Dodaj do ulubionych

Japońscy naukowcy schwytali ośmiornicę-giganta

    • dynamika mnie zastanawia .. 23.12.06, 15:22
      ..po co 'badacze' schwytali ta kalamarnice
      i co maja zamiar z nia robic(zabic i wypchac dla potomnych??)
    • rudy102_t_34_85 Taaaka ryba (???)... 23.12.06, 19:07
      Kałamarnica Olbrzym..? Eeee...okaz tej wielkości już od 30 lat leży w
      formalinie u Amerykanów (Smithsonian Institute).Jakby złapali taką co ma 20
      metrów to dopiero byłaby sensacja.A jest to jak najbardziej możliwe,w
      przeszłości odnotowano kilkanaście takich przypadków,niestety za każdym razem
      wielki kalmar z rozmaitych przyczyn nie trafił w ręce ludzi nauki.I tak np:
      -W 1661 roku w Niderlandach koło Scheveningen rybacy schwytali ogromną "rybę"
      która miała "wieloramienną gwiazdę" i "dziób papugi" na głowie a także "ogromne
      oczy podobne do krowich".Stwór został ubity i zjedzony ( to musiała być wielka
      uczta ).
      -30 września 1861 francuski okręt pomocniczy ALECTON napotkał niedaleko Wysp
      Kanaryjskich głowonoga mającego jakieś 15 metrów długości.Udało się trafić go
      harpunem i przyciągnąć do burty, jednak podczas windowania do góry stwór
      wyslizgnął się z pętli i znikł w głębinach.
      -W 1878 roku w Thimble Tickle ( Nowa Funlandia ) podobnej wielkości kalmar
      ugrzązł podczas odpływu na mieliźnie.Rybacy wbili w niego harpun który
      przywiązali do drzewa rosnącego na brzegu.Uwięziony stwór zdechł po 6 godzinach
      i dopiero wtedy ludzie odważyli się do niego podejść,poćwiartować i wykorzystać
      do celów gastronomicznych i gospodarskich.
      -Tamże podobnego stwora schwytano na plaży w zatoce Św.Trójcy.Zanim zdechł
      wyrzucał z siebie ogromne ilości wody wymywając w piachu bruzdę długą na 10
      metrów.
      -Generalnie w latach 70-tych XIX wieku odnotowano na pn.Atlantyku wiele spotkań
      łodzi rybackich z ogromnymi kalmarami.Zdaniem świadków unosiły się one na
      powierzchni wody i sprawiały wrażenie śniętych.Jak się obecnie przypuszcza
      musiała wśród nich zapanować jakaś epidemia.Niestety nikt nie pofatygował się
      aby złapać jakiegoś i dostarczyć w ręce uczonych.Jedynie niejaki O'Harvey
      spisał realacje świadków i wysłał do zoologa prof.Addisona Verilla z
      Uniwersytetu Yale.
      -W 1887 roku w Lyal Bay (Nowa Zelandia) morze wyrzuciło na brzeg kałamarnicę
      mającą (z ramionami) ponad 20 metrów.Była zdechła i straszliwie śmierdziała
      toteż nikt nie miał ochoty zapoznać się z nią bliżej.Następnego dnia sztorm
      zmył ją do oceanu.
      Wniosek z tego taki że najlepiej poczekać aż potwór sam gdzieś się złapie.W
      epoce łączności satelitarnej i telefonii komórkowej takie coś nie mogłoby
      przejść bez echa.
    • tjedynak Co tam taka ośmiornica 23.12.06, 20:04
      Jankowski ma taką w swoim akwarium podobno
    • cygan37 Na jakim sprzęcie? 23.12.06, 20:21
      Gołymi ręcami?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka