Dodaj do ulubionych

Toruń nie potępia Grassa za błędy młodości

17.08.06, 07:29
„Napisałem to po to, by bronić Lecha Wałęsy. Przed nim samym.” Panie Boże
broń nas przed takim obrońcą. Wyczułem z artykułu Adama Michnika mocno
zaplanowany ton napaści na Lecha Wałęsę, wielką chęć ubliżenia jego godności
i sponiewierania zasłużonego dla Polski polityka. Autor artykułu potraktował
go lekceważąco i obelżywie. Porównał do „psa” pisząc : „Niestety, w tej
sforze naganiaczy znalazł się także Lech Wałęsa.” Słowo sfora można jedynie w
przenośni użyć do ludzi, ale i tak zawsze będzie miało ono wtedy kształt
porównania mentalności i kultury tych ludzi z mentalnością i kulturą psa.
Nazwał go czyniącym niemądre i niegodne propozycje, ubliżył określeniem
człowieka bezmyślnego : „rezultat jego bezmyślnego gadulstwa”. W imię czego ?
Guenter Grass sam ocenił wymiar swej winy : „winę odczuwałem, jako hańbę”.
Tylko on jedyny wie, ile winy było w jego postępku i nazwał to po imieniu.
Wyznaje swój błąd dopiero po 62 latach. Czyżby dopiero w tym wieku dojrzał do
tego, aby stwierdzić, że jego czyn należy nazwać ludzką hańbą ? Pan Adam
Michnik nie omieszkał wmieszać w tę brudną sprawę Papieża. Autor nie widzi
różnicy w czynie Niemca, wciągniętego do armii niemieckiej siłą z obowiązku
służby wojskowej, o poglądach antywojennych i antynazistowskich, a czynie
Niemca, który z pobudek sympatii do Adolfa Hitlera, jego partii, i jego
ludobójczych planów, wcielił się do Waffen SS.
Pan Adam Michnik zagalopował się apelując do świadomości Polaków : „Czyż nam,
Polakom, tak trudno zrozumieć ówczesny dramat młodych Niemców ogłupionych
totalitarną indoktrynacją propagandy nazistowskiej i Hitlerjugend,
wciśniętych w koszmar wojny ... Czyż trudno zrozumieć, że wielu młodych
Niemców pogubiło się wtedy i pobłądziło?”. A czemu nie usprawiedliwić w ten
sposób całego narodu niemieckiego. Przecież oni tylko dali się ogłupić
totalitarną indoktrynacją i zostali wbrew swojej woli wciśnięci w koszmar
przegranej wojny. Szkoda, że Autor artykułu nie dołożył przeprosin, że wtedy,
w czasie wojny, nie potrafiliśmy tego zrozumieć i zamiast się poddać,
podjęliśmy niemądrą obronę i walkę.
„Lech Wałęsa oświadczył, że gdyby był na miejscu Guentera Grassa, sam by
zrezygnował z honorowego obywatelstwa Gdańska.” To było bardzo mądre i
rozsądne Panie Prezydencie i to bez względu na to, gdzie i komu Pan te słowa
powiedział. Mądrości trzeba prawić, i mądrym, i głupim, i godnym i podłym, i
honorowym i nikczemnym. Gdyby w momencie przyznawania tytułu wiedziano o
nikczemnej, ukrytej przeszłości Guentera Grassa, czy nadanoby ten zaszczyt ?
Wyznanie Guentera Grassa dzisiaj, ośmieszyło Polaków za wcześniejszą
nadgorliwość. Kochajmy wszystkich ludzi w Europie, ale nie pozwólmy z tego
powodu się ośmieszać i hańbić. Żyją w Polsce ludzie, którzy pamiętają czyny
niemieckich żołnierzy, SS-manów, zbrodniarzy i ludobójców. Ludzie jeszcze
dziś przeżywają strach i bolesne wspomnienie na samo usłyszenie niemieckiego
języka, na widok niemieckiego munduru, na okrzyki niemieckich neonazistów. Ci
ludzie wybaczyli. Nie zmuszajmy ich jednak do nadawania dawnym oprawcom
honorów i zaszczytów.
Kiedy wreszcie w Polsce, pewne niewzruszone wartości i wielcy Polacy zaczną
być chronieni przed napaścią, obelgami, pomówieniami, podłymi oskarżeniami
bez powodu. Wielki Polak zostaje potraktowany przez innego obywatela Polski,
jak człowiek nic nie warty i nic znaczący. Czy trzeba bez powodu wzajemnie
się pomawiać, opluwać, wylewać pomyje i gardzić sobą ? Czy nie czas wzajemnie
się uszanować, nobilitować, ochronić ? Czy nie lepiej zamiast pisać sporne i
kłótliwe artykuły, rzeczowo ze sobą rozmawiać, dyskutować, poznać i uszanować
poglądy innych ludzi. Więcej tolerancji dla poglądów Polaków. Wielka
mieszanina polskich narodów przeżyła nie jedną wojnę, nie jedne granice, nie
jednego agresora i okupanta, nie jedną władzę, i nie jedne krzywdy. Każdy ma
inne doświadczenia, inne poglądy, inne życiorysy. Uszanujmy to, zacznijmy być
tolerancyjni. Jeśli my Polacy nie będziemy się kochać i szanować, Niemcy, ani
żaden inny naród, nas też nie uszanuje, żeby nie wiem, jak się mu podlizywać.
Obserwuj wątek
    • pieron.slonski Re: Toruń nie potępia Grassa za błędy młodości 17.08.06, 09:58
      Zenujące są te wszystkie usprawiedliwienia nazizmu ze strony oligarchów III
      RP. Dojdzie do tego, że Michnik zacznie pisać o liberalnych nazistach, którzy -
      tak na prawdę - to chcieli demokratycznych przemian i postnazistowskiego
      Okrągłego Stołu. Po prostu zbiera się na wymioty.
      • kiland Re: Toruń nie potępia Grassa za błędy młodości 17.08.06, 11:14
        Cytuję : „W wieku 17 lat nie można mieć ukształtowanych poglądów, idealnie
        rozróżniać dobra od zła”. Ja natomiast uważam, że niektórzy inteligencję
        dziedziczą, a właściwe wychowanie i kulturę nabywają od swych rodziców. Bardzo
        zazdroszczę tym ludziom, którzy odziedziczyli i nabyli przez rodzicielskie
        wychowanie inteligencję i kulturę wyższą od mojej. Widocznie Guenter Grass za
        młodu takiej wysokiej inteligencji i kultury, ani nie odziedziczył, ani nie
        nabył. Papież natomiast tak, bowiem pochodził z bardzo inteligentnej rodziny,
        skoro była to rodzina bynajmniej antynazistowska. Zatem dla mnie Guenter Grass
        nie jest żadnym autorytetem, a Papież jest.
        Cytuję : „a poza tym miał prawo to zrobić z pobudek patriotycznych.” I stąd się
        biorą właśnie te wszystkie tragedie nietolerancji i ludobójstwa. Wystarczy,
        że „wódz” powie idziemy mordować Polaków, a młodzi idą, idziemy mordować
        Żydów, a młodzi idą, idziemy mordować Serbów, Chorwatów, a młodzi idą. Idziemy
        mordować ... a młodzi idą, a czemu, no bo są patriotami i bohaterami. Dla mnie
        tacy ludzie to żadni bohaterowie i patrioci. I to bez względu na to, czy są
        starzy, czy młodzi.
        Cytuję : „W tej chwili Polacy na ochotnika biorą udział w bandyckiej misji w
        Iraku. Wstydzę się za nich i jeszcze bardziej za tych, którzy ich tam wysłali.”
        W tym miejscu składam głęboki ukłon. Ja też się tego wstydzę. Przyznaję rację,
        że dla mnie ci ochotnicy nie są ani bohaterami, ani patriotami, ani Polakami.
        Cytuję : „kogo zamordował Gunter Grass wskaż choć jedna osobę lub jedno miejsce
        gdzie taka zbrodnia miała miejsce.” Guenter Grass wstąpił do Waffen SS tylko
        dla fantazji, a karabin sobie przypiął, jako kwiatek do butonierki ? Jeśli nie
        strzelał to może nie musiał ? Oficerowie polityczni, przykładali lufę pistoletu
        do głów tych, którzy nie chcieli strzelać, niektórzy z nich mieli taki posłuch,
        że nie musieli w czasie wojny nikogo zastrzelić, a dziś też mogą z czystym
        sumieniem powiedzieć, że przez całą wojnę nie wystrzelili ani jednego naboju i
        nikogo nie zabili. Czy nie rozumiesz tego, że jeśli idziesz w marszu z ludźmi,
        którzy strzelają i zabijają, mordują, sam nie musisz tego robić, wystarczy, że
        ich tylko wspierasz psychicznie, samą swoją obecnością, słowami, okrzykami,
        pieśniami, łopotem proporca, biciem werbla lub blaszanego bębenka, a wtedy twój
        udział jest znacznie większy w tym co czynią, niż gdybyś strzelał.
        I jesteś mordercą wraz z nimi. Czy jesteś pewny, że Adolf Hitler zastrzelił w
        życiu jakiegoś człowieka ? On, być może, nie zabił w życiu nawet psa ? A
        przecież, tak naprawdę, zamordował miliony ludzi !!!
        Cytuję : Czy nie zauważyłeś, że mądre słowo na tej stronie skutecznie ucisza
        burzę wokół Guentera Grassa i zwala z nóg machinę promocyjną ? My Polacy
        przestańmy zajmować się niegodziwcem z Niemiec. Pomyślmy natomiast, jak
        zażegnywać awantury polityczne wywoływane przez dziennikarzy pokroju Pana Adama
        Michnika. Jak powstrzymywać takich antypatriotów od niszczenia wszystkiego
        wokół co polskie, Polaków małych i wielkich, i polskiej myśli, i polskiej
        literatury, i polskiej idei patriotycznej, i polskiego kościoła, i polskiej
        rodziny, i Polski całej, jaka ona jest od Bałtyku do Tatr.
        • taus Re: Toruń nie potępia Grassa za błędy młodości 17.08.06, 13:56
          > Cytuję : „W wieku 17 lat nie można mieć ukształtowanych poglądów, idealni
          > e
          > rozróżniać dobra od zła”.

          On nie miał wtedy 17 lat... Kiedy się zgłosił miał 14, rok później został już powołany.

          > Bardzo zazdroszczę tym ludziom, którzy odziedziczyli i nabyli przez
          > rodzicielskie wychowanie inteligencję i kulturę wyższą od mojej.

          ROTFL człowiek to może dziedziczyć spadek, albo cechy fizyczne oraz predyspozycje, a nie kulture czy inteligencje.
          Z poglądami to jest jeszcze zabawniej bo zwykle jest tak, że syn ma przeciwne poglądy niż ojciec. Pochodzenie nie determinuje naszej przyszłości i osobowości.

          > Papież natomiast tak, bowiem pochodził z bardzo inteligentnej rodziny,
          > skoro była to rodzina bynajmniej antynazistowska. Zatem dla mnie Guenter Grass
          > nie jest żadnym autorytetem, a Papież jest.

          Nawet największy debil i tuman może być dla Ciebie autorytetem tylko dlatego dlatego, że jest dobrze urodzony ?? Autorytet nie jest rzeczą dzieciczną. Dam Ci ładny przykład, kiedyś w polsce szlachta wybrała na króla niejakiego Michała Korybuta Wiśniowieckiego, niestety okazał on się chyba największym nieudacznikiem jaki kidykolwiek zasiadł na naszym tronie, a przecież pochodzenie i edukacja jaką zapewniła mu rodzina była wysoko ponad przeciętną :-)

          > Cytuję : „a poza tym miał prawo to zrobić z pobudek patriotycznych.”
          > ; I stąd się
          > biorą właśnie te wszystkie tragedie nietolerancji i ludobójstwa. Wystarczy,
          > że „wódz” powie idziemy mordować Polaków, a młodzi idą, idziemy mo
          > rdować
          > Żydów, a młodzi idą, idziemy mordować Serbów, Chorwatów, a młodzi idą. Idziemy
          > mordować ... a młodzi idą, a czemu, no bo są patriotami i bohaterami. Dla mnie
          > tacy ludzie to żadni bohaterowie i patrioci. I to bez względu na to, czy są
          > starzy, czy młodzi.

          Mam wątpliwości, czy wódz powiedział "idziem mordować", podejrzewam, że było to raczej coś w stylu "idziemy odzyskać nasze ziemie zagrabione nam przez dyktat wersalski" nie zapominajcie, że zach polske przez 123 lata mieli niemcy a im bardziej na zach tym dłuży był to okres, zmienił to dopiero traktat wersalski. Do tego prowokacja gliwicka doprawić szczyptą propagandy i mamy już wojnę obronna. Do tego dodać wychowanie, nowopowstałe media pomagające szerzyć nowoczesną propagande, niewątpliwy sukces gospodarczy i polityczny niemiec, w którym Hitler miał ogromny udział. Wtedy razem z państwem kwitł i patriotyzm.

          A wy sie czepiacie 14-15-latka który pragnie zostać zołnieżem (ilu z was chłopcy w młodości tego nie pragneło), i sprawa oczywista chce wstąpić do oddziałów uznawanych obecnie za najbardziej elitarne. PRawdę o byciu żołnierzem poznaje sie dopiero na froncie.
          Nikt, też nie twierdzi, że Grass jest jakimś tam bohaterem tej wojny, ale zbrodniażem też z pewnością nie jest.
          Czy jest patriotą, a powiedz co to znaczy w czasach wojennych, zwłaszcza jak się tą wojnę przegrywa ?? Jak mawiał Napoleon (który w pewnym momencie miał w ręku niemal cała europe) "Historia to ugodzona bajka, którą piszą zwycięzcy".
          Wstępowanie do armi w tamtym czasie było normalne. Zresztą ówczesny militaryzm można uznać za kulturę odziedziczoną po ces. PRuskim.

          > Czy nie rozumiesz tego, że jeśli idziesz w marszu z ludźmi,
          > którzy strzelają i zabijają, mordują, sam nie musisz tego robić, wystarczy, że
          > ich tylko wspierasz psychicznie, samą swoją obecnością

          > udział jest znacznie większy w tym co czynią, niż gdybyś strzelał.
          > I jesteś mordercą wraz z nimi.

          Przypominam Ci, że papież też był w armii, i jak pisałeś nie ma znaczenia czy zabił czy nie. Tak samo jak nie powinno mieć znaczenia czy był tam z własnej woli czy nie, w końcu tam był i swoja obecnościa wspierał ich psychicznie etc
          :-)
          Do tego on już wtedy należał do innej organizacji wspierającej już wcześniej włoski faszyzm i niemiecki nazizm, mam tu na myśli Kościół. Wiec benek jest podwójnie uwikłany.

          > Cytuję : Czy nie zauważyłeś, że mądre słowo na tej stronie skutecznie ucisza
          > burzę wokół Guentera Grassa i zwala z nóg machinę promocyjną ?
          Nieśadze, by on potrzebował czegoś takiego na reklame.

          > My Polacy przestańmy zajmować się niegodziwcem z Niemiec. Pomyślmy natomiast, > jak zażegnywać awantury polityczne wywoływane przez dziennikarzy pokroju Pana > Adama Michnika. Jak powstrzymywać takich antypatriotów od niszczenia
          > wszystkiego wokół co polskie, Polaków małych i wielkich, i polskiej myśli, i
          > polskiej
          > literatury, i polskiej idei patriotycznej, i polskiego kościoła, i polskiej
          > rodziny, i Polski całej, jaka ona jest od Bałtyku do Tatr.

          Atakowanie Michnika z tej strony jest żenujące, owszem za jego działalność po 89 można mieć różne zdanie (każdy inaczej pojmuje racje stanu czy patriotyzm), ale atakowanie go za działalność w czasie komunizmu? Zarzucać mu brak patriotymzu?Toż to potwarz.
          Chyba, że jesteś zwolennikiem komunizmu to inna sprawa, i wtedy jestem w stanie zrozumieć.

          > Jak powstrzymywać takich antypatriotów od niszczenia wszystkiego
          > wokół co polskie, Polaków małych i wielkich, i polskiej myśli, i polskiej
          > literatury, i polskiej idei patriotycznej, i polskiego kościoła, i polskiej
          > rodziny, i Polski całej, jaka ona jest od Bałtyku do Tatr.

          A cuż takiego oni zniszczyli ??
          Polaków małcyh ?? Toż to kaczyńskich krytykować nie można ??
          Polaków wielkich ?? A co wałęsa po 89 taki niezkazitelny, zresztą za komuny też taki świety nie był, skąd pomysł na "bolka musiał się wziąć no nie ??
          Polska myśl ?? która dokładnie masz na myśli ??
          Polska Literatura ?? ROTFL ?? Nie wiem na czym polega jej niszczenie, łaskawie prosze o przykład takowej działalności.
          Polskiej idei patriotycznej ?? Czyli w skrócie: mundurki w szkołach, i bliżej niezidentyfikowana lekcja patriotyzmu która będzie uczyła nas narodowej propagandy zamiast naszej historii. Troszke to wielce patriotyczna komuna trąci.
          A ja Cię zapewniam, że jak zajdzie potrzeba to nasz prawdziwy patriotyzm sie obudzi.
          Polskiego kościoła? ROOOOOOOOOOTFL Ty chyba rozumujesz RM = PK, weź mnie nawet nie denerwuj, w każdym nr GW jest kościół to kościół tamto, ąż sie wymiotować chce. Zresztą od sprzeciwiania, sie nadaniom dla KK i różnym praktykom tejże organizacji do niszczenia kościoła jest jeszcze szmat drogi.
          Polskiej rodziny? Jeśli pod tym pojeciem rozumiesz to co propagada kościelna, to mam nadzieje, że GW upora się z tym jak najszybciej.

          " i Polski całej, jaka ona jest od Bałtyku do Tatr."
          Jak ładnie podałeś punkty geograficzne, wiec się zapytam. Czy jako niszczenie rozumiesz czy akcje GW w obronie doliny Rapsudy, czy może tej koloni niezwykle żadkiej odmiany świstaka gdzie chciano wybudować lotnisko ??

          Jeśli myślałeś niegeograficznie, no to poczytaj posty osób które wyjechały stąd pracować za granice, co mówią ?? W skrócie, w pierwszej kolejności: zacofana, brudna, biedna. W dalszej kolejności nasze złe czarne eminencje.

          PS. Nieujołem tego wcześniej, ocenianie czyiś dawnych czynów z pozycji pacyfisty nie ma sensu. Niby idea humanistyczna, ale dopiero kilkadziesiat lat temu wszyła poza margines.
          PS2 Jak oceniasz gen. Niemieckich z IIWŚ którzy brali udział w zamachu na hitlera, jak i tych którzy szpiegowali na rzecz aliantów, np inwazja w normandi nie miała by cienia szansy powodzenia gdyby nie zdrada po stronie niemieckiej.
          • gazeciarz68 P.Huelle jest w głębokim błędzie - GG zgłosił się 17.08.06, 23:09
            P.Huelle jest w głębokim błędzie - GG zgłosił się do Waffen SS sam i zwłasnej,
            nieprzymuszonej woli. Z własnej woli i wyrachowania czekał z tym wyznaniem
            ponad 60 lat zgarniajaąc po drodze wszelkie możliwe nagrody i odznaczenia za
            coś, czym nie jest. Za cynizm, wyrachowanie i publiczne kłamstwa nie dostaje
            się nagród. GG zrobił z nas wszystkich idiotów. Pan Huelle być może tego w
            odniesieniu do swojej osoby nie zauważył. Tym gorzej dla niego. Decyzja
            Torunian nie jest mądra, ani tym bardziej szlachetna, ale o mądrość i
            szlachetność nie można podejrzewać społeczeństwa o tak wysokim odsetku SB-ckich
            donosicieli wśród akademików.
            • taus Wręcz przeciwnie 18.08.06, 09:58
              On starał się zrobić w życiu wszystko co mógł by zmazać swoja winę.
              Nie wiem może Ty na jego miejscu zaraz po wojnie ogłosiłbyś światu, że służyłeś w organizacji która została uznana za zbrodniczą...
              Swoją drogą, mógł tego woogule nie mówić i nie byłoby całej sprawy.
              A tak naraził swój cały dorobek literacki, nie bardzo widze w tym cynizm...

              Swoją drogą kiedy słynny węgierski reżyser Istvan Szabo publicznie ogłosił, że był TW w odpowiedniku węgierskiej SB jakoś nie było żadnych wielkich ataków na jego osobę...
            • adrem63 Re: P.Huelle jest w głębokim błędzie - GG zgłosił 18.08.06, 12:35
              >P.Huelle jest w głębokim błędzie - GG zgłosił się do Waffen SS sam i zwłasnej,
              nieprzymuszonej woli.<

              Grass oświadczył w wywiadzie dla FAZ,
              że mając 15 lat zgłosił się sam do wojska na U-Boot-y, ale go nie przyjęto,
              jednak jako 17 letni został powołany do Drezna do Waffen SS.
              Czy byłeś kiedyś powołany do wojska w czasie wojny ?
              Po co zmyślasz ?


              >Z własnej woli i wyrachowania czekał z tym wyznaniem
              ponad 60 lat zgarniajaąc po drodze wszelkie możliwe nagrody i odznaczenia za
              coś, czym nie jest.<
              Patrzcie, a mnie się wydawało, że on otrzymywał nagrody i wyróżnienia za to
              czym jest.
              Może i mnie by dali jakąś nagrodę za to kim nie jestem ?
              :-))
        • kiland Re: Toruń nie potępia Grassa za błędy młodości 17.08.06, 15:20
          Sz. P. Taus
          ”Kiedy się zgłosił miał 14” Ja, jak i wielu, w wieku 14 lat już potrafiłem
          rozróżniać dobro od zła. Wszystko zależy od wychowania rodzicielskiego.
          „Człowiek to może dziedziczyć spadek, albo cechy fizyczne oraz predyspozycje, a
          nie kulture czy inteligencje.” Nie wiele wiemy ile informacji i jakich jest
          zapisanych w genach. Sądzę jednak, że dużo więcej niż przypuszczamy. Znam wiele
          osób, które inteligencję i kulturę odziedziczyły od rodziców już w genach.
          „Mam wątpliwości, czy wódz powiedział "idziem mordować",” Mądrej głowie dość
          dwie słowie. Przedwojenne apele Adolfa Hitlera były jasne, poparte rękoczynami
          bojówek. Już wtedy słowa te wprawiano w czyn, napadając na żydowskie rodziny.
          „Przypominam Ci, że papież też był w armii.” Papież do armii został wcielony
          bez jego woli. Guenter Grass zgłosił się z miłości do wodza, jego partii i
          hitlerowskiej ideologii. Czy był wtedy aż taki tępy, że nic nie rozumiał ? A
          teraz po 62 latach nagle przejrzał i jest inteligentny ?
          ”Atakowanie Michnika z tej strony jest żenujące” Czy był i jest patriotą
          Polski, czy nie, to własne sumienie Adama Michnika. Ja tylko oceniam jego
          obecny antypatriotyczny i antypolski czyn obrzucania wielkiego Polaka błotem, a
          takim on jest i kto tak czyni, w tym momencie jest dla mnie antypatriotą.
          „A cóż takiego oni zniszczyli ??”Musiałbym w tym momencie dać dłuższy wykład.
          " Polski całej, jaka ona jest od Bałtyku do Tatr." Brawo za rozwinięcie tematu.

          • athaualpa Re: Toruń nie potępia Grassa za błędy młodości 18.08.06, 12:03
            Osobiście nie uważam Wałęsy za wielkiego Polaka, swoje czyny sierpniowe
            pogrążył masą głupot z okresu późniejszego, zwłaszcza prezydentury.
            Do pięt nie dorasta ludziom, którzy walczyli przed nim o wolność, włąśnie jak
            Michnik, Kuroń.
            Nie wiem ilu ludzi uważa go za autorytet, na pewno on sam tak o sobie sądzi
            wynosząc z głupich tekstów jakie wygłasza).
            Grassa pod koniec wojny i tak by w kamasze powołali, brali już dzieciaki, a w
            takim momencie przemówić do patriotyzmu nie jest trudno.
    • slavik222 Słuszna decyzja Miasta Rydzykowego 17.08.06, 14:33
      Słuszna decyzja.
      A jesli chodzi o Michnika,to dobrze,że Baby z GW rzadko pozwalaja mu pisac.
      Swoja droga Wałęsa najdrożej placi za decyzje,namaszczającą Michnika na
      red.naczelnego GW.
      WSZYSCY KOMUSZESCY RAZEM WZIECI NIE NAROBILI WAŁĘSIE TYLE SZKODY CO michnik...
    • adrem63 A. Michnik ma rację 17.08.06, 17:25
      Przeczytałem tekst A. Michnika i powyższe głosy w dyskusji.
      Tym razem, w tej sprawie, mam pogląd dokładnie taki sam jak on.

      G. Grass popełnił błąd życiowy i to nie raz. Ten wcześniejszy skłonni mu są
      darować ludzie obdarzeni odrobiną rozsądku, ten drugi już już jakby mniej.
      Przyznał się po 60 latach.
      Niektórzy mówią:
      gdyby się przyznał kilka lat temu, gdy kandydował do nagrody Nobla to wybaczono
      by mu.
      Osobiście bardzo w to wątpię.
      Prawdopodobnie powiedziano by wtedy:
      „dlaczego nie wyjawił wszystkiego wcześniej, a tyle lat nas oszukiwał”.

      Dlaczego nie wyjawił wszystkiego wcześniej ?
      Może uznał, że przyznanie się nic dobrego nie wniesie poza komfortem
      uspokojenia własnego sumienia.
      Grass, którego kariera literacka rosła, a jako pisarz chciał przecież być
      czytany,
      nie chciał ryzykować i poświęcić swojego talentu. Mógł się spodziewać, że po
      ujawnieniu tej prawdy, czytelnicy omijaliby jego książki mówiąc z pogardą „to
      książka tego SS-mana”,
      a wydawnictwa nie odważyłyby się drukować jego książek z prozaicznej przyczyny
      spodziewanego niepowodzenia.
      Wtedy być może ludzkość straciłaby wspaniałego pisarza G.Grassa, a zyskałaby
      nieszczęśliwego SS-mana G.Grassa.

      Sądzę także, że trudno byłoby znaleźć odpowiedni moment poza tym jednym, kiedy
      jest się u szczytu kariery zawodowej, a droga życia doprowadziła nas w pobliże
      rzeki Styks, przez którą będzie się trzeba wkrótce przeprawić. Wtedy człowiek
      jest skłonny zrobić obrachunek ze swoim życiem, napisać „książkę życia”.

      G.Grass przyznał się sam w odróżnieniu od tych „autorytetów”, które „idą w
      zaparte” odpowiadając na zarzuty, a przyznają się dopiero wtedy gdy nikt nie ma
      już żadnych wątpliwości.
      Poza tym G.Grass daje dobry przykład tym wszystkim, którzy „już powinni”.

      I na koniec najważniejsze.
      Dobrze gdy talent idzie w parze z nieskazitelnością moralną.
      Coć mówią o nim niektórzy, że nie pretendował nigdy do pozycji apostoła
      moralności.
      Cóż, sama moralność bez talentu też nie wzbudza w nas entuzjazmu. Dlatego też
      ludziom utalentowanym, którzy wnieśli coś własnego, coś istotnego do kultury
      światowej jesteśmy skłonni wybaczać. Tym bardziej, że ów brak moralności
      polegał tylko na milczeniu,
      a okupiony został z pewnością całym późniejszym życiem i wyrzutami sumienia.
      Dlatego choć zranieni, staramy się zrozumieć i wybaczyć.

      Cieszę się, że Toruń, moje rodzinne miasto, nie potępia Grassa za błędy
      młodości.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka