Dodaj do ulubionych

Policjanci nie żyją

05.12.06, 16:28
Z całym szacunkiem dla zmarłych ale kogo to obchodzi. Masa ludzi ginie
codziennie w wypadkach i nie ma takiego rwetesu jak w przypadku dwóch
policjantów. Ciekawe czy długo jeszcze urzędnik państwowy (jakim jest m.in
policjant) będzie półbogiem w naszym kraju o ktorego drży cały naród. Nic
tylko obwołać teraz żałobę narodową. Taka praca i tyle!

A pamiętacie jak w wakacje policja zabiła chłopaka na motorze strzelając mu z
automatu w placy? I co? I wszyscy milczą sprawa jest grzecznie przyciszona.
Obserwuj wątek
    • zazizuza Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 16:33
      Gdyby nie jeden z wielu urzedasow traktujacych policje i inne sluzby jak swoj
      folwark, ci ludzie zyliby, i to jest bardzo przygnebiajace. Tego dyrektorka z
      MSWiA powiesilbym za jaja.
      • swan_ganz Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 16:48
        a co ma wspólnego ten dyrektor z ich śmiercią? Zgoda - wykorzystał stanowisko
        służbowe za co poniósł już konsekwencje. Łączenie go z wypadkiem tych
        policjantów jest nie uzasadnione. Zupełnie pozbawione sensu..
        Czy to jego wina, że gliniarze nie potrafią jeździć samochodem?
        • wielki_czarownik Nie rozumiesz 05.12.06, 19:50
          Policjanci pojechali nielegalnie. Bardzo więc prawdopodobne, że szef ich naciskał, żeby migiem wracali, bo jeszcze się ktoś kapnie. No i przypuszczam, że ostro zasuwali po nocy tym zdezelowanym Polonezem, coby chronić przełożonego przed ewentualną wpadką. No i efekt jest jaki jest.
          Zaręczam Ci, że nikt normalny dla własnej przyjemności by nie szalał zdezelowanym złomem po nocy, a już szczególnie nie glina który najeździł się na sygnale tyle, że mu się już po prostu nie chce jeździć szybko.
          • swan_ganz Re: Nie rozumiesz 05.12.06, 23:56
            > No i przypuszczam, że ostro zasuwali po nocy tym zdezelowanym Polonezem, coby
            > chronić przełożonego przed ewentualną wpadką. No i efekt jest jaki jest.

            Teraz już wiemy na pewno, że przekroczyli próg bezpieczeństwa; bezpiecznej
            jazdy lub własnych umiejętności... Bądź oba naraz.
            Ale będę się upierał, że ta fisza z MSWiA nie jest winna tej niepotrzebnej
            śmierci. Przypuszczam, że sam nie raz czy dwa igrałeś ze śmiercią za kierownicą
            i czy gdyby Cię ona dopadła to kogo Twoja rodzina mogłaby mieć pretensje? Do
            szefa który Cię w delegacje wysłał? Przecież to nonsens... To był po prostu
            tragiczny wypadek.
            Szkoda mi tych ludzi którzy zgineli, sądząc po twarzach byli bardzo
            sympatycznymi ludźmi ale pomyśl jak czuje się teraz ten dyrektor....
            Przypuszczam, że gdyby wiedział jak to się skończy to by piechotą wolał do
            końca swojego życia chodzić. Obrzucanie go teraz jakimiś pomyjami jest
            zwyczajnie go krzywdzące.
            Poza tym nie on pierwszy korzystał w ten sposób z radiowozu i przypuszczam, że
            wcale nie będzie ostatni.... W ten sposób z samochodów służbowych korzystają
            niemal wszyscy; policjanci, lekarze pogotowia, strażacy, pompiarze, energetycy
            czy gazownicy.
            Zwyczajną hipokryzją jest to co tu o tym zdarzeniu piszemy...
            • wielki_czarownik Re: Nie rozumiesz 06.12.06, 16:24
              swan_ganz napisał:


              > Teraz już wiemy na pewno, że przekroczyli próg bezpieczeństwa; bezpiecznej
              > jazdy lub własnych umiejętności... Bądź oba naraz.
              > Ale będę się upierał, że ta fisza z MSWiA nie jest winna tej niepotrzebnej
              > śmierci.

              Problem jest tutaj złożony. Oficjalnie ten dyrektorek nie jest winny. Oficjalnie - czyli w sensie prawa karnego. Jednakże jest jeszcze coś takiego jak honor, uczciwość, moralność i etyka. Te wartości powinny być szczególnie wysoko cenione wśród oficerów, a takowym był zarówno dowódca posterunku jak i dyrektor Serafin. W świetle honorowo-etycznym obydwaj są winni tej tragedii. Nie muszę chyba pisać, co według mnie powinien w takiej sytuacji uczynić człowiek honoru - oficer.

              Przypuszczam, że sam nie raz czy dwa igrałeś ze śmiercią za kierownicą
              >
              > i czy gdyby Cię ona dopadła to kogo Twoja rodzina mogłaby mieć pretensje?

              Mylisz się. Akurat ja na drodze jestem skrajnym legalistą. Mam lekką nogę, nie lubię szybkości, nie śpieszę się.

              Do
              > szefa który Cię w delegacje wysłał? Przecież to nonsens... To był po prostu
              > tragiczny wypadek.

              Ale to nie była delegacja, tylko bezprawne wykorzystanie policjantów.

              > Szkoda mi tych ludzi którzy zgineli, sądząc po twarzach byli bardzo
              > sympatycznymi ludźmi ale pomyśl jak czuje się teraz ten dyrektor....

              Jak sobie przypominam jego wypowiedź o prowokacji mającej na celu zdymisjonowanie go i o tym, że zabici się znajdą, to już wiem jak się czuje i na co zasługuje. Szkoda, że kodeks Boziewicza już nie obowiązuje, bo chętnie bym zobaczył jak go ktoś rozwala.

              > Przypuszczam, że gdyby wiedział jak to się skończy to by piechotą wolał do
              > końca swojego życia chodzić. Obrzucanie go teraz jakimiś pomyjami jest
              > zwyczajnie go krzywdzące.

              Nie jest. Zasłużył na to i moim zdaniem ma tylko jeden sposób na zmycie tej plamy ze swojego honoru. Oczywiście o ile ma honor.

              > Poza tym nie on pierwszy korzystał w ten sposób z radiowozu i przypuszczam, że
              > wcale nie będzie ostatni.... W ten sposób z samochodów służbowych korzystają
              > niemal wszyscy; policjanci, lekarze pogotowia, strażacy, pompiarze, energetycy
              > czy gazownicy.
              > Zwyczajną hipokryzją jest to co tu o tym zdarzeniu piszemy...
              >

              Ja nigdy nie korzystałem ze służbowego pojazdu w celach prywatnych i w związku z tym nie widzę tu żadnej hipokryzji.
    • carwszechrusi Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 16:45
      Zgadzam się z beatą. Nowłaśnie co z tą sprawą zamordowanego przez MO chłopaka?
      • ready4freddy Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 18:38
        nic. uciekal na motorze z tablica zmodyfikowana w sposob utrudniajacy
        identyfikacje z BLOKADY POLICYJNEJ. w okolicy byl napad, sprawcy uciekli na
        motocyklach. zbieg okolicznosci + glupota chlopaczyny, ze uciekal. we Wloszech
        kilka tygodni po tych wydarzeniach w identyczny sposob zginal kierowca, ktory
        nie zatrzymal sie na blokadzie karabinierow. nie bylo sensacji na caly kraj, po
        prostu takie sa realia.
    • xirek Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 16:48
      Co ty za kretynskie poglady masz?? ludzie tacy jak ty gina w wypadku przez
      idiote w mundurze ktory chce zablysnac przed gwaizda - dyrektorem. Kosztem
      zycia ludzkiego grzeje sobie stolek...
      Najgorsze jest jeszcze to ze niektorzy beda z tego robic jeszcze pewnie jakies
      afery polityczne... zastanow sie czasem jakimi kategoriami myslisz.
      Znalem bardzo dobrze te policjantke, bo to byla moja kuzynka wiec ci
      gwarantuje ze byla normalniejsza niz ty! jestem ciekaw jak bys sie czula gdyby
      tobie ktos bliski zginal... ?
    • henrykkreuz Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 16:50
      "Policjanci rozpoznali, że chodzi o zaginiony samochód, dzięki wydobytej tablicy rejestracyjnej. Samochód wydobyto ze zbiornika po wypompowaniu wody, przy pomocy dźwigu."

      Samo zdarzenie bardzo smutne.

      Mniej smutna jest wiadomość GW o dźwigu którym wodę wypompowano.

      • carwszechrusi Czy ktoś beknął za zabitego chłopaka? 05.12.06, 16:52

        • jarzab9 Re: Czy ktoś beknął za zabitego chłopaka? 05.12.06, 17:37
          powinni beknąć jego rodzice za to ze pozowolili mu jedzic bez prawka a motorze
          (i w dodatku zapewne jeszcze go mu kupili).
          policjanci działali tak jak trzeba. juz chyba czas zeby przestsali być
          pośmiewiskiem... no bo co... ? pies ma sie pytac "czy pan to przestepca..? bo
          mi sie wydaje ze tak skoro pan ucieka i chce mnie pan przejechac..?" nie
          popadajmy w paranoje.
        • kapitan_stopczyk Nie "chłopak" tylko rozwydrzony idiota. 05.12.06, 22:25
          Policja dobrze zrobiła, że go zastrzeliła.
          Jednego kretyna mniej.
          I odpuśćcie ten temat oszołomy.
          • tango45 Re: Nie "chłopak" tylko rozwydrzony idiota. 06.12.06, 04:16
            kapitan_stopczyk napisał:

            > Policja dobrze zrobiła, że go zastrzeliła.
            > Jednego kretyna mniej.
            > I odpuśćcie ten temat oszołomy.


            Jeszcze nie jeden przyglup zginie ktory nie szanuje prawa, nas wszystkich i nie
            docenia uprawnien policji. Policja musi stac sie bezwzgledna zeby te cholote
            przywrocic do porzadku a jesli nie to niech to bydlo ginie.
            • carwszechrusi Re: Nie "chłopak" tylko rozwydrzony idiota. 06.12.06, 11:44

              tango45 napisała:

              > kapitan_stopczyk napisał:
              >
              > > Policja dobrze zrobiła, że go zastrzeliła.
              > > Jednego kretyna mniej.
              > > I odpuśćcie ten temat oszołomy.
              >
              >
              > Jeszcze nie jeden przyglup zginie ktory nie szanuje prawa, nas wszystkich i
              nie
              >
              > docenia uprawnien policji. Policja musi stac sie bezwzgledna zeby te cholote
              > przywrocic do porzadku a jesli nie to niech to bydlo ginie.


              Tango jakie bydło? Jeśli choć raz byłeś na wsi to wiesz że chłopaczki mają
              motory i zasówają bez prawka po okolicy, pijani rolnic orzą pola traktorami,
              dzieci prowadzą kombajny, tak to już jest norma. Nie mów bydło bo chłopak mógł
              sie przestraszyć całej sytuacji. Pozatym Pałki wiedziały że mają szukać JAWY
              TS350 (przynajmniej powinni wiedzieć) wiec otwieranie ognia do "japończyka"
              było bezsensem. Ale bydło to jest dopiero w policji
    • galgamek Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 16:54
      Nei sądze by był to przypadek...
      • jagawel Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 16:58
        Kurczę, jak ostatnio patrzyłem w necie to jeszcze nie było nic o ciałach :(
        Smutna sprawa... [*]
      • rbb75 Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 17:02
        galgamek napisał:

        > Nei sądze by był to przypadek...

        to poczytaj to:
        www.policja.pl/portal/pol/38/880/
        i zwróć uwagę w jaki sposób ginie najwięcej policjantów

        łatwo zorientować się, że najbardziej "śmiertelne" dla policjantów są drogi (i
        polonezy), przestępcy są znacznie mniej skuteczni
        • galgamek Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 21:07
          Jasne, tylko niepokoi mnie ten urzędnik mswia
      • tango45 Re: Policjanci nie żyją 06.12.06, 04:18
        galgamek napisał:

        > Nei sądze by był to przypadek...


        Nie szukaj sensacji tam gdzie jej nie ma. To byl tragiczny wypadek.
    • nessuno Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 17:07
      tw-beata napisał:
      > Z całym szacunkiem dla zmarłych ale kogo to obchodzi.

      Ciebie nie musi i daruj sobie głupawe komentarze nt.wprowadzenia żałoby narodowej.
      Górnik, policjant, strażak - to zawody o podwyższonym ryzyku. Ci ludzie każdego
      dnia ryzykują swoim życiem, w przeciwieństwie do Ciebie. Zapewne siedzisz za
      biurkiem i pierdzisz w stołek, a jedyne nieszczęście, jakie może Cię spotkać to
      np.rozlana kawa.

      > A pamiętacie jak w wakacje policja zabiła chłopaka na motorze strzelając mu z
      > automatu w placy? I co? I wszyscy milczą sprawa jest grzecznie przyciszona.

      Ja pamiętam, i co z tego.Nie zatrzymał się dureń, zginął na własne życzenie.Oni
      mieli prawo do kretyna strzelać i z niego skorzystali.
      Smierć tych dwojga jest o tyle przykra, że gdyby ich jakiś dupek nie wysłał, aby
      odwieźli do domu kacyka, dziś pewnie by żyli.
      P.S.Nie traktuj mojego postu, jako atak.Nie chciałem Cię ani urazić, ani obrazić.
    • kilimandzaro5 Policjant chciał się popisać przed policjantką ? 05.12.06, 17:14
      Policjant chciał się popisać przed policjantką ? może znaczy jaki to on nie
      jest rajdowiec.
      • klaryska Re: Policjant chciał się popisać przed policjantk 05.12.06, 17:21
        o 3 w nocy nawet najlepszy kierowca moze zjechac z drogi, z powodu zmeczenia.
        poczekajmy na analize to bedzie temat do dyskusji.
        Jesli szanowna autorka postu poczyta archiwum ,, to przypomni sobie ,ze chlopak
        na motorze nie zatrzymal sie na wezwanie policji.
        Na calym swiecie policja strzela do takich.

        Ludzie policja nie jest przeciwko Wam , ma zas Was bronic a Wy piszecie takie
        posty jakby policja to byl wasz wrog- moze mafie i zlodzieje to wasi
        przyjaciele.
        • tw-beata Co do zamordowanego chłopaka 05.12.06, 17:28
          klaryska napisała:

          > o 3 w nocy nawet najlepszy kierowca moze zjechac z drogi, z powodu zmeczenia.
          > poczekajmy na analize to bedzie temat do dyskusji.
          > Jesli szanowna autorka postu poczyta archiwum ,, to przypomni sobie ,ze
          chlopak
          >
          > na motorze nie zatrzymal sie na wezwanie policji.
          > Na calym swiecie policja strzela do takich.

          Po pierwsze radzę przeczytać ustawę o Policji a szczególnie część dotyczącą
          uzycia broni (jest to ostateczność możliwa w przypadku zagrożenia życia
          Policjanta lub innej osoby, obiektów ważnych dla obronności państwa itp itd...)
          W przypadku motocykla nie można do zatrzymania użyć kolczatki- więc broni tym
          bardziej (tak mówią prawnicy. Wiec przestańcie tu wstawiać głodnych kawałków o
          naszych "stróżach prawa" i ich "bohaterskiej służbie dla narodu" bo to g...
          prawda

          Po drugie na całym świecie (cywilizowanym) policja jest "to serve and protect"


          >
          > Ludzie policja nie jest przeciwko Wam , ma zas Was bronic a Wy piszecie takie
          > posty jakby policja to byl wasz wrog- moze mafie i zlodzieje to wasi
          > przyjaciele.

          My poprostu nie ulegamy rządowo- policyjnej propagandzie. Czym byłby rząd bez
          miłującej go pały hę?
          • rbb75 Re: Co do zamordowanego chłopaka 05.12.06, 17:33
            > Po pierwsze radzę przeczytać ustawę o Policji a szczególnie część dotyczącą
            > uzycia broni (jest to ostateczność możliwa w przypadku zagrożenia życia
            > Policjanta lub innej osoby, obiektów ważnych dla obronności państwa itp itd...)

            No, ja pamiętam, że koleś chciał przejechać policjanta.
            Było więc jak najbardziej zagrożenie życia.
            • tw-beata Czy jest tu jakiś motocyklista? 05.12.06, 17:38
              rbb75 napisał:

              > > Po pierwsze radzę przeczytać ustawę o Policji a szczególnie część dotyczą
              > cą
              > > uzycia broni (jest to ostateczność możliwa w przypadku zagrożenia życia
              > > Policjanta lub innej osoby, obiektów ważnych dla obronności państwa itp i
              > td...)
              >
              > No, ja pamiętam, że koleś chciał przejechać policjanta.
              > Było więc jak najbardziej zagrożenie życia.

              No nie wiem bo jestem motocyklistką od wielu wielu lat i jak każdy motocyklista
              wiem że najechanie choćby na kota to pewna wywrotka (lub śmierć to zależy od
              prędkości) i wie o tym każdy kto prowadził choćby motorynkę. Wieć teoria
              (kłamstwo urzędników) o chęci rozjechania policjanta motorem (???) jest
              wierutną bzdurą. No chiba że ufacie bardziej propagandzie niż logice i
              rozsądkowi.
              • jarzab9 Re: Czy jest tu jakiś motocyklista? 05.12.06, 17:42
                wiec z tego wynika ze na polskich drogach nie powinno byc motocyklistów....
                bo polskie drogi przypominają tory offroadowe
              • rbb75 Re: Czy jest tu jakiś motocyklista? 05.12.06, 17:44
                > No nie wiem bo jestem motocyklistką od wielu wielu lat i jak każdy motocyklista
                >
                > wiem że najechanie choćby na kota to pewna wywrotka (lub śmierć to zależy od
                > prędkości) i wie o tym każdy kto prowadził choćby motorynkę. Wieć teoria
                > (kłamstwo urzędników) o chęci rozjechania policjanta motorem (???) jest
                > wierutną bzdurą. No chiba że ufacie bardziej propagandzie niż logice i
                > rozsądkowi.

                Chyba źle słychałeś/czytałeś te komunikaty wtedy.
                Policjant nie został przejechany bo w ostatniej chwili uskoczył w bok.
                Jak najbardziej miał prawo potraktować "ołowiem" typka.
                • carwszechrusi Re: Czy jest tu jakiś motocyklista? 05.12.06, 17:47
                  rbb75 napisał:

                  > > No nie wiem bo jestem motocyklistką od wielu wielu lat i jak każdy motocy
                  > klista
                  > >
                  > > wiem że najechanie choćby na kota to pewna wywrotka (lub śmierć to zależy
                  > od
                  > > prędkości) i wie o tym każdy kto prowadził choćby motorynkę. Wieć teoria
                  > > (kłamstwo urzędników) o chęci rozjechania policjanta motorem (???) jest
                  > > wierutną bzdurą. No chiba że ufacie bardziej propagandzie niż logice i
                  > > rozsądkowi.
                  >
                  > Chyba źle słychałeś/czytałeś te komunikaty wtedy.
                  > Policjant nie został przejechany bo w ostatniej chwili uskoczył w bok.
                  > Jak najbardziej miał prawo potraktować "ołowiem" typka.

                  Naucz się czytać ze zrozumieniem. Laska wyraźnie napisała o "chęci rozjechania"
                  ja nie miałem problemu z wywnioskowaniem że chodzi jej o podjętą próbę. To
                  znaczy wg. "oficjalnych komunikatów" I pisze że nie ma motocyklisty który by
                  się takiej próby podjął. Dla mnie post jest jasny
              • pedrolot Re: Czy jest tu jakiś motocyklista? 05.12.06, 18:06
                > No nie wiem bo jestem motocyklistką od wielu wielu lat i jak każdy motocyklista
                >
                > wiem że najechanie choćby na kota to pewna wywrotka (lub śmierć to zależy od
                > prędkości) i wie o tym każdy kto prowadził choćby motorynkę.

                Ja natomiast wiem, ze wezwanie do zatrzymania sie dawane przez policjanta traktowac nalezy jako
                obowiazek.
                A co do tego zdarzenia spod Kaluszyna, poczekajmy na zakonczenie postepowania. Sam pasazer tego
                Poloneza nie moze byc brany pod uwage jako bezposrednia przyczyna wypadku (?). Owszem, naduzyl
                stanowiska, podobnie jak przelozony pechowej pary policjantow. Ale nie spowodowal tego wypadku.
                Idac tym tropem mozna obwiniac FSO za sama konstrukcje Poloneza. Tego, co sie stalo, nie wie nikt.
                Kierowca mogl zasnac, spanikowac, zrobic glupi blad, tragiczny w skutkach dla obojga. Moglo byc tez
                tak, ze ten manewr sprowokowal ktos inny, kto uciekl z miejsca wypadku. Cierpliwosci... Zacieklosc
                nikomu zycia nie wroci...
          • ready4freddy Re: Co do zamordowanego chłopaka 05.12.06, 18:40
            proponuje sprawdzic to w praktyce i nie zatrzymywac sie na wezwanie patrolu
            karabinierow czy guardia di finanza, najlepiej jeszcze gdzies na poludnie od
            Ryzmu. ambasada powinna pokryc przywoz szczatkow do kraju.
            • tango45 Re: Co do zamordowanego chłopaka 06.12.06, 04:28
              ready4freddy napisał:

              > proponuje sprawdzic to w praktyce i nie zatrzymywac sie na wezwanie patrolu
              > karabinierow czy guardia di finanza, najlepiej jeszcze gdzies na poludnie od
              > Ryzmu. ambasada powinna pokryc przywoz szczatkow do kraju.


              A ja proponuje nie zatrzymac sie chocby i na piechote w Nowym Jorku a co
              dopiero jakimkolwiek pojazdem. Zginiesz napewno a spoleczenstwo amerykanskie
              zaufa policji, ze jesli zastrzelili to mieli powody.
          • kapitan_stopczyk tw-beata - odpuść temat tego głupka na motocyklu. 05.12.06, 19:32
            Już leży w ziemi i dobrze. Jednego idioty mniej.

            Cieszysz sie, że tych dwoje nie żyje?

            Akt sprawiedliwosci za tego kretyna w Chodlu?
    • jarzab9 tw-beata - twor ograniczony umyslowo. 05.12.06, 17:32
      tw-beata - ciebie powinni zastrzelic kretynko.

      mam nadzieje ze kiedykolwiek bedziesz musiala skorzystac z pomocy policji to ci
      odmowia ze słowami "ze oni sa tylko ludzmi"

      a tego szczenika moze i zastrzelily - ale nie z automatu impertynentko to raz. a
      dwa w pelni popieram ich w tym co zrobili. gosc uciekal, nie chcial zatrzymac
      sie do kontroli i chcial przejechac policjanta - czyli pelne przyzwolenie na
      urzycie broni.


      a co byś powiedziala gdyby ten chlopak jadac motorem (bez prawka - BO GO NIE
      MIAŁ) przejechałby jakies dziecko czy innego człowieka??? pewnie pierwsza
      krzyczałabys "GDZIE BYŁA POLICJA??!" czy mi sie tylko wydaje??

      wiec nie pisz i nie kalecz innych, karzac forumowiczom czytac swoje wypociny,
      strzel se w łeb. papa

      p.s. kondolencje dla rodzin policjantów - to w ogóle nie powinno sie zdarzyć.
      • carwszechrusi Nie da się przejechać motorem człowieka 05.12.06, 17:41
        Beata to logicznie myśląca babka :) Pomyślcie tylko o skutkach jakby to wyszło
        temu kolesiowi?? Sam by sie rozpiździł!
        • jarzab9 Re: Nie da się przejechać motorem człowieka 05.12.06, 17:45
          logiczne jest to ze policjant by odskoczyl bo przecuez nie stałby jak slup i
          patrzylby jak chlopak wjezdza w niego.... a i jemu chodzilo o to zeby zrobic
          sobire jakis przeazd... co nie zmienia faktu ze uzycie broni bylo zasadne tak
          samo jak zachowanie policji...

          zreszta... zapewne policja teraz przy takim scenariuszu inaczej by to rozegrali..
        • rbb75 Re: Nie da się przejechać motorem człowieka 05.12.06, 18:04
          carwszechrusi napisał:

          > Beata to logicznie myśląca babka :) Pomyślcie tylko o skutkach jakby to wyszło
          > temu kolesiowi?? Sam by sie rozpiździł!

          Widziałem kiedyś efekt najechania BMW w BMW.
          Najechał duży ciężki motor BMW w samochód marki BMW, który przed nim gwałtownie
          zahamował.
          Koleś na motorze trochę się tylko obił, a jego motor wbił się aż do tylniej szyby.

          Znam też kilka przypadków gdy rowerzysta zderzył się z pieszym i pieszy zginął ,
          a rowerzyście nic się nie stało.
          Motor jest znacznie solidniejszy od roweru.

          PS.
          motorem nie jeźdze od czasu gdy przeleciałem 100m po asfalcie na dłoniach i
          kolanach, (nawet sobie skórki z rączek i kolan nie zdarłem - cała jezdnia była
          zachlapana olejem na odcinku okoó 200m(!),to dlatego motor się wywalił ale i ten
          olej mnie "uratował")
          więc z tą śmiercią na motorze nie przesadzaj
      • pedrolot Re: tw-beata - twor ograniczony umyslowo. 05.12.06, 18:10
        > a tego szczenika moze i zastrzelily - ale nie z automatu impertynentko to raz
        Glauberyt jest pistoletem maszynowym drogi jarzabku9. A wiec podpada pod "automaty", czyli bron
        samopowtarzalna.
        • jarzab9 Re: tw-beata - twor ograniczony umyslowo. 05.12.06, 18:12
          ok przyznaje racje - opierałem sie na innych informacjach..

          wiec przeprasz za błąd i czesc wczesnioejszej wypowiedzi.

          ale badz co badz policjant nie strzelał chyba ogniem ciągłym..?
        • pedrolot Re: tw-beata - twor ograniczony umyslowo. 05.12.06, 18:12
          pedrolot napisał:

          > > a tego szczenika moze i zastrzelily - ale nie z automatu impertynentko to
          > raz
          > Glauberyt jest pistoletem maszynowym drogi jarzabku9. A wiec podpada pod "autom
          > aty", czyli bron
          > samopowtarzalna.

          ups, mialo byc samoczynna, a nie samopowtarzalna...
      • nessuno jarzab9 BRAWO, rozsądny głos 05.12.06, 18:26
        jarzab9 napisał:

        > tw-beata - ciebie powinni zastrzelic kretynko.
        >
        > mam nadzieje ze kiedykolwiek bedziesz musiala skorzystac z pomocy policji to ci
        > odmowia ze słowami "ze oni sa tylko ludzmi"

        Popieram Twoje zdanie i pod nim się podpisuję obiema rękoma.
        • carwszechrusi Re: jarzab9 BRAWO, rozsądny głos 05.12.06, 18:32
          Ten rozsądny głos jarząba to tzw. grzech :) a możnaby i podciągnąć pod
          podżeganie do zabójstwa. Z postu wynika że Policja miałaby to zrobić
          • jarzab9 Re: jarzab9 BRAWO, rozsądny głos 05.12.06, 18:36
            chyba nie rozumiesz.

            moze kontekst jest niejasny - ale w skrocie -
            chodzilo o to ze to ona moglaby byc na miejscu tego chlopaka ktorego w
            zastrzeliła policja.
            • carwszechrusi Re: jarzab9 BRAWO, rozsądny głos 05.12.06, 18:38
              Czyżbyś się bał nagle? Wydział Monitoringu Internetowego we Wrocławiu nie śpi...
              i cudów dokonuje
              • jarzab9 Re: jarzab9 BRAWO, rozsądny głos 05.12.06, 18:40
                Wydział monitoringu internetowego.. hehehehhe


                ostatnio monitoring ale normalny przespał jak w jakims miescie dwoch podpitych
                gości przeciagneło przez główna ulice metalowego (?) konia:))

                ciągneli go na złom - i nie wzbudzili zadnych podejrzen;D
                • tw-beata Re: jarzab9 BRAWO, rozsądny głos 05.12.06, 18:45
                  To było w Poznaniu
                  • jarzab9 Re: jarzab9 BRAWO, rozsądny głos 05.12.06, 19:07
                    no to w poznaniu.. heheheheheh no pamietam jak w wawie u kolegi ktos ukradl
                    autobus podobno i po boisku szkolnym zasuwal.. ale takiego numeru jeszcze nie
                    widzialem:)


                    p.s. ciekawe czy przyjeliby im go na złom;))))
      • pan_prezes1 Re: tw-beata - twor ograniczony umyslowo. 05.12.06, 18:30
        Hej Gogusiu,
        W Twoich wypowiedziach można wręcz usłyszeć papilacje, jakich doznajesz. Chyba,
        że to arytmia?
        Pragnę zwrócić czytelnikom uwagę, iż zachowanie policji, w sytuacji zagrożenia
        życia lub śmierci policjantów - ma się tak do zachowania policji, w przypadkach
        zagrożenia życia lub śmierci pozostałej części społeczeństwa (ze wspomnianym
        motocyklistą włącznie), jak ropa Ryszarda Krauze do uwolnienia polskiej
        energetyki od dostaw z Rosji (choć przynaję, porównanie jest to kiepskie, ale
        aktualne).
        Dzięki takim działaniom policji (wysyłanie całych szwadronów na miejsce
        tragedii, jak dziś - to była policyjna, strażacka i lekarska pielgrzymka!!!)
        być może stracił życie (lub mógł je stracić) człowiek, któremu nie było komu
        pomóc. W tym miejscu zgadzam się, że całe gwardie służb powinny być na miejscu
        tego zdarzenia (jeśli oczywiście nie byli po to, by coś zatuszować, np. pijany
        policjant za kierownicą), jak również powinny być w przypadku każdego innego
        zdarzenia, którego uczestnikami nie są policjanci. Jednak jest to, jak wiecie,
        awykonalne. Dlatego uważam, że nie powinno to się tak odbywać.
        Policja to mafia, niezależnie od tego, czy w swych kadrach ma pionków o
        dobrotliwej duszy. Martwi mnie wszak przyzwolenie na takie zachowania - nie
        ministerstw (rządu), bo na tych nie warto języka strzępić, ale sporej części
        zwykłych ludzi.
        Ciekawe, że nikt jak dotąd - a przede wszystkim policja w swoich komunikatach -
        nie ogłosił, że trasa Mińsk - Siedlce jest sparaliżowana i to na długo po
        zabraniu ciał policjantów i odessaniu wody z rozlewiska. Ja wracałem się
        kilkadziesiąt kilometrów, bo niebieski z pałką zawrócił mnie z trasy.
        Pozdrawiam
    • rbb75 Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 17:39
      > A pamiętacie jak w wakacje policja zabiła chłopaka na motorze strzelając mu z
      > automatu w placy? I co? I wszyscy milczą sprawa jest grzecznie przyciszona.

      Dobrze, że nie mam automatu.
      Bo bym powystrzelał tych sku...ów na motorach robiących sobie o 1-2 w nocy, pod
      moimi oknami, "wyścigi" na motorach z tłumikami wymienionymi na głośniejsze.
      • jarzab9 Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 17:50
        wystarczy jakas linke w poprzek ulicy przeciagnac....
        • derduch Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 17:54
          Bardzo to polskie co napisałes. A bandyta z policji strzelający w plecy powinien
          zgnić w celi z recydywa, żeby tejcw..icy z dupy garaż zrobili.
          • jarzab9 Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 17:59
            tak masz racje.. powinien nie strzelac. isc do domu schowac sie pod lozko i
            plakac ze jakis niedobry czlowiek na motorze go nie sluchal...

            zalosne... policjanci to bandyci...? no skoro tak uwazasz... a co w takim
            razie zrobiłbys gdybyś spotkał prawdziwego bandziora..? "Policja Pomocy"????
            heheheh no tak..
            • derduch Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 18:11
              Policjanci to prawdziwi badyci, łapówkarze, gwałciciele i fałszerze, że podepre
              sie prasą z ostatniego tylko miesiąca.
              Ostatnio łajzy fałszowali próbke krwi żeby kryć kolege psa-pijaka.
              Policjant pod specjalną ochrona prawa? OK ale tylko pod warunkiem ze za jego
              złamanie będzie WYJĄTKOWO surowo karany.
              • jarzab9 Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 18:16
                a dlaczego surowe prawo..???
                przeciez wedlog ciebie to tacy sami ludzie jak Ty

                i patrzac na gazety z ostatniego miesiaca.. wiecej brudow jest wsrod
                politykow... ale skoro za wszystko obciazasz policje.. widac jestes
                krystalicznie uczciwy.. az nbormalnie od ciebie blask bije..

                kilka przypadkow na kilkadziesiat tysiecy policjantów - nie mozna wydawac sądy
                na podstawie kilku przypadkow.
                • derduch Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 18:24
                  Widze że z takim rozumkiem prace w psowni masz pewną!
                  Napisałem jak wół, skoro maja być specjalnie traktowani to i specjalnie karani,
                  a Ty jakby nigdy nic piszesz "przeciez wedlog ciebie to tacy sami ludzie jak Ty".

                  A tak na marginesie, według mnie to nie są ludzie...
                  • jarzab9 Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 18:28
                    a jakie to maja specjalne traktownie???
                    kazdy ma COS w swojej firmie, jakies gratyfikacje itp...

                    tylko wyjasnij co rozumiesz przez specjalne traktowanie??

                    np to ze po 20 latach zarabniasz 1500zeta czy to ze kasa na podwyzki idzie na
                    zabezpieczenie pielgrzymki papierza??

                    a jakbym pracował w psiarni to palowanie mialbys gwarantowane.
                    • derduch Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 18:45
                      Specjalną ochrone prawną, czyż nie? Czy zwykłych obywateli by tak szukali? :-)))


                      A co do pałowania, pies który łamie prawo staje się automatycznie bandytą i MUSI
                      być przykładnie ukarany, podobnie jak jego kumple którzy na niego nie doniesli,
                      inaczej władza tworzy patologie. Szkoda ze tego nie rozumiesz.
                      • jarzab9 Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 18:51
                        Ale zauwaz ze jak pies ma miec do ciebie szacunek skoro Ty nie masz do psa.

                        To jego obowiązek miec szacunek do obywateli i respekt wobec prawa.
                        karani powinni byc i to nie ulega watpliwosci bo krycie sie nawzajem sprawia ze
                        tacy policjanci staja ponad prawem.

                        p.s. A czy donosisz na kumpla który zrobił coś nie tak.. ? wykroczył ponad
                        obowiązki słuzbowe (patrzać tak skrajnie?)



                        • jarzab9 Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 18:57


                          poza tym nas tez cos obowiazuje - konstytucja - jako obywateli - i tam zawarte
                          sa nasze prawa i obowiazki. nie mozna mowic o policjantach nie patrzac na siebie
                          - bo to juz tez hipokryzja.

                          inna beczka.

                          kilka miesiecy temu został porwany i jak sie pozniej okazało zamordowany
                          syn brata mojego ojca.. policja zatrzymała sprawców bo 5 dniach.
                          wiec nigdy nie zgodze sie ze stwierdzeniami ze cała policja jest chora, ze to
                          lapowkarze gwałcieciele itp...

                          bo naprawde to juz czasami obraznie osob ktore wierza w idee panstwa prawa.
                          • derduch Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 19:07
                            Powoli bo się zagalopowaliśmy. Zgadzam się że w tym kraju wszystko jest chore, z
                            jakiego powodu ma byc wiec zdrowa policja?
                            Zgadnij z jakiego powodu gardzę polskimi policjantami i np. czeskimi a mam
                            szacunek do francuskich, niemieckich czy choćby austriackich? No, pomyśl
                            sekundke...
                            • jarzab9 Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 19:10
                              logiczne - dostałes po dupie.
                              • jarzab9 Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 19:14
                                albo psy dały poakzac sie z jak najgorszej strony..


                                • derduch Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 19:19
                                  Brawo, trafiłeś w sedno. Nigdzie poza polskim skansenem i byłymi krajami
                                  komunistycznymi nie spotkałem się z taką pazernością na łapówki i zwykłym
                                  olewaniem swojej pracy, z tego właśnie powodu mam na nich alergie.
                                  Chcesz szczegółów? Kliknij na mój nick, tam znajdziesz moje GG.
                                  • rbb75 Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 19:54
                                    derduch napisał:

                                    > Brawo, trafiłeś w sedno. Nigdzie poza polskim skansenem i byłymi krajami
                                    > komunistycznymi nie spotkałem się z taką pazernością na łapówki i zwykłym
                                    > olewaniem swojej pracy, z tego właśnie powodu mam na nich alergie.

                                    Tyle krajów poznałeś?
                                    Zapewniam cię, że w Ameryce Środkowej, Południowej i części "arabowa" nasi
                                    policjanci uchodzili by za wyjątkowo uczciwych.
                                    O niektórych krajach w Afryce to nawet nie ma co pisać, wyobraź sobie że w
                                    niektórych wcale nie płaci się policji(i wojsku) - mają wyżyć z tego co wezmą.
                                    • derduch Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 20:22
                                      Prosze Cie, nie dyskutuj ze mna na temat podróżowania i krajów w których
                                      byłem... to tak jakbys się kopał z koniem :-)

                                      Łapówki w Ameryce Łacińskiej biorą nagminnie, w Afryce czarnej też, w krajach
                                      arabskich już mniej.
                                      Kiedyś w środkowej Sudanie handlarz był zbyt namolny, policjant kałacha z
                                      pleców, przeładował, mysle sobie będzie strzelał jeszcze mnie trafi, mówie żeby
                                      dał spokój i nie mam pretensji, swojaka by rozwalił. A polski co by zrobił?
          • formoza1 Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 18:10
            Wydawało mi się że ludzie wypowiadający się na tym forum "gazety" maja coś w
            główkach. Niestety się pomyliłem nie chodzi mi oczywiśie o wszystkich..
            Śmierć każdej osoby jest tragedią.
            Piszecie,że to psy i dobrze im tak??
            Puknijcie się w głowę!! Jesteście głupio mądrzy, a jak coś się stanie to
            pierwsze co robicie to biegniecie do nich po pomoc.
            Wszędzie zdarzają się kanalie.. Ale nie znaliście tych policjantów, więc ich nie
            osądzajcie. Ja sam zostałem wrobiony przez Policje i miałem sprawę za rzekome
            znieważenie funkcjonariusza. Natomiast nie obwiniam za to całej Policji, bowiem
            wiem że pracuje tam wiele wspaniałych osób i bardzo im za to dziękuje!!!
        • tw-beata Ale ja nie twierdze że policja jest zła! 05.12.06, 17:59
          www.policja.pl/portal/pol/38/2993/
          Polecam filmik. Chłopaki i dziewczyny :) wykonują kawał dobrej roboty. Mierźi
          mnie tylko obłuda i brak profesjonalizumu. Wszystkim nam powinno zależeć żeby
          ją demaskować bo od tego zależy nasze życie (jak widać w przypadku
          zamordowanego chłopaka tam na Lubelszczyźnie, także w Poznaniu- też jeden
          zabity i jeden postrzelony bezie kaleką do końca życia i kilka innych głośnych
          spraw). i nie mówcie że pomyłki się zdarzają. IM AKURAT MAJĄ SIE NIE ZDARZAĆ!
          • jarzab9 Re: Ale ja nie twierdze że policja jest zła! 05.12.06, 18:06
            hmm... nie oszukujmy sie - za 1000 złotych miesiecznie nie ma co liczyc na
            profesjonalizm od ludzi ktorzy zyja w ciągłym stresie ryzykują zycie... i nic z
            tego nie maja... to paranoja.

            poznan to inna historia i ewidentne naduzycie policji...
            rzeczywiscie wymaga sie profesjonalizmu od policji ale skoro jest policja boryka
            sie z problemami kadrowymi to mozna tylko spekulowac ze nowi policjanci pochodzą
            po cześci z łapanki..
        • tw-beata Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 17:59
          www.policja.pl/portal/pol/38/2993/
          Polecam filmik. Chłopaki i dziewczyny :) wykonują kawał dobrej roboty. Mierźi
          mnie tylko obłuda i brak profesjonalizumu. Wszystkim nam powinno zależeć żeby
          ją demaskować bo od tego zależy nasze życie (jak widać w przypadku
          zamordowanego chłopaka tam na Lubelszczyźnie, także w Poznaniu- też jeden
          zabity i jeden postrzelony bezie kaleką do końca życia i kilka innych głośnych
          spraw). i nie mówcie że pomyłki się zdarzają. IM AKURAT MAJĄ SIE NIE ZDARZAĆ!
          • carwszechrusi No widziałem filmik... 05.12.06, 18:17
            Filmik owszem fajny- zieje propagandą ale taki ma właśnie być :)
            Nie wiem tylko jak się ma łapanie gnojków z jointem do "strzeżenia
            bezpieczeństwa państwa i jego obywateli"

            Ostatnio 45 minut uciszali imprezę po to tylko żeby przypadkiem nie zetknąc sie
            z dresami po nocy. Wkoncu interwencja to interwencja co nie?
          • ready4freddy Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 18:44
            przestan juz belkotac o "zamordowanym" chlopaku - to sie nazywa nieszczesliwy
            wypadek. w dodatku chlopak sie do niego przyczynil - tak samo jak przyczynilby
            sie do wlasnej smierci przebiegajac przez tory przed pociagiem (pewnie
            pisal/abys o "zamordowanym przez maszyniste"). wbij sobie do malego lebka, ze
            policja to nie teatrzyk podworkowy i nie stoja przy drodze dla uciechy gawiedzi,
            a polecenia trzeba respektowac.
            • bullowy Re: Policjanci nie żyją 06.12.06, 11:56
              policjanci mają prawo zabijać?!.przecież w naszym kraju podobno nie ma kary
              śmierci?!
        • rbb75 Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 18:19
          jarzab9 napisał:

          > wystarczy jakas linke w poprzek ulicy przeciagnac....

          są mniej brutalne sposoby i bardziej "dyskretne"
          ale tu ich nie wymienię bo nie wiadomo kto to przeczyta i zastosuje

          a w TVN niedawno był reportaż o dzieciaku który rozciągnął na zakręcie taśmę
          klejącą (taką szarą, szeroką) pomiędzy drzewami - motocyklista ledwo przeżył - a
          to była tylko taśma klejąca
          • jarzab9 Re: Policjanci nie żyją 05.12.06, 18:24
            ja sie kiedys nadzialem na plastikową linkę.. na szczescie byla nisko na
            wysokosci ramy (jechałem na rowerze) efektem i tak bylo to ze przelecialem przez
            kirerownice....

            fakt faktem lepiej nie pisac bo jeszcze ktos wezmie to zbyt doslownie... roznie
            to w IV RP jest...;P
    • kilimandzaro5 A Kalisz bez podstawnie krytykuje Dorna. 05.12.06, 18:21
      Dorn powiedział że policjanci mogą podwozić jak chcą ale tylko w swoim rejonie
      i miał racje.
      Weźmy np. hipotetyczną sytuacje nagle na ulicy umiera na zawał bogaty
      niestary mąż który nigdy nie chorował na serce umarł obok bardzo drogiego
      auta, policja powinna jak najszybciej zabezpieczyć ten majątek i przywieść
      kogoś zrodziny na miejsce zdarzenia bo potem bedzie miała dwa razy wiecej
      roboty bo ktoś to ukradnie.
      No jakie może zrobić działania operacyjne policja gdy umrze bogaty mąż ano
      pojechać po tą żone radiowozem i zawieść ją na miejsce zgonu męża i
      popatrzec na jej reakcje czy nie ma czegoś podejrzanego czy nie trzeba robić
      sekcji zwłok męża czasem gdyby żona zachowywała się sztucznie.

      Policja zawsze się może tłumaczyć że podwozi bo boi się żeby się bliskiej
      osobie w szoku nic nie stało po drodze, że chce zabezpieczyć majątek itd.

      Albo gdzie policja ma sie spotykać z informatorem jak np ktoś sprzedaje
      narkotyki pod szkołą i ten człowiek chce się spotkać z policją bo go to boli
      on nie spotka się w miejscu publicznym raczej a dobrym miejscem do takiego
      spotkania jest nie oznakowane auto.
      Nie powinno się podcinać skrzydeł dla mundurowych oni muszą mieć jak
      najszersze możliwości działania.
      Źle się stało że ostatnio podwożono tego ważniaka do siedlec ale taka chora
      sprawa nie powinna rzutować na skuteczność policji.
      Znaczy byle by ta sprawa nie zepsuła polskiego prawa było to nagłośnione bo
      każdy chciał ich ratować niestety były to nadzieje bez pokrycia.
    • malaszaramysz Mnie obchodzi. 05.12.06, 18:21
      Policjanci pracują dla społeczeństwa,dla Ciebie też. Chcesz tego czy nie.
      Jestem ciekawa dlaczego policjant ma być gorszy od górnika? Górnik pracuje dla
      siebie i swojej firmy. Po górnikach płacz,żałoba narodowa i diabli wiedzą co
      jeszcze.
      • carwszechrusi A swoją drogą czemu ten temat.... 05.12.06, 18:35

        A swoją drogą czemu ten temat nie jest podpięty pod artykuł. Czyżby gazeta bała
        się niepochlebych komentarzy o "panach władzach"

        .
        • jarzab9 Re: A swoją drogą czemu ten temat.... 05.12.06, 18:38
          niezbadane sa macki tworu zwanego IV RP....:/
      • nessuno Re: Mnie obchodzi. 05.12.06, 18:37
        malaszaramysz napisała:

        > Policjanci pracują dla społeczeństwa,dla Ciebie też. Chcesz tego czy nie.
        > Jestem ciekawa dlaczego policjant ma być gorszy od górnika? Górnik pracuje dla
        > siebie i swojej firmy. Po górnikach płacz,żałoba narodowa i diabli wiedzą co
        > jeszcze.

        Dokładnie. Ciekawe, czy jak tw-beata zostanie napadnięta lub okradziona, to
        zgłosi się na policję, czy może do chłopaków z Wołomina lub Pruszkowa.
        Policjant nie jest po to, by go kochać, ale już jakiś szacunek i respekt się
        jemu należy.A złe i patologiczne zachowania i czyny policjantów należy piętnowć
        szczególnie, bo właśnie oni powinni mieć szczególne zaufanie społeczne.
    • soho_nyc szkoda 05.12.06, 18:42
      szkoda ich. ten sierżant to bardzo przystojny facet był. a dziewczyna - dopero
      kilka lat w policji... ['] ['] [']
      • jarzab9 Re: szkoda 05.12.06, 18:45
        Tak sie zastanawiam - jak sie czuje teraz komendant Centralnego (już były)

        i pan Serafin (którego podwozili) (juz chyba tez były dyrektor MSWiA)

        Co oni teraz czują.??
        • pan_prezes1 Re: szkoda 05.12.06, 18:46
          Pragnę zwrócić czytelnikom uwagę, iż zachowanie policji, w sytuacji zagrożenia
          życia lub śmierci policjantów - ma się tak do zachowania policji, w przypadkach
          zagrożenia życia lub śmierci pozostałej części społeczeństwa (ze wspomnianym
          motocyklistą włącznie), jak ropa Ryszarda Krauze do uwolnienia polskiej
          energetyki od dostaw z Rosji (choć przynaję, porównanie jest to kiepskie, ale
          aktualne).
          Dzięki takim działaniom policji (wysyłanie całych szwadronów na miejsce
          tragedii, jak dziś - to była policyjna, strażacka i lekarska pielgrzymka!!!)
          być może stracił życie (lub mógł je stracić) człowiek, któremu nie było komu
          pomóc. W tym miejscu zgadzam się, że całe gwardie służb powinny być na miejscu
          tego zdarzenia (jeśli oczywiście nie byli po to, by coś zatuszować, np. pijany
          policjant za kierownicą), jak również powinny być w przypadku każdego innego
          zdarzenia, którego uczestnikami nie są policjanci. Jednak jest to, jak wiecie,
          awykonalne. Dlatego uważam, że nie powinno to się tak odbywać.
          Policja to mafia, niezależnie od tego, czy w swych kadrach ma pionków o
          dobrotliwej duszy. Martwi mnie wszak przyzwolenie na takie zachowania - nie
          ministerstw (rządu), bo na tych nie warto języka strzępić, ale sporej części
          zwykłych ludzi.
          Ciekawe, że nikt jak dotąd - a przede wszystkim policja w swoich komunikatach -
          nie ogłosił, że trasa Mińsk - Siedlce jest sparaliżowana i to na długo po
          zabraniu ciał policjantów i odessaniu wody z rozlewiska. Ja wracałem się
          kilkadziesiąt kilometrów, bo niebieski z pałką zawrócił mnie z trasy.
          Pozdrawiam
    • kapitan_stopczyk Nie żyją. Bo im kazali podwieźć jakiegoś bydlaka.. 05.12.06, 19:28
      ...który dostaje tyle kasy z naszych podatków, że na pewno ma samochód.
      Ale skoro mozna jeżdzić za darmo, to po co się wysilać?

      Czy tej sprawie ktoś znowu łeb ukręci?
      • zorro_i_juz Re: Nie żyją. Bo im kazali podwieźć jakiegoś bydl 05.12.06, 20:39
        Stopczyk przystopuj na chwile i pomysl nim zaczniesz nazywac ludzi bydlakami.
        Setki takich sytuacji sie zdarza ze ktos kogos podwozi, a i tym razem nic by
        sie nie stalo gdyby nie nieszczesliwy zbieg okolicznosci. Sprawa nabrala
        rozglosu bo dziennikarze szukaja sensacji.

        Najpierw byla mowa o szeroko zakrojonej akcji policyjnej na polecenie ktore
        przyszlo z gory z samego MSWiA. Z akcje powrocili wszyscy funkcjonariusze z
        wyjatkiem dwojki. Potem telefon zaginionego policjanta odzywa sie na sekunde w
        Warszawie i milknie. Kamery rejstruja samochod w nocy na stacji benzynowej.

        A byle tak. Facet ktory pracuje w MSWiA zupelnie prywatnie prosi dawnego
        kolege o podwiezienie. Ten mu robi przysluge ale funkcjonariusze ktorzy go
        odwozili wpadaja w drodze powrotnej do rzeki i sie topia. Z tego sie filmu nie
        da zrobic.
        • zorro_i_juz Pompujacy dzwig 05.12.06, 20:44
          Gazeta pisze:
          "Samochód wydobyto ze zbiornika po wypompowaniu wody, przy pomocy dźwigu."

          A nie latwiej byloby uzyc pompy?
        • kapitan_stopczyk Facet !! Radiowóz to nie taksówka!!!!! 05.12.06, 22:06
          Mieli służbe w innym rejonie i w ogóle nie miało ich tam być nad tym bajorem.
          Przez "przysługę" dla kolesia będzie za parę dni ich pogrzeb.
          • kolona Re: Facet !! Radiowóz to nie taksówka!!!!! 05.12.06, 22:16
            to kto uruchomił w Warszawie wczoraj na chwile telefon zaginionego policjanta?/
            portale o tym pisały, moze to wodnik szuwarek??
            • jarzab9 Re: Facet !! Radiowóz to nie taksówka!!!!! 05.12.06, 22:30
              jezeli powiem ze mieli niefarta to kazdy powie ze to oczywiste...
              ale patrzylem na zdjecia z mijsca wypadku i jakby trafili do tej pseudo rzeczki
              a nie nie tego rozlewisa to moze mogli by przezyc..
              a to rozlewisko to tylko kilkanascie metrów bagna w jednym miejscuy przy trasie
              czy sie myle..??
              bo tak wygladało na zdjeciach.??

              poza tym kilka razy jezdziłem tamtędy samochodem i nawet uwagi nie zwrociłem ze
              tam jakas woda płynie:/
              • 12x1 Re: Facet !! Radiowóz to nie taksówka!!!!! 05.12.06, 22:53
                wyrazy wspolczucia dla rodzin
                a tak na marginesie
                wypowiedzi niektorych osob o pracy policji
                budzi przypuszczenie
                ze sa na bakier z prawem
                ci policjanci zgineli ,bo miali takich a nie
                innych przelozoych np.mieli polecenie szybko wrocic
                a wiekszosc ginie na wlasnae zyczenie[wodka,predkosc]

          • kanji1 Re: Facet !! Radiowóz to nie taksówka!!!!! 05.12.06, 22:44
            To nie oni robili przysługę - im KAZANO go zawieść. Polecenie służbowe od przełożonego. Wypadek - zwykły pech. Jeżeli szukać winnego to jest nim nadkomisarz Serafin - dyrektor departamentu w MSWiA - to on wykorzystał stanowisko służbowe - tak to przynajmniej wygląda.
            • perculator Serafin: znajda sie po mojej rezygnacji 06.12.06, 00:04
              I znalezli. Nie zywych.
              Skad on wiedzial?
              I ta komorka chwilowo wlaczona w Warszawie?
    • m824 pytania 06.12.06, 00:19
      ja mam takie oto pytanie. może się czepaim, ale... no cóż.

      oto:
      - auto leżało na dachu - fragment opony który wystawał, to było tylne koło
      - podobno na brzegu znaleziono (oprócz śladów hamowania) fragment zderzaka
      - pletwonurek, aby zidentyfikowac auto oderwał tablicę rejestracyjną

      no dobra, ale na zdjęciach widać, że tylna tablica dalej była przykrącona do
      auta, a jeżeli przód auta był głębiej - w mule, to jak dostał się do przedniej
      tablicy, poza tym - jeżeli gdzieś był kawałek zderzaka, to raczej przedniego -
      a przeciez do przedniego zderzaka jest tablica przykręcona....

      a tak w ogóle to bardzo mi ich szkoda. zginęli przez rządowego kretyna, fajni,
      młodzi ludzie. nikt żałoby narodowej ogłaszać pewnie nie będzie, ciekawe czy
      zapewnią pomoc rodzinom tak, jak obiecywali dla górników (w końcu czemu miałaby
      się im nie należeć?).
      [']
    • m824 spostrzezenie 06.12.06, 00:33
      szukali auta - miał mieć zadrapania na dachu od strony pasażera (od policyjnego
      koguta) - tego nie jesteśmy w stanie zweryfikować na podstawie zdjęć. to samo z
      brakiem radia wewnątrz. ale podobno tylne lewe drzwi miały być wgniecione.
      pooglądajcie zdjęcia - i lewe i prawe drzwi są OK. poza tym przez trzy dni
      większość mediów podawała nr rejestracyjny WI zamiast WJ. eh.........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka