Dodaj do ulubionych

Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w rod...

    • radekzbroda Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w r 16.09.06, 12:33
      Piękna akcja... Tylko, że do kogo jest ona skierowana? Do tych co maltretują?
      Tych to rozsądku może nauczyc policja, sąd i psychiatrzy.
      Do tych co dali jednego klapsa? Nie róbmy Dani proszę, gdzie rodzic za danie
      dziecu klapsa za to, że siedmioletni rojber kopał staruszkę dostaje mandat
      (sytuacja fikcyjna) bo dzieci BIĆ nie wolno, nie róbmy Szwecji gdzie
      rozwydrzone nastolatki skarżą rodziców o odszkodowania bo na urodziny nie
      kupili im skutera. Nie ma kompleksowych rozwiązań i to jeswt ułomnośc systemów
      prawnych. Każdą sytuacje powinno się rozpatrywac INDYWIDUALNIE.
      Ja od ojca dostałem parę razy w skórę, czy mam mu to za złe? NIE!! Bo nie
      katował mnie, bawił się zemną, rozmawiał o różnych sprawach. I nie życze sobie
      żeby jakieś psychocośtam wrzucały mego ojczulka do jednego wora z jakimis
      dewiantami.
      ps. Od matuli też parę razy oberwałem i kręgosłup mi się wyprostował a oczy
      otwarły na świat dorosłych, bo karaq od osoby, która mimo twoich wad Cię kocha
      jest nauką na całe życie. Czego Sobie i Wam życzę (rym niezamierzony)
      32 latek :)
      • marklips Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy.P:S. 17.09.06, 01:16
        Mark Lips do radekzbroda ktory napisał:
        "Piękna akcja... Tylko, że do kogo jest ona skierowana? .......
        ______________________________
        Do wszystkich strukur spolecznych aby
        je obudzic i zastopowac katownie dzieci w Polsce.

        Czy z bogatych gdzie wiecej takich skandali,
        czy z biednych rodzin.Nie wazne.Ta akcja agory,home.pl,
        gazety musi wymusic zmiany prawa rodzinnego.
        _____________________
        USA i ich spoleczenstwo walczy o podobne przepisy
        a takie akcje sa bardzo czesto.Tak samo w Irlandii i UK.

        Domy dziecka w Polsce ,domy matek sa pelne,
        brakuje pieniedzy dla niebieskiej linii....itd......

        Twoje przyklady z Danii czy ze Szwecji maja tlo
        w przepisach prawa rodzinnego.Nawet jak to szokuje
        ale to oni maja gospodarcze osiagniecia i dalsze
        perpektywy.Szanuja nastepne pokolenie...

        Dodam jeszcze Niemcy,ktore jeszcze modyfikuja prowo rodzinne
        i prawdopodobnie beda mialy z tego powodu,
        jeszcze wieksze sukcesy....gospodarcze.

        Tam spoleczenstwo zrozumialo ze bicie dzieci,
        oznacza reakcje lancuchowe.
        Bicie dzieci to niszczenie spoleczenstwa i
        nastepnego pokolenia.

        Nawet jako jak podajesz 32 latek,czasami
        od rodzicow otrzymywales w prezencie..takie
        niespodzianki,to uwazasz ze to byl i jest
        dobry model,indywidualny dla takze twoich dzieci....
        Gloryfikacja bezczelnosci reakcji rodzicow,
        musi ulec zmianom.

        Polskie spoleczenstwo nie tylko emigruje
        ale sie starzeje.
        Mark Lips
    • zubaran1 Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w r 16.09.06, 12:48
      Do kogo ta akcja? Do bijacych regularnie? Czy do tych co daja klapsa raz na
      ruski rok?
      Ludziom sie nudzi i angazuja sie w rozne akcje - w stylu nie pij mleka - bo to
      trucizna; nie jedz miesa, bo to zbrodnia, itp.
    • cipiur Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w rod.. 16.09.06, 12:53
      myślę, że Organizatorzy nie popadają w histerię, tylko zauważyli, że nawet
      Rodzice "nie bijący swoje pociechy" robią to w inny sposób
      przykładem tego jest Moralne znęcanie się Psychiczne nad dzieckiem
      gorsze od "klapsa"
      a i My (rodzice) często będąc Dorosłym Dzieckiem Alkoholika (DDA) zachowujemy
      się wbrew sobie i temu o czym myśleliśmy, gdy nas bito

      Tomek

      ps

      i oczywiście polecam:
      4 x P : przytulić, porozmawiać, pokochać, przebaczać
      "Plac Zbawiciela"
      forum o DDA

      8]
    • mulla_komar Lac i patrzec aby rowno puchlo. 16.09.06, 13:43
      A tak na powaznie to klaps w slusznej sprawie dziala wychowawczo i pozwolcie
      ludziom decydowac jak chca wychowywac swoje dzici. Nie ma jednej slusznej
      urzedowo zatwierdzonej metody i nigdy nie bedzie, niezaleznie jak
      demokratycznie sobie o tym zadecyduja.
      • michalng Re: Lac i patrzec aby rowno puchlo. 16.09.06, 18:51
        > A tak na powaznie to klaps w slusznej sprawie dziala wychowawczo i pozwolcie
        > ludziom decydowac jak chca wychowywac swoje dzici. Nie ma jednej slusznej
        > urzedowo zatwierdzonej metody i nigdy nie bedzie, niezaleznie jak
        > demokratycznie sobie o tym zadecyduja.

        Mógł bys mi wyjasnic dlaczego istnieje przyzwolenie społeczne na bicie dzieci a
        nie ma takiego przyzwolenia na bicie zon ? Dlaczego jak moje dziecko cos
        przeskrobie to moge dac mu "w dupe" a za takie samo przewinienie nie moge zlac
        zony ?
        • mulla_komar Re: Lac i patrzec aby rowno puchlo. 16.09.06, 21:01
          nie ma przyzwolenia spolecznego na bicie dzieci
          • michalng Re: Lac i patrzec aby rowno puchlo. 16.09.06, 21:05
            A na "klapsy" ?
            • mulla_komar Re: Lac i patrzec aby rowno puchlo. 16.09.06, 22:41
              A bo ja wiem co rozumiesz przez "klapsy" w cudzyslowiu. Nie bede ise bawil w
              takie gierki. Nie ma spolecznego przuzwolenia na bicie dzieci ani krzywdzenie
              ich w inny sposob. Wychowanie dziecka to kwestia jego rodzicow. Proste.
              Fizyczny kontakt z dzieckiem to nie zawsze jest bicie, ok?
              • 1410_tenrok Bo ty tak koles uważasz??? 17.09.06, 00:12
                A skąd masz tą pewność??? Mama ci powiedziała????
                • mulla_komar Re: Bo ty tak koles uważasz??? 17.09.06, 00:39
                  wez sie odstosunkuj. Wspolczuje twojemu synkowi gburze.
                  • 1410_tenrok Mułła - cos cienko! Za niepopieranie lania jestem 17.09.06, 20:36
                    gburem? I za to wspołczujesz mojemu synkowi? Najarałes sie, czy o co biega?
              • michalng Re: Lac i patrzec aby rowno puchlo. 17.09.06, 03:29
                mulla_komar napisał:

                > A bo ja wiem co rozumiesz przez "klapsy" w cudzyslowiu. Nie bede ise bawil w
                > takie gierki. Nie ma spolecznego przuzwolenia na bicie dzieci ani krzywdzenie
                > ich w inny sposob.

                chodzi mi jak to ujołeś " klaps w slusznej sprawie dziala wychowawczo". Dlaczego
                nie moge wymierzac go żonie a dziecku juz moge ?

        • 1410_tenrok To chyba proste - lejesz zone - ona sie skarzy 17.09.06, 00:15
          lejesz dziecko - wszystko zostaje w czterech scianach kochającej polskiej, nad
          wyraz słodkiej rodzinki. Nikt nic nie wie, wszyscy są zadowoleni, a ślady
          klapsików - posypie sie puderkiem!!!!!!! A mulla komar jest zadowolony,
          ponieważ rodzice mogą stosowac swoje srodki zapobiegawcze!!!!!!!
        • colombina Re: Lac i patrzec aby rowno puchlo. 17.09.06, 04:00
          michalng napisał:

          > Mógł bys mi wyjasnic dlaczego istnieje przyzwolenie społeczne na bicie dzieci a
          > nie ma takiego przyzwolenia na bicie zon ? Dlaczego jak moje dziecko cos
          > przeskrobie to moge dac mu "w dupe" a za takie samo przewinienie nie moge
          zlac zony ?

          Tak naprawde to przyzwolenie spoleczne na bicie zon w Polsce ma miejsce, to
          tylko pech ze niektore kobiety znaja swoje prawa i sie nie daja. Ale masz racje
          ze bicie dzieci i zon to konsekwencja tej samej mentalnosci: jak slabsze i nie
          moze oddac to mozna przywalic.
      • marklips Re: Lac i patrzec aby rowno puchlo?Sadysta na for? 16.09.06, 23:37
        Mark Lips do mulla_komar co odwazyl sie napisac:
        A tak na powaznie to klaps w slusznej sprawie dziala wychowawczo i pozwolcie
        ludziom decydowac jak chca wychowywac swoje dzici. Nie ma jednej slusznej
        urzedowo zatwierdzonej metody i nigdy nie bedzie, niezaleznie jak
        demokratycznie sobie o tym zadecyduja.
        _______________________
        Za takie slowa bylbys do 6 miesiecy w Europie ukarany.
        6 miesiecy bez zawieszenia..Masz szczescie ze zyjesz...w Polsce.
        Nie znasz prawa rodzinnego w Europie i skandalicznej
        sytuacji dzieci w Polsce.
        Obrzydzenie bierze.Wejsz na Portal niebieskalinia.
        _________________________
        Nastepne pokolenie bedzie silne,aktywne,przedziebiorcze
        ale bez bicia i klapsow,ktore sa w Europie(niestety tylko
        kilka krajow)karalne!!!!
      • 1410_tenrok Nauczycielu jestes ohydny!!!!! 17.09.06, 00:10
        A nauki i przemyślenia zacznij od siebie.
        Lac i patrzec czy rowno puchnie - to nawet nie jest dowcip. To bydlactwo!!!!!
        Ty nie wiesz, o czym piszesz!!! I lepiej nie odpowiadaj na moje posty.
    • piotrek1986_k Mnie ojciec trzepał odkąd pamiętam. 16.09.06, 13:54
      Mam 20 lat dodam tylko, że moji rodzice nie są i nie byli pijakami. Ojciec mnie
      trzepał odkąd pamiętam. Z byle powodu i byle gdzie. W miejscu publicznym
      potrafił mnie targać za ucho i wyzywać od debili i imbecylów. Nie wspominając o
      trzepaniu(pasem,kijem czymkolwiek co było pod ręką) za złe oceny lub za
      cokolwiek innego. Dziś choć mam 20 lat nadal ojciec od czasu do czasu podnosi
      rękę na mnie. A matka wyzywa. Prawdę mówiąc nie mam nic, żadnych przyjaciół,
      żadnej własności a co najważniejsze prywatności, czytają moje listy i szperają
      w moim pokoju podczas nieobecności. 24 godziny na dobę siedzę w domu i
      korzystam z komputer pod ich nieobecność - to jedyna moja rozrywka. Jak myślę o
      moim starym to aż ręce same mi chodzą żeby go zaje**bać, powstrzymują mnie
      jedynie konsekwencje tego postępku.
      • mulla_komar Re: Mnie ojciec trzepał odkąd pamiętam. 16.09.06, 14:03
        Masz 20 lat, czemu sie nie wyprowadzisz?
        • mamamisiasia klaps a przemoc 16.09.06, 14:11
          Klaps w stosunku dziecko -rodzic czy opiekun- to karanie w imie dobra (??!!).
          natomiast klaps osoby pelnoletniej w stosunku do drugiej pelnoletniej- to
          przemoc. Dla mnie nie ma rozicy- uderzenie to jest uderzenie. Mnie rodzice
          czasami bili- z tego wnioskuje, ze jak beda starzy i cos zrobia, co wyda mi sie
          nieodpowiednie, to mam prawo im przygrzmocic, bo sie nie beda w stanie obronic.
          Prosze o wypowiedz obroncow klapsow- zycze im, zeby ich dzieci ich tez uczyly
          dobrego postepowania na starosc.
          • mulla_komar Re: klaps a przemoc 16.09.06, 14:26
            Po co rozmawiac z osoba, ktora ma takie idiotyczne pojecie o wychowaniu
            dziecka? Przeciez widac ze rodzice Pania zle wychowali i nie chodzi tutaj o
            bicie. Ja niegdy nie bylem bity a klapsa dostalem tylko raz za moj glupi upor,
            kotry moglby sie dla mnie skonczyc tragicznie (jako brzdac tego nie
            rozumialem). Wszystko zalezy od tego czemu ma sluzyc klaps. Moj klaps byl w
            ochronie mojego zdrowia, czy nawet zycia, spowodowany tym, ze nie rozumialem i
            nie docieralo do mnie tlumaczenie. Nigdy nie bylem ukarany klapsem. Wychowanie
            dziecka jest bardzo trudna sprawa i tak samo mozna je zniszczyc nigdy nie dajac
            mu klapsa jak i czestym ich wymierzaniem. Nie ma zlotej recepty i niema sensu
            tutaj przekonywac kogokolwiek ze klaps jest dobry czy zly i nie wolno rodzicom
            zabraniac metod wychowania ich dziecka. A jak chce Pani lac swoich rodzicow, no
            to trudno, co mnie obchodzi ze Pani zniszczyli psychike, nie bede Pani do
            niczego przekonywal bo mi sie nie chce. Nie placa mi za leczenie ludzkich
            skrzywien.
            • 1410_tenrok panie mulla jestes pan zabawny 17.09.06, 00:22
              o co panu tak na prawde chodzi?????????? Te posty to błkot!!!! Sorry, ale ten
              przechodzi sam siebie!!!!!!!!! Czy pan jest poważnym człowiekiem, czy
              rzeczywiscie nie pojmuje pa nic, oprocz "lac i patrzec, czy rowno
              puchnie". "Rodzice panią zle wychowali", "nie jestem od ludzkich skrzywien" -
              słodkie!!!
          • michalng Re: klaps a przemoc 16.09.06, 17:23
            Klaps w stosunku dziecko -rodzic czy opiekun- to karanie w imie dobra (??!!).
            natomiast klaps osoby pelnoletniej w stosunku do drugiej pelnoletniej- to
            przemoc. Dla mnie nie ma rozicy- uderzenie to jest uderzenie.

            Róznica jest zasadnicza. Bijac dorosłego mozna spodziewac sie reakcji, odrosły
            moze oddac, moze nas podac do sadu. Bicie dziecka to bicie osoby słabej i
            bezbronnej. Bardziej przypomina kopanie lezacego niz bijatyke dwóch dorosłych.
            • wiktoriaka Re: klaps a przemoc 16.09.06, 17:33
              michalng napisał: Bicie dziecka to bicie osoby słabej i
              > bezbronnej. Bardziej przypomina kopanie lezacego niz bijatyke dwóch dorosłych.

              Oczywiście, w dodatku to bicie słabszego, żeby odreagowac swoją frustrację,
              spowodowaną własną nieporadnością wychowawczą.
              Ludzie, którzy nie uderzyliby psa za nieposłuszeństwo, biją własne dzieci,
              jeszcze twierdząc, że to dla ich dobra.
              • mulla_komar Re: klaps a przemoc 16.09.06, 18:24
                A bez sensu z wami gadac. Zero tolerancji. Rozrozniacie tylko jeden rodzaj
                klapsa - bolesny i za kare.
                Glupota jest po dwoch stronach barykady. Ale normalnosci nie uda wam sie
                zniszczyc.
                • michalng Re: klaps a przemoc 16.09.06, 18:40
                  > A bez sensu z wami gadac. Zero tolerancji. Rozrozniacie tylko jeden rodzaj
                  > klapsa - bolesny i za kare.

                  To moze wyjasnisz o jakie klapsy Tobie chodzi ? O takie z seksualnym podtekstem
                  ? :) ale to by było dziwne w kontekscie pisania o normalnosci :)
                  • mulla_komar Re: klaps a przemoc 16.09.06, 21:02
                    napisalem o tym nawet pod tym watkiem wiec poszukaj. Nie bede sie powtarzal sto
                    razy.
        • 1410_tenrok widziałes gosciu - oto twoje pouczenia. 17.09.06, 00:18
          Ty nic nie pojmujesz. Ty nie pojmujesz nawet prostego mechanizmu, synergii
          pomiedzy ofiarą a oprawcą.
          Ciebie mulla nawet na słowo współczucia nie stać. Oj misiu, misiu!
          • mulla_komar Re: widziałes gosciu - oto twoje pouczenia. 17.09.06, 00:51
            Alez ja ci wspolczuje i to bardzo. I obawiam sie ze i twojemu synkowi bede
            wspolczul bo ma dopiero 4 latka a u ojca juz wyszla agresja i widac brak
            szacunku do innych. Zaczynasz od forum, skonczysz na wlasnej rodzinie.
            • 1410_tenrok Mułła - jestes komiczny, Ta socjotechnika jest tan 17.09.06, 20:57
              ia. Spróbuj coś mocniejszego. Wszystkie Twoje posty są na jedno kopyto.
              Doszukujesz sie psychologii, a nie masz o niej zielonego pojecia. Argument
              powyższy świadczy jednak o dość niskich lotach. A wyeluberowany związek
              przyczynowo skutkowy pomiędzy stanowczym NIE dla "klapsikujących" lub "lejących
              i patrzących, czy równo puchnie" a moją przyszłą agresją w rodzinie - sorry
              Winnettou nadaje sie może na trybunę sejmową, albo do miasta pierników, ale we
              we mnie wzbudza jedynie radość i kupe śmiechu. Wysil sie Mułła, na razie
              straszliwie komarzysz. Bzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz
              A szacunku dla zboków, czy dla tych, którzy zboków popierają - niestety u mnie
              nie znajdzie drogi mułło!!!
      • marklips Re: Mnie ojciec trzepał odkąd pamiętam.Od Mark. 16.09.06, 23:46
        Mark Lips do piotrek1986_k co napisał:
        Mam 20 lat dodam tylko, że moji rodzice nie są i nie byli pijakami.
        ....Ojciec mnie..powstrzymują mnie ...jedynie konsekwencje tego postępku.
        ____________
        Zapozycz sie,pozycz pieniadze i jak najszybciej
        wyjedz.Nawet z Polski.Zrob paszport.Nie zastanawiaj sie.
        Takich przypadkow jest wiele w Polsce.
        Na razie nie masz jakichkolwiek szans.
        Probuj.To jest twoje zycie.....
        Prawnie?Bez adwokata?Kto tobie uwierzy?
        Mark Lips
        P.S.Moje 5 dzieci,nigdy nie byly "skarcone"czy bite.
        Tylko rozmowy.Dzisiaj?3 Studentow,1 z tytulem dr,
        a jedno pom studiach w Europie,w USA-wlasna Firma.

        Ja to zagwarantowalem.Ja z ex-PRL.
        Naturalnie baza ...w Berlinie.
        To jest mozliwe a pieniadze czy majatek
        nie graja roli.
      • helenaaa Re: Mnie ojciec trzepał odkąd pamiętam. 17.09.06, 11:35
        Dlatego jesteś przykładem dlaczego nie wolno bić.
        Nie jestem zwolnenniczką bicia bo też sama byłam bita.
        O kilkugodzinnych klęczeniach na ziemi z poniesionymi rękami do góry już nawet
        nie wspomnę, bo wracają koszmary dzieciństwa.
        Na szczęście rodzice przestali jak juz byłam na tyle duża, że wydawałało im sie
        głupie bicie 14- latki.
        Mam nadzieję, że Tobie też sie uda w odpowiednim momencie złapać rękę ojca zanim
        trafi w ciebie.
        • marklips Re: Mnie ojciec trzepał i ma rente?AKCJA trwa..... 17.09.06, 12:44
          Znowu ten temat nie jest dla Akcji na
          glownej stronie w gazeta.pl.Szkoda.

          Tylko rygorystyczna zmiana przepisow prawnych
          moze Polske i jej nowe pokolenie uratowac.

          Jak nie to niedlugo tylko na mapie bedzie Polska.

          Nastepne pokolenie wyjedzie do Stanow,bo tam
          pomimo komplikacji prawnych jeszcze sa prawnicy
          i panstwo ktore jest konkretne,jesli chodzi o bicie
          dzieci.

          Piszcie.Pozdrawiam.Mark lips
          • wiktoriaka Re: Mnie ojciec trzepał i ma rente?AKCJA trwa.... 17.09.06, 13:47
            marklips napisał:

            Nastepne pokolenie wyjedzie do Stanow,bo tam
            > pomimo komplikacji prawnych jeszcze sa prawnicy
            > i panstwo ktore jest konkretne,jesli chodzi o bicie
            > dzieci.

            Nie przesadzaj, bo taka przesada kompromituje słuszną akcję. Ci , którzy tłuką
            dzieci nie wyjadą, bo po co, a ci którzy nie biją też nie muszą wyjechać. Jak na
            razie nie ma przymusu bicia dzieci.
    • superfulcrum Czwarte przykazanie-czcij ojca swego i matkę swoją 16.09.06, 14:14
      Czy ktoś ze zwolenników wychowania przez bicie może mi wyjaśnić jak w świetle nauk Kościoła takie małe bite i maltretowane dziecko ma "czcić" swojego ojca i matkę?! A może ktoś związany z Kościołem się wypowie jasno w tej kwestii?

      Wydaje mi się, że za ugruntowaniem bicia jako metody wychowawczej w naszym katolickim społeczeństwie jest odpowiedzialny Kościół, który nie sprzeciwia się jasno takim "praktykom". Co więcej, taki styl wychowania jest wspierany przez Dekalog.

      • sir.vimes Re: Czwarte przykazanie-czcij ojca swego i matkę 16.09.06, 14:19
        Gdzie w Dekalogu widnieje, że trzeba lać dzieci? Coś niejasno się wyrażasz.
        Kościół rzeczywiście bardzo średnio interesuje się tematem. Jest też banda
        oszołomó, fanatyków WŁADZY RODZICIELSKIEJ, z pasem jako remedium na wszystko ale
        to raczej wierni nie tylko księża. Może jacyś rozsądni duchowni się odezwą?
      • onlyoner Re: Czwarte przykazanie-czcij ojca swego i matkę 16.09.06, 14:43
        superfulcrum napisał:

        > jak w świetle nauk Kościoła takie małe bite i maltretowane dziecko ma "czcić"
        > swojego ojca i matkę?!

        Mamy tu do czynienia z mentalnym pomieszaniem pojęć. Bardzo wielu ludzi
        utożsamia cześć i szacunek ze strachem. Nie są w stanie sobie wyobrazić by ktos
        kto sie ich nie boi mógł ich zarazem szanować. To przykazanie znakomicie i
        dobitnie odzwierciedla stan umysłów bogobojnych (oddających Panu cześć i chwałę)
      • scolopetarius Kto za to płaci, za państwową kasę się bawią 16.09.06, 15:04
        macherzy społeczni.
      • marklips Re: Czwarte przykazanie?!W Europie Caritas pomaga. 17.09.06, 01:29
        Mark Lips do superfulcrum ktory m.in napisał:
        ...Co więcej, taki styl wychowania jest wspierany przez Dekalog....
        ________________________________
        To co napisales jest milym na dobranoc,wybacz
        absurdem.KK w Europie a znany mi osobiscie
        Caritas,szkolnictwo watykanskie(katolickie)
        w Niemczech,w Berlinie nie tylko popiera
        takie akcje ale sam je tutaj organizuje,
        lub po prostu wspomaga.Nawet te swieckie....
        Szanuj ojca i matke....
        Tak jest w koranie,hindu,w buddyzmie i innych
        religiach tylko prawo rodzinne ustalaja
        prawnicy i politycy.

        Tysiace bitych kobiet,
        nawet z dziecmi z Polski najpierw zwracaja
        sie nie tylko po ucieczkach z Polski,
        do sadow niemieckich ale i o pomoc i to wlasnie
        do Caritasu.Skandale masz tez w Irlandii.
        Popierajmy ta akcje!!!!!!!

        To poczatek.......

        Nie wiem skad masz takie informacje.

        Tutaj jak juz wspomnialem,
        prawo kaze za bicie i za klapsy
        a urzednicy ktorzy to lekcewaza,
        co czesto,niestety sie zdarza,
        traca prace....
    • ssssssm Beznadzieja, gdybym w młodości nie dostał 16.09.06, 14:30
      parę razy w pieprz masakrycznie, to pewnie dziś leczyłbym się w monarze. Znam
      te dzieciaki, młodziez wychowywaną bezstresowo przez rodziców, dobrze
      zarabiających czytelników wyborczej. Piją, ćpają, mase kasy przepuszczają na
      imprezkach, a drugi człowiek, mniej majetny jest dla nich śmieciem. Oczywiście
      nie można uogólniać, ale w kręgu moich znajomych to spory odsetek
      • michalng Re: Beznadzieja, gdybym w młodości nie dostał 16.09.06, 20:04
        Bzdury wypisujesz. Własnie ci których lano "masakrycznie" w dziecinstwie
        czesciej w Monarach ladują. A wychowywanie bez bicia to nie jest wychowywanie
        bezstresowe. Nie mozna mylic tych dwóch pojec.
    • sugar.and.spice Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w rod.. 16.09.06, 14:44
      Nigdy jeszcze nie uderzylem swojego dziecka. Nawet klapsa nie dalem. Przyznam ze
      czasami mam chec ale wiem ze nigdy tego nie zrobie.
      • scolopetarius Podatnicy płacą macherzy sie bawią 16.09.06, 15:05
        i reklamy robią
        • 1410_tenrok a ty kim jestes pisowy matołku?????? 16.09.06, 21:29
          konserwatywny sadysta o chrzescijanskich przekonania, czy jak??????
          • mulla_komar Mowisz ze an razu nie uderzyles syna. 16.09.06, 23:43
            Ale widze jaki jestes agresywny wobec ludzi i jak ich szanujesz. Obawiam sie ze
            bardzo go krzywdzisz i nawet o tym nie wiesz.
            • 1410_tenrok Możesz sie obawiac!!!! Ale o inne rzeczy 17.09.06, 00:01
              A przeze mnie przemawia wspomnienie razów z dziecinstwa, ktore niczemu nie
              służyły. Czy zastanowiłes sie nad tym? Zapewne nie. To własnie przez te razy,
              kazdy kto bije, czy daje klapsa jest dla mnie zbokiem, który nie potrafi
              załatic swoich problemów inaczej.
              Czy ja mam szanowac sadystów (każdy kto podnosi rękę jest sadystą, choć zaraz
              będzie to wielka dyskusja z krzykami o mojej głupocie)? Chyba kpisz kolego. A
              prawdziwy obraz bicia wychodzi dopiero w pozniejszym zyciu. A problem z racji
              przejść rodzinnych interesuje mniej hobbystycznie.
              • mulla_komar Re: Możesz sie obawiac!!!! Ale o inne rzeczy 17.09.06, 00:45
                No wlasnie widze jak wychodzi. Agresja i brak szacunku dla rozmowcow. Uwazaj,
                bo mozesz bardzo skrzywdzic swojego synka nawet bez bicia go.
                A to ze kazdy klaps rowna sie u ciebie z wielkim bolem i sadyzmem to trudno,
                rodzice biciem zniszczyli ci psychike i nie ma sensu z Toba dyskutowac. Klapsy
                nie sa niezbedne, czsem nigdy nie dojdzie do sytuacji, kiedy trzeba klapsnac...
                ale czasem do takich sytuacji dochodzi. o czym napisalem w innym poscie,
                ktorego nie chcialo ci sie zrozumiec wyciagajac z kontekstu nieistotne
                stwierdzenia. Mimo tego zycze powodzenia w wychowywaniu synka.
                • 1410_tenrok Mułła - odwracamy kota ogonem, czy co? 17.09.06, 20:48
                  To nie ja napisałem po chamsku - "lac i patrzec czy rowno puchnie"! Nie ważne,
                  czy to dowcip, czy nie. Na tej zasadzie kazdy dowcip jest dobry, nawet ten o
                  braku gazu w komorze gazowej.......... Uwagi dzielą sie u ciebie na istotne i
                  na nieistotne. Istotne - to są te Twoje. Nieistotne - to to, co wynika z
                  lektury Twoich postów. Oczywiscie - tak mozna w polityce. Tak mozna w sejmie.
                  Nie jestem politykiem, ale naukowcem i dlatego lubie jasnosc, a nie elastyczną
                  wzniosłość pustosłowia. A z twoich postów wynika jednoznacznie - klapsiki,
                  klapsiki i jeszcze raz klapsiki. Widze, że nie za bardzo pojmujesz, ze wszedzie
                  (w tej znienawidzonej UE lub w USA) za klapsiki idzie sie do pierdla. W Polsce
                  zostaje sie za to marszałkiem sejmu, wiec rozumiem, dlaczego ich bronisz. Ale
                  taka jest specyfika naszego narodu, który znajduje sie nawet nie w połowie
                  drogi do normalności. A dla mnie każdy, kto bije słabszego od siebie - to zbok
                  i tyle!!!! I możesz se dumać, co ci tam matka natura do głowy ześle, nawet
                  uważać mnie za nienormalnego gbura. Wiecej takich gburów, a świat będzie
                  składał sie z ludzi szczęśliwych. A propos mojego synka - u nas w domu panuje
                  tylko śmiech. Radze spojrzec wiec na świat od wesołej strony, a nie od
                  bicepsa!!!!
                  Allachu akbar
    • whiteeye Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w rod.. 16.09.06, 15:25
      Zgadzam sie z tym ze nie powinnismy bic swoich dzieci z jednego prostego powodu
      - to niewinne istoty ktore od nas ucza sie postepowac w swoim zyciu, a chyba
      nikt nie zyczyl by sobie, aby jego dziecko, kiedy dorosnie w sytuacji stresowej
      i napiecia bilo, czy to swoje, czy jakiekolwiek inne dzieci. Przypomnijcie
      sobie, jak sie czuliscie, kiedy dostawaliscie od swoich rodzicow - nie wazne,
      czy to byl klaps, czy regularne bicie. Uczucie jest zawsze to samo... pomyslcie
      o tym.....
    • sr710 Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w r 16.09.06, 15:25
      Mamy 2-letnią córkę i synka w drodze. Malwinka jest cudowna, piękna i grzeczna.
      Czasami jednak wariuje i wtedy lekki klaps na pupę, która też służy do
      pieszczot, przywołuje ją do porządku. Od jakiegoś czasu pyta "mogę?" zanim
      zrobi coś, przeciwko czemu kiedyś protestowaliśmy. Działa? Chyba tak. Kochamy?
      na 1000%...
    • whiteeye pomysl... zamim uderzysz 16.09.06, 15:30
      jeszcze cos...
      czy majac doczynienia z doroslym czlowiekiem, ktory nie chce nas posuchac i nas
      denerwuje, bijemy go .... ? dlaczego uwazamy, ze klapsem mozna czegos
      nauczyc...? dzlczego nie chce man sie pomyslec zanim cos zrobimy...?
      z kazdej sytuacji sa conajmniej dwa wyjscia, trzeba sie zastanowic zanim
      wybierzemy najgorsze - bicie ....
    • aniaczepiel Nie bijmy dzieci i nie przesadzajmy w pieszczotach 16.09.06, 15:31
      Oczywiście, nie można bić dzieci, nawet jeżeli będzie to "zwykły klaps" w tyłek
      (patrzcie na pierwszy post). Osoba, która nazywa uderzenie dziecka zwykłym, ma
      blade pojęcie o nietykalności osobistej dziecka. I to okropne, że wielu ludzi w
      Polsce tak nazywa, tak myśli.
      Ale nie należy przesadzać również w drugą stronę - cytat z tekstu: "Pupa Lenki
      służy tylko do pieszczot". Wiele rodzin rozpieszcza swoje dziecko, ciągle je
      przytula, co może w niedalekiej przyszłości doprowadzić do opinii dziecka na
      temat swojego ciała, że wszyscy mogą jego ciała dotykać, bezpruderyjności.
      Takie zachowywanie się z dzieckiem, często rodzice usprawiedliwiają, że to
      malutka słodziutka kruszynka, a w rzeczywistości wiele takich pieszczot ma
      podtekst seksualny, a rodzice o tym nie wiedzą, przez co nie mają pojęcia, że w
      przyszłości ich dziecko będzie mniej lub bardziej bezpruderyjne, nie będzie
      wiedzieć, że przebiera się w łazience, z dala od innych, nie będzie umiało
      porządnie usiąść, tylko nieświadome nieprzyzwoitości będzie robić jakieś
      wygibasy z kucaniem, co okropnie wygląda zwłaszcza w wypadku dziewczynek
      ubranych w spódniczki.
    • sonora1 Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w r 16.09.06, 15:52
      popieram akcje!Jest cudowan!
      Ja nie szanuje ludzi,ktozy nie maja szacunku i respektu do wlasnych dzieci.
      Wychowanie dziecka bez bicia,w szacunku do samego siebie i innych jest bardzo
      latwe... dla inteligentnych ludzi.Niestety wiekszosc naszego spoleczenstwa
      gdzies zgubila te swoja inteligecje i uwaza, ze klaps to nic groznego.Moim
      zdaniem wynika to z czystej glupoty i prostactwa.Ciagle tylko nie potrafie
      zrozumiec, dlaczego kobiety, ktore dostaja "klapsa" od meza sa takie
      zbulwersowane i chca sie rozwodzic.Przeciez to tylko klapsy, aby wyegzekfowac
      odpowiednie zachowanie od zony.Przeciez to samo robia w stosunku do dzieci i to
      jest dla nich ok.
      • asiara74 Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w r 16.09.06, 16:24
        Mnie nikt nigdy nie uderzył i jestem za to wdzięczna moim rodzicom. Teraz mam
        syna i zdarzylo mi sie dac mu klapsa 2 razy - 1 kiedy w wieku 2 lat nie chciał
        mnie sluchac i prawie wbiegł pod samochód i 2 raz kiedy próbowałam coś tam
        wyegzekwować a brakowalo mi cierpliwości. Moje mądre 3 letnie dziecko
        powiedziało: Jak mnie będziesz bić to cię nie będę sluchać. Zdębialam i od tej
        pory nie uderzyłam go nigdy. Dzisiaj ma 7 lat jest świetnym małym człowieczkiem.
        Musimy kochac, szanować i akceptowac nasze dzieci takimi jakie sa. I czy aby na
        pewno one zawsze muszą być w 100% posłuszne i grzeczne?
    • terence Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w r 16.09.06, 16:25
      czterdziesci_i_cztery napisał:

      > Nie popadajmy w histerię - jest różnica między zwykłym klapsem, a regularnym
      > biciem czy maltretowaniem dziecka! Nie wszystko nadaje się od razu na
      > film "Pręgi"!

      jest granica, ale gdzie?...
      • gdzies_czyli_wewpolsce O granice - pytajcie jurka, tego marszałka 16.09.06, 16:37
        on wie z pewnoscią, skoro jest za laniem
    • bibbi5 kocham, dam klapsa, wymagam 16.09.06, 16:54
      wychowaliśmy wspaniałe dzieci, a to dzięki miłości, zrozumieniu i przede
      wszystkim na wskazywaniu ścieżek, jak być wartościowym człowiekiem. Klapsy,
      jeśli trzeba też muszą być. Ale dzisiaj niektórzy rodzice to zwykli
      zwyrodnialcy. Jak temu zapobiec? nie wiem!!!!!!!!!!!!!!!
      • michalng Re: kocham, dam klapsa, wymagam 16.09.06, 17:18
        > wychowaliśmy wspaniałe dzieci, a to dzięki miłości, zrozumieniu i przede
        > wszystkim na wskazywaniu ścieżek, jak być wartościowym człowiekiem. Klapsy,
        > jeśli trzeba też muszą być.

        Własnie o to chodzi ze nie musza.
        • bibbi5 Re: kocham, dam klapsa, wymagam 16.09.06, 20:54
          każdy rodzic powie ci to, że klapsy muszą być i tyle. Może nie jesteś jeszcze
          rodzicem, a jeśli jesteś to wychowasz to co wychowasz. Czas pokaże. Życzę
          wszystkim rodzicom jak najlepszego wychowania swoich dzieci, ale klapsy były,
          są i będą, niestety. Mnie osobiście to również dotykało, bye bye
          • michalng Re: kocham, dam klapsa, wymagam 16.09.06, 21:08
            Dlaczego "klapsy" maja byc dogmatem ? dlaczego "musza byc" ? Co w nich jest
            takiego co sprawia ze sa niezastapione?
            • mulla_komar Pytanie: 16.09.06, 23:00
              Wychowujesz dzieci?
              • michalng Re: Pytanie: 17.09.06, 19:58
                > Wychowujesz dzieci?

                Tak, ale dopiero od 1/2 roku wiec jestem "młodym tatusiem", dlatego tez zadaje
                pytane : Co jest takiego w tych "klapsach" ze sa niezastapione w wychowywaniu
                dziecka ?
          • wiktoriaka Re: kocham, dam klapsa, wymagam 16.09.06, 21:26
            bibbi5 napisała:

            > każdy rodzic powie ci to, że klapsy muszą być i tyle. Może nie jesteś jeszcze
            > rodzicem, a jeśli jesteś to wychowasz to co wychowasz. Czas pokaże. Życzę
            > wszystkim rodzicom jak najlepszego wychowania swoich dzieci, ale klapsy były,
            > są i będą, niestety. Mnie osobiście to również dotykało, bye bye

            Otóż nie każdy rodzic to powie. Mnie w dzieciństwie rodzice nigdy nie uderzyli,
            ja nigdy nie uderzyłam swoich dzieci (teraz już są dorosłe). Nie miałam z nimi
            większych kłopotów, nigdy nie byli agresywni w stosunku do kolegów, nie kłamali
            (nie mieli takiej potrzeby, nie bali się lania). Muszę przyznać, że wymagało to
            ode mnie sporo czasu i cierpliwości, ale kiedy teraz na nich patrzę, to nie
            żałuję tego czasu.
            • mulla_komar Re: kocham, dam klapsa, wymagam 16.09.06, 23:05
              Gratuluje ze wychowalas dobrze dzieci, ale czemu masz tak zamkniety umysl. Nie
              potrafisz dopuscic do wiadomosci ze czasem jest to nieunikonione. Np. jesli
              zalezy od tego zycie czy zdrowie dziecka, a nie azdy rodzic chce sprawdzac czy
              jego tlumaczenie poskutkowalo i ryzykowac ze ich dziecku cos sie stanie.
              • mulla_komar PS 16.09.06, 23:11
                zapewniam ze dostalem dosyc lekkiego klapsa tylko raz wzyciu i nie bylo to za
                kare.
          • 1410_tenrok Sciemniasz babo!!! 16.09.06, 21:28
            Moj syn ma cztery lata - wiem jedno, żadne klapsy nie muszą byc. To jest metoda
            ludzi, ktorzy nie potrafią inaczej.
            A ja dostawałem klapsy, byłeł bity i czasem też katowany. I powiedziałem sobie,
            że nigdy nie uderzę dziecka. Wiem, że bicie (przepraszam klapsy) są zupelnie
            nieprzydatne. A kazdy, kto bije (czy daje klapsa) to dla mnie zbok, jak marek
            joorek, marszałek!
            • mulla_komar Re: Sciemniasz babo!!! 16.09.06, 23:15
              No widzisz, bo ci rodzice skrzywili psychike. Nie odrozniasz klapsa od bicia.
              Nie miales wzorcow wychowania u swoich rodzicow. Zycze cie zeby udalo ci sie
              wychowac dziecko na wspanialego czlowieka i zebys nigdy nie byl w sytuacji
              zebys musial dac klapsa swojemu dziecku.
              Miej jednak uwage na to, ze nie masz szacunku do wspolrozmowcow. Na frum tego
              dziecko nie zauwazy, ale jak tak sie zachowujesz na codzin (np. zwracasz sie
              per 'babo' do matki chlopaka, to bijac czy nie, tez go niezle skrzywisz.
              • 1410_tenrok Nie nauczaj mnie czlowieku, ponieważ nie wiesz, o 17.09.06, 00:08
                czym piszesz. Ja nie zamierzam odróżniac "klapsika" z prostego powodu. Tej
                granicy nie ma!!!! Zdaj sobie z tego sprawe. Zdaj sobie sprawe z tego, że na
                psychike jednego działa to tak, a na psychike drugiego działa to inaczej. Skąd
                wiesz, czy obiekt twojego "słodkiego klapsika", nie bedzie go pamietał
                podświadomie całe życie? Znam szereg takich ludzi, ktorzy dziwnym trafem nie
                mogą sobie poradzić z takimi faktami ze swojego życia.
                A ja zaswiadczam, że są bardzo proste metody - np. miłość i zrozumienie - ,
                którymi można takie sprawy rozwiązać. Wiem to, ponieważ je stosuję. Klapsik czy
                klapiątko wobec małego bezbronnego człowieka? Ohyda!!!
                Więc, prosze oszczedz sobie nauki, ponieważ nie jestem zainteresowany.
                • mulla_komar Re: Nie nauczaj mnie czlowieku, ponieważ nie wies 17.09.06, 00:49
                  No to w takim razie nie wolno nic zabraniac dziecku ani stosowac ZADNYCH kar.
                  Bo skad wioesz czy dziecko podswiadomie sobie ni zapamieta ze mu czegos
                  zakazales czy ukarales je? I potem wyrosnie z niego jakis Ted Bundy. do kazdego
                  dziecka trzba miec podejscie indywidualne bo nigdy nie wiesz jak moze ono
                  zareagowac. Kazdy popelnia bledy. Zakute lby sa po dwoch stronach, co mozesz
                  zaobserwoac po sobie. Skrzywienie psychiczne po krzywdzie wyrzadzonej przez
                  twoich rodzicow i niedopuszczanie do wiadomosci ze klaps nie musi bolec i nie
                  musi byc czyms strasznym. Dla ciebie to tortura, nalezy Ci wspolczuc. EOT.
                  • 1410_tenrok Kochany mułło al komarze, czytaj swoje posty x 2 17.09.06, 21:19
                    Podczas, gdy pierwsza część - jest OK i wszystko ma sens. Choć, nie za bardzo
                    pojąłeś tego komicznego serialu o Alu Bundym i jego genialnej rodzinie
                    (proponuję oglądnąć pare razy zajawkę, kiedy Al wpatrzony w tv wpycha wszystkim
                    nawet psu 10 baksów do łapy). Druga jednak część - czyli analiza mojej osoby,
                    przez pryzmat braku zrozumienia dla klapsa - jest cienka!!! Proponuję nad nią
                    troche wiecej popracować.
                    A teraz kilka aspektów do przemyślenia.
                    Pani w Przedszkolu powiedziała w ostatni piątek o moim synu "jemu wszystko
                    można wytłumaczyć". Tu leży klucz, mój misiu, do niebicia. Tłumaczenie i
                    rozumienie małego człowieka. Zaświadczam Ci człecze - nie ma nic lepszego pod
                    słońcem, niż rozmowy z małym facetem (nie wiem jak jest z małymi kobietami).
                    Mój syn mnie każdego dnia fascynuje. Jest dla mnie kopalnią wiedzy. I twierdzę,
                    wystarczy bardzo niewiele, aby było superowo!!!!! A czy są kary? Skoro są
                    nagrody, to są i kary (np. siedzenie na fotelu "więziennym" przez 5 minut). Ale
                    są to kary, które są stosowane rzadko, ponieważ wszystko można załatwić w inny
                    sposób, a de facto, nie ma takich uchybień, które wymagałaby karania. Odnośnie
                    zabraniania - ja niczego mu nie zabraniam. Ja mówię, że pewnych rzeczy się po
                    prostu nie robi. I nie ma powodu, aby to tłumaczyć, albo sie o to spierać.
                    Przećwiczyliśmy to na takim standardzie, jak książki lub gniazdka elektryczne
                    czy kurki gazowe. Nigdy nie było problemów. To kwestia zrozumienia małego
                    człowieka i znalezienia drogi dotarcia do niego.
                    Capischi?????
    • barbarakorcala Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w r 16.09.06, 17:11
      W Japoni dzieci generalnie sie nie bije.Ale sie ich tez nie przytula. Nie ma
      wiezi emocjonalnej. I tutaj w telewizji powstala reklama mowiaca, jak wazna
      rzecza jest przytulanie swoich dzieci.
      Rodzice nie daja klapsow swoim dzieciom i te wyrastaja na coraz to dziwniejsze
      stworzenia. Jest tu niezliczona ilosc mentalnie skrzywionych.Pare razy zdarzylo
      sie , ze dziecko(nastolatek) zabilo swoja matke.Coraz powszechniejsze jest
      zjawisko NEET-u (Not currently engaged in Employment, Education or Training).
      Staje sie to plaga.Mam wspolpracownice, ktorej syn 2 lata temu nie chodzil do
      szkoly przez 7 miesiecy.2 tygodnie temu znowu sie zaczely w nim klopoty.
      Poradzilam jej powiedziec synowi, ze albo pojdzie do szkoly, albo idzie do
      pracy.Bo bezczynnie siedziec w domu i grac w gry komputerowe nie moze.Ze kazdy
      ma jakas role spoleczna do odegrania. Ale ona byla za slaba psychicznie, zeby
      cos takiego powiedziec do syna(16 lat). A za jakie pare lat nikt nie bedzie w
      stanie sobie z nim poradzic. I taki idiota unieszczesliwi kobiete, ktora
      zdecyduje sie byc jego zona. Jestem pewna, ze on pojdzie grac w paczinko( gry
      komuterowe-maszyny), ktore so plaga tutaj i niszcza zycie wielu rodzinom.
      Jestem przeciwna przemocy, ale czasami naprawde musze trzymac sobie rece, zeby
      nie "chlasnac w morde" gagatka, ktory ma puste oczy i kpiacy usmieszek, mowiacy
      jak bardzo ma w glebokim powazaniu to co do niego mowie.
      • aw34 Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w r 17.09.06, 01:19
        Takich gagatków jest coraz więcej w Polsce. Wszystkich dorosłych mają w d...,
        nie uczą się, nie pracują i nic im nie zrobisz. A rodzice się ich boją. A nie
        byli bici w dzieciństwie. Wręcz przeciwnie rozpieszczone skarby całej rodziny.
    • 1europejczyk Super akcja tych co chca i robia, zeby w Polsce 16.09.06, 17:43
      zylo sie lepiej.
      Fakt, ze udziel kosciola polskiego w tego typu akcjach (przeciwko pijanstwu /z
      tym za kierownica w szczegolnosci/, zlodziejstwu, korupcji) jest maly wynika z
      obawy narazania wlasnego prestizu w przedsiewziecia, ktorych sukces jest
      watpliwy a jak juz, to bardzo odlegly.
      Szkoda, ze oprocz propagowania doktrynalnych i etycznych idealow chrzescijanstwa
      hierarchia polskiego kk niedocenia swojch wplywow i mozliwosci w aktywnym
      uczestnictwie w naprawie polskiej rzeczywistosci rodzinnej tutaj i dzisiaj.

      "Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w rodzinie"
      • marklips Re: Super akcja tych co chca i robia, zeby w PL?? 16.09.06, 23:51
        Mark Lips do 1europejczyk ktory napisal napisał:
        > Fakt, ze udziel kosciola polskiego w tego typu akcjach (przeciwko pijanstwu /z
        > tym za kierownica w szczegolnosci/, zlodziejstwu, korupcji) jest maly wynika z
        > obawy narazania wlasnego prestizu w przedsiewziecia, ktorych sukces jest
        > watpliwy a jak juz, to bardzo odlegly.
        > Szkoda, ze oprocz propagowania doktrynalnych i etycznych idealow
        chrzescijanst a hierarchia polskiego kk niedocenia swojch wplywow i mozliwosci
        w aktywnym uczestnictwie w naprawie polskiej rzeczywistosci rodzinnej tutaj i
        dzisiaj.
        ____________

        Mark Lips odpowiada:
        Nie wiem jak KK w Polsce ale w Europie
        a szczegolnie w Niemczech Caritas pomaga,doradza,
        ma swietne szkoly,specjalistow i znakomicie
        pomaga dzieciom,kobietom ale i panstwu.

        Prawa dzieci musza sie w Polsce zmienic.
    • wielki_joe Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w r 16.09.06, 17:53
      Jest taka piosenka:

      "Kochajcie dzieci swoje - wy jesteście im ostoją
      Kochajcie dzieci swoje - niech się was nie boją
      Kochajcie dzieci swoje - bo nad nimi macie władzę
      Kochajcie dzieci swoje - ja z sympatii radzę
      Kochajcie dzieci swoje - jesteście dla nich wzorem
      Kochajcie dzieci swoje - pierwszych marzeń autorem
      Kochajcie dzieci swoje - bowiem miłości waszej
      Nie jest w stanie zastąpić nawet najlepsza z maszyn

      Ojciec Stalina krótko go trzymał
      napie..ł bez końca, karma boląca
      Ojciec Stalina wykonał olbrzyma
      kata milionów, upiora domów

      Kochajcie dzieci swoje - niechaj ufne żyją
      Kochajcie dzieci swoje - bo wy także ich nadzieją
      Kochajcie dzieci swoje - bo jesteście silniejsi
      Kochajcie dzieci swoje - bo jesteście mądrzejsi
      Kochajcie dzieci swoje - całym światem ich jesteście
      Kochajcie dzieci swoje - na ramionach je nieście
      Kochajcie dzieci swoje - bo mając miłość w domu
      Nie pójdą jej szukać na ulice po kryjomu

      Ojciec Hitlera ciągle go napierdzielał
      Pasem go ćwiczył, a mały razy liczył
      Ojciec Hitlera stworzył fuhrera
      Co skończył na grobie idei chorej swojej

      Każdy człowiek ma potrzebę kochania
      A dziecko człowiekiem po dwakroć!
      Boleć potrafi grzech zaniechania
      To wszystko jest łatwo tak pojąć

      Kochajcie dzieci swoje - to się potem opłaca
      Kochajcie dzieci swoje - miłość pomnożona wraca
      Kochajcie dzieci swoje - wy tworzycie im wspomnienia
      Kochajcie dzieci swoje - uczuć wypełnienia
      Kochajcie dzieci swoje - to odpowiedzialna praca
      Kochajcie dzieci swoje - ale potem się opłaca
      Kochajcie dzieci swoje - to nie jest wszystko jedno
      Czy na wasz widok śmieją się czy bledną

      Tata i Mama do życia brama
      opoka pierwsza najważniejsza
      Tata i Mama do życia brama ... "

      Mimo to uważam, że rolą rodzica (szczególnie ojca) jest karcić dzieciaka. Jak
      raz dostanie wpierdziel to lepiej zapamięta a ze słowami bywa, że jednym uchem
      wpadają a drógim wypadają. Sam jestem tak wychowany i nie mam żadnych urazów.
      Ale cóż. Najtrudniejszy jest zdrowy rozsądek i żadna akcja go nie zastąpi...
      • york222 Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w r 16.09.06, 18:13
        rozmowa i tylko ...............bijesz jestes nikim.tracisz wszystko.najlepiej
        bij sie w ten pusty mozg.nie umiesz z dzieckiem rozmawiac,a z soba
        • wielki_joe Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w r 16.09.06, 18:37
          Jak już napisałem najtrudniejszy jest zdrowy rozsądek a tego nie uczą w szkole.
    • erba Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w r 16.09.06, 20:54
      NIe chciało mi się czytać wszystkich postów, bo dyskusja jak zwykle w tym
      temacie to walka dwóch obzywających się obozów: klaps lepszy niż bezstresowe
      wychowanie vs dajesz klapsy?->> do kryminału!
      Ja dopuszczam stosowanie klapsów, oczywiście podstawą wychowania jest
      poświecanie dziecku dużej ilości czasu, rozmowy itp., ale klaps czasem jest
      niezbędny. NIeprawdą jest, że od klapsa do maltretowania dziecka, czy nawet
      lania pasem jest krótka droga. To jest pseudoargument wszystkich histerycznych
      przeciwników klapsów.
      No i w końcu sprawa bardzo rzadko poruszana podczas takich dyskusji, dlaczego
      klaps (nie bicie kablem, pasem, maltretowanie, KLAPS który bardziej przywołuje
      do porządku niż boli) uważany jest za najgorsze zło, wywołuje histeryczne
      reakcje, prowokuje do wyzywania innych dopuszczających klapsy od głupków,
      patologii itp. A często bywa przecież tak, że rodziny chlubiące się niedawaniem
      klapsów stosują sankcje psychiczne sprawiające dużo większy ból dziecku niż
      klaps. Ja uważam, że w wychowaniu stosuje się metody dostosowane do konkretnego
      dziecka. Nie ma jednej uniwersalnej metody dobrej dla wszystkich dzieci. Jedno
      dziecko nie zainteresuje się tym osławionym kontaktem, a drugie będzie
      wydłubywać długopisem zaślepki.
      No i pewne spostrzeżenie nie związane bezpośrednio z klapsami. Moja mama
      pracuje jako nauczycielka ponad 20 lat, mówi, że tak niewychowanych, chamskich,
      pozwalających sobie na wiele (zbyt wiele ---> bo mama mi pozwala, w domu tak
      robię itp) jeszcze nigdy nie widziała. I co najciekawsze, myślę, że wszyscy się
      zgodzą że obecnie coraz mniej dzieci jest karanych fizycznie (w porównaniu do
      lat poprzednich), coraz więcej rodzin (nie piszę o patologii) stosuje
      nowoczesne metody wychowawcze, dziecko partnerem, histeryczne NIE dla klapsów
      itp, jednak z obserwacji mojej mamy i jej koleżanek po fachu przemoc wśród
      dzieci nie maleje, ale wręcz wzrasta. Może jest to fałszywa zależność, może
      winą należy obarczyć telewizję, filmy, agresywną muzykę, może...
      Mam nadzieję, że zostanę wyzwana od skrzywdzonych życiowo idiotek propagujących
      lanie do krwi ;-)))

      Pozdrawiam!
      • superfulcrum Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w r 16.09.06, 21:50
        > No i pewne spostrzeżenie nie związane bezpośrednio z klapsami. Moja mama
        > pracuje jako nauczycielka ponad 20 lat, mówi, że tak niewychowanych, chamskich,
        >
        > pozwalających sobie na wiele (zbyt wiele ---> bo mama mi pozwala, w domu ta
        > k
        > robię itp) jeszcze nigdy nie widziała.

        Wynika to z tego, ze obecnie oboje z rodziców muszą zasuwać codziennie w pracy często wiecej niż 8 godzin dziennie aby utrzymać rodzinę. Dlatego też mniej czasu (albo i wogole) mogą poświecić swoim dzieciom.

        A swoją drogą to bardzo dobrze, ze rosnie nam takie pokolenie. Moze oni zrobią porządek w tym kraju, bo ich poprzednikom niestety ale zabrakło jaj.
        • erba Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w r 16.09.06, 22:32
          superfulcrum napisał:

          > Wynika to z tego, ze obecnie oboje z rodziców muszą zasuwać codziennie w
          pracy
          > często wiecej niż 8 godzin dziennie aby utrzymać rodzinę. Dlatego też mniej
          cza
          > su (albo i wogole) mogą poświecić swoim dzieciom.

          Wierz mi cześć matek tych dzieci w ogóle nie pracuje. 20 lat temu większość
          kobiet również pracowała.
          >
          > A swoją drogą to bardzo dobrze, ze rosnie nam takie pokolenie. Moze oni
          zrobią
          > porządek w tym kraju, bo ich poprzednikom niestety ale zabrakło jaj.
      • wielki_joe Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w r 16.09.06, 22:17
        100% poparcia. To jest zdrowy rozsądek.
    • me-e idealny narybek dla...muzulmanow 16.09.06, 22:26
      ...
    • marklips Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy!PL?! 16.09.06, 23:30
      Popieram akcje.
      _________________
      Powinna codziennie na glownej stronie w GW byc.Codziennie....
      __________________
      1.Zmienic przepisy karne w Polsce aby chronic dzieci
      i nastepne pokolenia przed biciem,psychicznym znecaniem sie,
      krzykami,slownictwem itd.

      2.Kooperacja-Przedszkole-Szkola-Lekarz-Kuratorzy.

      Za kazda cene,bowiem dalej tysiace dzieci
      z matkami beda opuszczac Polske a sadystyczni
      sedziowie Polsce wiecej wierzacy pedofilskim facetom i ojcom

      w Polsce wierza jak matkom.

      Skandale w Polsce nie moga byc pokazywane lub likwidowane
      bowiem kliki prawne-prokuratura-sedziowe,
      szczegolnie w malych miastach wierza facetom a nie matkom
      Jak ojciec w majtkach chodzi,przy corkach 6-10 lat
      po domu,to juz karalne w Europie ale nie w Polsce.

      Jak facet bije kobiete i krzyczy na dzieci,
      nikogo to nie interesuje.W Europie karalne.W Polsce dozwolone.
      Trudne do udowodnienia?A Psycholodzy!!!!!!????
      Przykladow mozna mnozyc ale cenzura w Polsce
      i Prokuratura w malych miejscowosciach,
      nie wierzy matkom i je....zaskarza.

      Wyniszczanie nastepnego pokolenia sie rozpoczelo.

      Bravo znowu dla bohaterow z AGORA i gazeta.pl.
      _______________________________
      3.Pieniadze dla niebieskiej linii!!!!!!!!!!!!

      4.Zakaz wykonywania zawodu dla lekarzy...ktorzy
      pomagaja bijacym,milczac lub poprzez psychiczny
      terror probuja,ciezarne kobiety do aborcji zmusic,
      jak czesto to ma miejsce W Polsce.

      Prokuratura w malych miejscowosciach ofiary zaskarza
      a uciekajace kobiety z dziecmi,gwarantujace szkole,
      odpowiednia sytuacje(pomimo majatkow w Polsce)dla dzieci,
      bezpieczenstwo dla dzieci,sa scigane wyrokami
      przez milych sedziow,dla ktorych dowody bezpieczenstwa
      w Polsce lub po za granicami Polski nie istnieja.

      Sedziowie w Polsce pomagaja przez swoje ukladziki
      w malych miejscowosciach,swoim znajomym.
      Czy swiadomie czy nie to juz nie ma znaczenia.

      Zamiast sluchac kuratorow lub rzeczoznawcy,jak Psychologa
      dzieciecego,staraja sie oprawcom wierzyc,a szczegolnie
      tym psedo majetnym.

      Taki jest obraz na dzien dzisiejszy.
      Europa jest bezradna na takie traktowanie dzieci
      w Polsce.Prawa dzieci w Polsce istnieja tylko
      ________________
      na papierze.

      Drodzy,ten tekst pisze Pan,ojciec 5 dzieci,
      na polskich paszportach,studiujacy za granica.
      Pan ktory walczy co prawda o ....prawa ojcow
      do spotkan z dziecmi,ale ja wlasnie,osobiscie
      spotkalem kobiety z dziecmi z Polski,
      ktore pomimo szykan ze strony ich rodzin(majetnych)
      ich mezow,bicia,zmuszania do aborcji,
      bicia dzieci,wulgarnego slownictwa do dzieci,
      byly poszukiwane przez sady polskie,ktore
      sadystycznym ojcom wierzyly.

      Sady w Polsce bardzo czesto kobiety,ofiary,
      wysylaja do....szpitali(psychiatrycznych) zamiast sluchac,
      niebieskiej linii.....i psychologa posluchac.

      Polskie dzieci i ich Matki nie maja szans tylko
      musza milczec.Gorzej niz w krajach islamskich...

      Pozdrawiam gazete i was z Berlina.Mark Lips

      P.S.Takich tematow w gw bylo wiele ale
      zadnej akcji.

      Zbierajcie podpisy i juz...do sejmu polskiego.
      Prawa dziecka i ich matek.
      Ochrony praw dziecka...
    • lilippi Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w rod.. 16.09.06, 23:41
      tak, ja mam w związku z tym dylemat, bo jesteśmy szczęśliwą rodziną i
      chciałabym wyslać nasze zdjęcie do tej pani, ale ... mnie zdażyło się parę razy
      klepnać Bartka w pupe z pieluchą albo po lapkach, kiedy był nieznośny i robił
      coś mimo zakazów, z zawziętością i premedytacją i uśmieszkiem na ustach
      ale ja tez uważam że bicie dzieci-katowanie, bo 'nie chciało zjeść obiadu' :/
      jest niedopuszczalne i jest straszną zbrodnią, serce się kraje jak sie słyszy o
      tch biednych dzieciach :-(
      sama byłam bita w dzieciństwie i wiem co to znaczy strach przed rodzicem z
      pasem w ręce :-/
      dlatego wystrzegam się takich zachowań, ale przyznaję sie, ze zdażyło mi sie
      jak już wyzej wspomnialam lekko klepnąć ...
      • ksiaze-gigi Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w r 17.09.06, 00:13
        a przepraszam, co jest złego w tym, że ojciec chodzi w domu w majtkach przy
        córkach w wieku 6-10 lat? a na plaży to, co? ma się woinąć szczelnie w jakiś
        ręcznik?
        • marklips Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy.gigi 17.09.06, 00:24
          Mark Lips do ksiaze-gigi na komentarz i ksiaze-gigi pytanie:
          a przepraszam, co jest złego w tym, że ojciec chodzi w domu w majtkach przy
          córkach w wieku 6-10 lat? a na plaży to, co?
          ma się woinąć szczelnie w jakiś ręcznik?
          _______________
          Mark Lips:
          Musi taki ojciec w przezroczystych slipach?!
          Z widocznymi genitaliami?
          (dzieci w szkole zdaly relacje)
          Rozumiem ze jestes zwolennikem plazy nudystow
          ale jak odpowiedziec dzieciom,dziewczynkom,
          ze to jest i musi byc norma moralna i wychowawcza,
          twoim zdaniem?


      • aw34 Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w r 17.09.06, 01:28
        Otóż to takie akcje wywołują jedynie poczucie winy u normalnych ludzi. Ci co
        katują mają je w nosie.
        Strasznie śmieszą mnie takie uproszczenia - jesteś za klapsem wychowasz
        pokręconego kryminalistę. Karane od czasu do czasu klapsem dziecko będzie się
        pastwiło nad innymi itp. A dowody na taki bełkot to gdzie?
        • kadanka Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w r 17.09.06, 02:02
          "Otóż to takie akcje wywołują jedynie poczucie winy u normalnych ludzi. Ci co
          katują mają je w nosie."
          swiete slowa, zwlaszcza to drugie stwierdzenie: ci, ktorzy znecaja sie
          fizycznie i psychicznie nad swoimi dziecmi, maja gdzies bilboard ze slodką
          lenką. jakie to ma przelozenie na ich chore lby, na ich rzeczywistosc? ten, co
          leje - wszystko jedno czy to bezrobotny nieletni tatus, czy tatus-profesor
          uniwersytetu, jest przekonany, ze moze. ze mu wolno. dla niego(niej) plakat z
          lenką "kocham, nie biję" jest pusty znaczeniowo, mniej zrozumialy i
          przekonujacy niz reklama proszku vizir.
          jakos wydaje mi sie, ze osoby, ktore zachwalaja tutaj bicie jako regularnie
          stosowana metode wychowawcza, nigdy same nie oberwaly. inaczej nie pisalyby
          takich rzeczy.
          nikt mnie nie bil. jedyne rzeczy z dziecinstwa ktore budzily moj strach, to
          wrzaski matki, jej wybuchy wielkiego gniewu. przy tym trzepniecia po lapach,
          jakie raz czy 2 zaserwpwal mi ojciec to byla fraszka.(jedno takie wydarzenie
          pamietam przez jego smiesznosc: ojciec sluchal jakiejs relacji sportowej w
          radiu, gdy nagle zaczelam mu krecic galkami radia(mialam ze 3 lata). nastepnie
          otrzymalam dosyc mocne pacniecie po lapach i uslyszalam dodatkowo
          spokojne "lapy stad". tak straszliwie potraktowana poszlam z wielkim rykiem do
          mamy.. tresc ryku:"tata mnie skrzyczal lapy stad!!!")
          rozwazania czy bicie jest dobra metoda wychowawcza brzmi jak z kosmosu.
          trzepnac po rekach, tak. i wyjasnic, dlaczego sie trzepnelo. starszemu dziecku
          wyjasnic, co i dlaczego robi zle. kiedy argumenty slowne nie przemawiaja i
          dziecko powoduje jakas niebezpieczna dla siebie/innych sytuacje grajac nam na
          nerwach, ciekawe co bedzie dalej, pewnie trzeba je TRZEPNAC po zadku. i
          krzyknac tez.
          ale tych, co leją: czy to w afekcie, czy robiąc z bicia jakis potworny,
          powtarzajacy sie rytual wychowawczy nalezaloby obowiazkowo sterylizowac. nie
          dla nich rodzicielstwo, proste.
          policjanci patrolujacy najspokojniejsze osiedla, czy ul.swietokrzyską za dnia,
          straznicy miejscy, ktorzy w 4osobowych grupach scigaja handlarzy ulicznych...
          nie tam ich potrzeba. takie patrole powinny zagladac do wielu polskich domow

          • marklips Re: Kocham. Nie biję,akcja przeciw przemocy.Bravo 17.09.06, 02:17
            Do Kadanki.
            Ta akcja music latami trwac.Popierajmy i uczmi sie..
            Dodatkowo musi tak jak jest w Europie,nastapic
            konieczna zmiana przepisow prawa karnego
            i rodzinnego.Potem nastapi zmiana mentalnosci,
            w Polsce.Potem twoje przyklady beda przeszloscia.
            Czy w Warszawie lub szczegolnie w malych
            miejscowosciach.

            W innym przypadku za 15 lat nie ma Polski,
            bowiem dzieci i mlodziez beda nie tylko
            uciekac przed biciem ale przed psychicznym
            znecaniem sie,przez rodzicow,przez wladze itd.

            To co jest najwazniejsze-nastepne pokolenie
            trzeba ratowac a taka akcja musi trwac
            i wymaga zrozumienia....i cierpliwosci.....
            Bravo za strone glowna dla tego tematu w gazeta.pl
            • aw34 Re: Kocham. Nie biję,akcja przeciw przemocy.Bravo 17.09.06, 16:01
              Trele morele. Przez wieki klaps był w tym kraju jedną z metod wychowawczych i
              nikt z tego powodu nie uciekał, rośli porządni ludzie. Nagle do jednego wora
              wrzuca się tych co sporadycznie z tego korzystają jak i troglodytów co katują
              dzieci. A niby dlaczego ma nie być Polski? No chyba, że państwo całkiem pozbawi
              rodziców prawa wychowywania dzieci, prawnie zakaże podnoszenia głosu, karania,
              klapsów. I wtedy dopiero będziecie się bali wyjść na ulicę. Zapytajcie
              nauczycieli ze Szwecji jak mają rozwydrzoną młodzież. Niszczą szkoły (co i
              rusz po takiej demolce szkoła idzie do remontu), byle sprzeciw ze strony
              rodzica powoduje doniesienie synka czy córci że tatuś katuje. Zanim ktoś coś
              wyjaśni tatusia do paki bo dziecko się poskarżyło. Rodzice brońmy się przed
              zrównaniem nas z psycholami mordującymi dzieci i nie dajmy odebrać sobie
              całkiem praw do wychowywania obłąkanym histerykom. Nie trzeba zmieniać prawa
              tylko je stosować takie jakie jest. Policja, sąsiedzi nie powinni być obojętni
              na przypadki katowania dzieci i tyle.
              • kadanka Re: Kocham. Nie biję,akcja przeciw przemocy.Bravo 17.09.06, 17:01
                "Policja, sąsiedzi nie powinni być obojętni
                na przypadki katowania dzieci i tyle." znowu swiete slowa, i znowu aw34:D
                media maja wyzerke, jak jaims rodzicom z przypadku dzieci wypadna z
                okna.sąsiadki tocza piane z pyskow: "jabym taka matke normalnie rozszarpala"
                tylko gdzie te sasiaki wczesniej byly? gdzie byli sasiedzi ludzi, ktorzy
                trzymali dziecko w drewnianej skrzynce. jak cala sprawa wychodzi na jaw, to
                sasiedzi, otoczene jest pierwsze do linczowania winnych. ludzie slysac placz
                czy wrzask za sciana nie zareaguja. nie zadzwonia, nie zapytaja co sie dzieje.
                nie zagadaja do dzieciaka sasiadów. bo po co? jezeli cos takiego sie dzieje,
                trzeba informowac policje, straz miejska. niech sie zajma czyms innym niz
                sciganiem sprzedawcow sznurowek://
        • michalng Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w r 17.09.06, 20:27
          aw34 napisała:

          > Otóż to takie akcje wywołują jedynie poczucie winy u normalnych ludzi. Ci co
          > katują mają je w nosie.

          Tymi którzy katuja powinny zajmowac sie organy scigania.
          Takie akcje skierowane sa do "normalnych ludzi" a ich celem jest zmiana
          mentalnosci. Pokazanie ze wszelkiego rodzaju "klapsy" nie sa koniecznoscia i ze
          mozna wychowywac dziecko bez ich stosowania.
    • tles01 PIS i LPR..każe bić!..za wiare.... 17.09.06, 00:02
      który to wiek?
    • anitka06 Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w rod.. 17.09.06, 04:15
      Bardzo podoba mi się ta akcjia "Kocham.Nie biję"Nie rozumie tych wszystkich
      ludzi którzy w tak okrutny sposób postępuja ze swoimi dziecmi.To coś okropnego
      gdy słyszy sie za ścianą jak dziecko płacze,rodzice sie awanturuja zatem prosze
      wszystkich aby nie byli obojetni na otaczajace ich srodowisko.pozdrawiam!!!
    • aldix2 Re: Kocham. Nie biję - akcja przeciw przemocy w r 17.09.06, 21:06
      Nigdy nie uderzę mojej córci, za bardzo ją szanuję. Urodziła się jako bardzo
      wczesny wcześniak, waga 800g, bardzo dużo przeszła: bólu, cierpienia w
      szpitalu; może więcj niż niejedna starsza osoba w całym swoim życiu. My rodzice
      dzieci z problemami doceniamy cud życia i je szanujemy. I ona nie wchodzi mi na
      głowę, nie jest wychowywania "bezstresowo".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka