Dodaj do ulubionych

PiS chce zlikwidować stopień dr. hab

08.11.06, 07:41
Słyszałem o tym pomyśle od dawna jeszcze przed rządami PiS.
Na Zachodzie nie ma tylu szczebli naukowych, ale za to są wyższe wymagania.
Myślę, że może to byc dobry pomysł.
Oczywiście PRLowski Układ pewnie będzie protestował...
Obserwuj wątek
    • gustaw12.2 PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 07:41
      Dobry pomysl tylko trzeba tez podniesc wymagania dla doktoratu
      • palestrina2005 Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 07:43
        Zgadzam się w 100% z przedmówcą.
        • aplus Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 07:46
          tak to jest znany pomysl SLD
          • lahdaan Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 08:18
            "Dzisiaj kluczowym argumentem za habilitacją jest promotor w postaci starego
            peerelowskiego profesora"

            A jaki ma byc? Z I lub II RP??:) Smieszna argumentacja, a pomysl niezly ale nie
            nowy.
            • moroux Pomysł nie jest zły sam w sobie 08.11.06, 08:22
              ale jak to u PiSu w uzasadneniu pojawiają się wątki z Układem w tle...
              • baba.puezydend.wawy +++++++++ Mafia PRL-Profesorków gnoi Naukę +++++++ 08.11.06, 10:32
                .... pomoże to w rozbiciu popeerelowskich układów,
                które blokują kariery młodych naukowców ....

                zdychająca komuna wyrzuciła jeszcze z siebie
                masowe nieuzasadnione nominacje
                tysiący czerwonych profesorków-osiołków
                lojalnych i poprawnych polityczne

                zaowocowało to obecną katastrofą Polskiej Nauki :(
                • slon2002 tytuły profesorskie dla każdego i wspólne żony!!! 08.11.06, 10:35
                  i cała władza w ręce mas!!!
                  • slon2002 nie może być tak, że jeden jest profesorem a drugi 08.11.06, 10:38
                    nie. To skandal. To sie musi skończyć!!!
                    • rural6 Re: nie może być tak, że jeden jest profesorem a 08.11.06, 12:15
                      Za komuny "wyprodukowano" wielu profesorów po przyuczeniu na kursach partyjnych.
                      Najpierw taki przychodził na uczelnię jako p.o. (pełniący obowiązki) profesora,
                      a po skończeniu kursu uzyskiwał tytuł profesora. I tacy ludzie trzęsą teraz
                      naszą nauką.

                      .......................
                      Lubię humor absurdalny: www.patafian.pl
                      • doktor_pankracy Dobry pomysl mowi zwolennik PO 08.11.06, 13:05
                        PiS nie jest z mojej bajki, ale pomysł zlikwidowania tytułu dr.hab, czyli
                        dawnego "docenta" (ktoś jeszcze pamięta "marcowych docentów"?) nie jest ani zły,
                        ani nowy, ani tym bardziej PiSowski. Bardzo proszę wszystkich krytyków, żeby
                        wzięli to sobie do serca, za nim wyleją dziecko z kąpielą.

                        U anglosasów nie ma takich wynalazków. U nich naukowcy zamist zaliczać kolejne,
                        idiotyczne stopnie i pisać prace na ocene mogą skupić się na prawdziwej nauce,
                        stymulowanej zadaniowym systemem grantów. Dziwnym trafem to nie w kontynentalnej
                        Europie rozwijają się najlepiej badania nad nowymi technologiami, genetyką, czy
                        eksploracją kosmosu. Zastanówcie się, dlaczego.
                        • andrexp Re: Dobry pomysl mowi zwolennik PO 08.11.06, 13:53
                          doktor_pankracy napisał:
                          "PiS nie jest z mojej bajki, ale pomysł zlikwidowania tytułu dr.hab, czyli
                          dawnego "docenta" (ktoś jeszcze pamięta "marcowych docentów"?) nie jest ani
                          zły ani nowy, ani tym bardziej PiSowski. Bardzo proszę wszystkich krytyków, żeby
                          wzięli to sobie do serca, za nim wyleją dziecko z kąpielą."

                          To NIEPRAWDA! dr hab. to stopień naukowy a nie stanowisko, jakim jest docent.
                          Ze stopniem dr hab. można mieć stanowisko zarówno adiunkta, docenta albo
                          profesora. A "marcowy docent" to właśnie politycznie awansowany doktor bez
                          habilitacji. Propozycja PiS-u to właśnie powtórka z 68 roku, aby awansować
                          swoich, którzy nie mają dorobku, publikacji i nie są w stanie obronić rozprawy
                          habilitacyjnej. Uzyskaniu habilitacji w obecnych czasach naprawdę nic już nie
                          stoi na przeszkodzie, potrzeba tylko chęci i rozumu...

                          "U anglosasów nie ma takich wynalazków. U nich naukowcy zamist zaliczać kolejne,
                          idiotyczne stopnie i pisać prace na ocene mogą skupić się na prawdziwej nauce,
                          stymulowanej zadaniowym systemem grantów. Dziwnym trafem to nie w
                          kontynentalnej Europie rozwijają się najlepiej badania nad nowymi
                          technologiami, genetyką, czy eksploracją kosmosu. Zastanówcie się, dlaczego.

                          Właśnie , że w Europie również się rozwijają, a sukcesy w nietórych dziedzinach
                          (np. w biologii molekularnej są również w Polsce). W USA naukowcy mają
                          kontrakty 5-letnie, ale tam jest duży rynek naukowy i można znaleźć pracę w
                          różnych ośrodkach. U nas rynek jest wąski i często dana specjalnośc występuje
                          tylko w 1 ośrodku krajowym, więc gdzie miałby szukać pracy naukowiec po
                          zakończeniu swojego kontraktu?

                          Pomysł nie jest zły, ale tylko w teorii. W naszych warunkach sprowadzi się to,
                          jak zwykle, do awansowania na stanowiska profesorskie partyjnych aparatczyków
                          oraz członków rodziny decydentów - ciekawe, jak wtedy będzie wyglądać polska
                          nauka???
                          • poszeklu Trzeba zgody Uniwersytetu Marksa i Engelsa w Moskw 08.11.06, 14:12
                            Bez tego jest pewne, ze wiekszosc nukowcow postawi weto.
                            Niech Matka Nauk - Wszechzwiazkowa Akedemia wypowie sie
                            pierwsza.
                            • sekatorsenator +++++++++ Mafia PRL-Profesorków bez Lenina ?? ++++ 08.11.06, 18:08
                              poszeklu napisał:

                              > Bez tego jest pewne, ze wiekszosc nukowcow postawi weto.
                              > Niech Matka Nauk - Wszechzwiazkowa Akedemia wypowie sie
                              > pierwsza.

                              PRL-Profesorki bez
                              nieśmiertelnych idei tow. Lenina
                              czują się zagubieni i roztargnieni
                              i nie potrafią
                              pracować naukowo :))))

                            • john_jasny Re: Trzeba zgody Uniwersytetu Marksa i Engelsa w 09.11.06, 06:57
                              poszeklu napisał:

                              > Bez tego jest pewne, ze wiekszosc nukowcow postawi weto.
                              > Niech Matka Nauk - Wszechzwiazkowa Akedemia wypowie sie
                              > pierwsza.
                              ================================================================
                              Zaliczamy twoja wypowiedz jako pierwsza.
                              • jwojnar Proponuję małą modyfikację 09.11.06, 09:24
                                Zgoda na likwidację doktora habilitowanego, ale pod warunkiem zgody na
                                usunięcie jednego doktora bez habilitacji i jednego, dosć przypadkowego,
                                profesora. W sumie się wszystkim oplaci.
                          • krawat23 Re: Dobry pomysl mowi zwolennik PO 08.11.06, 23:29
                            Rozsadna wypowiedź.
                            Proponuję przy okazji, aby w dyskusji brały udział jedynie osoby z tytułem dr i
                            dr hab. (moga być nauk technicznych, medycznych , artystycznych itd).
                            Uporzadkuje to dyskusję.
                            Sam jestem dr inż. Mysle o habilitacji, ale koncentruje sie jednak na
                            realizacji bieżących, na szczęście ciekawych i ambitnych projektach. Z pewnym
                            jednak niepokojem mysle o przyszłosci.
                            Trudno być w srodowisku tylko doktorem az do emerytury.
                            To kwestie prestiżowe, ale także znajomosci, mozliwości uzyskania grantów czy
                            zamówień.
                            W ostatnim czasie mnóstwo marnych doktorów zrobiło habilitacje i zostało
                            profesorami uczelni i to oni zamienia "czerwonych" profesorów. Szczerze mówiac
                            nie bedzie to zmiana na lepsze.
                            Likwidacja habilitacji może to zjawisko nasilić.
                            Racje ma mój przedmówca, wszystko zalezy od praktyki, czy zostana stworzone
                            warunki autentycznej konkurencji pomysłów i ludzi.
                            Osobiscie watpie.
                            Cóz więc robić?
                            Teraz tylko dyskutować, nie podejmować pochopnie decyzji.
                            Materia jest bardzo delikatna.
                            Prawde powiedziawszy, w dobrze zorganizowanym państwie,
                            to czy sa habilitacje czy nie, jest sprawą drugorzedną.






                            • tapatik Re: Dobry pomysl mowi zwolennik PO 09.11.06, 08:54
                              krawat23 napisał:

                              > Rozsadna wypowiedź.
                              > Proponuję przy okazji, aby w dyskusji brały udział jedynie osoby z tytułem
                              > dr i dr hab. (moga być nauk technicznych, medycznych , artystycznych itd).
                              > Uporzadkuje to dyskusję.

                              W ten sposób wyrzuciłeś z tej dyskusji mnie. Jestem na studiach doktoranckich,
                              ale jeszcze nie otworzyłem przewodu, dopiero szukam promotora na swojej uczelni.
                          • nibyniemka Re: Dobry pomysl mowi zwolennik PO 09.11.06, 07:53
                            jestem tego samego zdamia co andrexp. Chodzi o upartyjnienie polskich uczelni
                            i wprowadzenie aparatczykow PiS.
                            Przeciez to wszystko bylo juz w czasach PRL-u.
                        • tomiczek7 Re: Dobry pomysl mowi zwolennik PO 08.11.06, 15:59
                          Dr habilitowany to obecnie profesor uczelniany. To samodzielny pracopwnik
                          naukowy! Nie staswiaj znaku równości pomiedzy PRL a obecna rzeczxywistością, bo
                          mnie obrażasz. Sam pewnie umiesz ledwo czytać i pisać, albo i nie!!!
                        • tomiczek7 Re: Dobry pomysl mowi zwolennik PO 08.11.06, 16:00
                          Bo na Zachodzie naukA JEST PORZĄDNIE FINASOWNA
                      • tomiczek7 Re: nie może być tak, że jeden jest profesorem a 08.11.06, 15:57
                        Gdzie to wyczytałeś? W "naszym Dzieniiku"! Żałosny jesteś, bo nie wiesz o czym
                        piszesz!!!
                  • mannlicher_carcano Panu Prezydentowi też odbiorą ? 08.11.06, 17:44
                    o k....
                    • john_jasny Re: Panu Prezydentowi też odbiorą ? 09.11.06, 07:02
                      mannlicher_carcano napisał:

                      > o k....
                      =================================================
                      Nie odbiora prezydentowi. Nie rozumiesz ze trzeba dac Jaroslawowi.
                • oblesnik Re: +++++++++ Mafia PRL-Profesorków gnoi Naukę ++ 08.11.06, 11:15
                  Znam takiego jednego z telewizji. Nazywa sie Maciej Giertych czy jakos tak.
                  • pan_dit zniesienie habilitacji to promocja miernot 08.11.06, 12:13
                    becny system pozwala zdolnemu naukowcowi zostać profesorem, o ile merytorycznie
                    się wykaże (habilitacja). jak ją zniosą, nie będzie ZADNYCH szans, by sie
                    przebic. Profesorami pozostaja "wieczni adiunkci", a mlodzi naukowcy beda
                    musieli czekac na siwizne, by miec jakies szanse.

                    Owszem, zrobienie habilitacji tworzy system, w ktorym po jej uzyskaniu mozna
                    bimbac, ale jej zniesienie spowoduje, ze bimbac sie bedzie po doktoracie.

                    Habilitacje mozna zniesc, kiedy kultura pracy naukowca bedzie jak na zachodzie,
                    kiedy profesorowie beda rozliczani z publikacji itd. - inaczej taki krok
                    przyniesie wylacznie negatywny skutek, promocje miernoty i calkowite wyciecie
                    mlodych.
                • rododendron81 Re: +++++++++ Mafia PRL-Profesorków gnoi Naukę +++ 08.11.06, 13:55
                  baba.puezydend.wawy napisał:

                  > .... pomoże to w rozbiciu popeerelowskich układów,
                  > które blokują kariery młodych naukowców ....
                  >
                  > zdychająca komuna wyrzuciła jeszcze z siebie
                  > masowe nieuzasadnione nominacje
                  > tysiący czerwonych profesorków-osiołków
                  > lojalnych i poprawnych polityczne
                  >
                  > zaowocowało to obecną katastrofą Polskiej Nauki :(

                  Habilitowani - skorumpowane komusze miernoty
                  poprawne politycznie, ciągnace polską naukę na dno
                  a młodym blokujące szansę na rozwój !!!
                • dobby7 Re: +++++++++ Mafia PRL-Profesorków gnoi Naukę ++ 08.11.06, 17:42
                  Tak, wystarczy przysluchac sie Maciusiowi Giertychowi ... czerwony psorek
                • tapatik Re: +++++++++ Mafia PRL-Profesorków gnoi Naukę ++ 09.11.06, 08:49
                  baba.puezydend.wawy napisał:

                  > .... pomoże to w rozbiciu popeerelowskich układów,
                  > które blokują kariery młodych naukowców ....
                  >
                  > zdychająca komuna wyrzuciła jeszcze z siebie
                  > masowe nieuzasadnione nominacje
                  > tysiący czerwonych profesorków-osiołków
                  > lojalnych i poprawnych polityczne
                  > zaowocowało to obecną katastrofą Polskiej Nauki :(

                  Chrzanisz głupoty.

                  Obecna katastrofa polskiej nauki wynika głównie z braku funduszy. Polska
                  przeznacza na naukę i rozwój poniżej 1% swojego PKB, a takie Chiny w okolicach
                  10%. Efekty już są widoczne, a będzie jeszcze gorzej i przyczyną nie są
                  "komunistyczni" profesorowie.
            • srpnov rozstrzelać wszystkich co żyli w prl-u 08.11.06, 08:23
              bo wszystko to układ i komunistyczne ścierwo. A i z III RP wartałoby się
              oczyścić, bo to też komunistyczne ścierwo.
              • pawel1940 Wyzsze zarobki dla doktorow 08.11.06, 08:58
                Pomysl zmniejszenia ilosci stopni naukowych jest dobry. Tak naprawde habilitacja
                czesto nie wnosi wiele rozwojowego do nauki, a naukowiec zamiast poswiecac sie
                pracy naukowej, gania za tytulami, co nie jest tozsame.

                Boje sie jednak, zeby nie skonczylo sie tak, ze nic nie zmieni sie w kwestii
                zarobkow. Obecnie jest bowiem tak, ze sa one glownym motorem popychajacym wielu
                do robienia habilitacji. Dopiero bowiem tytul dra hab wiaze sie z przyzwoita
                gratyfikacja finansowa. Mozna sie obawiac, ze po jego zlikwidowaniu, przepadnie
                tez owa gratifykacja.

                Nalezy sie tez zastanowic nad sposobem przyznawania tytulu profesora. Warto
                porownac jak to wyglada u nas i na zachodzie. U nas wystepuje w tym wzgledzie
                generalnie patologia.
                • mamara Pamiętacie, jak posłowie Samoobrony dostawali się 08.11.06, 09:16
                  na studia? Teraz zaprzyjaźnionne uczelnie będą mogły rozdawć profesorów
                  nadzwyczajnych za nic. Jaskierni dano prof. ale przynajmniej musiał udawać, że
                  się na czymś zna. Tera już nie trza bedzie się na czymścić znać. Bedzie prof.
                  za "wkład w interes IV czy V RP".
                  • dosik155 Re: Pamiętacie, jak posłowie Samoobrony dostawali 08.11.06, 09:30
                    matura i mgr to za mało .Teraz od razu prof Kuchciński.pro Hojarska i prof
                    Lepper.A przede wszystkim prof Kaczyńscy i Giertych
                    • slon2002 JM Rektor Prof. dr Beger!!! to brzmi dumnie!!! 08.11.06, 10:34
                      • rural6 Re: JM Rektor Prof. dr Beger!!! to brzmi dumnie!! 08.11.06, 12:18
                        Nic nie wiadomo, może jeszcze do tego dojdzie. Załatwiła sobie maturę to załatwi
                        i profesurę w ten sam sposób.

                        .......................
                        Lubię humor absurdalny: www.patafian.pl
                    • john_jasny Re: Pamiętacie, jak posłowie Samoobrony dostawali 09.11.06, 07:10
                      dosik155 napisała:

                      > matura i mgr to za mało .Teraz od razu prof Kuchciński.pro Hojarska i prof
                      > Lepper.A przede wszystkim prof Kaczyńscy i Giertych
                      ====================================================================
                      Ja proponuje za publikacje na forum nadac tytuly profesorskie co najmniej:
                      poszeklu , galbie , mordzinasowi presentation , pies_na_lewizne i bym zapomnial
                      o naszej pani Jola_z_dywit(index).
                • rosenkrantz666 Re: Wyzsze zarobki dla doktorow 08.11.06, 09:23
                  Bardzo jestem ciekaw ile z osób wypowiadających się w tym wątku ma choćby
                  doktorat, że tak ochoczo reformują instytucję, która reform wymaga, ale zupełnie
                  nie tego rodzaju.....

                  Każdy system stopni naukowych może sobie działać równie dobrze, w sensownych
                  warunkach. Te sensowne warunki, to przede wszystkim przyzwoity poziom
                  finansowania badań naukowych. Z drugiej zaś stromy powiązanie:
                  1) przyznawania grantów naukowych z faktyczna wartością wniosku, a nie ilością
                  podpisanych pod nim profesorów
                  2) zarobków na uczelni z jakością wykładania i przydatnością wykładów, ocenianą
                  m.in. tym czy studenci się zapisują i w jakiej liczbie
                  • bbn777 Re: Wyzsze zarobki dla doktorow 08.11.06, 10:39
                    > Bardzo jestem ciekaw ile z osób wypowiadających się w tym wątku ma choćby
                    > doktorat, że tak ochoczo reformują instytucję, która reform wymaga, ale zupełni
                    > e
                    > nie tego rodzaju.....
                    >
                    > Każdy system stopni naukowych może sobie działać równie dobrze, w sensownych
                    > warunkach. Te sensowne warunki, to przede wszystkim przyzwoity poziom
                    > finansowania badań naukowych. Z drugiej zaś stromy powiązanie:
                    > 1) przyznawania grantów naukowych z faktyczna wartością wniosku, a nie ilością
                    > podpisanych pod nim profesorów
                    > 2) zarobków na uczelni z jakością wykładania i przydatnością wykładów, ocenianą
                    > m.in. tym czy studenci się zapisują i w jakiej liczbie

                    W końcu jakiś sensowny głos w dyskusji... Popieram w 100%
                    • slon2002 Najwyższe zarobki dla doktorów!!! A prof rozstrzel 08.11.06, 10:47
                      roztrzelać bez sądu!!! za to, że studiowali w PRL. Wiadomo, że to banda zdrajców
                      • slon2002 Kulturalna Rewolucja od jutra.Profesorków do PGR 08.11.06, 10:49
                        tam nauczyć pracy i szacunku dla klasy robotniczo-chłopskiej.
                        A jak nie, to rozstrzelać nad ranem bez sądu!
                      • mojboze Re: Najwyższe zarobki dla doktorów!!! A prof rozs 08.11.06, 15:16
                        W sumie rozwiązałoby to sporo problemów:)
                        Odeszli by wtedy Religa, Giertych, a nawet Kaczyńscy!
                        Wiadomo, że to kryptokomuniście, bo jakby dostali się na te swoje studia, jakby
                        nie plecy PRL hehehe...

                        A tak poważnie takie reformy wymagają porzadnego przygotowania, trzeba zobaczyć
                        plusy i minusy. Uniwersytet Warszawski poruszał tę kwestię, kiedy PIS jeszcze
                        nie istniał, i rzeczywiście była to propozycja SLD. Miało to ułatwić m.in.
                        ściąganie naukowych sław z zagranicy.
                  • ksmx Re: Wyzsze zarobki dla doktorow 08.11.06, 11:04
                    Ja mam doktorat i podpisuję się pod tym co napisałeś.
                    • orcheystra Re: Wyzsze zarobki dla doktorow 08.11.06, 11:15
                      jako nauczyciel akademicki od 9 lat, adiunkt na pełnym etacie w ASP, doktor
                      zarabiam 300 euro miesięcznie...
                      • przytomny2 Re: Wyzsze zarobki dla doktorow 08.11.06, 11:42
                        orcheystra napisał:

                        > jako nauczyciel akademicki od 9 lat, adiunkt na pełnym etacie w ASP, doktor
                        > zarabiam 300 euro miesięcznie...

                        Jako pracujacy czasowo na Uniwesyteciew Rzymskim Tor Vergata inzynier -
                        technolog (a poprzednio w jednym z centrow badawczych w Niemczech) zarabiam od
                        ponad 7 lat 2000 - 2500 euro. Doktoratu nie mam i mam coraz mniej ochoty na
                        robienie go bo coraz czesciej uwazam to za strate czasu a z utytulowanymi ludzmi
                        mam do czynienia na codzien, mam ich rowniez pod dostatkiem w rodzinie.A co do
                        kadry naukowej to uwazam, ze jej naleza sie gratyfikacje za realne osiagniecia
                        badawcze a nie za to ,ze kiedys studiowali czy poswiecili lata na dochrapanie
                        sie stopni. Wiecej powiem , zarowno tytul dr jak i dr hab. nie gwarantuja tak na
                        prawde NICZEGO poza stwierdzeniem ,ze zawodnik spelnil szereg kryteriow
                        formalnych, wypichcil dysertacje metodologicznie poprawna no i nie mial
                        nadmiernie zlosliwego recenzenta. Opanowanie instrumentarium i jezyka naukowego
                        w pewnej dziedzine to jedno a kreatywna praca to drugie. Nie powinno tez byc
                        gratyfikacji za prace mialkie tyle ,ze napisane jezykiem tak hermetycznym,ze
                        malo kto jest w stanie cokolwiek z nich zrozumiec, jak to ma czesto miejsce n/p
                        we wspolczesnej fizyce wysokich energii, ktora opanowala juz techniki
                        "sprzedawania sie" ale co tak naprawde wniosla dowiedzy przez ostatnie 10 lat -
                        trudno dociec.

                      • santorsola Re: Wyzsze zarobki dla doktorow 08.11.06, 12:13
                        jako nauczyciel akademicki od 3 lat, adiunkt na pełnym etacie na UJ zarabiam
                        550 euro (netto) miesięcznie
                        • william26 Re: Wyzsze zarobki dla doktorow 08.11.06, 12:23
                          Za robienie doktoratu na uniwersytecie w Holandii dostaje miesieczne netto
                          1,400 Euro. W przeciwienstwie do Anglii czy Stanow, tutaj doktorant to
                          pracownik naukowy a nie student wiec jest pensja i fundusz emerytalny
                  • przytomny2 Re: Wyzsze zarobki dla doktorow 08.11.06, 11:29
                    rosenkrantz666 napisał:

                    > Bardzo jestem ciekaw ile z osób wypowiadających się w tym wątku ma choćby
                    > doktorat, że tak ochoczo reformują instytucję, która reform wymaga, ale zupełni
                    > e
                    > nie tego rodzaju.....
                    >
                    > Każdy system stopni naukowych może sobie działać równie dobrze, w sensownych
                    > warunkach. Te sensowne warunki, to przede wszystkim przyzwoity poziom
                    > finansowania badań naukowych. Z drugiej zaś stromy powiązanie:
                    > 1) przyznawania grantów naukowych z faktyczna wartością wniosku, a nie ilością
                    > podpisanych pod nim profesorów
                    > 2) zarobków na uczelni z jakością wykładania i przydatnością wykładów, ocenianą
                    > m.in. tym czy studenci się zapisują i w jakiej liczbie


                    Oj tak ,a juz to kryteruim ilosci zapisujacych sie studentow jest baardzo
                    wiazace. Niekotrzy z nich maja taaaaakie pomysly od czapy na swoj "rozwoj
                    naukowy" ,ze leb puchnie.
                    • rosenkrantz666 Re: Wyzsze zarobki dla doktorow 08.11.06, 15:31
                      > > 2) zarobków na uczelni z jakością wykładania i przydatnością wykładów,
                      > > ocenianą m.in. tym czy studenci się zapisują i w jakiej liczbie
                      >
                      > Oj tak ,a juz to kryteruim ilosci zapisujacych sie studentow jest baardzo
                      > wiazace. Niekotrzy z nich maja taaaaakie pomysly od czapy na swoj "rozwoj
                      > naukowy" ,ze leb puchnie.

                      To podejście z niektórych uczelni w USA - wykłady, na które nie dość wielu
                      chętnych się zapisuje, są likwidowane. A pracownik naukowy dostaje część kasy za
                      to, ile wykłada. I tam to działa m.in. dzięki temu, że edukacja wyższa jest
                      często płatna (w tym często przez samych studentów), a ludzie, którzy ida się
                      edukować za własne pieniądze, bardzo starannie oceniają czy coś im się przyda
                      czy nie.

                      Statystycznie studenci oceniają tam całkiem nieźle co im się opłaci studiować, a
                      co nie.....
              • pinia1a Re: rozstrzelać wszystkich co żyli w prl-u 08.11.06, 11:40
                srpnov napisał:

                > bo wszystko to układ i komunistyczne ścierwo. A i z III RP wartałoby się
                > oczyścić, bo to też komunistyczne ścierwo.


                Trzeba wystrzelać wszystkich urodzonych do roku 2000 - może wtedy będzie lepiej!
                Tyle, ze ci co to wszystko piszą /łącznie ze mną / już tego nie zobaczą i nie
                potwierdzą!
                • andrexp Re: rozstrzelać wszystkich co żyli w prl-u 08.11.06, 13:58
                  do października 2005, czyli początku IV RP
            • a.k.traper No własnie, może by tak odsunąc wszystkich 08.11.06, 10:18
              co w PRL-u sie kształcili, obojetnie czy profesor czy robotnik? To wszystko
              układ.Jak patrzę na obecna koalicję to faktycznie pobierali nauki o ludzi o
              bardzo skromnej wiedzy i inteligencji, chyba ze maja juz tak genetycznie?
              Obrazając ludzi trzeba sie liczyc z tym ze dostanie sie mocnego kopa i ze zaboli
            • nomina Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 11:02
              O ile pamiętam, habilitacja jest jedyną rozprawą naukową, przy której NIE MA
              promotora, bo ma świadczyć o naukowej samodzielności autora. Jest tylko trzech
              recenzentów opublikowanej książki. Czyżby coś się zmieniło w tej materii w IV RP?
              • q_vw Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 11:14
                Zwrócę tylko uwagę, formalną, że IV RP nie ma ! Wedle obowiązującej konstytucji
                RP mamy nadal III Rzeczpospolitą. Tak na marginesie, IV RP nie będzie, bo kto
                zmieni konstytucję ?!
              • irenuk1 Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 16:32
                Promotor niekiedy czegoś nauczy. Samodzielność habilitowanych zaś sprowadza się - jak to obserwuję od lat osiemdziesiątych - do wejścia w układ, który winduje przez komisję wydziałową i centralną kwalifikacyjną.
                Jest wielu profesorów, którzy skorzystali ze starych układów, ale bodaj jeszcze więcej takich, co się umieli modlić jak należy. Tu jest L. Kaczyński, który nie tylko nie musiał opanować języka obcego (choćby jednego) by zostać dr hab. i prof., lecz nawet po polsku mówi nie jak na profesora przystało. Do tej samej kategorii należą profesorzy goszczący w RM i tv Trwam i cała masa po różnych obecnie poprawnych wydziałach i uczelniach z bożej łaski. Idę o zakład, że niewielu z nich napisało jakąś rozprawę samodzielnie. Zdarza się czasami okazja obejrzenia notatki jednego czy drugiego z nich. Zgroza! Słuchać też hadko...
                • koloratura1 Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 21:33
                  irenuk1 napisał:

                  > Promotor niekiedy czegoś nauczy. Samodzielność habilitowanych zaś sprowadza się
                  > - jak to obserwuję od lat osiemdziesiątych - do wejścia w układ, który winduje
                  > przez komisję wydziałową i centralną kwalifikacyjną.
                  > Jest wielu profesorów, którzy skorzystali ze starych układów, ale bodaj jeszcze
                  > więcej takich, co się umieli modlić jak należy. Tu jest L. Kaczyński, który ni
                  > e tylko nie musiał opanować języka obcego (choćby jednego) by zostać dr hab.

                  Właśnie!
                  Zawsze się zastanawiam, jak on i jego brat to zrobili. Przecież już w latach
                  siedemdziesiątych, tj. wtedy, kiedy obaj panowie K. pisali doktoraty,
                  obowiązywał egzamin z języka obcego przed egzaminem doktorskim (niekied - w
                  trakcie).

              • koloratura1 Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 21:25
                nomina napisał(a):

                > O ile pamiętam, habilitacja jest jedyną rozprawą naukową, przy której NIE MA
                > promotora, bo ma świadczyć o naukowej samodzielności autora. Jest tylko trzech
                > recenzentów opublikowanej książki. Czyżby coś się zmieniło w tej materii w IV R
                > P?

                Dobrze pamiętasz, nic się nie zmieniło.

                Tyle tylko, że szereg forumowych dyskutantów zażarcie dyskutuje, jak to zwykle
                na forum bywa, stawiając śmiałe tezy, a nie mając bladego pojęcia o meritum...
                • pfg Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 23:02
                  koloratura1 napisała:

                  > nomina napisał(a):
                  >
                  > > O ile pamiętam, habilitacja jest jedyną rozprawą naukową, przy której NIE
                  > MA
                  > > promotora, bo ma świadczyć o naukowej samodzielności autora. Jest tylko t
                  > rzech
                  > > recenzentów opublikowanej książki. Czyżby coś się zmieniło w tej materii
                  > w IV R
                  > > P?
                  >
                  > Dobrze pamiętasz, nic się nie zmieniło.

                  Trochę się zmieniło: jest czterech recenzentów, w tym dwóch wyznaczanych
                  przez CK, za to nie ma superrecenzenta z CK. Natomiast promotora jak nie
                  było, tak nie ma :-)
          • centrolew Idea słuszna, ale ta argumentacja?! 08.11.06, 08:23
            Idea likwidacji habilitacji jest jak najbardziej słuszna, ale nie może to być
            jedyne lekarstwo. Jeżeli tylko rząd ograniczy się do tego, to nic się nie
            zmieni. Najważniejsza jest zmiana strukturalna finansowania nauki. Bez
            wprowadzenia konkurencyjności i JAWNOŚCI każdy ruch będzie pozorny.

            No i ta argumentacja - walka z "układem"! Rzygać się chce, jak się to znowu
            słyszy...

            Więcej:
            www.nfa.pl/articles.php?id=174
            • rural6 Re: Idea słuszna, ale ta argumentacja?! 08.11.06, 12:24
              U nas profesorzy są na etatach, praktycznie nie do ruszenia. Dlatego mamy
              żałosną naukę. W porządnych krajach uczelnie podpisują kontrakty na
              przeprowadzenie wykładu. Na ostatnim wykładzie studenci wypełniają ankiety i
              jeśli profesor uzyska niską ocenę, to wylatuje. Uczelnia nie przedłuża z nim
              kontraktu. To motywuje profesorów do nauki(studentów), przynajmniej do starania
              się i do uprzejmości.

              .......................
              Lubię humor absurdalny: www.patafian.pl
              • gregory701 Re: Idea słuszna, ale ta argumentacja?! 08.11.06, 13:01
                Rural6 : w alademiach medycznych KAŻDY profesor MUSI byc weryfikowany
                conajmniej co pięć lat (!) . Nie wciskac więc kitu ,bo to jest mówiąc po
                amerkańsku " bull-shitt "> Jak nie wiesz to sie ucz , a nie naśladuj Fermy
                Drobiu jesli chodzi o językoznawstwo .
        • norton2005 Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 08:46
          To właściwy krok. Wielu naukowców poświęcało prawie 5 lat, aby uzyskać ten
          stopień. Prowadzili takie badania, aby mogły być uznane jako habilitacja. A
          potem wszystko na półkę.
        • absolwent23 Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 09:46
          pomysł świetny, tylko czy przejdzie ?
        • annaagata jaki poziom doktoratów 08.11.06, 10:09
          Od paru lat poziom doktoratów spada, niestety. Jest to wynik pauperyzacji wiedzy
          i zmiany modelu kształcenia w ogóle.
          Na uczelniach panuje nepotyzm. Niedouczony doktor, któremu pomogła rodzina ma
          zostać profesorem?
          A habilitacji w niemczech nie ma? od kiedy?
          Może tylko zmienić zasady i postawić czytelne kryteria?
          • magdula_b Re: jaki poziom doktoratów 08.11.06, 10:29
            to co napislas, jest prawda (o nepotyzmie niedouczonych doktorach itp.) ale
            pozostawienie habilitcji tego nie zmieni. A w Niemczech habilitacja i owszem
            jest, ale tez uwazana jest za przezytek, ktorego nalezy sie pozbyc. Przynjamniej
            w naukach biologicznych traktuja to jak zlo konieczne i strate czasu i energii.
            Poza tym istnieje mozliwosc zostania profesorem bez habilitacji - jesli
            osiagniecia sa znaczne
            pozdrawiam.
            • lze_elita.073 I bardzo dobrze. Niemniej z poziomem studiow musi 08.11.06, 10:35
              byc w Polsce zle - Polacy z magisterium myja talerze w Londynie (moze
              kelneruja, nawet maja prace w biurach - to tylko sygnal pracy ponizej
              kwalifikacji), choc tutejsze uczelnie urzadzaja lapanki na doktorantow, nawet
              ze stypendium. Niestety, Polak z gory rezygnuje - slabo, jako myslowo i naukowo
              niesamodzielny, miesci sie w ramki tutejszych wymagan, choc moim skromnym
              zdaniem zdobyc doktorat Oxfordu czy Cambridge wcale nie jest trudno. I tak
              jedyni polscy doktoranci to ci z miedzyuczelnianej wymiany, ktorzy zwykle i tak
              w Polsce dyplomu bronia.
              • magdula_b Re: I bardzo dobrze. Niemniej z poziomem studiow 08.11.06, 10:44
                ee, az tak zle nie jest, znam calkiem sporo polskich doktorantow za granica,
                bynajmniej nie bedacych na wymianach, na dobrych uczelniach. A ci co gary myja,
                moze nie sa zainteresowani robieniem doktoratow?
                • lze_elita.073 Wyjatki potwierdzajace regule:) A tym od garow to 08.11.06, 11:20
                  po jakie licho nawet mgr?
                  • rock73 Re: Wyjatki potwierdzajace regule:) A tym od garo 08.11.06, 12:01
                    lze_elita.073 napisała:
                    > po jakie licho nawet mgr?

                    Żeby nie iść do wojska?
          • ksmx To wszystko prawda 08.11.06, 10:48
            Dlatego dla nauk przyrodniczych trzeba przyjąć modele anglosaskie czy wziąć
            przykład ze skandynawii. Tam doktorat to mała książeczka. Około 30-40 stron
            wstępu w tym 10 stron omówienia opublikowanych wyników (5-6 publikacji). Tam nie
            ma czegoś takiego jak poziom doktoratu bo te na pierwszy rzut oka są trywialne.
            Za to materiał naukowy niebanalny.
          • przytomny2 Re: jaki poziom doktoratów 08.11.06, 11:50
            annaagata napisała:

            > Od paru lat poziom doktoratów spada, niestety. Jest to wynik pauperyzacji wiedz
            > y
            > i zmiany modelu kształcenia w ogóle.
            > Na uczelniach panuje nepotyzm. Niedouczony doktor, któremu pomogła rodzina ma
            > zostać profesorem?
            > A habilitacji w niemczech nie ma? od kiedy?
            > Może tylko zmienić zasady i postawić czytelne kryteria?


            Habilitacja w Niemczech jest, jest tez w szwecji i we Francji tylko co z tego ma
            niby wynikac poza paternalistycznym charakterem edukacji i rozwoju nauki? Jak
            mysle o niemieckich laureatach Nobla (a pracowalem w Hmaburgu w duzym osrodku
            badawczym DESY przez 5 lat) to mi sie przypomina tylko jeden od lat pracujacy w
            USA, kotry na szczescie dla siebie nie wrobil sie w robienie habilitacji bo jest
            to czysty naukowy onanizm i strata czasu. W USA o habilitacji nikt nie slyszal i
            nauce amerykanskiej to nie zaszkodzilo a wrecz przeciwnie.
          • andrexp Re: jaki poziom doktoratów 08.11.06, 14:01
            We Francji też jest habilitacja
        • pj.pj Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 10:36
          I bardzo słusznie. Pomysł krąży od dawna, więc nie przypisuję go PiS-owi,
          ale patrząc na sytuację u mnie w Instytucie, byłoby to uzdrowienie.
          Profesura (wcale nie taka stara, ale lobby'ująca za swoimi tematami
          badawczymi) robi co może, żeby uniemożliwiać pisanie na własny temat,
          a mnie na przykład to, czym szefostwo się zajmuje, nijak nie obchodzi.
          Teoretycznie habilitacja to już praca samodzielna, ale to oni będą
          superrecenzentami i będą oceniać kolokwium.

          PS. PiS nie jest w stanie zrobić nic, żebym na nich zagłosowała.
      • lmblmb Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 07:49
        > Dobry pomysl tylko trzeba tez podniesc wymagania dla doktoratu

        Mówisz, że na stanowiska jest za dużo chętnych? Moim zdaniem jest za dużo
        "ściemniaczy", którzy próbują załatwić sobie ciepłą posadkę na całe życie, a nie
        źle wykształconych.
      • cinek08 Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 08:32
        No cóż jeśli chodzi o układy to już według PIS zaczynają one zataczać kręgi w
        skali międzynarodowej bo często gęsto żeby znaleźć odpowiednich recenzentów
        trzeba ich szukać za granicą bo muszą być obeznani w danej specjalizacji.
        Lepiej byłoby zrobić habilitację publiczną tak jak to jest z obroną pracy
        doktorskiej i wtedy było by już po kłopocie. Co do stopni na zachodzie. Tam
        często nie ma stopnia profesorskiego. Może i to zlikwidujemy. Preziowi by sie
        to przydało bo jak wiadomo nie ma on stopnia profesorskiego. Poprostu w czasie
        kapanii kłamał jak każdy prawnik.
        • wiedmak Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 09:01
          A w jakim to kraju nie ma stopni profesorskich? Ciekawe. W cywilizowanym swiecie
          stopnie naukowe koncza sie na doktoracie, po czym mamy stopniowanie
          doswiadczenia, oparte na ilosci i jakosci publikacji i jakosci odsluzonego
          pozycji postdoka. Po tem jest PI (promary investigator) i szef labu, ktory z
          reguly jest profesorem. Tak jest w cywilizowanych krajach (nie w
          socjalistycznych zadupiach jak Francja). I jakos to starcza w USA, czy nawet w
          kopiujacych model USA panstwach skandynawskich. W owych cywilizowanych krajach
          skandynawskich mimo ze cos takiego jak dr hab istnieje, o niczym nie przesadza
          (jest zanikajacym archaizmem) i nie jest zadnym utrudnieniem w karierze. PS: Po
          raz pierwszy i z niejakim zdiwieniem odkrywam, ze zgadzam sie w pelni z PiSem.
          Zanim zacznie rozdzielac sie jakiekolwiek wieksze pieniadze na marcowych
          profesorkow (ktorzy nawiasem mowiac zadko operuja innym jezykiem niz kalekim
          polskim) nalezy zreformowac srodowisko tzw. nauki polskiej.
          • r_mol A habilitacja jest konieczna dla kariery naukowej? 08.11.06, 09:07
            W Polsce? Bzdety. W czasach kiedy studiowałem (lata 90-te) na Politechnice
            Warszawskiej, naszym rektorem był nieżyjący już prof. Marek Roman, który jako
            żywo żadnej habilitacji nigdy nie napisał. I był zarówno "belwederskim"
            profesorem, jak i uznanym naukowcem.
            Prawda jest taka: odkryć naukowych nie robią 60-letni profesorowie, ani u nas,
            ani w USA. Odkrycia robi sie w wieku dwudziestu paru, trzydziestu paru lat.
            Asystenci, adiunkci.
            Cala ta antyinteligencka fobia PiS coraz bardziej mnie od tej partii odpycha.
            Mam nadzieję, że premier przeprosi za nadgorliwych aktywistów.
            • wiedmak Re: A habilitacja jest konieczna dla kariery nauk 08.11.06, 12:28
              U nas habilitacja jest niezbedna jesli chce sie prowadzic PhD studenta czy tz
              zwyklego magistranta. Nie wiesz, nie belkocz.
              • magdula_b Re: A habilitacja jest konieczna dla kariery nauk 08.11.06, 12:44
                co do doktoranta to sie zgadza, ale pormotorem magistranta mozna byc majac tylko
                PhD, niemniej w karierze naukowej doktoranci sa niewatpliwie wazniejsi:)
          • irenuk1 Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 17:27
            Obawiam się, że ci marcowi profesorkowie - według sformułowania Wiedmaka - rzadko pisywali żadko ("ktorzy nawiasem mowiac zadko operuja innym jezykiem niz kalekim polskim"). A że o Francji nie mówili ani nie mówią "zadupie" - tyz prowda. Chciałbym pracować w takim "zadupnym" systemie. Wiem, bo byłem 4 miesiące. Ale chciałbym tu - nie tam. Poza tym pozdr.
      • absolwent23 Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 09:48

        pomysł dobry, ale czy przejdzie ?
        poza tym kto miałby decydować czy takiemu a takiemu doktorowi nadać tytuł
        profesora ?


        DAWID
        • andrexp Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 14:05
          jak to kto??? RENATA!!!
      • przytomny2 Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 11:24
        Owszem, pomysl niezly tylko trzebaby w zamian wypracowac system kontraktowy dla
        profesorow czasowych (n/p na trzy lata). Jezli p. Senyszyn mowi o "zawlasczaniu"
        uniwersytetow przez PiS to nie wspomina, ze one juz sa zawlaszczone przez stara
        kadre. Moj sp ojciec, biolog, profesor zwyczajny za czasow PRL-u na szczescie
        nie wkopal sie w zadna habilitacje bo jest to kamien u szyi w gruncie rzeczy
        hamujacy rozwoj naukowy w tak dynamicznych dyscyplinach jak genetyka
        drobnoustrojow. Na szczescie w tamtych czasach (sredniego i poznego Gomulki)
        bycie profesorem bez habilitacji a na podstawie solidnego dorobku nikogo jeszcze
        nie dziwilo a ojciec gro najwazniejszych wynikow badawczych uzyskal w USA gdzie
        stopien dr hab nic nikomu nie mowi ani na nikim nie robi wrazenia.
        Tak sie sklada ,ze tytul dr habilitowanego mozna jeszcze spotkac w Niemczech,
        Szwecji i we Francji (w tej ostatniej jest bardzo skomplikowany system awansow,
        produkujacy jak u nas nienaruszalne swiete krowy) i oczywiscie w Rosji gdzie
        stopien dr to odpowiednik naszego dr hab . Nietrudno tez dostrzec
        ,ze osiagniecia tych krajow w nauce swiatowej maja sie nijak do osiagniec
        osrodkow USA gdzie ludzie zamiast pichcic ksiazke na 300 stron liczac ,ze
        spodoba sie ono jakiemus szemranemu gremium staruszkow robia oryginalne prace
        nie tracac czasu na budowanie sobie pomnika za zycia i pozycji do emerytury. To
        system bardziej mobilizujacy, choc tez niesie ryzyko. W razie niepowodzenia w
        realizacji projekru uczestniczacy w nim profesor nie wylaczajac laureatow Nobla)
        traci pozycje i misi szukac sobie innej posady, kotra na ogol znajduje, choc na
        ogol nie tak dobra. Jest to bardziej stresujace ale i bardziej mobilizujace.
        W Polse jest to warte rozwazenia i zle by bylo gdyby pomyslowi ukrecono leb
        tylko ze wzgledu nan niechec do Kaczynskich czy PiS-u.
    • frant3 Zlikwidować 08.11.06, 07:43
      W artykule jest napisane, że to profesorowie blokują (a nie doktorzy habilitowani). Pytam więc - czy nie lepiej zlikwidować profesorów?!

      --
      Frant - humor, satyra, krytyka
      • pe1 Re: Zlikwidować 08.11.06, 09:41
        Tak słoneczko, najlepiej po osiągnięciu habilitacji wprowadzić automatyczną
        degradację do magistra. I tak w kółko.
      • ksmx W całości przejąć system anglosaski 08.11.06, 11:13
        Profesora też zlikwidować. Wtenczas profesorem będzie stanowisko wykładowcy na uczelni.
      • przytomny2 Re: Zlikwidować 08.11.06, 12:01
        Habilitacja jest warunkiem i srodkiem w uzyskaniu profesury.
        W wypadku jej zniesienia nalezaloby wprowadzic profesury kontraktowe
        (czasowe) z duzo mniejsza mozliwoscia blokowania czegokolwiek.
    • miastomakow popieram 08.11.06, 07:44
      a co z sędziami którzy za komuny "orzekali" w Państwowym Arbitrażu
      Gospodarczym, tacy ludzie nie są ani niezależni ani profesionalni. Z drugiej
      strony dlaczego starzy profesorowie mają zachować swoje tytuły?
      • peer2 Re: popieram 08.11.06, 07:46
        Zejdź w końcu z tych KAczyńskich. Ileż można?
        • miastomakow Re: popieram 08.11.06, 07:51
          peer2 napisał:

          > Zejdź w końcu z tych KAczyńskich. Ileż można?


          dużooo, bardzo dużoo
    • tocqueville Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 07:49
      Co to znaczy, że na Zachodzie nie ma tylu stopni naukowych?
      Habilitacji nie ma w krajach anglosaskich, natomiast w Europie zachodniej
      istnieje w większości państw.

      • palestrina2005 Właśnie mówiłem o krajach anglosaskich 08.11.06, 07:52
        • dem-leftist [...] 08.11.06, 08:52
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • palestrina2005 miłośniku socjalizmu szwedzkiego - kulturalniej 08.11.06, 09:04
            Widzę że Twoje "wykształecenie" jest na poziomie "magistra" Kwasniewskiego -
            tak wynika z "poziomu" który prezentujesz w postach.

            Dla mnie wzorem są liberalne kraje anglosaskie.
            Przede wszystkim USA, W.Brytanii.
            Oststnio czytałem gdzieś na temat wydatków firm na badania i rozwój.
            Na całym świecie wzrosły.
            W UE - 7%.
            W USA - 15%
            W Azji - 30%.

            Widzimy więc pełen sukces strategii lizbońskiej i socjalistycznej UE. Niedługo
            UE ze swoim socjalistycznym i poprawnym politycznie głupoty UE będzie pełna
            bezrobotnych którym nawet nie chce się znaleźć pracy i imigrantów żerujących na
            zasilkach. Będziemy mieli przez polityczną poprawność coraz więcej meczetów i
            islamskiej konserwy i w końcu takie kraje jak Francja czekają gigantyczne
            niepokoje społeczne bo nikomu się nie bedzie chciało pracować wszyscy będą
            czekali na zasiłki a Ci co są przedsiębiorczy będą otwierali interesy w innych
            krajach - tam gdzie gospodarka jest bardziej rynkowa.
            • przytomny2 Re: miłośniku socjalizmu szwedzkiego - kulturalni 08.11.06, 12:11
              Jedna uwaga co do przytoczonych procentow.
              W USA jest staly trend wzrostowy jesli chodzi o wydatki na nauke ale w Azji te
              30% wynika glownie z trendow w Indiach i Chinach oraz ciagle jeszcze niskiego
              poziomu wyjsciowego.
              • tpepe Re: miłośniku socjalizmu szwedzkiego 08.11.06, 17:52
                Ale akurat w Szwecji wydatki na R&D sa wyzsze jako procent PKB niz w USA, wiec
                moze nie jest tak prosto? Nasz prawicowy rza tez jakos oklada na rolnictwo nie
                nauke.
          • palestrina2005 Nie lubisz USA ? Wkurza Cię ich potęga ???? 08.11.06, 09:25
            Hahaha.
            I nie lubisz republikanów ????
            Tak tak to właśnie rządy republikanów w latach 80tych, które rozpędziły
            gospodarkę USA i umożliwiły gigantyczne wydatki na zbrojenia rozwaliły Twój
            ukochany ZSRR.
            To właśnie dzięki republikanom USA stały się jedynym supermocarstwem i
            najpotężniejszym krajem na świecie.
            • yeellow Re: Nie lubisz USA ? Wkurza Cię ich potęga ???? 08.11.06, 09:46
              jak to? Liberalowie to zrobili? Ci, ktorych Kaczory tak nie lubia? Z tego forum
              wiem, ze liberal to cos jak postkomunista, wiec jak to jest?
              • palestrina2005 Re: Nie lubisz USA ? Wkurza Cię ich potęga ???? 08.11.06, 09:58
                Ja nigdy tak nie pisałem - szukaj więc w innych źródłach.

                I nie myl liberalizmu gospodarczego z obyczajowym.
                Pierwszy (ekonomiczny) popieram, przeciwko drugiemu (obyczjowemu) także nic nie
                mam gdy nie jest w rozsądnym zakresie i nie jest zniekształcony
                przez "polityczną poprawność" jak to niestety robi lewactwo w UE gdzie zamiast
                zrównywać prawa mniejszości tworzy się preferencje dla niektórych grup.
                • palestrina2005 Re: Nie lubisz USA ? Wkurza Cię ich potęga ???? 08.11.06, 09:59
                  Oczywiście chciałem napisać (o liberaliźmie obyczjowym) - gdy JEST w rozsądnym
                  zakresie...
                  • wdmochow Re: Nie lubisz USA ? Wkurza Cię ich potęga ???? 08.11.06, 10:17
                    Co to znaczy w "rozsądnym zakresie"? Jak o. Rydzyk pozwoli?
                    • palestrina2005 Gdybyś czytał uwaznie posty nie pytałbyś 08.11.06, 10:41
                      Rozsądny zakres jak napisałem w poście powyżej oznacza zrównanie praw różnych
                      mniejszości, ale w przeciwieństwie do tego co proponuje UE nie dawanie
                      przywilejów mniejszościom.
                      Tak więc gdy np. imigrant muzułmański szuka pracy powinien być traktowany na
                      równi z innymi. Nie powinno być jednak uprzywilejowania dla takich ludzi
                      (chociazby w firmach państwowych) dltego że są "biedni i kiedyś dyskryminowani".
                      Tak samo z równością wobec prawa, zasiłkami, opieką itd....
                      I to samo z obyczajami - OK, jeśli nie szkodzi to innym - młodzież może
                      demonstrować swój "bunt" o ile nie szkodzi innym (np. nie uniemożliwia innym
                      nauki)...
                    • przytomny2 Re: Nie lubisz USA ? Wkurza Cię ich potęga ???? 08.11.06, 12:31
                      Czlowieku, czy dla ciebie jedynymi "punktami odniesienia" w dyskusji jest o.
                      redaktor a jedynym okresleniem wartosciujacym "mocher". Przyjmij do wiadomosci
                      ,ze z tak "bogatym instrumentarium" w dyskusji zbyt daleko nie zajedziesz,
                      podobie jak srodowiska domagajace sie "praw" dla mniejszosci seksualnych, ktore
                      w ramach "aktywnosci legislacyjnej" na ulicach cwicza glownie "kaczy krok" (bo
                      na wniesienie godnego tej nazwy projektu ustawy do laski marszalkowskiej ich
                      poki co nie stac). Chcesz uprawiac grymasy to moze stan oprzed lustrem i rob to
                      bez szerszego audytorium skoro masz tyyyle do powiedzenia!
                • yeellow Re: Nie lubisz USA ? Wkurza Cię ich potęga ???? 08.11.06, 10:21
                  Nie pisalem, ze akurat od Ciebie zdobylem te wiedze. Z tego co pamietam
                  popierasz pisuarow, ktorzy liberalizmu nie lubia, wiec mamy ciekawa
                  schizofrenie (chyba, ze zle pamietam).

                  W kazdym razie wychodzi na to, ze jednak jestes lewak i postkomuna :). Bo
                  poglady masz jak z PO (liberalna konserwa).
                  • palestrina2005 Re: Nie lubisz USA ? Wkurza Cię ich potęga ???? 08.11.06, 10:50
                    Bliżej mi do UPR, chociaż Korwin też wkurza mnie niektórymi pomysłami -
                    swobodniejszy dostęp do broni (dla mnie kretyństwo), wywalenie tramwajów z
                    Warszawy itd. też mi nie odpowiada. Ale szkoda głosu na 1% poparcia.
                    Na PO może bym i zagłosował (zresztą głosowałem w 2005r.) gdyby byli twardsi w
                    walce z korupcją i komuną, gdyby na czele nie stał Tusk (który już się spalił i
                    ciągle nie może się wyzwolić ze złości po przegranych wyborach), gdybym był
                    pewny że nie spikną się po wyborach z SLD (a wtedy ze wszelkich obniżek
                    podatków, braku rozdawnictwa i walki z komuną nici).
                    A wiec zostaje PiS - daleki od ideału ale najlepszy w tej chwili.
                    Tak jak Marcinkiewicz uważam że najlepsza dla Polski byłaby obecnie koalicja
                    POPiS. Ale cóż...
              • przytomny2 Re: Nie lubisz USA ? Wkurza Cię ich potęga ???? 08.11.06, 12:23
                Czlowieku, jacy "liberalowie". Partia republikanska w USA to nie liberalowie
                tylko konserwatysci.Cos ciezko z twoim mysleniem i nie odrozniasz liberalow
                obyczajowych (w USA to srodowiska Partii Demokratycznej) od liberalow
                gospodarczych optujacych n/p za obnizka podatkow i mechanizmami wolnorynkowymi.
                PiS w tej klasyfikacji ze swoja polityka gospodarcza jest zdecydowanie blizej
                demokratow (choc ma od tej amerykanskiej "lewicy" zdecydowanie bardziej
                "prosocjalne" nastawiewnie - demokraci nigdy nie promowaliby zadnych
                "becikowych" ani podobnych idiotyzmow) a z nastawieniem obyczajowym - PiSowi
                blizej do republikanow z tym zastrzezniem,ze republikanie w USA sa wyznaniowo
                blizsi kosciolom protestanckim a z Kosciolem katolickim czesciej identyfikuja
                sie (liberalni obyczajowo) demokraci.Twoje porownania sa wiec bardzo sliskie.
                Zreszta wspolpraca miedzynarodowa nie polega na kopiowaniu modeli gospodarczych
                lub rozwiazan spolecznych.
            • dem-leftist ups 08.11.06, 10:32
              palestrina2005 napisał:

              > Hahaha.
              > I nie lubisz republikanów ????
              > Tak tak to właśnie rządy republikanów w latach 80tych, które rozpędziły
              > gospodarkę USA i umożliwiły gigantyczne wydatki na zbrojenia rozwaliły Twój
              > ukochany ZSRR.
              > To właśnie dzięki republikanom USA stały się jedynym supermocarstwem i
              > najpotężniejszym krajem na świecie.


              sory za tego debila :(
              glupia sprawa,ale pomylilem Cie z kims innym...
              hehehe
              mam nadzieje,ze sie nie obraziles :)
            • pinia1a Re: Nie lubisz USA ? Wkurza Cię ich potęga ???? 08.11.06, 12:16
              Ja nie wiem do kogo było to pytanie ale co do potęgi USA mogę powiedzieć, że
              chyba do pozycji USA na świecie przyczyniła się emigracja głównie finansiery
              żydowskiej w przeszłości i na początku niewolnicza praca Murzynów sprowadzonych
              do USA.Żydzi są narodem myślącym i inteligentnym /co by chcieć o nich złego nie
              powiedzieć/,trzeba im to oddać.
              Tam nie ma tubylców /poza wybitymi do nogi Indianami zamkniętymi w
              rezerwatach/, bo cały rozwój Ameryka zawdzięcza tym , którzy tam przybyli z
              innych kontynentów. Tak naprawdę przeciętny Amerykanin jest tępy i
              zakompleksiony.
              • przytomny2 Re: Nie lubisz USA ? Wkurza Cię ich potęga ???? 08.11.06, 12:44
                Co do imigracji zydowskiej - zgoda, z tm,ze ona jest zarowno w srodowiskach
                partii republikanskiej jak i demokratycznej.Tak naprawde to USA od lat 30-tych
                pomogl drenaz mozgow z Europy oraz sprawne poradzenie sobie ze skutkami
                wielkiego kryzysu 1929-33 (progrm lend lease). Nawet w swoim liberalizmie
                gospodarczym byli na tyle elastyczni zeby odbudowac rynek konsumenta. Duze
                naczenie mialo tez porzycenia tendencji izolacjonistycznych po II wojnie,
                otwarcie na Europe i nwiazanie wyscigu zbrojen (ktory, paradoksalnie uratowal
                pokoj swiatowy) i wyscigu gospodarczego z komunizmem.
                Na dzisiaj prawdziwym zrodlem potegi USA jest sposob finasowania nauki, ktory
                przyjciaga tam najlepszych, bo sam system edukacji w USA pozostawia wiele do
                zyczenia - delikatnie mowiac.
              • pio.no Re: Nie lubisz USA ? Wkurza Cię ich potęga ???? 08.11.06, 19:33
                pinia1a napisała:

                > Ja nie wiem do kogo było to pytanie ale co do potęgi USA mogę powiedzieć, że
                > chyba do pozycji USA na świecie przyczyniła się emigracja głównie finansiery
                > żydowskiej w przeszłości i na początku niewolnicza praca Murzynów
                sprowadzonych
                >
                > do USA.Żydzi są narodem myślącym i inteligentnym /co by chcieć o nich złego
                nie
                >
                > powiedzieć/,trzeba im to oddać.
                > Tam nie ma tubylców /poza wybitymi do nogi Indianami zamkniętymi w
                > rezerwatach/, bo cały rozwój Ameryka zawdzięcza tym , którzy tam przybyli z
                > innych kontynentów. Tak naprawdę przeciętny Amerykanin jest tępy i
                > zakompleksiony

                Trochę uprościłaś, ale sporo w tym racji. Z jednym zastrzeżeniem. Amerykanin
                (przeciętny) jest wprawdzie tępawy, lecz bynajmniej nie zakompleksiony,
                przeciwnie - najczęściej jest cielęco zadowolony z siebie, życia itp, choć
                według naszych norm ma istotnie aż nadto powodów do kompleksów.
      • carnivore69 Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 09:02
        > Habilitacji nie ma w krajach anglosaskich, natomiast w Europie zachodniej
        > istnieje w większości państw.

        Niemcy, Austria i jakie jeszcze kraje stanowia owa "wiekszosc"?

        Pzdr.
      • rootka Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 10:14
        > Habilitacji nie ma w krajach anglosaskich, natomiast w Europie zachodniej
        > istnieje w większości państw.

        habilitacja na wielu uniwersytetach na zachodzie to czysta formalnosc. Pewnego
        dnia, jak juz masz cztery dobre publikacje napisane po doktoracie, piszesz do
        nich wspolny wstep, przedstawiasz radzie wydzialu i masz habilitacje. nie
        odmawia sie habilitacji autorom dobrych publikacji. w Polsce to dziala zupelnie
        inaczej.
        • pio.no Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 19:52
          To może "zobiektywizować" kryteria w podobny sposób? Uznać, że kilka cytowanych
          publikacji jest podstawą itp. Nie uzależniać sprawy od "sztywnego" gremium.
          Plus kasa na edukacje i zwiększenie wymagań dla doktoratu. W przeciwnym razie
          status "świętej krowy" zacznie się wcześniej a skala nepotyzmu jedynie.BeGIErka
          już studia magisterskie za pasem, a przecież ambicji jej nie odmawiamy.
          Ps. To, że sfrustrowany doktorek chce "ugrać" sobie status to jeszze nie powód,
          aby coś bezrefleksyjnie usuwać.
      • aurita Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 11:33
        we Francji nie ma
        • przytomny2 Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 12:47
          We Francji to sie nazywa inaczej a sam doktorat jest wielostopniowy i kariera w
          tym kraju przypomina bieg przez plotki. Jest doktorat uczelniany, kontraktowy i
          najwyzszy - panstwowy. A kondycja nauki francuskiej jaka jest (w porownaniu
          chocby z brytyjska) - kazdy widzi.
      • przytomny2 Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 12:09
        I tez wyniki prac naukowych w tej nieanglosaskiej czesci Europy sa jakie sa.
        Za to duzo jest tam utytulowanych swietych i nienaruszalnych krow.
        Dotyczy to Niemiec (gdzie pracowalem 5 lat) a juz szczegolnie Francji.

        przytomny2, pracownik kontraktowy Rzymskiego Uniwersytetu Tor Vergata
        (n/b we Wloszech tytul dr hab nie istnieje, nasz magister to "dottore" a potem
        jest "dottore di ricerca" (czyli nasz dr), szef pracowni ma funkcje
        "ricercatore" (badacz) no i oczywiscie jest tez "professore", ktory jednak
        zadnych habilitacji robic nie musial a po prostu jest wykladowca na etacie).
      • wladekpytin Bzdura, habilitacje są tylko w Niemczech 08.11.06, 12:49
        • krwawy.zenek tylko w Niemczech? 08.11.06, 15:39
          A w kilkunastu innych krajach europejskich i kilkudziesięciu pozaeuropejskich
          nie?
    • polski_francuz Na zachodzie 08.11.06, 07:49
      tzn w Niemczech (pominawszy juniorprofesury) i we Francji, habilitacje sa
      wymogiem do otrzymania stopnia profesora. W Stanach nie.

      Mnie raczej niepokoi ton i zamiary ustawodawcow. Raz jescze chodzi tu o uklady
      a nie o poziom naukowy.

      Poza tym uklady jak byly tak zostana, gdyz jakos trzeba bedzie promowac na
      profesora. Zmniejszy sie tylko liczba wymaganych dyplomow.

      Ja to widze raczej jaka usmiech do tych, ktorzy zamiast robic habilitacje
      poszli z doktoratem w tzw polityke. I teraz chcieli by wiecej uznania.

      PF
      • palestrina2005 Re: Na zachodzie 08.11.06, 07:53
        Mówiłem o krajach anglosaskich...
        Ten pomysł był jeszcze przed rządami PiS i nie łączylbym go tylko z PiS.
        Wielu ludzi go popiera...
        • pfg Re: Na zachodzie 08.11.06, 18:00
          palestrina2005 napisał:

          > Ten pomysł był jeszcze przed rządami PiS i nie łączylbym go tylko z PiS.
          > Wielu ludzi go popiera...

          Głównie popierają go słabe uczelnie i słabe wydziały, dla których wymóg
          zatrudniania samodzielnych (czyli habilitowanych) pracowników naukowych
          jest ostatnią barierą przed otwieraniem różnych popularnych kierunków studiów.
          Znieśmy habilitacje, a w efekcie będziemy mieli kolejny spadek _poziomu_
          studiów. No i oczywiście popierają go ci, którym habilitacji zrobić się nie
          udało lub nie chciało (z różnych powodów, czasami nawet istotnych), a chcieliby
          mimo to robić karierę akademicką.

          Żelaznym argumentem zwolenników znoszenie habilitacji jest wprowadzenie
          istytucji profesora kontraktowego: Jesteś twórczy, jakaś uczelnie chce, żebyś
          na niej nauczał, a do tego masz grant badawczy, możesz być profesorem.
          Jeśli zaś od lat nic nie robisz, a na wykładach czytasz od dziesięciu lat
          te same notatki, fora ze dwora. To prawda, ale jest i druga strona medalu:
          Najpierw trzeba zapewnić taki poziom finansowania nauki, jaki jest w krajach
          anglosaskich, gdzie habilitacji nie ma, są za to kontrakty badawcze. Przy
          braku finansowania na cywilizowanym poziomie *natychmiast* okaże się,
          że o finansach, a zatem o kontraktach, a zatem o profesurach, decydują
          albo politycy, albo jakiś "układ", albo jedno i drugie. I będzie jeszcze
          gorzej, niż jest teraz.

          Habilitacje są, zdaje się, w większości kontynentalnych krajów Europy Zachodniej
          i w Rosji. Zwolennicy systemu anglosaskiego zapominają zaś, że tam, oprócz
          kontraktów, istnieje też "tenura" i jest wobec tego trochę profesorów,
          którzy zdobywszy tenurę, przestają robić cokolwiek. System, jako całość, jest
          w stanie to udźwignąć dzięki wysokiemu poziomowi finansowania.

          Dodam wreszcie, że w Polsce znoszenie habilitacji powinno się kojarzyć jak
          najgorzej - wiecie kto to byli "marcowi docenci"? A uzasadnienie zniesienia
          wymogu habilitacji brzmiało dziwnie podobnie do tego, co słyszymy obecnie.
      • lucusia3 Re: Na zachodzie 08.11.06, 07:58
        też odnoszę wrażeni, że raczej chodzi o wieksze zamotanie sytuacji niż jej wyjaśnienie. Żeby przyspieszyć procedury nadawania tytułów profesorskich trzeba zobaczyć ile lat przeciętnie się czeka PO habilitacji na profesurę. A biorąc pod uwagę oooogromne zaangażowanie w badania naszych pracowników uczelniamych (a w końcu kiedy oni maja cos robic, jeśli mają zajęcia na kilku uczelniach, bo na pierwszej zarabiają np. 1500-1800 na rękę)może się zastanowić nie na wpuszczaniem politycznych docentów - komuniści juz wpadli raz na ten pomysł- ale nad usprawnieniem procedur przyznawania tytułów, a także uściślić zasady pracy na uczelniach. Przecież profesor-emeryt na pół etetu bierze wiekszą kasę niż gość po doktoracie na całym, a jego zaangażowanie w pracę naukową jest minimalne albo żadne.
        • polski_francuz Po zastanowieniu... 08.11.06, 17:51
          chodzi pewnie o baze polityczna dla PiSu. Faktycznie adiunkci sa chyba
          najliczniejsza grupa spoleczna na uniwerkach.

          Eh, ta polityka.

          Zrobiliby cos dla nauki!

          PF
      • mamara Obawiam się, że masz rację 08.11.06, 09:20
    • tomasz10012 Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 07:50
      I w ten sposób Pan Prezydent będzie tylko dr., a nie dr.hab., a co z tytułem
      profesora nadzwyczajnego, który jest tylko tytułem uczelnianym, ale brzmi
      zdecydowanie ważniej niż tytuł profesora zwyczajnego nadawanego przez
      Prerydenta?
      • pe1 Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 09:44
        Nie ma problemu. Pan prezydent sam sobie może nadać tytuł profesora, bo jest
        przecież prezydentem.
    • palestrina2005 Senyszyn "zidiociała" do reszty .... 08.11.06, 07:51
      Mówi "Dla nowych, niedouczonych profesorów po doktoracie..."

      Niedouczonych ?????
      Niedouczeni to są często Ci profesorowie co zdobywali swoje stopnie w PRLu po
      linii partyjnej...
      Biorąc pod uwagę że Pani Senyszyn jest z SLD można mieć wątpliwości co do tego
      że jest "douczona"...
      To właśnie Ci nowi muszą się wykazać wiedzą i zanjomością najnowszych trendów w
      nauce.
      Jest też wiele dziedzin np. ekonomia, gdzie ludzie którzy skończyli przed
      latami 90tymi uczyli się kretyństw o komuniźmie. Ich wiedza zupełnie nie
      przystaje do obecnej rzeczywistości rynkowej (chyba że się douczali na boku).
      Dlatego też lekceważenie Pani Senyszyn co do młodych kadr naukowych to wyraz
      jej głupowy lub strachu przed konkurencją.
      • tomasz10012 Re: Senyszyn "zidiociała" do reszty .... 08.11.06, 07:52
        palestrina2005 napisał:

        > Mówi "Dla nowych, niedouczonych profesorów po doktoracie..."
        >
        > Niedouczonych ?????
        > Niedouczeni to są często Ci profesorowie co zdobywali swoje stopnie w PRLu po
        > linii partyjnej...
        > Biorąc pod uwagę że Pani Senyszyn jest z SLD można mieć wątpliwości co do
        tego
        > że jest "douczona"...
        > To właśnie Ci nowi muszą się wykazać wiedzą i zanjomością najnowszych trendów
        w
        >
        > nauce.
        > Jest też wiele dziedzin np. ekonomia, gdzie ludzie którzy skończyli przed
        > latami 90tymi uczyli się kretyństw o komuniźmie. Ich wiedza zupełnie nie
        > przystaje do obecnej rzeczywistości rynkowej (chyba że się douczali na boku).
        > Dlatego też lekceważenie Pani Senyszyn co do młodych kadr naukowych to wyraz
        > jej głupowy lub strachu przed konkurencją.

        I jedno i drugie.
        Przypadek tej istoty to nawet nie kabaret.
        • yeellow Re: Senyszyn "zidiociała" do reszty .... 08.11.06, 09:45
          sluchajcie Sobeckiej, to Wasz poziom.
    • the.bill1 Każdy , kto pracuje na uczelni wyższej wie, że PiS 08.11.06, 07:57
      ma po prostu rację!.
      • op_par Faryzeusze - Palestrinopodobni 08.11.06, 08:07
        Nie ważne czy mądry, ważne że nasz!
        Idioci, emocjonujący się pomysłem, może nie zauważą że to ten rząd (PIS
        )zmniejsza realnie nakłady na naukę , a zamiast tego daje igraszki Pana dr
        Górskiego.
        "Noch ein tausend Profesoren und die Heimat ist verloren!"
        Pozdro zdolnym inaczej.
      • lze_elita.073 I - o ile wiem - mowi sie o tym na polskich 08.11.06, 10:39
        uczelniach "od zawsze". Niemniej sam bym nie dal doktoratu 3/4 polskich
        doktorow - doktor bez odrobiny oryginalnej mysli i bez publikacji (w tym
        miedzynarodowych). Buhahahaha!!!
      • krwawy.zenek Każdy? 08.11.06, 15:21
        Bez przesady. Niektórzy po prostu robią habilitację i nie czekają na
        piswoską "szybką ścieżkę".
    • tocqueville Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 08:03
      A nie uważacie, że to powinna być decyzja uczelni, że sobie nadaje taki czy inny
      stopień?
      Dlaczego aparat państwowy ma ustalać jakie stopnie mają zdobywać naukowcy?
      W ógóle uważam, że należy oddzielić państwo od szkół wyższych.

    • haritka To bardzo dobry pomysl! 08.11.06, 08:04
      Profesorowie faktycznie blokuja mlodych i na kazdej uczelni jest lobby
      decydujace o karierze tego czy tamtego.
      A dlaczego - chodzi o pieniadze to naprawde gruba kasa ( ganty, prace
      badawcze itd) to czsem i 600% podstawowego wynagrodzenia prof.
      Wystarczy by sprawdzic wiek prof . wszyscy sa dawno na emeryturze ale rekoma i
      nogami siedza na uczelni.
      • elka1021 Re: To bardzo dobry pomysl! 08.11.06, 11:50
        Autor: haritka
        Data: 08.11.06, 08:04 + dodaj do ulubionych wątków

        skasujcie post

        + odpowiedz

        --------------------------------------------------------------------------------
        Profesorowie faktycznie blokuja mlodych i na kazdej uczelni jest lobby
        decydujace o karierze tego czy tamtego.
        A dlaczego - chodzi o pieniadze to naprawde gruba kasa ( ganty, prace
        badawcze itd) to czsem i 600% podstawowego wynagrodzenia prof.
        Wystarczy by sprawdzic wiek prof . wszyscy sa dawno na emeryturze ale rekoma i
        nogami siedza na uczelni.
        ---------------------------------
        jedno pytanie - ty masz jaki stopien naukowy????starsza sprzataczka????


        • przytomny2 Re: To bardzo dobry pomysl! 08.11.06, 13:02
          A co tu ma do rzeczy stopien naukowy tej pani???
          Moze jest kadrowa na uczelini - czyli osoba w
          materii najbardziej zorientowana???

          Dlaczegoz to niby "profesory" maja sie cieszyc
          na zawsze statusem nienaruszalnej swietej krowy???
          Profesor jest (a raczej powiniewn byc) autorytetem
          we wlasnej dziedzinie natomiast jego pozycja i zarobki
          powinny byc przedmiotem publicznej dyskusji.
          Tak sie sklada ,ze mialem w rodzinie prof zwyczajnego
          i to w dziedzinie pozapolitycznej i w czasach ,gdy
          zarowno zwyczajny jak i nadzwyczajny nadawany byl w Belwederze.
          I z tej 30-letniej bliskiej znajomosci nie wynika dla mnie,ze staus takich osob
          powinien byc poza wszelka dyskusja i krytyka, poniewaz to takie osoby decyduja o
          karierze mldych prACOWNIKOW A SA TYLKO LUDZMI ZE swOIMI FOBIAMI I BLEDAMI (tak,
          tak).
    • otis_tarda Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 08:07
      > Oczywiście PRLowski Układ pewnie będzie protestował...

      Oczywiście. Bo jak ktoś protestuje przeciw pomysło PiS - znaczy się jest z
      Układu. Pomysły PiS są tak dobre, że tylko wariat albo ktoś z Układu mógłby być
      im przeciw.
      Proponuję, żeby - korzystając z najlepszych wzorców psychiatrii - u
      protestujących diagnozować schizofrenię bezobjawową.
    • haritka Profesorow emerytow wywalic do domu i bedzie OK 08.11.06, 08:07
    • vatseq Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 08:22
      1° Zwróćcie uwagę, że sprawę podnosi pan DR Górski - miał kłopoty z habilitacją?
      Ma chętkę na profesurę? :-P

      2° A może jest to pierwszy krok do profesury (bez habilitacji) niejakiego
      Jarosława Kaczyńskiego? :-P
      • elka1021 Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 11:51
        vatseq napisał:

        > 1° Zwróćcie uwagę, że sprawę podnosi pan DR Górski - miał kłopoty z
        habilitacją
        > ?
        > Ma chętkę na profesurę? :-P
        >
        > 2° A może jest to pierwszy krok do profesury (bez habilitacji) niejakiego
        > Jarosława Kaczyńskiego? :-P

        PRZECIEZ GIERTYCH JEST SPECJALISTA HABILITOWANYM W ZALATWIENIU TAKICH SPRAW
    • bloody_rabbit Pomysł nienowy 08.11.06, 08:30
      PiS (i tacy jak palestrina2005) nawet sensowny pomysł (dopasowanie polskich
      stopni naukowych do struktury zachodniej) pogrążą, dopisując kretyńskie
      uzasadnienia ("rozbić układ!").
    • cinek08 Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 08:32
      No cóż jeśli chodzi o układy to już według PIS zaczynają one zataczać kręgi w
      skali międzynarodowej bo często gęsto żeby znaleźć odpowiednich recenzentów
      trzeba ich szukać za granicą bo muszą być obeznani w danej specjalizacji.
      Lepiej byłoby zrobić habilitację publiczną tak jak to jest z obroną pracy
      doktorskiej i wtedy było by już po kłopocie. Co do stopni na zachodzie. Tam
      często nie ma stopnia profesorskiego. Może i to zlikwidujemy. Preziowi by sie
      to przydało bo jak wiadomo nie ma on stopnia profesorskiego. Poprostu w czasie
      kapanii kłamał jak każdy prawnik.
    • r_mol Żart z 68 r.: są "doc. habil." i "doc.debil" 08.11.06, 08:33
      Historia lubi się powtarzać...
    • prof-antoni a co począć z hab "zdobytymi" na Wschodzie? 08.11.06, 08:35
      ???
    • atena48 Re: ta fleja ma takie tytuły... 08.11.06, 08:39
      kto jej dał, chyba nieźle ndstawiała .... bo nie epatuje ona inteligencją, a
      juz wiedzy w jej wypowiedziach też nie uświadczysz. Czy profesor taplałby sie w
      gnoju tak jak ona to robi .... i chyba namietnie lubi.
      • vatseq Re: ta fleja ma takie tytuły... 08.11.06, 08:43
        Mówiąc "ta fleja" masz na myśli któregoś z kaczkopodobnych??

        Co Ty wiesz o pani Senyszyn, a w szczególności o jej wiedzy fachowej?
        • atena48 Re: wystarczy jej posłuchać - to chyba nawet mgr 08.11.06, 08:51
          miałby obciach jakby takie pierdoły gadał. Znam wielu profesorów- niektórzy są
          bardzo ekscentryczni, ale nie tak porąbani jak ona. Widać, że na siłe szuka
          sobie ona sobie publiki i to jest żałosne.
          • pe1 Re: wystarczy jej posłuchać - to chyba nawet mgr 08.11.06, 09:47
            Ja też znam wielu profesorów i żaden z nich nie wygaduje takich głupot jak Lech
            Kaczyński.
        • atena48 Re: zauważyłam, że pare pstów wyżej 08.11.06, 08:56
          też opinia o tej osobie jest bardzo przybliżona do mojej. Ja niestety oceniam
          ludzi sama i wiem jak niektórzy zdobywaja tytuły naukowe. Nie kieruje sie
          opiniami innych - w końcu nauczono mnie mysleć, a nie powtarzać po zadętych
          głupkach komunały.
          • yeellow Re: zauważyłam, że pare pstów wyżej 08.11.06, 10:33
            i wlasnie dlatego podpierasz sie opinia glupka wyzej.

            >Nie kieruje sie
            > opiniami innych - w końcu nauczono mnie mysleć, a nie powtarzać po zadętych
            > głupkach komunały.

            lol, to powyzsze to dopiero komunal :).

            > też opinia o tej osobie jest bardzo przybliżona do mojej.

            po stylu sadzac, milosniczka samoobrony :).
          • vatseq Re: zauważyłam, że pare pstów wyżej 08.11.06, 11:36
            atena48 napisała:

            > też opinia o tej osobie jest bardzo przybliżona do mojej. Ja niestety oceniam
            > ludzi sama i wiem jak niektórzy zdobywaja tytuły naukowe. Nie kieruje sie
            > opiniami innych - w końcu nauczono mnie mysleć, a nie powtarzać po zadętych
            > głupkach komunały.

            To ciekaw jestem, jakie masz zdanie o panu profesorze lechu Kaczyńskim - jak to
            jest, że profesor, a żadnego języka nie zna (warunek konieczny uzyskania stopnia
            doktora nauk!!!) Ten fakt chyba podważa wiarygodność jego doktoratu ergo i
            profesury też! Do tego nie potrafi się zachować - patrz ostatnie spotkanie z
            królową Elą II - stał jak baran, zgarbiony i gapił się na podarowane przez
            królową zdjęcia, gdy Ela witała się z jego żoną. Wyglądało to jakby chłopek od
            wideł dostał się na salony! :-P
    • xvart PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 08:39
      i co wtedy starzy profesorowie niby nie będą młodym blokować nominacji na
      stopień doktora?
      A czy to czasem nie chodzi o to, żeby ktoś szybko został profesorem a nie ma
      czasu na habilitację? Czy czasem nie chodzi o wprowadzenie swoich ludzi do Sądu
      Najwyższego? Do tej pory była do tego potrzebna habilitacja.
      • vatseq Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 08:44
        Jarosław K. nie ma habilitacji, a wtedy mógłby zostać profesorem :-P
    • rafalkulik Re: PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 08:39
      No, jesli przyjmiemy, ze Niemcy i Francja nie sa krajami zachodnimi, to
      rzeczywiscie na zachodzie nie ma habilitacji. Co do Anglii i Australii na
      przyklad, to jest lecturer, senior lecturer, assistant prof, associate prof.
      W USA i Kanadzie jest assistant prof, associate prof.

      Reasumujac, dowiedz sie najpierw czegos, a potem pieprz glupoty.

      A wracajac do tematu, habilitacje powinno sie zlikwidowac.

    • janfranciszek Profesorem zostaje sie przeciętnie w wieku 50 lat 08.11.06, 08:41
      więc tych z nadania wolnej Polski i pracujących na uczelniach jest już co
      najmniej tyle samo co z nadania PRL. I chcę też dodać, że np. ojciec
      wicepremiera, Maciej Giertych profesorem został w czasach PRL. Nie trzeba było
      być członkiem PZPR aby być profesorem (choć przyznam, że pomagało) i było wielu
      znakomitych profesorów nie mających z komuną nic wspólnego. O tym doskonale
      wiedzą Kaczyńscy gdyż takich na UW i na wydziałach prawa, historii, filozofii
      było dużo.
      Kartofle wyznaja starą komunistyczną lub wręcz stalinowską jeszcze zasadę: "nie
      matura lech chęć szczera uczynią z ciebie oficera", czyli zaufanego
      funkcjonariusza PiS.
      • lze_elita.073 10 do 15 lat pozniej nizli u Anglosasow. Choc nie 08.11.06, 11:22
        zawsze wiek jest miernikiem - czesto sciaga sie starszych specjalistow spoza
        ucelni. Mowie tu o przecietnej, "jednoliniowej" karierze uniwersyteckiej.
    • oakpark Byle nie wylali dziecka z kapiela.... 08.11.06, 08:42
      .....bo jak maja dawac profesury co poniektorym doktorom jakich znam to skora
      cierpnie.... 8^). Z drugiej strony - habilitacja to jest para w gwizdek, tu sie
      zgadzam, takie uklady "ja tobie - ty mnie" wykonczyly niejedna szkole naukowa w
      Polsce a wcale ich wiele nie mamy. Problemem jest w Polsce rozziew pomiedzy
      doktoratem a habilitacja - we Francji miedzy doktoratem uczelni a
      tzw. "doctorat d'etat" czyli panstwowym nie jest wielka w sensie oddzialywania
      na kariere naukowa - wazne, co sie robi, impact factor x liczba papierow za 2-3
      ostatnie lata i juz. W Stanach nie zauwazylem zadnej roznicy miedzy
      traktowaniem D.Sc. z Europy a reszta z PhD - i tam para w gwizdek nie idzie bo
      nie jestes czlowieku profesorem dozywotnio tylko poki masz pomysly i pieniadze
      z grantow, jak Twoj uniwerek nic z Ciebie nie ma - to lecisz na trawe i OK! A u
      nas taki profesor emeritus dopiero zaczyna "drugie zycie kurczaka", wiadomo, ze
      w nauce - np. w chemii jego czas minal... nawet nowych technik analitycznych
      nie zna bo to sie ma z autopsji.

      Jestem starym doktorem pracujacym w zrobionym przez siebie labo poza nauka i
      calkiem mi z tym dobrze... 8^). Nalezy koniecznie poprawic w Polsce poziom
      doktoratow - niektore chemiczne sa takie, ze plakac sie chce. I niestety jest
      presja na obnizke wymagan. I wtedy mozna likwidowac habilitacje - uwolni sie
      mnostwo dotychczas traconej energii....

      Co prawda znajac fachowosc kadr PiS-u.... nie dam zlamanego centa ze to dobrze
      zrobia. Ale dobrze, ze zaczeli.
      • hecer Re: Byle nie wylali dziecka z kapiela.... 08.11.06, 09:05
        ...zgadzam sie z tym, fajny opis.
        Od siebie dodam, ze niestety poziom doktoratow jest strasznie zroznicowany. Na
        niektorych uczelniach powstaja swietne prace a na innych jest jedna wielkia
        sitwa ktora dopuszcza tylko swoich i to powoduje obnizenie poziomu.
        Poza tym uwazam uwazam ze najwazniejsza dla utrzymania wysokiego poziomu jest
        odpowiednia procedura rekrutacji i weryfikacji postepow. Latwo powiedziec,
        wiem. Bo jak sie odsunie zgredow i sitwe od decydowania kogo przyjac na studia
        dr to kto bedzie podejmowal te decyzje?
        To co mozna zrobic to odzielic finansowanie studiow od procesu rekrutacji. Zeby
        fundusz stypendialny nie byl pod kontrola uczelni. Teraz jest tak, ze kto sie
        dostanie na studia dr ten ma styp na 4 lata i nie musi sie robic zadnych
        postepow. Kasa powinna zalezec od postepow. I powinna je weryfikowac niezalezna
        komisja, a nie komisja uczelniana ktora przepycha krewniakow.
        • ys6 Re: Byle nie wylali dziecka z kapiela.... 08.11.06, 09:19
          > Teraz jest tak, ze kto sie
          > dostanie na studia dr ten ma styp na 4 lata i nie musi sie robic zadnych
          > postepow. Kasa powinna zalezec od postepow. I powinna je weryfikowac niezalezna
          > komisja, a nie komisja uczelniana ktora przepycha krewniakow.

          Przecież zależy! Ba, nawet trzeba zwracać całe pobrane stypendium, jeśli uczlnia
          dojdzie, całkowicie uznaniowo, do wniosku, że nie ma postępów...
      • hyakinthos Re: Byle nie wylali dziecka z kapiela.... 08.11.06, 10:29
        > jak Twoj uniwerek nic z Ciebie nie ma - to lecisz na trawe i OK!

        No niedokladnie, jak masz "tenure" to juz tak latwo Cie nie rusza.

        > Nalezy koniecznie poprawic w Polsce poziom
        > doktoratow - niektore chemiczne sa takie, ze plakac sie chce. I niestety jest
        > presja na obnizke wymagan. I wtedy mozna likwidowac habilitacje - uwolni sie
        > mnostwo dotychczas traconej energii....

        Niesposob sie nie zgodzic, problem w tym, ze u nas wszystko robi sie na odwrot.
        Wiec, najpierw zlikwidujemy habilitacje, narobimy mase slabych profesorow a
        potem bedziemy naprawiac zniszczenia (albo i nie, bo nie bedzie co naprawiac).

        J.
    • rmorek5 PiS chce zlikwidować stopień dr. hab 08.11.06, 08:54
      Jestem pracownikiem naukowym, mam 33 lata. Profesorowie sa "jak swiete krowy" -
      nie do ruszenia. Z calej puli na moim wydziale szanuje zaledwie 3, ktorzy
      reprezentuja otwarta postawe, szacunek dla innych i prowadza prawdziwa
      dzialalnosc naukowa. Jestem za zniesieniem habilitacji, ale jednoczesnie jestem
      za uzdrowieniem finansowania uczelni wyzszych, calej nauki polskiej,
      wprowadzenia logicznego systemu stypendialnego dla studentow. Wg mnie student
      powienien placic za studia do 50% ich kosztow, ale jednoczesnie moc ubiegac sie
      o naprawde wysokie stypendium. Dopoki finansowanie nauki bedzie na tak zenujacym
      poziomie, nie tylko finansowym, ale takze organizacyjnym to nie ma znaczenia czy
      bedzie ta hablitacja czy nie bo i tak efektow poza pracami na polki nie bedzie.
    • kornaccy A propos profesorów wsród Solidaruchów... 08.11.06, 08:54
      Oni też robili dyplomy za komuny. Coś im nie pasuje? Powinni je oddać i zostać
      bez tytułu. Profesor to tytuł nadawany dzięki dorobkowi naukowemu. Jeśli
      zreformują szczeble naukowe to faktycznie nieuk będzie władał takim tytułem.
      Chcą młode osoby zrobić profesorem? Może w dwa lata po doktoracie? Co za
      oczytanie będzie miał taki pseudonaukowiec? Jest tyle poważniejszych problemów
      do rozwiązania w tym kraju a PiSuary zabierają się za takie bzdury.No tak, jak
      się nie ma pomysłu i wiedzy jak rozwiązać poważny problem to robi się byle co,
      byle by robić... Ale PiSuar dopiero się uczy. Tak jak udzie z buszu przeszli do
      cywilizacji, tak PiSuar dorwał się do władzy i dopiero uczy sie rządzić... Może
      kiedyś sie nauczy, bo na dzień dzisiejszy zachowują się jak ludzie, którzy nie
      posiadają pojęcia jak sprawować władzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka