create 12.12.06, 13:03 Już myślałem że na basenie na ostatnich 50 metrach Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mishuggah Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:13 i jeszcze dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów - to nie jest pierwsze auto rozbite przez Otylię J. Odpowiedz Link Zgłoś
kejsz Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:14 Uff, to samo przyszło mi do głowy... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
romano33 Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:17 Bo bezmyślnie czytacie teksty. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry11 Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:17 Przecież to wiadome było od początku .A może trzeba jeszcze 4 ekipę biegłych. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:24 onufry11 napisał: > Przecież to wiadome było od początku Komu "wiadome było"? Tobie? Po co jakieś sądy, po co prawo karne, Ty byś orzekał on-line i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
neiden Re: Biegli: 12.12.06, 13:26 ilu bylo tych bieglych? w innych krajach te sprawy zalatwine sa od "reki" niestety w polce armia bieglych ,sady ,opinie profesorow,magistrow potrzebuja mase czsu,odpowiednie dijety itd.biorokracja przesycona intelekualnymi slimakami rezultaty sa oczywiste.wstyd!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: 12.12.06, 13:33 neiden napisał: > ilu bylo tych bieglych? w innych krajach te sprawy zalatwine sa od "reki" Co jest załatwiane "od ręki"? Wszelkie opinie biegli wydają "od ręki"? Gdzie to tacy sprawni geniusze? W Korei Pn.? Odpowiedz Link Zgłoś
radamant Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:30 Rozszarpcie ją!wy wszyscy nieomylni i bez skazy. Jaka to satysfakcja kopnąć leżącego no nie??? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:34 radamant napisał: > Rozszarpcie ją!wy wszyscy nieomylni i bez skazy. Wszyscy? Na forum nikt rozsądny sie nie wypowiada? Odpowiedz Link Zgłoś
mufik2 Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:35 Rozszarpcie ją!wy wszyscy nieomylni i bez skazy. Jaka to satysfakcja kopnąć > leżącego no nie??? to nie ma nic wspolnego z kopaniem. Pomysl jak bys ty to zrobil dostal bys jeszcze sprawe/wyrok za nieumyslne spowodowanie smierci. A tak jestem VIP-em rozejdzie sie po kosciach. A wydawaloby sie ze przed prawem jestesmy wszyscy rowni..... Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:36 mufik2 napisał: > Rozszarpcie ją!wy wszyscy nieomylni i bez skazy. Jaka to satysfakcja kopnąć > > leżącego no nie??? > to nie ma nic wspolnego z kopaniem. Pomysl jak bys ty to zrobil dostal bys > jeszcze sprawe/wyrok za nieumyslne spowodowanie smierci. Nie. Nie za to. Za spowodowanie wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. > A tak jestem VIP-em rozejdzie sie po kosciach. Może jeśli jesteś VIPem, to się rozejdzie. W wypadku OJ nie rozeszło się - jak wyraźnie widać. Odpowiedz Link Zgłoś
mufik2 Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:42 > A tak jestem VIP-em rozejdzie sie po kosciach. > > Może jeśli jesteś VIPem, to się rozejdzie. W wypadku OJ nie rozeszło się - jak > wyraźnie widać. Przepraszam zle sie wyrazilem powinno stac .. rozchodzi sie po kosciach... Jak widac rozchodzi sie i zadnej sprawy nie bedzie. Przyjda nastepni rzeczoznawcy a potem bedzie badanie psycologiczne w ktorym bedzie stwierdzone ze zostala przez kogos wyprowadzona z rownowagi i stracila przez to panowanie nad pojazdem itd. bla bla Rozejdzie sie po kosciach wierz mi Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek masz kłopoty z percepcją? 12.12.06, 13:49 mufik2 napisał: > > A tak jestem VIP-em rozejdzie sie po kosciach. > > > > Może jeśli jesteś VIPem, to się rozejdzie. W wypadku OJ nie rozeszło się > - jak > > wyraźnie widać. > > Przepraszam zle sie wyrazilem powinno stac .. rozchodzi sie po kosciach... > Jak widac rozchodzi sie i zadnej sprawy nie bedzie. Chyba sobie jaja robisz. Sprawa toczy się normalnym trybem, nie ma wątpliwości, że nic się nie rozejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
m_q A co, mamy jej pomnik postawić??? 12.12.06, 13:35 > Rozszarpcie ją!wy wszyscy nieomylni i bez skazy. Jaka to satysfakcja kopnąć > leżącego no nie??? A co, mamy jej pomnik postawić??? I tak szczęście, że gó...ra zabiła tylko brata - mogla jeszcze zabić tych w uno i nie tylko... Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: A co, mamy jej pomnik postawić??? 12.12.06, 13:38 m_q napisał: > > Rozszarpcie ją!wy wszyscy nieomylni i bez skazy. Jaka to satysfakcja kopn > ąć > > leżącego no nie??? > > A co, mamy jej pomnik postawić??? Ktoś ci każe? Między stawianiem pomnika i bezmyślną nienawiścią nie ma co najmniej kilkudziesięciu sytuacji pośrednich? Na przykład sprawiedliwego potraktowania? Odpowiedz Link Zgłoś
rafalradzki Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:33 ciekawe kiedy zobaczymy panne otylke na lawie oskarzonych , zabila czlowieka i ciagle zadowolona ,inny by juz dawno siedzial i pokutowal a ona pioseneczki spiewa i laury odbiera ,morderczyni Odpowiedz Link Zgłoś
saniba Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:56 Kim ty jesteś, żeby ją nazywać morderczynią?! "Morderstwo - zabójstwo o podwyższonym wymiarze kary Jest to czyn polegający na umyślnym pozbawieniu życia: -ze szczególnym okrucieństwem -w związku z wzięciem zakładnika, zgwałceniem albo rozbojem -w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie -z użyciem broni palnej lub materiałów wybuchowych -więcej niż jednej osoby -w warunkach szczególnej recydywy, gdy sprawca był wcześniej prawomocnie skazany za zabójstwo i zagrożony karą pozbawienia wolności na czas 25 lat albo karą dożywotniego pozbawienia wolności." Lecz się na nogi bo na głowę już za późno! Odpowiedz Link Zgłoś
rafalradzki Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:11 a ty kim jestes ,, zapewna jakos mloda papuga ktora za pieniadze obroni kazdego ,,, zabila wiec jest morderczynia i nie zmieni to zaden prawniczy jazgot ,, nie umiala jezdzic ,miala za mocny woz ,wiec odpowiada laleczko Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek przynajmniej nausz się poprawnej polszczyzny 12.12.06, 14:21 Jeżeli nie znasz prawa, to przynajmniej szanuj język polski. A zgodnie z regułami języka polskiego nie sposób tu mówić o morderstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
zo0 Re: przynajmniej nausz się poprawnej polszczyzny 12.12.06, 16:18 kazdy, kto z pelna swiadomoscia dociska pedal gazu albo wyprzedza niezgodnie z przepisami popelnia czym umyslny i jesli prowadzi to do smierci innej osoby (co za roznica, czy to byl jej brat czy ktos obcy) powinien byc sadzony za morderstwo Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: przynajmniej nausz się poprawnej polszczyzny 12.12.06, 16:23 zo0 napisał: > kazdy, kto z pelna swiadomoscia dociska pedal gazu albo wyprzedza niezgodnie z > przepisami popelnia czym umyslny Nie. Wypadek komunikacyjny ze swej natury jest przestępstwem nieumyślnym. i jesli prowadzi to do smierci innej osoby > (co za roznica, czy to byl jej brat czy ktos obcy) powinien byc sadzony za > morderstwo Nie ma takiej możliwości. Tak w prawie karnym krajów anglosaskich, jak i u nas koniecznym warunkiem skazania za zabójstwo (tym bardziej morderstwo) jest obejmowanie tego skutku zamiarem. Odpowiedz Link Zgłoś
wrolo Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:33 8 lat jej grozi? Nic jej w Polsce nie grozi, bohaterką jest - no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.st37 Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:34 Cholernie jestem ciekaw , jaka mogła być inna opinia ????? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:35 Nigdy nie jechałeś samochodem? Nawet jako pasażer? Gdzieś ty się uchował? Odpowiedz Link Zgłoś
ivulspirit Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:02 wszystko można znaleźć serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3324397.html Odpowiedz Link Zgłoś
2507r Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:38 Niepotrzebnie "gazeta" rozdrapuje ranę - ranę na psychice tej dziewczyny. Za brak doświadczenia zapłaciła tak wielką cenę, że każda następna kara nie ma już większego znaczenia. Cenię ją za serce jakie okazała pokrzywdzonym przez los dzieciom. I za to oraz za "niegwiazdorski" sposób na życie cenię ją bardzo i stawiam za wzór swemu dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
mishuggah Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:43 > Niepotrzebnie "gazeta" rozdrapuje ranę - ranę na psychice tej dziewczyny. Za > brak doświadczenia zapłaciła tak wielką cenę, że każda następna kara nie ma już > większego znaczenia. Nie wiem czy wiesz, ale polskie (z resztą tak samo jak na całym świecie) prawo karne nie przewiduje, by wyrzuty sumienia były wystarczającą karą... Powtórzę co napisałem - powinna stracić dożywotnio prawo do prowadzenia pojazdów. Brak doświadczenia powiadasz?! Głupotę, a nie brak doświadczenia. To nie był pierwszy rozbity przez nią samochód, to się musiało tak skończyć. Była głupia, mając prawo jazdy mniej niż rok zasuwała 100-kilkadziesiąt km/h. Brakiem doświadczenia można nazwać przytarcie auta na parkingu. Przecież nie rozpędziła się przypadkowo, bo było z górki, a ona nie umiała zwolnić. Przygrzała, sytuacja ją przerosła, zginął człowiek. Z jej winy... Może nie więzienie, może tylko zawiasy, ale dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, a przynajmniej na 10 lat, to na pewno!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:50 mishuggah napisał: > > Niepotrzebnie "gazeta" rozdrapuje ranę - ranę na psychice tej dziewczyny. > Za > > brak doświadczenia zapłaciła tak wielką cenę, że każda następna kara nie > ma już > > większego znaczenia. > > Nie wiem czy wiesz, ale polskie (z resztą tak samo jak na całym świecie) prawo > karne nie przewiduje, by wyrzuty sumienia były wystarczającą karą... Owszem. Natomiast fakt, że w wypadku zginęła osoba najbliższa jest bez wątpienia okolicznością zmniejszającą karę kryminalną > Powtórzę co napisałem - powinna stracić dożywotnio prawo do prowadzenia > pojazdów. Nie ma takiej możliwości. > Przygrzała, sytuacja ją przerosła, zginął człowiek. Z jej winy... Czy ktoś to kwestionuje? Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:54 > Owszem. Natomiast fakt, że w wypadku zginęła osoba najbliższa jest bez > wątpienia okolicznością zmniejszającą karę kryminalną Z ciekawości: dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:01 Z powodów zupełnie oczywistych dla każdego myślącego człowieka. Zob. też do k.k. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:02 No właśnie o ten kk mi chodzi, bo argumentacja "moralna" jest dość oczywista. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:03 Zob. art. 60 $ 2 pkt 3 k.k. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:05 Pozwolę sobie wkleić: Art. 60. § 1. Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary w wypadkach przewidzianych w ustawie oraz w stosunku do młodocianego, jeżeli przemawiają za tym względy określone w Art. 54 § 1. § 2. Sąd może również zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary w szczególnie uzasadnionych wypadkach, kiedy nawet najniższa kara przewidziana za przestępstwo byłaby niewspółmiernie surowa, w szczególności: 1) jeżeli pokrzywdzony pojednał się ze sprawcą, szkoda została naprawiona albo pokrzywdzony i sprawca uzgodnili sposób naprawienia szkody, 2) ze względu na postawę sprawcy, zwłaszcza gdy czynił starania o naprawienie szkody lub o jej zapobieżenie, 3) jeżeli sprawca przestępstwa nieumyślnego lub jego najbliższy poniósł poważny uszczerbek w związku z popełnionym przestępstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:07 Dodam (bo to nie dla każdego musi być jasne), że jeżeli coś jest przesłanką nadzw. złagodzenia kary, to tym bardziej jest jedną z okoliczności branych pod uwagę przy wymiarze kary w ramach ustawowych granic. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:45 i gdzie tam jest cos o zabiciu nieumyślnym członków rodziny? jest winna nieumyślnego zabicia czlowieka na skutek wypadku. czy była to rodzina czy nie nie ma najmiejszego znaczenia. ZGINĄŁ CZŁOWIEK i za niego powinna odsiedzieć. dodatkowo powinni właśnie skazać ją za to że ZABIŁA członka rodziny. może po takim wyroku rodzice by się zastanowili nim po piwku wozili dzieci albo nadmiernie szybko jechali. moze własnie wtedy mniej by bylo piratow drogowych bo by dotarlo do tych pustych lbow ze zabicie kogos grozi powaznymi konsekwencjami. nie ma tu zadnych okolicznosci lagodzacych. ps. za tesciowa powinni dawac w takim razie medal- wg Twojego toku myslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:57 masher napisał: > i gdzie tam jest cos o zabiciu nieumyślnym członków rodziny? jest winna > nieumyślnego zabicia czlowieka na skutek wypadku. czy była to rodzina czy nie > nie ma najmiejszego znaczenia. Jak widać z przytoczonego przepisu - ma i to duże. > nie ma tu zadnych okolicznosci lagodzacych. Na szczęście ciebie nikt o zdanie nie pyta. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 15:04 to wytlumacz mnie glupiemu jak krowie na miedzy gdzie ma. bo co, bo zostala sama ranna? nie badzmy smieszni... Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 15:19 Nie będę Ci tłumaczył. Wystarczy, jeżeli przeczytasz wklejony przepis. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 15:40 zapewne chodzi Ci o "3) jeżeli sprawca przestępstwa nieumyślnego lub jego najbliższy poniósł poważny uszczerbek w związku z popełnionym przestępstwem." rozumim ze powazny uszczerbek to dla ciebie jest takze ZGON. no coz, jesli jestes prawnikiem to wybacz ale nie dziwie sie juz ze sady dzialaja jak dzialaja a ludzie musza meczyc sie z czasem bardzo bdurnym i irytujacym prawem :) dla scislosci ma zarzut z art. 177 par. 2 - czyli spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. tutaj nie ma raczej zawiasow ;) Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 15:43 Ale ten art. 60 zawiera sformułowanie o "nadzwyczajnym złagodzeniu kary". Czy to ma tu zastosowanie? Jeśli tak to na czym to polega? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 15:47 Polega na wymierzeniu kary poniżej dolnej granicy przewidzianej w przepisie części szczególnej. Zob. art. 60 par. 6 k.k. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 15:53 A więc jeżeli jest oskarżona/podejrzana z Art. 177 par 2 (6 miesięcy - 8 lat) to sąd może skorzystać z art. 60 par. 6 pkt 2, czyli: "2) jeżeli czyn stanowi występek, przy czym dolną granicą ustawowego zagrożenia jest kara pozbawienia wolności nie niższa od roku, sąd wymierza grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności"? Czy to oznacza, że można wymierzyć karę w zawieszeniu? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 15:56 adas313 napisał: > A więc jeżeli jest oskarżona/podejrzana z Art. 177 par 2 (6 miesięcy - 8 lat) t > o > sąd może skorzystać z art. 60 par. 6 pkt 2, czyli: > > "2) jeżeli czyn stanowi występek, przy czym dolną granicą ustawowego zagrożenia > jest kara pozbawienia wolności nie niższa od roku, sąd wymierza grzywnę, karę > ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności"? Nie - punkt 3 - przeczytaj dokładnie Co do warunkowego zawieszenia kary - zob art. 69 i nast k.k. Jest ono możliwe także w ramach zwyczajnego wymiaru kary. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 16:01 > Nie - punkt 3 - przeczytaj dokładnie Oczywiście, 6 miesięcy to mniej niż rok. A pkt 3 to: "3) jeżeli czyn stanowi występek, przy czym dolną granicą ustawowego zagrożenia jest kara pozbawienia wolności niższa od roku, sąd wymierza grzywnę albo karę ograniczenia wolności." A tak w ogóle to dzięki za forumowe korepetycje ze znajomości prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek hm :))) 12.12.06, 15:45 masher napisał: > zapewne chodzi Ci o > "3) jeżeli sprawca przestępstwa nieumyślnego lub jego najbliższy poniósł > poważny uszczerbek w związku z popełnionym przestępstwem." > > rozumim ze powazny uszczerbek to dla ciebie jest takze ZGON. Rozumiem, że dla Ciebie śmierć nie jest poważnym uszczerbkiem... > dla scislosci ma zarzut z art. 177 par. 2 - czyli spowodowanie wypadku drogoweg > o > ze skutkiem śmiertelnym. tutaj nie ma raczej zawiasow ;) A w którym przepise części szczególnej k.k. jest mowa o "zawiasach"? :))) I po co w takim razie dyskutyjemy o nadzwyczajnym złagodzeniu kary? Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: hm :))) 12.12.06, 15:48 nie, powazny uszczerbek to urwanie reki, slepota, przetracenie kregu i bezwlad od pasa w dol. zgon to zgon, zupelnie cos innego niz uszczerbek na zdrowiu. zupelnie inna klasyfikacja czynu. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek ojoj... 12.12.06, 15:57 masher napisał: > nie, powazny uszczerbek to urwanie reki, slepota, przetracenie kregu i bezwlad > od pasa w dol. zgon to zgon, zupelnie cos innego niz uszczerbek na zdrowiu. A gdzie tam są słowa "na zdrowiu"? Oj masher, ładnie to tak? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: ojoj... 12.12.06, 16:11 uszczerbek jest na czyms - ciele. zgon to zejscie, kaput, nie ma go, ustaja funkcje, prawnie cie nie ma, masz kwatere 2 metry pod ziemia, jestes sztedke. widzisz roznice juz miedzy uszczerbkiem a zgonem? ;) prawo widzi Odpowiedz Link Zgłoś
battosai Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:59 > Owszem. Natomiast fakt, że w wypadku zginęła osoba najbliższa jest bez > wątpienia okolicznością zmniejszającą karę kryminalną Stwierdzam, że nie wiesz, o czym piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek o, witam znawcę :))) 12.12.06, 14:02 A ja stwierdzam, że musisz się nieco pouczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mufik2 Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:45 > Cenię ją za serce jakie okazała pokrzywdzonym przez los dzieciom. I za to oraz > za "niegwiazdorski" sposób na życie cenię ją bardzo i stawiam za wzór swemu > dziecku. Mam prosbe nie kupuj twemu dziecku samochodu Odpowiedz Link Zgłoś
mishuggah Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:46 mufik2 napisał: > > Cenię ją za serce jakie okazała pokrzywdzonym przez los dzieciom. I za to > oraz > > za "niegwiazdorski" sposób na życie cenię ją bardzo i stawiam za wzór swe > mu > > dziecku. > Mam prosbe nie kupuj twemu dziecku samochodu Albo niech pozostanie jedynakiem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dobrze_poinformowany_facet Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:46 Wobec prawa wszyscy obywatele są równi (przynajmniej w teorii). Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym kodeks karny przewiduje konkretne kary i nie ma to nic wspólnego z faktem, że każdy sprawca do końca życia będzie miał obciążoną psychikę tym, co się wydarzyło. Dorosły człowiek za swoje błędy ponosi odpowiedzialność.Tyle. Nie wiem po co ten jazgot. Odpowiedz Link Zgłoś
mufik2 Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:48 dokladnie. Nic dodac, nic ujac Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:53 dobrze_poinformowany_facet napisał: > Wobec prawa wszyscy obywatele są równi (przynajmniej w teorii). > Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym kodeks karny przewiduje > konkretne kary i nie ma to nic wspólnego z faktem, że każdy sprawca do końca > życia będzie miał obciążoną psychikę tym, co się wydarzyło. Dorosły człowiek za > > swoje błędy ponosi odpowiedzialność.Tyle. Nie wiem po co ten jazgot. Po to, że dla niektórych kary przewidziane w prawie karnym nie wystarczą i chcieliby ją najlepiej łamać kołem albo ćwiartować. Dla innych z kolei właściwie nic się nie stało, a jeżeli sie stało, to cierpienie OJ już jest wystarczającą karą i "nieludzkie" jest dodatkowe karanie jej przez sąd. O to ten "jazgot". Odpowiedz Link Zgłoś
snowbirdie Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 13:55 "jazgot" jest zwiazany z mentalnoscia polaczkow, ktorzy sa przyzwyczajeni, ze ludzie slawni z ukladami nie ponosza winy za swoje czyny, z braku dowodow, swiadkow lub z powodu zaprzeczajacych sobie tzw "ekspertyz". Fakt, ze w tej sytuacji potrzeba bylo roku i zmiany rzadu, aby ustalic, ze szybkosc byla duzo ponad dozwolona, a wyprzedzanie w tej sytuacji zagrozeniem zycia dla wszystkich na drodze i w poblizu jest swiadectwem korupcji w polskiej policji, prokuraturze i sadawnictwie. To chyba jedyna dziedzina gdzie mozna powiedziec: cos sie zmienilo i to zasluga pana Ziobro. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:01 > Fakt, ze w tej sytuacji potrzeba bylo roku i zmiany rzadu, aby ustalic, ze > szybkosc byla duzo ponad dozwolona, a wyprzedzanie w tej sytuacji zagrozeniem > zycia dla wszystkich na drodze i w poblizu jest swiadectwem korupcji w polskiej > policji, prokuraturze i sadawnictwie. Zmiany rządu? Ziobro został ministrem niecały miesiąc po wypadku OJ. Nie wiem co ma wspólnego jego urzędowanie z tym, że po roku wydano opinię biegłych. PS. Zarzutów korupcyjnych póki co w tej sprawie nikt nie postawił... Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:08 Absolutnie nic nie ma wspólnego. Jak jednak przepuścić taką okazję do pisania bzdur na forum i zachwalania swojego idola? Odpowiedz Link Zgłoś
snowbirdie Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:09 adas313 napisał: > > Fakt, ze w tej sytuacji potrzeba bylo roku i zmiany rzadu, aby ustalic, z > e > > szybkosc byla duzo ponad dozwolona, a wyprzedzanie w tej sytuacji zagroze > niem > > zycia dla wszystkich na drodze i w poblizu jest swiadectwem korupcji w po > lskiej > > policji, prokuraturze i sadawnictwie. > > Zmiany rządu? > Ziobro został ministrem niecały miesiąc po wypadku OJ. jak myslisz ile trzeba czasu aby pojawily sie jakiekolwiek wyniki w zmianie systemu/ukladu? to sa tylko jaskolki zmiany, potrzeba bedzie pokolenia lub kilku. Ale system/uklad potrafi kontratakowac > Nie wiem co ma wspólnego jego urzędowanie z tym, że po roku wydano opinię biegł > ych. > > PS. > Zarzutów korupcyjnych póki co w tej sprawie nikt nie postawił... Aha, w wiec wedlug ciebie nie ma korupcji w policji i prokuraturze, niebieskich taksowek, prywaty i raczka raczke myje w policji? Jakie jest twoje wytlumaczenie calej tej sprawy? Dlaczego potrzebny jest rok aby ocenic co sie wydarzylo podczas wypadku samochodowego, kiedy bylo pelno swiadkow i wszystkie rzeczowe materialy dostepne. Dlaczego probowano sprawie ukrecic leb poprzez klasyczny chwyt "zaprzeczajace sobie ekspertyzy"? Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:23 > jak myslisz ile trzeba czasu aby pojawily sie jakiekolwiek wyniki w zmianie > systemu/ukladu? > to sa tylko jaskolki zmiany, potrzeba bedzie pokolenia lub kilku. > Ale system/uklad potrafi kontratakowac Jaki to ma związek z trybem postępowania w sprawie OJ? Skoro nikt (media, prokuratura) nie protestuje, to zapewne znaczy to, że jest to zgodne z KPK. KPK natomiast o ile wiem nie został znowelizowany. > Aha, w wiec wedlug ciebie nie ma korupcji w policji i prokuraturze, > niebieskich taksowek, prywaty i raczka raczke myje w policji? A gdzie to napisałem? > Dlaczego potrzebny jest rok aby ocenic co sie wydarzylo podczas wypadku > samochodowego, kiedy bylo pelno swiadkow i wszystkie rzeczowe materialy > dostepne. Potrzebny jest więcej niż rok, bo jeszcze nie wydano wyroku. Po prostu takie są moce przerobowe polskiego wymiaru sprawiedliwości. > Dlaczego probowano sprawie ukrecic leb poprzez klasyczny chwyt > "zaprzeczajace sobie ekspertyzy"? Dlaczego uważasz, że próbowano ukręcić łeb? W sprawie lawiny w Tatrach, też zgłaszano różne ekspertyzy, RÓWNIEŻ broniące nauczyciela prowadzącego wycieczkę (autorem takiej ekspertyzy właśnie był chyba Krzysztof Wielicki). I nikt nie krzyczał, mimo że media od początku obciążały właśnie tego nauczyciela. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:05 snowbirdie napisał: > Fakt, ze w tej sytuacji potrzeba bylo roku i zmiany rzadu, aby ustalic, ze > szybkosc byla duzo ponad dozwolona Sprawa toczy się normalnym trybem. Jaki ma związek ze zmianą rządu? Dokładnie żaden. Więc o co ci chodzi? > To chyba jedyna dziedzina gdzie mozna powiedziec: cos sie zmienilo i to zasluga > pana Ziobro. Heheheh Forum humorum, to nie tu. Co konkretnie zmieniło się na lepsze (konkretnie - nie pytam o ogólniki)??? I znowu - jaki to miałoby mieć związek z tą - dość banalną przecież sprawą, jakich - niestety - wiele? Odpowiedz Link Zgłoś
snowbirdie Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:17 krwawy.zenek napisał: > snowbirdie napisał: > > > Fakt, ze w tej sytuacji potrzeba bylo roku i zmiany rzadu, aby ustalic, z > e > > szybkosc byla duzo ponad dozwolona > > Sprawa toczy się normalnym trybem. Jaki ma związek ze zmianą rządu? Dokładnie > żaden. Więc o co ci chodzi? > > > > To chyba jedyna dziedzina gdzie mozna powiedziec: cos sie zmienilo i to > zasluga > > pana Ziobro. > > Heheheh Forum humorum, to nie tu. Co konkretnie zmieniło się na lepsze > (konkretnie - nie pytam o ogólniki)??? > I znowu - jaki to miałoby mieć związek z tą - dość banalną przecież sprawą, > jakich - niestety - wiele? Nie jest matematyka gdzie dowod jest jednoznaczny, jest to odczucie. Zmienilo sie niewiele, zmienila sie tylko atmosfera co bylo tez widac na przykladzie zaginiecia dwoch policjantow. Jak zwykle w takich sprawach, gdy rosnie wykrywalnosc, rosnie tez wrazenie, ze jest gorzej nie bylo, kiedy wszystko bylo zamiatane po cichu w dostojenstwie "prawa" pod dywan. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:25 > Heheheh Forum humorum, to nie tu. Co konkretnie zmieniło się na lepsze > (konkretnie - nie pytam o ogólniki)??? A ja mam odczucie że jest gorzej. To za rządów SLD przymknięto Dochnala i Pęczaka, skazano Rywina oraz zaczęto robić porządek z SLDowskimi aferami w Opolu. Za rządów PiS natomiast przeniesiono sprawę WBR (w której oskarżani sa prominentni działacze LPR) z jednej prokuratury do drugiej. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:36 ANo właśnie. Do tego należy dodać skandaliczne przywrócenie peerelowskiego trybu przyśpieszonego, pod kłamliwym hasłem sądzów 24 godzinnych (choć nawet na początku nikt nie planował takowych). Ministerstwem rządzi wiceminister zasłużony w stanie wojennym, minister urządza konferencje prasowe i macha gadżetami. No ale niektórym to wystarczy... Odpowiedz Link Zgłoś
snowbirdie Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:36 adas313 napisał: > > Heheheh Forum humorum, to nie tu. Co konkretnie zmieniło się na lepsze > > (konkretnie - nie pytam o ogólniki)??? > > A ja mam odczucie że jest gorzej. > > To za rządów SLD przymknięto Dochnala i Pęczaka, skazano Rywina oraz zaczęto > robić porządek z SLDowskimi aferami w Opolu. Czy Peczak nie byl przypadkiem wlasnie z SLD? Korupcja i matactwo za czasow rzadow SLD przejdzie do historii Polski. > > Za rządów PiS natomiast przeniesiono sprawę WBR (w której oskarżani sa > prominentni działacze LPR) z jednej prokuratury do drugiej. aha, i to jest twoj konkretny dowod? tylko na co? Dla ulatwienia dodam, ze nie mimo pewnych oznak na probe sprawiedliwosc w prawie w czasie kadencji pana Ziobro, nie mialbym nic przeciwko temu aby Kaczynski z warcholami i faszystami zapadli sie pod ziemie. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:39 snowbirdie napisał: > Korupcja i matactwo za czasow rzadow SLD przejdzie do historii Polski. Podobnie jak łajdactwa PiSu. Tylko jaki to ma związek z tą - z prawnego punktu widzenia dość banalną - sprawą? Żaden. Odpowiedz Link Zgłoś
snowbirdie Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:54 zwiazek jest "poszlakowy": po roku czasu, wymiar sprawiedliwosci byl w stanie ustalic cos tak oczywistego, lepiej pozniej niz wcale lepiej cos niz nic Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:59 Jak widać nie było takie oczywiste, skoro potrzebna była superekspertyza. Trochę zazdroszczę ludziom, którzy mają taką prościutką wizję świata a trochę współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:43 > Czy Peczak nie byl przypadkiem wlasnie z SLD? Tak. I właśnie dlatego o nim piszę. > aha, i to jest twoj konkretny dowod? tylko na co? Kontrargument na twierdzenie o zepsuciu wymiaru sprawiedliwości za czasów SLD oraz jego poprawie za rządów Ziobry. Tylko tyle i... aż tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
snowbirdie Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:57 adas313 napisał: > > Czy Peczak nie byl przypadkiem wlasnie z SLD? > > Tak. I właśnie dlatego o nim piszę. tylko czego to ma dowodzic? ze SLD bylo skorumpowane do szpiku kosci? > > > aha, i to jest twoj konkretny dowod? tylko na co? > > Kontrargument na twierdzenie o zepsuciu wymiaru sprawiedliwości za czasów SLD > oraz jego poprawie za rządów Ziobry. Tylko tyle i... aż tyle. nie widze w tym zadnego argumentu, samo przesuniecie mogla nastapic z roznych przyczyn, o ktorych tych nic wspomniales i nie podales zadnych konkretnych dowodow. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 15:00 Wymiar sprawiedliwości działa jak działał. Wpływ zmiany rządu jest w tym przypadku zerowy, bo niby na czym miałby polegać? Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 15:01 > ze SLD bylo skorumpowane do szpiku kosci? Nie. Tego, że za SLD wymiar sprawiedliwości dobierał się do skóry również działaczom SLD. Nieraz tym prominentnym - vide afera starachowicka. > nie widze w tym zadnego argumentu, samo przesuniecie mogla nastapic z roznych > przyczyn, o ktorych tych nic wspomniales i nie podales zadnych konkretnych > dowodow. Przyczyn przyznaję się nie znam, ale jakiekolwiek by one nie były, to sprawa wygląda dosyć dziwnie: śledztwo się toczy od przynajmniej kilku lat, zbliża się ku końcowi, a zostaje przeniesione do innej prokuratury akurat niedługo po tym, jak bliski współpracownik potencjalnych oskarżonych zostaje wicepremierem. Odpowiedz Link Zgłoś
brynk gdzie sprawiedliwość , no gdzie? 12.12.06, 14:01 Z szacunkiem dla sukcesów sportowych pani Otylii, ale gdyby taki wypadek spowodował "zwykły" smiertelnik to by siedział. Więc jak widac nadal sa w naszym Narodzie równi i równiejsi . Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek co????? 12.12.06, 14:09 brynk napisał: > Z szacunkiem dla sukcesów sportowych pani Otylii, ale gdyby taki wypadek > spowodował "zwykły" smiertelnik to by siedział. Co ty nie powiesz? Ktoś byłby ponad rok tymczasowo aresztowany w sprawie o przestępstwo - jak by nie patrzeć - nieumyślne? Znasz takie przypadki????? Choć jeden? Czemu to robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: co????? 12.12.06, 14:27 i zapewne nie sugerujesz iż Jędrzejczak odsiedziała rok w więzieniu... znam przypadki bezprawnych aresztowań, w tym czasie odbierano i licytowano ich majątki. dziś ci ludzie są bez niczego a na dodatek nie maja szans w dochodzeniu odszkodowań. takich przypadków są dziesiątki. pokazać paluszkiem? zadam sobie trud jeśli pamięć zawodzi a wiedza wybiórcza jest. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: co????? 12.12.06, 14:37 masher napisał: > i zapewne nie sugerujesz iż Jędrzejczak odsiedziała rok w więzieniu... To poprzednik/czka twierdziła, jakoby w takich sprawach stosowane było tymczasowe aresztowanie i to na tak długo. > a na dodatek nie maja szans w dochodzeniu > odszkodowań. A czemu to? Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: co????? 12.12.06, 14:50 1. bo ich majatki w swietle prawa zostaly rozszabrowane 2. bo nie stac ich na dochodzenie praw 3. bo nie maja nawet na chleb i jest to ich najmiejsze zmartwienie... 4. bo nawet jesli cos wywalcza po nastu latach to beda to grosze, zadosc uczynienie bedzie marne jesli w ogole jakies. wymieniac dalej? pewnie doskonale zdajesz sobie sprawe z tego jak ten, co tu duzo mowic, syf wyglada. nawet takiemu Klusce dano marne tysiaczki za odsiadke a za zabezpieczenie mienia, odsetki zero bo... zgodne z prawem a urzedasy nie popelnily bledu. zderzenie ze sciana biurek urzedasow jest miazdzace dla prawie kazdego chcacego dochodzic wlasnych praw. maja prawo... owszem ale nie realizowalne. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: co????? 12.12.06, 14:55 Przykłąd z Kluską jest mocno chybiony, ponieważ nie sposób kilkunastogodzinnego zarzymania celem doprowadzenia na przesłuchanie zanwać odsiadką, zaś 5000 zł za kilkanaście godzin zatrzymania to akurat bardzo dużo. I tak to zresztą nie ma absolutnie nic do rzeczy. Znasz jakiś przykład tymczasowego aresztowania w sprawie o tego rodzaju przestępstwo? Nie znasz? I słusznie, bo to się nie zdarza. To o co Ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: co????? 12.12.06, 15:03 celem czego? czy przynajmiej wiesz w jaki sposbo go aresztowano i dlaczego wyszedl wylacznie za poreczeniem majatkowym... kilkunastogodzinnym dobre sobie. nie ma nic do rzeczy- zszarganie na pewien czas opinii, problemy na gieldzie firmy... nic nie ma do rzeczy, nie wcale. o co mi chodzi- zapytałem retorycznie czy adwersarz sugeruje iz została ona aresztowana tymczasowo na czas rozprawy... o co mi chodzi- o to iz jest winna jak tralala ale nie odsiedzi dnia ta zlota, oslawiona lala... bo sa rowni i rowniejsi. ciekawe czy byliby tez wszyscy tacy wspanialomyslni jakby wjechala w przystanek pelen dzieci a nie row, pole i po ponad 100 metrach drzewo zabajajac 'jedynie' brata. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: co????? 12.12.06, 15:09 masher napisał: > celem czego? czy przynajmiej wiesz w jaki sposbo go aresztowano W ogóle go nie aresztowano. Był na kilkanaście godzin zatrzymany. > o co mi chodzi- zapytałem retorycznie czy adwersarz sugeruje iz została ona > aresztowana tymczasowo na czas rozprawy... Rozprawy? Jeszcze nie ma rozprawy. Chodzi o tymczasowe aresztowanie na czas śledztwa, które w takich sprawach się nie zdarza, wbrew bałamutnemu twierdzeniu brynk. > o co mi chodzi- o to iz jest winna jak tralala Od orzekania o tym nie jesteś Ty, lecz sąd. Na szczęście. > ale nie odsiedzi dnia Jeżeli sąd wymierzy jej karę z warunkowym zawieszeniem, nie odsiedzi. Jeżeli bez - odsiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: co????? 12.12.06, 15:14 nie, nikt nie wparowal cała brygada... rehehhehe bozesz widzisz i nie grzmisz. i wcale nie wyszedl za poreczeniem majatkowym... uwaga z ZATRZYMANIA na kilka godzin... 'rozprawy' tfu, moja wina- sledztwa. > Od orzekania o tym nie jesteś Ty, lecz sąd. Na szczęście. nie wiem czy takie szczescie patrzac na rychliwosc wymiaru sprawiedliwosci, trafnosc wyrkow... ale co ja tam wiem :) w zastosowanym paragrafie nie ma nic o zawieszeniu wykonania kary jest od-do- na szczescie. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: co????? 12.12.06, 15:18 > nie wiem czy takie szczescie patrzac na rychliwosc wymiaru sprawiedliwosci, > trafnosc wyrkow... No tak, widzę, że Twoje znawstwo jest wszechstronne. Nawet znasz trafność wyroków... > w zastosowanym paragrafie nie ma nic o zawieszeniu wykonania kary Chyba musisz sobie jeszcze raz przeczytać art. 60 k.k. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: co????? 12.12.06, 15:29 krwawy.zenek napisał: > No tak, widzę, że Twoje znawstwo jest wszechstronne. Nawet znasz trafność > wyroków... jak widze masz watpliwosci w tej materii. zapewne sadzisz ze sprawa toczy sie max miesiac i pada wyrok. a do rzadkosci naleza procesy toczace sie latami i konczace sie wyrokami tryunalu miedzynarodowego. no ba > > w zastosowanym paragrafie nie ma nic o zawieszeniu wykonania kary > > Chyba musisz sobie jeszcze raz przeczytać art. 60 k.k. moze to jednak Ty musisz skoro widzisz rzeczy ktorych tam nie ma ;) Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek ukradli punkt 3? 12.12.06, 15:33 masher napisał: > krwawy.zenek napisał: > > > No tak, widzę, że Twoje znawstwo jest wszechstronne. Nawet znasz trafność > > wyroków... > > jak widze masz watpliwosci w tej materii. zapewne sadzisz ze sprawa toczy sie > max miesiac i pada wyrok. a do rzadkosci naleza procesy toczace sie latami No ale to chyba nie jest problem trafności, prawda? > > Chyba musisz sobie jeszcze raz przeczytać art. 60 k.k. > > moze to jednak Ty musisz skoro widzisz rzeczy ktorych tam nie ma Nie ma tam punktu 3 w par. 2? A co się z nim stało? Nie wyświetla Ci się? Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: ukradli punkt 3? 12.12.06, 15:44 "3) jeżeli sprawca przestępstwa nieumyślnego lub jego najbliższy poniósł poważny uszczerbek w związku z popełnionym przestępstwem." rozumim ze powazny uszczerbek to dla ciebie jest takze ZGON. [powtorzenie do wczesniejszego komentarza] pech chce ze w przypadku gdy dochodzi do zgonu zmienia sie zupelnie kwalifikacja czynu. ale tego juz nie dostrzegasz... twoje prawo, tylko prosze, nie wypowiadaj sie w tym temacie bo jedyne co robisz to macisz wode:) Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: ukradli punkt 3? 12.12.06, 15:50 Nie twierdzę, że tu nastąpi nzk ani nie wypowiadam się, na jakiej podstawie. Stwierdzam tylko, że fakt, iż ofiarą wypadku był brat sprawczyni niewątpliwie rzutuje na wymiar kary, zaróno w ustawowych granicach, jak i w wypadku nzk. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: ukradli punkt 3? 12.12.06, 15:55 moralnie tak ale nie prawnie:) kazdy mialby kaca i litowal sie nad taka 'otylka'- sam sie na tym zlapalem. lecz chwila refleksji przyszla i nie ma we mnie zlitowania dla piratow drogowych. dlatego prowadzi sie akcje stop piratom by takie zdarzenia nie mialy miejsca, by bliscy juz nie gineli. sprawa jest przykra, ale konsekwencje trzeba ponosic. z tym sie napewno zgodzisz:) pozdrawiam i zycze lepszego samopoczucia oraz tego bysmy juz nie musieli se tak scierac na forum publicznym ;) milego wieczorka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: ukradli punkt 3? 12.12.06, 15:59 masher napisał: > moralnie tak ale nie prawnie:) Prawnie nie rzutuje? Bo Ty tak uważasz? > pozdrawiam i zycze lepszego samopoczucia oraz tego bysmy juz nie musieli se tak > scierac na forum publicznym ;) milego wieczorka ;) Nawzajem :) Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: ukradli punkt 3? 12.12.06, 16:07 moje uwazanie nie ma tu nic do rzeczy. nie powinno miec miejsca uznanie: - ze to byla rodzina - ja bym dodatkowe pare latek doliczyl jako straszak dla piratow drogowych wozacych male dzieci! - ze sama doznala uszczerbku na zdrowiu - ze jest mistrzynia olimpijska - ze brala udzial w kwestach itp. nie ma to najmiejszego znaczenia dla faktu ze siedzac za kolkiem jest kims ala kamikadze, co ma miejsce nie pierwszy raz w jej przypadku. to ze w zyciu codziennym ktos jest swietym a za kolkiem postrachem dla otaczajacego swiata to dwie odrebne kwestie i tak to winno byc widziane przez sad ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dobrze_poinformowany_facet Re: co????? 12.12.06, 15:04 > Znasz jakiś przykład tymczasowego aresztowania w sprawie o tego rodzaju > przestępstwo? Nie znasz? I słusznie, bo to się nie zdarza Dokładnie tak. Prosiłbym także o podanie przykładów skazanych za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, którzy: a)nie byli dotychczas nigdy karani b)nie prowadzili pojazdu pod wpływem alkoholu c)cieszyli się tzw. nieposzlakowaną opinią d)ofiarą śmiertelną był bliski członek rodziny sprawcy na bezwzględną karę pozbawienia wolności? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Otóz to. 12.12.06, 15:12 Pamiętam, jak kiedyś sprawę skazania syna pewnej znanej postaci za jazdę po pijanemu komentowano tak, że "zwykły człowiek" jakoby dostaje za to co najmniej 3 lata bez zawieszenia. W sytuacji, gdy do 2000 r, było to (jak z reguły na świecie) wykroczenie, a obecnie MAX. kara to 2 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
dobrze_poinformowany_facet Re: gdzie sprawiedliwość , no gdzie? 12.12.06, 14:14 brynk napisał: > Z szacunkiem dla sukcesów sportowych pani Otylii, ale gdyby taki wypadek > spowodował "zwykły" smiertelnik to by siedział Proponuję, też z całym szacunkiem, aby osoby nie mające pojęcia o prawie karnym, nie wypisywały bzdur. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: gdzie sprawiedliwość , no gdzie? 12.12.06, 14:19 dobrze_poinformowany_facet napisał: > brynk napisał: > > > Z szacunkiem dla sukcesów sportowych pani Otylii, ale gdyby taki wypadek > > spowodował "zwykły" smiertelnik to by siedział > > > Proponuję, też z całym szacunkiem, aby osoby nie mające pojęcia o prawie > karnym, nie wypisywały bzdur. Przyłączam się do tej propozycji. To na dobry początek, bo nad świadomoscią prawną polskiego społeczeństwa trzeba wykonać tytaniczną pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:23 znając życie i to że kazdy bandzior potrafi się wyłgać a uczciwego piekarza licytuje się za dobroczynność to Jędrzejczak nie odsiedzi nawet minuty. Pirat drogowy w tym kraju jest bezkarny do momentu aż nie wjedzie w przystanek pelen dzieci. najśmieszniejsze było to jak podniósł się wielki lament w polsce bo 'otylce' zginął brat... jaka to 'otylka' była biedna, jak to wielbiona przez setki i jak to im było jej żal i jakież ckliwe poematy pisali śląc do szitala... morderczyni własnego brata, wymóżdzonej babie która nie zna granic, nie wie jakich pedałów użyć by bliskich dowieść bezpiecznie do domu! paranoja! ale co ja się tu dziwie i burzę... przecie normą jest brak norm, kultury i bezprawie. tylko czy o taką Polskę moi dziadowie umierali? Odpowiedz Link Zgłoś
moschie Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:51 "Otylia J." a potem "mistrzyni olimpijska" prawo w tym wypadku wyglada idiotycznie. Wszyscy wiedza o kogo chodzi, zwlaszcza ze czesc mediow podaje pelne imie i nazwisko przy opisie zdarzen. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:55 Byli również: "Maciej J. mąż posłanki Jakubowskiej" "Aleksandra J. była wiceminister kultury" "Sławomir W. syn prezydenta" Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 14:57 co chcesz, takie prawo... bzdura goni parodię ;) Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 15:01 Rozumiem, że proponujesz wypłatę z Twojej kieszeni odszkodowań dla osób, które najpierw opisano w prasie jako sprawców jakiegoś przestępstwa a potem się okazało, że jednak zostali uniewinnieni? Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 15:08 rozumiem ze osoba publiczna nie jest znana z imienia nazwiska, numeru buta... bez znaczenia czy winna czy nie. czy komus ubliza iz jest ciagany przed sad w sprawie? a moze jednak powstrzymywac sie przed pisaniem 'Jan Kowalski zrobil to a to' piszac 'Jan Kowalski uczestniczy w sprawie takiej a takiej jako oskarzony'. jesli komus sam fakt ubliza no to... przepraszam ale to jest paranoja. ublizac moze uznanie za winnego a nie opisanie za co ktos jest sadzony/podejrzewany. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 15:16 masher napisał: > czy komus ubliza iz jest ciagany przed sad w sprawie? a moze jednak > powstrzymywac sie przed pisaniem 'Jan Kowalski zrobil to a to' piszac 'Jan > Kowalski uczestniczy w sprawie takiej a takiej jako oskarzony'. To nie jest akurat żadna łaska, lecz oczywistość. Przesądzanie wyroku jest bezwzględnie niedopuszczalne i powinno być ścigane. > ublizac moze uznanie za > winnego a nie opisanie za co ktos jest sadzony/podejrzewany. Powiedz to tym, których wyrzucono z pracy, znajomi się od nich odsunęli, ich dzieci prześladowano w szkole. Im to powiedz, że są paranoikami. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Biegli: Otylia J. wyprzedzała nieprawidłowo 12.12.06, 15:23 yhm i to jak rozumiem jest powod do takiego traktowania sprawy. co ma glupota ludzka do logiki i wazenia potencjalnej zniewagi/naruszania dobr osobistych. co winny jest sad ze prowadzi przeciw komus sprawe? moze jednak jak znajomi to idioci to nie nalezy sie mini przejmowac. prosze o zdroworozsadkowe podejscie. oczywiscie w sytuacjach gdy podejrzenie jest o np. pedofilie to nalezaloby utajnic caly przebieg sprawy a jedynie w klarownych sprawach udostepnic mediom mozliwosc wgladu. w przeciwnym wypadku utajnienie jest najlepsze. zawsze skazujacy wyrok wraz z historia mozna opublikowac. ale zeby robic cyrki w styli Jan K.? Odpowiedz Link Zgłoś
garym Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 15:13 W artykule jest wspomniane ze Otylia wyprzedzala nie jeden samochod ale kilka. Czy wiadomo w ktorym momencie zjechala na pobocze? Jezeli odbylo sie to po wyprzedzeniu jednego lub wiecej pojazdow, to byc moze nie miala miejsca na powrot na prawy pas. Czesto samochody jada w tak bliskiej odleglosci, ze zakonczenie manewru wyprzedzania jest niemozliwe. Pozostaje wtedy albo kontynuowanie wyprzedzania o kolejny pojazd lub wymuszenie miejsca na prawym pasie. Obydwa manewry sa bardzo niebezpieczne i moze dlatego Otylia zdecydowala sie zjechac zupelnie z drogi. Jezeli tak bylo to duza czesc winy, jesli nie cala, ponosza kierowcy nie zachowujacy dostatecznego odstepu pomiedzy pojazdami. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 15:17 bo odstep miedzy pojazdami jest po to by ktos wyprzedzajacy na chama mogl sie tam wcisnac stwarzajac dodatkowe zagrozenie... alez oczywiscie... moze jeszcze niech piraci spychaja innych do rowow wszak musza miec miejsce na swoje manewry... Odpowiedz Link Zgłoś
garym Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 15:33 Nie tylko po to, ale rowniez. Nie ma calkowitego zakazu wyprzedzania, wiec jezeli nie ma innych przeciwskazan (znak zakazu wyprzedzania, ciagla linia, pojazd jadacy z naprzeciwka itp.) taki manewr jest calkowicie prawidlowy. A skoro ktos prawidlowo rozpoczal wyprzedzanie to musi miec tez mozliwosc bezpiecznego jego zakonczenia. I nie jest to zadne chamskie wciskanie sie pirata drogowego, ale normalne zachowanie. Wyobraz ze chcesz wyprzedzic ciezarowke jadaca z predkoscia okolo 60 km/h. Masz prosta droge przed soba i widzisz ze po przeciwnym pasie nikt nie jedzie. Po jej wyprzedzeniu okazuje sie ze nie ma miejsca na prawym pasie wiec wyprzedzasz kolejna. itd, az pojawi sie pojazd na przeciwko. Caly czas nie lamiesz przepisow, a mimo wszystko w tej sytuacji doszloby do wypadku, Kogo obarczysz wina za niego? Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 15:45 wiesz, oczywiscie nalezy ustapic miejsca, odrobine przychamowac. ale zeby wyprzedzac na chama kilka samochodow za jednym razem? badzmy szczerzy, nalezy zachowac pewien zdrowy rozsadek. lepiej jest dojechac nawet spoznionym niz w trumnie :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
garym Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 15:48 ale calyczas probuje wytlumaczyc ze byc moze chciala wyprzedzic tylko jeden pojazd a zmuszona byla wyprzedzac kolejne. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 15:49 zawsze mozna przyhamowac i wrocic na swoje miejsce albo rozgladnac sie wczesniej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 16:02 Z tym to różnie bywa. Oczywiście wyprzedzający wyprzedza na własne ryzyko i nie może zacząć manewru, dopóki się nie upewni itd... Niemniej w praktyce bywa tak, że ktoś robi wszystko prawidłowo, a jakiś (...) złośliwie nie pozwala mu wrócić na prawy pas. Wygląda na to, że tu niczego takiego nie było, niemnej sprawdzone to być musiało. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 16:14 wiesz, jakos nie daje wiary temu ze ktos kasujac kilka samochodow robi to przypadkiem ;) po prostu ma ciezka noge, zero rozsadku za kolkiem i konczy jak konczy. sprawa przykra ale kraty winna- moim zdaniem- zobaczyc z bliska :) koncze, wracam do zajec, milego wieczora ;) Odpowiedz Link Zgłoś
malanov Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 18:00 Niemniej w praktyce bywa tak, że ktoś robi > wszystko prawidłowo, a jakiś (...) złośliwie nie pozwala mu wrócić na prawy > pas. bardzo mozliwe. ale w zyciu jakos tak jest, że sie powinno płacic za swoje błędy, nieuwagę, brak rozsądku itd. itp Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 18:15 W tej konkretnej sprawie ustalono - jak się zdaje - że OJ spowodowała wypadek, bo nie zachowała wymaganej ostrożności. Czego więc właściwie chcesz ode mnie? Moze dobrze by było przeczytać całą dyskusję a nie tylko ostatnią wypowiedź? Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 21:41 ostroznosci to zbyt malo powiedziane. sa swiadkowie mowiacy ze grzala rowno! pierwsza, najswiezsza ekpertyza- najbardziej prawdopodobna- zakwestionowana pozniej przez prawnikow biednej zaszczutej i sponiewieranej otylki... [jak obronca moze kwestionowac wynik pracy bieglego to nie wiem...] wracajac- mowila ona o okolo 150/160 km na godzine. skutki i 100 metrowy [tor lotu' do drzewa takze wskazuje na znaczna predkosc. ale niech bedzie ze teraz jest 110/120. nawet to przy ograniczeniu do chyba 70 nie jest, jak to napisales, nie zachowaniem ostroznosci tylko skrajna glupota. co wiecej, na miejscu sadu przyjrzalbym sie badaniom Jedrzejczak ze szpitala- ponoc miala byc sparalizowana a cudownie ozdrowiala i juz jest kolejna medalistka. jak na kogos w takim stanie w jakim ponoc byla to cudowne wrecz ozdrowienie. dlaczego o tym pisze? ano dlatego ze moglby to byc srodek lagodzacy kare- obrazenia jakich doznala. jak widac poskutkowal bo cackaja sie z nia jak z jajkiem miast szybko postawic przed sadem, uznac pierwsza ekpertyzne i wydac wyrok po przesluchaniu swiadkow. pozniej moglaby sie dowolnie odwolywac... ale juz siedzac. jednak mamy co mamy i napewno nie jest to kraj prawy i sprawiedliwy co wida, slychac i czuc na kazdym kroku;) Odpowiedz Link Zgłoś
garym Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 16:12 Jesli wyprzedzas TIR'a to nie zawsze widac co przed nim jedzie i w jakiej odleglosci. Przystepujac do wyprzedzania zakladasz ze wyprzedzisz jeden pojazd i na tyle obliczasz potrzebny czas na manewr. Przyhamowanie i powrot na swoje miejsce zajmuje duzo wiecej czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 15:18 przepraszam za uwage ale skutecznie mi ten temat cisnienie podnosi. wybacz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 15:22 To może zejdź z forum i zajmij się czymś pożytecznym? Na przykład poczytaj sobie k.k., najlepiej z komentarzem, pogadaj z osobami, które kierują samochodem nie od wczoraj... Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 15:26 buhahhaha brawo! jeszcze jakas rada? nie chcesz mnie ani oswiecic ani pokazac paluszkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 15:28 Jeżeli poczułeś się uważony - przeraszam. Co jednak można poradzić komuś, kto nie potrafi przeczytać krótkiego, prostego przepisu podanego na tacy? Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 15:46 nie skomentuje, przez grzecznosc. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 15:21 garym napisał: > W artykule jest wspomniane ze Otylia wyprzedzala nie jeden samochod ale kilka. > Czy wiadomo w ktorym momencie zjechala na pobocze? Jezeli odbylo sie to po > wyprzedzeniu jednego lub wiecej pojazdow, to byc moze nie miala miejsca na > powrot na prawy pas. Słusznie prawisz. To właśnie było powodem wątpliwości w tej sprawie. Tego właśnie niektórzy nie mogą jakos pojąć. Widać, że jesteś kierowcą. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
garym Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 15:39 A czy zostalo to wyjasnione, bo nigdzie sie z tym nie spotkalem? Sama Otylia pewnie tego nie pamieta, zresztajest tak sfrustrowana ze cala wine bierze na siebie, a kierowcy zapewne by sie do tego nie przyznali. Takie sytuacje sa bardzo czeste na drogach. W przypadku samochodow osobowych mozna spokojnie wymusic miejsce dla siebie zjezdzajac na prawo. Gorzej gdy jest to TIR, a ich kierowcy uwielbiaja jezdzic w kolumnie. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 15:52 garym napisał: > A czy zostalo to wyjasnione, bo nigdzie sie z tym nie spotkalem? Sama Otylia > pewnie tego nie pamieta Jeżeli dobrze pamiętam, na to się powoływała. Wygląda jednak na to, że ustalono, iż mogła wrócić ale nie zapanowała nad kierownicą. > Takie sytuacje sa bardzo czeste na drogach. W przypadku samochodow osobowych > mozna spokojnie wymusic miejsce dla siebie zjezdzajac na prawo. Gorzej gdy jest to TIR, a ich kierowcy uwielbiaja jezdzic w kolumnie. Otóż to. W tym konkretnym przypadku faktem też jednak jest szaleńcza prędkość - znacznie powyżej dozwolonej. Miło porozmawiać z kimś rozsądnym. Odpowiedz Link Zgłoś
garym Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 16:09 krwawy.zenek napisał: > garym napisał: > > Jeżeli dobrze pamiętam, na to się powoływała. Wygląda jednak na to, że > ustalono, iż mogła wrócić ale nie zapanowała nad kierownicą. > Dzieki za informacje. Jesli to prawda to nie ma co winic osob trzecich. Zreszta, wiekszosc kierowcow widzac niebezpieczenstwo raczej zrobi miejsce i trzeba miec wyjatkowego pecha zeby bylo inaczej. > Otóż to. > W tym konkretnym przypadku faktem też jednak jest szaleńcza prędkość - znacznie > 110 -120 km/h to nie jest jakas szalencza predkosc. Oczywiscie jest to przekroczenie dozwolonej predkosci, ale w normalnych warunkach nie powinno byc problemem. z tego co pamietam to wtedy bylo deszczowo, a jak dodac jeszcze kiepski stan naszych drog i male doswiadczenie Otylii w prowadzeniu samochodu, to wynikiem moze byc problem z opanowaniem kierownicy. Odpowiedz Link Zgłoś
sam46 Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 15:51 Swietni jestescie... Wyprzedzanie z predkoscia ~110 - 120 km/h na drodze gdzie bez ograniczen ustawowo jest 90km/h, a w tamtym miejscu z tego co pamietam bylo ograniczenie do 70 km/h, nie jest zadnym wykroczeniem, tak? A co do waszego argumentu, ze kierowcy wyprzedzani maja zapewnic miejsce na powrot na wlasciwy pas to chyba sa jakies kpiny. W kodeksie drogowym jest napisane,ze kierowca wyprzedzany nie moze przyspieszyc i tylko tyle. Nie ma nic o tym, ze trzeba zachowac odleglosc wystarczajaca do powrotu wyprzedzajacego samochodu. Jedyna odleglosc jaka trzeba zachowac to taka, ktora pozwoli na wyhamowanie Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 15:54 sam46 napisał: > Swietni jestescie... Wyprzedzanie z predkoscia ~110 - 120 km/h na drodze gdzie > bez ograniczen ustawowo jest 90km/h, a w tamtym miejscu z tego co pamietam bylo > ograniczenie do 70 km/h, nie jest zadnym wykroczeniem, tak? Ktoś tak twierdzi? Daj jakiś link. > A co do waszego > argumentu, ze kierowcy wyprzedzani maja zapewnic miejsce na powrot na wlasciwy > pas to chyba sa jakies kpiny. Nie, to nie są kpiny. Jeżeli o tym nie wiesz a kierujesz samochodem, to prędzej czy później dla kogoś to się skończy tragicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 16:02 ale fizycznie nie jest to miejsce dla wpuszczania kogos. takie szybkie przymusowe wpuszczenie kogos z ciezka noga moze skonczyc sie bardzo tragicznie. ty dasz po hamulcach, ktos ci wjedzie w tylek, albo ladujesz w rowie... roznie moze byc i wszystko co by sie stalo jest wina... WYPRZEDZAJACEGO. bo nie zachowal sie rozwaznie, bo nie przewidzial itd. to czy komus ustapisz to kwestia bardziej kultury jazdy niz przepisu. oczywiscie nie mozna na chama nie wpuscic przed siebie przyspieszajac. ba nalezy zjechac na lewo tak by umozliwic wyprzedzenie. ale ilez razy widzieliscie po chamsku wyprzedzajacych nawet na trzeciego... rozwaga, rozwaga i jeszcze raz rozwaga :) Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 16:03 Zgoda. Wyprzedzający wyprzedza na własne ryzyko, co nie zmienia faktu, że złośliwe blokowanie powrotu jest chamstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
malanov Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 17:57 > Zgoda. Wyprzedzający wyprzedza na własne ryzyko, co nie zmienia faktu, że > złośliwe blokowanie powrotu jest chamstwem. a jak nazwiesz czyn, który popełniła otylka? jeśli blokowanie jest chamstwem, to ...zabicie brata...? czekam Odpowiedz Link Zgłoś
sam46 Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 16:07 Czyli wynika z tego, ze jak dojdzie do wypa Odpowiedz Link Zgłoś
sam46 Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 16:12 Powiedz mi prosze, kto rozsadny wyprzedza gdy widzi przed soba kolumne samochodow jadacych z ta sama, przepisowa predkoscia? Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 16:17 pirat drogowy alias kamikadze :D co wygralem? niezaprzeczalna prawda jest taka ze zawsze trzeba zachowac rozsadek a kto go nie ma najczesciej ginie. cale szczescie jak sam, gorzej gdy zabiera ze soba innych ludzi :( pozdrawiam i milego wieczora:) Odpowiedz Link Zgłoś
garym Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 16:17 jesli taka nieoficjalna kolumna jedzie z predkoscia 70km/h a dozwolona jest predkosc wyzsza to nie widze powodu dlaczego mialbym jej nie wyprzedzac. Poniewaz wyprzedzenie calej kolumny jest niemozliwe trzeb to zrobic na raty i wjezdzac pomiedzy pojazdy w kolumnie. Troche innym przypadkiem jest sznur samochodow ciagnacych sie za jakims pojazdem wolnobieznym. Wtedy wiadomo ze kazdy chce go wyprzedzic i wciskanie sie w srodek jest po prostu niegrzeczne. Odpowiedz Link Zgłoś
garym Re: Czy do konca zbadano sam manewr wyprzedzania? 12.12.06, 16:31 W kodeksie drogowym jest napisane o zachowaniu bezpiecznej odleglosci, a taki odstep wystarczy do zakonczenia manewru wyprzedzania. Odpowiedz Link Zgłoś