bolko_turan
23.01.07, 12:11
"W jakich dziedzinach Polska mogłaby włączyć się do amerykańskiego projektu?
Począwszy od zagadnień związanych z technologiami radarowymi (Przemysłowy
Instytut Telekomunikacji z Warszawy już współpracuje z Boeingiem przy budowie
nowatorskich elementów systemów radarowych tarczy), poprzez szeroko rozumiane
technologie informatyczne czy telekomunikacyjne, a skończywszy na włączeniu
się w budowę systemów satelitarnych."
Klamstwo, tarcza nie jest inwestycja w polska nauke - USA ze strony
technologicznej i naukowej do niczego nie potrzebuja Polski - technologia
uzywana do tego, co w skrocie myslowym "radarem" nazywamy, bedzie 100% tajna i
100% amerykanska.
Niech sie dziennikarz Rozek lepiej zastanowi, dlaczego USA nie wystarczy
przyszly radar NATO ulokowany w Polsce - poniewaz do "radarow" uzywana
technologia bedzie tajna oraz do celow wywiadowczych, dlatego wylacznie pod
kontrola USA.
Instalacja silosow rakietowych a zatem i rowniez instalacja systemow
informacyjnych sluzacych DIA i NSA, czyli w skrocie myslowym "radarow", nie
jest zadnym transferem technologii ani tez inwestycja w gospodarke polska -
gdyz tajnych technologii wywiadowczych nie transferuje sie nawet sojusznikom
-, nie jest wiec czyms na czym technologicznie gospodarka polska a zatem i
konkurencyjnosc Polski by zyskala, lecz zwyklym ubezpieczeniem interesow USA w
Europie.
"Cztery lata temu Amerykańskie Towarzystwo Fizyczne opublikowało raport, z
którego wynika, że system obrony antyrakietowej z technicznego punktu widzenia
jest utopią. I to w dużej mierze niezależnie od rozwoju technologii."
Defensywna technologia tarczy nie funkcjonuje u nigdy funkcjonowac nie bedzie,
dlatego jej charakter jest ofensywny i stad te problemy Rosji.