Dodaj do ulubionych

Paczkowski: Nie ma wątpliwości co do współpracy...

04.01.07, 15:00
Ta sprawa to będzie potężny cios dla wiarygodności kościoła jako autorytetu.
Przede wszystkim w aspekcie prawa do dokonywania osądów moralnych i krytyki
postępowania innych...
Obserwuj wątek
    • galba Czy Wyborcza wstydzi się swojej akcji ratunkowej? 04.01.07, 15:01
      A Życiński z Głódziem mają jakieś przemyslenia?
      • poszeklu Wyborowa kreci, ze az smierdzi 04.01.07, 15:39
        Poza wyrwanym z kontekstu urywkiem zrobionym na tytul artykulu,
        tekst zawiera zupelnie inne stwierdzenie o abpie Wielgusie.
        Przeczytaj:

        Paczkowski ... wyraził jednak wątpliwości co do intensywności współpracy
        arcybiskupa i skutków jego działania. "Z tych dokumentów nie ośmieliłbym
        się wyciągać radykalnych wniosków co on (Wielgus) zrobił, ani jakie były
        tego skutki. Trudno to powiedzieć, myślę, że niewielkie" - powiedział
        Paczkowski.

        No i teraz konkluzja, kto celowo wprowadza czytajcych w blad i po co?!!!
        WSI rozwiazano, ale jego wspolpracownicy dzialaja!
        • pirulo Re: Wyborowa kreci, ze az smierdzi 04.01.07, 16:06
          Paczkowski jest zdecydowanie wiarygodnym źródłem informacji. Lustracja w
          kościele jest niezbędna i tyle- im wcześniej kościół to zrozumie tym lepiej...

          ciekawe link!
          • poszeklu Re: Wyborowa kreci, ze az smierdzi 04.01.07, 16:20
            pirulo napisał:

            > Paczkowski jest zdecydowanie wiarygodnym źródłem informacji.

            W dziedzinie falszerstw, to Paczkowski jest na takim samym poziomie
            jak obecny uczen podstawowki i jego opinie nie sa warte funta klakow.


            Poza wyrwanym z kontekstu urywkiem zrobionym na tytul artykulu,
            tekst zawiera zupelnie inne stwierdzenie o abpie Wielgusie.
            Przeczytaj:

            Paczkowski ... wyraził jednak wątpliwości co do intensywności współpracy
            arcybiskupa i skutków jego działania. "Z tych dokumentów nie ośmieliłbym
            się wyciągać radykalnych wniosków co on (Wielgus) zrobił, ani jakie były
            tego skutki. Trudno to powiedzieć, myślę, że niewielkie" - powiedział
            Paczkowski.

            No i teraz konkluzja, kto celowo wprowadza czytajcych w blad i po co?!!!
            WSI rozwiazano, ale jego wspolpracownicy dzialaja!

            • az100 Re: Wyborowa kreci, ze az smierdzi 04.01.07, 16:58
              poszeklu napisał:

              > Poza wyrwanym z kontekstu urywkiem zrobionym na tytul artykulu,
              > tekst zawiera zupelnie inne stwierdzenie o abpie Wielgusie.

              > No i teraz konkluzja, kto celowo wprowadza czytajcych w blad i po co?!!!
              > WSI rozwiazano, ale jego wspolpracownicy dzialaja!

              Nie kombinuj tylko przeczytaj całe oświadczenie RPO. Wynika z niego:

              1. abp Wielgus był współpracownikiem:
              "W świetle dostępnych dokumentów nie podlega wątpliwości fakt świadomej tajnej
              współpracy ks. Stanisława Wielgusa ze Służbą Wywiadu (Departament I MSW) w
              latach 1973-1978. ... W sposób pośredni dokumenty te wskazują także na
              współpracę ks. Wielgusa z Wydziałem IV Komendy Wojewódzkiej Milicji
              Obywatelskiej w Lublinie od roku 1967."

              2. Dostępne materiały są autentyczne:
              "Autentyczność materiałów, z którymi zapoznano się, nie budzi wątpliwości. Bez
              dodatkowych badań trudniej natomiast wypowiadać się na temat ich wiarygodności
              w kwestiach szczegółowych."

              3. Na podstawie dostepnych dokumentów nie sposób ustalić zakresu współpracy:
              "Na ich podstawie nie sposób natomiast jednoznacznie ocenić rzeczywistego
              zakresu współpracy, jej skutków i szkodliwości dla konkretnych osób."


              Jeśli w tym artykule dopatrujesz się krętactw GW to sam musisz być nieźle
              pokręcony.
              • critic Re: Wyborowa kreci, ze az smierdzi 04.01.07, 17:14
                > Jeśli w tym artykule dopatrujesz się krętactw GW to sam musisz być nieźle
                > pokręcony.

                Przecież to poszeklu... Spodziewałeś się czegoś innego;)?
                • dan3iger Z tych materiałów nic nie wynika 04.01.07, 17:40
                  Z tych materiałów nic nie wynika, a najwięcej o rzekomej "wspólpeacy" biskupa
                  mówi ostatni paragraf strony 54 tego pdfa.
                  • seroo1 Re: Z tych materiałów nic nie wynika 04.01.07, 17:48
                    Jak nas Amerykanie głaskali po główce za dokonania naszego wywiadu w czasie
                    wojny w Zatoce Perskiej to wszyscy, z prawa i z lewa wypinali klapy marynarek
                    żeby się na jakąś blachę załapać. A naród był dumny jak paw: ”aśmy się na
                    ruskich wypięli aż nas jankesi chwalą”. A skąd się biorą sukcesy wywiadu jak nie
                    ze zbierania informacji od osób pracujących tu i tam. Nie chcę generalizować,
                    ale wrzucanie wszystkich „informatorów” do jednego kotła ze zwykłymi eSBeckimi
                    kapusiami, wydaje mi się co najmniej pomyleniem pojęć. Podpisanie się pod
                    dokumentem przy odbiorze paszportu z posterunku milicji, że będąc
                    za granicą nie będzie się działało na szkodę socjalistycznej ojczyzny to już
                    dowód bycia kapusiem? Nie wiem czy młodzież wie, ale paszportów nie miało się
                    tak sobie w domu – przed KAŻDYM wyjazdem się go „wypożyczało” z milicyjnej
                    przechowalni i bodajże tydzien po powrocie należało go oddać, bo jak nie to
                    kolejnych wyjazdów już nie było....
                    Trzy razy taką „lojalkę” sam podpisywałem- pierwszą w wieku 15 lat przy
                    wyjeździe do Kopenhagi!!! Kolejny raz podpisywałem gotowość służenia
                    socjalistycznej ojczyźnie deklarując chęć wstąpienia do szkoły oficerskiej (w
                    wieku 16 lat !!!). Dzięki temu organizacja, w której razem z grupą innych
                    koleżanek i kolegów działaliśmy dostała dotację z MON-u . Oczywiście nikt z nas
                    nigdy oficerem nie został, zwłaszcza laski. Po wprowadzeniu stanu wojennego żeby
                    działać dalej też musieliśmy podpisać deklarację lojalności (to już piąta i
                    ostatnia w moim życiu) – mogliśmy trwać nieugięci i dzisiaj wylewać gorzkie żale
                    na tych co się lekko „nagli” i działali dalej (ku własnej, ogromnej
                    przyjemności) albo mieć to głęboko gdzieś i też działać dalej. Powtarzam, nie
                    chcę generalizować ani wypowiadać się na temat konkretnego przypadku biskupa,
                    ale czy czasem nie jesteśmy uczestnikami zadawnionych, bliżej niesprecyzowanych
                    porachunków „nieugiętych”, często niestety miernot, z tymi co się „nagięli” i
                    coś tam w życiu osiągnęli...
                    Nie wszyscy, którzy „współpracowali” (zwłaszcza, że nawet p.rzecznik w tym
                    konkretnym przypadku podkreślił, że nie można określić konkretów tej
                    współpracy), to kapusie i donosiciele, czyli zwykłe ludzkie gnidy.
                    A gnida ma się dobrze w każdym ustroju....
                    • borow4 uderzenie w kosciol polski to robota FSB (KGB) 04.01.07, 18:46
                      UOP powinien sprawdzic zaleznosc niektorych dziennikarzy z GP czy takiego
                      Karnowskiego (na przyklad) od wywiadu rosyjskiego
                      • borow4 Karol Wojtyla byl TW o psudonimie JP2 04.01.07, 19:22
                        od 1937 roku
                        ciekawe kiedy to ujawni GP
                        • plmlp Nie ma tam żadnych opracowań Greya.Tylko sprawozda 04.01.07, 19:55
                          nia ubeków ktorym zależało, żeby było "ładnie".
                          • plmlp Na koniec rezygnacja z usług wywiadowczych bo do 04.01.07, 19:57
                            niczego się nie przydały.
                            • borow4 J.Kaczynski probowal zaszkodzic abp Wielgusowi 04.01.07, 20:19
                              w czasie swego pobytu na audiencji w Watykanie
                              ale jego zabiegi zostaly uznane przez Benedykta za bezczelna probe odebrania
                              Watykanowi jego prerogatyw i wybierania biskupow przez Kaczynskich
                              • borow4 prymas studiowal akta w IPN caly miesiac 04.01.07, 20:29
                                zanim wydal o nim opinie pozytywna dla papieza
                                • borow4 zanim wydal opinie o abp Wielgusie dla papieza 04.01.07, 20:30
                                  b
                                  • borow4 trzymam kciuki za episkopat aby Jarusiowi dal po 04.01.07, 21:01
                                    lapach za szczucie przeciw abp Wielgusowi u papieza
                                    • baby1 No po co tyle krzyku. Był sobie agent Wielgus, a 04.01.07, 21:27
                                      teraz będzie arcybiskup Wielgus, a wam drobni lustratorzy nic do tego. Benek
                                      zadecydował i cisza. Jutro wyspowiadać się, wypełnić pokutę leżąc krzyżem w
                                      kruchcie, a w niedzielę biec do katedry pocałować jego eminencję w pierścień.
                                      • plmlp Wielgus wyrolował tępych esbeków.Widać to w aktach 04.01.07, 23:48
                                        .
                                        • plmlp Zgadzam się, że może to być także z inspiracji Kac 04.01.07, 23:50
                                          zora.
                                          • plmlp Interes FSB (kompromitacja Kościoła) i Kaczorów ( 04.01.07, 23:53
                                            manipulacja aktami) moze tu sie akurat pokrywać...
                                          • borow4 wczoraj w TVN24 powiedziano, ze Jaroslaw 05.01.07, 08:15
                                            w Watykanie opowiadal papiezowi wszystko by zohydzic abpa Wielgusa
                                            • helmut.berlin To wedlug Rydzyka Jaroslaw jest liberalem? 05.01.07, 08:24
                                              a to ciekawe
                                      • borow4 czy to samo powies o lojalce swego mocodawcy? 05.01.07, 08:13
                                        n
                                  • poszeklu Re: zanim wydal opinie o abp Wielgusie dla papiez 04.01.07, 21:04
                                    Najwiecej napracowali sie ubecy generujac materialy, z ktorych
                                    nic nie wynikalo oprocz wypelnienia przez nich teczki abpa.
                                    No, ale to ich praca, za ktora brali grube pieniadze. Dlatego
                                    ten komunistyczny cyrk w koncu splajtowal.
                                    • inzynier2 Z dokumentów wynika, że Wielgus zawiódł SB 05.01.07, 02:28
                                      poszeklu napisał:
                                      > Najwiecej napracowali sie ubecy generujac materialy, z ktorych
                                      > nic nie wynikalo oprocz wypelnienia przez nich teczki abpa.

                                      Zgadza się! Jest również wyraźnie napisane, że Wielgus zawiódł pokładane w nim
                                      przez SB nadzieje. Nie spenetrował, nie nawiązał kontaktów, nie był aktywny.
                                      Przeprosił, że robił swoją pracę habilitacyjną. Trzeba być maniakiem aby go
                                      teraz się czepiać i coś mu zarzucać.
                                      • parmesan Re: Z dokumentów wynika, że Wielgus zawiódł SB 05.01.07, 02:40
                                        A mnie to wisi, wisi obojetnym kalafiorem, czy biskupek donosil czy nie, czy
                                        wspolpracowal czy nie. Jego sprawa i jego problem. Mial w tym przyjemnosc?
                                        Mozliwe, a ja w inny sposob sie zadowalam.
                                    • borow4 tez mam podobny poglad - aby brac pieniadze 05.01.07, 08:19
                                      ubecy pisali stosowne teksty - a takze rozliczali zakupy, ktore nazywali w
                                      sprawozdaniach podarkami dla informatora. Oczywiscie, ze sie do tego nie
                                      przyznaja. Ale jest to powod by nie wierzyc tym ubeckim swiniom. I dopoki nie
                                      bedzie dokunentow pisanych przez czlowieka to nie ma powodu by uznawac go za
                                      informatora. A nazwiska ubekow nalezy upublicznic i poddac sadowej ocenie ich
                                      dzialalnosc
                      • macherfaker Re: uderzenie w kosciol polski to robota FSB (KGB 04.01.07, 19:54
                        borow4 napisał:

                        > UOP powinien sprawdzic zaleznosc niektorych dziennikarzy z GP czy takiego
                        > Karnowskiego (na przyklad) od wywiadu rosyjskiego kolaborujących w

                        Oni są agentami obecnie panujacego Maciarewicza. Rozliczymy ich za 3 lata.
                        I innych kolaboratów też
                    • aeromonas Re: Z tych materiałów nic nie wynika 04.01.07, 19:42
                      No właśnie. Cała ta "lustracja" to ubecki chichot zza grobu. Ludzie żyli w
                      policyjnym państwie i czasem (np. żeby wyjechać za granicę) trzeba było z
                      ubecją rozmawiać. Przypominam, że to nie była mafia, tylko legalny organ
                      państwa. Wcale nie jest powiedziane, że wszyscy, którzy rozmawiali, od razu
                      donosili na innych. Myślę, że gros ludzi, którzy z ubecją, z tych czy innych
                      przyczyn rozmawiali nie wyrządziło tym nikomu żadnej krzywdy. Do cholery, całe
                      to wyciąganie teczek ("prawda nas wyzwoli") miało służyć tylko i wyłącznie
                      kompromitowaniu przeciwników. A tymczasem obróciło się głównie przeciw tym,
                      którzy nawoływali do lustracji. Te pseudodokumenty (a jakże, wszystkie
                      prawdziwe, tylko teczka Jarosława K. sfałszowana!) powinny już dawno zostać
                      komisyjnie zniszczone, razem z zawartą w nich prawdą. Co za ironia, że teraz
                      świadectwo moralności wystawia się na podstawie ubeckich papierów!
                    • matol13 Re: Z tych materiałów nic nie wynika 04.01.07, 20:20
                      Z tych materiałów może nic nie wynikać, ale rządca dusz wielkiej diecezji
                      MUSI
                      być kryształowo czysty! Ksiądz podpisując lojalkę z postanowieniem nie
                      podejmowania dalszych działań już kłamał! Zbyt łatwo otrząsają się nasi kapłani
                      z trudności bycia Chrześcijaninem (właśnie przez duże C) i zapominają słów
                      samego Chrystusa- Idź i nie grzesz więcej! Proszę popatrzeć na postępowania
                      naszych zacnych księży- agentów, a np Olechowskiego. Wszyscy w koło wrzeszczą o
                      prześladowaniu Kościoła, a gdy nadchodzi jakakolwiek próba sami wrzucają swoje
                      grzechy do armat i strzelają właśnie w Kościół. Brzydzę się krętaczami...
                  • losiu4 Re: Z tych materiałów nic nie wynika 04.01.07, 18:52
                    dan3iger napisał:

                    > Z tych materiałów nic nie wynika, a najwięcej o rzekomej "wspólpeacy" biskupa
                    > mówi ostatni paragraf strony 54 tego pdfa.

                    taaa. tylko te niedouki z komisji RPO, po składzie której trudno sie
                    spodziewac, ze gdyby coś było niejasne nie zinterpretowałaby tego jako
                    wybielenie Wielgusa, tudziez raport innych niedouków z kościelnej komisji
                    miedzy wierszami sugerujacych fakt współpracy tego ksiedza coś mącą... nie
                    uwierzysz, gdzie usłyszałem o tym, ze pośrednio - jak to kościelna komisja
                    zwykła czynic - Wielgus jednak był TW: w samej WSI 24, znanej obrończyni i
                    przechowalni agenciaków, przed jakimiś 15 minutami

                    Pozdrawiam

                    Losiu
              • losiu4 Re: Wyborowa kreci, ze az smierdzi 04.01.07, 18:42
                az100 napisał:

                > Jeśli w tym artykule dopatrujesz się krętactw GW to sam musisz być nieźle
                > pokręcony

                cóż, w końcu nawet wybiórcza zauwazyła ze nie da sie ludzi robic w bambuko bez
                końca, wiec przyparta konkretami musiała cos napisać, żeby wyślizgac sie z
                sytuacj w która sama się wpędziła (nie tylko o Wielgusa chodzi) :) mam
                nadzieję, że trend na pisanie prawdy zostanie w wybiórczej utrzymany.

                Pozdrawiam

                Losiu
        • powiatowainfo Re: Wyborowa kreci, ze az smierdzi 04.01.07, 16:25
          tytuł ma przyciągnąć uwagę czytelnika. A to że niektórzy wyciągają wnioski z
          samego tytułu nie czytając całości, to już ich sprawa
        • mt7 Oczywiście, to Wyborcza sfałszował akta i całe zło 04.01.07, 17:26
          tego świata, to jej zasługa.
          Najbardzioej niewinny z niewinnych człowiek z nickiem: poszeklu
          • weather2 Re: Oczywiście, to Wyborcza sfałszował akta i cał 04.01.07, 18:45
            Nie czuję się na siłach, żeby zajmować się meritum sprawy - niewiele na ten
            temat wiem, a tamte czasy pamiętam i wiem, że nie wszystko było czarne i białe.
            Śmieszą mnie tylko zarzuty dwóch niezłomnych gazetowego forum -galby i
            poszeklu. Jeden zarzuca GW , że broni Wielgusa, a drugi, że gazeta go oskarża.
            Ciekawe jak czytając to samo zakute pały widzą coś diametralnie odmiennego.
            • poszeklu Re: Oczywiście, to Pan Bog wie najlepiej 04.01.07, 21:13
              weather2 napisał:

              > Nie czuję się na siłach, żeby zajmować się meritum sprawy - niewiele na ten
              > temat wiem, a tamte czasy pamiętam i wiem, że nie wszystko było czarne i
              białe.
              > Śmieszą mnie tylko zarzuty dwóch niezłomnych gazetowego forum -galby i
              > poszeklu. Jeden zarzuca GW , że broni Wielgusa, a drugi, że gazeta go
              oskarża.
              > Ciekawe jak czytając to samo zakute pały widzą coś diametralnie odmiennego.

              Drogi weather2, widac, ze nie znasz meritum sprawy, ale oprocz tego
              nie znasz rowniez Wyborczej. Ta gazeta zmienila styl z broniacej abpa
              Wielgusa na poklaskujaca atakujacym.
              Jak tego nie zauwazasz, to roznie moze Ci sie wydawac. Zatem pozdrawiam
              Twoja zakuta pale.
              • pe1 Re: Oczywiście, to Pan Bog wie najlepiej 05.01.07, 02:11
                a fakt, że takim samym TW był J. Kaczyński nikomu nie przeszkadza
        • macherfaker Re: Wyborowa kreci, ze az smierdzi 04.01.07, 19:51
          Poszeklu jesteś mocherowym agentem Maciareiwcza.
          Twoja lojalkę opublikujemy w V RP.
      • nnxx W końcu wiadomo dlaczego PIS i koalicjanci 04.01.07, 17:34
        W KOŃCU WIADOMO DLACZEGO PIS i KOALICJANCI wykluczyli z autolustracji kościół.
        Okazałoby się , że wykształciuchy , adwokaci , lekarze , radcowie prawni ,
        notariusze i inni byli o wiele uczciwsi od "czarnych". Oj wstyd tak tuszować
        prawdę panowie rządzący spod szyldu Bezprawia i Niesprawiedliwości.
        • macherfaker Re: W końcu wiadomo dlaczego PIS i koalicjanci 04.01.07, 19:56
          nnxx napisał:

          > W KOŃCU WIADOMO DLACZEGO PIS i KOALICJANCI wykluczyli z autolustracji
          kościół.
          > Okazałoby się , że wykształciuchy , adwokaci , lekarze , radcowie prawni ,
          > notariusze i inni byli o wiele uczciwsi od "czarnych". Oj wstyd tak tuszować
          > prawdę panowie rządzący spod szyldu Bezprawia i Niesprawiedliwości.

          Moim zdaniem PIS stara się chronić duchowych przywódzców swojego elektoratu.
          Tak jak SLD chronił swoich baronów.
          • helmut.berlin Re: W końcu wiadomo dlaczego PIS i koalicjanci 04.01.07, 20:33
            > Moim zdaniem PIS stara się chronić duchowych przywódzców swojego elektoratu.

            Tylko to co sie dzieje wskazuje, ze jest chyba odwrotnie.
            • uchachany Wygląda na to, że PiS chce rządzić i Kościołem - 04.01.07, 20:55
              Kaczyński podczas wizyty w Watykanie sugerował Papie, kogo ma wyznaczyć na
              metropolitę warszawskiego, Papa to odrzucił - więc Kaczyński spuścił ze smyczy
              swojego medialnego charta Sakowicza z GP :-)). A galbiści cieszą się jakby im
              kto w kieszeń nas...ł :-)).

              Co prawda wcale tu Kaczyńskiego nie potępiam, bo Kościół pozwala sobie na
              zdecydowanie za dużo w zakresie swej autonomii.

              Tylko zabawne jest, że to akurat "genetyczny katolik" Kaczor (który tym hasłem
              kupił sobie zastępy swojego ciemnego ludu) wziął się za dyscyplinowanie Ich
              Fluorescencji, przekonanych w swej pysze o swej wyjątkowej pozycji :-)).

              Doceniasz cały komizm tej sytuacji (o ile oczywiście moje przypuszczenie jest
              trafne)...?

              helmut.berlin napisał:

              > > Moim zdaniem PIS stara się chronić duchowych przywódzców swojego elektora
              > tu.
              >
              > Tylko to co sie dzieje wskazuje, ze jest chyba odwrotnie.
              • helmut.berlin Re: Wygląda na to, że PiS chce rządzić i Kościołe 04.01.07, 21:04
                > Doceniasz cały komizm tej sytuacji (o ile oczywiście moje przypuszczenie jest
                > trafne)...?

                Sytuacja jest nawet tragikomiczna, bo ja bym sobie w obecnej sytuacji nie
                dodawal nowych wrogow. Kosciola mozna nie lubic ale nie nalezy tak lekcewazyc i
                to jeszzce w Polsce, gdzie jest tak silny. Ale byc moze jest tak jak sie czesto
                zdarzalo w historii, panowie K. naprawde stracili kontakt z rzeczywistoscia?
                • uchachany Albo intryga jest piętrowa i zostali do tego 04.01.07, 21:41
                  umiejętnie podpuszczeni przez jakichś exesbeków :-)? Bo do rozpieprzenia
                  WSIowych to podejrzewam że podpuścił ich rosyjski wywiad :-).

                  W każdym razie pora na jakiegoś polskiego Ludluma czy Toma Clancy'ego: tematy
                  leżą na ulicy (a raczej na szpaltach gazet)...

                  helmut.berlin napisał:

                  > > Doceniasz cały komizm tej sytuacji (o ile oczywiście moje przypuszczenie
                  > jest
                  > > trafne)...?
                  >
                  > Sytuacja jest nawet tragikomiczna, bo ja bym sobie w obecnej sytuacji nie
                  > dodawal nowych wrogow. Kosciola mozna nie lubic ale nie nalezy tak lekcewazyc
                  i
                  > to jeszzce w Polsce, gdzie jest tak silny. Ale byc moze jest tak jak sie
                  czesto
                  > zdarzalo w historii, panowie K. naprawde stracili kontakt z rzeczywistoscia?
      • uhder Re: Czy Wyborcza wstydzi się swojej akcji ratunko 04.01.07, 17:55
        Przeczytałem całą teczkę arcybiskupa i jestem w szoku. Co mnie zaskoczyło, że
        ludzie SB to fachowcy o wysokim poziomie intelektualnym. Przez 50 lat Polskie
        społeczeństwo nie będzie miało "szans" z byłą SB, to ludzie byłej bezpieki będą
        rozdawać karty w naszym kraju...
      • macherfaker Re: Czy Wyborcza wstydzi się swojej akcji ratunko 04.01.07, 19:49
        galba napisał:

        > A Życiński z Głódziem mają jakieś przemyslenia?

        Gazeta pewnie nie ale na pewno wstydzą sie mocherowe rydzole, które tak
        zawzięcie atakowały wolne polskie media. No i oczywiscie wstydzą się ich
        Pisowscy słudzy.
      • roji Odwagi 04.01.07, 20:03
        Mam nadzieję, że Kościołowi wystarczy odwagi aby wbrew krzykaczom uznano prawo
        człowieka do słabości i grzechu. Pamiętam atmosferę lat 70-siątych w kręgach
        polskiej inteligencji, w środowiskach dziennikarskich, lekarskich i nauczycieli
        akademickich. Ludzie żyli i realizowali swoje cele zawodowe. Nikt nie
        przepuszczał, że socjalizm runie.
        Człowiek ma dany jeden żywot aby wykorzystać swoje możliwości, talenty dla
        siebie, rodziny i społeczeństwa. W tamtych czasach wymagało to kompromisu z
        władzą, pójście z nią na układy.
        Znam osobiście znanego dziś lekarza onkologa z tytułem profesora który wstąpił
        do PZPR-u aby muc odbyć staż w USA i pracować w klinice. Dodam tylko, że
        realizował nie swoje ambicje tylko pragnienia swojego ojca - też lekarza.
        Historia jego życia sprawiła, że stał się znamienitym lekarzem i człowiekiem z
        charakterem, lubianym i szanowanym. Jako jego przyjaciel mogę stwierdzić, że
        jako student był wzorcowym przykładem oportunisty, karierowicza. Dziś dzięki
        pozyskanym umiejętnościom i wiedzy wykształcił trzy pokolenia lekarzy.
        Nie uważam, że to co robił ksiądz Wielgus było dobre. Tak jak nie uważam, że
        działalność antysemicka Ojca Kolbe była dobra. Ale rozumiem pewne uwikłania
        człowieka, żyjącego „Tu i Teraz” w grzech. I uważam, że każdy ma prawo do
        świętości mimo popełnionych wcześniej grzechów.
        Życzę ks. Abp. Wielgusowi aby stanął na drodze ku poprawie - dźwigając tytuł
        Prymasa i aby tak jak mój przyjaciel stał się lubiany i szanowany.
      • dobrywujek Re: Czy Wyborcza wstydzi się swojej akcji ratunko 04.01.07, 22:13
        No i kolejny krok wstecz w monopolu KK w RP trzeciej i pol. Doslownie i w
        przenosni. Po calej szopce z bogobojnymi politykami ekipy rzadzacej i wpychaniem
        ingerencji najwyzszego w niemal wszystkie dziedziny zycia, a za tym idacym
        glebokim niepokojem o poziom liberalizmu, zwlaszcza posrod inteligentnej i
        odpornej na ideologiczna papke w rodzaju- pojdziesz do piekla- mlodzezy,
        przeswiadczenie o roli KK w Polsce jako oredownika i powiernika pozostala juz
        tylko w moherach.

        Kosciol kato-licki w Polandii, z roku na rok rujnuje przywiazanie narodu do
        tradycji chrzescijanskiej, odsowajac od siebie obywateli.

        Z sentymentu polecam skorzystanie z uslug jednej z agencji rekamowych, np: tej
        odpowiedzialnej za-notabene- wielka czerwona lape. Moze czarna lapa bylaby
        dobrym pomyslem? Z budzeten rocznym odpowiadajacym polowie sredniej emerytury
        kazdej moherowej babci i dziadka i w tym kraju, nie bedzie wiekszego problemu.

        Pozdrawiam. Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus. TEN PRAWDZIWY.
    • orinus Re: Paczkowski: Nie ma wątpliwości co do współpra 04.01.07, 15:13
      Na jakiej podstawie prof. Paczkowski, stwierdził, że ma do czynienia z
      dokumentami oryginalnymi? Rozumiem, że (jako historyk) wyłącznie na podstawie
      treści?
      • babaqba Re: Paczkowski: Nie ma wątpliwości co do współpra 04.01.07, 15:17
        Ciekaw jestem czy Epidiaskop da radę wykłamać kolegę? Nagle okaże się, że współpraca z Sb to nic
        nagannego! To tylko służba państwu i narodowi. A zresztą co on tam takiego powiedział. Nic ważnego i
        tyle. Taki Wallenrod to był. Kłamał esbekom. Kłamczuszek w kiecce.
        • leszekzi Re: Paczkowski: Nie ma wątpliwości co do współpra 04.01.07, 16:17
          Jak to się ktoś tłumaczył? "Ewangelizowałem ubeków"?
      • arius5 Dlaczego kosciol nie chce ujawnienia SBekow ? 04.01.07, 15:32
        Prawdopodobnie zdrajcy zajmuja dzis o wiele wyzsze stanowiska w kosciele, niz
        nam sie wydaje.
        Padnie jeden - pociagnie reszte.
        • pe1 Re: Dlaczego kosciol nie chce ujawnienia SBekow ? 05.01.07, 02:12
          nie mówiąc już o zdrajcy na fotelu premiera
    • xyz664 Nie ma wątpliwości co do niesprawiedliwości 04.01.07, 15:26
      Ściganie ludzi zmuszanych do współpracy jest teraz domeną
      wszystkich.Ludzie,którzy sami zmuszali,szantażowali itp są na wolności,żyją
      spokojnie-a powinni siedziec w pirdlu za zdradę ojczyzny.Zostawcie Wielgusa w
      spokoju a zajmijcie się szmatami,które to prowadziły w tamtych czasach.
      • leszekzi Re: Nie ma wątpliwości co do niesprawiedliwości 04.01.07, 16:19
        > Ludzie,którzy sami zmuszali,szantażowali itp są na wolności,żyją
        > spokojnie-a powinni siedziec w pirdlu za zdradę ojczyzny.Zostawcie Wielgusa w
        > spokoju a zajmijcie się szmatami,które to prowadziły w tamtych czasach.

        Jak to? Przecież zostali przez Twojego Redaktora namaszczeni na "ludzi honoru"
        i obdarzeni nietykalnością. Czyż nie???
      • gek_ko Re: Nie ma wątpliwości co do niesprawiedliwości 04.01.07, 17:51
        Dokładnie. Dlaczego nikt nie ujawnia i nie ściga ludzi, którzy werbowali,
        szantażowali, zbierali i przetwarzali informacje. Nie to, żeby ci, którzy
        donosili, byli święci i niewinni. Ale przecież komuś te raporty składali.
        Dlaczego nie publikuje się zdjęć ubeków i dokumentów świadczących o tym, co
        robili. Mamy prawo poznać obie strony.
      • bogda35 Re: Nie ma wątpliwości co do niesprawiedliwości 04.01.07, 19:22
        Ludzie- problem w tym,że biskup kłamie TERAZ -najpierw stwierdził,że nic nigdy
        nie podpisywał,potem że podpisał lojalkę-czy tak robi człowiek honoru?
    • az100 Watykan twierdzi, że przebaczenie jest podstawą 04.01.07, 15:30
      wiary.
      Zgoda ale warunkiem rozgrzeszenia jest nie tylko żal za grzechy i odpuszczenie
      w czasie spowiedzi ale również zadośćuczynienie Bogu i bliźnim. Moim zdaniem w
      przypadku abp Wielgusa musi mieć postać publicznego przyznania się do winy.
      • borowik1 Re: Watykan twierdzi, że przebaczenie jest podsta 04.01.07, 15:35
        obawiam się że to wielka kompromitacja. Wzór cnót moralnych za jaki chce się
        uważać kościół nie może tak często i chętnie kłamać
        • losiu4 Re: Watykan twierdzi, że przebaczenie jest podsta 04.01.07, 18:57
          borowik1 napisał:

          > obawiam się że to wielka kompromitacja. Wzór cnót moralnych za jaki chce się
          > uważać kościół nie może tak często i chętnie kłamać

          tak, to kompromitacja, ale raczej dla koloratkowych i niekoloratkowych
          ałtorytetuff od heglowskich ukąszeń, dziwnym trafem czesto - gęsto
          publikujących w wybiórczej

          Pozdrawiam

          Losiu
      • bravor Re: Watykan twierdzi, że przebaczenie jest podsta 04.01.07, 15:43
        az100 napisał:

        > wiary.
        > Zgoda ale warunkiem rozgrzeszenia jest nie tylko żal za grzechy i
        odpuszczenie
        > w czasie spowiedzi ale również zadośćuczynienie Bogu i bliźnim. Moim zdaniem
        w
        >

        To nie zdejmie z niego odpowiedzialności za swoje czyny, ja już mu wybaczyłem i
        mnie to specjalnie nie interesuje. On ma być jednak pierwszym hierarcha
        kościoła w Polsce, czy taka osoba może dawać świadectwo prawdzie, być pasterzem?
        Myśle, że znacznie obniży sie poziom religijności w kraju i zaufania do
        kościoła. Wytyczona została prosta droga do laicyzacji społeczeństwa na modłę
        zachodniej Europy. No niestety, sama hierarchia koscielna wytyczyła tą drogę.

        > przypadku abp Wielgusa musi mieć postać publicznego przyznania się do winy.
        • pelastrina2005 Wprowadzimy nowy kosciol pod kontrola PISu 04.01.07, 17:41
          Tak bedzie najlepiej.
          • uchachany Też właśnie o to chodzi w tej całej sytuacji :-).. 04.01.07, 21:03
            Odpowiadasz na :
            pelastrina2005 napisał:

            > Tak bedzie najlepiej.


      • doxepin Re: Watykan twierdzi, że przebaczenie jest podsta 04.01.07, 16:21
        Niestety w tym przypadku jak i w wielu innych zasady dotyczą tylko wiernych, a
        nie kler. Czym są prawa, których nie przestrzega ich twórca (KK)? Oni są ponad
        wszystkim, o lata świetlne oddaleni od Boga, pod znakiem krzyża ściągają daninę.
        • katrina_bush Wybaczać,ale tylko Kościołowi - innych kamienować. 04.01.07, 17:22
          Wybaczać - tak, ale tylko Kościołowi - innych kamienować.

          Stara zdarta płyta.

          Arogancja i hipokryzja tej instytucji nie zna granic.
    • bezcenzury1 Gdzie byli TW jak umierał ks. Popiełuszko? 04.01.07, 15:34
      Gdzie byli TW jak umierał ks. Popiełuszko? Planowali spotkanie w lokalu
      konspiracyjnym z Piotrowskim?
      • junkier Re: Gdzie byli TW jak umierał ks. Popiełuszko? 04.01.07, 15:44
        Nie kwestionuje meritum pytania tyle ze jest malo prawdopodobne zeby to
        Piotrowski zabil ks. Popieluszke, a juz na pewno nie zgodnie ze "scenariuszem"
        ujawnionym w trakcie procesu torunskiego.
    • antygo Paczkowski: Nie ma wątpliwości co do współpracy.. 04.01.07, 15:37
      Moim zdaniem, podstawą osadu abp Wielgusa jest ocena kto zostal w wyniku tej
      współpracy poszkodowany a kto zyskał.Moze przeciez tak być,że Wielgus na
      odczepnego złożyl deklarację wspólpracy,ale jej naprawdę nie podjął.Nie chce tu
      nikogo bronić ani oskarżać.Chce tylko wskazać na prawidlowe mechanizmy oceny
      postepowania innych w takiej sytuacji.
      • gollio Re: Paczkowski: Nie ma wątpliwości co do współpra 04.01.07, 15:58
        Czym tu sie emocjonowac?Jakims ksiedzem i chora instytucja jakim jest Kosciol.
      • gollio Re: Paczkowski: Nie ma wątpliwości co do współpra 04.01.07, 15:58
        Czym tu sie emocjonowac?Jakims ksiedzem i chora instytucja jaka jest Kosciol.
        • pe1 Re: Paczkowski: Nie ma wątpliwości co do współpra 05.01.07, 02:14
          gorzej, że takim samym TW był obecny premier (lojalka)
    • junkier Nie mowilem Gazeta Polska i Najwyzszy Czas najb 04.01.07, 15:42
      Nie mowilem Gazeta Polska i Najwyzszy Czas najbardziej wiarygodne gazety w tym
      kraju. Z dziennikow trzyma sie jeszcze Rzepa pod nowym kierownictwem bo
      Dziennik po obiecujacych poczatkach stacza sie chyba w strone gadzinowki GW.
      • maruda.r Re: Nie mowilem Gazeta Polska i Najwyzszy Czas na 04.01.07, 15:43
        junkier napisał:

        > Nie mowilem Gazeta Polska i Najwyzszy Czas najbardziej wiarygodne gazety w tym
        > kraju.

        ************************************

        Od czasu, gdy GP dała dupy z pracownikami UJ i tak nikt tego nie brał na serio.

        • junkier Re: Nie mowilem Gazeta Polska i Najwyzszy Czas na 04.01.07, 15:45
          Jakies trywialne sformulowania na dodatek na zbyt duzym poziomie ogolnosci.
          • maruda.r Re: Nie mowilem Gazeta Polska i Najwyzszy Czas na 04.01.07, 16:01
            junkier napisał:

            > Jakies trywialne sformulowania na dodatek na zbyt duzym poziomie ogolnosci.

            *************************************

            Zgadza się. GP pomyliła nazwiska i oskarżyła ludzi, którzy z SB nie mogli mieć
            nic wspólnego. Totalna kompromitacja.

            • junkier Re: Nie mowilem Gazeta Polska i Najwyzszy Czas na 04.01.07, 17:05
              A skad wiesz ze Gazeta polska oskarzyla "nie tych co trzeba" skoro z kopii
              dokumentow wynika ze Wielgus byl jak nic umoczony? Ja nie twierdze ze kapowal w
              stylu Czajkowskiego, czyli calkowicie bezczelnie, ale jezeli sie ma niestety
              takie karty w CV to nie nalezy niestety forsowac swej kandydatury na tak
              zaszczytne stanowiska koscielne.
              • pelastrina2005 Re: Nie mowilem Gazeta Polska i Najwyzszy Czas na 04.01.07, 17:44
    • leszek.sopot wątpliwości 04.01.07, 15:44
      Wątpliwości
      1) W dokumentach nie ma śladu szkodliwej działalności w kraju. Jedyna
      intrygującą informacją jest ta o przekazywaniu nagrań - czy były to nagrania z
      archiwum KUL czy też specjalnie robione tylko dla SB? Można przypuszczać, że
      nagrania mogły być w uczelni ogólnodostępne.
      2) Dokumenty potwierdzają plany wykorzystania arcybiskupa w pracy wywiadowczej
      a nie pracę wywiadowaczą
      3) w dokumentach znajduje się potwierdzenie, że z Wielgusem podczas jego pobytu
      za granicą nie nawiązano kontaktu
      4) w dokumentach esbecy stwierdzają z niezadowoleniem, że Wielgus nie spełnił
      ich oczekiwać
      5) jaka była rola prof. Kurdziałka, który sugrował (komu?) by Wielgus podjął
      pracę redaktora - czy ten zapis oznacza, że to nie SB ale KUL pomagał
      Wielgusowi w karierze naukowej?
      6) co oznacza uwaga esbeka, że Wielgus nie godzi się być traktowany jak agent
      lecz partner (ubek w nastepnym zdaniu nie przekreśla wiarygodności "agenta" ale
      szuka raczej wytłumaczenia dla swojej opinii, że współpraca z duchownym będzie
      do SB korzystna)? Czyż może to oznaczać, że nie był dyspozycyjny i sam określił
      granicę poza którą nie godził się przechodzić i to esbecja musiała się do jego
      zdania przystosowywać a nie on do poleceń SB?
      Moim zdaniem, jednoczesne przyznanie się, że Wielgus nie spełnił oczekiwań, to
      świadectwo tego, że uwikłany w rozmowy z bezpieką duchowny nie zszedł na ich
      stronę. Zachował niezależność a rozmowy z bezpieką traktował jako zło
      konieczne. Tym bardziej, że przecież z tych dokumentów nie wynika aby
      arcybiskup zrobił komukolwiek coś złego - także Kościołowi i uczelni.
      Dokumenty ujawniają plany i opinie esbecji. Nie ujawniają natomiast faktycznej
      działalności duchownego. Można nawet odnieść wrażenie, że z pojedynku z SB
      arcybiskup wyszedł obronną ręką. Z mojego punktu widzenie za moralnie naganne
      uznałbym jedynie to (jęsli to prawda), że Wielgus skorzystał z pomocy SB aby
      otrzymać mieszkanie.

      Uważam za skandal, że IPN dopuścił do ujawnienia informacji na temat kontaktów
      seksualnych z kobietami arcybiskupa. Te informacje miały we wszystkich
      projektach lustracyjnych być utajnione. Ujawniający tę informację w internecie
      nie są też bez winy za jej rozpowszechnianie, tym bardziej, że poza suchym
      stwierdzeniem jakiegoś esbeka nie ma na to żadnego dowodu.
      • maruda.r Re: wątpliwości 04.01.07, 16:06
        leszek.sopot napisał:

        > 2) Dokumenty potwierdzają plany wykorzystania arcybiskupa w pracy wywiadowczej
        > a nie pracę wywiadowaczą

        *****************************************

        Pracę w wywiadzie cywilnym, jak wynika z załączonego dokumentu. Departament I, a
        nie Departament III (Służba Bezpieczeństwa) czy Departament IV (ds. Kościoła).

        Trudno jest to jednoznacznie ocenić, ale kwalifikowanie wszystkich urzędników i
        współpracowników ówczesnego MSW, jako esbeków, jest nadużyciem. Jeżeli nie, to
        konsekwencją będzie kwalifikacja, jako esbeka np. Surmacza.

      • maddrake Żal 04.01.07, 16:36
        Dla mnie najbardziej żenujący jest fakt, że Arcybiskup ani żaden z duchownych
        nie przyznał się dobrowolnie i nie ujawnił swoich kontakótw z SB dokładnie
        opisując ich charakter, co mogłoby być zakwalifikowane jako publiczne
        katharsis.
        Niestety nie nastąpiło to:
        - ani w roku 1989 kiedy upadł wraży reżim
        - ani przy okazji powoływania przydiecezjalnych komisji typu "pamięć i troska"
        - ani nawet po wskazaniu bezpośrednich dowodów
        Pytanie: na co liczą SB'cy w sutannach? Jeżeli na przebaczenie to niestety musi
        ono zostać poprzedzone pokutą i wolą odkupienia winy poprzez publiczne
        przyznanie się do wszystkich nieprawości. Inaczej niestety będzie postępować
        rozkład Kościoła w Polsce, ludzie bowiem nigdy nie zrozumieją dlaczego mają
        słuchać o tym, że "prawda ich wyzwoli" od tych którzy całe życie przeżyli w
        kłamstwie.
        Aktualna postawa przynosi niestety tylko zgorszenie i prowokuje do coraz
        większej nieufności w stosunku do wszystkich hierarchów. Cóż bowiem z tego
        że "był ale nie szkodził..." Jednak BYŁ. Lansowane obecnie tłumaczenia
        przypominają te stosowane przez Biały Dom po wpadkach Clintona: "palił trawę,
        ale się nie zaciągał..."

        Na chwilę obecną całą nadzieję pokładam w publikacji ks. Zalewskiego, któremu
        życzę wytrwałości i siły.
        • bogda35 Re: Żal 04.01.07, 19:27
          owszem,byl JEDEN - biskup Skworc.I chwała mu za to !!!
      • irten Re: wątpliwości 04.01.07, 17:30
        leszek.sopot napisał:

        > Wątpliwości
        > 1) W dokumentach nie ma śladu szkodliwej działalności w kraju. Jedyna
        > intrygującą informacją jest ta o przekazywaniu nagrań - czy były to nagrania
        z
        > archiwum KUL czy też specjalnie robione tylko dla SB? Można przypuszczać, że
        > nagrania mogły być w uczelni ogólnodostępne.
        Nawet jesli były ogólnodostępne - nie powinien ich przekazywać!
        > 2) Dokumenty potwierdzają plany wykorzystania arcybiskupa w pracy
        wywiadowczej
        > a nie pracę wywiadowaczą
        Zgadza się, ale te dokumenty potwierdzają również gotowość Wielgusa do bycia
        wykorzystanym jako agent wywiadu. Proszę pamiętać o wytycznych Prymasa
        Wyszyńskiego (jako legata papieskiego), które wyraźnie okreslają, jak powinien
        zachowywać sie duchowny wobec SB. Te zalecenia były wielokrotnie złamane przez
        Wielgusa.
        > 3) w dokumentach znajduje się potwierdzenie, że z Wielgusem podczas jego
        pobytu
        >
        > za granicą nie nawiązano kontaktu
        I co z tego?
        > 4) w dokumentach esbecy stwierdzają z niezadowoleniem, że Wielgus nie spełnił
        > ich oczekiwać
        Tak. Skorzystał z praw, nie wywiazał się ze zobowiązań - jak być to dzisiaj
        nazwał?
        > 5) jaka była rola prof. Kurdziałka, który sugrował (komu?) by Wielgus podjął
        > pracę redaktora - czy ten zapis oznacza, że to nie SB ale KUL pomagał
        > Wielgusowi w karierze naukowej?
        Zapewne pomagali i jedni i drudzy (obie instytucje w dobrej wierze :-)
        > 6) co oznacza uwaga esbeka, że Wielgus nie godzi się być traktowany jak agent
        > lecz partner (ubek w nastepnym zdaniu nie przekreśla wiarygodności "agenta"
        ale
        >
        > szuka raczej wytłumaczenia dla swojej opinii, że współpraca z duchownym
        będzie
        > do SB korzystna)? Czyż może to oznaczać, że nie był dyspozycyjny i sam
        określił
        >
        > granicę poza którą nie godził się przechodzić i to esbecja musiała się do
        jego
        > zdania przystosowywać a nie on do poleceń SB?
        Oznacza prawdopodobnie jakies wyrzuty sumienia, które w ten sposób próbował
        stłumić...
        > Moim zdaniem, jednoczesne przyznanie się, że Wielgus nie spełnił oczekiwań,
        to
        > świadectwo tego, że uwikłany w rozmowy z bezpieką duchowny nie zszedł na ich
        > stronę. Zachował niezależność a rozmowy z bezpieką traktował jako zło
        > konieczne. Tym bardziej, że przecież z tych dokumentów nie wynika aby
        > arcybiskup zrobił komukolwiek coś złego - także Kościołowi i uczelni.
        Dla mnie najwazniejsze jest, że przyjął korzysci w postaci ułatwienia sobie
        życia, kariery, itp. Czy komus zaszkodził? Tego nie wiemy, ale sam fakt
        przyjęcia korzyści jest dla mnie wystarczający, zeby takie zachowanie
        jednoznacznie potępić. Wyobraź sobie dwóch młodych, równie zdolnych naukowców
        KUL - jeden podjął współpracę i zaszedł daleko, drugi nie podjął współpracy i
        może teraz siedzi z jakąś mizerną emeryturą. Być może ten drugi ma satysfakcję
        moralną? Ciekawe, co czuje ten pierwszy?
        > Dokumenty ujawniają plany i opinie esbecji. Nie ujawniają natomiast
        faktycznej
        > działalności duchownego. Można nawet odnieść wrażenie, że z pojedynku z SB
        > arcybiskup wyszedł obronną ręką. Z mojego punktu widzenie za moralnie naganne
        > uznałbym jedynie to (jęsli to prawda), że Wielgus skorzystał z pomocy SB aby
        > otrzymać mieszkanie.
        >
        Mieszkanie, być może samochód, paszport, możliwość wyjazdu itd...

        > Uważam za skandal, że IPN dopuścił do ujawnienia informacji na temat
        kontaktów
        > seksualnych z kobietami arcybiskupa. Te informacje miały we wszystkich
        > projektach lustracyjnych być utajnione. Ujawniający tę informację w
        internecie
        > nie są też bez winy za jej rozpowszechnianie, tym bardziej, że poza suchym
        > stwierdzeniem jakiegoś esbeka nie ma na to żadnego dowodu.
        Nie widzę w tym nic skandalicznego. Jak napisałeś - poza stwierdzeniem SB'ka
        nie ma zadnego dowodu. Nie podniecałbym się tą akurat kwestią. To mnie nie
        intresuje. Inne sprawy w przeszłości Wielgusa są dla mnie duzo bardziej
        ciekawe.
      • malgoska_k skandal to dupczenie Wielgusa,a nie ujawnienienie 04.01.07, 20:32
        tej informacji

        naprawde nie widzisz nic zlego w dogadywaniu sie z przestepcami z SB przez bepe
        Wielgusa ??? a pamietasz kto zamordowal Popieluszke?
        • maruda.r Re: skandal to dupczenie Wielgusa,a nie ujawnieni 05.01.07, 04:02
          malgoska_k napisała:

          > tej informacji
          >
          > naprawde nie widzisz nic zlego w dogadywaniu sie z przestepcami z SB przez bepe
          >
          > Wielgusa ??? a pamietasz kto zamordowal Popieluszke?

          ***********************************

          Koledzy wiceministra Kryżego.


    • adamsmig Gazeta Wyborcza broniła donosiciela! 04.01.07, 15:45
      Co teraz dziennikarze Gazety Wyborczej mają do powiedzenia?!
      • tierralatina Re: Gazeta Wyborcza broniła donosiciela! 04.01.07, 16:49
        Kiedy go bronila?
        • losiu4 Re: Gazeta Wyborcza broniła donosiciela! 04.01.07, 19:02
          do teraz. I nadal kombinuje tak, by jak najbardziej wybielić kapusia. Artykułów
          nie czytał, czy analfabeta funkcjonalny?

          Pozdrawiam

          Losiu
    • piwi77 To wielki komfort, w obliczu kolejnego blamażu 04.01.07, 15:48
      Kościoła Katolickiego, być ateistą i móc stać z boku i się temu przyglądać. Nie
      ukrywam, że z satysfakcją.
      • taziuta Dlaczego blamażu?! 04.01.07, 17:29
        piwi77 napisał:
        Re: To wielki komfort, w obliczu kolejnego blamażu

        > Kościoła Katolickiego, być ateistą i móc stać z boku i się temu przyglądać.
        > Nie ukrywam, że z satysfakcją.

        1. Wielgus przyznał się do podpisania informacji, co planuje robić na zachodzie
        i do niczego więcej. Wszystko inne może być sfałszowane równie dobrze, jak była
        sfałszowana lojalka Jarosława Kaczyńskiego i dokumenty w teczce Zyty Gilowskiej.

        2. Wolałbym aby KK twardo stanął za Wielgusem, twierdząc jak wyżej, i
        jednocześnie apelując o zakończenie idiotycznych nagonek lustracyjnych.
        Papież mógł w młodości być członkiem hitlerjugend, i zostało mu to wybaczone,
        to tak samo winno się wybaczać różnym księżom, że ulegali czasem diabelskiej
        pokusie sbeków. To już historia, z której teraz robi się histerię...

        3. Też jestem ateistą, ale uważam, że w tym durnym społeczeństwie ostatnią
        instytucją jaka ma jaki taki posłuch jest KK. Dlatego wolałbym aby KK zamiast
        się kompromitować, postąpił jak wyżej :-)
        • piwi77 Re: Dlaczego blamażu?! 04.01.07, 18:02
          A jak nazwać desygnowanie na szefa najważniejszej diecezji KK, byłego tajnego
          współpracownika SB? Podobno przy ważnych decyzjach mają opiekę Ducha Świętego.
          Blamaż, to bardzo delikatne określenie.
          • losiu4 Re: Dlaczego blamażu?! 04.01.07, 19:05
            piwi77 napisał:

            > A jak nazwać desygnowanie na szefa najważniejszej diecezji KK, byłego tajnego
            > współpracownika SB?

            jak to jak... można to nazwac wprowadzeniem w błąd. Duch Święty nie ma nic do
            tego... no chyba ze dalej sobie podyskutujemy nt. pojęcia nieomylności w KK :)
            co Ty na to?

            Pozdrawiam

            Losiu
          • taziuta Re: Dlaczego blamażu?! 04.01.07, 19:10
            piwi77 napisał:

            > A jak nazwać desygnowanie na szefa najważniejszej diecezji KK, byłego tajnego
            > współpracownika SB? Podobno przy ważnych decyzjach mają opiekę Ducha
            > Świętego. Blamaż, to bardzo delikatne określenie.

            Cóż, masz prawo sądzić co chcesz. Tak jak i ja, na szczęście :-)

            Powtórzę mój koronny argument - skoro papieżem może być były członek
            hitlerjugend, to szefem najważniejszej diecezji w Polsce może być człowiek,
            który zgadzał się rozmawiać z SB w zamian za wydanie mu paszportu. A czy był
            TW? Nie sądzę aby nim był w większym stopniu niż Zyta G. czy Jarosław K. :-)

            Jest to dobra okazja dla KK aby ostatecznie opowiedzieć się za zamknięciem
            etapu lustracji. Ta szajba odwraca naszą uwagę od tego co ważne, od przyszłości!
            • bogda35 Re: Dlaczego blamażu?! 04.01.07, 19:36
              jest zasadnicza róznica- papiez był w hitlerjugend jako dzieciak
              kilkunastoletni w sytuacji bez wyboru.Biskup był człowiekiem dorosłym i miał
              wybór-wielu jednak odmawiało n.p.biskup Glemp i nie patrzyło na karierę.Jak tu
              pouczac ludzi o moralności z taka przeszłością?
              • taziuta Re: Dlaczego blamażu?! 04.01.07, 20:59
                bogda35 napisał:

                > jest zasadnicza róznica- papiez był w hitlerjugend jako dzieciak
                > kilkunastoletni w sytuacji bez wyboru.Biskup był człowiekiem dorosłym i miał
                > wybór-wielu jednak odmawiało n.p.biskup Glemp i nie patrzyło na karierę.Jak
                > tu pouczac ludzi o moralności z taka przeszłością?

                Obawiam się, że nie wiesz o czym mówisz... :-(

                Był czas, że każdy wyjeżdżający za granicę musiał rozmawiać z SB, często (jeśli
                nie zawsze podpisywać lojalki). Zapytaj czy ojciec Kaczyńskich nie musiał?!

                Nie widzę niczego złego w podpisaniu lojalki "na odczep". I do tego tylko
                przyznał się Wielgus. Reszta to poszlaki. Na pierwszy rzut oka, gorzej
                udokumentowane niż w przypadku lojalek Jarosława K., czy TW Beaty :-)
        • helmut.berlin Re: Dlaczego blamażu?! 04.01.07, 18:14
          > 2. Wolałbym aby KK twardo stanął za Wielgusem, twierdząc jak wyżej, i
          > jednocześnie apelując o zakończenie idiotycznych nagonek lustracyjnych.

          Mysle, ze stanie twardo, ciekaw jestem szczegolnie co "zaleci" wyborcom.
          Przeciez chyba nie ma watpliwosci, kto tak dowalil Kosciolowi?
          • taziuta Re: Dlaczego blamażu?! 04.01.07, 19:14
            helmut.berlin napisał:

            > > 2. Wolałbym aby KK twardo stanął za Wielgusem, twierdząc jak wyżej, i
            > > jednocześnie apelując o zakończenie idiotycznych nagonek lustracyjnych.
            >
            > Mysle, ze stanie twardo, ciekaw jestem szczegolnie co "zaleci" wyborcom.
            > Przeciez chyba nie ma watpliwosci, kto tak dowalil Kosciolowi?

            Mam nadzieję, że zaleci zakończenie tej lustracyjnej szajby. Nawiedzeni z IPN
            powinni zostać potępieni z ambon i temat zniknąć z poważnych mediów. KK jasno
            winien powiedzieć, że od tej chwili lustracją zajmują się tylko szajbusy! :-)
            • helmut.berlin Re: Dlaczego blamażu?! 04.01.07, 19:22
              > Mam nadzieję, że zaleci zakończenie tej lustracyjnej szajby.

              Mam nadzieje, ze jeszcze wiecej zaleci..
            • seawolfie Re: Dlaczego blamażu?! 04.01.07, 19:37
              Nawiedzeni z IPN
              > powinni zostać potępieni z ambon i temat zniknąć z poważnych mediów. KK jasno
              > winien powiedzieć, że od tej chwili lustracją zajmują się tylko szajbusy! :-)"

              Hi, hi, nie wierzę, naprawdę uważasz, że histeryczny ryk z ambon może zatrzymac
              prawdę? jakoś pasterkowa histeria biskupów nikogo nie przekonała, wręcz
              przeciwnie. Biskupi zostali doszczętnie ośmieszeni po publikacji dowodów.

              ta sprawa to ostateczna kompromitacja antylustratorów, zwolenników zakłamania.
              Juz nikt nie może udawać, że sprawa agentów jest nieistotna. Afera Wielgusa to
              wielka klęska michnikoidów, gorsza od Maleszki, czy Czajkowskiego.
              • taziuta Życzę dalszego smacznego grzebania w szambie! :-) 04.01.07, 21:04
                seawolfie napisał:


                > Hi, hi, nie wierzę, naprawdę uważasz, że histeryczny ryk z ambon może
                > zatrzymac prawdę? jakoś pasterkowa histeria biskupów nikogo nie przekonała,
                > wręcz przeciwnie. Biskupi zostali doszczętnie ośmieszeni po publikacji
                > dowodów. ta sprawa to ostateczna kompromitacja antylustratorów,

                Z Nowym Rokiem życzę koledze smacznego grzebania się w szambie przeszłości
                przez następnych co najmniej 18 lat...

                Ja się raczej będę ekscytował dniem dzisiejszym i naszą przyszłością! :-)
              • pelastrina2005 Re: Dlaczego blamażu?! 04.01.07, 23:24
                Juz nikt nie może udawać, że sprawa agentów jest nieistotna. Afera Wielgusa to
                > wielka klęska michnikoidów, gorsza od Maleszki, czy Czajkowskiego.

                To wielka kleska koalicji niestety
      • bluejay262626 a nie mówiłem:))) 05.01.07, 03:38
    • monster1972 a papa smerf z Watykanu udaje, ze wszystko OK 04.01.07, 15:49
      super...!

      tak trzymac!

      osmieszajcie się, klechy jak najbardziej, moze w koncu ludzie przestaną wierzyc
      w te wasze bajki o rozmnażaniu chleba i chodzeniu po wodzie;)

      hehe

      kler (A SZCZEGOLNIE WATYKAN) prędzej się diabłowi sprzeda niż przyzna do
      błedu... jeszcze niedawno papież był przecież nieomylny

      skoro nie przeszkadza mu, ze wytypował agenta, to znaczy, ze tak ma być!

      a wy katole szeregowe, mordy w kubeł... to tylko taki slogan jest, że "kosciół"
      to także wy

      bedziecie agenta całowali po pierscionku, bo tak chce papa.. bo papa zawsze ma
      racje:)


      ateista

      ps. współczuje tym, ktorzy szczerze wierzą, to chyba nie jest fajna sytuacja
      • az100 Re: a papa smerf z Watykanu udaje, ze wszystko OK 04.01.07, 16:06
        monster1972 napisał:

        > ps. współczuje tym, ktorzy szczerze wierzą, to chyba nie jest fajna sytuacja

        Nie myl wiary w Boga z wierzeniem słowu arcybiskupa.
        • piwi77 Re: a papa smerf z Watykanu udaje, ze wszystko OK 04.01.07, 16:17
          az100 napisał:

          > Nie myl wiary w Boga z wierzeniem słowu arcybiskupa.

          Nie miałbyś swojej wiary, gdyby nie słowa biskupa, tego czy tamtego. Sam jej
          sobie chyba nie wymyśliłeś?
          • losiu4 Re: a papa smerf z Watykanu udaje, ze wszystko OK 04.01.07, 19:08
            piwi77 napisał:

            > Nie miałbyś swojej wiary, gdyby nie słowa biskupa, tego czy tamtego. Sam jej
            > sobie chyba nie wymyśliłeś?

            miałbym, mimo że słów abp. wielgusa czy innego jako zywo na lekcjach religii
            nie słyszałem. Od wykładni prawd wiary to jest kto inny :)

            Pozdrawiam

            Losiu
        • areopag Re: a papa smerf z Watykanu udaje, ze wszystko OK 04.01.07, 16:22
          az100 napisał:
          >>> Nie myl wiary w Boga z wierzeniem słowu arcybiskupa <<<.

          A kto ciebie uczy?! Są to biskupi! Skoro są agentami, pedofilami i uszustami to
          co, uczą cie Ewangeli Chrystusowej.

          Chrystus już dawno odrzucił taki kościół za wojny, inkwizycję, chciwośc,
          obłudę,niemoralne prowadzenie się kleru.

          Jeśli biskupi uczą Ewangelii to pochodzącej od diabła.

          Jeżeli masz wiarę w Boga opartą na naukach takich biskupich to twa wiara jest
          funta kłaków warta.
          • az100 Re: a papa smerf z Watykanu udaje, ze wszystko OK 04.01.07, 17:07
            areopag napisał:

            > az100 napisał:
            > >>> Nie myl wiary w Boga z wierzeniem słowu arcybiskupa <<&
            > #60;.
            >
            > A kto ciebie uczy?! Są to biskupi! Skoro są agentami, pedofilami i uszustami
            to
            >
            > co, uczą cie Ewangeli Chrystusowej.

            Wyobraź sobie (choć może będzie to dla ciebie trudne), że potrafię czytać
            samodzielnie m.in. Ewangelię. Żaden biskup jej nie napisał. Modlitwa, czyli
            rozmowa z Bogiem też ma istotne znaczenie. Nigdy nie słuchałem ani nie czytałem
            niczego co powiedział abp Wielgus i to czy jest hipokrytą czy nie ma taki wpływ
            na moją wiarę jak zeszłoroczny śnieg na poziom twojej wypowiedzi.
            • areopag Kościół katolicki to zatruta studnia 04.01.07, 18:41
              az100 napisał:

              >>> Nigdy nie słuchałem ani nie czytałem niczego co powiedział abp Wielgus i to
              czy jest hipokrytą czy nie ma taki wpływ na moją wiarę jak zeszłoroczny śnieg
              na poziom twojej wypowiedzi<<<.

              Nie wiesz też, kim są biskupi, których słuchasz. Może są agentami, pedofilami,
              oszustami, etc.. Może mają kochanki-utrzymanki. Skąd wiesz, że nie korzystają z
              usług i współpracy z rożnymi służbami bezpieczeństwa. Skąd wiesz, czy nie są
              agentami obcych wywiadów. Kler przyznaje się do swoich niegodziwości tylko
              wtedy, gdy ktos publicznie wykaże ich świństwa. A historia kościoła
              jednoznacznie dowodzi, że kościół katolicki już prawie dwa tysiące lat temu
              został odrzucony przez Boga. To jest pogaństwo w owczej skórze.Przykładów na to
              są setki.

              Jak czytasz Biblię to zapewnwe wiesz, że Bóg nie mieszka w świątyniach
              zbudowanychg ręką ludzką (Dzieje Apostolskie rozdział 17 wers24,25)

              Że biskup powinien być mężem jednej żony i dzieci wychowywać (Pierwszy List do
              Tymoteusza rozdział 3 wersy 1 do 7).

              Że Bóg potępia oddawanie czci za pomocą obrazów (List do Rzymian rozdział 1
              wersy 21 do 25).

              Że fałszywych nauczycieli rozpoznaje się między innymi przez to, że wprowadzili
              celibat i posty (Pierwszy List do Tymoteusza rozdział 4 wersy 1 do 5)

              Że człowiek jest duszą śmiertelną, a nie jak kościół kłamie, że ma duszę
              nieśmiertelną (Księga Ezechiela rozdział 18 wers 4 plus przypis według Biblii
              Tysiąclecia)

              Że Maria, matka Jezusa po urodzeniu przestała być dziewicą. Urodziła jeszcze
              oprócz Jezusa czterech synów - Jakuba, Józefa, Szymona i Judę oraz kilka córek
              (Ewangelia wegług Mateusza rozdział 13 wersy 55 i 56)

              Że ...

              Brakowałoby miejsca na tym forum, aby pokazać zakłamanie, obłudę i odstępstwo
              tej państwowej religii powołanej do życia przez ceszarzy rzymskich na soborach,
              którym niektórzy pogańscy cesarze przewodniczyli.

              Podałem wersety według Biblii Tysiąclecia wydanej przez Benedyktynów Tynieckich
              wydanie trzecie 1980 roku.
      • 28plk7b Główny szuler z Watykanu B16 udaje ,że nic się nie 04.01.07, 17:49
        stało.Czego mozna się spodziewać po członku Hitlerjugend i Waffen SS
        • bogda35 Re: Główny szuler z Watykanu B16 udaje ,że nic si 04.01.07, 19:41
          hamuj sie,facet !!!
          • malgoska_k a co - moze Ratzinger nie byl w hitlerjugend ? 04.01.07, 20:45
            dla mnie to kompromitacja,ze ktos taki stoi na czele kosciola; nie obchodzi
            mnie to co tam robil - to organizacja zbrodnicza, faszystowska i zaden porzadny
            czlowiek sie tam zapisywac nie powinien; papa jednak sie sprzedal faszystom za
            mozliwosc kontynuacji nauki - tak jak Wielgus sie sprzedal SB za mozliwosc
            robienia kariery naukowej

            obaj ci hipokryci sa siebie warci

            jesli dodac do tego fakt,ze obecny papiez jest autorem haniebnej tajnej
            instrukcji - w sprawie kamuflowania pedofilii wsrod ksiezy - mi.n. grozacej
            ekskomunika ofiarom za ujawnianie tego, to ten gosc to kompromitacja
    • herr7 Paczkowski potrafi odróżnić szpiona od uczciwego 04.01.07, 16:20
      człowieka. Ciekawe gdzie pan profesor nabył tę tajemną wiedzę?
    • jalowiec51 Komu on przeszkadza? 04.01.07, 16:42
      Takich śmiesznych dokumentów można wyprodukować na każde życzenie.Radosna
      tworczość SB-ków to kłamstwa i zawracanie głowy zwykłym ludziom.SB to tak jak
      PZPR i w tamtych czasach to kontakty z tymi "tworami komuny" to było nirmalne
      (jażeli ktoś pamięta tamte czasy).ODCZEPCIE SIĘ OD LUDZI KTÓRZY ŻEBE WYJECHAĆ
      NA ZACHÓD MUSIELI PODPISYWAĆ WSZYSTKO CO PODSUWAŁA KOMUNA.TAKA BYŁA
      RZECZYWISTOŚĆ.
      • irten Re: Komu on przeszkadza? 04.01.07, 17:01
        Jaka była rzeczywistość?
        1. Że ksiądz sam prosi, żeby mu nie wystawiać paszportu z mozliwością
        wielokrotnego przekraczania granicy, bo to by mogło go zdemaskować?
        2. Że ksiądz podpisuje umowę o współpracę z wywiadem zaraz po podpisaniu
        delkaracji wierności swojemu biskupowi. Ma może jakieś obawy, ale jednak
        podpisuje?
        3. Że nie ma nic przeciw wprowadzeniu go przez SB do RWE?
        4. Że przekazuje SB materiały i nagrania z uczelni?

        Czy to jest ta rzeczywistość, czy to sa postawy, które zmuszony był przyjmować
        każdy obywatel PRL?
        Nie sądzę...

        Pozdrawiam,
        Irten.
      • kina9 Mnie on BARDZO przeszkadza 04.01.07, 18:44
        Takich "śmiesznych " dokumentów,wbrew temu co się tobie wydaje, NIE jest tak
        łatwo "wyprodukować".
        A ten zwykły gnój i jemu podobni przeszkadzają mi bo
        - kiedy ja musiałem CIĘŻKO tyrać to te świnie korzystały z łaski pańskiej i
        dorabiały się majątków ,stanowisk,wpływów etc.
        Ja żyłem w tej rzeczywistości i udało mi się dorobić sporo, zachowując przy tym
        HONOR i GODNOŚĆ w przeciwieństwie do tych parszywych mend.
        Mi też dawano różne propozycje, obiecywano złote góry m.in bezproblemowe
        otrzymywanie paszportu.Okazuje się ,że wbrew temu co ty ględzisz "bezjalowiec"
        i mimo mojej ODMOWY WSPÓŁPRACY nie miałem żadnych problemów z wyjazdami. Innymi
        słowy można było nawet wtedy zachować godność i żyć jak człowiek.
      • losiu4 Re: Komu on przeszkadza? 04.01.07, 19:12
        jalowiec51 napisał:

        > Takich śmiesznych dokumentów można wyprodukować na każde życzenie.Radosna
        > tworczość SB-ków to kłamstwa i zawracanie głowy zwykłym ludziom.

        no pewnie, płacono oficerom SB za płodzenie powieści fantastycznych, ich
        szefowie klepali to lekką rączką, bo wiedziano 30 lat temu, że teraz akurat
        nadejdą Kaczory które zaczna sie pilniej przypatrywac owocom ich aberracji
        umysłowych. Weź sie puknij grzywką w parapet.

        Pozdrawiam

        Losiu
    • wojtek2784 Czy ksiądz jest użyteczny dla SB ?-idiotyzm 04.01.07, 16:47
      To głupie SB , które musiało się wykazać "pracą" domagało sie podpisywania
      takich bezużytecznych lojalek. Kosciół wyszedł z tych doswiadczeń zwycięski,
      a to SB i pseudokomuna rozpadła się w proch.
      Oni , czyli UB i SB, wykonywali pozorną robotę , a ich ustrój walił się w gruzy.
      Trzeba było sledzić takich cwaniaków jak tow. Marek Król -Wprost , czy
      Rakowski -grafoman polityczny, lub Miller spekulant z Bahama, a nie tracić czas
      na bp Wielgusa.
      Bp Wielgus również wyszedł z tej konrontacji zwycięski. Nikomu nie zaszkodził ,
      tylko wprowadzał w błąd tą bandę nygusów z SB.
      Teraz nygusy z SB się mszczą wykorzystując naiwnych i "krystalicznych" idiotów
      zGazety Polskiej. Nie dajmy się wprowadzić w slepy zaułek , pozornych rozliczeń
      z przeszłoscią . Kosciół jest ważną instytucją w Polsce i nie wolno dopuscić do
      upadku jego autorytetu. Abp Wielgus jest niewinny tak jak inni przedstawiciele
      koscioła. Oni nie mogli nikomu zaszkodzić.
      • alterpars Twoja logika to wyraz mentalnosci kalego 04.01.07, 16:56
        Wprowadzasz sztuczne rozgraniczenia pomiedzy tymi co wpsolpracowali na dobrych i
        zlych wspolpracownikow. Wielu moj drogi bylo takich co jednak poswiecili swoje
        kariery nie tylko naukowe nie plamiac sie wspolpraca z SB. To czy komus TW
        Wielgus zaszkodzil czy nie ma dokladnie takie samo znaczenie jak np praca TW
        Zaka. Faktem jest jednak ze obydwaj zdecydowali sie na wspolprace tyle ze jeden
        ma ambicje aby stac na strazy moralnosci katolickiej Polakow. Jesli tak sie
        stanie to bedzie to poczatek upadku obecnej struktury KKatolickiego w Polsce. I
        slucznie zreszta bo to jakis sztuczny bohomaz zamknietej na czlowieka
        klerykalnej kliki. Ale to juz musi TW Wielgus rozstrzygnac czy jeszcze raz
        sprzeda moralnosc dla kariery czy wykaze sie pokora rezygnujac z urzedu...
      • irten Re: Czy ksiądz jest użyteczny dla SB ?-idiotyzm 04.01.07, 17:16
        Ręce mi odpadają, gdy czytam Twoje argumenty.
        Zgadzam się - trzeba śledzić "różnych cwaniaków", ale to nie zwalnia nikogo z
        odpowiedzialności za swoją przeszłość.
        Szczególnie dotyczy to osób duchownych. Mało jest w Ewangelii gróźb, ale jedna
        przychodzi mi teraz do głowy: "Biada temu, kto sieje zgorszenie..."

        Mam taką propozycję: proszę poczytać sobie książkę Wojtyła w oczach bezpieki a
        potem jeszcze raz przeczytać te materiały, które zostały opublikowane dzisiaj.
        Myślę, że wnioski nasuną się same.
        Pozdrawiam,
        Irten.
      • losiu4 Re: Czy ksiądz jest użyteczny dla SB ?-idiotyzm 04.01.07, 19:20
        wojtek2784 napisał:

        > Oni , czyli UB i SB, wykonywali pozorną robotę , a ich ustrój walił się w
        gruzy

        w latach '60 i '70 (o wczesniejszych przez litość nie wspomne) ustrój walił sie
        w gruzy? gdzie? chyba tylko w gospodarce (czego oczywista nie okazywano, gdyz
        byliśmy wszak 10 potęga gospodarcza na swiecie), bo cała reszta związana z
        aparatem władzy i represji czuła się jak młody dzik w dębowym zagajniku.

        Pozdrawiam

        Losiu
      • bogda35 Re: Czy ksiądz jest użyteczny dla SB ?-idiotyzm 04.01.07, 20:02
        Wielgus zwycięski? ks.Wojtyła Karol nie donosil,nie miał "spotkan"-i jakos mu
        to w karierze nie zaszkodziło.A co maja powiedziec setki uczciwych ludzi,którzy
        sie do partii nie zapisali,ciężko harowali,cudów sie nie dorobiło-choć w partii
        mieli kariery na wyciągnięcie ręki- jak im biskup ma odwage spojrzec w oczy?
    • nebeski Paczkowski: Nie ma wątpliwości co do współpracy.. 04.01.07, 16:53
      Z tego co wnioskuję,to mleko się rozlało,aż strach pomyśleć ile tego i jak
      posprzątać by nie gniło.
    • miszaa1 Paczkowski: Nie ma wątpliwości co do współpracy.. 04.01.07, 17:08
      Ta tragedia trwa od wieków.
      Kościół zawsze bawił się w politykę i kłamał...

      Ja straciłem już całkowicie zaufanie do "czarnych"...

      Dobrze że jest Bóg. Tylko gdzie on jest w takich i innych sytuacjach???
    • muvon200 Na tym kwicie jest inne nazwisko 04.01.07, 17:10
      Czytać trzeba umieć. Jak mozna oskarżac gdy nazwisko jest tylko podobne do
      danego? Bład UB? Może bład naganiaczy?
      • seawolfie Re: Na tym kwicie jest inne nazwisko 04.01.07, 19:40
        Aleś ty bystry, niczym Stirlitz. Dwie komisje historyków sie nabrały, na
        szczęscie ty czuwasz.
    • vontomke nie obchodzi mnie autorytet moralny kościoła 04.01.07, 17:26
      bo takie coś w ogóle dla mnie nie istnieje, KK to zwykła sekta której udało się
      zdobyć najwięcej wyznawców, najwięcej wpływów i najwięcej pieniędzy
      • junkier takiego gnojka w ogole nic poza micha nie powinno 04.01.07, 17:55
        takiego gnojka w ogole nic poza micha nie powinno obchodzic. Najesc sie, napic,
        kopanine pilkarska w TV obejrzec, pokopulowac i tak zamyka sie zlozonosc
        przezyc przecietnego antyklerykalnego tepaka.
    • graf22 Paczkowski: Nie ma wątpliwości co do współpracy.. 04.01.07, 17:32
      Każdy z księży współpracował z SB, prawie bez wyjątku. Natomiast tutaj sprawa
      jest następująca:
      - ktoś nie chce aby Wielgus został Metropolitą (ja wiem kto), z różnych powodów
      np. Wielgus jest z pochodzenia chłopem (narodowość),
      ktoś stara się pokazać swoje wpływy na kościół (chwali się swoją potęgą, bo ma
      dostęp do akt)oczywiście nie z czystego bałwochwalstwa itp.
      Dlatego znamy akta ks. Wielgusa
      Akta innych poznamy przy innej okazji.
      • losiu4 Re: Paczkowski: Nie ma wątpliwości co do współpra 04.01.07, 20:44
        graf22 napisał:

        > Każdy z księży współpracował z SB, prawie bez wyjątku

        no i tu chlapnąłeś głupote: nie każdy, ba nawet znacząca mniejszość. Nawet
        wśród ludzi ewidentnie niechętnych KK powtarzana jest liczba rzedu 10 - 15%.

        Pozdrawiam

        Losiu
    • zhk Co tu komentować. Dla kariery był agentem. 04.01.07, 17:32
      Świadczy to o obsesyjnej chłopskiej woli awansu społecznego.
      To nie jest osobostość, tylko taki obywatel Piszczyk, którego grał Kobiela.
      Wstyd, że w Kościele panują takie same mechanizmy jak "w cywilu". Zamordyzm i
      posłuszeństwowiele mocniejszy niż w komunie z tego wyłazi. Sami sobie psują
      wizerunekw Episkopacie. Teraz ludzie nie sąciemni jak przed wiekami. To księża
      są teraz ciemni, bo nie mają czasu ani zdolności na naukę. Są tylko wyjątki.
    • senman Tylko co w tym wszystki RPO robi??? 04.01.07, 17:33
      Zastanawiam się tylko na jakiej podstawie prawnej działa tutaj RPO. Rzecznik
      jest organem działajacym na podstawie przepisów Konstytucji i ustawy. Zgodnie z
      nimi "RPO stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w
      Konstytucji oraz w innych aktach normatywnych". Gdzie tu rola dla RPO w ocenie
      czy biskup był czy nie był donosicielem. To jakieś kompletne pomieszanie - z
      jednej strony państwo i jakieś procedury istniejące w oparciu o lepszą czy
      gorszą ustawę lustracyjną, z drugiej strony kościół, który może autonomicznie
      decydować kogo powoła na stanowisko metropolity (choć oczywiście dość
      obrzydliwe jest jeśli powołuje osobe co do której można mieć co najmniej
      poważne wątpliwości moralne), z trzeciej oskarżające gazety. Gdzie tu prawa
      obywatelskie??? Czy prawem obywatelskim jest mozliwość bycia metropolitą? A
      może potencjalne naruszenie czci. Ale tu chyba pan Kochanowski powinien
      wiedzieć, że są inne procedury niż komisja RPO.
      Dla mnie w tej sprawie oprócz kompromitacji bp Wielgusa i niestety Kościoła
      jest tez totalna kompromitacja RPO.
      • losiu4 Re: Tylko co w tym wszystki RPO robi??? 04.01.07, 20:47
        senman napisał:

        > Zastanawiam się tylko na jakiej podstawie prawnej działa tutaj RPO. Rzecznik
        > jest organem działajacym na podstawie przepisów Konstytucji i ustawy

        z tego co słyszałem zwróciła sie o zajecie sie wyjaśnieniem tej sprawy pewna
        grupa senatorów, jak by nie patrzeć również obywateli naszego kochanego kraju :)

        Pozdrawiam

        Losiu
    • r_mol Kościół nie powinien milczeć, lecz ukarać 04.01.07, 17:38
      domorosłych "sędziów". Parę ekskomunik zalatwiłoby sprawę dzikiej lustracji.
    • pelastrina2005 Wychodzi, ze 99% spoleczenstwa wspolpracowalo 04.01.07, 17:40
      Tylko nasz Premier nie!
      • zgodnik1 nasz premier był chroniony przez Kiszczaka ! 04.01.07, 18:09
        nie pozwolił go internować w stanie wojennym!.. no bo za co?..był grzeczny.
    • olex5 jak sie chce kogos uwalic to robi sie to za pomocą 04.01.07, 17:45
      jak sie chce kogos uwalic to robi sie to za pomocą teczki.Taką teczke mozna przerobic, cos dodac albo zrobic całkiem nową teczke.
      Widac ten klecha nie pasuje władzy albo srodowisku koscielnemu.
      Moze jest zbyt uczciwy albo ma inne poglądy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka