Dodaj do ulubionych

Radykałowie u władzy (2)

10.09.06, 00:26
Niestety cechą radykałów jest to iż ewoluują oni w stronę władzy
totalitarnej. Nie można być pewnym że ot tak sobie odejdą. Kombinacje przy
ordynacji, uzurpowanie sobei coraz większej władzy nie w drodze zwycięstw
wyobrczych, lecz w drodze machlojek prawnych każą wątpić w spokojne odejście
dykatatorów z PiSu.
Obserwuj wątek
    • przemek05 "Księgi pielgrzymstwa narodu polskiego"? 10.09.06, 00:54
      Czy raczej "Księgi narodu i pielgrzymstwa polskiego"?
      Ja bylbym za ta druga wersja.

    • gw_ubecja44 Łabędzi śpiew odchodzącej ubecji 10.09.06, 09:40
      mającej w panu Smolarze i GW wiernych członków. Faszystowscy mordercy z PZPR
      (SLD) odchodzą, nareszcie, ale agenturze i GW to się nie podoba, ich ludzie
      odchodzą od władzy, a tzw. bohaterowie okazują się pospolitymi szujami i powoli
      przechodzą na śmietnik historii.
    • witaschek A co zostalo po radykalnych zlodziejach 10.09.06, 10:16
      z SLD? Najwieksze bezrobocie i gwaltowny wzrost korupcji. Tyle zostalo, no i
      jeszcze zostala propaganda na temat tego jak to silni przezyja zmiany
      gospodarcze w Polsce, a slabi znikna i, ze to niby prawo natury. Nawet Walicki
      w GWnie ostatnio przyznal, ze polska prasa przez ostatnie 16 lat propagowala
      taki etos. Nie chcemy juz Szmaciakow z SLD i letniodupnych z Unii Wolnosci.
      Brzydze sie ludzmi, ktorzy przez ostatnie 16 lat popierali robienie kasy przez
      Urbanow i Peczakow!
      • dominik.olsztyn Re: A co zostalo po radykalnych zlodziejach 10.09.06, 13:18
        witaschek napisał:

        > z SLD? Najwieksze bezrobocie i gwaltowny wzrost korupcji. Tyle zostalo, no i
        > jeszcze zostala propaganda na temat tego jak to silni przezyja zmiany
        > gospodarcze w Polsce, a slabi znikna i, ze to niby prawo natury. Nawet
        Walicki
        > w GWnie ostatnio przyznal, ze polska prasa przez ostatnie 16 lat propagowala
        > taki etos. Nie chcemy juz Szmaciakow z SLD i letniodupnych z Unii Wolnosci.
        > Brzydze sie ludzmi, ktorzy przez ostatnie 16 lat popierali robienie kasy
        przez
        > Urbanow i Peczakow!

        Oskarżanie lewicy o bezrobocie, przez prawicowców to typowe zachowanie faceta z
        ręką w czyjejś kieszeni krzyczącego "łapać złodzieja". To koalicja PO-PiS w
        latach 1997-2001 spowodowała gwałtowny wzrost bezrobocia i spadek tempa wzrostu
        gospodarczego. Lewica dała rade procesy te powstrzymać i lekko odwrócić.
        Niestety na wszystko potrzeba czasu. Dzisiejsze dobre miny prawicowych
        hipokrytów znikną gdy tylko gospodarka zacznie reagować na ich poczynania. Bo
        dzisiejszy dynamizm to jak na razie pochodna rządów Millera i Belki, tych
        których tak bardzo nienawidzisz.

        Co do korupcji, to jeśli mierzyć ją ilością wystąpień przed kamerami panów
        Kaczyńskich i Rokity, gdy byli w opozycji, to faktycznie była ona ogromna.
        Ciekawą osobą jest też pani Julia Plitera, której badania poziomu korupcji
        opierały się na odczuciach społecznych. Wychodzi więc na to, że im głośniej
        krzyczała o korupcji, tym rosła jej skala w przeświadczeniu naszego narodu.
        Ostatnie badania na temat korupcji obrazujące jej stan z roku 2005 świadczą o
        tym, że jej skala była najmniejsza od wielu lat.

        Beszczelne ataki opozycji na wszystko co związane z SLD, dały efekt taki, że do
        władzy doszli faszyści z LPR, klerykalno-lewicowi radykałowie z Samoobrony,
        nacjonaliści z PiS. Głowną zaś partią opozycyjną jest PO, której główna
        gwiazda, szczęsliwie NIEDOSZŁY premier z krakowa, słowami "nicea, albo śmierć"
        rozpętała antyeuropejską kampanię w Polsce.

        Dzięki wyzwoleniu energii Polaków związanej z naszym wejściem do UE,
        gospodarczo zapewne rządy prawicy nie skończą się kleską taką jak w roku 2001.
        Zaprzepaszczone jednak zostaną szansę na szybki rozwój a w sensie gospodarczym
        i politycznym będziemy mieli co najwyżej znaczenie w UE takie jak Grecja.

        Nie uwłaszczyłem się na państwowym majątku, nie żerowałem na krzywdzie innych,
        nie dogadywałem się z komunistami przy okrągłym stole, nie byłem członkiem
        mafii paliwowej, układów, etc... (tu wstaw inne fobie prezesa IV RP). Jestem
        człowiekiem usatysfakcjonowanym z szns jakie dostałem od III RP. Jednak
        wszystko co mam osiągnąłem własną praca i nauką. Podobnych mi są tysiące, a
        może miliony młodych ludzi w polsce. Patrzymy wszycy z niedowierzaniem jak
        łatwo niszczone są osiągnięcia ostatnich 17 lat. Albo obecne rządy wezmą sobei
        na wstrzymanie, albo Ty i Twoi polityczni idole zostaniecie w tym kraju sami.
        • witaschek Re: A co zostalo po radykalnych zlodziejach 11.09.06, 03:17
          Ja nie opieram sie na danych o kroupcji ugotowanych przez skorumpowane osrodki
          w Polsce. Wszystkie dane organizacji moedzynarodowych badajacych korupcje
          pokazuja, ze za ostatnich rzadow SLD Polska korupcja zwiekszyla sie
          diametralnie. To byl skok na morde bardzo drastyczny. Polska stala sie
          najbardziej skorumpowanycm krajem w UE.
          Jesli jestes uczciwym czlowiekiem, to powinienes wstydzic sie,ze popierasz SLD.
          Formacje z PRL najlepiej zakopac. Jesli jestes lewicowcem to zbuduj nowa partie
          lewicowa od podstawa i nie zadawaj sie ze zlodziejami z PRL. Zycze powodzenia.
    • mieczyslaw.koluszki Re: Radykałowie u władzy 10.09.06, 13:13
      Masz racje, Dominiku. Dla takich jak w PiSie, zawsze wladzy bedzie za malo i
      jacys "oni" mityczni beda im przeszkadzac w rzadzeniu Polska. Skutki rzadow
      radykalow trwaja wiele lat, co najmniej nastepna kadencje po oddaniu wladzy
      przez nich.
    • przemek05 Re: radykalowie odejda, potem wroca i tak w kolko 10.09.06, 15:48
      Przecietny polski wyborca jest niezorientowany, daje sie zlapac na lep
      obietnic, nie ma wykrystalizowanych pogladow. Co sie stalo z wyborcami, niegdys
      masowo popierajacymi SLD? Przeszli do PiS. Po ostatnich wyborach okazalo sie,
      ze ludzie wyksztalceni, mlodzi, z wielkich miast (a wiec lepiej zorientowani i
      w wiekszym stopniu zdolni do samodzielnego myslenia) w znikomym stopniu
      popoparli PiS. Klientela PiS, tak jak poprzednio SLD, to ludzie slabo
      orientujacy sie w problemach kraju i swiata, oczekujacy cudow od kolejnych ekip
      i odwracajacy sie od nich, gdy cud nie nastepuje. Takich ludzi jest bardzo duzo
      i jeszcze przez dlugi czas nalezy oczekiwac ciaglych zmian rzadzacych ekip, na
      zasadzie, kto wiecej obieca, ten wygra. Jednak liczba ludzi wyksztalconych
      rosnie, co pozwala wierzyc, ze po dlugim czasie scena polityczna w Polsce
      ustabilizuje sie i zracjonalizuje. A wiec w koncu "ca ira", panie prof. Smolar.

    • spiq slownik 10.09.06, 21:15
      1. Poniewaz napisane jest to w jezyku nowomowy, to sprobuje przetlumaczyc na nasze
      2. radykalowie = polski lud, ktoremu jak wiadomo komunizm jest obcy i wstretny
      3. umiarkowani = komunisci, kryptokomunisci, liberalowie. Wszyscy Ci ktorzy dla
      wladzy czy przywilejow poszli na zold czerwonych (czerwoni z czasem zrozowieli).
      Jedni chca uchodzic za ideowcow i na czerowne mowia biale, inni jawnie
      przyznaja, ze warto sie sprzedac byle za odpowiednia cene.
      4. transformacja, reforma = oszustwo. Udana reforma = udane oszustwo. Przez cale
      lata 90te oszukani nie bardzo sie orientowali kto i na ile ich wykiwal.
    • spiq Biografia sie liczy 10.09.06, 21:40
      1. Ojczyzna mentalna autora jest dla mnie krajem calkowicie obcym
      2. Moja ojczyzna to Mazowsze
      3. Autor nie jest w stanie pojac naszego ludu i stad nagromadzenie w jego
      artykule wielu bredni
      4. Autor i w ogole liberalowie sugeruja, ze nie powinnismy domagac sie godnego
      traktowania. Ich zdaniem powinnismy sie cieszy z ochlapow, ktore nam rzucaja i
      wesolo merdac ogonem. Mam nadzieje, ze narod nasz tak nisko nie upadl.

    • sygne Re: Radykałowie u władzy (2) 10.09.06, 21:43
      1."Wybierając demokrację i wolny rynek, SLD". Czy demokracja może funkcjonować w
      kraju, w którym nie działa system sprawidliwości i w którym prawo obowiązuje,
      jeśli w ogóle, to tylko maluczkich? Czy wolnorynkowym można nazywać system, w
      którym o sukcesie w biznesie decydują w znacznej mierze jawne i niejwane
      powiązania, a nie umiejętności, inteligencja, wiedza, energia, kreatywność?
      System, w którym instytucje państwa służą w znacznej mierze redystrybucji
      dochodów - od uczciwych lub niezaradnych frajerów do ludzi, którzy mają
      odpowiednie znajomości (vide:fundusze celowe)?
      2.Prawicowi intelektualiści po fakcie formułują akt oskarżenia pod adresem
      "imitacyjnego" modelu rozwoju Polski. Dlaczego Smolar polemizując z
      Krasnodębskim nie wymieni go po nazwisku? Dlaczego w GW nie było żadnej dyskusji
      na temat książki, którą w tejże GW okreslono jako" biblię polskich
      konserwatystów"? Czyżby środowisko GW i ex-ROAD,UD,UW nie było ciekawe Innych,
      gotowe do ciągłego rewidowania swego światopoglądu, chętne do dyskusji i otwarte
      na argumenty? Cóż za niewiarygodna myśl.
      3. "Polacy chcieli przenieść swój kraj ze Wschodu na Zachód". Który Zachód?
      Smolar pomija całą argumentację Krasnodębskiego na temat różnorodności
      politycznej Zachodu , wielości modeli modernizacji i zakorzenienia systemów
      polityczno- gospodarczych krajów "zachodnich"(przy zachowaniu ogólnych reguł
      demokracji i wolnego rynku) w ich odrębnych tradycjach.
      4."pod koniec 2005 r. zaledwie 45 proc. badanych widziało w demokracji najlepszy
      sposób rządzenia". Wśród tych 45 proc.jest, jak rozumiem, Aleksander Smolar,
      który kilka akapitów wcześniej wyjaśniał, że udana modernizacja Polski była
      możliwa dzięki temu, że mimo zachowania demokratycznych procedur światłe elity
      nie musiały się liczyć ze zdaniem ciemnej większości społeczeństwa.
      5."niedostrzeganie tych patologii przez umiarkowanych". Smolar jest zdecydowanie
      pobłażliwy dla "umiarkowanych" (rozumiem, że chodzi tu o ludzi nieboszczki UW),
      robiąc z nich poczciwych głupków. Niewątpliwie jest to prawdą w stosunku do
      części z nich, ale chyba nie w stosunku do wszystkich. Czy sposób negocjowania
      ustawy medialnej przez Agorą nie miał cech patologicznych ? Czy zatajanie przez
      kilka miesięcy oferty Rywina wynikało ze szlachetnej niewiary, że śwait polityki
      polskiej może być taki podły? Czy doprawdy Smolar nie dostrzega wśród
      "umiarkowanych" lub byłych "umiarkowanych" takich, którzy na tych patologiach
      zbili niezły i to bynajmniej nie polityczny kapitał (vide: układ warszawski)?
      6."To tylko "łże-elity"owych "kilkuset" inteligentów troszczy się o to, by owe
      rany "nie zabliźniły się błoną podłości". Tak, z całą pewnością obrona
      Jaruzelskiego, honorowanie Kiszczaka, ataki na historyków IPN , którzy ośmielają
      się szukać prawdy o bohaterach opozycji w dokumentach, a nie tylko we
      wspomnieniach kombatantów, dowodzi troski o niezabliżnianie się ran błoną podłości.
      7. "Czy jednak nowoczesny, demokratyczny naród może być jednością poza sytuacją
      rzeczywistego zagrożenia?" Jeśli nie będziemy wspólnotą (przy całej, naturalnej
      różnorodności) w czasach pokoju, to jakim cudem staniemy się nią w momencie
      zagrożenia? Na bazie jakich wartości, jeśli nie będziemy mieli żadnego kanonu
      wspólnych? Co nam gwarantuje, że w sytuacji zagrożenia jednostki nie będą
      działały na zasadzie "Ratuj się, kto może"?Czy Smolar uważa, że pokolenie AK
      wyrosło dzięki agresji Hitlera, a nie w rezultacie wychowania, jakie otrzymało w
      domach i szkole?

      8. "ideologiczne zacietrzewienie, nietolerancja i ciągła agresja słowna".
      Psychologowie nazywają to zjawisko projekcją.
      9."Niszczenie języka debaty publicznej, podważanie zaufania i szacunku
      wzajemnego, korodowanie instytucji". Ten opis oczywiście nie dotyczy w żadnym
      stopniu III RP.
      10. "nowoczesnego państwa, które się samoogranicza, narzucając wszystkim równe
      zobowiązania i równe prawa; państwa, w którym konstytucyjnie zagwarantowana
      niezależność różnych instytucji ma strzec przed arbitralnością władzy i tyranią
      większości". A to, oczywiście, III RP jak żywa.
    • spiq obserwatorzy 10.09.06, 21:48
      "W krajach postkomunistycznych, ale i na Zachodzie wielu obserwatorów uważało,
      że nie da się równocześnie przeprowadzić przemian rynkowych w gospodarce oraz
      demokratyzacji politycznej."
      Zachopd nie mial zadnego planu w stosunku do Polski. Najlepszy dowod to ksiazka
      Busha seniora w ktorej szczerze przyznaje, ze jedyny pomysl jaki mieli to
      przygladac sie sytuacji z zalozonymi rekoma. O jakich obserwatorach mowi autor?
    • spiq Dlaczego lud nie wierzypolitykom? 10.09.06, 21:53
      "... elementem ochraniającym proces głębokich zmian była depolityzacja procesu
      decyzyjnego, niedorozwój domeny polityki. Projekt reform nie był wynikiem
      szerokiego dialogu społecznego, uzgadniania interesów różnych grup społecznych,
      konfrontacji sił politycznych. Był on skutkiem polityki wąskich elit
      modernizacyjnych, którym doradzali zachodni specjaliści. Mimo demokratycznego
      formalnie charakteru instytucji rządy mogły w istocie podejmować decyzje poza
      kontrolą opinii publicznej i sił politycznych. Depolityzacja decyzji
      fundamentalnie politycznych wyrażała się również w systematycznym przedstawianiu
      dokonywanych wyborów w języku konieczności ekonomicznych, żelaznej "logiki
      rozwoju" albo warunków stawianych przez naszych zachodnich partnerów.
    • spiq wykiwali nas na zimno 10.09.06, 21:55
      "... Polaków, którzy gotowi byli ponosić wysokie koszty zmian."
    • spiq Do powodzenia reformatorów 10.09.06, 21:57
      Do powodzenia reformatorów przyczynilo sie w glownej mierze oszustwo. Teraz
      wyszlo na jaw.
    • spiq Co przyczynilo sie do upadku tzw umiarkowanych 10.09.06, 22:02
      1. Brak zrozumienia naszego ludu
      2. Brak wspolnoty losow z polskim ludem
      3. Tzw umiarkowani przez caly ten czas az do dziesiaj zwyczajnie boja sie
      naszego narodu. Brak wiezi i zrozumienia a taze wspolnaty doswiadczen powoduje
      bardzo duze ich wobcowanie. Jednym zes kutow takiego wybcowania moze byc
      smazenie takich artykulow jak te.
    • duk123 Radykałowie u władzy (2) 10.09.06, 23:43
      O wplywie dziecinstwa na polityke forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?act=ST&f=25&t=423&st=0#entry9871

      Poszukiwany: WROG forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?showtopic=218
      • malpa-z-paryza zadyma radykalow. 11.09.06, 10:20
        jacy ci radykalowie, nationalisci sa aktywni na forum, jest ich kilku, rzucaja sie wszedzie i robia za cale
        spoleczenstwo, tak jak panowie K... tylko popularnosc ich spada, nawet panienka sprzedajaca precelki
        ma dosyc panow K.
    • sobekx brakuje tu jednego czynnika - Związku Zawodowego 11.09.06, 12:05
      faktycznie, społeczeństwo demokratyczne było zbyt słabe, aby stanąć na drodze
      przemianom, ale za to mieliśmy nadreprezentowany Związek Zawodowy, który
      skutecznie bronił interesu wielkich nieefektywnych przedsiębiorstw, na które
      szły miliardy złotych oraz powstrzymywał prywatyzację i uniemożliwiał
      unowocześnianie fabryk; działania ZZ Solidarność spowodowało, że zamiast na
      rozwój gospodarki i tworzenie miejsc pracy w małej przediębiorczości, wielka
      część budżetu szła na obronę starych twierdz Solidarności: stoczni, kopalń i
      innych firm;
      tak więc nie tylko czerwona pajęczyna, korupcja ale także antyrozwojowa
      Solidarność przeszkodziła w przemianach;
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka