Dodaj do ulubionych

Mentalnościowa niezdolność do pracy

    • wyksztalciuch2 Re: Tak mowil tez Stalin..www.gs-arts.nl 05.12.06, 20:29
      co za szczęście, że znalazł się akurat ksiądz o takich poglądach. Już myślałam,
      że nie ma tu ludzi samodzielnie myślących.Przecież to oczywiste, że pracy
      trzeba ludzi nauczyć.Pozwalać im zarabiać. Jeśli jak za dawnych czasów, czy się
      pracuje, czy nie, tyle samo ma się pieniędzy,to jak to deprawuje. Tym
      deprawatorem w obliczu prawa jest państwo. Dawanie pieniędzy za to, że ludzie
      uprawiają seks ze skutkiem, a owoce tej miłości też będzie utrzymywać państwo,
      bo nikt normalny nie połaszczy się na becikowe.Straszenie, że jak ludzie nie
      będą mieli pieniędzy to będą kraść jest reklamowaniem takich zachowań. Zebyście
      wiedzieli jak ludzie kradną teraz.Rzeczy drobne są nie do upilnowania na
      sklepach.Zamiast wolności mamy samowolę. Wielu zdaje się, że jak nikt nie widzi
      to mu wszystko wolno, poczynając od dołu aż po sam szczyt. Wpuszczanie wielkich
      przedsiębiorstw na rynek ma to do siebie, że wszyscy są sobie obcy: szefowa
      pani Ania nie kazałaby pracować tak jak w Biedronce, bo nikt by się nie
      zgodził. W molochu wszystko jest możliwe, nie ma odpowiedzialnego. Po części za
      tą degrengoladę winię również pracę handlowców w niedzielę. Zyskujemy wygodę w
      zamian za frustrację, bo nigdy nie będziemy mieć wszystkiego o czym marzymy.
      Zamiast zjeść obiad z rodziną , iść na spacer, do kina, teatru, zregenerować
      siły, latamy pół dnia po markecie, póżniej resztę dnia warcząc na siebie, bo
      wydaliśmy za dużo. Cieszę się, że nareszcie ktoś odważny podjął ten temat.
    • gozal Mentalnościowa niezdolność do pracy 05.12.06, 20:35
      kurczaę, mądry ksiądz. dobrze prawi.
      • topolowka swietny ksiadz 05.12.06, 22:13
        Nie wiem, czy ma w stu procentach racje; ale co za ulga sluchac duchownego
        ktory mowi normalnym jezykiem, bez tego koscielnego owijania w bawelne, ktore
        zaciera kontury zjawisk i wszystkich ze wszystkiego usprawiedliwia. Od
        usprawiedliwiania jest milosierdzie boskie, a kiedy mowimy o zjawiskach
        spolecznych, to ksieza czesto mowia tak, jakby jednego dnia w spoleczenstwie
        nie przezyli.
        Ten ksiadz nazywa rzeczy po imieniu i juz samo to jest ozywcze.
        • czuk1 Re: swietny ksiadz 05.12.06, 22:23
          Fajny ksiądz. Jakiś "nienormalny wśród kleru" ale ludzki.
    • heraldek Polak wstydu juz nie ma..... 06.12.06, 00:23
      .....od mniej wiecej czasow Solidarnosci......
      ...kiedy to za lenistwo, warholstwo, strajki,
      Zachod nagradzal Polske wolowina ze swoich starych zapasow.........
    • hobbes11 Mentalnościowa niezdolność do pracy 06.12.06, 08:01
      Za komuny ci ludzie najczęściej opie..li sie w PGRach. Oczywiście, wtedy
      było fajnie: można było nic nie robić, a państwo i tak wszystko dawało. Nic
      dziwnego, że taki chory ustrój w końcu musiał upaść.
    • lmblmb Oni sami są winni 06.12.06, 09:16
      jerzy.zywiecki napisał:

      > Za komuny ci ludzie pracowali.Kto ich zrobił bezrobotnymi?

      Oni sami. Wybrali drogę na skróty przez życie: podstawówka, zawodówka, wysokie
      zarobki. Nie żal mi ich.

      > Dzisiaj ich
      > mentalność jest taka jak księżulo mówi ale przyczyny są głębsze i wynikają
      > nie z woli tych niepracujących. Pracuję też z bezrobotnymi- to jest
      > tragedia, czasami sam już nie wytrzymuję psychicznie, widząc głodne dzieciaki,

      Mówimy o bezrobociu. Nie mieszajmy do tego braku odpowiedzialności za dzieci i
      braku aborcji.

      > myślę wtedy z sympatią o PRL.

      A Hitler budował autostrady. Takie proste masz skróty myślowe?

      > gdzie nie musiało się zbierać dztków na biedne
      > dzieci i domy dziecka,gdzie żebracy znikneli z ulicy a na kolonie jechało 3|4
      > dzieci.

      No i co z tego? A ja ciągnie nie miałem pieniędzy na nic, za wyjątkiem tych
      kolonii.
    • krolik1107 Re: Mentalnościowa niezdolność do pracy 06.12.06, 09:38
      Ja nie chcę pracować na ich zasiłki i ubezpieczenia.
      • szoszan To nie jest 1szy wywiad z księdzem z Korytowa 06.12.06, 11:03
        Pierwszy, dość odmienny w tonie czytałam bodaj 2-3lata temu, tyle że nie mówił
        o mentalnościowej niezdolności do pracy swoich parafian.
        Pochodzę po sąsiedzku z tamtych stron, dość dobrze znam regiony północnej
        Polski, które, co większość z dyskutujących zdaje się pomijać z braku
        elementarnej wiedzy geograficznej, NIE SĄ UPRZEMYSŁOWIONE(za wyjątkiem 2ch
        większych miast:SZczecina i Gdańska). Ogromna liczba ludzi w wieku produkcyjnym
        nie tylko pracowników PGR straciła na przemianach ustrojowych choćby ze względu
        na to,żę pracowali w przedsiębiorstwach związanych z rolnictwem i produkcją
        rolną na tych terenach.Przecież mnóstwo tych zakładów przestało istnieć np, z
        powodu bankructwa choć nie tylko.CZęść ludności z tych terenów dawno wyjechała
        za granicę, na bogatszy Śląsk do kopalń lub do dużych miast i pracuje za nieco
        większe polskie pieniądze.
        Dla mnie ten ksiądz,choć nie jestem katoliczką jest przykładem pozytwisty,
        który chciałby po prostu tym ludzom pomóc na tyle ile potrafi. ON jako duchowny
        widzi ich słabości i wady, zna ich potencjał zabijany przez ich własne lenistwo
        i protektorat państwowy, czyli podatniczy i instytucjonalny.
        W dużej mierze ten ksiądz naprawdę pomaga młodszemu pokoleniu(bo ma świadomość
        prawdopodobieństwa sukcesu)organizując stypendia i pomoc edukacyjną czy
        sportową.
        Tych bezrobotnych i bezradnych ludzi zabija ich własna bezczynność, a czyż nie
        jest to jeden z katolickich 7 grzechów głównych?
        Działalność tego księdza jest wyrzutem sumienia dla tych co nic oprócz jałowej
        krytyki nie potrafili dokonać.
    • bucniebuc I kto to mówi? Kler? 06.12.06, 20:06
      Przecież to najgorsze darmozjady w tym kraju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka