Dodaj do ulubionych

Przepraszam powstańców

24.12.06, 13:03
Panie Michale, to bardzo szlachetny tekst i byc moze ma Pan racje. Ale cos we
mnie buntuje sie przeciwko niemu. Jesli nie bedziemy przypominac jak to
naprawde bylo, wszystko sie pograzy z lukrze i klamstwie. Czesc mojej rodziny
zostala wymordowana w czasie wojny przez sasiadow. Dozorczyni domu, ktorej
maz sprowadzil gestapo do kryjowki, wiele lat po wojnie nosila bizuterie
mojej babci. Jawnie i wyzywajaco. Teraz pierscionki i bransoletki widuje na
jej wnuczce. W jej domu wciaz stoja meble z mieszkania dziadkow. Swieczniki i
srebra dawno sprzedane w Desie. Dokladnie tak jak w slynnym wierszu Zuzanny
Ginczanki. W rzczy same - non omnis moriar. Zostaly meble, kolczyki i
bransoletki.
Wsrod przyjaciol rodziny po wojnie byli i tacy, ktorzy dzialajac w AK,
musieli ukrywac swoje zydostwo, aby nie ryzykowac "bratniej" kuli w leb, co
przydarzylo sie innym. Wiele lat nie wolno bylo o tym mowic ani glosno, ani
cicho. Wszystkie moje dotychczasowe proby opowiedzenia tego przyaciolom
konczyzly sie awantura - choc usilowalem mowic o tym z ta delikatnoscia, jaka
Pan postuluje.
Wiec co nam zostalo? Milczenie? Ono wywoluje totalne wyobcowanie. To
wyobcowanie coarz bardziej mi towarzyszy. Wiec naprawde jak, co, komu?
I zaraz pod tym wpisem znajda sie inne, ktore udziela mi dokladnej odpowiedzi
i okaze sie, ze "mysmy" "ich" mordowali i okradali z bizuterii. Just watch
this spaece.
Obserwuj wątek
    • stachporaj Przepraszam powstańców 24.12.06, 14:03
      To co Pan nam naprawde mowi to to: jestescie niedojrzalym spoleczenstwem. aby z
      wami rozmawiac zwyczajnie i uczciwie jak z doroslymi ludzmi. Jestescie jak
      dziecko, z ktorym mozna rozmawiac jedynie znizajac sie do jego poziomu. Nie
      dorosliscie do wlasnej historii. Jestescie za slabi w sercu i na umysle, aby
      dac jej rade. Dlatego poczekajmy, az staniecie sie dorosli.
      I zapewne ma Pan racje. Wiec jesli o mnie chdzi, to wybaczam Panu w imieniu
      naszych dzielnych, wspanialych powstancow, ktorzy byli aniolami na ziemi.
      Gloria, gloroia, in excelsis gloooooria!
    • jazg1 Przepraszam powstańców 24.12.06, 15:27
      Aby się wypowiadać na temat rzekomych morderstw podczas powstania, trzeba by
      znać przyczyny, dla których doszło do zabójstwa. Być może wykonano na grupie
      Polaków, pochodzenia żydowskiego, wyrok za szpiegostwo narzecz sowietów, albo
      za inne przewinienia, których podczas powstania było niemało. Zabicie
      ekspolicjanta żydowskiego niekoniecznie musiało mieć podłoże rasistowskie,
      równie dobrze przyczyną mogło być jego szmalcownictwo, jak wiadomo, niejeden
      Żyd był szmalcownikiem w nadziei, że sam się uratuje.
    • neskim Przepraszam powstańców 25.12.06, 07:44
      Są tu dwie rzeczy.
    • gemelarz Przepraszam powstańców 25.12.06, 08:21
      Przez lata nosiłem przy sobie wyciętą z "GW" fotkę tego faceta, żeby napluć
      mu w mordę, jak go spotkam. Znalazł się...
      Cichy próbuje wykorzystać tu - "Sie werden lachen!" - Boże Narodzenie,
      żeby odwrócić kota ogonem. Powiada: nie powinienem był tak pisać o waszych
      zbrodniach na żydach, bo choć w ten sposób zostqaliście upokorzeni, to narobiło
      to smrodu wokół naszej gazety (której dobro ponad wszystko!) i "osobiście
      Pierwszego Sekretarza(ki)". Ale z charakterystyczną dlań mściwością mówi: "że
      mordowaliście nas, nie da się ukryć, ale trzeba było to napisać inaczej, w
      sposób bardziej wyrafinowany"
      Przyjmuje w tym tekście klasyczną postawę żydokomuny po Październiku
      56, którzy wszyscy wtedy zapewniali: "Nie wiedzieliśmy, wierzylismy naszemu
      słoneczku Stalinowi, czujemy się oszukani, poza tym nasze słoneczko, Stalin
      miał nas chronić przed waszym antysemityzmem wyssanym z mlekiem matki.
      Ja miałem wtedy 10 lat i wiedziałem, że Stalin, to zbrodniarz, a oni -
      te Woroszylskie, Ważyki i cala ta żydokomunistyczna elita intelektualna - oni
      nie wiedzieli, wierzyli Stalinowi?
      Cenię i szanuję Michnika, ale nie powinien był tolerować w "Gazecie"
      takich gnid, jak Cichy. Jeśli Cichy - gdy "Gazecie" rura zmiękła - chce się
      zrehabilitować, to niech napisze tekst o zbrodniach żydokomuny w Polsce za
      Stalina.
      • japolak swiat gnid 25.12.06, 09:58
        A niektórzy nie wierzą, ze w święta zwierzęta przemawiają kudzkim głosem, a tu:
        - napluć w mordę
        - charakterystyczna (dla podrasy?)mściwość
        - żydokomuna
        - gnidy itd
        Oczywiście szanowny polemista natychmiast przekonał mnie, że w Polsce nie ma
        antysemityzmu.
        Podobnie jak autorka wypowiedzi o złych Polakach utrwala antyżydowskie
        stereotypy, więcej niż o krewnych, pisząc o straconej bizuterii...
        Ja już urodziłem się po Stalinie, ale moja mama z dobrej katolickiej rodziny w
        przedwojennej szkole uczyła się na pamięc życiorysów Marszałka i Jego Córek.
        Jednak czegoś jeszcze w tamtej szkole musiano uczyć, skoro po wierszykach o
        Jagielle i Piłsudskim, po lekcjach religii tamte dzieciaki biegły ulicą w
        ramach sportu - które ile żydowin pociągnie za pejsy. Z okrzykiem "wasze
        kamienice, ale nasze ulice".
        Do dziś mama tego się wstydzi, zastanawiając się czy od wojny widziała jakiegoś
        Żyda na żywo. Żywego Żyda. I co się stało z tamtymi dziewczynkami mieszkającymi
        dwie ulice dalej, z którymi najpierw z daleka się obserwowały, potem bawiły.
        Wracając do tematu - czy to, ze jakiś Polak zabił Żyda, albo 10, 100 albo czy
        to, że Żyd w sowieckim albo polskim mundurze zabił Polaka (albo 10.. lecz nie
        milion - do cholery, to już z innej przecież bajki) - powtarzam, czy to znaczy,
        ze winny jest cały naród z "charakterystyczną" dla niego mściwością?
        Wolę więc tą "żydowską gnidę", która "przebacza i prosi o przebaczenie" od tego
        mojego rodaka, powtarzającego z mściwością która jak się chwali latami
        pielęgnuje, iż żadnemu Żydowi nigdy nie wybaczy.
        Arcykatolickie - w rocznicę narodzin w Betlejem pewnego małego Żydka...
      • drojb Gemelarz, Stalin był antysemitą 25.12.06, 13:06
        W latach 30-tych zorganizował masowe wywózki Żydów, wymordował dużą część
        żydowskiej inteligencji, w tym twórców rosyjskiej awangardy. Prześladowania
        kontynuował w latach 50-tych (proces lekarzy), planował masowe wysiedlenia
        Żydów. Nie utożsamiaj go z Żydami. Nie było też żadnej "żydokomuny" - to mit
        podbudowujący dobre samopoczucie Polaków. W rzeczywistości - była straszliwa
        bieda przed wojną i silny obóz lewicowy, który chciał więcej sprawiedliwości
        społecznej. To oni tworzyli powojenne rządy, w tym kilkaset osób pochodzenia
        żydowskiego. Te kilkaset osób potem posłużyło za "kozły ofiarne". Zastanów się
        człowieku, gdyby nawet przyjąć, że wszyscy Żydzi byli komunistami (co nie jest
        prawdą i byłoby - w sposób oczywisty - możliwe), a od 1946 (po pogromie
        Kieleckim) zostało ich 90 tys. - to jak mogliby oni zniewolić 38 milionów
        ludzi??? Czyżby Polacy byli słabiutkimi dzieciątkami, bez pełni władz
        umysłowych, by dać się zniewolić przez mniejszość, która wynosiła 0,2%
        populacji? Rozstrzygnięcie pozostawiam twojej inteligencji.
    • gw_organ_ubekistanu4 Towarzysz złozył samokrytyke -żenada 25.12.06, 09:32
      a kiedy reszta kolezkow zlozy samokrytyke za wszystkie klamstwa ktorych
      codzienne w Ubeckiej pełno.
      • drojb Cziriklo i Stachporaj 25.12.06, 13:23
        Dzięki za wasze wypowiedzi. Pierwsza historia przypomina o "sąsiadach" z
        Jedwabnego, którzy też paradowali w zrabowanych ofiarom rzeczach. Te historie -
        bez względu, czy ranią, czy nie, będą wypływać na wierzch. Zbrodnia jest
        zbrodnią. Według ludowego poczucia sprawiedliwości, zbrodnie nie ujawnione i
        nie żałowane powodują, że wina przechodzi na dzieci i wnuków. Oczywiście jest
        to tylko "zabobon", czasem sprawiedliwości nie doczekujemy się wcale. Ale jest
        w tym wierzeniu ludowa mądrość: zbrodnie nie ukarane mszczą się, choćby w ten
        sposób, że winni przekazują zło dalej. Nie potępieni antysemici przekazują
        swoją nienawiść dzieciom i wnukom. To dzieci takich dozorców, jak w opowieści
        Cziriklo tworzyły powojenne zło, stalinizm, moczaryzm, a teraz moheryzm (można
        doszukać się personalnej ciągłości, np. w Radiu Maryja dyżurnymi antysemitami
        są moczarowcy i działacze Grunwaldu). To mniędzy innymi nie wyjawione i nie
        żałowane zbrodnie tworzą polskie piekiełko - bo czymże są, jeśli nie
        apologetyką zbrodni?
        • japolak Re: Cziriklo i Kadafi... 25.12.06, 18:21
          Jak w skłóconym lub rozwiedzionym małzeństwie wymieniane są ciągle żale i
          inwektywy polsko-zydowskie.
          Tym bardziej, iż przez blisko tysiąc lat cholernie krew się wymieszała -
          dobrowolnie, dla korzyści i przemocą. Spory kawałek tak zbudowany został
          polskiej artystokracji, bieznesu i inteligencji.
          A wnuki się biją - czy ona mu dała, czy on wziął, czy jego teść kupił - kto
          kogo potem mordował.
          Czy z litewskiego ojca i żydowskiej matki mógł być Mickiewicz, piszący "Litwo,
          ojczyzno nasza!" - manifest każdego Polaka?
          Czy z Boskiego Ojca i Maryji Żydówki mógł być Jezus Chrystus?
          Czy z romansów i małżeństw II RP mogli być (tu długa wylicznka polowy polskiej
          kultury)?
          Czy żydokomuna była efektem spółkowania Jahwe i Stalina - teraz od wszystkich
          dostanę po mordzie, jako menda pisaniem wykazująca brak polskości i
          katolicyzmu, nie mówiąc o innych "drobiazgach" ?
          Jak paru innych mam pokazywać że fiut nie przycięty i że przez pół tysiąca lat
          mam "rasowe" pochodzenie?
          Jest w Izraelu "rasowa" rodzina, która zdradziła Wielki Izrael - prowadząc dla
          palestyńskich dzieci przytułki, domy kultury...
          Jest w New York szef żydowskiej międzynarodówki, mówiący to samo co toruńskie
          radio i arabska tv - iż Harry Potter musiał być Żydem
          Jest w Warszawie Teatr Żydowski, do którego przychodzą Polacy.
          I Arabusy...
          Przyjdę przy najbliższej okazji. Z libańskim, więc arabskim, urodzonym jako
          chrześcijański Druz, kiedyś komuchem. Po studiach w Polsce
          By dostać po mordzie jako wesz od "prawdziwych" patriotów"...
          Bo są "rasowo sprawdzeni" Polacy, nie mający fobii zydowskich, niemieckich,
          ruskich, amerykańskich....
    • zbud-2 Przepraszam powstańców 25.12.06, 17:45
      Dobrze -dupku- ,ze choć pózno , wykrętnie i
      głupio ...ale .....wogóle.Teściowa ci kazała????????
      • stachporaj Ooo! Giertychowski pomiot sie odezwal? 25.12.06, 21:14
        A ogoliles se dzis czaszke z okazji Swiat Panskiego Narodzenia?
        • obalmykaczyzm Zostaw go! On wlasnie wytrzezwial. 26.12.06, 19:39
    • mt7 A ja wierzę w pojednanie i potrzebę debaty. 25.12.06, 21:17
      Pan Michał Cichy napisał: "Wierzyłem kiedyś, że debata jest naczelną cnotą
      wolnego społeczeństwa, że dzięki starciom odmiennych stanowisk przyszłość
      będzie lepsza od teraźniejszości. Dziś widzę, że debaty wywołują raczej
      mobilizację walczących..."
      Debaty, Panie Michale, dają też wiedzę, która jest potrzebna do poznania świata
      i wyrobienia sobie właściwej oceny. Oczywiście, że tzw. życie to mozaika
      różnych zachowań i poglądów, ale bardzo ważne jest poznanie, do czego zdolny
      jest zwyczajny człowiek, czyli ja.
      Wobec grozy zachowań części moich rodaków staję bezsilna, a jednocześnie myślę,
      że nie wiem jak ja bym się zachowała będąc na miejscu konkretnego człowieka,
      poddana jego historii, jego miejscu i okolicznościom. Czego nie mogę zrozumieć,
      co mnie przeraża i boli, pozwala mi na stanięcie wobec winy i przyjęcie jej po
      części jako własnej.
      Brak świadomości winy, życie w świecie może piękniejszym, ale kompletnie nie
      prawdziwym, to nie jest dobre rozwiązanie.
      Wiele dała mi do myślenia wojna w byłej Jugosławii, wygląda na to, że
      doświadczenia II wojny nie zmieniły ludzi. Dlatego potrzebna jest wytrwała
      praca, wytrwałe przypominanie: tak było.
    • cierpliwy Przepraszam powstańców 25.12.06, 23:45
      Jak się czyta pełne nienawiści treści ułożone przez takich autorów jak: jazg1,
      gemelarz, zbud-2 i wielu innych to dochodzi się do wniosku, że brak nam wiedzy
      przede wszystkim o własnej historii. Dochodzi się do wniosku,że wiedzę ci
      autorzy czerpią z mitów poznanych pod kioskami z piwem lub w spelunach, gdzie
      bywali ich "dobrze poinformowani" przodkowie albo wierni słuchacze
      radiomaryjnych pożal się Boże historyków. A może czas już przyjąć do
      wiadomości, że pogmatwane nasze życie nie potrzebuje zakompleksionych
      historyków a spokoju, wzajemnego zrozumienia i normalnej ludzkiej przyjaźni.
      Żyd, Polak urodzeni tu to nie wrogowie. To tylko (albo aż) sąsiedzi. Oby.
      • rzeczny Re: Przepraszam powstańców 26.12.06, 22:49
        Przy takich okazjach zawsze nasuwa mi się pytanie: Dlaczego tych
        sprawiedliwych, zdolnych do rzeczowej dyskusji,krzywdzonych Żydów nikt nie
        lubi? Te kilkaset narodów żyjących "po sąsiedzku" z Żydami to potomkowie Kaina,
        czy coś innego im zaszkodziło? O Żydach nic złego przecież powiedzieć nie można.
    • tad9 nie załapali.... 27.12.06, 10:07


      Przecież to nie jest ani o Żydach, ani o powstańcach! Cichy pisze o ... lustracji.
      Więcej tutaj:
    • mich1309 Należy pisać o ciemnej stronie historii!!!! 27.12.06, 11:23
      A ja uważam, że o czarnych i wstydliwych kartach historii należy pisać.
      Samozwańczy obrońcy "dobrego imienia Ojczyzny i Narodu" zawsze znajdą sobie
      wroga, który w ich przekonaniu szarga najświętsze świętości, i któremu
      koniecznie muszą dać odpór.
      Ale przecież istnieje spora grupa ludzi, którzy chcieliby poznać też te inne
      fakty z historii, nie tylko takie, które przytacza się w "akademiach ku czci".
      Chcą tego tylko po to, żeby po prostu wiedzieć, niekoniecznie, aby kogoś
      obwiniać czy oskarżać. Taka smutna i przykra wiedza też ma swoją siłę budującą.
      I to dla tych ludzi, pragnących wiedzy i mających do niej prawo, historycy mają
      obowiązek pisania o faktach, które niektórzy najchętniej wymazaliby z kart
      historii.
    • homosovieticus J.R. Nowak taką opinię wydaje o pracy M.Cichego 27.12.06, 13:56
      "Michał Cichy, kierownik działu kultury w “Gazecie Wyborczej”. Młody
      niedokształcony publicysta, który postanowił zdobyć herostratesową sławę dzięki
      zniekształceniu najpiękniejszych tradycji polskiego bohaterstwa - historii
      Powstania Warszawskiego, i to jeszcze w okresie przygotowań do obchodów jego 50-
      lecia. Akcję oszczerstw rozpoczął od opublikowania na łamach dodatku “Gazety
      Wyborczej” - “Gazety o książkach” (nr 11 1993) recenzji ze wspomnień
      żydowskiego policjanta Calela Pierechodnika. Wyraził w niej zdziwienie, że
      Pierechodnik “przetrwał nawet Powstanie Warszawskie”, kiedy "AK i NSZ wytłukły
      mnóstwo niedobitków z getta” (!!!). “Rewelacje” Cichego zostały później szeroko
      rozwinięte w jego paszkwilu o “czarnych kartach Powstania Warszawskiego”,
      drukowanym w numerze 24 “Gazety Wyborczej” z 1994 roku. Artykuł roił się od
      skrajnych łgarstw, zdemaskowanych później publicznie przez wybitnych historyków
      od prof. Tomasza Strzembosza począwszy po red. Leszka Żebrowskiego. Cichy
      zarzucał powstańcom warszawskim zamordowanie około 60 Żydów, jako szczególnie
      ważne “źródło dowodowe” eksponując znanego z łgarstw żydowskiego
      komunistycznego pseudohistoryka-politruka Bernarda Marka, dyrektora Żydowskiego
      Instytutu Historycznego w czasach stalinowskich. “Twórczą” działalność naukową
      B.Marka (m.in. fałszowanie dokumentów przez odpowiednie dopisy) już dawno
      zdemaskowali nie tylko autorzy polscy (m.in. słynny działacz emigracyjnej PPS
      Adam Ciołkosz), ale i wybitni historycy żydowscy (żyjący na emigracji w Paryżu
      Michał Borwicz).

      Leszek Żebrowski wydał w 1994 publikację książkową “Paszkwil Wyborczej”,
      szczegółowo analizującą antypowstańcze i antypolskie fałszerstwa i insynuacje
      redaktora “GW” M.Cichego, i akcentującą odpowiedzialność szefa “GW”.
      Redakcja “Wyborczej” całkowicie przemilczała tak poważne oskarżenia, godzące w
      jej imię - w odrębnej książce - i nigdy nie przeprosiła czytelników za swe
      fałszerstwa. A nadworny “historyk” “GW” Michał Cichy dalej “tworzy”, zaskakując
      czytelników rozmiarami swych zmyśleń. W “Magazynie” nr 21 z 1995 Cichy
      opublikował obszerny tekst 1945: koniec i początek, stanowiący zgodnie z
      intencjami Michnika wielkie propagandowe łgarstwo, wybielające początki PRL-u i
      rolę sowieckich “wyzwolicieli”."

      Nie potrafię sam ocenić wartości historycznej tekstów M.Cichego. Wiem natomiast
      dobrze, zarówno z własnego życia jak i ze znajomosci "teoretycznej" życia
      innych, że czarne plamy można znaleźć w życiu każdego aktywnego, ponad
      przecietność, człowieka. Można je znaleźć zarówno w życiu Edelmana jak i
      Cichego czy Michnika. Czarne plamy miał zapewne JP2 jak i J. Kaczyński lub J.R.
      Nowak.Rzecz bowiem nie w tym,że o nich piszemy lub rozmawiamy.Rzecz w tym,
      kiedy tzn. dla jakich celów POLITYCZNYCH ( nie piszemy o czarnych plamach
      człowieka w gazetach dla celów naukowych tz. POZNAWCZYCH) zaczynamy nagłaśniac
      istnienie tych plam. Z ostatniego tekstu dojrzalszego juz M.Cichego wynika,
      moim zdaniem, że nie wydoroslał On dostatecznie i nadal skrycie "politykuje"
      podobnie jak to czyni Redaktor Naczelny GW.
      Nie pochwalam takiego politykowania.

      • pisuarro Ale się homosiu, nawklejałeś! A wystarczyłoby... 28.12.06, 16:45
        ...zacytować tylko jedno zdanie z tekstu tego pajaca:


        "Nie potrafię sam ocenić wartości historycznej tekstów M.Cichego"


        To po co w ogóle pisze na ten temat? ;->


        • gildarius Re: Ale się homosiu, nawklejałeś! A wystarczyłoby 29.12.06, 03:08
          Heh, idąc tym tokiem rozumowania to prawie nikt (łącznie z Tobą i ze mną) nie
          powinien się wypowiadać na ten temat. Sądzę, że pan Cichy też nie.
      • mt7 A kto to jest J.R. Nowak? 29.12.06, 00:23
      • gildarius Re: J.R. Nowak taką opinię wydaje o pracy M.Ciche 29.12.06, 03:15
        Kurna, za każdym razem jak trafiam na wypowiedzi pana J.R. Nowaka (a są to
        rzadkie sytuacje) coraz bardziej się do niego przekonuję. Pewnie kiedyś mnie
        czymś ostudzi.

        Podawałbyś źródła jak coś wklejasz. Byłoby rzetelniej.
    • right_wing Re: Przepraszam powstańców 28.12.06, 15:53
      "Nieufność powoduje, że każda rozbieżność wywołuje szok, a szok wywołuje wymianę
      ciosów. My wam Kielce i Marzec, wy nam 17 września plus jeszcze Berman - i tak w
      kółko."
      Panie Cichy, niech Pan wyjasni kim sa MY i WY ?
      Czy dobrze zrozumialem, ze srodowisko Gazety Wyborczej utozsamia sie z Zydami i
      Izraelem ???

    • reakcjonista1 Re: Przepraszam powstańców 28.12.06, 16:36
      Żyd w czasie II Św był zawsze ofiarą...
      To jeden z aksjomatów nie podlegających dyskusji.
    • jan_r_k Cytaty z książek Heleny Michnik 29.12.06, 14:06
      Pan Cichy nigdy nie napisał nic oryginalnego. Może niewielu już to pamięta,
      ale Pani Helena Michnik (matka Adama Michnika) była autorką szkolnych
      podręczników historii w latach stalinowskich. Przedstawiała tam AK podobnie jak
      plakat "Olbrzym i zapluty karzeł reakcji" jako współpracującą z hitlerowcami
      antysemicką organizację. Proszę sobie przypomnieć, że porwanych przez Sowietów
      patriotów polskich oskarżono w Moskwie o kolaborację z Hitlerem (proces
      szesnastu) i o antysemityzm. Wydaje mi się, że to raczej syn Pani Heleny
      inspirował artykuły Pana Cichego chcąc odbrązowić przynajmniej część tez przez
      nią przedstawionych. To już nie pierwszy raz, kiedy to Gazeta Wyborcza (pełna
      starzejących się dzieci stalinowskich propagandystów i oprawców) powtarza
      stalinowskie brednie lub przedstawia prowokacje stalinowskie jako prawdę
      historyczną.

      Jan K.
    • abba15 kto Polaków najbardziej nienawidzi? 29.12.06, 17:24
      kto najbardziej Polaków nienawidzi?
      ziejący nienawiścią to Michnikoidzi!
    • psie.pole Przepraszam powstańców 29.12.06, 21:47
      Cichy napisał "Dowiedziawszy się z dokumentów o morderstwach na odcinku
      kapitana "Hala", nie poszedłem do weteranów tego oddziału, żeby spytać, co z
      tego wszystkiego pamiętają. Byłem przekonany, że nie dowiem się od nich prawdy,
      a poza tym nie byłem po ludzku zainteresowany spotkaniem się z nimi. Byłem
      nastawiony przeciwko, jak prokurator. Co prawda od historyków nie wymaga się
      dobrej woli, ale nikomu nie zaszkodziłoby wymagać od siebie trochę więcej ponad
      ustawowe minimum.

      A ja zachowałem się jak LUSTRATOR, przekonany, że prawda ponad wszystko - ponad
      pokój i ponad ludzki ból. Miałem stosunek nieubłaganie krytyczny wobec
      wszelkich świętości. Później dotarło do mnie, że nie da się deptać świętości,
      nie depcząc ludzi, którzy je wyznają."

      No to wiadomo o co chodzi. Lustracja zaczęła się w GW a teraz zżera swoich
      ojców. Tekst Cichego spotkał się ze zdecydowaną i krytyczną reakcją historyków
      a on w końcu przeprasza. Tylko że po 14 latach. Żenujące.
      • witaschek Michnikowszczyzna ryczy na katafalku 30.12.06, 09:11
    • s-k-i-n te przepraszam jest o 12 lat za późno 30.12.06, 15:18
      i na dodatek jest ono nieszczere
    • abba15 Przepraszam powstańców - zrób se sepuku ty zbuku 31.12.06, 09:53
      dzisiaj to każda załgana szmata
      chce się porównywać do Piłata
      modlić się do świętego Judasza
      i ludźmi honoru się ogłaszać!
    • allgau prawda a etyka 31.12.06, 18:29
      Problem z Michałem Cichym jest raczej natury etycznej a nie prawdy historycznej
      jako takiej. Po pierwsze zapewne fakt opisany przez Cichego miał miejsce,
      natomiast naganne jest pisanie w wolnym kraju artykułu z góry założoną tezą, że
      zrobili to powstańcy, w dodatku AK-owcy, a na poparcie tej tezy używanie
      bezkrytycznie zeznań zbieranych w tej sprawie przez UB-eków w latach
      stalinowskich, no cóż wiarygodność takich zeznań pozostawia wiele do życzenia.
      Ja przebaczam Michałowi, który za ten artykuł sporo wycierpiał... niech jego
      los będzie nauczką dla innych młodych dziennikarzy i publicystów, których
      szefowie wrabiają w takie tematy i takie akcje, później smród się ciągnie za
      człowiekiem przez całe życie i słowo przepraszam już tego nie zmieni.
      • stz Re: prawda a etyka 02.01.07, 16:39
        Zaraz -czy chcecie zatem powiedzieć, że AK-owcy nie zabijali Żydów podczas
        Powstania Warszawskiego?
        • allgau Re: prawda a etyka 02.01.07, 18:11
          Po pierwsze fakt opisany przez M. Cichego miał miejsce, natomiast z tego co
          pamiętam z dyskusji historyków jaka wtedy wybuchła sprawa czy to byli AK-owcy
          nie jest przesądzona, po drugie bazowanie na materiałach UB z lat 40. i 50.
          jest dosyć ryzykowne jak się przypomni jakie stosowano metody "pozyskiwania"
          zeznań, po trzecie nie wykluczam , że i rzezimieszki i zwykli przestępcy
          występowali w powstaniu, w każdym ruchu masowym są i szumowiny i porządni
          ludzie, temat powinien zostać zbadany najpierw przez historyków z cenzusem bez
          emocji, natomiast MC najwyraźniej chodziło jednak o emocje i rozgłos wokół
          swojej osoby i chyba nie spodziewał się skutków publikacji...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka