zigzaur
11.12.06, 17:57
Spokojnie! Jest inne wytłumaczenie!
Po prostu, próby zbudowania potęgi gospodarczej na ropie i gazie ziemnym
spaliły na panewce (w Moskwie jeszcze tego nie wiedzą, przebudzenie ze snu o
potędze będzie mało przyjemne, hi, hi).
Egipt stawia na turystykę jako dźwignię rozwoju gospodarki. Turysta chce, aby
w hotelu na niego czekały:
- pokój z klimatyzacją
- łazienka z ciepłą wodą o każdej porze dnia i nocy
- lodówka z zimnymi napojami
- internet
- grillowane posiłki, oczywiście nie na węglu (dioksyny!) lecz na grillu
elektrycznym
- świeżo upieczone ciasteczka
- świeżo zaparzona kawa,
bo inaczej drugi raz nie przyjedzie!
Czy zdajecie sobie sprawę, ile energii elektrycznej na to potrzeba?