Dodaj do ulubionych

Lepper: Poddałem się już badaniom DNA

07.02.07, 15:48
Leper ma DNA ?
Obserwuj wątek
    • czarytka Leper nie ma DNA, on ma DNO... 07.02.07, 15:48
      • jimmyjazz Pewnie nie raz już sobie badał DNA 07.02.07, 15:59
        Kucze, pierwszy raz wierzę w to co mówi AL.
        • poszeklu I po sprawie. Wraca sprawa Stefana Michnika 07.02.07, 18:19
          Jak dlugo zagadywac mozna wyznaniami wyssanymi
          od Anety K.
    • century211 nie umywa sie do mojej zony - Lepper 07.02.07, 16:00
      Czyli jednak ma cos do powiedzenia na teamt ktora lepsza :-)
      Oj panie prostak... obora obora panie profesorze Lpper!
      • sodoma33 Michnik spartolil robote - gdzie fota zony Leppera 07.02.07, 16:59
        Panie Michnik, gdzie fota zony Leppera?

        Czy ktos z czytelnikow moze podac link?
    • to_ti I jaki wynik Andrzejku? 07.02.07, 16:01
      czy na inne badania też? Ciekawe...:)

      www.fototel.pl/
    • pogromca_mrowek Tak, ma. Jak każda małpa. 07.02.07, 16:01
      czarytka napisała:

      > Leper ma DNA ?
    • pis_dolot Lepper z Giertychem pochodzą od dinozaurów 07.02.07, 16:11
      • niestaly_czytelnik Analogicznie, Donald Tusk pochodzi od hieny 07.02.07, 17:40
        ten wyraz twarzy, te błędne oczka, jakby w poszukiwaniu kolejnej ofiary.

        Prezydent Tusk wszystkich hien.
        • pantanal Mówisz to z wdziękiem szakala 07.02.07, 19:50
    • junkier No i koniec 'sekafery', burzy w szklance wody rozp 07.02.07, 16:11
      No i koniec 'sekafery', burzy w szklance wody rozpetanej podstepnie w jednym
      celu, zeby skompromitowac koalicje i obalic legalny rzad RP.

      Kto te prowokacje montowal nikomu przypominac nie trzeba.
      • popelina2005 junkier.. nie było molestowania ?.. skad wiesz ... 07.02.07, 16:24
        baranie, sama Aneta K. nigdy nie twierdziła ze Leper jest ojcem jej dziecka !
        Sprawa dotyczy łajdackich praktyk molestowania, prze z działaczy kryminalnej
        organizacji Samoobrone !
        • darr.darek Re: junkier.. nie było molestowania ?.. skad wies 07.02.07, 16:38
          popelina2005 napisał:
          > baranie, sama Aneta K. nigdy nie twierdziła ze Leper jest ojcem jej dziecka !
          > Sprawa dotyczy łajdackich praktyk molestowania, prze z działaczy kryminalnej
          > organizacji Samoobrone !

          Z tego co wiem, działacze (i działaczki) ze wszystkich partyjek umilają sobie w
          ten sposób życie.
          Zgodnie z modą na donoszenie po kilku latach o gwałtach - wszystkie prostytutki
          wniosą do prokuratury pozwy o ściganie klientów w związku z molestowaniem (one
          się, owszem, godziły, ale dlatego, bo musiały zarobić pieniądze).

        • junkier No i koniec 'sekafery', burzy w szklance wody rozp 07.02.07, 16:42
          To byl tylko pretekst. Stawka bylo obalenie rzadu.
      • mikolaj.plank Re: No i koniec 'sekafery', burzy w szklance wody 07.02.07, 17:15
        Nie umywają się do siebie - państwo lepperostwo
    • mala20033 Re: Lepper: Poddałem się już badaniom DNA 07.02.07, 16:14
      Dobra Boziu spraw by z rzadu i z sejmu znikneli:
      Lepper,
      Maksymiuk,
      Lyzwinski,
      Berger,
      ...i wszyscy ci ...... Samonieucy. Amen!
    • palestrina2005 "Dziewica" Gazety znowu w akcji 07.02.07, 16:16
      Ciekawe ile jeszcze zapłacimy z naszych podatków za tą seksaferę i kolejne
      badania DNA...
      • popelina2005 [...] 07.02.07, 16:25
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • pis_dolot dziewica palestrina2005 znowu na Forum 07.02.07, 16:54
    • impetor Dlaczego tak późno? 07.02.07, 16:29
      Dlaczego ta późno panie Lepper. Jak już się sprawdziło, że badania dadzą wynik
      negatywny co? A wogóle kobieto jak się dałaś wciągnąć w tą aferę. Żali mi
      Ciebie nie ma co. Nie wiedzeić kto jest ojcem własnego dziecka, to smutne Pani
      Krawczyk smutne
      • palestrina2005 Aneta K. jest żałosna - masz rację 07.02.07, 16:55
        Dlaczego Lepper tak późno poddał się badaniu - przecież Aneta K. sama na
        poczatku mówiła że nie jest ojcem jej dziecka więc po co miał się badać ?
        Potam zdaje się powiedziała, że może jednak jest ojcem.... ona tak się plącze w
        zeznaniach, że to wszystko robi się naprawdę żałosne...
        Cała ta "afera" jest śmieszna...
    • abba15 czy Michnik poddał się już badaniom DNA? 07.02.07, 16:58
      R. Ziemkiewicz
      Tak, Adam Michnik poniósł klęskę. Praktycznie na wszystkich możliwych polach. Po
      pierwsze, jako polityczny demiurg — bo partie, którym kibicował, zostały przez
      Polaków wysłane na grzybki, a liderzy, których kreował, musieli odejść,
      nierzadko z wściekłością, że — jak publicznie pożalił się przy mnie jeden z nich
      — ludzie na każdym spotkaniu każą mu się tłumaczyć z bruderszaftów Michnika i w
      ogóle postrzegają jego partię jako przybudówkę do „Gazety Wyborczej”. Po drugie,
      jako orędownik wizji postępowej, socjaldemokratycznej przemiany peerelu w kraj
      przypominający Francję a nie Irlandię, nie wspominając już o USA — bo Polska
      poszła ostatecznie w innym niż jej wskazywał kierunku, a jego propagandowe
      natarcie na „endecki ciemnogród”, zamiast znieść narodową prawicę z powierzchni
      ziemi, raczej jej pomogło.

      Poniósł też klęski bardziej dotkliwe. Jako autorytet moralny — bo człowiek
      postrzegany powszechnie jako niepokorny, więzień polityczny i odważny dysydent,
      z własnego wyboru stał się lokajem. Obrońcą nieuczciwie zdobytych przywilejów,
      dworskim pochlebcą nowych elit władzy, ślepym na gangsterskie rodowody swych
      nowych przyjaciół, za to z pałkarską gorliwością rozprawiającym się z
      wyrazicielami powszechnego rozczarowania; z rzecznikami krzywd tych właśnie
      ludzi, których dawny bunt przeciw niesprawiedliwości wyniósł go do rangi kumpla
      ministrów i prezydentów. Stał się, mówiąc krócej, chodzącym potwierdzeniem
      gorzkiej mądrości, iż nie ma bardziej zajadłych reakcjonistów, niż byli
      rewolucjoniści, którym wreszcie udało się posmakować władzy.

      Wreszcie — poniósł klęskę jako intelektualista. I osobiście sądzę, że to może
      być dla niego najbardziej bolesne.

      To jest przykre nawet dla kogoś, kto, tak jak ja, nigdy nie pałał do Michnika
      sympatią.

      Popatrzcie: książki redaktora naczelnego wciąż największej i najbardziej
      opiniotwórczej polskiej gazety, człowieka, którego nazwisko przywoływane jest w
      mediach nieustannie, mającego na skinienie dziesiątki klakierów gotowych w
      każdej chwili wysmarować dowolnych rozmiarów panegiryk, cieszącego się taką
      sympatią wpływowych mediów, że każdy z tych panegiryków natychmiast zostanie
      wydrukowany w ogromnym nakładzie, odczytany w radiu i telewizji — książki kogoś
      tak sławnego i chwalonego od kilku lat ukazują się z adnotacją „zrealizowano ze
      środków Ministerstwa Kultury”! Cała ta gigantyczna maszyna promocyjna, jaką ma
      Michnik do dyspozycji, nie jest w stanie zachęcić do kupna jego dzieł grupy
      ludzi na tyle licznej, aby ich sprzedaż była opłacalna choćby na minimalnym
      poziomie. Przeciwnicy Michnika, których rzeszy dorobił się równie licznej, jak
      zwolenników, nie kupują jego książek ze względów oczywistych. Ale zwolennicy?
      Oni również ani myślą. Owszem, ze szczerym ogniem odprawią rytualne pokłony i
      potwierdzą, że Michnik jest wielkim mędrcem, ale sami na wczytywanie się w jego
      mądrości nie mają najmniejszej ochoty. Nie potrzebują w najmniejszym stopniu
      wgłębiać się w jego rozwlekłe wywody o jakobinach czy „polskim piekle”. Po co?
      Przecież i bez tego wiedzą, że są one arcymądre i wspaniałe.

      Nie mogło być inaczej. Takimi metodami, po które Michnik sięgnął, metodami
      zakrzykiwania i zamilczania, etycznego szantażu, moralnego terroru, arbitralnego
      wyrokowania, co podłe, a co szlachetne, wykluczającego wszelkie wątpliwości,
      wszelką dyskusję — nie można sobie wychować zwolenników innych, niż bezmyślni
      potakiwacze. To oczywisty skutek pójścia na skróty, postawienia na argument
      siły, zamiast na siłę argumentów.

      A przecież nie jest to jeszcze najgorsze. Najgorsza, tak sądzę, musi być dla
      niego świadomość — choć nie wiem, czy już ją posiadł — iż klęskę tę zadał sobie
      sam. Rys autentycznego tragizmu Michnikowi nadaje fakt, że
      Michnika-intelektualistę zabił nikt inny, tylko Michnik - polityk. Jest coś
      odrażająco fascynującego, gdy wczytując się w publicystykę Michnika z ostatnich
      kilku dziesięcioleci (a tę lekcję przerobiłem, i jest ona jednym z istotnych
      powodów powstania niniejszej książki), obserwujemy, jak staje się ona coraz
      płytsza, jak potrzeba doraźnego przykopania nakłada kaganiec myślom, jak
      intelektualista sam się ochoczo kastruje, by osiągnąć maksymalną ostrość
      zderzenia czerni i bieli. Jak finezja ustępuje miejsca łopatologii, a analiza
      zanika na rzecz żonglerki faktami, osobami i cytatami, choćby najbardziej
      karkołomnej, byle tylko pozwalała każdego pisarza, każdą postać historyczną i
      każdy autorytet zaprząc do bieżących kampanii prowadzonych akurat przez
      Michnika-polityka.

      Znowu — nie byłby ten upadek tak głęboki, gdyby nie otoczenie się klaką, zawsze
      zachwyconą, zawsze sypiącą komplementami, usłużną. Gotową przyjąć wiwatami każdy
      pomysł szefa, nawet najbardziej bezsensowny i szkodliwy dla niego samego.

      Wielcy myśliciele nie pozostawiają po sobie klakierów. Pozostawiają uczniów,
      całe intelektualne szkoły. Jeśli ktoś twierdzi, że mam w Michniku cenić
      myśliciela — proszę, niech mi pokaże, gdzie owi uczniowie Michnika, i na czym
      polega jego szkoła. Ja, mimo wysiłków, niczego podobnego zauważyć nie mogę.
      Zamiast spójnej myśli, Michnik, jako autor esejów i książek, pozostawia po sobie
      tylko pokrętny styl — styl wyróżniający się wielką zręcznością w gmatwaniu spraw
      prostych, w błyskotliwym prowadzeniu Czytelnika do wniosków całkowicie
      nielogicznych i stwarzaniu wrażenia, że wnioski te zostały w trakcie wywodu
      udowodnione — wrażenia, któremu ulec może tylko ten, który na wstępie lektury
      odżegna się od krytycyzmu i, jak to się dzieje podczas czytania beletrystyki,
      „zawiesi swą niewiarę”.

      Adam Michnik poniósł klęskę, to już dziś oczywiste — ale czy to znaczy, że można
      udać, iż go nigdy nie było? Że wszystkie tezy, które wygłosił, wszystkie
      działania, które zainspirował, nie miały miejsca? Przecież ten człowiek
      zmarnował nam piętnaście lat niepodległości! Współkształtował to kulawe państwo,
      z którego dziś, gdy piszę te słowa, dziesiątki tysięcy młodych, pracowitych,
      przedsiębiorczych i nierzadko dobrze wykształconych obywateli wieją na potęgę
      drzwiami i oknami, do Anglii, do Irlandii, gdziekolwiek, byle dalej, w
      poszukiwaniu normalnego życia. A zarazem — sam został przez nie ukształtowany.
      Bo — i to dla mnie jedna z istotniejszych tez tej książki — mimo całej swej
      politycznej zręczności, Michnik nie stałby się tym, kim się stał, gdyby nie
      trafił w oczekiwanie na kogoś właśnie takiego. Oczekiwanie, którego możemy i
      powinniśmy się dziś wstydzić, ale które po roku 1989 było może najważniejszym, a
      zupełnie do dziś nieopisanym zjawiskiem społecznym.
      • palestrina2005 Cóż zgadzam się - Michnik poniósł klęskę 07.02.07, 17:07
        Nie dodałeś jeszcze jednej klęski.
        Znienawidzona przez niego "gwiazda medialna" Rydzyk ma teraz większy wpływ na
        politykę, wybory, losy państwa niż Michnik.
        Michnik kiedyś potężny, ostatnio miał mniejszy wpływ na wybory niż skrajny,
        trochę folklorystyczny i niszowy Rydzyk.
        To musiał być straszny policzek dla Michnika.
        • 1410_tenrok nie pękaj, torunski flecista z Hammeln już niedług 07.02.07, 17:21
          o wyleci, tak jak jego kacze dzieci. Szalenstwo zawsze kiedys sie konczy, a po
          najgorszej burzy następuje słonce. Tak jak na Słowacji wyleciał Meciar, tak w
          Polsce wylecą kaczory. Tak sie skonczy niestety drugie podejscie prawicy do
          władzy......................

          MON odzyskany
          MSWiA odzyskane
          co następne?
          • niestaly_czytelnik Pamiętaj, że Prawo i Sprawiedliwość 07.02.07, 18:14
            ma wciąż największe poparcie społeczne i jest pewnego rodzaju fenomenem w tym
            względzie - po roku rządów to poparcie się utrzymuje, a nawet czasami jest
            większe, niż w wyborach 2005 r. Żadna dotychczasowa partia rządząca nie
            utrzymywała tak długo takich wyników. Jest to związane oczywiście ze
            skutecznością rządzenia, ale niebagatelny wpływ na to mają też media, które tak
            zaciekle i tak nieuczciwie zwalczają tę partię.

            Występują tu dwa efekty psychologiczne:

            - dychotomia pomiędzy tym co widać, a tym co podają media: politycy PiS są
            opisywani jako najgorsze trolle, a jak przychodzi do pokazania wielu z nich w
            mediach, to okazuje się, że ich poziom jest o wiele wyższy niż polityków innych
            partii - np. pos.pos. Girzyński, Zalewski, Jackiewicz czy Hoffmann (ten młody) -
            spokojne, rzeczowe wypowiedzi, dobry wygląd - wszystko to na tle nienawiści
            sączącej się z ust polityków opozycji. Dychotomia jest też widoczna pomiędzy
            tym, jak stan państwa pokazują media, a tym co widać z "poziomu ulicy" - taka
            prosta rzecz - chyba każdy, czy to pracownik, czy emeryt lub rencista
            doświadczył zmiany na lepsze swoich warunków finansowych w okresie tego rządu -
            podwyżki pensji i emerytur/rent, znalezienie nowej pracy, czy nawet osławione
            wyjazdy do Anglii w przypadku mniej obrotnych. Te wyjazdy są czymś ze
            wszechmiar pozytywnym zarówno dla tych ludzi, jak i dla państwa zasilanego po
            części, czy tego chcą czy nie - ich pieniędzmi.

            - drugi efekt psychologiczny to oczywiście zakonserwowanie wysokiego poparcia
            dla PiS przez jeden ze skutków czarnego PR jakim jest tzw. "efekt oblężonej
            twierdzy" wśród elektoratu.

            Podsumowując, propaganda antypisowska jest integralnym składnikiem wysokiego
            poparcia, czy tego media chcą czy nie. Natomiast bilans dla samych mediów jest
            zdecydowanie ujemny - patrz upadający wizerunek i malejąca skuteczność
            oddziaływania potężnych niegdyś mediów Agory S.A.

            • efik88 Re: Pamiętaj, że Prawo i Sprawiedliwość 07.02.07, 18:46
              a ja jakoś nie wierzę w te badania poparcia społecznego...co kto zleca to inne
              wyniki są...właśnie od jakiegoś roku obserwuję, że tego typu badania nie mają
              sensu. Ile to już razy oglądając jakieś wiadomości w tv dowiadywałam się, że
              PiS ma ogromną przewagę poparcia nad resztą-ok, przerzucam kanał- znowu
              wiadomości i tym razem słyszę o tym że PO to pierwsza partia w Polsce... coś
              chyba nie tak, 5 min. zmienia świat?? Moim zdaniem nie dość że robią te badania
              na zamówienie to jeszcze na wyjątkowo małej grupie ankietowanych...
              pytać sto osób o zdanie i podawać do publicznej wiadomości jako informacje
              sprawdzone i wiarygodne nie sztuka..
              • niestaly_czytelnik Cały czas pamiętaj o "błędzie systematycznym" 07.02.07, 21:56
                "badań" sondażowych w Polsce - partie prawicowe zawsze były niedoszacowane.

                Oczywiście nie wierzę w wyniki sondaży, ale też wiem jaki jest znak
                tego "błędu" systematycznego, więc jeżeli podają, że jest dużo dla PiS-u, to w
                rzeczywistości jest jeszcze więcej.

                A wszystko to pomimo tak upartego urabiania "opinii publicznej"...
      • babette666 Re: czySemka poddał się już badaniom DNA? 07.02.07, 18:45
        nie trudz sie nikt twoich i ziemkiewicza wypocin nie czyta, bo to sa poglady
        eSBeckie tak jak twoje pochodzenie
    • tetradrachma Lepper to ikona IV RP. 07.02.07, 17:07
      To wzór męża i obywatela, to Polak-katolik ! Amen.
      • 1410_tenrok to najbardziej prawy z prawych, o jakiz prawy 07.02.07, 17:22
        miodzio.
      • niestaly_czytelnik Zdecydowanie potwierdzam. 07.02.07, 21:51
        tetradrachma napisał:

        > To wzór męża i obywatela, to Polak-katolik ! Amen.

        Polityk nie mający wyższego wykształcenia jest o wiele inteligentniejszy i
        bardziej elokwentny niż politycy z tytułami doktorskimi i profesorskimi. Jest
        przy tym stosunkowo mało, jak na polityka z tej półki, oddalony od ludzi -
        potrafi nie tylko wypowiadać się, kiedy trzeba, zrozumiałym dla prostych ludzi
        językiem, ale też odwiedzić dotkniętych suszą rolników czy nawet prezentować
        emocje typowo ludzkie, jak np. w przypadku wywołanych przez media szkolnych
        ataków na jego córkę. Ponadto nie jest to polityk kierujący się
        zacietrzewieniem tak charakterystycznym dla opozycji - nawet po konflikcie z
        premierem i opuszczeniu rządu potrafił zrobić bilans zysków i strat dla
        państwa, wracając z powrotem do rządu. Nie pamiętam takiego postawienia
        priorytetów, gdy rozpadała się koalicja AWS-UW czy SLD-PSL.
        Przynależność do PZPR to nie jest w jego przypadku jakaś wielka skaza, a to
        tylko dlatego, że nie pełnił tam żadnych funkcji i nikomu tym samym nie
        zaszkodził. Uważam, że krytykowanie członkostwa w PZPR kogoś z rządu przez
        postkomunistów jest zwykłą obłudą - do PZPR należało 2 mln ludzi, a 99,9 proc.
        z nich tylko dlatego, żeby dostać mieszkanie.
    • misza36 Lepper: Poddałem się już badaniom DNA 07.02.07, 17:13
      Młodzi ludzie mają okazję szarpnąć się dusznym muzealnym klimatem komuny

      Dzięki kaczorom i pisowi młodzi ludzie mają niepowtarzalną szansę poczuć, na
      czym polegała glątwa komuny: ten klimacik inwigilacji, nieustannego
      poszukiwania jakiegoś wroga, "układów", sił rozmaitych "co to im woda na młyn".
      Zrozumieć tę wściekłą i żywiołową niechęć, jaką budzą mordy "polityków" w
      telewizji. Poskręcać się od mowy-trawy: nonsensownej, napuszonej, pełnej
      jakiejś nieokreślonej agresji i żółci, groteskowej i potwornej zarazem,
      powykręcanej od błędów i lapsusów językowych, dziwnych słów i fraz-wytrychów.
      Kaczory i Wasserman to są dosłownie figury z muzeum figur woskowych
      bolszewizmu, tyle że czarnego. Pełno tam w pisie takich figur, takich miernych-
      wiernych, usłużno-agresywnych sekretarzy partyjnych i urzędasów rady narodowej.
      Stalinowskiego ministra spraw zagranicznych, Wiaczesława Mołotowa, nazywano w
      kołach dyplomatycznych "iron ass". Okazuje się, że to postać ponadczasowa i
      ponadustrojowa, którą tabunami można oglądać w pisowskim gabinecie
      postkomunistycznych figur woskowych.
      Wchłaniajcie dzieciaki ten klimat to poczujecie, jak to było w komunie.
      Oglądajcie pilnie te wykopaliska typów z czasów gomułkowszczyzny, te
      pterodaktyle, jaszczury i przedpotopowe szczypawki.


    • tenare Pokażcie na zdjęciu żonę Leppera 07.02.07, 17:30
      żeby ciemny naród sam ocenił, czy nadaje się bardziej do dmuchania niż
      Krawczykowa i czy się umywa do niej czy też nie. Moim zdaniem Pani Krawczyk jest
      niczego sobie ponętną kobietą i wielu mężczyzn by chciało, aby rodziła ich dzieci.
    • trzydziestoletnia Jak wyglada Irena Lepper? 07.02.07, 17:35
      Ma ktos jakies dane na ten temat, bom ciekawa.
      • kornett Re: Jak wyglada Irena Lepper? 07.02.07, 17:50
        w google wpisz "Irena Lepper" i zobaczysz piękną Irenę.
      • zhk Wojna trzydziestoletnia? 07.02.07, 18:04
      • zhk Tu jest 07.02.07, 18:08

        <a href="portal.interia.pl/ok.html?
        url=aHR0cDovL2ltZy5pbnRlcmlhLnBsL3dpYWRvbW9zY2kvbmltZy9QaWVyd3N6ZV9EYW15Xzc2NTY4
        My5qcGdeXl5JcmVuYSBMZXBwZXI7IGZvdC4gTWljaGGzIFJvemJpY2tp> Pikna Irenka</a>
      • zhk Tu jest łuna 07.02.07, 18:09
        portal.interia.pl/ok.html?url=aHR0cDovL2ltZy5pbnRlcmlhLnBsL3dpYWRvbW9zY2kvbmltZy9QaWVyd3N6ZV9EYW15Xzc2NTY4
        My5qcGdeXl5JcmVuYSBMZXBwZXI7IGZvdC4gTWljaGGzIFJvemJpY2tp
      • zhk Za długi link, nie chce się dobrze wpisać.. 07.02.07, 18:11
        Trzeba cały link skopiować do adresu przeglądarki :)

        portal.interia.pl/ok.html?url=aHR0cDovL2ltZy5pbnRlcmlhLnBsL3dpYWRvbW9zY2kvbmltZy9QaWVyd3N6ZV9EYW15Xzc2NTY4
        My5qcGdeXl5JcmVuYSBMZXBwZXI7IGZvdC4gTWljaGGzIFJvemJpY2tp
    • uburama Za alimenty do dna! 07.02.07, 17:37
    • uburama Jak się bada dno? 07.02.07, 17:39
      Trzeba napluć na czyjąś fotkę?
    • tenare Jakby szacowna małżonka Leppera 07.02.07, 17:47
      robiła mu clintona 3 razy w tygodniu,to seks afery by nie było a ciemny naród
      byłby spokojniejszy o losy ojczyzny. Ktoś kiedyś powiedział, że odpowiedzialny
      polityk to taki, który ma uregulowane życie seksualne, czyli jest zaspokojony
      jak nie u żony to u pani, która załatwia sprawy, bierze kasę i nie wychodzi z
      tym na ulicę. Wtedy popęd seksualny nie wali go po głowie tylko polityk
      spokojnie załatwia sprawy istotne dla narodu. W innym przypadku gość kończy tak
      jak premier Izraela.
      • tenare Chciałem jeszcze dodać.... 07.02.07, 18:12
        tak dla wiadomości Pani Ireny Lepper : moja żona wypluwa spermę do chusteczki i
        płucze usta jakimś czymś z apteki. Kochanka w pracy (księgowa)robi to samo i na
        koniec bierze tik-taka, żeby jej małżonek jej nie obwąchał i nie wykrył zapachu
        obcego faceta. Żona to robi z obowiązku małżeńskiego, a kochanka się po prostu
        we mnie zakochała i robi to z miłości.
    • kornett Zniszczyć DNA Leppera bo go rozklonują!! 07.02.07, 17:47
      I to będzie dopiero tragedia narodowa!!
    • zhk Tem buraczany ruj na pewno ją dm.....ał 07.02.07, 18:00
      Trząsł gaciami, ąż furkotało. Bo nie wiedział, czy to on czy nie. Bo może by i
      padło na niego w tej czeredzie "bliższych znajomych" tej "sympatycznej" konitki.
      Z przyczajki zbadał się i porównał ten kwas i wyszło, że zaszła w ciążę akurat
      nie tego dnia gdy on się tam nad nią pocił.
      I teraz struga świętoszka. Przecież i głupi widzi jak to było.
      Całe szczęście, że ten burak jest jednak głupi jak but i nie potrafi maskować
      swojego prawdziwego oblicza
    • plus_k na 100% nie jest ojcem... 07.02.07, 18:04
      ... tak przynajmniej twierdził jeszcze nie tak dawno.

      Zapytam nieśmiało Pana Andrzeja L.: po co w takim razie robił Pan potajemnie
      badania?
      Skoro był Pan pewny, że nigdy kontaktu ze znajoma Anetą nie było czego się
      obawiał?

      Hmm... a może jednak kiedyś tam coś było?
      • wnuk.nerona Boże Mój, spraw, by to Lepper był "tatusiem" 07.02.07, 18:16
        Boże spraw, by to Lepper był tatulą. Dzięki temu, pofrunie pan "profesor" na
        wykłady do wiejskiego "uniwersytetu" ludowego, a asystować mu będzie "pan
        doktór" Maksym-Maksymiuk
        • zhk Tak nie będzie niestety. I tak czeka ich szambo 07.02.07, 18:18
          Prędzej, czy później.
    • krowa115 Lepper: Poddałem się już badaniom DNA 07.02.07, 18:28
      Czy ktoś nie pomyślał, że dziecko zrobił oficer prowadzący który szykował
      zamach stanu
    • wicary Lepper: Poddałem się już badaniom DNA 07.02.07, 19:23
      Panie Leper czy pana żona jest piękna - może to przesada z tą pięknością ale w
      porównaniu do tzw pierwszej damy zwanej TROLEM to p Leper jest b atrakcyjną
      kobietą Ale jedno jest pewne pana żona jest na pewno DARDZO DOBRĄ żoną i
      człowiekiem - nie powinien jej p krzywdzić

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka