Dodaj do ulubionych

Günter Grass tłumaczy się przed rodakami

    • silesius.monachijski0 Musze przyznac, ze calkiem rozsadnie i uczciwie 19.08.06, 13:44
      brzmi propozycja p. Steinbach; zreszta: dla Grassa nie byloby to zbyt
      uciazliwe: dzieki autoreklamie, ktora sobie zrobil tym niby wyznaniem (po 60
      latach) o ss-manskiej przeszlosci, zostal juz prawie wyczerpany 1 naklad jego
      nowej ksiazki, a wydawnictwo drukuje juz nastepny naklad; tak wiec: kasy mu nie
      zabraknie, a gest bylby chyba calkiem przyzwoity; nieprawdaz, Herr Grass?
      • edek47 Steinbachowna chciala Grassowi tylko dowalic... 19.08.06, 14:06
        bo uznaje Grassa za zdrajce narodu.
        • fan_of_1795 Re: Steinbachowna chciala Grassowi tylko dowalic. 19.08.06, 14:23
          edek47 napisał:

          > bo uznaje Grassa za zdrajce narodu.


          Sypiasz z nia? Powiedziala ci to w chwili intymnej szczerosci?
          • edek47 Re: Steinbachowna chciala Grassowi tylko dowalic. 19.08.06, 14:46
            fan_of_1795 napisała:

            > edek47 napisał:
            >
            > > bo uznaje Grassa za zdrajce narodu.
            >
            >
            > Sypiasz z nia? Powiedziala ci to w chwili intymnej szczerosci?
            Jest za stara jak na moj gust,GDYBY BYLA 25 LAT MLODSZA,to co innego.Grass
            natomiast jest troche inaczej zorientowany politycznie od Steinbachowny.
            • michalng Re: Steinbachowna chciala Grassowi tylko dowalic. 19.08.06, 15:01
              edek47 napisał:

              > > Sypiasz z nia? Powiedziala ci to w chwili intymnej szczerosci?
              > Jest za stara jak na moj gust,GDYBY BYLA 25 LAT MLODSZA,to co innego.

              Ej no co ty :) jak by sie ubrała w lateksowy mundur SS :) Taka sroga Frau Erika
              w szpilkach i ze szpicrutą :)
              • edek47 To podniecajace, co piszesz... 19.08.06, 15:12
                ale nie ze mna te numery, Bruner.
            • fan_of_1795 Re: Steinbachowna chciala Grassowi tylko dowalic. 19.08.06, 15:14
              edek47 napisał:

              > fan_of_1795 napisała:
              >
              > > edek47 napisał:
              > >
              > > > bo uznaje Grassa za zdrajce narodu.
              > >
              > >
              > > Sypiasz z nia? Powiedziala ci to w chwili intymnej szczerosci?
              > Jest za stara jak na moj gust,GDYBY BYLA 25 LAT MLODSZA,to co innego.Grass
              > natomiast jest troche inaczej zorientowany politycznie od Steinbachowny.


              No jest. Ona jest z prawicy on jest lewakiem.
              I faktycznie, pewnie byla kiedys z niej fajna rura.
            • silesius.monachijski0 Grass - prawdziwy lewacki kapitalista 19.08.06, 15:34
              Grass zachowuje sie jak prawdziwy lewak - kapitalista; wykorzystuje lewacka
              ideologie (w tym wypadku do niby wyznanie starych win) dla robienia kasy (od
              razu wykupiono caly nakad tej jego nowej ksiazki)

              edek47 napisał:

              > fan_of_1795 napisała:
              >
              > > edek47 napisał:
              > >
              > > > bo uznaje Grassa za zdrajce narodu.
              > >
              > >
              > > Sypiasz z nia? Powiedziala ci to w chwili intymnej szczerosci?
              > Jest za stara jak na moj gust,GDYBY BYLA 25 LAT MLODSZA,to co innego.Grass
              > natomiast jest troche inaczej zorientowany politycznie od Steinbachowny.
        • wet3 Re: Steinbachowna chciala Grassowi tylko dowalic. 19.08.06, 15:10
          edek47 napisał:

          > bo uznaje Grassa za zdrajce narodu.

          Chyba skomentowales to z sensem. Dla mnie Grass jest zwyklym hipokryta. Widze,
          ze jego rodacy oceniaja go w sposob bardziej surowy niz my. - I dobrze!
          • fan_of_1795 Re: Steinbachowna chciala Grassowi tylko dowalic. 19.08.06, 15:17
            wet3 napisał:

            > edek47 napisał:
            >
            > > bo uznaje Grassa za zdrajce narodu.
            >
            > Chyba skomentowales to z sensem. Dla mnie Grass jest zwyklym hipokryta. Widze,
            > ze jego rodacy oceniaja go w sposob bardziej surowy niz my. - I dobrze!


            No tak, ale ta wypowiedz nie jest w twoim stylu.
            Tez uwazasz, ze Grass jest zdrajaca?
            Fakt, ze za duzo sie bratal z Polakami i teraz sa szanse, ze tego pozaluje.
            Ale dlaczego nazywac go zaraz zdrajca?
            • ira.nie.siad nie w jego stylu? 19.08.06, 15:22
              moze wzial wlasnie pigulki uspokajajace? Skad on moze wiedziec jak go jego
              rodacy oceniaja, na podstawie wypowiedzi paru promonentow niemieckich w sezonie
              ogorkowym?
              • wet3 Re: ira.nie.siad 19.08.06, 15:25
                ira.nie.siad napisała:

                > moze wzial wlasnie pigulki uspokajajace? Skad on moze wiedziec jak go jego
                > rodacy oceniaja, na podstawie wypowiedzi paru promonentow niemieckich w
                sezonie
                > ogorkowym?

                Twoja wypowiedz wystarczy. Przeciez ty jestes praktycznie jego rodaczka,
                szwabolubna istotko!
                • ira.nie.siad praktycznie??? 19.08.06, 15:37
                  Szwabow nie lubie, wole Niemcow z Nadrenii
                  • fan_of_1795 Re: praktycznie??? 19.08.06, 16:08
                    ira.nie.siad napisała:

                    > Szwabow nie lubie, wole Niemcow z Nadrenii

                    Ja wole z kolei pruski dryl.
            • wet3 Re: fab_of_1795 19.08.06, 15:22
              Zapomnialas o jednym. Droga do prawdziwej wielkosci jest PRAWDOMOWNOSC.
              PS
              A czy powiedzialem cos zlego na temat bratania sie Grassa z Polakami?
              • ira.nie.siad Re: fab_of_1795 19.08.06, 15:24
                ty zaslepiony durna nienawiscia do Niemcow i wszystkiego co niemieckie mowisz o
                "prawdomownosci", hahaha
                • wet3 Re: ira.nie.siad 19.08.06, 15:32
                  ira.nie.siad napisała:

                  > ty zaslepiony durna nienawiscia do Niemcow i wszystkiego co niemieckie mowisz
                  o
                  > "prawdomownosci", hahaha

                  I znow szwabolubna mentorka pojawila sie na horyzoncie! A kto ciebie oswiecil i
                  powiedzial, ze nienawidze Niemcow, idiotko? Nawet nie jestes w stanie odroznic
                  surowej krytyki od nienawisci i beznadziejnie wymadrze=asz sie, gasko! Brzydze
                  sie hipokrytami twego pokroju, ktorzy wypisuja glupstwa, nie znaja historii
                  Polski, pchaja sie w obce tylki bez wazeliny i przynosza Polsce wstyd.
                  • ira.nie.siad Re: ira.nie.siad 19.08.06, 15:40
                    surowa krytyka? sam sobie komplementy prawisz, ty belkoczesz tutaj niezmiennie w
                    tym samym tonie, tak jak masz na karteczce zapisane
                    • wet3 Re: ira.nie.siad 19.08.06, 16:40
                      Nienawisc jest uczuciem dla mnie obcym. Mialem je jeszcze zaraz po wojnie.
                      Zrozumialem jesnak szybko, ze trzeba sie jej wyrzec i pewne rzeczy pozostawic
                      poza soba, aby moc prowadzic zycie mormalnego czlowieka, mimo, ze moj ojciec
                      spalony zostal w Stutthofie a szwaby zabraly nam wszystko, co posiadalismy. Tym
                      niemniej zawsze bede ostro krytykowal wszelkie przejawy nieuzasadnionego
                      podejscia do Niemcow. Mm do tego prawo i nigdy z niego nie zrezygnuje!
                      Dlaczego? - Bo Niemcow znam od podszewki!
                      • ira.nie.siad Re: ira.nie.siad 19.08.06, 16:48
                        Nie chodzi tutaj o twoje (zle) doswiadczenie z Niemcami. Chodzi raczej o to, ze
                        twoja "ostra" krytyka ma (bazujac na tym co ty tu wypisujesz) malo sensu. Co
                        oznacza "nieuzasadnione podejscie do Niemcow"? Albo twoje oswiadczenie, ze
                        "Niemcow znasz od podszewki"? Przypuszzcam, ze ani niemieckiego nei znasz ani
                        nigdy (w powojennych) Niemczech nie byles.
                        • wet3 Re: ira.nie.siad 19.08.06, 17:15
                          ira.nie.siad napisała:

                          > Nie chodzi tutaj o twoje (zle) doswiadczenie z Niemcami. Chodzi raczej o to,
                          ze
                          > twoja "ostra" krytyka ma (bazujac na tym co ty tu wypisujesz) malo sensu. Co
                          > oznacza "nieuzasadnione podejscie do Niemcow"? Albo twoje oswiadczenie, ze
                          > "Niemcow znasz od podszewki"? Przypuszzcam, ze ani niemieckiego nei znasz ani
                          > nigdy (w powojennych) Niemczech nie byles.

                          Mylisz sie! W Niemczech bylem bardzo wiele razy w latach 1970-1989! Spedzalem
                          czas u zaprzyjaznionej rodziny Niemcow i objezdzilem sporo miejsc. Bylem bardzo
                          ciekaw jak ci "powojenni" Niemcy wygladaja. To, co zobaczylem utwierdzilo mnie
                          w przekonaniu, ze niewiele sie zmienilo! Moze takie wrazenie odnioslem dlatego,
                          ze w tym czasie zylo jeszcze bardzo wielu Niemcow pamietajacych wojne? Nie wiem!
                          Bardzo chcialbym odniesc inne wrazania. Moze w ostatnich 17-tu latach cos tam
                          sie zmienilo? Chyba to jednak za krotki okres czasu. Zreszta caly
                          czas "urzeduje" niejaki Stoiber i wielu jemu podobnych oraz roznego
                          rodzaju "zwiazki" i ziomkostwa, a Steinbach (na ktorej cele rzad niemiecki daje
                          miliony euro) ma wsrod elity nienieckiej solidne poparcie, ktore kamufluje sie
                          na sile. Jakos nie napelnia mnie to optymizmem.

                          • rodack2000 Re: ira.nie.siad 19.08.06, 17:20
                            jkby wg ciebie mieli wygladac dobrzy Niemcy? Bez wlasnego zdania, kochajacy
                            wszystkich Polakow bez wzgledu na ich zachowanie?
                            No jak, wet3?

                            wet3 napisał:
                            > Mylisz sie! W Niemczech bylem bardzo wiele razy w latach 1970-1989! Spedzalem
                            > czas u zaprzyjaznionej rodziny Niemcow i objezdzilem sporo miejsc. Bylem bardzo
                            > ciekaw jak ci "powojenni" Niemcy wygladaja. To, co zobaczylem utwierdzilo mnie
                            > w przekonaniu, ze niewiele sie zmienilo! Moze takie wrazenie odnioslem dlatego,
                            > ze w tym czasie zylo jeszcze bardzo wielu Niemcow pamietajacych wojne? Nie wiem
                            > !
                            > Bardzo chcialbym odniesc inne wrazania. Moze w ostatnich 17-tu latach cos tam
                            > sie zmienilo? Chyba to jednak za krotki okres czasu. Zreszta caly
                            > czas "urzeduje" niejaki Stoiber i wielu jemu podobnych oraz roznego
                            > rodzaju "zwiazki" i ziomkostwa, a Steinbach (na ktorej cele rzad niemiecki daje
                            > miliony euro) ma wsrod elity nienieckiej solidne poparcie, ktore kamufluje sie
                            > na sile. Jakos nie napelnia mnie to optymizmem.
                          • ira.nie.siad Re: ira.nie.siad 19.08.06, 17:27
                            > ciekaw jak ci "powojenni" Niemcy wygladaja. To, co zobaczylem utwierdzilo mnie
                            > w przekonaniu, ze niewiele sie zmienilo! Moze takie wrazenie odnioslem
                            dlatego, ze w tym czasie zylo jeszcze bardzo wielu Niemcow pamietajacych wojne?
                            Nie wiem
                            > !

                            Ale co dokladnie zobaczyles? Znasz Niemcy "przedwojenne" azeby porownac? Czy
                            uwazasz, ze nic sie nei zmienilo od czasow wojennych?
                            • wet3 Re: ira.nie.siad 19.08.06, 18:04
                              Stawiasz bezzasadne i glupie pytanie! Powinno Ci wystarczyc gdy napisalem, ze
                              przezylem okupacje. Wiec chyba wiem jak te szwaby wygladaly, co mowily i co z
                              nami wyprawialy. Czy potrafisz stawiac rozsadne i rzeczowe pytania?
                              • rodack2000 Re: ira.nie.siad 19.08.06, 18:16
                                a moze masz po prostu zal, bo te szwaby rozlozyly was w przeciagu 2 tygodni? a
                                rydzyk smigly tyle obiecywal i chcial isc juz w 1938 na Berlin :))))

                                wet3 napisał:
                                > Stawiasz bezzasadne i glupie pytanie! Powinno Ci wystarczyc gdy napisalem, ze
                                > przezylem okupacje. Wiec chyba wiem jak te szwaby wygladaly, co mowily i co z
                                > nami wyprawialy. Czy potrafisz stawiac rozsadne i rzeczowe pytania?
                              • ira.nie.siad Re: ira.nie.siad 19.08.06, 18:22
                                "przezycie okupacji", aczkolwiek tragiczne, nie oznacza, ze ty (dzisiejsze)
                                Niemcy albo Niemcow znasz.
                          • ira.nie.siad Re: ira.nie.siad 19.08.06, 17:28
                            > Moze w ostatnich 17-tu latach cos tam
                            sie zmienilo? Chyba to jednak za krotki okres czasu. Zreszta caly

                            To co myslisz o Polsce? 17 lat to duzo?
                            • wet3 Re: ira.nie.siad 19.08.06, 18:19
                              Ostatnie 16 (a nie 17!) lat w Polsce gorzej odbieram niz czasy PRL-u! Nie
                              przeprowadzono natychmiast lustracji i dekomunizacji, a w zamian za to
                              Mazowiecki obdarzyl na gruba krecha! W ten sposob dobro zrownano ze zlem,
                              klamstwo z prawda a katow z ich ofiarami. Dzis, gdy Kczory robia bardzo
                              niesmiale malutkie kroczki we wlasciwym kierunku, od Baltyku do Tatr rozlega
                              sie potezne wycie, ze tak nie mozna, ze to faszyzm, ze to nie po katolicku oraz
                              inne tego rodzaju z palca wyssane duperele. NIGDY nie bedziemy normalnie zyc
                              dopoki uczciwie nie rozliczymy sie z przeszloscia. Gdyby 17 lat temu zrobiono
                              co nalezalo, bylibysmy dzis normalnym spoleczenstwem! Jesli chodzi o strone
                              gospodarcza, to czerwoni wygrali w 100% bo przeprowadzili zlodziejska
                              prywatyzacje. Maja dzis pelne kabzy i smieja sie polskiemu robotnikowi prosto w
                              twarz.
                              • rodack2000 Re: ira.nie.siad 19.08.06, 18:22
                                widze ze jestes zgorznknialym, zasciankowym sluchaczem radiomaryja. czy takich
                                starych do mlodziezy wszechpolskiej jeszcze biora?

                                wet3 napisał:

                                > Ostatnie 16 (a nie 17!) lat w Polsce gorzej odbieram niz czasy PRL-u! Nie
                                > przeprowadzono natychmiast lustracji i dekomunizacji, a w zamian za to
                                > Mazowiecki obdarzyl na gruba krecha! W ten sposob dobro zrownano ze zlem,
                                > klamstwo z prawda a katow z ich ofiarami. Dzis, gdy Kczory robia bardzo
                                > niesmiale malutkie kroczki we wlasciwym kierunku, od Baltyku do Tatr rozlega
                                > sie potezne wycie, ze tak nie mozna, ze to faszyzm, ze to nie po katolicku oraz
                                >
                                > inne tego rodzaju z palca wyssane duperele. NIGDY nie bedziemy normalnie zyc
                                > dopoki uczciwie nie rozliczymy sie z przeszloscia. Gdyby 17 lat temu zrobiono
                                > co nalezalo, bylibysmy dzis normalnym spoleczenstwem! Jesli chodzi o strone
                                > gospodarcza, to czerwoni wygrali w 100% bo przeprowadzili zlodziejska
                                > prywatyzacje. Maja dzis pelne kabzy i smieja sie polskiemu robotnikowi prosto w
                                >
                                > twarz.
                              • ira.nie.siad Re: ira.nie.siad 19.08.06, 18:26
                                Chyba nigdy sie nie rozliczymy, bo z Niemcami od 60-ciu lat nie mozemy. Co
                                kaczory robia takiego poza gadanina i powtarzaniem (w innym obsadzie osobowym)
                                tego co SLD i inni robili.
                              • ira.nie.siad Re: ira.nie.siad 19.08.06, 18:28
                                Gdyby 17 lat temu zrobiono
                                > co nalezalo, bylibysmy dzis normalnym spoleczenstwem!

                                a na kogo ty 17 lat temu glosowales?
                          • i.litzbarski Re: ira.nie.siad 19.08.06, 18:40
                            Zreszta caly
                            > czas "urzeduje" niejaki Stoiber i wielu jemu podobnych oraz roznego
                            > rodzaju "zwiazki" i ziomkostwa, a Steinbach (na ktorej cele rzad niemiecki
                            daje
                            >
                            > miliony euro) ma wsrod elity nienieckiej solidne poparcie, ktore kamufluje
                            sie
                            > na sile. Jakos nie napelnia mnie to optymizmem.
                            >
                            ?????????
                            bardzo mistyfikujesz, moj drogi. poczytaj o ziomkach wg slownika
                            rzeczpospolitej:
                            Słownik polityczny
                            Związek Wypędzonych
                            Ostatnia debata o Centrum przeciw Wypędzeniu sprawiła, że tak w Polsce jak i w
                            Niemczech coraz więcej mówi się o organizacjach wypędzonych.
                            Związek Wypędzonych (BdV) jest organizacją społeczną liczącą, według własnych
                            danych, ok. 2 mln członków zgrupowanych w 21 ziomkostwach w całych Niemczech.
                            Ziomkostwa mają swe organizacje regionalne. Ideologia związku jest ściśle
                            związana z pojęciem "wypędzenie". W Niemczech nie używa się w zasadzie
                            określenia przesiedleńcy. Termin "wypędzony" został po raz pierwszy
                            zdefiniowany w ustawie z 1953 r. Jest powszechnie stosowany i w przeciwieństwie
                            do języka polskiego nie ma zabarwienia emocjonalnego. Związek Wypędzonych
                            powstał formalnie w 1957 r. z połączenia dwóch organizacji wypędzonych,
                            działających od 1949 r.
                            Ideologiczne ramy działania związku wyznacza treść Karty Wypędzonych ze Stron
                            Ojczystych podpisana przez trzydzieści osób w Stuttgarcie w 1950 r. Wypędzeni
                            zrzekli się w niej "zemsty i odwetu " i zażądali, aby "prawo do stron
                            ojczystych " (Heimat) zostało uznane za jedno z praw fundamentalnych "danych
                            ludzkości przez Boga". W konsekwencji wypędzeni domagali się odszkodowań za swe
                            mienie znajdujące się poza granicami Niemiec.
                            Przedstawiciele BdV nie zrezygnowali do dzisiaj z żądań "symbolicznych
                            odszkodowań". Tak jest w wypadku Polski. W stosunku do Czech pojawiają się
                            koncepcje stworzenia fundacji, której miałaby zostać przekazana część byłych
                            niemieckich nieruchomości.
                            W karcie nie wspomina się ani słowem o drugiej wojnie światowej, a więc o
                            przyczynach wypędzenia. Zresztą termin ten obejmuje nie tylko osoby przymusowo
                            przesiedlone, ale i wiele innych kategorii, np. Niemców przesiedlanych na
                            tereny Rzeszy jeszcze w czasie wojny czy ewakuowanych przez władze z obszarów
                            zajmowanych przez Armię Czerwoną, a nawet Niemców, którzy emigrowali do Niemiec
                            do 1992 r., czyli momentu nowelizacji ustawy z 1953 r.
                            W ujęciu BdV status wypędzonego jest dziedziczny. W NRD przesiedleńcy nie mieli
                            żadnego specjalnego statusu prawnego. Pierwsza społeczna organizacja
                            wypędzonych powstała tam dopiero po zjednoczeniu i przyłączyła się następnie do
                            BdV. Związek sprzeciwiał się uznaniu granicy na Odrze i Nysie i nawiązywaniu
                            kontaktów z Polską do czasu, gdy Polska zgodzi się na ustępstwa graniczne oraz
                            zagwarantuje prawa mniejszości niemieckiej.
                            Niektórzy członkowie BdV, w tym obecna przewodnicząca Erika Steinbach,
                            głosowali w 1991 r. w Bundestagu przeciwko ratyfikacji polsko-niemieckiego
                            traktatu potwierdzającego istniejącą granicę.
                            Piotr Jendroszczyk z Berlina

                            o teraz moj komentarz do tego.
                            1. czy pani steinbach w momencie glosowania nie miala miec prawa wlasnego
                            zdania na temat granicy na odrze i nysie?
                            2. czy pani steinbach po oficjalnym ustawowym uznaniu trwalosci granicy polsko-
                            niemieckiej wystapila przeciwko tym postanowieniom?
                            3. czy roszczenia cywilne bylych wypedzonych nie zgodne sa z prawem europejskim?
                            4. czy te roszczenia sa popierane przez polityke rzadu federalnego?
                            5. czy wypedzeni z pomorza, prus i slaska niemcy maja obowiazek dziekowania
                            polsce za ich los?
                            6. czy czlowiek, ktory utracil swoja ojcowizne (heimat)i caly dobytek nie ma
                            prawa na uznanie jego osobistych krzywd
                            7. czy akt wypedzenia z europy srodkowo-wschodniej ok. 15 milionow niemcow -
                            najwieksza czystka etniczna w dziejach ludzkosci - nie zasluguje na
                            upamietnienie w formie stalej ekspozycji miedzynarodowej o wszelkich aktach
                            pogromow i wypedzania na calym swiecie?
                            8. czy polacy maja prawo przywlaszczania sobie dzwonu z "gustloffa"?
                            9. czy rozmawial pan kiedys z jakims lwowiakiem czy polskim litwinem o
                            kompleksie utraty ojczyzny?
                            10. czy jest tak trudno zrozumiec, ze prawo do ojczyzny jest rzeczywiscie
                            najstarszym i najwazniejszym prawem czlowieka? ( nie bez powodu wypedzenie
                            adama i ewy z raju bylo najwyzsza forma kary)
                            11. czy krzywdy i cierpienia wypedzonych zasluguja na zapomnienie lub
                            manipulacje?

                            pani steibach nie jest potworem. ona chce tylko dobrze sluzyc swojej klienteli.
                            i poki czas pragnie spelnic ostatnia wole wielu starcom, ktorzy do dzis nie
                            doczekali sie uznania ich krzywd i cierpien. w trakcie akcji przesiedlenczych
                            zginelo z wyczerpania, gwaltow, chorob i egzekucji ok 2 miliony ludzi.

                            jesli to maja byc skutki II wojny swiatowej, to wojna ta trwala znacznie dluzej
                            niz maj 1945 i po stronie ofiar nie stala zbrodnicza armia hitlerowskich
                            niemiec...

                            pragne tylko jednego: niech pan na moment zmieni perspektywe!

                            z tego miejsca pozdrawiam pania steinbach i dziekuje jej za pelna poswiecenia
                            prace na rzecz tych sentymentalnych, czesto niepoprawnych, jakze samotnych i
                            podstarzalych starych naszych polskich niemcach! :)
                      • fan_of_1795 Re: ira.nie.siad 19.08.06, 16:53
                        wet3 napisał:

                        > Nienawisc jest uczuciem dla mnie obcym. Mialem je jeszcze zaraz po wojnie.
                        > Zrozumialem jesnak szybko, ze trzeba sie jej wyrzec i pewne rzeczy pozostawic
                        > poza soba, aby moc prowadzic zycie mormalnego czlowieka, mimo, ze moj ojciec
                        > spalony zostal w Stutthofie a szwaby zabraly nam wszystko, co posiadalismy.
                        > Tym niemniej zawsze bede ostro krytykowal wszelkie przejawy nieuzasadnionego
                        > podejscia do Niemcow. Mm do tego prawo i nigdy z niego nie zrezygnuje!
                        > Dlaczego? - Bo Niemcow znam od podszewki!


                        Coz, jeden z moich dziadkow byl na robotach w Niemczech, drugi ukrywal sie przed nimi w Generalnej Gubernii (dwa razy napadli na niego bandyci z AK i doszczednie go okradli), wujek byl w obozie... I co? Znali Niemcow od podszewki i jakos nie zaszczepili mi do nich nienawisci. Dziwne...
                        A poza tym wkurza mnie takie licytowanie sie dziadkami, ojcami i wujkami.
                        W taki sposob fatalnie sie rozmawia. Bo przeciez kazdy kocha dziadka i ojca.

                        Krytykowac to sobie Niemcow mozesz, ale nie posluguj sie klamstwami.
                        Ja nie chce czytac bzdur, tylko przemyslane racjonalne wypowiedzi.

                        Slowo "Szwaby" nie jest wyrazem nienawisci? Ok, wierze. Dlatego ja czesto posluguje sie pojeciami "polaczkowie", "polszewicy", "polszewia" czasem "polskie malpy". Takze nie robie tego z nienawisci. Po prostu rowniez lubie surowo krytykowac. A to co pisze o nas Polakach uwazam za uzasadnione. Bo mieszkam w jednym z najwiekszych miast w Polsce od urodzenia i znam Polakow od podszewki.
                  • fan_of_1795 Re: ira.nie.siad 19.08.06, 16:45
                    wet3 napisał:


                    > I znow szwabolubna mentorka pojawila sie na horyzoncie! A kto ciebie
                    > oswiecil i
                    > powiedzial, ze nienawidze Niemcow, idiotko? Nawet nie jestes w stanie odroznic
                    > surowej krytyki od nienawisci i beznadziejnie wymadrze=asz sie, gasko! Brzydze
                    > sie hipokrytami twego pokroju, ktorzy wypisuja glupstwa, nie znaja historii
                    > Polski, pchaja sie w obce tylki bez wazeliny i przynosza Polsce wstyd.


                    Przesadziles, oj, jak przesadziles.
                    To, ze nie podziela twojego pogladu na sprawy historii, to jeszcze nie znaczy ze jest szwabolubna. Moze po prostu prawdolubna?
                    Ja tez sie z toba nie zgadzam. Wy tutaj regularnie klamiecie. Ale przeciez to nic nowego, nie bede rozwijal tematu.
                    A inna sprawa - co jest zlego w szwabolbnosci? TO jakis problem dla ciebie? Jestes w stanie wojny z Niemcami?
                    Jeslibys faktycznie znal historie, to drzemalaby w tobie spora doza podziwu dla naszych zachodnich sasiadow. Oni rzeczywiscie maja sie czym pochwalic. Z tego co obserwuje, to spora rzesza piszacych tutaj tak naprawde zdaje sobie z tego sprawe i dlatego wlasnie tak agresywnie atakuje Niemcow na forum gdzie nie ma zadnego Niemca! Po prostu wiecie, ze oni zawsze byli lepsi i to nie pozwala wam zachowac dystansu.
                    Ja pomimo tej wiedzy nie mam w sobie tyle do nich nienawisci. Po prostu takie sa fakty. Mozna probowac to zmienic, ale to wymaga pracy. Pracy w polu i fabryce a nie pracy nad historia! Wyluzuj koles. Szwabolubnosc nie moze byc potepiana. Wiecej - to godna postawa.
                    Nie, nie! Ty nie znasz historii, nie mozesz. Historia, ktorej sie uczylismy w szkole to karykatura historii. Pisali ja nieuczciwi ludzie. Owszem, jest grupka uczciwych (uwazam, ze Jasienica byl jednym z nich), ale... jakos nie sa w modzie.
                    Piszesz, ze nie nienawidzisz Niemcow, jestes tylko surowym krytykiem.
                    Przyznam, ze wg mnie ich nienawidzisz. Tak to wyglada przynajmniej. Chcialbym abys tak surowym krytykiem byl wobec nas samych. Dlaczego? A bo to moze pomoc nam w przyszlosci choc w czesci nadrobic dzielacy nas wobec nich ooooogromny dystans. Bo prawde mowiac kulturowo i materialnie jestesmy lata swietlne za nimi. I druga wojna swiatowa nic tutaj nie zmienia.
                    Przepros kolezanke i popraw sie.
                    Moze beda jeszcze z ciebie ludzie.
                • prophets_of_doom Extermination of German nation fan 19.08.06, 16:22
                  ira.nie.siad napisała:

                  > ty zaslepiony durna nienawiscia do Niemcow i wszystkiego co niemieckie mowisz o
                  > "prawdomownosci", hahaha

                  Zaślepieni durną nienawiścią ale do Polaków i wszystkiego co polskie są takie
                  jak o nicku "fan of 1795".
                  Taki z GraSSmana autorytet moralny jacy jego obrońcy
                  • ira.nie.siad Re: Extermination of German nation fan 19.08.06, 16:28
                    obie postawy sa chyba troche "niezdrowe"?
              • fan_of_1795 Re: fab_of_1795 19.08.06, 16:12
                wet3 napisał:

                > Zapomnialas o jednym. Droga do prawdziwej wielkosci jest PRAWDOMOWNOSC.
                > PS

                O prawdomownosci to ty nie pisz na tym forum, w tym kraju bo Prawdomownosc sie zdenerwuje


                > A czy powiedzialem cos zlego na temat bratania sie Grassa z Polakami?

                Nie, to ja powiedzialem.
                Zle zrobil, ze sie bratal. Teraz sa skutki.
                Oczywiscie "skutki" to troche na wyrost powiedziane, bo prawdziwa szajba to ma miejsce tylko tutaj w zascianku Europy. Generalnie Grass pewnie ma w dupie, co tutaj wygaduja w telewizji i pisza w prasie. Tym niemniej jednak, wspomniane bratanie nie wyszlo mu na zdrowie.
          • edek47 Re: Steinbachowna chciala Grassowi tylko dowalic. 19.08.06, 15:21
            Ale dla mnie GUENTER GRASS NIE JEST HIPOKRYTA,bo nic nie przeskrobal jako
            zolnierzyk SS.
    • bogusabcd wstąpił na ochotnika a nie został wcielony 19.08.06, 14:09
      to jest duza różnica a wyborcza jak zwykle uważa że ciemny tłum nie powinien
      wiedzieć za dużo bo może dojść do niewłaściwych wniosków. Grass chciał jako 15
      latek wstąpić do marynarki (i służyć na łodziach podwodnych), ale go nie
      przyjęto. Dodatkowo był członkiem hitler jugend również ochotniczo. Sam twierdzi
      że w pełni popierał nazizm. W wieku 17 lat wstąpił do brygady pancernej SS
      znanej jako Frundsberg. Przez 60 lat się ukrywał i udawał przyjaciela Polaków.
      Wszyscy SSmani zasługują na śmierć
      • fan_of_1795 Re: wstąpił na ochotnika a nie został wcielony 19.08.06, 14:15
        bogusabcd napisała:

        > to jest duza różnica a wyborcza jak zwykle uważa że ciemny tłum nie powinien
        > wiedzieć za dużo bo może dojść do niewłaściwych wniosków. Grass chciał jako 15
        > latek wstąpić do marynarki (i służyć na łodziach podwodnych), ale go nie
        > przyjęto. Dodatkowo był członkiem hitler jugend również ochotniczo. Sam twierdz
        > i
        > że w pełni popierał nazizm. W wieku 17 lat wstąpił do brygady pancernej SS
        > znanej jako Frundsberg. Przez 60 lat się ukrywał i udawał przyjaciela Polaków.
        > Wszyscy SSmani zasługują na śmierć


        Zabilbys mnie?
      • fan_of_1795 Re: wstąpił na ochotnika a nie został wcielony 19.08.06, 14:16
        bogusabcd napisała:

        > Przez 60 lat się ukrywał i udawał przyjaciela Polaków.


        Co do jednego masz racje - niewarto byc przyjacielem Polakow. Predzej czy pozniej cie opluja.
        Grass juz dostal nauczke.
        A przyjaciol systematycznie nam ubywa.
      • sclavus Re: wstąpił na ochotnika a nie został wcielony 19.08.06, 15:52
        bogusabcd napisała:

        > to jest duza różnica a wyborcza jak zwykle uważa że ciemny tłum nie powinien
        > wiedzieć za dużo bo może dojść do niewłaściwych wniosków. Grass chciał jako 15
        > latek wstąpić do marynarki (i służyć na łodziach podwodnych), ale go nie
        > przyjęto. Dodatkowo był członkiem hitler jugend również ochotniczo. Sam
        twierdz
        > i
        > że w pełni popierał nazizm. W wieku 17 lat wstąpił do brygady pancernej SS
        > znanej jako Frundsberg. Przez 60 lat się ukrywał i udawał przyjaciela Polaków.
        > Wszyscy SSmani zasługują na śmierć

        Gó.. wiesz a rżniesz mędrca....
        Mając piętnaście lat, zgłosił się ochotniczo z prośbą o przydział w
        marynarce.... po dwóch latach został powołany (koniec 1944 roku) z przydziałem
        do Waffen SS.... i ta przygoda trwała 7 tygodni.... :(
        Nie manipuluj więc i nie siej demagogii....
        A taki mędrzec jak ty... nawet nie wiedział, że na dupie ma przedział :)
    • wojtek2784 Günter Grass to niemiecki Konrad Wallenrod... 19.08.06, 14:36
      Cyrk to będzie w Polsce za parę tygodni jak będą promować polskich Konradów
      Wallenrodów i będą pod niebiosa wynosić ich zasługi.
      Grass był młodym chłopcem jak popełnił błąd. Ale był już dorosłym człowiekiem
      jak swą przeszłość ukrywał i wygłaszał opinie z Olimpu.
      W Polsce ogromna liczba osób kolaborowała z reżimem komunistycznym , a teraz
      stroi się w piórka zwolenników demokracji i wolności obywatelskich.
      Oni to robili jako dorośli ludzie.
      • edek47 Podaj nazwiska... 19.08.06, 14:52
        TYCH W PIORKACH.Teraz juz za to nic nie grozi.
    • immelmann Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 14:56
      Zastanawiam się kiedy nadejdzie dzień, gdy Niemcy wreszcie spojrzą "własnymi
      oczami" na historię swojego kraju. Gdy wyjdą z kompleksu pokonanego,
      zgniecionego narodu. Gdy będą mieli odwagę powiedzieć: tak służyłem w Waffen
      SS, Luftwaffe, Panzerwaffe, Deutsche Afrika Korps...( itp. niepotrzebne
      skreslić) i nie wstydzę się tego! Walczyłem za mój kraj bo taki miałem
      obowiązek moralny! Niestety historię piszą zwycięzcy i oni też wydają wyroki.
      Dlatego też o:

      1) niemieckich pilotów ostrzelanych kiedy ratowali się skokiem ze spadochronem
      we wrześniu 39, lub podczas Battle of Britain,

      2) jeńców niemieckich na froncie wschodnim (o ile w ogóle czerwonoamiści brali
      jeńców) wykończnych, zagłodzonych potem w niewoli,

      3) setki tysięcy kobiet dzieci i starców zamordowanych w okrutny sposób bombami
      fosforowymi podczas dywanowych nalotów na miasta niemieckie,

      4) również setki tysięcy mieszkańców miast Japonii o Hiroszimie i Nagasaki nie
      wspominając,

      5) cywilnych japońskich mieszkańców takich wysp jak Iwo Jima czy Okinawa
      zamordowanych bestialsko przez "amerykańskich chłopców",

      o nich wszystkich nikt nigdy się nie upomni. Bo przecież po drugiej stronie
      mamy tylko bohaterów i dumnych weteranów.
      Hipokryzja i zakłamanie tego świata jest wprost porażające.
      I nie ma tu nic, powtarzam nic do rzeczy kto wywołał tę wojnę ani zbrodnie
      rasistowskie Rzeszy. Bo to zupełnie inny temat. Ale Niemcy pozwolili sobie
      wmówić, że podczas IIWS cały naród się schańbił. Podoba mi się postawa premiera
      Japonii Koizumiego, ktory co roku odwiedza świątynię poświęconą pamięci
      poległych żołnierzy japońskich, mimo protestów wrogich Chin i Korei. Bo to że
      wsród nich byli niewątpliwi zbrodniarze, jak powtarzam nie ma nic do rzeczy!
      • jan_r_k Niemcy nie mają się czego wstydzić! 19.08.06, 15:17
        Niemcy to kulturalny naród, znienawidzony przez niżej od nich stojących
        sąsiadów i mniejszości. Typowy Niemiec był dobrze wykształcony, kulturalny, i
        był w całości poświęcony swojej rodzinie. Wieczór spędzał muzykując z żoną i
        gromadką dzieci - grali razem kwartety Brahmsa. Potem zakładał mundur i szedł
        na nocny patrol. Spotkawszy po godzinie policyjnej młodą matkę z niżej
        stojącej narodowości z dzieckiem na ręku, brał to dziecko za nóżki i rozbijał
        mu główkę o mur. Nie musiał wcale strzelać (cytując Grassa).

        Jan K.
        • edek47 Re: Niemcy nie mają się czego wstydzić! 19.08.06, 15:39
          Zwyrodnialcy sa w kazdym narodzie,ALE UOGOLNIENIE TEGO DO CALEGO NARODU jest
          zwykla przesada i propaganda.
          • immelmann Re: Niemcy nie mają się czego wstydzić! 19.08.06, 16:09
            edek47 napisał:

            > Zwyrodnialcy sa w kazdym narodzie,ALE UOGOLNIENIE TEGO DO CALEGO NARODU jest
            > zwykla przesada i propaganda.


            Zgadzam sie całkowicie....i to jest sedno całej dyskusji...zarzuty wobec
            Grassa są właśnie skutkiem totalnego uogólnienia
      • fan_of_1795 Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 15:26
        immelmann napisał:

        > Zastanawiam się kiedy nadejdzie dzień, gdy Niemcy wreszcie spojrzą "własnymi
        > oczami" na historię swojego kraju. Gdy wyjdą z kompleksu pokonanego,
        > zgniecionego narodu. Gdy będą mieli odwagę powiedzieć: tak służyłem w Waffen
        > SS, Luftwaffe, Panzerwaffe, Deutsche Afrika Korps...( itp. niepotrzebne
        > skreslić) i nie wstydzę się tego! Walczyłem za mój kraj bo taki miałem
        > obowiązek moralny! Niestety historię piszą zwycięzcy i oni też wydają wyroki.
        [...]


        Mam podobne zdanie.
        • i.litzbarski Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 16:40

          Drugie wypedzenie Grassa?

          Ale spojrzmy najpierw na gdanska liste honorowych
          obywateli miasta: m.in.George Bush senior- byly dyrektor zbrodniczej CIA i jako
          prezydent USA sprawca inwazji na Paname. Oraz oczywiscie nasz hollywoodzki
          pupilek Ronald Reagan ze swoja perwersyjna spirala zbrojen i afera contras...(
          zreszta on osobiscie z Helmutem Kohlem skladal podczas oficjalnej wizyty w
          Niemczech kwiaty na grobach poleglych ss-manow). No tak, jakis tam jankes to co
          innego. Z nim to nawet do piekla, do Iraku pomaszerujemy! Krucjata! A teraz
          czepiamy sie smarkacza Ginterka Grassa bo niby ss-mann i w ogole. To pewnie on
          rozpetal wojne swiatowa. A przeciez chlopak chcial sie tylko wyrwac z chaty, bo
          dosc mial tego rodzinnego kaszubsko-niemiecko-polskiego stresu. Faktem jest, ze
          zglosil sie on na ochotnika. Liczac jednak moze na to, ze skieruja go do sluzby
          w u-bootach lub cos w tym stylu. Wowczas odrzucono jego wniosek. Dopiero po
          latach, kiedy Niemcy
          znajdowaly sie w defensywie i Ginter Grass byl prawie w wieku poborowym,
          wezwano go do sluzby. I tu, masz ci babo los,te nieszczesne waffen-SS.Zreszta
          wowczas jeszcze nie znane wszystkim jako przestepcza organizacja. Do tego
          momentu potrafie Grassa jeszcze jakos zrozumiec. Coz wojna i glupie czasy.
          Jednak mniej mam wyrozumialosci dla tego PRZEMILCZENIA. Grass byl bowiem nie
          tylko swietnym pisarzem, lecz przede wszystkim instancja moralna lewicowych
          intelektualistow. Fakt jego sluzby wojskowej w formacji ss jest w tym
          kontekscie duzym skandalem, tzn. raczej to, ze dopiero teraz do tego sie
          przyznal. Niemiecka opinia publiczna jest zaskoczona i zbulwersowana. Mieszkam
          w tym kraju i jestem tego naocznym swiadkiem. Troche sie nawet ciesze, bowiem
          na nowo podjeto dyskusje o "niemieckiej winie" i jej mrocznym cieniu w
          powojennej rzeczywistosci. Grassowi zabraklo odwagi i sily aby sie z tym
          objawic. WSTYD i CHANBA byla jego upiorem. Ja tez bym sie wstydzil i tez pewnie
          bym milczal. Ale nie stronil bym przez to od zmagan o lepszy, sprawiedliwy i
          pokojowy swiat. Druga wojna swiatowa byla dla wszystkich nas nauka i
          ostrzezeniem. Ginter Grass w calej swej powojennej tworczosci i politycznej
          aktywnosci dal swiadectwo cywilnej odwagi i moralnosci. Byl m.in.
          wspolarchitektem pomostu pojednania miedzy naszymi narodami. Jego literackie
          dzielo bedzie najlepszym i najzywotniejszym ambasadorem miasta Gdanska i Kaszub
          jeszcze przez kolejne setki lat. I to chyba sie liczy, moi drodzy! Nie badzmy
          malostkowi. Przeciez wielu z nas ma jakiegos trupa w szafie i nie udawajmy, ze
          to i owo nas strasznie dziwi. "Blaszany bebenek" jest do dzis miejscami
          szokujaca i prowokujaca historyjka. Ach ten rezolutny Oskar! :) Powiedzmy
          sobie, ze to najnowsze przewinienie Grassa jest ostatnim figlem malego Oskara.
          Wlasciwie dopiero od teraz ten karzelkowaty Oskar/Grass zaczyna rosnac w moich
          oczach. Dziekuje za ostatni akt odwagi, panie Grass. Jesli zas chodzi o polskie
          elity intelektualne i polityczne, to radzilbym lepiej powrotu do wlasnych
          drzwi, do rozliczenia sie z wlasna historia i biografia . Tzw. gruba kreska
          okraglego stolu jest dosc krucha barykada, by teraz profitowac sie "skandalem"
          Grassa...Lekajmy sie raczej naszych Kaczorow i Bushow, ktorzy swiat najchetniej
          maluja w kategoriach czarne i biale, dobro i zlo...Wszystko jest relatywne, a
          prawda lezy zwykle gdzies posrodku.
          Najpierw mielismy upadek muru berlinskiego i teraz bedziemy miec upadek tzw.
          autorytetow moralnych. Ci moralisci to wytwor przewaznie lewicowego spektrum
          lub calej tej religijnej braci. Po co to komu w ogole? Ja na tych wszystkich
          wieszczy i liderow spogladam z duza ostroznoscia. Nie uznaje ludzkich
          autorytetow. Czlowiek to wiecej niz jego wymysly i wartosci. Czlowiek jest
          czasem slaby i ulegly. Nawet starozytni bogowie i herosi mieli brzydkie
          nawyki...Dla mnie licza sie wartosci i nasz globalny etos. Ginter Grass wykazal
          sie w swoim zyciu wielka sumiennoscia i odwaga. Dla wielkiej sprawy byl on
          wielki. Jako prywatny czlowiek byl jednym z nas: z krwi i kosci, z
          nadcisnieniem i podcisnieniem, raz syty i czasem bardzo glodny.
          Pana Grassa nadal jednak uznaje za kogos nieprzecietnego. Wraz z tym wyznaniem
          i ubolewaniem stal sie dla mnie nawet bardziej wiarygodny. Jego dojrzaly
          swiatopoglad przeciez wcale nie ulegl zmianie. Ton jego publicznych wypowiedzi
          pewnie nieco struchleje. I slusznie. Krytyka? Tak! Ale bez tych wykrzyknikow i
          patosu.

          Grass jest Gdanszczaninem od urodzenia. Tego nie zmieni nawet Lech Walesa. To
          raczej miasto Gdansk ozdobilo sie nazwiskiem Grassa. No ale miejsza z tym!
          Grass, wystawa wypedzonych, baltycki rurociag etc. Jak widac zawsze znajdzie
          sie jakis powod zeby skakac sobie do gardla. Na domiar zlego Polacy upominaja
          sie zwrotu dzwonu z zatopionego "Gustloffa", ktory teraz symbolicznie uzupelnia
          miedzynarodowa ekspozycje o wypedzeniach. To jest tak jakby np. Rusek
          wydobyl "Tytanika" i nie chcial go udostepnic Anglikom i Amerykanom...Przy czym
          katastrofa niemieckiego statku byla iloscia ofiar wielokroc tragiczniejsza.
          Niech ktos mi prosze wyjasni, o co w tym wszystkim tu chodzi i na czym ma sie
          to jeszcze skonczyc?
      • edek47 Przeciez Niemcy wcale sie nie wstydza... 19.08.06, 15:46
        ze walczyli za ojczyzne,MAJA TYLKO OBIEKCJE W WYPADKU SS.
        • rodack2000 Re: Przeciez Niemcy wcale sie nie wstydza... 19.08.06, 16:15
          edek47 napisał:

          > ze walczyli za ojczyzne,MAJA TYLKO OBIEKCJE W WYPADKU SS.

          nalezy rozrozniac SS od WaffenSS
        • immelmann Re: Przeciez Niemcy wcale sie nie wstydza... 19.08.06, 16:19
          edek47 napisał:

          > ze walczyli za ojczyzne,MAJA TYLKO OBIEKCJE W WYPADKU SS.


          Prosty przykład:

          1) brytyjski wteran RAF-u, sympatyczny dziadek z fają w ustach z pasją
          opowiadający wnukom o pełnej przygód służbie w lotnictwie bombowym podczas
          IIWS. Realnie? Facet ma powiedzmy za sobą 150-200 misji, każda oznaczała
          bombardowanie jakiegoś celu...w przypadku RAF-u były to naloty nocne,
          powierzchniowe na ---ludność cywilną, miasta -
          • edek47 To , co napisales jest prawda i rownoczesnie... 19.08.06, 16:43
            nia nie jest.Drezno i inne miasta niemieckie byly bombardowane w odwecie za
            bombardowanie Londynu i innych miast w calej niemal Europie.Nie mozna pilotow
            bombowcow traktowac jak JEDNOSTKOWYCH zbrodnirzy wojennych.Z wyznaniem Grassa
            nie ma to zadnego zwiazku.
            • rodack2000 Re: To , co napisales jest prawda i rownoczesnie. 19.08.06, 17:13
              edek47 napisał:

              > nia nie jest.Drezno i inne miasta niemieckie byly bombardowane w odwecie za
              > bombardowanie Londynu i innych miast w calej niemal Europie.Nie mozna pilotow
              > bombowcow traktowac jak JEDNOSTKOWYCH zbrodnirzy wojennych.Z wyznaniem Grassa
              > nie ma to zadnego zwiazku.

              bombardowanie Londynu? gdyby Niemcy chcieli, to by kontynuowali to
              bombardowanie, ale nie chcieli. jak myslisz dlaczego?

              a coz to takiego zbombardowali w tym Londynie, wiesz moze?
              • edek47 Re: To , co napisales jest prawda i rownoczesnie. 19.08.06, 18:21
                Pewnie,Niemcy,jak by tylko chcieli,to by z palcem w dupie wygrali II w.s., ale
                nie chcieli... jak myslisz,dlaczego?...Nie wiesz?!...Bohaterscy Niemcy zrobili
                to na zlosc HITLEROWI,KTORY ICH TERRORYZOWAL i w dosatku byl przybleda, byl
                Austriakiem.
      • kelob3 szkoda ze sowieci nie zajeli całych Niemiec 19.08.06, 16:10
        mysle ze wtedy ci co wypisuja podobne bzdety jak immelmann zrozumieliby (jesliby
        przezyli)lepiej mieszkancow tz.Europy Wsch.Kto jak kto ale Europa Wsch.to raczej
        nie sa ci zwyciescy.Zaraz jakis cymbal napisze ze i bardzo dobrze no ale
        cymbalow takich jak immelmann nam nie brak.
      • wojtek2784 Re: Immelmann, ty okrótnie bredzisz 19.08.06, 16:38
        Niemcy to naród zdyscyplinowany do przesady. Ktoś musi odpowiadać za własne
        skundlenie i podporządkowanie się sukinsynom z NSDAP.
        Nie ma nic nadzwyczajnego w Niemcach , ani w żadnym innym narodzie Europy.
        Gunter Grass nie jest najlepszym przykładem typowego Niemca. To jest znakomity
        pisarz. W Polsce kolobarowało z reżimem komunistycznym wielu obecnych
        prominentnych polityków i urzędników. Oni wiedzieli o Katyniu, ponieważ wiedza
        na ten temat była powszechna. Jednak im to nie przeszkadzało w robieniu kariery
        która ich doprowadziła do tego miejsca w którym się obecnie znajdują. Jeżeli
        rozlicza się Grassa , za 7 tygodni w SS , to trzeba rozliczyć tych cwaniaków co
        robili kariery komunistyczne, za ich lata kolaboracji z reżimem komunistycznym.
        Politycy powinni zamilknąć myśląc o Grassie.
        • i.litzbarski Re: Immelmann, ty okrótnie bredzisz 19.08.06, 16:43
          Jeżeli
          > rozlicza się Grassa , za 7 tygodni w SS , to trzeba rozliczyć tych cwaniaków
          co
          >
          > robili kariery komunistyczne, za ich lata kolaboracji z reżimem
          komunistycznym.


          slusznie! dokladnie tak jak ja tylko lepszymi i krotszymi slowami! :)
      • girlblue Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 21:32
        Drogi Mannie , wzrusza ciebie los ofiar po stronie przegrywających, w tym
        przypadu akurat to oni wywołali wojnę, można by powiedzieć,że to ,że się o te
        ofiary nikt nie upomina to kara dla najeźdźców, ale tak nie jest, bo ta kara
        nie skutkuje i ciągle coś popycha nasz ludzki gatunek do wojny, wystarczy się
        rozejrzeć po świecie. Reasumując wojna jest ciągle atrakcyjna mimo rozlicznych
        ofiar i uciążliwości, kieruje się swoją własną logiką i dynamiką,to samo
        dotyczy zachowań powojennych, w tym oceny kto bardziej ucierpiał i jak
        są ,,czczone" ofiary . Niestety tak było, jest i będzie i niech ci się nie
        wydaje, że to da się zmienić.
    • zhk Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 15:06
      Gó..arz 17-letni gó.. wiedział czym pachnie SS i co robi. Za to co inni
      robili w tmy wiku powinno się wieszać publicznie w takim razie. Benedykt teżbył
      w Hitlerjugend... I co ma abdykowaćz tego powodu.
      A Wałęsa z muchami w nosie przechodzi jużsamego sibie. Burak teżzostał burakiem
      mimo zasług (przypadkowych z resztą - historia tak sięmu potoczyłaa...
    • justykob Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 15:09

      Za chwile wmieszamy w to papieża a potem Piłsudskiego. Zostańmy jednak przy
      Grassie. My Polacy zaawsze bylismy pierwsi osadzaniu, krytykowaniu i pluciu
      innym w twarz. Szkoda, że samiwłasnej głupotu i żałosnej nietolerancji nie
      widzimy. Od wieków,Trzeba byc idiotą by 16, 17-letniego chłopaka potepiac za
      głupotę! Każda jego książka jest oskarżaniem faszyzmu, nasizmu itd. I to sie
      liczy. Epizod bez znaczenia, a eksperci kalibru panów Kurskich (przepraszam
      brata z Gazety ktorego cenie) i Wierzejskich procz innych tego rodzaju
      półgłówków moga wydawac wyroki na włąsnym podwórku. Z tym zasobem
      rozumku .Ptasiego. Płakac się chce jak si na to patrzy co dzieje sie z tym
      krajem. No ale przyzwolenie idzie z góry - chodź od kurdupli.Poczytajcie co
      PIlch napisała , nie przepadam za nim ale wyjątkowo zgadzam się z każdym słowem
      w "Dzienniku".
      • wet3 Re: justykob 19.08.06, 15:18
        Gkupoty pleciesz. Juz siedmioletnie dziecko wie, ze nie nalezy klamac, krasc i
        zabijac. Czlowiek 15-letni to praktycznie juz czlowiek dorosly! Przypomnij
        sobie, co wiedzialas na tem temat gdy mialas 15 lat? Chyba, ze jestes opozniona
        w rozwoju umyslowem i psychicznym ... ?
        • fan_of_1795 Re: justykob 19.08.06, 17:08
          wet3 napisał:

          > Gkupoty pleciesz. Juz siedmioletnie dziecko wie, ze nie nalezy klamac, krasc i
          > zabijac. Czlowiek 15-letni to praktycznie juz czlowiek dorosly! Przypomnij
          > sobie, co wiedzialas na tem temat gdy mialas 15 lat? Chyba, ze jestes opozniona
          >
          > w rozwoju umyslowem i psychicznym ... ?

          Jestem ciekaw jaka bedziesz mial mine kiedy zaczne dobierac sie do twojej 15letniej corki... Bedziesz pewnie mial to gdzies, bo jest dorosla i dobrze wie co robi...
          No chyba, ze bedziesz mial cos przeciwko, ale nie sadze bo to by oznaczalo, ze jestes "opozniony w rozwoju umyslowym i psychicznym".
          • wet3 Re: fan_of_1795 19.08.06, 17:23
            Chyba mylisz pojecia. Wiedza umyslowa i odroznianie takich pojec jak kradziez,
            klamstwo czy zabojstwo, dobro i zlo sa zanane tak samo przez 15-latka jak i
            doroslego. Nie porownuj tych rzeczy z przyjemnosciami seksu. I tu nawet
            wiekszosc przecietnych 15-latek powie amatorowi "nie".
    • prophets_of_doom Pomyślał sobie GraSSman 19.08.06, 15:26
      pewnego dnia:
      Cholera nie dam rady jednak ukryć tego że byłem w SS
      bo mają odtajnić akta.Więc przyznam się i powiem że nie mogłem
      dalej już z tym żyć napiszę o tym książkę i przy okazji zarobię kupe kasy
      • sclavus Re: Pomyślał sobie GraSSman 19.08.06, 15:48
        prophets_of_doom napisał:

        > pewnego dnia:
        > Cholera nie dam rady jednak ukryć tego że byłem w SS
        > bo mają odtajnić akta.Więc przyznam się i powiem że nie mogłem
        > dalej już z tym żyć napiszę o tym książkę i przy okazji zarobię kupe kasy

        Rzekłeś..... po czym powinieneś wziąć tabletkę....
        A jeszcze lepiej zastrzyczek - szybciej działa :(((
      • kelob3 Re: Pomyślał sobie GraSSman 19.08.06, 15:56
        GraSSman- :)
        • edek47 Re: Pomyślał sobie GraSSman 19.08.06, 16:03
          Jakie to 'pomyslowe i oryginalne'!!Grassman MOZE BYC ROWNIE DOBRZE zydowskim
          nazwiskiem.
      • edek47 A skad wiesz, ze tak wlasnie pomyslal.?.. 19.08.06, 15:57
        Moze Grass nie jest taki inteligentny jak ty.
    • bergman1 dziadka wszyscy się czepiają,wstyd. 19.08.06, 15:46
      za zawalone dziecinstwo.
      • edek47 Re: dziadka wszyscy się czepiają,wstyd. 19.08.06, 16:16
        bergman1 napisał:

        > za zawalone dziecinstwo.
        Bo dziadek ksiazki pisal i otrzymal za nie nagrode Nobla. WYDAJE MI SIE TO
        LOGICZNE I ZROZUMIALE.Gdyby ksiazek nie pisal, pies z kulawa noga interesowalby
        sie jego wyznaniem.
    • rrosemary na wojnie nie ma świętych 19.08.06, 15:47
      mial wtedy 17lat, trzeba brac pod uwage cale jego zycie, a nie tylko epizod
      mlodosci. kto z nas gdyby zyl jako niemiecki 17latek w tamtych czsach nie dalby
      sie poniesc potędze i sile jaka kreowal Hitler?
      • rodack2000 Re: na wojnie nie ma świętych 19.08.06, 16:14
        rrosemary napisała:

        > mial wtedy 17lat, trzeba brac pod uwage cale jego zycie, a nie tylko epizod
        > mlodosci. kto z nas gdyby zyl jako niemiecki 17latek w tamtych czsach nie dalby
        > sie poniesc potędze i sile jaka kreowal Hitler?

        taaak! po koniec 1944. to juz jako kamikadze mialo sie lepsze szanse przezycia
    • szasza7 fan-of 1795 Wiem,że nie rusza się g...bo śmie 19.08.06, 15:56
      rdzi.Już 56 razy kompromituje się pan na forum.Niech pan z niego zejdzie,bo
      trzeba pokój wietrzyć bez przerwy.Niech się pan nie obnosi ze swoim chamstwem i
      prymitywizmem.Dobrze radzę.
    • heraldek A w Polsce tylko ceny cebuli poszly w gore..... 19.08.06, 15:57
      ....tej nieobieranej przez Grassa........
    • kratzer Czy tylko o Grassa tu chodzi? 19.08.06, 16:00
      Ilu Niemców znajdzie w ten sposób drogę do "zrozumienia" wsród "humanitarnych
      sędziów", ze był to tylko ich "błąd młodości". Czzyż całej III Rzeszy nie
      będzie można potraktować jako "błędu młodości", oczywiście młodości
      nienawidzącej "drobnomieszczaństwa"?
    • immelmann Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 16:22
      edek47 napisał:

      > ze walczyli za ojczyzne,MAJA TYLKO OBIEKCJE W WYPADKU SS.

      moja odpowiedź na to - prosty przykład:

      1) brytyjski wteran RAF-u, sympatyczny dziadek z fają w ustach z pasją
      opowiadający wnukom o pełnej przygód służbie w lotnictwie bombowym podczas
      IIWS. Realnie? Facet ma powiedzmy za sobą 150-200 misji, każda oznaczała
      bombardowanie jakiegoś celu...w przypadku RAF-u były to naloty nocne,
      powierzchniowe na ---ludność cywilną, miasta -
    • alert3 Wielki europejczyk SSmanen - europejskie bagno 19.08.06, 16:36
      ...
    • hania.staszek Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 17:06
      To były bardzo trudne czasy i bardzo młody Niemiec,nawet w Gdańsku,miał znikome
      możliwości ich prawidłowej oceny,szczególnie,gdy dom rodzinny nie stwarzał do
      tego warunków.Ważne,że potrafił całym życiem i swoją twórczością walczyć z
      nizizmem i zakłamywaniem historii.Oby wszyscy Niemcy to potrafili i nie tylko
      Oni!!
    • me-e grass z wyrafinowania..zwlekal tak dlugo 19.08.06, 17:58
      ...ten-ss-man ...to cwany ss-man...stuknelo mu juz 80 lat...i kto by
      smial ...ruszyc tak starego ss-mana...przed oblicze...temidy...a tzw wolne
      medium bedzie nas karmic...jakiego to dobrego i szlachetnego... czlowieka
      honoru...mamy w osobie grassa...
      • edek47 Ta twoja temida nie dosc , ze jest slepa... 19.08.06, 18:47
        TO JEST JESZCZE KOMPLETNIE SKRETYNIALA.Za co by tu Grassa osadzic?... MOZE
        PRZESZEDL ZLE PRZEZ ULICE?
    • tludzki4 Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 20.08.06, 23:10
      sądzę ze etyka = moralność u Grassa jest prosta i czytelna, dla mnie też: jak
      posłuszny niemiec o poczuciu nadwartosci z radością przyjął faszyzm. w
      mordowaniu nie widział nic zdrożnego - w czasie I Wojny Niemcy mordowali
      (truli) francuzów gazem!!!! nikt z nich nie zawstydził sie po tamtej wojnie!!!
      A poza tym pamiętajmy bracia i siostry o NRD w której ilość konfidentó STASI
      była równa ilosci obywateli!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka