Dodaj do ulubionych

Przemoc i polityka osiągnęły kres

27.12.06, 19:55
Jak dlugo mozna grac w ciuciubabke?!
Jest oczywiste, ze kolonisci izraelscy nigdy nie popuszcza - nie chcieli
roznawiac z Arafatem to i nie chca rozmawiac Hamasem - szukaja tylko wykretow
i maja wszysko w d... bo co im kto zrobi.
Po stonie Palestynskiej oczywista flustracja, bo znikad pomocy i zadniej
nadziei - stad ekstremizm i szarpanie.........
Rozwaizanie proste. Strona zainteresowana Israel nie moze bys sedzia w
konflikcie. Przeciez pierwszy lepszy Trybunal Miedzynarodowy rozwiazalby ten
zasr.... konflikt w try-miga, a wojska ONZ czy tzw. kwartetu rozdzielily by
strony i bylby wiekuisty spokoj.
Ale srael nie chce przystac na na granice z '67, chce cala Jerozolime i dalej
kolonizowac...............a wszyscy sie boja usraela. Kropka.
Obserwuj wątek
    • kakapete Re: Przemoc i polityka osiągnęły kres 28.12.06, 11:10
      "...to i nie chca rozmawiac Hamasem - szukaja tylko wykretow
      i maja wszysko w d... bo co im kto zrobi....". Jak mozna rozmawiac z kims, kto
      nie uznaje Twojego istnienia, gorzej, chce Twojego unicestwienia?
      • canadol To z kim chca rozmawiac???? 29.12.06, 18:24
        Powtarzam jasno: nie chca rozmawiac z nikim (chyba, ze z jakimis papetami,
        ktorych nie znajda).
        Czemu nie chcieli przez lata rozmawiac z Arafatem? Przeciez Arafat uznawal
        Izrael (warunek porozumien z Oslo). No, wiadomo, Arafat to rerrrrrrorysta.
        Oczywiscie, ze zawsze szukali wykretow....i spokojnie kolonizowali i ciagle
        kolonizuja.
        Moj punkt jest, ze tez nie trzeba sluchac Hamasa, ktory ma wygorowane zadania.
        Czyz nie logiczne jest, ze podobnie jak w zwyklym sadzie, gdy strony nie moga
        sie dogadac, wkracza sedzia, wydaje wyrok, a policja go wykonuje.
        Wiec jak dlugo, qrva, mamy czekac......???????????
        • plmlp Panie Gebert, musicie oddać ukradzioną ziemię. A 02.01.07, 11:15
          przynajmniej wynegocjować z Palestyńczykami jakąś forme kompensaty, inaczej wszystkie te "tony papieru, tony analiz" psu na budę się nie zdadzą a Żydzi będą uznawani sami za największych złodziei i terrorystów tego świata. Pan rozumie że okradliście Palestyńczyków i że wasze państwo powstało "na palestyńskiej krzywdzie"(za Pańskim artykułem) ale większość Żydów nie chce tego uznać (przynajmniej otwarcie). Wasza nazistowska pogarda dla Arabów ma ten konflikt utrwalić i uzasadnić, ale możecie się poślizgnąć...
          • plmlp Piszę "wasza" bo nawet Pan stwierdził, że była to 02.01.07, 11:43
            co prawda krzywda, ale jest Pan i tak zadowolony. To co ma powiedzieć zwykły zindoktrynowany Żyd bez kontaktu z zagranicą?
    • buszek3 tym razem dosc obiektywny i rozsadny tekst 28.12.06, 22:14
      brakuje w nim glownego, nasuwajacego sie wniosku, ze tylko wycofanie sie
      Izraela z okupywanych od dziesiatkow lat palestynskich terytoriow moze wplynac
      na poprawe sytuacji. Hamas od takiej decyzji uzaleznia uznanie Izraela...
    • canadol Nie lubie Zydow 29.12.06, 23:11
      Identycznie jak kiedyc nie lubielismy Niemcow.
      I nikt nam nie wytykal rasizmu, antyniemieckosci. Po prostu przewaga Niemcow
      popierala rzad i wladze, ktory nas ciemierzyl i okupowal.
      Tak samo teraz przewaga zydow popiera agresora i okupanta. Oczywiscie sa tam
      wyjatki, ale przewaga albo za, albo milczaca......
      Dlatego, kiedykolwiek spotkam Zydza, wpierw pytam go o stosunek do ciemiezenia
      i gnojenia innych ludzi. I przewaznie mialem nieprzyjemne zachowania i nawet
      wyzwiska. Ale tak sie zachowuja rasisci, ktorzy to ciesza sie wszelka
      bezkarnoscia.
      I niech mi tu aden szmaciarz nie zarzuca antysemityzmu.
      Nie lubie Zydow i mam do tego dobre powody.
      • kpix Dopoki bedziesz negowal postepowanie, 30.12.06, 20:15
        wieloletnie przestepcze postepowanie, drugiej strony, dopoty bedziesz
        kwalifikowany do grupy ultrasow. Jednoczesnie po prostu nie zrozumiesz
        tego, ze napotkani przez Ciebie Zydzi reaguja jak to okreslasz "nieprzyjemnymi
        zachowaniami" dlatego, ze maja po temu bardzo duzo argumentow. Bedziesz
        nadal ich wrzucal do wspolnego wora razem z prawdziwymi rasistami i
        nie bedziesz wiedzial, jak jednostronny jest twoj obraz tamtejszej
        rzeczywistosci.

        Jezeli zas chodzi o Twoje "nie lubie Zydow" oraz nastepujace po nim
        "I niech mi tu aden szmaciarz nie zarzuca antysemityzmu" powinienes raczej
        podniesc glowe do gory i stwierdzic, ze wlasnie jestes nikim innym, jak
        antysemita. Powinienes byc przynajmniej szczery, zamiast byc smiesznym.

        szczesliwego Nowego Roku.
        • kpix ad. 30.12.06, 20:37
          Ad: "Bedziesz nadal ich wrzucal do wspolnego wora razem z prawdziwymi rasistami"

          zeby bylo jasne: z prawdziwymi rasistami, ktorych wsrod Zydow jest rownie
          pelno, jak w Palestynie, Polsce czy Kanadzie.
          • jarekwajn4 Re: ad. 30.12.06, 23:43
            do kpixa i canadola, jestescie zwykli prosci antysemici i jezeli waszymi
            sojusznikama sa hamas to chce wam powiedziec ze granica na odrze i nysie nie
            jest koncowa granica waszego kraju.zachowujac sie tak jak wy nie bedziecie
            mogli liczyc na zadna pomoc. nigdy nie bylo zadnych terytorioe palestynskich,
            byly ziemie okupowane prze jordanie po woinie 48 roku. my mamy dluga i bogata
            historie nie nowo napisana historie wroclawia,legnicy,walbrzycha,chojnowa czy
            jawora.nie nie warto walic kamieniami w innych jak sie samemu siedzi w szklanym
            domu...
            • kpix Przeczytaj jeszcze raz co pisze 31.12.06, 16:04
              i nie gadaj glupot
              • canadol Szkoda slow dla rasistow i kesenofobow 01.01.07, 01:42
                Urodziles sie byc moze Polakiem (nie twoja zasluga, ani winna), ale moglbys byc
                Palestynczykiem.
                Co bys robil w ich miejscu (czy w ich butach, jak mowia Anglicy)???
                Ja wiem dokladnie - to samo co moj ojciec (partyzant podczas II WW) i moj
                pradziad za zaborow.
                To co sie dzieje w Palestynie to kolonizacja i okupacja - nic wiecej, ani
                mniej!!!!
                Zadaje to pytanie (co bys robil, gdybys byl Palestynczykiem) i nikt z tych
                rasistow i ksenofobow nie potrafi mi odpowiedziec.........
                • kpix Re: Szkoda slow dla rasistow i kesenofobow 01.01.07, 16:24
                  Czym innym jest to, co by zrobil zwykly czlowiek, ktory tam mieszka,
                  a czym innym jest to, co moze sadzic czlowiek ktory troche przeczytal
                  w obiektywnych zrodlach.
                  Czlowiek zwykly po kazdej ze stron wierzylby w propagande danej strony
                  i kropka. A nawet nie chodzi dokladnie o propagande, ale o wspolny
                  dla danego narodu pryzmat widzenia rzeczy, uwypuklania wydarzen.

                  Czlowiek, ktory jednak czyta o historii i mieszka daleko, przez co
                  moze na rzeczy spojrzec z dystansu, zachowuje sie zupelnie inaczej.
                  I naprawde ja widze te rzeczy inaczej, niz to, co okreslilbym mianem
                  arabska lub lewacka propaganda. Bo ucieczka 700000 Palestynczykow jest
                  faktem, ale odpowiedzialnosc Zydow za calosc tej ucieczki jest juz
                  wlasnie niedozwolona insynuacja. Czesciowa odpowiedzialnosc - tak.
                  Ale calkowita - nie. Odpowiedzialne sa kraje arabskie, ktore nigdy
                  nie chcialy nawet zasiasc do stolu rokowan, ktore jakby nie bylo
                  weszly zbrojnie do Palestyny, ktore chcialy mieszkajacych tam Zydow
                  zalatwic, a ziemie ktore Zydzi mieli do 1948 roku byly ziemiami legalnie
                  kupionymi i mieli swiete prawo tam mieszkac. Z drugiej strony zupelnie
                  przemilcza sie exodus takiej samej liczby Zydow z krajow arabskich -
                  i znow: nie jest ani prawda to, ze Arabowie wyrzucili wszystkich,
                  ale jest prawda, ze wydajac jawnie rasistowskie przepisy gnojace Zydow
                  np. w Iraku, Syrii czy Egipcie i organizujac rozne masakry w roznych
                  miejscach lub pokazowe egzekucje, Arabowie czesto wypchneli Zydow, zeby
                  wyemigrowali do Izraela. Jednoczesnie Zydom tym ukradziono cale ich
                  mienie, razem z domami i kontami bankowymi i do dzis ci ludzie nie
                  otrzymali zwrotu, tak samo jak Palestynczycy.
                  Dlatego uwazam, ze obraz wydarzen wokol powstania Izraela nie jest taki,
                  jak prawdopodobnie myslisz, ze "europejscy syjonisci wepchneli sie i
                  ukradli ziemie". Ja to widze tak: "OBIE strony posunely sie do zbrodni,
                  za ktore OBIE strony nie odplacily", czyli miala miejsce krwawa wymiana
                  ludnosci (zauwaz, ze Zydzi na Bliskim Wschodzie mieszkali o 1000 lat dluzej,
                  niz Arabowie), a teraz powinno sie ta sprawe zamknac, najlepiej z
                  utworzeniem obopolnego funduszu odszkodowawczego i tyle. Nie ma miejsca
                  na to, co glosi Hamas, Hezbollah i Iran, czyli wyrzucenie Zydow z Palestyny,
                  po prostu a) historycznie nie maja racji i b) sami nawoluja do kolejnych
                  wypedzen, co byloby kolejna zbrodnia. Ja kazdemu Palestynczykowi radzilbym
                  zaglosowac na Fatah, tak zeby szybko doszlo do rokowan i powstania wreszcie
                  Palestyny, ktora skladalaby sie z Zachodniego Brzegu, Gazy i autostrady
                  laczacej. I tyle.

                  Ad kolonizacja - zgadzam sie jezeli chodzi o osadnikow. Osadnikow trzeba
                  bedzie ostatecznie wyrzucic i sa juz precedensy: ewakuacja osad z Synaju,
                  osad z Gazy i 4 osad z Z.B. Ale traktowanie obecnosci Zydow w Izraelu
                  wlasciwym jako kolonizacja... jezeli tak uwazasz, to dla mnie jest to
                  po prostu niehistoryczne i niemoralne.

                  Ad okupacja - okupacja jest faktem, bo jest to terminologia prawa
                  miedzynarodowego. Ale Izrael zajal te ziemie w wyniku wojny, ktora
                  miala to panstwo zlikwidowac i po dwudziestu latach ostrzeliwan z tych
                  terytorium, wiec sam fakt zajecia tych terenow, chocby czasowo, absolutnie
                  rozumiem. Dopoki Palestynczycy nie zgodza sie na fakt istnienia Izraela
                  i nie wyrzekna sie terroru, popieram to, zeby to byl nadal, choc czasowo
                  obszar okupowany.

                  pozdr
                  • canadol Znow nie odpowiedzial na pytanie 01.01.07, 19:43
                    Duzo pisaniny i proby tlumaczenia agresora i okupanta.
                    Palestynczycy zyli tam nieprzerwanie od setek lat i dziesiatkow pokolen. Nie
                    oni wyrzucili Zydow, a Rzymianie w ok. 140 n.e. za cesarza Hadriana. Zbudowali
                    kulture jaka zbudowali(np.ich slynne swiatynie w VII w, kiedy to nasi
                    przodkowie skakali po drzewach). Kiedy zaczela sie powolna kolonizacja (jakies
                    120 lat temu) nie bylo tam nawet 1% Zydow (w Polsce przed wojna >10%). Nic
                    dziwnego, ze nawet zalozyciel ruchu syjonistycznego Herzl proponowal osadnictwo
                    na pustych terenach Ugandy. Oczywiscie przewazyl nacjonalizm i religijny
                    fundamentalizm. Zreszta wtedy kolonizacja (nawet przed II WS)byla norma dzienna
                    (Anglia, Francja, itd). Nie moze to trwac w 21 w. - to jest wlasnie najwieksze
                    sqrvysynstwo i hipokryzja tego Swiata.
                    I nie probuj zamazywac tego terrrrroryzmem.
                    Palestynczycy probowali roznych sposobow - przeciez Arafat uznawal Israel i
                    prawie wszyscy godza sie na granice z '67.
                    To czemu nic sie nie dzieje????? i dalej sobie spokojnie kolonizuja i
                    oczywiscie nie chca oddac wschodniej Jerozolimy. Czy uwazasz, ze jak sobie
                    Israel wywalczyl to jego? Czy myslisz, ze musza miec strefe buforowa by zyc
                    bezpiecznie a innych gnoic?
                    Gdybysmy byli pod Niemcami, tez bysmy walczyli. I nie godzilismy sie na bycie
                    strefa buforowa dla sovietow przed NATO.
                    Uwazam, ze maja swiete prawo do walki o swa niepodleglosc metodami jakie sa
                    tylko mozliwe. Jak nic nie robia to sie nic nie dzieje, bo wszyscy sie boja
                    usreala.
                    Nie dziwie sie innym jak np. kanadyjczykom, ale polacy, ktorzy byli pod
                    zaborami i okupacja?????
                    Jeszce tlumacza agresora, kolonizatora?????? W jakim i czyim interesie???
                    Obrzydliwosc i hanba!!!!

                    • kpix Wlasnie to, co napisales, co stek bzdur i polprawd 01.01.07, 21:21
                      Czy ty naprawde uwazasz, ze Palestynczycy to Kanaanczycy? Czlowieku,
                      po trzech tysiacleciach totalnej rozpierdowy w tamtym regionie,
                      np. po calkowitym wyrznieciu mieszkancow Jerozolimy przez krzyzowcow,
                      (a w Jerozolimie mieszkali i zydzi, i chrzescijanie, i muzulmanie)?
                      po opanowaniu calego regionu przez Arabow z polwyspu arabskiego,
                      gdzie w Damaszku mieli swoj kalifat?
                      Czy po podbiciu kultury kanaanenskiej w X w pne istnieje chociaz jeden
                      archeologiczny slad niezaleznego trwania tej kultury na terenie Izraela,
                      ktory wskazywalby na ciaglosc miedzy kultura Kanaan a Palestynczykami?
                      Czy naprawde utrzymujesz, ze te niespelna 140 tysiecy ludzi, ktore
                      zamieszkiwalo Palestyne w 1822 roku, to nie jest mieszanka arabska,
                      tylko ... konkretnie potomkowie ludow i kultury kanaan?? To jest
                      kompletna bzdura i niedorzecznosc. Nawet badania genetyczne, o ktorych
                      czytalem, sugeruja silna lacznosc Palestynczykow z Arabami.
                      Jest rowniez nieprawda ze "nie bylo tam nawet 1% Zydow", bo akurat
                      wg cenzusu z polowy XIX wieku zylo tam Zydow 5%, glownie w Jerozolimie
                      i w polnocnej Galilei i byla to spolecznosc zyjaca tam nieprzerwanie
                      od czasow biblijnych. Rowniez jest naduzyciem uzywanie slowa "kolonizacja"
                      do przyjazdu Zydow przed 1948 rokiem, bo kolonizacja to jest zasiedlanie
                      sila i prawem kaduka obcych obszarow. Tymczasem po pierwsze cala ziemia,
                      ktora Zydzi uzyskali do 1948 r. byla KUPIONA LEGALNIE, i to w wiekszosci
                      kupiona od Arabow, a po drugie obszar Palestyny nie jest obcy, gdyz
                      jest to historyczna ojczyzna Zydow, do czego chyba nie musze Ciebie
                      przekonywac. Uzywanie slowa-wytrychu "kolonizacja" to wlasnie jeden
                      z elementow manipulacji slowem, a faktycznie kompletna bzdura.
                      Rowniez trzeba powiedziec, ze w 133 roku Hadrian nie wygnal Zydow z
                      Palestyny, tylko wygnal ich glownie z Jerozolimy, natomiast w Galilei
                      zostali, i sa na to dowody archeologiczne.
                      Sformulowanie "Oczywiscie przewazyl nacjonalizm i religijny fundamentalizm"
                      jest rowniez niezbyt uczciwe: syjonisci widzieli wielkie pogromy
                      w Rosji i antysemityzm w calej Europie i przeczuwali to, co sie stanie
                      za Hitlera. A w czasach Hitlera i bezposrednio po nimi, gdzie nadeszla
                      ogromna fala imigracji Zydow, nie mozna sie tej fali dziwic. Po ludzku,
                      jezeli narod jest wyrzynany w liczbie 6 milionow w calej Europie,
                      to ocaleli nie beda juz niczego w tejze Europie szukac. Ucieczka do
                      miejsca, gdzie byla ich ojczyzna i proba jej odtworzenia, jest jedyna
                      rzecza, ktora pozostaje narodowi, zeby nie ulec totalnej dezintegracji.
                      I nie jest prawda, ze gdzie indziej witano by ich otwartymi rekami,
                      bo akurat np. w USA w czasie wojny zmniejszono, a nie zwiekszono coroczne
                      kwoty imigranckie, zas akurat taka Alaska nalozyla na imigracje Zydow
                      bana w 1940 roku i nie zdjela go do konca wojny. Alaska!

                      Co do dzisiejszych wydarzen, jest polprawda powiedziec "przeciez Arafat
                      uznawal Israel". Arafat i jego organizacja przez bite dziesieciolecia
                      wlasnie NIE uznawala Izraela. Uznal Izrael dopiero w wyniku porozumien
                      w Oslo w 1993 r. I wszystko byloby dobrze, gdyby nie to, ze uwazam,
                      ze Arafat kamerom zachodnim mowil jedno, a swoim mowil cos kompletnie
                      innego. Znane jest jego przemowienie z ok. 1995 r., w ktorym twierdzil do
                      swoich, ze umowy z Oslo sa _tylko_manewrem_, umowami ktore w przyszlosci
                      bedzie mozna zlamac. Rowniez w swoich przemowieniach obiecywal swoim
                      "wyzwolenie Jerozolimy", a nie "przywrocenie podzialu Jerozolimy na 2",
                      co bylo niezgodne z granicami z '67.

                      > prawie wszyscy godza sie na granice z '67.
                      No wlasnie nie! Hamas jawnie odmawia zgody na to, jawnie nie wykreslil
                      tego ze swojego manifestu, mowili to publicznie nawet podczas wizyt
                      zagranicznych, np. w Rosji. Mozna w memritv.org zobaczyc nagrania
                      wiecow hamasu, z 2005 roku, w ktorym mowcy odgrazaja sie, ze zdobeda
                      Tel Aviv, Hajfe czy tam inny Aszkelon. A dlaczego mowie o Hamasie? Dlatego
                      ze to Hamas teraz rzadzi, to Hamas ma nadal wieksze poparcie niz Fatah,
                      i to Hamas publicznie uniewaznil wszystkie dotychczasowe umowy, ktore
                      Autonomia wypracowala z Izraelem.

                      > dalej sobie spokojnie kolonizuja i oczywiscie nie chca oddac wschodniej
                      > Jerozolimy.
                      Jak powiedzialem, uwazam ze osadnicy na Zachodnim Brzegu musza opuscic
                      lokal. Co do wschodniej Jerozolimy, wstrzymuje zdanie, bo to zbyt
                      skomplikowana sprawa. Natomiast dokladnie to oferowal Arafatowi Barak
                      w 2000 r. w Camp David i w 2001 r. w Tabie! Dokladnie opuszczenie
                      przez osadnikow Z.B i Gazy oraz zwrot Wschodniej Jerozolimy. I Arafatowi
                      to bylo malo: wpierw, gdy juz prawie wszystko bylo dogadane, zazadal
                      powrotu Palestynczykow do Izraela (nie do Palestyny, tylko do Izraela
                      wlasciwego!), a w Tabie byl w ogole niezainteresowany pokojem.


                      > Uwazam, ze maja swiete prawo do walki o swa niepodleglosc metodami
                      > jakie sa tylko mozliwe.
                      Canadol. Nikt na swiecie, absolutnie nikt, nie ma najmniejszego prawa
                      intencjonalnie mordowac cywilow w autobusach, w dyskotekach, na dworcach.
                      Nikt!

                      A co do walki o niepodleglosc, czy nie uwazasz, ze znacznie lepsza walka
                      byloby wybranie przez Hamas i Islamski Dzihad drogi pokojowej, w wyniku
                      ktorej po rokowaniach dostaliby Gaze i Zachodni Brzeg na wlasnosc? Ale
                      do tego trzeba by uznac istnienie sasiada, a tego na razie wladajacy
                      dzis Palestynczykami Hamas odmawia.

                      pozdr
                      • canadol Co bys robil glybys byl Palestynczykiem? 02.01.07, 22:09
                        Czlowieku, albo jestes rasista, albo masz jakis intres w popieraniu agresorow i
                        okupantow. Ja nie mam zadnego i uwazam, ze kazdy ma takie same prawa.
                        Ty wrecz twierdzisz, ze Palestynczycy winni placic za Holocaust, bo biedni i
                        przesladowani Zydzi musieli gdzies sie udac?????
                        Czyli dla wlasnego dobra przegnac ludzi, ktorzy tam nieprzerwanie mieszkali od
                        dziesiatkow pokolen (niewazne czy kanannczycy czy beduini i inni). Bo odkopali
                        jakies fragmenty murkow z przed 2 tys. lat??????
                        Fakt, ze kupowali najpierw kupowali ziemie, ale pozniej mordowali i przeganiali
                        setki tysiace ludzi!!!!!!
                        Oczywiscie ulegasz propagandzie, ktora klamie i zataja prawdziwe propozycje z
                        Camp David. To co proponowali Zydzi (Barak - najpardziej pokojowi), to
                        przylaczenie najwiekszych osiedli kolonistow na Zachodnim Brzegu tak aby
                        utworzyc 3 "bachdustany", kontrolowane przez nich granice (z Jordania, Egiptem)
                        i przestrzen powietrzna i oczywiscie nieoddanie wschodniej Jerozolimy. Na to
                        nikt nie moze sie zgodzic.
                        Twierdzisz, ze powinni sie wycofac z Zachodniego Brzegu - w pelni popieram -
                        ale jak i kiedy?????? Przeciez maja wszystko w d... i sluchaj sobie tych
                        bajeczek Busha o wolnej Palestynie.
                        Nie jestem za mordowaniem Zydow w autusach, ale tez mordowaniem palestyskich
                        cywili kobiet i dzieci, strzelaniem jak do kaczek......
                        Przeciez to paranoja, aby Swiat patrzyl, uchwalal ONZ rezolucje i nadal gnoj....
                        • kpix Re: Co bys robil glybys byl Palestynczykiem? 02.01.07, 23:58
                          > Czlowieku, albo jestes rasista, albo masz jakis intres w popieraniu
                          > agresorow i okupantow.
                          Canadol. W atmosferze oskarzen o rasizm nie zamierzam dalej prowadzic rozmowy.
                          Przedstawilem ci fakty, ktore znam. Twoim podejsciem jest obrzucic drugiego
                          blotem przy zdawkowym podaniu wlasnej argumentacji. Albo zaczniemy rozmawiac
                          na poziomie, albo zakonczmy to i wroce do mojego pierwotnego zdania o Tobie
                          jako o jawnym rasiscie, a przy tym niedouku.

                          Sformulowanie "Palestynczycy powinni placic za holocaust" jest znowu
                          wykrzywieniem prawdziwego obrazu wydarzen. Po pierwsze, w 1938 roku
                          syjonisci zgadzali sie na panstwo dla Zydow na jeszcze mniejszym skrawku,
                          niz w 1947 roku proponowalo ONZ, a mianowicie na powierzchni 10000 km2,
                          i to rzeczywiscie na obszarze, w ktorym wowczas wiekszosc stanowili Zydzi!
                          I jak mowie, do 1948 roku zaden Zyd nie okradl z ziemi zadnego Araba.
                          Wowczas strona arabska nie zgodzila sie na zadne takie panstwo, chociaz
                          wg Twojej koncepcji wiekszosc na danym terenie powinna samostanowic!
                          I niezgoda Arabow na jakikolwiek, chocby tyci skrawek dla Zydow byla
                          nieprzerwanie, przez caly czas, przed i po 1948 rokiem, czy to tyczy
                          samych Palestynczykow, czy to tyczy innych krajow arabskich. Nigdy nie
                          chcieli nawet pojawic sie na negocjacjach w ramach ONZ! Otoz to, co
                          ONZ w 1947 roku zaproponowal Zydom, to byl nadal obszar, na ktorym
                          Zydzi stanowili wiekszosc, bo byl to wspomniany obszar z 1938 roku
                          plus pustynia Negev, na ktorej praktycznie nikt nie mieszkal, a ziemia
                          Negewu nie byla arabska, tylko panstwowa. I oczywiscie Arabowie nie
                          zgodzili sie rowniez na to. Nie zgadzali sie nigdy, na nic, chociaz
                          Zydzi to, co posiedli do 1948 r., posiedli na mocy legalnych aktow
                          kupna! Takie sa fakty, a nie bzdety o "kolonizacji". O "kolonizacji" to
                          mozna mowic w temacie dzisiejszych osadnikow, ale nie w temacie
                          przybywania Zydow przed 1948 rokiem, a wiec w temacie tego, czy Zydzi
                          maja prawo sobie utworzyc chocby tycie panstwo, czy nie maja prawa do
                          niczego.
                          Palestynczycy oczywiscie czesciowo placa za holocaust, ale rowniez
                          czesciowo sie do niego przyczynili. Przeczytaj sobie o szefie Palestynczykow,
                          muftim Jerozolimy Aminie Al Hussejnim. Ten "maz stanu" byl osobistym
                          sojusznikiem Hitlera, w Bosni wizytowal obozy koncentracyjne i namawial
                          Hitlera do zaprowadzenia "ostatecznego rozwiazania kwestii zydowskiej"
                          na Bliskim Wschodzie, krotko mowiac do wyrzniecia wszystkich Zydow.
                          Gdy w 1948 roku nadeszla wojna, wydal fatwe "murder the Jews! murder
                          them all!" Pojedynczy Palestynczycy nie sa za tego czlowieka odpowiedzialni.
                          Ale niestety, placa miedzy innymi za niewybaczalne bledy swojego kierownictwa
                          i kierownictwa innych krajow arabskich, ktore - jak pisalem - nie zgadzaly
                          sie na panstewko dla Zydow nigdy.
                          Piszesz:
                          > Czyli dla wlasnego dobra przegnac ludzi, ktorzy tam nieprzerwanie mieszkali od
                          > dziesiatkow pokolen (niewazne czy kanannczycy czy beduini i inni). Bo odkopali
                          > jakies fragmenty murkow z przed 2 tys. lat??????
                          Canadol, kilka podstawowych spraw. Po pierwsze, Jerozolima w Starym Testamencie
                          pojawia sie 650 razy. W Koranie pojawia sie ZERO razy. Nie pisze dlatego
                          bron Boze, zeby wykazac ze arabscy Palestynczycy nie maja praw do Palestyny.
                          Pisze po to, zeby wykazac, ze Zydzi maja TEZ do niej prawa. Tak wiec, po
                          drugie: gdy cesarz Hadrian w 134 r. wyrzucil Zydow z Jerozolimy, to w Galilei
                          zostali, a co wiecej okolo 350 roku ne. cesarz Julian zezwolil im na powrot
                          rowniez do Jerozolimy. Nie bylo pojedynczego momentu w historii, zeby
                          Zydow tam nie bylo. Juz po Hadrianie w Palestynie Zydzi ulozyli talmud,
                          tam ulozyli ortografie, tzw. Nikkud, tam powstala Kabala - specjalnie
                          wymieniam rzeczy, ktore powstaly juz po Hadrianie. W czasach sredniowiecza
                          i nowozytnosci w Galilei (np.w miescie Safed) byly duze zydowskie osrodki
                          religijne. Zydzi na calym swiecie, rowniez w Polsce, zawsze mowili sobie
                          "do przyszlego roku w Jerozolimie". W sredniowieczu na Wzgorzu Swiatynnym
                          oprocz meczetow stala synagoga! Mowie o tym nie po to, zeby odmowic
                          Palestynczykom praw do tego regionu, ale zeby Ci pokazac, ze Zydzi maja
                          TEZ prawa tam byc i miec swoj kraj i ze nie jest tak,ze "odkopali jakies
                          fragmenty murkow". Oni tam zyli i tworzyli przez caly czas.

                          Wcale nie musialo dojsc do wojny w 1948 roku. Mogli Arabowie po prostu
                          zgodzic sie na tycie panstwo zydowskie obok panstwa arabskiego.
                          Jest rowniez polprawda to, co piszesz: "ale pozniej mordowali i
                          przeganiali setki tysiace ludzi!!!!!!". Przede wszystkim znacznie przed
                          deklaracja powstania Izraela, od lutego 1948 roku w Palestynie przebywaly
                          armie krajow arabskich, co bylo pogwalceniem terytorium Mandatu.
                          Prawda byla taka, ze byla podobna liczba masakr masakry dokonanych
                          przez ultrasow zydowskich, co ultrasow arabskich. 2 miesiace przed slynna
                          masakra dokonana przez Zydow w Deir Yassin (100 osob) miala miejsce
                          arabska masakra w Jerozolimie: w wyniku wybuchu zginelo 50 osob, 4 dni
                          po masakrze w Deir Yassin miala miejsce arabska masakra konwoju medycznego
                          (80 osob), a miesiac po Deir Yassin byla arabska masakra w Kfar Etzion
                          (100 osob). Znow: nikogo nie bronie, wrecz przeciwnie - potepiam masakry.
                          Tyle ze chce pokazac, ze nie jest prawda, ze "Zydzi mordowali", lecz
                          prawda jest, ze "Zydzi i Arabowie mordowali sie wzajemnie"!
                          Tak samo jest polprawda napisac, ze "Zydzi przepedzili setki tysiecy ludzi":
                          jest to prawda po czesci, ale po czesci tez samo kierownictwo arabskie
                          zamierzalo wyprowadzic cywili: plan byl taki, ze cywile sie wyprowadzaja
                          poza arabskie armie, nastepnie arabskie armie "zmiataja Zydow do morza"
                          (cytat prawdziwy!), po czym na miejsce wprowadzaja sie cywile arabscy -
                          (I na to sa cytaty samych przedstawicieli swiata arabskiego!)
                          Zauwaz, ze gdyby to sie Arabom udalo, to Palestynczycy wypedziliby Zydow i
                          zajeli ich ziemie. Niestety, armie arabskie przegraly - i Palestynczycy
                          zostali sie poza. A poniewaz Arabowie nadal nie chcieli uznac istnienia
                          Izraela, a slynny Green Line nie byl zadna granica, tylko linia zawieszenia
                          broni, to sprawa zawisla i 700 tysiecy Palestynczykow stalo sie uchodzcami.

                          A teraz powiem cos takiego: zalozmy, ze nawet nie wierzysz mi w to, co
                          napisalem i widzisz wydarzenia inaczej. Otoz jezeli nawet Arabowie mieli
                          jakies moralne prawa "ofiary" po wydarzeniach z 1948 roku, to dokonujac
                          w roznych krajach arabskich wypedzenia podobnej liczby Zydow, stracili
                          cnote. Po prostu nie powinni chrzanic o tym, ze Izrael nie ma prawa
                          istniec, bo sami wypchneli tam swoich Zydow.
                          Dlatego wlasnie uwazam, ze powinno sie zamknac juz ten rozdzial i
                          podzial na Izrael oraz Palestyne w Gazie + Zachodni Brzeg + wiekszosc
                          Wschodniej Jerozolimy jest jedynym sprawiedliwym wyjsciem. Na odszkodowania
                          nie ma co liczyc, bo odszkodowania powinny placic obie strony, a to sie
                          nie uda.

                          Juz za dlugo pisze, a nie odpisalem w/s Baraka. Mam zupelnie odmienne
                          zdanie co do tego, niz Ty i mam je dosyc ulozone, ale juz za dlugi jest
                          ten post, wiec w skrocie. Ogolnie, to co nazywasz "prawdziwymi propozycjami
                          Camp David", to jak podejrzewam sa to nie tyle "prawdziwe propozycje", a
                          "poczatkowe propozycje", z czerwca 2000 r., a nie z grudnia tamtego roku,
                          jestem gotow sie o to zalozyc. W grudniu 2000 roku, a w szczegolnosci w
                          styczniu, kontrola granicy z Jordania i Egiptem byla proponowana juz jako
                          wylacznie etap przejsciowy - i sadze, ze mozna sie do tego po dokumentach
                          dogrzebac (przeciez sa nie tylko oficjalne dokumenty palestynskie, ale np.
                          oficjalne dokumenty Unii Europejskiej oraz USA). Przylaczenie najwiekszych
                          osiedli kolonistow, o ktorych piszesz, nie bylo zadnym problemem, poniewaz
                          za te ziemie Izrael oferowal na zasadzie wymiany swoje ziemie: calkowity
                          bilans w ostatnich miesiacach 2000 r. byl taki, ze Palestynczycy otrzymywali
                          100% Gazy i 97% Zachodniego Brzegu (juz po zbilansowaniu). W koncu wymiana
                          terytorialna tych kilku % ziem przyleglych do Izraela wlasciweg
                          • kpix koncowka 02.01.07, 23:58
                            W koncu wymiana terytorialna tych kilku % ziem przyleglych do Izraela
                            wlasciwego wzamian za inne niezasiedlone ziemie jest jedynym sensownym
                            rozwiazaniem i fair: przeciez po co burzyc juz istniejace domy przy
                            granicy i budowac od nowa zaraz za granica, skoro mozna sie ziemia wymienic?

                            Dlatego uwazam, ze w grudniu 2000 i styczniu 2001 Barak proponowal
                            Palestynczykom naprawde max tego, co mogli i beda moc miec, i Palestynczycy
                            (a konkretnie Arafat) zachwali sie idiotycznie.

                            pozdr
                            • canadol Badz obiektywny i logiczny 03.01.07, 03:26
                              Czemu nie mozesz ani razu wejsc w skore Palestynczyka? Ci ludzie zyli tam
                              nieprzerwanie od wiekow i ich kultura starsza niz nasza polska. Fakt taki, ze
                              panstwo zydowskie rozplynelo sie jakies 2 tys. temu, w czasach gdy rzymianie
                              byli w Anglii, a wegrzy gdzies w Indiach(!!!)
                              Nawet gdyby zylo tam 5% zydow to jest znikoma mniejszosc!!!
                              Przeczytaj np. ksiazke zydowskiego historyka z Tel Avivu, Benny
                              Morris "Righteous victims" - to jest historia kolonizacji!!!! Kupowali ziemie,
                              owszem, podobnie tutaj od Indian za koce czy w Afryce za szkielka. Zreszta kto
                              mogl zapobiec ich naplywowi jak Palestynczycy byli pod jarzmem otomanskim a
                              pozniej we wladaniu anglikow. Czy np. Polska pozwala na wykupowanie ziemi przez
                              Niemcow na Pomorzu i powtorna kolonizacje??????
                              I wogole, dlaczego Palestynczycy mogli sie kiedys godzic choc na malenki
                              skrawek panstwa zydowskiego???? Mieli prawo sprzymierzc sie nawet z diablem
                              (czy hitlerem) jak Polacy sprzymierzali sie z wrogami naszych wrogow. I to jest
                              powod placenia za Holocaust? Wolne zarty....
                              Ja uwazam, ze zydzi nigdy nie mieli prawa do tej ziemi. Jezeli tak uwazasz to
                              dlaczego niby chcesz oddac Palestynczykow Zachodni Brzeg? Przeciez zydzi maja
                              roszczenia do polowy Jordanii (ich historyczny wielki israel).
                              Zobacz chlopie na mape Zachodniego Brzegu gdzie setki rozsianych osiedli
                              kolonistow (jak szwajcarski ser) choc jest ich tam jakies 200 tys. a
                              Palestynczykow 10 razy tyle.
                              Trzeba byc zaslepionym aby tego nie widziec.
                              • canadol Jakie twoje rozwiazanie? 03.01.07, 03:46
                                Uwazam, ze to co zrobiono Palestynczykom (czy beduinom,arabom czy cokolwiek) to
                                najwieksze sqrvysynstwo XX w. jak stwierdzil kiedys prezydent Libanu.
                                Palestynczycy nie maja zadnej winny za wypedzenie zydow czy Holocaust (to
                                prezydent Iranu (nie, nie jestem jego zwolennikiem). Byl tam spokoj i nie bylo
                                wzajemnego mordowania i wojen przed "powtornym przyjsciem" zydow.
                                Zyjemy w 21w. gdzie nie ma miejsca na kolonizacje (stawiaja osiedla nawet w tej
                                chwili), a na demokracje. Nie bedziemy odkopywac murkow i wracac do ziemi
                                swietej, obiecanej czy zas..nej, a glosujemy.
                                I nie mozemy czekac jak israel sie zgodzi na to czy owo - wiemy, ze to nigdy
                                nie nastapi. Strona zainteresowana nie moze byc sedzia. Tak samo nie wyskakuj z
                                Hamasem - ma byc sedzia miedzynarodowy, bezstronny. Ale zreszta, byly
                                dziesiatki ONZ resolutions (tylko israel and USA przeciw) i nic.
                                Np. w przypadku Iranu zastosowano teraz sankcje za jedno wykroczenie, czemu nic
                                sie nie robi w przypadku israela? Ale tu nawet ich nie wolno zapytac czy maja
                                atomowke......
                                Oczywista, ze moje podejscie obiektywne, bo nie mam zadnego interesu do arabow
                                czy zydow, chodzi o sprawiedliwosc - kazdy winnien byc traktowany tak samo.
                              • kpix Bardzo mi przykro Cie poinformowac, ale Benny 03.01.07, 09:31
                                Morris jest falszerzem. Niestety, udowodniono mu pisanie ksiazki pod teze,
                                poprzez na przyklad modyfikowanie cytatow zrodlowych albo zupelne zmyslenia.
                                Przeczytaj ten artykul - znajdziesz tam dziesiatki przykladow, jak Morris
                                intencjonalnie zmodyfikowal sens cytatow, a zaden historyk nie ma prawa
                                tego robic!

                                www.meforum.org/article/466

                                W sumie teraz sie nie dziwie, ze uwazasz co uwazasz, wlasnie po przeczytaniu
                                Morrisa...
                                • yurek11111 A kto dyskredytuje ksiazke Benny Morrisa??? 03.01.07, 19:37
                                  <>A moze to Efraim Karsh jest falszerzem, bo napewno obiektywna "strona" to on
                                  nie jest.... :-)))))))))
                                  en.wikipedia.org/wiki/Efraim_Karsh********************************************************************************
                                  Odpowiadasz na :
                                  kpix napisał:

                                  > Morris jest falszerzem. Niestety, udowodniono mu pisanie ksiazki pod teze,
                                  > poprzez na przyklad modyfikowanie cytatow zrodlowych albo zupelne zmyslenia.
                                  > Przeczytaj ten artykul - znajdziesz tam dziesiatki przykladow, jak Morris
                                  > intencjonalnie zmodyfikowal sens cytatow, a zaden historyk nie ma prawa
                                  > tego robic!
                                  >
                                  > www.meforum.org/article/466
                                  >
                                  > W sumie teraz sie nie dziwie, ze uwazasz co uwazasz, wlasnie po przeczytaniu
                                  > Morrisa...


                                  • kpix A to niby dlaczego? 03.01.07, 21:45
                                    Po pierwsze jest jednak bardziej dystyngowanym naukowcem, niz Morris:
                                    jest szefem katedry studiow srodziemnomorskich na krolewskim uniwersytecie
                                    w Londynie.
                                    Ale przede wszystkim, Morris podaje ogromna ilosc cytatow, razem z
                                    odnosnikami do zrodel, ktore sa podane w pelni i pokazuja, jak Morris
                                    systematycznie zmienia ich sens poprzez wyciecie slow albo calych
                                    zdan posrednich. Historyk ma prawo podawac skrocone cytaty, ale nie ma
                                    prawa podawac ich tak, ze jest ewidentne, ze cytat zmienia sens!
                                    • yurek11111 Re: A to niby dlaczego?A to dlatego ze podobnie .. 04.01.07, 01:16
                                      ...jak TY nie podchodzi do tematu OBIEKTYWNIE.
                                      <>Szalom ...allejkum kpix :-)))))
                                      • kpix I tyle masz do powidzenia. 04.01.07, 09:03
                                        To, ze wykryl mu ewidentne klamstwa, ciebie nie interesuje.
                                        Ma fish mushqila, tj. no problem, Yurek. To, ze czegos nie przyjmujesz
                                        nie oznacza ze tego nie ma.
                                        • yurek11111 I tyle masz do powidzenia.To samo dotyczy Ciebie 04.01.07, 19:12
                                          <>"To, ze czegos nie przyjmujesz
                                          > nie oznacza ze tego nie ma."
                                          <>Hhhmmmm,do powidzenia,wicie,rozumicie.... :-)))))))
                                          <>Dodalbym," to ze cos istnieje na dzien dzisiejszy wcale nie oznacza ze
                                          istniec bedzie zawsze...." :-))))))))))))))))
                                          <>A propos, kol. kpix, moglbys podac mi granice Izraela ,jakie on proklamuje na
                                          dzien dzisiejszy?
                                          • kpix skoro nadal masz tak wiele do powiedzenia, 04.01.07, 22:37
                                            to <>w temacie<> "proklamowania" na dzien dzisiejszy
                                            odpowiedz sobie sam kol. yurek, ocso kolleze jjurkowi hozi.
                                            • yurek11111 Wykrety a nie odpowiedz,to Twoja specjalnosc? 05.01.07, 03:45
                                              <>To moze odpowiesz ,czemu Izrael nie ma konstytucji?
                                              <>Kol. YUREK ,dobrze wie o co chodzi, tak ze nie musisz "palic glupa"... :-)))
                                              <>Giladi zapytał Ben-Gurion’a: “Dlaczego Izrael, który jest parlamentarną
                                              demokracją nie ma konstytucji.?” Ben-Gurion odpowiedział: “Widzisz chłopcze,
                                              jeżeli mielibyśmy konstytucję, to musilibyśmy w niej opisać granice Izraela.
                                              Ale obecne granice nie są naszymi granicami, mój drogi.” Zapytany: „Gdzie są
                                              granice Izraela?” Ben-Gurion odpowiedział: “Sa one tam dokąd w przyszłości
                                              dotrze wojsko izraelskie (Sahal), tam będą nasze granice.”
                                              <>Naeim Giladi , jakbys nie wiedzial to autor ksiazki" “Skandale Ben-Gurion’a:
                                              Jak Haganah i Mossad Zabijało Żydów” (“Ben-Gurion’s Scandals: How The Haganah
                                              and Mossad Eliminated Jews,” Dandelion Books, LLC, Tempe Arizona, 2nd expanded
                                              edition 2003).
                                              www.pogonowski.com/display_pl.php?textid=398
                                              • kpix Alez nie, po prostu specjalnoscia Jurka jest 05.01.07, 09:29
                                                bezczelnosc, a ja sie sprowokowac nie dam. Jak widzisz z w miare kulturalnym
                                                Canadolem rozmawiam od dawna, wyczerpujaco i niczego sie nie wykrecajac.
                                                Ty zachowales sie z miejsca po chuligansku i dlatego rozmawiamy tak, a nie
                                                inaczej.
                                                • yurek11111 Najgorszy chuligan, to "kulturalny" chuligan...:-) 05.01.07, 19:37
                                                  <>A do tego okreslenia Twoja postac pasuje najlepiej....
                                                  <>A moze bys tak cos "skrobnal" na temat granic Izraela,a nie o bezczelnosci
                                                  bez granic, charakteryzujacej sie POSADZENIAMI.
                                                  <>Myslalem ze ten temat " przerobilismy i zamknelismy", ale widze ze Ty z
                                                  uporem maniaka wracasz do niego i dalej kierujesz sie wyssanymi z palca
                                                  PODEJRZENIAMI.
                                                  <>Pomysl jak sie osmieszasz w moich oczach..... :-)))))))



                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=35782129&a=35796979
                                                  • kpix Re: Najgorszy chuligan, to "kulturalny" chuligan. 05.01.07, 21:32
                                                    tylko ciekawe skad te usmieszki w poscie...
                                                    > <>Pomysl jak sie osmieszasz ,jezeli to nie bylem ja... :-))))))))))))))))))))

                                                    chlopie, czy ty myslisz ze mi na forum.abuse nie powiedzieli,
                                                    ze dostales uwage za chuliganstwo? o co ty sie jeszcze awanturujesz?

                                                    Co ci mam odpisywac na temat granic Izraela? Czego nie wiesz,
                                                    co cie gryzie? Nie placa mi, zebym ci zastepowal wikipedie.
                                                    Jezeli masz konkretne pytanie, zadaj je po ludzku, zamiast
                                                    lapac drugiego za literowki ("<>Hhhmmmm,do powidzenia,wicie,
                                                    rozumicie.... :-)))))))")
                              • kpix Re: Badz obiektywny i logiczny 03.01.07, 11:25
                                Oczywiscie, ze w naszej rozmowie jest tak, ze wchodze w skore Zydow, a Ty
                                wchodzisz w skore Palestynczykow. To jest najzupelniej naturalny sposob
                                dyskutowania, ze kazdy podejmuje swoja teze. Zebys mial jasnosc co do mnie,
                                uwazam, ze Palestynczycy maja pelne prawo do przyszlego panstwa (ale nie
                                na calosci mandatu Palestyny), ze okupacja jest dla nich ciezka, ze IDF
                                niejednokrotnie zachowuja sie jak bandyci, ze checkpointy sa uciazliwe,
                                ze redystrybucja wody jest niesprawiedliwa, ze osadnicy musza odejsc,
                                i ze Izrael powinien w przyszlosci wpuscic pewna liczbe Palestynczykow do
                                siebie (choc nie taka, zeby demografia zmienila charakter tego kraju),
                                ze w Izraelu sa rowniez rasisci, ze rozmowa z niejednym Zydem moze
                                byc ciezka, bo nierzadko nie biora pod uwage argumentow Palestynczykow.
                                Ja sie pod tym podpisuje obiema rekami. Tyle, ze uwazam, ze zachowanie
                                Palestynczykow czy strony arabskiej (lub islamskiem) w ogolnosci jest
                                jeszcze gorsze! Po pierwsze, jak staralem sie Tobie pokazac wieloma
                                argumentami, Zydzi MIELI historyczne i kulturalne prawo sie tam osiedlic
                                i do 1948 roku robili to legalnie, placac za skrawki ziemi horrendalne
                                sumy m.in. arabskim posiadaczom ziemskim. To nie byla kolonizacja, tylko
                                to byl w duzej mierze zydowsko-arabski biznes, i kazdy ma prawo tak
                                zrobic - zwlaszcza narod, ktory jak pokazala historia, byl wszedzie
                                tepiony, i w 90% w Europie w kilka lat wyrzniety, a swiat pozostal na
                                to gluchy (chocby ograniczajac emigracje do takich krajow jak USA).
                                Palestynczycy nie mieli prawa sprzymierzac sie z diablem, bo Zydzi, jak
                                mowie, maja historycznie i kulturalnie WSPOLNE z nimi prawa do chocby malego
                                panstwa w tamtym terenie. Ale dlatego przywolywalem Husejniego i jego
                                plany zagazowania Zydow na Bliskim Wschodzie, zeby obalic teze, ze
                                Palestynczycy nie maja nic wspolnego z wyrzynaniem Zydow. Rowniez w Iraku,
                                gdzie (nie wiem, czy wiesz, ale 30-40% mieszkancow Bagdadu stanowili Zydzi!)
                                jeszcze przed powstaniem Izraela wprowadzono rasistowskie przepisy dla
                                Zydow (laty z gwiazdy, godzina policyjna, zajecie kont bankowych, ograniczenia
                                w dostepie na studia, wyrzucanie z pracy, masakra w Bagdadzie w 1941 r.
                                - haslo Farhoud w Wikipedii, kazdy Zyd byl tam opodatkowany oplata na...
                                walke z Zydami w Palestynie) - otoz chce pokazac, ze nie jest prawda,
                                ze Arabowie nie dolozyli sie do zlego losu Zydow w czasie wojny. Jezeli
                                by nie chcieli emigracji Zydow, powinni ich dobrze traktowac i tamci Zydzi
                                by w duzej mierze zostali (a wcale za bardzo nie chcieli np. z Iraku jechac).
                                Dlatego Arabowie nie sa w tej historyjce swieci, bo maja swoje winy, ktorych
                                sie do dzis wypieraja. I wlasnie o to wypieranie w czambul mi chodzi:
                                Canadolu, przed powstaniem Izraela na Bliskim Wschodzie bylo okolo milion
                                Zydow. Teraz jest ich w sumie moze 50 tysiecy. Nie wszyscy zostali wypedzeni,
                                ale oceniam ze kilkaset tysiecy (moze 400 tysiecy?) wyrzucono, zabierajac
                                im domy i caly majatek. I teraz pytanie: jezeli ONZ glosowalo ok. 100
                                rezolucji w sprawie uchodzcow palestynskich, to ile rezolucji bylo w sprawie
                                uchodzcow zydowskich? Nie slyszalem o ZADNEJ. I to jest ten "obiektywizm"
                                ONZ.

                                > Ja uwazam, ze zydzi nigdy nie mieli prawa do tej ziemi.
                                Canadolu, przytoczylem Ci z tuzin argumentow roznego rodzaju, ktore przecza
                                tej tezie. Zydzi stworzyli tam ogromna kulture, ich jezyk i alfabet nie
                                ulegl zatraceniu w dziejach, przez wszystkie lata diaspory odwolywali sie
                                do Jerozolimy, i nigdy spolecznosc zydowska nie opuscila tego rejonu,
                                a ponadto imigracja od polowy XIX wieku byla w wiekszosci zupelnie legalna,
                                zwlaszcza ziemie kupione byly legalnie za ogromne pieniadze. Zydzi maja
                                WSPOLNE z Palestynczykami prawa do tego regionu i jest absolutnie
                                sprawiedliwe, zeby te dwa narody sie nia jakos podzielily.

                                > Jezeli tak uwazasz to dlaczego niby chcesz oddac Palestynczykow Zachodni
                                > Brzeg?
                                Z prostej przyczyny: uwazam, ze prawo do tej ziemi maja OBA narody,
                                a nie WYLACZNIE Palestynczycy. A poniewaz nie potrafia zyc razem, to
                                najlepiej jak sie rozdziela i zyja w osobnych panstwach.

                                > Przeciez zydzi maja roszczenia do polowy Jordanii (ich historyczny
                                > wielki israel).
                                Alez te roszczenia ma tylko mala, krzykliwa mniejszosc ultrasow, a nie
                                wszyscy Zydzi! Jak moze caly narod miec roszczenia do maksymalizacji
                                obszaru, jezeli ponad polowa tego narodu w sondazach popiera oddanie
                                Gazy i Z.B. Palestynczykom, czyli popiera uszczuplenie terytorium?
                                To tak, jak brac retoryke polskich skinheadow ("Polska od morza do morza,
                                a Berlin jest slowianski") za poglady calego polskiego narodu - to jest
                                nieprawda!

                                Osiedla osadnikow - zgadzam sie. Jeszcze raz: osadnicy musza je opuscic.
                                Tyle, ze Izrael udowodnil, ze to potrafi zrobic: ewakuowal zydowskie
                                osady z Synaju, ewakuowal z Gazy, ewakuowal Hebron i 3 inne osiedla.
                                Dlatego wlasnie wierze, ze gdy dojdzie w przyszlosci do pokoju, mozna
                                liczyc na to, ze Izrael rowniez wyewakuuje osadnikow.

                                pozdr
                                • canadol Smieszny czlowiek 03.01.07, 21:56
                                  ...wierzy, ze israel opusci Zachodni Brzeg. To czemu jeszcze tego nie robi????
                                  Opuscili Gaze, bo jak utrzymywac 17 tys. osadnikow, gdzie na malym skrawku, w
                                  tym wspolczesnym obozie koncentracyjnym zyje prawie 1,5 mln palestynsczykow!!!!
                                  Zreszta, czesc z nich pzreniosla sie wlasnie na Zachodni Brzeg.
                                  Sprowadzili prawie 1 mln ruskich (tzw. zydow) by zasiedlac, bo brakuje juz
                                  tumanow fanatycznie-religijnych z USA czy Canady.
                                  Jedyna metoda by opuscili Zachodni Brzeg to kulka w leb!!!! Kazdyu kolonista na
                                  to zasluguje. Nikt ich tam nie prosil. Jak ktos przyjedzie nielegalnie do
                                  np.Kanady to go sie aresztuje i wypieprza. Palestynczycy nie moga to robic tzw.
                                  legalnie....wiec jaki maja wybor?
                                  • kpix Re: Smieszny czlowiek 03.01.07, 22:41

                                    > Opuscili Gaze, bo jak utrzymywac 17 tys. osadnikow, gdzie na malym skrawku, w
                                    > tym wspolczesnym obozie koncentracyjnym zyje prawie 1,5 mln palestynsczykow!!!
                                    Po pierwsze, to Egipt zafundowal Palestynczykom to, co maja teraz:
                                    zamknal ich tam, inkorporujac teren do Egiptu (o obietnicach wolnej Palestyny
                                    jakos Egipt dziwnie szybko zapomnial) i choc to byli "bracia", nie dal im
                                    obywatelstwa, zakazal pracy oraz wyjazdu spoza strefy i nic nie robil, zeby
                                    polepszyc ich byt. W tym "obozie koncentracyjnym" to Izrael po przejeciu
                                    Gazy w 1967 r. otworzyl Palestynczykom swobodny dostep po calym swoim kraju,
                                    zezwolil na wizy do krajow arabskich, wytepil malarie, zbudowal uniwersytety.
                                    Tak! Przed 1967 r. bylo ZERO uniwersytetow zarowno w Gazie, jak na Zachodnim
                                    Brzegu - a w 10 lat po 1967 za izraelskie pieniadze powstalo ich dla Arabow
                                    szesc! I wszystko byloby dobrze, gdyby nie palestynski terror, ktory
                                    spowodowal ponowna blokade Gazy i Zachodniego Brzegu w latach 90-tych.

                                    >Smieszny czlowiek wierzy, ze israel opusci Zachodni Brzeg. To czemu
                                    >jeszcze tego nie robi????
                                    Bo czeka na kolejne rozmowy pokojowe, ktore po idiotycznym fiasku spowodowanym
                                    6 lat temu przez Arafata, nadal nie nadchodza, ostatnio dlatego, ze Hamas
                                    zrobil krok wstecz i zarzeka sie,ze nigdy nie uzna istnienia Izraela. Nikt
                                    normalny nie bedzie robil ustepstwa bez podpisania porozumienia, ze ustepstwo
                                    spowoduje spokoj i wzajemne uznanie. Ale Izrael juz kilka razy to deklarowal:
                                    raz pod koniec porozumien pokojowych w Camp David i Tabie, a drugi raz Olmert od
                                    marca deklarowal, ze jezeli nawet Palestynczycy nie beda chcieli usiasc do
                                    rozmow, to i tak Izrael w przyszlosci jednostronnie wycofa sie z ok. 90%
                                    Zachodniego Brzegu. A jezeli premier kraju publicznie i wielokrotnie mowi o
                                    wycofaniu sie kraju razem z wlasnymi ziomkami z jakiejs czesci lądu, to bylby
                                    politycznym samobojca gdyby mowil to bez wlasnych intencji, bo zawsze i
                                    wszedzie deklaracja wycofania jest strzelaniem sobie w sondaze opinii
                                    publicznej. Malo tego, jak mowie, Izrael juz 3 razy pokazal ze potrafi
                                    sie skads wycofac: z Synaju, z Gazy razem z 4 dodatkowymi osiedlami,
                                    oraz z Libanu. Jakkolwiek mowic, czy to sie Izraelowi oplacalo, czy nie
                                    oplacalo, dokonal tego. I uwazam, ze jezeli tylko bedzie jasnosc, ze
                                    wycofanie osadnikow z osiedli i ogolnie Izraela z Z.Brzegu spowoduje
                                    koniec terroru i wzajemne uznanie, ale realne, a nie na papierze tak jak
                                    to bylo przez ostatnie 13 lat ze strony Autonomii, to bedzie to w interesie
                                    Izraela, zeby sie po raz czwarty wycofac.

                                    I jak powtarzalem, powtarzam dalej: zgadzam sie, settlers must go.
                                    • canadol Final Solution 04.01.07, 04:12
                                      Dla mnie oczywiste, ze Izrael nie mial zadnego prawa miedzynarodwego, i
                                      moralnego do zajmowania nawet kawaleczka Palestyny. Kiedys ONZ (slusznie-
                                      nieslusznie) przydzielil im kawaleczek tzw. homelandu, ale nie panstwo, wierzac
                                      w ich bajeczki, ze beda zyli zgodnie z autochtoniczna ludnoscia. Gdy odrzucisz
                                      religijo-nacjonalistyczne przywiazanie do tej pustynnej, nieurodzajnej (a ponoc
                                      obiecanej)ziemi to sytuacja jest podobna do relacji-polsko niemieckiej. Niemcy
                                      chceli przestrzeni na wschodzie i szli z pomoca swej mniejszosci narodowej
                                      (bylo ich tez chyba z 5% przed wojna). Mordowali, a ludzie uciekali na wschod
                                      we wrzesniu. Gdyby mieli gdzie uciekac to by pewnie nie powrocili - dobre dla
                                      okupanta (chyba, zeby nas przygarneli nasi bracia slowianie np. ruscy jak ty
                                      chcesz by robili to np. egipcjanie). Pozniej przyszli na Zamojszcyzne i :
                                      wypieprzac dziady - my wam pokazemy kulture i dobra gospodarke. A wy (byla
                                      polska administracja cywilna) wezcie sobie tych dziadow ( jedna rodzine
                                      przydzielono mojemu dziadkowi).
                                      I oczywiscie zbiorowa odpowiedzialnosc - palenie domow i wsi (izraelczycy burza
                                      bo sie slabo pali). Toczka w toczke - oczywiscie nie w takiej mierze, bo inne
                                      czasy.
                                      Po prostu nie moge pojac jak po przerwie prawie 2 tys. panstwowosci i
                                      dziesiatkow pokolen mozna sobie cos roscic???????? Przyjsc do zasiedlonego
                                      kraju i wypierac ludzi (pokojowo czy wojennie). To jest klasyczna kolonizacja.
                                      Oczywiscie sila, pieniadze, wplywy i "wyzsza kultura" doprowadzily do
                                      kolonizacji i tego co mamy. Ale ja nie nawoluje do zepchniecia Israela do morza.
                                      W mysl mojej logiki, nie mozna doprowadzac do wiekszego gnoju niz jest. Tam tez
                                      urodzilo sie pare pokolen i traktuja to slusznie jak wlasny kraj. Ale co zrobic
                                      z Palestynczykami??????? W mysl rasistowkiego panstwa nie mozna im dac
                                      obywatelstwa.
                                      Trzeba byc albo naiwnym, albo zlej woli aby twierdzic, ze tzw. rokowania
                                      pokojowe do czegos doprowadza. Ponoc najpierw ma byc spokoj, ale wiadomo, ze
                                      nie bedzie (jak byl to znalezli inna wymowke).....i kilka fanatykow ma trzymac
                                      wszystko w ryzach???
                                      Nie chce mi sie nawet dyskutowc o Camp David czy innych probach. Jest totalny
                                      pat: np Izrael przenigdy nie chce oddac wschodniej Jerozolimy, a Palestynczycy
                                      ja miec musza (to jak Krakow i Jasna Gora dla Polakow). Powtarzam: nie moze byc
                                      strona zainteresowana sedzia. Zreszta bylo juz dziesiatki ONZ resolutions. 48
                                      godzin i 25 kg w walizce i wypieprzac za granice '67 !!!!! A domow nie burzyc
                                      jak to robili Gazie, tylko zostawic w ramach jakiejs rekompensaty dla
                                      Palestynczykow (przecie nie chca im dawac zadnej rekompensaty za ziemie
                                      zagrobione - tych kupionych bylo tylko kilka procent).
                                      Tak kiedys zrobiono z tzw. naszymi ziemiami odzyskanymi; slusznie-nieslusznie,
                                      ale z miedzynarodowym ustalen i jest OK.
                                      Na co mamy czekac??? Moze chodzi o bezpieczenstwo Israela - wolne zarty - maja
                                      atomowke, poparcie USA, itp. Zawarli pokoj z Jordania, Egiptem i jest OK.
                                      Mieszkaja przecie w otoczeniu 100 mln Arabow, a tu chodzi przeciez o jakies 3,5
                                      mln. Wiec o co chodzi. Ja wiem o co, ale niektorym wltoczono ciemnote.......
                                      • kpix Re: Final Solution 04.01.07, 11:50
                                        > Dla mnie oczywiste, ze Izrael nie mial zadnego prawa miedzynarodwego, i
                                        > moralnego do zajmowania nawet kawaleczka Palestyny. Kiedys ONZ (slusznie-
                                        > nieslusznie) przydzielil im kawaleczek tzw. homelandu, ale nie panstwo, wierzac
                                        Po pierwsze gdyby Izrael nie mial prawa miedzynarodowego do powstania,
                                        nie proponowalby tego ONZ, bo byloby to sprzeczne z prawem. To po pierwsze.
                                        Po drugie, Palestynczycy nigdy nie mieli wlasnego panstwa! przed mandatem
                                        brytyjskim bylo tam imperium osmanskie, ktore bylo rzadzone przez Turkow
                                        i Arabowie, zeby sie wybic na niepodleglosc roznych krajow, musieli z
                                        nim toczyc wojne. Nikt na tym terenie nie mial swojego panstwa, oprocz
                                        wlasnie Zydow, ze stolica w Jerozolimie, oraz kultury Kanaan, ktora od
                                        3 tysiacleci nie istnieje. Jezeli wiec brak panstwa w przeszlosci jest
                                        powodem do odmawiania prawa do panstwa dzis, to Palestynczycy rowniez nie
                                        maja do tego prawa! Niesprawiedliwosc podejscia, ktore stosujesz, polega
                                        na tym, ze z jednej strony z powodu braku ciaglosci panstwa Zydow oraz
                                        braku istnienia wlasnej panstwowosci Palestynczykow odmawiasz istnienia
                                        panstwa wylacznie Zydom, a z drugiej strony uwazasz za sprawiedliwa
                                        wylacznosc panstwa palestynskiego na calym terytorium na podstawie
                                        demograficznej, biorac pod uwage wylacznie to,ze w wybranym przez Ciebie
                                        XIX stuleciu bylo Zydow 5%. Otoz po pierwsze w poprzednich stuleciach
                                        bylo ich wiecej, a po drugie jezeli Zydzi kupili najzupelniej legalnie
                                        i za ogromne pieniadze i czesto od samych Arabow dane ziemie i sie na
                                        niej osiedlili, to maja swiete prawa byc wliczeni w demografie. Jezeli
                                        Arabowie im te ziemie sprzedawali, to odbywalo sie to zgodnie z wlasna
                                        wola, swiadomoscia i zyskiem. Nie mozna mowic, ze "sila, pieniadze i
                                        wyzsza kultura doprowadzily do kolonizacji", bo Arabowie sa mistrzami
                                        w targowaniu i stawianiu horrendalnych cen! To byla ich pazernosc na
                                        kase i ich sprawa (jezeli byles w jakimkolwiek kraju arabskim, to doskonale
                                        powinienes wiedziec, ze wlasnie tak jest). Jezeli wiec przed wojna bylo
                                        Zydow 600 tysiecy, a dodatkowo jest to ich historyczna, kulturalna i
                                        religijna ojczyzna, na co sa tysiace niezaprzeczalnych dowodow, to maja
                                        pelne prawa domagac sie utworzenia panstwa na CZESCI, tej ktora
                                        zamieszkuja. Jezeli zas Arabowie im odmawiaja nawet kawaleczka, nawet
                                        kraiku wielkosci Luksemburga (a odrzucili w 1937 plan Peela, ktory opiewal
                                        na 7000 km2, czyli tyle co Luksemburg), i sukcesywnie odmawiaja w ONZ
                                        jakiejkolwiek dyskusji w tej sprawie, to tylko pogarszaja swoja pozycje.
                                        W koncu wysylajac w koalicji 6 krajow armie po to, aby "zmiesc Zydow
                                        do morza" (powtarzam, cytat jest prawdziwy), sami odslaniaja swoje intencje
                                        jakimi jest czystka etniczna na Zydach. Jezeli oskarzasz wiec Zydow o
                                        czystki etniczne (czesciowo prawda, czesciowo nie), musisz tak samo
                                        oskarzyc Arabow o czystki etniczne. Zreszta nie tylko w 1948 roku, ale
                                        rowniez klania sie wypedzenie zydowskich obywateli Iraku, Syrii, Egiptu itd.

                                        Malo tego. Arabowie oficjalnie, publicznie obiecali w latach 40-tych
                                        Palestynczykom powstanie niepodleglej Palestyny. Czy mozesz mi powiedziec,
                                        gdzie byly ich obietnice, gdy Gaze Egipt inkorporowal do siebie, a
                                        Zachodni Brzeg Jordania inkorporowala do siebie? Gdzie te obietnice,
                                        gdy Gazanczycy zostali zamknieci w Gazie bez obywatelstwa, paszportu,
                                        prawa wjazdu nawet do Egiptu, prawa pracy, a przede wszystkim bez
                                        zadnych funduszy na polepszenie ich zycia w obozach? Przeciez to Egipt
                                        stworzyl obozy uchodzcow w Gazie, i nie pozwolil im na normalne zycie.
                                        Mowisz "w mysl rasistowskiego panstwa nie mozna Palestynczykom dac
                                        obywatelstwa" - a nie wiesz, albo swiadomie pomijasz to, ze to Egipcjanie,
                                        ICH BRACIA, pierwsi nie dali im obywatelstwa. Tylko ze nazwanie Egiptu
                                        panstwem rasistowskim nie pasuje do Twojej tezy...

                                        Roznica miedzy sytuacja Niemcow i Zydow jest kolosalna, z kilku powodow:
                                        - Niemcy JUZ mieli dla siebie duzy kraj. Zydzi nie mieli zadnego.
                                        - Niemcy na swoim terenie byli panami swojego losu. Zydzi wszedzie byli
                                        mordowani, zawsze byli tlamszona mniejszoscia,
                                        - ostatecznie, Zydzi znalezli sie w sytuacji takiej, w jakiej zaden
                                        narod w Europie, a moze na swiecie, sie nie znalazl: bez zadnej przyczyny
                                        w 3 lata wyrznieto w pien 5-6 milionow ludzi, co stanowi gdzies 80%
                                        europejskich Zydow. Jakikolwiek narod poddany tak ekstremalnemu doswiadczeniu
                                        zrobilby wszystko, zeby wrocic do swoich korzeni i utworzyc swoje panstwo,
                                        gdzie nikt by im tego nie robil.
                                        Dlatego sytuacji Zydow i Niemcow nie mozna porownywac, gdyz sa skrajnie
                                        inne.

                                        > Trzeba byc albo naiwnym, albo zlej woli aby twierdzic, ze tzw. rokowania
                                        > pokojowe do czegos doprowadza. Ponoc najpierw ma byc spokoj, ale wiadomo, ze
                                        > nie bedzie (jak byl to znalezli inna wymowke).....i kilka fanatykow ma trzymac
                                        > wszystko w ryzach???
                                        Canadol, to nie jest "kilku fanatykow"! Ocknij sie, terrorystyczna organizacja
                                        Hamas zostala normalnie wybrana w wyborach i wlasnie od roku rzadzi,
                                        wycofujac wszelkie umowy i postanowienia z Izraelem i zarzekajac sie, ze
                                        nie uzna istnienia Izraela! Niby Fatah to golabki, ale jego zbrojne ramie
                                        Brygady Al-Aksa tak samo urzadzaja wybuchy! To jest ogromna infrastruktura
                                        terroru, sam Arafat juz po porozumieniach w Oslo osobiscie odwiedzal domy
                                        mordercow-samobojcow lub wysylal ich rodzinom listy i gratulowal "meczenstwa"
                                        - ten Arafat, ktory dostal pokojowa nagrode Nobla.
                                        Jezeli jako Zyd wjedziesz samochodem do Gazy, zostaniesz momentalnie
                                        rozstrzelany - wiem to, chocby dlatego, ze znam osobiscie czlowieka,
                                        do ktorego strzelali. Jezeli jako Palestynczyk bedziesz sie sprzeciwial
                                        retoryce bojownikow, grozi ci rowniez lincz. Dlaczego jest tak, ze nie
                                        bylo ani jednej demonstracji Palestynczykow sprzeciwiajacej sie wysadzeniu
                                        autobusu z cywilami izraelskimi, lub dyskoteki, a z drugiej strony w
                                        Izraelu zawsze jakas grupa wyjdzie na ulice i nic jej nie zrobia?
                                        Dlaczego jest tak, ze izraelska organizacja praw czlowieka Btselem
                                        rowno gani Izrael i Palestynczykow za wszystkie akty przemocy, natomiast
                                        jezeli wejdziesz na dowolna strone internetowa organizacji palestynskiej,
                                        nie znajdziesz zadnej wzmianki sprzeciwu wobec masakr cywili izraelskich,
                                        choc to sa tak samo zbrodnie? Dlaczego jest tak, ze od ponad miesiaca Izrael
                                        trzyma sie rozejmu w Gazie, a z tejze Gazy wylecialo juz 50 qassamow?
                                        Wlasnie dlatego, ze to nie jest "kilku fanatykow", tylko duza czesc
                                        Palestynczykow zyje w wirtualnej rzeczywistosci, ktora im do lepetyn
                                        wkladaja mullowie w meczetach i gazety, w ktorych nie ma wolnosci slowa.

                                        > np Izrael przenigdy nie chce oddac wschodniej Jerozolimy, a Palestynczycy
                                        > ja miec musza
                                        Alez to jest nieprawda! Juz w Camp David i w Tabie strona izraelska
                                        proponowala oddanie niemal calej Wschodniej Jerozolimy Palestynczykom
                                        - mozesz to przeczytac w Wikipedii:
                                        en.wikipedia.org/wiki/Camp_David_2000_Summit#Jerusalem_and_the_Temple_Mount
                                        en.wikipedia.org/wiki/Taba_summit#Jerusalem
                                        Izraelczycy nie sa tacy zli, jak Ci sie wydaje - i mozna to wykazac.

                                        okej, uciekam bo zarywam prace. Pozdrawiam.
                                        en.wikipedia.org/wiki/Taba_summit#Jerusalem
                                        • canadol End Occupation now!!!! 05.01.07, 04:25
                                          Coraz to dziwniejsze argumenty, aby bronic agresora i okupanta.
                                          Czlowieku, przeciez Ukraina tez nigdy nie miala wlasnego panstwa. Czyz przez to
                                          miala byc ciagle podzielona miedzy Polska, a Rosja????? Nie, przeciwnie, tym
                                          bardziej im sie to panstwo i niepodleglosc nalezy.
                                          Powtarzam, panstwo zydowskie (Israela tez nigdy nie bylo) rozwialo sie prawie 2
                                          tys. lat temu. Od tego czasu wyroslo tam prawie 100 pokolen. Kiedy zaczal sie
                                          naplyw zydow-syjonistow (polowa XIX), zydow byla tam garstka i co wazne zyjaca
                                          w dobrej symbiozie z reszta (byli tam chrzescijanie i inni). Nagle przyszli
                                          kolonisci i zaczeli ich wypierac. Czy wyrazali na to zgode?????? Byli pod
                                          otomancami a pozniej pod anglikami. I oczywiscie jak umieli tak sie bronili i
                                          atakowali. Maja do tego swiete prawo, tak jak mieli Polacy czy inni.
                                          Fakt jest taki, ze kolonisci kupili tylko pare procent ziemi. Reszte zagrabili
                                          po wypedzeniu arabow (sami uciekli przed mordami).
                                          To samo sie stalo i dzieje po okupacji Zachodniego Brzegu. Czesc kupowali, a
                                          czesc zajmowali, bo to "panstwowe" (przeciez nigdy caly kraj nie jest
                                          podzielony na prywatne dzialki). Dziwne, ze chcesz, aby opuszczali ten teren.
                                          Przeciez to ich "ojczyzna", "ziemie historyczne". Maja tam niby groby (np.
                                          Davida) i troche wykopalisk. Wiec, gdzie Twoja logika????
                                          Ja nie widze zadnej roznicy - jest to taka sama kolonizacja jak ta wczesniejsza.
                                          Ale Ty chyba tez uwazasz, ze nie ma tam nawet aparheidu. Powinni sie nie
                                          burzyc, spokojnie zyc w upokorzeniu i sluzyc panu.............i czekac az im
                                          dadza " ich pokoj" (albo pokoj za ziemie......ha, ha, ha....tylko czyja).
                                          Czemu nie robili tego Polacy (tez byloby by im dobrze np. w pruskim zaborze).
                                          Doprawdy nie moga zrozumiec, ze jakikolwiek Polak moze bronic agressorow i
                                          okupantow. Moze, gdy ma pochodzenie, jak ten Warszawski, czy moze jakies
                                          religijne uprzedzenia (nie lubi "muslinow", a nie wie, ze kiedys 20%
                                          Palestynczykow bylo chrzescijanami). Predzej zaciemniony ta "szara" propaganda
                                          przez np. michnikowke, ktora to zrecznie przyrzadza strawe dla mas, obracajac
                                          sprawe do gory ogonem (to Palestynczycy agresorzy, banditen, terrorysci).

                                          Zycze zdrowia, bezstronnoci,logiki trzezwego spojrzenia.



                                          • kpix Re: End Occupation now!!!! 05.01.07, 12:49
                                            Kwestia prawa do tamtej ziemi jest centralnym punktem naszej rozmowy.
                                            Jezeli piszesz o Ukrainie, ze niepodleglosc jej sie nalezy, to zgadzam
                                            sie i w przelozeniu na region Palestyny oznacza to dokladnie tyle, ze
                                            po zakonczeniu mandatu niepodleglosc nalezy sie zarowno Palestynczykom,
                                            jak i Zydom, a nie tylko Palestynczykom.

                                            Dobrze, ze dotknales tego, ze Zydzi kupili tylko pare procent terenu.
                                            (nadal uzywasz slowa "kolonisci", chociaz juz Ci argumentowalem, dlaczego
                                            to slowo nie jest tu prawdziwe).
                                            To, ze "Zydzi kupili tylko pare procent" sugeruje, ze Arabowie posiadali
                                            ponad 90%. A to jest wlasnie nieprawda! Wiekszosc ziemi wcale nie byla
                                            arabska, tylko nalezala do panstwa ottomanskiego, a pozniej byla to panstwowa
                                            ziemia mandatu. Zeby uswiadomic Ci absurdalnosc sprawy, zwroc uwage na
                                            Negev: to jest lita pustynia i praktycznie nikt tam nie mieszkal, a
                                            przeciez Negev stanowi gdzies polowe terytorium Izraela wlasciwego!
                                            Z tego, co czytalem, ocenia sie, ze ziemia panstwowa to bylo co najmniej
                                            65-70% calej ziemi - a zatem Arabowie mogli posiadac moze 20% tego
                                            terenu. I to jest nie dziwne, zwazywszy na to, ze w tamtym czasie
                                            duza czesc Palestyny to byly nieuzytki.
                                            To nie koniec. Zydzi kupili tylko kilka procent ziemi nie dlatego, ze
                                            bylo male zainteresowanie. Kupili tylko tyle, ze Brytyjczycy wydali
                                            ustawe scisle zabraniajaca Zydom kupowac ziemie na, jak oceniam z
                                            obrazka ktory moge Ci przeskanowac (bo mam w ksiazce), 80-90% calej
                                            Palestyny! To nie dziwota, ze nie kupili wiecej.
                                            Na swiecie kolonizacja, Canadolu, wygladala tak, ze przyjezdzala do
                                            Konga grupa bialych, w zaden sposob niezwiazanych z ziemia Konga, i albo
                                            za kilka swiecidelek dostawala wielkie polacia ziemi, albo wyrzynala
                                            plemiona. Jezeli ktokolwiek robil jakies umowy, to dzicy ludzie nie
                                            potrafili ich przeczytac, a zeby sie podpisac stawiali krwia krzyzyk.
                                            Tymczasem w Palestynie arabowie sprzedajacy Zydom wlasne ziemie,
                                            doskonale wiedzieli co robia, za kawalki nieuzytkow stawiali ceny z kosmosu,
                                            na wszystko byly umowy w ramach ottomanskiego prawa, obie strony umialy
                                            czytac, a od strony historyczno-religijno-kulturowej byla to ojczyzna
                                            (i to jedyna ojczyzna Zydow) wiec po prostu nazywajac to "kolonizacja"
                                            falszujesz historie.

                                            > Powtarzam, panstwo zydowskie (Israela tez nigdy nie bylo) rozwialo sie
                                            > prawie 2 tys. lat temu.
                                            Przepraszam bardzo, czy uwazasz ze krolestwa Zydow to cos zupelnie innego
                                            jak Izrael? Przeciez to absurd - rozumujac w ten sposob, przed 1918 rokiem
                                            nigdy w dziejach nie istniala Polska - bo albo to bylo ksiestwo, albo
                                            krolestwo, albo unia polsko-litewska, ale nigdy nie byla to republika
                                            z prezydentem i stoma procentami Polakow uznanych za obywateli.
                                            Umowmy sie, ze jednak w krolestwach zydowskich mieszkali Zydzi, i ze
                                            Izrael jest krajem o profilu zydowskim. Nie tworzmy jakichs dziwactw.
                                            Co do rozwiania sie panstwa zydowskiego 2 tysiace lat temu. Moge powtorzyc
                                            jeszcze raz: panstwa palestynczykow nie bylo NIGDY, i rowniez nigdy,
                                            az do XX stulecia, Palestynczycy nie mieli czegos takiego jak wlasna
                                            odrebnosc: odrebna kultura, odrebna literatura, wlasna stolica, odrebny
                                            jezyk. A Zydzi mieli to wszystko i zachowali to przez 2 tysiace lat
                                            w formie niezmienionej. Tu nadal napisze, ze nie oznacza to brak praw
                                            Palestynczykow do panstwa, ale oznacza to tyle, ze Zydzi maja te prawa TEZ.
                                            Mowisz, ze Zydow byla garstka i nie przyjmujesz, ze przed XIX wiekiem
                                            bylo ich wiecej. Otoz to nie jest sztuczny argument! Spolecznosc zydowska
                                            w Palestynie spotkaly duze kataklizmy: glowny osrodek zydowski w Galilei,
                                            miasto Safed, mialo co najmniej 3 trzesienia ziemi, w ktorych wyginelo
                                            raz kilkadziesiat tysiecy ludzi, a raz po kilka tysiecy. Dodatkowo w XIX
                                            wieku Arabowie dokonali tam pogromu Zydow. Jezeli na poczatku XIX wieku
                                            okresla sie, ze w Palestynie w sumie bylo moze okolo 150 tysiecy ludzi,
                                            to oznacza to tyle, ze przed tymi kataklizmami procent Zydow byl znacznie,
                                            znacznie wiekszy niz 5%, i wcale nie opuscili dobrowolnie terenu, tylko
                                            zdarzyly im sie po prostu katastrofy. Wlasnie to mam na mysli mowiac,
                                            ze bierzesz tylko cyfre z polowy XIX wieku. Malo tego, nie jest za bardzo
                                            prawdziwy obraz, ze ta garstka Zydow zyla tam od 2000 lat, bo
                                            liczac tylko od renesansu byly fale imigracji Zydow: po wypedzeniu
                                            z Hiszpanii w 1492 r., oraz w czasach chasydyzmu w XVIII stuleciu,
                                            tyle ze duza czesc tych Zydow pogrzebaly wlasnie np. trzesienia ziemi.
                                            Dlatego poczatek przyjazdu Zydow w XIX wieku nie jest jakas niespodziewanym
                                            ekstrawaganckim pomyslem, ale byl ktoryms-tam z kolei powrotem do
                                            korzeni, tym razem w wyniku np. pogromow w Rosji. (Ciekawe, dlaczego
                                            tylu Zydow osiedlalo sie wlasnie w Palestynie...)
                                            Wiec tak, jak mowie od poczatku, uznanie tego, ze Zydzi maja jakiekolwiek
                                            prawa do chociazby malej czesci Palestyny sa clue naszej dyskusji. Wszystko
                                            w niej od tego zalezy. I mam nadzieje, ze naswietlilem Ci fakty (wszystkie
                                            sa do sprawdzenia w zrodlach, np. w Wikipedii), ktore powinny Ci dac nieco
                                            do myslenia, ze widzenie powrotu Zydow do Palestyny jako "cyniczny podboj
                                            kolonistow" jest jakos kompletnie nieprzystajace do bogactwa faktow,
                                            ktore temu przecza.

                                            "Zagrabienie po wypedzeniu Arabow" - czesciowo prawda, ale czesciowo
                                            nie. Arabowie nie zgodzili sie na zadna z propozycji podzialu Palestyny
                                            i w 1948 rozpoczeli wojne, ktorej celem bylo calkowite zniszczenie Zydow
                                            i czystka etniczna na nich. Zydzi wypedzajac ich w pozniejszych miesiacach
                                            zrobili mniej wiecej to, co Czesi i Polacy, wypedzajac Niemcow po wojnie.
                                            Poza tym, duza czesc Palestynczykow uciekla sama, wcale niewypedzona
                                            przez armie czy bojowki zydowskie. Istnieje wiele cytatow samych Arabow
                                            swiadczacych o tym, ze armie arabskie naklanialy Palestynczykow do czasowego
                                            opuszczenia domow, po to ze gdy Arabowie "wyczyszcza" obszar z Zydow,
                                            Palestynczycy wprowadza sie znowu i zajma rowniez domy Zydow. Ci Palestynczycy,
                                            ktorzy z tego skorzystali, uciekli na wlasna odpowiedzialnosc i nie mozna
                                            ich traktowac jako "wypedzonych". Innym powodem, dlaczego czesc Palestynczykow
                                            sama opuscila rejon bylo to, ze we wczesnych miesiacach 1948 roku wielu
                                            oficjeli palestynskich, najpewniej przeczuwajac wojne, uszlo ze swoich miast
                                            z rodzinami. Spowodowalo to to, ze zwykli Palestynczycy poczuli sie
                                            pozbawieni bezpieczenstwa: "przeciez skoro oficjele uciekaja, to wiedza co
                                            robia, wiec i my ucieknijmy". Tych ludzi rowniez nie mozna uznac za
                                            wypedzonych przez Zydow. Natomiast wiekszosc Palestynczykow uciekla juz
                                            w pozniejszych miesiacach 1948 roku - a to byl okres, gdy



                                            Teraz osadnicy na Zachodnim Brzegu. Moge tylko sie powtorzyc: poniewaz
                                            absolutnie popieram i uwazam za w pelni sprawiedliwe powstanie panstwa
                                            palestynskiego, ale na czesci tej ziemi, a nie na calosci, to konsekwentnie
                                            bylem i jestem przeciwko osadnictwu Zydow na tych ziemiach. Z tego
                                            prostego powodu, ze Zydzi JUZ MAJA swoje panstwo w Palestynie oraz
                                            ze osadnictwa zabrania im orawo miedzynarodowe, zgadzam sie z Toba w 100%,
                                            ze osadnictwo na Zachodnim Brzegu i w dawnej Gazie jest kolonizacja.
                                            Jednak poniewaz Izrael udowodnil, ze potrafi wycofac sie z zajetego
                                            terenu razem z osadnikami: z Synaju, dwa razy z Libanu (zauwaz, ze w
                                            tym roku po zajeciu Libanu, w poltora miesiaca sie wyniesli, tak jak od
                                            poczatku to mowili), z malych czesci Jordanii, oraz z Gazy, to po prostu
                                            uwazam, ze propozycje oddania Z.B wraz z wycofaniem osadnikow, ktore byly
                                            stawiane juz kilkukrotnie, nosza silne znamiona wiarygodnosci i mozna
                                            spokojnie zakladac sie o piwo, ze w koncu Izrael sie stamtad wycofa.
                                            (O co sie nie mozna zakladac w przypadku wielu miejsc na swiecie, jak
                                            Tybet, Czeczenia i niezliczone narody w Rosji, Kurdystan, poormianskie
                                            obszary Turcji, Maroko, algierscy berberowie itd.) Ale warunkiem jest
                                            gwarancja, ze po wycofaniu Palestynczycy uznaja Izrael i panstwo
                                            palestynskie bedzie bezwzglednie scigac terrorystow, zamiast ich sponsorowac.

                                            rowniez zy
                                            • canadol Gdzie logika?! 05.01.07, 19:28
                                              Po co ciagle zarzucasz, ze Palestynczycy nigdy nie mieli swego panstwa, a
                                              uznajesz, ze Ukraina ma slusznie do tego prawa, a w koncu zgadzasz sie na
                                              istnienie Palestynskiego panstwa rownolegle z Israelem (jak zreszta ja i prawie
                                              wszyscy). Po co wiec te glupie docinki, aby jak tylko mozna pograzyc sprawe
                                              palestynska?
                                              Powtarzarzam jeszce raz: kiedy zaczal sie znaczny naplyw osadnikow (czy
                                              kolonistow) byla tam mala garstka zydow (niech ci bedzie 5%). Jezeli niby im
                                              sie cos nalezalo to moze tylko te 5% landu. Ale to przeciez bzdura, aby od razu
                                              tworzyc panstwo, nie mieszkali oni przeciez na jednym terenie, byli rozproszeni
                                              (moze Niemcom teraz dac 2% polskiej ziemi?). Jest oczywiste, ze gdyby
                                              palestynczycy mieli niezawisle panstwo nigdy nie pozwolili by na nadmierny
                                              naplyw zydow. Przecie do Polski tez naplywali zydzi, kupowali ziemie, kamienice
                                              itp. i bylo ich nawet ponad 10% przed wojna. Co by bylo gdyby nagle zaczeli
                                              tworzyc wlasne panstwo...?????
                                              Kolonizacja jest kolonizacja: wypieranie rodzimej ludnosci, ktora zyla tam
                                              nieprzerwanie przez dziesiatki pokolen. Kazda kolonizacja ma inna specyfike. W
                                              tym przypadku jedynym niby argumentem jest ze tam byli 2 tys. latemu i maja
                                              troche wykopalisk. Jedynie to przywiazanie nacjonalistyczno-religijne. Jakie
                                              inne powody? Czy ktos z nich cos pamieta, posiada na papierze prawa do dzialki,
                                              wie gdzie konkretnie zyl jego pra-pra-pra.....Nie, nie, nie....duzo lepiej
                                              gdyby syjonisci sie osiedlili w niezamieszkalej czesci Ugandy jak proponowal
                                              ich zalozyciel. Nie byl chyba az takim altruista, a bal sie ze beda ich rznac -
                                              i mial racje - ile ich zginelo za ta utopie syjonistyczna????? (znam kilku
                                              ruskich, ktorzy sie przewineli przez Israel i spieprzyli jak mogli do Kanady)
                                              Kompletna bzdura, aby sobie roscic cos do czego po takim czasie(slowianie byli
                                              2 tys. lat temu na terenach dzisiejszego Berlina - nie zostawili wiele sladow,
                                              bo drzewo zbutwialo, a kamien trwa). Nawet gdy byli jacys tam zydzi to byla ich
                                              nikla ilosc i winni sie podporzadkowac wieszosci, a nie sciagac swoich, aby w
                                              koncu przewazyc.......
                                              Palestynczycy natomiast zyli tam jeszce niedawno, zostawili swe domy, ziemie i
                                              nie pozwala im sie nawet ich odwiedzic.
                                              Czyz nie rozumiesz, ze prosta zasada humanitarna to naprawiac i ulepszac, a nie
                                              doprowadzac do wiekszego gnoju? Ja wiem, ze arabowie, zydzi, chrzescijanie zyli
                                              tam w zgodzie dopoki nie przyszli syjonisci. Wiemy jakie to byly czasy -
                                              kolonizacja byla w modzie - nawet Polska marzyla o Madagaskarze.
                                              Czytalem wypowiedzi tzw.swiatlych i postepowych zydow i zgadzaja sie, ze Israel
                                              nie mial zadnego prawa miedzynarodowego ani moralnego, tylko prawo faktow. To
                                              zwykla historia podboju i oporu rodzimej ludnosci........
                                              Jak z tego wyjsc, aby przerwac ta niekonczaca sie tragedie ludzi. Polacy zyli
                                              pod niewola ponad 120 lat, ale teraz przeciez 21 w.!!!!!
                                              Nie wiem skad czerpiesz wiare, ze zydzi sie nagle wycofaja z Zachodniego
                                              Brzegu - ale kiedy i jakie fakty na potwierdzenie.
                                              Jak powiedzial kiedys Mosze Dajan (wtedy minister ds. palestynskich) w
                                              Knesecie: nie mamy zadnego rozwiazania dla palestynczykow - albo sie stad
                                              wyniosa, albo beda zyc jak psy!!! I to jest ich dotychczasowa polityka.
                                              Co im kto zrobi????? Jedyny skutek to presja miedzynarodowa, ktorej sie troche
                                              boja i troszczke ustepuja. Ale ile to ma trwac? Az sprowadza na tyle swych
                                              osadnikow????
                                              Przeciez bylo juz dziesiatki uchwal ONZ (Poska i wszystkie kraje - wyjatek
                                              tylko USA i Israel) o wycofanie sie za granice '67. Czemu jeszcze tego nie
                                              robia. Gdzie sankcje gospodarcze, itp. Oczywiscie, w przypadku Iranu od razu to
                                              zrobiono.
                                              Czlowieku, odpowiedz na te pytania terazniejszosci, a nie wyciagaj jakich
                                              szczegolikow z archaicznej historii.......probujac tlumaczyc syjonistow.
                                              Kiedy wypieprzaja?! Winni juz przedwczoraj......ale oni sobie dalej spokojnie
                                              buduja osady kolonistow, nawet teraz. Takie sa niestety fakty.

                                              • kpix Logika jest prosta jak drut 05.01.07, 21:25
                                                >Po co ciagle zarzucasz, ze Palestynczycy nigdy nie mieli swego panstwa, a
                                                >uznajesz, ze Ukraina ma slusznie do tego prawa, a w koncu zgadzasz sie na
                                                >istnienie Palestynskiego panstwa rownolegle z Israelem (jak zreszta ja i prawie
                                                >wszyscy). Po co wiec te glupie docinki, aby jak tylko mozna pograzyc sprawe
                                                >palestynska?

                                                Kompletnie nie rozumiesz. Ja nie ZARZUCAM Palestynczykom, ze nie mieli
                                                swojego panstwa i X razy juz pisalem, ze nieposiadanie panstwa w przeszlosci
                                                NIE oznacza braku praw do powstania panstwa w przyszlosci!

                                                Ja jedynie odpowiadam na Twoja argumentacje, p.t. "Zydzi juz od 2 tysiecy
                                                lat nie maja tam panstwa, ergo nie maja prawa do powstania Izraela" -
                                                wlasnie w tej argumentacji sam sobie przeczysz, bo przeciez Palestynczycy,
                                                jesli chodzi o istnienie panstwa w przeszlosci, sa w jeszcze gorszej pozycji
                                                niz Zydzi: nigdy panstwa nawet nie stworzyli. Jezeli wiec Palestynczycy
                                                nie stworzywszy nigdy panstwa, maja prawo do utworzenia go w Palestynie
                                                dzisiaj, to tym bardziej nieciaglosc panstwowosci zydowskiej nie jest
                                                argumentem PRZECIW zalozeniu panstwowosci dzisiaj. Nie wiem, jak mozna to
                                                jasniej napisac.

                                                > Jezeli niby im sie cos nalezalo to moze tylko te 5% landu. Ale to przeciez
                                                > bzdura, aby od razu tworzyc panstwo, nie mieszkali oni przeciez na jednym
                                                > terenie, byli rozproszeni (moze Niemcom teraz dac 2% polskiej ziemi?)
                                                Nie jest tak. Arabowie jako tacy mieli prywatnie moze 20-25 % ziemi Palestyny.
                                                Zydzi mieli prywatnie ok. 7% tej ziemi. Reszta to ziemia panstwowa - i to
                                                w wiekszosci taka ziemia, ktora byla totalnym nieuzytkiem - najlepszy przyklad
                                                to wlasnie Negev, lita pustynia, nic tam nie bylo. I wlasnie Zydzi jako polowe
                                                swojego panstwa dostali ten Negev! Przeciez to byl praktycznie no man's land!
                                                Co wiecej, Zydzi w 1938 roku zgadzali sie na panstwo o wielkosci jeszcze
                                                mniejszej, bo bez tego Negewu - tak jak Ci mowie, oni proponowali 10000 km2,
                                                zas komisja Peela proponowala 7000 km2. Natomiast Arabowie nie zezwalali im
                                                na nic, nawet na 1 km2! Gdyby chociaz kiedykolwiek usiedli do stolu, jestem
                                                pewien, ze wynegocjowaliby (Arabowie) jeszcze wiecej, niz ONZ proponowal -
                                                bo przeciez Arabowie sa mistrzami w targowaniu - tylko ze caly sek w tym, ze
                                                Arabowie nie chcieli Zydom dac NIC: null komma null! I o to sie tu rozchodzi.
                                                I nawet jezeli Zydzi mieli prywatnie te 7% ladu (bo na wiecej byl nalozony ban),
                                                to na tym 7% ladu bylo szescset tysiecy ludzi - zas na arabskiej czesci milion.
                                                Byly to wiec od strony populacji liczby porownywalne i naprawde mozna bylo
                                                Zydom odpalic te 10000 km2, wykazujac minimum czegokolwiek.

                                                > Jest oczywiste, ze gdyby palestynczycy mieli niezawisle panstwo nigdy nie
                                                > pozwolili by na nadmierny
                                                Ale wlasnie w tym pies pogrzebany, ze Palestynczycy nigdy nie mieli takiego
                                                panstwa, bo poczucie odrebnosci miedzy Palestynczykiem a Jordanczykiem czy
                                                Syryjczykiem, czy Egipcjaninem-Arabem bylo zadne, a co wiecej nacjonalizm
                                                Arabow obudzil sie dopiero pod koniec XIX wieku - wczesniej jakos nic im
                                                nie przeszkadzalo, ze mieszkali w panstwie rzadzonym przez Turkow.

                                                >nigdy nie pozwolili by na nadmierny naplyw zydow
                                                i wlasnie tak bylo, tylko ze nie pozwalali Palestynczycy, a swietnie wyreczali
                                                ich Brytyjczycy - od 1938 roku nalozyli kwoty ok. 30000 Zydow rocznie (liczbe
                                                podaje z glowy) i to tylko na 5 lat, a pozniej imigracja Zydow miala byc
                                                calkowicie zablokowana. I nie odwiesili tego nawet, gdy wiadomo juz bylo, co
                                                sie dzieje w Brzezince. Imigrujacy Zydzi byli albo trzymani w obozach na
                                                Cyprze, albo ich statki z portu w Hajfie byly odsylane hitlerowcom.
                                                Wlasnie dzieki dzialalnosci Brytyjczykow Zydzi posiadali 7% Ziemi i stanowili
                                                populacje tylko 600 tysiecy. Wez wreszcie pod uwage, ze dla Zydow uciekajacych
                                                tam z Europy byl to zazwyczaj ratunek od smierci, a nie cyniczna kolonizacja.

                                                >Kolonizacja jest kolonizacja: wypieranie rodzimej ludnosci, ktora zyla tam
                                                >nieprzerwanie przez dziesiatki pokolen.
                                                Canadolu, caly numer polega na tym, ze az do 1948 roku Zydzi nie wyparli
                                                stamtad pojedynczego Araba! Kupowali nieuzywane ziemie, zazwyczaj nieuzytki
                                                i zazwyczaj wlasnie od Arabow (bo Brytyjczycy byli niechetni im sprzedawac
                                                nawet te ziemie panstwowe, na ktore nie byl nalozony ban). Jezeli komus
                                                place za kawal nieurodzajnej ziemi dziesieciokrotnosc normalnej ceny, to nie
                                                wypieram go, tylko to jest wrecz dla niego lukratywny zysk!

                                                > W tym przypadku jedynym niby argumentem jest ze tam byli 2 tys. latemu i maja
                                                > troche wykopalisk.
                                                Wlasnie od kilku postow chce Ci pokazac, ze to falsz... Byli tam nieprzerwanie
                                                i przyjmij to do wiadomosci - sa na to setki dowodow! Moge Ci je wypisac
                                                jeszcze raz i podac wiecej faktow, albo cofniesz sie do poprzednego mojego postu.
                                                Uwaza sie, ze Zydzi stanowili mniejszosc dopiero od najazdu islamskiego,
                                                ale nigdy nie byla ich garstka - XIX wiek to byl lokalny niz np. z powodu
                                                kataklizmow typu plagi, trzesienia ziemi, tudziez masakry.

                                                > Jedynie to przywiazanie nacjonalistyczno-religijne.
                                                A jaki inny rodzaj przywiazania moze byc? Przeciez to naturalne dla kazdego
                                                narodu na swiecie.

                                                > Jakie inne powody?
                                                Alez bardzo proste: Zydzi zorientowali sie, ze wszedzie gdzie sa, sa albo
                                                dyskryminowani, albo po prostu mordowani. W koncu wyrznieto 90% europejskich
                                                Zydow. Czy to nie sa powody, zeby szukac przetrwania poprzez utworzenie
                                                wlasnego panstwa chocby na kawaleczku ziemi?

                                                > duzo lepiej gdyby syjonisci sie osiedlili w niezamieszkalej czesci Ugandy jak
                                                > proponowal ich zalozyciel.
                                                Zalozyciel rozwazal rozne mozliwosci, rowniez Argentyne, tylko ze zalozyciel
                                                nie jest guru. Zydzi chcieli wracac do swojej ojczyzny i osiadali tam poprzez
                                                zupelnie legalny zakup ziemi. Mieli 100% praw do tego. Ja nie mowie, ze
                                                po ludzku wielu Palestynczykom sie to moglo nie podobac (choc czesto Zydzi
                                                ich leczyli i dawali prace). Ale Zydzi osiedlili sie tam legalnie i uczciwie.

                                                >Czytalem wypowiedzi tzw.swiatlych i postepowych zydow i zgadzaja sie, ze Israel
                                                >nie mial zadnego prawa miedzynarodowego ani moralnego, tylko prawo faktow.
                                                Canadolu, to ze ktos jest "swiatly i postepowy" nie oznacza ze ma we wszystkim
                                                racje. Nawet Twoj Benny Morris po drugiej intifadzie zmienil o 180 stopni zdanie
                                                i uznal, ze Zydzi nie mieli wyboru: po prostu zobaczyl, czym jest dzikosc
                                                i kompletna nieracjonalnosc nienawisci Palestynczykow: mogli w 2000/1 roku
                                                utworzyc swoj kraj, bo Zydzi naprawde go im oferowali, ale Palestynczycy go
                                                nie wzieli. Akurat Zydzi sa od malego przyzwyczajani do krytykowania wszystkiego:
                                                przeciez nauka ich religii polega na tym, ze uczen z nauczycielem sie o cos
                                                sprzeczaja.
                                                Zydzi naleza do tej samej kultury, co ludzie Europy. A ilez to intelektualistow
                                                ze swiata zachodu popieralo ZSRR? Ilu intelektualistow hiszpanskich popieralo
                                                Fidela, a francuskich podniecalo sie socjalizmem w Polsce? Wsrod
                                                intelektualistow znajdziesz wiec cale zoo pogladow i ta sama sprawa dotyczy Zydow.

                                                A jesli chodzi o prawo miedzynarodowe, to wedlug prawa miedzynarodowego mandat
                                                brytyjski byl terytorium poosmanskim, bez statusu panstwa, i status ten czekal
                                                na wyklarowanie. Poniewaz zyli tam i Zydzi i Arabowie, to jedna z mozliwosci
                                                bylo powstanie 2 panstw. Nie widze w prawie miedzynarodowym cienia niezgodnosci
                                                z takim rozwiazaniem.

                                                >Czyz nie rozumiesz, ze prosta zasada humanitarna to naprawiac i ulepszac, a nie
                                                >doprowadzac do wiekszego gnoju?
                                                Ale czy nie widzisz, ze wysadzajac dyskoteki, autobusy, strzelajac z dachow
                                                do dzieci w kolyskach, Palestynczycy sami prowokuja druga strone? Przeciez
                                                nie bylo ani jednego okresu przez ostatnie 60 lat bez terroru palestynskiego...

                                                >ile ich zginelo za ta utopie syjonistyczna????? (znam kilku
                                                >ruskich, ktorzy sie przewineli przez Israel i spieprzyli jak mogli do Kanady)
                                                Ale ja bylem w Izraelu i rozmawialem z wieloma izraelczykami, ktore mowia cos
                                                przeciwnego: to jest takie miej
                                              • kpix Re: Gdzie logika?! 05.01.07, 21:26
                                                >ile ich zginelo za ta utopie syjonistyczna????? (znam kilku
                                                >ruskich, ktorzy sie przewineli przez Israel i spieprzyli jak mogli do Kanady)
                                                Ale ja bylem w Izraelu i rozmawialem z wieloma izraelczykami, ktore mowia cos
                                                przeciwnego: to jest takie miejsce z ktorego sie nie chce wyjezdzac! I ja sie
                                                pod tym podpisuje rekami i nogami: bylem juz 5 razy w krajach islamu i raz
                                                (w tym roku) w Izraelu. To jest jak ogien i woda! Wbrew temu, co sadzisz, to
                                                jest niesamowity kraj o znacznie wiekszej demokracji i wolnosci slowa, niz
                                                gdziekolwiek indziej na Bliskim Wschodzie! Nawet szef Al Dzaziry w wywiadzie
                                                niedawno stwierdzil, ze jedynym krajem w regionie, w ktorym nie mieli zadnych
                                                problemow z rejestracja stacji jest... Izrael. Jak mowi szef Al Dzaziry, to
                                                chyba o czyms swiadczy. Izrael to nie jest zadna utopia, a bardzo dobrze
                                                funkcjonujacy kraj, w ktorym wszystko dziala i wyglada zgrubsza jak Hiszpania
                                                czy Wlochy. Sprawa z Zachodnim Brzegiem jest zla, ale ja mowie od strony
                                                dzialania kraju, tego co widzi czlowiek jak tam wjezdza.

                                                >Palestynczycy natomiast zyli tam jeszce niedawno, zostawili swe domy, ziemie i
                                                >nie pozwala im sie nawet ich odwiedzic.
                                                Alez zgadzam sie, to jest wielka krzywda, ale nie mozna wypunktowywac jedynie
                                                tej krzywdy, bo ZARAZEM to samo Zydom z Bliskiego Wschodu zrobily takie kraje,
                                                jak Irak, Syria Egipt itd. Za pomoca ustaw rasistowskich wypchnieto ich do
                                                Izraela i zabrano im domy, ziemie i wszystko, co mieli na kontach. To samo,
                                                tylko mniej medialnie naglosnione. Dlatego, jak mowie, Arabowie stracili cnote.

                                                >Przeciez bylo juz dziesiatki uchwal ONZ (Poska i wszystkie kraje - wyjatek
                                                >tylko USA i Israel) o wycofanie sie za granice '67. Czemu jeszcze tego nie
                                                >robia.
                                                Dlatego ze zle je czytasz... Wez slynna rezolucje Rady Bezpieczenstwa ONZ nr 242
                                                z 1967 roku, do ktorej odwoluja sie kraje arabskie. Litera tej rezolucji
                                                NIE JEST bezwarunkowe wycofanie sie Zydow! Litera jest to, ze Izrael ma wycofac
                                                swoje wojska, ale JEDNOCZESNIE (i jest to tam czarno na bialym), jednoczesnie
                                                wszyscy maja wszystkich uznac. Sprawdz sobie w Wikipedii, jak nie wierzysz...
                                                I zobacz co bylo: gdy Egipt uznal Izrael, Izrael sie wycofal w calosci z
                                                terytorium Egiptu. Gdy Jordania uznala Izrael, Izrael wycofal sie z malych
                                                fragmentow ziemi, ktore zajal w wojnie 6-dniowej. Tymczasem z Palestynczykami
                                                bylo tak, ze zaczeto rozmowy w Oslo (ktore mialy w przyszlosci dac im panstwo)
                                                dokladnie wowczas, gdy Arafat zostal w koncu zmuszony do uznania istnienia Izraela.
                                                Tyle ze potrwalo to 45 lat - i dlatego negocjacie o Palestynie zaczely sie dopiero
                                                wtedy (w 1993 r.)

                                                > nie mamy zadnego rozwiazania dla palestynczykow - albo sie stad
                                                > wyniosa, albo beda zyc jak psy!!!
                                                Sorry, nie wierze, ze tak powiedzial. Czy mozesz sie czyms podeprzec?
                                                Po internecie kraza dziesiatki sfabrykowanych cytatow.

                                                >Nie wiem skad czerpiesz wiare, ze zydzi sie nagle wycofaja z Zachodniego
                                                >Brzegu - ale kiedy i jakie fakty na potwierdzenie.
                                                To jeszcze raz: z takich faktow, jak
                                                - pokojowe wycofanie sie z calego Synaju razem z osadami (i buldozery rozwalaly
                                                wowczas domy Zydow)
                                                - samodzielne wycofanie osadnikow z Gazy (znow, panstwo zwyciezylo
                                                demonstrantow/osadnikow) oraz z 4 osiedli na Zachodnim Brzegu (w tym
                                                z Hebronu, miasta gdzie spolecznosc zydowska zyla nieprzerwanie od dwudziestu
                                                wiekow)
                                                - samodzielne wycofanie sie Izraela z poludniowego Libanu w 2000 roku
                                                - dotrzymanie ustalen wycofania sie Izraela z poludniowego Libanu w poltora
                                                miesiaca po ustaniu dzialan wojennych.
                                                - propozycje ni mniej, ni wiecej, jak wycofania sie z Zachodniego Brzegu razem
                                                z osadnikami, skladane Palestynczykom przez strone izraelska w toku rokowan
                                                w Camp David w grudniu 2000 i styczniu 2001.
                                                - propozycje Olmerta z marca 2006 roku wycofania sie z 90% Zachodniego Brzegu
                                                NAWET JESLI Palestynczycy nie usiada do rokowan (tzw. "jednostronne wycofanie",
                                                bylo o tym wielokrotnie w gazetach)

                                                Dlatego moge smialo sie zakladac o piwo, ze do wycofania dojdzie. Jesli
                                                chcesz, moze to byc piwo toczone w Ramallah (moze przez internet mozna
                                                zamowic) :)

                                                >Czlowieku, odpowiedz na te pytania terazniejszosci, a nie wyciagaj jakich
                                                >szczegolikow z archaicznej historii.......probujac tlumaczyc syjonistow.
                                                Alez to nie sa szczegoliki! Sam zaczales swoj wywod od tego, ze nie maja praw
                                                do Izraela w ogole, ze nie bylo ich przez 2000 lat, ze wyrzucil ich Hadrian
                                                i ze jedyne to kilka murkow, i ze to byla kolonizacja - sam zmusiles mnie do
                                                tego, zebym Ci pokazal falsz tych tez... Jezeli o czyms piszesz, to nie dziw
                                                sie ze ja na to odpowiadam.

                                                Dobra, spadam bo mnie w domu przechrzcza, ze sie przyklejam do ekranu.
                                                W ogole wydaje mi sie, ze sie juz krecimy w kolko i powoli mozna by zwijac
                                                rozmowe

                                                Pozdrawiam.
                                                • canadol Koncz wasc wstydu oszczedz 06.01.07, 04:06
                                                  Ja sie zakladam o niejedno piwo, ze twoja stronniczosc spowodowana albo
                                                  pochodzeniem albo jakim religijnym zaslepieniem. Nie mozesz za nic wstawic sie
                                                  w skore palestynczyka. Ja nie mam zadnego interesu ani do tych ani tamtych.
                                                  Zydzi maja i mieli prawo do panstwa, ale nie kosztem innych.
                                                  Ziemie "panstwowe" naleza do panstwa a jak go nie ma chyba do wszystkich
                                                  zamieszkujacych (95% nie-zydow). Nie jest tak, ze mozna sobie kupic ziemie,
                                                  albo zasiedlic nieuzytki i powoli zakladac panstwo - czemu Polska nie pozwala
                                                  Niemcom na kupowanie ziemi na dawnych Prusach. Kanada, choc kraj
                                                  imigracyjny,tez ma odpowiednie limity, zeby niedopuscic do wielkiego zalewu np.
                                                  Sikhow.
                                                  Kolonizacja jest kolonizacja. Bialy czlowiek tez przyszedl do Ameryki i nie
                                                  pytal tubylcow, zajmowal "nieuzytki" i "ziemie panstwowa" a czasem jak tutaj w
                                                  poblizu placil kocami za dobre tereny. A jak byl opor to mordowal i przeganial.
                                                  Ocalalych zamykal - dawal male obozy koncentracyjne czyli rezerwaty.
                                                  To i nasza polska historia zaborow i okupacji - to sa podobienstwa co zrobil i
                                                  robi nadal Izrael z Palestynczykami.
                                                  Jak smiesz twierdzic, ze palestynczycy winni placic za Holocaust - np.
                                                  przyjmowac zydow z Cypru?????? I dlaczego akural palestynczycy maja placic za
                                                  krzywdy zydow w Algerii????? To tacy bracia jak my slowianie z jugolami (nie
                                                  mowiac o ruskich). To sa irracjonalne argumenty. Tak samo jak irracjonalne jest
                                                  odwolywanie sie do czasow z przed 2 tys. lat. Bo wykopaliska i garstka
                                                  swoich...a gdzie demokracja i wola wiekszosci????
                                                  Glupie szukanie wykretow: niby wg. rezolucji Izrael winnien wycofac tylko swoje
                                                  wojska. OK, niech wycofuje. I co? Kolonisci beda spieprzac tylko dym - przecie
                                                  teraz przypada w niektorych daleko wysunietych forpocztach 4 zolnierzy na 1
                                                  koloniste!!! To sa fakty i to jest sytuacja. Moj kolega byl tez z Israelu -
                                                  zyja jak pany, dostatek, kultura, spokoj. A czy byles w Gazie czy na Zachodnim
                                                  Brzegu - gnoj, nedza i ostrzeliwanie????? Owszem mozna zlozyc wine na
                                                  tych "smierdzacych arabow". Powinni byc zadowoleni, ze zarabiaja tego dolara na
                                                  godzine pracujac przy budowie pieknych domkow na Zachodnim Brzegu. Teraz.
                                                  Czy myslisz ze beda je samoistnie opuszcza burzac jutro spychaczami???

                                                  Szkoda slow............

                                                  Cytat z Dajana za znanym profesorem Harvardu Noama Chomskiego. Jest zydem, a
                                                  nawet synem rabina, ale napisal wiele o kolonizacji, okupacji i gnojeniu
                                                  palestynczykow. Ale to wiadomo, socjalista (czy lewak), a nie porzadny
                                                  syjonista...........


                                                  • kpix Dobra, darujmy sobie 06.01.07, 19:06
                                                    szkoda slow jest mi. Jest pewna kategoria ludzi, ktora mozna
                                                    bombardowac po glowie faktami, a i tak maja wbity schemat.
                                                    Tyle tego pisania o osiedleniu sie Zydow, ze nie jestes w stanie
                                                    nawet zobaczyc tej podstawowej roznicy miedzy kolonizacja
                                                    a powrotem. Strata czasu.
                                          • kpix ucielo mi ostatnia linijke postu: 05.01.07, 13:04

                                            rowniez zycze bezstronnosci i poglebienia optyki
            • canadol A czy byla kiedy Ukraina??? 01.01.07, 02:10
              Tym bardziej, ze jej "nigdy nie bylo", bo rozdzielona miedzy ruskimi a
              polskimi.....tym bardziej zasluguja na wlasne panstwo.
              Nawet twoj bush mowi, ze demokracja to jest to
              Wiec na danyn terenie (np. tzw. Zachodni Brzeg) urzadzasz plebiscyt.........
              Nie sadze, ze nawet trzeba, bo Palestynczkow tam przewaga( co z nimi zrobic?
              moze do gazu???!!! ...jak za Holocaustu?)
              Wiec, dobry czlowieku, najpierw po umysl do glowy.........
    • canadol Izraeski milczy???!!!!!! 01.01.07, 03:07
      Opisuje sytuacje patowa, ale jakie rozwiazanie???
      No, nie mozna w 21 w. Palestynczykow do gazu, wiec moze demokracyja, jak
      propaguuje wielki "humanista" Bush.
      Na danym terenie (np. tzw. Zachodni Brzeg) glosujemy - plebiscyt, a co?!
      No, tak , ale nie mozna, bo to by zagrazalo bezpieczenstwu sraela!!!
      Tak samo, jak przytarty do mury "profesor PNP" powiedzial: niewazne co , ale
      ruscy musza mie strefe buforowa (z Polski) przed NATO.
      A ja na to, ze g..no mnie to obchodzi.............
    • kapitalizm1 Re: Przemoc i polityka osiągnęły kres 01.01.07, 21:33
      canadol napisał:

      > Jak dlugo mozna grac w ciuciubabke?!
      > Jest oczywiste, ze kolonisci izraelscy nigdy nie popuszcza - nie chcieli
      > roznawiac z Arafatem to i nie chca rozmawiac Hamasem - szukaja tylko wykretow
      > i maja wszysko w d... bo co im kto zrobi.
      > Po stonie Palestynskiej oczywista flustracja, bo znikad pomocy i zadniej
      > nadziei - stad ekstremizm i szarpanie.........
      > Rozwaizanie proste. Strona zainteresowana Israel nie moze bys sedzia w
      > konflikcie. Przeciez pierwszy lepszy Trybunal Miedzynarodowy rozwiazalby ten
      > zasr.... konflikt w try-miga, a wojska ONZ czy tzw. kwartetu rozdzielily by
      > strony i bylby wiekuisty spokoj.
      > Ale srael nie chce przystac na na granice z '67, chce cala Jerozolime i dalej
      > kolonizowac...............a wszyscy sie boja usraela. Kropka.


      - to wg ciebie Polska tez powinna zwrocic terytorium Slaska, Wroclawia,
      Szczecina zagrabionego Niemcom po wojnie tylko dlatego, ze Niemcy w latach 60-
      tych tego zadaly?

      przeciez w 67r. araby zaatakowaly Izrael i przegraly ta wojne - Izrael zajal
      ich ziemi,

      w 39r niemcy zaatakowaly Polske i przegraly te wojne - Polska zajela ich ziemie,

      wniosek?

      lepiej nie zaczynac wojen.
      • yurek11111 A czemu w 1939 r "araby" nie zaatakowaly izraela? 02.01.07, 02:50
        > - to wg ciebie Polska tez powinna zwrocic terytorium Slaska, Wroclawia,
        > Szczecina zagrabionego Niemcom po wojnie tylko dlatego, ze Niemcy w latach 60-
        > tych tego zadaly?
        >
        > przeciez w 67r. araby zaatakowaly Izrael i przegraly ta wojne - Izrael zajal
        > ich ziemi,
        >
        Odpowiadasz na :
        kapitalizm1 napisał:


        <>.......................
        > w 39r niemcy zaatakowaly Polske i przegraly te wojne - Polska zajela ich
        ziemie
        > ,
        >
        > wniosek?
        >
        > lepiej nie zaczynac wojen.
        • kapitalizm1 Re: A czemu w 1939 r "araby" nie zaatakowaly izr 02.01.07, 07:26
          yurek11111 napisał:

          > > - to wg ciebie Polska tez powinna zwrocic terytorium Slaska, Wroclawia,
          > > Szczecina zagrabionego Niemcom po wojnie tylko dlatego, ze Niemcy w latac
          > h 60-
          > > tych tego zadaly?
          > >
          > > przeciez w 67r. araby zaatakowaly Izrael i przegraly ta wojne - Izrael za
          > jal
          > > ich ziemi,
          > >
          > Odpowiadasz na :
          > kapitalizm1 napisał:
          >
          >
          > <>.......................
          > > w 39r niemcy zaatakowaly Polske i przegraly te wojne - Polska zajela ich
          > ziemie
          > > ,
          > >
          > > wniosek?
          > >
          > > lepiej nie zaczynac wojen.


          ?????


          --------------------------------------------------------------------------------
          • yurek11111 Glupota nie ma kresu..., charakteryzuje sie ???:-) 02.01.07, 20:16
            Odpowiadasz na :
            kapitalizm1 napisał:

            <>"..............????"
            • canadol Co mowisz?! 03.01.07, 03:56
              Widze, ze nie bardzo jest z kim dyskutowac. Ci co to robia to przewaznie
              fanatycy, rasisci i ksenofoby.
              Milczaca wiekszosc ma to wszystko w d....Nie slucha nawet naszego wielkiego
              Papieza. Patrzy, zeby ciepelko i chlepce propagandowa papke......
        • canadol Bo go nie bylo 03.01.07, 04:02
        • jacek2235 W 1967r to Izrael zaatakował "araby", 03.01.07, 08:00
          W 1967r to Izrael zaatakował "araby", w przeciwnym razie byłby to pierwszy w
          historii przypadek że "napadnięty" zniszczył egipskiemu "agresorowi" całe
          wojskowe lotnictwo na ziemi.
          • kpix Jacek, to jest niewazny detal: 03.01.07, 10:25
            Jezeli 3 sasiednie armie okrazaja twoj kraj, w radiach krajow sasiednich
            od miesiaca jest nawolywanie do wojny i calkowitego zniszczenia twojego kraju,
            a statki tych krajow blokuja twoje statki na wodach miedzynarodowych,
            to co bys zrobil: czekalbys?
            To byla wojna wywolana przez Arabow, tylko ze Zydzi uprzedzili fakty na
            1-2 dni naprzod.
            • yurek11111 Nie bylbys kpix,jak bys nie znalazl ... :-)))))))) 03.01.07, 15:30
              ....."usprawiedliwienia" dla napasci Izraela , podobnie jak to robi Warszawski-
              Gebert...
              <>Majstersztyk-"> To byla wojna wywolana przez Arabow, tylko ze Zydzi
              uprzedzili fakty na
              > 1-2 dni naprzod."
              <>Podobnie bylo ostatnio z Libanem, Izrael "tylko" uprzedzil fakty,przeciez
              wiadomo ze Hezbollah by "napadl" na "panstwo zydowskie"...
              <> :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              **************************************************************************
              Odpowiadasz na :
              kpix napisał:

              > Jezeli 3 sasiednie armie okrazaja twoj kraj, w radiach krajow sasiednich
              > od miesiaca jest nawolywanie do wojny i calkowitego zniszczenia twojego kraju,
              > a statki tych krajow blokuja twoje statki na wodach miedzynarodowych,
              > to co bys zrobil: czekalbys?
              > To byla wojna wywolana przez Arabow, tylko ze Zydzi uprzedzili fakty na
              > 1-2 dni naprzod.



              • kpix Napasc Izraela? Bzdura! 03.01.07, 16:15
                Kilku ludzi wyciaga noze i grozi twoim zabojstwem, a ty do nich strzelasz.

                W takiej sytuacji Yurek uwaza, ze nalezy dac sie zabic.
                No comment.
                • yurek11111 Prawnie rzecz biorac w ...... 03.01.07, 19:04
                  ...CYWILIZOWANYM spoleczenstwie ,strzelajacy do TYLKO grozacych, bylby osadzony
                  na dozywocie lub nawet stryczek(przeciwnikom kary smierci proponuje wydac osad
                  na gwalciciela i morderce siedmiolatki).
                  <>A Tobie kpix, w "ferworze dyskusji" umknal malutki szczegolik,kto tu na kogo
                  napadl,panstwa arabskie na Izrael, czy Izrael zaatakowal pierwszy panstwa
                  arabskie w 1967r?
                  <>Jezeli zgodnie z faktami Izrael pierwszy zbombardowal lotniska egipskie,to
                  przyklad, strzelajacego wyprzedzajaco do grozacych nozami jest bez sensu, bo
                  ciezko jest grozic nozem zastrzelonemu... :-))))))))))))))))))
                  <>Now comment.
                  ********************************************************************************
                  Odpowiadasz na :
                  kpix napisał:

                  > Kilku ludzi wyciaga noze i grozi twoim zabojstwem, a ty do nich strzelasz.
                  >
                  > W takiej sytuacji Yurek uwaza, ze nalezy dac sie zabic.
                  > No comment.




                  • kpix chyba sie bawisz w slowa 03.01.07, 21:52
                    Wpierw przez lata Syria ostrzeliwala Izrael ze wzgorz Golan, w krajach
                    arabskich szalala propaganda nawolujaca do likwidacji Izraela, Nasser
                    wyrazal sie publicznie i otwarcie ze celem jest _likwidacja_ tego kraju,
                    Egipt zablokowal ciesnine tiranska, nakazal wycofanie sie wojsk ONZ
                    z Synaju, zmilitaryzowal Synaj i przysunal armie do granicy izraelskiej,
                    a pozniej Izrael "pierwszy" zbombardowal lotniska egipskie.

                    Dlatego Twoja paralela o grozeniu nozem zastrzelonemu jest nieprawdziwa.
                  • kapitalizm1 Re: Prawnie rzecz biorac w ...... 03.01.07, 22:58
                    yurek11111 napisał:

                    > ...CYWILIZOWANYM spoleczenstwie ,strzelajacy do TYLKO grozacych, bylby
                    osadzony
                    >
                    > na dozywocie lub nawet stryczek(przeciwnikom kary smierci proponuje wydac
                    osad
                    > na gwalciciela i morderce siedmiolatki).
                    > <>A Tobie kpix, w "ferworze dyskusji" umknal malutki szczegolik,kto tu
                    > na kogo
                    > napadl,panstwa arabskie na Izrael, czy Izrael zaatakowal pierwszy panstwa
                    > arabskie w 1967r?
                    > <>Jezeli zgodnie z faktami Izrael pierwszy zbombardowal lotniska egipsk
                    > ie,to
                    > przyklad, strzelajacego wyprzedzajaco do grozacych nozami jest bez sensu, bo
                    > ciezko jest grozic nozem zastrzelonemu... :-))))))))))))))))))
                    > <>Now comment.


                    - wszysko ci sie knoci,

                    grozba uzycia sily JEST uzyciem sily,

                    fakt z zycia: facet wchodzi do banku w Texasie (cywilizowany swiat) i oznajmia,
                    ze ma bron ale jej nie uzyje jak mu zostana wydane pieniadze - straznik
                    strzela, zabija bandyte i dostaje pochwale od wladz,

                    podobnie bylo z arabami, uzyli sily wobec Izraela i w odpowiedzi zostali
                    ukarani - nie ma tu nic niezwyklego,

                    w stosunkach miedzynarodowych wiarygodna (publicznie oglaszana) grozba uzycia
                    sily jest traktowana na rowni z wypowiedzeniem wojny,

                    araby nie tylko oglosily zniszczenie Izraela ale rowniez fizycznie porobily
                    przygotowania,

                    podobnie Hezbolla nie tylko grozil Izraelowi ale fizycznie zatakowal i nawet
                    porwal Izraelskich zolnierzy - byl to zbrojny akt wojenny Libanu przeciwko
                    Izraelowi,

                    moralnie Izrael byl zobowiazany do silowe odpowiedzi i kontrataku z cala moca
                    jaka ma do dyspozycji,

                    powtarz, Izrael mial OBOWIAZEK bezlitosnej odpowiedzi na ten atak, byl to
                    moralny obowiazek,

                    podobnie jak mezczyzna ma moralny obowiazek odpowiedziec sila (wlacznie z
                    zabiciem) na atak i porwanie wlasnej zony,

                    to sa podstawy moralnosci.

                    • yurek11111 Re: Prawnie rzecz biorac w ...... 04.01.07, 01:10
                      <>Tak,tak,tylko Palestynczycy nie maja obowiazku,tfu ,prawa nawet, bronic,
                      swojej ziemi, a jedynie pokornie oddac ja Izraelowi....
                      <>Kpix,kapitalizm ,obroncy Izraela ,zydowskiego pochodzenia(A wiec jak
                      najbardziej zainteresowani, a nie obiektywni),mozecie wskazac granice Izraela
                      na dzien dzisiejszy,te ktore "proklamuje" Izrael?
                      ********************************************************************************
                      Odpowiadasz na :
                      kapitalizm1 napisał :> grozba uzycia sily JEST uzyciem sily,
                      >
                      > fakt z zycia: facet wchodzi do banku w Texasie (cywilizowany swiat) i
                      oznajmia,
                      >
                      > ze ma bron ale jej nie uzyje jak mu zostana wydane pieniadze - straznik
                      > strzela, zabija bandyte i dostaje pochwale od wladz,

                      <>Mylisz napad z bronia w reku, z grozba uzycia sily i za to pochwaly odemnie
                      nie dostaniesz,co nie znaczy ze pochwaly w ogole nie dostaniesz...:-))))))))))))


                      • kapitalizm1 Re: Prawnie rzecz biorac w ...... 04.01.07, 23:48
                        yurek11111 napisał:

                        > <>Tak,tak,tylko Palestynczycy nie maja obowiazku,tfu ,prawa nawet, bron
                        > ic,
                        > swojej ziemi, a jedynie pokornie oddac ja Izraelowi....


                        - nie slyszalem nigdy o panstwie Palestyna, wiec nie wiem o jakiej ziemi mowisz,


                        > <>Kpix,kapitalizm ,obroncy Izraela ,zydowskiego pochodzenia(A wiec jak
                        > najbardziej zainteresowani, a nie obiektywni),mozecie wskazac granice Izraela
                        > na dzien dzisiejszy,te ktore "proklamuje" Izrael?
                        >
                        *******************************************************************************
                        > *
                        > Odpowiadasz na :
                        > kapitalizm1 napisał :> grozba uzycia sily JEST uzyciem sily,
                        > >
                        > > fakt z zycia: facet wchodzi do banku w Texasie (cywilizowany swiat) i
                        > oznajmia,
                        > >
                        > > ze ma bron ale jej nie uzyje jak mu zostana wydane pieniadze - straznik
                        > > strzela, zabija bandyte i dostaje pochwale od wladz,
                        >
                        > <>Mylisz napad z bronia w reku, z grozba uzycia sily i za to pochwaly o
                        > demnie
                        > nie dostaniesz,co nie znaczy ze pochwaly w ogole nie dostaniesz...:-)))


                        - ten bandyta nie mial zadnej broni, on tylko straszyl ze ma!

                        grozba uzycia sily JEST uzyciem sily,

                        Husajn wielokrotnie grozil zabiciem bylego Prezydetna USA, robil nawet
                        przygotowania - w nomenklaturze cywilizowanego swita to nazywa sie uzyl sile
                        przeciwko USA, podobnie jak atakowal US samoloty w 'no fly zone'

                        grozil, atakowal i pomagal terrorystom az sie doczekal stryczka.
    • jacek2235 Interesująca propozycja rozwiązania konfliktu 03.01.07, 07:55
      Interesująca propozycja rozwiązania konfliktu patrz
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070103/opinie_a_5.html
      • canadol Propozycja logiczna 06.01.07, 04:31
        A nie, ze Palestynczycy winni placic za Holocaust, jak wypisuja tu niektorzy
        przyjaciele syjonistow.
        A syjonizm jak nazizm: robic dobrze dla swoich (narodu czy rasy) kosztem
        gnojenia innych. Kiedys nawet potepiony przez ONZ (zniesli to po Oslo wierzac w
        dobre zamiary Israela).
        W dodatku, syjonizm to ruch religijno-fanatyczny. Uwaza, ze ta garstka jalowego
        piachu i kamieni to odwiecznie jego, nadana pzrez Boga..........
        • kapitalizm1 Re: Propozycja logiczna 06.01.07, 23:28
          canadol napisał:

          > A nie, ze Palestynczycy winni placic za Holocaust, jak wypisuja tu niektorzy
          > przyjaciele syjonistow.
          > A syjonizm jak nazizm: robic dobrze dla swoich (narodu czy rasy) kosztem
          > gnojenia innych. Kiedys nawet potepiony przez ONZ (zniesli to po Oslo wierzac
          w
          >
          > dobre zamiary Israela).
          > W dodatku, syjonizm to ruch religijno-fanatyczny. Uwaza, ze ta garstka
          jalowego
          >
          > piachu i kamieni to odwiecznie jego, nadana pzrez Boga..........

          - no ale przeciez nigdy nie bylo zadnego panstwa pod nazwa Palestyna, byly to
          plemiona mieszkajace glownie w Jordani i innych arabskich krajach i dalej tam
          chyba moga i powinni mieszkac,

          gdyby araby nie zaczynaly i przegraly wojny w '67r z nowopowstalym Izraelu toby
          nie stracili ziem i nie byloby problemu,

          tak jak bylo ze slazakami, gdyby Niemcy nie zaczynali wojny z Polska i jej
          przegraly, toby nie stracili swych ziem i wiekszosc slazakow zylaby w Niemczech,

          araby jak niemcy musza zapomniec o straconych ziemiach i po ludzku traktowac
          swych obywateli (w tym palestynow), tak jak Niemcy wkoncu sie pogodzili i juz
          nie zadaja zwrotu Slaska.
    • ben.huur prawda o potwornych zbordniach Izraela 07.01.07, 00:07
      wobec Palestynczykow i Amerykanow spod piora wybitnegio pisarza ameryanskiego
      zydowskiego pochodzenia.

      www.atlasbooks.com/clarity/b0030.htm
      • kapitalizm1 Re: prawda o potwornych zbordniach Izraela 07.01.07, 04:13
        ben.huur napisał:

        > wobec Palestynczykow i Amerykanow spod piora wybitnegio pisarza ameryanskiego
        > zydowskiego pochodzenia.
        >
        > www.atlasbooks.com/clarity/b0030.htm

        - gdyby Niemcy po wojnie mordowali polakow wysadzajac sie w kawiarniach na
        Slasku i polacy by odpowiedzieli brutalnym lapaniem niemieckich oprychow, swiat
        tez by pewnie mowil o zbrodniach polakow,

        dobrze, ze niemcy nie robili tego co palestyny, a mogli - byli przeciez
        pokrzywdzonymi.
        • ben.huur Re: prawda o potwornych zbordniach Izraela 07.01.07, 15:11
          celowo falszujesz i przedstawiasz ludobojcow jako ofiary zgodnie ze starym
          zydowskim trickiem. W tym konflikcie to Palestynczycy sa ofiarami,na ktorych
          izraelscy oprawcy dokonuja holokaustu na oczach calego swiata.
          • kpix Re: prawda o potwornych zbordniach Izraela 07.01.07, 17:51
            celowo falszujesz fakty, przedstawiajac konflikt izraelsko-arabski
            uzywajac zafalszowanych slow-kluczy "holokaust", "oprawcy", "ludobojcy".
            Opamietaj sie narwany czlowieku, troche zwiazku miedzy slowami a faktami!
            Gdzie ten "holokaust"? Przez cale 60 lat istnienia Izraela nie zginelo
            wiecej Palestynczykow, co przez pol ostatniego roku w Iraku albo przez
            jeden rok wojny czeczenskiej, albo jeden rok wojny w Darfurze!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka