adoczego Wahadlo 14.08.06, 13:40 W komunie wszystkie drzwi staly na osciez i kazdy mogl szczec na klatce. Teraz ogrodzone zamkniete osiedla. To prawo fizyki. Za dwadziescia pare lat bedzie polozenie neutralne. Odpowiedz Link Zgłoś
natretna Re: Wahadlo 14.08.06, 13:45 No i czekam na odpowiedz ktora nasowa sie sama, skoro ludzie z blokowisk to szumowiny z osiedli strzezonych to klasa srednia to kim sa Ci ktorzy maja domy duze działki ? Elita ? Odpowiedz Link Zgłoś
nowy_agent Re: Wahadlo 16.08.06, 17:36 natretna napisała: > No i czekam na odpowiedz ktora nasowa sie sama, skoro ludzie z blokowisk to > szumowiny z osiedli strzezonych to klasa srednia to kim sa Ci ktorzy maja domy > duze działki ? Elita ? Użytkowniczko, w jakim celu przywołujesz takie fałszywe stwierdzenia? Ktoś być może wcale nie mieszka na osiedlu zamkniętym, a udaje takiego mieszkańca grając ważniaka i gbura. To Internet, czytaj wypowiedzi, które coś wnoszą do dyskusji. Co innego stwierdzenie, że na osiedlach tych mieszkają zamożniejsi ludzie i czujący się bezpieczniej (finansowo, a to ważne bezpieczeństwo), a co innego mówienie o jakiś kwestiach charakterologicznych. A jeśli na osiedlu zamknętym ludzie czują pewne bezpieczeństwo (oczywiście ono może być chwilowe!), to trudniej będzie im wierzyć populistom odwolującym się do ludzi sfrustrowanych (nie byli to wyborcy PiSu; na te partie głos oddwała głownie wschodnia globalnie biedniejsza część Polski, dziś te województwa są nagradzane przez Warszawe przy rozdawaniu funduszy na inwestycje, mimo, że obaszry te otrzymują już wsparcie bezpośrednie dla rejonów najbiedniejszych w UE). Największa patologia społeczna w Polsce? - Ubóstwo. A z nim niestety nierzadko wiąże się alkoholizm. I w tym kontekście na osiedlu zamkniętym MNIEJSZY BĘDZIE WSKAŹNIK PATOLOGII SPOŁECZNYCH, bo żeby kupić tam mieszkanie i je utrzymać trzeba mieć pewną sytuację zawodową. A osoby te często spłacają kredyt - brak spłaty oznacza utratę mieszkania (a niepłacenie czynszu np. w bloku wcale nie oznacza eksmisji). Można mówić o korelacji pewnych cech, ale nie temperamentu - przykładowo - o osobie zamożnej częściej można powiedzieć, że jest bardziej wykształcona (ale przecież nie oznacza to, że jest bardziej kulturalna, czy doświadczona!), jeśli zaś ktoś jest dobrze wykształcony częsciej będzie więcej zarabiać (co wkrótce skończy się, kiedy rynek pracy zaleje pokolenie "prawie wszyscy studiują"). Natomiast nie można powiedzieć, że np. ludzie na osiedlach zamkniętych będą głupsi, czy mądrzejsi, bardziej uczciwi czy mniej uczciwi itd. Są takie wypowiedzi na forum, ale pamiętajmy, że często środkiem wyrazu jest PROWOKACJA. Po co bronić własnych racji? - pomyslą niektórzy i będą udawać mieszkańca blokowiska albo osiedla zamkniętego i zrobią z siebie pośmiewisko. Efekt osiągną, ale mogą zostać zdemaskowani. Myślę, że zawsze trzeba szukać zrozumienia dla innych osób. Dziś możemy krytykować osiedla zamknięte, ale może jutro kiedy ktoś okradnie nasz dom, zmienimy zdanie? A może wprost przeciwnie, własne pragnienia zepchniemy gdzieś, chcąc sobie RACJONALIZOWAĆ całą sytuację (bo przecież niemożność osiągnięcia czegoś może bardzo frustrować). I w tym sensie artykuł w Gazecie Wyborczej może pomóc tym, którzy źle się czują z brakiem zamieszkania na osiedlu strzeżonym. A jednocześnie osoby mieszkające na takim osiedlu i zadowolone z tego, raczej nie beda sie przejmować kolejnym artykułem o zamkniętych osiedlach (na wiosne był taki w "Przekroju" ). Artykuły w stylu "oszukani przez biuro podróży", "plaga kradzieży" "utonięcia w kurorcie nad morzem" "osiedla dla bogatych są złe", poza poruszaniem czasem ważnych tematów mogą pomóc tym, którzy nie moga czegoś mieć. Uprzedzam ataki - nie twierdzę, że każdy chce tam mieszkać! Piszę o tych, którzy chcą, ale nie mogą np. z braku pieniędzy. Powiemy, więc (w uproszczenu) "ja wcale nie chce tego mieć, to głupie!" i jeśli ma to pomóc nam uchronić się przed frustracją - popieram. Źle natomiast się stanie, jeśli zaczniemy atakować innych ludzi. Zadowolenie z miejsca zamieszkania to zawsze wypadkowa wielu czynników i cech. Ogrodzenie to ważny element, ale nie jedyny! Głośna ulica pod oknem, niemili sąsiedzi, mało dyskretni sąsiedzi, albo zbyt zamknięci w sobie itd. itd. Ogrodzenia osiedli? A czy prywatne domy i wille nie mają ogrodzeń?? natretna - możesz odpowiedzieć. Czy do nich też łatwo się dostać? Gdzie będzie bardzo wiele pogryzień np. listonoszy przez psy? Nie musieliście nigdy krzyczeć z prośba o otworzenie drzwi, bo domofon przy willi sie zepsuł? Ogrodzone domy nie są nowością i w tym sensie artykuł może nieco dziwić. Szukanie materiału do badań? Może trudno o świeży temat w socjologii, bo już tak wiele tematów jest mocno "zużytych"... Odpowiedz Link Zgłoś
nowy_agent natretna 17.08.06, 10:32 Hmmm... nie mozesz odpowiedziec, czy po prostu juz nie ma sie do czego przyczepic? :) Odpowiedz Link Zgłoś
glosybaltyku Re: Wahadlo 14.08.06, 13:57 > W komunie wszystkie drzwi staly na osciez i kazdy mogl szczec na klatce. > Teraz ogrodzone zamkniete osiedla. To prawo fizyki. Za dwadziescia pare lat > bedzie polozenie neutralne. Oby tak, ale warunkiem "polozenia neutralnego" jest integracja spoleczenstwa. Obecnie caly czas narasta rozwarstwienie. I za bardzo nikt nie wie, co z tym robic, bo transformacji socjalizm->kapitalizm nigdy wczesniej nie przerabiano. Utrzymywania panstwa socjalnego w przypadku Polski jest niestety nieefektywne ekonomicznie i podtrzymuje patologie PRL-u w pewnych grupach spolecznych. Model liberalny jest tez niedobry, bo spycha ludzi mniej zaradnych na margines, powoduje marnowanie ich potencjalu. Mniej zaradnych nie oznacza tutaj gorzej wyksztalconych. Niestety w warunkach naszego kapitalizmu wyksztalcenie i zdolnosci nie sa silnie skorelowane z pozycja materialna. Mnostwo osob bardzo dobrze wyksztalconych i inteligentnych nie dalo rady w Polsce, nie mieli sily przebicia, ktora tutaj wiaze sie niestety z chamstwem i bezwzglednoscia. Za granica robia bez problemow kariery, w Polsce skazani byliby na prace na kasie w hipermarkecie. Nie cierpie tekstow w stylu - jak skonczysz dobra uczelnie i bedziesz ciezko pracowal, to sie dorobisz. Tacy wlasnie ludzie uciekaja za granice. Dorabiaja sie tutaj natomiast prosci cwaniacy. Takie sa fakty, moge przytoczyc bez problemow kilkanascie przykladow na to z mojego otoczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
adoczego Re: Wahadlo 14.08.06, 15:03 Dziekuje za list. Z tym wahadlem to takie skojarzenie. Pana (pani) opis odpowiada prawdzie. Zaliczylem juz 50 semestrow na zachodzie. Z mojej obserwacji to najbardziej po ludzku wygladalo w Skandynawii. Co najbardziej mnie mierziw obecnej Polsce to jest prymitywne cwaniactwo (oczywiscie prosze nie uogolniac). Odpowiedz Link Zgłoś
nowy_agent Mentalność ... 16.08.06, 17:45 Myśle, ze to zbyt daleko idace uogolnienie, aby sugerować, że zaradność i wytrwała praca = bezwzględność i chamstwo. Również znam wiele osób, którym się chce, są pracowici i wytrwali, nie poddają się, nie twierdzą, że coś im się należy i wcale nie są chamscy czy bezwzględni. Wprost przeciwnie - uczynni i to co dają innym, do nich wraca silniejsze. Dlaczego w Polsce osoba zamożna ma być utożsamiana z cwaniakiem? Uczymy w ten sposób kolejne pokolenia, że nie warto. Nie warto się uczyć, nie warto się starać. Jaki w tym cel? Może ktoś komu sie nie udało chce się usprawiedliwiać? Że nie udało mu się, bo inni mu "ukradli" sukces, szczęście. A dlaczego nie pomóc innym? Dlaczego kiedy ktoś coś ma, NIEKTÓRZY pomyślą jak mu to zabrać, a nie o tym, jak to zyskać własną pracą? Odpowiedz Link Zgłoś
niewyjasnione Re: Polak na zagrodzie 14.08.06, 14:01 Jest proste rozwiązanie. Oprzyjmy prawo polskie na systemie brytyjskim, tak jak USA, Kanada, czy Australia. Jaki krzyk wówczas podnieśliby dzisiejsi krytycy ogrodzeń, gdyby zaproponowano surowe kary za wkroczenie na cudzą własność (trespassing), wzorem krajów opartych na prawie brytyjskim. W tych krajach tez istnieja zamkniete osiedla (gated communities) i lewaccy urbaniści i socjologowie lamentują płaczliwie nad nimi, ale są też otwarte posiadłości. W przeważającej większości, bo ogrodzenia i strażnicy swoje kosztują. Różnica polega na zasadach i opartych o nie mentalności, ukształtowanej przez lata praktyki. Spróbuj w Polsce kogoś posadzić za wejście na cudzą posiadłość. Toż cała Polska by siedziała ze mną włacznie, a już za sto lat może by społeczeństwo się wychowało na tyle, że można by sobie pozwolić na poluźnienie zasad. Polityk który teraz odważyłby się coś podobnego zaproponować na resztę życia złamałby sobie karierę. Od każdego według jego pracy, każdemu według jego potrzeb! Toż to czysty komunizm, ale taka jest nasza Polska, marksistowsko-leninowska. System prawny nie odpowiada rzeczywistości, więc członkowie społeczności starają się poprawić go na własną rękę. Niech im Bozia da zdrowie, a ich krytykom niech doda oleju w głowach. Odpowiedz Link Zgłoś
chijana Re: Polak na zagrodzie 14.08.06, 14:29 mieszkam na osiedlu strzezonym i tylu tu wiesniakow i prostakow mieszka, ze glowa mala. co z tego, ze mieszkania sa dosc drogie, ale jak ktos ma chetkary t sbie je sprzeda i kupuje mieszkanie w wawie...ursynow widze, ze jest w modzie. tutaj ..znaczy na ursynowie, mieszkalam od zawsze, wczesniej na nroalnym osiedlu i tyle tego nie bylo. teraz wokol osiedla stoja samohchody z rejestracjami spoza warszawy,glownie lubeslkie przewazaja. mieszkancy ani dzien dobry ani dziekuj ani pocaluj mnei w dupe nie potrafia powiedziec. wychodze z dzieckim w wozku z zaukpami, to jeszcze ja musze im trzymac drzwi, bo oni z teczka biura wracaja. cholota taka, ze hej. co do ochrony, to wpuszcza wszystkich kto popadnie, nie pytaja i nie dzwonia do domu zapytac sie czy kogos sie czekuje. jest plac zabaw, niby zamkniety...bo na noc zamykaja, w dzien przyjsc moga wsyzscy...to mi nie przeszkadza, bo dzieciaki tych burakow z chornionego sa gorsze od innych., no to na tyle. jestem na NIE jesli chodzi o takie osiedla...mieszkam tam, ale mysle o przeprowadzce bo sie strasznie zwiodlam. Odpowiedz Link Zgłoś
nowy_agent Re: Polak na zagrodzie 16.08.06, 17:50 Tak? Na pewno tam mieszkasz? Przeprowadzka? Moze nie być taka łatwa, te mieszkania do tanich nie należą, jeśli to mieszkanie zostało już zakupione... Odpowiedz Link Zgłoś
megasia Re: Polak na zagrodzie 14.08.06, 14:30 Przeczytałam niedawno Mury Hebronu i umocniłam się w umiłowaniu "chronionego" obszaru. Jeżeli ktoś chce rozszerzenia publicznej przestrzeni niech zwraca się z pretensjami do gminy/miasta, publiczna przestrzeń leży w ich gestii. A właściciele, wspólnoty - niech robią co chcą :) Dla hardcore'owców - w ramach rozszerzeania publicznej przestrzeni mogą zostawiać swój samochód otwarty :) Nie przesadzajmy - mój dom nie jest odgrodzony, ale cieszę się, że jest ochrona, czuję się bezpieczniej - każdy, kto ma za sobą jakąkolwiek sytuację zagrożenia bezpieczeństwa - doskonale to rozumie. I jeszcze jedno : Zauważyłam, że każdy temat jest dobry, żeby skrytykować Warszawę - wszyscy zarzekają się , że w Poznaniu, Wrocławiu, na Śląsku czy w Londynie - nie ma tematu (lekceważąc przy tym głosy osób, które wiedzą, że jest inaczej...bo akurat mieszkają np. w Londynie...) Odpowiedz Link Zgłoś
nieobecny1 Re: Polak na zagrodzie 14.08.06, 14:40 Przypuszczam że autor artykułu nie ma dzieci, bo ten artykuł nijak się ma do rzeczywistości. Pisze (autor) że wszyscy socjologowie negatywnie wypowiadają się o strzeżonych osiedlach. Ciekawe gdzie oni mieszkają? Tego już nie napisano. Mam w nosie przestrzeń publiczną jeśli w grę wchodzi bezpieczeństwo moich dzieci. Mieszkam na ogrodzonym (nie strzeżonym) osiedlu z domofonami i czuje się na nim bardzo dobrze. A o publiczne place zabaw powinny dbać władze miasta lub nieogrodzonych spółdzielni a nie mieszkańcy ogrodzonych bloków. Odpowiedz Link Zgłoś
www.pkb.nrd nieobecny1 - bez paniki dziecko 14.08.06, 15:07 Mieszkam na Starym Mokotowie juz od kilku dobrych lat i ani razu nie czułem takiej potrzeby aby się ogradzać, więcej nigdy nawet nie będę czuł takiej potzreby, bo ja lubię mieszkać w miescie :) Jak narazie nic mi i mojej rodzinie w tym czasie sie nie stało, nikt nas nie pobił, nikt nas nie napadł, nikt nas nie okradł w czasie naszej nieobecnosci PS> Zastanawia mnie co robisz jak opuszczasz swój ciepły domek? Poruszasz sie po mniescie opancerzonym samochodem????????? Odpowiedz Link Zgłoś
pshemeq2 Re: Polak na zagrodzie 14.08.06, 15:06 mieszkałem na zamknietym osiedlu, tak długo jak mieszkania były wykańczane - było o czym rozmawiać, później rozmowy ograniczały sie do kilku kurtuazyjnych zdań na korytarzu, zainteresowanie prywatną przestrzenią było widać po frekfencji na wspólnotowych zebraniach, teraz wróciłem na wspomniany przez autora WSM - wprawdzie założyli już domofon, ale tereny zielone, place zabaw dla dzieci sa wciąż otwarte (co uważam za normalne, bo nie w gettcie się wychowaem) - nie ma rozwydrzonych dzieciaków z blokowisk (bo nie ma blokowisk) ani dewastacji samochodów, czy dobra wspólnego. Ale to właśnie jako taka homogeniczność tej dzielnicy strzeże ją przed takimi przypadkami - raz, że mieszka tu wiele osób, których rodzice, dziadkowi tu mieszkali - dwa, że metr kw potrafi kosztować nawet 9tyś. To własnie plany zagospodarowania przestrzennego - wstawianie plomb osiedlowych w blokowiska - powoduje efekty o których mowa w artykule. Ja się czuję u siebie, nie potrzebuję się od nikogo oddzielać, nie mamm też snobizmu, czy prózności osoby która awansowała do klasy sredniej. Odpowiedz Link Zgłoś
www.pkb.nrd Re: Polak na zagrodzie 14.08.06, 15:11 Masz dużo racji w tym co piszesz :):):) ja bym jeszcze poszedł dalej w tych twierdzeniach. Jestem przekonany, że niektóre strzezone osiedla z czasem przerodzą się w slumsy, ponieważ nikt nie brał pod uwagę planów zagospodarowania przestrzennego a liczył sie tylko czysty zysk czyli jak najwiecej na jak najmniejszej przestrzeni patrz budownictwo JW Construction w wawie. Odpowiedz Link Zgłoś
alterpars Re: Polak na zagrodzie 14.08.06, 15:57 ajajaj jak cie boli ze cie nie stac.... Odpowiedz Link Zgłoś
www.pkb.nrd Re: Polak na zagrodzie 14.08.06, 16:17 Wiesz masz rację na JW Construction mnie nie stać, bo nie lubie wyrzucać pieniędzy :):):) Jak juz mówiłem mieszkam na Starym Mokotowie :):):) m.in. dlatego że lubię sklep u Pani Ani, restauracje Balgera, kawiarnie lokalną, knajpę Re-generacja, ciastko w mercersie i cenię swoje pieniądze, które staram się dobrze lokować :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
nowy_agent Re: Polak na zagrodzie 16.08.06, 17:58 > ja bym jeszcze poszedł dalej w tych twierdzeniach. Jestem przekonany, że > niektóre strzezone osiedla z czasem przerodzą się w slumsy, ponieważ nikt nie > brał pod uwagę planów zagospodarowania przestrzennego Jaki tu widzisz związek? Konkretniej proszę, bo mam wrażenie, że tylko powtarzasz hasło "zagospodarowanie przestrzenne". - jeśli uznasz, że owo zagospodarowanie oznacza tworzenie obszarów np. tylko willowych, czyli obecnie bogatszych i obszarów starych blokowisk i kamienic, czyli biedniejszych, to czy już nie popierasz slumsów? - zagospodarowanie przestrzenne? Czyli, że ludzie mający samochody i przystanki pod nosem mają mieć w pobliżu swoją "fabrykę", jak niegdyś mieli familoki przy hucie i kopalni? "Kiedyś przerodzą się w slumsy" - osoba nie posiadająca pewnej sytuacji zawodowej nie kupi drogiego mieszkania w drogiej okolicy. A jeśli nie spłaci kredytu, bo nagle straci pieniądze, mieszkanie może stracić. Czy tylko zamknięte osiedla mają być slumsami wg Ciebie? Może byś zakończył wybiórczość, a rozpoczął naukę rozumienia potrzeb różnych ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
www.pkb.nrd Tylko wieśniakowi imponuje zamknięte osiedle 14.08.06, 15:18 Mieszkać w zamknietym osiedlu to tak jak pojechać na wczasy z biurem turystycznym do Turcji, Egiptu czy na Jamajkę i cały czas przebywać w zamknietym ośrodku nad plażą. Niby mozna powiedzieć byłem w Turcji, byłem tam, byłem siam - a tu gó.. nigdzie nie byłeś. Tak samo jest z mieszkaniem w zamkniętych osiedlach. Ja lubię miasto i dlatego mieszkam w mieście (górny Mokotów) i wbrew obawom wielu z was, nie jesteście jedynymi pożądnymi ludźmi jacy stąpaja po tej ziemi. To nie mury czynią ludzi pożądnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
alterpars Re: Tylko wieśniakowi imponuje zamknięte osiedle 14.08.06, 15:55 Alez nikt Tobie nie kaze mieszkac w zamknietym osiedlu. A to ze nazwanie kogos wiesniakiem uleczy twoje kompleksy to tez rozumiem. Powodzenia w nawiazywaniu znajomosci z "miastowymi" pijaczkami Odpowiedz Link Zgłoś
www.pkb.nrd Re: Tylko wieśniakowi imponuje zamknięte osiedle 14.08.06, 16:05 a co wtym złego, że pijaczek z sąsiedniej kamienicy kazdego dnia rano kłania sie mojej żonie w pas i mówi "dzień dobry"????????? :):):):) jakąś ujmę to przynosi??????? Odpowiedz Link Zgłoś
sniegbielszy Re: Tylko wieśniakowi imponuje zamknięte osiedle 14.08.06, 15:57 www.pkb.nrd napisał: To nie mury czynią ludzi pożądnymi. Nie ujelabym tej mysli lepiej.:) A nawet powiem wiecej, ze mury stwarzaja zagrozenie i agresje (nazwalabym to "palestynizacja stosunkow miedzyludzkich"). Z drugiej strony te mury sa dowodem barbaryzacji spoleczenstwa tak tego bogatego jak i tego biednego. Jesli wyznacznikiem stosunkow miedzyludzkich zostaly tylko i wylacznie pieniadze to musze powiedziec, ze biedni sa ci wszyscy ludzie... To nie o to chodzi. I przyszlosc widze raczej czarno. Jako dziecko bawilam sie ze wszystkimi dziecmi. Mimo, ze klasy spoleczne byly wtedy tak widoczne i nie do przekroczenia jak nigdy potem. Jednak rodzice pozwalali nam na zabawe z dziecmi robotnikow. Nigdy, dzieki temu nie czulam sie zagrozona z ich strony. Ja poznalam "ludowosc", a oni "panskosc". Jednak musze przyznac, ze ludzie generalnie byli wtedy inni. Powiedzialabym - mniej mieli przewrocone w glowach socjalizmem i tzw. "demokracyja". Ha!- inne to byly czasy. Mimo wszystko mniej chamskie i bandyckie, chociaz bardzo niebezpieczne politycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
alterpars Re: Tylko wieśniakowi imponuje zamknięte osiedle 14.08.06, 16:03 ale nie bardzo widze w tym jakas mysl. Tzn w czym moje dziecko bedzie gorsze od tego ktore zadaje sie dzieciakami pijaczkow i np. ludzi z niepelnym srednim (bo mu sie tak zycie ulozylo :-)) Moje dziecko nie musi sie wstydzic w szkole ze dostalo dobra zabawke przed innymi dziecmi. Nie musi sie czuc winne ze akurat jego rodzicom sie powiodlo. Ale tak samo dostanie dwoje kiedy sie nie nauczy. Ja lubie kawalek zieleni i to ze nie ma na nich psich kup oraz Pana Zenka madrali ktory wylozy sprzecznosc z konstytucja przepisuo sprzataniu po kundlu jezykiem prawnika (ktorym zawsze chcial zostac) Odpowiedz Link Zgłoś
www.pkb.nrd Coś o psich kupkach :):):) 14.08.06, 16:11 Czy w twoim "super osiedlu" ludzie nie mają psów, że masz tak czyste trawniki??? Nie oni pewnie je wyprowadzaja na trawniki publiczne, nie swoje tam już ich pociechy moga sr.. do woli - kultura nie powiem. > ale nie bardzo widze w tym jakas mysl. Tzn w czym moje dziecko bedzie gorsze od > tego ktore zadaje sie dzieciakami pijaczkow i np. ludzi z niepelnym srednim (bo > mu sie tak zycie ulozylo :-)) O cholera ja nie wiedziałem tego, że w osiedlach za murami mieszkaja tylko ci co mają którzy mają wyższe wykształcenie, a przed murami zostaja tylko ci z niepełnym średnim :):):) > Moje dziecko nie musi sie wstydzic w szkole ze dostalo dobra zabawke przed > innymi dziecmi. Nie musi sie czuc winne ze akurat jego rodzicom sie powiodlo A co ma piernik do wiatraka? W szkole mieszkasz?????????????? > Ja lubie kawalek zieleni I ja tez go lubię, dlatego mieszkam na starym Mokotowie - na nowych osiedlach to raczej zieleni jak na lekarstwo:):):) Odpowiedz Link Zgłoś
sniegbielszy Re: Tylko wieśniakowi imponuje zamknięte osiedle 14.08.06, 16:22 - a mysl moja jest bardzo wyrazna! Dzieki takiej wlasnie postawie moich sp.rodzicow i innych - wyrastalismy w poczuciu wspolnoty i znajomosci innych ludzi. W koncu, przeciez rowniez Polakow moich wspolrodakow. To, ze my konczylismy studia, a oni nie mogli skonczyc podstawowki nigdy nie zrobilo ze mnie snoba i pyszalka. Nigdy tez nie obrazilabym swoim zachowaniem prostego czlowieka. Znalam wielu i powiem, ze dzisiejsze chamstwo to nie sa ci prosci ludzie, ale to wzbogacone i wyedukowane talatajstwo z duzych miast z przewroconym pojeciem o ludziach i brakiem odpowiedzialnosci za kraj i narod. Odpowiedz Link Zgłoś
www.pkb.nrd Re: Tylko wieśniakowi imponuje zamknięte osiedle 14.08.06, 16:24 a wiesz kim jest to tałatajstwo???????? To są za zwyczaj osoby, które jako pierwsze pokolenie w rodzinie ukończyło studia wyższe. Odpowiedz Link Zgłoś
sniegbielszy Re: Tylko wieśniakowi imponuje zamknięte osiedle 14.08.06, 16:35 - www.pkb.nrd napisał: > a wiesz kim jest to tałatajstwo???????? To są za zwyczaj osoby, które jako > pierwsze pokolenie w rodzinie ukończyło studia wyższe. - dzieki punktom za pochodzenie! Ha!Ha! Czyli sprawdza sie stare powiedzenie "nie ma nic gorszego niz z chama pan". Amen! Odpowiedz Link Zgłoś
alterpars Re: Tylko wieśniakowi imponuje zamknięte osiedle 14.08.06, 16:37 i daltego wlasnie elity intelektualne zmykaja z tego kraju gdzie sie tylko da. Odpowiedz Link Zgłoś
alterpars Re: Tylko wieśniakowi imponuje zamknięte osiedle 14.08.06, 16:40 wow nie wiedzialem ze mieszkanie w zamknietym osiedlu to brak odpowiedzialnosci za narod i kraj. 60% nie idzie na wybory...hymmm to juz 60% mieszka w tych zamknietych osiedlach. Zreszta ja nie mam w sobie misji patrioty. Ale to chyba nie jest nielegalne? Odpowiedz Link Zgłoś
sniegbielszy Re: Tylko wieśniakowi imponuje zamknięte osiedle 14.08.06, 16:51 - och! - Alterpars przestan! Naprawde piszesz jak czlowiek w panice, ktory musi sie odgryzc kazdemu. Czy naprawde myslisz, ze wszyscy na Ciebie czyhaja, aby Ci glowe ukrecic, albo zabrac te Twoje bogactwa? Wyluzuj i zobacz, ze masz przyjaciol - moze nie tak bogatych, ale bardzo stabilnych i zyczliwych. Czasami zachowania innych sa prowokowane przez ciebie samego. Wyluzuj.:) Odpowiedz Link Zgłoś
www.pkb.nrd Re: Tylko wieśniakowi imponuje zamknięte osiedle 14.08.06, 16:56 strasznie zakompleksionym człowiekiem jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
killgore Tylko wieśniak pisze "pożądny" 15.08.06, 08:56 www.pkb.nrd napisał: > Mieszkać w zamknietym osiedlu to tak jak pojechać na wczasy z biurem > turystycznym do Turcji, Egiptu czy na Jamajkę i cały czas przebywać w > zamknietym ośrodku nad plażą. Niby mozna powiedzieć byłem w Turcji, byłem tam, > byłem siam - a tu gó.. nigdzie nie byłeś. Nie podobają Ci się tego typu wycieczki, to na nie nie musisz jeździć - koniec i kropka. Tak samo jest z mieszkaniem w > zamkniętych osiedlach. Ciekawe, skąd ta "analogia"??? Ja lubię miasto i dlatego mieszkam w mieście (górny > Mokotów) i wbrew obawom wielu z was, nie jesteście jedynymi pożądnymi ludźmi > jacy stąpaja po tej ziemi. To nie mury czynią ludzi pożądnymi. Ja tam na pewno nie jestem "pożądny" tylko porządny. Trzeba było w szkole podstawowej uważać na lekcjach, to by teraz nie było takiego wstydu:)))) Masz rację, to nie mury czynią człowieka "pożądnym", to jego wykształcenie, poziom kultury (wyrażający się choćby w tym, że nazywa "wieśniakiem" kogoś, kto mieszka w innych warunkach) i kilka innych cech, ale nie będę tego tematu rozwijał, bo masz poważne braki, sięgające jeszcze podstawówki:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
jakdab "Proszę pana pewna kwoka..." - killgore 17.08.06, 12:54 Znasz ten wierszyk???????? Chyba nie "porządny człowieku z wykształceniem" :):):) PS. wykształcenie nie czyni człwoeka porządnym - Odpowiedz Link Zgłoś
aga2305 Re: Polak na zagrodzie 14.08.06, 15:42 Mimo wielkiego zrozumienia dla szkodliwego socjologicznie "ogradzania się", bardzo sobie cenię strażnika przy bramie, który uprzedzi mnie, że oto nie zapowiedziany gość pragnie mnie odwiedzić. Albo, że niechciany domokrążca będzie zawracał mi głowę banialukami. I jak ślicznie wyglądają trawniczki wokół bloków... To pozytywy. Jakoś nie tęsknię do zburzenia ogrodzenia - jest częścią osiedla, na którym mieszkam. I przeprowadzę się na podobne - jest wygodniej, jest ów ład, wszystko poukładane. Jedna z nielicznych sytuacji, gdy wiem, na co płacę... Mimo wysokiego podatku na drogi, co rusz wpadam w jakąś dziurę; mimo składki na NFZ, na badanie muszę czekać miesiącami, a lekarz w przychodni jest niczym pani z mięsnego z ubiegłej epoki. A tutaj - płacę w czynszu określoną kwotę na utrzymanie części wspólnych i codziennie widzę rezultaty: przystrzyżony trawnik, zasadzone krzewy, skalniaczek... Odpowiedz Link Zgłoś
www.pkb.nrd Re: Polak na zagrodzie 14.08.06, 16:01 > Mimo wielkiego zrozumienia dla szkodliwego socjologicznie "ogradzania się", > bardzo sobie cenię strażnika przy bramie Ja nie mam bramy a mam pana który mnie o tym ostrzega o tym, że ktos idzie. Ta osobą jest portier :) > I jak ślicznie wyglądają trawniczki wokół > bloków ślicznie trawniczki? A dlaczego? bo właściciele mieszkań z zamkniętych osiedli swoje pieski wyprowadzają na trwaniki publiczne :) tam juz mozna nie sprzatać, tam mozna robić syf - kulturka co się zowie > osiedla, na którym mieszkam. I przeprowadzę się na podobne - jest wygodniej, > jest ów ład, wszystko poukładane. Jedna z nielicznych sytuacji, gdy wiem, na co > > płacę... Mimo wysokiego podatku na drogi, co rusz wpadam w jakąś dziurę; mimo > składki na NFZ, na badanie muszę czekać miesiącami, a lekarz w przychodni jest > niczym pani z mięsnego z ubiegłej epoki. A tutaj - płacę w czynszu określoną > kwotę na utrzymanie części wspólnych i codziennie widzę rezultaty: > przystrzyżony trawnik, zasadzone krzewy, skalniaczek tak tam jest tak pieknie.....:):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
alterpars Re: Polak na zagrodzie 14.08.06, 16:06 no widzisz w koncu przyznales racje ze tam jest pieknie. Byl tez na naszym osiedlu taki cwaniaczek ktory koniecznie chcial udowodnic ze to wlasnie ludzie z osiedla zasmiecaja jego trawnik. Kiedy ochrona nagrala film o tym ze to zupelnie deta bzdura a jednym z czolowych srajuchow byl jego kundel ras wielu to udowadnial ze nie wyrazal zgody na filmowanie jego osoby....hahahahaha OD takiego wlasnie motloszku sie odgradzamy i mozecie sobie mialczec Odpowiedz Link Zgłoś
www.pkb.nrd Re: Polak na zagrodzie 14.08.06, 16:14 > od takiego wlasnie motloszku sie odgradzamy i mozecie sobie mialczec Ty jesteś żenujący i śmieszny :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
glosybaltyku Re: Polak na zagrodzie 14.08.06, 16:27 alterpars jest do bolu zenujacy. tacy jak oni nigdy nie zrozumieja, co to znaczy miec klase. w dodatku caly czas gada o tym wyzszym wyksztalceniu. pewnie jest yntelygentem w pierwszym pokoleniu. prawdziwy inteligent i czlowiek kulturalny nie wartosciuje innych po majatku, bo fortuna jest zmienna. czlowiek z klasa nie przywiazuje najwiekszej wagi do pieniedzy. nowobogacy natomiast nie maja innego tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
alterpars Re: Polak na zagrodzie 14.08.06, 16:36 jako nowobogacki w pierwszym pokoleniu z wyzszym wyksztalceniem i tak sie ciesze ze wokol siebie mam takich jak ja snobow i dorobkiewiczow....i to tez dalo mi zamkniete osiedle..hahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
killgore Re: Polak na zagrodzie 15.08.06, 09:15 www.pkb.nrd napisał: > ślicznie trawniczki? A dlaczego? bo właściciele mieszkań z zamkniętych osiedli > swoje pieski wyprowadzają na trwaniki publiczne :) tam juz mozna nie sprzatać, > tam mozna robić syf - kulturka co się zowie Pozwolę sobie zabrać głos. Tak się składa, że mieszkam w nowowybudowanym bloku (nie ogrodzonym). Mamy tutaj ładny trawnik, o który dba nasz portier. I co? Ano codziennie lumpy z okolicznych bloków wyprowadzają tu swoje srające kundle - jak widzisz, zjawisko to działa w dokładnie odwrotnym kierunku, niż wskazany przez Ciebie. Co najciekawsze, zainstalowano ostatnio pojemniki na odchody psów, jednak żaden lump nie zniży się do poziomu posprzątania po swoim psie. Lumpenproletariat zniszczył to, co miał do zniszczenia pod ręką i teraz zdycha wręcz z zazdrości, że ktoś żyje w lepszych warunkach. Większość ludzi nie szanuje rzeczy, za które nie płaci - u menelstwa to zjawisko jest jeszcze bardziej widoczne. Odpowiedz Link Zgłoś
jakdab Re: Polak na zagrodzie 17.08.06, 12:49 > Pozwolę sobie zabrać głos. Tak się składa, że mieszkam w nowowybudowanym bloku > (nie ogrodzonym). Mamy tutaj ładny trawnik, o który dba nasz portier. I co? Ano > codziennie lumpy z okolicznych bloków wyprowadzają tu swoje srające kundle - ja > k > widzisz, zjawisko to działa w dokładnie odwrotnym kierunku, niż wskazany przez > Ciebie. A gdzie na to dowód, że jest inaczej, bo ja go nie widzę Jedno drugiego wcale nie wyklucza. Jeśli byś napisał "wszyscy mieszkańcy mojego bloku, wyprowadzają psy na nasz trawnik i wszyscy zbierają po swoich psach" to wtedy byłoby inaczej. PS. w kiepskiej okolicy mieszkasz skoro tam same /"lumpy" mieszkają lub poprostu nie masz szacunku do innych ludzi skoro nazywasz ich "lumpami" Odpowiedz Link Zgłoś
pa.no Re: Polak na zagrodzie 14.08.06, 16:29 W tekście jest takie zdanie: "Skoro ja nigdy nie mażę po ścianach na klatce schodowej i nie używam wulgaryzmów w miejscach publicznych, mogę przypuszczać, że oni także tego nie będą robić". Opierając się na doświadczeniu powiem, że ludzie nie mażą po ścianach bo brakuje im prowodyra, tego co zacznie. W zeszłym roku jeździłem do dziewczyny na strzeżone osiedle na Kabaty. Pewnego razu piętro wyżej ktoś rozpoczął remont mieszkania. Z tej racji windę oklejono kartonami, ale ja, jako ten "nie wychowany" i nie pasujący do tego osiedla namazałem na katonie eLkę w koronie... podczas następnych wjazdów i zjazdów windą podziwiałem coraz to nowe wpisy, nawet i wulgarne... A co do typu ludzi tam mieszkających, rany tam nie ma żadnej wspólnoty, każdy sobie, raz poszedłem po młotek i tyle miałem konkaktów z sąsiadami, nic pogadać, skazani na samotność w bloku. Dalej, co do obaw ludzi z takich osiedli o swoje bezpieczeństwo... moja ex, Kasia... pozdrowienia dla Ciebie:), idealny przykład mieszkańca strzeżonego osiedla... musiałem ją długo namawiać na powrót nocnnym autobusem na Kabaty, bo taxą niby bezpiecznej... Osobiście nie chciałbym mieszkać na strzeżonym, widywać sąsiadów tylko w windzie, samotność w bloku i Ci strażnicy... siedzi dziadek i gapi się w tivi, ot ochrona... będa chciali to go wyniosą razem z krzesłem i nawet się nie kapnie... i to odwieczne pytanie... "Pan do kogo?" brrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd Osobiscie uwazam, ze plot jest ok ale placic na 14.08.06, 16:58 Osobiscie uwazam, ze plot jest ok ale placic na ciecia to bezsens. Bo to nieroby i szumowiny a i tak placi sie groobo na psiarnie ktora oczywscie h..a robi. Ale kupie se mieszkanie na rynku pierwotnym a nie w bloku z wielkiej plyty bo one sa juz po gwarancji i sie sypia. A jak ktos nie lubi nowego budownictwa to niech sie tam nie wprowadza tylko se kupi stara kamienice albo mieszkanie w bloku. Kazdy niech se robi co chce a nie do was nalezy osadzanie innych. Ale co ja tu pisze skoro to wasz narodowy sport. Wszyscy polacy najbardziej lubia osadzac innych. Wiec mowie wam "Nie osadzajcie innych bo sami mozecie kiedys byc osadzeni". Wiec z bogiem bracia i pamietajcie : wszystko co zle - pedofilia, ogrodzone osiedla, alkoholizm, narkomiania to wina tego h..a bin ladena. Odpowiedz Link Zgłoś
o_k_o Tylko status materialny się liczy 17.08.06, 13:46 Czy zauważyliście, że nawet przeciwnicy osiedli grodzonych w wiekszości na początek podają, że ich mieszkania warte są tyle i tyle... Lub że gdyby chceili też pozwoliliby sobie na mieszkanie w ogrodzonym osiedlu. Jak bardzo wszyscy temu ulegliśmy Odpowiedz Link Zgłoś