Dodaj do ulubionych

Iran chce panować nad Bliskim Wschodem

29.01.07, 05:54
O boshe! Zwolennicy spiskowej teorii dziejow zagniezdzili sie juz w dziale
zaganicznym GW. Koniec swiata! Panowie, moze troche faktow, twardych dowodow
zamiast pomowien, przeksztalcen i insynuacji? W stosunku do Iranu ilosc nie
popartych w zaden sposob insynuacji zaczyna przekraczac mase krytyczna. Czy to
panow kolejny dowod na rozwoj broni niekonwencjonalnej przez to panstwo?
Obserwuj wątek
    • buszek3 Pan Otlowski przygotowuje grunt do ataku na Iran? 29.01.07, 07:28
      Chyba tak, i nie mozna wykluczyc ze dziala na zamowienie...Jego informacje o
      ataku bojowkarzy na Izrael to dezinformacja.. Porwanie 1-2 zolnierzy na
      terytorium Libanu czy odpalenie pocisku w odpowiedzi na akcje Izraela to byla
      tam niemal codziennosc..Izrael stosujac nieproporcjonalna sile zabil ponad 1000
      libanskich cywilow i zniszczyl w sposob barbarzynski cala intrastrukture
      Libanu..Takie sa fakty.
    • genocidezionism syjoniści chca panować nad Bliskim Wschodem 29.01.07, 09:10
      autor jednym zdaniemkwituje obecność USA w rejonie Zatoki Perskiej nawet nie
      zajaknął sie ludobójstwem ponad miliona irakijczyków przez busha i jego ojca.
      wywołanie kilku wojen wtym regionie przez USA to tez niewinny żart.
      Ludobójcze akty syjonistów z israela w Libanie , Palestynie i całym Bliskim
      Wschodzie to nie przyczyna walki miejscowej ludności z syjonistycznymi
      okupantami tylko spisek kierowany z Techeranu. Trzeba chyba być dobrze
      przeziębionym żeby takiesądy formułować.
    • ibek2 Iran chce panować nad Bliskim Wschodem 29.01.07, 12:39
      dziwie sie , ze ktos jak pisarz artykulu twierdzi , ze byl on doradca
      politycznym , a w artykule znajduje sie mnostwo bledow teorytycznych nie mozna
      tutaj umiescic.
    • zojek2 Iran chce panować nad Bliskim Wschodem 29.01.07, 13:08
      Akcja przeciwników libańskiego rządu nie jest zwykłą kampanią obywatelskiego
      sprzeciwu wobec rządzących. Zasadnicze decyzje co do celów i metod działań
      libańskiej opozycji zapadają bowiem nie w Bejrucie, lecz w Damaszku i Teheranie.

      czyli mamy do czynienia w Bejrucie z kolorowa rewolucja wzorowanej na
      wydarzeniach "pomaranczowych", ktore tez zostaly zaplanowane nie w Kijowie, lecz
      w Washingtonie i Warszawie. O co wam chodzi? Iranczycy nie glupi, ucza sie na
      waszym przykladzie.:-)
    • l.o.r.t.e.a Kłamstwo na kłamstwie. Iran jest regionalnym 29.01.07, 15:52
      mocarstwem ma prawa w tamtym regionie, o wiele większe niż USA.

      Autor wykręca kota ogonem oskarżając Liban o rozpętanie wojny z Izraelem. Każdy
      jednak widział co się stało. To Izrael zrównał z ziemią kawał Libanu i
      zamordował koło tysiąca cywilów.

      Że Hezbollah dawał odszkodowania ludziom, to też źle wedle autora. Wedle mnie w
      jakimś stopniu to też złe bo odszkodowania powinien wypłacić Izrael i
      waszyngton. Niemniej lepsze pieniadze na dom od Hezbollahu niż żadne. Dla pana
      Otławskiego to cynizm, dla każdego postronnego obserwatora, pomoc ludziom w
      odbudowie domów to pomoc humanitarna i chwała za to komukolwiek kto za to płaci.


      Dalej pan manipulant jednoznacznie stwierdza że to Iran zdestabilizował sytuację
      w Iraku. Kur.....a mać!!! To Iran zaatakował Irak, zniszczył jego infrastrukturę
      i zostawił ludzi na wiele miesęcy samym sobie bo Paul Bremer był zajęty
      dzieleniem kontarktów między Halliburtona i inne Chevrony? To Iran ma 150
      tysięcy wojska w Iraku?

      Dalej autor leje krokodyle łzy nad losem Libanu i oczywiście wie kto wszystkiemu
      winien. Iran!!! Miesiąc izraelskich bombardowań a poprzednio lata izraelskiej
      okupacji oczywiście nie destabilizują Libanu ani ani, nawet na jotę.

      Gebels, panie Otławski, byłby z pana dumny. Obiekt nenawiści i manipulacji co
      prawda inny, bo nie Żydzi tylko Iran, ale poziom chorej manipulacji ten sam.
      • charlie11 Re: Kłamstwo na kłamstwie. Iran jest regionalnym 30.01.07, 15:47
        Wrociles ze szkolenia w meczecie czy z konferencji o holokauscie w Teheranie?
        To, ze Izrael dal lupnia hezbollahowi to tylko wina tych ostatnich, bo zaczeli
        konflikt, ktorego nie mogli wygrac. Poczytaj sobie co mowi twoj guru Nasrallah,
        ze gdyby wiedzial jak to sie skonczy to by nie zaczynal calej "imprezy". Pomoc
        humanitarna? Nie rozsmieszaj mnie. To najmniej co mogli uczynic aby wynagrodzic
        ludziom za syf, ktory spowodowali. Stany i Arabia Saudyjska daja wiecej kasy na
        odbudowe, ale ty piejesz o hezbollahu i ich sponsorach z iranu.
        A co do Iraku, to Iran nie musi przeprowadzac inwazji aby zdestabilizowac
        sytuacje w tym kraju.
        • l.o.r.t.e.a Re: Kłamstwo na kłamstwie. Iran jest regionalnym 31.01.07, 08:18
          charlie11 napisał:

          > Wrociles ze szkolenia w meczecie czy z konferencji o holokauscie w Teheranie?

          Z pracy.

          > To, ze Izrael dal lupnia hezbollahowi to tylko wina tych ostatnich, bo
          zaczeli
          > konflikt, ktorego nie mogli wygrac.
          Konflikt zaczął się od masowych bombardowań Libanu.


          Poczytaj sobie co mowi twoj guru Nasrallah,
          >
          > ze gdyby wiedzial jak to sie skonczy to by nie zaczynal calej "imprezy".


          Moim "guru" jest Jan Paweł II i innego nie mam. Tak trudno zrozumieć nie każdy
          kto ma odmienne zdanie jest muzułmaninem.

          Pomoc
          > humanitarna? Nie rozsmieszaj mnie. To najmniej co mogli uczynic aby
          wynagrodzic
          >
          > ludziom za syf, ktory spowodowali.


          Niewarte komentarza.


          Stany i Arabia Saudyjska daja wiecej kasy na
          >
          > odbudowe, ale ty piejesz o hezbollahu i ich sponsorach z iranu.

          To uczciwe że zbrodniarz płaci za zbrodnie, jeszcze Izarel powinien.


          > A co do Iraku, to Iran nie musi przeprowadzac inwazji aby zdestabilizowac
          > sytuacje w tym kraju.


          Rozumiem, Iran samoistnie jest winien całemu złu Świata. Nawet tam gdzie USA
          wszczynają wojnę to wina Iranu.
    • osama_goldstein Co by było gdyby... 29.01.07, 17:06
      Amerykanie nie zaatakowali Iranu???

      Ano prawdopodobnie spełniłby się koszmar, który po nocach śni się amerykańskiej
      politycznej i gospodarczej elicie. Chodzi oczywiście o irańską "broń jądrową"
      czyli Giełdę Naftową opartą ma mechaniźmie rozliczania się za ropę nie w
      jedynej słusznej (zielonej) walucie ale w euro. Imperium wie, że jego filary -
      waluta i siła militarna podpierają się nawzajem. Jest jescze trzeci filar -
      ideologiczna otoczka, czyli propaganda - przykładowo powyższe wypociny.

      www.lepszyswiat.home.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=341

      PS. Nie rozumiem ludzi, którzy piszą, że wojna w Iraku (i planowany atak na
      Iran) są przede wszystkim w interesie i z inspiracji Izraela. Takie rozumowanie
      jest bezsensowne i mąci racjonalna kontestecje argumentów. To USA są imperium
      światowym, a Izrael to tylko prowincja. Nawet jeśli Izrael ma w tym interes to
      Bush i jego administracja kierowali się przede wszystkim dobrem i interesem
      swojego imperium, a nie Izraela. To tak jakby narażali własną władzę nad
      światem dla dobra jakiegoś małego państwa, regionalnego mocarstwa. Tak samo
      bezsensowne jest twierdzenie, ze Bush i jego ekipa to głupki i debili, którzy
      nie wiedzą co robią. Fakt, że używają propagandy, która ma niewiele wsólnego z
      rzeczywistością nie powinien niekogo dziwić. To doświadczeni, inteligentni
      gracze polityczni. Decyzja o inwazji na Irak nie była błędem - była słuszna bo
      służyła obronie interesów imperium - obronie hegemonii dolara, a nie wyzwoleniu
      uciskanego narodu, niesienia dobrobytu, demokracji, wolności i pokoju.
      • pizza mam propozycję dla wrogów ameryki 29.01.07, 18:03
        proponuję wam bojkot wszelkich amerykańskich towarów i technologii. dowalmy
        bushowi. zmieńmy kompy i systemy na irańskie zeby nie wpierać imperialistów
        tylko miłującą wolność Radę Strażników Rewolucji Islamskiej. Także wojskowi w
        syrii potrzebują pieniędzy na szerzenie miłości w libanie i iraku - kupujmy
        tylko wytwory myśli syryjskiej!
        • osama_goldstein He 29.01.07, 23:32
          Wiele osób potrafi rozpatrywać pewne zjawiska, procesy jedynie w prostej
          kategorii - DOBRO Vs ZŁO.
          Irańscy mułłowie nie budują bomby atomowej, żeby nieść światu i swojemu ludowi
          pokój ale, żeby wzmocnić swoją władzę w regionie i państwie. Klerykalizm to
          przeklęstwo ludzkości ale rządzących Ameryką nie obchodzi czy Ahmadineżad to
          krwiożerczy potwór, który pożera na śniadanie trójkę dzieci. Liczy się tylko
          to, że obecnie przeszkadza w realizacji pewnych ważnych, kluczowych celów
          geopolitycznych i strategicznych. Tak jak Husajn - w roku 1983 był przyjacielem
          (pomagał), a w roku 2003 przeszkadzał - i to tak bardzo, że wiadomo jak
          skończył.
          I nie pisz pizza naiwnych i prostych uogólnień o "wrogach Ameryki". To jak
          mówić, że wszyscy Polacy to menele i złodzieje, a wszyscy Niemcy to naziści.
          Jeśli ktoś jest przeciwnikiem, krytykiem polityki Busha i jego ekipy nie
          oznacza to, że jest wrogiem wszystkiego, co amerykańskie. Tłumy Amerykanów
          skandujących i demonstrujących na ulicach przeciwko swojemu rządowi (w tym
          wdowy i sieroty 11 września) to też "wrogowie Ameryki'?

          Pozdro.
      • snow21 Busio jest kopią Jelcyna a Neokony przypominają 30.01.07, 10:51
        • snow21 Klan Jelcyna a szara eminecja Wolfowitz Bierezowsk 30.01.07, 10:59
    • kropekus W Bialym Domu juz od dluzszego czasu... 29.01.07, 18:16
      ..forsuje sie teorie,ze aby wygrac w Iraku nalezy pokonac Iran.
      Kto wie? Jeden dowod na to,ze najlepsze teraz inwestycje -to ciagle przemysl
      zbrojewniowy.A czy kogos interesuje ten homolewacki belkot? Przeciez oprocz
      tego-aby wyslac "Izrael na Alaske" nie macie zadnej innej propozycji.
      • charlie11 Iran jest niewinny, wszyscy sie uwzieli 29.01.07, 18:40
        Zaczynajac od Busza pierwszego terrorysty. NIe wiem czy cale to towarzystwo
        internetowe ma po 15-18 lat, ale dokladnie te same teksty lecialy za komuny o
        drapieznych imperialistach z USA i milujacych pokoj towarzyszach z ZSRR
      • kropekus niektorzy mysla,ze Busio znowu zartuje.. 29.01.07, 20:21
        Deeply distrustful of Iran, President Bush said Monday "we will respond firmly"
        if Tehran escalates its military actions in Iraq and threatens American forces
        or Iraqi citizens.
        Saddam -juz o glowe krotszy -tez myslal,ze to tylko pogrozki...:-))
    • ekatarina Iran chce panować nad Bliskim Wschodem 29.01.07, 20:31
      To, że Iran pracuje nad bronią jądrową jest faktem (jeśli tak nie jest, to czym
      zajmuje się UE-3?). Wiedzą o tym nawet najbardziej zagorzali obrońcy Teheranu i
      dla nich jest to akurat dobra wiadomość...
      To, że Iran dąży do zdobycia pozycji mocarstwa regionalnego, zdolnego do
      wypchnięcia USA z Bliskiego Wschodzie też jest faktem. Nie znam opinii, które
      podważałyby tą tezę... Tezę przeciwną może postawić jedynie ktoś, kto nie ma
      zielonego pojęcia o tym, co się dzieje w regionie po wojnie między Izraelem a
      Hezbollahem z lata zeszłego roku...
      To, że niektórzy polscy komentatorzy nie potrafią myśleć w kategoriach
      strategicznych jest również dobrze znanym faktem...
      I faktem jest to, że na test irańskiej bomby atomowej, tak, jak niedawno
      północnokoreańskiej, długo czekać nie będziemy musieli. Chyba, że Bush się
      odważy i zrobi wreszcie z Iranem porządek...
      So, goodbye and good luck to all blind people ;)
      • canadol Iran bedzie mial bombe dzieki USA 29.01.07, 22:17
        Toz przecie oczywiste, ze jak USA bedzie straszyl i naciskal, to wyrzuca
        kompletnie inspektorow i zaczna budowe na calego. Zwlaszcza jak usrael odwazy
        sie cos tam zbombardowac.... wtedy nie bedzie odwrotu.
        Polsrodki nie dzialaja. Albo zaatakuja Iran na calego (na co ich nie stac),
        albo pokojowo.
        Uznac wreszcie twierdzenie Iranu o pokojowym wykorzystaniu energii jadrowej za
        dobra monete, trzymac inspektorow i tyle.
        A nie powtarzac bledu jak z Irakiem.........zamiast niszczyc terrorystow
        zaczeli ich produkowac...ha, ha, ha
      • sirus_curse Pare uwag 30.01.07, 05:39
        Odpowiadasz na :

        ekatarina napisała:

        >To, że Iran pracuje nad bronią jądrową jest faktem"<

        Aha, pisalo w gazecie, to nie mozna z tym dyskutowac. Reaktory elektrowni
        atomowych wymagaja uranu wzbogaconego do ok. 5%. Do przeprowadzenia reakcji
        lancuchowej w ladunku jadrowym potrzeba uranu o zawartosci U-235 rzedu 80- 90%.
        Dotychczas MEA znalazla w iranskich wirowkach uran wzbogacony do 5%. Czyli
        raczej blizej pokojowego wykorzystania, niz podejrzen, o ktorych piszesz. Iran
        zgadza sie rowniez na kontrole MEA- zaprzestanie kontroli jest elementem sankcji
        USA, czego konsekwencja jest utrata prawa do pokojowego korzystania z energii
        atomowej. Ale ty wyraznie mylisz przyczyny i skutki. Ot, taki blad myslowy,
        charakterystyczne, ze na korzysc USA.

        (...)
        >Nie znam opinii, które podważałyby tą tezę...<

        To, ze Iran nie chce sie poddac, upokorzyc i znalezc sobie na prezydenta
        jakiegos iranskiego Jelcynka, ktory (byc moze najwieksze na swiecie) zloza gazu
        ziemnego odda za jeden usmiech zachodu na wylaczny uzytek amerykanskim koncernom
        uwazasz za przejaw dazen mocarstwowych? No to powodzenia.

        >niektórzy polscy komentatorzy nie potrafią myśleć w kategoriach
        strategicznych jest również dobrze znanym faktem... <

        Poniewaz nie mysla o wojnie, mysla po prostu po ludzku. Ktos niezaatakowany,
        tylko wtedy, gdy cos brzydkiego knuje, mysli strategicznie. W tym sensie milego
        knucia.
        • sirus_curse Przy czym 30.01.07, 06:08
          wez pod uwage, ze na "zdobyciu" iranskich zasobow twoi mocodawcy nie poprzestana
          w checi pomnazania zysku. I pewno nie bedzie dla nich przeszkoda, ze zyja tez
          ludzie, ktorzy ponad pomnazanie zysku stawiaja tak banalne rzeczy, jek
          wychowanie swoich dzieci w pokoju, czyste powietrze i ladna pogode. To nie
          poprawia waszych ciagle rosnacych cyferek na komputerze,i dlatego jest dla was
          bez wartosci, ale dla wielu ludzi w Ameryce, Europie, Iranie czy Iraku jest
          naprawde wazne, jesli nie sens zycia.
    • tuchaczewsky.miron Uzasadnione zadania Iranu 29.01.07, 23:50
      w koncu po 60 latach rzadzenia usa z izraelaem w tym rejonie, moze w koncu czas na pokoj, ktory Iran zapewni wszystim krajom Bliskiego Wschodu, gdy bedzie posiadal bron atomowa. Iran to najwieksze panstwo w tym rejonie, w swjej historii jeszcze nikogo nie napadlo, lepszy tam wladza Iranu niz usa i izraela w iraku, czy w afganistanie.
    • highalt Iran chce panować nad Bliskim Wschodem 30.01.07, 01:58
      Ameryka i Zydzi chca panowac nad swiatem...
    • 6591ma Jak panu nie wstyd panie Otlowski... 30.01.07, 04:23
      kto panu placi za takie artykuly? wiemy ze poziom zidiocenia ludnosci w
      niektorych panstwach jest uwaznie monitorowany, ale tak zle jeszcze chyba nie
      jest aby wciskac nam taka propagande?
      • plorg Az milo poczytac na forum, ze coraz mniej 30.01.07, 13:18
        ludzi daje sie nabierac na te oblesna, szyta najgrubszymi nicmi propagande.
        Pozdr. dla wszystkich forumowiczow z otwartym umyslem.
        • charlie11 Re: Az milo poczytac na forum, ze coraz mniej 30.01.07, 15:38
          znalazl sie altruista z otwartym umyslem. oddaj komputer na cele charytatywne,
          bedize wiecej pozytku. takich "otwartych umyslow" byly tysiace na Zachodzie
          podczas zlotych lat ZSRR
          • plorg Re: Az milo poczytac na forum, ze coraz mniej 30.01.07, 17:29
            Taki intelygent wyszkolony za zlotych czasow ZSRR jak Ty, powinien umiec
            rozroznic prawde od propagandy, ale niestety starosc nie radosc, juz na mozg Ci
            pada. Skoro radzisz mi oddanie komputera wnosze, ze Ty juz swoj oddales - na
            rzecz wspierania dzielnych wojsk amerykanskich w Iraku, niosacych "wolnosc i
            demokracje" narodowi Irackiemu.
            • charlie11 Re: Az milo poczytac na forum, ze coraz mniej 30.01.07, 19:24
              A co wedlug ciebie jest fikcja w tej analizie? Sadzac z twojego sposobu
              myslenia to Iran, Kuba i Pn. Korea sa oazami radosci i spokoju osaczonymi przez
              wrednych "amerykanskich imperialistow i podzegaczy wojennych"
    • snow21 Indo-Europejski Iran jest bliższy Europie niż 30.01.07, 10:10
      • snow21 kontrolowane przezIzrael USA(chorobli materializm) 30.01.07, 10:26
        • kpix To sobie jedz do indoeuropejskiego iranu, 30.01.07, 22:47
          nikt ci nie broni. Plac lapowy, kupuj brudne mieso, czekaj godzine na autobus,
          i zakutaj zone albo dziewczyne po uszy, jak ci ta kultura blizsza. I sprobuj
          w Iranie kupic jakas wolna prase, albo cos glosniej powiedziec przeciwko
          rzadowi...

          Pleciesz takie androny, ze nie wiadomo, czy sie smiac, czy plakac.
          Ty byles kiedys w ogole na bliskim wschodzie?
          • kpix Prosze, prosto z indoeuropejskiego Iranu 30.01.07, 23:40
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,53600,3885050.html?i=3
    • kpix Jest niestety dokladnie tak, jak autor pisze 30.01.07, 22:44
      ludziom, ktorzy myla manifestacje Hezbollahu z manifestacjami Pomaranczowych,
      tym ktorym juz sie kompletnie zatarlo w pamieci, kto pierwszy bez prowokacji
      zaatakowal kogo w konflikcie Izraela z Libanem, i tym ktorzy nie zdaja sobie
      sprawy z odwiecznych tarc miedzy Persami a swiatem arabskim, mozna tylko
      zazdroscic slodkiej niewiedzy... a wydaje sie, ze gdy iranski ambasador
      oraz hezbolscy partyzanci sami publicznie przyznali sie do wspolpracy
      militarnej Iranu z Hezbollahem, to fakt powinien przestac podlegac watpliwosciom
      i zostac wreszcie zaakceptowany jako fakt. Plonne nadzieje...
      • sirus_curse Nie zapomnij Grekow 31.01.07, 05:27
        Nikt, kto nie zna takich nazw jak Maraton czy Termopile nie zrozumie sytuacji.
        Wojna Persko-Grecka toczy sie nadal, tylko pod innymi nazwami. Zupelnie
        analogicznie jak wojny napoleonskie, wojny prusko-austryjackie,
        prusko-francuskie, rosyjsko-japonskie, lokietka z czechami, powstanie styczniowe
        wcale nie zostalo zduszone, powstanie listopadowe trwa nadal, podobnie jak
        powstanie grudniwe, lutowe, marcowe... Wystarczy pouczyc sie historii, by
        zobaczyc te niezbite fakty.
        • kpix Re: Nie zapomnij Grekow 31.01.07, 11:03
          Sirius, pozwol sobie powiedziec, ze mowisz od rzeczy. Powlaczaj sobie
          aljazeera.net (ktora i tak jest jedyna stacja arabska trzymajaca standardy)
          i poczytaj artykuly, jak kraje arabskie postrzegaja Iran lub szyitow.
          Konflikt szyicko-sunnicki jest oczywiscie spleciony z konfliktem persko-
          arabskim.
          • sirus_curse No to mow otwarcie 01.02.07, 05:26
            o konflikcia Arabii Saudyjskiej z Iranem o dominacje w swiecie muzulmanskim
            (traktujac to na razie abstrakcyjnie, w obszarze teologicznym a nie politycznym
            czy geograficznym), a nie o odwiecznosci. W jaki sposob potraficie przetrawic
            rzeczywiscie niemilosiernie zacofanych, zyjacych jeszcze w sredniowieczu
            wahabitow i koncentrowac swoja wrogosc na dosc kompatybilnych z zasadami
            zachodniej demokracji Iranczykach? Na zasadzie, ze Iran bardziej pali, a AS moze
            poczekac? Oj, zebyscie sie nie pomylili. Iran jest w stanie z nami rozmawiac,
            mowimy tym samym jezykiem, wystarczy chciec. AS to akurat kolebka tego, co jest
            do zwalczenia. No ale jesli kogos nie interesuje rozwiazanie konfliktu, tylko
            jego eskalacja, to i najlogiczniejsze argumenty tu nie pomoga i najglupsze
            posuniecia prowadza do zamierzonego celu.
            • kpix Re: No to mow otwarcie 01.02.07, 12:02
              > W jaki sposob potraficie przetrawic
              > rzeczywiscie niemilosiernie zacofanych, zyjacych jeszcze w sredniowieczu
              > wahabitow i koncentrowac swoja wrogosc na dosc kompatybilnych z zasadami
              > zachodniej demokracji Iranczykach?

              oraz:

              >Oj, zebyscie sie nie pomylili.


              Oho ho, pluralis maiestatis wyszedl. Mow otwarcie, Sirius. Zaszufladkowales
              mnie juz do neoconow czy syjonistow? Zastanawiales sie juz, czy pisze z Hajfy,
              czy z Brooklynu? Rozmawia z Toba Zyd czy W.A.S.P. ?

              Zakladam sie, ze przy tym wszystkim naturalnie uwazasz sie za czlowieka,
              z ktorym mozna merytorycznie porozmawiac. To, ze ktos sie rozni w
              pogladach, to jedynie efekt jego zlej woli, niewystarczajacej wiedzy,
              nacjonalistycznego zaparcia sie w swoim. Sirius jest oczywiscie wporzadku
              i nikogo nie obraza. Dobrze mowie?

              I oczywiscie ze nie odpowiadam Ci merytorycznie. Zanim jednak mielibysmy
              o czymkolwiek porozmawiac, zawsze i wszedzie idzie pewna umowa o sposobie
              rozmawiania... chyba ze ktos lubi pyskowki, ale ja na nie nie mam czasu
              i nerwow.
              • sirus_curse Re: No to mow otwarcie 02.02.07, 06:08
                Wydaje mi sie, ze nieopatrznie trafilem w jakis Twoj kompleks. Przepraszam, nie
                chcialem. Nie mieszam pogladow z narodowoscia, co najwyzej niechcacy dopasowuje
                sie do poziomu forum. Neoconow oczywiscie nienawidze, kulure zydowska kocham,
                bez niej nie bylbym kim jestem i nasza cywilizacja tez by nie istniala. Ameryka
                jaka jest, kazdy widzi. Szufladkowania i etykietkowania osob nie stosuje,
                poglady szufladkuje natychmiast.
                Uwazam natomiast, ze powstaje na naszych oczach niebezpieczna ideologia i
                niebezpieczna kultura polityczna. I jesli z tym natychmiast sobie nie poradzimy,
                to bardzo szybko sie przekonamy, ze zmierzamy w stone bardzo, bardzo ponurych
                czasow. I kazdego zwolennika podazania w tym kierunku naturalnie staram sie
                werbalnie zwalczyc, jesli akurat jestm w nastroju.
                • sirus_curse Aha 02.02.07, 06:15
                  I przy tej idologii nie chodzilo mi o islamism. Wprawdzie nie mam o nim dobrego
                  zdania, ale tez nie uwazam go za az tak duze bezposrednie niebezpieczenstwo.
                  • kpix Re: Aha 02.02.07, 14:09
                    Po pierwsze ciesze sie, ze spotykam kogos kulturalnego. Najwyrazniej
                    obaj nie lubimy chamstwa - chodzi tylko o to, zeby sie dotrzec.
                    Tak, trafiles w tym sensie na moj czuly punkt, ze poniewaz wchodze tu
                    juz od kilku lat, a jednoczesnie jestem zwolennikiem realnego spojrzenia
                    na konflikt palestynsko-izraelski (w domysle- nie czapkuje automatycznie
                    kochajacym pokoj Hamasowcom), to na 50% moich wpisow dostaje odpowiedzi
                    n/t nadawania z Hajfy, bycia syjonistycznym agentem, - wlasnie - pluralis,
                    itd itd.

                    Ja tez zauwazam niebezpieczenstwo neokonserwatyzmu. Ale uwazam rowniez,
                    ze islamizm jest znacznie niebezpieczniejszy. (Nie islam, tylko islamizm).
                    Jest to ograniczony, zacofany i nieprawdopodobnie agresywny fanatyzm,
                    ideologia, ktora nie na zarty, ale zupelnie doslownie dazy do ustanowienia
                    na swiecie kalifatu, w ktorym prawa jednostek ludzkich zostalyby przyciete
                    do pewnej jedynie slusznej interpretacji litery Koranu. W dzisiejszej formie
                    jest to ideologia o tyle grozna, ze wyznawcy ida nawet po trupach
                    "swoich ludzi": w wielu przypadkach muzulmanskie ofiary islamistycznych
                    atakow bombowych sa publicznie nazywane meczennikami. Cofa to ludzkosc do
                    czasow, gdy w Europie sady mordowaly "na zapas", bo skoro niewinny, to
                    pojdzie do nieba. Jesli przeczytasz, jaki terror talibowie wprowadzili
                    w Afganistanie, to wlosy staja deba. W ogole uwazam, ze za porazke w Iraku
                    wieksza odpowiedzialnosc od koalicji ma prymitywny islamistyczno-sekciarski
                    fundamentalizm, w obrebie ktorego bojownicy jednego odlamu wyrzynaja
                    ludnosc cywilna mieszkajaca na terenach drugiego odlamu i vice versa
                    (nb. przy totalnej obojetnosci swiata arabskiego).

                    Co do kwestii niesamowitego zacofania Arabow czy Arabii Saudyjskiej versus
                    kompatybilnymi z zasadami zachodniej demokracji Iranczykami. Uwazam, ze
                    mocno przesadzasz. Fakt, ze w Arabii Saudyjskiej dziala terrorystyczne
                    panstwo wahabickie. Ale Arabowie to nie tylko Saudowie - jesli spojrzysz
                    na Jordanie, Egipt czy Tunezje, to tam powiedzialbym ze "jak na garbatego"
                    ani nie ma takiego zamordyzmu, jak w Arabii, ani takiego jak w Iranie.
                    Departament Wspierania Cnoty i Walki z Wystepkiem, czy tam odpowiednik
                    w tych krajach raczej nie lazi po ulicach z palkami, pomimo ze formalnie
                    zrodlem prawa takiego Egiptu jest Koran. W Tunezji i w Egipcie widzialem
                    w wielu miejscach kobiety z odkryta glowa na ulicach. Natomiast we wszystkich
                    tych krajach i tak jest zamordyzm, brak wolnosci slowa, selekcjonowanie
                    kandydatow do reprezentacji przez sito wladzy. Nie mam watpliwosci, ze
                    zyje wielu Iranczykow, ktorym sie rzady ajatollahow nie podobaja, ale
                    pozostaje jednak fakt, ze w wyborach Iranczycy Ahmadinezada NAPRAWDE poparli.

                    Iran to TEZ nie jest kraj sukcesu! Po kryzysie do ktorego doprowadzilo
                    przegrzanie reform Szacha, Chomeini obiecywal plawienie sie w bogactwach.
                    I co? Minely lata i nic. Pomysl, jak to wlasciwie jest, ze kraj ktory
                    doslownie siedzi na ropie i gazie, ma PKB na glowe wielkosci 2/3 Polski?
                    (i to liczone juz wg parytetu!) Jak to jest kurcze, ze taka ponoc wspaniala
                    cywilizacja, przy ogromnym wydobyciu ropy nie jest w stanie sobie zapewnic
                    samej benzyny, tylko ponad 40% importuja z Turcji, ktora im ich wlasna rope
                    na ta benzyne przetwarza? Jak to sie stalo, ze niegdys stojacy naprawde
                    wzglednie wysoko cywilizacyjnie Persowie, dzis maja taki rezim, ktory
                    publicznie rozwaza zlikwidowanie Izraela bomba atomowa? (nie chodzi mi nawet
                    o Ahmadinezada, tylko o publiczne wypowiedzi Rafsandzaniego sprzed 5 lat)
                    Jak to jest, ze w tym wysokim cywilizacyjnie kraju do demonstrantow
                    kurdyjskich i do studentow sie strzela, dziennikarzy puszkuje, obywatelom
                    odmawia sie dostepu do swiata (zakaz TV SAT i jedne z najnizszych miejsc
                    w rankingu wolnosci prasy Reporterow Bez Granic)? Najwyrazniej nawet
                    jako-taki postep techniczny nie musi isc w parze z fanatyczna agresywna
                    ideologia, ktora tam panuje. I dalej: jako-taki poziom kulturowy wcale
                    nie oznacza, ze na arenie miedzynarodowej panstwo moze byc naprawde grozne.
                    To, czy Iranczycy kulturowo sa madrzy, czy glupi, nie ma nic wspolnego z
                    tym, ze rezim dostarcza broni i szkoli bojownikow Hezbollahu, ktorzy
                    przez swoje ofensywne zachowanie biora losy Libanu w swoj jasyr?

                    Ja wcale nie jestem za tym, zeby Iranczykow ani kogokolwiek na sile
                    przekabacac na wszystkie wartosci Zachodu. Kazdy kraj ma swoj 'usus'
                    i trzeba to przyjac, (ale z drugiej strony tez sprzeciwiam sie
                    permisywizmowi). Tylko ze Iran, ktory aktywnie zbroi Hezbollah
                    i szyitow w Iraku, wychodzi poza swoj usus i stara sie mieszac nie
                    na wlasnym polu - i to w bardzo fanatyczny, destrukcyjny sposob.

                    pozdrawiam
                    • sirus_curse Nie wiem, czy tu jeszcze wrocisz, 05.02.07, 06:25
                      ale pare uwag. Arabi Saudyjkiej nie uwazam za kraj zly z definicji, tylko
                      zacofany i wyposazony przez zachod w nieproporcjonalnie wielkie srodki
                      finansowe, pozostajace zreszta w dyspozycji waskiej, walczacej o wlasne
                      utrzymanie kasty zapatrzacej z nadzieja w minione stulecia, ktore dzieki
                      posiadanym srodkom moga wplywac na inne kraje muzulmanskie, moze madrzejsze, ale
                      biedniejsze. Jesli dodac do tego abolicje na walke z wszelka opozycja, poniewaz
                      zawsze dowiemy sie, ze zabici opozycjonisci to byla "Al Qaida", to sadze, ze
                      maja oni od zachodu ogromny i niczym niezasluzony kredyt zaufania. O
                      wykorzystywaniu tego kredytu w przeciw zachodowi i przeciw Izraelowi mozna
                      spekulowac.
                      Iran natomiast jest panstwem bardzo mlodym i otwartym na zachod i jego wlasna
                      elita religijna jest odbierana przez spoleczenstwo otwarcie jako uciazliwosc.
                      Mozna Iran zablokowac jak Kube czy Koree Pn. ale to do niczego nie prowadzi.
                      Zreszta, sadze ze Iran jest na to za duzy i za bogaty, i lezy w bardzo
                      korzystnych warunkach geopolitycznych- tzn. znajduje sie w soczewce wielu
                      mocarstw i interesow, by mozna go bylo ot tak po prostu zapchac. Zreszta, dla
                      nikogo nie jest tajemnica, ze pacyfikacja Afganistanu a szczegolnie atak na Irak
                      przeciely wewnetrzny proces laicyzacji i demokratyzacji Iranu i wzmocnily
                      religijna konserwe.
                      Pozdrawiam
                      • kpix a ja wlasnie dzis tu zajrzalem 05.02.07, 21:35
                        Czesc
                        Ja sie zgadzam, ze Arabia Saudyjska nie jest zla doszczetnie, tyle ze
                        prawa tam obowiazujace uwazam za barbarzynskie jak na mnie osobiscie.
                        Natomiast, co do zwiazkow Al Kaidy z Arabia Saudyjska - to one moga
                        byc faktyczne. Z jednej strony Al Kaida zostala wygnana z Arabii,
                        zas rodzina Ben Ladenow wyparla sie Osamy. Z drugiej strony, stad
                        sie Al Kaida wywodzi, zas rozni Arabowie saudyjscy przybywali do
                        Afganistanu za czasow Talibow. Jednak na arenie miedzynarodowej wydaje
                        mi sie, ze Arabia Saudyjska zachowuje sie w dosyc umiarkowany sposob:
                        w koncu to oni zaprezentowali arabski plan pogodzenia sie Palestynczykow
                        i Zydow, zas rowniez od nich plynely w ostatnim roku glosy potepienia na
                        krok Hezbollahu ostrzelania miasteczka i zabicia zolnierzy izraelskich
                        (z porwaniem dwoch), ktory byl niczym niesprowokowany. Oczywiscie arena
                        miedzynarodowa, postepowanie wladzy w kraju oraz podejscie spoleczenstwa
                        to czesto trzy rozne rzeczy.
                        Nie za bardzo rozumiem Twojego zdania "Iran natomiast jest panstwem
                        bardzo mlodym". 25 lat temu zmienil sie ustroj, ale wczesniej Iran
                        tez byl niepodleglym panstwem. Rozumiem w domysle, ze Ci chodzi o Iran
                        Chomeiniego. Ja zgadzam sie, ze wielu Iranczykow dnia dzisiejszego
                        jest otwartych na zachod (np.jak sie poslucha internetowych stacji
                        radiowych z Iranu i Turcji, to z Iranu plyna rytmy pop(rock)owych ballad,
                        a z Turcji tradycyjna, ciezkawa muzyka o zawsze rozpoznawalnym
                        rytmie). Natomiast nie zgodzilbym sie w pelni z tym, ze elita religijna
                        jest odbierana jako uciazliwosc. Badz co badz to jednak spoleczenstwo
                        Iranu wybralo religijnego Ahmadinezada na prezydenta, ktory przeciez nie
                        byl czlowiekiem nieznanym, bo byl merem Teheranu. Jestem sklonny sie
                        miarkowanie zgodzic z takim opisem, ze duza czesc spoleczenstwa, ktora
                        poparla rewolucje, nie popiera juz wladzy. Tylko problem w tym, ze jak w
                        kazdym panstwie totalitarnym, spoleczenstwo nie ma wiele do gadania.
                        Kandydaci do Medżlisu i samorzadow sa naturalnie w przedbiegach odcinani
                        przez Rade Straznikow Rewolucji za niedostateczna zgodnosc z islamem.
                        Wszystkie bez wyjatku reformy, ktore obiecal spoleczenstwu Khatami,
                        zostaly zablokowane. Studenci sa pakowani do wiezien, wzglednie sie
                        do nich strzela. Zero wolnosci prasy, po ulicach lazi milicja
                        obyczajowa, a za turystami agenci. Zgadzam sie z taka teza, ze
                        zindoktrynowane przez propagande spoleczenstwo jest malo winne
                        wydarzen w danym panstwie, ale z tego dla mnie wynika tyle, ze powinno
                        sie zalowac tego spoleczenstwa, natomiast nie powinno sie zamykac
                        oczu na dzialalnosc wladzy. Po publicznych wypowiedziach prezydentow
                        Iranu odnosnie takiego czy innego zlikwidowania Izraela (w tym
                        zlikwidowania atomem), nie mam zadnego zaufania do zapewnien wladzy
                        w Iranie, ze ich program jest pokojowy. Dodatkowo, kompletnie nie
                        rozumiem, po kiego grzyba im ten program, skoro doslownie siedza na ropie
                        i gazie. A na dodatek, mieli propozycje wzbogacania uranu w Rosji,
                        oraz propozycje UE bezplatnego dostarczenia gotowego reaktora - i odmowili.
                        Dlatego pomimo tego, ze wywiady zachodnie nie odkryly tej broni,
                        jest dla mnie wysoce prawdopodobne, ze rzeczywiscie w tym przypadku
                        oznacza to "jeszcze nie odkryly".
                        Tez nie rozumiem, dlaczego wojne w Afganistanie nazywasz "pacyfikacja".
                        Biorac pod uwage, do jakiego strasznego dola cywilizacyjnego na
                        wszystkich plaszczyznach doprowadzila Afganczykow wladza Talibow,
                        z pelnym przekonaniem nazwalbym to wyswobodzeniem. To, ze Karzaj
                        nie kontroluje w pelni wiekszosci rejonu nie jest niczym szczegolnym:
                        tam po prostu od stuleci tak jest - ludzie dzialaja tam na zasadzie
                        slepego posluszenstwa rodowego i sluzebnosci wobec lokalnych watazkow.
                        Biorac pod uwage, ze mulla Omar przez kilka lat goscil Al Kaide
                        i odmawial ich wyrzucenia nawet mimo namow swoich zaufanych, to
                        wiedzial, co robi. Reasumujac, zniesiono jeden z najbardziej prymitywnych
                        rezimow, ktory sie afganskiemu spoleczenstwu podobal tylko przez kilka
                        pierwszych miesiecy istnienia - pozniej sie Talibow zwyczajnie bali.
                        Btw. kilka miesiecy przed smiercia Ahmad Szach Massud ostrzegal Europe
                        i Ameryke, ze Talibowie zamierzaja ja zaatakowac...
                        A w kwestii tego, czy inwazja koalicji na Irak stanowi zagrozenie
                        dla Iranu, mysle ze moze byc raczej odwrotnie. Iranczycy nienawidzili
                        rezimu Saddama. Wez pod uwage, ze w czasie wojny, ktora Irak
                        rozpoczal, zginelo okolo miliona mlodych chlopakow iranskich. Gdy
                        Saddam zaczal przegrywac, Iranczycy nie zgodzili sie na rozejm, tylko
                        sami zaatakowali Irak po to, zeby zniesc rezim Saddama. Wtedy po 7-8
                        latach okazalo sie, ze obalenie Saddama nie wyszlo. Tymczasem dokladnie
                        to zrobili im za darmo Amerykanie! Malo tego, dzieki temu, Iranczycy
                        uzyskali nieprawdopodobne wplywy w Iraku, bo przeciez ponad 60%
                        Irakijczykow jest szyitami i Iran nie musi dzialac specjalnie tajnie.
                        Najrawdopodobniej dostarczaja tam broni i na nieswoim terytorium,
                        nieswoimi rekami zabija amerykanskich i brytyjskich zolnierzy. Biorac
                        pod uwage to, co wczesniej pisalem: ze wszystkie reformy, ktore obiecywal
                        Khatami, zostaly juz dawno zawetowane przez Rade Straznikow Rewolucji,
                        to mysle, ze nic z tej demokratyzacji by nie bylo. Ja uwazam Iran (ale
                        jego wladze, nie spoleczenstwo) nie za ofiare, a za czynnego agresora,
                        ktory nieswoim kosztem (szici w Iraku i Hezbollah w Libanie) stara sie
                        uzyskac swoje wplywy w innych krajach w sposob brutalny - lamiac ich
                        suwerennosc, porzadek demokratyczny, sponsorujac terrorystow.

                        Pozdrawiam
      • l.o.r.t.e.a Oczywiście że pomiędzy Pomarańczową Rewolucją 31.01.07, 08:21
        (byłem widziałem pomagałem i do końca życia będę się chwalił)a manifestacjami
        Hezbollahu nie ma żadnych podobieństw. Ale też udowadnianie że Iran winien
        całemu złu i basta nie ma sensu. Że Iran pomaga Hezbollahowi, a czemu ma nie
        pomagać? Każdej stronie w Libanie ktoś pomaga, Izrael, Franca, Syria lub Iran
        właśnie. Czemuż to USA mogą się mieszać w sprawy każdego kraju a Iran nie?
        • kpix Re: Oczywiście że pomiędzy Pomarańczową Rewolucją 31.01.07, 11:15
          To, ze stwierdzasz, ze Hezbollah jest finansowany przez Iran, to jest
          sukces, bo widzisz, wielu twierdzi, ze nic takiego. Rzecz w tym,ze
          sa dowody.

          Natomiast dlaczego finansowanie Hezbollahu przez Iran jest zle:
          naturalnie nie z samego akademickiego stwierdzenia ze ktos wspiera
          kogos. Chodzi o sama nature Hezbollahu jako organizacji, ktora jest
          panstwem w panstwie Libanskim. Hezbollah pomimo kilku rezolucji RB OBZ
          odmawia rozbrojenia (a inne milicje w Libanie sie juz rozbroily).
          Hezbollah bez porozumienia z armia libanska (jedyna sila legalnie
          prawomocna do akcji zbrojnych w imieniu Libanu) i bez decyzji rzadu
          czy parlamentu Libanu, bez bycia sprowokowanym, przekroczyl granice
          drugiego panstwa (Izraela), ostrzelal tam miasteczko, zabil zolnierzy
          i wzial innych do niewoli (zreszta nie pierwszy raz od czasu wycofania
          Izraela). Co mam na mysli? Hezbollah w mysl rozkazow SPOZA Libanu
          narazil ludnosc tego kraju na wojne (i w efekcie spowodowal wojne)!
          Malo tego, Hezbollah samemu wychodzac z koalicji, a pozniej krzyczac
          ze jest wielkie nieszczescie, bo rzad jest niereprezentatywny, sam
          spowodowal bardak w tym kraju. Cos takiego to jest dokladnie mieszanie
          sie innych krajow (Iran, Syria) w suwerennosc innego kraju. Czy nie
          widzisz, ze to przekracza granice definicji "pomocy" a staje sie
          przejeciem kraju przez drugi kraj za posrednictwem organizacji proxy.
          Goscie rozwalaja demokratyczny porzadek kraju, nie sluchaja sie
          rezolucji, wywoluja wojne, wojska Libanu przez lata nie mialy wstepu
          na poludnie swojego kraju - po prostu Hezbollah to udzielny basza
          i dlatego jest dla tego Libanu (dla jego demokratycznego systemu,
          ktory jest jakims-tam kruchym konsensusem miedzy jego spolecznosciami)
          cholernie niebezpieczny.
          • l.o.r.t.e.a Re: Oczywiście że pomiędzy Pomarańczową Rewolucją 31.01.07, 12:56
            kpix napisał:

            > Natomiast dlaczego finansowanie Hezbollahu przez Iran jest zle:

            Bo nie ma błogosławieństwa USA. Finasowanie lokalnych bojówek w Somalii przez
            USA które grabiły każdego i kradły pomoc humanitarną było jiż dobre, bo
            walczyły przeciw Unii Sądów Szariackich, a że przy okazji rozwalały kraj w
            perzynę, to już Amerykanów nie obchodziło.



            Chodzi o sama nature Hezbollahu jako organizacji, ktora jest
            > panstwem w panstwie Libanskim.


            To się samo tak zrobiło? Czy może jest raczej efektem brutalnej izraelskiej
            okupacji południowego Libanu? Masakr w Sabrze i Szatili?

            Hezbollah pomimo kilku rezolucji RB OBZ
            > odmawia rozbrojenia

            Jest tu jeden oszołom na forum tóry ma w sygnaturce link do pełnej listy
            rezolucji których nie dotrzymał i nadal łamie Izrael. Są ich setki.



            > Hezbollah bez porozumienia z armia libanska (jedyna sila legalnie
            > prawomocna do akcji zbrojnych w imieniu Libanu) i bez decyzji rzadu
            > czy parlamentu Libanu, bez bycia sprowokowanym, przekroczyl granice
            > drugiego panstwa (Izraela), ostrzelal tam miasteczko, zabil zolnierzy
            > i wzial innych do niewoli


            Kłamiesz. Wysadzenie czołgu miało miejsce na ziemii libańskiej, okupowanej
            przez Izrael. Żadnego ostrzelanego miasteczka nie było. Była "czysta" walka
            między żołnierzami Hezbollahu i IDF, na ziemii libanskiej.


            (zreszta nie pierwszy raz od czasu wycofania
            > Izraela).

            Wycofania się z częsci Libanu, a nie z całości.


            Co mam na mysli? Hezbollah w mysl rozkazow SPOZA Libanu
            > narazil ludnosc tego kraju na wojne (i w efekcie spowodowal wojne)!

            Fuuuj Hezbollah! Be Hezbollah! A na poważnie, to jest to żałosne. Bombardowanie
            na oślep, masakry cywilów. To wszystko zrobił Hezbollah? Aha, czyli Warszawę
            zniszczyła Armia Krajowa a nie Niemcy.



            > Malo tego, Hezbollah samemu wychodzac z koalicji, a pozniej krzyczac
            > ze jest wielkie nieszczescie, bo rzad jest niereprezentatywny, sam
            > spowodowal bardak w tym kraju.

            Poaż mi kraj bez rozgrywek politycznych. No może Korea Pólnocna, tam panuje
            pełna jedność i zgoda.


            Cos takiego to jest dokladnie mieszanie
            > sie innych krajow (Iran, Syria) w suwerennosc innego kraju.

            Tak, tylko zapominasz że Syria i Iran mieszają się dyplomatycznie i finansowo.
            Izrael miesza się równając z ziemią 1/3 kraju. to spora różnica.


            Czy nie
            > widzisz, ze to przekracza granice definicji "pomocy"


            Przez pomoc cały czas mam na myśli pomoc Hezbollahu dla zwykłych ludzi.
            stwierdzenie Otłowskiego że pomoc Hezbollahu w odbudowie domów
            to "socjotechnika" jest zwykłym sku.......em i kwalifikije autora tekstu pod
            którym deliberujemy poniżej poziomu glisty.




            > Goscie rozwalaja demokratyczny porzadek kraju, nie sluchaja sie
            > rezolucji, wywoluja wojne,


            Rozumiem że masz na myśli Izrael? On rozwalił Liban tego lata.


            wojska Libanu przez lata nie mialy wstepu
            > na poludnie swojego kraju


            To kraj po wojnie domowej, leczył rany i wszystko szło w dobrym kierunku.


            - po prostu Hezbollah to udzielny basza
            > i dlatego jest dla tego Libanu (dla jego demokratycznego systemu,
            > ktory jest jakims-tam kruchym konsensusem miedzy jego spolecznosciami)
            > cholernie niebezpieczny.

            Ten konsensus został latem zniszczony nie przez Hezbollah, którego starzy
            partyzanci powoli obrastali piórkami na państwowych posadach, lecz przez
            agresję Izraela.
            • kpix Re: Oczywiście że pomiędzy Pomarańczową Rewolucją 31.01.07, 13:19
              > Finasowanie lokalnych bojówek w Somalii przez
              > USA które grabiły każdego i kradły pomoc humanitarną było jiż dobre
              Dla kogo dobre? Czy ja sie wypowiadam w sprawie Somalii? Ja sie wypowiadam
              w sprawie Hezbollahu, prosze mi nie wkladac do ust slow, ktore nie wypowiedzialem.

              > To się samo tak zrobiło? Czy może jest raczej efektem brutalnej izraelskiej
              > okupacji południowego Libanu? Masakr w Sabrze i Szatili?
              Przepraszam bardzo, po pierwsze kto dokonal tych masakr? Izrael czy Falanga?
              Czy ty sobie wyobrazasz, ze Izrael, ktory jest oskarzony o niezatrzymanie
              Falangi jest jedynym, ktory na tej ziemi dokonal masakr? Czlowieku!
              Wez jakas strone wikipedii i sie poducz - w Libanie dochodzilo do masakr
              na skale setek ludzi znacznie wczesniej, niz wkraczal tam Izrael
              i dokonywali ich lokalni! Przepraszam, a Syria, ktora wczesniej od Izraela
              wkroczyla do Libanu, to niby nie okupacja?

              > Jest tu jeden oszołom na forum tóry ma w sygnaturce link do pełnej listy
              > rezolucji których nie dotrzymał i nadal łamie Izrael. Są ich setki.
              Setki?? Naucz sie czlowieku o roznicy miedzy rezolucjami RB ONZ a ZO ONZ.
              I nie zbaczaj z tematu libanskiego na Izrael! Hezbollah ma obowiazek sie
              rozbroic, a nie rozbic rozpierdowe, koniec kropka.


              > Kłamiesz. Wysadzenie czołgu miało miejsce na ziemii libańskiej, okupowanej
              > przez Izrael. Żadnego ostrzelanego miasteczka nie było. Była "czysta" walka
              > między żołnierzami Hezbollahu i IDF, na ziemii libanskiej.
              Lortea, to ty klamiesz jak najety, jeszcze zachowujac sie agresywnie.
              Wlacz na milosc Boska wikipedie! Jest od dawna ustalone i jasne!
              Izrael zostal zaatakowany na wlasnym terytorium, czy ci sie to podoba,
              czy nie.
              Bardzo proste pytanie: jezeli to niby Izrael zaatakowal, to czemu po
              libanskiej granicy na porywaczy czekala taksowka, co?

              > Wycofania się z częsci Libanu, a nie z całości.
              Z CALOSCI. Ze STU PROCENT LIBANU. Wycofanie Izraela w 2000 roku
              zostalo podpieczetowane przez ONZ! Na milosc boska, Lortea, zejdz
              z wirtualnej rzeczywistosci i uznaj faktografie... Farmy Szebaa,
              ktorych jest zreszta 36 km2, NIE NALEZA DO LIBANU, tylko do Syrii i
              zostalo to jasno i wyraznie stwierdzone w rezolucji ONZ!


              > Fuuuj Hezbollah! Be Hezbollah! A na poważnie, to jest to żałosne.
              > Bombardowanie na oślep, masakry cywilów. To wszystko zrobił Hezbollah?
              > Aha, czyli Warszawę zniszczyła Armia Krajowa a nie Niemcy.
              Lortea, wojne zaczal Hezbollah, koniec kropka! Ja ani slowa nie
              komentowalem, co stalo sie potem, ja stwierdzam co jest: Hezbollah
              majacy nielegalnie bron i wbrew porzadkowi prawnemu w Libanie (i w
              kazdym normalnym panstwie na swiecie) przekroczyl zbrojnie granice
              panstwa, w ktorym dzialal, narazajac ludnosc tego panstwa na wojne!
              To jest dowod na to, ze Hezbollah bierze pod uwage nie interesy
              ludnosci Libanu, a interesy wlasnej ideologii lub Iranu jak kto woli.
              Face the facts...

              > Tak, tylko zapominasz że Syria i Iran mieszają się dyplomatycznie i finansowo.
              Przede wszystkim militarnie i mieszaja sie tak, ze narazaja ludnosc
              Libanu na bycie polem bitwy z Izraelem.

              > Izrael miesza się równając z ziemią 1/3 kraju. to spora różnica.
              Suwerenne terytorium Izraela zostalo bez prowokacji zaatakowane
              przez Hezbollah, koniec kropka. Jezeli bedziesz podwazal faktografie,
              to nie mamy o czym gadac. Zreszta tu nie mowa o Izraelu, tylko
              o Hezbollahu.

              > Poaż mi kraj bez rozgrywek politycznych. No może Korea Pólnocna, tam panuje
              > pełna jedność i zgoda.
              Ale niech bedzie jasne: jest to brutalna rozgrywka polityczna, a nie
              krzyk biednego, niereprezentowanego we wladzy Hezbollahu.


              > Ten konsensus został latem zniszczony nie przez Hezbollah, którego starzy
              > partyzanci powoli obrastali piórkami na państwowych posadach, lecz przez
              > agresję Izraela.
              Jak wyzej. Hezbollah zaatakowal Izrael. Kropka. Otworz wikipedie.
              Face the facts.
              • kpix Prosze bardzo, zrodlo: 31.01.07, 13:34
                en.wikipedia.org/wiki/Zar%27it-Shtula_incident

                To byl od dawna zaplanowany, a co wiecej znany z wyprzedzeniem wielu libanskich
                politykow atak, ktorego celem bylo porwanie. Jestes wiekszym negacjonista
                niz Nasrallah, ktory sie tego nie wypieral, mowil o tym publicznie!
                Dowod:

                www.memritv.org/Search.asp?ACT=S9&P1=1200

                Poniewaz oskarzyles mnie w mocnych slowach o klamstwo, masz psi obowiazek
                zapoznania sie z tym wywiadem.
                • l.o.r.t.e.a Link 1. 31.01.07, 15:08
                  Poniżej wklejam urywek z biuletynu polskiego MSZ. Czarno na białym napisano do
                  kogo należą farmy Szeeba.

                  "Daily Star" (27.07)

                  Dziennik zamieszcza obszerny komentarz Raed El-Rafei na temat przyczyn i
                  konsekwencji braku w Deklaracji politycznej nowego rządu libańskiego
                  odniesienia się wprost do Rezolucji RP ONZ nr 1559, mimo licznych zabiegów i
                  wypowiedzi polityków i Ambasadorów zachodnich w Libanie. Dla Hezbollah, który
                  wypowiedział się w tej sprawie, 1559 jest odrzucona gdyż "...zagraża jedności
                  narodowej". Nowością jest stanowisko deputowanego i członka Biura Politycznego
                  Hezbollahu - Mohhamada Rada który stwierdził, że do sprawy rozbrojenia można
                  będzie powrócić "...po zagwarantowaniu bezpieczeństwa Libanu". Jako przeciwwagę
                  dla tego stanowiska, komentarz przedstawia stanowisko ugrupowania gen. Aouna
                  które ostrzega, że sprawa ta jest testem na wiarygodność rządu rozwiązywania
                  problemów wewnętrznych i międzynarodowych. Ugrupowanie Aouna FPM zapowiedziało
                  postawienie tej sprawy podczas dyskusji nad wotum zaufania dla rządu.

                  Problem bezpieczeństwa Libanu jako warunek rozbrojenia Hezbollahu koresponduje
                  w tymże "Daily Star" w komentarzu na temat wizyty w Bejrucie Sekretarz Stanu
                  USA C. Rice. Wg gazety, Rice postawiła w rozmowach z A. Szaronem 21 bm. sprawę
                  wycofania się Izraela z tzw. Farm Szeeba. Krok ten zlikwidowałby pretekst
                  używany przez Liban o okupowaniu terytorium libańskiego przez Izrael i z
                  konieczności - potrzebie istnienia "zbrojnego ruchu oporu" (jak Liban określa
                  oddziały Hezbollah). Wg gazety, USA przyjęły w tej sprawie punkt widzenia
                  Francji: zlikwidować pretekst (tj. obecność izraelską w Szeeba) i naciskać na
                  dialog wewnętrzny w sprawie rozbrojenia Hezbollah.


                  Znaki zapytania nad libańską polityką zagraniczną
                  • kpix Re: Link 1. 31.01.07, 16:34
                    Lortea, pozwol sobie powiedziec, ze nie wiesz, o co tam chodzi, a sie
                    wypowiadasz z pozycji mentora.

                    Ten tekst mowi tyle, ze Liban uzywa pretekstu, o nastepujacej tresci:
                    "Izrael okupuje libanskie terytorium". To nie jest zdanie oznajmiajace
                    stanowisko polskiego rzadu, tylko zdanie cytujace stanowisko Libanu.
                    I nie moze byc to zdanie polskiego rzadu, z prostej przyczyny:
                    ONZ od lat twierdzi ze farmy Szebaa naleza do Syrii. Zamiast zebym ja
                    Cie przekonywal, wole zebys raczej przeczytal ten akapit:
                    en.wikipedia.org/wiki/Shebaa_farms#UN_position
                    To co Liban i Hezbollah od kilku lat robia wokol farm Szebaa, to jest
                    nakrecanie draki wokol falszywej sprawy. Wkleje Ci chociaz ten fragment
                    z mojego linku:

                    The UN stated: "On 15 May 2000, the United Nations received a map, dated 1966,
                    from the Government of Lebanon which reflected the Government's position that
                    these farmlands were located in Lebanon. However, the United Nations is in
                    possession of 10 other maps issued after 1966 by various Lebanese government
                    institutions, including the Ministry of Defense and the army, all of which place
                    the farmlands inside the Syrian Arab Republic. The United Nations has also
                    examined six maps issued by the Government of the Syrian Arab Republic,
                    including three maps since 1966, which place the farmlands inside the Syrian
                    Arab Republic."[5]

                    Chcialbym Ci rowniez przypomniec, ze terytorium farm Szebaa zostalo
                    przez Izrael odebrane w 1967 roku Syrii, a nie Libanowi.

                    I rowniez chcialbym jeszcze raz powtorzyc, ze jednostronne wycofanie sie
                    Izraela w 2000 roku zostalo podpieczetowane przez ONZ jako WYKONANE,
                    na co sa papiery.

                    Po drugie, idea Condoleezy Rice i innych osob dotyczaca wycofania sie
                    Izraela z farm Szebaa polega nie na tym, zeby Izrael scedowal je Libanowi.
                    Idea polega na tym, zeby Izrael oddal farmy Szebaa ONZ-towi (przez
                    co Hezbollah przestalby miec pretekst), po czym gdy Syria dogada sie
                    jasno i pisemnie z Libanem, ze nie jest zainteresowana w farmach,
                    ONZ przekaze te farmy Libanowi. Wczesniej, bez formalnego papieru
                    zrzeczenia sie przez Syrie tych farm, nikt na zadne oddawanie Libanowi
                    nie pojdzie, bo jak mowie, formalnie te farmy naleza do Syrii.
                    To, ze Syria pomimo prosb do tej pory nie wydala takiego oswiadczenia,
                    jest dla mnie (kolejnym) dowodem tego, ze miesza.

                    A zeby jeszcze bylo piekniej, to zapoznaj sie please z faktem, ze
                    Syria do tej pory nie uznaje formalnie niepodleglosci Libanu.
    • genocidezionism Iran był jest i będzie lokalnym mocarstwem 31.01.07, 10:39
      czy to sie syjonistom i US-ludobójcom podoba czy nie.
      Iran wymaga ogromnego szacunku gdyz z tego kraju a nie z grecji wywodzi sie
      prawie cała wspołczesna europejska kultura.
      Kultura grecka to zaledwie popłuczyny kultury perskiej.Warto o tym pamiętać gdy
      odmawia sie temu wspaniałemu narodowi prawa do obrony własnych granic tym
      bardziej że kraj ten nikogo nie atakował od bardzo wielu lat .
      Syjoniści i US-ludobójcy na cele z Bushami wszynali zaś niezliczona ilość wojen
      i dokonali ludobójstwa na arabach palestynskich , iraqijczykach i afganiczykach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka