halfliner
10.12.06, 09:07
Cóż za spektakl obłudy, konstytutywnej cechy tego środowiska. Ten pan nie
rozumie, że środowiskom akademickim nie podoba się obskurantyzm np.
urzędników ministerstwa edukacji. Ba, on równeż dziwi się, że światli ludzie
niechętnie odnoszą się do radiomaryjnej bigoterii i antysemityzmu, w której
to atmosferze ludzie nami rządzący, jak sami mówią, czują się znakomicie.
Można zatem sensownie zapytać czy ten pan rozumie cokolwiek, gdyż jak to z
reguły bywa z tymi, w których jest 100% dobra, on prawdopodobnie nie rozumie
niczego.