eva15
10.10.06, 00:29
Ekonomia, firmy, wszelkie "Balcerowicze" i WIGi idą w górę zadawalając "rynki
i inwestorów", reszta, mimo medialnego hałasu, najczęśniej (poza paroma
wyjątkami) powinna być milczeniem..
Odwrotnie niż komuny, gdy milczały "rynki i inwestorzy", a śpiewali Niemen,
Demarczyk, Grechuta i inni z giełdy ówczesnej " WIG"-kultury. A wszystko to
zapowiadał L. Kydryński.
Dziś żadna Mandaryna ani inna Doda Elektroda nawet i z wsparciem
Wiśniewskiego i spółki nie zbliży się nawet w promieniu tysiąca kilometrów do
tych obszarów, które opuścił Grechuta.
Zupełnie nie pasował już do epoki, która nadeszła i jakby wiedział, że:
"Trzeba wiedzieć, kiedy w szatni
Płaszcz pozostał przedostatni
Trzeba wiedzieć, kiedy wstać i wyjść..."
W szatni nie było już płaszcza Starszych Panów, Niemena, Osieckiej,
Skrzyneckiego etc... Kydryński właśnie zabrał kapelusz....
Czy ktoś potrafi wytłumaczyć, jak to się stało, że komuna pozwoliła przetrwać
dobremu smakowi i wysokiej kulturze, którą tak ponoć zwalczała????