jerzy.zywiecki 12.01.07, 07:26 Ten już całkiem oszalał.Dlatego nasi dwaj wodzowie powinni mu być blizcy. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
80662270a pozew do hagi należy napisac 12.01.07, 07:56 zaczyna się kolejna fala ludobójstwa Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Może to Polska wyśle brakujące 180.000 ? 12.01.07, 12:35 <<Kilka godzin przed swoim wystąpieniem Bush zadzwonił do prezydenta Lecha Kaczyńskiego i streścił mu nowy plan dla Iraku.>> <<Aby odzyskać kontrolę nad sytuacją w Iraku i spokojnie budować tam demokratyczne społeczeństwo, trzeba by tam wysłać dodatkowe 300 tys. żołnierzy, a nie 20 tys. >> Czy nasz Prezydent zobowiąże się do wysłania brakujących 180.000 ? Czekamy wszyscy z nadzieją na ten gest dobrej woli ze strony naszego Prezydenta dla wsparcia naszego niezachwianego sojusznika w potrzebie... po czymś takim ruch bezwizowy mamy zagwarantowany (no przynajmniej do Iraku, rzecz jasna)! Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush USA zniosło wizy dla Polaków - ale tylko do Iraku 12.01.07, 20:12 USA zniosło wizy dla Polaków - ale tylko do Iraku ! Niech żyje nasz Wielki Brat ! Po naszym trupie. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
malford Zdarta płyta gra 12.01.07, 07:39 Dziś w TVN 24 usłyszałem komentarz, że Bush w swojej nowej (?) strategii pozostał sam, bo nie uzyskał poparcia Arabów, demokratów, republikanów ani własnej opinii publicznej. Nic bardziej mylnego. Bush ma całkowite poparcie milionów Żydów w Stanach, Izraelu i na całym świecie, ponieważ to z ich inspiracji i w ich interesie ta wojna jest prowadzona. Niedawno pan Węglarczyk w swoim blogu dziwił się, dlaczego Husajn zamiast wybrać spokojną starość na emigracji zdecydował się do końca bronić własnego kraju. No cóż. Nie każdy zachowuje się tak, jak polski rząd w 1939. Publicystom GW marzy się świat, w którym wielmożny pan z Waszyngtonu będzie dyktował wszystkim państwom, kto ma w nich rządzić. W Polsce Amerykanie próbowali już tego wariantu z Giertychem. Na szczęście - przy całej antypatii dla Giertycha - nieskutecznie. Bagdad może zdobędą, ale już stracili opinię światowego stróża praw człowieka, co potwierdziła wczoraj Human Rights Watch. Jak pisał Timothy Garton Ash, amerykańscy żołnierze giną za nic. Może nie całkiem, bo giną za ropę i Izrael, tylko czy z punktu widzxenia ich i ich rodzin warto umierać za takie "wartośći"? Chyba coraz więcej WASP-ów ma dość roli marionetek. Odpowiedz Link Zgłoś
jasny.piorun Bush jest największym wrogiem USA 12.01.07, 08:03 Jest on cakowicie zniewolony przez neokonów,których celem jest zniszczenie USA ekonomiczne,moralne i polityczne.I to się im udało. Odpowiedz Link Zgłoś
buszek3 poglebia sie paranoja w mozgu Busha Jr 12.01.07, 09:01 stan jest niewyleczalny i nalezy go szybko izolowac. Postawienie przed Trybunalem za zbrodnie wydaje sie najwlasciwszym rozwiazaniem... wiecej o polityce USA w ksiazce W.Bluma " Panstwo zla" na www.merlin.pl Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek moze w tym szalenstwie jest metoda? 12.01.07, 09:22 internwencja w Iraku byla ciezkim bledem Busha, gdyz byla calkowicie zbedna i ogromnie zaszkodzila USA, Irakowi i calemu swiatu. Ale co teraz maja Amerykanie zrobic? Po prostu sie wycofac? To niezle rozwiazanie, tyle ze pozostawia za soba wojne domowa, ktora wedlug wszelkiej logiki zakonczy sie pogromem sunitow. Co gorsza, szyici iraccy beda sprzymierzencami, moze nawet wasalami Iranu (juz w zasadzie sa). Bush wybral wiec inna opcje: rozbroic wszystkie nielegalne bojowki, oslabic partyzantow jak tylko sie da i w razie koniecznosci zmusic sila Iran i Syrie do zaprzestania ingerowania w sytuacje w Iraku. Czy mu sie uda? Watpie. Czy szalenstwem jest tego chocby sprobowac? Czy naprawde rozsadnie jest akceptowac porazke, ba wiecej niz porazke, kleske, bez ostatniego wysilku, zeby cos uratowac (chocby jednosc Iraku)? To juz jest mniej pewne. Zycze Amerykanom, zeby im sie udalo cos jeszcze osiagnac przed opuszczeniem Iraku - szkoda w koncu ofiary tych 3 tysiecy odwaznych ludzi, ktorzy pojechali na niepotrzebna wojne sluchajac rozkazow prezydenta-matolka. Ale watpie, zeby moje zyczenia sie spelnily..... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: moze w tym szalenstwie jest metoda? 12.01.07, 10:05 Atak na Irak nie był błędem. Gdyby Amerykanie po 11 września 2001 nie dokonali żadnego aktu odwetu, to lewactwo śmiałoby się z bezsilności USA a z pewnością byłoby więcej ataków terrorystycznych. Jeśli w Iraku popełniono błędy, to tylko polegające na przesadnym oszczędzaniu amunicji. W miejscu, gdzie strzelano do żołnierza Koalicji, należało natychmiast wykonać krater. Odpowiedz Link Zgłoś
zylioner nie ma metody jest szalenstwo 12.01.07, 10:13 Odwet za 11 wrzesnia byl w Iraku? CO ma do tego jakies lewactwo? Jakie kratery, czlowieku? Czy uwazasz ze okupacyjny przelicznik 10-100 Polaków za jednego Niemca byl w pozadku czy za maly? Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek zigzaur, wyjatkowo sie z Toba nie zgadzam 12.01.07, 10:23 Irak nie mial ZADNEGO zwiazku z atakami 11 wrzesnia 2001 roku (co innego Afganistan, ta wojna byla niezbedna). Zas w Iraku, oprocz samego faktu inwazji, chyba najgorszym bledem bylo rozpuszczenie armii irackiej w 2003 roku, zamiast wziecia jej na sluzbe nowych wladz. Odpowiedz Link Zgłoś
malford Darthmaćku, też wyjątkowo zgadzam się z Tobą 12.01.07, 11:28 Afganistan był wojną uzasadniona moralnie i - co ważniejsze - prawnie. Z Irakiem jest odwrotnie. Ta wojna nie na oczywiście nic wspólnego z 11 września, za to ma bardzo dużo wspólnego z Izraelem. Nie istnieje żadne dobre wyjście z obecnej sytuacji w Iraku. Pomysłodawcy tej wojny, w przeciwieństwie do wykonawców, wiedzieli znakomicie że to pułapka. Stworzyli perpetuum mobile, w którym Arabowie mają się sami w nieskińczoność wybijać. Śmierć trzech czy ilukolwiek tysięcy Amerykanów mało ich obchodzi, ponieważ sami Amerykanami nie są (a przynajmniej nie rodowitymi). Najgorszym błędem nie było rozpuszczenie armii w 2003 r., ale 13 lat wcześniej. Po Kuweicie inwazja była uzasadniona i można było przebudować cały Irak przy poparciu Europy. Teraz jest za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
tryglawson obalenie saddama było w porządku to ludobójca 12.01.07, 11:37 ale powinien szybko zostawić Irak szyitom i Kurdom jakby oddał Irak Iranowi zrobił by jeszcze lepiej, w Iraku walczyli by wtedy szyici przy pomocy Iranu z sunnitami popieranym przez resztę Arabów, geostrategicznie byłoby to najlepsze rozwiązanie;) Niestety jedyną strategię dyktują Buszowi amerykańskie koncerny naftowe a te chcą mieć iracką rope dla siebie, oczywiśce cena ropy spadła trzeba wzmóc awanturę by jej cena wzrosła. Odpowiedz Link Zgłoś
romano33 Wojna w Afganistanie niemoralna 12.01.07, 17:29 Stany Zjednoczone sami stworzyli potwora Osame ben Ladena, agenta CIA, więc nawarzyli piwa, i muszą je sami teraz wypić ale niektórym to wali na dekiel od tego piwa Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek nikt mu nie kazal atakowac USA 12.01.07, 17:37 tak jak nikt nie kazal talibom ochraniac Bin Ladena. Sam Bin Laden skadin Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek Bin Laden nigdy nie byl agentem CIA 12.01.07, 17:47 w latach 80-tych wspomagal mudzahedinow afganskich pomagajac w rekrutacji ochotnikow, zakupie broni i budowie schronow i tuneli w gorach Afganistanu, sam tez ponoc pare razy wzial udzial w walkach z Sowietami. Nie byl zreszta wtedy jeszcze liderem ruchu, ktory pozniej mial sie stac Al Qaida, tylko protegowanym szejka Azzama, prawdziwego tworcy tej ekstremistycznej miedzynarodowki (dopiero po smierci tego ostatniego w zamachu prawdopodobnie zamowionym przez KGB Bin Laden zostal liderem). Jednoczesnie tym samym mudzahedinom pomagala - za posrednictwem wywiadu pakistanskiego - CIA, a takze w mniejszym stopniu rzady Pakistanu, Iranu, Egiptu i innych krajow arabskich, oraz - bardzo dyskretnie - Chiny. To jest jedyne powiazanie Bin Ladena z CIA - wspomagali ten sam ruch partyzancki przeciw Sowietom i zapewne Bin Laden spotkal na pograniczu afgansko- pakistanskim jakis agentow amerykanskich, ktorzy utrzymywali kontakty z kazdym wazniejszym czlowiekiem wsrod mudzahedinow. Agent? Nie badzmy smieszni - co najwyzej chwilowy sprzymierzeniec i obiekt rozpracowania operacyjnego. Tak czy inaczej wszelkie ich kontakty urwaly sie najpozniej w 1990 roku, gdy Bin Laden ze swymi ludzmi zaprotestowali przeciw rozmieszczeniu wojsk USA w Arabii saudyjskiej, w czasie przygotowan do odbicia Kuwejtu. Odpowiedz Link Zgłoś
romano33 Re: Bin Laden to kolega Bushów 12.01.07, 18:26 Jego rodzinę ewakuowano z Arabii Saudyjskiej po zamachu WTC 9/11 Powiązania rodziny Bushów z ojcem Ben Ladena, bratem Ben Ladena, Salemem - dyrektorem koncernu naftowego, oraz samym Osamą Ben Ladenem sa bo mieli firmy takie jak: Carlyle, Unocal, Harken, Arbusto. Wspólnicy w biznesie naftowym Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek klan Bin Ladenow wyrzekl sie Usamy w latach 90-ch 12.01.07, 21:03 jeszcze kiedy przebywal w Sudanie, po pierwszym zamachu na World Trade Center. Wtedy tez Usama Bin Laden zostal pozbawiony obywatelstwa Arabii Saudyjskiej, a wszystko co posiadal w tym kraju (jego udzial w majatku zrobionym przez ojca) zostalo skonfiskowane. Od tego czasu jego rodzina bardzo dbala o to, zeby nie miec z nim kontaktow, z obawy, ze ich majatek zostanie takze skonfiskowany. Ci czlonkowie klanu, ktorzy nie mieli nigdy nic wspolnego z terroryzmem (czyli praktycznie wszyscy poza Usama i jego synami), nie moga byc karani za jego uczynki. Coz wiec dziwnego w tym, ze prowadzili dzialalnosc gospodarcza, rowniez w USA. A biorac pod uwage, ze caly klan ma fortune liczona w miliardy dolarow, podejrzewam, ze miewal kontakty z wiekszoscia rzadow i wielkich koncernow na calej planecie. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy3bstefan Re: moze w tym szalenstwie jest metoda? 12.01.07, 14:28 Co ty piszesz za brednie???I TY jeszcze wierzysz naszym mediom i pismakom???? Odpowiedz Link Zgłoś
new_me13 Re: moze w tym szalenstwie jest metoda? 13.01.07, 01:06 zig... ty też oszalałeś Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy3bstefan Re: moze w tym szalenstwie jest metoda? 12.01.07, 13:27 Metodą było manipulowanie przy ataku z 11-09,do dziśnie wyjasnione i zagadkowe, oficjalnie poległo trzy tyś.a nieficjalnie około 12-tyś amerykanów i mógłby już BUSH przyznać się do klęski i winy mordu około 600 tyś.ludzi???? Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek 12 tys. zabitych Amerykanow w Iraku ???????! 12.01.07, 13:53 1. Skad drogi Jerzy wziales dane o 12 tys. zabitych Amerykanow w Iraku? 2. Oficjalne dane i listy poleglych wykazuja 3015 zabitych na dzien dzisiejszy. Jakim cudem udalo sie roznice (badz co badz mowimy o 9 tys. zabitych) ukryc przed rodzinami poleglych, a co za tym idzie takze prasa i Kongresem? Odpowiedz Link Zgłoś
lungompa Re: 12 tys. zabitych Amerykanow w Iraku ???????! 12.01.07, 14:23 No co sie tak dziwnie pytasz - jak to z kad wziol - "z glowy" jak i wiekszosc "faktow" na tym forum...:) A Husein to byl fajny gosciu i wcale go nie powiesili tylko jego sobowtora - i uciekl do Wenezueli i koniec - z kad to wiem ? Ano z tego zrodla co te 12 tys zabitych zolnierzy USA. Milego dnia !:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy3bstefan Re: 12 tys. zabitych Amerykanow w Iraku ???????! 12.01.07, 14:25 Poczytaj sobie inne doniesienia i o pentagonie tam też udeżył miniaturowy Bouning i zrobił wyrwę 5 m.średnicy(BZDURA-nie znaleziono ani samolotu(100 ton)ani zwłok ludzi nawet nie spaliły się meble widoczne w pomieszczeniu gdzie niby to miał udeżyć właśnie samolot????(ilość ofiar USA www.irak.pl Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek w Paryzu dostalem wizytowke od czarownika z Afryki 12.01.07, 17:00 oferowal mi za niewielka oplata rozwiazanie wszystkich moich problemow, a za troche wieksza oplate znaczen powiekszenie mej, hm... meskiej dumy. I wiesz co? Pan Dr Mabumbura Abubakar z Ouagadougou (Burkina Faso), "marabout, sorcier, thaumaturge, exorciste, maitre des arts secrets", byl mimo wszystko bardziej wiarygodny niz strona internetowa, z ktorej czerpiesz drogi Jerzy wiedze o swiecie. Pomysl o tej slynnej przypowiesci "Gdy umysl spi, budza sie demony". Wierzac tego rodzaju zrodlom, usypiasz swoj dany Ci przez Boga (i z cala pewnoscia godniejszy lepszego traktowania) intelekt z takim samym okrucienstwem jakby byl niechcianym szczeniakiem w schronisku..... A jakbys byl zainteresowany, dr Mabumbura Abubakar codziennie czeka na klientow przy wyjsciu ze stacji metra Barbes-Rochechouart w Paryzu. Nie bieze duzo.... Odpowiedz Link Zgłoś
jacek2235 Zdobyć konsulat irański 12.01.07, 11:32 Na dobry początek wojska amerykański zdobyły konsutal irański w Iraku naruszając chroniący dyplomatów w całym cywilizowanym świecie immunitet dyplomatyczny i nie pytając się nawet o opinię demokratycznego "rządu" irackiego. Widać mają ten "rząd" w wielkim poważaniu, a odważny rząd iracki odważył się poprosić pryncypała o "wyjaśnienie". Odpowiedz Link Zgłoś
trudny99 Re: Bush: Zdobyć Bagdad 12.01.07, 14:34 Myślę, że to już ostatnia chwila na odsunięcie od władzy debila ! Odpowiedz Link Zgłoś
kropekus Saddam powieszony..gielda najwyzej w historii.. 12.01.07, 16:59 nie taki ten Busio znowu glupi.Punkcik po punkciku i do celu..:-)) Lewactwo wyje a karawana idzie dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek na Bin Ladena nigdy nic zlego nie powiedziales 12.01.07, 17:49 czyzby stanowil dla Ciebie mniejsze zlo? A moze "wrogowie naszych wrogow sa naszymi przyjaciolmi" - z nienawisci do USA po cichu cieszysz sie, ze Al Qaida istnieje i zabija Amerykanow? Odpowiedz Link Zgłoś
romano33 To ich prywatna wojna - szkodzaca swiatu 12.01.07, 18:29 darthmaciek napisał: > czyzby stanowil dla Ciebie mniejsze zlo? A moze "wrogowie naszych wrogow sa > naszymi przyjaciolmi" - z nienawisci do USA po cichu cieszysz sie, ze Al Qaida > istnieje i zabija Amerykanow? Niech się nawzajem powykanczaja. Maja w koncu wspolne interesy w swoich firmach. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek musza byc jakies granice nienawisci 12.01.07, 20:55 spojrz na Stany Zjednoczone i ich dokonania, zwlaszcza od 1940-go roku do dzis. Potem spojrz na ekstremistow muzulmanskich i ich dokonania, od rewolucji iranskiej w 1979 roku do dzis. Naprawde uwazasz, ze mozna miedzy nimi postawic znak rownosci? Odpowiedz Link Zgłoś
kluha666 Re: Bush: Zdobyć Bagdad 12.01.07, 17:33 ktory to juz raz zdobywaja Bagdad? 6 ? 7 ? Odpowiedz Link Zgłoś
3m05 Bush: Zdobyć Bagdad - kto popiera Busha? 12.01.07, 19:43 Telewizyjnego przemowienia Busha wysluchalo w Ameryce zaledwie 43% ogladajacych (wiekszosc olala) a sporod nich, tylko 22% dalo sie przekonac o potrzebie eskalacji wojny. Sam Bush nie wygladal na pewnego siebie, imperialnego "zwyciezce" z lotniskowca ("Mission Accomplished") a raczej na zagubionego i zastraszonego polityka. Eskalacja amerykanskiego militaryzmu na Bliskim Wschodzie jest kontynuacja neo-conserwatywnej strategi "wiecznej wojny", ktorej architektami sa czlonkowie "Israel Lobby" (patrz Google). Glownym popierajacym Busha jest senator Lieberman (kiedys Demokrata) - jedyny amerykanski polityk wymieniony z nazwiska w przemowieniu. Bush stal sie zakladnikiem "IL" i dopoki pozostaje na stanowisku nie nalezy oczekiwac zmian w polityce zagranicznej Stanow, ktore poparla by dzisiaj wiekszosc Amerykanow. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Bush: Zdobyć Bagdad - kto popiera Busha? 13.01.07, 00:15 Czy faktycznie sądzisz, że cała ta polityka "wisi" tylko na Bushu, a nie na stworzeniu rozlicznych, głębokich i trudnych do usunięcia struktur, i że wraz z Bushem padnie? To byłoby bardzo optymistyczne ujęcie problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
3m05 Re: Bush: Zdobyć Bagdad - kto popiera Busha? 13.01.07, 17:21 Optymizm jest potrzebny przede wszystkim samym Amerykanom. Dzisiaj Bush symbolizuje wszystko co najgorsze i to nie tylko w polityce zagranicznej. Do jakiego stopnia jest marionetka a do jakiego sam wybiera pewne warianty, trudno dociec. Troche pisze o tym Bob Woodward. To jednak za kadencji Busha toksyczni "neo-coni" zawladneli strategia ktorej filarami sa: globalna dominacja, militaryzacja (z tego wynikajaca) i jak to wyrazil Netanyahu "Israel's war is America's war". Z potencjalych kandydatow na prezydenta do nastepnych wyborow najmniej skorumpowanym wydaje sie Demokrata, Barak Obama. Tylko kto sfinansuje jego kampanie? Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Bush: Zdobyć Bagdad - kto popiera Busha? 14.01.07, 00:44 3m05 napisała: >Z potencjalych kandydatow na prezydenta do nastepnych wyborow najmniej >skorumpowanym wydaje sie Demokrata, Barak Obama. Nie znam bliżej. Masz jakieś linki, albo, jeszcze lepiej, możesz krótko nakreślić sylwetkę? Z góry dzięki. > Tylko kto sfinansuje jego kampanie? Może Carter, skoro facet zdaje się być rozsądnym i nieskorumpowanym? Odpowiedz Link Zgłoś
gringo_w66 teraz dopiero, szalony kowboju? 14.01.07, 00:46 najgłupszy prezydent w historii USA Odpowiedz Link Zgłoś
3m05 Re: Bush: Zdobyć Bagdad - kto popiera Busha? 14.01.07, 06:05 Najlepiej zacytuje samego Baraka: "America! Tonight, if you feel the same energy that I do, if you feel the same urgency that I do, if you feel the same passion I do, if you feel the same hopefulness that I do — if we do what we must do, then I have no doubts that all across the country, from Florida to Oregon, from Washington to Maine, the people will rise up..... and this country will reclaim its promise, and out of this long political darkness a brighter day will come." Jest to fragment przemowienia na Kongresie Demokratow w 2004, ktore to przemowienie wylasowalo Obame na jednego z najbardziej obiecujacych politykow amerykanskiech nowej generacji. Wiecej o Obamie mozna znalezc na Wikipedii lub na jego official site www.obama.senate.gov. Warto sie nim zainteresowac nawet jezeli nie wystartuje w wyborach 2008. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Bush: Zdobyć Bagdad - kto popiera Busha? 14.01.07, 23:18 Sam cytat jednak jeszcze nie mówi, w jakim kierunku, ku czemu chce on porwać Amerykanów. Niemniej dzięki za info, zainteresowałam się, rozumiem (jak sądzę), co możesz mieć na myśli. Ale czy USA dojrzały do kolorowego prezydenta? Odpowiedz Link Zgłoś
3m05 Re: Bush: Zdobyć Bagdad - kto popiera Busha? 15.01.07, 16:46 Alergia jaka wiekszosc Amerykanow odczuwa dzisiaj na sam widok Slonca Texasu, moze spowodowac, ze zechca wybrac prezydenta ktory zupelnie nie bedzie im sie kojarzyl z Bushem. Barak Obama spelnia ten warunek pod kazdym wzgledem. Odpowiedz Link Zgłoś
borrka1 Bush: Zdobyć Bagdad 12.01.07, 20:55 Kilka godzin przed swoim wystąpieniem Bush zadzwonił do prezydenta Lecha Kaczyńskiego i streścił mu nowy plan dla Iraku. malo sie nie oblalem herbata jak to przeczytalem,tak mnie rozsmieszylo to , wyobrazajac sobie Kartofla spoconego z wrazenia,sapiacego i fukajacego w pozycji na bacznosc z telefonem w reku!nie mogacego z chwilowego paralizu wykrztusic nawet zwyklych w takich wypadkach fraz- tak jest panie prezydencie! tak jest, tak jest! Odpowiedz Link Zgłoś
3m05 Bush: Zdobyć Bagdad - kto jest przeciw 12.01.07, 21:29 "I think this speech given last night by this president represents the most dangerous foreign policy blunder in this country since Vietnam, if it’s carried out." (Time) "Mysle ze przemowienie prezydenta jest najwiekszym bledem w polityce zagranicznej w tym kraju od czasu Wietnamu, jezeli zostanie wykonane". Senator Chuck Hagel (R-NB) to Condoleezza Rice at Thursday's meeting of the Senate Foreign Relations Committee. Tak powiedzial Republikanski Senator Chuck Hagel do Condoleezzy Rice w czwartek. Diagnoza? Chuck Hagel z pewnoscia nie jest "neo-conem". Takich wypowiedzi "najlepsza gazeta w Polsce" nie cytuje. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
martew Re: Bush: Zdobyć Bagdad - kto jest przeciw 12.01.07, 22:39 bylem wlasnie na stronie www.irak.pl; z galpujacego licznika kosztow wojny wynika, ze rocznie wojan kosztuja usa ponad 300 bilionow dolarow...nastepnie strone wylaczylem. prawdopodobnie w tym samym tempie rosnie licznik ofiar... Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Re: Bush: Zdobyć Bagdad 13.01.07, 05:14 Gdyby USA nic nie zrobiły to by się lewactwo śmiało? Cóż podobny sposób myślenia mieli hitlerowcy na terenie GG. Za jednego Niemca musi zginąć 200 Polaków, albo kiaset tysięcy Żydów (Kristall Nacht). I tak do skutku... Lewactwo mogło się uśmiać po relacjach z Nowego Orleanu zniszczonego przez huragan, wreszcie się przekonaliśmy, że miasta USA nie przypominają tych z amerykańskich filmów z lat 80-tych ani miast Europy Zachodniej, a raczej miasta III-go świata. Lewactwo się uśmiało jak F-16 "cud techniki" leciał tydzień z Ameryki. Lewactwo się będzie śmiało jak proamerykańskich studentów Dorn weźmie w kamasze i wyśle do Afganistanu, czy Iraku. Nasi wodzowie są Bushowi bliscy, ale on się ich trochę brzydzi chyba. Radek Sikorski to co innego, dwupaszportowiec ministrem obrony, zupełnie jak kiedyś marszałek Rokossowski, tyle że on nie kazał naszym żołnierzom walczyć za bandyckie interesy oligarchów. Moja znajoma, która mieszkała długo w USA i ma tam całą rodzinę powiedziała mi, że G.W. Busha można porównać z naszym idolem z ostatnich wyborów samorządowych Kononowiczem, gdyby ich nie oglądać a tylko słuchać to mniej więcej podobny poziom. Poza tym kaczki to zawzięci fanatycy, którzy pragną zemścić się za lata upokorzeń w podstawówce (nie ze strony komuny tylko kolegów z klasy względnie koleżanek). Wszystkie działania podporządkowane są walce z wrogiem, który im dalej od upadku PRL tym większy i silniejszy i jest wszędzie... A kowboj z Teksasu to klasyczny rozwydrzony paniczyk z rodziny o biznesowych tradycjach o tyle niechlubnych co krótkich. Jak brzmi ten amerykański sen po bogactwie. "Moja rodzina o tak, mój pradziadek zaczynał od zera, zarżnął na drodze murzyna i ukradł jego konia. Ale jego syn... a mój dziadek Preston, to prawdziwa legenda. Nie bał się ryzyka i współfinansował Adolfa Hitlera i jego partię. NSDAP okazała się świetną inwestycją, dzięki niej został udziałowcem znanej korporacji produkującej m.in. środek chwastobójczy o śmiesznej nazwie Cyklon B. Dziadek nie wiedział do czego wykorzystywano jego produkt, nie wiedział nic także jego wspólas Allan Dulles późniejszy szef CIA, a trzeci ze wspólników jak większość SS-manów też nic nie wiedział tylko rozkazy wykonywał. Bushom nie chodziło o spisek dziadek nie czytał Main Kampf, co najwyżej czytał biblię, albo i tego nie. Ale liczyć zielone umiał nieźle. Odpowiedz Link Zgłoś
pielgrzym12 Mąż stanu i prorok 13.01.07, 06:16 Bush ma poparcie milionów Żydów w USA... Teza myląca. Ani "ma", ani "milionów". Najsilniejsze poparcie, jakie mu przypisywano, czyli neokonserwatystów było ostatnio podważone przez liderów tego ruchu. Ale powiedzmy, że zmiana taktyki wojennej może tę sytuację odwrócić. W USA podobnie jak w Izraelu jest bardzo liczne lobby antywojenne, "zwolenników pokoju", ustępstw i pojednania. Pojednania bez nawrócenia ze strony wroga. Przeważają w mediach i kulturze. Paradoks polega więc na tym, że więcej Żydów, protestantów, katolików - środowisk, które chociaż częściowo, w słowie bądź w czynie, popierają Izrael, pozostaje w opozycji wobec Busha. Została przy nim mniejszość. Wierna nie tylko prezydentowi, ale jego wizji Świata, Ameryki i przebudowy Bliskiego Wschodu. Taka przebudowa jest niezwykle trudna. Jeśli udała się w Japonii i Niemczech, to trzeba pamiętać że były one zaawansowane cywilizacyjnie, podobnie jak USA. Technologicznie nawet prześcigały je w pewnych obszarach. Amerykanie brali wtedy w garść cały naród, podczas, gdy dziś niejako opanowali zaledwie prowincję Arabii. Większa część pozostaje wolna i generuje opór dla przedsięwzięcia. Fukuyama - neocon powiedział, że "demokracji nie da się przynieść na amerykańskich bagnetach, a założenie, że islamiści podbiją Zachód, jest śmieszne". Amerykanie nie niosą na bagnetach demokracji, ale usuwają na nich agresywny nacjonalizm. I ta metoda jest sprawdzona. Może w Ameryce Fukuyama nie ujrzy pochodu islamskiego, ale w coraz bardziej pozbawionej tradycyjnych wartości Europie nie jest to takie oczywiste. W każdej wojnie wyznacza się wiele celów. Twierdzenie, że amerykańscy żołnierze giną za nic jest lekceważeniem, wykpieniem ich rzemiosła i ofiary oraz tego, o czym administracja od początku mówiła. A mówiła nie tylko o BMR, ale o przebudowie społeczności będącej częścią wielkiej rodziny arabskiej. Rodziny, z której grono dzieci z powodzeniem rozszerza religię destrukcji, niszczenia cywilizacji judeochrześcijańskiej. Czy Bush jest oszołomem, gdy realizuje wizję profetyczną Bliskiego Wschodu, czy traci przez to kontakt z rzeczywistością... Bush jest przedłużeniem amerykańskiego eksperymentu, który od początku był nieco idealistyczny i zwariowany. Ale stał się ratunkiem dla tych wszystkich, których tak łatwo za pysk wzięły po społu wilk, niedźwiedź i samuraj. Europa ciągle jest emerytem, długowiecznym i nawet piękniejącym, ale duchowo niezmiennie półmartwym. Jej wigor nie zapewni jej samej rozwoju, ani bezpieczeństwa. Więc oby pozostawała w zaprzęgu z końmi nowego świata. Dlaczego 20 tysięcy, a nie 200 lub 300. Wszystko się okaże. Ale jeśli ciężarowiec ugina się pod sztangą nowego rekordu, to znaczy, że musi poprawić swą siłę zaledwie o kilka procent. I ciężar podniesie. To tak jak w firmie, której opłacalność balansuje i co miesiąc generuje zyski na poziomie 95 proc. opłacalności. Prawdopodobnie po roku, po trzech, albo siedmiu zbankrutuje. 5 procent zachowałoby jej płynność, a 10 przyniosłoby sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
n0_str0m0 podaj jeden DOBRY powod do "przebudowy BW" 14.01.07, 08:49 "Została przy nim mniejszość. Wierna nie tylko prezydentowi, ale jego wizji Świata, Ameryki i przebudowy Bliskiego Wschodu." a co takiego zlego bylo w nieprzebudwanym Bliskim Wchodzie, ze trzeba go bylo najechac zbrojnie pod falszywym pozorem szukania BMR? "mówiła nie tylko o BMR, ale o przebudowie społeczności będącej częścią wielkiej rodziny arabskiej. Rodziny, z której grono dzieci z powodzeniem rozszerza religię destrukcji, niszczenia cywilizacji judeochrześcijańskiej." acha, to znaczy te krnabrne dzieci trzeba bylo rozjechac czolgami, zbombardowac napalmem, uwiezic, mordowac w wiezieniu, gwalcic i okrasc w celu obrony judeochrzesciajnastwa ktora na takie akty pozwala. ojej. to faktycznie ten busz to geniusz. Odpowiedz Link Zgłoś
pielgrzym12 DOBRY powod do "przebudowy BW" 14.01.07, 22:19 Obecność BMR była frontalną przyczyną, ale nie jedyną. Gdyby BMR mogła być jedynym powodem do wszczynania wojny należałoby rozpocząć bezzwłocznie wiele wojen na tym świecie. Problemem było połączenie wielu czynników. Posiadanie broni nie musi być więc decydujące. Istotne jest kto ją posiada. Nikt do tej pory nie rozstrzygnął, czy Saddam nie szykował czegoś, gdy inspektorzy ONZ zostali wyproszeni z Iraku, ani czy nie przeniesiono tego, o czym mówimy do któregoś z sąsiednich państw. Bliski Wschód jest dziś strategicznym miejscem dla każdego państwa w świecie. Wyłączenie go choćby na moment mogłoby więc spowodować nieobliczalne skutki. Dlatego dobrze by było, aby nic złego się tam nie stało. Niestety tzw. społeczność międzynarodowa nie była w stanie udzielić w Zatoce stosownej pomocy, gdy taka okazała się niezbędna. Jakiej pomocy… Otóż dwa bliskowschodnie petromocarstwa Irak (już nie) i Iran bez skrywania, z wykrzyknikiem meldują o chęci usunięcia innego podmiotu z tego rejonu, który niestety nie chce się usunąć ani ze względu na spokój, ani ze względu na strach. Jeśli więc mędrcy islamu prą do konfrontacji najlepszą pomocą jest ich przekonać do spokojnego gospodarowania na swoim terytorium. Inaczej mówiąc, gdybyś mnie spytał, czy poparłbym inwazję Piłsudskiego na Rzeszę w latach trzydziestych, powiedziałbym – oczywiście. Ale Piłsudski nie miał dość siły. Gdyby USA miały za przeciwnika sam Irak prawdopodobnie kraj ten byłby już na drodze rozwoju gospodarczego. Ale Irak na drodze rozwoju to początek końca okolicznych reżimów. Dlatego Bush ma rację, że traktuje wroga jako wroga, a nie jako sprzymierzeńca. Nie znaczy to, że nie będzie rozmawiał z wrogiem. Ale okoliczności do rozmów, ani nastawienie drugiej strony, chwilowo nie są korzystne dla USA. Odpowiedz Link Zgłoś
n0_str0m0 propaganda a nie powod 15.01.07, 04:13 powod "oficjalny" byl powodem "potencjalnym"? za MOZLIWOSC ktorego zamordowano 655,000 irakijczykow (a moze wiecej) przyznajesz, ze POTENCJALNY konflikt iraku i iranu z izraelem jest racjonalnym powodem wojny (jesli mozn inwazje na irak wojna nazwac) a przeciez "wojna" owa dowiodla najlepiej, ze przynjamniej iran byl zramolaly i bezzebny. mozna by nazwac ta agresje TRAGICZNYM FIASKIEM WYWIADU gdyby nie to, ze wywiad ow jest SAMONAJLEPSZY pozostaje wiec jedyna alternatywa - razwiedku falszowali by do wojny doprowadzic obrona izraela (ktorym to zadaniem tak beztrosko obdarowujesz amerykanow) nie jest CELEM uswiecajacym masowe ludobojstwo wprost przeciwnie prosze, nie wycieraj se gemby marszalkiem, bo jesli by mial bic faszystow to nie irak a apartheid i tortury kochajacych syjonistow by gromil masz jeszcze jakies inne "dobre powody"? Odpowiedz Link Zgłoś
pielgrzym12 powody 15.01.07, 06:53 Obrona Izraela – to nie jest właściwe określenie. Zaczęło się od Kuwejtu. Izrael jest owszem na górze listy. Ale zauważ, że wyjąwszy sprawę izraelską na BW nikt nie oczekuje, by drugi wymachiwał mu przed oczyma atomem. Nie mówi się o zmieceniu z powierzchni kilkudziesięciu milionów Persów, czy jeszcze większej liczby Arabów przez Izraelczyków. Odwrotnie. Nawet nie wiem, czy fałszowali. Mówi się, że dowody były za słabe. W takim razie, gdyby uniki się udawały, bawiliby się tak jak teraz Iran – www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_070113/plus_minus_a_7.html?k=on;t=2007011320070113 tę zręczność trzeba im to oddać. Marszałek gromiłby raczej islamistów. Nawet swoim potrafił dopiec, a chodziło w jego mniemaniu o państwo, nie humanitarne maniery. Odpowiedz Link Zgłoś
n0_str0m0 kuwejt to prowokacja przemyslu wojennego USA 15.01.07, 07:19 gdybys przeanalizowal wojne w kuwejcie to wiedzialbys, ze zostala sprowokowana przez rzad USA. to nie zart, ani "teoria konspiracyjna", to fakt. po upadku sowietow przemysl wojenny USA utracil raison d'etre w swoim dotychczasowym ksztalcie i metodach. przynajmniej tak to wygladalo - do momentu gdy na chybcika nie utworzono wroga zastepczego, najpierw noriegi, potem saddama (obaj byli maskotkami CIA i ulubiencami poprzednich ekip rzadow USA). wojna z kuwejtem byla wojna dla iraku WOJNA OBRONNA. kuwejt (dawniej prowincja iraku) kradl im rope wiercac i eksploatujac zloza na terenie iraku. saddam pytal USA o opinie i zgode na inwazje kuwejtu - otrzymal na nie zielone swiatlo (udokumentowane wypowiedzi james'a bakera). w tym samym czasie wojska kuwejckie otrzymywaly juz rozkazy poddawania sie wojskom saddama i oddania pola bitwy amerykanom (dokumenty znalezione w trakcie inwazji kuwejtu). wrog zostal stworzony szybko i skutecznie, corka ambasadora kuwejtu przebrana w szmaty szlochala przed amerykanskimi kamerami o krwiozerczych mordercach rozwalajacych lby dzieciom w inkubatorach. legenda saddama zostala rozpoczeta. dzis saddam sie smieje ze swojego raju w otoczeniu hurys, w koncowej konfrontacji z sadem kapturowym on jeden zachowal godnosc i honor. Odpowiedz Link Zgłoś
n0_str0m0 ps. izrael a wymachiwanie atomem 15.01.07, 07:23 " wyjąwszy sprawę izraelską na BW nikt nie oczekuje, by drugi wymachiwał mu przed oczyma atomem." na bliskim wschodzie jest tylko jedno mocarstwo atomowe, izrael. nie tylko wymachuje grozbami ale przede wszystkim ma tradycje najezdzania na kraje oscienne, traktowania podbitych jak niewolnikow, dawno juz zalegalizowal tortury i kradziez, oraz zwyczajowo rozwala demonsrantow seriami z broni maszynowej. masz racje, nikt nie lubi (na bliskim wschodzie czy nie) agresywnych i uzbrojonych po dziurki w nosie faszystow. Odpowiedz Link Zgłoś
pielgrzym12 kuwejt i izrael 16.01.07, 22:58 >kuwejt to prowokacja przemyslu wojennego USA… Obawiam się, że poruszasz szczegóły, które chyba są jednak mitem, bądź wymagają poważnego uzupełnienia i wiedzy, której raczej nie masz. > Izrael zwyczajowo rozwala demonsrantow seriami z broni maszynowej. Pisząc takie mądrości pozbawiasz mnie motywacji do dyskusji. W każdym razie jest jedynym państwem, któremu grozi się całkowitą eliminacją, które w związku z tym ostrzega, że na każdy atak BMR, bądź inny zagrażający jego istnieniu odpowie w sposób adekwatny. Odpowiedz Link Zgłoś
n0_str0m0 Re: kuwejt i izrael 17.01.07, 01:29 "> Obawiam się, że poruszasz szczegóły, które chyba są jednak mitem, bądź wymagają poważnego uzupełnienia i wiedzy, której raczej nie masz." william blum "killing hope" - faktografia "[izrael jest] jedynym państwem, któremu grozi się całkowitą eliminacją" pusta grozba eliminacji vs. eliminacja 655000 irakijczykow na podstawie podejrzen.sam wyciagnij wnioski. a co do brutalnosci izraelskiego apartheidu - przykladow nawet nie chce mi sie przytaczac. poczytaj j. cartera. Odpowiedz Link Zgłoś
pielgrzym12 Re: kuwejt i izrael 17.01.07, 06:54 William Blum - – faktografia - gdybym został prezydentem USA zredukowałby budżet armii o przynajmniej 90 % i wygospodarowane środki przeznaczyłby na pomoc dla Ameryki Środkowej. Przeprosiłby wszystkich, dla których interwencje US był pośrednio, bądź bezpośrednio przyczyną nieszczęść. Klasyczny pacyfista. Świat jest błękitny, a żołnierze i policja to psychopaci. W mikroskali taki człowiek, jeśli trafi na odpowiednie otoczenie zostanie od razu sprowadzony do pozycji poddanego. Choćby przez oprycha z podwórka. Ten, który go sprowadzi nie musi więc być mądrzejszy, ani nawet piśmienny. Nie musi być wrażliwy na los ludzkości. Trochę sprytu i siły wystarczy. Ale w USA Willi zrobi karierę. Bo to taki kraj. Strzela, ale gdy już upoluje, czyli „zamorduje wszystkich sprawiedliwych” stara się stworzyć warunki rozwoju, wolności i demokracji. Oczywiście nie jest w tym doskonały i popełnia błędy. Pilnuje też by bilansu środków by te nie poleciał w kosmos, czyli jeśli jest interes do zrobienia to go robi. William reprezentuje „amerykańskich Europejczyków”, inaczej kulturę dziwnego honoru i tożsamości. To słowa trochę przesadzone na tę chwilę, ale zdecydowanie za słabe na lata trzydzieste. W tamtym czasie honor i tożsamość posiadały głównie Niemcy i Polska - patrz 1939. >Izraelski apartheid - „zasadniczo Palestyńczycy w swoim stosunku do Izraela różnią się tym, czy jego likwidacji ma się odbywać stopniowo, wykorzystując przy tym negocjacje pokojowe, czy też za jednym uderzeniem.” Nie jest to ich autorska strategia, ale elit arabskich i perskich, które ich finansują i wykorzystują (Jassir – Egipt, Hezbollach – Iran i Syria) Tymczasem wielu Palestyńczyków ma obywatelstwo izraelskie i są reprezentowani w izraelskim parlamencie. Jeden z nich został niedawno ministrem. >pogróżki wobec Izraela to pusta groźba - trzy regularne wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
n0_str0m0 Re: kuwejt i izrael 17.01.07, 11:33 zamiast ustosunkowac sie do faktow podawanych przez niego - zastosowales klasyczna metode ataku personalnego. "william blum, klasyczny pacyfista". na dodatek udalo ci sie nadac slowu pacyfista znaczenia negatywnego... znaczy sie nie lubisz pokoju. wiesz, nie kazdy musi byc normalny. faszystow pewnie dla rownowagi tez nam potrzeba. co do izraelskiego apartheidu. podobno w gomolkowskiej polsce po wywaleniu zydow do izraela tez bylo kilku pozostawionych dla picu na pokaz. taka byla gomolkowska polska prozydowska jak izrael jest proplaestynski. a teraz mozesz juz przestac mi odpowiadac, bo sie gadaniem z toba znudzilem. Odpowiedz Link Zgłoś
pielgrzym12 Re: kuwejt i izrael 18.01.07, 09:33 A więc sprostuję, bo uwaga jest częściowo słuszna. Nie chodzi o osobę ale o zjawisko. Zjawiska pacyfizmu już generalnie nie tłumaczę, bo wytłumaczyła go historia, która nie jest w stanie wyeliminować zagrożenia, jakim są ludzie dla siebie. Policja i wojsko będą zawsze potrzebne. Nie znaczy to, że ludzie ci nie lubią pokoju. Głównym celem walki jest właśnie budowanie pokoju. Ale nie na drodze uległości. Potrzebą, powołaniem ludzi jest budowanie kultury i cywilizacji. Jeśli cywilizacje różnią się od siebie, ale nie dochodzi do fizycznych konfliktów, każda rozwija się po swojemu. Jeśli jedna drugą zaatakuje, bądź robi wszystko, by ten atak przygotować i zawczasu go ogłasza, następuje turbulencja. Pacyfizm to doktryna szybowania wyłącznie z wiatrem „spokoju”. Kiedy prądy się zmienią pacyfizm diabli biorą. Tak jak go stworzyli:) Odpowiedz Link Zgłoś
ben.huur Zdobyć Bagdad ... cui bono 13.01.07, 08:30 W interesie najwiekszych ludobojcow XXI wieku. www.rense.com/general73/power.htm Odpowiedz Link Zgłoś
ifinity Re: Zdobyć Bagdad ... cui bono 14.01.07, 06:13 Z wiarygodnych zrodel wiem, ze w Iraku nie zginelo 3000 amerykanskich zolnierzy, ale 300 tysiecy, i wciaz gina oni tam do dodziennej potegi.Arabski islamofaszyzm to milujacy pokoj system fundamentalny, czy moze feudalny. My Europejczycy niedawidzilismy glupiego aktorzyne Reagana, tak jak nienawidzimy teraz Busha. Tak nam dopomoz nasza spuscizna po ukochanej ideologii z ZSRR. ZSRR upadla, ale jak widac po tutejszych wpisach, nie ideologia. Wiec Ruszajmy Bryle z Posad Swiata. Bo przecie do tego nie potrzeba zadnego wysilku jak tylko marzenia w wybujalej Nadswiadomosci, no i kawalek tego gigobajta PC. Nawet ruskim sie nie marzylo, ze spuszcza sie na dutkow ha ha.... Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne Bush: Zdobyć Bagdad 14.01.07, 06:59 A czy nie nalezaloby Iraku otoczyc hermetycznym kordonem, aby odciac doplyw nowych bojownikow/terrorystow? Powiedzmy pas szerokosci 20 km po ktorym nie mozna by sie nikomu poruszac? Bezzalogowe samoloty zwiadowcze patrolowalyby cala granice i bombardowaly kazdy pojazd czy osobe ktore wdarlyby sie na teren pasa ochronnego. Przekraczanie granicy dozwolone byloby tylko w wybranych punktach granicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
n0_str0m0 benzin macht frei 14.01.07, 08:53 "otoczyc hermetycznym kordonem" zrobic im tak to: po pierwsze - skopiowac dobrodziejstwa faszyzmu/komunizmu po drugie - zmienic nazwe z irak na oboz koncentracyjny irak po trzecie - przy zalozeniu, ze sie wybije do nogi "potencjalnych terrorystow" w iraku i nie dopusci naplywu nowych - oznaczaloby to zakonczenie wojny. a przeciez nie o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
januszp2 wrocimy do SQ ONE ( zero)soon 15.01.07, 06:14 wiecie co slucham i patrze jak madrzy , nawet z tytulami (wlacznie z nagroda Nobla) maja takie mierne i tendencyjne sposoby na zrobienie swiata lepszym Mysle ,ze przecietny zjadacz chleba lepiej wie jak sprawy rozwiazac i zalatwic konczy sie era prowokatorow farmaceotow and sympatykow gorali z gory S.nay Odpowiedz Link Zgłoś
januszp2 Re: benzin macht frei 15.01.07, 06:29 epoka zaklinaczy ,prawnikow ,farmaceutow ,doktorkow i wszelkiej masci sprzedaczykow dobiega konca wracamy do SQ ONE Odpowiedz Link Zgłoś