Dodaj do ulubionych

List w obronie pamięci Jacka Kuronia

    • krzysw73 je się nie dziwie 01.09.06, 08:33
      Przecież walkę z komuną w tym czasie prowadził na pierwszej linii frontu Romek G., wraz z braćmi bliźniakami. Co tam Kuroń, Wałęsa i inni? A ludzie typu Bartoszewski to pewnie walczyli z Niemcami tylko po to, żeby osiągnąć jakieś korzyści, albo wejść w układy. Każdy powinien wiedzieć, że największym bohaterem współczesnej historii Polski jest nasz Najjaśniejszy Prezydent ;-)

      • kapitan_stopczyk Maciej Giertych na spotkaniach z SB milczał.... 01.09.06, 08:43
        Tak się dowiedzieliśmy z jego upublicznionej teczki.
        A jeśli rozmawiał - to o pogodzie.
        No i mamy "pokrzywdzonego".
        Rodzina Giertychów zawsze była na pierwszej linii walki z komuną.
      • roosevelt5 Re: je się nie dziwie 01.09.06, 11:41
        krzysw73 napisał:

        > Przecież walkę z komuną w tym czasie prowadził na pierwszej linii frontu
        Romek
        > G., wraz z braćmi bliźniakami. Co tam Kuroń, Wałęsa i inni? A ludzie typu
        Barto
        > szewski to pewnie walczyli z Niemcami tylko po to, żeby osiągnąć jakieś
        korzyśc
        > i, albo wejść w układy. Każdy powinien wiedzieć, że największym bohaterem
        współ
        > czesnej historii Polski jest nasz Najjaśniejszy Prezydent ;-)
        >

        Tak cię zaślepiło, czy masz w tym jakiś interes?
    • kapitan_stopczyk Nawet jeśli rozmawiał z SB - to co w tym złego? 01.09.06, 08:36
      Z kim miał rozmawiać?
      Z Chinczykami? Z Eskimosami? Z marsjanami?

      Całe szczeście, że w Polsce w 1989r. zwyciężyła koncepcja okrągłostołowego
      kompromisu Wałęsy, a nie np. koncepcja powstaniowo-martyrologiczna róznych
      Giertychów czy innych świrów.

      Mielismy już kilkanaście "moralnie czystych" powstań narodowych z powstaniem
      warszawskim na czele.
      Generałowie Bór-Komorowski czy Pełczyński byli "prawdziwymi patriotami", którzy
      nie poszii na żaden kompromis z okupantem.

      Kosztem 140 tysięcy trupów.
      Ale co tam, nie?

      Uratowali nasz HONOR przeciez.............

      I sami przeżyli - wyjechali na Zachód i dozyli swych dni w luksusach.
    • j_karolak To jakaś farsa. 01.09.06, 08:42
      Przecież nikt nie deprecjonował dobrego imienia Kuronia. ŻW napisało tylko o
      rozmowach, które naprawdę miały miejsce i były całkowicie uzasadnione.
      Środowiska skupione wokół GW same tworzą sobie wroga, by móc ogłosić, że są
      jedyną twierdzą prawdy. A najgorsze, że pogrywaja Jackiem Kuroniem. Ręcę
      opadają!
      • kapitan_stopczyk Deprecjonował Giertych wrzeszcząc o zdradzie. 01.09.06, 08:46
        Nie doczytałeś tego?
      • krzysw73 Re: To jakaś farsa. 01.09.06, 08:47
        wspomij o treści komentarzy, np. Romana G.
        A teraz pomyśl dlaczego tak wielu ludzi sie oburza, w naturalnym odruchu broni dobrego imienia prawdziwego patrioty Jacka Kuronia.
        • kapitan_stopczyk Prawdziwym patriotą był tylko Maciej Giertych. 01.09.06, 08:53
          On rozmawiał z SB tylko o pogodzie.
          • krzysw73 Re: Prawdziwym patriotą był tylko Maciej Giertych 01.09.06, 09:58
            w ten sam sposób Ty rozmawiasz.
          • c.rayback Re: Prawdziwym patriotą był tylko Maciej Giertych 01.09.06, 11:36
            Maciej Giertych? :))))))))))
      • darcy25 Re: To jakaś farsa. 01.09.06, 08:53
        j_karolak napisał:

        > Przecież nikt nie deprecjonował dobrego imienia Kuronia. ŻW napisało tylko o
        > rozmowach, które naprawdę miały miejsce i były całkowicie uzasadnione.
        > Środowiska skupione wokół GW same tworzą sobie wroga, by móc ogłosić, że są
        > jedyną twierdzą prawdy. A najgorsze, że pogrywaja Jackiem Kuroniem. Ręcę
        > opadają!

        Jeszcze kilka lat, a dojdzie do tego,że fakt posiadania dyplomu wyższej uczelni
        istniejącej w Polsce Ludowej, będzie swiadectwem wspólpracy z reżimem
        komunistycznym. A może i swiadectwo urodzenia się w Polsce Ludowej będzie
        szkodliwe. Liczyć się bedzie tylko IIRP,IIIRP i najwieksze uznanie zyskają ci
        urodzeni w Najjasniejszej IV Rzeczpospolitej - to jakas paranoja
        • charybdis Re: To jakaś farsa. 01.09.06, 20:57
          darcy25 napisał:
          "Jeszcze kilka lat, a dojdzie do tego,że fakt posiadania dyplomu wyższej uczelni
          istniejącej w Polsce Ludowej, będzie swiadectwem wspólpracy z reżimem
          komunistycznym. A może i swiadectwo urodzenia się w Polsce Ludowej będzie
          szkodliwe. Liczyć się bedzie tylko IIRP,IIIRP i najwieksze uznanie zyskają ci
          rodzeni w Najjasniejszej IV Rzeczpospolitej - to jakas paranoja"

          Nie będzie, bo bracia Kaczyńscy też mają takie dyplomy, a Lech nawet doktorat, w
          którym powołał się na "socjalistyczną teorię pracy". :)
    • pedrolot Re: List w obronie pamięci Jacka Kuronia 01.09.06, 08:45
      Żałuję tylko, że ten Człowiek, leży na Powązkach obok tej gnidy Kuklińskiego...
      • c.rayback Re: List w obronie pamięci Jacka Kuronia 01.09.06, 11:36
        Sam jestes gnida.
    • gilu33 Re: A ja sobie z termosiku golne, i z duchem Kuro 01.09.06, 08:54
      a czego się mozna spodziewać po ludziach z mentalnośćią folksdojcza ?
    • premier_hiacynt_wielki Jaka KARA powinna spotkac PIsduarow po wyborach 01.09.06, 08:56
      kolejnych do parlamentu??

      Tak sie zastanawiam, za takie zdziczenie, schamienie instytucji panstwa kare
      tych dwoch malych kurdupli powinno poniesc - tylko jaka??? TS to oczywiste, co
      jeszcze??? Dla Jarka Bialoleka to bedzie raj wiec nie ... cos trzeba wymyslec

      Pluja,obrazaja,wyzywaja,pomawiaja wszystkich KARY za to na razie nie poniesli
    • hanszcz List w obronie pamięci Jacka Kuronia 01.09.06, 09:02
      Te wszystkie gnojki, które niegodne są czyścić butów Kuroniowi teraz podniosły
      głowy i tokują. Słuchać hadko. To był jeden z największych ludzi w naszej
      współczesnej historii, mozna się nie zgadzać z jego poglądami - niektórym w
      głowie sie nie mieści, że można wybaczać, rozmawiąć z każdym, bez wzgledu na
      jego przekonania, przyznawać sie do własnych błędów (a Kuroń robił to z wielka
      odwagą), ale nie można mu odmówić wielkości. Po prostu dla niektórych malutkich
      ludzi ta wielkość jest niezrozumiała, bo ze swojej żabiej perspektywy widzą
      wszystko zniekształcone.
    • kuki543 List w obronie pamięci Jacka Kuronia 01.09.06, 09:04
      >Sygnatariusze dokumentu oświadczyli, że są poruszeni publikacją "Kuroń
      prowadził negocjacje z SBń we wtorkowym "Życiu Warszawyń, a także innymi
      publikacjami dyskredytującymi działaczy opozycji demokratycznej w Polsce.

      Ja też jestem poruszony. Że dopiero teraz. Polecam wywiad z Gwiazdą w Gazecie
      Polskiej.
      • hubba_hubba Re: List w obronie pamięci Jacka Kuronia 01.09.06, 10:47
        Gwiazda jest od lat chory z nienawiści, że to nie on, tylko Wałęsa został przywódcą Solidarności, noblistą, prezydentem. Pluje tą nienawiścią od dawna na Wałęsę i jego współpracowników, a jego rewelacje są warte tyle, co zeszłoroczny śnieg. Dobrze pamiętam recepty Gwiazdy z lat 80-tych - gdyby je nie daj Boże zrealizowano, mielibyśmy tu drugą Jugosławię.
        Kuroń z więzienia doradzał SB jak zniszczyć strajk? Brednie. Czy wiesz, że gdy umierała żona Kuronia, też siedział w więzieniu i nie pozwolono mu się z nią zobaczyć? Czy wiesz, że nie puszczono go z pudła nawet na jej pogrzeb? Okazuje się teraz, że ten Człowiek płacił straszną cenę również za to, żeby Gwiazda mógł rozpowszechniać swoje brednie, a Gazeta Polska i Onet mogli na tych bredniach zarabiać. Niedobrze się robi.
    • cichociemnym Prośba do tych którzy będą na Powązkach..... 01.09.06, 09:08
      na grobie Pana Jacka Kuronia. Postawcie i ode mnie znicz. Mieszkam daleko od
      Warszawy i nie mogę tego zrobić osobiście.
      • ziuta111 Re: Prośba do tych którzy będą na Powązkach..... 01.09.06, 10:23
        Przyłączam się do prośby. Żałuję niezmiernie, ale również mieszkam zbyt daleko,
        aby zapalić znicz na jego grobie osobiście.
        • lux-ex-silesia Idźmy na grób Jacka Kuronia! 01.09.06, 11:21
          Urzędujący minister edukacji w esbecki sposób poniewiera pamięcią Jacka
          Kuronia, porównując go m.in. z jednym ze zdrajców Targowicy.
          A prezydent i premier Kaczyńscy czynią tak, jakby nic się nie stało.

          Teraz trzeba dać świadectwo, odwiedziny grobu Kuronia to właściwy sposób !
    • izuchnamat List w obronie pamięci Jacka Kuronia 01.09.06, 09:10
      dla mojego pokolenia Jacek Kuroń to Człowiek przez duże C. Nie można dopuścic
      aby jakieś gnojki kalały jego pamięć.
    • krkrawczyk1 List w obronie pamięci Jacka Kuronia 01.09.06, 09:10
      Nigdy nie należałem do opcji Pana Kuronia.Ale stał sie dla mnie symbolem
      uczciwości i solidarności ludzkiej.Brzydzę się sie tymi ludżmi którzy szargają
      największe nasze autorytety.Niedługo współpracującymi z SB staną się papież
      nasz i kardynał Wyszyński bo w/g logiki prezentowanej przez "lustratorów" też
      rozmawiali z ludżmi bezpieki.
      Czy może to ktoś zatrzymać?
      • teri_b Re: List w obronie pamięci Jacka Kuronia 01.09.06, 09:44
        >Niedługo współpracującymi z SB staną się papież
        > nasz i kardynał Wyszyński bo w/g logiki prezentowanej przez "lustratorów" też
        > rozmawiali z ludżmi bezpieki.
        > Czy może to ktoś zatrzymać?

        Dokladnie takie samo odnioslam wrazenie, wedlug tego jak oceniaja Kuronia
        papiez bylby zwolennikiem terroryzmu i komunizmu. W koncu byl na Kubie,w
        komunistyczne Polsce rozmawial ze swoim niedoszlym zabojca w wiezieniu,
        spotykal sie z Arafatem. Jak juz ludzie z LPR chca oceniac w ten sposob innych
        to niech do kazdego stosuja ta sama miare.

    • bszerlak Re: List w obronie pamięci Jacka Kuronia 01.09.06, 09:14
      Norwid miał racje: Czlowiek w Polaku jest karzel.
    • cichociemnym do chłopa polskiego i jemu podobnych 01.09.06, 09:14
      mierzwa to zawsze mierzwa. To takie najgorsze barachło w społeczeństwie. I ty
      jesteś tego dobitnym przykładem. Po Panu Jacku pamięć pozostanie a po takich
      jak ty wyłącznie niesmak i wstyd że też podobno jesteś Polakiem. Trudno,
      współplemieńców się niestety nie wybiera. Mam tylko nadzieję, jakem
      niewierzący, że jednak jakaś sprawiedliwość cię dosięgnie, nie dziś to w
      przyszłości.
    • kielcik Panie Jacku, dziekuje 01.09.06, 09:24
      za Pana zycie pelne poswiecenia i cierpien oraz za panski wklad w POKOJOWE
      odzyskanie niepodleglosci Polski.
      Zadne esbeckie pomyje, rozpowszechniane przez sfrustrowanych pseudopatriotow i
      pseudochrzescijan nie zbrukaja pamieci o Panu.
    • baltazarus Ustalmy fakty 01.09.06, 09:24
      1) IPN: Kuroń rozmawiał i przekazywał informacje SB
      2) Wałęsa: Wysłałem Kuronia i innych na negocjacje z SB
      3) Autorzy listu: Kuroń nie przekazywał informacji, ani nie negocjował z SB

      Wg mnie układa sie to w jedną całość. Kuroń i "ekipa Wałęsy" pracowali dla SB
      przygotowując m.in. "pokojowe przemiany" w Polsce. Sygnotariusze listu to
      między innymi ci, których "wysyłał" do "negocjacji" Wałęsa. bronią oni nie tyle
      Kuronia co swoich tyłków. Kim jest Wałęsa, wiadmo - sam Michnik mu to ostatnio
      przypomniał przy okazji sprawy Grassa.

      • kapitan_stopczyk Nawet jeśli rozmawiał z SB - to co w tym złego? 01.09.06, 09:33
        Z kim miał rozmawiać?
        Z Chinczykami? Z Eskimosami? Z marsjanami?

        Całe szczeście, że w Polsce w 1989r. zwyciężyła koncepcja okrągłostołowego
        kompromisu Wałęsy, a nie np. koncepcja powstaniowo-martyrologiczna róznych
        Giertychów czy innych świrów.

        Mielismy już kilkanaście "moralnie czystych" powstań narodowych z powstaniem
        warszawskim na czele.
        Generałowie Bór-Komorowski czy Pełczyński byli "prawdziwymi patriotami", którzy
        nie poszii na żaden kompromis z okupantem.

        Kosztem 140 tysięcy trupów.

        Ale co tam, nie?

        Uratowali nasz HONOR przeciez.............

        I sami przeżyli - wyjechali na Zachód i dozyli swych dni w luksusach.
        • dociekliwy28 "Niech ktoś zatrzyma wreszcie <<TO>>, ja wysiadam" 01.09.06, 09:37
          JAKIM PRAWEM nazywasz "histerią" próbę obrony ideałów, za które ten człowiek
          oddał całe swoje dorosłe życie?! wszyscy, którzy z upodobaniem taplają się w tym
          bagnie (jakim jest wysuwanie oskarżeń pod adresem ludzi, którzy mieli ODWAGĘ,
          SUMIENIE i MORALNOŚĆ, którymi możnaby odzielić cały PIS LPR i jeszcze by
          zostało) są konformistami, którzy powtarzają brednie, byleby tylko osądzić,
          szkalować. Dokładnie 67 lat temu pewnien Austriak w niemieckim parlamncie
          bezczelnie oskarżył Polskę o napaść, wówczas niemal wszyscy Niemcy w to
          uwierzyli. Myślę, że dzisiejsi oskarżyciele równie łatwo powtarzają kłamstwa...
          co z tego, że dotyczą one czego inneg, ich cywilna odwaga jest podobna. Jacek
          Kuroń, gdy żył cieszył się największym poparciem społecznym wśród polityków,
          dziś Kaczyńscy czy Lepper nie mają nawet cienia takiego zaufania, jak ów
          człowiek. Potrafił wyjść do ludzi, rozmawiać z nimi, autentycznie przejmował się
          ich losem. A co robi dziś Kaczor, gdy drogę jego limuzynie zajdzie "byle dziad"?
          Jak zachowuje się Ludwiczek, gdy załamana kobieta prosi go o zrozumienie jej
          tragedii?? WSTYD. TO JEST WŁAŚNIE ICH IV RP. PRZYJRZYJCIE SIĘ W KOŃCU TEMU
          WSZYSTKIEMU Z BOKU.
        • baltazarus Re: Nawet jeśli rozmawiał z SB - to co w tym złe 01.09.06, 09:44
          Komunizm kapitulował. Czerwonym zależało na jak najlepszym urządzeniu sie w
          nowej rzeczywistości (a nie powinni dostac nic poza pryczą w celi), dlatego
          rozmawiali z umieszczonymi przez siebie w opozycji agentami.
          • kapitan_stopczyk Jasne - trzeba było zrobić powstanie. 01.09.06, 10:01
            Chwycić za broń i odebrać komunistom władzę. Wznieść barykady, rozdać butelki z
            benzyną.
            I szubienice: wieszać, wieszać jeszcze raz wieszać zdrajców i sprzedawczyków.
            Jaruzelski, Urban, Kiszczak, Siwicki, Rakowski - na początek!!
            A potem zdrajcy: Kuroń, Michnik, Frasyniuk, Wałesa oczywiście!!!

            I tak oczyszczeni, moralnie doskonali wybilibyśmy sie na niepodległość!!!

            Problem tylko w tym czy chłopcy Kiszczaka pozwoliliby się tak powywieszać i
            zamknąc swojego szefa.
            Przyparci do muru pewnie zrobiliby jatkę.

            Ale byłoby fajnie, nie?

            Nasze narodowo-katolickie nekrofilstwo przeżywałoby orgazmy wielokrotne.

            Bo tego czego im dzisiaj brakuje do szczęścia to zwałów trupów, którymi
            okupiono by "ZWYCIESTWO"......
            • baltazarus Re: Jasne - trzeba było zrobić powstanie. 01.09.06, 10:14
              Niemcom i Czechom powstanie nie było potrzebne by rozliczyć komunistów od razu,
              zrobić lustrację, przebudować służby specjalne.
              • sankiulot Re: Jasne - trzeba było zrobić powstanie. 01.09.06, 10:57
                A w Timisoarze polala sie krew.
                "Sowa Minerwy wylatuje o zmierzchu", jak napisal niemodny dzis filozof.
                Latwo o smiale dywagacje czynione post factum. Ja jednak pamietam atmosfere roku
                '88 i te wszystkie strajki, ktore wybuchaly to tu, to tam, by szybko zgasnac.
                Taaa, zaiscie w narodzie byl wielki entuzjazm i wola staniecia na barykadach,
                szturmu na KC i zdlawienia czerwonego smoka. Zaiscie...
                • baltazarus Re: Jasne - trzeba było zrobić powstanie. 01.09.06, 11:09
                  W Rumunii polała sie krew, bo Caucescu nie chciał, wbrew poleceniu z Moskwy,
                  oddać władzy "opozycji", wiec tamtejsza bezpieka wykończyła go
                  wywołując "powstanie" i ogłaszając bajki typu "rzeź w Timisoarze".
                  • sankiulot Re: Jasne - trzeba było zrobić powstanie. 01.09.06, 11:22
                    Taaa, Ceausescu byl rzeczywiscie powolny Moskwie. Na kolanach wykonywal jej
                    rozkazy. Poducz sie historii i porzuc spiskowa teorie dziejow, bo niedlugo
                    zaczniesz sie bac wychodzic na ulice.
                    Swoja droga, dzielny czlowieku, powiedz w twarz rodzinom zabitych, ze z zgineli
                    w "bajce typu 'rzez w Timisoarze'". Powiesz?
                • jagodafilipek Re: Jasne - trzeba było zrobić powstanie. 01.09.06, 12:37
                  Słuchajcie obywatele! Rzeź jest nieunikniona, aby nasze rodzime Robespiery
                  (mniejsza o własciwą pisownię) mogły nasycić swe wygłodniałe oczy widokiem
                  krwi. Hasłami obelżywymi rzucają we wszystko co jeszcze wczoraj ideałem,
                  świętością stało, obalaja mit dnia wczorajszego coraz bardziej zachłanni, pną
                  się po drabinie nienawiści. Zalewają nam oczy żółcią i machają krzyżem z
                  ekranu. Jakobiński to iście scenariusz... Czekajmy jak na place ( czytaj: TV,
                  prasa, parlament choć może i dosłownie) wyjadą wynalazki pana Guilottin z
                  błyskiem świeżego ostrza. Pod topór bohaterowie, teraz rządzą jedynie słuszni i
                  sprawiedliwi. Demokracja ucieka nam chyłkiem na lewym paszporcie, bo Robespiery
                  już wywęszyły, że im nie sprzyja. Terror wpłynął do portów naszych
                  najjaśniejrządzących i po kobiercu utkanym z oszczerstw, plugastwa wszelkiego,
                  głupoty i zawiści, bieży od miasta do miasta raźnym krokiem coraz potężniejszy.
                  Tylko obywatele nie sen to a jawa. Więc pytam, kto dał władze tym ludziom o
                  kamiennych oczach i sercach. My sami- odpowiadam smutno... Może nie ja i nie
                  Ty, ale Polacy sami wypchnęli naszych Robespierów i klaszczą im spod gilotyny.
                  W blasku brudnych lustracyjno-politycznych igrzysk zapominają o niskiej
                  emeryturze i pustym żołądku, żądni spektaklu, jak niegdyś krwi chrześcijan.
                  Palec w górę, palec w dół- kto sie uratuje, kogo opluja tym razem... Pocieszam
                  sie tylko tym, że historia obcięła juz raz głowę Robespierowi.
              • hubba_hubba Re: Jasne - trzeba było zrobić powstanie. 01.09.06, 10:58
                Gdyby lustrację w Czechach robili tacy jak ty, zaczęliby od oplucia i oszkalowania Havla i Dubczeka. Na szczęście Czesi są mądrzejsi.
    • tetsujin List w obronie pamięci Jacka Kuronia 01.09.06, 09:36
      Kaczki jak kaczki. Co najwyzej ś.p Panu Kuroniowi buty obsr....
    • bope Jacek Kuroń 01.09.06, 09:37
      mimo że rozmawiał z SB, był patriotą, walczył o dobro Polski,
      chociaż dużo pił alkoholu, nie upadł,
      jakie ma pochodzenie, wszyscy wiemy, ale mi to nie przeszkadza;
      jego syn kulinariami się zajmuje;
      w wyborach prezydenckich niewielkie poparcie JK osiągnął;
      charakterystyczny jego głos zachrypnięty, pamiętamy;

      takie mam o nim w zarysie wspomnienie;

      nie wiem czy nie ma jakichś szczegółów jego życia "utajonych"

      zostawmy Jacka Kuronia, nie odgrzebujmy go...........

    • rekmare Czapki z głów i morda na kłódkę... 01.09.06, 09:38
      Mam 37 lat, więc ostatnia dekada komuny jest dla mnie może nie mglistym, ale
      jednak nieostrym wspomnieniem. Nie sposób jednak nie pamiętać atmosfery
      sierpniowych dni gorących, emocji jakie towarzyszyły mi, gdy będąc u Rodziny w
      Trójmieście w kinie nabitym ludźmi do granic możliwości, oglądałem "Człowieka z
      Żelaza", czy napięcia, gdy któregoś dnia Pan w Ciemnych Okularach zabrał mi
      Teleranek, i zaskoczenia kilka tygodni później, gdy mój Ojciec po powrocie z
      Kościoła trafił na Przymanowskiego zapowiadającego kolejny odcinek "Czterech
      Pancernych", na co zaregował potęznym splunięciem na kineskop aparatu
      telewizyjnego, zmagań Rodziców z radiem, którego nie chciało odbierać RWE,
      oporników, które z kolegami dumnie (przez jeden dzień, bo dyrekcja czuwała)
      nosiliśmy wpięte w sweterki, pierwszych "odsłuchań" Kaczmarskiego... Nie sposób
      zapomnieć tych i tysiąca innych rzeczy, które świadomie lub nie, postrzegałem
      jako słuszne i dobre.
      Przez ćwierć wieku zmieniałem się ja, zmieniał się świat wokól. Brzydzę się
      polityką i wiem, że "styropianowa" przeszłość nie jest przepustką do nieba, a
      bycie czerwonym nie skazuje na ogień piekielny. Wielu bohaterów dzieciństwa
      strąciłem z piedestałów, które pozostały puste. Mimo wszystko nie ma na nich
      miejsca dla ludzi pracujących ku chwale poprzedniego systemu (lecz na niektóre
      persony patrze łaskawszym nieco okiem). Są też tacy, których nazwisko
      niezmiennie z szacunkiem wypowiadam, lecz inaczej świat postrzegamy.
      Z pewnością jednym z tych, który na pomniku swoim przetrwał jest Jacek Kuroń.
      Czapki z głów genarałowie armii walczący o wolność Polski ze swoich kanapowych
      stanowisk dowodzenia, zamknijcie mordy strażnicy jedynie słusznej moralności,
      pochylcie łby wszystkowiedzący ślepcy i głusi, podwińcie kundle ogony i
      przestańcie w końcu ujadać, bo hałas jedynie robicie. Idźcie na grób J.K. i
      zapalcie mu znicz, by zadośćuczynić wstydowi jaki przynosicie sobie,
      najbliższym i Narodowi. Przestańcie ryje sobie wycierać, przy każdej
      nadarzającej się okazji, słowami, których znaczenie już dawno przybrało w
      waszych głowach treść karykaturalną, dalece odległą od pierwotnej, a
      wypowiadane przez was brzmi niemal jak przekleństwo. Dlaczego uparliście się by
      pisać historię piórem nurzanym w mieszance nienawiści, podejrzliwości i
      strachu? Szczerze Wam współczuje.
      • aleksandra991 Re: Czapki z głów i morda na kłódkę... 01.09.06, 10:00
        Dziękuję Ci za te słowa! Boli mnie, ze w sprawach tak trudnych wypowiadają się
        smarkacze, którzy nic nie przeżyli, nic nie wiedzą, a ich celem jest wyłącznie
        zadyma! Uważam, ze powinno się ostro zareagować na polityczne chamstwo!
        • baltazarus Re: Czapki z głów i morda na kłódkę... 01.09.06, 10:30
          Tak jest! I skończyć wreszcie dyskusje na temat powstań, rozbiorów czy
          Inkwizycji, bo wszyscy wypowiadający się o tych wydarzeniach to "smarkacze"...
      • baltazarus Re: Czapki z głów i morda na kłódkę... 01.09.06, 10:16
        Nie zmienisz zdania nawet jeśli w najbliższych dniach zostaną ujawnione
        dokumenty dotyczące szczegółów agenturalnej działalności J.Kuronia?
        • hubba_hubba Re: Czapki z głów i morda na kłódkę... 01.09.06, 11:01
          Oczywiście dokumenty spisane przez SB?
        • rekmare Re: Czapki z głów i morda na kłódkę... 01.09.06, 11:04
          W sytuacji ujawnienia i bezsprzecznego POTWIERDZENIA PRAWDZIWOŚCI takich
          dokumentów zmiana mojego zdania będzie sprawą nieuniknioną lecz wtórną. Będzie
          to przede wszystkim wielka tragedia dla mnie osobiście. Dla tego w co wierzę,
          czemu ufam, czym się w życiu kieruję. I myślę, że będzie to traumą dla tysięcy
          innych ludzi.
          Dla jasności: nie postarzegam świata przez pryzmat GW, D. Tusk nie jest moim
          bożkiem, A. Gwiazda nie jest w mojej ocenie sfrustrowanym emerytem, który - jak
          ktoś napisał na tym forum - nie "załapał się" na profity swojej
          antykomunistycznej działalności, a RM stacją której powinno odebrać się
          koncesję.
          Staram się czytając, słuchając, widząc (a sięgam zarówno po GW, jak i po ND, w
          samochodowym radioodbiorniku obok TokFm, jest miejsce dla RM, itd.) znaleźć
          środek ciężkości. Alergicznie reaguje zarówno na programowy antykaczyzm GW, jak
          i michnikofobie w RM. Uciekam od fanatyzmu, ślepej ideologii, ludzkiej głupoty,
          wiary w prawo pięści.
          Tak więc jaki by ciąg dalszy historii nie był... obrazka Giertycha na ścianie
          nie powieszę, kaczej zupy jeść nie będę, w reinkarnację Leppera nie uwierzę, a
          widok (ksenofobicznego) księdza w samochodzie za kilkaset tysięcy nadal będzie
          mnie bardzo irytował.
        • krab_korab Re: Czapki z głów i morda na kłódkę... 01.09.06, 11:14
          Taki cwany z niego agent byl, ze na 9 lat dobrowolnie okopal sie na doglebnie
          strzezonych pozycjach MSW, m. in. tych przy Rakowieckiej.
          Swoja droga pojawily sie ostatnio "dokumenty dotyczace agenturalnej
          dzialalnosci", ale Herberta. Sam wiesz jakiej jakosci. Jeszcze Ci malo tego bagna?
      • jarkoni Re: Czapki z głów i morda na kłódkę... 01.09.06, 10:52
        rekmare...Chylę czoła, pozdrawiam i zgadzam się z Tobą....I tak trzeba...
      • jarkoni Re: Czapki z głów i morda na kłódkę... 01.09.06, 11:10
        rekmare, ja mam 44 lata, byłem w pierwszym NZS, strajkowałem, nosiłem ulotki,
        byłem bity przez milicję, szykanowany, dostałem pod kinem długą białą pałą
        tylko za to, ze student i ma ulotki NZS...Współczuję czasem małolatom
        krzykliwym, że nie poznali tamtych czasów...Srałem w portki w nocy jak była
        godzina milicyjna, czy patrolu ZOMO albo zwykłej milicji nie ma, a ja przenoszę
        ulotki...Jak podczas II wojny i okupacji...Co ci szczekający młodzi o tym
        wiedzą...Mam swój malutki wkład, że oni mają teraz wolną Polskę a nie np. Koreę
        Północną, że mają net i mogą pisać...Inaczej by nie mogli...Kiedyś zrozumieją...
        Nie jestem i nie czuję się żadnym bohaterem, robiłem to co uznawałem za
        słuszne, a Pan Jacek był i pozostaje moim bohaterem, takim prawdziwym,
        niezłomnym, niedbającym o siebie, myslącym o innych...Popatrzcie ilu
        styropianów załatwiło sobie posadki, ilu korzysta z tamtego okresu nie robiąc
        nic dla kraju...Nikogo nie oskarżam, jestem daleki od tego, ale Pana Jacka
        Kuronia oskarżyć o nic nie pozwolę...Oby więcej tak prawych Polaków...Pozdrawiam
    • andrzejcur Re: List w obronie pamięci Jacka Kuronia 01.09.06, 09:40
      ...jak mnie to wkurza!! niech w końcu KTOŚ "szkaluje i oczernia "byłych eSBeków
      a nie Ludzi zasłużonych!!cześć pamięci BOHATEROM!!
    • ryckus List w obronie pamięci Jacka Kuronia 01.09.06, 09:44
      Tak to już jest w naszej "kochanej ojczyźnie" - kazdego,który coś dobrego
      zrobił opluć,obsypać - W polskim piekle jak wiadomo przy kotle niema diabła ,
      bo który tylko wychyli głowę to pozostal;i wciągaja go z powrotem. No i
      człowiekowi z sercem na dłoni dostało się- po co był lepszy od tych co nic nie
      robili a dziś wypinają piersi do orderów a gęby maja pełne frazesów o
      patriotyzmie i "czystości". Zyczę im z całego serca aby i ich spotkało to samo
      co zgotowali innym!!!
    • kontraktajm List w obronie pamięci Jacka Kuronia 01.09.06, 09:52
      Jacku jest mi bardzo przykro, że właśnie ciebie spotkała taka niegodziwość!
      Wiem, że ty byś im wybaczył, ja chyba nie potrafię !
    • aleksandra991 List w obronie pamięci Jacka Kuronia 01.09.06, 09:54
      Jacku, nasze myśli o Tobie są gorące i pełne wdzięczności, że byłeś z nami w
      tych ciężkich czasach! Żałuję, że nie ma podobnego Tobie dzisiaj, kiedy wcale
      nie zapowiada się wesoło...
    • chris12 Naiwnie szukaliśmy wrogów tylko na lewicy... 01.09.06, 09:55
      Posłuchajcie Andrzeja Gwiazdy, popatrzcie na jego wykręconą z nienawiści gębę a
      zrozumiecie, że każdy kto z byłej opozycji nie załapał się z głównym nurtem
      ruchu jest teraz świętym, sędzią innych i aż po grób będzie opluwał kolegów.
    • pepperoni_prawdziwy A oto mój ocenzurowany post (warto spojrzeć) 01.09.06, 10:02
      "Może zamiast tej [kabotyńskiej] akcji, warto by zakasać rękawy, iść do
      archiwów, zbierać relacje i dokumenty i napisać własną,solidną naukowo i
      warsztatowo biografię Kuronia? Problem w tym, że środowiska postkorowskie i
      Gazetkowowybiórcze wcale się do tego nie palą. Wolą kanonizować Kuronia na
      zasadzie "sancto subito" i zakazać jakiejkolwiek dyskusji nad jego dokonaniami.
      A potem się dziwią, że chłopaki z IPN publikują artykuły, w których obraz
      Kuronia nie jest tylko biały. Panowie z GW, karlejecie intelektualnie i nawet
      tego nie widzicie."
      Ciekawe, dlaczego niby łamie regulamin? Za słowo "karlejecie"?
      • marek99az1 Re: A oto mój ocenzurowany post (warto spojrzeć) 01.09.06, 10:56
        pepperoni_prawdziwy napisał:

        > "Może zamiast tej [kabotyńskiej] akcji, warto by zakasać rękawy, iść do
        > archiwów, zbierać relacje i dokumenty i napisać własną,solidną naukowo i
        > warsztatowo biografię Kuronia? Problem w tym, że środowiska postkorowskie i
        > Gazetkowowybiórcze wcale się do tego nie palą. Wolą kanonizować Kuronia na
        > zasadzie "sancto subito" i zakazać jakiejkolwiek dyskusji nad jego
        dokonaniami.
        >
        > A potem się dziwią, że chłopaki z IPN publikują artykuły, w których obraz
        > Kuronia nie jest tylko biały. Panowie z GW, karlejecie intelektualnie i nawet
        > tego nie widzicie."
        > Ciekawe, dlaczego niby łamie regulamin? Za słowo "karlejecie"?

        To nie jest kabotyńska akcja, tylko obrona dobrego imienia człowieka, dzięki
        któremu między innymi, ty i tobie podobni mogą pisać bzdury, korzystając z
        wolności wypowiedzi. Przeczytaj gamoniu obszerną wypowiedź Lecha Kaczyńskiego w
        dzisiejszej GW na temat Jacka Kuronia. Może on będzie autorytetem, który
        poukłada ci to badziewie w twojej łepetynie. Zastanów się (jeżeli w ogóle
        jest to możliwe) - Kuroń pertraktował z ubekami i załatwił okrągły stół? To w
        takim razie dlaczego obrady okrągłego stołu opóźniły się o wiele tygodni tylko
        dlatego, że PZPR nie godził się na uczestnictwo w obradach Kuronia i Michnika,
        którzy byli dla nich "z piekła rodem"? Okrągły stół zawdzięczamy Kościołowi
        (pertraktowali m. in. bp. Dąbrowski bp Urszulik)i chwała mu za to. A tak na
        marginesie. Gdyby Kuroń przeczytał ten list to by mnie obtańcował za użyte
        sformułowania np. za to, że nazwałem ciebie "gamoniem". Bo on w każdym
        człowieku nawet łajdaku widział godność człowieczeństwa.
      • hubba_hubba Re: A oto mój ocenzurowany post (warto spojrzeć) 01.09.06, 11:06
        Do archiwów możesz pójść, do SB-eckich. Z góry wiadomo, co tam znajdziesz. A jak chcesz relacji, spytaj Wałęsy, Bujaka, Frasyniuka, a nawet Kaczyńskich - oni tam byli, pamiętają i powiedzą.
        I zwróć łaskawie uwagę, że postów na tym forum nie piszą "panowie z GW".
    • kapitan_stopczyk Jasne - trzeba było zrobić powstanie. 01.09.06, 10:03
      Chwycić za broń i odebrać komunistom władzę. Wznieść barykady, rozdać butelki z
      benzyną.
      I szubienice: wieszać, wieszać jeszcze raz wieszać zdrajców i sprzedawczyków.
      Jaruzelski, Urban, Kiszczak, Siwicki, Rakowski - na początek!!
      A potem zdrajcy: Kuroń, Michnik, Frasyniuk, Wałesa oczywiście!!!

      I tak oczyszczeni, moralnie doskonali wybilibyśmy sie na niepodległość!!!

      Problem tylko w tym czy chłopcy Kiszczaka pozwoliliby się tak powywieszać i
      zamknąc swojego szefa.
      Przyparci do muru pewnie zrobiliby jatkę.

      Ale byłoby fajnie, nie?

      Nasze narodowo-katolickie nekrofilstwo przeżywałoby orgazmy wielokrotne.

      Bo tego czego im dzisiaj brakuje do szczęścia to zwałów trupów, którymi
      okupiono by "ZWYCIĘSTWO"......
      • darcy25 Re: Jasne - trzeba było zrobić powstanie. 01.09.06, 10:06
        Jak tak patrzę na poczynania Kurskich i Giertychów, to stwierdzam, że od
        przywódców Al-kaidy rózni ich tylko wyznanie. Poglądy i sposób zachowania są
        identyczne. Ekstrema u władzy....
        • aleksandra991 Re: Jasne - trzeba było zrobić powstanie. 01.09.06, 10:08
          Yes, yes,yes!!!!!
        • kapitan_stopczyk Tysiące trupów - tego brakuje nam do szczęścia. 01.09.06, 10:12
          Dzięki takim luziom jak Kuroń nie doszło do rozlewu krwi.
          Za pewne - może i przykre ustępstwa wobec komunistów wszystko odbyło się w
          spokoju.
          Jak nigdy w Polsce targanej idiotycznymi powstaniami beznadziejnymi zrywami.

          I za to nienawidzą Kuronia.
          Bo "przez niego" nie można stawiać kolejnych pomników "ofiarom masowych
          represji"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka