navaira
11.12.06, 23:16
Pani Katarzyno, proszę bez hipokryzji!
"Naprawdę żal mi premiera. Żal, bo z pewnością ze zgrozą i zażenowaniem musiał
czytać ukazujące się dzień po dniu kolejne rewelacje i kolejne wypowiedzi. To
na pewno nie jest jego świat. [...] Przełknie i tę jeszcze jedną aferę? W imię
jakich racji i jakich celów? Kto uwierzy jeszcze PiS-owi, że chce moralnej
odnowy Polski?"
Sama Pani sobie odpowiada. Wcale Pani nie żal premiera, a on nie czuje żadnej
zgrozy i żadnego zażenowania. Jest niezadowolony, owszem, bo znowu Układ się
go czepia, podczas gdy On