Dodaj do ulubionych

Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum

28.12.06, 19:33
Nagana to bardziej się należy rodzicom tych młodych zwyrodnialców.
Obserwuj wątek
    • uu1 Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 19:52
      Nic z tego nie rozumiem.
      • plmlp Nie za bardzo wiadomo, co tam się stało. Jedni mów 28.12.06, 20:59
        ią ze gwałt, inni ze końskie zaloty kilku klasowych przygłupów. A rodzice faktycznie powinni beknąć.
        • uu1 Re: Nie za bardzo wiadomo, co tam się stało. Jedn 28.12.06, 21:16
          Pomysł z naganą dla nauczycielki odbiera mi wiarę w ludzką przyzwoitość. I
          jeszcze ta zaszczuta rodzina denatki. :(
          • plmlp Re: Nie za bardzo wiadomo, co tam się stało. Jedn 28.12.06, 22:40
            Nie przesadzaj. Kobieta wyszła prosząc nauczyciela z sąsiedniej klasy o nadzór.
            To się zdarza codziennie w setkach szkół.
            • uu1 Re: Nie za bardzo wiadomo, co tam się stało. Jedn 28.12.06, 23:23
              Chodzi mi przyzwoitość tych, którzy tej nagany n i e s ł u s z n i e udzielili.
              • wypierdalaj2 Re: Nie za bardzo wiadomo, co tam się stało. Jedn 29.12.06, 01:08
                Nagana to zbyt mało. Ona przez niedopełnienie obowiązków przyczyniła się do
                śmierci uczennicy. Wydalenie z zawodu byłoby odpowiednią karą.
                • manhu Re: Nie za bardzo wiadomo, co tam się stało. Jedn 29.12.06, 14:55
                  Jesteś chory tak jak twój nick!

                  2 posty na twoim durnym jest samo sedno, to że nauczyciele wychodzą to norma-tak jak zwalnianie ucznia wcześniej do domu (czasami). Twoją alternatywą jest zamordyzm-miałem takie nauczycielki i były skrajnie nienawidzone przez uczniów.
                • krwawy.zenek Re: Nie za bardzo wiadomo, co tam się stało. Jedn 29.12.06, 16:14
                  Odpowiednią kara byłoby wydalenie ciebie z forum.
          • gadaczka Re: Nie za bardzo wiadomo, co tam się stało. Jedn 29.12.06, 00:22
            Bardzo Pani wspolczuje Pani Profesor. Na pewno sama Pani ma wyrzuty sumienia.
            Znam bardzo dobrze szkolne realia i wiem ile jest sytuacji , w ktorych
            nauczyciel musi na chwile wyjsc z sali szkolnej przeciez, a nie oddzialu
            psychiatrycznego. Prosze trzymac sie jakos. Podobno czas leczy rany.
            Wszystkiego dobrego.
    • tom1003 Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 19:53
      De facto oznacza to, że osoby w wieku 14 lat nie są zdolne do normalnego
      zachowania, potrzebują w każdej chwili dozoru i nie powinny przebywać nigdzie
      bez opieki.
    • szszymek Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 20:00
      ...jak dla mnie to jest jakaś bzdura i szukanie kozłów ofiarnych, gdy ja
      chodziłem do szkoły (raptem kilka lat temu, czy to podstawowej, czy też liceum)
      i nauczyciel wychodził (np po dziennik)lub nie przychodził ;-] to nikt jakoś w
      tym problemu nie widział, bo i nie uskutecznialiśmy jakiś ekscesów, owszem
      bywało głośno i wesoło, ale do pewnych granic...a szkoła też jakaś
      super-elitarna nie była, żadnej złotej, super-grzecznej młodzieży...

      osobiście uważam że metody wychowawcze naszych rodziców były o niebo lepsze, co
      z tego że nauczyciel legalnie tłukł uczniów linijką po rękach, miał przynajmniej
      zasłużony posłuch i szacunek, nikt się wówczas jakoś temu nie sprzeciwiał...
      a teraz sobie prawa ucznia wymyślili...śmiech na sali...ot co...gdzie nie możesz
      na, za przeproszeniem, gó..arza źle spojrzeć, bo porąbani rodzice zaraz do
      kuratorium lecą...

      pzdr. wszystkich sprzed reformy edukacji ;-]
      • lavojtek Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 20:07
        Dziwie sie ze nie poleciala na przyslowiowy "zbity pysk". Przypominam ze ci
        zwyrodnialcy nakrecili 20 minutowy film na telefonie co oznacza ze nauczycielka
        byla nieobecna prawie pol lekcji. Szkola to miejsce pracy dla nauczyciela a
        przerwy wyznaczaja dzwonki. Gdzie byla ta pani jak wydarzyla sie ta tragedia?
        Powinna byc w klasie i prowadzic lekcje/pracowac!!!
        • krwawy.zenek Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 20:55
          lavojtek napisał:

          > Dziwie sie ze nie poleciala na przyslowiowy "zbity pysk".

          Za wykonanie polecenia dyrektora?
          • rita75 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 21:21

            > Za wykonanie polecenia dyrektora?

            dlatego absurdem bylo ukaranie tej kobiety... ale ktos musial zostac ukarany,
            kiedy lud zadny krwi.
            • krwawy.zenek Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 21:22
              Choćby nie wiadomo jak surowo zostali potraktowani ci czterej - i tak dla
              większości forumowiczów to będzie "za mało".
              • lambert77 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 02.01.07, 15:06
                spalić szkołę a teren pogorzeliska posypać solą :)... nagana dla nauczycielki
                to jakieś nieporozumienie. Codziennie ludziom zdarza się wypełniać polecenia
                przełożonych, które nijak mają się do zasad i prawa. Ale dlaczego mają być
                karani wykonujący a nie zlecający.
    • xxx52 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 20:03
      Nagana dla nauczycielki
      • gieroy_asfalta Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 03.01.07, 18:53
        gdyby dostała polecenie od dyrektora aby paradować z gołym tyłkiem, to też by
        wykonała?
        miał obowiązek nie wykonywać polecenia niezgodnego z przepisami.
    • irini Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 20:05
      O ile dobrze zrozumiałam, to polonistka opuściła klasę na wyraźne polecenie
      pana dyrektora. Może ktoś rozstrzygnie, kogo powinna była posłuchać: czy
      dyrektora, który jest jej przełożonym, czy też własnego sumienia i przepisów,
      które mówią, że nie wolno zostawiać klasy bez opieki. Dopiero wtedy można się
      zastanawiać nad naganą.
      • asia_i_p Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 20:37
        Miała prawo, a nawet obowiązek, odmówić wykonania polecenia niezgodnego z
        przepisami. Ale (sama jestem nauczycielką), nie wiem, czy zdobyłabym się na
        odwagę. Zwłaszcza, że to nie jest pytanie "Wyjdzie pani?" i moja
        odpowiedź "Nie" i potem ewentualnie przykre konsekwencje odmowy, tylko długie
        namawiania i "Niech pani nie będzie dziwna, co się może stać ..." itd, itp,
        człowiek wychodzi na dziwadło. Teraz już na pewno odmówiłabym w takiej sytuacji
        i miałabym argumenty, ale rok temu, dwa lata temu...
    • malgoska_k gdyby to moja corka byla,to spuscilabym gowniarzom 28.12.06, 20:08
      taki wpieprz,ze do konca zycia by przeklinali dzien w ktorym sie urodzili
      • shithead Re: gdyby to moja corka byla,to spuscilabym gowni 28.12.06, 21:59
        malgoska_k napisała:

        > taki wpieprz,ze do konca zycia by przeklinali dzien w ktorym sie urodzili
        Przyjalbym takie zamowienie.Do konca zycia mieli by pewna jazde na wozkach
        inwalidzkich i po jednym jaju i to zmiazdzonym.
    • maruda.r Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 20:09

      Nauczycielka podczas lekcji opuściła klasę, co wykorzystało kilku uczniów
      napastując swą koleżankę, która następnego dnia popełniła samobójstwo.

      ***********************************

      Kto zostałby ukarany, gdyby rzecz działa się na przerwie? Woźny?

      Ta kara wpisuje się w formułę pokazówki.

    • uburama Czy polonistka to taki ktoś co truje uczniów 28.12.06, 20:10
      polonem?
    • rita75 Dlaczego, bo wypelnila polecenie sluzbowe? 28.12.06, 20:24

      Koziol ofiarny musi byc!
    • aga1a Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 20:29
      Też uczę w szkole i uważam, że nagana ta to przysłowiowe szukanie kozła
      ofiarnego. Fakt - wyszła z klasy, ale przecież nie na piwo czy też na papierosa.
      A co - może miała odmówić panu dyr???? Przepisy przepisami a życie jest życiem
      i takie sytuacje, że nauczyciel wychodzi z klasy mogą czasem mieć miejsce, tym
      bardziej że to nie były dzieci w kl "0" których nie można zostawić samych ani
      na sek. (bo są jeszcze małe!!!). A co by było, gdyby nauczycielka zasłabła,
      musiała wyjść do toalety, zemdlała za drzwiami,itp ??? to co?? bachory mają
      się wyzarzynać??? bo nikt ich nie trzyma za rękę?? w domu też ojciec z matką
      przez 24 godziny na dobę ich pilnują bo inaczej zagryzają się wzajemnie??
      Szkoła to miejsce dla dzieci NORMALNYCH - bandyci i zboczeńcy powinni przebywać
      tam gdzie nie zrobią sobie i innym krzywdy - kryminał albo pokój bez klamek.
    • nessie-jp Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 20:33
      Przecież chyba nie wyszła na piwo? Wyszła wezwana przez dyrektora, o ile
      pamiętam. Spróbowałaby nie przyjść!

      Poza tym, doprawdy nie rozumiem, dlaczego młodzieży nastoletniej nie można
      zostawić ani na chwilę bez nadzoru. Czy to małpy w zoo albo 2-latkowie? Chyba
      można oczekiwać, że rodzice - nim poślą dziecko do szkoły - wpoją mu podstawowe
      zasady współżycia społecznego? Inaczej bowiem takich młodych ludzi trzeba będzie
      w końcu umieścić pod stałym nadzorem - od początku do końca ich życia. W drodze
      do szkoły, w drodze do domu - odprowadzać powinien chyba nauczyciel? Pilnować w
      autobusie, w pociągu, na wakacjach... W pracy i na emeryturze też nadzorować.

      Ironizuję, ale denerwuje mnie to szukanie kozłów ofiarnych.
      • mg2005 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 29.12.06, 10:45
        nessie-jp napisała:

        > Poza tym, doprawdy nie rozumiem, dlaczego młodzieży nastoletniej nie można
        > zostawić ani na chwilę bez nadzoru. Czy to małpy w zoo albo 2-latkowie? Chyba
        > można oczekiwać, że rodzice - nim poślą dziecko do szkoły - wpoją mu
        podstawowe
        > zasady współżycia społecznego? Inaczej bowiem takich młodych ludzi trzeba
        będzi
        > e
        > w końcu umieścić pod stałym nadzorem - od początku do końca ich życia. W
        drodze
        > do szkoły, w drodze do domu - odprowadzać powinien chyba nauczyciel? Pilnować
        w
        > autobusie, w pociągu, na wakacjach...


        Otóż to !
    • baja39 Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 20:34
      Żal mi tej polonistki: wyszła z klasy i dostała naganę. Gdyby przeciwstawiła się
      dyrektorowi i została w sali- też dostałaby naganę. Myślę, że ona nigdy już nie
      wyjdzie z klasy podczas zajęć, a ta tragedia zostanie w niej do końca jej drogi
      zawodowej i życia.
    • neiden polska sprawiedliwosc 28.12.06, 20:34
      przyklad polskiej logiki; znalezc kozla ofiarnego,przestepcoom dac trzy
      miesiace przerwy w ich dzialalnosci,nastepnie gropa chorych psychicznie
      psychologow bedzie szukala odpowiedzi na pytanie dlaczego tak sie stalo.i po
      kilku latach dyskutowania na ten temat dojda do wniosku ze winna byla
      nauczycielka.pozatym co robi rodzina dziewczyny -siedza cicho i przepraszaja
      za "klopot".
      • mg2005 neiden - niepolak ?... 29.12.06, 10:48
        neiden napisał:

        > przyklad polskiej logiki;

        Jeśli 'polskiej' to także twojej ?...))
        A co ma do tego 'polska logika' ?
        Ona jest ceniona w świecie nauki...
    • anwb Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 21:01
      Minister, ktory odwolal policjantow z posterunku aby dostarczyli hamburgery,
      spotkal sie ze wskazowka. Ciekawe czy w tym czasie kogos na dworcu wroclawskim
      nie zamordowali. Prawo i sprawiedliwosc.
    • dzakarta Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 21:37
      Proszę o autorytatywną odpowiedź, co ma zrobić nauczyciel(-ka), który prowadzą
      lekcję musi PILNIE wyjść do toalety.
      Uczniom to też się przecież zdarza. Może szanowni członkowie tej komisji w
      tego typu przpypadkach walą poprostu w gacie, a może mają poprostu wyobraźnię
      muła?
    • pies_na_lewizne to byla tragedia, polonistka ozlem ofiarnym? 28.12.06, 21:51
      to byla okropna tragedia, ale kara dla polonistki jest za ostra, nie powinno
      sie z niej robic kozla ofiarnego. polonistka nie wiedziala jakie beda
      konsekwencje jej kilkunasto-minutowej nieobecnosci w klasie.

      to jest naprawde smutna sytuacja, dla rodiciow i rodzenstwa Ani, dla uczniow
      tej klasy i reszty uczniow szkoly i ich roszicow, dla tej biednej polonistki,
      dla reszty nauczycieli, dla calej lokalnej splecznosci.

      dla spraawcow molestwania to tez tragedia jak i dla ich rodzicow i rodzenstwa.
      ale nad sprawcami nie tyle trzeba sie litowac co ich resocjalizowac.
      a jesli ich rodziny sa dysfunkcyjne, to je tez trzeba resocjalizowac.

      No i koniecznie trzeba wyniesc wnioski z tej tragedii. Trzeba zmienic caly ten
      nasz system edukacujny z systemu "robta co chceta" na system cechowany
      przez "odpowiedzialnosc, obowiazki, praca, partnerstwo, szacunek dla siebie,
      dla innych, dla splecznosci i dla karju". dobrze ze MEN natychmiast zareagowal
      i przyspieszyl swoje prace nad juz przygotowywana reforma.

      trzeba stworzyc taki system edukacji gdzie po prostu bedzie to nie do
      pomyslenia aby sie ktos mial zachowc tak jak ci sprawcy molestowania.
    • jvenables14 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 21:59
      W tej sprawie mamy same kozły ofiarne:
      1.Dyrektor - Roman napadł na niego nie wiadomo z jakiego powodu
      2.Nauczycielka - wiadomo, że musi czasem wyjść, a uczniom to wcale nie
      przeszkadza.
      3.5 gimnazjalistów poupychanych w zakładach przez psychiczną słabość jakiejś
      Ani, która nagle wyrosła na narodową bohaterkę. Możliwe, że przesadzili w
      zabawie, ale bez przesady. U mnie w gim też się różne rzeczy dzieją, ale nikt
      nie robi afery na całą Polskę. Gdyby ją sami powiesili albo zadźgali nozami to
      co innego, a tak to mamy zwykła pokazówe i medialne jeki niekonczace sie od
      miesiecy, które sa niczym nieuzasadnione.
      • shithead [...] 28.12.06, 22:08
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • jvenables14 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 22:17
          Jeśli ktoś tu nie ma szacunku to ty prostaku. Szkoda mi ich, bo to moi
          rówieśnicy i prześladuje sie ich z powodu nagonki jaką rozpętano w zwiazku z
          gimnazjami. W gim jest normalnie, zdarzają sie rozne perwy, ale nie wierze, że
          za mlodu byliscie tacy swieci. Kazdy rodzic mowi o sobie jak o swietoszku, a
          czasem jak wujkowie w swieta wspominaja mlodosc to sie okazuje, ze takie
          odstawiali melanże, że dzisiaj jest pełna kultura. W Gdańsku nic sie wielkiego
          na tej lekcji nie stało, wszystko to przerysowane przez fakt brednie. Ze swojej
          strony nie bardzo w to wierze. A wiekszosc i tak skrecila z tej sprawy beke.
      • michal_powolny1 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 22:47
        Na logikę to w rodzinie ofiary muiała być patologia skoro nie raczyła ona
        powidzieć rodzicom o tym co stało się w szkole. Rodzice chyba zdają sobie z
        tego sprawę. Napiętnowo młodych sprawców ,połamano ich życiorysy, "politycy"
        i "dziennikarze" wycierali sobie ich dramatem mordy. Oni zapłacili już
        podwójnie i nie wiadomo czy nie będą płacić przez lata. Dla ludu zrobiono
        igrzyska i ukarano upakarzając dyrektora gimnazjum i tą nieszczęsną
        nauzycielkę. I wszystko z powodu błędów wychowawczych rodziców jednej
        dziewczynki.
        • jvenables14 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 22:52
          Wreszcie ktoś kto logicznie myśli. Brawo. Myslalem o petycji w obronie tych
          kolesi, ale boje sie reakcji nauczycieli ze szkoły.
        • mg2005 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 29.12.06, 10:54
          michal_powolny1 napisał:

          > Na logikę to w rodzinie ofiary muiała być patologia skoro nie raczyła ona
          > powidzieć rodzicom o tym co stało się w szkole.

          To inna sprawa...


          > Napiętnowo młodych sprawców ,połamano ich życiorysy,

          Chyba żartujesz ?!?!... Za to co zrobili należy ich wykastrować.

          > I wszystko z powodu błędów wychowawczych rodziców jednej
          > dziewczynki.

          Zapomniałeś o rodzicach sprawców ?...
      • critic Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 23:24
        > 2.Nauczycielka - wiadomo, że musi czasem wyjść, a uczniom to wcale nie
        > przeszkadza.

        Dla twojej wiadomości: nauczycielowi nie wolno zostawić uczniów samych podczas
        lekcji; jeśli coś się stanie podczas jego nieobecności to odpowiada za to
        osobiście. To nie jest żaden kozioł ofiarny, kobietka i tak może mówić o szczęściu.

        > 3.5 gimnazjalistów poupychanych w zakładach przez psychiczną słabość jakiejś
        > Ani, która nagle wyrosła na narodową bohaterkę. Możliwe, że przesadzili w
        > zabawie, ale bez przesady.

        To dla ciebie była zabawa? Oglądałeś nakręcony przez te "biedne dzieciaki" film?
        Tak? To polecam porównać z następującym zapisem:

        "Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw
        człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest
        obowiązkiem władz publicznych." (Art.30 Rozdz. II Konstytucji RP).

        Ci gimnazjaliści złamali prawo i za to poniosą karę. Uważanie tego typu zachowań
        za "nieco przesadzoną zabawę" jest co najmniej nie na miejscu.

        • jvenables14 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 23:31
          > Dla twojej wiadomości: nauczycielowi nie wolno zostawić uczniów samych podczas
          > lekcji; jeśli coś się stanie podczas jego nieobecności to odpowiada za to
          > osobiście. To nie jest żaden kozioł ofiarny, kobietka i tak może mówić o
          szczęściu.

          Wiem, ale to nie jest stosowane. Po prostu nie da się tego stosować w 100%.
          Szczególnie, gdy ma sie 100 innych zadan do wykonania (apel) i nie wiadomo
          kiedy to zrobic. Po lekcjach odpada, bo uczniowie też chcą isć do domu.
          Konflikt tragiczny jak nic.

          > To dla ciebie była zabawa? Oglądałeś nakręcony przez te "biedne dzieciaki"
          film
          > ?

          A ty widziałeś ten film? Ot, po prostu głupi wybryk jakich wiele. Mieli pecha ,
          bo trafili na histeryczkę Werterówne, która wziela to troche zbyt do siebie.
          Wiekszosc dziewczyn by to olała, wiedząc, że jest to jedynie durny żart.
          Zreszta nawet jej kolezanki mowily, ze z poczatku sie smiala.
          A ty widziałeś ten film?
          • critic Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 29.12.06, 14:07
            > A ty widziałeś ten film? Ot, po prostu głupi wybryk jakich wiele.

            I to jest właśnie główna przyczyna tego, że coraz częściej dochodzi do tego typu
            tragedii: postępujące zbydlęcenie młodzieży, na które niestety jest społeczne
            przyzwolenie - co widać po wypowiedziach takich jak powyższa.

            Tak na marginesie: przestań ciągle utrzymywać, że był to tylko głupi wybryk.
            Naruszanie godności drugiej osoby to żaden głupi wybryk - jest to naruszenie
            prawa, o czym ci gimnazjaliści dobitnie się przekonali. Szkoda tylko że doszło
            przy tym do tragedii. Wszystkie twoje wypowiedzi sprawiają wrażenie nieudolnej
            próby przerzucenia odpowiedzialności z oprawcy na ofiarę - postępowanie co
            najmniej niesmaczne (czyżby jakiś kolega oskarżonych?).
            • jvenables14 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 29.12.06, 16:07
              > I to jest właśnie główna przyczyna tego, że coraz częściej dochodzi do tego
              typ
              > u
              > tragedii: postępujące zbydlęcenie młodzieży, na które niestety jest społeczne
              > przyzwolenie - co widać po wypowiedziach takich jak powyższa.

              Sam się zbydlęcasz. To mnie właśnie irytuje, ciągła gadanina o złej młodziezy i
              o tym, że młodzież to banda bezmyślnych gnojków. Zaraz po tej sprawie z Gdańska
              to forum mało nie pękło od takich komentarzy. A to zwykła bzdura. Po prostu na
              okres gimnazjum przypada trudny wiek, szczególnie dla chłopaków o czym mówią
              zresztą sami nauczyciele.
              Słuchałem niedawno w świeta jako sobie wujkowie wspominali swoje wybryki z
              ostatnich klas podstawowki i pierwszych licka, ze byly rozne melanze, byly
              solówki gdzies za szkołą i probowanie roznych rzeczy. To normalne, a pokolenie
              moich rodzicow, a nawet ludzie co sa dopiero na studiach robia z nas nie wiem
              jakich zwyroli, a siebie przedstawiają jako cudowną młodziez pelna cnot i
              samych zalet. Dlatego bronie tych kolesi, bo raz, że to moi rowiesnicy, a dwa
              czuje ze padli po czesci ofiara nagonki i przez dziewczyne, ktora podobno juz
              wczesniej miala rozne bicia muszą teraz siedziec w jakimś zakladzie.

              > Tak na marginesie: przestań ciągle utrzymywać, że był to tylko głupi wybryk.
              > Naruszanie godności drugiej osoby to żaden głupi wybryk - jest to naruszenie
              > prawa, o czym ci gimnazjaliści dobitnie się przekonali. Szkoda tylko że doszło
              > przy tym do tragedii. Wszystkie twoje wypowiedzi sprawiają wrażenie nieudolnej
              > próby przerzucenia odpowiedzialności z oprawcy na ofiarę - postępowanie co
              > najmniej niesmaczne (czyżby jakiś kolega oskarżonych?).

              Bo to był głupi wybryk tylko że rozdmuchano go do rangi gwaltu zbiorowego. I to
              była tylko kropla , która przelala czare jej wcześniejszych problemow. Nie
              zabila sie, bo się z nia zabawiali, ale dlatego, że w ogole miala cos nie tak
              ze sobą, ze swoimi rodzicami, a i klasa jej nie lubiła. Pewnie dlatego nikt jej
              nie bronił. Mało kto broni ofiary.
              A z tych chlopaków zrobiono kozly ofiarne, bo wszyscy bali sie pomyslec nawet,
              ze jej problemy byly glebsze niz macanka w klasie.
              Pzdr

              • critic Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 30.12.06, 12:53
                > Bo to był głupi wybryk tylko że rozdmuchano go do rangi gwaltu zbiorowego. I to
                >
                > była tylko kropla , która przelala czare jej wcześniejszych problemow. Nie
                > zabila sie, bo się z nia zabawiali, ale dlatego, że w ogole miala cos nie tak
                > ze sobą, ze swoimi rodzicami, a i klasa jej nie lubiła. Pewnie dlatego nikt jej
                >
                > nie bronił. Mało kto broni ofiary.
                > A z tych chlopaków zrobiono kozly ofiarne, bo wszyscy bali sie pomyslec nawet,
                > ze jej problemy byly glebsze niz macanka w klasie.

                To ma być rzekomo usprawiedliwienie dla winowajców? Pięknie.

                Dokładnie potwierdzasz moje wcześniejsze słowa. To że nikt "nie lubił ofiary"
                zdecydowanie nie usprawiedliwia tego co się stało. Rozumiem że jeśli ktoś cię
                nie lubi to ma pełne przyzwolenie aby cię zgwałcić, nakręcić to i umieścić w
                Internecie. Oczywiście rozumiejąc oprawców podasz adres tej strony?
                • jvenables14 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 30.12.06, 15:24
                  > To ma być rzekomo usprawiedliwienie dla winowajców? Pięknie.

                  To jest jakieś usprawiedliwienie. W kazdym razie ranga czynu nie jest taka jak
                  sie probuje ludziom wmowic. Powinni dostać kuratora i nara.

                  > Dokładnie potwierdzasz moje wcześniejsze słowa. To że nikt "nie lubił ofiary"
                  > zdecydowanie nie usprawiedliwia tego co się stało. Rozumiem że jeśli ktoś cię
                  > nie lubi to ma pełne przyzwolenie aby cię zgwałcić, nakręcić to i umieścić w
                  > Internecie. Oczywiście rozumiejąc oprawców podasz adres tej strony

                  Nie była lubiana dlatego klasa jej nie pomogła, a nie chodziło mi o to, że
                  można sie nad nia pastwić. Chcialem tylko wskazac, że to byl jeden z jej
                  problemow, a tych problemow bylo naprawde wiele. I dlatego nie wolno oskarzac
                  tych kolesi o jej smierc. To moglo jej dac tylko impuls do czegos co juz dawno
                  planowala. Co innego gdyby ja serio zgwalcili, ale tego nie bylo.
                  • critic Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 30.12.06, 17:20
                    Jak na razie to nikt ich nie oskarża o śmierci - jedynie o molestowanie i
                    naruszenie nietykalności cielesnej i wizerunku (co wynika z konstytucji, o czym
                    już pisałem). Jeśli, jak uważasz, dało jej to "impuls do czegos co juz dawno
                    planowala" to może im zostać postawiony dodatkowo zarzut nieumyślnego
                    spowodowania śmierci.

                    To że ona mogła mieć jakieś problemy w żaden sposób nie usprawiedliwia takiego
                    zachowania ani upokarzania przed całą klasą - i nie ma tu znaczenia, czy była
                    lubiana, czy nie - takich rzeczy się po prostu nie robi; a skoro wyszło to na
                    jaw, to tym bardziej musai zostać ukarane (bo to jest właśnie główny problem -
                    dziciakom w tym wieku wydaje się że są bezkarni i mogą wszystko - np.
                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3821638.html - to tak a propos
                    "zbydlęcenia").
                    • jvenables14 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 30.12.06, 17:41
                      > Jak na razie to nikt ich nie oskarża o śmierci - jedynie o molestowanie i
                      > naruszenie nietykalności cielesnej i wizerunku (co wynika z konstytucji, o
                      czym
                      > już pisałem). Jeśli, jak uważasz, dało jej to "impuls do czegos co juz dawno
                      > planowala" to może im zostać postawiony dodatkowo zarzut nieumyślnego
                      > spowodowania śmierci.

                      W takim razie kara powinna być skromna, bo ciężar zarzutów moim zdaniem jest
                      niewielki. Przecież to nie było jakieś straszne molestowanie, a raczej
                      odegranie scenki przed klasą, nic więcej.

                      > To że ona mogła mieć jakieś problemy w żaden sposób nie usprawiedliwia takiego
                      > zachowania ani upokarzania przed całą klasą - i nie ma tu znaczenia, czy była
                      > lubiana, czy nie - takich rzeczy się po prostu nie robi; a skoro wyszło to na
                      > jaw, to tym bardziej musai zostać ukarane

                      No tak, kurator i ewentualne przeniesienie kazdego do innej szkoły i mysle, że
                      by wystarczyło. Poprawczak to jednak zbyt wiele.

                      > jaw, to tym bardziej musai zostać ukarane (bo to jest właśnie główny
                      problem -
                      > dziciakom w tym wieku wydaje się że są bezkarni i mogą wszystko - np.
                      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3821638.html
                      - to tak a propos
                      > "zbydlęcenia").

                      Z ta petardą głupi żart, ale żeby robić z tego newsa na pierwszą stronę...
                      Kobiecie sie nic nie stało, pewnie petarda była niewielka. Nie wiem czy sprawa
                      jest warta gadania.
                      • jaslon i to jest problem :((( 30.12.06, 20:04
                        > Przecież to nie było jakieś straszne molestowanie, a raczej
                        > odegranie scenki przed klasą, nic więcej.


                        > Z ta petardą głupi żart, ale żeby robić z tego newsa na pierwszą stronę...
                        > Kobiecie sie nic nie stało, pewnie petarda była niewielka. Nie wiem czy
                        sprawa
                        > jest warta gadania.



                        Całkowite niezrozumienie, że ocena wagi jakiegoś czynu, to nie "widzimisię"
                        moje, czy sprawcy. Dodatkowo brak współczucia i zrozumienia sytuacji ofiary i
                        pełna identyfikacja ze stroną agresywną. Takie pokolenie wychowali nasi
                        współobywatele. Jak to się stało? Kto za to odpowiada?
                        Jestem pewien (PEWIEN!!!), że moje dzieci tak nie rozumują, tak nie postępują,
                        takiego postępowania nie aprobują.
                        Co nie zmienia faktu, że spotykam się z podobnym chamstwem na co dzień. Czy
                        można z tego jakość rozsądnie wyjść? Zapewne potrzebna jest intensyfikacja
                        pracy wychowawczej z młodzieżą. Dużo ciekawych zajęć dodatkowych po lekcjach,
                        odbudowa klubów sportowych. Ale czy znajdziemy wychowawców, którzy potrafią
                        kształtować właściwe postawy? Czy wychowawcami zostaną ludzie sami patrzący na
                        świat z takiej perspektywy jak ci ww. chłopcy, dla których jedyną wartością
                        jest fizyczna przewaga i dominacja? Z drugiej strony mamy Giertycha i jego
                        pomysły.

                        Czarno to widzę.
                        • jvenables14 Re: i to jest problem :((( 30.12.06, 22:07
                          > Całkowite niezrozumienie, że ocena wagi jakiegoś czynu, to nie "widzimisię"
                          > moje, czy sprawcy. Dodatkowo brak współczucia i zrozumienia sytuacji ofiary i
                          > pełna identyfikacja ze stroną agresywną. Takie pokolenie wychowali nasi
                          > współobywatele. Jak to się stało? Kto za to odpowiada?

                          Ja ofiarom bardzo wspolczuje, ale media robią z igły widły. A wszystko na fali
                          nagonki na mlodych.

                          Czy wychowawcami zostaną ludzie sami patrzący na
                          > świat z takiej perspektywy jak ci ww. chłopcy, dla których jedyną wartością
                          > jest fizyczna przewaga i dominacja?

                          Niekoniecznie fizyczna. Nie trzeba byc koksem, żeby mieć szacunek w grupie
                          rowiesniczej. Trzeba byc w porzadku i to wystarcza.
                          • tinga1 Twoje współczucie widać na kilometr!! 31.12.06, 13:06
                            (tak nawiasem mówiąc to była ironia, gdybyś tego też nie zrozumiał, tak jak nie
                            rozumiesz powagi tych zdarzeń!!!) "odegranie scenki", "głupi żart"?!? Dziecko
                            drogie - bo z treści wypowiedzi wnioskuję, ze za dorosły to Ty nie jesteś - to
                            się fachowo nazywa przestępstwa lub wykroczenia i jest karalne. A to co Ty
                            wyprawiasz niektórzy prokuratorzy zakwalifikowaliby do podżegania.
                            Na nowy rok życzę Ci aby Twoi koledzy z podórka zrobili Ci "głupi żart"
                            wkładając petardę w tyłek i "odegrali scenkę" jak wylatujesz w powietrze z gołym
                            przyrodzeniem - zobaczymy jak wtedy to ocenisz!
                            • jvenables14 Re: Twoje współczucie widać na kilometr!! 31.12.06, 14:35
                              Ja wcale nie twierdze, ze jestem jakis dorosly, ale staram sie zrozumieć ich
                              intencje. Bo to byl glupi zart oni nie mysleli o konsekwencjach, dzialali pod
                              wplywem chwili, a teraz robi sie z nich zbrodniarzy z premedytacją. To samo z
                              tymi od petardy, pewnie wrzucili ta najtansza i sie nic nie stalo. A koledzy z
                              podworka to porzadna wiara, wiec sie bac nie musze. Raczej sami cos odstawimy.
                              Wspolczuje ofiarom, ale bez przesady.
                              A tobie zycze obiektywizmu.
                              • tinga1 nie mysleli o konsekwencjach... 31.12.06, 17:25
                                Dziecko drogie! Po raz kolejny widzę, że czytanie ze zrozumieniem to nie jest
                                Twoją mocną stroną. Tak jak rozumienie trudniejszych wyrazów np. obiektywizm.
                                Rzecz właśnie w tym, że Twoi koledzy nie myśleli o konsewkwencjach - tudzież
                                (uwaga znowu trudnie słówko) o odpowiedzialności. Więc teraz poniosą
                                konsekwencje swojego postępowania. Proste. I tak powinno być za każdym razem,
                                kiedy bezmózga banda coś tak głupiego wymyśla "Raczej sami cos odstawimy." - to
                                skarbie jest groźba karalna i jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 4.
                                A w przypadku młodocianych karą pobytu w ośrodku wychowawczym do pełnoletności +
                                nadzór kuratora do 21 roku życia, bez możliwości wykreślenia z akt.
                                "Wspolczuje ofiarom, ale bez przesady" - dziecko - nic nie zdziałam na to, że
                                najwidoczniej rodzicom nie starcza możliwości wychowawczych na uświadomienie
                                Tobie, co jest dobre a co złe. Ale zapamiętaj na przyszłość: nikt, ale to nikt
                                nie ma prawa znęcać się, bić, okradać czy w jakikolwiek sposób robić krzywdy
                                innym. Nikomu. Przepisz to i powtórz 1000 razy. Może zapamiętasz. Kolegom z
                                podwórka tez polecam.
                                • jvenables14 Re: nie mysleli o konsekwencjach... 31.12.06, 17:33
                                  Dziecko drogie! Po raz kolejny widzę, że czytanie ze zrozumieniem to nie jest
                                  > Twoją mocną stroną. Tak jak rozumienie trudniejszych wyrazów np. obiektywizm.
                                  > Rzecz właśnie w tym, że Twoi koledzy nie myśleli o konsewkwencjach - tudzież
                                  > (uwaga znowu trudnie słówko) o odpowiedzialności. Więc teraz poniosą
                                  > konsekwencje swojego postępowania. Proste.

                                  Nie koledzy, bo zadnego nie znam, rowiesnik to co innego. Nie mysleli, bo sa
                                  jeszcze mlodzi i popelniają błedy, a wy wszyscy myslicie tylko o tym, zeby sie
                                  nad nimi za to pastwić.

                                  tak powinno być za każdym razem,
                                  > kiedy bezmózga banda coś tak głupiego wymyśla "Raczej sami cos odstawimy." -
                                  to
                                  > skarbie jest groźba karalna i jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat
                                  4

                                  Napisalem tak, bo nikt nie jest doskonaly, nam sie tez zdarzaja czasem jakies
                                  wybryki dla smiechu. A ty pewnie jestes po prawie, bo zamiast myslec sypiesz
                                  paragrafami.

                                  > A w przypadku młodocianych karą pobytu w ośrodku wychowawczym do
                                  pełnoletności
                                  > +
                                  > nadzór kuratora do 21 roku życia, bez możliwości wykreślenia z akt.
                                  > "Wspolczuje ofiarom, ale bez przesady" - dziecko - nic nie zdziałam na to, że
                                  > najwidoczniej rodzicom nie starcza możliwości wychowawczych na uświadomienie
                                  > Tobie, co jest dobre a co złe. Ale zapamiętaj na przyszłość: nikt, ale to nikt
                                  > nie ma prawa znęcać się, bić, okradać czy w jakikolwiek sposób robić krzywdy
                                  > innym. Nikomu. Przepisz to i powtórz 1000 razy. Może zapamiętasz. Kolegom z
                                  > podwórka tez polecam.

                                  My to doskonale wiemy, ale swiat taki nie jest. To jest jak z ewolucją. Slabszy
                                  odpada.
                                  • tinga1 My to doskonale wiemy, 31.12.06, 17:44
                                    To w takim razie drogi"rówieśniku" zapamiętaj prawo do błędów młodości nie
                                    zawiera prawa do robienia krzywdy innym!! To po pierwsze.
                                    Po drugie skoro "My to doskonale wiemy, ale swiat taki nie jest." i jesteście
                                    tacy mądrzy, to dlaczego popełniacie błędy, hę? Szwankuje wyciąganie wniosków?
                                    "A ty pewnie jestes po prawie, bo zamiast myslec sypiesz
                                    paragrafami". Rozumiem, że "myślenie" w Twoim rozumieniu to zgoda na to,że
                                    chłopcy są niewinni jak anioły, świat się na nich uwziął a wszytskiemu winna
                                    Ania W. Jak to dobrze, że jako "słabsza" odpadła... Ręce opadają. Nie szastaj
                                    ewolucją, bo i tak trafisz na silniejszego, jak będziesz stał w kolejce po
                                    zasiłek... Bo myślenie, odpowiedzialność i rozumienie to jednak nie jest Twoja
                                    mocna strona. Współczuję rodzicom klęski wychowawczej.
                                    Żegnam.
                                    • jvenables14 Re: My to doskonale wiemy, 31.12.06, 17:57
                                      Bo myślenie, odpowiedzialność i rozumienie to jednak nie jest Twoja
                                      > mocna strona. Współczuję rodzicom klęski wychowawczej.

                                      A ty jesteś wyjątkowo niemiła.
                      • critic Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 31.12.06, 12:52
                        > W takim razie kara powinna być skromna, bo ciężar zarzutów moim zdaniem jest
                        > niewielki. Przecież to nie było jakieś straszne molestowanie, a raczej
                        > odegranie scenki przed klasą, nic więcej.

                        > Z ta petardą głupi żart, ale żeby robić z tego newsa na pierwszą stronę...
                        > Kobiecie sie nic nie stało, pewnie petarda była niewielka. Nie wiem czy sprawa
                        > jest warta gadania.

                        No tak, powoli przestaję się dziwić, że takie rzeczy zdarzają się coraz
                        częściej. Skoro takie jest podejście naszej "złotej młodzieży"...

                        Czy to w ogóle widzisz jakie bzdury wypisujesz? Gdyby tobie wsadzili petardę w
                        d*pę i ją zdetonowali też twierdziłbyś że to tylko głupi żart i że nie warto tym
                        gadać? Jesteś po prostu żałosny.
                        • jvenables14 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 31.12.06, 14:38
                          Sam jestes zalosny, nastepny obronca Ani Werter, ktora jedyne co chciala zrobic
                          to zwrocic na siebie uwage. Pewnie liczyla ze ja odratuja i bedzie zżynać
                          bohaterke. Glupio zrobila , a przez nia ci kolesie maja przerabane. A wy razem
                          ze wszystkimi pismakami robicie nagonke na wszystkich mlodych. Dajcie se na
                          wstrzymanie , bo to juz meczace. Teraz każdy glupi wybryk woła wedlug was o
                          pomste do nieba i wszystkich byscie zamykali.
                          • critic Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 31.12.06, 17:35
                            > nastepny obronca Ani Werter, ktora jedyne co chciala zrobic
                            >
                            > to zwrocic na siebie uwage. Pewnie liczyla ze ja odratuja i bedzie zżynać
                            > bohaterke.

                            To wg ciebie gdyby się nie powiesiła to wszystko byłoby w porządku? Dziecko,
                            tobą powinien się zająć co najmniej psycholog (jeśli nie psychiatra).

                            > Glupio zrobila , a przez nia ci kolesie maja przerabane.

                            "Przerąbane" mają tylko i wyłącznie przez swoją własną głupotę. Ciężko na to
                            zapracowali i teraz zostaną za to ukarani. Sami są sobie winni - mogli trochę
                            pomyśleć (ale jak widać myślenie boli i to nie tylko ich).

                            > Teraz każdy glupi wybryk woła wedlug was o
                            > pomste do nieba i wszystkich byscie zamykali.

                            O czym ty bredzisz? Karę wymierza się jedynie za ściśle określone czyny - choćby
                            jak w przypadku Ani naruszenie godności i nietykalności osobistej (których
                            ochrona jest zapisana w -trudne słowo- konstytucji) a także podejrzenie
                            nieumyślnego spowodowania śmierci. Inny przykład to narażenie zdrowia i życia,
                            jak to miało miejsce w przypadku kobiety, której smarkacz wrzucił petardę do
                            kaptura.

                            P.S. Z wszystkich twoich postów wyłania się mentalność podwórkowego dresiarza -
                            tylko współczuć rodzicom.
                            • jvenables14 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 31.12.06, 18:02
                              > To wg ciebie gdyby się nie powiesiła to wszystko byłoby w porządku? Dziecko,
                              > tobą powinien się zająć co najmniej psycholog (jeśli nie psychiatra).

                              Mogla to zalatwic inaczej. Np. porozmawiac z kimś. Czemu tego nie zrobiła?
                              Każdy normalny człowiek by najpierw z kims pogadał.

                              > "Przerąbane" mają tylko i wyłącznie przez swoją własną głupotę. Ciężko na to
                              > zapracowali i teraz zostaną za to ukarani. Sami są sobie winni - mogli trochę
                              > pomyśleć (ale jak widać myślenie boli i to nie tylko ich).

                              Daruj sobie takie sugestie. Za durny wybryk, za 20 minut smiechu, chcesz ich
                              wsadzac na 7 lat do poprawczaka? Przeciez to bez sensu.

                              > O czym ty bredzisz? Karę wymierza się jedynie za ściśle określone czyny -
                              choćb
                              > y
                              > jak w przypadku Ani naruszenie godności i nietykalności osobistej (których
                              > ochrona jest zapisana w -trudne słowo- konstytucji) a także podejrzenie
                              > nieumyślnego spowodowania śmierci. Inny przykład to narażenie zdrowia i życia,
                              > jak to miało miejsce w przypadku kobiety, której smarkacz wrzucił petardę do
                              > kaptura.

                              Nie pisz do mnie jak do debila. Znam słowo konstytucja, są nawet trudniejsze w
                              wymowie np. konstytuanta itp. A jesli prawo jest tak durne jak mowisz to
                              znaczy, ze zyjemy w panstwie policyjnym, gdzie kazdy powinien chodzic na smyczy.

                              > P.S. Z wszystkich twoich postów wyłania się mentalność podwórkowego
                              dresiarza -
                              > tylko współczuć rodzicom

                              Nie ma czego.
                              • critic Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 02.01.07, 14:45
                                > Mogla to zalatwic inaczej. Np. porozmawiac z kimś. Czemu tego nie zrobiła?
                                > Każdy normalny człowiek by najpierw z kims pogadał.

                                Osoba popełniająca samobójstwo rzadko ma ochotę rozmawiać z kimkolwiek - a już
                                tym bardziej jeśli została w ohydny sposób poniżona.

                                > Daruj sobie takie sugestie. Za durny wybryk, za 20 minut smiechu, chcesz ich
                                > wsadzac na 7 lat do poprawczaka? Przeciez to bez sensu.

                                To przykre, że nie docierają do ciebie oczywistości. 20 minut śmiechu? No jasne.
                                Według ciebie pewnie wystarczyłoby pogrozić palcem, powiedzieć "niedobre
                                chłopaki" i po sprawie?

                                > A jesli prawo jest tak durne jak mowisz to
                                > znaczy, ze zyjemy w panstwie policyjnym, gdzie kazdy powinien chodzic na smyczy

                                W którym niby miejscu powiedziałem że prawo jest durne? Wyjaśniłem ci tylko
                                (dużymi literami), że tego typu wyskoki to nie są "niewinne wybryki" tylko czyny
                                za które grożą konsekwencje. Fakt, że to do ciebie nie dociera to już jedynie
                                twój problem.

                                P.S. Wyjedź na kilka miesięcy na Białoruś - może wtedy nauczysz się co to znaczy
                                "państwo policyjne".
                                • jvenables14 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 02.01.07, 15:18
                                  > Osoba popełniająca samobójstwo rzadko ma ochotę rozmawiać z kimkolwiek - a już
                                  > tym bardziej jeśli została w ohydny sposób poniżona.

                                  Ale bez przesady. Jest tyle miejsc, gdzie mogla pojsc i sie zwrocic. Nie miala
                                  kolezanek i kolegow? Zostala gwaizda dwoch tygodni , prawda, ale nie wiem czy
                                  to akurat tego chciala.

                                  > To przykre, że nie docierają do ciebie oczywistości. 20 minut śmiechu?

                                  No bo tyle to trwalo o ile pamiętam.

                                  > Według ciebie pewnie wystarczyłoby pogrozić palcem, powiedzieć "niedobre
                                  > chłopaki" i po sprawie?

                                  Nie, ale jakis kurator, przeniesienie do innej szkoly i już. Po co robić sceny
                                  na całą Polskę i zamykać ich i to nawet jeszcze przed wyrokiem.

                                  > W którym niby miejscu powiedziałem że prawo jest durne? Wyjaśniłem ci tylko
                                  > (dużymi literami), że tego typu wyskoki to nie są "niewinne wybryki" tylko
                                  czyn
                                  > y
                                  > za które grożą konsekwencje. Fakt, że to do ciebie nie dociera to już jedynie
                                  > twój problem.

                                  Nie wiem, weź mi powiedz w którym miejscu to są aż tak straszne czyny.
                                  Zgwalcili ja, okradli, zabili czy tylko zrobili teatrzyk? A czy ta petarda coś
                                  komuś zrobiła? Nie mówie, żeby nie karać, ale mowie, żeby kara byla adekwatna
                                  do czynu, a nie podyktowana medialną nagonką na sprawców i młodzież gimnazjalną
                                  w ogole.

                                  > P.S. Wyjedź na kilka miesięcy na Białoruś - może wtedy nauczysz się co to
                                  znacz
                                  > y
                                  > "państwo policyjne".

                                  W Polsce może nie jest tak źle, ale policja też sie czepia wszystkiego.
                                  Dostalem raz mandat sam nie wiem za co. Podobno za halasowanie, chociaż nic
                                  takiego nie mialo miejsca, ale sobie chcieli podreperować statystyke. Dopiero
                                  jak im pokazalem legitymacje to odpuscili , bo znali ojca i wiedzieli, że nie
                                  popusci. Policjanci czepiają się wszystkiego. Wystarczy bluza z kapturem i juz
                                  jestes podejrzany.
                                  • critic Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 03.01.07, 14:16
                                    > Ale bez przesady. Jest tyle miejsc, gdzie mogla pojsc i sie zwrocic. Nie miala
                                    > kolezanek i kolegow?

                                    Widać NIE miała, skoro (jak sam chyba pisałeś) nikt jej nie lubił.
                                    Podaj proszę przykłady miejsc/osób do których mogła pójść - może do szkolnego
                                    pedagoga, żeby "koledzy i koleżanki" dopiero ją znienawidzili?

                                    > > To przykre, że nie docierają do ciebie oczywistości. 20 minut śmiechu?
                                    >
                                    > No bo tyle to trwalo o ile pamiętam.

                                    Mówienie o 20 minutach śmiechu w kontekście tego co się stało jest co najmniej
                                    grubiańskim nietaktem.

                                    > Nie wiem, weź mi powiedz w którym miejscu to są aż tak straszne czyny.
                                    > Zgwalcili ja, okradli, zabili czy tylko zrobili teatrzyk? A czy ta petarda coś
                                    > komuś zrobiła?

                                    Ech, kończę temat, bo widzę że nic nie rozumiesz. Czy to były straszne czyny -
                                    owszem, zachowali się niezwykle haniebnie. Ciekawe, czy gdybyśmy z kolegami w
                                    pracy urządzili taki "teatrzyk" to jak myślisz, co by się stało (podpowiedź dla
                                    tych pozbawionych wyobraźni: policja, prokurator, oskarżenie o molestowanie).
                                    Naruszenie nietykalności osobistej. Kropka.
                                    Dwie sprawy co do petardy:
                                    1. Wrzucenie petardy komuś do kaptura nie jest wg ciebie narażeniem zdrowia i
                                    życia? Gratuluję intelektu.
                                    2. Petard nie wolno sprzedawać osobom niepełnoletnim - skąd smarkacz ją miał?
                                    • jvenables14 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 03.01.07, 17:49
                                      > Widać NIE miała, skoro (jak sam chyba pisałeś) nikt jej nie lubił.
                                      > Podaj proszę przykłady miejsc/osób do których mogła pójść - może do szkolnego
                                      > pedagoga, żeby "koledzy i koleżanki" dopiero ją znienawidzili?

                                      Do matki, do psychologa, do psychiatry, gdziekolwiek.

                                      > Mówienie o 20 minutach śmiechu w kontekście tego co się stało jest co najmniej
                                      > grubiańskim nietaktem.

                                      Nie. Jest tylko przedstawieniem jak to wyglądało z ich perspektywy. Ot kolejny
                                      dżakass i tyle. Nikt sie nie spodziewal, że dziewczynie odbije.


                                      > Ech, kończę temat, bo widzę że nic nie rozumiesz. Czy to były straszne czyny -
                                      > owszem, zachowali się niezwykle haniebnie. Ciekawe, czy gdybyśmy z kolegami w
                                      > pracy urządzili taki "teatrzyk" to jak myślisz, co by się stało (podpowiedź
                                      dla
                                      > tych pozbawionych wyobraźni: policja, prokurator, oskarżenie o molestowanie).
                                      > Naruszenie nietykalności osobistej

                                      No ty juz jestes dorosly. Jesli jestesmy za glupi zeby pic, miec prawa wyborcze
                                      czy wychodzic po zmroku to też nie powinnismy byc oceniani i karani jak dorośli.

                                      > 1. Wrzucenie petardy komuś do kaptura nie jest wg ciebie narażeniem zdrowia i
                                      > życia? Gratuluję intelektu.

                                      Nic sie nie stało, to zapewne byla mala petarda, wiec bez sensu panika.

                                      > 2. Petard nie wolno sprzedawać osobom niepełnoletnim - skąd smarkacz ją miał?

                                      Smarkacz, piekne określenie, lubisz być nazywany dziadem? starym albo ramolem?
                                      • critic Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 03.01.07, 18:14
                                        > Nic sie nie stało, to zapewne byla mala petarda, wiec bez sensu panika.

                                        Bzdury piszesz - kobieta miała poranioną twarz, szyję i dłoń. A to jest już
                                        uszkodzenie ciała oraz narażenie zdrowia i życia. I za to smarkacze (do twojej
                                        wiadomości: piszę celowo; cisną mi się na usta bardziej obrazoweokreślenia pod
                                        adresem tych młodych ludzi) będą odpowiadać.

                                        A tak poza tym, to nie dociera do ciebie że taka petarda mogła tę kobietę zabić?
                                        I co, może wtedy to byłaby sprawa warta wg ciebie uwagi? Pewnie nie sądząc po
                                        twoim nastawieniu do samobójstwa Ani.

                                        > Nie. Jest tylko przedstawieniem jak to wyglądało z ich perspektywy. Ot kolejny
                                        > dżakass i tyle.

                                        Nie mamy o czym rozmawiać. Wg ciebie to był jedynie " świetny dowcip i nie
                                        rozumiesz czemu się chłopaków czepiają".
                                        A skoro już mowa o przedstawianiu tego zdarzenia z czyjejś perspektywy, to może
                                        spróbuj sobie wyobrazić jak to zajście wyglądało ze strony Ani? Albo jak się
                                        czują rozdzice? A gdybyś ty był rodzicem dziewczyny, na której koledzy zrobili
                                        sobie taki "teatrzyk" to co? Przyłączyłbyś się do nich i pośmiał?

                                        Żegnam.
                                        • jvenables14 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 03.01.07, 18:18
                                          > Bzdury piszesz - kobieta miała poranioną twarz, szyję i dłoń. A to jest już
                                          > uszkodzenie ciała oraz narażenie zdrowia i życia. I za to smarkacze (do twojej
                                          > wiadomości: piszę celowo; cisną mi się na usta bardziej obrazoweokreślenia pod
                                          > adresem tych młodych ludzi) będą odpowiadać.

                                          Acha, no to odpowiedzą, ale nie wiem po co ich obrażać.

                                          > A tak poza tym, to nie dociera do ciebie że taka petarda mogła tę kobietę
                                          zabić
                                          > ?
                                          > I co, może wtedy to byłaby sprawa warta wg ciebie uwagi? Pewnie nie sądząc po
                                          > twoim nastawieniu do samobójstwa Ani.
                                          >

                                          Samobojstwo to co innego niż wypadek po ktorym ktos ginie. Samobojca sam jest
                                          sobie winny, a tu winowajca jest osoba trzecia wiec to co innego.

                                          > A skoro już mowa o przedstawianiu tego zdarzenia z czyjejś perspektywy, to
                                          może
                                          > spróbuj sobie wyobrazić jak to zajście wyglądało ze strony Ani?

                                          Dokladnie nie wiem. Wiem, że przeholowała. Anglicy by powiedzieli, że to
                                          było "overeacted". Dobre slowo, a trudno przetlumaczyc.
                                          • danuta49 Szkoda, że cos podobnego ciebie nie spotkało!;-) 03.01.07, 22:14
                                            >Dokladnie nie wiem. Wiem, że przeholowała. Anglicy by powiedzieli, że to
                                            było "overeacted". Dobre slowo, a trudno przetlumaczyc.<
                                            Jest w kodeksie karnym przestępstwo "doprowadzenie kogoś do samobójstwa".I jest
                                            za to stosowna kara.Samobójca nie jest sam sobie winien-ciekawe jak ty byś
                                            zareagował gdyby ci na przykład kazali publicznie(!)(najlepiej przy
                                            dziewczynie, na której ci zależy) "zrobić laskę" paru kolegom, "znawco
                                            angielskiego", wypic i zjeść trochę ich fekaliów(ty jesteś mało wrażliwy, ale
                                            jedank:-) byś to trochę;-) odczuł!


                                            • jvenables14 Re: Szkoda, że cos podobnego ciebie nie spotkało! 03.01.07, 23:13
                                              zareagował gdyby ci na przykład kazali publicznie(!)(najlepiej przy
                                              > dziewczynie, na której ci zależy) "zrobić laskę" paru kolegom, "znawco
                                              > angielskiego", wypic i zjeść trochę ich fekaliów(ty jesteś mało wrażliwy, ale
                                              > jedank:-) byś to trochę;-) odczuł!

                                              Nie sądze, poza tym to juz by bylo co innego, bo oni z nią żadnego seksu nie
                                              uprawiali tylko udawali. A na to co mowisz bym sie nigdy nie zgodzil.
                                              • critic Re: Szkoda, że cos podobnego ciebie nie spotkało! 04.01.07, 17:05
                                                > Nie sądze, poza tym to juz by bylo co innego, bo oni z nią żadnego seksu nie
                                                > uprawiali tylko udawali. A na to co mowisz bym sie nigdy nie zgodzil.

                                                A kto mówi o twojej zgodzie lub jej braku, chłopczyku? Zostałbyś do tego po
                                                prostu zmuszony. Fajna zabawa, nie?
                                                • jvenables14 Re: Szkoda, że cos podobnego ciebie nie spotkało! 04.01.07, 17:21
                                                  > A kto mówi o twojej zgodzie lub jej braku, chłopczyku? Zostałbyś do tego po
                                                  > prostu zmuszony. Fajna zabawa, nie?

                                                  To już by było przestępstwo i tyle. Zresztą nie pozwoliłbym w sensie nie dałbym
                                                  się. Zresztą mało kto do mnie fika.
                                                  • critic Re: Szkoda, że cos podobnego ciebie nie spotkało! 05.01.07, 18:29
                                                    > To już by było przestępstwo i tyle. Zresztą nie pozwoliłbym w sensie nie dałbym
                                                    >
                                                    > się. Zresztą mało kto do mnie fika.

                                                    Więc jeśli ktoś zrobiłby coś takiego tobie to byłoby przestępstwo, ale
                                                    molestowanie Ani to była "niewinna zabawa"? Gratuluję dwuznacznej moralności.

                                                    Zresztą ostatnie zdanie twojej wypowiedzi dobitnie pokazuje co z ciebie za
                                                    ziółko - pewnie świetnie byś się dogadał z tymi, którzy skrzywdzili tę dziewczynę.
                                                  • jvenables14 Re: Szkoda, że cos podobnego ciebie nie spotkało! 05.01.07, 19:23
                                                    > Więc jeśli ktoś zrobiłby coś takiego tobie to byłoby przestępstwo, ale
                                                    > molestowanie Ani to była "niewinna zabawa"? Gratuluję dwuznacznej moralności.

                                                    Nie, po prostu przykład był dużo drastyczniejszy niż to co zrobili Ani. To było
                                                    tylko udawanie i filmowanie tego udawania. My też robimy różne perwy, czasem
                                                    dość ryzykowne, ale nie wyobrażam sobie, żeby się ktoś miał wieszać z tak
                                                    glupich powodów.

                                                    > Zresztą ostatnie zdanie twojej wypowiedzi dobitnie pokazuje co z ciebie za
                                                    > ziółko - pewnie świetnie byś się dogadał z tymi, którzy skrzywdzili tę
                                                    dziewczy
                                                    > nę.

                                                    Nie wiem, możliwe. Czytalem, że oni często coś odwalali i że sie raczej nie
                                                    nudzili, wiec możliwe. Ale w tym co się stało nie brałbym udziału, bo to był
                                                    jednak troche przeholowane. We wszystkim trzeba zachowac umiar, a oni go nie
                                                    zachowali i poniosą karę, ale mam nadzieje, że sąd nie przeholuje. Ta sprawa to
                                                    precedens, teraz nauczyciele bardziej pilnują i się boją, że będzie na nich.
                                                    Uczniowie w wiekszosc to olali. W szkole zrobili nam apel w sprawie tej Ani,
                                                    jakoś tak zaraz po tym jak to wyszlo na jaw. Stałem na tyłach i tam wszyscy
                                                    kręcili beke z byle czego, tylko dziewczyny z przodu robily teatrzyk powagi. Ta
                                                    sprawa jest po prostu przereklamowana.

                                                  • critic Re: Szkoda, że cos podobnego ciebie nie spotkało! 09.01.07, 15:48
                                                    > Nie, po prostu przykład był dużo drastyczniejszy niż to co zrobili Ani. To było
                                                    >
                                                    > tylko udawanie i filmowanie tego udawania.

                                                    Zarówno w przykładzie, jak i tutaj doszło do naruszenia nietykalności osobistej
                                                    - a to jest coś czego robić nie wolno.

                                                    > nie wyobrażam sobie, żeby się ktoś miał wieszać z tak
                                                    > glupich powodów.

                                                    A jakie według ciebie są "niegłupie" powody do wieszania się?
                                                    Samobójstwo to nie jest krok, który podejmuje się w celu pozyskania rozgłosu,
                                                    albo dla zemsty. To jest ostatnie rozpaczliwe wołanie o pomoc bardzo
                                                    skrzywdzonego człowieka - kogoś, kto dręczony przez środowisko został
                                                    doprowadzony na skraj załamania i nie wie co jeszcze może zrobić.

                                                    > W szkole zrobili nam apel w sprawie tej Ani,
                                                    > jakoś tak zaraz po tym jak to wyszlo na jaw. Stałem na tyłach i tam wszyscy
                                                    > kręcili beke z byle czego

                                                    To przykre. Świadczy nie tylko o braku szacunku dla tej tragedii ale także o
                                                    poważnym kryzysie sumienia. Szkoda, że zamiast się wygłupiać nie przyszło wam do
                                                    głowy zastanowić się dlaczego do tego doszło i czy można było temu zapobiec. Bo
                                                    bardzo łatwo jest zwalić wszystko na innych, tych najbardziej winnych, nie
                                                    myśląc o tym co samemu można było zrobić by czemuś takiemu zapobiec.
                                                  • jvenables14 Re: Szkoda, że cos podobnego ciebie nie spotkało! 10.01.07, 17:29
                                                    > Zarówno w przykładzie, jak i tutaj doszło do naruszenia nietykalności
                                                    osobistej
                                                    > - a to jest coś czego robić nie wolno

                                                    No tak, ale przykład był bardziej drastyczny. Zresztą to jest taka dyskusja o
                                                    niczym. Tych przykladów nie można porownywać.

                                                    To przykre. Świadczy nie tylko o braku szacunku dla tej tragedii ale także o
                                                    > poważnym kryzysie sumienia. Szkoda, że zamiast się wygłupiać nie przyszło wam
                                                    d
                                                    > o
                                                    > głowy zastanowić się dlaczego do tego doszło i czy można było temu zapobiec.
                                                    Bo
                                                    > bardzo łatwo jest zwalić wszystko na innych, tych najbardziej winnych, nie
                                                    > myśląc o tym co samemu można było zrobić by czemuś takiemu zapobiec.

                                                    Strasznie zasadniczy jesteś. Po prostu ludzie uznali, że sprawa jest
                                                    niepotrzebnie nagłaśniana i że wszystko co to piszą w gazetach to przesada. W
                                                    szkołach sie rozne rzeczy dzieją i dobrze, bo przynajmniej jest ciekawie.
                                                    Ludzie zastanowili sie wlasnie nad sprawą i uznali ją za błahą i nie wartą
                                                    gadania.
                                                  • critic Re: Szkoda, że cos podobnego ciebie nie spotkało! 11.01.07, 14:11
                                                    Więc według ciebie czyjaś śmierć to sprawa błaha i "niewarta gadania"? Więc co
                                                    twoim zdaniem ma dostateczną wartość żeby o tym rozmawiać?

                                                    To nie jest żadne niepotrzebne nagłaśnianie. Dręczona przez kolegów dziewczyna
                                                    popełnia samobójstwo - jeśli to jest błahostka to coś jest nie tak z twoim
                                                    sumieniem.

                                                    > W
                                                    > szkołach sie rozne rzeczy dzieją i dobrze, bo przynajmniej jest ciekawie.

                                                    Bez komentarza.
                                                  • jvenables14 Re: Szkoda, że cos podobnego ciebie nie spotkało! 11.01.07, 17:53
                                                    No nie mówię, ze śmierć jest niewarta gadania, ale akurat ta jest niewarta
                                                    robienia takiej sensacji. Była sobie dziewczyna, popełniła samobójstwo,
                                                    chłopaki z klasy troche przeholowali w zabawie i to tyle. Poza tym
                                                    przypuszczam, że po odtworzeniu filmu wyjdzie na jaw, że ich wina jest znikoma.
                                                  • critic Re: Szkoda, że cos podobnego ciebie nie spotkało! 11.01.07, 19:33
                                                    > chłopaki z klasy troche przeholowali w zabawie

                                                    Prosiłem uprzejmie żebyś nie nazywał tego zajścia zabawą. Bo interpretując fakty
                                                    na twój sposób możemy dojść do wniosku, że jeśli "lubiący zabawę" gimnazjaliści
                                                    z nudów "dokuczali" choremu na astmę koledze, który w efekcie tego dokuczania
                                                    doznał wstrząsu anafilaktycznego i zmarł, to to w sumie jest tylko i wyłącznie
                                                    jego wina - w końcu miał słabe płuca i nie można przecież winić "biednych chłopców".

                                                    O zabawie można mówić tylko wtedy, kiedy żadnej ze stron nie dzieje się krzywda.
                                                    Radziłbym to zapamiętać.
                                          • critic Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 04.01.07, 17:10
                                            > Acha, no to odpowiedzą, ale nie wiem po co ich obrażać.

                                            Więc teraz, to jednak odpowiedzą? Więc jednak wrzucenie komuś petardy to nie
                                            jest już tylko fajna zabawa? Świetnie, że chociaż tutaj się w końcu rozumiemy.
                                            A co do obrażania - ja nie obrażam, po prostu dzieciaki które wyczyniają takie
                                            rzeczy są po prostu głupimi i nieodpowiedzialnymi smarkaczami i nie ma tu o czym
                                            dyskutować.

                                            > Samobojstwo to co innego niż wypadek po ktorym ktos ginie. Samobojca sam jest
                                            > sobie winny, a tu winowajca jest osoba trzecia wiec to co innego.

                                            Mylisz się, ale to ktoś już to przede mną wyjaśnił.

                                            > Dokladnie nie wiem. Wiem, że przeholowała.

                                            Przeholowali to ci gimnazjaliści. I za to poniosą konsekwencje.
                                            • jvenables14 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 04.01.07, 17:25
                                              > Więc teraz, to jednak odpowiedzą? Więc jednak wrzucenie komuś petardy to nie
                                              > jest już tylko fajna zabawa? Świetnie, że chociaż tutaj się w końcu rozumiemy.
                                              > A co do obrażania - ja nie obrażam, po prostu dzieciaki które wyczyniają takie
                                              > rzeczy są po prostu głupimi i nieodpowiedzialnymi smarkaczami i nie ma tu o
                                              czy
                                              > m
                                              > dyskutować.

                                              No bo skoro ją poranili to powinni odpowiedzieć, z tymże bez przesady. Kurator
                                              i jakaś informacja do szkoły. Powinno wystarczyć. Chyba, że wcześniej byli
                                              karani to co innego.

                                              > Mylisz się, ale to ktoś już to przede mną wyjaśnił.

                                              Nie mylę się. Bo jeśli cisnę z grubasem z mojej klasy i z pewna glupia
                                              dziewczyną i powiedzmy, że jedno z nich sie wiesza, to mnie by wowczas
                                              traktowano jak zabójcę? To zupelny bezsens.

                                              > Przeholowali to ci gimnazjaliści. I za to poniosą konsekwencje.

                                              No może przesadzili z lekka. Ale nie powinno sie ich za to szykanowac w ten
                                              sposób. Kurator i przeniesienie do innej szkoły byłoby ok. A tak wyprawia się
                                              wokoł nich bezsensowną szopkę.
                                              • critic Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 05.01.07, 18:34
                                                Szkoda słów.

                                                > Nie mylę się. Bo jeśli cisnę z grubasem z mojej klasy i z pewna glupia
                                                > dziewczyną i powiedzmy, że jedno z nich sie wiesza, to mnie by wowczas
                                                > traktowano jak zabójcę?

                                                Traktowano by cię jako osobę, której czynności (nota bene niezgodne z prawem)
                                                doprowadziły do ich śmierci.

                                                > No może przesadzili z lekka.

                                                Z lekka. Dobre sobie. Nie mamy o czym rozmawiać (a tak na marginesie to nadal
                                                nie wypowiedziałeś się co byś zrobił gdybyś był ojcem dziewczyny, której koledzy
                                                z klasy zafundowali takie "przedstawienie" po którym się powiesiła).
                                                • jvenables14 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 05.01.07, 19:25
                                                  > Traktowano by cię jako osobę, której czynności (nota bene niezgodne z prawem)
                                                  > doprowadziły do ich śmierci.

                                                  To jakas bzdura, nie wiem kto to wymyślił.

                                                  > Z lekka. Dobre sobie. Nie mamy o czym rozmawiać (a tak na marginesie to nadal

                                                  No ciężko by przegieli jakby ją naprawdę zgwalcili.

                                                  > nie wypowiedziałeś się co byś zrobił gdybyś był ojcem dziewczyny, której
                                                  koledz
                                                  > y
                                                  > z klasy zafundowali takie "przedstawienie" po którym się powiesiła).

                                                  Nie wiem, nie potrafie sobie tego jakoś wyobrazić. Trudno mi powiedzieć.

                                                  • critic Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 09.01.07, 15:39
                                                    > > Traktowano by cię jako osobę, której czynności (nota bene niezgodne z pra
                                                    > wem)
                                                    > > doprowadziły do ich śmierci.
                                                    >
                                                    > To jakas bzdura, nie wiem kto to wymyślił.

                                                    Żadna bzdura. Czy zabijesz kogoś wbijając mu nóż w serce, czy też dręcząc
                                                    psychicznie doprowadzisz tę osobę do samobójstwa, efekt jest taki sam - śmierć
                                                    do której się przyczniłeś.

                                                    > Nie wiem, nie potrafie sobie tego jakoś wyobrazić. Trudno mi powiedzieć.

                                                    Więc postaraj się być mniej kategoryczny w wydawaniu sądów w takich sprawach.
                                                  • jvenables14 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 10.01.07, 17:35
                                                    > Żadna bzdura. Czy zabijesz kogoś wbijając mu nóż w serce, czy też dręcząc
                                                    > psychicznie doprowadzisz tę osobę do samobójstwa, efekt jest taki sam - śmierć
                                                    > do której się przyczniłeś.

                                                    Nie wiem, dla mnie to jest duża róznica. Tak jak w piłce. Co innego strzelić
                                                    samobója, a co innego popelnic blad na polu karnym i przez to stracic bramke.
                                                    Bramke straciles, ale inna jest skala winy.

                                                    > Więc postaraj się być mniej kategoryczny w wydawaniu sądów w takich sprawach.

                                                    Nie jestem kategoryczny, bronie ich tylko , bo mi ich szkoda, przez tą cała
                                                    nagonke jaka sie nad nimi rozpętala. Zniszczono ich i sam nie wiem po co.
                                                  • critic Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 11.01.07, 14:20
                                                    Nie zniszczono ich - sami się zniszczyli: przez własną głupotę i okrucieństwo.
                                                    Nikt im nie kazał postępować w ten sposób. Dlaczego znęcali się nad tą
                                                    dziewczyną - próbowali dowartościować swoje malutkie ego? To teraz poniosą
                                                    konsekwencje.
                                                  • jvenables14 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 11.01.07, 18:11
                                                    Zaraz znęcali. To normalne, ze w klasie są konflikty, ludzie się kłocą i
                                                    dochodzi do różnych incydentów. Znęcanie się to mocne słowo, moge przyznać, że
                                                    jej dokuczali, ale znęcanie się to brzmi już trochę przesadnie. Okrucieństwo?
                                                    To już brzmi jak z jakichś katowni. Trzeba ważyć słowa i nie ferować łatwych
                                                    wyroków.
                                                  • critic Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 11.01.07, 19:29
                                                    > Trzeba ważyć słowa i nie ferować łatwych
                                                    > wyroków.

                                                    I to mówi ten, który wcześniej kategorycznie założył, że to wszysko przez nią -
                                                    przez nią będą mieli teraz problemy.

                                                    > Zaraz znęcali. To normalne, ze w klasie są konflikty, ludzie się kłocą i
                                                    > dochodzi do różnych incydentów.

                                                    To nie jest normalne. Normą powinno (zaznaczam: POWINNO) być rozwiązywanie
                                                    konfliktów bez takich incydentów - inaczej jest to już patologia.
                                                    Zwłaszcza że najczęściej powody takich konfliktów są zupełnie bzdurne i (po
                                                    trzeźwym zastanowieniu) niezrozumiałe. No bo dlaczego banda "równych kolesi"
                                                    znęca się nad wybraną ofiarą? Bo się dobrze uczy? Bo nie chce chodzić na piwo?
                                                    Żałosne, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że tego typu zachowanie świadczy o niskim
                                                    poczuciu własnej wartości oraz zwykłym tchórzostwie (zauważ że zawsze kiedy
                                                    dochodzi do tego typu incydentów, to oprawców jest kilku a ofiara jedna).
      • mg2005 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 29.12.06, 10:50
        jvenables14 napisał:

        > 3.5 gimnazjalistów poupychanych w zakładach przez psychiczną słabość jakiejś
        > Ani, która nagle wyrosła na narodową bohaterkę. Możliwe, że przesadzili w
        > zabawie, ale bez przesady.


        Twoja głupota jest przerażająca...
        • jvenables14 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 29.12.06, 11:59
          Mów za siebie ramolu.
    • r.swierzynski Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 22:14
      To oburzające. Nagana... Może Pani nauczycielka sama będzie miała odrobinę
      honoru i zrezygnuje z pracy? Instytucje tegom kraju sa niestety dogłebnie
      niemoraslne.
      • czaterxx Przykład mieslismy z MSWiA wszyscy 28.12.06, 22:16
        Podobna sytułacja to tej w MSWiA. Nic dodac nic ujac
      • jvenables14 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 22:21
        A czemu miałaby rezygnować? Z powodu Ani Werter? A jaka jest jej rola w sprawie
        skoro miala obowiazkowo organizować apel? 2 gimnazjum to nie przedszkole. Jesli
        mogą być skazani przez sąd to jak rozumiem moga chwile posiedzieć sami w klasie?
    • jaslon Proszę o wskazanie konkretnego przepisu, który 28.12.06, 23:26
      zabrania nauczycielowi wyjść z klasy i powierzyć nadzór nad młodzieżą w tym
      pomieszczeniu nauczycielowi z sąsiedniego pomieszczenia.
      Konkrety proszę!
      • marekg71 Re: Proszę o wskazanie konkretnego przepisu, któr 29.12.06, 00:08
        POZWALA nauczycielowi wyjść z klasy i powierzyć nadzór nad młodzieżą w tym
        pomieszczeniu nauczycielowi z sąsiedniego pomieszczenia.
        Konkrety proszę!
        • jaslon wszechwładni forumowicze ! 29.12.06, 10:23
          Na takiej zasadzie można obszczekać każdego. Karać można za niewywiązanie się z
          nałożonych obowiązków, nie za widzimisie marekg71. Obowiązki się nakłada.
          Wskaż przepis któy został złamany.
    • pragmatyk11 Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 23:41
      wwww.antykaczy.blog.onet.pl cóz nagana jest dosc łagodna jednak prosze
      zwrócic uwage, niz zadna kar nie przywtróci zycia Ani nie ma wiec sensu
      licytowac sie w ywsokosci kary-jednak nie mzoe ona byc zbyt niska, gdyz kara
      musi choc troche odstraszac innych nauczycieli przed zaniedbywaniem swych
      obowiązków
      • jaslon na jakiej podstawie zarzucasz nauczycielce 28.12.06, 23:49
        zaniedbanie obowiązków?
        • marekg71 Re: na jakiej podstawie zarzucasz nauczycielce 29.12.06, 00:14
          ...przecież temat został wpisany.
          Tylko to się liczy dla jaslon???
          • jaslon twoje poglądy, twój problem 29.12.06, 10:25
            Dyskutuje się o faktach, na podstawie faktów, w zgodzie z faktami.

            O twoich pogladach nie mam ochoty dyskutować.
    • tk-w Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 28.12.06, 23:42
      Byłem uczniem tej szkoły, te dzieciaki były uczniami członka mojej rodziny i
      mieszkały 5 km ode mnie. Wszyscy ci "zwyrodnialcy" stanowili rodzinę Ani, a ona
      sama popełniając samobójstwo zostawiła list, w którym pisze, że wiesza się z
      przyczyn rodzinnych. Zresztą są osoby, które potwierdzą, że już od dawna mówiła
      o samobójstwie. Więc przestańcie wieszać psy na tej szkole, bo to mogło się
      zdarzyć w każdej.
      • loginn99 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 29.12.06, 00:02
        W każdej normalnej szkole reszta klasy powstrzwmała by tych debili . Trzepali
        konia czy co ?
      • uu1 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 29.12.06, 00:04
        Na pierwszej rozprawie sądowej okaże się, że to Ona sprowokowała.
      • michal_powolny1 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 29.12.06, 01:34
        Widzę że świadków jakoś ci panowie "politycy" typu wiceprezes RM-MEN RG czy ss
        w MEN MO lub "dziennikarze" typu JB (TVN Fakty)nie chcieli słuchać. Pewnie
        wygodniej było szczuć "opinię publiczną" na kolegów Ani, na dyrektora gimnazjum
        na nauczycielkę. Nikomu nie chciło się przyjrzeć dokładniej sprawie-w końcu to
        w rodzinie ofiary musiało dojść do wielu patologii z skoro nastolatka się
        wiesza a nie idzie do mamusi/tatusia pogadać. Dwa nikt nie widział filmu a
        wsyscy "dokładnie" go opisywali. Nie neguję że to co robili ci chłopcy było
        rzeczą nornalną ale łamanie im życia przez jeden nastoletni wygłup jest chyba
        przesadą. Taką samą jak łamanie pracy pegagogom. A czemu dyscyplinarki nie
        trobi się wyhowaczyni klasy do której chodziła Ania? Gdyby przyjąć zasadę że do
        Pogotowia Opiekuńczego trafiają wszyscy nastoletni dowcipnisie to owe pogotowia
        były by pełne.
    • stefan99999 Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 29.12.06, 01:24
      No to mamy już kozła ofiarnego. Wszyscy inni mogą z siebie zrzucić
      odpowiedzialność. Pogratulować!!!

      (UWAGA: Cała powyższa wypowiedź jest pełna sarkazmu)
      • krwawy.zenek ??? 29.12.06, 16:14
        stefan99999 napisał:

        > No to mamy już kozła ofiarnego. Wszyscy inni mogą z siebie zrzucić
        > odpowiedzialność. Pogratulować!!!

        Kozła ofiarnego - owszem. W jakiż to jednak sposób ukaranie polonistki za
        wyjście z klasy miałoby z kogokolwiek innego zdejmować odpowiedzialność?

        > (UWAGA: Cała powyższa wypowiedź jest pełna sarkazmu)

        Tym bardziej.

    • chyba_normalny Re: Nagana dla polonistki z gdańskiego gimnazjum 29.12.06, 19:36
      W Szczecinie w pewnym gimnazjum też "szykanowano" jednego ucznia - tak
      twierdziła jego matka .Poszła na policję i do prasy . I co się okazało . Ów
      "szykanowany "nie był świętoszkiem a mamusia to nadopiekuńcza matrona .Ale prasa
      na początku bez wysłuchania dwóch stron wydała werdykt .
      KTO POWINIEN PONIEść KARę ?
      • tinga1 Jedna rada- rozsądek 31.12.06, 13:08
        a tego uczniom z gdańskiego gimnazjum chyba zabrakło, prawda? Bo o wychowaniu
        nie wspomnę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka