Dodaj do ulubionych

Molestowanie czy końskie zaloty?

22.01.07, 16:15
Może rzeczywiście pobyt w ośrodku wychowawczym przez następne trzy miesiące
to zbyt surowa kara dla tych chłopców? Podobno Ania już wcześniej pdejmowała
próby samobójcze.
Obserwuj wątek
    • maureen2 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 17:22
      konskie zaloty to kopytem w zęby i do dzieła,
      • gobi03 a może by tak "końskie zaloty" zrobić w ministerst 23.01.07, 03:12
        Co by powiedział Wysoki Sąd, gdyby do takich "końskich zalotów"
        doszło nie w klasie szkolenj, tylko w Ministerstwie Edukacji albo
        Sprawiedliiwości? Gdyby to nie była czternastoletnia dziewczynka,
        tylko dwudziestoczteroletnia kobieta, złapana przez 4 mężczyzn,
        rozbierana, macana i filmowana przy tym? Gdyby się okazało,
        że jeden z nich od dwóch miesięcy miał dla niej niedwuznaczne
        propozycje?
        To nie są "zaloty" - to molestowanie.
    • michelle77 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 17:50
      Bravo, zidiociali Rodzice młodych bandytów..To równie dobrze można twierdzić, że "nie zgwałciłem, bo nie krzyczała"..
      Co to za wytłumaczenie "końskie zaloty"?..Czy to oznacza, że można bezkarnie wkładać ręce w majtki albo publicznie ściągać dziewczynie spodnie, bo jest zajebisty "fun"?. Dla mnie film dowodzi jedynie tego, że nauczyciele mają kompletnie w dupie co się w szkole dzieje a Rodzicie to tępaki. I tęsknie do czasów, kiedy sama uczęszczałam do podstawówki, bo przynajmniej takie gnojki chcąc nie chcąc siedziały jak myszy pod miotłą..i nawet nie próbowały "żartować" w ten sposób..
      • koloratura1 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 18:03
        Czy dziennikarz nie spytał owej mamy na czym te "końskie zaloty" polegały?
        • meg303 Jeśli na filmie nic takiego nie było,to dlaczego.. 22.01.07, 18:06
          Sąd przedłużył zatrzymanie?
          • cyklista Bo adwokaci zawalili formalności, 22.01.07, 18:15
            to po pierwsze, po drugie - film nie żadnego znaczenia dla ich uniewinnienia.
            Sam fakt, że akcję kręcili świadczy przeciw nim. Gdyby na filmie było coś
            ostrzejszego, to by już z poprawczaka nie wyszli. Swoją drogą, niezłą akcję
            rodzice tych drani rozkręcili.
            • etylkapl Re: Bo adwokaci zawalili formalności, 23.01.07, 10:49
              cyklista napisała: Swoją drogą, niezłą akcję rodzice tych drani rozkręcili.

              **********************************************************
              Dlatego należy rodziców osądzić i pozbawić praw rodzicielskich, tacy dewianci
              nie mogą wychowywać dzieci bo ich wychowują na obraz i podobieństwo swoje
          • travel_wawa Po polskiemu sądowi i policji trudno sie przyznać. 22.01.07, 20:04
            Trudno sie przyznac do błędu.

            Poza tym sprawa wygląda na pokazową i sterowaną z Warszawy.

            Gdańscy Chłopcy, bez względu na stopień ich winy maja byc PRZYKŁADNIE UKARANI w
            celu odstraszenia innych. Chodzi o efekt odstraszający.

            Trzeba młodym ludziom powiedzieć: władza ZA WSZYSTKO, nawet za niewinnośc może
            Ci zrobić wszystko. A to nie m y musimy udowodnić ci winę, tylko TWOIM
            OBOWIĄZKIEM JEST UDOWODNIENIE SWOJEJ NIEWINNOŚCI.

            To zapowiedź zmiany filozofii sądzenia i skazywania.
          • atena48 Re: to mamuśka bydlę, zwierzę wychodowała 23.01.07, 11:31
            i cieszy się. Ewidentnie zachowanie chłopców - mozna nazwać zezwierzęceniem.
            Jeżeli ich zachowanie to końskie zaloty, to ich miejsce właściwe byłoby w
            stajni, a nie z naszymi dziećmi w szkole.
            • aneta0210 Re: to mamuśka bydlę, zwierzę wychodowała 23.01.07, 12:14
              masz rację skoro oni maja końskie zaloty to do stajni z nimi niech tam sie chowia a nie w środowisku dzieci które sa normalne przecież to zwierzeta anie ludzie.
        • absurdello Końskie zaloty? 22.01.07, 18:12
          Pewnie wskakiwali na nią od tyłu i gryźli w kark, ot takie typowe działania
          międzypłciowe obserwowane na wsi ... nic nadzwyczajnego.

          Pewnie cała wieś się "dziwi", bo kobyły się z tego powodu nie wieszają ...

          Ciekawe co jeszcze wymyślą lotni adwokaci ...
          • jack.flash Skad ta pewnosc w opiniach? 22.01.07, 18:21
            Przeciez nawet policja nie ma zielonego pojecia co sie wlasciwie stalo. W
            cywilizowanym kraju zaden polityk nie bedzie sie nawet wypowiadal na temat
            zdazen podlegajacych sledztwu policji i prokuratury. Tylko w Polsce minister
            moze to probowac wykorzystac dla zdobycia przychylnych opinii. Ale w krajach
            cywilizowanych szanuje sie obywateli i ich prawa.
        • jack.flash Politycy wykorzystuja tragedie 22.01.07, 18:13
          W kraju praworzadnym to co sie dzieje wokol tragicznego zdazenia nie moglo by
          miec miejsca. Ludzie pokroju ministra oswiaty probuja zbic na tym kapital.
          Powsadzali dzieci do wiezienia, nie majac zadnych podstaw. Nawet nie wiedza co
          sie wlasciwie stalo. Nawet zupelnie postrannych swiadkow zamkneli.
          Przesluchania policji to jedna wielka farsa godna lat PRL-u i sluzby
          bezpieczenstwa. Do cierpien rodzicow Ani doklada sie jeszcze nowe ofiary. Takie
          jest wlasnie polskie spoleczenstwo. Przedmurze chrzescjanstwa jedna noga w Azji.
          • cyklista Re: Politycy wykorzystuja tragedie 22.01.07, 18:20
            jack.flash napisał:
            > W kraju praworzadnym to co sie dzieje wokol tragicznego zdazenia nie moglo by
            > miec miejsca.

            W cywilizowanym kraju europejskim, USA albo Kanadzie kolesie siedzieliby pół
            roku wcześniej.
            • jack.flash Pod warunkiem, ze byli winni 22.01.07, 18:26
              A tego na razie nie udowodniono. Czy dzieci, ktore nie maja z tym nic wspolnego
              tez nalezy trzymac w wiezieniu, bo mialy "pecha", ze akurat pan minister
              postanowil "cos z tym zrobic"?
              W Kanadzie niewinnych czternastolatkow nie aresztuje sie.
              • jagiellonczyk1920 Re: Pod warunkiem, ze byli winni 22.01.07, 18:32
                Po pierwsze co to znaczy końskie zaloty? Dlaczego debile-dziennikarze nie pytają
                o to? Mam nadzieje że gnoje dostaną niezły wycisk w poprawczaku. Jak ich
                wydupczą, to może zrozumieją że drugiego człowieka należy szanować.Najgorsze że
                widać jacy sa rodzice, którzy wychowali takich szczyli.
                • jack.flash Lekcja szacunku??? 22.01.07, 19:04
                  Coz za lekcje daja wladze i minister jesli w wyniku ich dzialan nawet Ci,
                  ktorzy sa zupelnie postronni zostali uwiezieni? Jesli mowimy o szacunku dla
                  innych, to cale postepowanie udowadnia jego brak. Dlaczego maja cierpiec z
                  powodu indolencji policji i prokuratury, zlej woli i presji politykow,
                  opieszalosci i uleganiu presji politycznej przez Sadownictwo? Czemu to pomoze,
                  czemu to bedzie przeciwdzialac?
                  Czytajac niektore wypowiedzi na tym forum mozna wywnioskowac, ze w opinii wielu
                  sa juz winni. Trudno dac dobry przyklad w poszanowaniu drugich majac tak duzo
                  zlej woli.
                  • travel_wawa Bo pisiorom zależy na ukaraniu przykładnym. 22.01.07, 20:20
                    A niekoniecznie sprawiedliwym. Tutaj stopien winy Gdańskich Chłopców jest
                    sprawą wtórną.

                    Poza tym widzimy, nie tylko w tej sprawie, zapowiedź zmiany filozofii sądzenia
                    i skazywania:

                    Kiedyś Tobie trzeba było UDOWODNIĆ WINĘ.

                    Teraz, jak Cie ktoś posądzi, Ty musisz udowodnić swoja niewinność. Inaczej
                    JESTEŚ WINNY!!!!
                  • kiczkis LEKCJA odpopwiedzialnosci za swoje czyyny.... 23.01.07, 03:19
                    jack.flash napisał:

                    > Coz za lekcje daja wladze i minister jesli w wyniku ich dzialan nawet Ci,
                    > ktorzy sa zupelnie postronni zostali uwiezieni? Jesli mowimy o szacunku dla
                    > innych, to cale postepowanie udowadnia jego brak. Dlaczego maja cierpiec z
                    > powodu indolencji policji i prokuratury, zlej woli i presji politykow,
                    > opieszalosci i uleganiu presji politycznej przez Sadownictwo? Czemu to
                    > pomoze, czemu to bedzie przeciwdzialac?
                    > Czytajac niektore wypowiedzi na tym forum mozna wywnioskowac, ze w opinii
                    > wielu sa juz winni. Trudno dac dobry przyklad w poszanowaniu drugich majac
                    > tak duzo zlej woli.
                    ------------------------------

                    Co ty za bzdury tlumoku wypisujesz.. i to juz w kolejnym poscie..

                    Te pozbawione elementarnych odruchow ludzkich mlode sukinsyny nie cierpią jak
                    to tani cwaniaku piszesz: - "z powodu indolencji policji i prokuratury, zlej
                    woli i presji politykow, opieszalosci i uleganiu presji politycznej przez
                    Sadownictwo".. - tylko "cierpia" za WLASNE CZYNY.. (zadne to
                    zreszta "cierpienia".. raczej pierwszy raz z rygorami i dyscyplina w zyciu sie
                    zetkneli - stad tez szok dla nich samych i ich takich samych "rodzicow" i
                    wszystkich tych lewackich durni - "milosiernych cudzym kosztem"..)

                    I to nie władze maja zabiegac o "szacunek" u tych sukinsynow,, tylko te bydleta
                    maja teraz szanse nauczyc sie ODPOWIEDZIALNOSCI ZA WLASNE CZYNY - jak tez
                    SZACUNKU dla innych.. - slabszych.. i nie bedacych w stanie przeciwstawic sie
                    ZORGANIZOWANEJ BANDZIE sukinsynow - zabawiajacych sie GRUPOWYM dreczeniem
                    ofiary..


                • maria776 Re: Pod warunkiem, ze byli winni 22.01.07, 19:18
                  a wiesz że " wydupczenie", to też przestępstwo Ludzie ileż w was jest
                  nienawiści!!!! Jedni tesknią do dawnych czasów, gdy nauczyciel karał biciem ( i
                  było spokojnie) inni nakręcają takie sceny i wtedy wszyscy powiesiliby takiego
                  nauczyciela. Jedna dziewczyna z gimnazjum sama sie rozebrała, zrobiła zdjecia i
                  umieściła w internecie, więc tamci myśleli, że tej też to nie będzie
                  przeszkadzało Jeszcze się proces nie skończył, a ludzie ślepo wierzą mediom i
                  chetnie wsadziliby chłopaków do więzienia i może namówili paru zwyrodnialców
                  ,żeby wymierzyli "właściwą" karę.Jeszcze więcej reality- show, więcej gazet z
                  golizną ,durnych tapet do komórekitp, a niedługo usłyszycie , że siedmiolatek
                  molestował swoją koleżankę, tylko on nawet nie będzie wiedział ,co zrobił.
                  • travel_wawa Tradycja "ludowych" linczów wiecznie żywa. 22.01.07, 20:17

                  • ahoy2 Re: Pod warunkiem, ze byli winni 23.01.07, 09:54
                    To Babo naucz swojego bachora już wcześniej jak się nalezy zachowywać w
                    stosunku do innych ludzi. Siedem lat to nawet już trochę za późno.
                  • ally Re: Pod warunkiem, ze byli winni 23.01.07, 13:46
                    Jeszcze więcej reality- show, więcej gazet z
                    > golizną ,durnych tapet do komórekitp, a niedługo usłyszycie , że siedmiolatek
                    > molestował swoją koleżankę, tylko on nawet nie będzie wiedział ,co zrobił.


                    jaki siedmiolatek, na boga?
                    masz rację, że problem polega na tym, ze chłopcy nie wiedzieli, że robią coś
                    złego. ale ten brak świadomości ich nie usprawiedliwia. lepper też nie wie, że
                    prostytutki nie można zgwałcić, chłopcy z uj nie wiedzieli, że zdjęcia
                    kobiecych pośladków na spotkaniu kół naukowych są, delikatnie mówiąc, nie na
                    miejscu. swoją droga, tych ostatnich mnóstwo ludzi broni, bo przecież zdjęcie
                    tyłka zapewnia relaks oraz jest takie zabawne, hahaha. pewnie ci sami ludzie
                    wysłaliby smarkaczy z gdańska na dożywocie.
                  • gregman77 Re: Pod warunkiem, ze byli winni 23.01.07, 15:52
                    " tylko on nawet nie będzie wiedział ,co zrobił."
                    a czy to go usprawiedliwia? jak sie nauczy w wieku 7 lat ze moze zdjac majtki
                    kolezance i ja obmacac bezkarnie, to pomysl co zrobi w wieku lat 17...
                    MYSL TROCHE!!!
                • tghyt Re: Pod warunkiem, ze byli winni 22.01.07, 19:34
                  jagiellonczyk1920 napisał:

                  > Po pierwsze co to znaczy końskie zaloty? Dlaczego debile-dziennikarze nie pytaj
                  > ą
                  > o to? Mam nadzieje że gnoje dostaną niezły wycisk w poprawczaku. Jak ich
                  > wydupczą, to może zrozumieją że drugiego człowieka należy szanować.Najgorsze że
                  > widać jacy sa rodzice, którzy wychowali takich szczyli.

                  Masz świetą rację jagiellończyku!!!!!! Bydło do obory!!!- bronić -NASTĘPNE-
                  nienarodzone bydło!!! Zbydlony kraj i tyle.


                  • jack.flash Niektorzy powinni chyba skosultowac psychiatre 22.01.07, 20:15
                • travel_wawa Pławienie czarownic. 22.01.07, 20:16
                  Jeszcze w 19 wieku w Chałupach na Helu "pławiono" czarownice.

                  Dla niewtajemniczonych: był to zwyczaj, zabobon, według którego ustalano, czy
                  kobieta posądzana o czary była winna czy niewinna. Wrzucano ja do wody, jak
                  wypłynęła, to znaczy, że siły nieczyste pomagają jej się unosić, czyli winna.
                  Wina = śmierć.
                  Jak utonęła, oznacza, że była sprawiedliwa. Czyli, tak czy tak, dla posądzonej
                  o czary kobiety oznaczało to śmierć.

                  Czytając Twój post, a nie znasz faktów, mimo to jesteś w pełni przekonani o
                  winie Gdańskich Chłopców, śmiem zauważyć, że ta przytoczona przeze mnie
                  tradycja "ludowych" sądów, a własciwie linczów, jest gdzieś w Tobie głęboko
                  żywa.
                • ohimmel Re: Pod warunkiem, ze byli winni 22.01.07, 23:03
                  Jak ich wydupczą to może zrozumieją że drugiego człowieka należy szanować ??

                  Ciekawa logika. To tak jak w tym dowcipie z ojcem pędzącym do synka bijącego
                  dziecko w piaskownicy i krzyczącemu "Zaraz dostaniesz w dupę i się nauczysz że
                  nie wolno bić słabszych".
            • hepik1 Re: Politycy wykorzystuja tragedie 23.01.07, 04:05
              Znaczy,jeszcze przed dokonaniem "molestowania" czy "końskich zalotów"?Ale żeby całe pół roku wcześniej?
          • tghyt Re: Politycy wykorzystuja tragedie 22.01.07, 18:41
            Dosyc tego SQUR....Y. wam sie wydaje, ze męzczyznom (chłopakom) wszystko
            wolno!!! Tylko zmieniacie słownictwo. Kazdy ch.. może robić co chce, bo jest
            silniejszy. Jesteście bandą zdziczałych małp, co dopiero co zeszły z drzewa
            (Darwin miał racje, szczególnie w odniesieniu do was). Gdybym była "dyktatorem
            absolutnym" wsadziłabym do wiezienia/na katorgi rodziców tych BYDLĄT, za to jak
            ich wychowali. Wykastrować ich jak najszybciej, bo moga spłodzic nastepne tabuny
            bydła, jakim sami są. Czy wam-bydłu- nie przychodzi do głowy, że wychowaliscie
            zwyrodnialców??? i te wszystkie typu Lyzwinska, jeszcze chca współczucia dla
            zezwierzecenia swojego pomiotu?????? Walczycie o "życie poczęte"??? - bydło
            poczęte!!!! i wychowywane przez BYDLO!!!!!!!!!!!!!
            • jack.flash Uogolnianie to sliska sciezka 22.01.07, 19:23
              Czy czternastoletnie dziecko (wielu chlopakow w tym wieku to jeszcze
              niedojrzale fizycznie dzieci), ktore pomoglo dziewczynie sie podniesc to tez
              zdziczala malpa, ktora nalezy wsadzic do wiezienia z prawdziwymi zdziczalymi
              malpami?
              Nie mowiac o calej reszcie uczniow z tej szkoly, ktorzy zostali juz
              napietnowani? Czy urzadzanie demonstracji pod szkola i nawolywanie do
              rozprawienia sie z pozostalymi uczniami to sposob walki ze "zwyrodnialcami"?
              Czy po wykastrowaniu niewinnych bedziesz w stanie naprawic ich okaleczenie, gdy
              cala prawda wyjdzie na jaw?
              • travel_wawa Re: Uogolnianie to sliska sciezka 22.01.07, 20:33
                > Czy czternastoletnie dziecko (wielu chlopakow w tym wieku to jeszcze
                > niedojrzale fizycznie dzieci), ktore pomoglo dziewczynie sie podniesc to tez
                > zdziczala malpa, ktora nalezy wsadzic do wiezienia z prawdziwymi zdziczalymi
                > malpami?

                Jak sobie posiedzi, to byc może jemu się stanie krzywda. Ale odstraszający
                przykład podziała na tysiące potencjalnych młodocianych przestępców, dlatewgo
                warto przykładnie karać nawet niewinna jednostke dla dobra ogółu.

                > Nie mowiac o calej reszcie uczniow z tej szkoly, ktorzy zostali juz
                > napietnowani? Czy urzadzanie demonstracji pod szkola i nawolywanie do
                > rozprawienia sie z pozostalymi uczniami to sposob walki ze "zwyrodnialcami"?
                > Czy po wykastrowaniu niewinnych bedziesz w stanie naprawic ich okaleczenie,
                gdy
                >
                > cala prawda wyjdzie na jaw?


                Tak jak "pławienie czarownic":
                Miało odstraszać od zachowań, które mogły rodzić choć tylko podejrzenie o
                czary. No, ale mozna było skutecznie pozbyć sie niewygodnej teściowej nazywajac
                ja publicznie czarownicą ;)

                "Jeszcze w 19 wieku w Chałupach na Helu "pławiono" czarownicę.
                Dla niewtajemniczonych: był to zwyczaj, zabobon, według którego ustalano, czy
                kobieta posądzana o czary była winna czy niewinna. Wrzucano ja do wody, jak
                wypłynęła, to znaczy, że siły nieczyste pomagają jej się unosić, czyli winna.
                Jak utonęła, oznacza, że była sprawiedliwa. Czyli, tak czy tak, dla posądzonej
                o czary kobiety oznaczało to śmierć."

                Czytając posty niektórych państwa, którzy nie znając faktów są w pełni
                przekonani o winie Gdańskich Chłopców śmiem zauważyć, że ta przytoczona przeze
                mnie tradycja "ludowych" sądów, a własciwie linczów, jest gdzieś w niektórych
                głęboko żywa.
                • jack.flash No tak wraca nowe, chyba wprowadza lapanke, 22.01.07, 21:49
                  albo samokrytyke tych podejrzanych o nie taki jak trzeba patriotyzm. Wtedy
                  bedzie odpowiednia liczba tych przykladnie ukaranych
            • maria776 Re: Politycy wykorzystuja tragedie 22.01.07, 19:28
              czy Twoi rodzice wiedzą jakim językiem się posługujesz? A jakie błedy
              robisz!!!Obawiam sie ,że do spokojnych nie należysz i raczej nie chciałabym Cię
              spotka na ciemnej ulicy. Posługując się takim językiem rónasz się z właśnie z b.....
          • czlowiekroku Zbrodnia Dzienniakrska... 22.01.07, 18:58
            Dzieje ludzkości doświadczyły już Zbrodni Sądowych. Obecnie w erze
            informatycznej następują Zbrodnie Dziennikarskie. Przykład tych pięciu
            nieletnich chłopców jest tego krystalicznym przykładem. Wyrok zapadł na łamach
            gazet, opinia publiczna została odpowiednio ukierunkowana, a w
            ostateczności "niezawisły" sąd działa pod jej pręgierzem. Matnia!
            Szkodliwość społeczna takiego czynu jest ... nie do ogarnięcia. Więc czekam,
            czy ktokolwiek po uniewinnieniu tej piątki wniesie prywatne oskarżenie przeciw
            jakiemukolwiek dziennikarzowi (choćby temu tutaj z Gazety- Reportarz o Ani).
            Przeraża mnie to forum- cieknie KRWIĄ. Wpierw byli gladiatorzy, potem publiczne
            egzekucje, dziś gawiedź ma ekrany telewizorów i komputerów. A nic tak długo i
            szczegółowo nie zabija jak kamera...
            I jeszcze jedno.
            Miałem niecałe 17 lat gdy SB chwyciło mnie z ulotkami. Na siłę pragnęli wymusić
            ze mnie zeznania obciążające mojego ojca. Gdy się to nie powiodło,
            doświadczyłem według dzisiejszych kanwów, tortur (zgwałcili mnie pałką). Nie
            ważne. Ale powiem, zwłaszcza gamoniom z Telewizji, którzy już dzisiaj
            posiłkowali się zaznaniami nieletnich- KIEDY MA SIĘ 14 LAT I PRZECIW DZIECKU
            STOSOWANA JEST CAŁA MACHINA POLICYJNO-PRAWNA zeznania są cholernie mało
            wiarygodne... Są wymuszone DZIECIĘCYM STRACHEM.
            • mala20033 Re: Zbrodnia Dzienniakrska... 22.01.07, 19:03
              Zaraz po samobojstwie dziewczynki pokazano rodzica jednego z chlopcow.
              Zapijaczonego bogatego wiesniaka.
              Ile dzieci w szkolach ma komorki z kamera???
              • czlowiekroku Re: Zbrodnia Dzienniakrska... 22.01.07, 19:07
                "...Zaraz po samobojstwie dziewczynki pokazano rodzica jednego z chlopcow.
                > Zapijaczonego bogatego wiesniaka..."
                Zaraz po samobójstwie dziewczynki jej Matka prosiła by nie winić tych chłopaków!
                • mala20033 Re: Zbrodnia Dzienniakrska... 22.01.07, 19:12
                  A moze sie po prostu bala??
                  Jak inni?
                  Dziecko bylo molestowane przez rozpuszczonych bogatych chlopcow. Od dawna.
                  Rodzice chlopcow byli najbogatsi, najbardziej wplywowi w okolicy.
                  Po samobojstwie ojcowie chodzili pijani i sie wszystkim odgrazali.
                  Teraz swiatkowie zaczynaja wycofywac sie rakiem a adwokaci(niezla zaplate za to
                  dostana!) twierdza ze to byly "konskie zaloty".
                  Zgroza!
                • 1o1o1o Re: Zbrodnia Dzienniakrska... 22.01.07, 21:22
                  > Zaraz po samobójstwie dziewczynki jej Matka prosiła by nie winić tych chłopaków
                  > !

                  i to mi od poczatku nie daje spokoju! corka jeszcze dobrze nie ostygla a matka
                  juz glosi wybaczenie niczym jakas swieta? no ludzie, ja rozumiem ze mozna z
                  czasem wybaczyc ale jakby mi dziecko zabili to pare godzin po tragedii raczej
                  nie bylabym az tak milosierna
                  jedyne co przychodzi mi do glowy, to ze dziewczynka cierpiala przez kogos z
                  domownikow a matka probuje odwrocic do tego uwage
                  moze to w domu ja molestowano (brat? ojciec?) a glupie zachowanie chlopcow tylko
                  rozdrapalo ta rane?
            • tghyt Re: Zbrodnia Dzienniakrska... 22.01.07, 19:11
              Nie porównuj tych dwóch zdarzen idioto. Widac, ze jestes męskim chu...em.
              Zezwierzecenie woła o traktowanie tych zwyrodnialców ..gorzej jak zwierzeta. To
              jest bydło gorsze niz ludzie z epoki kamienia łupanego. Ty też z tamtad???????
              • rav107 Re: Zbrodnia Dzienniakrska... 22.01.07, 19:45
                > Nie porównuj tych dwóch zdarzen idioto. Widac, ze jestes męskim chu...em.
                > Zezwierzecenie woła o traktowanie tych zwyrodnialców ..gorzej jak zwierzeta.
                To
                > jest bydło gorsze niz ludzie z epoki kamienia łupanego. Ty też z tamtad???????

                Jak można w kontekście dzisiejszych wiadomości wygfłąszać takie opinie? Jeszcze
                przed słynnym filmem mogły krązyć legendy czego tam nibyu nie było. Ale teraz
                już wiemy że prawdopodobnie nie było nic poza gó..arską przepychankę.
                Zezwierzęcenie? Gorzej niż zwierzęta?
                • mala20033 Re: Zbrodnia Dzienniakrska... 22.01.07, 19:48
                  Dzieciaki po samobojstwie zeznawaly, ze chlopcy zdieli jej spodnie i udawali
                  gwalt.
                  Prokurator wyraznie powiedzial, ze film mial byc jednym z dowodow. Tylko jednym
                  z dowodow.
                  Chlopcy pewnie nie mieli odwagi by sfilmowac reszte.
                • nil739 Re: Zbrodnia Dzienniakrska... 23.01.07, 10:33
                  Czy i skąd masz pewność że film pokazuje dokładnie wszystko co się zdarzyło?
            • tghyt Re: Zbrodnia Dzienniakrska... 22.01.07, 19:15
              A o Ani dziecięcym strachu juz nie mówisz?? Ty kanalio!!!!!!!
              • jack.flash Nie mozna jednego dzieciecego 22.01.07, 19:41
                strachu naprawiac innych dzieci strachem. Jesli ma sie na uwadze dobro dzieci
                to nalezy byc konsekwentnym. Jak mozna wydawac tak bezwzgledne sady bez
                znajomosci calej prawdy.
                Poza tym osoby z klasa nie powinny poslugiwac sie inwektywami w stosunku do
                innych "forumowiczow". Przmyslane argumenty i kultura dyskusji to wlasciwa
                droga.
                • mala20033 Re: Nie mozna jednego dzieciecego 22.01.07, 19:46
                  Mozna jednak postraszyc kara tych nowobogackich rozpuszczonych chlopcow.
                  By inna dziewczynka nie podzielila losu ..Ani.
                  • jack.flash Czyli ich pierworodnym grzechem jest pochodzenie? 22.01.07, 20:02
                    Nie bardzo mamy wplyw na to kim sa nasi rodzice. Przypomina mi to nieco czasy
                    PRL, gdy bedac z odpowiedniej rodziny dostawalo sie dodatkowe punkty na
                    egzaminach wstepnych na studia.
                    Jednym slowem wszystkich nowobogackich szykanowac dodatkowo? Postraszyc dziecko
                    bo ma takich lub innych rodzicow?
                    Gdyby to wszystko bylo takie proste, to "Wielkiemu Nauczycielowi" juz dawno
                    udalo by sie stworzyc spoleczenstwo idealne, zwane Krajem Rad.
                    • mala20033 Re: Czyli ich pierworodnym grzechem jest pochodze 22.01.07, 20:07
                      Wyraz "nowobogacki" jest ....negatywny.
                      Nie znaczy to ze ktos ma majatek, tylko majac go wywraca mu sie wtedy w glowie
                      i mysli, ze stoi nawet ponad prawem.
                      Tak teraz sadza rodzice tych chlopcow zatrudniwszy niezlych prawnikow ktorzy
                      mowia o "konskich zalotach".
                      • jack.flash Zuwazam te niechec do "nowobogackich" 22.01.07, 20:14
                        W jednym sie zgadzamy, to okreslenie negatywne. Czy przez to staja sie bardziej
                        lub mniej winni? Czy nalezy karac ich bardziej za to, ze maja takich, a nie
                        innych rodzicow? Jesli pranwnik jest dobry, to jest to pozytywne dla
                        wszystkich. W ten sposob caly proces bedzie blizszy prawdy, bo dobry adwokat
                        znajdzie "dziury" w oskarzeniu, jesli takie istnieja.
                        • mala20033 Re: Zuwazam te niechec do "nowobogackich" 22.01.07, 20:36
                          Zdolny lecz bezgledny adwokat wcale nie bedzie chcial ukazac prawdy, lecz
                          bedzie bronic interesow swego klienta. A poniewaz ojcowie lobuzow sa bogaci,
                          wiec zastraszona wies ucichnie a lobuzy najwyzej powtorza klase.
                          • 1o1o1o Re: Zuwazam te niechec do "nowobogackich" 22.01.07, 21:25
                            a poniewaz ojcowie chlopcow sa bogaci i stac ich na dobrego adwokata to od razu
                            przesadza ze dzieci sa winne
                            a poniewaz ojcowie chlopcow sa bogaci to ich synow nalezy przykladnie ukarac,
                            jakby byli biedni to bieda bylaby okolicznoscia lagodzaca, prawda?
                            ot takie squ..ale komunistyczne podejscie w demokratycznych czasach
                            • mala20033 Re: Zuwazam te niechec do "nowobogackich" 22.01.07, 23:35
                              Chlopcy molestowali dziecko i doprowadzili ja do samobojstwa.
                              Rodzice chloptysiow dzieki pieniazkom (moga zatrudnic dobrych prawnikow) chca
                              zrobic z nich teraz biedne ofiary.
                              Prosze nie odwracac kota ogonem!
                          • jack.flash O to wlasnie chodzi by byla rownowaga 22.01.07, 21:59
                            Adwokat i oskarzyciel to przeciwstawne stanowiska. Jesli jedna strona bedzie
                            silniejsza to "prawda" zostanie wypaczona w jedna strone. Dobrze poprowadzone
                            sledztwo i bezblednie przygotowany akt oskarzenia to przeciwwaga dla zdolnego
                            adwokata. Jesli klient jest niewinny to lepiej, zeby ten adwokat naprawde byl
                            dobry.
                            Jesli klient jest winny i sa na to dowody, to bedzie skazany. Pod warunkiem, ze
                            oskarzenie nie popelni, zadnych bledow proceduralnych. Innymi slowy nie wykaze
                            sie brakiem doswiadczenia lub niedbalstwem.
                      • rav107 Re: Czyli ich pierworodnym grzechem jest pochodze 22.01.07, 22:20
                        mala20033 napisała:
                        > Tak teraz sadza rodzice tych chlopcow zatrudniwszy niezlych prawnikow ktorzy
                        > mowia o "konskich zalotach".

                        Ty byś ich już skazała bez sądu i prawa do obrony i obrońcy, ktre przysługuje
                        każdemu w każdym cywilizowanym kraju? Tym bardziej że jak pokazują ostatnie
                        wydarzenia, jest wysoce niejasne co tak naprawdę się zdarzyło?
                  • rav107 Re: Nie mozna jednego dzieciecego 22.01.07, 22:19
                    mala20033 napisała:
                    > Mozna jednak postraszyc kara tych nowobogackich rozpuszczonych chlopcow.
                    > By inna dziewczynka nie podzielila losu ..Ani.

                    Zastanawiam się skąd tyle niechęci do ludzi kórzy coś w życiu osiągnęli
                    (=dorobili się)? Słowa "nowobogacki" używacie niemal jak obelgi. Czyżby wracały
                    czasy walki z wrogiem klasowym?

                    Dla mnie fakt że ktoś się czegoś dorobił (o ile oczywiście zrobił to uczciwie)
                    jest czymś bardzo pozytywnym. Ale może to mało zrozumiałe w kraju, w którym
                    kandydaci na prezydenta wzajemnie licytowali się który mniej ma i mniej się
                    dorobił - tak jakby to świadczyło o czymkolwiek poza nieudacznictwem życiowym...
              • czlowiekroku Re: Zbrodnia Dzienniakrska... 22.01.07, 19:59
                tghyt posłuchaj (abstrachując od inwektyw którymi mnie obrzucasz)
                Trałma. Dziewczyna przeżyła trałme. Państwo w świetle prawa aplikuje taką samą
                trałmę tym pieciu chłopakom. Ślepy wendetyzm. I medialne okrucieństwo.
                Każde mordestwo, czy też każda zbrodnia to zło wynikające z nienawiści.
                Morderstwo w świetle prawa to kontynuacja tej nienawiści.
                Nie chce mieć z tym nic wspólnego. Nic!
                Nie chce mieć nic wspólnego z państwem, które feruje wyroki bez ożekania winy.
                Nie chce mieć nic wspólnego z dziennikarzami nie mającymi żadnych zasad
                etycznych. Oni też ferują wyroki bez domniemania niewiności. Nie o taką wolnośc
                słowa mi chodziło kiedy latałem z ulotkami.
                Nie chce mieć nic wspólnego z ludźmi, którzy są zdolni do okrucieństw choćby
                kary śmierci (wygodnictwo nie splamienia własnych rąk).
                Boje się takich ludzi jak ty!
                • kornelia111 Re: Zbrodnia Dzienniakrska... 22.01.07, 20:30
                  Trałmę(sic!) to ja mam, czytając Twój tekst, Człowieku Roku. Co to jest trałma?
                  To jakiś nałóg, czy zwierzę?
                • mala20033 Re: Zbrodnia Dzienniakrska... 22.01.07, 21:00
                  A ja sie boje takich ludzi jak rodzice tych chlopcow, ci chlopcy, Lepper,
                  Lyzwiski, panie z Samoobrony zalujace , ze ich nie molestowano, zaklamana
                  Sandre Lewandowski...Z nimi nie chce miec nic wspolnego.
                  Inna sprawa, ze PiS te sprawe wzial w swe rece.
                  Ale nie zapominajmy, ze zginelo dziecko, przez tych lobuzow
                  • 1o1o1o Re: Zbrodnia Dzienniakrska... 22.01.07, 21:28
                    a ja nie chce miec nic wspolnego z takimi ludzmi jak ty, ktorzy feruja wyroki
                    nie znajac akt sprawy, ktorzy krzycza "ukrzyżuj go", chociaz sami pewnie nie
                    mniej winni
                    a dziecko nie zginelo tylko samo sie zabilo!
            • bogda35 Re: Zbrodnia Dzienniakrska... 22.01.07, 19:55
              uważasz,że niewinni chłopcy specjalnie kręcili film bez powodu? sam fakt
              kręcenia tego filmuj świadczy o ich intencjach.
          • veroniq Re: Politycy wykorzystuja tragedie 22.01.07, 19:10
            taaa...minister wsadził do wiezienia...jak sie nie znasz na prawie to sie nie
            wypowiadaj
            • jack.flash Dokladne czytanie jest bardzo pomocne. 22.01.07, 19:52
              Przykro mi, ale nie napisalem, ze minister spowodowal ich uwiezienie.
              Spowodowaly to odpowiednie wladze, jak sie okazuje na bardzo kruchych dowodach.
              Minister swoim postepowaniem wywarl presje polityczna na lokalne organa
              scigania by jaknajszybciej znalezc winnych. Taka interwencja jest
              niedopuszcznlna. W zwiazku z tym minister posrednio spowodowal uwiezienie
              napewno zupelnie niewinnych dzieci (14 letni chlopcy w wielu wypadkach to
              jeszcze dzieci). W zadnym cywilizowanym kraju polityk by nie smial tak nisko
              zejsc.
              Przyznaje, ze na interpretacji prawa w takim wykonaniu zupelnie sie nie znam i
              jestem temu calkowicie przeciwny.
              • veroniq Re: Dokladne czytanie jest bardzo pomocne. 22.01.07, 20:10
                skad to wiesz?
                • jack.flash To dosc proste i chyba oczywiste 22.01.07, 22:51
                  Prokuratorskie stanowiska obsadzane sa z mianowania. W niekotrych krajach
                  produrator rejonowy jest wybierany w wyborach.
                  Kazdy z administracji panstwowej boi sie o swoja kariere (czeste zmainy na tych
                  stanowiskach z nowa partia u wladzy). W zwiazku z tym bedzie sie chcial
                  wykazac. Jesli sprawa, ktora sie zajmuja ma rozglos na caly kraj to ich
                  stanowisko jest pod obstrzalem. Wystarczy, ze zwierzchicy domagaja sie
                  sprawozdan, jak sprawy postepuje. Oni tez sie musza wykazac.
                  Minister wykorzystal te tragedie (bez zadnego wgladu jak to bedzie bolalo
                  rodzicow dziewczyny) na swoj polityczny interes. Chcial wygladac dobrze w
                  oczach wyborcow. Pojawiajac sie w szkole ze swoim programem, w otoczniu mediow
                  i calego orszaku. Wyrzucil czesc dyrekcji szkoly, wszystko, by jeszcze bardziej
                  nadac sprawie rozglosu. W ten sposob wywarl polityczny nacisk. Nie musial
                  telefonowac do prokuratury domagajac sie przyspieszenia sledztwa. Inni to za
                  niego zrobili. Bedac politykiem od wielu lat, zdawal sobie sprawe co robi. Mimo
                  rad i prosb innych nie zmienil swojej decyzji. Postawil wlasna karierie, a
                  wlasciwie chwilowe korzysci nad dobro oswiaty, nie mowiac o brutalnej
                  ingerencji w zycie zainteresowanych stron.
              • travel_wawa Wchodzimy w epoke sądów dyspozycyjnych. 22.01.07, 20:42
                Podzielam Twoje zdanie, tez odnoszę takie samo wrażenie.
      • 440417mz Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 23:24
        Tego papugę to chyba koń kopnął w czasie gry wstępnej.
    • skazany_na_tesco Zwyrodnialcy, bandyci. Do więzienia z tym bydłem ! 22.01.07, 19:07
      Rodzice to muszą być wyjątkowe ćwoki, że coś tak zwyrodniałego wychowali !!
    • veroniq Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 19:08
      prokurator nie może podjąć środków jakie podjął bezzasadnie a dla dobra
      postepowania nie może mówic wszystkiego, to poniżej pasa żeby odwracać o 180
      stopni role ofiary i kata
      • sarastro Karo śmierci - wróć! 22.01.07, 19:26
        Życzę tym bandytom wszystkiego najgorszego.
        • rav107 Re: Karo śmierci - wróć! 22.01.07, 19:43
          > Życzę tym bandytom wszystkiego najgorszego.

          Cóż za skrajna opinia... ale zawsze kiedy wydarza się tragedia wściekła
          tłuszcza żąda krwi i zemsty. Chciałbym tylko przypomnieć, że chłopcy ci nie są
          oskarżeni ani o morderstwo, ani nawet o gwałt, co najwyżej o molestowanie, a w
          kontekście dzisiejszego filmu nawet to staje pod znakiem zapytania... więc
          proponowałbym trochę się miarkowac w wygłaszaniu tak skrajnych opinii.
          • mala20033 Re: Karo śmierci - wróć! 22.01.07, 19:50
            Film mial byc tylko jednym z dowodow. Jednym.
            Zeznania dzieci wnosily ze to byl pozorowany gwalt
            • rav107 Re: Karo śmierci - wróć! 22.01.07, 19:52
              > Film mial byc tylko jednym z dowodow. Jednym.
              > Zeznania dzieci wnosily ze to byl pozorowany gwalt

              Zgadza się. Są takie zeznania, choć są też i inne zaprzeczające temu. I miał
              byc ten pozorowany gwałt podobno na filmie, którym rzekomo szantażowali Anię.
              Co jak się dziś okazało było najwyraźniej kaczką dziennikarską.
              • mala20033 Re: Karo śmierci - wróć! 22.01.07, 20:01
                Ile sfilmowali nowobogaccy chlopcy tylko oni wiedzieli.
                Skoro tatusiowie zaraz po zatrzymaniu chlopcow mogli sie po pijanemu odgrazac,
                to teraz moga naciskac na swiadkow.
                • rav107 Re: Karo śmierci - wróć! 22.01.07, 22:23
                  mala20033 napisała:
                  > Ile sfilmowali nowobogaccy chlopcy tylko oni wiedzieli.
                  > Skoro tatusiowie zaraz po zatrzymaniu chlopcow mogli sie po pijanemu
                  > odgrazac, to teraz moga naciskac na swiadkow.

                  Na razie świadkowie i sąd są pod silnym naciskiem mediów i adnego krwi i zemsty
                  tłumu - złożonego z ludzi o takim podejściu jak Twoje. nie liczą się fakty i
                  twarde dowody, tylko pęd ku rzekomej ludowej sprawiedliwości. A przy okazji
                  tego swoistego linczu można się jeszcze rozprawić z
                  nielubianymi "nowobogackimi" (chyba masz jakiś kompleks na tym punkcie, bo
                  powtarzasz to słowo jak jakąś mantrę?).
                  • mala20033 Re: Karo śmierci - wróć! 22.01.07, 23:08
                    Tak mam uraz do ludzi typu Lepper(rozebral kiedys kogos i stlukl mu
                    pupe),Lyzwinski, tych baronow z Samoobrony(takich prymitywnych nowobogackich
                    majacych prawo za nic). Do nich zaliczam rodzicow chloptasiow trzymajacych w
                    garsci cala wies i straszacych pewnie swiadkow.
                    Dzieci od razu zeznaly, ze sciagnieto z Ani spodnie..
                    • sarastro Re: Karo śmierci - wróć! 22.01.07, 23:11
                      Co było na tym filmie "wiemy" od rodziców tych zwyrodnialców, ludzi którzy
                      odgrażali się, zastraszali.
                      • rav107 Re: Karo śmierci - wróć! 22.01.07, 23:20
                        sarastro napisał:
                        > Co było na tym filmie "wiemy" od rodziców tych zwyrodnialców, ludzi którzy
                        > odgrażali się, zastraszali.

                        Czemu więc druga strona, która też widziała film, się nie wypowiada? Bo
                        przyznasz, że jeśli ci rodzice "zwyrodnialców" mówią prawdę, to zmienia
                        zupełnie dotychczas przedstawiany w mediach obraz całej sprawy.
                    • rav107 Re: Karo śmierci - wróć! 22.01.07, 23:19
                      mala20033 napisała:
                      > Tak mam uraz do ludzi typu Lepper(rozebral kiedys kogos i stlukl mu
                      > pupe),Lyzwinski, tych baronow z Samoobrony(takich prymitywnych nowobogackich
                      > majacych prawo za nic). Do nich zaliczam rodzicow chloptasiow trzymajacych w
                      > garsci cala wies i straszacych pewnie swiadkow.

                      Po pierwsze błędnie zaliczasz, co ma Lepper czy Łyżwiński do tych ludzi?
                      Po drugie skąd wiesz o trzymaniu w garści itd.? Mieszkasz tam? Jeśli tak to nam
                      opowiedz - chętnie się dowiemy bo skąd ktoś z zewnątrz ma wiedzieć takie
                      rzeczy, a jeśli nie jesteś - to nie mów takich rzeczy o ludziach których nie
                      znasz.

                      > Dzieci od razu zeznaly, ze sciagnieto z Ani spodnie..

                      Halo, halo, czy my żyjemy w jakimś innym świecie? Z tego co dzisiaj podały
                      bodajże Wiadomości na TVP1 według aktualnych zeznać nie było żadnych
                      ściągniętych spodni... przytoczone dzisiaj zeznanie jednej z dziewczynek mówi,
                      że jeden z chłopców pociągnął spodnie Anii, i zsunęły się o parenaście
                      centymetrów, na chwilę... Nie zostały rozpięte, zdjęte, czy cokolwiek można tam
                      jeszcze z nimi zrobić. Powołujecie sie na świadków to trzymajcie się faktów...

                      Ech złapałem się na tym, że zaczynam ich bronić, choć nie mam po temu żadnego
                      powodu. Ale wkurzją mnie ci, którzy wydali już wyrok, wbrew nowym faktom
                      świadczącym o czymś wręcz przeciwnym.
                      • mala20033 Re: Karo śmierci - wróć! 22.01.07, 23:47
                        A jezeli adwokaci podsuneli pomysl z "zsunietymi lekko spodniami w czasie
                        szamotaniny"?

                        W TV widzialam tych wspanialych rodzicow. Sasiedzi zas w TV opowiadali o tym,
                        ze pijani tatusiowie wygrazali sie wsi po zatrzymaniu chlopcow.
                        • rav107 Re: Karo śmierci - wróć! 23.01.07, 00:09
                          mala20033 napisała:
                          > A jezeli adwokaci podsuneli pomysl z "zsunietymi lekko spodniami w czasie
                          > szamotaniny"?

                          No tak, zawsze winny może być adwokat albo "nowobogacki".

                          Wiesz jaka jest moim zdaniem różnica między nami? Taka, że jeśli sąd skaże tych
                          chłopców uznając, że dowody były wystarcające, to ja uznam że się myliłem i
                          przyznam Wam rację. A jeżeli sąd ich uniewinni (co moim zdaniem dzisiaj stało
                          się prawdopodobne), to Wy nie przyznacie racji mnie, tylko będziecie
                          krzyczeć "hańba" i "skandal". Tak mi się wydaje, choć mam nadzieję że się mylę.
                          • ahoy2 Re: Karo śmierci - wróć! 23.01.07, 10:02
                            to nie chodzi o to czy byli mniej czy więcej winni. Nie rozumiesz, że nauczyli
                            ich w domu traktować kobiety jako przedmiot do zabawy? Te końskie zaloty
                            potwierdzają tylko upośledzenie kulturowe polskiej wsi i pewnie twoje.
                      • kornelia111 Re: Karo śmierci - wróć! 23.01.07, 06:17
                        przytoczone dzisiaj zeznanie jednej z dziewczynek mówi,
                        > że jeden z chłopców pociągnął spodnie Anii, i zsunęły się o parenaście
                        > centymetrów, na chwilę... Nie zostały rozpięte, zdjęte, czy cokolwiek można
                        tam
                        >
                        > jeszcze z nimi zrobić
                        Jakim prawem w ogóle pociągał ją za spodnie? I jakie ma to znaczenie, że
                        snunęły się o parę, pareśnaście czy parędziesiąt centymetrów.
                        Dlaczego stopień zsunięcia się spodni to ma być okolicznosć łagodząca?
                        Powinni trzymać łapska przy sobie. Gdybym to ja była w takiej sytuacji (jestem
                        dorosła)od razu oskarżyłabym drani o molestowanie (i byłoby to molestowanie).
                        Masz żonę? Wyobraź sobie, ze kilku kolegów z pracy szamocze się z nią, a
                        następnie jeden z nich pociąga ją za spodnie, które zsuwają się o parenaście
                        centymetrów. Nazwalbyś to konskimi zalotami (i uznałbyś, ze nie ma sie co
                        przejmowac, w końcu to tylko parenaście centymetrów), czy molestowaniem?
                        Uważałbyś, ze mają do tego prawo, bo nie zdjęli jej spodni? Kiedy taki czyn
                        jest dla ciebie molestowaniem?
                        Co dranie nie chcieli zabić dziecka, to raczej pewne i za jej śmierć nie
                        odpowiadają bezposrednio, ale nie chrzańcie ludzie, że nie było molestowania,
                        tylko niewinne zabawy.
                        Żaden z nich nie miał prawa nawet dotknąć jej ramienia w rękawiczkach
                        • rav107 Re: Karo śmierci - wróć! 23.01.07, 09:39
                          > Dlaczego stopień zsunięcia się spodni to ma być okolicznosć łagodząca?

                          Celowe rozebranie dziewczyny z ewidentnym podtekstem seksualnym versus
                          zsunięcie się spodni w wyniku przepychanki, szamotaniny w ramach jakiejś, może
                          i nie do końca poprawnej, ale jednak zabawy. Nie widzisz różnicy?

                          > Powinni trzymać łapska przy sobie. Gdybym to ja była w takiej sytuacji
                          > (jestem dorosła)od razu oskarżyłabym drani o molestowanie (i byłoby to
                          > molestowanie).

                          W przypadku dorosłego człowieka raczej takie głupawe gówiarskie zabawy nie mają
                          miejsca, więc trudno porównywac tak postawione dwie sytuacje. Osobiście uważam,
                          że jeśli potwierdzą się te łagodniejsze opisy całego zajścia, to za taki
                          postępek pewnie zasługuja na kare, ale karę typu obniżenia oceny z zachowania
                          albo wezwania rodziców do szkoły, a nie sprawy przed sądem.

                          > Co dranie nie chcieli zabić dziecka, to raczej pewne i za jej śmierć nie
                          > odpowiadają bezposrednio, ale nie chrzańcie ludzie, że nie było molestowania,
                          > tylko niewinne zabawy.
                          > Żaden z nich nie miał prawa nawet dotknąć jej ramienia w rękawiczkach

                          Ja bym tylko przestrzegal przed tworzeniem zbyt daleko idących definicji
                          molestowania, bo za chwile dojdziemy do absurdu spotykanego w USA - gdzie można
                          zostac oskatżonym o molestowanie za przypadkowe otarcie się o kobietę w windzie
                          albo opowiedzenie dowcipu "z podtekstem"...

                          Jeszcze raz podkreślę - ja tez nie wiem co naprawdę zaszło, ale to co słyszymy
                          w tej chwili dramatycznie rózni się od tego, co media podawały zaraz po całym
                          zajściu. Apeluję więc o umiar w formułowaniu sądów i potępianiu.
                          • kornelia111 Re: Karo śmierci - wróć! 23.01.07, 15:06
                            rav107 napisał:

                            > > Dlaczego stopień zsunięcia się spodni to ma być okolicznosć łagodząca?
                            >
                            > Celowe rozebranie dziewczyny z ewidentnym podtekstem seksualnym versus
                            > zsunięcie się spodni w wyniku przepychanki, szamotaniny w ramach jakiejś,
                            może
                            > i nie do końca poprawnej, ale jednak zabawy. Nie widzisz różnicy?

                            Ale przepychanka - kilku chłopaków przeciwko jednej dziewczynie. Bohaterowie
                            chcieli się zabawić. Toż to przemoc w czystej formie, niezależnie od kontekstu
                            seksualnego. Też mi zabawa. Kilku gierojów rzuca się na jedną dziewczynę i
                            jeszcze się dziwią, że się szamotała, w wyniku czego zsunęły sie jej spodnie
                            (to najłagodniejsza z możliwych wersji - nadal bez potwierdzenia). Problem w
                            tym, że ta wersja jest dla "chłopców" równie obciążająca.

                            Przepychanka to moze być wtedy, gdy kilku chłopaków próbuje swoich sił w
                            starciu z równą liczbą równych im siłą chłopaków. To jest przepychanka - nadal
                            nie pochwalam takiej formy rozrywki, ale tutaj siły są wyrównane.

                            > > Powinni trzymać łapska przy sobie. Gdybym to ja była w takiej sytuacji
                            > > (jestem dorosła)od razu oskarżyłabym drani o molestowanie (i byłoby to
                            > > molestowanie).
                            >
                            > W przypadku dorosłego człowieka raczej takie głupawe gówiarskie zabawy nie
                            mają
                            >
                            > miejsca, więc trudno porównywac tak postawione dwie sytuacje.

                            Więc postawmy sytuację inną. Twoja hipotetyczna żona wraca z pracy wieczorem i
                            na pustym przystanku spotyka grupę 14 - latków, którzy potrzebują się w takiej
                            formie zabawić. Może ich nawet zna, może mieszkają na tym samym osiedlu. Nie
                            zamierzają jej zgwałcić, broń boże, tylko się z nią "poszamotać". Czy wtedy ich
                            zachowanie to także gó..arskie zabawy? Kobieta jest dorosła, ale sprawcy są w
                            wieku omawianych "chłopców". Jakie znajdziesz usprawiedliwienie? Czy dla Ciebie
                            wiek ofiary jest czynnikiem kluczowym? Dzieci mozna molestować, nawet jeśli
                            sprawcami też są dzieci?

                            "Osobiście uważam,
                            >
                            > że jeśli potwierdzą się te łagodniejsze opisy całego zajścia, to za taki
                            > postępek pewnie zasługuja na kare, ale karę typu obniżenia oceny z zachowania
                            > albo wezwania rodziców do szkoły, a nie sprawy przed sądem.

                            Obniżenie oceny ze sprawowania i wezwanie do szkoły rodziców to należy im się
                            za wagary (przesiedziane np. w kinie lub McDonaldzie, czyli takie, na których
                            nie robią nikomu krzywdy) Naruszenie nietykalności fizycznej drugiej osoby
                            powinno skutkować procesem karnym.

                            > > Co dranie nie chcieli zabić dziecka, to raczej pewne i za jej śmierć nie
                            > > odpowiadają bezposrednio, ale nie chrzańcie ludzie, że nie było molestowa
                            > nia,
                            > > tylko niewinne zabawy.
                            > > Żaden z nich nie miał prawa nawet dotknąć jej ramienia w rękawiczkach
                            >
                            > Ja bym tylko przestrzegal przed tworzeniem zbyt daleko idących definicji
                            > molestowania, bo za chwile dojdziemy do absurdu spotykanego w USA - gdzie
                            można
                            >
                            > zostac oskatżonym o molestowanie za przypadkowe otarcie się o kobietę w
                            windzie
                            >
                            > albo opowiedzenie dowcipu "z podtekstem"...
                            Czyli w takim razie kobiety powinny pozwlić na wulgarne "macanki", bo w
                            przeciwnym razie będą uważane za przewrażliwione i głupie, bo nie rozumieją,
                            że "mężczyźni" (celowo w cudzysłowiu, bo normalny mężczyzna nie musi używać
                            siły w stosunkach z kobietami) muszą zaspokoić swoje potrzeby? I tylko to się
                            liczy. Jeżeli się to komuś nie podoba to co? W kilku na jedną? Tak jest w
                            porządku?
                            > Jeszcze raz podkreślę - ja tez nie wiem co naprawdę zaszło, ale to co
                            słyszymy
                            > w tej chwili dramatycznie rózni się od tego, co media podawały zaraz po całym
                            > zajściu. Apeluję więc o umiar w formułowaniu sądów i potępianiu.

                            Jeżeli nie wiesz, to dlaczego od razu zakładasz, że to była jedynie "zabawa"?
                            Sam przyznajesz, że nie wiesz, a jednak z załozenia występujesz w
                            obronie "chłopców". Męska solidarność?
              • gregman77 Re: Karo śmierci - wróć! 23.01.07, 15:56
                tylko ze to sa zeznainai sprawcow!!!
          • gregman77 Re: Karo śmierci - wróć! 23.01.07, 15:55
            jednoczesnie zawsze znajdzie sie osiol ktory po tragedii mowi "nic sie nie
            stalo, a jesli juz to samo sie stalo"...
        • travel_wawa Re: Karo śmierci - wróć! 22.01.07, 20:28
          Jeszcze w 19 wieku w Chałupach na Helu "pławiono" czarownicę.
          Dla niewtajemniczonych: był to zwyczaj, zabobon, według którego ustalano, czy
          kobieta posądzana o czary była winna czy niewinna. Wrzucano ja do wody, jak
          wypłynęła, to znaczy, że siły nieczyste pomagają jej się unosić, czyli winna.
          Jak utonęła, oznacza, że była sprawiedliwa. Czyli, tak czy tak, dla posądzonej
          o czary kobiety oznaczało to śmierć.

          O taką karę Ci chodzi?
    • grazynaraj Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 19:24
      Nie ale do nich dołączyłabym rodziców i nauczycieli bo mają w tym udział
      pośredni.Nawet jeśli miala takie skłonności to znaczy ,że była bardzo wrażliwa
      a chłopcy 14 letni to nie dzieci skoro stać ich było na taką zabawę tzn.że i
      karę musża ponieść .Trzęsie mnie kiedyś ktoś mówi za wysoka kara dla
      chłopców ,a jaką karę i za co pniosło to dziecko ,które nieżyje.
      • veroniq Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 19:39
        ci kolesie przez klimat jaki robiA ich rodzice i adwokaci w ogole nie czuja sie
        winni, co gorsza te wydarzenia obserwuja ich rowiesnicy i ta sprawa to precedens
        ma duze znaczenie spoleczne i wychowawcze w negatywnym znaczeniu, 1 osoba
        przeciwko 5, martwa osoba przeciwko zywym sprawcom ich rodzinom i adwokato,
        jedna dziewczyna pieciu nastolatkow...a teraz odwracanie rol...bo dziewczynka
        sie juz nie moze bronic...
        • rav107 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 19:51
          Przypominam tylko nieśmiało, że oni jej nie zabili. Zrobiła to sama. Może w
          związku z tymi wydarzeniami, a może wcale nie. Ale 99,99% ludzi na tym świecie
          po czymś takim nie targnęło by się na własne życie - ludzie przeżywają o wiele
          gorsze rzeczy: gwałt, śmierć bliskich, kalectwo, inne tragedie życiowe. A co tu
          mieliśmy? Przepychankę paru gó..arzy, może jakieś gó..arskie obmacywanie
          (choć podobno dzisiejszy film nawet temu zaprzecza). Nie usprawiedliwiam tych
          chłopców, ale chyba tak skrajne opinie, traktujące ich niemal jak morderców czy
          gwałcicieli to mocna, mocna przesada.
          • mala20033 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 20:04
            Nie mozna porownywac 14letniego dziecka do doroslych.
            Chlopcy sa w czyms takim jak dom poprawczy a nie wiezienie.
            Nikt nie traktuje ich jako mordercow ale jako sprawcow umyslnego nieszczescia.
            samobojstwa dziecka.
          • reakcjonista6 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 20:14
            Pytanie: czym się różni rzekome gó...arskie obmacywanie od obmacywania?

            Czy obmacywanie dzielimy na różne rodzaje ze względu na wiek sprawcy (ów),
            miesiąc kiedy się to stało (obmacywanie czerwcowe?), dzień tygodnia (obmacywanie
            poniedziałkowe) itd. itp.???

            Można odnieść wrażenie, że mówiąc o rzekomym gó...arskim obmacywaniu
            bagatelizujesz rzekomy fakt obmacywania dziewczynki wbrew jej woli.
            • rav107 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 22:16
              > Pytanie: czym się różni rzekome gó...arskie obmacywanie od obmacywania?
              >
              > Czy obmacywanie dzielimy na różne rodzaje ze względu na wiek sprawcy (ów),
              > miesiąc kiedy się to stało (obmacywanie czerwcowe?), dzień tygodnia
              > (obmacywanie poniedziałkowe) itd. itp.???

              Różni się zasadniczo od rozebrania dziewczynki do naga i pozorowania udawanego
              gwałtu. Mam nadziej że dostrzegasz różnicę? Bo jeśli nie to nei mamy o czym
              rozmoawiać, rtrwaj w swoim zacietrzewieniu i nienawiści.
              Zaznaczam - nie znaczy to, że to dobry postępek, ale nieporównywalnie mniejszy
              niż to co zarzucano im na początku. Kwalifikuje się może na uwagę w dzienniczku
              albo obniżenie sprawowania, a nie na więzienie z prawdziwymi młodymi
              kryminalistami. A już na pewno trudno by to było traktować jako powód do
              samobójstwa normalnej zrównoważonej osoby. Tyle.

              > Można odnieść wrażenie, że mówiąc o rzekomym gó...arskim obmacywaniu
              > bagatelizujesz rzekomy fakt obmacywania dziewczynki wbrew jej woli.

              Nie tyle bagatelizuję, co nadaję temu rangę taką na jaką zachowuje - zachowania
              niewłaściwego, ale nie takiego o jakim była mowa na początku. A czy wbrew jej
              woli to z tego co słyszymy podobno różni świadkowie mają różne zdanie.
              • reakcjonista6 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 22:33
                rav107 napisał:

                > > Pytanie: czym się różni rzekome gó...arskie obmacywanie od obmacywania?
                > >
                > > Czy obmacywanie dzielimy na różne rodzaje ze względu na wiek sprawcy (ów)
                > ,
                > > miesiąc kiedy się to stało (obmacywanie czerwcowe?), dzień tygodnia
                > > (obmacywanie poniedziałkowe) itd. itp.???
                >
                > Różni się zasadniczo od rozebrania dziewczynki do naga i pozorowania udawanego
                > gwałtu. Mam nadziej że dostrzegasz różnicę?

                Oczywiście że dostrzegam. Natomiast Ty nie przeczytałeś ze zrozumieniem i
                polemizujesz z czymś czego nie powiedziałam.

                > Bo jeśli nie to nei mamy o czym
                > rozmoawiać, rtrwaj w swoim zacietrzewieniu i nienawiści.

                Błagam, czytaj ze zrozumieniem a dopiero potem obrażaj ludzi (jeżeli już musisz
                to robić).

                Nie wypowiedziałam się o sprawie Ani i rzekomych molestujących ją chłopaków,
                zapytałam za to Ciebie o przyczyny wyszczególnienia gó...arskiego obmacywania.
                Ponieważ nie odpowiedziałeś na pytanie, zadaję je raz jeszcze, mając nadzieję,
                że tym razem odpowiesz na temat, rzeczowo i nie obrażając mnie:

                > > Pytanie: czym się różni rzekome gó...arskie obmacywanie od obmacywania?
                > >
                > > Czy obmacywanie dzielimy na różne rodzaje ze względu na wiek sprawcy (ów)
                > ,
                > > miesiąc kiedy się to stało (obmacywanie czerwcowe?), dzień tygodnia
                > > (obmacywanie poniedziałkowe) itd. itp.???
                • rav107 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 22:39
                  > Nie wypowiedziałam się o sprawie Ani i rzekomych molestujących ją chłopaków,
                  > zapytałam za to Ciebie o przyczyny wyszczególnienia gó...arskiego obmacywania.
                  > Ponieważ nie odpowiedziałeś na pytanie, zadaję je raz jeszcze, mając nadzieję,
                  > że tym razem odpowiesz na temat, rzeczowo i nie obrażając mnie:

                  Nie widze powodu do odpowiadania na to pytanie, bo ja z kolei nie czyniłem
                  żadnego rozróżnienia między rodzajami obmacywania. Co najwyżej zwróciłbym uwagę
                  na użycie słowa "rzekome" jako - niepotwierdzone (wbrew zastanawiającej
                  pewności wielu wypowiadających się tutaj osób).
                  • reakcjonista6 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 22:41
                    Twoje słowa: "...A co tu mieliśmy? Przepychankę paru gó..arzy, może jakieś
                    gó..arskie obmacywanie..."
                    • rav107 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 22:45
                      reakcjonista6 napisała:
                      > Twoje słowa: "...A co tu mieliśmy? Przepychankę paru gó..arzy, może jakieś
                      > gó..arskie obmacywanie..."

                      I co z tego wynika? Napisałem gdzieś że istnieje "obmacywanie" i "gó..arskie
                      obmacywanie" jako dwie odrębne kategorie?
              • wdakra Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 23.01.07, 03:12
                rav107 napisał:

                > > Pytanie: czym się różni rzekome gó...arskie obmacywanie od obmacywania?
                > >

                >
                > Różni się zasadniczo od rozebrania dziewczynki do naga i pozorowania udawanego
                > gwałtu.

                A ktoś twierdził, że ją rozebrano do naga? Nie zauważyłam. Natomiast obmacywanie
                jest formą molestowania seksualnego. Nie wiem, czy faktycznie pozorowali gwałt,
                ale w relacjach innych dzieci padały takie okreslenia.
                >
                > Zaznaczam - nie znaczy to, że to dobry postępek, ale nieporównywalnie mniejszy
                > niż to co zarzucano im na początku. Kwalifikuje się może na uwagę w dzienniczku
                >
                > albo obniżenie sprawowania, a nie na więzienie z prawdziwymi młodymi
                > kryminalistami.

                Zarzucasz innym, że wydali wyrok nie znając akt sprawy, a sam robisz dokładnie
                to samo, tylko że Twój wyrok jest uniewinniający.

                > A już na pewno trudno by to było traktować jako powód do
                > samobójstwa normalnej zrównoważonej osoby. Tyle.

                A jeśli nie była całkiem zrównoważona, co w tym wieku jest nagminne, to
                doprowadzenie jej do samobójstwa jest usprawiedliwione?
                Jeśli dobrze pamiętam, to była też mowa o tym, że szykany wobec niej trwały już
                od dość dawna, a przedmiotowy incydent tylko dopełnił czary goryczy.
                >
                > > Można odnieść wrażenie, że mówiąc o rzekomym gó...arskim obmacywaniu
                > > bagatelizujesz rzekomy fakt obmacywania dziewczynki wbrew jej woli.
                >
                > Nie tyle bagatelizuję, co nadaję temu rangę taką na jaką zachowuje - zachowania
                >
                > niewłaściwego, ale nie takiego o jakim była mowa na początku.

                Niestety, bagatelizujesz. Przyjmij do wiadomości, że molestowane dziewczynki
                wcale nierzadko podejmują próby samobójcze i obmacywanie jest niedopuszczalne, a
                nie zaledwie niewłaściwe. Być może jednak ci chłopcy zostali wychowani w
                środowisku, które ma na ten temat poglądy zbliżone do Twoich, ale to pretensje
                do rodziców, a nie do wymiaru sprawiedliwości.

                > A czy wbrew jej
                > woli to z tego co słyszymy podobno różni świadkowie mają różne zdanie.

                Zapewne odmienne zdania wygłaszają ci, których obrońcy pouczyli, co mają mówić,
                albo podzielają poglądy rodziców tych chłopców.
          • grazynaraj Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 23:11
            To proszę sobie wyobrazić ,że to dotyczy Pani córki ,siostry lub innej osoby
            którą Pani bardzo kochała, jaką teraz Pani proponuje karę .Nie uważam,ze należy
            im sie szubienica ale bezczelność rodziców i adwokata przekracza granice.Są
            pełni buty.I okazuje sie,z za chwilę to oni okażą się ofiarami.Ośrodek
            wychowawczy to nie cela nic im nie będzie .Kara działa również wychowawczo może
            dzieki temu inni się zastanowią i nie zrobią czegoś podobnego.Nic im nie
            będzie Ania miała mniej szczęścia.
          • sarastro Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 23:14
            > Przypominam tylko nieśmiało, że oni jej nie zabili

            Człowieku, prawo do godności, do nietykalności to podstawowe prawo człowieka.
            Przestań chrzanić albo przestan udawać, że jesteś obcy dla tych drani.
            • rav107 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 23:29
              sarastro napisał:
              > > Przypominam tylko nieśmiało, że oni jej nie zabili

              Powtórzę raz jeszcze - jeżeli są czegoś winni, to molestowania (choć
              obiektywnie patrząc na razie dowody sa mizerne). Nie morderstwa. Nie gwałtu. A
              za to większość tu piszących chciałaby ich zlinczować.

              > Człowieku, prawo do godności, do nietykalności to podstawowe prawo człowieka.
              > Przestań chrzanić albo przestan udawać, że jesteś obcy dla tych drani.

              Śmieszne. Ktoś kto apeluje o rozsądek musi od razu być kimś zwiazanym z
              oskarżonymi? Jestem przerażony wylewaną tutaj rzeką nienawiści, która jak na
              razie nie znajduje potwierdzenia... ja tez byłęm zszokowany i wkurzony na
              początku, kiedy cała sprawa została ujawniona i ogłoszona w mediach. Ale to co
              widzę teraz to jakiś publiczny lincz, i to wbrew nowym dowodom (film!!!). Ja
              rozumiem i przyjmuję, że to samobójstwo to wielka tragedia, ale sorry - jeżeli
              chce się komuś przypisać winę za takie zdarzenie, to trzeba mieć naprawdę mocne
              dowody. Anie tylko publiczną wolę zemsty. Dobranoc.
              • wrezz Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 23.01.07, 15:01
                > widzę teraz to jakiś publiczny lincz, i to wbrew nowym dowodom (film!!!).

                A czego, Twoim zdaniem, ten film dowodzi? Pomińmy już fakt, że ani Ty, ani ja
                go nie widzieliśmy (chyba, że ty go widziałeś). Załóżmy, że jest na nim tylko
                przepychanka. W jaki sposób dowodzi to niewinności delikwentów?
              • gobi03 molestowanie trwało od września 23.01.07, 16:04
                natomiast to, co chcieli sfilmować - to gwałt zbiorowy.
                Taka jest prawda - przemoc kilku chłopaków, na tle seksualnym,
                połączona z długotrwałym dręczeniem psychicznym.
                To nie dzieci - to zwyrodnialcy.
              • kol.3 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 23.01.07, 19:09
                Rav3 - dulszczyzna!
          • wrezz Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 23.01.07, 14:56
            >choć podobno dzisiejszy film nawet temu zaprzecza

            Ten film nie może zaprzeczyć. On co najwyżej tego nie potwierdza.
    • sternik6 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 19:40
      A co to takiego "końskie zaloty"?
      • grazynaraj Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 19:52
        TRzeba spytać adwokata bo pewnie on je uprawiał to wie.
    • i105n2k Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 19:51
      Statystyczna klasa liczy około 25 osób, nawet jeżeli 5 osób nie było to bądź co
      bądź mamy 15 świadków zdarzenia. Na podstawie ich zeznań nie można podjąć
      jakiejś sensownej decyzji? Skoro sąd decyduje się na utrzymanie środka
      zapobiegawczego w postaci trzymania tych chłopaków w schronisku to coś za tym
      musi przemawiać. Jak dla mnie cały ten proces zaczyna robić się podejrzanie
      długi i ślamazarny.
      • mala20033 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 19:54
        Rodzice chlopakow sa bardzo zamozni.
        Juz straszyli mieszkancow wsi, ze...itd..itd...
        Zatrudnili niezlych prawnikow( maja kase na to).
        Dlatego tak to sie slamazarzy...
        • 1o1o1o Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 21:32
          masz jakis kompleks na tym punkcie? moze powinno sie skonfiskowac rodzicom
          majatki? a moze odebrac prawo do adwokata, bo sa bogaci?
          ty bys ich pewnie od razu rozstrzelal
          i smiesz sie uwazac za lepszego?
          • gobi03 wszyscy wiedzą, że gwałt ujdzie im na sucho 23.01.07, 15:55
            bo mają pieniądze na wszystko: adwokatów i suweniry.
            Ania ich nie będzie oskarżać, ani nikt z klasy - bo
            przecież już wtedy koledzy (i koleżanki) udawali,
            że ich to nie dotyczy.
            Nagabywanie i straszenie trwało od miesięcy, w końcu
            czterech chłopaków zdjęło jej spodnie, piąty filmował,
            a adwokat nazwał to zwykłymi końskimi zalotami.
            To nie chodzi o pieniądze, tylko o bezczelność.
      • travel_wawa To proces mający działać odstraszająco. 22.01.07, 20:13
        Ten proces jest "środkiem wychowawczym" PiSu dla młodych.
        Tu poświęcono jednostki dla dobra ogółu, jest zbieżne z filozofia takich
        faszystów, jak Giertych.

        Wina Chłopców i jej stopień, jest sprawą wtórną.

        Najwazniejsze, zeby Chłopcy jaknajdłużej przebywali w więzieniach dla
        nieletnich w celu uświadomienia innym ich rówieśnikom, że ta władza może
        wszystko zrobić z każdym, który znajdzie sie w nieodpowiednim miejscu i
        godzinie.

        Dobro jednostki, zdaniem giertychowców, wolno poświęcić dla dobra ogółu -
        Narodu.

        Gdański sąd podejmując najpierw decyzję o niewypuszczaniu Chłopców z więzień a
        dopiero potem oglądając materiał filmowy zgóry założył, że chłopcy mają
        pozostać za drutami. Takie dyspozycje przyszły z Warszawy.

        Wchodzimy w epoke sądów dyspozycyjnych, przed którymi to MY bedziemy musieli
        udowodnic swoją niewinność, a nie one nam winę w oparciu o niezbite dowody.

        W Zakopanem też SKAZALI dziewczynę za rozbój, tylko w oparciu o zeznania,
        że "jej sylwetka mogła odpowiadać sylwetce sprawczyni". Nikt nie rozpoznał
        twarzy oskarżnej jako sprawcy rozboju. Teraz ONA musi udowodnic swoja
        niewonność.

        Widzimy zmiane filozofii sądzenia i skazywania: Nie sąd ma udowodnić winę, a
        obywatel musi udowodnic, w razie posądzenia niewinność. Inaczej - WINNY.
        • veroniq Re: To proces mający działać odstraszająco. 22.01.07, 20:19
          uwazam ze to co piszesz to naduzycie, prokurator wydał oświadcznie dlaczego
          przedłużono umieszczenie w ośrodku wychowawczym, moim zdaniem dopisujesz
          ideologię do zdarzeń, bo w swojej wypowiedzi nie udawadniasz zadnej z tez jakie
          stawiasz, a poza tym twierdzenie ze zostali ukarani bo znalezli sie w
          nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu jest jest falszywe gdyz zostali
          zatrzymani na podstawie przesłanek karnoprawnych, wszyscy zapominaja ze
          postrepowanie jeszcze sie nie skonczylo a tym samym jeszcze nie wszystko dotarlo
          do wiadomosci publicznej mysle tutaj o rzeczywistym stanie wiedzy organow
          scigania i sadu
          • travel_wawa Moja wypowiedź jest moim poglądem, mam prawo. 22.01.07, 20:23
            Mam prawo do wyrażania swoich opinii w wolnym kraju w wolnym internecie.

            Takie odnoszę wrażenie, że sądy zaczynają być dyzpozycyjne politycznie.
            I że zmienia sie filozofia sądzenia i skazywania.

            Ty masz prawo mojego poglądu nie podzielać.

            Nigdy nie przyszłoby mi do głowy pisać, że twoja wypowiedź jest nadużyciem.
            Ja szanuje wolność słowa.
        • mala20033 Re: To proces mający działać odstraszająco. 22.01.07, 20:20
          Nie jestem entuzjastka PiSu.
          Jednak dzieci przed pokazaniem filmu od razu zaczely zeznawac , ze chlopcy ja
          od dawna molestowali..i na tej podstawie chuliganow dano ..NIE DO WIEZIENIA a
          do domu wychowawczego.
          PiSowi zarzucam wiele, ale tych lobuzow jednak bronic nie bede.
          • czlowiekroku Re: To proces mający działać odstraszająco. 22.01.07, 20:37
            mala20033 napisała: "...chuliganow dano ..NIE DO WIEZIENIA a
            > do domu wychowawczego..."
            Wiesz co? Przeczytałem dzisiaj WSZYSTKIE twoje posty w tym temacie. Wybacz, ale
            rece mi opadają jakoś tak samoczynnie. Przy podobnych ludzkich postawach mam
            chwile okropnego zwątpienia, i zadaję sobie zawsze to samo pytanie "Czy
            cokolwiek warto?!"
            Jestem święcie przekonany, że MOjżesz dla ludzkości miał 11 przykazań. Te
            ostatnie było cholernie ważne- dlatego niestety umieszczono je na oddzielnej
            tablicy, a Mojżesz schodząc z góry je przypadkowao rozbił.
            Brzmiało- Będziesz Myśleć.
            Odpowiedz mi proszę na jedno- czy ty chcesz cokolwiek zrozumieć, czy też na
            siłę chcesz by zrozumiano ciebie???
            • mala20033 Re: To proces mający działać odstraszająco. 22.01.07, 20:43
              Od samego poczatku sledze te sprawe Ani.
              Widzialam twarze ojcow tych chlopcow(zgroza!)
              Sluchalam wypowiedzi nauczycielki Ani o niej.
              Sluchalam wypowiedzi dzieci o tym , ze wobec Ani ci chlopcy nie po raz pierwszy
              tak postepowali.Czytalam, sluchalam..
              I nadal uwazam, ze ku przestrodze, dla dobra innych dzieci chlopcy powinni
              poniesc kare.
              Ale watpie, ze tak wlasnie sprawa sie potoczy.
              • czlowiekroku Re: To proces mający działać odstraszająco. 22.01.07, 21:16
                mala20033 napisała:
                "
                > I nadal uwazam, ze ku przestrodze, dla dobra innych dzieci chlopcy powinni
                > poniesc kare.
                > Ale watpie, ze tak wlasnie sprawa sie potoczy..."
                Tia ... . Podczas publicznych egzekucji złodzieji, kiedy ku przestrodze
                obicnano im dłonie, dochodziło do największej ilości kieszonkowych
                kradzierzy ... .
                A z innej beczki. Na zajęciach psychologii mój już Świetej Pamięci wykładowca
                stwierdzał, że dziecko, które nie pociągnie za warkocz, nie rozbije szyby, nie
                podbije oka itd, jest dzieckiem conajmniej nienormalnym.
                I jeszcze jedno z datą 28 października 2oo6

                1.
                Lincz trwał cztery dni-
                Już pierwszego chciałem wydłubać sobie oczy
                Lincz trwał cztery dni-
                Tylko kamera potrafi zabijać tak długo

                Placem egzekucji dziś ekran
                2.
                Czternastoletni zakuci w kajdany
                Ciągnięci pod sąd w kordonie policji
                Widzowie chcieli winnych
                Internetowe fora krzyczały wendetą

                Placem egzekucji dziś ekran

                Ref.
                Czwarta władza przez cztery dni
                Ministrowie chcą zaostrzenia kar
                Czwarta władza przez cztery dni
                Przygotować grunt, stworzyć zapotrzebowanie
                3.
                Czwarta władza dla czwartej Rzeczpospolitej
                Lud chce! Lud pragnie!
                Medialna praca dla społeczeństwa
                Tu słowa nie raz krwią zapisane

                Placem egzekucji dziś ekran
                4.
                Lincz trwał cztery dni
                Propaganda czarna jak (cholerny) Goebbels
                Reality show instynktów
                Nowożytne tragedie nie zakładają współczucia

                Placem egzekucji dziś ekran

                • mala20033 Re: To proces mający działać odstraszająco. 22.01.07, 21:21
                  14letnie molestowane dziecko popelnilo samobojstwo a Pan tu o linczu
                  ekranowym...
                  • kiczkis To proces mający działać odstraszająco na BYDLO 23.01.07, 03:56
                    mala20033 napisała:

                    > 14letnie molestowane dziecko popelnilo samobojstwo a Pan tu o linczu
                    > ekranowym...
                    ----------------------------------

                    Hmmm... Taki z niego "pan", jak z Oli Jakubowskiej "prawde mowiaca" a z Kuronia
                    abstynent..

                    - Z poziomu przemyslen, argumentacji, doboru i zasobu slow.. a takze ze sposobu
                    formulowania swoich przemyslen i rodzaju i typu "argumentacji", mozna bez trudu
                    wywnioskowac iz jest nastolatek - uczen maximum szkoly sredniej..

                    - Jeszcze ten pretensjonalny "wiersz" :)) - Jest to emocjonalnosc na poziomie
                    dojrzewajacego nastolatka, ktoremu na dodatek zmieniono bieguny dobra i zla..
                    tam gdzie byl "plus", tam ma teraz "minus" - i odwrotnie..

                    - Poza tym.. - Kara nie powinna byc odbierana jako bodziec(zacheta) i nagroda,
                    kara powinna dzialac ODSTRASZAJACO.. Proces w takiej sprawie jak ta, tez nie
                    moze byc odebrany jako zabawa lub rozgrzeszeenie i zaakceptowanie tego, co
                    banda dreczycieli robila ze swoja ofiara(ofiarami)..

                    Zadne wrzaski petakow podobnie zabawiajacych sie(niekoniecznie probojacych
                    rozbierac i gwalcic, ale dreczzacych innych), nie moga wymusic akceptacji
                    podobnych zachowan.. To nalezy wszystkim takim "panom" - jak ten z
                    ktorym "polemizujesz" - jasno i wyraznie uswiadomic..
              • agawa171 Re: To proces mający działać odstraszająco. 23.01.07, 09:42
                Też uważam , że ci chłopcy powinni ponieść karę i mam nadzieję, że tak się
                stanie
        • veroniq Re: To proces mający działać odstraszająco. 22.01.07, 20:22
          wiem nawet chyba co to za ideologia, wyjatkowo modny i POPULARNY pisofobizm
          ktory sie przejawia w bezrefleksyjnej i schematycznej krytyce wszystkiego co ma
          zwiazek z punktem zapalnym
          • travel_wawa Re: To proces mający działać odstraszająco. 22.01.07, 20:26
            A Lepper siedzi?
            A Łyżwiński siedzi?
            A Lipiński siedzi za kurupcję polityczną?

            Dla jednych "prawo", dla drugich "sprawiedliwość"...

            To tylko wzmaga i tak już niemałą moją pogardę dla instytucji tego chorego
            państwa, które w spodób wyjątkowo ochydny gardzi swoimi obywatelami (dlatego
            wyjeżdżają).
            • veroniq Re: To proces mający działać odstraszająco. 22.01.07, 20:27
              za co maja siedziec jak nie ma dowodow?
              • travel_wawa Re: To proces mający działać odstraszająco. 22.01.07, 20:40
                A jakie DOWODY sa przeciwko Chłopcom?
                Na filmie ich nie ma.
                Są sprzeczne zeznania, w kilku przypadkach, jak podaje WPROST, "podrasowane"
                przez policje (kilku dziewczynkom przesluchiwanym nie odczytano protokolu przed
                podpisaniem, kazano po prostu podpisac, a w zeznaniach znalazly sie fragmenty,
                kórych nie powiedzialy podczas przesluchania).
                • sarastro Re: To proces mający działać odstraszająco. 22.01.07, 23:17
                  > A jakie DOWODY sa przeciwko Chłopcom?
                  > Na filmie ich nie ma.
                  Tego nie wiesz.
        • kol.3 Re: To proces mający działać odstraszająco. 22.01.07, 20:25
          Rodzice bydło i dzieci bydło. Trzydzieści bydląt w jednej klasie (dziewczyny
          jakie koszmarne) , które doprowadziły to dziecko do samobójstwa - wszyscy się
          kwalifikują do poprawczaka. Film z telefonu trwa średnio 3 minuty, całe zajście
          trwało 20 minut, więc film nie jest dowodem co te bydlęta właściwie wyprawiały.
          • travel_wawa Re: To proces mający działać odstraszająco. 22.01.07, 20:27
            To sąd ma udowodnić winę czy Chłopcy mają udowodnić swoją niewinnosć?
            • veroniq Re: To proces mający działać odstraszająco. 22.01.07, 20:29
              stary sory ale nie znasz sie na prawie jak wiekszosc Polakow i nie mam tera
              zsily checi ani czasu zeby ci tlumaczyc wez se kodeks karny i se poczytaj jakis
              komentarz do niego...
              • veroniq Re: To proces mający działać odstraszająco. 22.01.07, 20:30
                i kpk
                • travel_wawa Re: To proces mający działać odstraszająco. 22.01.07, 20:48
                  Wiem tylko jedno: polskie prawo jest pisane na kolanie, jest niechlujne,
                  tworzone przez polityków dla doraźnego ich interesu, a przede wszystkim tak
                  konstruowane, żeby na kazdego mozna było miec HAKA. I mozna je interpretowac
                  dowolnie. nawet te przytoczone przez ciebie kodeksy.

                  Zwłaszcza teraz, za pisiorów, "prawo" ma byc instrumentem pomocnym w trzymaniu
                  społeczeństwa "za mordę".

                  Zmienne prawo = żadne prawo.

                  Dlatego w dużej mierze młodzi Polacy (nie tylko z powodu pracy i zarobków)
                  wybieraja na nowe miejsca osiedlenia te rejony UE, gdzie prawo znaczy Prawo od
                  wielu lat niezmienne i przyjazne obywatelowi.
            • nieznajdzieszwpolsce Re: To proces mający działać odstraszająco. 22.01.07, 22:10
              ile razy napiszesz słowo "chłopcy" dużą literą?

              rozumiem, że chcesz ich wyróżnić swym szacunkiem?
              możesz powiedzieć, za co dokładnie ich szanujesz?
              możesz to napisać mi i nam wszystkim?
              możesz to także przekazać Swoim koleżankom i bliskim Tobie kobietom?
              może one też chciałby się o tym dowiedzieć???
            • czarna_hanka Re: Gdańscy Chłopcy na narodowych bohaterów! 23.01.07, 00:27
              Śmiech pusty mnie bierze jak widzę, że niektórzy na tym forum w czcią wielką
              pisza Chłopcy wielką literą. "Gdańscy Chłopcy" przejdą do historii pod tą
              romantyczną nazwą (nie kojarzy się Wam jakoś tak...powstańczo?) jako ofiary
              niezrozumienia dla ich młodzieńczej fantazji, jako symbol odebrania chłopcom
              prawa do tego, co w chłopięctwie najpiękniejsze - KOńSKICH ZALOTóW.
              Nie musimy ferować wyroków ale na Boga, nie róbmy z nich męczenników!

              > To sąd ma udowodnić winę czy Chłopcy mają udowodnić swoją niewinnosć?
              • uszy_urbana Może by tak ulicę jakąś nazwać? 23.01.07, 00:32
                Skrzyżowanie ulicy Gdańskich Chłopców z Aleją Końskich Zalotów.

                Albo pomniczek jaki wznieść, może...
                • czarna_hanka Re: Może by tak ulicę jakąś nazwać? 23.01.07, 00:46
                  och, z ust (czy też spod palc) mi to wyjąłeś! właśnie projektowałam w myślach
                  pomnik ku czci Gdańskich Chłopców. Malcy w szkolnych mundurkach (to tak na
                  wyrost, bo pewnie wkrótce będą obowiązkowe) z końskimi głowami. Przygniata ich
                  ogromne ZERO (tolerancji). Może zaprojektuje ten pan profesór co to zrobił już z
                  10 pomników JPII.

                  uszy_urbana napisał:

                  > Skrzyżowanie ulicy Gdańskich Chłopców z Aleją Końskich Zalotów.
                  >
                  > Albo pomniczek jaki wznieść, może...
                  • travel_wawa Hehehehehe.... 23.01.07, 00:59
                    Specjalnie napisałem z duzych liter, żeby sprawdzić, jak zareagujecie żądna
                    krwi i zemsty tłuszczo. Podorabialiście do tego niezłe fabułki.

                    Tu nie chodzi o tych konkretnych chłopców, czy Chłopców. Tu chodzi o kolejny
                    epizod, kiedy widać, w jaki sposób PiS i banda jego przydupasów z
                    faszystowskiej LPR zwłaszcza próbuje zmieniać tryb orzekania i sądzenia.

                    Po pierwze względem więzionych uczniów podczas zatrzymania zastosowano
                    procedury niedozwolone ponizej 15 roku zycia ; wyprowadzono ich w kajdankach,
                    choc nie stawiali oporu. Dlaczego?
                    Chodzilo o pokazówę. Potem ta ochydna konferencje
                    a Giertycha - hieny cmentarnej (bo tylko tak można nazwać te szopkę, którą
                    zrobił).

                    Na koniec. Tadeusz Mazowiecki miał rację mówiąc, że Polacy to naróds
                    nienawistników, zawistników i ludzi nie znających słowa "przebaczenie".

                    Dlaczego piszę Chłopcy z dużej litery?
                    Dlatego, że też mam dwóch synów.
                    Co prawda dużo młodszych, ale nie chciałbym, żeby któremus z nich zdarzyło się
                    być świadkiem jakiegoś zbiegu zdarzeń i kiedy ktoś rzuci na niego zarzut,
                    padnie ofiarą machiny instytucji tego państwa w sposób na tyle bezwzględny, a
                    któryś z nielubiących go kolegów zezna przeciwko niemu i co wtedy?
                    Mój syn bedzie musiał udowadniać niewinnosc, czy instytucje tego państwa mają
                    udowodnić Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ winę?

                    Ta sprawa ma charakter polityczny i pokazowy. Dobrze o tym wiecie.
                    Nie sądziłem tylko, że ta, poża sie Boże, "waaadza" siegnie do tak podłych
                    metod.

                    Ta tragedia (samobójcza śmierć Ani) wymaga wnikliwego pochylenia się nad
                    problemem dzieci w tej wsi, w tej klasie, a nie poltycznych pokazowych akcji i
                    stosowania w stosunku do podejrzanych Chłopców metod faszystowskiej nagonki.
                    • czarna_hanka Re: do ojca 2 synów 23.01.07, 01:14
                      żeby od razu "żądna krwi tłuszczo"... rozumiem twoją perspektywę jako ojca
                      dwóch chłopaków. wierzę, że wychowani w szacunku dla drugiego człowieka nigdy
                      nie wpakują się w takie tarapaty jak ..ekhm...Chłopcy. ale moja perspektywa jest
                      nieco odmienna. ja, jak sama nazwa wskazuje, jestem kobietą, która doświadczyła
                      i końskich zalotów (kolega ciągnął mnie za warkoczyki i rozwiązywał mi
                      kokardki), i molestowania niestety też. jedno od drugiego da się bardzo łatwo
                      odróżnić. po tym, jak się po nich czuje obiekt tychże poczynań. po tym
                      pierwszym...ach... wzdychałam po nocach. o drugim nie będę pisać. wiem wiem,
                      chodzi ci o kwestie prawne przede wszystkim, ale mnie trafia szlag kiedy stosuje
                      się tego rodzaju "semantyczne nadużycia" (molestowanie=końskie zaloty), że
                      zacytuję klasyków manipulacji.
                      • travel_wawa Re: do ojca 2 synów 23.01.07, 01:32
                        Są tak wychowywani, żeby niczego nie robili drugiemu człowiekowi wbrew jego
                        woli, tym bardziej koleżance. Nie boje się, że cos komus zrobią.

                        Boje się, że stana się, nie daj Boże, świadkami sytuacji, w którą ktos ich
                        wplącze.

                        W Polsce wraca moda na KARANIE DLA PRZYKŁADU, dla odstraszenia innych, nie w
                        celu znalezienia rzeczywistego powodu i podjecia dzialan prewencyjnych.

                        Sam kiedys dostalem, błaha rzecz, uwahe w szkole za czyn przeze mnie
                        niepopełniony. Nie pomogły żadne tłumaczenia i świadectwa kolegów, że w tym
                        czasie byłem zupełnie gdzie indziej i zrobic tego nie mogłem.
                        Byłem winny i koniec. A samo już tłumaczenie się potraktowane zostało za
                        PYSKOWANIE i sprzewciwianie sie wychowawczej roli szkoły (z tego powodu wezwano
                        Rodziców, bo "on podważa autorytet szkoły".

                        Teraz takimi metodami próbuje się budwoać "autorytet" państwa.

                        Nie chciałbym, żeby moi synowie szukali sobie ojczyzn w inych rejonach UE.
                        Ale ja mam z dnia na dzień coraz mniejsze zaufanie do instytucji tego państwa.
                        Jest one w coraz większym stopniu represyjne. Represyjne na oślep.
                        Jeśli sprawy będa iść w tym kierunku, trzeba będzie stąd wiać, jak już uczyniło
                        2 mln głównie młodych Polaków.

                        A Polacy są narodem mściwym i zawistnym. Z tego sie nie wycofam.
                      • kiczkis "Obronca ucisnionych"... 23.01.07, 06:19
                        czarna_hanka napisała:

                        > żeby od razu "żądna krwi tłuszczo"... rozumiem twoją perspektywę jako ojca
                        > dwóch chłopaków. wierzę, że wychowani w szacunku dla drugiego człowieka nigdy
                        > nie wpakują się w takie tarapaty jak ..ekhm...Chłopcy. ale moja perspektywa
                        > jest nieco odmienna. ja, jak sama nazwa wskazuje, jestem kobietą, która
                        > doświadczyła i końskich zalotów (kolega ciągnął mnie za warkoczyki i
                        > rozwiązywał mi kokardki), i molestowania niestety też. jedno od drugiego da
                        > się bardzo łatwo odróżnić. po tym, jak się po nich czuje obiekt tychże
                        > poczynań. po tym pierwszym...ach... wzdychałam po nocach. o drugim nie będę
                        > pisać. wiem wiem,chodzi ci o kwestie prawne przede wszystkim, ale mnie
                        > trafia szlag kiedy stosuje się tego rodzaju "semantyczne nadużycia"
                        > (molestowanie=końskie zaloty), że zacytuję klasyków manipulacji.
                        ---------------------------------------

                        :))) - Jaki tam z niego "ojciec 2 synów".. :) ( pisalem o tym w tym watku, w
                        poscie pt."To proces mający działać odstraszająco na BYDLO" )

                        - To jeszcze nie ten etap, a wymyslil sobie tych "2 synów" by powagi i mocy
                        swoim "argumentom" dodac :))
                        - Jak kazdy dzieciak, probuje infantylnie wybrnac z niemilej sytuacji (nikt nie
                        lubi byc osmieszonym i wykpionym) piszac:
                        - "Specjalnie napisałem z duzych liter, żeby sprawdzić, jak zareagujecie żądna
                        krwi i zemsty tłuszczo. Podorabialiście do tego niezłe fabułki"..

                        Ojciec "2 synów" raczej rozumialby, a juz z pewnoscia instyktownie by wyczul iz
                        niebezpieczenstwo zagonienia ofiary "w slepy zaulek", tyle ze nie przez
                        molestowanie, a przez mobbing zorganizowanej bandy takich "dobrych dzieci" jak
                        ci ktorych broni, moze grozic kazdemu z jego synow z oddzielna..

                        A to juz by powstrzymalo "ojca 2 synów" od bezmyslnego i pochopnego bronienia
                        bydlakow i zwalania winy na wszystkich oprocz nich - lacznie z ofiara.. Nie
                        powstrzymaloby i nie powstrzyma natomiast podobnego im wiekiem i "wyczynami"..

                        Ten "ojciec 2 synów" nie przypadkowo tak dobrze rozumie tych "Chlopcow" i
                        utozsamia sie z nimi..
                        Jest w podobnym wieku i podobnie rozumuje.. podobne ma normy (a raczej ich nie
                        ma) moralno etyczne.. Podobna mentalnosc i podobny system wartosci jak ci, o
                        ktorych pisze z estymą: - "Gdańscy Chłopcy"..

                        - Jak sam pisze: "To tylko wzmaga i tak już niemałą moją pogardę dla instytucji
                        tego chorego państwa, które w spodób wyjątkowo ochydny gardzi swoimi
                        obywatelami"..
                        "To panstwo" jest mu wrogie i obce i gardzi nim, natomiast nie gardzi i broni
                        tych, ktorzy GRUPOWO "zabawiaja sie" z ofiara, doprowadzajac ta ofiare do
                        targniecia sie na swoje zycie.. - Skutecznie zreszta..

                        - Taki mlody sukinsynek, podlosc uznajacy za cnote, przemoc za naturalny stan i
                        przywilej silniejszych(w grupie) i bezwzgledniejszych, i marzacy o "wyrwaniu
                        sie" z tego kraju (nie przypadkowo - choc podswiadomie zapewne - wybral sobie
                        nicka "travel"..), ktorym gardzi i zapewne nienawidzi.. - podobnie jak i jego
                        mieszkancow..
        • gobi03 prawo ma działać odstraszająco. 23.01.07, 16:13
          Niestety wielu jest takich, którzy tylko ze strachu nie krzywdzą innych ludzi.
          Tu żadnej jednostki nie poświęcono - gwałcicieli było czterech i mielii
          pomocnika. Nie rozumiem, dlaczego tych sq.ów piszesz z dużej litery - czyżby
          bylii w twoich oczach bohaterami?
          Wina tych sq.ów jest sprawą bezsporną - przemocą rozbierali koleżankę we
          czterech, a piąty filmował.
          Nie przebywają w więzieniu. Ich pobyt na wolnośwci jest niewskazany, ponieważ
          mogliiby zrobić to samo innej dziewczynie. Jakoś nie słyszałem, żeby wyrazalii
          skruchę z powodu swojego bandyckiego postępowania, nie słyszałem obietnicy
          poprawy od ich opiekunów.
          Widzę właśnie obronę - przychodzi papuga i mówi "to nie był zbiorowy gwałt,
          tylko zbiorowe zaloty".
    • anexia Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 20:28
      to wina rodzicow ze zle wychowuja dzieci. Tym chlopcom nalezy sie pobyt w takim
      osrodku. Powinni wiedziec ze tak jak teraz oni czula sie Ania gdy robili jej
      krzywde. Tacy nastolatkowie sa silni tylko w grupie i wobec slabszych. Gdy
      poczuja sielniejsza reke i sie ich rozdzieli to sa bardziej przerazeni niz ich
      ofiary. Warto karac takie postepki. Nawet nieletni ma rozum i powinien go uzywac.
      • mieszkanieak2 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 20:46
        Nie znajac dokladnie wszystkich faktow, ktore znaja osoby prowadzace sledztwo,
        moge tylko powiedziec, ze mlodziez z klasy Ani, z cala pewnoscia jest
        przynajmniej czesciowo winna. Moze rodzice broniacy ukaranych dzieci, tego nie
        rozumieja, ale dla dojrzewajacej dziewczyny, nawet te "konskie zaloty", a moze
        nawet tylko glupie, wydajace sie calkiem niewinne przytyczki, ale natezone
        uszczypliwosci, moga byc bardzo raniace. Pozostaja gleboko w pamieci i moga
        miec wplyw na dalsze zycie. Wiele tez zalezy oczywiscie od rodzicow takiej
        dziewczyny, jesli daja jej stabilizacje, relacje rodzinne sa dobre, to
        dojrzewajaca dziewczyna pewnie bedzie bardziej odporna na takie karygodne
        zachowania swoich "przyjaciol" z klasy, ale tez niekoniecznie. Psychika mlodej
        dziewczyny czesto robi psikusy wlascicielce. Moze Ania przysluzyla sie polskiej
        szkole i chciala wskazac wszystkim nauczycielom i mlodziezy, ze edukacja i
        opieka nad uczniami w tym kierunku jest zbyt slaba?? Moze bedzie bohaterka, bo
        to ona poruszyla cala Polske. Bardzo wspolczuje jej rodzicom, ale wiem, ze
        jesli tylko nasze wladze beda madre to z jej sygnalu odczytaja wiele i moze w
        szkolach cos sie poprawi. Bedzie sie zwracalo wieksza uwage na wrazliwosc
        mlodziezy i przygotowywalo ja do doroslego zycia. Moze tez wyrosnie nam choc
        troche mniejszy odsetek bandytow i niewrazliwcow, gotowych na wszystko
        • uszy_urbana nowy termin w kodeksie: końskie zaloty 22.01.07, 21:26
          Końskie zaloty, dobre!
          Niech ci 'chłopcy' też zatem zostaną potraktowani po końsku, wyjdzie im to na
          ich końskie zdrowie!

          Naturalnie, lewowrażliwość i lewologika tradycyjnie nakazują stać przede
          wszystkim po stronie bandyty, oczywiście nie otwarcie, wystarczy bełkot o
          'biednych' chłopcach i nagonce mediów. No bo tak naprawde zawsze winny jest
          system. Tak, system. Chłopcy to przede wszystkim ofiary. Tak, lewak wszystko na
          lewo i do góry nogami przekręci.

          Oczywiście, wrzeszcząc przy tym o tolerancji i humanitaryźmie, a, no i o
          wolności słowa, rzecz jasna.
          A kto chce 'chłopców' za to co zrobili karać to faszysta!

          Ciekawe co by taki 'obrońca uciśnionych' powiedział na 'końskie zaloty'...


          • andrze_n wg TVN/Polsat to byly "dzieci" i tylko i wylacznie 22.01.07, 23:05
            wszystko byle nie przyznac racji drugiej stronie (Giertych nie moze miec racji nigdy)...
    • 1o1o1o Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 21:17
      ladnie, prasa grzmiala o gwalcie a okazalo sie ze nawet nie tkneli tej laski :/
      mam nadzieje ze jesli chlopcy okaza sie niewinni poleca za to glowy
      • mala20033 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 21:23
        Prasa pisala o pozorowanym gwalcie.
        Nie o gwalcie.
        I tak zeznawaly dzieci.
        • sasanka2411 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 21:34
          nagrany film to tylko jeden z dowodów
          zeznania swiadkow -przecież kolezanka Ani widziała co sie w klasie działo
          Czyżby została zastraszona i zmienila zeznania
    • frynegundzio Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 21:31
      Adwokat nie powiedział "to były końskie zaloty". On powiedział " to były ZWYKŁE
      końskie zaloty"! Brawo! W tym kraju ZWYKLE tak się robi kobietom, czy młodym
      dziewczętom i ZWYKLE nikogo to nie dziwi. Chciałby pan żeby tak zwyczajowo
      została potraktowana pańska córka?
      • nieznajdzieszwpolsce Prawdziwego molestowania nie znajdziesz w Polsce.. 22.01.07, 22:04
        znajdziesz tylko "końskie zaloty', które doprowadzają do samobójstwa!
      • sandra1301 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 22:16
        no właśnie, ciekawe czy gdyby takie "zaloty" dotyczyłyby córki lub żony pana
        adwokata, to też by był taki łagodny. A może wobec pana adwokata, ktoś by
        zastosował takie zaloty: przysuwanie głowy do genitaliów i sciąganie majtek na
        forum publicznym. Wstyd! A tych szczeniaków to przykładnie ukarać!
    • iokepine Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 22:21
      Zapytam bardzo prosto:

      Ile czasu wedle zeznań świadków Ania była molestowana, a ile sekund ma ten filmik?


      • rav107 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 22:30
        iokepine napisała:
        > Zapytam bardzo prosto:
        > Ile czasu wedle zeznań świadków Ania była molestowana, a ile
        > sekund ma ten filmik?

        NO ale to miał być ten filmik, którego umieszczeniem w Internecie podobno
        chłopcy szantażowali Anię i czego się najbardziej bała. Zakłądam wiec, że skoro
        tak to powinien on zawierać najbardziej pikantne momenty całego zajścia...?
        • nieznajdzieszwpolsce Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 22:38
          niestety publikację tych (nadzwyczaj ciekawych i "pikantnych") materiałów przerwała dziewczynka swym nieopatrznym samobójstwem!
          • rav107 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 22:42
            > niestety publikację tych (nadzwyczaj ciekawych i "pikantnych") materiałów
            > przerwała dziewczynka swym nieopatrznym samobójstwem!

            Chyba nie zrozumiałeś/łaś ironii...
            • nieznajdzieszwpolsce Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 22:46
              chyba nie.
              • rav107 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 22:51
                nieznajdzieszwpolsce napisał:
                > chyba nie.

                Więc tłumacze łopatologicznie. Skoro miał to być ten film, którym szantażowali
                Anię i którego tak strasznie się bała, więc musiał zawierać zapewne najbardziej
                pikantne sceny. A więc owe słynne rozebranie dziewczyny do naga czy jak mówiono
                później do bielizny, udawanie gwałtu itp. A tymczasem co my tu mamy? Jakieś
                niegroźne przepychanki, straszliwą przemoc w postaci pociągnięcia za sweter, a
                jedyna nagość jaką widać to kawałek... pleców! No więc jeśli to były
                najbardziej drastyczne i pikantne sceny, to stwierdzam że cała sprawa to
                straszliwie rozdmuchany drobny incydent. Zapewne bez istotnego związku z
                samobójstwem.
                • nieznajdzieszwpolsce Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 22:56
                  faktycznie nie zrozumialem.
                  dziękuję za łopatologiczne wyjaśnienie.
                  podeślij je jeszcze swojej żonie, dziewczynie, siostrze, mamie - na pewno odniosą się do niego ze szczególnym zrozumieniem...
                  • rav107 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 23:06
                    Tak, panie wszechwiedzący i nieomylny sędzio, który wydałeś już wyrok opierając
                    sie na... no właśnie, na czym? Sprzecznych zeznaniach świadków czy filmie na
                    którym niczego nie widać?
                    • sarastro Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 23:22
                      >Tak, panie wszechwiedzący i nieomylny sędzio, który wydałeś już wyrok
                      >opierając sie na... no właśnie, na czym? Sprzecznych zeznaniach świadków czy
                      >filmie na którym niczego nie widać?

                      Nikt jeszcze nie wydał wyroku, jakbyś nie zauważył. Co jest na tym filmiku,
                      tego nie wiesz. Wiesz natomiast, że dziecko doprowadzone do ostateczności
                      popełniło samobójstwo. Na razie to wiesz.


                    • nieznajdzieszwpolsce Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 23:22
                      czyli widziales ten film (że wiesz, co widac, czego nie) czy tez nie (jak ja).
                      przypadkowo tylko gawiedź filmowala sobie "końskie zaloty", dziewczynka bała się ich upublicznienia, koleżnaki i koledzy zeznali, co zeznali, a sama Ania popelnila samobojstwo...
                      • rav107 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 22.01.07, 23:33
                        nieznajdzieszwpolsce napisał:
                        > czyli widziales ten film (że wiesz, co widac, czego nie) czy tez nie (jak ja).

                        Nie. Tak samo jak i Ty. I inni, którzy już swój wyrok wydali. Film miał według
                        zapowiedzi być koronnym dowodem. Czemu więc nim nie został?

                        > przypadkowo tylko gawiedź filmowala sobie "końskie zaloty", dziewczynka
                        > bała się ich upublicznienia, koleżnaki i koledzy zeznali, co zeznali,

                        To fakt.

                        > a sama Ania popelnila samobojstwo...

                        To wielka tragedia. Bez dwóch zdań. Oraz drugi fakt.

                        Ale połączenie tych dwóch faktów ze sobą w sposób procesowy wymaga jeszcze
                        czegoś. DOWODÓW. A te moim zdaniem na dzień dzisiejszy sa mizerne. A teraz
                        przeczytaj wypowiedzi na tym forum przesucone nienawiścią i (niektóre) wołające
                        nawet o karę śmierci. I zastanów się nad właściwymi proporcjami. Dobranoc.
                • gobi03 Re: Molestowanie czy gwałt? 23.01.07, 16:25
                  Ania nie wiedziała, czym konkretnie ją straszą: wiedziała że jest coś nagrane,
                  czuła ich brudne paluchy na swoim ciele, pamiętała jak rozebrano ją do bielizny.
                  Prawdopodobnie bała się, że takie zdarzenia będą się powtarzać, bo te sq-ny
                  przecież nie miały hamulców w szkole, więc czemu mieliby tego nie zrobić
                  kiedykolwiek, np. poza szkołą?
                  Straszyli ją od miesięcy i kiedy to się stało wiedziała, że nie otrzyma pomocy.
                  Znikąd.
                  Tylko prawdziwy, do głębi kości STRACH powstrzyma tych zwyrodnialcóów od
                  powtarzania takich gwałtów. Niech siedzą jak najdłużej. W rodzinnym domu na
                  pewno nie zmienią się ani o milimietr - tam są przecież bbohaterami.
    • baba60 Mysliwy Giertych polowal z nagonka. I nic? 22.01.07, 23:22
      Panstwo prawa? A moze to Ania byla tuz przed tragedia u ksiedza?
      Nic nie bylo i kara jak za probe gwaltu? I co, i jeszcze nie sa w domu?
      A kto ukarze psychologow za niedopelnianie obowiazkow? Mam nadzieje,
      ze wyleca na pysk z pracy...

      Buuuuulba!
      • uszy_urbana Strzeż się Giertycha 23.01.07, 00:35
        Bój się bój, niedługo ci ukrócą to mędrkowanie
    • wdakra Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 23.01.07, 02:47
      A końskie zaloty molestowaniem nie są?
    • andreas.007 a moze zorganizowac smieszny lincz dla jaj... 23.01.07, 02:54
      Chyba rodzice chłopców i adwokaci
      tez nieźle by sie usmiali, jak by dla zartu
      ktos zorganizował zabawny lincz chłopców...

      Ot, jakaś szubienica, krzyki o wieszaniu ich,
      moze dla jaj nawet załozenie delikatne szubienicy chłopcom...

      Jak "konskie zaloty" to taki zabawny.... lincz!!


      Czy wtedy to nie byłoby juz takie zabawne?
      Bo zapewne symulacja gwałtu jest zabawniejsza...
    • amanasunta53 Biedni ,,chłopcy'' nieletnie łobuzy i bandyci! 23.01.07, 04:01
      Ominęło mnie gimnazjum,jestem rocznik 1984.Ale...w moim technikum na Warszawie
      też byłą grupka takich ,,chłopców''na etapie I klasy(15 lat).Do mnie raz
      wystartowali i był koniec ,bo dostali po ryjach i to mocno.Ale moją koleżankę
      ,tez Anie ,dręczyli ile wlazło.Klasa poza mna,3 innymi dziewczynami i 2
      chłopakami miała to gdzieś i świetnie sie, bawiła.Nauczyciele
      ,,profesorowie''jak sie mówiło olewali temat.Wziełąm sprawy w swoje
      ręce.Poprosiłam do pomocy kolegów ze starego mieszkania okolice ul.Małej,tzw
      ,,mały trójkąt(bermudzki)''.Jajcarze dostali ostry wpierd.. i oczywiście
      doniesli na mnie,bo z dużą satysfakcją obserwowałam jak kumple prostowali tych
      dupków.,,Biedni chłopcy''usiłowali powrócić do stanu sprzed...ale moi kumple
      pokazali sie znowu i spasowali.Klasa pomału odsuwala sie od jajcarzy a ja
      zdobywałam punkty.W II jajcarze pierwsi zaczęli koksować.Ja nie a ze mną
      większość klasy.W III i IV jajcarze odpadali i tylko dwóch ,z ośmiu,dociągnęło
      od matury.Ale to juz byli inni ludzie.Reszta zatrzymała siew rozwoju na etapie
      ,,jaj'',w czynm koks pomógł znacząco.
      Morał.
      Dziewczyny trzeba być twardą i lać po mordzie zboków.Bo inaczej można w polskiej
      szkole skończyć jak Ania.Nikt wam nie pomoże,pomóżcie sobie same.
      • ahoy2 Re: Biedni ,,chłopcy'' nieletnie łobuzy i bandyci 23.01.07, 10:16
        Jeszcze raz się odezwę. TO dobra wypowiedź bo szczera. 14latek to już w
        dzisiejszych czasach obrotny facet, co to i na sprzedaży narkotyków zarobi,
        nauczycieli zastraszy, koleżankę zgwałci, samochód ukradnie. A tu na tym forum
        mówią niektórzy, że to małe dzieci, co nie wiedzą co czynią. Dobrze wiedzą. Te
        ich końskie zaloty to chwile spokojniejsze, taka nasza rzeczywistość. Karać
        należy stosownie do wieku ale od małego. Naruszanie czyjejś godności i
        odrębności to wielkie przestępstwo. Niestety, nie bądźcie bezkarni, bandziory
        od lat 6 do 90.
    • mr_woland Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 23.01.07, 10:29
      to faktycznie mozna rozwiazac inaczej, a mianowicie, wziac tych chlopakow, zebrac cala szkole na apel np pod tytulem "przeciwko przemocy w szkolach" i zdjac im spodnie i majtki i przy wszystkich dac na goly tylek kilka pasow. To jest resocjalizacja a nie wsadzanie mlodych bandytow do miejsca gdzie ulegna jeszcze gorszej demoralizacji!!! A rodzicow takich wyslac na specjalne szkolenie "jak wychowywac dzieci"
    • nil739 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 23.01.07, 10:43
      Rozżaleni decyzją sądu byli rodzice gimnazjalistów. "Mój syn coraz bardziej się
      załamuje, za 2-3 tygodnie będą z niego psychiczne zwłoki i kto go wtedy
      wyleczy, jakimi kosztami?
      Może ta dziewczyna wcześniej podejmowa próby samobójcze, ale to wydarzenia w
      szkole skłoniły ja do kolejnej i tym razem skutecznej, więc w niczym to
      bandytów z klasy nie usprawiedliwia, są winni i muszą ponieś odpowiedzialność
      która niezależnie od tego jaką kare poniosą daje im sznase na długie życie, a
      Ani żadnymi kosztami nie da się uratować, i to chyba jest najważniejsze.
      • k1oor Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 23.01.07, 11:24
        Odpowiedzia na takie "zwyczajne konskie zaloty" powinien byc kop w jaja.
        To bylaby taka "normalna odpowiedz na takie konskie zaloty", w koncu konie
        kopia. :)))

        Jakby jeden z drugim posiedzial w lodem w kroczu to na pewno zaczalby myslec
        glowa zamiast...
        A jak ojciec ani matka w domu nie nauczyli zeby lapy przy sobie trzymal to go
        tego nauczy kto inny, ale bedzie bardziej bolalo.

        Swoja droga czy ojciec nastolatki powinien jej udzielac rad na temat walki
        wrecz? Czy to normalne zeby udzielac rad jak postepowac aby nie byc dreczonym w
        szkole? Moze organizowac szkolne zajecia z judo albo samoobrony?
    • atena48 Re: zaraz po tym zdzarzeniu ... 23.01.07, 11:56
      nakreśliłam dalszy bieg wypadków, który niestety spełnia się. Chłopcy to dzieci
      grzeczne - jak baranki, a dziewczyna - histeryczka, a może zaraz wariatka nie
      wiadomo dlaczego odebrała sobie życie ????. MOże przez niesmaczny obiad , który
      mama jej ugotowała. Myslę, że wielu z nas powinno przynajmniej spróbować
      poczuć co mogła ona odczuwać po takim zdarzeniu i to ponoć niejednym. Niestety
      te czasy nie są dla prawych, uczciwych, wrażliwych ludzi. Ktoś kiedyś
      powiedział , że to czasy - gdy na wierzchu tylko męty i gó...na pływać będą.
      Cóż miał niestety rację.
      • k1oor Re: zaraz po tym zdzarzeniu ... 23.01.07, 12:55
        > Niestety
        > te czasy nie są dla prawych, uczciwych, wrażliwych ludzi. Ktoś kiedyś
        > powiedział , że to czasy - gdy na wierzchu tylko męty i gó...na pływać będą.
        > Cóż miał niestety rację.

        Tak mi sie skojarzyl tekst bodaj z "Czterch Pancernych" kiedy ktos mowi ze
        ludzi zobaczy w niemcach dopiero wtedy kiedy odbierze im bron.

        Moze w tych mlodych chlopcach zobaczymy niewinnych kiedy o tej niewinnosci beda
        swiadczyc ich czyny. A wtedy niech ida do domu i szkoly. Polecam
        lekture "Mechniocznej Pomaranczy". A potem "Gry Endera", bo jesli nic sie nie
        zmieni to Ci slabi i wrazliwi beda musieli stac sie takimi Enderami zeby
        przetrwac.
    • aneta0210 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 23.01.07, 12:07
      moim zdaniem rodzice którzy nie odróżniaja końskich zalotów od molestowania seksualnego chowaja bandytów na własnej krwi. I dziwić sie że ci chłopcy interesują sie seksualnością zabardzo skoro rodzice niczego im nie zabraniaja i traktuja jak cudowne dzieci. Ciekawe czy któreś z nich próbowało postawić sie na miejscu matki tej dziewczyny co ona teraz przeżywa co musiala przeżywać ania bedąc tak potraktowaną jeżeli to są końskie zaloty to ja niewiem czym jest molestowanie seksualne. Czy któryś z tych rodziców wyobrażało sobie że to mogłabyć równie dobrze ich córka a nie syn ich dzieci przynajmniej żyją i nie brak im rodzicielskiej miłości jak widać. Ja twierdze Że powinni oni trafić nie do ośrodka wychowawczego ale do wiezienia za nie umyślne spowodowanie śmierci a skoro zważając na wiek oni nie mogą to któreś z rodziców niech odsiedzi wyrok skoro tak kochaja swoich synów zboczeńców.
      • k1oor Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 23.01.07, 13:03
        Zainteresowanie seksualne nadmierne czy nie to jedno, a dreczenie to drugie.

        Za dreczenie zwierzat jak mi sie zdaje jest jakis paragraf.

        Wiec za dreczenie nastolatki i doprowadzenie do smierci (naprawde nie pomysleli
        ze dziewczyna moze sie zabic skoro juz probowala i ze bedzie to na ich konto?)
        tez powinien byc stosowny wyrok.

        A teraz jak sie piwa.... itd itp
    • maybehope Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 23.01.07, 13:02

      Rodzice dziewczynki mówili, że czują się zaszczuci przez rodziców tych chłopców.
      Przykre, że nie atakują już tych chuliganów bo są równie słabi co ich dziecko,
      lub uważają że po prostu nie warto.
      Nagranie jest ze zniekształconym dźwiękiem
      Dziewczynki podobno są wytrzymalsze fizycznie niż psychicznie. A wulgaryzmy
      odnoszą się do przemocy psychicznej której nie można stwierdzić
      Dręczyli ją już od dawna nikt nie reagował a każde społeczeństwo ma to do siebie
      że reaguje dość niemrawo bez charyzmatycznego przywódcy.

      Kilkanaście minut podobno trwały przepychanki Ani i jej kolegów, podobno kilka
      sekund trwa nagranie jednych zdaniem innych kilkadziesiąt sekund, więc stąd jest
      rozbieżność w zeznaniach. Przypuśćmy nawet że jeden z gnojków włożyłby rękę za
      jej spódniczkę , a kamera byłaby za jego plecami, widać by było coś takiego? A
      mowa tu podobno o słabej jakości nagrania z jednego z momentów owej sceny.

      Uważam za bardzo prawdopodobne że skoro podobne zachowania chłopców występowały
      wcześnie osoby zeznające mogły wymieszać przeszłość dalszą z bliższą. Proszę
      wybaczyć jeśli to nie precyzyjne. Możliwe więc jest i to że to była kolejna
      dołożona przez nich cegiełka.
      Wina chłopców, jest więc bezsporna. Kłócić się można jedynie który raz usłyszana
      obelga sprawiła to co sprawiła.

      „W czwartek sędzia ma dostać opinie biegłych psychologów i pedagogów o tym, na
      ile są zdemoralizowani.” Psychologowie i pedagodzy grzmieć będą o sile
      resocjalizacji, i o szoku który sprawił że postarają się oni nie nazywać
      dziewczyny lodziarami ku..mi parociągami etc.

      • gnago Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 23.01.07, 14:27
        Warunkiem wybaczenia jet żal. A warunkiem żalu jest zrozumienie.Proponuję na
        szkolnym apelu molestować małolatów. Wykonanie powierzyć tłustym starym
        kobietom. Sądzę że zaowocuje to zrozumieniem u sprawców odczuć tej dziewczynki.
        I na tyle kary ; Posmakują to co czynili innym a dzieciaki z natury są okrutne i
        tego widowiska nie zapomną i będą wyśmiewać małoletnie macho.
    • mala20033 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 23.01.07, 15:37
      "Podczas wczorajszej rozprawy sąd obejrzał film odzyskany z komórki jednego z
      gimnazjalistów. Na sali byli jedynie rodzice chłopców, ich obrońcy, prokurator
      i sędzia. Film z telefonu trwał kilkanaście sekund. Widać na nim, jak chłopcy
      szarpią się z dziewczyną, ta próbuje uciec. Spadła z ławki. Obsuwają jej się
      spodnie biodrówki. Na odzyskanym pliku widać też ewidentnie seksualne gesty
      wykonywane przez nastolatków. Obrońcy chłopców twierdzą, że to tylko "końskie
      zaloty", które potwierdzają wcześniejsze zeznania świadków - kolegów z klasy. "

      ...to Rzeczpospolita dzis.
    • k1oor Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 23.01.07, 15:47
      Ja mam tylko jedno pytanie (moze sa wsrod forumowiczow znawcy prawa):

      Co zdaniem sadu powinno byc na takim filmie z komorki zeby bylo uznane za
      molestowanie? Nagonka po klasie, obmacywanie i jednoznaczne obsceniczne gesty
      to za malo?
    • romano33 Przez takie końskie zaloty powiesiła się !!!! 23.01.07, 15:58
    • jasio1231 Re: Molestowanie czy końskie zaloty? 23.01.07, 16:06
      Przytocze tu swoj komentarz, ktory umiescilem w podobnym watku:

      Przejrzalem posty w tym watku ........
      Jak siegne pamiecia wstecz, do swoich czasow szkolnych, a bylo to kilkadziesiat
      lat temu, to pamietam podobne obrazki do tych, ktore opisuje prasa w przypadku
      Ani. I to nie w jednej szkole, ale wszystkich po kolei szkolach do ktorych
      mialem okazje uczeszczac. Czyli przypadek Ani to nie jest pojedynczy incydent
      spowodowany przez kilku lobuziakow, ale patologia spoleczna ciagnaca sie przez
      dziesiatki lat.
      Jest to skutek kombinacji mentalnosci panujacej przez lata w wielu domach,
      polaczony z bardzo niskim poziomem wychowawczym szkoly. Innymi slowy dzieci
      wychowuje podworko i ulica.
      W takiej sytuacji nie wystarczy przykladnie ukarac winnych zajscia malolatow.
      Trzeba rozpoczac dlugoterminowy program zmiany mentalnosci calego
      spoleczenstwa. Bo jakie wychowanie otrzymal szef, ktory ma wyzsze wyksztalcenie
      a w pracy oblabuje sekretarke.
      Oby wypadek Ani byl punktem zwrotu w polskim spoleczenstwie, a nie "wypadkiem
      przy pracy" o ktorym zapomni sie po kilku miesiacach.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka