
              A ktory sposob jest skuteczniejszy, latwo zobaczyc, porownujac zarobki w USA a
              w Polsce. Tu zarabia sie 10 razy tyle...
              • mickey.mouse Re: Ignorancja i niewiedza Amerykanów w wielu spr 11.08.06, 22:11
                Jeszcze latwiej, patrzac na umiejetnosc praktycznewgo wykorzystania wyniesionej
                ze szkoly wiedzy.
                • dvoryanin Widać po orientacji Busha w mapie świata, albo 11.08.06, 22:27
                  po tym, ze większośc Hamerykanów nie wie gdzie jest Irak ... a Rosja jest im
                  opisywana aby mogli sobie ją wyborazić bo znaleźć na mapie to już by było za
                  dużo jak "słowiańska Arabia Sudyjska"
            • dvoryanin Przez co wychodzi osobnik znający się na jednym a 11.08.06, 22:25
              kompletnie nic nie wiedzący o wszystkim pozostałym. Innymi słowy praktycnzie
              rzecz biorą osoba niezbyt mądra ...
              • mickey.mouse Re: Przez co wychodzi osobnik znający się na jedn 11.08.06, 22:27
                A Ty co dzis pamietasz z liceum z biologgi, fizyki, chemii, historii - razem
                wzietych? Jaki procent wtloczonej Ci kiedys wiedzy posiadasz do dzis?
                • dvoryanin Z bloku humanistycznego, geografi oraz religii i 11.08.06, 22:31
                  j. obcych - TAK z mat - przyrod jest troche gorzej ...
                  • mickey.mouse Re: Z bloku humanistycznego, geografi oraz religi 11.08.06, 22:33
                    A w amerykanskiej szkole wychodza z zalozenia, ze nie ma sensu uczyc dziecka
                    rzeczy ktore go nie interesuje. Masz zdobyc okreslona ilosc punktow, sam
                    wybierasz przedmioty ktore Ci interesuja, ktore lubisz i z nich zdobywasz
                    wiekszosc punktow. Cos tam musisz przy tym liznac z kazdego przedmiotu, bo nie
                    wystarczy ci punktow do minimum, tylko z przedmiotow wybranych.
                    • dvoryanin elementarną wiedze każdy mieć powinien a większość 11.08.06, 22:37
                      Hamerykanów nawet mapa nie potrafi się posłużyć i znaleźć wskazany kraj ... ba
                      wogóle nie wie gdzie szukać ... podobnie każdy powinien znać podstawy historii
                      powszechnej tymczasem Hamerykanin zwykle zna historie swojego stanu i USA ... i
                      przykłady mozna mnożyć. A potem wychodzi ignorant ... specjalista w jednej
                      wąskiej dziedzinie ... wyśmiewany ejdnak w Europie z powodu braków w
                      podstawowej wiedzy :-)
                      • mickey.mouse Re: elementarną wiedze każdy mieć powinien a więk 11.08.06, 22:41
                        To powiedz nam ile wiesz o tej historii powszechnej. Mozesz powiedziec
                        chociazby z czym Ci sie kojarzy "Wielka Karta Wolnosci"? Slowo daje - to
                        podstawa historii powszechnej.
                        • dvoryanin Z Anglią z Janem bez Ziemi, z buntem baronów 11.08.06, 22:46
                          przeciw królowi, z początkiem parlamentaryzmu w Angli
                          • mickey.mouse Re: Z Anglią z Janem bez Ziemi, z buntem baronów 11.08.06, 22:51
                            Ilu Polakow wie cos na ten temat? Jakos tak sie sklada, ze 3/4 prawnikow badz
                            studentow prawa intersuje sie historia, ale ilu polakow skojarzy to? Ilu
                            Polakow po szkole sredniej (jakze wspanialej) skojarzy Magna Carta Libertatum z
                            rokiem 1215? Ilu Polakow wie ze to kolebka demokracjii zachodniej? 1 na
                            100.000 ? Wiedza historyczna Polakow z reguly ogranicza sie do znajomosci daty
                            1410, a i to nie zawsze.
                            • wojswiat Re: Z Anglią z Janem bez Ziemi, z buntem baronów 12.08.06, 00:43
                              wiedza historyczna wiekszosci narodow sprowadza sie no moze nie do daty 1410,
                              ale do kilku wazniejszych wydarzen. i tu nie ma wielkich roznic. jesli juz
                              robisz takie porownania, to wypadaloby zapytac ilu obywateli zachodnich
                              demokracji wie cokolwiek o historii wschodniej czesci kontynentu. niewielu,
                              moze ze dwoch, Davis i Ash. jedyna historia wykladana na uniwersytetach
                              amerykanskich to tzw. historia cywilizacji zachodniej. kropka. na tym historia
                              swiata sie konczy.
                            • mickey.mouse Re: Z Anglią z Janem bez Ziemi, z buntem baronów 12.08.06, 00:54
                              Ktos napisal, ze wiekszosc amerykanow nie wie nic o swiecie, o historii tego
                              swiata, historii powszechnej... Chcialem powiedziec, ze wiekszosc Polakow,
                              rowniez nie ma o niej zielonego pojecia. Wielka Karta Wolnosci z 1215 r. jest
                              jednym z najwazniejszych wydarzen w historii "zahodniej cywilizacji", a malo
                              ktory Polak o niej wie. Podobnie jest zreszta z innymi dyscyplinami wiedzy -
                              wielu idiotow smieje sie ze amerykanie nie wiedza gdzie jest Arabia saudyjska,
                              Polska, czy Slowacja - a ilu polakow potrafi dokladnie opisac (bez spojrzenia
                              na mape) gdzie jest np. Czad, Boliwia, Gorna Wolta czy Katar? Zaloze sie, ze
                              nie wiecej niz 1` na 1000.

                              W tejk sytuacji, zarzucanie innym narodom braku wiedzy ogolnej, to po prostui
                              sloma z butow, swiadczaca o nieuzasadnionej megalomanii i dobrym samopoczuciu.
                      • enlightened Re: elementarną wiedze każdy mieć powinien a więk 11.08.06, 23:31
                        Pisze sie "Amerykanie", nie Hamerykanie - hamie...
                        • tenfour Re: elementarną wiedze każdy mieć powinien a więk 11.08.06, 23:36
                          enlightened napisał:

                          > Pisze sie "Amerykanie", nie Hamerykanie - hamie...

                          Pisze sie sie i mowi tak, by rozmowca zrozumial. Nie zabijaj poslanca...
              • enlightened Re: Przez co wychodzi osobnik znający się na jedn 11.08.06, 23:29
                Specjalizacja jest niezbedna w 21 wieku - Polska niestety jest jeszcze w 19...
                Moze zmienilbys zdanie o specjalizacji, jak musialbys wybrac chirurga
                neurologa...
                • josemir Re: Przez co wychodzi osobnik znający się na jedn 12.08.06, 01:54
                  Specjalizacja tak, ale bez przesady. Oprócz własnej wyuczonej dziedziny, trzeba
                  mieć także podstawowe wiadomości na inne tematy, kojarzyć co z czym i dlaczego.
                  Tylko wiedza chroni ludzi przed manipulacją
    • maureen2 Re: Amerykańscy dyplomaci nie znają obcych językó 11.08.06, 21:20
      ja też nie znam,ale nie jestem dyplomatą
      • dvoryanin i to jest różnica, dyplomata powinien znać język 11.08.06, 21:28
        kraju w którym pracuje jak i miejscowe realia, historie ... bo inaczej jest na
        NIC ...
      • mark.parker Re: Amerykańscy dyplomaci nie znają obcych językó 11.08.06, 21:32
        maureen2 napisała:

        > ja też nie znam,ale nie jestem dyplomatą

        Czytam te głupkowate posty i widzę, że ci dumni Polacy nie znają polskiego i nie
        umieją czytać ze zrozumieniem - skoro 1/3 Amerykanów ma trudności z językami
        obcymi, to oznacza, że 2/3 Amerykanów jadących na placówki takich trudności nie
        ma i potrafi się dogadać na przyzwoitym poziomie. Akurat właśnie amerykańscy
        dyplomaci uczą się intensywnie języka kraju, w którym będą pracowali i niektórzy
        już po rocznym kursie nieźle takim językiem władają. Jak dobrze trzeba znać
        polski, żeby w okienku wizowym od razu zgadnąć, który z polskich cwaniaczków
        jedzie pracować nielegalnie? Wystarczy sam wygląd takiego cwaniaczka :))))))))))
        • dvoryanin Daruj sobie chamskie żarty. bo spełniasz defincje 11.08.06, 21:36
          Polaczka takim tekstem ... jak ten niby żart o znajmości polskiego ...
    • prof-antoni nasz premier, prezydent i fotyga to jest elita 11.08.06, 21:22
      kaczynscy nie zna ja angielskiego, lepper-Dyzma nie ma matury
    • 1europejczyk Problemy jezykowe amerykanskich "dyplomatow" 11.08.06, 21:25
      sa amerykanskim problemem i nie ma najmniejszych powodow by interesowaly
      kogokolwiek w Polsce borykajacej sie od 17 lat z kompletnym bezmozgowiem we
      wlasnej dyplomacji i "grochem z kapusta" w polityce zagraniczenej.
      O poziomie wiedzy o stosunkach miedzynarodowych i amerykanskiej politycze
      extradycji w polskiej dyplomacji moga swiadczyc wypowiedzi naszego bylego
      Ministra Spraw Zagranicznych w sprawie wydania Polaka z podwojnym obywatelstwem
      podejrzanego o udzial w morderstwie polskiego generala policji.
      Smieszne obiecanki bylego Ministra rychlego wydania Polakom przez Amerykanow
      podejrzanego od roku sa zapomniane!
    • meritum3 Re: Amerykańscy dyplomaci nie znają obcych językó 11.08.06, 21:40
      OK za to" nasi " dyplomaci mocni w językach obcych jak te dwa kaczorki.
    • dvoryanin jakiś czas temu prezydent Iranu napisał list do 11.08.06, 21:52
      Busha 17 - 18 stron poruszył tam kwestie religijne, historyczne, filozoficzne
      oraz kulturowe ... czy ktoś wogóle jeżeli list miał tylko wersje perską
      potrafił tam to przełożyc, a jak była angielska wersja to czy kierownictwo USA
      zrozumiało o co chodzi we własnym języku i o czym mowa ? Bo mam obawy ...
      znając poziom wiedzy historycznej, gograficznej i filozoficznej Amerykanów w
      tym ich prezydenta ... można mieć obawy ...
    • neiden angielski jest jezykiem dypolomatycznym. 11.08.06, 21:55
      caly swiat musi sie z tym pogodzic,nawet prezydent francji! kiedys byl
      francuski,gdyby niemcy nie przegrali wojny to bylby niemiecki.w tej chwili usa
      jest najsilniejszym panstwem wiec wszyscy musza znac angielski.w chwili obecnej
      uczcie sie angielskiego.
      • dvoryanin dyplomata musi znać język kraju w którym przebywa 11.08.06, 21:59
        tak samo jak jego realia społeczne, kulturo i religijne inaczej taki dyplomata
        jest na pokaza a nie do pracy
      • himhith Re: angielski jest jezykiem dypolomatycznym. 11.08.06, 23:15
        neiden napisał:

        > caly swiat musi sie z tym pogodzic,nawet prezydent francji! kiedys byl
        > francuski,gdyby niemcy nie przegrali wojny to bylby niemiecki.w tej chwili usa
        > jest najsilniejszym panstwem wiec wszyscy musza znac angielski.w chwili obecnej
        > uczcie sie angielskiego

        No, nie do konca. Jezykiem dyplomacji wciaz jest francuzki, ale za to angielski
        to jezyk biznesu i nauki. Stad jego przewaga.
        • mickey.mouse Re: angielski jest jezykiem turystycznym 12.08.06, 00:03
          Angielski to przede wszystkim jezyk turystow - podrozowac po swiecie bez
          angielskiego, to jak bez wzroku i sluchu
        • dosc_tego Buahaha....francuski jezykiem dyplomacji??????? 12.08.06, 00:33
          Chyba jedynie w EU......jakos nie wyobrazam sobie zeby dyplomata chinski
          rozmawial z brazylijskim po francusku......
    • 2560a Re: Amerykańscy dyplomaci....tez mi nowina 11.08.06, 21:55
      Pan prezydent USA nie wlada poprawnie nawet ojczystym jezykiem to niby dlaczego
      dyplomaci maja byc bardziej kumaci od glowy swoje panstwa.O znajomosci
      geografii , historii czy realiow wspominac nawet nie warto.
      • dvoryanin trafiłeś w samo sedno problemu :-) n/t 11.08.06, 22:01

      • neiden Re: Amerykańscy dyplomaci....tez mi nowina 11.08.06, 22:09
        w texasie - usa, nie musi sie dobrze mowic po angielsu.w usa nikt sie tym nie
        przejmuje.
        • dobry11 Re: Amerykańscy dyplomaci....tez mi nowina 11.08.06, 22:26
          neiden napisał:

          > w texasie - usa, nie musi sie dobrze mowic po angielsu.w usa nikt sie tym nie
          > przejmuje.

          Neiden, right on buddy!

          Bardzo dawno temu pojechalem pierwszy raz do USA z kiepskim mowionym angielskim. Staralem sie
          zainteresowac lokalnych tubylcow poprawianiem mojej wymowy/gramatyki, ale ku mojemu zdumieniu
          oni zawsze odpowiadali, ze nie ma problemu i ze mowie dobrze. Dopiero po jakims czasie sie
          zorientowalem, ze dla nich jest wazne zrozumienie, a nie gramatyka i takie tam bzdury. USA to jest
          najlepszy kraj dla emigrantow. Nawet nasi arabscy emigranci nie sa terrorystami w odroznieniu do UK.
          To chyba cos mowi.
          Mieszkam w USA od 25 lat i jak chce doznac atakow na moje poglady lub gramatyke, to ide na jakies
          forum Gazety i zaraz ktos komus od idiotow i h... i k.... Zaraz czuje sie swojsko i po polsku.
          • mickey.mouse Re: Amerykańscy dyplomaci....tez mi nowina 11.08.06, 22:30
            Amerykanin nie zwroci Ci uwagi na braki w angielskim, bo dla nich to bylo by
            rownoznaczne z faux pas. Zwracanie uiwagi na bledy jezykowe uwazaja za
            niegrzeczne i niekulturalne
            • dvoryanin sami kaleczą własny język to szkoda żeby ... 11.08.06, 22:32

              • mickey.mouse Re: sami kaleczą własny język to szkoda żeby ... 11.08.06, 22:36
                jak sie chce kogos uderzyc, to kij sie zawsze znajdzie.
                • dvoryanin a to prawda, zwłaszcza, że polski jest trudnym 11.08.06, 22:38
                  językiem i łatwo się pomylić
      • mickey.mouse Re: Amerykańscy dyplomaci....tez mi nowina 11.08.06, 22:18
        A ilu polakow poprawnie wlada jezykiem polskim? I to nawet tych z wyzszym
        wyksztalceniem - wystarczy poczytac forum...
    • paluszczak Re: Amerykańscy dyplomaci nie znają obcych językó 11.08.06, 22:05
      W Polsce jest podobnie a jak mysleliscie??
    • wyszat matoły bez szkoły,ale za to supermocarstwo 11.08.06, 22:23
      • dvoryanin celne spostrzeżenie :-) n/t 11.08.06, 22:33

        • mickey.mouse Ta, bardzo celne 11.08.06, 22:38
          Tylko z poziomem polskiego szkolnictwa, mozna dojsc do niezmiernie logicznego
          wniosku, ze nieuki potrafily stworzyc sumermocarstwqo gospodarcze.
    • rafikman Stą nie dziwi wybór idioty Busha na prezydenta 11.08.06, 22:51
      Człowiek o IQ porównywalnym z psem rasy pudel musi być wypadkową społeczeństwa.
      • posampas Stąd nie dziwi wybór idioty Kaczor na prezydenta 11.08.06, 23:16
        Glupi, niedouczony polaczku ...nie ublizaj innym....zerknij na swoje zabagnione
        podworko !!! ciemna maso..w kraju macie brud, smrod a szukacie u innych tego
        co u was jest tak powszechne...Wasza powierzchowna edukacja z waszym przypalem -
        ministrem edukacji.... nadaje sie psu na bude.... a podskakujecie jak pchly na
        Giertychu !!
    • porannakawa "Mniejszosciowe" preferencje? 11.08.06, 22:52
      Daje o sobie znac zasada "mniejszosciowych" preferencji.
      Po podniesieniu poprzeczki wymagan natychmiast podniesie sie lament Jessie
      Jacksona pastora i szefa organizacji mniejszosciowej walczacej o rowne prawa dla
      uciskanych mniejszosci etniczno-umyslowych.
      Bedzie domagal sie jak Lepper rownego dostepu do stanowisk rzadowych.
      Swego czasu prowadzil bojkot filmu Braveheart z Melem - powod - w obsadzie nie
      przewidzeli zadnego z tych uciskanych mniejszosci.
      Rezyser odpowiedzial, ze w tym czasie(Szkocja, 11w. nikt nie slyszal o tych
      mniejszosciach. Moglby zatrudnic w filmie jedynie jako osiolka.
      Jessie i ta cala klika zdebieli i juz sprawy dyskryminacji w zatrudnieniu
      mniejszosci etniczno-umyslowych nie podnosili.
    • les1 Re: Przyklad francji ;-) 11.08.06, 23:17
      Dziennikara BBC zadawala pytania po angielsku a francuski minister spraw
      zagranicznych odpowiadal po francusku. W dole ekranu pisali po angielsku dla
      tych co nie rozumieja. dziennikarka zadaje kolejne pytanie po angielsku i pan
      minister uprzejmnie jej odpowiada, ze juz o tym mowil i jesli ona nie rozumie
      po francusku to powinna uwazniej czytac co jest wyswietlane na jej malym
      monitorze (tlumaczenie w angielskim) hahaha
      Myslalem, ze z fotela spadne ze smiechu :-)
      • tenfour Re: Przyklad francji ;-) 11.08.06, 23:22
        > Dziennikara BBC zadawala pytania po angielsku a francuski minister spraw
        > zagranicznych odpowiadal po francusku. W dole ekranu pisali po angielsku dla
        > tych co nie rozumieja. dziennikarka zadaje kolejne pytanie po angielsku i pan
        > minister uprzejmnie jej odpowiada, ze juz o tym mowil i jesli ona nie rozumie
        > po francusku to powinna uwazniej czytac co jest wyswietlane na jej malym
        > monitorze (tlumaczenie w angielskim) hahaha
        > Myslalem, ze z fotela spadne ze smiechu :-)


        Hmm... A gdyby tak zrobil dyplomata hamerykanski...? Juz widze te komentarze na
        temat glupoty, ignorancji i zadufania w sobie...
        Pozdro :)
        • les1 Re: Przyklad francji ;-) 11.08.06, 23:31
          Sorki....zapomnialem napisac, ze to ostatnie zdanie bylo wypowiedziane przez
          pana ministra w bardzo czystym jezyku angielskim :-) aby ta pancia od
          dziennikarstwa zrozumiala co on ma na mysli... hihi
          :-)
      • wet3 Re: les1 12.08.06, 02:48
        les1 napisał:

        > Dziennikara BBC zadawala pytania po angielsku a francuski minister spraw
        > zagranicznych odpowiadal po francusku. W dole ekranu pisali po angielsku dla
        > tych co nie rozumieja. dziennikarka zadaje kolejne pytanie po angielsku i pan
        > minister uprzejmnie jej odpowiada, ze juz o tym mowil i jesli ona nie rozumie
        > po francusku to powinna uwazniej czytac co jest wyswietlane na jej malym
        > monitorze (tlumaczenie w angielskim) hahaha
        > Myslalem, ze z fotela spadne ze smiechu :-)

        On rozumial, ale z przekory nie uzyl angielskiego. Czego wydziwiasz? Ten gosc
        postapil prawidlowo. Ponoc francuski jest jezykiem miedzynarodowym.
        Gorzej jest jednak, gdy amerykanscy dyplomoaci jada do Iranu bez podstawowej
        znajomosci jezyka farsi (perskiego). To juz jest poruta! Gdy rozmawialem z
        amerykanskim ambasadorem w W-wie, to mowil tak slabo, ze w celu dobrego
        zrozumienia sprawy przerzucilem sie na angielski. Wstyd!
        • les1 Re: les1 12.08.06, 03:22
          Dokladnie to samo mialem na mysli :-)
    • bronwen A polscy dyplomaci? 11.08.06, 23:21
      W Polsce jak ktos umie mowic po angielsku i rosyjsku to moze zostac nawet
      ministrem spraw zagranicznych (patrz: Anna Fotyga). Jesli kots potrafii PiSac
      po angielsku, to zostaje ministrem obrony narodowej (patrz: Radek Sikorski). A
      ja mam akwarium, wiec chce kandydowac na ministra dospodarki wodnej. O,
      przepraszam, ta posada jest juz zajeta przez innego milosnika rybek.
      • wet3 Re: A polscy dyplomaci? 12.08.06, 15:52
        bronwen napisał:

        > W Polsce jak ktos umie mowic po angielsku i rosyjsku to moze zostac nawet
        > ministrem spraw zagranicznych (patrz: Anna Fotyga). Jesli kots potrafii
        PiSac
        > po angielsku, to zostaje ministrem obrony narodowej (patrz: Radek Sikorski).
        A
        > ja mam akwarium, wiec chce kandydowac na ministra dospodarki wodnej. O,
        > przepraszam, ta posada jest juz zajeta przez innego milosnika rybek.

        Na ogol prezentuja die calkiem dobrze!
    • dibadzio A to ćwoki 12.08.06, 00:08
    • d_arek_d Re: Amerykańscy dyplomaci nie znają obcych językó 12.08.06, 00:37
      dvoryanin napisał:

      > Kolejny przykład głupoty i niedouczenia Hamerykanów, a potem się dziwić, że
      > tak durną polityke na Bliskim Wschodzie prowadzą ...


      Jak kiedyś starałem się o pracę w pewnych służbach USA, zaproszono mnie na
      rozmowę do Waszyngtonu. Okazało się, że pomimo mojej niezaprzeczalnej
      znajomości języka polskiego i rosyjskiego oraz mentalności i stylu życia w tych
      krajach zostałbym wysłany na placówkę w zupełnie innym zakątku świata. A tak w
      ogóle miałem biały kolor skóry, co już na wstępie odejmowało mi punktów i
      dyskwalifikowało mnie jak dobrego kandydata ;)

      Amerykańskie przepisy są bzdurnie biurokratyczne i tyle. A Amerykanie do bólu
      ich przestrzegają - jak w Krainie Pieczątkowców.
    • wysokiktos jezyki to mala bieda. Oni czesto nie maja pojecia 12.08.06, 00:44
      o kulturze, realiach, historii a nawet polozeniu danego kraju :)))))) Zawsze tak
      bylo, nawet w odleglej historii swiata, od czasow gdy Amerykanie zaczeli brac w
      niej udzial.
    • wicary Re: Amerykańscy dyplomaci nie znają obcych językó 12.08.06, 01:04
      No i co a te nasze kurduple kochane znają ??? pewien prowic. polityk małego
      formatu mawiał " ani be ani me ani kukuryku" pewnie mówił o tych 2 kurduplach
      • mniklas5 Re: Amerykańscy dyplomaci nie znają obcych językó 12.08.06, 01:20
        problem polega na tym ze Amerykanie w USA juz nie mowia po angielsku ,natomiast
        wszyscy pracownicy polskiej ambasady w Tokio plynnie wladaja japonskim,a
        wyjatkowo pani konsul Polskiego Konsulatu w Los Angeles zaczela sie uczyc jezyka
        angielskiego juz pierwszgo dnia na placowce jako samouk. Pozdrawiam poliglotow z
        gazety
        • wet3 Re: Amerykańscy dyplomaci nie znają obcych językó 12.08.06, 02:37
          Tez mi nowina! Oni nigdy obcych jezykow nie znali. Wiedzieli z bieda jak je
          kaleczyc, lub w ogole nie wiedzieli nic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka