Dodaj do ulubionych

Polski żołnierz zginął w Iraku

13.11.06, 08:14
Pośmiertnie odznaczony został orderem Virtutu Militari Ks. Ignacy Skorupka,
który z krzyżem w ręku i stułą przodował nacierającym żołnierzom. Ale jakiego
boharskiego czynu ktoś kto ostatnim pojazdem w kolumnie wjechał na minę? Czy
to nowe odznaczenie jest za bohaterstwo czy pośmiertne i otrzymywać je będzie
każdy zabity w Iraku? Przypominam że w 1920 roku nie odznaczano WSZSTKICH
poległych w boju z bolszewikami i Niemcami.
Obserwuj wątek
    • darthmaciek czesc Jego pamieci - to jedyny stosowny komentarz 13.11.06, 08:18
      i mam nadzieje, ze przynajmniej nad trumna zabitego polskiego zolnierza
      okazecie drodzy forumowicze choc troche godnosci i zamiast sie wymadrzac
      zlozycie raczej kondolencje rodzinie. Zwroccie uwage, ze bliscy zabitych
      zolnierzy takze czytaja to co piszecie. Wiec uprzejma prosba na poczatek
      tyogdnia - przynajmniej w kometarzach do tego artykulu poszukajcie w sobie tego
      co najlepsze, a nie, co najgorsze
      • bogdantadus Jedyny stosowny komentarz to: won do domu! 13.11.06, 14:33
        Ogromna wiekszosc mieszkancow Iraku nie chciala i nie chce zadnych obcych wojsk na swoim terytorium.
        Wielkomocarstwowe i imperialne ambicje USA nie powinny nas obchodzic w ten sposob, zebysmy musieli posylac tam jakichkolwiek uzbrojonych ludzi. Rodziny zabitych powinny oskarzyc odpowiedzialnych (przede wszystkim Millera i jego bande), a ci co poparli ten polityczny bandytyzm powinni sie wstydzic i publicznie pokajac.
        Guzik obchodza mnie w tym kontekscie jakies rzekome analogie z czasami Mieszka, czy Napoleona. To, ze ktos sie mentalnie zatrzymal w rowoju na jakims etapie historii jest wylacznie jego problemem.
        • darthmaciek gwarancja bezpieczenstwa bez niczego w zamian? 13.11.06, 14:59
          dlaczego USA mialyby to zrobic? Rzad Millera mial sporo za paznokciami, ale w
          kwestii przymierza zbrojnego w USA zrobil to co konsekwentnie (i bardzo
          slusznie) robily i robia wszystkie rzady Polski po 1989 roku! Chcielismy do
          NATO? Jestesmy! Chcielismy gwarancji bezpieczenstwa od USA? No to mamy? Czy to
          jest za darmo? NIE! Nasi zolnierze pojechali do Iraku, aby utrzymac nasz bliski
          sojusz z USA - walczac nad Eufratem bronia takze Warszawy!
          • indris Re: gwarancja bezpieczenstwa bez niczego w zamian 13.11.06, 15:36
            Gwarancją bezpieczeństwa jest uczestnictwo Polski w NATO. Ale to uczestnictwo
            NIE wymaga popierania każdej awantury każdego z członków przez innych członków.
            A napaść na Irak NIE była przedsięwzięciem NATO. Była to zmontowana przez
            Busha "koalicja kłamstwa", z której nie wynikały żadne formalne zobowiązania
            USA. Formalne gwarancje NATO są takie same dla Polski jak dla Hiszpanii. W
            brednie o "obronie Warszawy nad Eufratem" nie wierzą już chyba nawet PiSowscy
            propagandziści, którzy je głoszą. Lud nie jest jednak aż tak ciemny jak
            zakładał Jacek Kurski.
            • darthmaciek obrona Warszawy nad Eufratem 13.11.06, 15:53
              jesli to sa brednie, to z laski swojej moze mi wytlumaczysz dlaczego i polska
              lewica i polska prawica konsekwentnie (i slusznie) stoja za USA w Iraku?
              Odpowiedz na to jest prosta - to nie brednia, tylko rzeczywistosc. NATO jest
              niczym bez USA, a co gorsza, drugiej pod wzgledem sily armii NATO (niemieckiej)
              chociaz dzisiaj sprzymierzonej, NIGDY nie mozemy do konca zaufac. Uczestnictwo
              w NATO to rzecz cenna, ale to co daje nam prawdziwa gwarancje bezpieczenstwa to
              scisle przymierze z USA. Francja i Niemcy (a obecnie takze i Hiszpania) moga
              sobie pozwolic na udry z USA, bo sa silne i od Rosji daleko polozone - my nie
              mozemy. Miller slusznie zrobil posylajac zolnierzy do Iraku, Belka slusznie
              zrobil kontynuujac to zaangazowanie i Kaczynscy slusznie robia stojac u boku
              Amerykanow - to nie zostanie zapomniane. Mam nadzieje, ze nigdy nie bedziempy
              mieli powodow do zwaracania sie o realna pomoc do Waszyngtonu w sprawie naszego
              bezpieczenstwa - ale jesli taki dzien nadejdzie, chce zeby postrzeganie Polski
              w Bialym Domu i Kongresie bylo jasne i zeby dla kazdego bylo jasne, ze ten
              daleki i dziwny kraj gdzies w Europie to sojusznik, ktory zostal przy USA do
              konca nawet w najtrudniejszym okresie.
              A zolnierze, ktorzy ryzykuja codziennie zyciem w Iraku i Afganistanie,
              pozwalaja nam ten cel osiagnac. Niech Bog ich strzeze i od nieszczescia chroni.
            • bogdantadus Re: gwarancja bezpieczenstwa bez niczego w zamian 13.11.06, 15:55
              indris napisał:

              > brednie o "obronie Warszawy nad Eufratem" nie wierzą już chyba nawet PiSowscy
              > propagandziści, którzy je głoszą. Lud nie jest jednak aż tak ciemny jak
              > zakładał Jacek Kurski.

              Spora jego czesc chyba jednak jest. Po patosie i trzaskaniu obcasami ich poznasz.
              • darthmaciek kto nie kocha swej armii cudza kochac mu przyjdzie 13.11.06, 16:05
                to odnosnie patosu i trzaskania obcasami. A jesli rozumienie twardych
                koniecznosci polskiej racji stanu jest ciemnota, z ciemnoty mej dumny jestem.
                Jak myslisz zreszta, dlaczego przyjalem nick odwolujacy sie do mrocznej strony
                mocy?

                • indris Niemcy Wehrmacht kochali 13.11.06, 16:33
                  I ciężko za to zapłacili. Armia powinna służyć obronie kraju a nie wysługiwaniu
                  się imperialistom. Wtedy i tylko wtedy nalezy sie jej szacunek. Armia
                  najeźdźców na szacunek nie zasługuje. Czerwonoarmiści w latach 80-tych też
                  ginęli w Afganistanie. Współczucie sie im nalezy, ale cześć równie mała jak
                  Polakom w imperialistycznych najazdach.
                  A zwrotu "racja stanu" używa każdy rząd, gdy chce uzasadnić jakieś świństwo.
                  • darthmaciek powiedz wprost, ze III RP = III Rzesza 13.11.06, 16:42
                    a nasza armia w Iraku i Afganistanie sluzy obronie naszego kraju - w
                    Afganistanie bardziej niz w iraku, gdyz radykalni islamisci sa wrogami calego
                    Zachodu, w tym takze nas. Ale nawet w Iraku obecnosc naszych zolnierzy sluzy
                    polskiej racji stanu - tzn. bezpieczenstwu panstwa i jego obywateli. Dlaczego
                    tak jest, napisalem juz w jednym z powyzszych postow.
                    • indris W polityce międzynarodowej - Słowacja... 13.11.06, 16:53
                      ..z czasów rządów ks. Tiso oczywiście. Czyli "hiena u boku lwa", jak napisał o
                      ZSRR "Times" po 17.IX.1939. Ks. Tiso też pewnie myślał o racji stanu.
                      Nota bene jeżeli ktoś myśli, że USA czują się do czegokolwiek zobowiązane wobec
                      lizusów, to jest politycznym naiwniakiem.
                      • darthmaciek USA respektuja przymierza w odroznieniu od Europy 13.11.06, 16:56
                        w kazdym razie wielkie dzieki za jasne okreslenie, czym dla Ciebie jest Polska.
                        Czym dla Ciebie jest Wojsko Polskie opisales dobitnie juz poprzednio.
                        • indris USA respektują przymierza 13.11.06, 17:05
                          Właśnie. Ale ŻADNEGO przymierza z Polską oprócz NATO USA nie mają. Nadzieje
                          Kwasa i Kaczorów, to NIE jest przymierze.
                          Przy okazji wyjaśniam, że Polska to dla mnie coś innego i dużo więcej niż
                          aktualne polskie władze. Podobnie jak dla Michaela Moore'a USA to coś więcej
                          niz administracja Busha, a dla Willi Brandta (i Adenauera oraz ruchu Białej
                          Róży) Niemcy to było więcej niż rząd Adolfa Hitlera
                          • darthmaciek wspolna walka to przymierze 13.11.06, 17:16
                            i to, ze zaciesniamy wiezy z USA rowniez innymi drogazmi, oprocz formalnego
                            sojuszu w ramach NATO, na pewno nam nie moze zaszkodzic, raczej wrecz
                            przeciwnie.
                            • indris Wspólny bandytyzm to draństwo 13.11.06, 17:25
                              Co sami Amerykanie myślą o irackiej awanturze, to się właśnie pokazało w
                              ostatnich wyborach do Kongresu USA. Kwas i Kaczory postawili na Busha jak Tiso
                              na Hitlera.
                              • darthmaciek od wyniku tej wojny wazniejszy fakt uczestnictwa 13.11.06, 23:22
                                przynajmniej dla nas. Amerykanie przegrali ta wojne juz pierwszego dnia, to
                                znaczy wtedy, gdy ja rozpoczeli. My, w momencie kiedy zdecydowalismy stac u ich
                                boku, juz ja dla naszych potrzeb wygralismy - bez wzgledu na sam wynik
                                konfliktu. I ani Republikanie ani Demokraci, nawet zreszta przeciwnicy wojny,
                                nie zapomna, kto stal po stronie USA, a kto sie wypial. I to jest wazne.
                                • indris Nawet ks. Tiso nie był tak naiwny 14.11.06, 10:30
                                  Kwas z Millerem zresztą chyba też. Tiso liczył na sukces III Rzeszy. Kwas i
                                  Miller - na sukces USA, ewentualnie na profity osobiste ("naukowa" chałtura dla
                                  Millera i wykłady dla Kwasa).
                                  Ale jeżeli ktoś sobie wyobraża, że USA będą kierować się jakąś "wdzięcznością",
                                  to jest w najlepszym razie naiwny i anachroniczny. Byc może (jeżeli w PiS ktoś
                                  zna historię XIX wieku) ma reminiscencje udziału Piemontu w wojnie krymskiej.
                                  Cavour istotnie wysłał wojska włoskie na Krym, który był tak samo odległy od
                                  spraw włoskich jak Irak od polskich. A wkrótce potem Francja w istotny sposób
                                  wsparła zjednoczenie Włoch i to zbrojnie. Tylko że Francja była wtedy
                                  cesarstwem, rządzonym przez awanturniczego jedynowładcę. USA są demokracją.
                                  A lizusów tam się nie poważa.
                                  • darthmaciek zwyciestwo USA w Iraku nie daloby nam i tak 15.11.06, 11:59
                                    zadnych korzysci. Dla nas wynik wojny jest bez znaczenia - natomiast pozostanie
                                    z Amerykanami do konca jest istotne. Na ten temat zdania nie zmienie.
                                    Nazywasz polityke naszych kolejnych rzadow lizusostwem - ja nazywam ja
                                    rozsadkiem.
    • arahat1 moze wszyscy bezrobotni tam pojada i rodzina 13.11.06, 08:31
      dostanie kasiore a denaci odznaczenia najwyzszej polki????
      • darthmaciek i to jest caly komentarz na jaki Cie stac? 13.11.06, 08:52
        tylko takie refleksje wywoluje w Tobie smierc polskiego zolnierza na polu bitwy?
    • indris Zginął przez Kaczora i Marcinkiewicza 13.11.06, 09:00
      To prezydent Kaczyński na wniosek rządu premiera Marcinkiewicza predłużył na
      rok 2006 "misję" polską w Iraku. Mandat "misji" obecnej kończy sie z końcem
      bieżącego roku, ale już się mówi, że KAczory chca go ZNOWU przedłużyć.
      Może juz dość wysługiwania się amerykańskiemu imperializmowi ?
      • darthmaciek co Arystoteles zrobilby na Twoim miejscu? 13.11.06, 09:18
        ja sadze, ze najpierw pomyslalby o szacunku dla zmarlego, nastepnie o zalu jego
        rodziny, potem o ofierze zlozonej przez zolnierza walczacego za swoja
        republike, wreszcie na koncu moze ulozylby z tego filozoficzny aforyzm. Tyle,
        ze on byl prawdziwym medrcem....
        • indris Nie postponuj Arystotelesa 13.11.06, 11:30
          Ten żołnierz, wcale nie walczył za "swoją republikę", tylko za amerykański
          imperializm. Jego śmierć mozna porównać, do bezsensownie poległych na Santo
          Domingo. Albo do Niemców poległych w Polsce we wrześniu 1939.
          • darthmaciek walczyl i zginal za swoja Republike 13.11.06, 12:36
            bo na wojne wyslal go wyloniony w wolnych i demokratycznych wyborach rzad
            polski. Porownanie naszych zolnierzy w Iraku do legionistow z San Domingo jest
            dyskusyjne, ale przynajmniej im nie uwlacza. Jednak porownanie ich do
            nazistowkich zolnierzy III Rzeszy to juz duza przesada a nawet, uwzgledniajac
            od czego dyskusja sie zaczela, niesmaczna zlosliwosc. Wybacz, ale tym ostatnim
            porownaniem to ty ublizasz greckim filozofom, ktorzy nawet mowiac rzeczy
            nieprawdziwe, przynajmniej starali sie zachowac resztki zdrowego rozsadku.
            • indris Re: walczyl i zginal za swoja Republike 13.11.06, 12:43
              Porównanie do żołnierzy III Rzeszy jest TYKO o tyle mylne, że ci ostatni byli -
              o ile chodzi o Wehrmacht - żołnierzami z przymusowego poboru. Polscy żołnierze
              w Iraku są wg rządu ochotnikami. Jeżeli więc z własnej woli ujarzmiają inny
              kraj, to gorzej to o nich świadczy niż o żołnierzach Wehrmachtu.
              • darthmaciek porownanie bezsensowne 13.11.06, 12:51
                gdyz atak na Irak nie mial na celu ujarzmienia ani podboju tego kraju - byl
                bardzo chybiona proba zastapienia brutalnej dyktatury demokracja. Powiesc sie
                to nie powiodlo, bo nie moglo i obecnie wyglada na to, ze najlepszym wyjsciem
                bedzie podzial Iraku. Nie zauwazanie tego i porownanie calej operacji do
                najazdu na Polske we wrzesniu 1939 roku to tylko przejaw histerycznej
                nienawisci do Stanow Zjednoczonych. OK, koncze dyskusje, gdyz dalem sie
                wciagnac w cos czego wlasnie chcialem uniknac w moim pierwszym poscie -
                medrkowanie o wojnie w Iraku nad trumna polskiego zolnierza.
                Tzymaj sie cieplo filozofie.
            • kakapete Re: walczyl i zginal za swoja Republike 14.11.06, 08:22
              Do indrisa: w tym momencie d-m winien przerwac z Toba dyskusje. Jestes idiota
              albo lewakiem / co na jedno wychodzi / Porownywanie wladz sanacyjnych do
              Saddama, a hitlerowcow do Amerykanow jest uwlaczajace dla Polaka.
              • indris Prawda bywa przykra... 14.11.06, 11:01
                ..ale pozostaje prawdą. Napaść na Irak była tak samo zbrodnia przeciw pokojowi
                jak napaść na Polskę. A pokęcie zbrodni przeciw pokojowi zdefiniował trybunał
                norymberski w latach 1945-46. To pewnie dlatego 60 rocznica wyroku w
                Norymberdze minęła w Polsce prawie bez echa. Probuszowskie lobby już o to
                zadbało. Mogłoby sie bowiem okazać, że KWas zasługuje na tę samą kwalifikacje
                prawną co ks. Tiso a Bush na tę samą, co Hitler.
                To wszystko NIE jest uwłączające dla większości POlaków, bo większość POlaków
                agresji na Irak NIE popierała. Uwłacza to polskim władzom i innym "elytom", ale
                uwłącza SŁUSZNIE. Ja nie mam z nimi nic wspólnego poza językiem, tak jak Moore
                nie ma wiele wspólnego z Bushem a Wili Brandt nie miał wiele wspólnego z
                Hitlerem.
    • 3gr Chwala Poleglemu! Ale to nie nasza wojna... 13.11.06, 09:37
      Kwasniewski podjal lekkomyslna decyzje poparcia Busha gdy jego pretekst wejscia
      do Iraku byl prymitywnie sfabrykowany i przeklamany od samego poczatku.
      Dostrzegla to wiekszosc krajow UE, ale nie Polska. Solidarnosc z republikanska
      Ameryka to jedno, a wysylanie polskich zolnierzy na zaborcza wojne to drugie.
      Hiszpanie juz dawno sie stamtad wycofali, co robia tam dalej Polacy? "Za
      wolnosc wasza in nasza?" Tylko o czyja wolnosc tu chodzi? Polsce pomogl dawno
      temu Roosvelt i Reagan, a nie awanturnik Bush Jr. czego Kwasniewski w pore nie
      pojal. Wycofac Polakow z Iraku, bo to jest amerykanska wojna o rope naftowa, a
      nie zadna demokracje. Amerykanskie korporacje beda mialy z Iraku zysk (na co na
      razie sie nie zanosi), a nie Polska. W dodatku wizja moralnie czystej Polski
      zostala na swiecie mocno zabrudzona.
      • darthmaciek dzieki! 13.11.06, 09:42
        wojna w Iraku byla szalenstwem, ale nasz udzial w niej byl niestety konieczny -
        chcemy gwarancji bezpieczenstwa, to musimy posylac kontyngenty wasalne, jak
        Mieszko I musial poslac 300 wojow dla Ottona I na wojne italska.
        Dziekuje za post na poziomie.
      • indris Nie chwała a współczucie 13.11.06, 11:34
        Tego żołnierza mozna porównać do legionistóww zmasakrowanych na Santo Domingo.
        Albo do żołnierzy słowackich poległych w r. 1939, kiedy to ks. Tiso dla
        przypodobania się Hitlerowi przyłączył wojsko słowackie do napaści na Polskę.
        • darthmaciek i znowu ublizasz naszym !! 13.11.06, 12:40
          po porownaniu ich do zolnierzy III Rzeszy (czyli brutalnie mowiac nazistow)
          teraz porownujesz ich do zolnierzy marionetkowego pro-nazistwskiego rezimu
          slowackiego. Przypominam Ci jeszcze raz, ze Wojsko Polskie od 1989 roku sluzy
          demokratycznej i niepodleglej Rzeczypospolitej Polskiej i walczy tam, gdzie
          wysylaja je kolejne rzady polskie wylonione w wolnych i demokratycznych
          wyborach.
          Ja tez jestem i zawsze bylem przeciwnikiem amerykanskiej interwencji w Iraku,
          ale uwazam, ze jesli juz chcesz na kogos napluc, napluj na tych, ktorzy w Iraku
          podkladaja bomby w miejscach publicznych i obcinaja glowy bezbronnym
          zakladnikom.
          • indris Ubliżam bo na to zasługują... 13.11.06, 13:03
            ...przy założeniu, że są to OCHOTNICY. Żołnierze słowaccy MUSIELI iść, gdzie im
            kazano pod karą śmierci, podobnie żołnierze Wehrmachtu.
            Jeżeli ktoś naprawdę dobrowolnie jedzie do Iraku to jest albo chałturnikiem
            albo durniem.
    • indris Na Santo Domingo zginęło więcej 13.11.06, 12:17
      I to w podobnej "misji". Może ten kaczy order nazwać "Orderem Santo Domingo" ?
      • darthmaciek w Iraku nasi nie sa zagubionym legionem 13.11.06, 12:45
        lecz kontyngentem wyslanym z pomoca poteznemu sojusznikowi, ktory gwarantuje
        nasze bezpieczenstwo. Chcesz szukac analogii historycznych, porownaj ich raczej
        do 300 wojow, ktorych Mieszko musial poslac na wojne w Italii, w zamian za
        gwarnacje bezpieczenstwa od Ottona Wielkiego Czechom i Wieletom, ktorzy omal
        nas nie zalatwili w powijakach. Amerykanie popelnili blad atakujac Irak - ale
        paradoksalnie my mielismy racje wspierajac ich, gdyz umacnia to nasze z nimi
        przymierze.
        • indris Wspomaganie świńsrwa... 13.11.06, 13:00
          ...jest świństwem.
      • kakapete Re: Na Santo Domingo zginęło więcej 14.11.06, 08:25
        D-m: skoncz dyskusje z tym debilem, indrisem!
    • indris Dość lisusostwa... 13.11.06, 14:13
      ...wobec amerykańskiego imperializmu ! A Marcinkiewicz niech się wytłumaczy,
      dlaczego pod koniec ubiegłego roku złożył wniosek o przedłużenie
      polskiej "misji" w Iraku na rok 2006.
      • darthmaciek Re: Dość lisusostwa... 13.11.06, 15:25
        ciekawe czy Arystoteles tez byl "lisusem"....
    • heraldek Czule farmazony o polskich najemnikach w Iraku... 13.11.06, 14:50
      ....bandyta jest tylko bandyta....nawet jak jest juz martwy.......
      • darthmaciek to prawie nie wymaga komentarza 13.11.06, 15:03
        ja w kazdym razie podtrzymuje hold (farmazony? niech beda farmazony)dla naszych
        zolnierzy walczacych w Iraku, a takze w znacznie wazniejszej i potrzebniejszej
        wojnie w Afganistanie. Najemnikami amerykanskimi nazywa ich teraz prasa arabska
        i rosyjska (winszuje towarzystwa), zas polskimi bandytami naszych zolnierzy
        nazywal... wiadomo kto (ponownie winszuje towarzystwa).
        Gratuluje takze wyczucia i nazwania polskich zolnierzy bandytami nad trumna
        jednego z nich.
    • busio50 Czesc jego pamieci! 13.11.06, 15:03
      Zolnierz wykonuje rozkazy a nie politykuje. Wszystkim "inteligentnym" matolom z
      tego forum: Zamilknij bucu jeden z drugim-i nie medrkuj! Polski zolnierz
      zginal!!!
      • bogdantadus Nie probuj wzruszać głupotą. 13.11.06, 15:35
        "Polski zolnierz" cwiczy sprawnosc w obronie wlasnego kraju. Sprzedany obcemu mocarstwu i napadajacy suwerenny kraj jest najemnikiem, ktorego smierc obchodzi mnie mniej niz smierc kazdego, kto chcial tylko przejsc przez jezdnie, a stal sie tylko bezimienna liczba w suchych statystystykach.
        Do Iraku o ile wiem nie jedzie sie z rozkazu, tylko na wlasne zyczenie. Amen.


        busio50 napisał:

        > Zolnierz wykonuje rozkazy a nie politykuje. Wszystkim "inteligentnym" matolom z
        > tego forum: Zamilknij bucu jeden z drugim-i nie medrkuj! Polski zolnierz
        > zginal!!!
        • busio50 Zamknij pysk i uszanuj czlowieka! 13.11.06, 15:38
          gowniany filozofie!
          • bogdantadus Wracaj do piaskownicy. Przestalo padac. 13.11.06, 15:47
            • busio50 Masz racje. Dzieciak od ciebie madrzejszy. 13.11.06, 16:03
              Nie uchodzi synku byc hiena cmentarna -gdy rodzina w rozpaczy.Wystarczy siebie
              i swoich bliskich wyobrazic w podobnej sytuacj-a pewne sprawy zobaczysz inaczej.
              Wiec przestan sie wyglupiac,bo ci w koncu dam w policzek.:-)
              • darthmaciek Panowie - ciszej nad ta trumna 13.11.06, 16:06
                • bogdantadus Sie robi, nadety cenzorze! 13.11.06, 16:10
                • indris Ten tytuł jest znany 14.11.06, 10:39
                  Tak był zatytułowany słynny artykuł Strońskiego po zamordowaniu prezydenta
                  Narutowicza. Miał on sprawić, żeby Polacy nie zastanawiali się, dlaczego doszło
                  do tego morderstwa. Ale cel nie został osiągnięty. Przy wyborze następnego
                  prezydenta Witos powiedział endekom, ze z ludźmi o okrwawionych rękach razem do
                  głosowania nie pójdzie.
                  Ta śmierc była bezsensowna. Ale będzie mniej bezsensowna, jeżeli będzie
                  ostatnią, albo jedną z ostatnich. A będzie tak, jeżeli POlska się z tej
                  haniebnej idiotycznej "misji" wycofa. Może to zrobic już z początkiem roku
                  2007. ŻADNE międzynarodowe zobowiązania nie stoją tu na przeszkodzie.
      • indris Ważny szczegół 13.11.06, 15:55
        Władze polskie uporczywie utrzymują, ze wszyscy żołnierze polscy w Iraku są tam
        DOBROWOLNIE.
        • darthmaciek czyli nie przejmowac sie, jak ktoregos zabija? 13.11.06, 16:00
          o to Ci chodzi?
          • indris Każda śmierć jest godna ubolewania... 13.11.06, 18:25
            ...ale śmierć najeźdźcy nalezy nazwać śmiercią najeźdźcyu, nawet jezeli to był
            Polak. POlegli pod Somosierra też byli najeźdźcami.
    • canadol Dostal order...ha, ha, ha..... fallen hero?! 13.11.06, 19:34
      To jest najlepsza metoda walki z okupantami - podkladanie ladunkow
      wybuchowych.....i bum!!!!!
      Niech sobie potem postrzelaja te Bohatyry.....ha, ha, ha.....
      Iran (i inne) nie potrzebuja nawet atomowki, a masowa produkcje min zdalnie
      sterowane przez proste walki-talki. W razie czego rozdaje sie je obywatelom....
    • renebenay Re: Okupanci 13.11.06, 19:41
      Tak sie robi z okupantami-bumm i w powietrze,na szczescie to nie ostatni co fruwa.
    • darthmaciek do canadola i rebenebaya 13.11.06, 23:25
      jest taka scena w filmie "Braveheart", kiedy angielski lord zabiera panne mloda
      z wesela, zeby ja zgwalcic, a patrzacy na to angielski sierzant o tepej i
      bydlecej twarzy rechoce oblesnie i ewidentnie strasznie mu sie to podoba.
      Przypomnialem sobie o tej scenie czytajac wasze posty. Zbydlecenie to czy
      gowniarstwo?
      • renebenay Re: do canadola i rebenebaya 14.11.06, 09:10
        Wojska polskie czy amerykanskie albo i inne obce dla Iraku sa okupantami,tak
        samo armia Hitlera w Polsce byla okupantem ale jak zawsze pamiec jest krotka.
    • indris Re: Polski żołnierz zginął w Iraku 14.11.06, 14:33
      Gdyby nie Marcinkiewicz (a w istocie Kaczory), ten żołnierz mógłby żyć.
    • ethebor Re: Polski żołnierz zginął w Iraku 14.11.06, 15:07
      Do Iraku polecial na ochotnika, na niebezpieczna trunda i nieprzyjemna misje
      ktora wielu krytykuje. Wiec chyba odznaczenie mu sie nalezy. Zreszta to nowe
      odznaczenie a nie Virtutu Militari. Poza tym. Nie wjechal na mine tylko obok
      zdalanie odpalono ladunek. Miny owszem rozbrajal by nie robiono znich uzytku
      przy zamachach bombowych.

      jacek2235 napisał:

      > Pośmiertnie odznaczony został orderem Virtutu Militari Ks. Ignacy Skorupka,
      > który z krzyżem w ręku i stułą przodował nacierającym żołnierzom. Ale jakiego
      > boharskiego czynu ktoś kto ostatnim pojazdem w kolumnie wjechał na minę? Czy
      > to nowe odznaczenie jest za bohaterstwo czy pośmiertne i otrzymywać je będzie
      > każdy zabity w Iraku? Przypominam że w 1920 roku nie odznaczano WSZSTKICH
      > poległych w boju z bolszewikami i Niemcami.
      • indris "Za usmirenje polskawo mjatjeża" 14.11.06, 16:07
        Tak nazywało się odznaczenie przyznawane w Rosji za walkę z powstaniem
        styczniowym. Zaszczyt to był co najmniej dyskusyjny.
    • indris Re: Polski żołnierz zginął w Iraku 14.11.06, 18:57
      Przez Marcinkiewicza i Kaczorów. To oni a nie krasnoludki zdecydowali o
      przedłużeniu obrzydliwej "misji" na rok 2006. Tej prawdy NIE da sie zamieść pod
      dywan. I prędzej czy później ktoś za to powinien być rozliczony.
    • escada2006 mój mąż też tam jest.... 15.11.06, 11:52
      to czego doświadczyłam tego dnia kiedy zobaczyłam ta informacje (bo na jpierw przeczytałam w internecie) tego nie da się opisac..strach..panika..płacz..i to pytanie: " czy to mój mąż??"
      przez kilka godzin nie było wiadomo kim był ten ktory zginął tylko puste fakty.."sierżant" z bazy Al Kut ...mój mąz też jest sierzantem więc strach był ogromny..strach przed wiadomością w której podadzą nazwisko....milczenie telefonu..brak smsa z potwierdzeniem ze dotarł..coś strasznego!!!wreszcie po kilku godzinach podaja dane..a ja..stoje przed tv i płaczę..TO NIE ON !!! NIC MU NIE JEST!!!nie wyobrazam sobie takiej chwili..jaką przeżyła żona tego ktory zginął...przecież to samo mogło się ....... !????nawet nie chcę teraz o tym myśleć.. nie jestem osobą az tak wierzącą..ale coraz częściej łapie sie na tym iż myśle :"Boże..dziekuje .. że to nie on..."..dlaczego oni muszą tam ginąć??? dlaczego???
      • remislanc Re: mój mąż też tam jest.... 15.11.06, 12:05
        ..........bo chce tam być. Przecireż nikt go tam na siłę nie wywióżł!!!!
        Dostaje kasę i RYZYKO ma wkalkulowane ( jak np. pilot). Współczuję rodzinie
        zabitego ale nie przesadzajmy z tymi hołdami. Chciał kasę - pojechał. A za co
        medale?
        Rozumiem - żolnierza poborowego wywalają na wojne i ginie. Ale jak jedzie
        gościu który podejmuje ryzyko dla pieniędzy - jego sprawa.
        • odyn06 Re: mój mąż też tam jest.... 15.11.06, 19:24
          współczuję Twojemu mężowi, bo jego żona jest wyjątkowo cyniczną babą. Pojechał
          dla kasy? A kto ją wyda? Zobacz na aktualne kursy walut, to sama zobaczysz jaki
          to miód.
          Moja żona mdlała ze strachu przy każdej informacji o ostrzale polskich baz,a za
          kasę którą przywiozłem nie wyremontowałem nawet mieszkania.
          P.S.
          To forum jest pełne wyjątkowo cynicznych bydlaków.....
          • remislanc Re: mój mąż też tam jest.... 16.11.06, 11:54
            odyn06 napisał:

            > współczuję Twojemu mężowi, bo jego żona jest wyjątkowo cyniczną babą.

            Jestem hetero - mam żonę................

            Pojechał
            > dla kasy? A kto ją wyda? Zobacz na aktualne kursy walut, to sama zobaczysz
            jaki
            > to miód.

            A co - byłeś tam za wikt i opierunek????

            > Moja żona mdlała ze strachu przy każdej informacji o ostrzale polskich baz,

            To ona tak mowi. Byłeś tam - ona tu. A co Ci miala powiedzieć po powrocie?


            a za
            > kasę którą przywiozłem nie wyremontowałem nawet mieszkania.

            to już Twoja sprawa co z nią zrobiłeś.

            > P.S.
            > To forum jest pełne wyjątkowo cynicznych bydlaków.....

            Jak Ciebie czytam dochodzę do wniosku, że tu masz rację.............
        • indris Re: mój mąż też tam jest.... 15.11.06, 19:37
          Prawdę mówiąc nie wiadomo jak to jest z tą dobrowolnością. Żona oczywiście tego
          nie napisze, ale jest mozliwe, że zawodowiec dostał propozycję: Irak albo
          zwolnienie z wojska...
    • escada2006 mój mąż tez tam jest... 15.11.06, 19:47
      wiecie co ?? nie rozumiem waszego podejscia?? "pojechał bo sam tego chciał" !!! nie chciał !!! zmusiło nas do tego zycie!!! normalnie to kasa ktora zarabia w Polsce to za przeproszeniem "guzik" starcza na opłaty i utrzymanie rodziny ...a przed pierwszym zawsze brakuje!!! to wcale nie sa kokosy jak niektorzy mysla!!! przez wiele miesiecy zastanawialismy sie z cała rodzina ( mamy 2 córki) czy ma jechac czy nie...to była najtrudniejsza decyzja w naszym zyciu!!! nawet nie zdajecie sobie sprawy jakie to trudne!!! i jeszcze jedno ...kiedy wkracza sie z a bramy wojska polskiego ( to dla tych ktorzy nie wiedza!) -każdy zołnierz podpisuje deklaracje ..ze w razie potrzeby zgadza sie na pełnienie słuzby poza granicami państwa !!! więc nie pieprzcie że nasi żołnierze -mężowie -narzeczeni...itd ..są tam dla czystej wyrachowanej potrzeby zdobycia łatwych pieniędzy!!!
      • indris Re: mój mąż tez tam jest... 15.11.06, 20:01
        Staruszek Marks nazwał to "przymusem ekonomicznym". Nie wszyscy to rozumieją.
        • escada2006 Re: mój mąż tez tam jest... 15.11.06, 22:03
          czyżby jedyna osoba na tym forum , która mnie rozumie..???
          • escada2006 mój mąż tez tam jest... 15.11.06, 22:19
            dlaczego tak mało osób ...mnie rozumie?? i rozumie te rodziny i tych którzy ryzykując swoje życie wyjeżdzaja ..przeciez nikt kto tego nie odczuł na własnej skórze nie wie jak to jest...wiec dlaczego tak łatwo osądzać nas - żony żołnierzy ?? czy wszyscy myślą że wysyłamy swoich ukochanych by tam zginęli?? ktoś tu napisał :"po kasę" ...może jest w tym odrobina prawdy .. powiedzmy szczerze : za darmo nikt by tam nie pojechał !!...ale kazdy z nas chciałby choc przez chwile poczuć się troszke powyzej "biedy" i choć raz wejsc do sklepu i nie odmówic dziecku czekolady - nie zastanawiać się : czy jutro będzie na chleb...dla tej chwili radości nasi żołnierze -nasi mężowie -nasi ojcowie- muszą wyjeżdżac na takie misje..i to my -żony umieramy z niepokoju -mamy wyrzuty sumienia -płaczemy po nocach...że nie da sie inaczej w naszym kraju żyć ..że trzeba tylu poświeceń by móc choc przez chwilę poczuć że sie żyje a nie wegetuje..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka