jerzy-j Mistrzowskie! Dawniej mówiłem na nich kaczki, ale 04.12.06, 15:56 z tym to zawsze był problem, bo kaczki - zwierzęta - są naprawdę fajne! Dziękuję więc Niemcom za pomysł z kartoflami - teraz o stukniętych braciach tylko tak mówię, bo kartofli szczerze nienawidzę! No chyba, że jako Frytki, ale oni nie przypominają :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
tales1 Prymitywne niemieckie buce prasowe? Ja, primitiv! 04.12.06, 16:14 Und was, buce? Und was? Odpowiedz Link Zgłoś
todundliebe Re: Prymitywne niemieckie buce prasowe? Ja, primi 04.12.06, 17:02 Oznaza to, że tylko taki rząd nie jest antyniemiecki, który reprezentuje w Polsce niemieckie interesy. Odpowiedz Link Zgłoś
wicary "Tageszeitung": kolejna satyra o kartoflach 04.12.06, 16:22 No własnie jak się mają nasze narodowe skarby, kurduple kochane, czy wręcz kartofle ( kartofle to ulubiony frykas obywateli tzw IVeRPe Odpowiedz Link Zgłoś
zyta17 Re: "Tageszeitung": kolejna satyra o kartoflach 04.12.06, 16:37 ale to dobre......... rzeczywiscie podobni do kartofli Odpowiedz Link Zgłoś
todundliebe Re: "Tageszeitung": kolejna satyra o kartoflach 04.12.06, 17:13 zyta17 napisała: > > ale to dobre......... rzeczywiscie podobni do kartofli Czy wy nie rozumiecie ze niemiaszkowie pluja Wam w twarz a Wy z radością wolacie ze deszcz pada! Prezydent wybrany w glosowaniu powszechnym i jest symbolem panstwa tak jak godlo, flaga czy hymn i należy się mu szacunek. Nie ma znaczenia czy jest to Walesa, Kwaśniewski, Kaczyński, Tusk czy inny Kirielejson. Niemiecki szmatławiec drwi sobie z nas wszystkich, zydowska gazeta dla Polakow to nagasnia a durna gawiedz się cieszy. W Niemczech obrazanie prezydenta jest ścigane i karane z urzedu! Odpowiedz Link Zgłoś
mihurd Ein Volk, ein Reich, ein Humor.. 04.12.06, 16:56 Niemieckie poczucie humoru nie ma u nas ostatnio dobrej prasy. Niesłusznie! Niemieckie poczucie humoru nie ma ostatnio nad Wisłą dobrej prasy. Dyspozycyjni wobec nowych panów polscy dziennikarze prześcigają się w wybrzydzaniu na toporność teutońskiego dowcipu, rubaszność kartoflano-skatologicznej metaforyki, tanie piarowskie chwyty chylących się ku upadkowi gazet. Jakże to wszystko niesłuszne! Jakże krótkowzroczne! A zarazem – jakież polskie.. Ośmielam się twierdzić, że niemieckie poczucie humoru ma się jak najlepiej. Jeśli, mimo postępów europeizacji i wyzwalania z okowów rozmaitych przesądów i stereotypów, Polacy w dalszym ciągu nie chcą się śmiać ze znakomitych, niemieckich dowcipów, trzeba to złożyć na karb typowo polskiej tępoty. Nasze przypadkowe społeczeństwo najczęściej nie jest w stanie nie tylko docenić, ale nawet dostrzec subtelności ironii i wyrafinowanego dystansu tylekroć dających o sobie znać w słowach i gestach, kierowanych pod naszym adresem z Niemiec. Co więcej, polskie spojrzenie koncentruje się najczęściej na żartach przebrzmiałego telewizyjnego showmana, albo na zdjęciu zamieszczonym w marginalnej gazecie. Jakież to wszystko żałosne.. Tymczasem polskiej uwadze umyka zupełnie oryginalne poczucie humoru najpoważniejszych polityków z pierwszych stron gazet. Czymże innym, niż przejawem najwyższego stopnia ironii są bowiem inicjatywy pani Steinbach? Polacy powinni nareszcie docenić prawdziwie humorystyczny kontekst zasiadania pani Eriki w Bundestagu z ramienia partii, która w swej nazwie ma "chrześcijaństwo". Czyż nie jest to przedni żart? Gdyby Polacy mieli choć troszkę dystansu do siebie, natychmiast gruchnęliby ożywczym śmiechem na widok "polskich pogromów", "polskich obozów koncentracyjnych", czy "bitwy pod Kahlenbergiem" na internetowej stronie Centrum przeciw Wypędzeniom. Ba, wpadliby pod stół widząc owo filuterne mrugnięcie, jakim jest wejście pani Steinbach w skład komitetu honorowego budowy kopca upamiętniającego ofiary Auschwitz. Oczywiście, zamiast jednoczyć się w szczerym, europejskim rechocie, Polacy wolą panią Steinbach traktować jak Babę Jagę, którą straszy się niegrzeczne dzieci. Paradoksalnie, taką postawą Polacy samym sobie wyrządzają niedźwiedzią przysługę. Z każdym bowiem krokiem osławiona polska alienacja nawarstwia się i spiętrza. Miejmy nadzieję, że zanim Polacy zmądrzeją i dorosną do załapywania meta-języka dowcipów na poziomie europejskim, nie trzeba będzie kolbami wybijać im z głów owej alienacji. Ani w tym samym celu wysyłać samolotów bojowych... Michał Tyrpa mementomori.salon24.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
colombina Re: Ein Volk, ein Reich, ein Humor.. 04.12.06, 17:51 Dobry tekst, gratuluje! Odpowiedz Link Zgłoś
gdzies_czyli_wewpolsce to sie nazywa strzał - z SS20 do wróbla 04.12.06, 19:00 tyle, że ten dzeinnikarz z eryczką nie ma nic wspolnego, a kaczorów nie trawi i tyle. Jest ostry, ponieważ kaczorom tez brak poczucia choomoru. Zamiast wysłac mu ciezarowke kartofli, skierowali na niego prokurature. I teraz sie doigrali i bedzie mała rozgrywka - Koehler vs Kaczory. Czyli obciach na całego. On z nich bedzie robił sobie podsmiechujki, a oni z calą stanowczością ktoregos dnia wyjadą polską armią nad granicę. Brak poczucia relnosci, gdyby probowano normalnych stosunków z naszym zachodnim sąsiadem, wówczas nie byłoby by takich sytuacji. Ale pisowi brakuje ogłady w europejskich salonach dyplomatycznych. Gdzie konie kują kaczka łapę podstawiła. Odpowiedz Link Zgłoś
revy "polska tepota" vs. "niemiecka subtelnosc ironii" 04.12.06, 19:41 mihurd napisał: > stereotypów, Polacy w dalszym ciągu nie chcą się śmiać ze znakomitych, > niemieckich dowcipów, trzeba to złożyć na karb typowo polskiej tępoty. hahaha a ale ty jestes dowcipny, przynajmniej jak na Niemca piszacego po polsku > > Paradoksalnie, taką postawą Polacy samym sobie wyrządzają niedźwiedzią > przysługę. Z każdym bowiem krokiem osławiona polska alienacja nawarstwia się i > spiętrza. jezeli chodzi o alienacje to niestety masz racje, jest to problem geopolityczny trwajacy kilka wiekow, ktory powraca uparcie i nieublagalnie, w miare jak zapedy panstw sasiednich rosna proporcjonalnie do ich sily gopodarczej i militarnej Satyra przesiaknieta nienawiscia i rasizmem jest tylko wczesnym wykwitem, preludium to naturalnej konsekwencji urzeczywistwienia nastepnego "Lebensraum" www.dw-world.de/dw/article/0,2144,2181707,00.html "The federal republic's parliamentarianism cannot be the final stage," Voigt said. Other members of his party have also argued for Germany to renegotiate it national borders." czy tu tez dostrzegasz "subtelności ironii i wyrafinowanego dystansu tylekroć dających o > sobie znać w słowach i gestach, kierowanych pod naszym adresem z Niemiec" Odpowiedz Link Zgłoś
trudny99 Re: "polska tepota" vs. "niemiecka subtelnosc iro 04.12.06, 19:55 Jako polski prostak ,,zapytowywuję'' jej niemiecką subtelność ; - czy aby Merkel jest... kobietą ?..;( www.0815-info.de/images/merkel.jpg www.gazeten.com/images/content/angela-merkel.jpg twoday.tuwien.ac.at/static/kamagurka/images/Merkel.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
helmut.berlin Re: "polska tepota" vs. "niemiecka subtelnosc iro 04.12.06, 19:57 a jak myslisz, skad pochodza te materialy? Z Niemiec... Odpowiedz Link Zgłoś
trudny99 Re: "polska tepota" vs. "niemiecka subtelnosc iro 04.12.06, 19:58 ..ale pewnie tak skoro Busha rajcuje..;( talkinghead.blogspot.com/uploaded_images/bush%20and%20merkel-707940.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
pl2512 Lepsze kartofle od cyklonu B, narod cwaniaczkow... 04.12.06, 17:04 od mordercow i narodowa zadecie niz narodowy wstyd za wymordowanie milionow dzieci, kobiet i starcow. ,,Tutaj konczy sie cywilizowany swiat, tu zaczynaja sie Niemcy"! Odpowiedz Link Zgłoś
slayer33 ??? 04.12.06, 17:14 Oni śmieją się z Kaczorów- my też. I kuleczka się obraca... Odpowiedz Link Zgłoś
walrus1 niesmaczne 04.12.06, 17:15 Ta satyra jest juz bardzo niesmaczna, jestem ciekaw czy niemiecka prokuratura wszczela juz badania www.wprost.pl/cover/?I=1086 Odpowiedz Link Zgłoś
po.pindolony.donald Merkel "niemiecki burak" 04.12.06, 19:15 ciekawe co by bylo gdyby ktoras polska gazeta napisala o Merkel "niemiecki burak"... Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod "samo dobro", "spieprzaj dziadu" i "w pape" 04.12.06, 17:25 to zwierzyniec, a nie kartoflisko Odpowiedz Link Zgłoś
wicary Re: "samo dobro", "spieprzaj dziadu" i "w pape" 04.12.06, 17:29 Cały naród kocha swoje kartfle, szczególnie w postaci płynnej wysokoprocentowej Kochamy także nasze kurduple- niech zdobią ogródki działkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
chwd.pis4 A osoby towarzyszące ?? 04.12.06, 17:32 Zapomniałeś o burych sukach, wykształciuchach i zomowcach...znalazłoby się jeszcze sporo. Ale cóz jaki poziom człowieka takie wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
rudy_rudolf lubię temat kartofla, bo... 04.12.06, 17:26 lubie teamt kartofla ze wzgledu na...frytki :) szczerze wspolczuje braciom Kaczynskim, ktorzy na swoje nieszczescie urodzili sie blizniakami i to w dodatku niezbyt urodziwymi. Zaloze sie,ze w glebi duszy nie raz kazdy z nich chcialby byc jedynakiem! oryginalny pomysl na mikołajkowy prezent www.asiaq.pl Odpowiedz Link Zgłoś
wmp1234 Takie tam Panie, zarty. 04.12.06, 17:28 Dziadek zartowal i dowcipkowal, gdy mordowal i palil Zydow oraz Polakow. Wnuk odziedziczyl po nim specyficzne niemieckie poczucie humoru. Niech zyje odwieczna przyjazn niemiecko-polska. Odpowiedz Link Zgłoś
januszz4 To już jest nudne 04.12.06, 17:33 Mogliby dać już sobie spokój z tymi kartoflami. To może było śmieszne za pierwszym razem, ale eksploatowanie tego samego dowcipu staje się nudne i świadczy o ociężałości umysłowej autorów. Potwierdza się stary kawał o tym, dlaczego w byłym obozie socjalistycznym nic się nie udawało. Ponieważ wszystko opierało się na polskm ateiźmie, niemieckim dowcipie, czeskim bohaterstwie, rosyjskiej abstynencji, a wszystko to było zrozumiałe jak węgierski język. Odpowiedz Link Zgłoś
milo_1 Kartofel w mundurku, czyli gimnazjalista Giertycha 04.12.06, 17:36 A tak lubiłem kartofelki "w mundurkach" zwłaszcza do śledzika a teraz nie dosyć,że kartofelek skojarzy sie z Kaczyńskimi to jeszcze ten mundurek Giertychowy...... Odpowiedz Link Zgłoś
maderic Kartofle to wrecz swietosc w Rzeszy 04.12.06, 17:49 Podobnie jak salceson to przedmot kultu w Reichu z tego chyba powody wychodza kompleksy z naszych zachodnich sasiadow. Odpowiedz Link Zgłoś
morales61 Re: Kartofle to wrecz swietosc w Rzeszy 04.12.06, 18:27 maderic napisał: > Podobnie jak salceson to przedmot kultu w Reichu z tego chyba powody wychodza > kompleksy z naszych zachodnich sasiadow" Kompleksy?? he, he, he...cholera, chyba sie w spodnie zlalem. przygadal kociol garnkowi ! Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 "Tageszeitung": kolejna satyra o kartoflach 04.12.06, 17:53 niech sobie piszą co chcą, nawet gazetę mogą nazwać Kartofelzeitung. Odpowiedz Link Zgłoś
baba60 Bei Nazi-Schweinen nichts Neues... 04.12.06, 18:00 zawsze pluli na Polakow i zawsze beda pluli. Nazi jest nazi i na genetyke nie ma rady. bulbaaa! Odpowiedz Link Zgłoś
kumoter40 Re: fabryki chipsów szaleją 04.12.06, 18:02 fabryki chipsów szaleją,to wszystko ich robota Odpowiedz Link Zgłoś
fajka2 Re: "Tageszeitung": kolejna satyra o kartoflach 04.12.06, 18:05 niekoniecznie, w niemieckim potocznym kartofel to, to co u nas burak. Wszystko jak potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
radiomaryja1 mnie nic nie śmieszy... 04.12.06, 18:19 kartofel, to bardzo pospolita bulwa, skłonna do szybkiego gnicia, a jak sie psuje to strasznie śmierdzi, zreszta kartofle nie gnijące też mają przykry zapach, są brudne, pozbawione urody, ich młode pędy są trujące, są pospolitą karmą dla świń...jednym slowem badziewie.. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk39 Re: mnie nic nie śmieszy... 04.12.06, 18:56 radiomaryja1 napisał: > kartofel, to bardzo pospolita bulwa, skłonna do szybkiego gnicia, a jak sie psu > je to strasznie śmierdzi, zreszta kartofle nie gnijące też mają przykry zapach, > są brudne, pozbawione urody, ich młode pędy są trujące, są pospolitą karmą dla > świń...jednym slowem badziewie.. <chyba grzeszysz swym rechotem nad kartoflem?zastanow sie> Od momentu ich wprowadzenia w Europie (po fazie dekoracyjnej) zlikwidowaly widmo glodu. Staly sie podstwa wyzywienia dla wielu ludzi. Nie wspomne o imperiach handlowych opartych glownie na kartoflach (frytki) no i monopolowy. Odpowiedz Link Zgłoś
37.gora.01.02 "Tageszeitung": kolejna satyra o kartoflach 04.12.06, 18:32 Starzy ludzie powiadaja,ze mali ludzie nie maja poczucia humoru.Dlaczego.Bo maja zawsze jakies kompleksy.Gdyby ktorys z tych panow zareagowal smiechem lub dodal jeszcze jakis zart sprawa by sie skonczyla.A tak widac,ze tym tematem mozna komus dokuczyc i robia to.Gorzej by bylo gdyby nie uzyto kartofla a buraka.Wtedy mozna sie obrazic dwukrotnie.Raz za porownania do warzywa a drugi,ze kolor niesluszny.Czlowieku stan w domu goly przed lustrem i zacznij sie smiac z wlasnej osoby.Nie ma nic smieszniejszego jak wlasna sylwetka.To wycisz stres. Odpowiedz Link Zgłoś
xs550 Re: "Tageszeitung": kolejna satyra o kartoflach 04.12.06, 18:43 Prosimy o wiecej takich artykulow!!! I niech ktos je tlumaczy na polski. Odpowiedz Link Zgłoś
rmichal2 Powiedzcie mi czy 04.12.06, 18:52 Allo Allo to już w Niemczech puścili? Czy oni nadal boją się angielskiej satyry? Odpowiedz Link Zgłoś
pl2512 Angela to jest dopiero ladny kociak! Jak Kaczor to 04.12.06, 18:55 kartofel, to angela przypomina przerosnieta brukiew! Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 "Tageszeitung": kolejna satyra o kartoflach 04.12.06, 19:20 sprawa prosta: olac i tyle :) nie patrząc na fantasmagorie wybiórczej :) Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś